copyleftist
14.11.15, 14:22
Zginęło parę set obywateli Francji. Rozpacz, tragedia, cały zachodni świat zamiera we współczuciu. Kondolencje, znicze, świece, wyrazy solidarności.
Tymczasem w Syrii (i nie tylko) giną tysiące, codziennie. Kobiety, mężczyźni dzieci. Ludzie są mechanicznie zabijani, okaleczani.
Żadnego współczucia, całkowita obojętność.
Tak, także moja. W końcu, co mogę zrobić, żeby TO się nie działo? A tu idzie w telewizji dobry film, pod ręką ciekawe artykuły, ksiązka.
I praca.
Ta nierównowaga w ocenie wartości ludzkiego życia. To jest -