polski_francuz
08.08.15, 09:17
Nowa generacja doszla, wraz z prezydentem Duda, do wladzy i sprawy sie komplikuja bo niewiadomo jaka ona jest. Zaryzykuje kilka slow po powierzchownej obserwacji opisu pierwszych godzin i dni prezydenta, znajomosci mlodych wyksztalconych Polakow, ktorych mam jako studentow, i wlasnego nosa.
Naiwnosc niewinna, to pierwsze wrazenie. Ladna zona, udana rodzina, kariera z "ups" a bez "downs". Nie bylo porazki, z ktorej mozna sie bylo uczyc. Bedzie staral sie wyrolowac lagodnie prezesa, ale prezes mial duza strate i ma pewnie jakies haczyki. Wynik tej konfrontacji jest niedoprzewidzenia.
Schönwetterkapitän czyli szef na sytuacje takie, ze wszystko idzie dobrze. Polska ma jeszcze z 5 lat subwencji europejskich i dopiero po ich stracie zaczna sie rzeczywiste problemy. Ciekawe beda tutaj i piewsza wizyta zagraniczna (powinna byc, moim zdaniem, u Angeli) a przede wszystkim stosunki z Rosja. Jak znam szpionow robia teraz dokladnie taka sama analize co ja tutaj i w konkluzji czyms Dude sprowokuja by sprawdzic reakcje.
Nawiedzony, no coz sa i tacy Polacy a ja mialem takiego studenta, ktorzy gleboko wierza i wierza w to, ze ich wiara moze wszystko. I prezydent Duda i jego wspolpracownicy mi na takich wlasnie nawiedzonych ludzi wygladaja. Nie wierzylbym w to, ze umieja rzadzic, ale oni wierza ze tak. I zobaczymy kto ma racje.
PF