hymenos
05.07.15, 18:57
Wiadomo już co, przyszła kolej na jak. Ale najpierw dlaczego Blondynka? Bo nie zna podstawowych faktów z najnowszej naszej historii.
52 mld z uszczelnienia systemu podatkowego. O takim uszczelnieniu gadał praktycznie każdy dotychczasowy min. fin. Tylko kompletny idiota może w coś takiego uwierzyć. Blondynka zamierza wydać kolejne miliony na policję podatkową i kilka razy w roku kontrolować podatników?? A może zasada urzędnik skarbowy ma zawsze rację?
Zahamowanie podatków z Polski do rajów podatkowych. Marzenie całej Europy. Nikomu się nie udało a blondynce się uda? Oczywiście żart. Jedyna możliwość w tym zakresie to likwidacja takich rajów, co jest poza zasięgiem nie takich tuzów jak nasza blondynka.
Opodatkowanie sklepów wielkopowierzchniowych podatkiem obrotowym. Tu dużo można by gadać. Dwie rzeczy, ustanowienie rodzaju podatku dla wybranej w podobny sposób grupy podatników jest niezgodne z konstytucją, która zakłada w tym zakresie równość i skutek takiego opodatkowania, którego blondynka jakoś nie bierze pod uwagę. A skutek to podrożenie artykułów w miejscu, gdzie można je kupić najtaniej i to w imię ochrony tych najbiedniejszych.
Podatek bankowy, co poetka miała na myśli??? Zdzierstwo bankowe jest znane powszechnie, jaki więc powód jest by je potęgować? Klienci zapłacą.
VAT czyli 23%x39mld. Blondynka nie wie, że obowiązują zróżnicowane stawki VAT i nie da się mieć ciastko i zjeść ciastko? Tania żywność i zwiększenie dochodu w taki sposób z VAT to sprzeczność.
Wszystko wskazuje na to, że po rządach jednej blondynki nastąpią rządy drugiej. Już nawet gadają podobnie.