Dodaj do ulubionych

Głosujmy na Korwina

20.05.14, 13:11
Najbliższe wybory nie są przesadnie ważne. Ot, lud wyśle na złote trony paru celebrytów ze sfery politycznej i towarzyskiej, o których bezpośrednio po wrzuceniu zadrukowanej kartki papieru do pudełka z dziurką zapomni. Gdyby tak spytać przypadkowego przechodnia „Czy może podać Pan nazwiska tuzina obecnych e-posłów”, to zapewne wystękałby z trudem jedno-dwa i koniec. Skoro takie jest społeczne natężenie uwagi, to naprawdę te wybory nie mają większego znaczenia. Nie powinno więc być trudne oddanie głosu na KNP. Nawet Mła, bojkotujący wybory parlamentarne, zechce wyjątkowo pofatygować się do lokalu, by poprzeć korwinistów.

Mówi się, że JKM to wariat, pajac, gwałciciel, oszołom, ruski agent i tak dalej bez końca. Powiedzmy sobie szczerze – przy dobrych chęciach podobne zarzuty można postawić wszystkim politykom. Pod adresem JKM – w odróżnieniu od tych innych polityków - nie pada tylko jeden epitet: nikt nie wyzywa go od złodzieja. Wariat, pajac, gwałciciel, oszołom, ruski agent i tak dalej – lecz nie złodziej.

Czy to wystarczające kryterium? Ależ oczywiście. Dlaczego?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Weźmy dowolny zarzut pod adresem JKM i sprawdźmy, czy jest spersonalizowany. Na przykład pierwszy z brzegu - „oszołom”. No to porównajmy z JKM czterech najważniejszych graczy politycznej sceny:

TUSK – jak nazwać premiera dużego państwa, który w obliczu demograficznej katastrofy nie ułatwia życia rodzinom z dziećmi, lecz promuje seksualne zboczenia? Jak nazwać osobnika, który mówi jedno (precz z fotoradarami, precz z podwyżkami podatków, precz z „abonamentem” rtv ), a czyni drugie (mnoży fotoradarowe pułapki, podwyższa podatki – kłamiąc przy tym, że „tylko na 3 lata” – a zamiast podatku od posiadania telewizora ma zamiar wprowadzić podatek od „prawa do sygnału”wink? Stateczny to polityk czy jakiś pryszczaty oszołom?

KACZYŃSKI – jak nazwać osobę, która opowiada wstrząsające sensacje o „zbrodni niesłychanej” w Smoleńsku? Jak nazwać kogoś, kto jest afirmuje awanturę warszawską 1944 roku i odmawia patriotyzmu ludziom krytykującym autorów tej straszliwej tragedii? Jaki będzie los Polski i Polaków pod przewodnictwem kapłana ofiarnego, któremu nie przeszkadza „Decyzja [ o powstaniu] była więc niezbędna, chociaż kosztowała życie może 180 tysięcy, może 200 tysięcy mieszkańców Warszawy. Kosztowała życie dziesiątki tysięcy żołnierzy”? Jeśli śmierć 200 000 Polaków była wtedy niezbędna, to ile tysięcy jest gotów poświęcić pan Kaczyński w przyszłości? Stateczny to polityk czy jakiś oszołom po techników rzeźniczym?

MILLER – jak nazwać kadrowego funkcjonariusza pzpr, który w programie swojej obecnej partii jednym tchem pisze o konieczności zniesienia penalizacji aborcji, jednocześnie powołując się na prawa człowieka? Jak o te prawa człowieka ma walczyć bardzo małe dziecko, którego morderstwo usprawiedliwia się tymi właśnie prawami? Jak można ględzić o „zapaści demograficznej” i jednocześnie promować ułatwienia w przeprowadzaniu aborcji i tworzeniu związków na próbę („związki partnerskie”wink? Stateczny to polityk czy jakiś oszołom napędzany kobiecą logiką?

PALIKOT - jak nazwać osobnika, który ma buzię pełną frazesów o równości płci, choć w chwilach, kiedy nad sobą nie panuje, wypowiada się szczerze o kobietach następująco: „może chce być zgwałcona” (o tow. Nowickiej), „Miała być żoną Jarosława Kaczyńskiego, później paprotką w spotach reklamowych PiS, dziś jest lalką Barbie, która próbuje większą ilością różu zwrócić na siebie uwagę” (o p. Szczypińskiej), „prostytucja w polityce sięga nawet pani minister Gęsickiej”, „strzyga i mumia” (o p. Gilowskiej)? Aczkolwiek w przypadku Palikota jego oszołomstwo można wziąć w nawias; jego była żona opisała rzecz krótko i dosadnie: Janusz Palikot nie ma żadnych poglądów politycznych. Znam go od 20 lat i to wiem. Odnalazłby się w każdej partii w zależności od potrzeby. On prowadzi politykę nowego typu, taką, której kierunki wyznaczają oczekiwania wyborców i sondaże. Był już ateistą, człowiekiem związanym z Kościołem, inne poglądy też ma całkowicie elastyczne. Stateczny to polityk czy prymitywny figlarz?

Jak więc widać – oszołomów ci u nas dostatek. A i opisanie innych epitetów wobec JKM w kontekście Bandy Czterech przyniosłoby podobny rezultat jak powyżej. Wynika z tego wszystkiego, że JKM jakoś nie odbiega od średniej politycznej, ma jednak dwie zalety: nie kradnie i nie kłamie.

No to – nad czym się zastanawiać? Skoro w niedzielę cyrk zaprasza, to chodźmy obejrzeć występ JKM – choćby po to, by za parę miesięcy zobaczyć rozdziawione gęby socjalistycznych europosłów, przerażonych wypowiedziami „pajaca w muszce”. Widok to będzie bezcenny.
Obserwuj wątek
    • perla fakt, patrzenie na te same mordy od lat 20.05.14, 14:02
      już jest nudne.
      Korwin nic nie będzie mógł zrobić, ale mi się podoba jak mówi o tych politykach (zupełnie słusznie ) że to kłamcy, złodzieje, łapówkarze, idioci i łajdacy właśnie.
      • pikrat Re: fakt, patrzenie na te same mordy od lat 20.05.14, 14:20
        Te apanaże:

        Za każdy dzień posiedzeń plenarnych eurodeputowany dostaje 298 euro. Jeśli bierze udział w posiedzeniach poza UE, to za każdy dzień dostaje 149 euro, zwrot kosztów zakwaterowania i śniadań. Poseł musi mieć biuro i asystentów. Na ten cel otrzymuje 17,5 tys. euro miesięcznie. Na prowadzenie biura lub biur krajowych przysługuje mu 4,2 tys. euro miesięcznie. Jeśli przebył w PE całą 5-letnią kadencję, to przysługuje mu emerytura, która wynosi 1,3 tys. euro miesięcznie.

        Nieźle, prawda? Jednak amerykańscy komicy zarabiają więcej, zatem pewnie świat się nie zawali a jednak będzie wstyd.
        Emerytura - jeśli Korwin nie wda się z jakimś socjalistą w bójkę na noże to może doczeka...
        ale, ale... kto tego komika wybierze? - no kto? smile
        • xiazeluka Re: fakt, patrzenie na te same mordy od lat 20.05.14, 14:44
          Te apanaże:

          Co "te apanaże"?
          • pikrat Re: fakt, patrzenie na te same mordy od lat 20.05.14, 15:51
            xiazeluka napisała:

            > Te apanaże:
            >
            > Co "te apanaże"?
            >
            Nie wiesz co? - spytaj mego pucybuta.
            • xiazeluka Re: fakt, patrzenie na te same mordy od lat 20.05.14, 15:58
              Znaczy Twój pucybut jest od Ciebie mądrzejszy? Jakoś Mła to nie zaskakuje.
              • pikrat Re: fakt, patrzenie na te same mordy od lat 20.05.14, 16:27
                xiazeluka napisała:

                > Znaczy Twój pucybut jest od Ciebie mądrzejszy? Jakoś Mła to nie zaskakuje.
                >

                Z tego co napisałem wynika, że jest mądrzejszy od ciebie, ale kto miałby, biedaku, ci to wytłumaczyć?
                • piq nie, z tego, co napisałeś, to nie wynika,... 20.05.14, 19:10
                  ...pokrak. Masz poważne problemy z logicznym wnioskowaniem.

                  pokrak narobił:
                  > Z tego co napisałem wynika, że jest mądrzejszy od ciebie, ale kto miałby, bieda
                  > ku, ci to wytłumaczyć?
                  • pikrat Re: nie, z tego, co napisałeś, to nie wynika,... 20.05.14, 21:04
                    piq napisał:

                    > ...pokrak. Masz poważne problemy z logicznym wnioskowaniem.
                    >
                    > pokrak narobił:
                    > > Z tego co napisałem wynika, że jest mądrzejszy od ciebie, ale kto miałby,
                    > bieda
                    > > ku, ci to wytłumaczyć?

                    Przyłączasz się do sfory? W kupie raźniej, frajerze.
                    • xiazeluka Re: nie, z tego, co napisałeś, to nie wynika,... 21.05.14, 15:12
                      Przyłączasz się do sfory?

                      Jako demotfukrata winieneś szanować oceny demotfukratycznej większości.
        • perla Korwin nie pobiera emerytury 20.05.14, 14:44
          mimo, że mu się należy.
          Na pytanie dlaczego, odparł, że ma wstręt do wypełniania urzędowych druków, co jest nieodłączne z otrzymaniem emerytury właśnie.
          • pikrat Re: Korwin nie pobiera emerytury 20.05.14, 15:51
            perla napisał:

            > mimo, że mu się należy.
            > Na pytanie dlaczego, odparł, że ma wstręt do wypełniania urzędowych druków, co
            > jest nieodłączne z otrzymaniem emerytury właśnie.

            Chyba tą odpowiedzią rzucił cię na kolana właśnie... smile
      • wikul Re: fakt, patrzenie na te same mordy od lat 25.05.14, 15:26
        perla napisał:

        > już jest nudne.
        > Korwin nic nie będzie mógł zrobić, ale mi się podoba jak mówi o tych politykach
        > (zupełnie słusznie ) że to kłamcy, złodzieje, łapówkarze, idioci i łajdacy wła
        > śnie.

        Jak ciebie czytam to przypomina mi sie często felieton Szczepkowskiej p.t.Wszędzie złodzieje siedzą i pierdzą. Oto fragment bo GW chce zarabiać ekstra na archiwalnych tekstach.

        Wszędzie złodzieje siedzą i pierdzą

        - Dzień dobry, na ul. Tarnowską poproszę.
        - Już jedziemy. Pani nietutejsza? Tak się dziwię, bo mało kto trafia na nasz postój. Widziała pani, że przed dworcem te złodzieje stoją, co by pani za nich zapłaciła więcej niż za podróż. A my za rogiem, niewidoczni, i nikt nie wie, że jesteśmy. Czasem myślę, jakby tabliczkę postawili, że taxi za rogiem, toby człowiek więcej zarobił, a tak to się stoi całymi dniami. No, ale co robić.
        - Niech pan pójdzie do urzędu miasta, niech pan powie o tej tabliczce.
        - Do tych złodziei? Co, stanę i powiem: zróbcie tabliczkę
        - Tak. Od tego są.
        - Ci złodzieje? Kobieto naiwna. Oni tylko patrzą, gdzie co ukraść.
        Nic nie robią innego.
        - A jak. Siedzą i pierdzą tylko.
        - Tak po prostu? Siedzą i pierdzą?
        - I co zrobisz?
        - No to może trzeba tam wezwać sanepid?
        - Sanepid? Też złodzieje. Widziała pani kiedyś, żeby coś zrobili?
        Nic nie robią.
        - Siedzą i pierdzą?
        - O, to dobrze pani powiedziała.
        Siedzą i pierdzą tylko.
        - No to może trzeba wezwać do nich lekarza. Pogotowie...
        - Pogotowie? Widziała pani, żeby kiedyś na czas przyjechało?
        - Widziałam.
        - To chyba fatamorganę. Oni tylko patrzą, żeby ktoś umarł. Czyta pani gazety? Ja czasem czytam, chociaż tych wszystkich dziennikarzy tobym powsadzał. Bzdury takie wypisują, że się niedobrze robi.
        - Na przykład? Jakiś jeden przykład?
        - A nie pamiętam. W ogóle z pamięcią u mnie kiepsko ostatnio, ale to od czasu, jak się taka rodzina przez ścianę wprowadziła - człowiek w uszy musi watę wsadzić, żeby nie słuchać, jak tych dzieciaków biją do zmordowania.
        - To niech pan zadzwoni po policję. Nie wolno dręczyć
        - No tak! Jeszcze mi dzieci i policji brakuje! Oni coś zrobią, już widzę!
        - Siedzą i pierdzą?
        - O, to pani dobrze powiedziała.
        - To niech pan zadzwoni do telefonu zaufania dla ofiar przemocy. Oni powiedzą, co robić.
        - Te telefony zaufania i inne charytatywy to wie pani, co to jest?
        - Kupa złodziei? Siedzą i pierdzą?
        - Mądra kobieta z pani. Mało jest mądrych teraz. Mam brata mądrego, ale się rozpił.
        - Może spróbować leczenia. Nich pan z nim pogada. Są poradnie przeciwalkoholowe.
        - Wie pani, kto najbardziej pije? Ci lekarze od alkoholików.
        - No to trzeba napisać do izby lekarskiej albo do Ministerstwa Zdrowia. Tak nie może być.
        Najlepiej mailem. Trzeba napisać do gazet, do mediów, do programów interwencyjnych
        .
        - Oni tam czytają! Wie pani, co robią w ministerstwach?
        - Domyślam się.
        - Zresztą nie mam pieniędzy na komputery. Człowiek nie zarobi w tym kącie. Mafia wszystko zastawiła, widziała pani sama. Jakby tabliczkę tam postawili...
        - To nich pan idzie do urzędu miasta. Niech pan im da szansę. Zbierzcie się wszyscy taksówkarze i idźcie w sprawie tej tabliczki.
        - Eee... oni tam pójdą ci koledzy moi oni tylko
        - Siedzą i pierdzą?
        - Właśnie. Człowiek się dusi w tym gorącu jak w piekle. Pogoda wariuje. Co zrobić.
        - Nie używać np. toreb plastikowych jak ta, którą pan ma na fotelu. Ekologowie
        - Takiej ściemy jak ekologia, za przeproszeniem, to daleko szukać. Tylko siedzą, pierdzą i forsę na naiwnych robią. Na pogodę to tylko Bóg poradzi. Chociaż Bóg też nic nie zrobi. Tylko patrzy na to złodziejstwo i...
        - ...
    • pikrat Święty Belzebub wysłuchał mojej modlitwy 20.05.14, 14:27
      https://bi.gazeta.pl/im/34/10/f4/z15994932AA.jpg
    • kalllka Re: Głosujmy na Korwina 20.05.14, 16:04
      Witam panieluku,
      Chciałam tylko zapytać jak zestawienie nielogicznych argumentów -logicznie rozważyć.
      Trudno bowiem, kłamcom (t,k,m) obronić się przed nie złodziejem (jkm)
      Myśle,ze zupełnie jak nie na arystokratę przystało- Piotrowskiemus dopisał "tytuł" by resztę puścić w skarpetkach.
    • sz0k Nie głosuję na Korwina, bo: 20.05.14, 18:09
      1. Z zasady generalnie nie głosuję w ogóle (tj. konkretnie oddaję nieważny głos).

      2. Jeśli już mam kaprys jednak oddać ważny głos to oddaję go w zgodzie z sumieniem, a to mówi mi abym oddał głos na zadeklarowanego katolika (czyt. nie takiego co to posiada metrykę chrztu, tylko takiego, który słowem i czynem dowodzi swojej wiary). Ergo Korwin odpada, bo jego wynurzenia na temat wiary w ogóle, a katolickiej w szczególe, przyprawiają każdego szanującego się katolika o ból zębów.

      3. U Korwina daje się od wielu już lat zaobserwować swego rodzaju "demencja starcza" i to co gorsza postępująca. Z roku na rok dziadziowi coraz mocniej wali na dekiel. Aktualnie niewiele różni się od indywiduów (nie mówię o poglądach, bardziej o zachowaniu) pokroju Niesioła, Bartoszewskiego, czy Wałęsy. Innymi słowy pycha go rozsadza, co mnie jako konserwatystę, prawicowca i katolika niezwykle mierzi i odrzuca.
    • piq nie ma na kogo zagłosować,... 20.05.14, 19:21
      ...skoro nawet na listach niejakiego Gowina, który wydawał się przytomny, pojawił się smoleński mecenas Hambura. Miałem nie iść do urny - ale zagłosuję na listę JKM. Niczym nie ryzykuję, gdyż to nie zaszkodzi, a może i pomoże (jak przy aspirynie). A poza tym gość jest stały w poglądach i nie zmienia ich pod wpływem słupków poparcia, więc w razie czego jest szansa, że tak będzie dalej. No i pokrak go nienawidzi, a skoro idioci go nienawidzą, to trzeba go poprzeć.

      Ogromnie mi się podobał ostatnio pakt Ribbentrop Wroński (GW) - Mołotow Lisiewicz (GPC), którzy z szałem w ślepiach poniewierali "na łamach" kukłą JKMa. Ponieważ obydwaj to głupie xuye podobne mentalnie do pokraka, a ich szefowie jeszcze głupsze xuye i jeszcze bardziej podobne do pokraka - przeto głosowanie na JKMa będzie ogromną przyjemnością.
    • t_ete :) 20.05.14, 19:42
      Z jakis powodow ludzie wczesniej glosowali na Ciccioline, roznych komikow we Francji i Wloszech a w Polsce na Polska Partie Przyjaciol Piwa. Jesli nie moze byc inaczej - niech przynajmniej bedzie smieszniej ?

      W zyciu nie przylozylabym reki. To dziecinne.

      Janusz Korwin Mikke jest niezmienny. Od lat. Moze dla bardzo mlodych ludzi jest pociagajacy (z powodu odmiennosci smile... jak wczesniej Palikot, ktory sie mlodym chyba przejadl) ale dla mnie nie. Zbyt dobrze pamietam co opowiadal 20 lat temu i wczesniej. Nie zaskakuje mnie co mowi teraz. Prawde mowiac nie pojmuje jak srednio inteligentny czlowiek moze uwierzyc w banialuki, ktore opowiada J K-M...

      tete

      ps. muszka i w ogole - starannosc ubioru - to jedyne co doceniam w J K-M

      • krates-8 tym samym potwierdzasz opinię JKM 8( 20.05.14, 22:09
        iż kobiety przeważnie
        nie rozumieją polityki
        odrzucają bez głębszej refleksji trudniejsze prawdy
        ulegają sentymentom
        a w wyborach
        kierują się przypadkowymi przesłankami
        np. wyglądem kandydatów
        zamieniając w ten sposób wybory
        w plebiscyt na najprzystojniejszego kabotyna
        o banalnych przekonaniach i przeciętnych poglądach
        i że sprawy publiczne tylko zyskałby na tym
        gdyby pozbawić je czynnych praw wyborczych
        • xiazeluka Re: tym samym potwierdzasz opinię JKM 8( 21.05.14, 15:13
          Tete trafiona i zatopiona.
          • t_ete Re: tym samym potwierdzasz opinię JKM 8( 21.05.14, 22:26
            xiazeluka napisała:

            > Tete trafiona i zatopiona.

            Chcialby Pan.

            smile

            tete
        • t_ete Re: tym samym potwierdzasz opinię JKM 8( 21.05.14, 22:25
          krates-8 napisał:

          > iż kobiety przeważnie
          > nie rozumieją polityki
          > odrzucają bez głębszej refleksji trudniejsze prawdy
          > ulegają sentymentom
          > a w wyborach
          > kierują się przypadkowymi przesłankami
          > np. wyglądem kandydatów
          > zamieniając w ten sposób wybory
          > w plebiscyt na najprzystojniejszego kabotyna
          > o banalnych przekonaniach i przeciętnych poglądach
          > i że sprawy publiczne tylko zyskałby na tym
          > gdyby pozbawić je czynnych praw wyborczych

          Nie.
          Jestem osoba pragmatyczna.
          Zegluje Pan na falach wlasnych wyobrazen.
          Ale mamy wolnosc. Na szczescie.
          W tym wolnosc do opowiadania rzeczy madrych i glupich, rowniez przez J K-M.
          Dodam tylko ze bardzo mnie bawi obserwacja kalek, ktorymi posluguja sie panowie na forum aqua.
          Powinnam Wam wspolczuc doswiadczen z kobietami ?

          tete
          • krates-8 Re: tym samym potwierdzasz opinię JKM 8( 22.05.14, 23:29
            t_ete napisała:

            > Powinnam Wam wspolczuc doswiadczen z kobietami ?

            przeciwnie
            wprawdzie nie znają się na polityce
            przeważenie
            ale są niezastąpione w miłości
            • t_ete Re: tym samym potwierdzasz opinię JKM 8( 23.05.14, 20:10
              krates-8 napisał:

              > przeciwnie
              > wprawdzie nie znają się na polityce
              > przeważenie
              > ale są niezastąpione w miłości

              Uwazasz, ze jedno wyklucza drugie smile ?

              tete



              • t_ete i jeszcze jedno 23.05.14, 20:19
                tu Pana zacytuję :

                > iż kobiety przeważnie
                > nie rozumieją polityki
                > odrzucają bez głębszej refleksji trudniejsze prawdy
                > ulegają sentymentom
                > a w wyborach
                > kierują się przypadkowymi przesłankami
                > np. wyglądem kandydatów
                > zamieniając w ten sposób wybory
                > w plebiscyt na najprzystojniejszego kabotyna
                > o banalnych przekonaniach i przeciętnych poglądach
                > i że sprawy publiczne tylko zyskałby na tym
                > gdyby pozbawić je czynnych praw wyborczych

                I zapytam. Czy taka opinia nie obraza kobiet w Pana otoczeniu ? Przyjmuja ja z usmiechem (jak nalezne ich plci zdanie o ich intelekcie) ? A moze Pan tego nie mowi odwaznie glosno i wprost - a tylko uzywa sobie na forum ? smile Tak sadze ...

                tete






                • krates-8 Re: i jeszcze jedno 23.05.14, 23:05
                  czy zdanie:

                  "Jan, wysłany po patelnię wrócił z rondlem, bo spodobał mu się kolor pokrywki, czym potwierdził tylko zdanie Kowalskiej o mężczyznach - zawsze twierdziła, że mężczyźni przeważnie nie znają się na gotowaniu"

                  obraża kogokolwiek?
                  czy mówi cokolwiek o kolegach, tego kto je wygłasza?
                  czy rozstrzyga choćby to, że mężczyźni przeważnie znają się mniej niż kobiety na gotowaniu?

                  nie, nie i to nawet nie
                  mówi tylko to co mówi
                  - napiszę to wyraźnie -
                  sensem tego zdania jest to
                  że Kowalska dostała
                  dzięki zachowaniu Jana
                  jeszcze jedno potwierdzenie
                  dla swoich opinii

                  więc proszę sobie jeszcze raz przeczytać co zostało napisane wcześniej
                  o kobietach, polityce i korwinie
                  i zauważyć to co naprawdę napisałem
                  bo zrozumiała Pani coś zupełnie innego

                  kobiety w moim otoczeniu nie obrażają się na fakty
                  a to, że kobiety przeważnie nie znają się na polityce
                  jest faktem
                  przeważnie znają się na czymś innym
                  co nie przeszkadza niektórym kobietom
                  znać się na polityce
                  znacznie lepiej niż ktokolwiek tutaj
                  i nawet lepiej niż ktokolwiek nam znany
                  ani też nie przeszkadza to innym niektórym
                  nie znać się wcale na tym
                  na czym kobiety przeważnie się znają
                  to już szybciej Pani trudności
                  ze zrozumieniem opinii
                  choć trochę odbiegających od komunałów
                  są obrazą dla kobiet
                  • t_ete Re: i jeszcze jedno 26.05.14, 20:26
                    krates-8 napisał:

                    > czy zdanie:
                    >
                    > "Jan, wysłany po patelnię wrócił z rondlem, bo spodobał mu się kolor pokrywki,
                    > czym potwierdził tylko zdanie Kowalskiej o mężczyznach - zawsze twierdziła, że
                    > mężczyźni przeważnie nie znają się na gotowaniu"
                    >
                    > obraża kogokolwiek?

                    Nie znam mezczyzny ktory pomyliby patelnie z rondlem.
                    Kolor pokrywki mu sie spodobal ? smile
                    Bardzo ksiezycowy przyklad.
                    Zna Pan moze kobiete, ktora myli jeepa z limuzyna bo nie ma prawa jazdy ?

                    Tak. Stanowczo podany przez Pana przyklad obraza moja inteligencje.

                    > czy mówi cokolwiek o kolegach, tego kto je wygłasza?
                    > czy rozstrzyga choćby to, że mężczyźni przeważnie znają się mniej niż kobiety n
                    > a gotowaniu?

                    j.w.


                    > nie, nie i to nawet nie
                    > mówi tylko to co mówi
                    > - napiszę to wyraźnie -
                    > sensem tego zdania jest to
                    > że Kowalska dostała
                    > dzięki zachowaniu Jana
                    > jeszcze jedno potwierdzenie
                    > dla swoich opinii

                    To Pana przyklad. Wg mnie - niezbyt szczesliwy.
                    Jesli ma Pan na mysli, ze ludzie posluguja sie stereotypami - owszem, tak jest. I ja tego nie lubie.

                    > więc proszę sobie jeszcze raz przeczytać co zostało napisane wcześniej
                    > o kobietach, polityce i korwinie
                    > i zauważyć to co naprawdę napisałem
                    > bo zrozumiała Pani coś zupełnie innego

                    Przeczytalam.

                    > kobiety w moim otoczeniu nie obrażają się na fakty
                    > a to, że kobiety przeważnie nie znają się na polityce
                    > jest faktem
                    > przeważnie znają się na czymś innym
                    > co nie przeszkadza niektórym kobietom
                    > znać się na polityce
                    > znacznie lepiej niż ktokolwiek tutaj
                    > i nawet lepiej niż ktokolwiek nam znany
                    > ani też nie przeszkadza to innym niektórym
                    > nie znać się wcale na tym
                    > na czym kobiety przeważnie się znają
                    > to już szybciej Pani trudności
                    > ze zrozumieniem opinii
                    > choć trochę odbiegających od komunałów
                    > są obrazą dla kobiet

                    Ma Pan na mysli, ze ludzie sa rozni ? Alez tak. Sa.
                    To komunal, banal ? Nie, to fakt. Mezczyzni sa rozni, kobiety takze.

                    tete

                    • krates-8 Jest Pani przeurocza 8) 27.05.14, 00:20
                      rozbroiła mnie Pani zupełnie
                      po prostu tego co myślę
                      nie umiem odpowiednio wyrazić
                      proszę zaufać swojej intuicji
                      i nie zawracać sobie główki
                      banialukami korwina
                      rzeczywiście wystarczy średnia inteligencja
                      by je wszystkie odrzucić
                      bez zrozumienia
                      • t_ete Re: Jest Pani przeurocza 8) 27.05.14, 15:25
                        krates-8 napisał:

                        > rozbroiła mnie Pani zupełnie
                        > po prostu tego co myślę
                        > nie umiem odpowiednio wyrazić
                        > proszę zaufać swojej intuicji
                        > i nie zawracać sobie główki
                        > banialukami korwina
                        > rzeczywiście wystarczy średnia inteligencja
                        > by je wszystkie odrzucić
                        > bez zrozumienia

                        Uroczy to byl przystojny mlody czlowiek (zwolennik JKM), ktory wyjasnil mi z ekranu, ze gdyby nie musial placic wysokich podatkow, to obeszlo by sie bez Erasmusa bo ma dwie rece i moglby sobie zarobic.
                        Urocze. Placilby za studia, prywatne ubezpieczenie zdrowotne, mieszkanie, moglby sie wyzywic a nawet podrozowac - i to wszystko - oszczedzajac na niskich podatkach ...

                        Ktos zrobil taka kalkulacje czy moze zwolennicy JKM wybieraja sobie z programu to co im wygodne, pomijajac 'pewne utrudnienia' ... np. to, ze mozna urodzic sie z niepelnosprawnoscia fizyczna, miec pecha i zapasc na chorobe przewlekla w 20 roku zycia itd. itd.

                        Zdecydowanie pomoglby w zrozumieniu przyklad kraju realizujacego z powodzeniem korwinowski program. Jest taki ?

                        tete



                        • xiazeluka Re: Jest Pani przeurocza 8) 27.05.14, 15:37
                          Fuj, co za demonstracyjna bezradność. Proszę kochanego państwa, skręciłem nogę, doradźcie, co zrobić, ratujcie, zróbcie coś za mnie... 40 lat komunizmu odebrało ludziom wolna wolę, instynkt, zaradność. Bez kochanego państwa nic się nie da! Choć dawało się przez wieki.
                          • t_ete Re: Jest Pani przeurocza 8) 27.05.14, 20:51
                            xiazeluka napisała:

                            > Fuj, co za demonstracyjna bezradność. Proszę kochanego państwa, skręciłem nogę,
                            > doradźcie, co zrobić, ratujcie, zróbcie coś za mnie... 40 lat komunizmu odebra
                            > ło ludziom wolna wolę, instynkt, zaradność. Bez kochanego państwa nic się nie d
                            > a! Choć dawało się przez wieki.

                            Jasne. 200 lat temu tomografia komputerowa byla zdecydwanie tansza. A z przeludnieniem radzila sobie dzuma.

                            tete
                            • xiazeluka Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 07:02
                              No właśnie, nie było tomografii, nie było kompjuterów, nie było setek tysięcy urzędasów - i jakoś wszystko toczyło się do przodu.

                              Obecnie mamy tomografię, kompjutery, urzędasów - i ciągłe problemy z załapaniem się na wizytę czy wręcz z uratowaniem życia po wizycie w państwowym szpitalu.
                              • pikrat Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 08:43
                                xiazeluka napisała:

                                > No właśnie, nie było tomografii, nie było kompjuterów, nie było setek tysięcy u
                                > rzędasów - i jakoś wszystko toczyło się do przodu.
                                >
                                > Obecnie mamy tomografię, kompjutery, urzędasów - i ciągłe problemy z załapaniem
                                > się na wizytę czy wręcz z uratowaniem życia po wizycie w państwowym szpitalu.
                                >

                                Zrobiłeś się demagogiczny jak jakiś Lepper, nie przymierzając...
                                A szpitale trzeba sprywatyzować wbrew pisowskim oszołomom.
                                • wikul Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 15:07
                                  pikrat napisał:

                                  > A szpitale trzeba sprywatyzować wbrew pisowskim oszołomom.


                                  Też tak myślałem ale nic na siłę bo i tak w końcu liczą się ludzie. Moja mała publiczna poradnia rodzinna po remoncie upodobniła się do prywatnej. Mogę się rejestrować przez internet, na swoim profilu mogę sprawdzić jakie lekarstwa mam przepisane, czy wchodzą w interakcje z innymi, jakie apteki są w pobliżu itp. A prywatna przychodnia specjalistyczna upodobniła się do publicznej. Nie róznią się wygladem i zachowaniem personelu. Podejrzewam że wielu pacjentów nawet nie wie że to prywatna.
                                  Ostatnio załozyłem również konto internetowe w szpitalu bródnowskim ale jeszcze tego praktycznie nie sprawdzałem.
                                  • t_ete Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 21:13
                                    wikul napisał:

                                    > Też tak myślałem ale nic na siłę bo i tak w końcu liczą się ludzie. Moja mała p
                                    > ubliczna poradnia rodzinna po remoncie upodobniła się do prywatnej. Mogę się re
                                    > jestrować przez internet, na swoim profilu mogę sprawdzić jakie lekarstwa mam p
                                    > rzepisane, czy wchodzą w interakcje z innymi, jakie apteki są w pobliżu itp. A
                                    > prywatna przychodnia specjalistyczna upodobniła się do publicznej. Nie róznią
                                    > się wygladem i zachowaniem personelu. Podejrzewam że wielu pacjentów nawet nie
                                    > wie że to prywatna.

                                    Normalnie miod lejesz na moje serce smile
                                    Rejestracja przez internet ... A niektorzy kotluja sie w kolejkach. Gratulacje dla bystrych ludzi z przychodni. Oby wiecej takich smile

                                    tete
                                    > Ostatnio załozyłem również konto internetowe w szpitalu bródnowskim ale jeszcze
                                    > tego praktycznie nie sprawdzałem.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    • wikul Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 23:18
                                      t_ete napisała:

                                      > Normalnie miod lejesz na moje serce smile
                                      > Rejestracja przez internet ... A niektorzy kotluja sie w kolejkach. Gratulacje
                                      > dla bystrych ludzi z przychodni. Oby wiecej takich smile
                                      > tete

                                      Niestety, duża ilość chętnych powoduje że trzeba rejestrować sie z 2 - 3 tygodniowym wyprzedzeniem. Jak chcę w tym samym dniu muszę wstać rano i zarejestrować się tradycyjnie. Ale i tak to ogromne ułatwienie z którego korzystam od początku uruchomienia.

                                      www.zdrowiepacjenta.pl/

                                      Trwają pracy nad wprowadzeniem podobnego systemu w całej Polsce.

                                      www.infodent24.pl/newsdentpost/pacjent-zinformatyzowany-elektroniczne-karty-przebiegu-leczenia-jeszcze-w-2015-r,100619.html
                              • t_ete Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 21:10
                                xiazeluka napisała:

                                > No właśnie, nie było tomografii, nie było kompjuterów, nie było setek tysięcy u
                                > rzędasów - i jakoś wszystko toczyło się do przodu.
                                >
                                > Obecnie mamy tomografię, kompjutery, urzędasów - i ciągłe problemy z załapaniem
                                > się na wizytę czy wręcz z uratowaniem życia po wizycie w państwowym szpitalu.

                                Umieralnosc niemowlat w latach 90-tych - 20 %, aktualnie chyba 4,8 %.
                                Chyba potrafi Pan sobie wyobrazic jaka byla umieralnosc niemowlat 200 lat temu ?

                                A to umieralnosc niemowlat wlasnie jest tym wskaznikiem, ktory okresla jakosc opieki zdrowotnej. Z calym szacunkiem dla Pana osobistych negatywnych doswiadczen ze sluzba zdrowia.

                                tete
                        • oleg3 Re: Jest Pani przeurocza 8) 27.05.14, 15:56
                          t_ete napisała:


                          > Uroczy to byl przystojny mlody czlowiek (zwolennik JKM), ktory wyjasnil mi z ekranu,
                          > ze gdyby nie musial placic wysokich podatkow, to obeszlo by sie bez Erasmusa
                          > bo ma dwie rece i moglby sobie zarobic.
                          > Urocze. Placilby za studia, prywatne ubezpieczenie zdrowotne, mieszkanie, moglby
                          > sie wyzywic a nawet podrozowac - i to wszystko - oszczedzajac na niskich podatkach ...

                          > Ktos zrobil taka kalkulacje


                          Wyobraź sobie t_ete, że byli tacy co zrobili! Ja oczywiście nie wiem co konkretnie powiedział ten cytowany przez Ciebie młodzieniec. Wiem za za to z całą pewnością (teoria ekonomii), że państwo zawsze i wszędzie robi gorzej i drożej. To nie jest wiedza tajemna. Po prostu nie ma jej w TV.
                          • t_ete Re: Jest Pani przeurocza 8) 27.05.14, 21:01
                            oleg3 napisał:

                            >
                            > Wyobraź sobie t_ete, że byli tacy co zrobili! Ja oczywiście nie wiem co konkret
                            > nie powiedział ten cytowany przez Ciebie młodzieniec. Wiem za za to z całą pewn
                            > ością (teoria ekonomii), że państwo zawsze i wszędzie robi gorzej i drożej. To
                            > nie jest wiedza tajemna. Po prostu nie ma jej w TV.

                            Oleg, bardzo chcialabym poznac owa kalkulacje. Ale nie na zasadzie 'rodzynek wybieranych z ciasta', tzn. obnizamy radykalnie podatki i jestesmy szczesliwi. Bo to nie jest takie proste.
                            Niestety na stronach JKM nie znalazlam takich info ani tez pelnego programu, jedynie jego zarysy.
                            A co do panstwa, ktore 'robi gorzej i drozej' - w czesci sie zgadzam.
                            Czym innym jest jednak sprywatyzowanie szpitali, przychodni itd - a czym innym likwidacja powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego (lepiej brzmi : kas chorych). Jestem za konkurencja ubezpieczycieli - ale z zachowaniem 'pakietu minimalnego' (na poziomie istniejacego).
                            Jestem za prywatyzacja szkol - ale czym innym jest pelna platnosc za edukacje. itd. itd

                            tete




                            • xiazeluka Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 07:04
                              Jestem za prywatyzacja szkol - ale czym innym jest pelna platnosc za edukacje.

                              Bezgotówkowy bon oświatowy to przecież propagowany od ćwierć wieku pomysł korwinistów...
                              • pikrat Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 08:47
                                xiazeluka napisała:

                                > Jestem za prywatyzacja szkol - ale czym innym jest pelna platnosc za edukacj
                                > e.

                                >
                                > Bezgotówkowy bon oświatowy to przecież propagowany od ćwierć wieku pomysł korwi
                                > nistów...
                                >
                                Ćwierć wieku, powiadasz...

                                Bony edukacyjne były używane początkowo w południowych stanach USA. W kilku przypadkach zamknięto szkoły publiczne i wydano bony rodzicom. Współczesna koncepcja bonów szkolnych datowana jest na lata 50. XX w., kiedy ekonomista Milton Friedman zaproponował pomysł pobudzenia w ten sposób konkurencji pomiędzy szkołami i poprawy ich działania. Bony wprowadzono w krajach wszystkich regionów świata, ale budzą kontrowersje, odzwierciedlające podziały polityczne i ideologiczne oraz rolę związków zawodowych oświaty.

                                smile Nowy Lepper na rośnie na odcinku propagandy.
                                • xiazeluka Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 09:01
                                  Pokrak, Ty naprawdę nie rozumiesz prostych zdań w języku polskim, nie wspominając nawet o kontekście...
                              • t_ete Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 21:15
                                xiazeluka napisała:

                                > Bezgotówkowy bon oświatowy to przecież propagowany od ćwierć wieku pomysł korwi
                                > nistów...

                                Nie tylko korwinistow prosze Pana. Unia Wolnosci proponowala taki bon smile

                                tete
                            • oleg3 Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 08:43
                              t_ete napisała:

                              > Oleg, bardzo chcialabym poznac owa kalkulacje. Ale nie na zasadzie 'rodzynek
                              > wybieranych z ciasta', tzn. obnizamy radykalnie podatki i jestesmy szczesliwi. Bo
                              > to nie jest takie proste.

                              Jest taki przykład. Idzie o zmianę systemu dokonaną w Nowej Zelandii w połowie lat 80-tych XXw. Możesz sprawdzić efekty.

                              • pikrat Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 09:16
                                oleg3 napisał:

                                > t_ete napisała:
                                >
                                > > Oleg, bardzo chcialabym poznac owa kalkulacje. Ale nie na zasadzie 'rodzy
                                > nek
                                > > wybieranych z ciasta', tzn. obnizamy radykalnie podatki i jestesmy szczes
                                > liwi. Bo
                                > > to nie jest takie proste.
                                >
                                > Jest taki przykład. Idzie o zmianę systemu dokonaną w Nowej Zelandii w połowie
                                > lat 80-tych XXw. Możesz sprawdzić efekty.
                                >

                                Masz na myśli trzęsienie ziemi czy powszechną drożyznę?

                                A w ogóle to co ci jest? - stałeś się korwinistą? Ty?! Landknecht?!
                                • oleg3 Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 09:46
                                  pikrat napisał:

                                  > Masz na myśli trzęsienie ziemi czy powszechną drożyznę?
                                  Jesteś bardzo odporny na wiedzę. To wcale nie dziwi, bo kierujesz się wyłącznie wiarą.

                                  > A w ogóle to co ci jest? - stałeś się korwinistą? Ty?! Landknecht?!

                                  U lemingów zadziwia myślenie tunelowe. Oleg 4 lata temu promował kandydaturę Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta RP. Z otwartą przyłbicą, nawet specjalnie używał wyborczego nicka. I to jest oczywiscie niezatarta plama. Szefowa kampanii Kaczyńskiego - gdzie Olegowi do takiego tuza - jest ministrem u Tuska i to oczywiście jest - dla leminga! - coś zupełnie naturalnego. Kierowanie kampanią jarkacza to nic wielkiego w porównaniu do napisania parudziesięciu tekścików w necie. Walnij się w czoło! Możesz też pocałować mnie w 4 litery.
                                • wikul Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 15:36
                                  pikrat napisał:

                                  > Masz na myśli trzęsienie ziemi czy powszechną drożyznę?
                                  >
                                  > A w ogóle to co ci jest? - stałeś się korwinistą? Ty?! Landknecht?!

                                  Zaraz cie nazwie lemingiem. Bo bez epitetów, pogardy i zadzierania nosa Wolak dyskutować nie potrafi.
                                  • oleg3 Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 15:44
                                    Ty też możesz pocałować Olega w 4L.


                                    • wikul Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 16:04
                                      oleg3 napisał:

                                      > Ty też możesz pocałować Olega w 4L.


                                      Pomylileś forum. Pieszczoty to wybierz sobie z tego.

                                      forum.gazeta.pl/forum/t,pieszczoty.html
                        • pikrat Re: Jest Pani przeurocza 8) 27.05.14, 17:53
                          Tete, już temu osłu pisałem. Jest taki kraj - Wyspy Bergamuty.
                          smile
                          • t_ete Re: Jest Pani przeurocza 8) 27.05.14, 21:01
                            pikrat napisał:

                            > Tete, już temu osłu pisałem. Jest taki kraj - Wyspy Bergamuty.
                            > smile

                            Ale przeciez 'wysp tych nie ma' (jak napisal poeta) smile

                            tete
                        • wikul Re: Jest Pani przeurocza 8) 27.05.14, 19:44
                          t_ete napisała:

                          > Zdecydowanie pomoglby w zrozumieniu przyklad kraju realizujacego z powodzeniem
                          > korwinowski program. Jest taki ?


                          To jest pytanie na które nigdy nie otrzymałem odpowiedzi, bo po prostu takiego kraju nie ma.
                          • t_ete Re: Jest Pani przeurocza 8) 27.05.14, 21:03
                            wikul napisał:


                            > To jest pytanie na które nigdy nie otrzymałem odpowiedzi, bo po prostu takiego
                            > kraju nie ma.

                            No wlasnie. Juz kiedys pytalam i nie doczekalam sie odpowiedzi.
                            Zamiast tego - uszczypliwosci.

                            tete
                          • xiazeluka Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 07:10
                            To jest pytanie na które nigdy nie otrzymałem odpowiedzi,

                            Biedaku, trzeba było się spytać o to Mła. Mła by Ci życzliwie rozjaśnił mroki. Na szczęście jakimś cudem poradziłeś sobie sam i odpowiedź znasz. Szkoda, że na tym zastopowałeś, ponieważ należałoby teraz wyciągnąć pouczające wnioski.

                            Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, średniowieczna ciemnota fantazjowała, że za horyzontem znajduje się wielka przepaść, do której wpadną lekkomyślni żeglarze. Albo że czają się tam przerażające monstra, które połykają ludzi razem z ich karawelami. Tete i wikulowi do głów by nie wpadło, by jednak za horyzont popłynąć...
                            • pikrat Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 08:50
                              No ale teraz horyzonty nie ograniczają możliwości poznawczych, zatem gdzie jest ten kraj?
                              • oleg3 Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 08:58
                                pikrat napisał:

                                > No ale teraz horyzonty nie ograniczają możliwości poznawczych, zatem gdzie jest
                                > ten kraj?

                                Nowa Zelandia ====>
                                • kalllka Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 12:47
                                  Reformy NZ, nareszcie jakiś konkret i światło w tunelowym myśleniu;
                                  Sięgnęłam do netu celem dowiedzenia <o co w tym chodzi i jak to szybko zrobic> ale gąszcz opracowań i ilośc szczegółów przekracza możliwosci zwykłej użytkowniczki rozumu. Dlatego prośba...
                                  Gdybys mógł wskazać kierunek poszukiwań (konkretne tytuły, nazwiska opracowujacych) na co zwrócić szczególna uwagę, (kolejność reform System kontraktowania?) etc, byłabym niezwykle wdzięczna.
                                  • oleg3 Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 14:19
                                    kalllka napisała:

                                    > ale gąszcz opracowań

                                    Po polsku - www.pafere.org/userfiles/image/edukacyjne/wrg-nowazelandia.pdf
                                    • t_ete Oleg :) 28.05.14, 21:25
                                      oleg3 napisał:

                                      Na poczatek moze ten uderzajacy fragment :

                                      "(...)Jednakże przełomem okazała się liberalizacja prawa pracy, która zredukowała znaczenie związków zawodowych poprzez likwidację obowiązkowej przynależności i przekształcenie ich
                                      w prywatne stowarzyszenia bez specjalnych przywilejów oraz ograniczyła prawo do strajku. Uzwiązkowienie zmniejszyło się z 43,5 proc. w 1985 roku do 19 proc. w 1997 roku i aktualnie ustabilizowało się na poziomie 21 proc.(...)"

                                      U nas nie byloby takiego pola do 'liberalizacji' smile Po pierwsze : przynaleznosc nie jest obowiazkowa. Po drugie : nawet w latach 1989 - 1990 uzwiazkowienie nie bylo tak wysokie. Po trzecie : bez 'liberalizacji' uzwiazkowienie siega moze 10 % ...

                                      Czyli 'lepiej' niz w Nowej Zelandii wink

                                      tete
                                      • oleg3 Re: Oleg :) 29.05.14, 08:15
                                        To może o rolnictwie.

                                        forum.gazeta.pl/forum/w,30,6007103,6007103,Liberalizm_w_Nowej_Zelandii.html

                                        • t_ete Re: Oleg :) 29.05.14, 20:09
                                          oleg3 napisał:

                                          > To może o rolnictwie.

                                          Przepraszam Cie, ale nie czuje sie zdolna do podejmowania takiej dyskusji.
                                          Nowa Zelandia jako przyklad sprawnie przeprowadzonych zmian ? OK.
                                          Ale my jestesmy w zupelnie innej sytuacji. Zgadzam sie, ze 'nieco' liberalizmu nie zaszkodziloby. Tyle, ze 'moi oponenci' w tym watku uznaja mnie za bezrozumna poniewaz nie chcialabym przyjac wszystkiego co w 'pakiecie' oferuje JKM.

                                          tete

                                  • wikul Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 15:59
                                    kalllka napisała:

                                    > Reformy NZ, nareszcie jakiś konkret i światło w tunelowym myśleniu;
                                    > Sięgnęłam do netu celem dowiedzenia <o co w tym chodzi i jak to szybko zro
                                    > bic> ale gąszcz opracowań i ilośc szczegółów przekracza możliwosci zwykłej
                                    > użytkowniczki rozumu. Dlatego prośba...
                                    > Gdybys mógł wskazać kierunek poszukiwań (konkretne tytuły, nazwiska opracowuja
                                    > cych) na co zwrócić szczególna uwagę, (kolejność reform System kontraktowani
                                    > a?) etc, byłabym niezwykle wdzięczna.

                                    Dobre ale kłopotliwe pytania. Lepiej obrzucić epitetami i zadzierać nosa posługując sie ogólnikami. Też zajrzałem do kilku encyklopedii i ani śladu "korwinizmu" w NZ. Jest natomiast stwierdzenie że Państwo posiada również własny przemysł wydobywczy – z surowców naturalnych występują tu węgiel kamienny i gaz ziemny a W marcu 1994 premier J. Bolger wypowiedział się w parlamencie za przekształceniem Nowej Zelandii w republikę.
                                    Jak to sie ma do dogmatów ich idola ? Może to Wielopartyjna monarchia konstytucyjna z jednoizbowym parlamentem – Izbą Poselską z 120 miejscami. 69 posłów wybieranych jest w głosowaniu powszechnym, według ordynacji jednomandatowej, natomiast pozostałych 51 pochodzi z list partyjnych.
                                    No tak, listy partyjne to jest to o czym marzą !
                                    • kalllka Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 16:28
                                      Z całym szacunkiem wikulu, ale nie przepadam za przepijaniem.... Masz coś do nosa olega, to napisz bezpośrednio do niego.
                                      Wracając do rzeczy, mnie najbardziej zainteresowało , ze NZ system jednomandatowy został adoptowany z Niemiec i ze bardzo szybko jak na warunki , przeprowadzono reformę. Ciekawam tez ile kosztowało przedsięwzięcie i jak szybko się zaczęło zwracać...(.w żadnym polskim opracowaniu nie znalazłam "kosztów")
                            • wikul Re: Jest Pani przeurocza 8) 28.05.14, 15:42
                              xiazeluka napisała:

                              > To jest pytanie na które nigdy nie otrzymałem odpowiedzi,
                              >
                              > Biedaku, trzeba było się spytać o to Mła. Mła by Ci życzliwie rozjaśnił mroki.
                              > Na szczęście jakimś cudem poradziłeś sobie sam i odpowiedź znasz. Szkoda, że na
                              > tym zastopowałeś, ponieważ należałoby teraz wyciągnąć pouczające wnioski.
                              >
                              > Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, średniowieczna ciemnota fantazjowała,
                              > że za horyzontem znajduje się wielka przepaść, do której wpadną lekkomyślni żeg
                              > larze. Albo że czają się tam przerażające monstra, które połykają ludzi razem z
                              > ich karawelami. Tete i wikulowi do głów by nie wpadło, by jednak za horyzont p
                              > opłynąć...


                              Żałosne bajdurzenie, beserwiserstwo i epitety, nie zastapią odpowiedzi na proste pytania.
                              Gratuluję nieustannie dobrego bufoniastego smopoczucia.
    • wikul Kubeł zimnej wody 20.05.14, 23:06
      Celowo wybrałem gorącego zwolennika JKM. Innym zwolennikom do przemyslenia.

      ... Przede wszystkim Korwin nie reprezentuje tylko siebie. Reprezentuje ważną ideę i dla dobra sprawy powinien zrobić wszystko co nie jest za przeproszeniem sku...syństwem, by te wybory wygrać. A on z uporem maniaka potrafi wyjeżdżać na antenie o Hitlerze, wpakowania ministrów do więzienia, homosiach, feministkach, które nie są kobietami i innych tego typu samowolkach, które mimo prawidłowej argumentacji powodują, że ludzie mają go za jakiegoś narwanego szaleńca a nie poważnego człowieka. Dziennikarze wręcz go podpuszczają, żeby się tylko skompromitował w oczach przeciętnego odbiorcy, co z gracją robi.
      Nie chce się on też wybrać do logopedy i nauczyć umiejętności przemawiania, która pozwala wygrywać politykom samą intonacją głosu i spokojem., choć nie mają nic do powiedzenia konkretnego.
      Jeżeli idea jest tak ważna, a jest, to powinien wykazać jednak ten minimum dobrej woli i powstrzymać się od pewnych rzeczy a inne - konieczne - zrobić.
      Bo żeby wygrać trzeba zebrać głosy przeciętnych ludzi, niestety. On o to nie dba.
      Kolejnym poważnym minusem jest jego znana i ze zbyt dużą gorliwością wyrażana niechęć do socjalizmu. Wiadomo, że w ramach funkcjonowania państwa socjalizm się po prostu nie sprawdza i on o tym głośno mówi. Świetnie, ale chodzi o jego obsesję na tym punkcje i brak zrozumienia głębi tego zjawiska (socjalizmu).
      Dla niego socjalizm jest po prostu czymś z natury złym, wcielonym szatanem. A przecież tak nie jest do końca. Nie rozumie tego, że przecież w relacjach jego własnej rodziny panuje socjalizm. Rodzina jest komórką praktycznie socjalistyczną, wiec nie jest to coś z natury złe. To się staje złem, gdy próbujemy stosować te zasady w państwie.
      Jest takie powiedzenie: "kto nie był socjalistą za młodu, ten będzie sku...synem na starość" i ukryte jest w nim przesłanie, że socjalizm bierze się z takiej naturalnej ludzkiej wrażliwości na krzywdę, chęci pomagania potrzebującym, bycia przydatnym.
      Mam wrażenie, że Korwin ani tej wrażliwości nie posiada ani nie rozumie. Powoduje to, że obraża on wszystkich porządnych, młodych i wartościowych ludzi, którzy może nie rozumieją jeszcze do końca jak działa polityka, ale na pewno nie są źli. Korwin nazywa ich debilami, kretynami itd.
      Inaczej mówiąc zraża do siebie ludzi, przez własną nienawiść, którą nosi w sercu. Wystarczyłoby wykazać troszkę zrozumienia dla niewiedzy innych i przemawiać do nich z większym wyczuciem, wtedy zebrałby duże poparcie - nie dla siebie, ale dla dobra sprawy. Choćby po to, by poprawić tym ludziom byt.
      Kolejny temat to np. kara śmierci, kara chłosty i inne bardzo radykalne pomysły.
      Chodzi w nich o to, że pewnych rzeczy i tak nie ma żadnej możliwości przeprowadzić (choćby z racji dyrektyw z unii), zwłaszcza jako prezydent. Po co więc o nich mówić i niszczyć sobie elektorat, który się do niego zniechęci przez takie błahostki. To duży błąd. Ja rozumiem jego chęć uczciwości, ale powtarzam raz jeszcze - walczy nie tylko dla siebie. Z punktu widzenia wygrania wyborów jest to czysta głupota.
      Kolejna rzecz to homosie, kobiety i feministki. Przepraszam, do ku... nędzy, połowa głosujących to kobiety i jeśli im ktoś powie, że Korwin chce, aby odebrać im prawo głosu, że kobieta powinna siedzieć w domu, że kobieta się nie nadaje do polityki i jest mniej inteligentna, to Korwin traci potencjalnego elektoratu 50%. Oczywiście to wszystko nie jest prawdą - on tak nie twierdzi, ale gdy konstruuje skomplikowane figury retoryczne, żeby to wytłumaczyć, to przekaz do kobiet idzie taki, jak napisałem.
      Kobiety za zwyczaj na niego nie głosują. Po co on to robi na Boga. Co mu to daje. Jakby wygrał to w orędziach mógłby to spokojnie tłumaczyć. Na razie kopie sobie sam dołki. Bez sensu.
      W temacie kobiet, feministek i jak on to nazywa homosiów twierdzi jednak coś co nie jest dużo lepsze. Twierdzi, że "kobieta powinna być kobieca, a mężczyzna męski " Że kobieta dobrze, jak siedzi w domu i pachnie, a mężczyzna gdy zarabia.
      Inaczej mówiąc twierdzi, że wie co powinna robić kobieta a co mężczyzna. Wtrąca się w to jacy powinni być ludzie i narzuca niejako swoją wolę.
      Jest to wersja socjalizmu, którego on tak nie znosi. Gdyby wprowadził tu liberalizm to nie wtrącałby się w to co powinien mężczyzna a co powinna kobieta i dużo by na tym zyskał. Ten socjalizm, który nazywa dbaniem o dobre obyczaje powoduje dużo nieporozumień i kłopotów. A najważniejsze, że on tego nie rozumie, że jest socjalistą obyczajowym. Przydziela odgórnie ludziom zadania ze względu na ich płeć. Ale to dlatego, że nie rozumie czym jest płeć.
      Płeć to nie jest stan binarny (orzeł, reszka - kobiet mężczyzna) płeć to raczej zakres od A do B gdzie u każdego jest troszkę inny punkt na tym odcinku. Pewnie większość tego nie rozumie. Mniejsza o to.
      Kolejnym zastrzeżeniem do niego jest jego konsekwencja, szczyci się tym, że mówi od tylu lat dokładnie to samo. To oczywiście może być olbrzymia zaleta, ale czai się tam niestety i wada.
      Otóż - większość jego wywodów jest dobrze przemyślana logicznie, spójna i mądra dlatego za cholerę nie zmienia swoich poglądów. Jeżeli jego rozmówca ma przeciwne zdanie do niego Korwin w swej arogancji myśli, że druga strona się po prostu myli. Wówczas takiego rozmówce nazywa kłamcą i zaczyna go obrażać.
      Jego potrzeba bycia konsekwentnym nie pozwala mu obiektywnie spojrzeć na dany problem (bo on już to kiedyś dobrze przemyślał i teraz będzie tylko bronił swoich argumentów zamiast otworzyć się na innych)
      Żeby pokazać to na konkretnym przykładzie weźmy problem dostępu do broni. Korwin opowiada się za pełnym dostępem do broni i wielokrotnie przedstawiał skądinąd zawsze te same argumenty. Przy czym jego rozmówcy również mają doskonałe argumenty przeciwko, które do JKM zupełnie nie docierają. Można zobaczyć na filmach jak obraża przy tym innych uczestników debaty.
      Mógłbym dodać kilka własnych przeciwko korwinowym, ale nie chcę się teraz wdawać w spór.
      edit.
      Dorzuciłbym zastrzeżenia jeszcze takie, że Korwin jest ideowcem, ale nie ma programu.


      www.ateista.pl/showthread.php?t=8600
      • krates-8 nareszcie spokojny ton i rozmowa zamiast pyskówki 21.05.14, 02:07
        warto zatem odpowiedzieć na zarzuty

        1. Przede wszystkim Korwin nie reprezentuje tylko siebie. Reprezentuje ważn
        > ą ideę i dla dobra sprawy powinien zrobić wszystko co nie jest za przeproszenie
        > m sku...syństwem, by te wybory wygrać. A on z uporem maniaka...


        To prawda - JKM nie stara się nawet by złagodzić swój przekaz i uczynić go bardziej strawnym dla przeciętnego wyborcy. Jest ekscentrykiem i nie dba o to, co ludzie o nim pomyślą. To bardzo przeszkadza potencjalnym wyborcom w zaakceptowaniu kogoś tak niekonwencjonalnego i potwornie denerwuje tych, którzy podzielają jego poglądy i chcieliby zdobywać dla nich coraz większe poparcie. Myślę że każdy sympatyk niegdysiejszego UPR to przeżył - nietrudno było przekonać ludzi do programu UPR ale nigdy nie było dobrego wytłumaczenia dlaczego Prezes tak głupio zraża potencjalnych wyborców swoimi niekoniecznymi wyskokami i niweczy w zarodku każdą szansę sukcesu wyborczego. Niektórzy posądzali nawet JKM o celowe sabotowanie wysiłków konserwatywnych liberałów. Mam inne zdanie - myślę że głoszenie niepopularnych prawd go kręci i daję energię do działania. JKM po prostu lubi mieć rację a już zwłaszcza samotnie wbrew całemu światu. Co ważne, nie potrzebuje od nikogo weryfikacji ani potwierdzenia dla swojej prawdy. Wystarczy mu konsekwentny, własnoręcznie przeprowadzony logiczny wywód. Rozumuje jak matematyk więc nie dba o to czy tezy do których dochodzi podobają się komukolwiek. Jako polityk spełnia się tylko będąc w 100% oryginałem - w podwójnym tego słowa znaczeniu - innym od innych i jednocześnie prawdziwym a nie udawanym. To tłumaczy dlaczego nie chce iść na żadne kompromisy - oryginalnym w tym sensie można być tylko w 100% albo wcale. Innymi słowy - gdyby się zmienił tak jak mu doradzano zyskałby może kilka procent poparcia "przeciętnych ludzi" ale... straciłby sens całej zabawy. To wszystko oczywiście powoduje, że "przeciętni ludzie" nie głosują i nigdy nie zagłosują na JKM i że nie da się przy nim zrobić kariery politycznej i że jego partia nigdy nie zdobędzie władzy, itd, itp.
        Dlaczego zatem głosuję na Korwina?
        1. Nie ma żadnego innego wiarygodnego polityka, który konsekwentnie głosiłby konieczność obniżenia podatków, haraczu ZUS i jarzma pasożytniczej biurokracji. Jeśli się taki pojawi, zagłosuję na niego.
        2. Z powodów opisanych powyżej JKM daje spore gwarancje niezależności, nie będzie gęgał w tłumie pieczeniarzy, wazeliniarzy i karierowiczów tylko zawsze, nawet wbrew własnym interesom, powie w oczy królowi to co dostrzeże i co o tym myśli np. że król jest nagi. Im więcej sprzedajnych dygnitarzy tym bardziej potrzebny jest inteligentny stańczyk. To jest to, o czym pisał XL: JKM może błądzić ale będzie szczery, pogardza karierą w instytucjach europejskich, w dupie ma socjaldemokratycznych brukselskich kacyków, nie zależy mu na przychylności opiniotwórczej prasy - wszystko to co dla przeciętnych polityków jest wadą, dla JKM w moich oczach jest zaletą.
        3. Głos na JKM to zasłużona, czerwona kartka dla całej reszty klasy politycznej

        Nie chce się on też wybrać do logopedy i nauczyć umiejętności przemawiania, któ
        > ra pozwala wygrywać politykom samą intonacją głosu i spokojem., choć nie mają n
        > ic do powiedzenia konkretnego.


        zgadzam się: JKM NIE CHCE być takim politykiem który przemawia nie mając nic konkretnego do powiedzenia - takich jest pełno

        > Bo żeby wygrać trzeba zebrać głosy przeciętnych ludzi, niestety. On o to nie db
        > a.

        zgadzam się: JKM nie dba o głosy przeciętnych ludzi

        > Kolejnym poważnym minusem jest jego znana i ze zbyt dużą gorliwością wyrażana n
        > iechęć do socjalizmu. Wiadomo, że w ramach funkcjonowania państwa socjalizm się
        > po prostu nie sprawdza i on o tym głośno mówi. Świetnie, ale chodzi o jego obs
        > esję ...
        > ... Wystarczyłoby wykazać troszkę zrozumienia dla niewiedzy innych i przemawiać
        > do nich z większym wyczuciem, wtedy zebrałby duże poparcie - nie dla siebie, al
        > e dla dobra sprawy. Choćby po to, by poprawić tym ludziom byt.


        Mi akurat nie przeszkadza, że JKM nie idzie na żadne kompromisy z socjalizmem. Spostrzeżenia autora uważam za błędne - rodzina NIE jest "komórką praktycznie socjalistyczną" Autor najwyraźniej ma problem ze swoją sympatią do socjalistycznych rozwiązań i to właśnie autor a nie JKM nie rozumie istoty tego oszustwa jakim jest socjalizm. JKM walczy z socjalizmem państwowym, który jest przymusowy, złodziejski i opresyjny - opresyjny także, a nawet zwłaszcza dla tych, którym rzekomo ma służyć. Socjalizm nie bierze się z naturalnej ludzkiej wrażliwości na krzywdę, chęci pomagania potrzebującym, bycia przydatnym tylko żeruje na tych szlachetnych ludzkich skłonnościach a bierze się z chciwości, obłudy i żądzy podporządkowywania sobie innych ludzi. Jest wręcz przeciwnie niż sądzi autor - rzeczywista wrażliwość, współczucie i bezinteresowność w pomaganiu potrzebującym nie są możliwe w warunkach przymusu, wymagają bowiem dobrowolności a więc nie da się ich pogodzić z socjalizmem. Przynajmniej w dwóch swoich książkach JKM zachęca do działań charytatywnych i takiego wychowywania dzieci by pomagały słabszym - raczej nie ma podstaw by twierdzić że jest pozbawiony wrażliwości na ludzką krzywdę. Równie dobrze można by brak wrażliwości na ludzką krzywdę zarzucać prezesowi Belce skoro nie finansuje ze środków NBP pomocy dla biednych dzieci - po prostu bank centralny nie służy do tego. JKM uważa, że państwo też nie i że dobroczynność to sprawa prywatna - ja się z tym zgadzam.

        cdn
        tymczasem pozdrawiam
        krates8
    • qwardian Re: Głosujmy na Korwina 21.05.14, 01:16

      Jeżeli się dostanie, to Bruksela go zapamięta. Taka solidna rózga tam się przyda...
      • pikrat Re: Głosujmy na Korwina 21.05.14, 09:13
        qwardian napisał:

        >
        > Jeżeli się dostanie, to Bruksela go zapamięta. Taka solidna rózga tam się przyd
        > a...

        Tak, zostanie zapamiętany jako wariat z rózgą.
        • qwardian Re: Głosujmy na Korwina 21.05.14, 10:05

          Wariatów tam nigdy nie brakowało, czerwonych i zielonych. Korwin Mikke się dopiero rozgrzewa...

          Parlament w Brukseli kosztuje 100 milionów Euro, w Strasburgu 50 milionów i funkcjonuje 4 dni w miesiącu...
      • jaceq Re: Głosujmy na Korwina 21.05.14, 23:54
        qwardian napisał:

        > Jeżeli się dostanie, to Bruksela go zapamięta.

        Nie tyle "zapamięta" co "popamięta". Masz rację, że Brógselli to się przyda. Chociaż wątpię, by wyszło jej to na dobre. W każdym razie życzę J K-M wszystkiego najlepszego w wyborach, które spędzę przy piwie, winie i wódkach, z dala od lokali wyborczych. A może, jak się narąbię, zagłosuję na Korwina albo na Palikota, wszystko jedno.
        • oleg3 Re: Głosujmy na Korwina 22.05.14, 11:37
          jaceq napisał:


          > W każdym razie życzę J K-M wszystkiego najlepszego w wyborach, które spędzę przy
          > piwie, winie i wódkach, z dala od lokali wyborczych.


          Mam podobny plan. Tylko nie zamierzam mieszać alkoholi. Parę piw do dobrego żarcia.

          Korwina skreśliłem już parę lat temu. I choć mainstream robi co może by go reaktywować, będę konsekwentny. Plan jest taki by Korwin dostał 4,99 % i order.


          • perla też nie idę na wybory 22.05.14, 12:30
            niemniej chciałbym aby demokracja spowodowała przekroczenie 5% dla Korwina, oraz aby Michał Kamiński nr 1 na liście PO w Lublinie dostał kopa od wyborców właśnie.
            • oleg3 Re: też nie idę na wybory 22.05.14, 14:52
              perla napisał:

              > niemniej chciałbym aby demokracja spowodowała przekroczenie 5% dla Korwina, ora
              > z aby Michał Kamiński nr 1 na liście PO w Lublinie dostał kopa od wyborców właś
              > nie.


              To drugie jest pewne. Pierwsze prawdopodobne. Bardzo prawdopodobne. Ale nie musi dać mandatu.
              • perla Re: też nie idę na wybory 22.05.14, 16:34
                oleg3 napisał:

                > To drugie jest pewne.

                chyba tak.
                Eurowybory w lubelskim to wewnętrzna rozgrywka PiS-u. Piotrowski albo Paruch.
                A Kamińskiemu idzie ciężko. Nie pomogło nawet opłacenie paru klakierów, którzy klaskali na jego spotkaniu wyborczym. A że klaskali dość cienko to ja na miejscu Kamińskiego zażądałbym zwotu forsy.
                Wszystko wskazuje na to, że PO nie pożywi się na lubelszczyźnie ani jednym mandatem.
                Dzięki Kamińskiemu właśnie.
    • perla Tusk: Korwin to przestęca 21.05.14, 09:23
      wyborcza.pl/1,75478,15999052,Tusk__Wypowiedzi_Korwin_Mikkego_o_kobietach_to_przestepstwo_.html

      ++++++++++++++++++++++++++++++++
      ciekawe czy premier zgłosił fakt podejrzenia przestępstwa do prokuratora właśnie?
      • pikrat Re: Tusk: Korwin to przestęca 21.05.14, 10:10
        perla napisał:

        > wyborcza.pl/1,75478,15999052,Tusk__Wypowiedzi_Korwin_Mikkego_o_kobietach_to_przestepstwo_.html
        >
        > ++++++++++++++++++++++++++++++++
        > ciekawe czy premier zgłosił fakt podejrzenia przestępstwa do prokuratora właśni
        > e?

        Premier ma wyobraźnię i wyobraził sobie właśnie, jaki szum by się podniósł po takim zgłoszeniu. Ponieważ Korwin nie zagraża pozycji PO, politycznie jest nie czynić żadnych gestów właśnie. Pamiętaj, że premier z PO nie jest pisowskim wariatem, który dałby zatrudnienie prokuratorom bez pilnej potrzeby właśnie.
    • oleg3 Byle nie Korwin 21.05.14, 16:07
      gregbern

      Cytat
      Jestem całym sercem za Panem Premierem. Mam 40 lat pracuję ok 16 lat w Urzędzie Miejskim w małej 11- tysięcznej miejscowości. Jestem tutaj odpowiedzialna za leśnictwo. Mój mąż jest starszym Kierownikem do spraw pomocy biednym ludziom. Jesteśmy bardzo zadowoleni juz tyle lat. Bardzo dobre zarobki, nawet różnego rodzaju nagrody, trzynastki itd. Pan Premier jest najlepszy! Tak tutaj wszyscy w Urzędzie sądzą. Jest nas ale tylko tutaj 112 osób w Urzędzie i 32 radnych. Niewiele głosów ale każdy sie liczy! I nie wierzcie przede wszystkim tej Nowej Prawicy, jak opowiada propagandowo, że w takim Los Angeles jest tylko 11 radnych. To wierutne klamstwa. Przeciez to niemożliwe to wszystko ogarnąć. Pan Premier Tusk też to wie. Pozdrawiam! Głosujcie PROSZĘ na PO, PIS, albo SLD!!!!!!! Bardzo proszę!!!!! Tylko nie ten Korwin!!


      Wrzucam, bo mi się spodobało.
      • perla Gowin pozywa Korwina 21.05.14, 16:21
        wiadomosci.onet.pl/kraj/polska-razem-pozywa-janusza-korwin-mikkego/k3zf3

        ++++++++++++++++++++++
        w zasadzie rządący o tym co się dzieje w kraju dowiadują się z gazet.
        A w niemieckich gazetach nic o Holocauście nie było.
        Zresztą, Korwin nie powiedział, że Adolf nie wiedział, on tylko powiedział, że nie ma dowodów, że Adolf wiedział.
        I faktycznie, nie znaleziono żadnego Adolfowego rozkazu, podpisu, czy wypowiedzi nt. Holocaustu właśnie.
        • xiazeluka Duże rozczarowanie 21.05.14, 16:44
          Gdyby pozew złożył jakiś dyżurny idiota z Ruchersów, Elesdi czy czegoś podobnego, to byłoby to niejako normalne. Ale Gowin?
          • wikul Re: Duże rozczarowanie 21.05.14, 17:08
            xiazeluka napisała:

            > Gdyby pozew złożył jakiś dyżurny idiota z Ruchersów, Elesdi czy czegoś podobneg
            > o, to byłoby to niejako normalne. Ale Gowin?

            Bez satysfakcji muszę napisać że od pewnego czasu Gowin głupieje coraz bardziej a przekonywanie publiki że Tusk nie różni się od Kaczyńskiego, przy pomocy dziecięcych zabawek, unaocznił to dobitnie.
            Jest powiedzenie że władza deprawuje, czy prawdziwa byłaby teza że polityka ogłupia ?
        • wkkr Na tej samej zasadzie mozna powiedzieć, że 27.05.14, 08:50
          Stalin nic cie wiedział o sojuszu z Hitlerem.
          =============================
          Generalni ci wszyscy wodzowie narodów pretendujący do rolo bogów jacyś tacy mało kumaci i niedoinformowani się okazują być.....
          • xiazeluka Nie, nie można 27.05.14, 09:14
            Nie odróżniasz "wiedzy" od "dowodów na wiedzę".
            • wkkr Masz dowody na to że Stalin wiedział o 28.05.14, 09:09
              sojuszu z Hitlerem?
              • xiazeluka Re: Masz dowody na to że Stalin wiedział o 28.05.14, 09:56
                Tak.

                Są zdjęcia z podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow z dyskretnie uśmiechniętym towarzyszem Stalinem w tle, jest mapa dołączona do traktatu z 28 września 1939 r. z ogromnym (ponoć prawie 30-centymetrowym - tak się Soso ucieszył) podpisem towarzysza Stalina, że tak Mła wymieni oczywistości.

    • wikul My jesteśmy nową prawicą, a nie jakiś stetryczały 21.05.14, 21:56
      ... dziwoląg.

      www.tokfm.pl/Tokfm/10,115170,16000533,Kurski__My_jestesmy_nowa_prawica__a_nie_jakis_stetryczaly.html#BoxWiad2img
      • xiazeluka Re: My jesteśmy nową prawicą, a nie jakiś stetryc 22.05.14, 08:56
        Solidarne Ziobro najwyraźniej także w strachu, że stetryczały dziadyga zabierze im stołki przy korycie.
        • wikul Re: My jesteśmy nową prawicą, a nie jakiś stetryc 22.05.14, 21:38
          xiazeluka napisała:

          > Solidarne Ziobro najwyraźniej także w strachu, że stetryczały dziadyga zabierze
          > im stołki przy korycie.

          A ja uważam że stołków nie dostaną ale nie dzięki Korwinowi.
          • xiazeluka Re: My jesteśmy nową prawicą, a nie jakiś stetryc 23.05.14, 07:57
            Generalnie Solidarne Ziobro celuje w ten sam elektorat co i Korwin. Zajrzyj na stronę SZ i poczytaj ich program.
            • wikul Re: My jesteśmy nową prawicą, a nie jakiś stetryc 23.05.14, 13:10
              xiazeluka napisała:

              > Generalnie Solidarne Ziobro celuje w ten sam elektorat co i Korwin. Zajrzyj na
              > stronę SZ i poczytaj ich program.


              Elektorat może i ten sam ale program ... program mozna zawsze dostosować gdy w grę wchodzą ciepłe stołki i korytko.

              www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,16015897,Ziobro_chce_wspolnych_list_z_PiS___Rozumiem__ze_partia.html#BoxWiadTxt
            • qwardian Re: My jesteśmy nową prawicą, a nie jakiś stetryc 23.05.14, 14:10

              xiazeluka napisała:

              > Generalnie Solidarne Ziobro celuje w ten sam elektorat co i Korwin. Zajrzyj na
              > stronę SZ i poczytaj ich program.


              Jeżeli dwie osoby nie potrafią wysunąć żadnych wniosków z powyższego to znaczy, że nie są wystarczająco dojrzali, żeby funkcjonować w społeczności. Razem, wpólnie nie potrafiliby wypalić glinianego garnka, a łowiliby ryby w tej samej zatoczce nad jeziorkiem, kiedy rozsądek podpowiadałby, że jeden skupi się na łowieniu, a drugi na wędzeniu ryby, żeby miało to sens w dłuższej perspektywie...
    • wikul A dla niezdecydowanych ... 22.05.14, 21:46
      www.cda.pl/video/1279541d/Korwin-Masakra-Ostateczna-

      Chciałbym nieśmiało wyrazić nadzieję ze miłośnicy tej bajki to nie cały elektorat Korwina, liczę że są również tacy dla których świat realny nie ma nic wspólnego z bajkami?
    • qwardian Re: Głosujmy na Korwina 23.05.14, 00:35

      W tym wypadku każdy głos się liczy i z tej racji, że promil może wykluczyć Korwinowców z obecności w PE przy pewnych cechach charakteru, ale za to prawdomówny Korwin Mikke może liczyć na mój głos, ale tylko dlatego, żeby dopieprzyć zakichańcom...

      Dotychczas optowałem za lokalnym politykiem od Jurka na liście PiS...
      • qwardian Re: Głosujmy na Korwina 25.05.14, 22:14

        Ktoś mi wisi butelkę piwa. Chodzą nieoficjalne pogłoski, że Janusz Korwin Mikke zostanie szefem Komisji Europejskiej...
    • jaski-tm Re: Głosujmy na Korwina 25.05.14, 12:12
      glosujmy na korwina= chyba cie posralo
    • piq no i fajnie, heheh... 25.05.14, 22:34
      ...miło było wprowadzić JKM wbrew histerykom z GWnka i "gazety" "polskiej" do, eee... hm... może nie jądra, bo UE nie ma jąder, ale do centrum Jujnijnego.
      • a000000 Re: no i fajnie, heheh... 25.05.14, 23:28
        piq napisał:

        > ...miło było wprowadzić JKM wbrew histerykom

        no, chyba że chodzi o to WBREW.

        Bo samo wprowadzenie JKM niczego nie zmieni..... tam jest takich jak on paru żartownisiów... rozpłynie się w tych siedmiu setkach luda....

        • wikul Re: no i fajnie, heheh... 26.05.14, 14:42
          a000000 napisała:

          > piq napisał:
          >
          > > ...miło było wprowadzić JKM wbrew histerykom
          >
          > no, chyba że chodzi o to WBREW.
          >
          > Bo samo wprowadzenie JKM niczego nie zmieni..... tam jest takich jak on paru ża
          > rtownisiów... rozpłynie się w tych siedmiu setkach luda....

          Chyba że zacznie na sesjach chwalić Hilera i Putina. A to jest wielce prawdopodobne. Pewnie jego tutejsi zwolennicy będą zdrowo rechotać w takich sytuacjach. Co tam Polska, najważniejszy nawiedzony pajac - psuj.
          • xiazeluka Re: no i fajnie, heheh... 26.05.14, 15:02
            Chyba że zacznie na sesjach chwalić Hilera

            Korwin socjalistów nie wychwala.
            • kalllka Re: no i fajnie, heheh... 26.05.14, 16:10
              Wiesz co panieluku, myśle, ze za zabawa w posuwaniu Korwinem (jak pionkiem w szachach) stoi krótkowzrocznośc a przede wszystkim upiorny brak logiki i małostkowość przy dokonywaniu wyborów.; uważasz, ze nieokrzesaniem politycznym,brakiem znajomości reguł miedzynarodowych i wreszcie swoją słynna nieumiejetnoscia adaptacji i przyjmowania innego niż własne! oprogramowanie może wejść w koalicje, zdziałać coś dla ogólnego interesu, a polskiej racji stanu w szczególności?
              Wwatpie, bo tak jak jego -wyznawcy czy "użytkownicy" jak w twoim i piqa wypadku,jest niekompatybilny, z nikkim innym poza sobą.
              • xiazeluka Re: no i fajnie, heheh... 27.05.14, 08:05
                Co prawda Twój wpis nie był napisany językiem polskim, niemniej Mła genialnie domyślił się istoty pretensji.

                Otóż, JKM nie poszedł współpracować, ponieważ z lewactwem się nie współpracuje. Lewactwo się zwalcza. Szczególnie to agresywne lewactwo, które panoszy się po PE. Polską racją stanu jest wsadzanie łomu koła tego eurowozu, osobliwie w kwestiach związanych z polskim bezpieczeństwem energetycznym (łupki, haracz za emisję ceodwa), tradycyjnymi wartościami (rodzina, normalne związki seksualne, mordowanie bardzo małych dzieci) i interesem narodowym (wbrew Twojemu naiwnemu przekonaniu fallusy Mumii Europejskiej starannie dbają o partykularyzmy).

                Roboty jest więc dla korwinowców i ich naturalnych sojuszników dość. Nie ma powodów do obaw o niekompatybilność.
                • kalllka Re: no i fajnie, heheh... 27.05.14, 19:48
                  Jeśli pretensję to o prentensjonalizm niegdyś wielki w jego wątkach nieobecny.
                  Który pojawił tym większy gdy w zestawieniu z surrealistyczna żyrafa, na która był zagłosował.
                  Natomiast bez wątpienia napisałam co myśle o jego archaicznych metodach- wkręcania w/w dynamitu w dupę celem zdynamizowania PE. Krytyka miała na celu potrzasniecia jego dowodem tożsamości, zostawiając motywy jego wyboru na stronie.
                  Jeśli jednak potrzebuje przykładów, dobrze przemyślanej roboty, konsekwencji i planowaniu ( o tradycyjnej prowieniencji) może sie mnie zapytać o brytyjskich torysów....
                  Z przyjemnością zmienię przedmiot rozmowy, z jego ozdoby, na istotę rzeczy.
            • wikul Re: no i fajnie, heheh... 26.05.14, 19:01
              xiazeluka napisała:

              > Chyba że zacznie na sesjach chwalić Hilera
              >
              > Korwin socjalistów nie wychwala.

              ...chyba ze socjalista był dobrym generałem

              www.wprost.pl/ar/449660/Korwin-Mikke-Jaruzelskiemu-niewatpliwie-nalezy-sie-pogrzeb-honorowy/
              • xiazeluka Re: no i fajnie, heheh... 27.05.14, 09:17
                Szkoda, że Korwin nie raczył dopowiedzieć, na jakiej właściwie podstawie uważa Spawacza za "dobrego generała" (sprawne wprowadzenie stanu wojennego to operacja policyjna, a nie wojskowa), tym bardziej, że sam skrytykował go od góry do dołu.
          • oleg3 Re: no i fajnie, heheh... 26.05.14, 15:44
            wikul napisał:

            > Chyba że zacznie na sesjach chwalić (...) Putina.

            Od kiedy chwalenie Putina kompromituje kogoś w oczach leminga*? Od kiedy chwalenie Putina kompromituje w Parlamencie Eurpejskim**?



            ______________________________
            * Od paru miesięcy
            ** Nigdy nie kompromitowało i nie kompromituje. Nawet chwalenie Stalina uchodzi płazem.
            • wikul Re: no i fajnie, heheh... 26.05.14, 19:05
              oleg3 napisał:

              > wikul napisał:
              >
              > > Chyba że zacznie na sesjach chwalić (...) Putina.
              >
              > Od kiedy chwalenie Putina kompromituje kogoś w oczach leminga*? Od kiedy chwale
              > nie Putina kompromituje w Parlamencie Eurpejskim**?

              A gdzie ty "mędrcu" dostrzegłeś w PE lemingów ?
      • piq miałem nie iść na te wybory,... 26.05.14, 19:32
        ...ale do pójścia skłoniły mnie dwie rzeczy:
        a) pakt ribentroppów (góweta wyborcza) z mołotowami (gazieta polskaja jeżedniewno), które rączka w rączkę poczęły poniewierać JKMem; nie lubię ribentroppów i mołotowych, więc poszedłem zagłosować na tego, którym poniewierali; zwłaszcza że partyja Gowina, którą przez chwilę brałem pod uwagę, wystawiła smoleńszczyka Hamburę na jedynce listy, więc ze wszystkich, którymi się brzydziłem, najmniej brzydziłem się JKMem
        b) koncept xiecia.

        I mam teraz nagrodę, setnie się bawię histerią redaktorków i redaktorek. A także wikula i innych, którzy uważają, że "europejskość" to układność i konformizm. "Europejskość" to odwaga i swoboda intelektualna, a nie samoprzycinanie się do formatu zmyślonego przez prowincjuszy i dorobkiewiczów wzorca.

        Dla jasności: uważam że JKM na dłuższym dystansie zaszkodzi temu ruchowi, ale na krótszym położył podwaliny pod sejmową obecność jakiejś prawicy w organach "przedstawicielskich", bo przecież mówienie o pisiactwie jako prawicy jest wygłupem i pajacowaniem. Zobaczymy, jak to się rozwinie, w każdym razie po raz pierwszy od lat ktoś wlazł pomiędzy sejmowe tuczniki i się rozepchał (walikota nie liczę, bo on był przy żłobie).
        • kalllka Re: miałem nie iść na te wybory,... 26.05.14, 19:53
          nie owijając w bawełnę, czuje się osobiście dotknięta tym, ze jako forumka z zagranicy, muszę polemizować z twoja infantylna postawa i niewyparzonym jęzorem.
          W 3/4 postu pospolitujesz się malostkowym pieniactwem i prostacka drwina zanim w końcówce przyznasz do własnej politycznej głupoty.
          • piq takie są zasady demokratyczne,... 26.05.14, 22:51
            ...że ze swoim głosem mogę robić, co chcę, i nikomu nic do tego. Większość ludzi, którzy poszli do wyborów, ma i tak jeszcze głupsze uzasadnienie niż ja - albo nie ma go w ogóle. Na tym polega demokracja powszechna.
        • wikul Re: miałem nie iść na te wybory,... 26.05.14, 20:09
          piq napisał:

          > I mam teraz nagrodę, setnie się bawię histerią redaktorków i redaktorek. A takż
          > e wikula i innych, którzy uważają, że "europejskość" to układność i konformizm.
          > "Europejskość" to odwaga i swoboda intelektualna, a nie samoprzycinanie się do
          > formatu zmyślonego przez prowincjuszy i dorobkiewiczów wzorca.

          Nie wiem skąd bierzesz moje myśli ale całkowicie błednie je odgadujesz. "Europejskość" to dla mnie swoboda w przepływie kapitału, osób itp. i korzysci które z tego wynikają.
          Wszelkiej masci oszolomy z Polski i innych krajów europejskich nie zdają sobie sprawy z tego że rozsadzenie UE to cofnięcie się o co najmniej kilkanaście lat. Gimnazialisci, licealiści i studenci ujęci prostotą argumentów Korwina nie zdaja sobie z tego sprawy bo wychowali się juz w czasach gdy można jeździc po Eropie na dowód a wojna to dla nich "bajka o żelaznym wilku". Szkoda że jako autor interesującyc analiz o militariach i obronności nie bierzesz pod uwagę że niepodległosci i wolności Polski nie wolno wystawiać na eksperymenty naszych rodzimych korwinów i tych z zagranicy. Nic nie dostalismy na zawsze a mamy najlepsze swoje kilka minut w historii.
          To jest dla mnie najważniejsze a na wszystko inne zaciskam zęby i zatykam nos.
          • pikrat Re: miałem nie iść na te wybory,... 26.05.14, 21:20
            Pięknie, Wikul, podsumowałeś tego piqa. Facet dostał wysublimowany kop w zbuki. Podobnie można napisać o osobniku, którego piq tytułuje "książę" To żaden książę, raczej zwykły chamuś, który zapierdzielił może jakieś papiery prawdziwego księcia ale słomy z butów już nie umie się pozbyć.

            Jeden "znawca" militariów, a drugi historyk. Ten pierwszy bardzo niepolityczny skoro nie kalkulował co dla Polski najważniejsze ale oddał głos "na złość mamie". Na drugiego w ogóle szkoda czasu, nigdy nie błyszczał inteligencją, musi chłopski z małorolnych syn...
            • xiazeluka Re: miałem nie iść na te wybory,... 27.05.14, 08:08
              To żaden książę, raczej zwykły chamuś, który zapierdzielił może jakieś papiery prawdziwego księcia ale słomy z butów już nie umie się pozbyć.

              Naprawdę?
          • piq wikul, nie było UE,... 26.05.14, 23:03
            ...a wsiadało się do pociągu na dworcu w Suchej Beskidzkiej i wysiadało w Wiedniu albo Paryżu.

            Unia Europejska nie przetrwa w tej formie i jest w głębokim kryzysie, a losy niepodległości i wolności Polski nie zależą od UE, a nawet pewnie i nie od NATO, tylko od bliskich sojuszy z najbliższymi sąsiadami, a zwłaszcza z Niemcami. UE nie ma nic do tego - choćby z tego powodu, że NIE ISTNIEJĄ europejskie siły zbrojne, ani nawet nie ma najprostszej wspólnej polityki zagranicznej, bo się jej nie da zrobić, i dalej tak będzie.

            Już dzisiaj czyta się opinie, że sukcesy ugrupowań nacjonalistycznych i populistycznych w "starej" Unii to wina krajów Europy środkowej i wschodniej, bo zostały do UE przyjęte. Nie czytałeś dzisiaj panicznych komentarzy? A gwarantuję ci, że JKM przy lepenowcach albo Froncie Ludowym to prounijny baranek.

            Pisałem o tobie, bo kilka razy powtórzyłeś alarmistyczne opinie niedorobionych komentatorów albo głupich polityków jak gotowiec do wierzenia. A nie lepiej się zastanowić, że oni po prostu opowiadają co im ślina na język przyniesie? JKM nie będzie największym oryginałem w historii Ojrobundestagu - byli więksi, i bardziej antyunijni. To w PE normalka.
            • wkkr Naturalnym sojusznikiem Niemiec 27.05.14, 08:54
              jest Rosja. Przez ostatnie 200 lat Rosja częściej te kraj ze sobą współpracowały niż wojowały.
              W tej chwili Rosja sojusz z Niemcami kupuje za ropę i tylko przyzwoitość powstrzymuje Niemców przed otwartym poparciem Putina.
              • piq mozesz z łaski swojej dać przykłady... 27.05.14, 21:38
                ...sojuszu Angeli i Niemiec z putysynem i Kacapią? Jakieś wspólne poważne akcje polityczne? Prześladowanie fundacji Adenauera w Rosji wszczęte po zarzutach Merkel co do stanu praw człowieka i obywatela w Rosji to dowód na sojusz? Wszędzie, gdzie czytałem opinie o obecnych stosunkach, było napisane, że są one Niemiec z Kacapią są najgorsze od czasów zimnej wojny. Brutalne wstrzymanie interesu Rheinmetallu z rosyjską armią za pół miliarda euro przez rząd niemiecki oraz wydanie nadwyżek leopardów Polsce za stosunkowo małe pieniądze (plus technologia serwisu i upgrade'u) zamiast za większe innemu państwu z tych, które się o to bardzo starały - albo sprzedaż Polsce takiego U-214 - to naprzykłady, że ów mityczny sojusz rosyjsko-niemiecki to bajdurzenie nie oparte na faktach.
                • piq poprawka - nie "sprzedaż U-214"... 27.05.14, 21:42
                  ...tylko oferta sprzedaży U-214 lub leasingu dwóch-trzech U-212. Ale to i tak pozwoliłoby zamknąć kacapską flotę bałtycką w kącie.
                  • wikul Re: poprawka - nie "sprzedaż U-214"... 27.05.14, 23:20
                    piq napisał:

                    > ...tylko oferta sprzedaży U-214 lub leasingu dwóch-trzech U-212. Ale to i tak p
                    > ozwoliłoby zamknąć kacapską flotę bałtycką w kącie.

                    Czy to ma związek z tą informacją ?

                    wyborcza.biz/biznes/10,132395,16039738,Okrety_podwodne_dla_Polski_moglyby_powstac_w_polskich.html?biznes=wroclaw#BoxBizTxt
                    • piq tak, pośrednio /nt 28.05.14, 00:24
                    • pikrat Re: poprawka - nie "sprzedaż U-214"... 28.05.14, 09:02
                      Są jeszcze inne informacje. Wzmiankowany okręt w ilości 3 sztuk powstał w stoczni greckiej i pływa. Czwarty zbudowali Niemcy u siebie i wciąż ma usterki: a to "coś" przecieka a to peryskop się zacina... no i ten czwarty właśnie możemy dostać za okrągłą sumkę. A skąd ta sumka? - Głupie pytanie... z podatków, rzecz jasna a może "zabiorą" szpitalom. Ostatecznie elyty stać na leczenie za granicą...
                      Tak to głupek polski uświadamia społeczeństwo. A trzeba było zostać przy krasnalach.


                      Zamknięcie floty kacapskiej to tylko pierwszy krok. Krok drugi to wyzwolenie Obwodu Królewieckiego i zbudowanie tam twierdzy trzymającej w szachu rosyjską potęgę. Nie będzie Rusek pluł nam w twarz, a co...
                      I tak z koncepcji obronnej wybijamy się na ofensywną. Będziemy dla Rzeczypospolitej zdobywać nowe rubieże. Powstanie Polska od morza do morza z granicą na Uralu.

                      Trala la... smile
                      • wkkr Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzebne 28.05.14, 09:16
                        to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto.
                        Bałtyk nie nie jest akwen dla tego typu okrętów.
                        • pikrat Re: Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzeb 28.05.14, 09:20
                          wkkr napisał:

                          > to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto.
                          > Bałtyk nie nie jest akwen dla tego typu okrętów.

                          Miałem przyjemność już o tym pisać, ale piquś wszystko wie NAJLEPIEJ!
                          Nie pomyśli, osiołek dardanelski, że wiedzieli już o tym przed II WŚ i opracowano oraz wdrożono plan ratowania polskiej floty w y p r o w a d z a j ą c ją z Bałtyku.
                          • xiazeluka Re: Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzeb 28.05.14, 09:25
                            Floty nawodnej, głupku. Okręty podwodne pozostały na Bałtyku.
                            • pikrat Re: Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzeb 28.05.14, 10:17
                              xiazeluka napisała:

                              > Floty nawodnej, głupku. Okręty podwodne pozostały na Bałtyku.
                              >

                              Głupkiem to jesteś ty.... albo opiszesz sukcesy polskich okrętów podwodnych na Bałtyku podczas rozpoczęcia II WŚ.
                              Jedyny sukces to ucieczka Orła z Talina. Pozostałe okręty internowane w Szwecji. Sęp usiłował trafić niemiecki okręt ale nie trafił za to obrzucony bombami głębinowymi ledwo uszedł z życiem. Było to na północ od Rozewia. Mam przed sobą mapę morską Bałtyku i patrzę na izobaty - osiemdziesiąt kilka metrów...

                              Na jaki damski xuj potrzebny nam okręt zdolny zanurzyć się na 400 metrów? - tylko głupia warszawka to wie.

                              Tak więc ani okręty nawodne ani podwodne.
                              • pikrat Re: Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzeb 28.05.14, 10:49
                                No i co? - jeszcze szukasz tych sukcesów po idiotopediach czy przeglądasz własne notatki? smile

                                Posiadanie floty na Bałtyku, poza może trałowcami nie ma sensu w przypadku naszej linii brzegowej. Co innego Szwecja, która posiada wykute w skałach schrony, ale co ty możesz o tym wiedzieć popijając piwko nad Wisłą...
                                • xiazeluka Re: Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzeb 28.05.14, 11:03
                                  Pokrak, Mła nie musi niczego nigdzie szukać. Dowody Twojej głupoty są przecież w tym wątku.

                                  Napisałeś bzdurę:

                                  "Nie pomyśli, osiołek dardanelski, że wiedzieli już o tym przed II WŚ i opracowano oraz wdrożono plan ratowania polskiej floty w y p r o w a d z a j ą c ją z Bałtyku."

                                  Na co Mła uprzejmie przypomniał, że nasze U-Booty właśnie na Bałtyku pozostały, uciekły natomiast jednostki nawodne.

                                  Mła ma rację, a Ty jak zwykle wyszedłeś na izolowanego od wiedzy i przyzwoitości.
                                  • pikrat Re: Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzeb 28.05.14, 12:31
                                    xiazeluka napisała:

                                    > Pokrak, Mła nie musi niczego nigdzie szukać. Dowody Twojej głupoty są przecież
                                    > w tym wątku.
                                    >
                                    > Napisałeś bzdurę:
                                    >
                                    > "Nie pomyśli, osiołek dardanelski, że wiedzieli już o tym przed II WŚ i opracow
                                    > ano oraz wdrożono plan ratowania polskiej floty w y p r o w a d z a j ą c ją z
                                    > Bałtyku."
                                    >
                                    > Na co Mła uprzejmie przypomniał, że nasze U-Booty właśnie na Bałtyku pozostały,
                                    > uciekły natomiast jednostki nawodne.
                                    >
                                    > Mła ma rację, a Ty jak zwykle wyszedłeś na izolowanego od wiedzy i przyzwoitośc
                                    > i.
                                    >
                                    >
                                    A o czym, osiołku rozmawialiśmy? Czy czasem nie o przydatności OP na Bałtyku?
                                    No więc macie, kmiotku, rację. OP spełniły pokładanie w nich nadzieje. OP nadają się doskonale jako jednostki do internowania. Kompromitacja historyka!
                                    Z resztą czego się spodziewać po idiocie przedstawiającym się jako mła, że poleci Koorwinem czyli niczym.
                                    • xiazeluka Re: Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzeb 28.05.14, 17:05
                                      Pokrak, przyznaj się - spędziłeś połowę życia w więźniu między recydywistami. Innego wytłumaczenia "iścia" w zaparte w Twoim wykonaniu Mła nie jest w stanie wykoncypować.

                                      "Nie pomyśli, osiołek dardanelski, że wiedzieli już o tym przed II WŚ i opracowano oraz wdrożono plan ratowania polskiej floty w y p r o w a d z a j ą c ją z Bałtyku."

                                      Podaj nazwy polskich okrętów podwodnych, które zostały uwzględnione w tym planie i wyszły przed wybuchem II wojny z Bałtyku.
                                      • pikrat Re: Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzeb 28.05.14, 18:30
                                        Kontekst:

                                        Bezsens utrzymywania floty podwodnej na Bałtyku.

                                        Wynurzenia durnia?

                                        Olać.

                                        Używanie skrótów myślowych (ostatecznie każdy trochę "sukcesy" naszej MW na początku wojny zna) winno stosować się w rozmowie z ludźmi reprezentującymi jakiś poziom wiedzy, w przeciwnym wypadku uczepią się jednego słówka by dowodzić swojej racji.

                                        Niestety nasza marynarka wojenna, na początku wojny nie odniosła ŻADNYCH. W dowództwie byli ludzie, którzy to przewidywali i postanowili ratować co się da. Temu służył plan Pekin, temu również służył rozkaz by W związku z sytuacją okrętów jak i gwałtownie pogarszającym się ogólnym stanem obrony wybrzeża (niemożliwość skorzystania z baz), 14 września dowódcy pozostałych jednostek podwodnych otrzymali rozkaz:

                                        ”Szkodzić jak najwięcej nieprzyjacielowi. Po wyczerpaniu wszystkich środków udać się do Anglii […] Jeżeli to niemożliwe, działać, jak długo można, na Bałtyku, następnie internować się w Szwecji […]”.


                                        No i to cała różnica. Nie zaczytuję się na okrągło opisami morskiego teatru wojennego dotyczącego naszych działań a chciałem dowieść, że posiadanie floty wojennej na Bałtyku mija się z celem bo każdy potencjalny wróg będzie silniejszy - to raz, a po drugie Bałtyk jest doskonale znany służbom hydrograficznym pod względem usytuowania wraków jak i kształtu dna. Położenie się na tym dnie okrętu podwodnego zostanie natychmiast wykryte przez urządzenia sonarowe. Wybitna elektronika porówna każdy wystający na dnie przedmiot i porówna z mapą dna oraz naniesionymi na niej wrakami i innymi "gabarytami" - skały etc.

                                        Podobno posiadanie floty wojennej wymagane jest przez kierownictwo NATO. Cóż...
                                        No i jeszcze poruszę kwestię budowy okrętów u nas. Wygląda to kiepsko. Fachowcy już dawno opuścili nasz kraj udając się za chlebem do różnych krajów. Ci co zostali to drugi i trzeci garnitur. Nie powierzyłbym im spawania wewnętrznego kadłuba okrętu zdolnego zanurzyć się na 400 metrów...
                                        • piq masz osobliwy punkt widzenia, pokrak,... 28.05.14, 23:54
                                          ...mniej więcej taki:
                                          "nie kupię sobie nawet tonfy albo paralizatora, bo przecież to nie ma sensu; i tak jak przyjdą sowieci, to zgwałcą mi córkę, no to po co ja mam wydawać kasę na bronienie przegranej sprawy; lepiej wydam te pieniądze i kupię sobie łyski zamiast wody brzozowej".

                                          No, skoro doszedłeś do tego etapu spodlenia, pokrak, to nic dziwnego, że uważasz wyposażanie się przez Polskę w uboty za bezsensowne. I w ogóle zbrojenia. Masz mentalność, inteligencję i wiedzę bezwolnego paroba, którego codziennie ktoś okłada kijem, a on całuje za to w rękę i uniżenie dziękuje.
                                          • pikrat ORP Wicher..... 29.05.14, 08:54
                                            W latach międzywojennych pełnił funkcję jednostki flagowej Dywizjonu Kontrtorpedowców, odwiedzając wiele zagranicznych portów z kurtuazyjnymi wizytami. Jako jedyny z polskich okrętów swojej klasy uczestniczył w początkowej fazie kampanii wrześniowej, 3 września 1939 roku został zatopiony przez niemieckie samoloty.

                                            ORP Sęp...

                                            6 kwietnia 1939, na redzie bazy Horton, podniesiono polską banderę na okręcie. 18 kwietnia, w towarzystwie ORP „Burza”, okręt przybył do Gdyni, gdzie dokończono prace wyposażeniowe. 1 września 1939 wyszedł w morze w ramach planu „Worek”. 2 września, na północ od przylądka Rozewie wykonał atak torpedowy na niemiecki niszczyciel „Friedrich Ihn”, który jednak uniknął trafienia. Kontratak za pomocą bomb głębinowych doprowadził do uszkodzenia okrętu podwodnego. Wieczorem 3 września ORP „Sęp” został zaatakowany przez U-Boota U-14, ale wystrzelona przez przeciwnika torpeda eksplodowała przedwcześnie, uszkadzając jedynie kadłub lekki Sępa i zbiornik z paliwem[2]. 4 września, z uwagi na poważne uszkodzenia i wyczerpanie załogi, skierował się w kierunku wód terytorialnych Szwecji. 17 września internowany w Stavnas (Szwecja), a następnie rozbrojony.

                                            Nowy okręt!

                                            ORP Gryf

                                            ORP Gryf – polski stawiacz min zbudowany w latach 1934−1938 we Francji, największy bojowy okręt Marynarki Wojennej II RP. Podczas krótkiej służby był wykorzystywany między innymi jako okręt szkolny. Po agresji niemieckiej 1 września 1939 roku wziął udział w nieudanej próbie postawienia zagrody minowej na Zatoce Gdańskiej (plan Rurka), zniweczonej w efekcie bitwy powietrzno-morskiej z bombowcami Luftwaffe. Zacumowany na stałe w porcie helskim, rankiem 3 września uczestniczył w pojedynku artyleryjskim z niemieckimi niszczycielami. Tego samego dnia został zbombardowany i zatopiony przez lotnictwo.

                                            W trzeci dzień wojny... taaaaaaaaaa...

                                            I ty, bęcwale, twierdzisz, że to ja mam osobliwe poglądy. Jesteś kolejnym dowodem na to, że historia nigdy nikogo niczego nie nauczyła. Powyżej dowiodłem ci bezspornie, ponieważ podałem FAKTY, że flota wojenna na Bałtyku nie jest potrzebna (no, może jakieś małe trałowce). Siły zbrojne Rzeczypospolitej powinny opierać się na broni rakietowej i lotnictwie. Budowa "okręcików" to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Dziwię się tobie, że usiłując uchodzić tu za eksperta nie dokonałeś rzetelnej analizy tego co już było.

                                            • piq tjaaa, broń rakietowa i lotnictwo,... 29.05.14, 15:52
                                              ...pokrak, bardzo ładnie. Ciekawe, dlaczego wszystkie inne kraje naokoło wyposażają się w okręty podwodne. Piszesz jak debil o 1939 roku, czyli co było 75 lat temu. To tak, jakby w 1939 roku pisać o praktyce około roku 1864.

                                              Ehm, ehm, co też to wtedy było? Ach, była bitwa morska w wojnie duńsko-niemieckiej koło Helgolandu. Żaglowo-parowe drewniane okręty idąc w szyku torowym stosowały starcie w linii piorąc do siebie z armat ładowanych odprzodowo osadzonych sztywno na łożach.

                                              Uważam zatem będąc pokrakiem w 1939 roku, że nie powinniśmy mieć okrętów nawodnych, gdyż w bitwie koło Helgolandu okazały się nieefektywne i podatne na pożary. A już podwodnych na pewno, gdyż w 1864 roku podczas wprawdzie udanej próby ataku na okręt Unii konfederacki okręt podwodny sam zatonął przypuszczalnie z powodu zbytniej bliskości od wybuchającej własnej "torpedy", czyli ładunku na końcu długiego kija.

                                              Ot, wartość twoich wynurzeń, a raczej zanurzeń, parobusiu. Ciekawym, jakżesz to będziesz zwalczał obce OP przy pomocy owych rakiet i lotnictwa.Masz o nich pojęcie takie, jak czterolatek albo dziennikarz Wroński z GW.
                                              • pikrat Re: tjaaa, broń rakietowa i lotnictwo,... 29.05.14, 17:55
                                                Porażka, piquś. Okazałeś się durniem, z którym nie da się dyskutować. Pewnie zwalczałbyś OP przy pomocy bomb głębinowych, no nie? Jesteś komikiem, powinieneś pisać teksty satyryczne dla pacjentów domów specjalnej troski, wśród których mógłbyś uchodzić za autorytet.
                                                Kolejny komik - koorwinista. Będzie budował okręciki dla zaspokojenia ambicji pustego czerepa.
                                                Opowiem ci dowcip, może coś zrozumiesz...
                                                Przy haubicy spał pełniący wartę żołnierz. Nakrył go na tym jego dowódca. Dlaczego śpicie na warcie, żołnierzu?!
                                                - Panie kapitanie, jak przyjdzie ukraść działo jeden złodziej to nie da rady go ze sobą zabrać. Kiedy przyjdzie ich kilku to ja im nie dam rady.

                                                Przykład z II WS, który położył cię na łopatki też dowodzi mojej racji: nie stać nas na wybudowanie takiej floty, która byłaby w stanie pokonać flotę Rosji czy Niemiec ale moglibyśmy zadać im duże straty przy pomocy lotnictwa (Gryf i Wicher). Flota wojenna, praktycznie zupełnie nowa nie odegrała wtedy żadnej roli. Żadnej, ofermo kompanijna!
                                                Za to kilka małych samolocików zatopiło dwa spore okręty. Gdybyśmy zamiast marynarzyków postawili wtedy na lotników to my moglibyśmy zatopić Szlezwika Holsztyna.
                                                A dzisiejsze czasy nie są wcale tak od tamtych różne a na OP nie zrzuca się już bombek głębinowych a używa się do tego rakiet. Słyszałeś o tym? Rakiet z samolotów i helikopterów.
                                                Tak, piquś. To już lepiej byłoby wprowadzić jakieś uzbrojenie dla obywateli jak w Szwajcarii. Niechby w każdym domu był rkm i granaty a nie rdzewiejące żelastwo zdolne do walki przez trzy dni.

                                                No dobrze. Udzieliłem ci wykładu, mam nadzieję, że skorzystasz. A tymczasem edukację morską możesz zacząć od śpiewania szant. Macie tam w tym całym Krakówki niezłych szantmenów a jak już się nauczysz to odwiedź Mrągowo i popływaj se na żaglówce. Będziesz mógł robić za prawdziwego wilka morskiego. smile)

                                                Papatki. Nie będę mógł ci już udzielić dalszych wyjaśnień bo wyruszam na morze. To prawdziwe a nie to z twoich urojeń. Możesz życzyć mi pomyślnych wiatrów i stopy wody.
                                                Pod kilem, rzecz jasna. smile
                                                • piq heheh, pokrak, a policzył ty sobie... 29.05.14, 20:42
                                                  ...owe niezwyciężone siły Floty Bałtyckiej rassijskoj fiedieracy? To sobie policz, matołku, wyszczególnione są w necie na bieżąco. To nie jest żadna ogromna siła, a Rosja nie jest w stanie wprowadzić na Bałtyk żadnych innych sił morskich. Widać, żeś jest niedoinformowany palant. Zatem nie położyłeś mnie na łopatki, łamago, to co uważasz za moje łopatki to twoje otłuszczone półdupki, na których siedzisz i nie wiesz, co właściwie jest grane. Na wszystko, co napisałem, są papiery, nie ma ani pół papieru na to, głupi cycu, co ty nazmyślałeś.

                                                  Niedawno mogłeś poczytać wątek o OP na aquanecie, gdzie opisano, jak w pozorowanej wojnie na płytkich wodach przybrzeżnych cała amerykańska flota Pacyfiku szuka jednego wynajętego od Szwedów "Gotlanda" - i nie może go namierzyć, "Gotland" zaś odstrzeliwuje kolejne okręty amerykańskie, w tym z bliska lotniskowiec "Ronald Reagan", ćwoczku, oraz kilka atomowych OP. Kiedy wcześniej Amerykanie ćwiczyli z wynajętym w Polsce "Orłem", "Orzeł" się zanurzył i to był ostatni raz, gdy Amerykanie wiedzieli, gdzie jest. Używaj sobie, pajacu, "lotnictwa i rakiet" do zniszczenia okrętu, który nie wiadomo, gdzie jest. Jesteś zwyczajnym tępym durniem, który nie przyjmuje do wiadomości najprostszych rzeczy.

                                                  Napisałeś jedną jedyną rzecz wartą uwagi, o której kilka osób trąbi jednakowoż już od dawna: niechby w każdym domu był erkaem i kilka granatów. Nie odkryłeś przeto Ameryki.

                                                  Płyń sobie, ćwoczku, po tym morzu, a nie musisz mnie uczyć, gdyż przepłynąłem ja nawet ongiś na "Pogorii" jakieś 1200 Mm po Atlantyku, w tym połowę przy sztormie dziewiąteczce. I nie rzygał Pan piq ani razu, co świadczy o tym, że Pan piq przyzwyczajony. Pan piq wie też, jak mały jest pokład 40-metrowego statku widziany z ostatniej rei fokmasztu, na którą trzeba wejść po pokonaniu dwóch przewieszonych marsów. Ty byś tego nie zrobił, młotku, bo jesteś tchórzliwym głupkiem. Życzę ci stopy wody pod kilem, ale pozbądź się tej stopy wody w mózgu, bo ci szkodzi.
                                        • xiazeluka Re: Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzeb 29.05.14, 10:08
                                          Pokrak, przyznaj się - spędziłeś połowę życia w więźniu między recydywistami. Innego wytłumaczenia "iścia" w zaparte w Twoim wykonaniu Mła nie jest w stanie wykoncypować.

                                          "Nie pomyśli, osiołek dardanelski, że wiedzieli już o tym przed II WŚ i opracowano oraz wdrożono plan ratowania polskiej floty w y p r o w a d z a j ą c ją z Bałtyku."

                                          Podaj nazwy polskich okrętów podwodnych, które zostały uwzględnione w tym planie i wyszły przed wybuchem II wojny z Bałtyku.
                                          • pikrat Re: Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzeb 29.05.14, 10:58
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,13,151055759,151228187,Re_Okrety_podwodne_nie_sa_nam_do_niczego_potrzeb.html
                                            Odpowiedziałem wczoraj, fujaro.
                                            • xiazeluka Re: Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzeb 29.05.14, 11:34
                                              A gdzie w tej Twojej odpowiedzi są wymienione nazwy okrętów?

                                              Pokrak, napisałeś głupstwo. Zdarza się każdemu. Lecz nie każdy jest zdolny jest się do takiego w sumie głupstwa się przyznać. Ty do bycia człowiekiem honorowym nie dorosłeś.
                        • wikul Re: Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzeb 28.05.14, 16:11
                          wkkr napisał:

                          > to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto.
                          > Bałtyk nie nie jest akwen dla tego typu okrętów.


                          A dlaczego nie ? Od wynalezienia łodzie podwodne operowały na Bałtyku, często z sukcesami.
                        • wikul Re: Okręty podwodne nie sa nam do niczego potrzeb 28.05.14, 16:14
                          wkkr napisał:

                          > to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto.
                          > Bałtyk nie nie jest akwen dla tego typu okrętów.

                          ioh.pl/artykuly/pokaz/wojna-podwodna-na-batyku-w-latach,1035/
                        • piq a dlaczego Bałtyk... 28.05.14, 19:37
                          ...nie jest akwenem dla tego typu okrętów? Proszę o argumenty, a nie przekonania.

                          Rosyjski "Kilo" jest o 10 m dłuższy i wypiera o jakieś 800 ton na powierzchni i 1100 ton w zanurzeniu więcej, a był przez wiele lat na wyposażeniu polskiej floty, a jest i nadal rosyjskiej floty bałtyckiej. Polski "Orzeł" typu "Kilo" brał udział w ćwiczeniach z Amerykanami i ci nie mogli go wykryć. Z kolei maleńki "Kobben" jest zaledwie niecałe 20 m krótszy, a jest naprawdę maleńki. Zaprojektowany specjalnie na Bałtyk szwedzki "Gotland" ma tylko 5 metrów długości mniej i 150 ton wyporności mniej ("Gotland", który w ćwiczeniach z amerykańską flotą Pacyfiku 10 lat temu na wodach przybrzeżnych wystrzelał ćwiczebnie wszystkie amerykańskie okręty włącznie z lotniskowcem "Ronald Reagan" - i nie został wykryty).

                          No więc na czym polega owa niezdatność op typu U-212A czy U-214 do działań na Bałtyku?
                • wkkr Re: mozesz z łaski swojej dać przykłady... 28.05.14, 09:14
                  piq napisał:

                  > ...sojuszu Angeli i Niemiec z putysynem i Kacapią?
                  =====================================
                  Ja mówiłem tylko o Niemczech. Koronnym dowodem jest bałtycka rura. To jest dowód tego kto jest sojusznikiem Rosji w Europie.
                  ===
                  Jakieś wspólne poważne akcje
                  > polityczne? Prześladowanie fundacji Adenauera w Rosji wszczęte po zarzutach Me
                  > rkel co do stanu praw człowieka i obywatela w Rosji to dowód na sojusz?
                  ===
                  Wybacz, ale z punktu widzenia realpolitic to są pierdoły.
                  ===
                  Wszędzi
                  > e, gdzie czytałem opinie o obecnych stosunkach, było napisane, że są one Niemie
                  > c z Kacapią są najgorsze od czasów zimnej wojny.
                  ===
                  W latach 30styhc XX wieku też tak pisano o stosunkach Rosji i Niemiec.
                  ===
                  Brutalne wstrzymanie interesu
                  > Rheinmetallu z rosyjską armią za pół miliarda euro przez rząd niemiecki oraz wy
                  > danie nadwyżek leopardów Polsce za stosunkowo małe pieniądze (plus technologia
                  > serwisu i upgrade'u) zamiast za większe innemu państwu z tych, które się o to b
                  > ardzo starały - albo sprzedaż Polsce takiego U-214 - to naprzykłady, że ów mity
                  > czny sojusz rosyjsko-niemiecki to bajdurzenie nie oparte na faktach.
                  ===
                  Przed I (chyba?) rozbiorem mieliśmy sojusz antyrosyjski z Prusami.
                  • piq rozumiem, że Niemcy... 28.05.14, 21:04
                    ...powinni zniszczyć Nord Stream, choć ich legalny rząd (Schroeder, rosyjski pupilek i kumpel Putina) wcześniej podpisał wszystkie papiery, a na położenie rury zgodziły się Finlandia, Szwecja i Dania (one też są w koalicji z kacapami?). Było to 7-8 lat temu. To kawał czasu, o czym dalej.

                    Fundacja Adenauera, kolego, to sztandarowa inicjatywa partii Angeli, część Ośrodka Studiów Europejskich, głównego think-tanku rządzącej obecnie Unią Europejską koalicji Europejska Partia Ludowa oraz jej oficjalna fundacja. To nie jest jakiś psi ogon, wkkr. FKA wzięła na przykład istotny udział w wydarzeniach na Ukrainie, m.in. partia Udar i Kliczko, a pośrednio Petro Poroszenko to jej pupile i uczniowie. Jeżeli uważasz, że "z punktu widzenia realpolitik" prześladowanie w Rosji FKA oraz działalność FKA na wschodzie "to są pierdoły", to znaczy, że opowiadasz dyrdymały.

                    W latach 30. XX w. stosunki sowiecko-niemieckie były tak złe, że urządzano wspólne kursy i ćwiczenia dla policji politycznych oraz armii CCCP i 3Rajchu, nie mówiąc już o barterowych wymianach na ogromną skalę. O ile wiem, Bundeswehra nie ćwiczy razem z zielonymi ludzikami ani bundestapo czy jak ono się tam dzisiaj nazywa nie ćwiczy z FSB. 3Rajch nie dozbrajał także polskiej armii w latach 1930. Analogia chybiona i nieuprawniona.

                    Sojusz antyrosyjski z Prusami mieliśmy podpisany przed II rozbiorem, ale nigdy nie wszedł w życie z powodu uchwały o niepodzielności terytorium RP wykluczającej przekazanie Prusom Gdańska i Torunia. Dobrze jest wiedzieć, na co się powołujesz, i uprzejmie jest sprawdzić, czy napisało się prawdę lub przynajmniej nie zniekształciło się faktów argumentując.

                    Niczego nie dowiodłeś, podparłeś się wyłącznie wyświechtanymi komunałami z serii "bajki o kondominium". Wymagaj od siebie więcej, kolego.
                    • wkkr Re: rozumiem, że Niemcy... 29.05.14, 10:08
                      No i co z tego, że był to inny rząd i minęło 8 lat.
                      W strategii Niemiec i Rosji nic się nie zmieniło.
                      ===
                      Wybacz, ale naprawdę Fundacja Adenauera to jest pierdoła w zderzeniu z real politic oraz miliardowymi interesami. Dla Niemców najważniejsza jest kasa. A kasę zapewnia im tani ruski gaz. To jest priorytet a nie jakaś tam fundacja.
                      ===
                      Nie no oczywiście a w Hiszpanii sowieci i Niemcy bawili się w berka.
                      W latach 30stych XX wieku nawet konflikt zbrojny nie był przeszkodą dla Rosji i Niemiec w szybkim dogadaniu się jeśli oba kraje miały w tym interes.
                      ===
                      Moje powołanie się na sojusz z Prusami było adekwatne do sytuacji i nie było potrzeby by sobie odświeżał wiedzę na ten temat bo moim celem było pokazanie tego jak szybko sojusze mogą być zmieniane także współcześnie.
                      PS
                      Nie próbuj odchodzić od dyskusji ad meritum w stronę argumentów ad personam bo ja to kompletnie olewam. Za dużo przesiedziałam czasu na forach by mnie to ruszało.
                      Szanuj mnie tak jak ja ciebie szanuję.
                      Pozdr.
            • wikul Re: wikul, nie było UE,... 27.05.14, 11:53
              piq napisał:

              > ...a wsiadało się do pociągu na dworcu w Suchej Beskidzkiej i wysiadało w Wiedn
              > iu albo Paryżu.


              Tak, tak, pamietam doskonale jak u schyłku PRL-u (po wielkich staraniach o paszport uprawniający do przekroczenie granicy w jedną stronę) wsiadłem do Chopina w Warszawie i wysiadłem w Wiedniu. Oczywiście nie mogłem wrócić do Polski bo musiałbym oddać paszport więc z żonami spotykaliśmy sie w Bratysławie. Wielogodzinne oczekiwanie na przekroczenie granicy wyposażonej w zasieki i jakieś balkony podgladowe a kontrolowną przez wszelkie słuzby mundurowe i cywilne, zapadło mi głęboko w pamięć. Tego nie zapomnę do smierci.
              O tym że byliśmy tam traktowani jak podludzie nie chce mi sie nawet pisać, za bardzo bolesne wspomnienia a dla gó...arza z tego forum powód do głupich złośliwostek.

              > Unia Europejska nie przetrwa w tej formie i jest w głębokim kryzysie, a losy ni
              > epodległości i wolności Polski nie zależą od UE, a nawet pewnie i nie od NATO,
              > tylko od bliskich sojuszy z najbliższymi sąsiadami, a zwłaszcza z Niemcami. UE
              > nie ma nic do tego - choćby z tego powodu, że NIE ISTNIEJĄ europejskie siły zbr
              > ojne, ani nawet nie ma najprostszej wspólnej polityki zagranicznej, bo się jej
              > nie da zrobić, i dalej tak będzie.

              W naszym interesie jest żeby UE przetrwała bo mamy z tego kupę kasy a w pojedynkę sojusze z sąsiadami będą wyglądać realnie jak te w 1939. Europejskie siły zbrojne nie sa potrzebne. Nie ma potrzeby żeby dublować NATO. Wspólna polityka nie jest idealna ale jednak istnieje.

              > Już dzisiaj czyta się opinie, że sukcesy ugrupowań nacjonalistycznych i populis
              > tycznych w "starej" Unii to wina krajów Europy środkowej i wschodniej, bo zosta
              > ły do UE przyjęte. Nie czytałeś dzisiaj panicznych komentarzy? A gwarantuję ci,
              > że JKM przy lepenowcach albo Froncie Ludowym to prounijny baranek.

              To prawda ale triumfalistyczne zapowiedzi JKM co on tam nawywija sugeruje żę ma zamiar ścigać się z ww. Ale nawet gdy to sie nie potwierdzi to marna pociecha.
              UE jest potrzebna Polsce co najmniej przez kilkanaście lat.
              • pikrat Re: wikul, nie było UE,... 27.05.14, 12:54
                Piquś wie wszystko najlepiej a już celująco wróży z kart czego nauczył się od pewnej cyganki smile
                Teraz piquś tworzyć będzie nowy model krasnala ogrodowego, który będzie stał pod grzybkiem ale atomowym.

                > UE jest potrzebna Polsce co najmnniej przez kilkanaście lat.

                To jest tak oczywiste, że wszelkie próby kontestowania tej oczywistej prawdy kwalifikują kontestujących do grona wariatów.
              • piq no dobrze,... 27.05.14, 21:56
                > W naszym interesie jest żeby UE przetrwała bo mamy z tego kupę kasy a w pojedyn
                > kę sojusze z sąsiadami będą wyglądać realnie jak te w 1939. Europejskie siły zb
                > rojne nie sa potrzebne. Nie ma potrzeby żeby dublować NATO. Wspólna polityka ni
                > e jest idealna ale jednak istnieje.
                ...to przez ile jeszcze czasu będziemy mieli tę "kupę kasy"? I w jaki też to sposób przynależność do UE gwrantuje polską niepodległość? No i zapewniam cię, wikul: wspólna polityka UE nie istnieje. Jak się przypatrzysz kryzysowi ukraińskiemu, to zobaczysz to jak na dłoni - poza symbolicznymi pseudosankcjami są wyłącznie partykularyzmy. Nie rozśmieszajże mnie więc swoją ślepą wiarą w bajdy wykreowane przez tzw. euroentuzjastów, którzy przypominają wiarą w UE naiwniaków wierzących nadal w efekt cieplarniany, mimo ujawnienia przewałów w badaniach.

                Przeczytałeś może dzisiejsze wyznania Camerona i Hollande'a? Znasz wyniki ojroelekcji? Jeśli to nie jest kryzys UE, już drugi w ostatnich 5 latach po ekonomiczno-politycznym w postaci faktycznego bankructwa krajów "południa", to co to jest?

                UE jest potrzebna Polsce o tyle, o ile. Za chwilę przestanie być (politycznie) potrzebna, bo kraje UE mają radykalnie różne interesy polityczne, co dzisiaj widać jak na dłoni, a większość sprzeda się za kilka litrów ropy albo nisko oprocentowaną pożyczkę. UE może przetrwać co najwyżej jako wspólna przestrzeń gospodarcza, jeśli dojdzie do połączenia amerykańskiej strefy wolnej wymiany ze strefą UE - a nie inicjatywa polityczna z superrządem i federalizacją Europy. Zapomnij wikul.
            • qwardian Re: wikul, nie było UE,... 27.05.14, 18:41

              Słuchałem co mówi Marysia Le Pen i ona jest równie bezradna w sprawach gospodarki co Monsieur Holland. Na szczęście ten świat napędzany jest przez korporacje i pieniądze i trzeba być szaleńcem, żeby się dobrowolnie z tego klubu wypisać...
    • wkkr Nie zagłosowałem na JKM dlatego, że 27.05.14, 08:42
      to ruski agent jest.
      A ja jestem rusofobem (a właściwie kremlofobem)
      • wikul Osobiście kocham Rosję 29.05.14, 00:09
        ... i wszystko jasne. Najlepsze są komentarze pod wywiadem.

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16053241,Korwin_Mikke_dla_RIA_Novosti__Moje_prognozy_sie_potwierdzily_.html#BoxSlotI3img
    • qwardian Re: Głosujmy na Korwina 29.05.14, 22:20

      Jestem naturalnym wrogiem uzbrojenia, które jest dużych rozmiarów i drogie jednocześnie, rdzewieje, wymaga drogiej i skomplikowanej obsługi, wolno reagujące i nie ma zastosowania w czasie pokoju. Za dziesięć lat podwodny dron za pół miliona dolarów będzie w stanie zatopić każdą podwodną trumnę w przeciągu godziny.

      m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,117915,16053874,Tu_wozy_bojowe_koncza_swoj__zywot___Niemieckie_cmentarzysko.html?
      Przyszłość to rakiety, drony, helikoptery i roboty...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka