Gość: amalka
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
13.04.02, 22:28
Zwlaszcza gdy czytam posty nawolujace do jakis propalestynskich akcji...
Dlaczego w konflikcie dwoch roznych cywilizacji (a to jest wlasnie tego typu
wojna!) mam sie opowiadac po stronie wroga? Przyznacie przeciez ze- czego by
nie mowic o Zydach- to blizej im do cywilizacji zachodniej niż tej bandzie
rozwrzeszczanych smierdzacych pastuchow, którzy (jak pisal kiedys Konwicki)
spuszczaja sie na sam widok kobiety. Wielu z was uzna ze w prostacki sposob
obrazam inny narod (zarzuty o rasizm tradycyjnie ignoruje, podobnie jak inne
poprawnopolityczne kneble) ale to wlasnie wasz "wysublimowany humanizm" jest
glownym filarem bezradnosci w rozwiazywaniu konfliktow etnicznych. Poza tym nie
potrafie pisac w inny sposob o barbarzyncach, ktorzy tysiace kilometrow od
palestyny bezczeszcza zydowskie swiatynie. Kto wie, byc moze za kilkadziesiat
lat podpala katedre Notre Damme w walce z "francuskim okupantem Paryza"?
Dlaczego mam bronic ludzi ktorzy za goscine, wolnosc i szerokie poszanowanie
ich odrebnosci odplacaja zachodniemu swiatu nienawiscia, terroryzmem i wzrostem
przestepczosci? Dlaczego mam bronic ludzi ktorzy nawet nie probuja nawet
zrozumiec kultury krajow do ktorych masowo przybywaja i zachowuja sie w nich
jak swinie? Czy mam potepiac Zydow tylko dlatego ze WALKE O ZYCIE przedkladaja
nad glosy intelektualistow plodzacych pacyfistyczne manifesty w swoich
bezpiecznych gabinetach?
p.s.
Moja przyjaciolka zostala ostatnio pobita a nastepnie opluta i zniewazona przez
grupe arabskich "chlopcow" (tak zwykle okresla sie nastolatkow ginacych od
izraelskich kul) tylko za to, ze przypadkiem znalazla sie w arabskiej dzielnicy
jednego z zachodnioeuropejskich miast i nie dosc entuzjastycznie reagowala na
seksualne propozycje jej mieszkancow.
Bawcie sie dobrze obroncy Palestynczykow!