Dodaj do ulubionych

Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie

23.01.14, 22:55
Na przyklad dzisiaj. Zadzwonilam do mojej poradni medycyny rodzinnej. Nie dosc ze moja pani doktor byla to jeszcze okazalo sie ze moze mnie przyjac. O godz. 14.20.
Niestety- faktycznie przyjela mnie o 14.32. Czekalam az 12 minut.
Osluchawszy mnie wnikliwie - skierowala na RTG zaznaczajac ze musze przyjsc do niej raz jeszcze na kontrole. Zapisala na karteczce termin w przyszlym tygodniu - upewniajac sie, ze jest dla mnie wygodny. Rtg miescilo sie w prywatnej klinice medycyny estetycznej smile Tam mila pani w recepcji poinformowala mnie ze technik czeka. Wystarczy zapukac. Przeswietlil mnie aparatura najnowszej generacji a nastepnie wreczyl CD z zapisem mych pluc smile i przeprosil ze opis bedzie do odbioru jutro. Ale moge dostac e-mailem jesli sobie zycze. Mila pani w recepcji wreczyla mi karteczke bym dla porzadku oswiadczyla, ze zycze sobie przeslanie wyniku e-mailem. Potem byla wizyta w aptece.

Zajelo mi to wszystko godzine. Uwierzycie ... ? Co za upadek !

tete

Obserwuj wątek
    • wikul Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 23.01.14, 23:27
      t_ete napisała:

      > Zajelo mi to wszystko godzine. Uwierzycie ... ? Co za upadek !
      >
      > tete

      Uprawiasz propagandę - powiedział by Prezes i jego zwolennicy. A ja mogę do lekarza rodzinnego rejestrować się przez internet. Terminy nieodległe ok. miesiąca. W sprawach pilnych trzeba udać się rano i bez kolejki albo po krótkim oczekiwaniu zostanę przyjęty. Po zalogowaniu na mojej stronie mogę się dowiedzieć jakie lekarstwa zostały mi przepisane, gdzie je mogę kupić (podane adresy pobliskich aptek),jakie zamienniki itp. Wyremontowana i przebudowana przychodnia posiada nową windę i pancerny komputer w holu. Gdy przypomnę sobie koszmar sprzed kilku lat to włosy mi się jeżą. Specjalistów (niestety nie wszystkich) mam pod nosem w prywatnej przychodni (umowa z NFZ) ale trzeba czekać kilka tygodni lub miesięcy Ostatnio po wizycie i wykonaniu badań specjalistycznych w imieniu dr neurolog rejestracja powiadomiła mnie o przyspieszeniu wizyty bo p.dr zaniepokoił wynik mojego badania.
      Najbardziej denerwują mnie gó...arze którzy nie mają do czynienia ze służbą zdrowia ale najlepiej wiedzą jak jest źle. Czerpią wiedzę z wypowiedzi tępych polityków rozhisteryzowanych mediów. Im się wydaje że w służbie dopiero się poprawi jak rządzić będzie Prezes. Wówczas wszystko się zmieni. Wszyscy pracownicy służby zdrowia będą wrażliwi, empatyczni, bezinteresowni. Nie będzie już lekarzy leni, lekarzy gburów, lekarzy nieuków. Wszystkie pielęgniarki staną się grzeczne, pracowite i uczynne. I w ogóle zapanuje Raj zwany kiedyś dla niepoznaki IV RP.
      • amityr Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 24.01.14, 11:57
        W lipcu 2013r. poszedłem do lekarza rodzinnego z prośba o skierowanie na profilaktyczne badanie tętnicy szyjnej. Lekarz może dać tylko skierowanie do naczyniowca jeżeli jest choroba danego organu. Musiałem kłamać ,że mam szumy w głowie i połowa krewnych umarła na wylew. Zapisałem się w przychodni specjalistycznej. Czekałem trzy miesiące na wizytę. Tam musiałem u specjalisty znowu kłamać. Dostałem odpowiedź ,że w 2014 roku zostanę powiadomiony o badaniu tętnicy bo mało jest przyznanych pieniędzy przez NFZ. No i czekam. Jakbym był chory naprawdę i nie zrobił prywatnie , na tym samym z reszta urządzeniu to bym już dawno w proch się obrócił. Jeżeli chcesz zrobić jakiekolwiek badanie profilaktyczne najlepiej kłamać jak z nut.
        • t_ete Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 24.01.14, 13:20
          amityr napisał:

          >Dostałem odpowiedź ,że w 2014 roku zostanę powiadomiony o badaniu tętnicy bo mało
          > jest przyznanych pieniędzy przez NFZ.

          Wspolczuje trudnych przejsc. A co ci powiedzieli w NFZ ?

          tete
      • t_ete Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 24.01.14, 13:18
        wikul napisał:

        > Uprawiasz propagandę - powiedział by Prezes i jego zwolennicy.

        smile

        >A ja mogę do lekarza rodzinnego rejestrować się przez internet. Terminy nieodległe ok. miesiąca. W sprawach pilnych trzeba udać się rano i bez kolejki albo po krótkim oczekiw
        > aniu zostanę przyjęty.

        Ja to moge zrobic telefonicznie. W okresach 'grypowych' moze byc problem by umowic sie na ten sam dzien - ale gdy wysoka goraczka, lekarz i tak przyjmie. Nie zdarzyla mi sie jeszcze odmowa w takiej sytuacji.
        I tak jest od wielu lat. Co sie zmienia ? Standard pomieszczen smile Na poczatku bylo dosc siermieznie. Teraz i toaleta dla niepelnosprawnych i wygodna recepcja.

        >Po zalogowaniu na mojej stronie mogę się dowiedzieć jaki
        > e lekarstwa zostały mi przepisane, gdzie je mogę kupić (podane adresy pobliskic
        > h aptek),jakie zamienniki itp. Wyremontowana i przebudowana przychodnia posiada
        > nową windę i pancerny komputer w holu.

        Niesamowite.
        Fantastyczne, ze masz tez info na temat zamiennikow i aptek w ktorych mozesz kupic lekarstwa.


        Gdy przypomnę sobie koszmar sprzed kilk
        > u lat to włosy mi się jeżą. Specjalistów (niestety nie wszystkich) mam pod nose
        > m w prywatnej przychodni (umowa z NFZ) ale trzeba czekać kilka tygodni lub mies
        > ięcy Ostatnio po wizycie i wykonaniu badań specjalistycznych w imieniu dr neuro
        > log rejestracja powiadomiła mnie o przyspieszeniu wizyty bo p.dr zaniepokoił wy
        > nik mojego badania.

        Ze specjalistami jest problem (choc nie wszedzie taki sam) ale zastanawiam sie jak bardzo psuja to przychodnie_molochy (pokazywane z upodobaniem przez TV jako przyklad chaosu i degrengolady w sluzbie zdrowia) ... w ktorych sa 'niby rodzinni lekarze' i masa specjalistow oraz podstawowa diagnostyka. Lekarze rodzinni sa tam traktowani jak wypisywacze skierowan do specjalistow. A gdy juz pacjent do specjalisty trafia - to zapisuje sie na kolejne terminy.
        Zalozenie w reformowanym przed laty systemie bylo inne. Lekarz rodzinny mial byc 'filarem'. Po wizycie u specjalisty, konsultacji - pacjent mial trafiac znow do lekarza rodzinnego i pod jego nadzorem kontynuowac leczenie.
        Poszlo w innym kierunku. I to zle ...

        Ale wiesz, moja lekarka rodzinna zachowuje sie jak trzeba smile Wysyla mnie na konsultacje, badania, nakazuje wrocic ...

        Luksusowa prywatna placowka medyczna (w ktorej zrobili mi wczoraj rtg) oprocz w pelni odplatnych zabiegow, ktore wykonuje - poprzez umowe z lekarka rodzinna (ktora wysyla do nich swoich pacjentow) korzysta tez z pieniedzy publicznych. I jakos sie to wszystkim oplaca ... i prywatnej placowce i lekarce rodzinnej i pacjentom, ktorzy bez kolejki i na super sprzecie sa obslugiwani.

        To proste - ale mysle ze kompletnie niepojete dla politykow.

        > Najbardziej denerwują mnie gó...arze którzy nie mają do czynienia ze służbą zdr
        > owia ale najlepiej wiedzą jak jest źle. Czerpią wiedzę z wypowiedzi tępych poli
        > tyków rozhisteryzowanych mediów. Im się wydaje że w służbie dopiero się poprawi
        > jak rządzić będzie Prezes. Wówczas wszystko się zmieni. Wszyscy pracownicy słu
        > żby zdrowia będą wrażliwi, empatyczni, bezinteresowni. Nie będzie już lekarzy l
        > eni, lekarzy gburów, lekarzy nieuków. Wszystkie pielęgniarki staną się grzeczne
        > , pracowite i uczynne. I w ogóle zapanuje Raj zwany kiedyś dla niepoznaki IV RP

        smile

        Mnie tez wkurza Wikulu. Mam wrazenie ze politycy gadajacy o sluzbie zdrowia w wiekszosci nie wiedza o czym mowia. Nie wiedza kto decyduje o zakupach sprzetu medycznego, o likwidacji oddzialow w szpitalach, myla placowki publiczne z pieniedzmi ze srodkow publicznych, strasza ze prywatnemu wlascicielowi 'nie bedzie sie oplacac' wykonywanie uslug medycznych w ramach kontraktu z NFZ. Rzadkie u politykow celne spostrzezenia grzezna w populistycznym sosie.

        A 'baze' dla glupoty ... niestety 'wypracowuje' TVN24, ktory nic tylko pokazuje przychodnie z klebiacym sie tlumem zdesperowanych starszych ludzi, warszawski szpital, ktory kladzie ludzi na korytarzu albo odmawia przyjec, zrozpaczonych ludzi, ktorym odmowiono opieki, ktorzy utracili bliska osobe itd. Od lat zastanawiam sie DLACZEGO program, ktory zwie sie informacyjnym pokazuje wzorem tabloidu wylacznie 'krew, pot i lzy' - pomijajac nowoczesne szpitale z dwuosobowymi pokojami z lazienka, zinformatyzowany system w poradniach rodzinnych (jak np. Twoja Wikulu), polepszajaca sie jakosc uslug medycznych itd.

        Moze gdyby procz koszmarnych obrazkow z opieki zdrowotnej - pokazano ten 'drugi biegun' - bylaby szansa na dyskusje. Skoro w jednym miejscu ludzie czekaja na wizyte u specjalisty 1 miesiac a w innym ... 8 miesiecy ... to dlaczego ? Dlaczego jeden szpital wyglada jak lazaret z lat piecdziesiatych a inny jak z serialu telewizyjnego ? Dlaczego w jednym szpitalu kobieta bez extra oplat moze rodzic dziecko w dobrych warunkach a w innym jest skazana na pieklo ?

        To zmusiloby politykow, decydentow, lekarzy i roznej masci luminarzy do konkretu. Odebraloby latwa szermierke populistycznymi argumentami, z ktorych najbardziej groteskowy to ten, ze pieniadze w sluzbie zdrowia nie sa najwazniejsze bo najwazniejszy jest pacjent.


        Oczywiscie w s-f rzeczywistosci - mozna oczekiwac ze firma budowlana zakupi material i zbuduje szpital za friko, firmy farmaceutyczne dostarcza leki za darmo, sprzet diagnostyczny przywiezie sw. Mikolaj, elektrownia stanowczo odmowi przyjecia oplat, gazownia bedzie szczesliwa ze moze dostarczyc ogrzewanie, firma cateringowa sprezentuje posilki a caly personel bedzie sie spelnial woluntarystycznie ...

        Prawda jest taka ze - zeby pacjent byl naprawde najwazniejszy - trzeba poteznej kasy. Zeby leczyc go w przyzwoitych warunkach, diagnozowac z uzyciem nowoczesnego sprzetu, stosowac najlepsze dostepne leki i otoczyc opieka fachowego personelu. Wszystko kosztuje.

        A ten ktory reprezentuje pacjenta powinien skupic sie na mrowczych pracach - jak system uszczelnic by z niego 'nie wyciekalo', jak poprawic, usprawnic, polepszyc ...

        Wszelkie bleblania ze system nie dziala, ze trzeba go 'przewrocic' - to belkot leni i ignorantow.

        Dla przypomnienia :
        wspominane (czasem z lezka w oku chwalone) przez politykow - Kasy Chorych polegly bowiem wszystkie partie polityczne oprocz resztek AWS domagaly sie w wyborach parlamentarnych 2001 ich likwidacji, nie ulepszenia, poprawek a calkowitego odejscia od idei regionalnego zawiadywania srodkami finansowymi i zaspokajania potrzeb chorych ; jak wiadomo AWS przegrala te wybory ; scentralizowany NFZ nie spelnil oczekiwan.

        Wobec tego ci sami politycy, ktorzy wczesniej grzmieli ze Kasy Chorych to 'samo zlo' przebakiwali, ze moze trzeba bylo je zostawic i ulepszac system ...

        Juz samo to powinno byc przestroga dla wyborcow. Ta latwosc z jaka dla wygranej w wyborach - a potem pozycji w sejmie - politycy gmeraja swoimi nieudolnymi lapami w czyms co czesto jest byc lub nie byc dla chorych. Przegrywaja chorzy. A politycy nie ponosza za to zadnej odpowiedzialnosci. Zadnej.


        Inni zas - poszli w bardziej radykalnym kierunku - i pozostaja w nim do teraz (PiS) - ze nalezy 'upanstwowic' system ... czyli przywrocic budzetowa sluzbe zdrowia hehehe ... Niektorzy widac maja sentyment do 49 wojewodztw (SLD) a inni do tego by wojewoda rozdzielal kase na szpitale - czyli baze i zgodnie z lista zatrudnionych pracownikow wg. rozporzadzenia o wysokosci zarobkow - na kadre ... Tyle tylko, ze tamten system opieki zdrowotnej padl ... o czym najstarsi powinni pamietac ... ale jakos nie pamietaja lub nie chca.


        Sie rozpisalam ... smile przepraszam ale mialam dluga przerwe w pisaniu na forum


        pozdrawiam serdecznie, tete














    • pro100 oj tam, jest super! 24.01.14, 12:19
      t_ete napisała:

      > Zajelo mi to wszystko godzine. Uwierzycie ... ? Co za upadek !
      >
      > tete
      >

      wizyta u okulisty w prywatnym zołzie z nfz na 15 września, płatna na 19 maja. albo cztery albo 8 miechów, można oczopląsu ze szczęścia dostać
      • t_ete Re: oj tam, jest super! 24.01.14, 13:23
        pro100 napisał:

        > wizyta u okulisty w prywatnym zołzie z nfz na 15 września, płatna na 19 maja. a
        > lbo cztery albo 8 miechów, można oczopląsu ze szczęścia dostać

        Ile zakontraktowal NFZ (tzn. prywatnych czy innych poradni) ?

        tete
        • wikul Re: oj tam, jest super! 24.01.14, 13:52
          t_ete napisała:

          > pro100 napisał:
          >
          > > wizyta u okulisty w prywatnym zołzie z nfz na 15 września, płatna na 19 m
          > aja. a
          > > lbo cztery albo 8 miechów, można oczopląsu ze szczęścia dostać
          >
          > Ile zakontraktowal NFZ (tzn. prywatnych czy innych poradni) ?
          >
          > tete

          Wszystkie konkretne przypadki o których napisali Amityr czy pro100 trzeba traktować z szacunkiem i współczuciem bo wynikają z własnych doświadczeń. Wiadomo że naszej służbie zdrowia daleko do doskonałości ale nie wolno nie dostrzegać poprawy. A już wypisywanie bzdur, w których celuje Perła, przypominających pisowskie czy eseldowskie przemówienia sejmowe, ośmiesza autora.
        • pro100 Re: oj tam, jest super! 24.01.14, 14:19
          t_ete napisała:

          > Ile zakontraktowal NFZ (tzn. prywatnych czy innych poradni) ?
          >
          > tete

          a skąd mnie to wiedzieć? wiem że się wydłużyły terminy, w porównaniu z tym co przed paru laty i tyle.
          • t_ete Re: oj tam, jest super! 24.01.14, 15:50
            pro100 napisał:


            > a skąd mnie to wiedzieć? wiem że się wydłużyły terminy, w porównaniu z tym co p
            > rzed paru laty i tyle.

            Nie sprawdzasz na netowej stronie swojego NFZ ? Nie szukasz miejsc gdzie byc moze sa krotsze terminy ?

            tete
            • wikul Re: oj tam, jest super! 24.01.14, 16:06
              t_ete napisała:

              > Nie sprawdzasz na netowej stronie swojego NFZ ? Nie szukasz miejsc gdzie byc mo
              > ze sa krotsze terminy ?
              >
              > tete


              Tak robi jakaś część społeczeństwa. Narzeka i bezradnie czeka aż wymarzony książe przejmie władzę i za pomocą czarodziejskiej różdżki znikną skorumpowani, gburowci, niewrażliwi, niedouczeni i leniwi lekarze, pielęgniarki staną się uczynne, pracowite i grzeczna a podwojona armia lekarzy będzie czekać na klientów.
              A apteki będą posiadały na składzie wszystkie leki.
              Ja jak w pobliżu nie mam specjalisty lub proponuje odległy termin przy pomocy wyszukiwarki dowiaduję się z jakimi specjalistami NFZ zawarł kontrakty, robię listę wybranych i po wydrukowaniu siadam przy telefonie i telefonuję. Jeszcze nigdy się nie zawiodłem chociaż terminy w niektórych specjalnościach bywają odległe.
              • t_ete Re: oj tam, jest super! 24.01.14, 19:51
                wikul napisał:

                > Ja jak w pobliżu nie mam specjalisty lub proponuje odległy termin przy pomocy w
                > yszukiwarki dowiaduję się z jakimi specjalistami NFZ zawarł kontrakty, robię li
                > stę wybranych i po wydrukowaniu siadam przy telefonie i telefonuję. Jeszcze ni
                > gdy się nie zawiodłem chociaż terminy w niektórych specjalnościach bywają odleg
                > łe.

                Ja robie tak samo. Czasem pomagam tym, ktorzy nie radza sobie z kompem i netem.
                Masz racje ze czasem nie udaje sie znalezc znacznie krotszych terminow - ale zdarzaja sie 'nieco' krotsze. Lepiej czekac 2 miesiace niz 5.

                Przede wszystkim uwazam ze nalezy korzystac ze swoich praw. NFZ w naszym imieniu i za nasze pieniadze zawiera umowy na leczenie - trzeba ich odpytywac, sprawdzac, meczyc wink A jesli zostaniemy zle potraktowani, fatalnie dezinformowani, zlekcewazeni w placowce opieki zdrowotnej - skladac skargi wlasnie w NFZ.

                tete
            • pro100 Re: oj tam, jest super! 24.01.14, 16:56
              t_ete napisała:

              > pro100 napisał:
              >
              >
              > > a skąd mnie to wiedzieć? wiem że się wydłużyły terminy, w porównaniu z ty
              > m co p
              > > rzed paru laty i tyle.
              >
              > Nie sprawdzasz na netowej stronie swojego NFZ ? Nie szukasz miejsc gdzie byc mo
              > ze sa krotsze terminy ?
              >
              > tete

              gdzie mam ponad 80 lat matkę posłać, do warszawy? Polska f się kłania - dwa wybory a oba jednakie.
              • wikul Re: oj tam, jest super! 24.01.14, 18:07
                pro100 napisał:

                > gdzie mam ponad 80 lat matkę posłać, do warszawy? Polska f się kłania - dwa wyb
                > ory a oba jednakie.


                Nie posłać a zawieść. Mieszkanie poza Warszawą ma swoje wady i zalet. Sądzisz że jak zmienią się rządy to będzie inaczej ?
              • t_ete Re: oj tam, jest super! 24.01.14, 19:44
                pro100 napisał:

                > gdzie mam ponad 80 lat matkę posłać, do warszawy? Polska f się kłania - dwa wyb
                > ory a oba jednakie.

                Nie wiem gdzie mieszkasz Pro100.

                Na glownej stronie NFZ www.nfz.gov.pl z lewej strony sa oddzialy wojewodzkie. Wejdz w odpowiedni i kliknij zakladke 'informacje dla pacjenta' lub od razu 'gdzie sie leczyc' - i poszukaj placowki swiadczacej odpowiednie uslugi.

                Moja ekstesciowa ma ponad 80 lat. Wprawdzie z internetu nie korzysta ale wie ze do NFZ trzeba telefonowac w takiej sytuacji. Jesli jest w jako takiej formie - wsiada w tramwaj i jedzie do NFZ. Sama sie dziwie jak wiele rzeczy udaje jej sie zalatwic smile Jasne ze nie wszystko ...

                tete
                • pro100 Re: oj tam, jest super! 24.01.14, 23:16
                  t_ete napisała:

                  terminy co podałem to zołz niepubliczny. publiczny mniej wiecej to samo. to terminy żeby pan doktor zapytał "co pani jest?" a terminy na operację zaćmy to osobna para kaloszy, nie w miesiącach a w latach. kto dożyje ten przejrzy na oczy. tak to w słupsku wygląda.
                  • t_ete Re: oj tam, jest super! 24.01.14, 23:59
                    pro100 napisał:

                    > t_ete napisała:
                    >
                    > terminy co podałem to zołz niepubliczny. publiczny mniej wiecej to samo. to ter
                    > miny żeby pan doktor zapytał "co pani jest?" a terminy na operację zaćmy to oso
                    > bna para kaloszy, nie w miesiącach a w latach. kto dożyje ten przejrzy na oczy.
                    > tak to w słupsku wygląda.

                    No to smutne. Rece opadaja. Z operacja zacmy w moim wojewodztwie jest podobnie.

                    tete
                    • pro100 schowaj babci dowód 25.01.14, 17:53
                      t_ete napisała:

                      > > tak to w słupsku wygląda.
                      >
                      > No to smutne. Rece opadaja. Z operacja zacmy w moim wojewodztwie jest podobnie.
                      >
                      > tete

                      będzie już nie potrzebne. i tak nie zobaczy gdzie krzyżyk postawić.
                      • t_ete Re: schowaj babci dowód 26.01.14, 22:23
                        pro100 napisał:


                        > będzie już nie potrzebne. i tak nie zobaczy gdzie krzyżyk postawić.

                        Niestety nie moge juz babci schowac dowodu. Zeby uprzedzic kolejne propozycje - rodzicom tez juz nie.

                        Najbardziej paradoksalne jest to ze stale rosnie liczba wizyt u specjalistow (zreszta gdyby sie komus chcialo - moglby przesledzic jak w ostatnich latach rosly wydatki NFZ na specjalistyke ambulatoryjna) - i nadal rosna kolejki do specjalistow. Czy niewlasciwy jest zakres dzialania lekarza rodzinnego ? Za maly ? Czy specjalista powinien konsultowac - a leczenie prowadzic lekarz rodzinny ? Pewnie w wielu przypadkach mogloby tak byc. Dlaczego tak sie nie dzieje ?

                        Dosc mam przewracania papki przez politykow - chcialabym posluchac co eksperci w tej sprawie mysla.

                        A wracajac do operacji zacmy - mam pytanie : czy szanowny pro100 posiada wiedze jaka liczbe tych zabiegow przeprowadzono w ciagu ostatnich powiedzmy 13 lat - i jaka byla liczba przeprowadzonych operacji w roku 2000 - a jaka w 2013 ? Bardzo by to ulatwilo konkluzje.

                        tete
    • perla w Polsce jest 1500 karetek pogotowia 24.01.14, 12:37
      co daje, że 1 karetka przypada na 25 tys. Polaków.
      Natomiast rząd ma 1700 limuzyn właśnie.
      • wikul Re: w Polsce jest 1500 karetek pogotowia 24.01.14, 13:39
        perla napisał:

        > co daje, że 1 karetka przypada na 25 tys. Polaków.
        > Natomiast rząd ma 1700 limuzyn właśnie.


        Czerpiesz te brednie z jakiejś strony kabaretowej zamiast dowiedzieć się u źródła.

        www.sadistic.pl/rzad-ma-wiecej-limuzyn-niz-polska-karetek-vt263474.htm

        Przede wszystkim w Polsce nie ma monopolu na transport medyczny. Jest wielka ilość środków transportu prywatnego który w przypadku zawarcia umowy z NFZ , wozi chorych za darmo.

        Transport sanitarny w ramach umowy z NFZ
        Transport sanitarny nie stanowi odrębnego przedmiotu umów zawieranych przez NFZ ze świadczeniodawcami. Oznacza to, że świadczeniodawca w ramach środków finansowych określonych w umowie jest zobowiązany do zapewnienia usług transportu sanitarnego w przypadkach określonych w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.



        pl.wikipedia.org/wiki/Pogotowie_ratunkowe
        www.zdrowie.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/transport-sanitarny-w-ramach-umowy-z-nfz
        www.google.pl/search?q=transport+medyczny+w+Polsce&oq=transport+medyczny+w+Polsce&aqs=chrome..69i57j0.26288j0j8&sourceid=chrome&espv=210&es_sm=93&ie=UTF-8#q=transport+medyczny+w+Polsce&start=10

        A jeżeli chodzi o limuzyny rządowe to przebiłeś Fakt prawie 6 - krotnie. Pilny uczeń Prezesa.

        www.fakt.pl/Rzad-ma-300-limuzyn-Rzadowe-samochody-i-kierowcy-Limuzyny-rzadu-Tuska-Ile-limuzyn-ma-rzad-Tuska,artykuly,152819,1.html
      • t_ete Re: w Polsce jest 1500 karetek pogotowia 24.01.14, 13:49
        perla napisał:

        > co daje, że 1 karetka przypada na 25 tys. Polaków.
        > Natomiast rząd ma 1700 limuzyn właśnie.

        To taki sms-owy argument wink

        W liczbie karetek (bo oczywiscie masz na mysli takie karetki wyposazone w sprzet ratujacy zycie a nie zwykle karetki-przewozowki, ktore przewoza pacjenta ze szpitala do szpitala czy tez dowoza lekarza do chorego) nie ma prostego przeliczenia na liczbe mieszkancow. Wazny jest teren - gestosc zaludnienia. Gdyby brac pod uwage wylacznie liczbe mieszkancow - to na terenie slabiej zaludnionym - liczba karetek bylaby mniejsza a odleglosci do pokonania wieksze. Nikt by sie nie doczekal.

        Temat nosny ale nie obraz sie, politycy belkoca, nie powtarzaj za nimi.

        Wiele problemow wynika z kiepskiej organizacji (takze dzialania tzw. opieki nocnej), bledow ludzkich a nie z tego ze jest za malo karetek, sprzetu.

        Bywa ze w budynku aspirujacym do nazwy : szpital - umieraja ludzie, co gorsza - dzieci. Pojawiaja sie pytania : czy moznaby uratowac zycie chorego gdyby szpital mial wlasna przewozowke ? lepsza umowe z firma przewozowa ? prawdziwe ladowisko dla helikopterow ? a moze chodzi o lekarzy - i ich profesjonalizm ?

        tete




    • rusec11 Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 24.01.14, 12:46
      nu jesli w stettinie upadek to we breslau wzniesienie sie (w oparach absurdu).
      termin nfz na dzis do przychodni choroby naczyn na listopads/grudzien. do specjalisty odplatnie (za 90 dych) do 4 tygodni, profesrurki (140 zlociszy) od zaraz. zabieg zasmy (nfz) po 4 latach jedno oko za darmo drugie sukalekarska chce kasy (kopierta). i takie tam dalniejsze polszy rzeczywistosci.

      he...he...
      • t_ete Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 24.01.14, 13:59
        rusec11 napisał:

        > nu jesli w stettinie upadek to we breslau wzniesienie sie (w oparach absurdu).
        > termin nfz na dzis do przychodni choroby naczyn na listopads/grudzien. do specj
        > alisty odplatnie (za 90 dych) do 4 tygodni, profesrurki (140 zlociszy) od zaraz


        We wszystkich 7 poradniach chorob naczyn sa we Wroclawiu takie terminy ? W pozostalych w wojewodztwie tez ?

        > . zabieg zasmy (nfz) po 4 latach jedno oko za darmo drugie sukalekarska chce ka
        > sy (kopierta). i takie tam dalniejsze polszy rzeczywistosci.
        >
        > he...he...

        Doliczyłam sie 18 placowek zajmujacych sie zacma w wojewodztwie dolnoslaskim. Wszedzie takie terminy ?

        tete
        • rusec11 Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 29.01.14, 12:18
          t_ete napisała:
          > We wszystkich 7 poradniach chorob naczyn sa we Wroclawiu takie terminy ? W pozo
          > stalych w wojewodztwie tez ?
          > Doliczyłam sie 18 placowek zajmujacych sie zacma w wojewodztwie dolnoslaskim. W
          > szedzie takie terminy ?
          tete

          proponujesz osobam +70 (o takich petentow mi sie rozchodzilo) wyszukiwac w panaramie firm 7 pardn i 18 placowek?
          nie rob dziewczyno jaj, jesli bym twuj ziomal chcial toby wykombinowal jedynom ewydencye wojedodzkom dla bardziej i mniej rozgarnietych pacyentow.

          ba, dzialania rezymopwych wladz wskazuja na rozpierduche pozostalosci komuszych struktur w mz w celu obrzydzenia plebsowi uslug zdrowotnych dla szybszegho prywatyzowania dusz i dup spoleczenstwa polskiego.
          smile
          • t_ete Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 29.01.14, 12:45
            rusec11 napisał:

            > proponujesz osobam +70 (o takich petentow mi sie rozchodzilo) wyszukiwac w pana
            > ramie firm 7 pardn i 18 placowek?
            > nie rob dziewczyno jaj, jesli bym twuj ziomal chcial toby wykombinowal jedynom
            > ewydencye wojedodzkom dla bardziej i mniej rozgarnietych pacyentow.

            Moja ekstesciowa +80 telefonuje do regionalnego NFZ lub (jesli jest w jako takiej formie) - jedzie tam osobiscie. Czasem udaje jej sie wyszukac krotsze terminy np. rehabilitacji.

            > ba, dzialania rezymopwych wladz wskazuja na rozpierduche pozostalosci komuszych
            > struktur w mz w celu obrzydzenia plebsowi uslug zdrowotnych dla szybszegho pry
            > watyzowania dusz i dup spoleczenstwa polskiego.

            W celu obrzydzenia ? Hmmm ...
            Jak myslisz - ile operacji zacmy przeprowadzano kilkanascie lat temu ?
            Ile przeprowadzano by teraz gdyby nie nastapila prywatyzacja niektorych uslug medycznych ?
            Ile operacji zacmy rocznie przeprowadza sie aktualnie w calym kraju ? Ile z nich w placowkach publicznych, ile w niepublicznych zwiazanych kontraktem z NFZ a ile w prywatnych i na koszt pacjenta ?

            Skad tak duze kolejki na ten zabieg ? Za malo srodkow z NFZ ? Za malo specjalistow ?
            A jesli za malo srodkow finansowych na ten cel - to jak je zwiekszyc ? "Zdjac" z innych swiadczen ? A jesli tak - to z ktorych ? Moze z refundacji lekow ?
            A moze nie 'zdejmowac' - ale zwiekszyc skladke na ubezpieczenie zdrowotne ?

            Znasz odpowiedz ?

            tete
            • rusec11 Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 30.01.14, 11:36
              t_ete napisała:
              > Moja ekstesciowa +80 telefonuje do regionalnego NFZ lub (jesli jest w jako taki
              > ej formie) - jedzie tam osobiscie. Czasem udaje jej sie wyszukac krotsze termin
              > y np. rehabilitacji.

              tez znam pare osob +70 bardziej sprawnych umyslowo niz niejeden 30-latek, ale to wcale nie znaczy ze system musi stwarzac co raz nowsze przeszkody w dostepnosci do swiadczen opieki zdrowotnej.

              >
              > Skad tak duze kolejki na ten zabieg ? Za malo srodkow z NFZ ? Za malo specjalis
              > tow ?
              > A jesli za malo srodkow finansowych na ten cel - to jak je zwiekszyc ? "Zdjac"
              > z innych swiadczen ? A jesli tak - to z ktorych ? Moze z refundacji lekow ?
              > A moze nie 'zdejmowac' - ale zwiekszyc skladke na ubezpieczenie zdrowotne ?
              >
              > Znasz odpowiedz ?
              >
              > tete

              prosze pani, piniadzy sa na sasiednim watku, gdzie sie dyskutuje o zasadnosci zakupu strzelajaco-plywajacego zelastwa.
              bez populistycznej otoczki trza niewatpliwie stwierdzic ze sprawy nfz wymagaja gruntownego i systemowego rozwiazania od redukcyi zbednych i kosztownych uslug i zasobow ludzkich po podniesieniu jakosci wykonywanych swiadczen pod rygorem odpowiedzialnosci karnej, z niezwlocznym od teraz opodatkowaniem ccalosci tej szarej strefy czyli panstwowej i prywatnej sluzby zdrowia.

              smile
              • t_ete Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 30.01.14, 17:19
                rusec11 napisał:


                > bez populistycznej otoczki trza niewatpliwie stwierdzic ze sprawy nfz wymagaja
                > gruntownego i systemowego rozwiazania od redukcyi zbednych i kosztownych uslug
                > i zasobow ludzkich po podniesieniu jakosci wykonywanych swiadczen pod rygorem o
                > dpowiedzialnosci karnej, z niezwlocznym od teraz opodatkowaniem ccalosci tej sz
                > arej strefy czyli panstwowej i prywatnej sluzby zdrowia.

                Z tym sie w wiekszosci zgadzam.
                Wiesz co ja zrobilabym natychmiast - gdybym miala mozliwosci decyzyjne ? Wprowadzilabym zasade : jesli lekarz rodzinny kieruje na konsultacje do specjalisty - to ow lekarz specjalista blyskiem przekazuje wynik owej konsultacji lekarzowi rodzinnemu, ktory kontynuuje leczenie zgodnie z zaleceniami specjalisty. Dorzucilabym do stawki per capita lekarzowi rodzinnemu i poszerzylabym zakres badan, na ktore zobowiazany jest kierowac pacjentow.
                Wzmocnilabym kontrole jakosci swiadczen. Trzeba byloby zmienic ustawe o NFZ bowiem aktualna wymaga powiadomienia swiadczeniodawcy o terminie i zakresie kontroli ... a to sie w wielu wypadkach mija z celem.

                Ja wiem ze dla wiekszosci ludzi NFZ to 'wujek samo zlo' ... ze gowniane procedury, ze slaba wycena swiadczen, ze biurokracja ... ale zycie czesto pokazuje, ze 'pies jest pogrzebany' gdzie indziej. To 'problem ludzki'. Szpital we Wloclawku - i smierc nienarodzonych dzieci, ktore mogly zyc - gdyby nie zlekcewazenie wlasnie procedur . Nie moge zrozumiec dlaczego nie zrobiono tej cesarki w nocy tylko odlozono ja do rana. Byly wszelkie wskazania ze trzeba to zrobic pilnie. Ludzie za to odpowiedzialni powinni stracic prawo wykonywania zawodu i isc do wiezienia.

                Tak ... ten ordynator we Wloclawku to bardzo typowa postac. Wazna osobistosc. Ordynatura w publicznym szpitalu i prywatna praktyka. Wiekszosc ordynatorow w polskich szpitalach tak funkcjonuje.

                Ciekawe dlaczego w Niemczech lekarz musi wybrac - albo - albo ?
                A u nas krzyk ze to ogranicza wolnosc zawodu lekarza ...

                Czy prywatna praktyka bez posady w szpitalu dzialalaby tak sprawnie ?

                tete

    • pikrat Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 24.01.14, 16:01
      Tylko prywatyzacja rozwiąża problemy, które tu i ówdzie się pojawiają. Ja należę od poczatku dorosłosci do przychodni Portowej. Od czasów, kiedy mieściła się w zaadoptowanym budynku przy ul. Kapitańskiej aż do czasów dzisiejszych, kiedy to za Gierka powstał nowy budynek z przychodnią dla pracowników gospodarki morskiej. W nowym ustroju niespecjalnie się tam zmieniło. Ostatnimi laty jednak przychodnię sprywatyzowano i jest jak należy. Osoby chore nie oczekują w kolejce do rejestracji. Jest jak w ZUS: automat wydaje bilecik i pacjent siedząc w poczekalni oczekuje na wywołanie i wyświetlenie jego numeru na monitorze.

      Uruchomiono także rejestrację internetową, z której ja z ogromnym zadowoleniem korzystam.
      Nie mam w zasadzie problemów z dostaniem się do specjalistów a do lekarza rodzinnego rejestruję się praktycznie na bierząco.

      W przychodni systematycznie remontuje się gabinety, a z zewnątrz budynek ocieplono i wykonano estetyczną elewację. Od razu widać rękę gospodarza. Kiedy słyszę narzekania na prywatyzację to wiem, że wynika to z głupoty albo złośliwości. Ciekawe, że tyle lat po zmianie ustroju są jeszcze wciąż przeciwnicy prywatyzacji. Wyobrażam sobie, że kupują wciąż w Społem.smile

      Szpitale, znów laurka. Ja w ubiegłym roku przechodziłem dwie operacje. W szpitalu była Ameryka, kiedy porównałem mój pobyt w innym szpitalu sprzed dwunastu lat.

      Moja żona przez dwa lata była dializowana. Co drugi dzień przyjeżdzał transport medyczny pod dom a po dializie odwoził. Na stacji dializ miłe pieledniarki i lekarze. Sterylna czystość a po dializie herbatka i kanapki. Wydawałoby się, że lepiej być nie może a jednak podczas licznych pobytów w szpitalach zona dowiedziała się, że w innych miastach i miasteczkach powstają PRYWATNE stacje dializ, gdzie każdy dializowany może ogladać telewizję a posiłek po dializie jest urozmaicony a nie jak w PSK wciąż taki sam. Czyli niezły poziom w wykonaniu prywatnym jest jeszcze lepszy. Żona podczas dializ przechodziła kwalifikacje do przeszczepu i ostatecznie została zakwalifikowana. Spodziewaliśmy się, że przeszczep nastapi w ciągu roku od zakwalifikowania a tu niespodzianka: sam profesor zadzwonił z informacją>
      "Mamy nerkę dla pani, czy jest pani zdecydoowana? To proszę możliwie jak najszybciej przybyć do szpitala. Operowano w nocy. Byłem ją odwiedzić. Wszystko w porzadku. Po dwóch tygodniach opuściłą szpital z plikiem recept i tu konsternacja. Niektóre leki kosztowały 6.000 złotych, inne po 1.000. Pacjent płacił jednak niewiele, jakieś drobne kwoty w ryczałcie.

      Reasumując... z pewnością nic nie jest tak dobre by nie mogłoby być lepsze, ale cieszmy się tym co jest t tym także, ze słuzba zdrowia zmierza w dobrym kierunku. Zauważ, tete, kto na słuzbę narzeka: koła katolicko pisowskie i jakiś jeden Rusek smile Można odnieść wrażenie, że z tym narzekaniem wpisują się w rolę pozytecznych idiotów. Pozytecznych z punktu widzenia politycznych potrzeb ich idoli: małego kurdupla, który udaje konserwatystę a chce państwowych szpitali, kretyn jeden. No widział ktoś takiego konserwatystę?
      • wikul Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 24.01.14, 16:14
        pikrat napisał:

        > Tylko prywatyzacja rozwiąża problemy, które tu i ówdzie się pojawiają. Ja należ
        > ę od poczatku dorosłosci do przychodni Portowej. Od czasów, kiedy mieściła się
        > w zaadoptowanym budynku przy ul. Kapitańskiej aż do czasów dzisiejszych, kiedy
        > to za Gierka powstał nowy budynek z przychodnią dla pracowników gospodarki mors
        > kiej. W nowym ustroju niespecjalnie się tam zmieniło. Ostatnimi laty jednak prz
        > ychodnię sprywatyzowano i jest jak należy. Osoby chore nie oczekują w kolejce d
        > o rejestracji. Jest jak w ZUS: automat wydaje bilecik i pacjent siedząc w pocze
        > kalni oczekuje na wywołanie i wyświetlenie jego numeru na monitorze.

        Nie tylko prywatyzacja. Wszystko zależy od ludzi. Niektóre prywatne przychodnie upodabniają się do publicznych i odwrotnie. Taki system bilecikowy istnieje również w niektórych przychodniach w Warszawie np. w Cepelku (d.wojskowa przychodnia lekarska udostępniona wszystkim). Na bilecie jest godz. przyjęcia, nazwisko lekarza, nr gabinetu itp. Nie ma żadnych scysji, wszystko widać na papierku.
        • pikrat Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 24.01.14, 16:22
          wikul napisał:

          > Nie tylko prywatyzacja.

          Wikul, każdy prywaciarz jest nastawiony na zysk. Nieuprzejmy lekarz czy ktokolwiek z presonelu spowodują, że pacjent wyniesie się tam, gdzie będzie lepiej traktowany, czyli do... konkurencji.
          • wikul Re: Sluzba zdrowia stacza sie nieodwolalnie 24.01.14, 18:11
            pikrat napisał:

            > Wikul, każdy prywaciarz jest nastawiony na zysk. Nieuprzejmy lekarz czy ktokolw
            > iek z presonelu spowodują, że pacjent wyniesie się tam, gdzie będzie lepiej tra
            > ktowany, czyli do... konkurencji.

            Też tak myślałem ale nie zawsze się to sprawdza, niestety. Choćby dlatego że nie ma gdzie, bo najbliższa konkurencja jest kilka kilometrów dalej.
            • t_ete Pikrat i Wikul 24.01.14, 19:31
              W mojej opinii obydwaj macie racje.

              Ja takze uwazam ze 'panskie oko konia tuczy'. Pacjenci maja lepsze warunki tam - gdzie komus zalezy. W wiekszosci przypadkow - zalezy prywatnemu wlascicielowi - szczegolnie gdy ma konkurencje. Ale gdy konkurencji brak ... zakrada sie lenistwo wink

              Sa placowki opieki zdrowotnej samorzadowe (czy inne) - ktore swietnie daja sobie rade, dbaja o pacjenta, szukaja lepszych, przyjaznych rozwiazan. Widac wladze samorzadowe mialy szczescie do zatrudnienia odpowiedniego szefa - a szef wykazuje sie talentem, konsekwencja, cierpliwoscia i odwaga. Nie jest wykluczone ze chwala go pacjenci ale pracownicy wyklinaja (znam taki przypadek).

              Ja nie mam nic przeciwko prywatyzacji. Oprocz Pogotowia, ktore wg. mnie raczej powinno byc panstwowa sluzba podobnie jak policja czy straz pozarna. inna sprawa z firmami zajmujacymi sie przewozem chorych.
              Zgadzam sie ze PiS zrobil z prywatyzacji przychodni czy szpitali - straszak. Szkoda ze wiele osob przyjmuje ten straszak tak bezrefleksyjnie sad

              tete
              • amityr Re: Pikrat i Wikul 24.01.14, 21:05
                Sam jestem dziadkiem ale dobrze ,że po babci zostało trochę "świnek" a nawet się oprosiły,to prywatna służba zdrowia nie będzie mi tak straszna.
    • krates-8 cerowanie kondonów jest super.. ale drogo kosztuje 25.01.14, 06:44
      poszedłem ze skierowaniem do kardioga
      15 stycznia
      zaproponowano mi wizytę w styczniu 2014
      okazuje się że wolne terminy na 2013
      były już przydzielane
      od początku roku
      no i się skończyły tydzień temu
      to samo w drugiej przychodni która ma kontrakt z nfz

      trudno zapłacę prywatnie
      120 konsultacja
      jeśli będzie konieczne echo serca lub tp
      to kolejne 120

      pytanie gdzie są moje składki?
      płaciłem ponad 300 co miesiąc
      nie korzystałem
      i teraz nie skorzystam bo nie mogę
      może powędrowały do tete
      dlatego zadowolona

      drugie pytanie
      co zrobi jakaś babcia z chorym sercem
      może nie doczekać
      chętnie bym moje składki
      przeznaczył na leczenie takiej babci
      ale gdzie one są

      wybrałem się do miasta
      do kliniki w której mają też ortodontę
      z całą trójką dzieci na kontrolę
      najpierw dentysta
      bardzo sprawnie, nie powiem
      okazało się
      że zgryz najstarszej (11) kwalifikuje się
      do natychmiastowego leczenia aparatem
      zanim skończy się okres szybkiego wzrostu
      a u średniej i u najmłodszego
      trzeba czekać aż wyjdzie większość stałych
      ok
      pierwszy termin u ortodonty?
      kwiecień 2019
      tak... pierwszy wolny termin za 5 lat
      z tym że nfz płaci za ortodontę tylko do 12 roku życia
      a leczenie ortodontyczne zaczyna się
      kiedy wyjdą zęby stałe
      co może trwać do 12 roku właśnie
      tu podpowiadam biurwom z nfz-u
      że gdyby wprowadzić przyjęcia do ortodonty
      tylko ze skierowaniem od dentysty
      to można by oszczędzić mnóstwo kasy
      na aparatach ortodontycznych
      taki aparat to minimum 600
      a zwykle ok 3000
      teraz dzięki istniejącej luce
      można obejść nie dość chytrze pomyślany przepis
      wystarczy zapisać dziecko do ortodonty
      kiedy ma 5 lat i wszystkie mleczne zęby
      za pięć lat, kiedy już będzie wiadomo
      czy potrzebuje aparatu
      miejsce w kolejce jak znalazł

      • t_ete Re: cerowanie kondonów jest super.. ale drogo kos 26.01.14, 22:42
        krates-8 napisał:

        > poszedłem ze skierowaniem do kardioga
        > 15 stycznia
        > zaproponowano mi wizytę w styczniu 2014
        > okazuje się że wolne terminy na 2013
        > były już przydzielane
        > od początku roku
        > no i się skończyły tydzień temu
        > to samo w drugiej przychodni która ma kontrakt z nfz
        >
        > trudno zapłacę prywatnie
        > 120 konsultacja
        > jeśli będzie konieczne echo serca lub tp
        > to kolejne 120
        >
        > pytanie gdzie są moje składki?
        > płaciłem ponad 300 co miesiąc
        > nie korzystałem
        > i teraz nie skorzystam bo nie mogę
        > może powędrowały do tete
        > dlatego zadowolona

        Szukasz na forum tego kto pozarl Twoje skladki. To znaczy ze w rodzinie nikt przewlekle nie choruje i generalnie nie korzysta z pomocy lekarskiej, szpitalnej, specjalistycznej, rehabilitacyjnej ani sanatoryjnej. Takze wsrod Twoich przyjaciol nikt nie cierpi na chorobe nowotworowa, nie jest dializowany ani nie czeka na przeszczep. Odetchnij z ulga.


        tete






        • krates-8 Re: cerowanie kondonów jest super.. ale drogo kos 26.01.14, 23:59
          no teraz to pojechałaś
          sugerujesz ni mniej ni więcej
          że gdyby nie nfz
          to zostawiłbym rodzinę lub przyjaciół
          w ciężkiej chorobie bez pomocy

          to świetny argument
          ale przeciwko nfz
          i całej reszcie biurokratów
          pasożytujących na służbie zdrowia

          otóż właśnie nie są oni wcale potrzebni
          bo rodzina i przyjaciele
          mogą sobie sami pomagać
          w trudnej sytuacji
          • t_ete Re: cerowanie kondonów jest super.. ale drogo kos 27.01.14, 00:23
            krates-8 napisał:

            > no teraz to pojechałaś
            > sugerujesz ni mniej ni więcej
            > że gdyby nie nfz
            > to zostawiłbym rodzinę lub przyjaciół
            > w ciężkiej chorobie bez pomocy

            Nic nie pojechalam. To Ty zasugerowales ze pozarlam Twoja skladke. Solidaryzm (w powszechnym ubezpieczeniu) na tym polega ze placimy wszyscy (za niektorych placi budzet) ale korzystaja ci, ktorzy potrzebuja.
            Twoje 300 PLN, moje i setek tysiecy innych ludzi sklada sie na to ze jakis hipochondryk lazi do lekarza co miesiac i jakies dziecko zatrute muchomorem dostaje szanse na zycie po przeszczepie watroby, i czyjas zona szczesliwie przechodzi przez leczenie nowotworu a czyjas corka pomimo wieloletnich cyklicznych hospitalizacji - umiera.

            > to świetny argument
            > ale przeciwko nfz
            > i całej reszcie biurokratów
            > pasożytujących na służbie zdrowia

            Biurokracje i pasozytowanie mozna zarzucic absolutnie kazdemu ubezpieczycielowi. Byla taka swietna ksiazka (chyba takze film powstal) Zaklinacz deszczu - o walce z ubezpieczycielem by pokryl koszty leczenia chorego na bialaczke. W Stanach akcja sie dziala.

            > otóż właśnie nie są oni wcale potrzebni
            > bo rodzina i przyjaciele
            > mogą sobie sami pomagać
            > w trudnej sytuacji

            Jasna rzecz. Jesli maja odpowiednio duze pieniadze by zaplacic za leczenie. Zeby udzwignac koszty niektorych zabiegow ludzie musieliby sprzedac mieszkanie. I mogloby nie wystarczyc.

            tete
            • krates-8 Re: cerowanie kondonów jest super.. ale drogo kos 27.01.14, 01:08
              t_ete napisała:

              > Twoje 300 PLN, moje i setek tysiecy innych ludzi sklada sie na to ze jakis hipo
              > chondryk lazi do lekarza co miesiac i jakies dziecko zatrute muchomorem dostaje
              > szanse na zycie po przeszczepie watroby, i czyjas zona szczesliwie przechodzi
              > przez leczenie nowotworu a czyjas corka pomimo wieloletnich cyklicznych hospita
              > lizacji - umiera
              .

              od tego są organizacje charytatywne
              i dobrowolna jałmużna
              nawet teraz
              ograbieni wstępnie
              przymusowym opłacaniem biurokracji nfz
              i powszechnej bezpłatnej służby zdrowia
              ludzie chętnie i hojnie płacą na rzecz osób potrzebujących
              nie tylko przez fundacje jak wośp
              ale też bezpośrednio
              internet ułatwia szybkie dotarcie z apelem do sponsorów

              > Biurokracje i pasozytowanie mozna zarzucic absolutnie kazdemu ubezpieczycielowi
              > . Byla taka swietna ksiazka (chyba takze film powstal) Zaklinacz deszczu - o w
              > alce z ubezpieczycielem by pokryl koszty leczenia chorego na bialaczke. W Stana
              > ch akcja sie dziala.


              owszem
              ale nieefektywność monopolisty
              nie jest ograniczona konkurencją
              a nieefektywność przymusowego monopolisty
              jest niczym nieograniczona
              w tym momencie
              w sumie muszę przyznać że
              nfz jak na obligatoryjnego i jedynego dostawcę
              i tak całkiem nieźle działa 8)

              > Jesli maja odpowiednio duze pieniadze by zaplacic za leczenie. Zeb
              > y udzwignac koszty niektorych zabiegow ludzie musieliby sprzedac mieszkanie. I
              > mogloby nie wystarczyc.


              teraz też się to dzieje często
              ludzie sprzedają mieszkania
              nie tylko na leczenie
              ale też z powodu utraty pracy
              błędnych kredytów czy inwestycji
              i pomyśl
              niektórzy z nich gdyby zaoszczędzili na ubezpieczeniu zdrowotnym
              mogliby jednak uniknąć utraty mieszkania
              idąc zaś tropem pełnego bezpieczeństwa
              gdyby państwo przejęło nad nimi pełną kuratelę
              zabierając nie 60% dochodu tylko 99%
              to można by uniknąć wszelkiego ryzyka
              trzeba tylko wszystkich skoszarować
              i poddać dyscyplinie zapewniającej pełne bezpieczeństwo
              ja mam nadzieję, że zawrócimy z tej ślepej uliczki
              zwrócimy ludziom wolność decydowania o sobie
              w tym także podejmowania ryzyka
              i swobodnego wyboru
              czy się ubezpieczać czy nie
              od czego i do jakiej kwoty
    • krates-8 krótkie proste pytanie do tete 25.01.14, 06:47
      skoro nfz jest taki dla nas dobry
      to dlaczego jest przymusowy?

      ja bym ci chętnie oddał mój
      płać podwójną składkę
      i korzystaj podwójnie
      • amityr Re: krótkie proste pytanie do tete 25.01.14, 11:26
        Większość pieniędzy z NFZ idzie na zakontraktowane pensje lekarzy.Aktualnie NFZ otrzymuje 60mld zł. Podobnież to wszystko jest mało i mało i trzeba zrobić coroczną podwyżkę ma tzw zdrowotne o 0,5%. Moja żona pracuje w produkcyjnym norweskim zakładzie gdzie odprowadzane są wszystkie składki do ZUS. Dodatkowo prowadzi działalność gospodarczą gdzie odprowadza na sam NFZ dodatkowo co miesiąc prawie 300 zł. TO SIĘ W PALE NIE MIEŚCI. Niech wieczne będą idee Solidarności.
      • t_ete Re: krótkie proste pytanie do tete 26.01.14, 22:56
        krates-8 napisał:

        > skoro nfz jest taki dla nas dobry
        > to dlaczego jest przymusowy?

        Czy NFZ jest dobry ? Wiele mu brakuje. Ja bym go troche pozmieniala. Ale generalnie jestem 'za' systemem powszechnych ubezpieczen.

        Naprawde chcesz podyskutowac o roznicy pomiedzy systemem w ktorym ubezpieczenia sa dobrowolne i takim w ktorym skladka jest obowiazkowa ? Chcesz pogdybac jak sie to przeklada na mozliwosc korzystania z uslug medycznych ? Jak wysoka skladke musialbys zaplacic prywatnemu ubezpieczycielowi zeby uwzgledniala ewentualne dlugotrwale leczenie szpitalne, drogie zabiegi ?

        tete

        • krates-8 Re: krótkie proste pytanie do tete 26.01.14, 23:41
          owszem możemy o tym porozmawiać

          dobrowolna umowa z prywatnymi ubezpieczycielami działającymi na wolnym rynku ma same zalety

          1. można jej nie zawierać
          a to najlepsza gwarancja jakości usług i ukrócenia rozwydrzenia monopolisty

          2. jest spisana i zawiera zakres i warunki ubezpieczenia a także standard usług objętych ubezpieczeniem
          to wiąże obie strony i pozwala dochodzić przed sądem dotrzymania warunków umowy albo odszkodowania

          3. wolna konkurencja prywatnych ubezpieczycieli prowadzi do obfitości i różnorodności oferowanych usług
          to daje możliwość wyboru oferty dostosowanej do twoich potrzeb i możliwości
          ponadto zmusza część ubezpieczycieli do utrzymywania najniższych możliwych cen

          nie możesz mnie straszyć ceną
          bo teraz ubezpieczam się prywatnie
          i dlatego płacę podwójnie
          raz za ubezpieczenie prywatnie i z tego korzystam
          drugi raz przymusowo na nfz i z tego nie korzystam
          a jeżeli zdarza się, że z jakiegoś powodu
          próbuję skorzystać z nfz
          to okazuje się, że kolejka jest taka
          że wolę zapłacić trzeci raz prywatnie

          gdybym nie musiał płacić na nfz
          to mógłbym sobie pakiet z najwyższej półki
          kupić prywatnie i jeszcze by mi zostało
          żeby odłożyć na wszelki wypadek
          • t_ete Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 00:00
            krates-8 napisał:

            > owszem możemy o tym porozmawiać
            >
            > dobrowolna umowa z prywatnymi ubezpieczycielami działającymi na wolnym rynku ma
            > same zalety
            >
            > 1. można jej nie zawierać
            > a to najlepsza gwarancja jakości usług i ukrócenia rozwydrzenia monopolisty

            W tym punkcie akurat sie zgadzam. Dobrze zrobilaby konkurencja naszemu NFZ-towi.

            > 2. jest spisana i zawiera zakres i warunki ubezpieczenia a także standard usług
            > objętych ubezpieczeniem
            > to wiąże obie strony i pozwala dochodzić przed sądem dotrzymania warunków umowy
            > albo odszkodowania

            To jest wlasnie minus NFZ. Brak okreslonego koszyka uslug - wraz z okresleniem ich standardu i np. czasu oczekiwania

            > 3. wolna konkurencja prywatnych ubezpieczycieli prowadzi do obfitości i różnoro
            > dności oferowanych usług
            > to daje możliwość wyboru oferty dostosowanej do twoich potrzeb i możliwości
            > ponadto zmusza część ubezpieczycieli do utrzymywania najniższych możliwych cen

            Super. Ale jednak jest jakis haczyk. Trzeba bylo dluuugo pisac o Stanach.

            > nie możesz mnie straszyć ceną
            > bo teraz ubezpieczam się prywatnie
            > i dlatego płacę podwójnie
            > raz za ubezpieczenie prywatnie i z tego korzystam
            > drugi raz przymusowo na nfz i z tego nie korzystam
            > a jeżeli zdarza się, że z jakiegoś powodu
            > próbuję skorzystać z nfz
            > to okazuje się, że kolejka jest taka
            > że wolę zapłacić trzeci raz prywatnie

            Nie rozumiem. Placisz ubezpieczenie prywatne i nie zapewniaja ci szybkiego dostepu do specjalisty ??? Przeciez tym sie wlasnie reklamuja firmy ubezpieczeniowe.

            > gdybym nie musiał płacić na nfz
            > to mógłbym sobie pakiet z najwyższej półki
            > kupić prywatnie i jeszcze by mi zostało
            > żeby odłożyć na wszelki wypadek

            A ile wg Ciebie kosztuje ta 'najwyzsza polka' - z uwzglednieniem absolutnie wszystkich nieszczesc (ktorych Ci nie zycze) ? Pytam dlatego ze nie slyszalam by firmy ubezpieczeniowe skore byly do takowych ubezpieczen. Owszem - jakas specjalistyka ambulatoryjna (procz stomatologii oczywiscie wink), drobne zabiegi ale nic ponad to. Ale moze slabo zorientowana jestem ...

            tete
            • krates-8 Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 00:29
              t_ete napisała:

              > Nie rozumiem. Placisz ubezpieczenie prywatne i nie zapewniaja ci szybkiego dost
              > epu do specjalisty ??? Przeciez tym sie wlasnie reklamuja firmy ubezpieczeniowe
              > .

              to była specyficzna sytuacja
              akurat zmieniałem dostawcę 8)
              stary abonament wygasł
              a nowa karta w drodze
              mam dwie przychodnie nfz pod nosem
              więc spróbowałem skorzystać

              > > gdybym nie musiał płacić na nfz
              > > to mógłbym sobie pakiet z najwyższej półki
              > > kupić prywatnie i jeszcze by mi zostało
              > > żeby odłożyć na wszelki wypadek

              > A ile wg Ciebie kosztuje ta 'najwyzsza polka' - z uwzglednieniem absolutnie wsz
              > ystkich nieszczesc (ktorych Ci nie zycze) ? Pytam dlatego ze nie slyszalam by f
              > irmy ubezpieczeniowe skore byly do takowych ubezpieczen. Owszem - jakas specjal
              > istyka ambulatoryjna (procz stomatologii oczywiscie wink), drobne zabiegi ale nic
              > ponad to. Ale moze slabo zorientowana jestem ...

              w luxmedzie 259/mies.

              bez "wszystkich nieszczęść"
              wolę mieć odłożone kilkadziesiąt tys.
              i sam zadecydować czy i jak się leczyć
              np. czy spędzić ostatnie miesiące lecząc nieuleczalne
              czy tygodnie umierając w domu

              >
              > tete
              • t_ete Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 01:59
                krates-8 napisał:


                > 259/mies.

                Gorna polka. Zarty sobie stroisz. Przeciez nawet w najdrozszym wariancie nie przewiduja finansowania powaznych zabiegow. Gdyby dotknelo Cie powazne chorobsko luxmed umylby raczki. Moga usunac kleszcza, to wszystko.

                > wolę mieć odłożone kilkadziesiąt tys.
                > i sam zadecydować czy i jak się leczyć
                > np. czy spędzić ostatnie miesiące lecząc nieuleczalne
                > czy tygodnie umierając w domu

                Powodzenia. Zycze zdrowia.

                tete
                • pro100 Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 07:57
                  t_ete napisała:

                  > Powodzenia. Zycze zdrowia.
                  >
                  > tete

                  wszystko zmierza w kierunku hodowli człowiekowatych. mężczyzn wyzuć z odpowiedzialności, kobietom dać złudzenie bezpieczeństwa i opieki.ale nie ma zup za darmo.
                • krates-8 Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 09:55
                  dziękuję
                  ale mnie bardziej interesuje
                  wolność

                  ja ci nie bronię udziału w nfz
                  ale dlaczego ty wraz z większością
                  tak dbacie o mnie?
                  że aż posuwacie się do przymusu
                  kiedy mówię wyraźnie że nie chcę się ubezpieczać
                  od ciężkich i kosztownych w leczeniu chorób

                  cały czas brak twojej odpowiedzi
                  na najważniejsze pytanie
                  dlaczego ubezpieczenie w nfz
                  jest przymusowe ???
                  skoro jest dla ubezpieczonego korzystne

                  • t_ete Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 11:20
                    krates-8 napisał:

                    > dziękuję
                    > ale mnie bardziej interesuje
                    > wolność
                    >
                    > ja ci nie bronię udziału w nfz
                    > ale dlaczego ty wraz z większością
                    > tak dbacie o mnie?
                    > że aż posuwacie się do przymusu
                    > kiedy mówię wyraźnie że nie chcę się ubezpieczać
                    > od ciężkich i kosztownych w leczeniu chorób

                    My sie posuwamy ?

                    Biedny Kratesie. Taki bedzie system opieki zdrowotnej jaki zechca miec obywatele. Zaglosuja na PiS - wybiora 'upanstwowienie'. Bedzie lepiej ?

                    > cały czas brak twojej odpowiedzi
                    > na najważniejsze pytanie
                    > dlaczego ubezpieczenie w nfz
                    > jest przymusowe ???
                    > skoro jest dla ubezpieczonego korzystne

                    Dlaczego tyle rozwinietych krajow preferuje powszechna (przymusowa) skladke na 'kase chorych' lub finansowanie opieki zdrowotnej z wysokich podatkow (takze przymusowych) ?
                    Trudne pytanie smile Bismarck byl idiota ? Po co to wymyslil ?

                    W ktorym kraju chcialbys sie leczyc Kratesie ? Gdzie - w Twojej opinii - potencjalni pacjenci moga czuc sie bezpiecznie ? (uwaga ! chodzi o wszystkich - takze tych z nizszymi dochodami a nie tylko bogatych wink)

                    Jesli sam sobie odpowiesz na to pytanie - bedzie jasne ktory system uznajesz za najlepszy.

                    tete
                    • pro100 Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 12:26
                      t_ete napisała:


                      > Trudne pytanie smile Bismarck byl idiota ? Po co to wymyslil ?

                      zdrowotnych Bi-smark nie wymyślił ino emerytalne. po co? kasa misiu, na wojenki. mało kto dożywał do 70 żeby emeryturę skonsumować.

                      > W ktorym kraju chcialbys sie leczyc Kratesie ? Gdzie - w Twojej opinii - potenc
                      > jalni pacjenci moga czuc sie bezpiecznie ? (uwaga ! chodzi o wszystkich - takze
                      > tych z nizszymi dochodami a nie tylko bogatych wink)
                      >
                      > Jesli sam sobie odpowiesz na to pytanie - bedzie jasne ktory system uznajesz za
                      > najlepszy.
                      >
                      > tete

                      pryl takowoż bieżące składki przejadał na zabawy krewnych i znajomych królika tak jak i pryl3. a na dokładkę młode wieją z tego raju do I irlandii czy gdziekolwiek byle dalej od śmieciówek, podwyższania podatków itp wynalazków. kula się to wszystko jeszcze jako tako bo 40 % szara strefa (kilka lat mu pisałem o 30% ale postempy postempu galopują).
                      • t_ete Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 19:46
                        pro100 napisał:

                        > zdrowotnych Bi-smark nie wymyślił ino emerytalne. po co? kasa misiu, na wojenki
                        > . mało kto dożywał do 70 żeby emeryturę skonsumować.

                        Ano wlasnie Bismarck utworzyl pierwsze panstwowe ubezpieczenie na wypadek choroby, ktore usankcjonowalo dobrowolne kasy chorych tworzone przez pracownikow. Od tej pory pracownicy zakladow przemyslowych musieli nalezec do owych kas.
                        Jakies dalsze teorie spiskowe w temacie kas chorych ?
                        I po jakie licho (skoro taki do bani system) wzorowaly sie na nim takze Austria, Francja, Belgia, Holandia, Szwajcaria - no i wreszcie Polska (w 1920) ?

                        Ty takze nie odpowiesz na pytanie - w jakim kraju chcialbys sie leczyc ? smile

                        tete
                        • pro100 Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 20:36
                          t_ete napisała:

                          > Ty takze nie odpowiesz na pytanie - w jakim kraju chcialbys sie leczyc ? smile
                          >
                          > tete

                          wolny człowiek to idiota który nic tylko patrzy żeby sobie zaszkodzić. dlatemu trzeba mu jak najwięcej kasy wyrwać jako składki, podatki, (przymusowe oczywista i multum przepisów takich siakich i owakich) a za te pieniądze nad każdym postawić "anioła stróża" żeby sobie przypadkiem nie zaszkodził.
                          zastanawiałaś się nad kosztami obsługi takiego systemu i że jest to darmowa skarbonka dla nieudacznych rządzących i inszego złodziejstwa?
                          • t_ete Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 20:51
                            pro100 napisał:

                            > wolny człowiek to idiota który nic tylko patrzy żeby sobie zaszkodzić. dlatemu
                            > trzeba mu jak najwięcej kasy wyrwać jako składki, podatki, (przymusowe oczywis
                            > ta i multum przepisów takich siakich i owakich) a za te pieniądze nad każdym po
                            > stawić "anioła stróża" żeby sobie przypadkiem nie zaszkodził.
                            > zastanawiałaś się nad kosztami obsługi takiego systemu i że jest to darmowa ska
                            > rbonka dla nieudacznych rządzących i inszego złodziejstwa?

                            Zamiast mielic i mielic - moze podasz przyklad kraju gdzie obywatele placa dobrowolnie (czyli ubezpieczaja sie prywatnie) i panuje powszechne zadowolenie z opieki medycznej ?

                            Koszt obslugi systemu sam sobie mozesz sprawdzic na stronach NFZ (publikuja plany finansowe).

                            tete
                            • pro100 Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 21:49
                              t_ete napisała:
                              >
                              > Zamiast mielic i mielic - moze podasz przyklad kraju gdzie obywatele placa dobr
                              > owolnie (czyli ubezpieczaja sie prywatnie) i panuje powszechne zadowolenie z op
                              > ieki medycznej ?

                              wolę sam zarządzać swoimi pieniędzmi na swoje potrzeby. solidarność powinna być na poziomie gminy gdzie z lokalnych podatków pomaga się ludziom poszkodowanym w wypadkach losowych.

                              > Koszt obslugi systemu sam sobie mozesz sprawdzic na stronach NFZ (publikuja pla
                              > ny finansowe).
                              >
                              > tete

                              to jedno z drzew - spróbuj dostrzec las
                              • t_ete Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 23:40
                                pro100 napisał:

                                > wolę sam zarządzać swoimi pieniędzmi na swoje potrzeby. solidarność powinna być
                                > na poziomie gminy gdzie z lokalnych podatków pomaga się ludziom poszkodowanym
                                > w wypadkach losowych.

                                Zmartwie cie. Juz placac podatki uczestniczysz w dziele solidarnosci. Twoj pech.
                                A podasz przyklad kraju w ktorym obywatele sami zarzadzajac swoimi pieniedzmi czyli - nie placac obowiazkowej skladki na ubezpieczenie zdrowotne i nie opodatkowujac sie w tej sprawie - chwala swoja sluzbe zdrowia ?

                                > to jedno z drzew - spróbuj dostrzec las

                                Las jest gdzie indziej. Najbardziej 'zalesione' sa publiczne placowki.
                                Madry czlowiek jestes i nie widzisz ?

                                tete


                    • krates-8 Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 12:55
                      t_ete napisała:

                      > My sie posuwamy ?

                      no nie całkiem bezpośrednio
                      ale popieracie przymusowe ubezpieczenia
                      a to oznacza popieranie przemocy wobec tych
                      którzy nie zechcą płacić

                      >
                      > Biedny Kratesie. Taki bedzie system opieki zdrowotnej jaki zechca miec obywatel
                      > e. Zaglosuja na PiS - wybiora 'upanstwowienie'. Bedzie lepiej ?

                      tak samo źle

                      > > cały czas brak twojej odpowiedzi
                      > > na najważniejsze pytanie
                      > > dlaczego ubezpieczenie w nfz
                      > > jest przymusowe ???
                      > > skoro jest dla ubezpieczonego korzystne

                      nadal nie odpowiadasz na to pytanie

                      >
                      > Dlaczego tyle rozwinietych krajow preferuje powszechna (przymusowa) skladke na
                      > 'kase chorych' lub finansowanie opieki zdrowotnej z wysokich podatkow (takze pr
                      > zymusowych) ?

                      ja mam swoje zdanie
                      ale ciebie pytam dlaczego

                      > Trudne pytanie smile Bismarck byl idiota ? Po co to wymyslil ?

                      idiotą nie
                      po co?
                      może dla przyjemności z używania władzy
                      i satysfakcji z poddawania innych swojej woli
                      to takie niemieckie
                      a ty jak sądzisz?

                      > W ktorym kraju chcialbys sie leczyc Kratesie ? Gdzie - w Twojej opinii - potenc
                      > jalni pacjenci moga czuc sie bezpiecznie ? (uwaga ! chodzi o wszystkich - takze
                      > tych z nizszymi dochodami a nie tylko bogatych wink)

                      chciałbym żyć w kraju gdzie mogę sam wybierać
                      jak żyć i na co wydawać to co zarobię
                      także czy się ubezpieczyć czy nie

                      btw więcej ludzi emigrowało w ostatnich dekadach
                      z europy do usa
                      czy odwrotnie ?
                      czy z europy do usa emigrują raczej ci bogaci
                      żeby jak rozumiem nie dzielić się swoim bogactwem
                      czy może jednak ci z mniejszymi dochodami
                      bo chrzanią większe bezpieczeństwo
                      i wolą większą marchewkę nawet za cenę większego kija?
                      bezpieczeństwa nie uważam za rzecz najważniejszą
                      i chyba sądząc z bilansu migracji usa - eu
                      z tym nie jestem sam

                      > Jesli sam sobie odpowiesz na to pytanie - bedzie jasne ktory system uznajesz za
                      > najlepszy.

                      najlepszy jest dobrowolny
                      to dla mnie jasne
                      nie wiem dlaczego tak wielu
                      usprawiedliwia istnienie przymusowego
                      • t_ete Re: krótkie proste pytanie do tete 27.01.14, 20:45
                        krates-8 napisał:


                        > no nie całkiem bezpośrednio
                        > ale popieracie przymusowe ubezpieczenia
                        > a to oznacza popieranie przemocy wobec tych
                        > którzy nie zechcą płacić

                        Owszem. Popieram powszechny system ubezpieczen zdrowotnych oparty na solidaryzmie spolecznym, zregionalizowane kasy chorych i rynek w sluzbie zdrowia (znaczy ... konkurencje). Jestem za precyzyjnym okresleniem koszyka swiadczen w ramach placonej skladki i wysokimi karami dla ubezpieczyciela za niedotrzymania umowy.
                        Dopuszczam wprowadzenie symbolicznych oplat np. za wizyte lekarska (bo to cywilizuje jak czeski przyklad pokazal).

                        > tak samo źle

                        Malo rozsadny czlowiek z ciebie skoro uwazasz ze 'upanstwowienie' nie pogorszy sytuacji. Pamietaj ze w pisowskim 'pakiecie' masz jeszcze siec szpitali i zablokowanie slusznych staran o przeksztalcenie szpitali w spolki prawa handlowego.

                        > nadal nie odpowiadasz na to pytanie

                        Bo jest to tak oczywiste ze mi sie nie chce wink

                        > idiotą nie
                        > po co?
                        > może dla przyjemności z używania władzy
                        > i satysfakcji z poddawania innych swojej woli
                        > to takie niemieckie
                        > a ty jak sądzisz?

                        Mysl czlowieku ...

                        > chciałbym żyć w kraju gdzie mogę sam wybierać
                        > jak żyć i na co wydawać to co zarobię
                        > także czy się ubezpieczyć czy nie

                        No i widzisz ? Nie napisales w ktorym konkretnie .

                        Chcialbys miec w razie zachorowania (Twojego lub kogos z rodziny) to co najlepsze moze zaoferowac medycyna ale nie chcesz zaakceptowac tego w jaki sposob mozesz to osiagnac.
                        To nie jest specjalnie skomplikowane. Do wyboru jest :
                        - system budzetowy ; niestety dobrze dziala w zamoznych krajach i tam gdzie sa
                        spore podatki - a Ty ich nie lubisz
                        - system ubezpieczeniowy wzorowany na bismarckowskim - ale Ty nie lubisz obowiazkowej
                        skladki
                        - system mieszany - no to tez nie dla Ciebie
                        - Stany moze sie nadadza ale musisz sporo zarabiac zeby sie prywatnie ubezpieczyc (wraz z
                        rodzina) i to tak by faktycznie miec - pelen dostep do roznorakich swiadczen medycznych

                        > najlepszy jest dobrowolny
                        > to dla mnie jasne
                        > nie wiem dlaczego tak wielu
                        > usprawiedliwia istnienie przymusowego

                        No wlasnie - dlaczego ?
                        Dlaczego przyklady dobrej jakosci opieki medycznej - przywolywane tez na tym forum w roznych dyskusjach - czesto pochodza z krajow w ktorych nie ma tej 'dobrowolnosci' ?

                        tete
                        • wikul Tete to jest beznadziejna sprawa ... 27.01.14, 22:26
                          ... są ludzie którzy poza czubkiem własnego nosa niczego nie dostrzegają a pomoc innych chętnie oddali by instytucjom charytatywnym. Takiego systemu już nigdzie na świecie nie ma. Ale można o nim poczytać w powieściach Karola Dickensa.
                          • t_ete Re: Tete to jest beznadziejna sprawa ... 27.01.14, 23:56
                            wikul napisał:

                            > ... są ludzie którzy poza czubkiem własnego nosa niczego nie dostrzegają a pomo
                            > c innych chętnie oddali by instytucjom charytatywnym. Takiego systemu już nigdz
                            > ie na świecie nie ma. Ale można o nim poczytać w powieściach Karola Dickensa.

                            Wiesz co Wikul, ja chyba tak mam od czasu do czasu, ze zapedzam sie w beznadziejna dyskusje.
                            Naszlo mnie przy okazji osobistego doswiadczenia w charakterze pacjenta - gdy w tle dyskusja ze nigdy nie bylo tak zle w sluzbie zdrowia.

                            Powiem literacko : nigdy nie bylo tak dobrze i tak zle jednoczesnie. Ludzie szybko przyzwyczajaja sie do dobrego i oczekuja ze bedzie lepiej i lepiej. I to jest normalne.
                            Ale rozumiem tez ze politykom niespieszno do stwierdzenia : za pieniadze ktore mamy w systemie mozemy zrobic to i to ... ale tego i tamtego to juz nie.

                            Ale ciagle licze na taka odwage. Ze wreszcie zrobia ten szczegolowy koszyk.

                            tete




                            • wikul Re: Tete to jest beznadziejna sprawa ... 28.01.14, 00:41
                              t_ete napisała:

                              > Wiesz co Wikul, ja chyba tak mam od czasu do czasu, ze zapedzam sie w beznadzie
                              > jna dyskusje.
                              > Naszlo mnie przy okazji osobistego doswiadczenia w charakterze pacjenta - gdy w
                              > tle dyskusja ze nigdy nie bylo tak zle w sluzbie zdrowia.
                              >
                              > Powiem literacko : nigdy nie bylo tak dobrze i tak zle jednoczesnie. Ludzie szy
                              > bko przyzwyczajaja sie do dobrego i oczekuja ze bedzie lepiej i lepiej. I to je
                              > st normalne.
                              > Ale rozumiem tez ze politykom niespieszno do stwierdzenia : za pieniadze ktore
                              > mamy w systemie mozemy zrobic to i to ... ale tego i tamtego to juz nie.
                              >
                              > Ale ciagle licze na taka odwage. Ze wreszcie zrobia ten szczegolowy koszyk.
                              >
                              > tete


                              Nikt lub prawie nikt nie zwraca uwagi na to że ludzie w Polsce żyją coraz dłużej a to ci starsi szczególnie często muszą korzystać z pomocy lekarskiej. Powiem brutalnie, dawniej biologia wyręczała państwową kasę.
                              • t_ete Re: Tete to jest beznadziejna sprawa ... 28.01.14, 11:17
                                wikul napisał:

                                > Nikt lub prawie nikt nie zwraca uwagi na to że ludzie w Polsce żyją coraz dłuże
                                > j a to ci starsi szczególnie często muszą korzystać z pomocy lekarskiej. Powiem
                                > brutalnie, dawniej biologia wyręczała państwową kasę.

                                Tak. A to bardzo powazny czynnik. Zdaje sie ze w Niemczech wlasnie dlatego ustalono extra skladke na opieke nad osobami starszymi (ktore nie tyle wymagaja nieustannych wizyt u specjalistow - ile pielegnacji i opieki). U nas sporo o tym dyskutowano w pierwszych latach po wprowadzeniu Kas Chorych. Budzet panstwa przeznaczyl wielkie pieniadze na zrestrukturyzowanie opieki zdrowotnej. Celem (w skrocie) bylo zmniejszenie liczby lozek tzw. krotkoterminowych, poszerzenie oferty 'chirurgii jednego dnia' i zwiekszenie liczby lozek dlugoterminowych (wlasnie z uwagi na starzenie sie spoleczenstwa i koniecznosc wprowadzenia oferty pielegnacyjnej, opiekunczej). Jednak te srodki nie zostaly zgodnie ze swym celem wykorzystane. Zadzialaly grupy lobbingowe wink na wielu poziomach.

                                Zycie - predzej czy pozniej - wymusi taki kierunek ale szkoda ze zmarnowalismy tyle lat.

                                tete
    • wolo No, są też ultra nowoczesne placówki 27.01.14, 22:24
      Choć to może tak z pogranicza służby zdrowia, wymiaru sprawiedliwości (lub niesprawiedliwości) i public relations.

      www.rmf24.pl/fakty/news-to-tam-moze-trafic-mariusz-trynkiewicz-pedofil-morderca,nId,1086036
      Placówka może przyjąć 10 pacjentów i zatrudnia 70 osób personelu.
      Czy ja czegoś nie rozumiem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka