Dodaj do ulubionych

Kangur Matematyczny 2015

19.03.15, 12:17
To było dziś.

Konkurs w roku 2015 przeprowadzony zostanie w czwartek, 19 marca o godzinie 9.00.

Z analizy dotychczasowych zadań można wywnioskować, że bardzo często w zadaniach konkursowych przewija się geometria, obliczanie objętości brył, a także rachunek prawdopodobieństwa.

I logika!

Dla mnie to ważny dzień w roku. Dziś syn startował w kategorii Beniamin, a córka w kategorii Kadet (oboje w młodszej podkategorii). Denerwowałem się bardziej niż na własnej maturze. Wyniki - ze szkolnego punktu widzenia - są raczej bez znaczenia, ale dla mnie są najważniejszym wskaźnikiem rozwoju intelektualnego moich dzieci. W tym umiejętności radzenia sobie ze stresem.
Obserwuj wątek
    • perla Oleg, ale czy to parcie na naukę własnych dzieci 19.03.15, 12:31
      jest przemyślane?
      Bo to może one się bardziej stresują niż ty.
      Mnie wysłano do szkoły w wieku 6 lat zamiast 7, i wiem, że to był błąd.
      Moje jedyne dziecko, córka, zdała ostatnio maturę, choć po cichu liczyłem, że nie zda tym samym przedłużając sobie niejako dzieciństwo.
      Ale zdała i teraz jest studentka, niemniej namawiam ją aby otworzyła dobry salon fryzjerski, bo przynajmniej bedzie miała kasę, a nie 1800 zł brutto jako magister właśnie.
      • oleg3 Re: Oleg, ale czy to parcie na naukę własnych dzi 19.03.15, 12:41
        Jest przemyślane. Stres biorę na siebie. One po prostu rywalizują. Nie zmuszam ich do porzucenia dzieciństwa. Zmuszam tylko do c o d z i e n n e g o 30-60 minutowego treningu.

        Mój program naukowy jest b. prosty: matematyka i angielski. Reszta przedmiotów "byle bez wstydu". Dlaczego mat/ang? Bo - według mnie - daje to wolność i pracę. Nie trzeba być asystentem asystenta radnego. Konkurencja niewielka - inaczej niż wśród politologów i europeistów.

        • perla Re: Oleg, ale czy to parcie na naukę własnych dzi 19.03.15, 12:56
          oleg3 napisał:

          > Mój program naukowy jest b. prosty: matematyka i angielski. Reszta przedmiotów
          > "byle bez wstydu". Dlaczego mat/ang? Bo - według mnie - daje to wolność i pracę

          nie za bardzo wiem co mat/ang ma wspólnego z wolnością.
          Natomiast jeżeli chodzi o pracę tu już jest błąd.
          Nachętniej poszukiwane są osoby ze znajomością francuskiego.
          A jeżeli chodzi o zawody, to bez problemu pracę znajdzie tokarz, frezer czy dobry inżymier właśnie.
          • oleg3 Re: Oleg, ale czy to parcie na naukę własnych dzi 19.03.15, 13:04
            No dobra Perła. Pożartowaliśmy.
            A teraz znajdź w necie ofertę pracy dla informatyka bez angielskiego.
            • perla Re: Oleg, ale czy to parcie na naukę własnych dzi 19.03.15, 13:10
              oleg3 napisał:

              > A teraz znajdź w necie ofertę pracy dla informatyka bez angielskiego.

              ale ja nie neguję potrzeby znajomości angielskiego.
              Ja tylko napisałem, że najwięcej jest ofert dla tych co znają francuski.
              Mój kuzyn wrócił teraz ze studiów w Anglii, w Wa-wie ma pracę i powiedział mi, że uczy się rosyjskiego.
              A propos, nie wiem czy wiesz ale 50% miliarderów to analfabeci właśnie.
              • oleg3 Re: Oleg, ale czy to parcie na naukę własnych dzi 19.03.15, 13:25
                perla napisał:

                > ale ja nie neguję potrzeby znajomości angielskiego.
                Bo nikt rozsądny tego nie może kwestionować.

                > Ja tylko napisałem, że najwięcej jest ofert dla tych co znają francuski.,
                Oj Perła kręcisz. Mój syn by cie wyśmiał.

                > Mój kuzyn wrócił teraz ze studiów w Anglii, w Wa-wie ma pracę i powiedział mi,
                > że uczy się rosyjskiego.
                Moja córka też. Byle nie kosztem angielskiego.

                > A propos, nie wiem czy wiesz ale 50% miliarderów to analfabeci właśnie.
                W historii oczywiście! Taki Czingis chan.
                A ty nie bierz mnie pod włos bo napuszczę na ciebie córkę. Jako przykład tego pana co jest arogancki i głupi. Nawet syn - 2 lata młodszy - pewnie by sobie poradził. Średnie, zasady wnioskowania i oszustwa intelektualne ma już nieźle opanowane.
                • perla Re: Oleg, ale czy to parcie na naukę własnych dzi 19.03.15, 13:39
                  oleg3 napisał:

                  > > Ja tylko napisałem, że najwięcej jest ofert dla tych co znają francuski.,
                  > Oj Perła kręcisz. Mój syn by cie wyśmiał.

                  fakt, trochę zaszwankowała pamięć nt. przeczytanego kiedyś artykułu.
                  Chodzi o płace. Najlepiej zarabiają ci z francuskim, potem z niemieckim, a angielski jest trzeci.

                  > > A propos, nie wiem czy wiesz ale 50% miliarderów to analfabeci właśnie.
                  > W historii oczywiście! Taki Czingis chan.

                  obecnie też.
                  Onasis był analfabetą. W USA to wręcz plaga wśród miliarderów.
                  Gdyby byli wykształceni nigdy by nie zostali miliarderami właśnie.
                  • oleg3 Re: Oleg, ale czy to parcie na naukę własnych dzi 19.03.15, 14:01
                    > fakt, trochę zaszwankowała pamięć nt. przeczytanego kiedyś artykułu.
                    > Chodzi o płace.

                    Lubię Cię Perła.
    • kalllka Re: Kangur Matematyczny 2015 19.03.15, 12:43
      Bardzo ci gratuluje dzieci, olegu.
      I mądrych rodzicow, twoim dzieciom.

      Ps.
      Wiesz pearl, wyglada na to ,ze ty -swojej córce,
      zaprogramowales młodość.
      Może się zastanów i zrob se update( językowysmile
      • oleg3 Re: Kangur Matematyczny 2015 19.03.15, 12:55
        kalllka napisała:

        > Bardzo ci gratuluje dzieci, olegu.
        > I mądrych rodzicow, twoim dzieciom.

        Dziękuję.
        Oczywiście tak krawiec kraje jak mu materiału staje. Moje dzieci mają talent logiczno-matematyczny i tylko dlatego staram się by go wykorzystały. Nie robią niczego ponad ich siły i możliwości. Nie są to talenty na poziomie Einsteina, ot dobre rzemiosło. W mieście są lepsi co tylko napędza rywalizację.
    • dachs Re: Kangur Matematyczny 2015 19.03.15, 14:39
      Trzymam kciuki za Twoje dzieciaki.
      Taki już jestem przesądny
      • oleg3 Re: Kangur Matematyczny 2015 19.03.15, 14:54
        dachs napisał:

        > Trzymam kciuki za Twoje dzieciaki.
        > Taki już jestem przesądny

        Dzięki.
        Konkurs zakończył się około 10:15 (tak mi się zdaje). Są już szacunki wyników moich dzieci. Oczywiście prywatne i nieoficjalne.

        Ale najpierw o progach w konkursie:

        -Jesteś wśród 10% najlepszych dostajesz wyróżnienie
        - Jesteś w 1% najlepszych masz wynik "bardzo dobry"
        - Jesteś wśród 0,1 % zostajesz lauteratem

        Moje dzieci od lat plasują się około 5-go procenta. I tak pewnie będzie tym razem. Czyli w górnej strefie tych 10%. I to mi wystarczy. Jestem ustatysfakcjonowany.

        Pozdrawiam Cię Borsuku
        • krystynakrakow Re: Kangur Matematyczny 2015 19.03.15, 18:51
          Moj syn, klasa 6, pisal kangurka po raz drugi. Teraz siedzimy i myslimy nad tym co on obliczyl.
          Ma ktos moze rozwiazania zadan? Szczegolnie interesuje mnie zadanie numer 28 gdzie trzeba bylo wykazac na ile sposobow mozna zamalowac 3 pola diagram oraz zadanie numer 26 gdzie Julia na kazdej scianie szescianu napisala jakas liczbe I trzeba bylo znalezc jaka liczbe przyporzadkowala wierzcholkowie F. Nauczycielka na lekcji zrobila zadania ,,na szybko" i wyszlo jej inaczej niz dzieciom i inaczej niz mojemu mezowi. smile Ma ktos moze rozwiazania i moze sie podzielic? Aha, przy jablkach, gruszkach tez nauczcielka zrobila zupelnie inaczej niz my. smile
          • kola123321 Re: Kangur Matematyczny 2015 21.03.15, 16:06
            zad. 18 - wyciąga 5 żółtych jabłek i 7 zielonych gruszek (12) i czegoby teraz nie wyciągnął to będzie to w kolorze zielonym lub żółtym.
            zad. 26 - "'" - tą kreseczką oznaczamy ściany przeciwległe.
            Ściana ABCD - a
            Ściana AEFB - b
            Ściana FGCB- c

            24=a'+c'+b
            16=a+b'+c'
            14= c'+a+b'
            F=b+c+a'
            Odejmujemy 3. równanie od 2. i wychodzi nam, że 2+c=c'

            Podstawiamy do 1. równania i wychodzi, że a'+2+c+b=24
            odejmujemy 2 i wychodzi a'+c+b=22 czyli wierzchołek F

            Odp. C

            zad.28

            Mamy 10 możliwości:

            Podaję zamalowane pola (numerki):
            1,3,5
            1,3,6
            1,3,7
            1,4,6
            1,4,7
            1,5,7
            2,4,6
            2,4,7
            2,5,7
            3,5,7
            • kola123321 Re: Kangur Matematyczny 2015 21.03.15, 16:07
              W zad.18 -13 bo 12 + 1=13
      • ciocia_piqa Re: Kangur Matematyczny 2015 19.03.15, 15:12
        dachs napisał:

        > Trzymam kciuki za Twoje dzieciaki.
        > Taki już jestem przesądny

        Przesądny? A co na to twój spowiednik? smile

        Czy bycie przesadnym jest racjonalne?

    • polski_francuz Przyszlosc dzieci 19.03.15, 15:14
      Rowniez moja corka w tym roku mature zdaje. System jest dosc elitarny i we Francji przyszlosc dzieci sie decyduje miedzy 18 a 22 rokiem zycia.

      Droga idealna to klasy przygotowawcze w dobrym liceum (2 lata matematyki i fizyki i jezykow przez 8 godzin dziennie) a potem zdanie egzaminu do tzw wielkiej szkoly inzynierskiej (jest ich okolo 10).

      Zobaczymy jak to pojdzie. Z tym ze, statystyki mowia iz dzieci nauczycieli akademickich maja bardzo duzy plus, bo rodzice wiedza jak system dziala.

      PF

      • oleg3 Re: Przyszlosc dzieci 19.03.15, 15:24
        > Z tym ze, statystyki mowia iz dzieci nauczycieli akademickich maja bardzo duzy plus, bo rodzice wiedza jak system dziala.

        smile

        A złośliwi będą mówić o protekcji i "dziedziczeniu przywilejów"

        > Droga idealna to klasy przygotowawcze w dobrym liceum (2 lata matematyki i fizy
        > ki i jezykow przez 8 godzin dziennie)

        Nie!
        Najlepsze LO w moim mieście pierwsza setka w Polsce) nie męcz tak y uczniów nawet w połowie.
        • polski_francuz Re: Przyszlosc dzieci 19.03.15, 15:41
          Te pierwsze dwa lata klas przygotowawczych odpowiadaja pierwszym dwom latom studiow i sa wyjatkowo ciezkie. Wiele dzieci nie wytrzymuje presji i odpada.

          Ci i te ktorzy wytrzymaja i zdadza do szkoly inzynierskiej maja juz tylko 3 lata "spacerku" do dyplomu.

          Ja jeszcze namawiam corke by zrobila doktorat w Niemczech. Bo znam system i ludzi i wiem, ze praca w Niemczech byla waznym etapem mojego zycie zawodowego. Ale ma jeszcze czas bo przed nia sa dwa poprzedzajace etapy (klasy przygotowawcze i szkola inzynierska).

          PF
          • oleg3 Re: Przyszlosc dzieci 19.03.15, 15:47
            > Ja jeszcze namawiam corke by zrobila doktorat w Niemczech.

            Wszystko masz już zaplanowane.
            A ja tylko staram się by do końca zachowały opcję: "matematyka i okolice". Wiadomo, że są inne, pozornie daleko atrakcyjniejsze możliwości.
            • andrzejg Re: Przyszlosc dzieci 19.03.15, 19:08
              oleg3 napisał:

              > A ja tylko staram się by do końca zachowały opcję: "matematyka i okolice". Wiad
              > omo, że są inne, pozornie daleko atrakcyjniejsze możliwości.
              >

              Mieliśmy to samo podejście, ale czy ja wiem, czy to było słuszne? My, jako rodzice, jesteśmy absolwentami XIV LO (ciągle jest w czołówce w Polsce, włącznie z I miejscem), i do tej samej szkoły pchnęliśmy nasze dzieci. Żadne nie poszło na studia w kierunku matematyczno-fizycznym. Synowie są ekonomistami, pierwsza córka po architekturze zajęła się czymś innym...widząc co się dzieje odpusciliśmy i najmłodsza skończyła ASP.

              Rodzice ukierunkowują i zastanawiam się od którego momentu należałoby dać dziecku kompletną swobodę. Zobaczę co one zrobią. Jak na razie to mój wnuk chodzi do tej samej szkoły podstawowej co ja i jego ojciec (i wujek z ciociami też).

              Znamiennym przykładem jest mój najzdolniejszy pracownik. Po zawodówce mógł spokojnie pojść do technikum, ale pod silną sugestią ojca, że ma już zawód i takie bzdety jak wykształcenie nie są mu potrzebne, zajął się pracą.

              A,
              • polski_francuz Re: Przyszlosc dzieci 19.03.15, 19:42
                XIV LO bylo dobre. Kilku ludzi z mego roku pochodzilo wlasnie z tego liceum. Z tym, ze na studiach a szczegolnie po studiach zanikalo juz pochodzenie z tego czy innego liceum. Inne czynniki role odgrywaly: konsekwencja, ciag na bramke, czasem szczescie...

                Roznica, i to duza, miedzy Polska a Francja lezy w tym, ze pewne pozycje sa zastrzezone do absolwentow danej szkoly inzynierskiej/jej podobnej. Bo wlasnie absolwencci sa dosc "klanowi", ze sie tak oglednie wyraze.

                Np, najblizsze okolice rzadu w tym kilku ministrow pochodza z jedngo rocznika Wyzszej Szkoly Administracji.

                PF
              • oleg3 Re: Przyszlosc dzieci 20.03.15, 09:17
                andrzejg napisał:

                > Mieliśmy to samo podejście, ale czy ja wiem, czy to było słuszne?

                Ekonomista czy architekt bez matematyki? Toż to praktycznie niemożliwe.

                Ja (i żona choć nie zawsze konsekwentnie) staramy się by w momencie wyboru studiów czy zawodu (to nie zawsze to samo) było wiele opcji. Chce zostać prawnikiem? Parę miesięcy wkuwania i historia jest na blachę. A z matematyką czy angielskim sprawy mają się inaczej. Luki z końcówki podstawówki są praktycznie nie do zniwelowania.
    • krates-8 U mnie Maluch i Beniamin 8) Żaczek jeszcze nie 19.03.15, 21:28
      czekamy na wyniki
      szczęśliwie dzieci są bystre
      mają własne zdanie, krytyczny osąd i dociekliwość
      szkoła im za bardzo nie szkodzi
      poza tym dużo czytają i kolegują się z tymi rozsądniejszymi dziećmi
      ale i tak mam mnóstwo pracy edukacyjnej
      samo korygowanie błędów popełnianych przez szkołę
      przywracanie zainteresowania nauką skutecznie niszczonego na lekcjach
      bywa ciężkie
      a jeszcze trzeba zarobić na zajęcia dodatkowe całej trójki 8)
      (oczywiście angielski obowiązkowo - nie będą tutaj niewolnikami
      pracującymi na cudze emerytury
      i spłatę długów przepie...nych przez kolejne ekipy wydrwigroszy,
      niedoczekanie)
      niestety, każde ma przynajmniej jedną nauczycielkę idiotkę
      która więcej szkód niż pożytku przynosi
      czasem naprawdę trudno przywrócić dzieciakom przekonanie
      że uczenie się, poznawanie, polski, matematyka, historia, przyroda są pasjonujące
      tylko jakaś podstarzała sfrustrowana pinda jest na tyle tępa, że tego nie widzi
      publiczna edukacja szkolna jest w stanie rozkładu
      programy, podręczniki, narowy członków znp, bezkarność, zupełny brak odpowiedzialności, zero wymagań wobec nauczycieli
      jeden wielki syf
      moje sobie jakoś poradzą
      ale w masie
      dzisiejsza szkoła produkuje pokolenie bezmózgich barbarzyńców
      • oleg3 Re: U mnie Maluch i Beniamin 8) Żaczek jeszcze ni 20.03.15, 09:02
        Jeszcze rok i moje najmłodsze dziecko opuści szkołę podstawową. Czekam z utęsknieniem. Razem z tym ostatnim rokiem moja przygoda ze SP (w roli rodzica) trwa 12 długich lat, licząc od dnia kiedy najstarsza córka trafiła do 1 klasy.

        Szkoła jest dobra! Na tle innych nawet bardzo. Ale działanie systemu powala. Zgodnie z Parkinsonem (choroba instytucji nie jednostka medyczna) uczniowie tylko przeszkadzają w sprawnym działaniu szkoły. Zwłaszcza ci co odstają od wzorcowej średniej. Sukces ucznia jest sukcesem szkoły/nauczyciela, porażka to wina ucznia i rodziców.
        • marzenak35 Re: U mnie Maluch i Beniamin 8) Żaczek jeszcze ni 20.03.15, 11:18
          Obecny system nauczania zamienił szkołę w miejsce, gdzie się uczeń pisze jedynie klasówki sprawdziany, testy, konkursy. Nie ma czasu na uczenie, rozwijanie pasji i zainteresowań. Nie przewidziane są lekcje na praktyczne ćwiczenia z gramatyki, uczeń zostaje zapoznany w 5 klasie z części zdania. Na jednej lekcji z przydawki, na następnej poznaje dopełnienie i okolicznik. Po czym następuje podchwytliwy sprawdzian z wyjątkami. Uczniowi daje się do zrozumienia, że jest tumanem. Cała praktyczna nauka jest przerzucona na rodziców. Obecnie , jeśli rodzice mają wykształcenie albo pieniądze na korepetycje popchną dziecko dalej zdobytymi ocenami do lepszego gimnazjum. Ale nawet inteligentne dziecko w klasie 5 i 6 nie jest wstanie samo szukać informacji i ćwiczeń poza podręcznikami i jest skazane na na stres w szkole ( słabsze oceny) gorsze gimnazjum. Zafundowano nam system edukacji antyspołeczny, prowadzący do rozwarstwienia społecznego i ogólneji frustracji . Jaka panika jest wśród rodziców klas szóstych, presja na dzieciach! A za pare lat w szóstych klasach będą dzieci młodsze o rok, które będą musiały walczyć o piątki i szóstki, żeby dostać się do dobrego nierejonowego gimnazjum. Przychodnie integracji sensorycznej zbierają już żniwo dzięki decyzji rządu o wysłaniu sześciolatków do szkół z naszym systemem edukacji. Powodzenia wszystkim rodzicom. Ja też stawiam na matmę i angielski. Przygotowujemy się do wszystkich konkursów. Choć jestem filologiem, wyszukuję zadania matematyczne, książki i rozwiązyję z dziećmi testy. Sobota i niedziela przeznaczona jest na matmę. Wypocząć mogą w tygodniu - niekiedy pozwalam nie pójść na lekcje, bo siedzenie na nich to często stracony czas. Dzieci dziś nie piszą notatek! Stawiają krzyżyki w ćwiczeniach! Program matematyki z podstawowej i I klasy gimnazjum opanowałam. Ważne, żeby pomóc dziecku dostać się do dobrego matematycznego gimnazjum - jedyna dobra rzecz w tym systemie i którą należy wykorzystać.
          • oleg3 Re: U mnie Maluch i Beniamin 8) Żaczek jeszcze ni 20.03.15, 11:39
            marzenak35 napisała:
            > Wypocząć mogą w tygodniu - niekiedy pozwalam nie pójść na lekcje, bo siedzenie na nich to często stracony czas

            My z żoną tak nie robimy. Dzieci mają prawo do odpoczynku, zresztą zmęczone i znudzone dziecko nie uczy się efektywnie. A frekwencja w szkole to rzecz święta.
            Idzie o to by czas spędzony w szkole nie był w całości czasem straconym. A tak bywa jak dziecko nie jest na bieżąco z materiałem. Nawet wyrywkowe i pobieżne "wykłady" to też nauka.
            • prudernik z wielkim smutkiem przeczytałem cały wątek 21.03.15, 13:10
              przyz czym "z wielkim" to za mało powiedziane bo w tytule jest ograniczenie tekstu, bo serce boli
              jak się czyta uzasadnienia do nauki języków pardon języka angielskiego albo matematyki.

              Drastycznie spada w ub. 25leciu poziom nauczania - z tym nikt już nie dyskutuje...każdego przyjmuje się do szkół i na uczelnie i każdy zdaje końcowe egazminy. Rok 2000 był tym przełomowym rokiem gdy nagle do liceów zaczęto przyjmować każdego chętnego. Gdy w latach 90-tych były 2, 3 klasy równoległe, to tam w 2000 zrobiono po 6-7 klas i choć oczywiście ówcześni maturzyści byli o niebo lepsi od dzisiejszych, to jednak w 2000 byli uważani za idiotów przez tych z lat 90-tych. O wyzszych uczelniach szkoda nawet cokolwiek pisać...
              Pamiętacie "Wspomnieniac Niebieskiego Mundurka"?
              A czy kiedykolwiek widzieliscie zadania ze szkół przedwojennych?
              Bo ja widziałem na 2 roku PWr gdy mieszkałem u Andersowca, który kończył wperw rosyjską maturę w ZSRR a potem powtarzał w Armii Andersa i był jednym z 20kilku posiadaczy dyplomu z podpisem generała Sikorskiego.

              Sami porównajcie czy motywacja do nauki wielu NIE JEDNEGO języka angielskiego była
              motywacja emigracyjna? I antysolidarnosciowa, antynarodowa, atomizująca i egotyczna motywacja sukcesu osobistego?
              Rozwiążecie?
              pokazywarka.pl/kjqfdb/
              • prudernik baran nie zna historii i wybiera świnię do koryta 21.03.15, 13:14
                solidarni2010.pl/3461-nadal-trwa-akcja-quotprzywracamy-lekcje-historii-do-szkolquot.html
            • marzenak35 Re: U mnie Maluch i Beniamin 8) Żaczek jeszcze ni 24.03.15, 16:05
              Nie zgadzam się z wiedzą podaną w podręcznikach do przyrody w kl 4 o odżywianiu i leczeniu. Jest tam wyraźna propaganda o szczepionkach, potrzebie brania antybiotyków i koniecznym jedzeniu mięsa trzy razy dziennie, białego pieczywa i węglowadanów. Siedzenie na przyrodzie to strata czasu. Potem muszę wszystko odkręcać w domu. Trzeba uważać, co przekazują podręczniki.
              • prudernik Re: U mnie Maluch i Beniamin 8) Żaczek jeszcze ni 24.03.15, 20:41
                Jesteś dietetyczką, internistką, lekarzem ch. zakaźnych, farmaceutką?
    • dicksmith a mój syn właśnie porzucił High School 22.03.15, 01:07
      W zeszłym roku opuścił 60% zajęć lekcyjnych, a w tym roku (year 10) pojawił się tylko 3 dni w szkole i od tej pory nie ma siły żeby go zmusić wstać z łóżka rano, odciągnąć od komputera albo pianina i wyprawić do szkoły. Już ponad 3 miesiące nie chodzi do szkoły i wcale za nią nie tęskni. Załatwiamy mu Distance Education, cały Dept of Education jest poruszony i przeszkadza jak może, bo oto uczeń wybitny zawyżający średnią szkoły na rokrocznych stanowych sprawdzianach NAPLAN (z Persuasive Writing i Numeracy osiągnął maxymalną notę 10, przy średniej szkolnej 5) odmawia chodzenia do szkoły i robi obciach pryncypałom. Może jednak zmiękną, bo innej możliwości nie ma, dziecko ma obowiązek skończyć 10 klasę. Na przyszły rok dziecko zapowiada, że zrobi w 1 rok 2 lata. Chce jak najszybciej wyrwać się na studia z tej szkolnej głupoty, jak najdalej od kolegów, dla których najwyższy priorytet to American Football, w który grają obowiązkowo w szkole jakieś 10 godzin tygodniowo, nie licząc innych głupich rzeczy, jak palenie papierosów, picie alkoholu i czatowanie na fejsbuku przez smartfona. No ale na razie czekamy (od 3 miesięcy) na łaskawe pozwolenie od Dept of Edu dla dziecka które chce się uczyć na odległość. Wygląda na to że dziecko już wkroczyło w XXI wiek, a system wciąż tkwi w XIX.
      • prudernik Re: a mój syn właśnie porzucił High School 22.03.15, 11:06
        doskonale syna rozumiem, co to znaczy nudzić się w szkole gdy nauczyciele próbują wyjaśniać
        bezskutecznie baranom najprostsze sprawy.

        Potem takie nieuki zostają profesorami i rządzą po społu z WSI duży krajem w Europie śr. Wsch.

        gloria.tv/media/3jsfPACzgdJ

        www.youtube.com/watch?v=zWhVc7YO4Jg
        Pod pierwszym linkiem jests zamiesczony bardzo dobry komentarz syntezujący ustrój III RP tekstem o "powiązanym nieprawdopodobnie ścisłymi zależnościami i dyscypliną - układzie mafijnej symbiozy. gdzie z jednej strony działają olbrzymie pieniądze, a z drugiej straszaki i szantaże.
        W tych mafijnych środowiskach nie ma sentymentów.
        To są po prostu mordercy.
        Polscy politycy, władze państwowe, administracja publiczna, biznes i cała reszta narodu to zakładnicy tej stosunkowo nielicznej, kilkusetosobowj ale bezwzględnej, dobrze zorganizowanej, zamożnej i wpływowej grupy kilkuset przestępców i morderców."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka