Dodaj do ulubionych

O.Wiśniewski

04.03.15, 10:00
Przekonanie, że Kościół wie, jak redagować ustawy, to niebezpieczny mit

Od czasu do czasu zdarza się mądry głos z kręgów kościelnych. Oczywiście natychmiast odezwali się radykałowie, którzy szykują pozew przeciwko zakonnikowi, który całkiem roztropnie twierdzi, że :

Opinia biskupów nie jest nauką Kościoła i nie obowiązuje wszystkich katolików, a zwłaszcza prezydenta

Całość tu

Obserwuj wątek
    • lumpior Re: O.Wiśniewski 04.03.15, 11:08
      Będzie miał za swoje.Sekta mu pokaże jego miejsce.Sekta nie daruje,sekta biskupów go zniszczy.
      • ciocia_piqa Re: O.Wiśniewski 04.03.15, 16:33
        To zakonnik. Władza biskupów do niego nie sięga.


    • dachs Dobrze, że ciocia to odkryła. 05.03.15, 07:48
      Teraz jeszcze proponuje cioci przekucie tego odkrycia w praktykę.
      Tzn. oczekuję od cioci, że ciocia
      1. nie będzie histerycznie nazywać wypowiedzi konkretnych biskupów "głosem kościoła"
      2. że z wrodzonym sobie racjonalizmem stwierdzi, że że rozkład inteligencji jest taki sam wśród ateistów i biskupów,
      3. że biskup to obywatel Polski, który ma prawo mieć swoje poglądy, podobnie zreszta jak ciocia.
      4. jeżeli nawet wypowiedzi biskupa docierają do większego audytorium niż wypowiedzi cioci, to wynika to jedynie z autorytetu, jaki kościół sobie przez 2000 lat wypracował.
      A więc wszystko jeszcze przed ciocią.
      • ciocia_piqa Re: Dobrze, że ciocia to odkryła. 05.03.15, 19:14
        dachs napisał:

        > Teraz jeszcze proponuje cioci przekucie tego odkrycia w praktykę.
        > Tzn. oczekuję od cioci, że ciocia
        > 1. nie będzie histerycznie nazywać wypowiedzi konkretnych biskupów "głosem kośc
        > ioła"

        smile


        > 2. że z wrodzonym sobie racjonalizmem stwierdzi, że że rozkład inteligencji jes
        > t taki sam wśród ateistów i biskupów,

        Żartujesz? Przecież oni się popierają i wszyscy dmuchają w jedną trąbkę. Nie wiem czy to "objaw" inteligencji czy przebiegłości, raczej. Proszę nie porównywać mnie do biskupa, to jest dla mnie uwłaczające.



        > 3. że biskup to obywatel Polski, który ma prawo mieć swoje poglądy, podobnie zr
        > eszta jak ciocia.

        Obywatel Polski, kiedy mu to pasuje. Jak trzeba oddać ziemię mówi, że musi mieć zgodę Watykanu. Obywatel Polski niejaki Wesołowski jako obywatel Watykanu nie może stanąć przed polskim sądem... Tacy oni Polacy....


        > 4. jeżeli nawet wypowiedzi biskupa docierają do większego audytorium niż wypow
        > iedzi cioci, to wynika to jedynie z autorytetu, jaki kościół sobie przez 2000 l
        > at wypracował.

        Autorytet ten jest już rozmieniany na drobne a przebierańcy raczej śmieszą niż uczą.
        Docierają do większości korzystając z siły ambony bo ludzie wciąż jeszcze, często siłą inercji, chodzą do kościoła. Na szczęście chodzą co raz rzadziej co dobrze rokuje Polsce więc kler ucieka się do akcji billboardowych...

        > A więc wszystko jeszcze przed ciocią.

        Wszystko? Doczekam, że skrytykujesz kiedyś jakiegoś biskupa, szczególnie, kiedy będzie agitował na rzecz PiSu?


        • dachs Re: Dobrze, że ciocia to odkryła. 07.03.15, 07:50
          ciocia_piqa napisała:

          o biskupach

          > Żartujesz? Przecież oni się popierają i wszyscy dmuchają w jedną trąbkę.

          Przeczytałem sobie następującą po tej konstatacji rozmowę z cioci i benkiem i ucieszyłem się, że w jedną trąbkę ciocia z benkiem nie dmucha.
          Wręcz na abarot.
          Ciocia dmucha benkowi, a benek cioci.
          Co do konwencji, to oczywista oczywistość jest, że Polska powinna brać przykład Turcji, a nie np. takich Niemiec, które miłą benkowi konwencję traktują z dużą ostrożnością.


          > Autorytet ten jest już rozmieniany na drobne a przebierańcy raczej śmieszą niż
          > uczą.

          I tu ciocia ma rację. Nawet jeśli to racja osoby, która ma same drobne.

          > Wszystko? Doczekam, że skrytykujesz kiedyś jakiegoś biskupa, szczególnie, kiedy
          > będzie agitował na rzecz PiSu?

          Już krytykowałem. Nie słyszał. Ciocia zagłusza jazgotem i piskiem.
          • ciocia_piqa Re: Dobrze, że ciocia to odkryła. 07.03.15, 10:14
            Eeeee tam.... jak zwykle zaciemniasz stosując te swoje sztuczki retoryczne, z których wynika, że wstałeś lewą nogą po bezsennej nocy albo może coś gorszego ci się przytrafiło...

            O. Wiśniewski, mimo, że z tamtej strony całkiem logicznie rzecze. To jest głównym tematem wątku. Nie może być by władzę prezydenta (nadaną wg wierzeń od boga) jakiś biskup kwestionował. Oznacza to ani mniej ani więcej, że widzi się, ów biskup, w roli nadrzędnej nad władzą polskiego prezydenta, powołując się na jakieś "hokus - pokus" czy inne instrukcje od wyimaginowanej istoty pozaziemskiej.

            Niemcy maja problem z konwencją? Nie słyszałem - ach te problemy ze słuchem... Słyszałem natomiast, że jedynym krajem europejskim, który konwencji nie ratyfikował jest Rosja. Nie jest wam, katole, głupio, że wy razem z Pucinem? smile Bo do tego, że z pisem zdążyłem się przyzwyczaić.


            • a000000 Re: Dobrze, że ciocia to odkryła. 07.03.15, 11:15
              ciocia_piqa napisała:

              powołując się na jaki
              > eś "hokus - pokus" czy inne instrukcje od wyimaginowanej istoty pozaziemskiej.

              nie rozumiesz waćpan istoty rzeczy. Władza faktycznie od Boga pochodzi, gdyż aby rządzić słusznie i sprawiedliwie, posiadać trzeba CHARYZMĘ.... a z tą człowiek się rodzi albo nie. Talenty i zdolności do czegokolwiek są WRODZONE. Jeden je ma, drugi nie. Talentu się nie nabędzie w drodze nauki czy kupna czy nadania.... Ponieważ człowiek nie ma wpływu na zdolności wrodzone, oczywistością jest, że są one wynikiem daru natury..... niektórzy (jak na ten przykład biskupi) nazywają to darem Bożym.

              >Nie jest wam, katole, głupio, że wy razem z Pucinem?

              kurna.... wczoraj Putin powiedział, że słonko pięknie świeci.... uważam tak samo.... och, jak mi głupio! Powinnam posiadać zdanie przeciwne, w każdym względzie.... nawet oczywistym.

              Cioteczko piqa nieszczęsnego! zanim napiszesz - pomyśl. Świat nie jest tak prosty jak by się chciało. Białe nie zawsze jest białe.

              • ciocia_piqa Re: Dobrze, że ciocia to odkryła. 07.03.15, 14:51
                Zarzucasz mi ... mniejsza z tym, ale błąd logiczny się kłania bo jeśli wszelka władza, jak chcesz, pochodzi od boga to władza pełnego charyzmy Lenina i Stalina również. O katoliku Hitlerze nie wspomnę bo "dobry bóg" dał mu charyzmy tyle, że mógłby nią obdzielić jeszcze kilku ludzi.
                Wszyscy oni, ten "dar boży" wymordowali miliony ludzi w tym zapewne pewną ilość biskupów.

                • dachs ciocia powinna się lepiej przygotowywać. 07.03.15, 23:24
                  ciocia_piqa napisała:

                  > O katoliku Hitlerze nie wspomnę

                  bo wyjdzie, że atole to nieuki i blagierzy. Co do konwencji, której to niby tylko Rosja nie, to informuję ciocię, że dotychczas dokument został ratyfikowany i obowiązuje w 15 państwach: w Albanii, Andorze, Austrii, Bośni i Hercegowinie, Czarnogórze, Danii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Portugalii, Serbii, Szwecji, Turcji i we Włoszech.
                  I tak to.
                  • ciocia_piqa Re: ciocia powinna się lepiej przygotowywać. 08.03.15, 09:55
                    dachs napisał:

                    > ciocia_piqa napisała:
                    >
                    > > O katoliku Hitlerze nie wspomnę
                    >
                    > bo wyjdzie, że atole to nieuki i blagierzy. Co do konwencji, której to niby tyl
                    > ko Rosja nie, to informuję ciocię, że dotychczas dokument został ratyfikowany i
                    > obowiązuje w 15 państwach: w Albanii, Andorze, Austrii, Bośni i Hercegowinie,
                    > Czarnogórze, Danii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Portugalii, Serbii, Szwecji,
                    > Turcji i we Włoszech.
                    > I tak to.
                    >
                    >
                    Wszystko to prawda, niemniej podpisana została przez 36 państw: Albanię, Andorę, Austrię, Belgię, Bośnię i Hercegowinę, Czarnogórę, Chorwację, Danię, Finlandię, Francję, Grecję, Gruzję, Hiszpanię, Holandię, Islandię, Litwę, Luksemburg, Macedonię, Maltę, Monako, Niemcy, Norwegię, Polskę, Portugalię, Rumunię, San Marino, Serbię, Słowację, Słowenię, Szwajcarię, Szwecję, Turcję, Ukrainę, Włochy, Węgry i Wielką Brytanię. Przez Rosję podpisana nie została.




    • benek231 Wisniewski to tez klecha :O) 05.03.15, 22:44
      A taka zawsze sie znajdzie by skrytykowac te poczynania wyzszego kleru, gdy zachodzi tego potrzeba. Przecietny katol, jak np. Szkop, doznaje wtedy wielkiej rozterki, bo do wczoraj wierzyl w to co pieprzyli biskupi, i z calego serca popieral to, a dzis - w obliczu racji zmuszajacych do refleksji - poczuwa sie do zrewidowania dotychczasowych pogladow. Jutro natomiast, gdy dzieki biskupom jego kk bedzie bral zdrowo wdupe, a na horyzoncie pojawi sie jego mozliwy upadek, to taki Szkop - w odpowiedzi na zarzuty kretynizmu i zlej woli ze stron kk - natychmiast przypomni sobie o zakonniku Wisniewskim i glosic bedzie, ze kler wcale nie byl jednolity w swych pogladach, gdyz dobrzy, madrzy oraz uczciwi takze wtedy dzialali. I wlasnie po to pojawil sie teraz klecha Wisniewski. By jutro mogl Szkop poczuc wsparcie. By lud nie tracil wiary i nadziei na zycie wieczne.
      • benek231 I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 06.03.15, 17:34
        Nie oszukujmy sie ,przeciez ta ustawa, oraz Konwencja nie miala nic wspolnego z tym stekiem bzdur ktore wytoczono przeciwko nim. Pedofile doskonale zdawali sobie sprawe z tego ze fabrykuja klamstwa, oraz posluguja sie nimi, gdyz chodzilo o pryncypia. O to, ze w dowolnie wybranych kwestiach, glownie natury obyczajowej, najbardziej (jesli nie ekskluzywnie) liczyc ma sie ich zdanie, a nie jakichs tam cial ustawodawczych. Im chodzi o niepisane prawo do wylacznosci decydowania w tych sprawach. O to by to do nich zwracal sie Sejm z prosba o decyzje. O to by politycy na wyscigi wieszali sie wlasnie ich klamki, z prosbami o przyzwolenie. Czarnym chodzi o ich wlasny prestiz - o spoleczna pozycje. Nie o jakas tam zakichana Konwencje, ktora i ich zdaniem - w gruncie rzeczy - nic nie zmieni. Oni wiedza, ze gdy tylko przestana trzasc wszystkim to wkrotce sami moga doznac wstrzasu.
        Stad ta cala awantura.
        • ciocia_piqa Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 06.03.15, 19:34
          Czyli, krótko pisząc, walczą o władzę. Mam nadzieję, że Bronek nie spęka i posłucha O.Wiśniewskiego. Będzie w zgodzie z rozsądną częścią katolików, którzy przecież są. A lekcja pokory dla niektórych biskupów z pewnością się przyda. Ja najchętniej widziałbym ich wszystkich na emeryturze, choć zdaję sobie sprawę z faktu, że nie po to wstępowali do seminarium by zrezygnować choćby z cząstki ważności, nie po to zrezygnowali (przynajmniej część) z uciech świeckich by nic z tego nie mieć. Doprowadzą swoją firemkę do upadku i bardzo dobrze.
          Patrioci, w mordę... gdyby teraz okupowali nas Ruscy to pewnie dogadywaliby się z nimi tak jak z carycą swego czasu. Że też są jeszcze ludzie, którzy chodzą na organizowane przez nich imprezy, niepojęte....
          • benek231 Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 06.03.15, 20:02
            Oczywiscie, ze chodzi o wladze. O to by to zawsze oni rozdawali karty - w wybranych przez siebie grach. W przeciwnym przypadku, gdy ich pozycja spoleczna ulegnie znaczacej degradacji, gdy biskup nie bedzie juz nic znaczyl, i bedzie nagminnie olewany, znajdzie sie ktos kto zacznie dociekac pochodzenia ich majatkow, zdobytych z odzyskow, ostatniego 25-lecia. Do tego niezbedne jest im zachowanie dotychczasowego znaczenia w spoleczenstwie. I dlatego wlasnie jestesmy swiadkami notorycznych awantur - jak nie o Konwencje, to o in vitro, czy aborcje. Bo tak dlugo jak parafiann jest ciemny i naiwny tak dlugo da sobie wmowic to ze chodzi o moralne zasady i odpowiedzialnosc przed bogiem, przy czym nie ma prawa zaswitac w jego pienku mysl, ze moze tu chodzic o cos zgola innego. Np. o to, ze pedofile buduja na tych sprawach swoj wlasny raj - na ziemi.

            Co zrobi Komorowski trudno jest powiedziec. Nie znam go az na tyle. Jesli jednak nie podpisze, od razu, a skieruje sprawe doTK, to juz samym tym (jak sedzia Rzeplinski) bezspornie ujawni sie jako kolejne ogniwo czarnej agentury. Gdyby bowiem mial rozstrzygac wobec kontrowersji pomiedzy Sejmem a Senatem to wowczas mialby wolna reke. W tej sytuacji, jednak, gdy obydwie izby poparly ratyfikowanie Konwencji, nominalnie nie pozostaje mu nic innego jak pojsc za glosem Narodu, ktory wlasnie, w Sejmie i Senacie, zdecydowal na rzecz ratyfikacji.
            • ciocia_piqa Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 06.03.15, 20:57
              Bronek podpisze. 8-go marca, jak mniemam. Zyska wdzięczność milionów kobiet. To powinno przełożyć się na głosy. Oszołomski margines i tak zagłosuje na "kontynuatora dzieła prezydenta Kaczyńskiego" bez względu na to czy podpisze czy nie.

              • benek231 Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 06.03.15, 22:21
                Obawiam sie, ze jest to nieco bardziej skomplikowane. Glownie dlatego, ze polscy wyborcy czesto bywaja niekonsekwentni, oraz niejako zmuszani bywaja do wyboru mniejszego zla. Tak wiec za wyjatkiem ciemnogrodu, ktory glosowal bedzie na Dude, czy J*M, bez wzgledu na prezent Komorowskiego na 8-go marca, elektorat typowy dla PO czy/i Komorowskiego glosowal bedzie na niego bez wzgledu na jego decyzje w sprawie ratyfikacji Konwencji. Byle nie wygral Duda - byle nie Kaczory. Ten elektorat zazgrzyta zebami na niepodpisanie Ustawy, ale pozniej i tak bedzie glosowal na Komorowskiego, gdyz inaczej wygralby Duda, a do tego nie mozna dopuscic.
                Bedac czlowiekiem dosc konsekwentnym przyznam, ze niewykluczone, iz - pomimo pro-konwencyjnych sympatii - sam bym tak postapil, gdybym tylko mial ewentualnie spowodowac wybor Dudy. Komorowski o tym doskonale wie, choc musi brac pod uwage element niepewnosci. Gdyby byl pewien swego, to kto wie czy na 8-go marca nie zlozylby zyczen i wszystkim kaszalotom popierajacym gender - odrzucajac ustawe, badz przesylajac ja do TK. W tym samym celu.
              • a000000 Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 07.03.15, 11:01
                ciocia_piqa napisała:

                > Bronek podpisze. 8-go marca, jak mniemam. Zyska wdzięczność milionów kobiet.


                ??????
                wolne żarty, cioteczko piqa. A to niby za co ma ta wdzięczność być? Jakiś nowy kodeks karny powstał, w którym to ofiara przemocy prawa zyskuje, a sprawca jest karany dotkliwie?????

                Ta konwencja w temacie przemocy funta kłaków niewarta... Wystarczy realizować istniejące już paragrafy. Konwencja ma jedynie za zadanie wprowadzenie i do przestrzeni wspólnej nowych pojęć lewacko= pedalskich jak jakieś dziwadło nazwane "płcią kulturową" i nadanie im legitymizacji prawnej.

                I to by było na tyle.

                • pro100 Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 07.03.15, 11:25
                  a000000 napisała:

                  > Ta konwencja w temacie przemocy funta kłaków niewarta... Wystarczy realizować
                  > istniejące już paragrafy. Konwencja ma jedynie za zadanie wprowadzenie i do prz
                  > estrzeni wspólnej nowych pojęć lewacko= pedalskich jak jakieś dziwadło nazwane
                  > "płcią kulturową" i nadanie im legitymizacji prawnej.

                  ładnie tak pedałem ciotę w krocze? ładnie!
                • ciocia_piqa Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 07.03.15, 13:03
                  No a co Ci przeszkadzają te "nowe" pojęcia? Wszak w Twoim ukochanym kościółku pedał na pedale i pedałem pogania. Myślisz, że normalny w stu procentach facet, w wieku kiedy burza hormonów nie pozwala myśleć o niczym innym idzie do seminarium? No dobrze, jakiś niewielki procent idzie by stało się zadość pobożnym rodzicom ale reszta? Ta reszta podejrzana jest właśnie. Niektórzy dochodzą do najwyższych godności a nakryci na pedalstwie nie muszą się niczego obawiać. No więc skoro wiemy, że Panbuckowi nie wszystko się udało w dziele stworzenia niech przynajmniej urzędnicy boscy nie wychodzą przed orkiestrę.

                  Zobacz jaki jestem miły - o pedofilach nawet nie wspomniałem. smile
                  • a000000 Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 07.03.15, 18:14
                    ciocia_piqa napisała:

                    > No a co Ci przeszkadzają te "nowe" pojęcia?

                    Przeszkadzają. Bo burzą fundamenty naszej cywilizacji wprowadzając "fakty" (podkreślam cudzysłów) niezgodne z nauką. Biologia całkiem konkretnie definiuje płeć i jej rolę w przetrwaniu gatunku.
                    Co nie oznacza, że cudaków należy ciemiężyć bynajmniej. Mają prawo do życia, jak każdy. ALE!!! niech nie plotą głupot, że są normalni, Bo nie są.


                    Wszak w Twoim ukochanym kościółku p
                    > edał na pedale i pedałem pogania.

                    dopóki te pedały nie głoszą, że ich zboczenie to normalność, to trudno.... nikt im życia zabrać nie ma prawa z powodu tego, że felerni...

                    Myślisz, że normalny w stu procentach facet,
                    > w wieku kiedy burza hormonów nie pozwala myśleć o niczym innym idzie do seminar
                    > ium

                    myślę, że tak. Zwątpienie przychodzi z wiekiem.

                    . No więc
                    > skoro wiemy, że Panbuckowi nie wszystko się udało w dziele stworzenia niech prz
                    > ynajmniej urzędnicy boscy nie wychodzą przed orkiestrę.

                    tak sobie siedzę i myślę ..... i dochodzę do wniosku, że Panbuckowi wszystko się udało.... tylko my nie potrafimy tego ogarnąć.... nie znamy celu ni przyczyny wielu zjawisk... nie pojmujemy, nie rozumiemy... ale butnie i pyszałkowato niektórzy twierdzą, że rozumy wszelkie zjedli i krytykują, oceniają, podsumowują.... nawet dzieło stworzenia....

                    > Zobacz jaki jestem miły - o pedofilach nawet nie wspomniałem

                    widzę, widzę.... no ale to akurat to śliska sprawa, gdyż to zboczenie jest proporcjonalnie w kościółku najmniejsze... najliczniejsi pedofile to tatusiowie i wujkowie. A także cały świat islamu, gdzie wolno z 9- latką gdyż prorok skonsumował swe małżeństwo a Aiszą, gdy ta tyle miała latek.... (żenił się gdy miała lat sześć, on 43...)




              • wikul Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 07.03.15, 13:39
                ciocia_piqa napisała:

                > Bronek podpisze. 8-go marca, jak mniemam. Zyska wdzięczność milionów kobiet. To
                > powinno przełożyć się na głosy. Oszołomski margines i tak zagłosuje na "kontyn
                > uatora dzieła prezydenta Kaczyńskiego" bez względu na to czy podpisze czy nie.


                Spokojnie, spokojnie, skąd u ciebie tyle entuzjazmu do tego gniota legislacyjnego ?

                www.stowarzyszeniefidesetratio.pl/Presentations0/KONWENCJA-KONSTYTUCJA.pdf
                • ciocia_piqa Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 07.03.15, 14:45
                  "Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie..."


                  Wikuł, Ty z czymś takim do mnie? Wiara i rozum - jedno przeczy drugiemu, ale wiem, że do pedałów masz szczególny kącik w sercu, w sumie prawie tak jak ja, ale różnimy się tym, że oni mi nie przeszkadzają - Ty straciłbyś ich z wysokiego budynku....


                  • wikul Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 07.03.15, 15:08
                    ciocia_piqa napisała:

                    > "Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki uno
                    > si się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie...
                    > Wikuł, Ty z czymś takim do mnie? Wiara i rozum - jedno przeczy drugiemu, ale wi
                    > em, że do pedałów masz szczególny kącik w sercu, w sumie prawie tak jak ja, ale
                    > różnimy się tym, że oni mi nie przeszkadzają - Ty straciłbyś ich z wysokiego b
                    > udynku....

                    Wszystko ci się popieprzyło. Skup się na tym o czym ja napisałem odpowiadając na twoje zachwyty nad tym gniotem zwanym Konwecją przeciwprzemocową. Jeszcze raz link.

                    www.stowarzyszeniefidesetratio.pl/Presentations0/KONWENCJA-KONSTYTUCJA.pdf
                    • ciocia_piqa Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 07.03.15, 16:03
                      Przeczytałem... częściowo. Nie mam zamiaru wciągać się w ten prawniczy bełkot. Najważniejsze jest to, że w Konwencji jest o gender! I że biskupów trafia szlag. Już z tego powodu godna jest by zaistniała w Polsce tak jak istnieje w innych krajach wielkiej rodziny europejskiej.

                      • pro100 Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 09.03.15, 07:56
                        ciocia_piqa napisała:

                        > Przeczytałem... częściowo. Nie mam zamiaru wciągać się w ten prawniczy bełkot.
                        > Najważniejsze jest to, że w Konwencji jest o gender! I że biskupów trafia szlag
                        > . Już z tego powodu godna jest by zaistniała w Polsce tak jak istnieje w innych
                        > krajach wielkiej rodziny europejskiej.
                        >
                        ciocię to musiał znać sam albert einstien
                • benek231 Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 08.03.15, 04:57
                  Pkt. "a" wymagalby dosc obszernego dywagowania, wiec przejde do

                  "b) Konwencja wyklucza swobodę Polski w zakresie zawierania późniejszych umów z nią sprzecznych"

                  Ciekawe czy prof. dr hab. Cezary Mik ma tu na mysli ewentualne umowy w ktorych przemoc w rodzinie, i w stosunku do kobiet, bylaby douszczalna(?)

                  Czy wiesz moze, Wikul, ile legislacyjnych gniotow - od ktorych az sie roi w polskim ustawodawstwie - prof. dr hab. Cezary Mik zaopiniowal pozytywnie?

                  Czesto slyszy sie opinie, ze juz istniejace prawo polskie wyposazone jest we wszystkie niezbedne narzedzia do walki z przemoca w rodzinie, i w stosunku do kobiet. Powaznie? Ale w takim razie dlaczego w dalszym ciagu problem przemocy w rodzinie (i nie tylko) jest tak powszechny(?) Tu odpowiadaja, ze narzedzia te nie sa wykorzystywane, badz wykorzystywane sa w niewlasciwy sposob. Interesujace. Gloszacych podobne opinie warto spytac, w takim razie, po jaka cholere popieraja istnienie policji, i wiezien, skoro one nikomu nie sa one potrzebne... gdyby tylko ludzie przestrzegali prawa. Gdyby tylko wykorzystywali narzedzia dane im po to by mogli dobrze zyc...
                  • a000000 Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 08.03.15, 09:51
                    benek231 napisał:

                    >Ale w takim razie dlaczego w dalszym ciagu problem przemocy w r
                    > odzinie (i nie tylko) jest tak powszechny(?)

                    ano sądzę że dlatego iż przemoc jest atawizmem wpisanym w geny homo sapiens. I żadne konwencje czy płcie kulturowe tego nie zmienią. Tu trzeba pracy od podstaw, nie gołosłowia.
                    Tu trzeba od pieluch kształcić dziatwę, gdyż taką mamy Rzeczpospolitą jakie młodzieży chowanie...
                    No i tu siedzę w ciemnym rogu. Kiedy wytępimy już skutecznie gen agresji, to kto, pytam głosem wielkim: KTO będzie bronił naszych granic? Wszak sąsiedzi nie mają zamiaru łagodzić charakterów...
                    I dlatego domniemywam, że twórcy tej "konwencji" zdając sobie sprawę z powyższego, na ohydnej sprawie przemocy domowej chcą upiec wyłącznie swoją pieczeń polegającą na wprowadzaniu nowych pojęć i zmienić świat wedle swojego modełka.

                    No i co Ty na to Beniu?
                    • ciocia_piqa Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 08.03.15, 10:11
                      Wpisana w geny? - słusznie prawisz. Mężczyźni zamieszkujący Bliski Wschód zapewne nie byli szarmanccy wobec kobiet i tak im zostało do dziś. Kolejna niedoróbka Natury?

                      A przy okazji, skoro wspomniałaś o genach... Ewa postała z żebra Adama musiała zatem mieć identyczny genotyp....

                      Adam i Ewa na obrazach Memlinga, Duerera, Cranacha (starszego) i innych mają pępki, dowód na to, że połączeni byli z matkami. smile


                      Miłej niedzieli.smile

                      • a000000 Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 10.03.15, 08:44
                        ciocia_piqa napisała:

                        > Mężczyźni zamieszkujący Bliski Wschód zapew
                        > ne nie byli szarmanccy wobec kobiet i tak im zostało do dziś.

                        że niby co? A jak się ma szarmanckość do przemocy? Sądzisz, że facet "całujrączki" nie potrafi być w domu bydlakiem?

                        > A przy okazji, skoro wspomniałaś o genach... Ewa postała z żebra Adama musiała
                        > zatem mieć identyczny genotyp....

                        To, że z żebra powstała niesie tylko tą wiadomość, że jest takim samym tworem z tego samego materiału zbudowana jak Adam. To fizycznie. A psychicznie chodzi o to, że mąż i żona to jedno. A i to, że byli to PIERWSI ludzie oznacza tylko tyle, że jako pierwsi z wielu pokoleń otrzymali zdolność samoświadomości i rozróżniania dobra od złego, czyli : otrzymali cechy człowieczeństwa. Pierwsi ŚWIADOMI ludzie.
                        • ciocia_piqa Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 10.03.15, 09:51
                          Nie chodzi tu o "całowanie rączek" bynajmniej. Zwyczajnie kobiety traktowano jak coś gorszego od mężczyzny a ponieważ działo się to na Bliskim Wschodzie, miejscu gdzie wyległy się w świadomości tamtejszych ludów liczne religie to i w tych religiach traktowanie kobiet jest złe.
                          I otrzymaliśmy to traktowanie w spadku razem z tamtejszymi legendami.

                          A tym żebrem to zamieszałaś jak jakaś wróżka...smile a mnie chodziło o problemy z rozmnażaniem się wśród spokrewnionych z sobą osób. Wychodzi na to, ze tamtejsi pasterze nie mieli pojęcia o genach i wpadli jak śliwka w kompot. Takoż durni byli artyści malując Adamowi i Ewie pępki.


                    • benek231 Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 09.03.15, 07:08
                      a000000 napisała:

                      > benek231 napisał:
                      >
                      > >Ale w takim razie dlaczego w dalszym ciagu problem przemocy w r
                      > > odzinie (i nie tylko) jest tak powszechny(?)
                      >
                      > ano sądzę że dlatego iż przemoc jest atawizmem wpisanym w geny homo sapiens. I
                      > żadne konwencje czy płcie kulturowe tego nie zmienią. Tu trzeba pracy od podsta
                      > w, nie gołosłowia.
                      ****
                      No to pracuj pracuj - powodzenia zycze. Tylko sie nie pozrywaj przy tym. smile

                      Kiedys na mojej ulicy mieszkal taki gagatek ktory regularnie bijal zone. No wiec kilku chlopakow z ulicy dalo mu taki lomot, e zapamietal sobie, iz nie bija sie zony. Najwyrazniej zapisali mu tez to w genach, bo facet zdecydowanie sie poprawil.

                      Czy zagladalas sobie w krok, jak sugerowalem? No to jedzmy dalej.

                      Powyzej podalem ci przyklad na genetyczny zapis agresji na ktory - jak twierdzisz - nie ma rady. Bo jak tylko dochodzimy do genow to natychmiast wypada rozlozyc rece (kobiety takze nogi) i powiedziec "trudno - na Natke Nature, na Boga, rady nie ma". Tylko powiedz mi sloneczko, po coz ty chcesz pracowac nad czyms od podstaw, kiedy na geny - jak twierdzisz - rady nie ma(?)

                      W Konwencji o przemocy nie tyle chodzi oto, by np. pokrzyzowac gwalcicielowi plany, zanim zgwalci, lecz o to by prawo danego kraju sprzyjalo ujawnianiu gwaltu, oraz sciganiu gwalciciela, oraz o to by istnial wlasciwy system ochrony ofiar (procedury, rutyny, przepisy, fachowcy) system przyjazny ofierze, w miejsce nabijania sie ze zgwalconej na komisariacie, ze pewnie prowokowala a teraz cholera wie czego histeryzuje. Badz wesolego powatpiewania w jej zeznania. O jakich wiec genderach mi tu pieprzysz, moja droga(?)
                      Powyzsze odnosi sie takze do przemocy w rodzinie, na ktora czesto tradycyjnie szkolona policja przymyka oko, no bo wiadomo dla dobra rodziny lepiej sie do niej nie wtracac.
                      ****

                      > Tu trzeba od pieluch kształcić dziatwę, gdyż taką mamy Rzeczpospolitą jakie mło
                      > dzieży chowanie...

                      Twoj zlodziejski kosciolek ksztalci dziatwe polska od ponad tysiaca lat i co? Czy moze nalezaloby dac pedofolom szanse na nastepny tysiac, lub dwa. Bo jeden tysiac to zdecydowanie za malo na prace od podstaw. Tylko po co skoro na geny nie ma rady?

                      Chyba, ze ktos ma tak inteligentne geny jak ten gagatek z mojej ulicy...


                      • wikul Gdyby naprawdę chodziło o przemoc ... 09.03.15, 11:03
                        ... w stosunku do kobiet ...(i mężczyzn!), czy przemoc w rodzinie, to wystarczyło zawrzeć w konwencji treści potępiające te groźne zjawiska i apelujące o podejmowanie określonych działań. Ale dla nawiedzonych lewackich "mędrców" to tylko pretekst potrzebny do wciskania swoich polityczno - poprawnościowych miazmatów i ideologicznych bredni. Bo przecież najważniejsza to ciągła "walka o szlachetne ideały" a nie załatwianie konkretnego problemu.
                        • ciocia_piqa Re: Gdyby naprawdę chodziło o przemoc ... 09.03.15, 11:49
                          Lewaków nic i nikt nie nawiedza, w odróżnieniu...


                          • wikul Re: Gdyby naprawdę chodziło o przemoc ... 09.03.15, 12:24
                            ciocia_piqa napisała:

                            > Lewaków nic i nikt nie nawiedza, w odróżnieniu...


                            Najlepszy jest przykład.

                            Nawiedzony ateista jest tak samo szkodliwy jak nawiedzony katolik.
                            Niedawno miałem nieprzyjemność odbyć długą rozmowę ze znajomym znajomego. Była wódeczka, była muzyka, była fajna atmosfera. Myślałem, że będzie nam się świetnie rozmawiało. Mój rozmówca Adam jest ateistą o lewicowych poglądach, ja jestem agnostykiem o lewicowych poglądach, spotkanie powinno więc być świetne.
                            Niestety Adam mówił tak, jakby był najmądrzejszy na świecie. Dla niego najlepsza na świecie jest whisky, a wszystkie inne alkohole to gó.... Najlepsze auto to mazda, a inne japońce to złom. Najlepsza partia to SLD, a inne partie tworzą oszuści i złodzieje. Powoli zaczęło mnie to wku...ać, ale nie dałem się wciągnąć w głupie dyskusje.
                            Przebrał miarkę, gdy powiedział, że na 100% nie ma Boga ani życia pozagrobowego, ani żadnych spraw i istot nadprzyrodzonych. A skąd on to, ku..., wie?
                            Jestem człowiekiem upierdliwym i lubiącym dyskutować na różne tematy. Zapytałem go więc, jak to się dzieje, że ludzie mają prorocze sny, jak to się dzieje, że ludzie widzą różne nieludzkie istoty, skąd wróżki znają przyszłość, a bioenergoterapeuci - choroby. Skąd wie, że nie ma Boga ani innych cywilizacji w kosmosie. Adam powiedział, że to wszystko skutek chorób psychicznych. Jeśli ktoś doświadcza rzeczy nadprzyrodzonych, to znaczy, że ma schizofrenię. Natomiast Boga ani kosmitów nie ma, bo nikt ich nie widział. Koniec dyskusji, on wie wszystko najlepiej.
                            Rozmawiałem kiedyś ze świadkiem Jehowy, który namawiał mnie do przejścia na swoją wiarę. Muszę powiedzieć, że rozmowa z nim była o wiele bardziej kulturalna, rzeczowa, merytoryczna niż z ateistą, który pozjadał wszystkie rozumy.
                            Autor: Maks
                            • a000000 Re: Gdyby naprawdę chodziło o przemoc ... 10.03.15, 08:48
                              wikul napisał:

                              >Nawiedzony ateista jest tak samo szkodliwy jak nawiedzony katolik.

                              a może i nawet bardziej.
                              • ciocia_piqa Re: Gdyby naprawdę chodziło o przemoc ... 10.03.15, 09:52
                                a000000 napisała:

                                > wikul napisał:
                                >
                                > >Nawiedzony ateista jest tak samo szkodliwy jak nawiedzony katolik.
                                >
                                > a może i nawet bardziej.

                                A dlaczego bardziej?!

                          • wikul Re: Gdyby naprawdę chodziło o przemoc ... 09.03.15, 12:32
                            ciocia_piqa napisała:

                            > Lewaków nic i nikt nie nawiedza, w odróżnieniu...


                            sjp.pl/nawiedzony

                            Każdy może sam sobie odpowiedzieć jak daleko mu do tego epitetu.
                            • ciocia_piqa Re: Gdyby naprawdę chodziło o przemoc ... 09.03.15, 13:44
                              wikul napisał:

                              > ciocia_piqa napisała:
                              >
                              > > Lewaków nic i nikt nie nawiedza, w odróżnieniu...
                              >
                              >
                              > sjp.pl/nawiedzony


                              Not Found

                              The requested URL /nawiedzony[/b] was not found on this server.

                              smile

                              Wikuł, zapewniam, że w opowiadanku ateista miał absolutnie rację. Agnostyk to ni pies ni wydra. Kościoły pełne są agnostyków, którzy chodzą tam bo to jest, z ich punktu widzenia, racjonalne. Mam więcej szacunku dla wierzących niż dla agnostyków.


                              >
                              > Każdy może sam sobie odpowiedzieć jak daleko mu do tego epitetu.


                              • wikul Re: Gdyby naprawdę chodziło o przemoc ... 09.03.15, 13:49
                                ciocia_piqa napisała:

                                > Not Found


                                Może dlatego że pogrubiłem.

                                sjp.pl/nawiedzony
                        • benek231 Re: Gdyby naprawdę chodziło o przemoc ... 09.03.15, 20:14
                          wikul napisał:

                          > ... w stosunku do kobiet ...(i mężczyzn!), czy przemoc w rodzinie, to wystarczy
                          > ło zawrzeć w konwencji treści potępiające te groźne zjawiska i apelujące o pode
                          > jmowanie określonych działań.
                          ****
                          No i takowe z cala pewnoscia tam figuruja.
                          **
                          >Ale dla nawiedzonych lewackich "mędrców" to tylko pretekst potrzebny do wciskania swoich >polityczno - poprawnościowych miazmatów i ideologicznych bredni. Bo przecież >najważniejsza to ciągła "walka o szlachet ne ideały" a nie załatwianie konkretnego problemu.
                          ****
                          Czy moglbys nieco konkretniej(?)

                          Takze polska konstytucja zawiera stwierdzenia natury ogolnej. W czesci z nich odsyla do ustaw i podobnie jest z Konwencja. Z natury rzeczy musza tam byc stwierdzenia ogolnej natury, oraz zalecenia opracowania szczegolowych rozwiazan.
                          Jakie miazmaty i jakie ideologiczne lewackie brednie?
                          • wikul Re: Gdyby naprawdę chodziło o przemoc ... 09.03.15, 21:25
                            benek231 napisał:

                            > No i takowe z cala pewnoscia tam figuruja.

                            I trzeba było na tym zakończyć. Ale kto by wówczas walczył o ideologiczną teorię o przemocy jako zjawisku motywowanym genderowo (gender-based violence). Jej twórcy przyjęli, że źródłem agresji względem kobiet są różnice w pojmowaniu męskich i kobiecych ról społecznych .

                            Itd., itp. Nie chce mi się dalej cytować tych lewackich bredni.
                            • benek231 Bo i chodz o przemoc :O) 10.03.15, 20:03
                              wikul napisał:

                              > benek231 napisał:
                              >
                              > > No i takowe z cala pewnoscia tam figuruja.
                              >
                              > I trzeba było na tym zakończyć. Ale kto by wówczas walczył o ideologiczną te
                              > orię o przemocy jako zjawisku motywowanym genderowo (gender-based violence). Je
                              > j twórcy przyjęli, że źródłem agresji względem kobiet są różnice w pojmowaniu m
                              > ęskich i kobiecych ról społecznych
                              .
                              >
                              > Itd., itp. Nie chce mi się dalej cytować tych lewackich bredni.
                              ****
                              Ja zamiast 'lewackie' uzylbym zdroworozsadkowe, przy czym to nie moja wina, ze zdrowy rozsadek w roznych zakatkach swiata przeroznie jest postrzegany. Na przykad kiedys panike wsrod mieszkancow srodkowej Afryki wywolal facet jadacy na rowerze. Uznali ze to musi byc diabel, wiec ogarnal ich wielki strach. Podobnie w Polsce z tym genderem.

                              Juz kiedys o tym rozmawialismy w tym gronie, Wikule, i jak dla mnie jest to zdzieranie jezora, bo ty mu mow a on zdrow. To nie jest wina tworcow konwencji, ze mentalnie byli jakies 50 lat do przodu, w stosunku do polskiego grajdola parafialnego. Gender, jako plec kulturowa, czy spoleczna, odrozniany jest na zachodzie, od plci biologicznej gdzies od polowy lat 70ch. Jakiego slownictwa mieli zatem uzywac autorzy tekstu Konwencji, skoro oni wlasnie takiego jezyka uzywaja? Jezyka ktory zawiera to pojecie oraz potafi uazsadnic jego isnienie... Sam bralem klasy "Women Studies", oraz "Gender Studies", w ramach zapoznawania sie z amerykanska kultura, w latach 80ch - wiec wiem cos na ten temat.

                              Bo, o czym tu juz mowilismy, kiedys kobieta rodzila sie wraz ze swoim kobiecym poslannictwem, to znaczy z przypisaniem do rol sluzebnych wobec mezczyzny, i rodziny. W niektorych czesciach swiata ten sposob myslenia nadal obowiazuje i w takim Afganistanie,
                              czy Iranie, zostanie kobieta wychlostana, badz stluczona na kwasne jablko polanem, czy kolkiem, gdy tylko nie wywiaze sie ze swej swietej misji.

                              Jest dokladnie tak jak mowisz. Czestym powodem napiec sa niespelnione oczekiwania w stosunku do malzonki, ktora - zdaniem faceta powinna stac przy garach, dawac dupy, zajmowac sie domem, i nie otwierac japy niepytana. Zapewne nie jest to az taki problem jak w Turcji, niemniej nadal istnieje, gdyz - z uwagi na jego tradycyjny charakter - pielegnowany jest starannie przez ten zlodziejski kosciolek - niemniej istnieje. A jesli uwazasz, ze jest inaczej, czyli problemu nie ma - to w czym problem? Wypada sie tylko cieszyc, nonie?
                      • a000000 Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 10.03.15, 09:29
                        benek231 napisał:

                        > No to pracuj pracuj - powodzenia zycze. Tylko sie nie pozrywaj przy tym.

                        a owszem, można się pozrywać.... praca nad zmianą charakteru wrodzonego to orka na ugorze.


                        >Najwyrazniej zapisali mu tez to w genach,

                        oj Beniu,Beniu.....taki duży a gada jak małolat.... facet się "uspokoił" ze strachu, nie dlatego, że przemocą się brzydzi...

                        > Czy zagladalas sobie w krok, jak sugerowalem?

                        sugerujesz żem dżenderowy popapraniec? A wiesz co Ci zrobię jak Cię złapię?

                        Tylko powiedz mi sloneczko, po coz ty chcesz pracowac nad czyms od
                        > podstaw, kiedy na geny - jak twierdzisz - rady nie ma

                        ano nie ma. Dlatego też sądzę, że kto się urodził homo taki umrze. Wszelkie terapie "cud" są nic nie warte...
                        Mam nadzieję, że Nauka znajdzie sposób na genetyczne przywary. Ale to mrzonki są.

                        > lecz o to by prawo danego kraju sprzyjalo ujawnianiu

                        i tu jest pies pogrzebany..... UJAWNIANIU!!! w kraju, w którym nieujawnianie przez setki lat było cnotą. A ujawniający z mianem kapusia chodził.
                        Powodzenia.


                        > Twoj zlodziejski kosciolek ksztalci dziatwe polska od ponad tysiaca lat i co?

                        ano to, że większość facetów nie gwałci i nie bije.... co tysiąc lat temu było postrzegane jako słabość.
                        Ale na zmianę postaw nie konwencji trzeba tylko tysiącletniej pracy u podstaw.

                        Co do pracy policji. Oni mają na co dzień styczność z takim ludzkim bagnem, że z czasem stępia się im wrażliwość.



                        • benek231 Re: I jeszcze jedno, co najwazniejsze :O) 11.03.15, 04:56
                          Zerowko,
                          powyzej napisalem troche Wikulowi, ale to bylo adresowane nie tylko do niego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka