Dodaj do ulubionych

Korwin dał w mordę Boniemu

11.07.14, 15:09
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,16309296,Boni___Powiedzialem__dzien_dobry___Korwin_Mikke_uderzyl.html#MTl

+++++++++++++++++++++++++++++++++
przynajmniej jeden agent SB dostał symbolicznie w ryja.
A Korwinowi pewnie zabiorą mandat w PE, ale jemu chyba to wisi właśnie.
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: Korwin dał w mordę Boniemu 11.07.14, 15:30

      Nie uwierzę w ani jedno słowo, które Boni czy cała reszta Platformy wypowie, więc poczekam spokojnie do wersji Korwina Mikke. Jeżeli on potwierdzi, że dał w mordę Boniemu to wtedy Boni faktycznie dostał w mordę...
      • perla Re: Korwin dał w mordę Boniemu 11.07.14, 15:56
        nie tyle pobił co spoliczkował, i miał motyw właśnie.
        • qwardian Re: Korwin dał w mordę Boniemu 11.07.14, 16:53

          Janusz Korwin-Mikke zapowiadał miesiąc temu, że jedną z pierwszych rzeczy, jakie zrobi, gdy dostanie się do europarlamentu, będzie zaatakowanie Michała Boniego. Tłumaczył swój zamiar tym, że "gdy zrobił ustawę lustracyjną", Boni z mównicy sejmowej nazwał go rzekomo "idiotą i oszołomem". - Parę lat później przyznał się, że był agentem. Nie przeprosił mnie, więc gdy go spotkam, dam mu w mordę - mówił lider KNP.

          Nie zapoznałem się z postulatami Korwina Mikke, bo moja zmiana decyzji nastąpiła dzień przed wyborami do PE, ale elektorat dał mu pełny mandat w zamian za obietnicę spełnienia postulatów wyborczych. To jedyny polityk, który w stu procentach traktuje poważnie swój elektorat...

          forum.gazeta.pl/forum/w,67,151107254,151107254,Korwin_Mikke_na_krawedzi_piecioprocentowego_progu_.html
    • andrzejg mam mieszane odczucia 11.07.14, 17:25
      w zasadzie sprawę honorową rozwiązuje się dając drugiemu w pysk i JKM tak zrobił, ale przy okazji wyszło, że z JKM taki polityk , jak z koziej dupy trąba
    • ewa8a Re: Korwin dał w mordę Boniemu 11.07.14, 18:10
      Boni nie dostał w pysk dlatego, że był agentem, tylko ponoć dlatego, że ponad 20 lat temu nazwał Korwina idiotą. Nie róbmy zatem z niego bohatera, który rozprawia się ze zdrajcami. Swoim czynem JKM udowodnił, iż rzeczywiście jest idiotą, a kaftan bezpieczeństwa już należy mu szykować, bo jest mocno niezrównoważony i stanowi zagrozenie dla otoczenia.
      • wikul Re: Korwin dał w mordę Boniemu 11.07.14, 20:47
        ewa8a napisała:

        > Boni nie dostał w pysk dlatego, że był agentem, tylko ponoć dlatego, że ponad 2
        > 0 lat temu nazwał Korwina idiotą. Nie róbmy zatem z niego bohatera, który rozpr
        > awia się ze zdrajcami. Swoim czynem JKM udowodnił, iż rzeczywiście jest idiotą,
        > a kaftan bezpieczeństwa już należy mu szykować, bo jest mocno niezrównoważony
        > i stanowi zagrozenie dla otoczenia.

        Ten "bohater" dał w mordę małemu i szczupłemu kurduplowi. Gdyby dziadyga trafił na bardziej rosłego to mógłby nieźle oberwać po tym głupim ryju.
        Przeraża mnie zachwyt durniów nad zachowaniem zapamiętałego chama , który po 22 latach przypomniał sobie o "zniewadze".
        • ewa8a Korwin Dodą polskiej polityki. 11.07.14, 22:23
          Niejaka Doda spoliczkowała jakis czas temu w toalecie dziennikarkę Agnieszkę Szulim. Sprawa też byla z gatunku ,,honorowych'', bo Szulim publicznie powiedziała coś o Dodzie, czego ta nie zaakceptowała. Polska polityka sięgnęła dna. Brakuje tylko boksera Adamka, szkoda, że się nie załapał, bo jego starcie z Korwinem mogłoby być bardzo ciekawe.
        • jenisiej "Dziadyga" jest starszy od "kurdupla" o 12 lat... 13.07.14, 04:22
          ...więc może handicapy się znoszą?

          wikul napisał:
          Ten "bohater" dał w mordę małemu i szczupłemu kurduplowi. Gdyby dziadyga trafił na bardziej rosłego to mógłby nieźle oberwać po tym głupim ryju.

          Aha, dziadyga też jest szczupły wink
      • pro100 Re: Korwin dał w mordę Boniemu 12.07.14, 07:03
        ewa8a napisała:

        > Boni nie dostał w pysk dlatego, że był agentem, tylko ponoć dlatego

        yelita.pl/artykuly/art/boni
        ręką po pysku to faktycznie zbytni honor dla boniego, wystarczyło palcatem.
        no chyba, że oba icki to oplucie się wzajemne byłoby najbardziej comme il faut

      • xiazeluka Re: Korwin dał w mordę Boniemu 12.07.14, 11:44
        Towarzyszko, fakty:

        "Dla nieświadomych: jestem autorem Uchwały Lustracyjnej – która ujawniła nazwiska byłych agentów SB i UB (tych, co nadal pracowali dla bezpieki III RP, Antoni Macierewicz niestety nie ujawnił…wink. Po tej Uchwale p.Boni pojawił się w telewizji, publicznie mnie zbeształ, zwymyślał od ostatnich – i oświadczył, że muszę być niespełna rozumu. Po czym po kilku latach przyznał się, że agentem był – i nigdy mnie za te słowa nie przeprosił."
        • ewa8a Re: Korwin dał w mordę Boniemu 12.07.14, 15:43
          Fakty są takie, że szui znacznie gorszych od Boniego jest cała masa. Ale akurat ta właśnie szuja zalazła Korwinowi za skórę i nazwala go tak, jak nazwała, czyli zgodnie z prawdą, bo trudno nazwać tego osobnika zdrowym na umyśle – zabolało Ciekawe, na ile odwagi by wystarczyło starszemu, porywczemu panu, gdyby Boni byl innej postury ? Poza tym takie porachunki są dobre pod budką z piwem.
          • xiazeluka Re: Korwin dał w mordę Boniemu 12.07.14, 22:53
            Towarzyszka albo nie umie czytać, albo na wszelki wypadek niczego nie czyta.
            • ewa8a O Łowco Ostateczny ! 13.07.14, 13:05
              Uporczywe tytułowanie innych mianem ,,towarzysza’’ czy ,,towarzyszki’’ nie jest ani dowcipne, ani mądre. Typowe dla mniej niż średnio rozgarniętego internauty, demonstrującego na każdym kroku swoje chojractwo.
              Wracając do Twojego idola – napiszę w prosty i czytelny sposób : jest wielu polityków, których postawy mogą wzbudzać w JKM pogardę i prowokować do działań, typowych dla mężczyzn sprzed wieków ( JKM mentalnie tkwi w wieku XIX, choć są i tacy, którzy plasują go w średniowieczu).
              Zaatakował Boniego, bo ów zdemaskował publicznie jego stan umysłu.
              ,, - Niech Pan Boni przypomni sobie, jak na całą Polskę w telewizji mówił, że jestem niespełna rozumu ‘’.

              wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/michal-boni-spoliczkowany-korwin-mikke-trzeba-bylo-mu-napluc-w-twarz/5bp7q

              Nie był to czyn spontaniczny, tylko przemyślany – wcześniej zaplanował miejsce i przypilnował, by liczba świadków była odpowiednia, nie za duza i nie za mała. Mały, podły mściciel ucharakteryzował się na obrońcę przyzwoitości, załatwiając swoje osobiste porachunki.
              • xiazeluka Re: O Łowco Ostateczny ! 14.07.14, 10:01
                Mła uporczywie tytułuje "towarzyszami" towarzyszy - nie ma w tym niczego dowcipnego czy mądrego, podobnie jak nie jest dowcipne ani mądre nazywanie środy "środą" czy czasu "czasem".

                Zaatakował Boniego, bo ów zdemaskował publicznie jego stan umysłu.

                A oto i dowód, że towarzyszka albo niczego nie rozumie, albo na wszelki wypadek niczego nie czyta.

                Nie był to czyn spontaniczny, tylko przemyślany – wcześniej zaplanował miejsce i przypilnował, by liczba świadków była odpowiednia, nie za duza i nie za mała.

                Zgadza się. Nie był to atak z zaskoczenia, nie był to atak w miejscu publicznym, JKM zachował się bardzo elegancko.
                • ewa8a Re: O Łowco Ostateczny ! 14.07.14, 12:15
                  xiazeluka napisała:
                  > Mła uporczywie tytułuje "towarzyszami" towarzyszy

                  Mła ??? Toż to szczyt lenistwa. Nie chce się napisać po prostu mławianin, czy też mławianka (płeć Mła to wielka niewiadoma) ? Czyich właściwie towarzyszy mławianin tytułuje towarzyszami, zdając sobie sprawę z tego, że ani to dowcipne, ani mądre ? Przykład z nazwą własną i pospolitą mocno chybiony.

                  > A oto i dowód, że towarzyszka albo niczego nie rozumie, albo na wszelki wypadek niczego nie czyta.

                  Mlawianinowi jak widzę prózno tłumaczyć podstawowe kwestie. Zacytowałam całe zdanie idola, które jest najlepszym dowodem na to, jak wielka jest skala goryczy. Mławianin wciąż swoje i swoje. To mławianin nie rozumie, że publiczne zdemaskowanie wariata skutkuje poźniej takimi reakcjami. Wariat też ma swój honor i na swoj sposób go broni.

                  >Zgadza się. Nie był to atak z zaskoczenia, nie był to atak w miejscu publicznym, JKM zachował się bardzo elegancko.

                  Wy w Mławie macie jak widać specyficzny sposób pojmowania elegancji.
                  • xiazeluka Re: O Łowco Ostateczny ! 14.07.14, 14:11
                    Towarzyszko, dla Mła jesteście towarzyszką. Uzasadnieniem są Wasze wpisy. Co tu można więcej dodać?

                    Zacytowałam całe zdanie idola, które jest najlepszym dowodem na to, jak wielka jest skala goryczy.

                    Co to zdanie znaczy - o ile ma jakąś treść?

                    TW Boni był kapusiem, kapusiostwu zaprzeczał, a amatorom sprawdzania, czy nie był kapusiem, bluzgał. Trudny do ukrycia przejaw tchórzostwa i arogancji zarazem. Po latach szydło wyszło z worka, dopiero wówczas były donosiciel wystękał jakieś ogólne przeprosiny - po czym, zamiast wykazać się resztką honoru i odejść ze świata publicznego, pozostał na wysokich stołkach jak gdyby nigdy nic. Zajęcze serce, flanelka i pachnący fiołkami Człowiek Honoru Na Odwrót.
    • polski_francuz Inspiracja 11.07.14, 19:17
      Mam ten sam herb, i mam wielka ochote dac jednemu gnojowi francuskiemu w morde. Ale sie waham ciagle. Czy to tak wypada?

      PF
      • xiazeluka Re: Inspiracja 12.07.14, 11:46
        W zasadzie gnoja nie wypada bić - gnoja można oćwiczyć szpicrutą, wykwintne dłonie zachowując dla ludzi honorowych.
        • polski_francuz Re: Inspiracja 12.07.14, 16:46
          Aha, tez mi sie zdawalo, ze nie wypada. Faktycznie trza mi jakiejs szpicruty. Moze od moralnej zaczniemy zanim realna znajde.

          PF
          • andrzejg Re: Inspiracja 14.07.14, 04:36
            polski_francuz napisał:

            > Aha, tez mi sie zdawalo, ze nie wypada. Faktycznie trza mi jakiejs szpicruty. M
            > oze od moralne
            j zaczniemy zanim realna znajde.
            >
            > PF

            to lepiej od razu daj w mordę
            oszczędź siebie i człowieka
    • benek231 Zemsta bywa najslodsza gdy, jak owoc, jest :O) 11.07.14, 19:52
      nalezycie dojrzala.

      I dlatego wlasnie czekal J*M 20 lat by "spoliczkowac" Boniego. Uczynil to z powodow czysto honorowych - jak tylko dostal immunitet posla do PE.

      Teraz Boniemu przysuguje wyslanie sekundantow do Korwina, z wyzwaniem na pojedynek - na pistolety badz na szpady. Na to wlasnie liczy J*M - taki jest jego szatanski plan doprowadzenia do pojedynku, w ktorym obetnie uszy Boniemu. Badz je odstrzeli.

      Dzieki powyzszemu moze tez liczyc na wieksze poparcie mlodziezy - wychowanej na panu Wolodyjowskim, oraz na Zbyszku z Bogdanca. Mlodziez polska bardzo lubi ludzi walecznych, oraz honorowych.
      • wikul Taka "zemsta" powinna dyskwalifiikować "mściciela" 11.07.14, 20:56
        ... po 22 latach, dożywotnio.

        Niech wyjedzie na Taiwan lub do Ameryki Płd. gdzie takie zachowania są na porządku dziennym. W Polsce tego chama powinien spotkać powszechny ostracyzm i surowa kara.

        Gdyby jego adwersarze stosowali podobne metody to chodził by z wiecznie obitym ryjem.
        • xiazeluka Re: Taka "zemsta" powinna dyskwalifiikować "mścic 12.07.14, 11:52
          Gdyby jego adwersarze stosowali podobne metody

          Jego adwersarze nie mają cojones - dlatego pozostają przy publicznych kłamstwach. Maminsynki szlochają po tłiterach, a cioty w rodzaju wikula mają nagły napływ uczuć matczynych.
          • wikul Re: Taka "zemsta" powinna dyskwalifiikować "mścic 12.07.14, 19:08
            xiazeluka napisała:

            > Jego adwersarze nie mają cojones - dlatego pozostają przy publicznych kłamstwac
            > h. Maminsynki szlochają po tłiterach, a cioty w rodzaju wikula mają nagły napły
            > w uczuć matczynych.

            Ciot poszukaj w rodzinie lub u Korwina a ode mnie się odpie...
    • qwardian Re: Korwin dał w mordę Boniemu 11.07.14, 21:12

      Korwin Mikke widocznie nosił to głęboko w sercu, tutaj kilka słów wyjaśnień Boni dostał w trąbę...


      "Zgodnie z zapowiedzią spoliczkowałem właśnie p.Michała Boniego.
      Zrobiłem to w miejscu dyskretnym, w saloniku MSZ, w obecności kilkunastu osób na poziomie – by oszczędzić p.Boniemu wstydu publicznego. Ku mojemu zdumieniu ta gnida, zamiast przysłać mi sekundantów żądając satysfakcji, natychmiast się tym pochwaliła!!!
      Gdybym wiedział, to bym, zamiast policzkować, napluł mu w twarz…
      Dla nieświadomych: jestem autorem Uchwały Lustracyjnej – która ujawniła nazwiska byłych agentów SB i UB (tych, co nadal pracowali dla bezpieki III RP, Antoni Macierewicz niestety nie ujawnił…wink. Po tej Uchwale p.Boni pojawił się w telewizji, publicznie mnie zbeształ, zwymyślał od ostatnich – i oświadczył, że muszę być niespełna rozumu. Po czym po kilku latach przyznał się, że agentem był – i nigdy mnie za te słowa nie przeprosił."
      • wikul Ten matoł zapomniał że żyje w XXI w. 11.07.14, 21:22
        ... a nie w XVIII w. monarchii.

        A tobie Qwardian życzę z całego serca żebyś na swojej drodze napotykał wyłącznie takich "bohaterów" załatwiających swoje porachunki przy pomocy rękoczynów.
        Może by coś jeszcze z ciebie wyrosło.
        • sz0k Re: Ten matoł zapomniał że żyje w XXI w. 12.07.14, 01:16
          wikul napisał:

          > ... a nie w XVIII w. monarchii.
          >
          > A tobie Qwardian życzę z całego serca żebyś na swojej drodze napotykał wyłączni
          > e takich "bohaterów" załatwiających swoje porachunki przy pomocy rękoczynów.
          > Może by coś jeszcze z ciebie wyrosło.

          Myślisz, że z Bonina coś jeszcze wyrośnie?
          • sz0k sorry, z Boniego, pomyliło mi się z piłkarzem n/t 12.07.14, 01:18

        • piq a co to jest, matole, za argument... 13.07.14, 20:18
          ...że "XXI wiek"? Co też takiego magicznego jest w owym "XXI wieku", że to ma coś rozstrzygać? W XIX wieku, matołku, w domach nie zamykano drzwi, bo złodziejstwo było nader rzadkie, a w XXI okradną cię w majestacie prawa ustawodawcy. I co?
          Puknij się w pusty łeb, zanim będzie za późno, i odwal się od qwardiana, póki nie zajmiesz się swoim własnym mózgiem.
      • ewa8a Re: Korwin dał w mordę Boniemu 11.07.14, 22:30
        ,,Gdybym wiedział, to bym, zamiast policzkować, napluł mu w twarz… ''
        Facet powinien byc bezwzględnie izolowany od ludzi. W tej chorej mózgownicy mogą się przypomnieć jakieś wspomnienia sprzed 40 lat i zacznie pluć, bić po twarzy, albo jeszcze coś gorszego ...
        • qwardian Re: Korwin dał w mordę Boniemu 11.07.14, 23:08

          www.youtube.com/watch?v=7cRqXHPibG4
        • wikul Re: Korwin dał w mordę Boniemu 12.07.14, 19:12
          ewa8a napisała:

          > ,,Gdybym wiedział, to bym, zamiast policzkować, napluł mu w twarz… ''
          > Facet powinien byc bezwzględnie izolowany od ludzi. W tej chorej mózgownicy mog
          > ą się przypomnieć jakieś wspomnienia sprzed 40 lat i zacznie pluć, bić po twarz
          > y, albo jeszcze coś gorszego ...

          Ten "mściciel" na kurduplach próbował również odgrywać się na kobietach. Kilka lat temu klepał po tyłku Piekarską. Szkoda że nie trafił na jakąś bardziej "asertywną" kobitkę.

          wyborcza.pl/1,75478,16314064,Katarzyna_Piekarska__Dostalam_klapsa_od_Korwin_Mikkego_.html#BoxSlotI3img
    • piq boni jest żałosny,... 12.07.14, 03:01
      ...zamiast natychmiast oddać, zaczął się logować do tłitra, żeby się płaczliwie poskarżyć. Gdyby walnął JKMa w odwecie, to miałbym dla niego szacunek, limo pod okiem Korwina byłoby bezcenne, a tak boni po prostu został żałosną ciocią-klocią. Ja bym się wstydził na jego miejscu pokazać publicznie, a on się, cycek, obnosi ze swoim budyniostwem.
      • perla Boni jako konfident umie tylko pisać donosy a nie 12.07.14, 07:18
        oddawać gdy dostał z liścia.
        Swoją drogą to ciekawe jest, że tego publicznego kłamcę i tajnego agenta, PO wysłala do Brukseli.
        Ludzie głosują na listy partyjne. A gdyby tak wprowadzić na listach wyborczych obowiązek jednozdaniowej informacji o kandydacie?
        Np. Lista PO
        1. Michał Boni - tajny współpracownik SB ps. "Znak" właśnie.
        • wikul Boni nie pisał donosów 12.07.14, 19:29
          perla napisał:

          > oddawać gdy dostał z liścia.
          > Swoją drogą to ciekawe jest, że tego publicznego kłamcę i tajnego agenta, PO wy
          > słala do Brukseli.
          > Ludzie głosują na listy partyjne. A gdyby tak wprowadzić na listach wyborczych
          > obowiązek jednozdaniowej informacji o kandydacie?
          > Np. Lista PO
          > 1. Michał Boni - tajny współpracownik SB ps. "Znak" właśnie.

          Za takie oskarżenie powinieneś dostać po pysku ale wiesz że w necie jesteś nietykalny i odważny jak twoi kumple.

          W 1992 znalazł się jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa na Liście Macierewicza. Zaprzeczył jakiejkolwiek współpracy, a w jego obronie wystąpili Zbigniew Bujak, Zbigniew Janas i Henryk Wujec. W 2007 wydał publiczne oświadczenie, podając, iż w 1985 funkcjonariusze SB za pomocą szantażu wymogli na nim podpisanie deklaracji współpracy. Oświadczył, że do podpisania tej deklaracji doszło po wielogodzinnej rewizji w jego domu po groźbach ujawnienia jego zdrady małżeńskiej i zamknięcia trzyletniego dziecka w milicyjnej izbie dziecka
          pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Boni
          Ty byś nie uległ i nie podpisał. Dla ciebie bardziej wiarygodny jest Macierewicz a prawdziwymi bohaterami byli dekownicy w rodzaju Kaczyńskiego albo tacy jak Piotrowicz.

          pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Piotrowicz_(polityk)
          • krates-8 Żałosny krętacz 12.07.14, 22:49
            - dlaczego zatem nie ujawnił tego po 1989 skoro został zmuszony wbrew woli do zgody na współpracę?
            - dlaczego w 1992 nadal zaprzeczał że był TW?
            - dlaczego w 1992 atakował personalnie autora ustawy lustracyjnej w osobie JKM?
            odpowiedź jest prosta i dopóki nie pojawią się inne wyjaśnienia należy uznać, że przynajmniej od 1985 do 2007 był szmatą bez odwagi cywilnej za to z poczuciem bezkarności i zapewne z gwarancjami bezpieczeństwa ze swoich mocodawców. Nawet jeżeli sam nie donosił to krył i wspierał donosicieli oraz aktywnie blokował lustracje powodowany jak się później okazało niskimi pobudkami.
            Nie pochwalam przemocy nawet w tak łagodnej formie jak spoliczkowanie kłamcy i oszczercy ale potrafię zrozumieć ostrą reakcję kogoś kto był obiektem podłych i bezkarnych ataków ze strony takiej łajzy.
          • perla Re: Boni nie pisał donosów 14.07.14, 13:18
            wikul napisał:

            > Za takie oskarżenie powinieneś dostać po pysku ale wiesz że w necie jesteś niet
            > ykalny i odważny jak twoi kumple.

            kol. Wikul, widzę, że się bardzo zapieniłeś w obronie TW Znaka, swojego idola partyjnego.
            I jakie oskarżenia? Przecież Boni sam się przyznał, że był agentem komunistycznej policji politycznej.
            No, oczywiście, każdy ujawniony konfident twierdzi, że donosów niew pisał, a SB oipowiadał bajki. SB to banda nieprofesjonalnych matołów, którze te bajki łykali jak pelikany, i nie weryfikowali informacji przekazywanych przez konfidentów. To po co im byli agenci, którzy mieliby nie donosić i opowiadać bajki?
            Sam się strzel w pysk za takie naiwne myślenie.

            > Ty byś nie uległ i nie podpisał.

            to ciekawa sprawa jest.
            Nigdy nie działałem w opozycji ani w prorządowych organizacjach, stan wojenny to 1 rok studiów, nie miałem żadnych kontaktów, niczego, a przez fatalny zbieg okoliczności wylądowałem w areszcie SB. Grożąc i strasząc, a także obiecując forsę, chcieli abym został agentem ich. No i wobraź sobie, że powiedziałem nie. A gdy naciskali to powiedziałem do tego porucznika - spie...j. Myślałem, że za to może mnie pobiją, ale nie, wypuścili.
            I żadnych gróźb niezrealizowali. Czyli z uczelni nie wyrzucili ani natychmiast do wojska nie wcielili. I potem w ogóle mnie nie nękali.
            Nie byłem żadnym bohaterem, nie byłem w opozycji, nie pchałem się na stanowiska po 89 r.
            A ten szpicel Boni przeciwnie właśnie.
            • wikul Re: Boni nie pisał donosów 14.07.14, 17:33
              perla napisał:

              > kol. Wikul, widzę, że się bardzo zapieniłeś w obronie TW Znaka, swojego idola p
              > artyjnego.

              Nie mam idoli partyjnych, tylko w przeciwieństwie do ciebie i tych wszystkich butnych dekowników-oskarżycieli coś w życiu przeżyłem naprawdę.

              > I jakie oskarżenia? Przecież Boni sam się przyznał, że był agentem komunistyczn
              > ej policji politycznej.

              Jak zwykle u ciebie, opisy faktów przypominają znany dowcip o Radiu Erywań ogłaszającym że w Moskwie rozdają samochody.
      • ada08 Re: boni jest żałosny,... 12.07.14, 07:40
        piq napisał:

        > Ja bym się wstydził na jego miejscu pokazać publicznie, a on się, cycek, o
        > bnosi ze swoim budyniostwem.

        Nie szczędzi przy tym szczegółów. "Pięści mi się spięły, ale się powstrzymałem..." - zwierzył się do mikrofonu, co usłyszałam dziś w wiadomościach. Zaiste groteskową i żałosną figurą jest ten Boni, nie mniej niż jego oprawca.
        a.
    • xiazeluka Czy to aby nie pierwsza kara dla konfidenta? 12.07.14, 11:43
      Jakiemuś innemu komunistycznemu donosicielowi jakaś krzywda po 1989 roku się stała?
      • perla Boni przejdzie do historii 12.07.14, 12:28
        jako jedyny donosiciel, który został ukarany właśnie.
      • jenisiej Nieprawda, Michnik osobiście ukarał TW Maleszkę... 13.07.14, 04:51
        ...o kilku ubeckich ksywkach. A to taki niezastąpiony publicysta był! Jak żarliwie walczył z lustracją! Ale sprawa się rypła - i dostał zakaz publikacji pod swoim nazwiskiem. A potem. po filmie Trzech kumpli - gdy okazało się, że nadal redaguje GW - nie było wyjścia: dwaj kumple, Michnik i Maleszka, musieli się ostatecznie rozstać.

        xiazeluka napisała:
        Jakiemuś innemu komunistycznemu donosicielowi jakaś krzywda po 1989 roku się stała?
    • t_ete Re: Korwin dał w mordę Boniemu 12.07.14, 16:13
      'rycerz' JKM nie spoliczkuje nikogo, kto moglby mu oddac ... na tym to polega ;
      moze to i cwane ale dla mnie zdecydowanie za male na zachwyty na ta groteskowa postacia polskiej polityki


      tete



      • benek231 J*M byl w SD, ale nie po to by nie sluzyc :O) 12.07.14, 16:42
        ludowej ojczyznie. Jak wiadomo cala antykomunistyczna opozycja byla w SD, i ryla pod PRLem.
        • t_ete Re: J*M byl w SD, ale nie po to by nie sluzyc :O) 12.07.14, 18:54
          benek231 napisał:

          > ludowej ojczyznie. Jak wiadomo cala antykomunistyczna opozycja byla w SD, i ryl
          > a pod PRLem.

          Ryla az chrobotalo.

          smile tete
          • wikul Przyganiał kocioł garnkowi 12.07.14, 19:49
            t_ete napisała:

            > Ryla az chrobotało.
            > smile tete

            No właśnie nasz "waleczny bohater" był również członkiem Związku Młodzieży Socjalistycznej

            W marcu 1982 został zatrzymany za kolportaż wydawnictw drugiego obiegu, a następnie internowany w Białołęce na okres od 9 kwietnia do 13 lipca 1982. W czasie pobytu w ośrodku odosobnienia poznał się ze Stanisławem Michalkiewiczem. Po zwolnieniu z internowania podpisał tzw. deklarację lojalności.
            pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Korwin-Mikke

            Trzy miesiące "represji" wystarczyły żeby podpisać lojalkę. Prawdziwy bohater niczym Jarosław Kaczyńskie. Ciekawe czy tez się dowiedział o stanie wojennym na mszy w kościele.
            • t_ete Re: Przyganiał kocioł garnkowi 12.07.14, 20:02
              wikul napisał:

              > t_ete napisała:
              >
              > > Ryla az chrobotało.
              > > smile tete
              >
              > No właśnie nasz "waleczny bohater" był również członkiem Związku Młodzieży Socj
              > alistycznej

              O ! tego nie wiedzialam.

              > [i]W marcu 1982 został zatrzymany za kolportaż wydawnictw drugiego obiegu, a na
              > stępnie internowany w Białołęce na okres od 9 kwietnia do 13 lipca 1982. W czas
              > ie pobytu w ośrodku odosobnienia poznał się ze Stanisławem Michalkiewiczem. [b]
              > Po zwolnieniu z internowania podpisał tzw. deklarację lojalności.

              Uuuu ...

              > Trzy miesiące "represji" wystarczyły żeby podpisać lojalkę. Prawdziwy
              > bohater
              niczym Jarosław Kaczyńskie. Ciekawe czy tez się dowiedział o stani
              > e wojennym na mszy w kościele.

              Moze odsypial po nocnym brydzu ? Podobno swietnie gra.

              Wiesz, pisze o tym nieco sarkastycznie ale tak naprawde nie uwazam, ze 'podziemny zyciorys' namaszcza na zawsze. Niektorzy trzymaja klase, inni glupieja.
              Mam do tego dystans. Im jestem starsza, tym dystans wiekszy.

              tete
              • wikul Re: Przyganiał kocioł garnkowi 12.07.14, 23:06
                t_ete napisała:

                > Wiesz, pisze o tym nieco sarkastycznie ale tak naprawde nie uwazam, ze 'podziem
                > ny zyciorys' namaszcza na zawsze. Niektorzy trzymaja klase, inni glupieja.
                > Mam do tego dystans. Im jestem starsza, tym dystans wiekszy.
                > tete

                Oczywiście że masz rację. Ludzie się zmieniają na lepsze i na gorsze. Tyle lat minęło a u nienawistników (najczęściej katolików) wybiórcza pamięć trwa. Wg schematu: nasi są bez skazy, oni to komuchy i agenci, do śmierci i na pokolenia. No a potem dwudziestoletni kibole wrzeszczą bezmyślnie i gdzie popadnie: "precz z komuną".
              • xiazeluka Re: Przyganiał kocioł garnkowi 12.07.14, 23:11
                O ! tego nie wiedzialam.

                Faktycznie - w wieku 15 lat przez niecały rok był członkiem zms. Kiedy Mła miał 15 lat wierzył w sprawiedliwość komunistycznego podziału dóbr. A Wy, moi drodzy, będąc nastolatkami co porabialiście?

                Po zwolnieniu z internowania podpisał tzw. deklarację lojalności.

                Tak jest - po czym robił to samo, co przed podpisaniem lojaki - godził w ustrój i sojusze. Co zatem jest ważniejsze - pusty gest czy rzeczywiste czyny?
                • andrzejg Re: Przyganiał kocioł garnkowi 13.07.14, 15:53
                  xiazeluka napisała:

                  > O ! tego nie wiedzialam.
                  >
                  > Faktycznie - w wieku 15 lat przez niecały rok był członkiem zms. Kiedy Mła miał
                  > 15 lat wierzył w sprawiedliwość komunistycznego podziału dóbr. A Wy, moi drodz
                  > y, będąc nastolatkami co porabialiście?
                  >


                  Będąc nastolatkiem byłem wrażym elementem we wspaniale działającym systemie i siedzialem cicho , ale niedobrze mi się zrobiło jak zobaczyłem "Pchłę" w mundurze ZSMP.

                • t_ete Re: Przyganiał kocioł garnkowi 13.07.14, 16:58
                  xiazeluka napisała:

                  > Faktycznie - w wieku 15 lat przez niecały rok był członkiem zms. Kiedy Mła miał
                  > 15 lat wierzył w sprawiedliwość komunistycznego podziału dóbr. A Wy, moi drodz
                  > y, będąc nastolatkami co porabialiście?
                  >

                  W wieku 'przednastoletnim' nalezalam do 'zuchow'. Harcerka nie zostalam. Nie chcialam. Nie zapisalam sie do ZMS-u. Bo gdy bylam w wieku, w ktorym moi koledzy i kolezanki to robili, nie wierzylam w to kompletnie. Oni zreszta tez nie za bardzo wierzyli - ale podejmowali taka decyzje bo uwazali ze to moze im pomoc w dostaniu sie na studia. Ja bylam zbyt zbuntowana by tak postepowac wink
                  W pierwszej pracy podsunieto mi kwit z CRZZ (tak sie to chyba nazywalo). Odmowilam. Bylo zdziwienie wielkie. No jak to ? Przeciez wszyscy naleza ! - Ale ja nie chce. Nie spotkaly mnie w zwiazku z tym zadne 'przesladowania'. Bylam jedyna osoba w 72 osobowej spolecznosci, ktora nie nalezala.

                  > Tak jest - po czym robił to samo, co przed podpisaniem lojaki - godził w ustrój
                  > i sojusze. Co zatem jest ważniejsze - pusty gest czy rzeczywiste czyny?

                  Dobrze byloby, zeby w taki sposob oceniac wszystkich. Po czynach a nie po pustych gestach. Oczywiscie przyjmujac, ze podpisanie kwitu o wspolpracy z SB - bez rzeczywistej pozniejszej wspolpracy lub wspolpracy polegajacej na opowiadaniu glupot - to takze 'gest pusty'. Ale w naszej 'politycznej rzeczywistosci' - nieco inaczej ocenia sie 'puste gesty' politycznych wrogow a inaczej - politycznych przyjaciol.

                  tete
                  • xiazeluka Re: Przyganiał kocioł garnkowi 14.07.14, 10:10
                    Tete, Mła przypomina, że mowa jest o jednorazowym, krótkim ekscesie nastolatka. Tutejsi forumowicze, oczywiście, byli od 15-letniego Korwina w tym samym wieku znacznie mądrzejsi, bo już w będąc licealistami bezbłędnie odróżniali dobro od zła i tak im zostało do dzisiaj, niemniej tak zacne osoby nie powinny wydziwiać nad zachowaniami dzieci w rodzaju JKM czy Mła, ponieważ dzieci z definicji nie są partnerami do uczonych dysput. Kuroń, na przykład, to czym się zajmował za młodu?

                    Oceniamy wszystkich po czynach. Czynem Boniego było premedytowane podważanie sensu i uczciwości lustracji oraz wyzywanie lustratorów od idiotów, choć Boni sam był zanurzony po czubek rogatego łba w ubeckim szambie. To tak, jakby Himmler nazwał "idiotami" Żydów podnoszących kwestię holokaustu.
                    • t_ete Re: Przyganiał kocioł garnkowi 14.07.14, 14:15
                      xiazeluka napisała:

                      > Tete, Mła przypomina, że mowa jest o jednorazowym, krótkim ekscesie nastolatka.
                      > Tutejsi forumowicze, oczywiście, byli od 15-letniego Korwina w tym samym wieku
                      > znacznie mądrzejsi, bo już w będąc licealistami bezbłędnie odróżniali dobro od
                      > zła i tak im zostało do dzisiaj,

                      Alez ja nie twierdze, ze jako nastolatka zjadlam wszystkie rozumy. Czytalam duzo i bylam straszna buntowniczka wink moze dlatego moje 'ekscesy' byly innego rodzaju niz wkladanie organizacyjnego czerwonego krawata.

                      niemniej tak zacne osoby nie powinny wydziwia
                      > ć nad zachowaniami dzieci w rodzaju JKM czy Mła, ponieważ dzieci z definicji ni
                      > e są partnerami do uczonych dysput. Kuroń, na przykład, to czym się zajmował za
                      > młodu?

                      Przypomne, ze Jackowi Kuroniowi przeciwnicy polityczni do konca wypominali 'czerwone harcerstwo' - przeslizgujac sie gladko nad jego dzialalnoscia opozycyjna i wieziennymi odsiadkami... I czynili to ludzie, ktorzy urzadzili sie w peerelu calkiem bezpiecznie. Zreszta i kuroniowej dzialalnosci opozycyjnej sie czepiali, choc sami sie taka nie splamili.

                      A wracajac do 'dzieci'. Bywa ze czlowiek przechodzi przez rozne 'etapy' a nastoletnie fascynacje (w roznych kierunkach) sa naturalne. Wazne jest - kim sie stajemy gdy osiagamy dojrzalosc, w jakim kierunku podazamy.

                      Przyznaje, troche mnie zaskoczyly informacje z JKM-owej przeszlosci bo jest taki pryncypialny...


                      > Oceniamy wszystkich po czynach. Czynem Boniego było premedytowane podważanie se
                      > nsu i uczciwości lustracji oraz wyzywanie lustratorów od idiotów, choć Boni sam
                      > był zanurzony po czubek rogatego łba w ubeckim szambie. To tak, jakby Himmler
                      > nazwał "idiotami" Żydów podnoszących kwestię holokaustu.

                      Ja nie bylam 'unurzana' ale moj glos krytyczny wobec lustracji i tak byl brany 'pod but' przez jej zwolennikow. Nie potrafie porownac poziomu 'unurzania' tych, ktorzy podpisywali wspolprace i tych, ktorzy siedzieli cichutko wtedy gdy trzeba bylo bardzo krzyczec bo krzywdzono innych ludzi. To nie sa czarno biale sytuacje. I kto wie czyje uczynki byly bardziej haniebne ...


                      Lustracja w dawnym NRD - byla jak tajfun. Przeszla szybko i z duzym halasem. Zadzialala w jakims sensie - oczyszczajaco (chyba tylko emocjonalnie). I moze to bylo wlasnie dobre ...

                      A my - jak to my... zeby nigdy nie zapomniec. I tak juz trwa od lat ...
                      Ale z tego zapamietania sie w pamietaniu - wiele dobrego nie wychodzi. Jak widac.

                      tete



                      • xiazeluka Re: Przyganiał kocioł garnkowi 16.07.14, 08:29
                        Alez ja nie twierdze, ze jako nastolatka zjadlam wszystkie rozumy.

                        No i świetnie. Co oznacza, że niewątpliwie nie nadajesz znaczenia ekscesowi 15-letniego Korwinka, nieprawdaż? Nawiasem pisząc czepianie się o przynależność do zmsu nastolatka przypomina ataki na tow. Tuska, iż ów miał dziadka w Wehrmachcie.

                        Przypomne, ze Jackowi Kuroniowi przeciwnicy polityczni do konca wypominali

                        Tow. Kuroń do zmp zapisał się w wieku lat... tak samo jak JKM piętnastu. Jak widać to trudny wiek dla młodych ludzi.
                        Różnica polega na tym, że JKM babrał się w zms przez kilka miesięcy, a tow.Kuroń w czerwone harcerstwo - kilka lat. Komendantem pionierów był jeszcze w wieku 27 lat.

                        Wazne jest - kim sie stajemy gdy osiagamy dojrzalosc,

                        Tak jest - dlatego wypominanie zms JKM można sobie spokojnie darować.

                        Ja nie bylam 'unurzana' ale moj glos krytyczny wobec lustracji i tak byl brany 'pod but' przez jej zwolennikow.

                        Mła nie współczuje. Adwokat łajdaków musi się liczyć z gwizdami publiczności.

                        Powiedzmy sobie jasno - Mła nie ma hurtowej pretensji do "unurzanych". Mła rozumie, że nie każdy jest bohaterem, że są sytuacje wyjątkowe, że dla świętego spokoju lub sportu robi się różne rzeczy. To jest normalne. Nienormalne jest natomiast zaprzeczanie do oporu, do zdemaskowania, że się unurzanym było, a po zdemaskowaniu płaczliwe zapewnienia, że to tylko dla picu, że współpracy się nie podjęło, że się nie szkodziło etc. Gdyby "nie szkodziło", to nie powinno być kłopotów z uczciwym wyznaniem tak drobnego epizodu. Tymczasem konfidenci łżą, zapierają się, a niewinności dowodzą dopiero po ujawnieniu stanu faktycznego. Tak więc jak taka jedna szmata z drugą dostanie lekko w policzek, to naprawdę nikomu i niczemu krzywda się nie stanie. Mła zwraca uwagę na fakt, że tow. Boni co prawda publicznie się rozszlochał, jednak ścigać Korwina paragrafami nie zamierza.

                        A my - jak to my... zeby nigdy nie zapomniec. I tak juz trwa od lat ...

                        Coś napisała akapit wcześniej o nrd? Własnego wywodu nie rozumiesz?
                        • t_ete Re: Przyganiał kocioł garnkowi 16.07.14, 09:38
                          xiazeluka napisała:

                          > No i świetnie. Co oznacza, że niewątpliwie nie nadajesz znaczenia ekscesowi 15-
                          > letniego Korwinka, nieprawdaż?

                          Specjalnego znaczenia nie. Ale jak napisalam wczesniej - to zabawnie kontrastuje z jego pryncypialnymi wystapieniami w wieku dojrzalszym.

                          Nawiasem pisząc czepianie się o przynależność do
                          > zmsu nastolatka przypomina ataki na tow. Tuska, iż ów miał dziadka w Wehrmachc
                          > ie.

                          A mnie nie przypomina. W wypominaniu dziadkow i ojcow oraz innych krewnych - specjalizuje sie strona polityczna, z ktora nie sympatyzuje.

                          > Tow. Kuroń do zmp zapisał się w wieku lat... tak samo jak JKM piętnastu. Jak wi
                          > dać to trudny wiek dla młodych ludzi.
                          > Różnica polega na tym, że JKM babrał się w zms przez kilka miesięcy, a tow.Kuro
                          > ń w czerwone harcerstwo - kilka lat. Komendantem pionierów był jeszcze w wieku
                          > 27 lat.

                          Roznica polega na tym co obydwaj panowie zrobili ze swoim zyciem i jakimi ludzmi byli. No, Jacek juz nie jest, niestety.

                          > Tak jest - dlatego wypominanie zms JKM można sobie spokojnie darować.

                          Nie wiem jakim czlowiekiem jest JKM prywatnie ale gdyby oceniac po wypowiedziach publicznych (a takie mozna znalezc w necie) to wypada tak sobie. Jak dla mnie. Nie przekonuja mnie jego pomysly a kabotynskie wystepy - zrazaja.

                          > Mła nie współczuje. Adwokat łajdaków musi się liczyć z gwizdami publiczności.

                          Entuzjastyczna aprobata publicznosci na wiecach Tyminskiego dala mi wiele do myslenia. Inne pozniejsze wydarzenia polityczne - takze. Frenetyczne oklaski nie zawsze wynikaja z racjonalnych ocen, gwizdy i wrzaski - podobnie.

                          >
                          > Powiedzmy sobie jasno - Mła nie ma hurtowej pretensji do "unurzanych". Mła rozu
                          > mie, że nie każdy jest bohaterem, że są sytuacje wyjątkowe, że dla świętego spo
                          > koju lub sportu robi się różne rzeczy. To jest normalne. Nienormalne jest natom
                          > iast zaprzeczanie do oporu, do zdemaskowania, że się unurzanym było, a po zdema
                          > skowaniu płaczliwe zapewnienia, że to tylko dla picu, że współpracy się nie pod
                          > jęło, że się nie szkodziło etc. Gdyby "nie szkodziło", to nie powinno być kłopo
                          > tów z uczciwym wyznaniem tak drobnego epizodu. Tymczasem konfidenci łżą, zapier
                          > ają się, a niewinności dowodzą dopiero po ujawnieniu stanu faktycznego.

                          Bohaterow jest zwykle promil. Choc wielu sie wydaje ze tacy sa. Gdy zycie mowi 'sprawdzam' - ujawniaja sie ludzkie slabosci. Wielu mialo szczescie bo nie wpadlo w sb-eckie lapy. Nie wpadli bo byli sprytni. Nie wpadli bo mieli po prostu szczescie. Nie wpadli bo nie zajmowali sie niczym co mogloby SB zainteresowac. I mam wrazenie, ze wlasnie ci ostatni zawsze najglosniej gwizdali - wtedy gdy juz mozna bylo gwizdac.
                          Gdyby decydentami w kwestiach 'ocen lustracyjnych' mieli byc tylko ci - z certyfikatem prawosci - ktorzy zapuszkowani, internowani, udreczani - nie ugieli sie, nie sprzeniewierzyli, nie dopuscili zdrady swoich bliskich, przyjaciol ... to w porzadku. Ale czesto to wlasnie oni, ci bezdyskusyjnie 'certyfikowani' - jakos en masse nie chca ukamienowac en masse 'unurzanych' ... Dlaczego ?

                          Tak wię
                          > c jak taka jedna szmata z drugą dostanie lekko w policzek, to naprawdę nikomu i
                          > niczemu krzywda się nie stanie. Mła zwraca uwagę na fakt, że tow. Boni co praw
                          > da publicznie się rozszlochał, jednak ścigać Korwina paragrafami nie zamierza.

                          Mam inne zdanie. Takze co do tego kto jest a kto nie jest 'szmata' i jakie sa granice zalatwiania wlasnych problemow emocjonalnych.

                          > Coś napisała akapit wcześniej o nrd? Własnego wywodu nie rozumiesz?

                          Doskonale rozumiem. Emocjonalny huragan w zwiazku z otwarciem archiwow STASI (ktory kogos tam wymiotl a w wielu miejscach i relacjach ludzkich - zamieszal) to przeszlosc.
                          My - za sprawa politycznego biznesu - ciagle tkwimy w przeszlosci.

                          tete

                          • andrzejg Re: Przyganiał kocioł garnkowi 16.07.14, 10:58
                            t_ete napisała:

                            > Specjalnego znaczenia nie. Ale jak napisalam wczesniej - to zabawnie kontrastuj
                            > e z jego pryncypialnymi wystapieniami w wieku dojrzalszym.
                            >

                            To się sprowadza do powiedzenia ' tego świata i tak nikt nie zmieni, z młodych gniewnych będa starzy wku...eni'.
                            Ciekawa jest jedynie zaleznośc. Za młodu lewicowiec, na starośc prawicowiec. Czyli idąc tym tokiem rozumowania ci wszyscy młodzi ludzie zachwyceni JKM na strośc beda lewuchami jak nic

                            A.
                            • t_ete Re: Przyganiał kocioł garnkowi 16.07.14, 23:34
                              andrzejg napisał:

                              > To się sprowadza do powiedzenia ' tego świata i tak nikt nie zmieni, z młodych
                              > gniewnych będa starzy wku...eni'.
                              > Ciekawa jest jedynie zaleznośc. Za młodu lewicowiec, na starośc prawicowiec. Cz
                              > yli idąc tym tokiem rozumowania ci wszyscy młodzi ludzie zachwyceni JKM na stro
                              > śc beda lewuchami jak nic

                              Bedzie europejski socjalizm podgryzany przez mlodych narodowcow wink

                              tete
                          • xiazeluka Re: Przyganiał kocioł garnkowi 16.07.14, 12:02
                            to zabawnie kontrastuje z jego pryncypialnymi wystapieniami w wieku dojrzalszym.

                            Twoje wystąpienia w wieku dojrzalszym nie są zabawnym kontrastem z Twoimi wystąpieniami w wieku licealnym, bez wątpienia.

                            W wypominaniu dziadkow i ojcow oraz innych krewnych - specjalizuje sie strona polityczna, z ktora nie sympatyzuje.

                            A która to "strona polityczna" grzebie Korwinowi w życiorysie? Ta sama, z którą nie sympatyzujesz?

                            Roznica polega na tym co obydwaj panowie zrobili ze swoim zyciem i jakimi ludzmi byli.

                            Zgadza się - Kuroń pozostał czerwonym do końca swych dni, JKM zmądrzał.

                            Nie wiem jakim czlowiekiem jest JKM prywatnie ale gdyby oceniac po wypowiedziach publicznych (a takie mozna znalezc w necie) to wypada tak sobie. Jak dla mnie . Nie przekonuja mnie jego pomysly a kabotynskie wystepy - zrazaja.

                            No i dobrze. Tylko - co powyższy akapit ma wspólnego z "wypominanie zms JKM można sobie spokojnie darować"???

                            Entuzjastyczna aprobata publicznosci na wiecach Tyminskiego dala mi wiele do myslenia. Inne pozniejsze wydarzenia polityczne - takze. Frenetyczne oklaski nie zawsze wynikaja z racjonalnych ocen, gwizdy i wrzaski - podobnie.

                            Słusznie prawisz, jednak znowu nie widać związku z "Adwokat łajdaków musi się liczyć z gwizdami publiczności".

                            Gdyby decydentami w kwestiach 'ocen lustracyjnych' mieli byc tylko ci - z certyfikatem prawosci - ktorzy zapuszkowani, internowani, udreczani - nie ugieli sie, nie sprzeniewierzyli, nie dopuscili zdrady swoich bliskich, przyjaciol ... to w porzadku.

                            Czyli uczciwy człowiek nie powinien recenzować poczynań złodzieja, ponieważ sam nie kradnie? Skąd to dziwne przekonanie, że ocen moralnych mogą dokonywać tylko wybrani? Każdy historyk to etyczny uzurpator?

                            Takze co do tego kto jest a kto nie jest 'szmata' i jakie sa granice zalatwiania wlasnych problemow emocjonalnych.

                            Przypomnijmy: niewinna ofiara sadystów z SB, TW Boni, samodzielnie (nikt go tam przemocą nie zaciągnął) wdrapał się na mównicę sejmową i nie proszony zrecenzował lustracyjnego siepacza Korwina od "idiotów" i innych takich, skromnie przemilczając swój wkład w budowanie Polski Ludowej.
                            Wszystko, co wtedy powiedział, okazało się nieprawdą. Dopiero wówczas TW Boni uznał za stosowne wymamrotać jakieś przepraszające ogólniki.
                            Tak postępuje szmata.

                            Emocjonalny huragan w zwiazku z otwarciem archiwow STASI (ktory kogos tam wymiotl a w wielu miejscach i relacjach ludzkich - zamieszal) to przeszlosc.

                            Otóż to - jeden raz, gwałtownie, ale skutecznie. Wszystko jest jasne. A u nas - układy, układziki, rurki z kranikami dla kolegów ze służb...
                            • t_ete Re: Przyganiał kocioł garnkowi 16.07.14, 23:32
                              xiazeluka napisała:

                              > Twoje wystąpienia w wieku dojrzalszym nie są zabawnym kontrastem z Twoimi wystą
                              > pieniami w wieku licealnym, bez wątpienia.

                              Nie przebije JKM smile

                              > A która to "strona polityczna" grzebie Korwinowi w życiorysie? Ta sama, z którą
                              > nie sympatyzujesz?

                              Ja mu nie grzebie. Wystarcza mi jego 'biezaczka'.

                              > Zgadza się - Kuroń pozostał czerwonym do końca swych dni, JKM zmądrzał.

                              Kuronia szanowali nawet polityczni przeciwnicy. JKM to groteska, na jego wlasne zyczenie.

                              > No i dobrze. Tylko - co powyższy akapit ma wspólnego z "wypominanie zms JKM moż
                              > na sobie spokojnie darować"???

                              Zbyt skomplikowana figura jak na ta pore dla mnie. Przepraszam.

                              > Słusznie prawisz, jednak znowu nie widać związku z "Adwokat łajdaków musi się l
                              > iczyć z gwizdami publiczności".

                              Alez jest. Gwizdy - lub aprobata - publicznosci to nie jest dobry argument. Szczegolnie dla Ciebie. Nieprawdaz ?

                              > Czyli uczciwy człowiek nie powinien recenzować poczynań złodzieja, ponieważ sam
                              > nie kradnie? Skąd to dziwne przekonanie, że ocen moralnych mogą dokonywać tylk
                              > o wybrani? Każdy historyk to etyczny uzurpator?

                              W tej szczegolnej sytuacji jaka jest ocena peerelowskich bagien - sklonna jestem zaufac tym, ktorzy mieli do czynienia i wyszli bez szwanku - niz biernocie, ktora ozywila sie po latach lub co gorsza - mlodocianym madralom. Ale to moja ocena, pozwolisz ?

                              > Przypomnijmy: niewinna ofiara sadystów z SB, TW Boni, samodzielnie (nikt go tam
                              > przemocą nie zaciągnął) wdrapał się na mównicę sejmową i nie proszony zrecenzo
                              > wał lustracyjnego siepacza Korwina od "idiotów" i innych takich, skromnie przem
                              > ilczając swój wkład w budowanie Polski Ludowej.
                              > Wszystko, co wtedy powiedział, okazało się nieprawdą. Dopiero wówczas TW Boni u
                              > znał za stosowne wymamrotać jakieś przepraszające ogólniki.
                              > Tak postępuje szmata.

                              Przypomnijmy : JKM, czlek bez skazy, wymykajacy sie sluzbom, przezyl w okopach caly peerel ; ma prawo do osadow i wymierzania kar ; nie wiedziec czemu przez 20 lat nie dostapil zaszczytow do ktorych nieustannie aspirowal majac je jednoczesnie w 'glebokim powazaniu' ; i wreszcie - tak, udalo mu sie przebic, nie dzieki programowi (dyskusyjnemu) - ale skandalizujacym wypowiedziom ; Palikot oslabl, JKM wygrywa ...

                              > Otóż to - jeden raz, gwałtownie, ale skutecznie. Wszystko jest jasne. A u nas -
                              > układy, układziki, rurki z kranikami dla kolegów ze służb...

                              No wlasnie. Bylo albo pokazac wszystko albo zabetonowac. Ale nie. Bedziemy tak sie bawic przez nastepne dwudziestolecie. Az zemrze pokolenie, ktore cokolwiek pamieta.

                              tete


                              • pro100 jeśli mnie pamięć nie myli 17.07.14, 06:23
                                to mamrotanie, że kiedyś gdzieś tam coś tam (oczywista bez swojej wiedzy i zgody) nastąpiło gdy przyjmując posadę rządową miał obowiązek złożyć oświadczenie lustracyjne. a że nie zdążył zeżreć (jak niektóre bolesławy) to wyszło jak wyszło - heroicznie się przyznał w końcu. jak dla mnie to on jak cała reszta tego szemranego towarzystwa spod drogowskazu moralnego - napchaj swój bandzioch a potem choćby potop - może brać w ryja trzy razy dziennie 7/52 do końca swoich dni. gnojki i tak się niczego nie nauczą.
                              • xiazeluka Re: Przyganiał kocioł garnkowi 18.07.14, 09:18
                                Kuronia szanowali nawet polityczni przeciwnicy.

                                Adolf Hitler z szacunkiem wyrażał się o Józefie Stalinie.

                                Gwizdy - lub aprobata - publicznosci to nie jest dobry argument.

                                To nie jest argument, lecz bezstronna obserwacja.

                                Ale to moja ocena, pozwolisz ?

                                Naturalnie. Twoja ocena jest błędna,jednak nie prowadzi Cię na skraj przepaści, zatem nie ma powodów do interwencji.

                                Przypomnijmy : JKM, czlek bez skazy, wymykajacy sie sluzbom, przezyl w okopach
                                > caly peerel ; ma prawo do osadow i wymierzania kar ; nie wiedziec czemu przez 2
                                > 0 lat nie dostapil zaszczytow do ktorych nieustannie aspirowal majac je jednocz
                                > esnie w 'glebokim powazaniu' ; i wreszcie - tak, udalo mu sie przebic, nie dzie
                                > ki programowi (dyskusyjnemu) - ale skandalizujacym wypowiedziom ; Palikot oslab
                                > l, JKM wygrywa ...
                                >


                                Wybacz, lecz powyższy bełkot nijak się ma do konkretnego czynu szmaty.

                                edziemy tak sie bawic przez nastepne dwudziestolecie. Az zemrze pokolenie, ktore cokolwiek
                                pamieta.


                                Tete, najłagodniej, jak Mła potrafi:

                                Za powyższy stan rzeczy odpowiedzialny jest właśnie Boni, jego kamraci, jego adwokaci i wszyscy pożyteczni idioci, którym lustracja się nie podobała...
                • wikul Re: Przyganiał kocioł garnkowi 14.07.14, 17:45
                  xiazeluka napisała:

                  > Faktycznie - w wieku 15 lat przez niecały rok był członkiem zms. Kiedy Mła miał
                  > 15 lat wierzył w sprawiedliwość komunistycznego podziału dóbr. A Wy, moi drodz
                  > y, będąc nastolatkami co porabialiście?

                  Do ZMS-u przyjmowali pełnoletnich, ponieważ ...
                  Głównym celem działalności ZMS było przygotowywanie członków do wstępowania w szeregi PZPR. Podobnie jak ZMP, ZMS dążył do liczebnego wzrostu organizacji, stosując masowe formy naboru nowych członków na granicy przymusu. W 1976 r. ZMS zainicjował utworzenie ZSMP, którego powstanie zakończyło działalność ZMS.
                  ZMS w 1957 r. miał 70 tys. członków, 1960 r. - 370 tys., 1964 r. - 800 tys., 1975 r. - 1,2 mln.Głównym celem działalności ZMS było przygotowywanie członków do wstępowania w szeregi PZPR. Podobnie jak ZMP, ZMS dążył do liczebnego wzrostu organizacji, stosując masowe formy naboru nowych członków na granicy przymusu. W 1976 r. ZMS zainicjował utworzenie ZSMP, którego powstanie zakończyło działalność ZMS.

                  pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_M%C5%82odzie%C5%BCy_Socjalistycznej
                  15-latki to harcerze.

                  > Tak jest - po czym robił to samo, co przed podpisaniem lojaki - godził w ustrój
                  > i sojusze. Co zatem jest ważniejsze - pusty gest czy rzeczywiste czyny?

                  Tak, tak, są dobre lojalki i złe. A przy okazji: SD było przybudówką PZPR, tak jak ZSL.
                  • xiazeluka Re: Przyganiał kocioł garnkowi 15.07.14, 14:43
                    Do ZMS-u przyjmowali pełnoletnich, ponieważ ...

                    Pełnoletnich przyjmowali do pzpr. Dlatego właśnie celem zms było "przygotowywanie członków do wstępowania w szeregi"

                    Tak, tak, są dobre lojalki i złe.

                    Nie, głuptasku. Dobre i złe są czyny.
                    • ciocia_piqa Re: Przyganiał kocioł garnkowi 15.07.14, 16:42
                      Dobre i złe są uczynki. Należysz do 90%?




                      • xiazeluka Re: Przyganiał kocioł garnkowi 16.07.14, 08:13
                        Dobre i złe są uczynki.

                        sjp.pwn.pl/slownik/2450891/czyn
                        Pouczanie Mojej Wielkoxiążęcej Mości mija się z celem.
                        • ciocia_piqa Re: Przyganiał kocioł garnkowi 16.07.14, 08:54
                          Co było pierwsze - słownik czy Biblia? W Biblii mowa jest o uczynkach.



                          • xiazeluka Re: Przyganiał kocioł garnkowi 16.07.14, 09:19
                            Co było pierwsze? Akceptacja czy aprobata? Poważanie czy szacunek?

                            Więcej takich niezwykłych problemów znajdziesz tutaj:

                            www.synonimy.pl/
                            • ciocia_piqa Re: Przyganiał kocioł garnkowi 16.07.14, 19:29
                              Ale co do Biblii wątpliwości jak mniemam nie ma.
          • benek231 A kobiety "policzkuje" J*M klapsem w pupe :O) 12.07.14, 19:53
            Bo tak rowniez jest honorowo i szarmancko, zarazem.


            Katarzyna Piekarska: Dostałam klapsa od Korwin-Mikkego. Żałuję, że wtedy nie zareagowałam
            bsn, wideo: TVN24/x-news
            12.07.2014 , aktualizacja: 12.07.2014 19:02

            W piątek europoseł Janusz Korwin-Mikke, lider Kongresu Nowej Prawicy, spoliczkował innego europarlamentarzystę - Michała Boniego. Okazuje się jednak, że po podobne "metody dyscyplinujące" sięgał już przed laty
            W 2009 roku szef KNP miał klepnąć w pośladek posłankę SLD Katarzynę Piekarską. Wyznała to w sobotę w TVN 24 w programie "Babiniec".

            W rozmowie z "Wyborczą" mówi o szczegółach tego incydentu: - Wszystko działo się, o ile dobrze pamiętam, w trakcie "Reality Shopka Show", czyli spektaklu teatralnego z udziałem polityków. Stałam w kuluarach i rozmawiałam z kimś, a Janusz Korwin-Mikke podszedł i klepnął mnie w pośladek.

            Korwin-Mikke miał w ten sposób wymierzyć jej karę za to, że w mediach powiedziała, aby nie podawać mu ręki.

            - Wcześniej w 2009 r. zdarzyło mi się skomentować wypowiedz Janusza Korwin-Mikkego o niepełnosprawnym dziecku, która padła - o ile mnie pamięć nie myli - w trakcie prawyborów we Wrześni. Była to oczywiście bardzo ostra i kontrowersyjna wypowiedź, więc ja powiedziałam, że nie należy temu panu podawać ręki - opowiada "Wyborczej" Piekarska. Według jej słów lider KNP nie omieszkał przypomnieć jej, za co wymierzył klapsa.

            Posłanka SLD uważa, że niepotrzebnie zignorowała zachowanie lidera KNP. - Po samym klepnięciu byłam zdezorientowana i oburzona, z perspektywy czasu żałuję jednak, że nie nagłośniłam tej sprawy. Znajomi pytali mnie, czemu nie oddałam, ale aż boję się myśleć, jak wtedy zareagowałby Korwin-Mikke - mówi. Stanowczo zaznacza jednak, że nie czuje się poszkodowana ani szczególnie dotknięta tym, co wydarzyło się w 2009 r. Podkreśla jednak, że zdarzenie z minionego piątku jest karygodne. - To, co spotkało mnie, jest nieistotne, ale spoliczkowanie Michała Boniego to przejaw chamstwa i brutalności. A w życiu publicznym nie może być na to miejsca. Uważam, że na zbyt dużo pozwoliliśmy panu Korwin-Mikkemu, także w kwestii wypowiedzi, np. o osobach niepełnosprawnych - komentuje Piekarska.

            Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,16314064,Katarzyna_Piekarska__Dostalam_klapsa_od_Korwin_Mikkego_.html#BoxSlotI3img#ixzz37HHBp6Vd
            • t_ete Re: A kobiety "policzkuje" J*M klapsem w pupe :O) 12.07.14, 20:07
              Szkoda, ze sie nie 'odwinela' obcasem ; najlepiej 'szpilka' prosto w stope 'klapsowicza'


              tete
              • benek231 Re: A kobiety "policzkuje" J*M klapsem w pupe :O) 14.07.14, 05:40
                t_ete napisała:

                > Szkoda, ze sie nie 'odwinela' obcasem ; najlepiej 'szpilka' prosto w stope 'klapsowicza'
                ****
                To sie tak tylko mowi, ale w podobnych sytuacjach kobiety bardzo czesto zapominaja jezyka w gebie. Sa zaszokowoane, skonfundowane, zaambarasowane, oszolomione... Ochota na reakcje przychodzi gdy juz jest za pozno i dana osoba doskonale zdaje sobie z tego sprawe - ze zareagowac nalezalo natychmiast. Sama wiesz lepiej niz ja.
                • t_ete Re: A kobiety "policzkuje" J*M klapsem w pupe :O) 14.07.14, 08:15
                  benek231 napisał:

                  > To sie tak tylko mowi, ale w podobnych sytuacjach kobiety bardzo czesto zapomin
                  > aja jezyka w gebie. Sa zaszokowoane, skonfundowane, zaambarasowane, oszolomione
                  > ... Ochota na reakcje przychodzi gdy juz jest za pozno i dana osoba doskonale
                  > zdaje sobie z tego sprawe - ze zareagowac nalezalo natychmiast. Sama wiesz lepi
                  > ej niz ja.

                  Oczywiscie. Ale milo pomarzyc wink
                  Moze po jakims treningu taka natychmiastowa reakcja bylaby mozliwa ?

                  tete
                  • benek231 Re: A kobiety "policzkuje" J*M klapsem w pupe :O) 14.07.14, 21:11
                    Gdyby Piekarska miala tyle samo honoru co J*M to dalaby mu w pysk dopiero teraz - po 5ciu latach.
            • xiazeluka Re: A kobiety "policzkuje" J*M klapsem w pupe :O) 12.07.14, 22:57
              No proszę, krytykują tu różni Korwina za to, że czekał latami z przylaniem łajdakowi, a nie widzą niczego nagannego w 5-letnim milczeniu tow. Piekarskiej.
              • perla Korwin czekał 7 lat a jak kłamie Wikul 22 14.07.14, 13:47
                szpicel przyznał się do kablowania w 2007 roku. I dopiero wtedy Korwin miał powód aby dać mu w baniaka.
                A co do tow. Piekarskiej jest.
                Otóż 5 lat temu tow. Piekarska w ramach imprezy politycznej sprzedawała hot dogi, i rąbnęła mnie na 2 zł.
                Żałuję, że wtedy tego nieupubliczniłem właśnie.
                • wikul Re: Korwin czekał 7 lat 14.07.14, 17:55
                  perla napisał:

                  > szpicel przyznał się do kablowania w 2007 roku. I dopiero wtedy Korwin miał pow
                  > ód aby dać mu w baniaka.
                  > A co do tow. Piekarskiej jest.
                  > Otóż 5 lat temu tow. Piekarska w ramach imprezy politycznej sprzedawała hot dog
                  > i, i rąbnęła mnie na 2 zł.

                  Trzeba było ja spoliczkować, to wasza ulubiona kara.

                  Korwin-Mikke czuje się urażony wypowiedzią Boniego z 1992 roku kiedy to został przez niego nazwany "idiotą" w związku z umieszczeniem swojego nazwiska na tzw. "liście Macierewicza".
                  wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Janusz-Korwin-Mikke-o-spoliczkowaniu-Michala-Boniego-czekalem-na-to-wiele-lat,wid,16749443,wiadomosc.html?ticaid=113151
                  I kto tu kłamie ? Zajrzyj zresztą do internetu, jak masz wątpliwości.
                • t_ete to zarazliwe ;) 14.07.14, 23:53
                  perla napisał:

                  > Otóż 5 lat temu tow. Piekarska w ramach imprezy politycznej sprzedawała hot dog
                  > i, i rąbnęła mnie na 2 zł.
                  > Żałuję, że wtedy tego nieupubliczniłem właśnie.

                  Coz za pamietliwosc ... 2 zl

                  A z drugiej strony coz moze pchnac tak niechetnego lewicy - do zakupienia ... uwaga ! hot doga od ... uwaga ! tow. Piekarskiej ? Rodzaj snobizmu ? Bo chyba nie chec wspomozenia imprezy politycznej - w dodatku obslugiwanei przez 'towarzyszki' ? ... Pogardzasz wszak prawie cala klasa polityczna ... ale byc moze jest cos pociagajacego w przebywaniu z tymi 'okropnymi ludzmi' ? wink

                  tete



                  • wikul Re: to zarazliwe ;) 15.07.14, 13:16
                    t_ete napisała:

                    > A z drugiej strony coz moze pchnac tak niechetnego lewicy - do zakupienia ... u
                    > waga ! hot doga od ... uwaga ! tow. Piekarskiej ? Rodzaj snobizmu ? Bo chyba ni
                    > e chec wspomozenia imprezy politycznej - w dodatku obslugiwanei przez 'towarzys
                    > zki' ? ... Pogardzasz wszak prawie cala klasa polityczna ... ale byc moze jest
                    > cos pociagajacego w przebywaniu z tymi 'okropnymi ludzmi' ? ;
                    > tete

                    Ten antykomunizm to ściema ...

                    https://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/05/f3295452000da62855d0ac499bbbf64c_cropped.jpg?1368268469

                    ... podobnie jak i u naszych forumowych "gierojów".
                  • perla Re: to zarazliwe ;) 15.07.14, 13:29
                    t_ete napisała:

                    > Coz za pamietliwosc ... 2 zl

                    ciekawe, że pamiętliwość tow. Piekarskiej ci nie przeszkadza.

                    >
                    > A z drugiej strony coz moze pchnac tak niechetnego lewicy - do zakupienia ... u
                    > waga ! hot doga od ... uwaga ! tow. Piekarskiej ? Rodzaj snobizmu ?

                    piwo było za darmo właśnie.
                    • t_ete Re: to zarazliwe ;) 15.07.14, 16:03
                      perla napisał:


                      > ciekawe, że pamiętliwość tow. Piekarskiej ci nie przeszkadza.
                      >

                      Przekornie powiem, ze tego rodzaju 'klaps' jest bardziej do zapamietania niz strata 2 zl smile

                      W wiekszosci nie przekonuja mnie 'odroczone zemsty' ... To co innego - pamietac o czyms - a co innego zaplanowac 'zemste po latach'. Gdy czlek jest wzburzony - czasem reaguje nieadekwatnie, po jakims czasie gdy emocje stygna i wlacza rozum - reaguje 'bardziej stosownie' lub wcale. Macha reka. Co nie znaczy, ze zapomina.
                      Ale sa takie osobowosci, ktore latami pielegnuja uraze a nawet latami planuja 'odplate'. Sama mysl o tym je uszczesliwia. Co Ci tam bede tlumaczyc - sensacyjne kino wspolczesne pelne jest takich czarnych bohaterow o zwichrowanej osobowosci.

                      > piwo było za darmo właśnie.

                      Bujasz wlasnie smile
                      Darmowe piwo to za malo, zeby sie przemoc i rozkoszowac atmosfera chlewika. A dla Ciebie takie towarzystwo to mniej wiecej chlewik ... Moze jestes masochista ... ? smile


                      tete





    • jenisiej Temu, któryby cię uderzył w policzek... 13.07.14, 03:50
      ...nadstaw mu i drugiego (Łuk. 6, 29).

      A potem zaproś go na wolno gotowane policzki wołowe z sosem Porto, musem z pieczonego buraka
      z karmelizowanymi figami.


      Co prawda Misiek (byliśmy niegdyś na ty) zwykł jadać w nieco lepszej stołówce, ale szczegóły mogą ustalić sekundanci obu Panów w porozumieniu z kelnerami i sommelierami.
    • ewa8a Kop w jaja. 14.07.14, 12:23
      ,, Gdyby tak jak Michała Boniego Janusz Korwin-Mikke honorowo spoliczkował mnie – odpowiedziałbym mu kopem w jaja, bo tyle jest wart jego honor’’ Napisał Zbigniew Hołdys.

      Nie wiem, czy warto aż tak się zniżać do poziomu przeciwnika, jednakże z dalszym ciągiem tekstu zgadzam się całkowicie :

      ,, Ale współżycie społeczne oznacza też przestrzeganie pewnych reguł. Bez tego nie ruszymy. Możemy je negocjować, renegocjować, ustalać, zmieniać i poszerzać – ale nie wolno ich łamać. Bo jeśli ty złamiesz moją regułę, to w tym samym ułamku sekundy dajesz mi prawo do złamania twojej. Wtedy, jeśli ty uznasz, że możesz kogoś spoliczkować, bo taki jest twój kodeks, to ja mogę cię pchnąć nożem w brzuch, bo moje reguły pochodzą z ciut innej kultury (czy epoki) niż twoja. Tak to działa’

      opinie.newsweek.pl/zbigniew-holdys-boni-korwin-mikke-newsweek-pl,artykuly,343505,1.html
      • krates-8 Wszstko prawda. 14.07.14, 14:50
        tak właśnie
        każdy postępuje zgodnie z własną kulturą
        jeden łże, bluzga, znieważa, pluje
        drugi wali w pysk
        trzeci policzkuje
        czwarty dźga nożem
        a piąty kopie w jaja
        reakcja pospólstwa pokazuje
        jak bardzo społeczeństwo schamiało
        większość akceptuje wyzwiska i bluzgi
        nie akceptuje policzka w odpowiedzi na obelgi
        ale akceptuje obicie mordy, dźgnięcie nożem albo kopa w jaja
        w odwecie za policzek

        to już nieodwracalne
        konserwatywny dinozaur
        powinien policzkować słownie
        ale kulturalnie
        chamów
        potrafi to robić i mam nadzieję
        że pójdzie raczej w tym kierunku
    • perla kolejna gnida do obicia 15.07.14, 13:51
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16323379,Sikorski___Dopoki_bede_ministrem_noga_Korwin_Mikkego.html

      +++++++++++++++++++++++
      a ten to co sobie wyobraża?
      MSZ to jego prywatny urząd, że może obywatelowi zabronić tam wejść?
      I co tam z dożynaniem watahy?
      PO to banda rozpasadnych sukinsynów właśnie.
      • wikul Re: kolejna gnida do obicia 15.07.14, 14:36
        https://kefir2010.files.wordpress.com/2014/07/janusz-korwin-mikke-2.jpg
        • ciocia_piqa Re: kolejna gnida do obicia 15.07.14, 16:34
          Co raz bardziej lubię tego szlachciurę. 10% - no kto by pomyślał, że uwielbiany przez Perłę Korwin - Mike będzie jego samego uważał za motłoch. Ciekawe jak i czy w ogóle mój piq to wynurzenie idioty skomentuje.




          • qwardian Re: kolejna gnida do obicia 15.07.14, 20:37

            Korwin Mikke, czy śp. Zbigniew Religa to ludzie niewierzący, nie mylić z fanatycznymi hunwejbinami, którzy za misję obrali sobie wojnę z Bogiem, Kościołem Katolickim i religią.
            • ciocia_piqa Re: kolejna gnida do obicia 15.07.14, 21:01
              Należysz do tych, którzy co innego mówią a co innego myślą czy może do tych według Korwina, idiotów, którzy wierzą w życie pozagrobowe?




            • wikul Re: kolejna gnida do obicia 15.07.14, 21:03
              qwardian napisał:

              > Korwin Mikke, czy śp. Zbigniew Religa to ludzie niewierzący, nie mylić z fanaty
              > cznymi hunwejbinami, którzy za misję obrali sobie wojnę z Bogiem, Kościołem Kat
              > olickim i religią.

              Mnie nie przeszkadzają niewierzący, ateizm JK-M też nie, ale przeszkadza mi jak ktoś (JK-M) tratuje ludzi wierzących w życie pozagrobowe i w ogóle innych ludzi. Patrz powyżej.
              • qwardian Re: kolejna gnida do obicia 15.07.14, 22:11

                Korwin Mikke twierdzi, że jego przestrzeganie społecznych norm odbywa się w bardziej szlachetnym pojęciu niż obawa przed karą Boga. To jedna z opini i ona mnie nie obraża, sam nie czuję się kimś specjalnym spełniającym warunki 10 procent
                • wikul Idol zaczyna karierę w PE 16.07.14, 19:45
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16334119,Korwin_Mikke_w_PE_o__czarnuchach___Wylaczyli_mu_mikrofon.html#BoxSlotI3img
                  • ciocia_piqa Re: Idol zaczyna karierę w PE 16.07.14, 20:41
                    Przynosi Polsce wstyd. Typowy warchoł.



                  • qwardian Re: Idol zaczyna karierę w PE 17.07.14, 01:05
                    "W komunikacie prasowym po debacie wiceprzewodnicząca drugiej co do wielkości frakcji w PE Fajon zaznaczyła, że socjaldemokraci aktywnie propagują europejskie wartości i prawa podstawowe każdego z obywateli."

                    Socjalistów to Korwin Mikke traktuje niżej niż murzynów, więc ja bym nieśmiało sugerował, że mogą go oni kolegialnie pocałować w pompę....
                    • wikul Re: Idol zaczyna karierę w PE 17.07.14, 14:37
                      qwardian napisał:

                      > "W komunikacie prasowym po debacie wiceprzewodnicząca drugiej co do wielkości f
                      > rakcji w PE Fajon zaznaczyła, że socjaldemokraci aktywnie propagują europejski
                      > e wartości i prawa podstawowe każdego z obywateli."
                      >
                      > Socjalistów to Korwin Mikke traktuje niżej niż murzynów, więc ja bym nieśmiało
                      > sugerował, że mogą go oni kolegialnie pocałować w pompę....

                      https://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_7iS1hfYNgEpOCYXi481JOx0mWFAqXJwg.jpg
                      • wikul Re: Idol zaczyna karierę w PE 17.07.14, 14:39
                        qwardian napisał

                        > Socjalistów to Korwin Mikke traktuje niżej niż murzynów, ...

                        https://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/05/f3295452000da62855d0ac499bbbf64c_cropped.jpg?1368268469
                        • boavista4 Re: ogromne zainteresowanie mordobiciem 18.07.14, 06:57
                          o wiele wieksze niz maCHLOJAMI WLADZY, obozami na Mazurach, trenowaniem w Legonowie,
                          pomoca dla banderowcow itd. Pan JKM (Jego Krolewska Mosc) zasluguje na szacunek. Krolowi wolno !!!!
                          • pro100 Re: ogromne zainteresowanie mordobiciem 18.07.14, 07:21
                            generalnie rządzący mają mentalność fornala z pegieeru - ukradnij dziś ile się da bo jutro może ci ukraść sprzed nosa kto inny. to plus porażająca niekompetencja (do czego jest dany donald? - dany donald jest do niczego!) sprawiają że są idealnymi wykonawcami poleceń. swoją drogą to uznanie dla służb prylowskich wszelakich, że z takich odpadków ludzkości potrafili wystrugać opozycjonistów zatroskanych o los biednej ojczyzny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka