dlaPiotrq i lewakow

IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.05.01, 09:12
Piotrq broni kapitalizmu w Polsce przed lewicowcami a zapomnial, ze
diabel tkwi w szczegolach, a coz dopiero w "globalnych".
Nie odniosl sie Pan niestety do globalizmu, ponadnarodowych korporacji i instytucji
finansowych,gield i kursow, narzuconych arbitralnie limitow eksportowych, obciazen
przystosowawczych( np. wzrost VAT na ksiazki, leki, budownictwo), ograniczenia produkcji
i wydobycia nie mowiac o rolnictwie, ktore zamiast zdrowe ...ma byc "unijne"), wymyslne
wymogi na produkty - owoc to warzywo a jaja kwadratowe itp. bariery celne i narzucanie rozwiazan
prawnych "dobrych w Grenlandii na Sachare".

A juz calkowicie nie podnosi Pan sprawy agenturalnosci i korupcji elit co doprowadzilo
do absurdalnych wynaturzen zarowno wprocesie tzw. transformacji jak i praktyki gospodarczej.
Mieszanka komunistycznych przepisow, przystosowawczych do UE i kupowanych ustaw
do celow korupcyjnych na tle ksiezycowej polityki podatkowej (preferujacej podmioty
przynoszace straty -chodzi molochy komunistyczne jak i wykazujacych sztuczne straty inwestorow
zagranicznych), oraz polityki Rady Pienieznej- stopa dyskontowa, dysproporcja kredytu i inflacji,
zatory platnicze wynikajace z fiskalizmu - podatki za niezaplacone faktury, wykanczaja srednie
b. solidne firmy, na tle antywymiaru sprawiedliwosci w "panstwie prawa" - to w skrocie
obraz panstwa gdaie Rakowski przeprowadzil reforme dla uwlaszczenia nomenklatury partyjnej
"prawo handlowe wielo i roznospolkowate" a towarzysz Balcerowicz po ochoczym wyprowadzeniu
sztandaru przefarbowal sie na zbawce reformatora i przyklepal rozwiazania stanu wojennego,
przy okazji wykanczajac firmy z nowo kupiona technologia i posiadajace stabilne rynki zbytu
poprze bagatela wzrost kredytu, z ktorego sie unowoczesnily. o kilka setek %.
Zadne obietnica ani o zbiciu inflacji, ani o wielkosci bezrobocia ani o okresie czasu, ani o efektach
sie
nie sprawdzila, mimo dyskryminujacych popiwkow i nielusznych oplat a wakacji podatkowych dla
slusznych ideowo, czterech kotwic i niewykorzystania 1mlrd $ ( coz za gest !), sprawdzil sie
najgorszy
scenariusz, przewidziany przez oponentow.

O Unii Euro. nowej superlewackiej federacji nie chce misiegadac,
powiem tylko, ze przyjmujemy wszelkie niekorzystne dla naszej fazy bzdury,
biegnac za kielbasa na sznurku (marki 2003), mijajac kazde stanowisko korzystne
(negocjacyjne) w pedzie glupkow, a obudzimy sie w UE bez korzysci za jakie
rozwineli sie poprzednicy a z nowymi obciazeniami na mafijnokrwiopijczosocjalbiurokracja.
Wczoraj slysze wymogli na naszych kleczkopadach katastrat 1% od 01.01.2002.
Zapewniam, ze to za malo na taka biurokurokracje.

Z powazaniem
stary, niereformowalny zasciankowy BogoHonorOczyzniany prawdziwy Polak
wychowany w cieniu skrytych celow katolidoktrynerow, posadzanych slusznie
o wszelkie zarzuty przypisywane na tym Forum przez oswieconych.
P.S. Proponuje juz w UE abysmy glosowali kazdy za swoja eutanazja prywatnie.
    • Gość: piotrq Re: dlaPiotrq i lewakow IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.01, 17:56
      Gość portalu: asd napisał(a):

      > Piotrq broni kapitalizmu w Polsce przed lewicowcami a zapomnial, ze
      > diabel tkwi w szczegolach, a coz dopiero w "globalnych".

      Bronie kapitalizmu oraz zwiazanych z nim praw jednostki do stanowienia o sobie,
      swobod obywatelskich oraz wolnego rynku. Dla mnie w Polsce diabel tkwi po
      pierwsze w ogolach, bo nikt, doslownie nikt, nie uczynil ich podstawa programu
      odbudowy kraju i panstwa. A z tych ogolow dopiero wynikaja szczegoly - i to
      wprost, bez zadnego kombinowania.

      > Nie odniosl sie Pan niestety do globalizmu, ponadnarodowych korporacji i ins
      > tytucji
      > finansowych,gield i kursow, narzuconych arbitralnie limitow eksportowych,
      > obciazen
      > przystosowawczych( np. wzrost VAT na ksiazki, leki, budownictwo), ograniczen
      > ia produkcji
      > i wydobycia nie mowiac o rolnictwie, ktore zamiast zdrowe ...ma byc "unijne"
      > ), wymyslne
      > wymogi na produkty - owoc to warzywo a jaja kwadratowe itp. bariery celne i na
      > rzucanie rozwiazan
      > prawnych "dobrych w Grenlandii na Sachare".

      Uwazam ze Unia Europejska jest zsocjalizowana, zbiurokratyzowana i ma mnostwo
      wad. Z drugiej strony jestem tez realista i wiem, ze umieszczajac sie poza
      europejskimi rynkami zbytu (bo UE bedzie prowadzic wspolna polityke celna)
      skazujemy sie na ograniczenie naszych mozliwosci rozwojowych. UE postepuje czesto
      po swinsku wobec krajow, ktore do niej nie naleza (ze przypomne bezpodstawne
      oskarzenie Polski o pryszczyce i zakazy importowe oraz postepowania
      antydumpingowe przeciw polskim eksporterom). Dlatego lepiej nalezec i rozrabiac
      juz bedac czlonkiem UE niz poza nia.
      Co do limitow i koncesji - jestem zawsze i wszedzie przeciw.
      Instytucje finansowe, gieldy, globalizacja itp. mi nie przeszkadzaja, bo nie
      interesuje mnie narodowosc czy ponadnarodowosc, czy zasieg, tylko interesy.
      Wszystko powinien zalatwiac mechanizm wolnorynkowy.
      >
      > A juz calkowicie nie podnosi Pan sprawy agenturalnosci i korupcji elit co do
      > prowadzilo
      > do absurdalnych wynaturzen zarowno wprocesie tzw. transformacji jak i prakty
      > ki gospodarczej.
      > Mieszanka komunistycznych przepisow, przystosowawczych do UE i kupowanych us
      > taw
      > do celow korupcyjnych na tle ksiezycowej polityki podatkowej (preferujacej p
      > odmioty
      > przynoszace straty -chodzi molochy komunistyczne jak i wykazujacych sztuczne
      > straty inwestorow
      > zagranicznych), oraz polityki Rady Pienieznej- stopa dyskontowa, dysproporcj
      > a kredytu i inflacji,
      > zatory platnicze wynikajace z fiskalizmu - podatki za niezaplacone faktury,
      > wykanczaja srednie
      > b. solidne firmy, na tle antywymiaru sprawiedliwosci w "panstwie prawa" - to
      > w skrocie
      > obraz panstwa gdaie Rakowski przeprowadzil reforme dla uwlaszczenia nomenkla
      > tury partyjnej
      > "prawo handlowe wielo i roznospolkowate" a towarzysz Balcerowicz po ochoczym
      > wyprowadzeniu
      > sztandaru przefarbowal sie na zbawce reformatora i przyklepal rozwiazania st
      > anu wojennego,
      > przy okazji wykanczajac firmy z nowo kupiona technologia i posiadajace stabi
      > lne rynki zbytu
      > poprze bagatela wzrost kredytu, z ktorego sie unowoczesnily. o kilka setek %
      > .
      > Zadne obietnica ani o zbiciu inflacji, ani o wielkosci bezrobocia ani o okre
      > sie czasu, ani o efektach
      > sie
      > nie sprawdzila, mimo dyskryminujacych popiwkow i nielusznych oplat a wakacji
      > podatkowych dla
      > slusznych ideowo, czterech kotwic i niewykorzystania 1mlrd $ ( coz za gest !
      > ), sprawdzil sie
      > najgorszy
      > scenariusz, przewidziany przez oponentow.

      Nie wszystko zrozumialem, ale uwazam, ze prawo gospodarcze w Polsce jest chore, a
      ustawodawcy w osobach poslow zajmuja sie grzebaniem ludziom w majtkach,
      antykoncepcja, rezolucjami na rozne rocznice i wymyslaniem, co tez by tu jeszcze
      spierdolic, tudziez innymi gowienkami, zamiast pracowac usilnie nad tym, co
      najwazniejsze. Przy dobrym prawie ktos, kto nie placi naleznosci, idzie siedziec,
      bo jest zlodziejem. U nas wazniejsze od okradanych malych i srednich firm sa
      flagi, symbole i podroze marszalek Grzeskowiak z kompania.
      Clinton wygral swoje pierwsze wybory pod haslem "Gospodarka, durniu!". Mial racje
      i w pierwszym (gospodarka) i w drugim (jest durniem). Ale dla mnie najwazniejsze
      jest to pierwsze, bo teraz stopien naszej zaradnosci i pracowitosci zdecyduje o
      losie tego panstwa i nastepnych tu zyjacych pokolen.
      Co do korupcji: jest ona zawsze zwiazana z mieszaniem sie panstwa poprzez
      koncesje, ograniczenia i inne gmeranie przy rynku. Co do agentury: czyi to
      agenci? i gdzie sa, bo bardzo mnie to ciekawi. Bo np. strasznie sa interesujace
      zrodla finansowania takiego czegos jak Samoobrona, Stan Tyminski albo imperium
      ksiedza muchomorka. Ale to osobny temat.


      > O Unii Euro. nowej superlewackiej federacji nie chce misiegadac,
      > powiem tylko, ze przyjmujemy wszelkie niekorzystne dla naszej fazy bzdury,
      > biegnac za kielbasa na sznurku (marki 2003), mijajac kazde stanowisko korzys
      > tne
      > (negocjacyjne) w pedzie glupkow, a obudzimy sie w UE bez korzysci za jakie
      > rozwineli sie poprzednicy a z nowymi obciazeniami na mafijnokrwiopijczosocja
      > lbiurokracja.
      > Wczoraj slysze wymogli na naszych kleczkopadach katastrat 1% od 01.01.2002.
      > Zapewniam, ze to za malo na taka biurokurokracje.

      O UE pisalem juz wczesniej.

      > Z powazaniem
      > stary, niereformowalny zasciankowy BogoHonorOczyzniany prawdziwy Polak
      > wychowany w cieniu skrytych celow katolidoktrynerow, posadzanych slusznie
      > o wszelkie zarzuty przypisywane na tym Forum przez oswieconych.
      > P.S. Proponuje juz w UE abysmy glosowali kazdy za swoja eutanazja prywatnie.

      Bog jest dla mnie wazny, wazny jest tez honor i kraj, w ktorym zyje i w ktorym
      sie wychowalem. Jestem przeciw eutanazji i nie bede za nia glosowal nigdy.

      Wyrazy szacunku

      PS. Prosze mi laskawie powiedziec, czy Pan jest za kapitalizmem, czy przeciw? Bo
      przeciw lewicy Pan jest. Ale to nie wystarczy, zeby sie okreslic
      mianem "prawica". Bo glownymi kryteriami p czy l sa: stosunek do gospodarki i
      stosunek do czlowieka - czy traktujemy go jako wolna jednostke, czy jako element
      zbiorowosci.
      Chce tez powiedziec: nie ma czegos takiego jak "socjalistyczna gospodarka
      rynkowa" czy tez "narodowa gospodarka rynkowa". Gospodarka rynkowa jest albo jej
      nie ma. Nie mozna byc troche w ciazy. Mnie nie interesuje, czy polski producent
      wodki ulegnie producentom whisky i czy polski plantator avocado padnie wobec
      uczciwej konkurencji cenowej plantatora z Wenezueli. Jezeli ktos nie umie
      produkowac dobrze i tanio, niech przestanie i zajmie sie czyms innym. Mnie
      interesuje uczciwa wymiana dobr na uczciwych warunkach. (jesli chodzi o to, to UE
      jest wyjatkowym bandyta).

      I nieco sie dziwie, ze skierowal Pan list do mnie i do lewakow. Coz ja mam z nimi
      wspolnego?
Pełna wersja