Gość: doku
IP: *.mofnet.gov.pl
02.04.02, 17:16
Święciliśmy kiełbasę na łonie przyrody w prawdziwym dymie z ogniska, a nie
jakieś tam czary-mary, chlapanie wodą i smrodzenie kadzidłem. A jak smakuje
pierwsza święcona wiosenna kiełbasa z ogniska! Bez porównania z tymi waszymi
święconkami. Słońce i śpiew ptaków - tak się wita wiosnę, a nie gdzieś w
mrocznych świątyniach.