polski_francuz
24.03.16, 17:45
Wracam wlasnie z Wroclawia, gdzie mialem wczoraj okazje pospacerowac 3 godziny po miescie, pogadac, pofotografowac.
I kilka uwag mi sie nasunelo. Stare miasto ma wspaniale centra handlowe i olbrzymia liczbe restauracji. Ale zaczynam watpic czy Wroclawianie chodza do restauracji w Rynku. Wiec to dla turystow. Ale mam nadzieje, ze turysci nie zajrza na podworka pieknych kamienic bo sa brudne i pomazane graffiti. W centrach handlowych jest duzo mlodziezy i sie Wroclaw juz zupelnie niczym nie rozni od przedmiesc Paryza czy Los Angeles.
Jako, ze mi sie porwal maly turystyczny plecak to polazilem i poszukalem innego. Chcialem polski produkt i ewentualnie ze skory. Kiedys kupilismy we Wroclawiu torby ze skory dla zony i byly dobrego gatunku. I tak posluchalem troche o skorze i przymierzylem kozuch. Plecaki ze skory sa ale cena jest za duza. Kto zaplaci 250,-€ za taki produkt? Moze milioner. Kozuch mial dostepna cene ale czy warto kupowac taki produkt? Zimy sa cieple a ludzie poruszaja sie samochodami. A wiec kozuchy naleza chyba do przeszlosci a plecaki za drogie. I sie handlowcy wykazuja brakiem wyobrazni.
W koncu samochody. Jest ich duzo za duzo. I ulice sa dennie utrzymane. I jeszcze domy sa wybudowane i zupelnie nie pasuja do innych. Tak jakby nie bylo jakiegos architekta- koordynatora ani wladzy miejskiej.
Ale moze to narzekania dlatego, ze marzec to okrutna pora. Juz troche cieplej ale wszystko wyglada i biednie i smutnie.
PF