nadnie
20.02.08, 12:37
Nie wiem co mam dalej robić?Oto moja historia, pewnie banalna jak
setki innych, ale mnie zawalił się wczoraj cały mój świat. Po raz
drugi. Pierwszy raz zawalił mi się, jakieś pół roku temu, kiedy
dowiedziałam się o zdradzie męża.Wszystkiego mogłam się spodziewać
tylko nie tego.On mnie zapewniał, że to już koniec wszystkiego i
skończył z nią definitywnie. Nie chciał mi nic powiedzieć o
szczegółach, ale myślałam, że to jakiś jednorazowy wyskok. Choć
wiele wskazywało na to, że to był długi romans. Moje zaufanie jednak
do męża minęło.Zaczełam go sprawdzać i kontrolować na każdym kroku.
On się jednak dobrze maskował.W walentynki miałam jasny dowód, że
kontaktują się z sobą. Wynikła straszna awantura.Postawiłam
ultimatum albo ona albo ja. Mąż powiedział mi, że ją kocha i odemnie
odchodzi, że to związek, który trwa już kilka lat. Ona jest kobietą
jego życia a nie ja. Powiedział, że się wyprowadzi w ciągu kilku
dni.Nie mogłam pojąć jak może przekreślić dwadzieścia lat małżeństwa
w ten sposób. Ubłagałam go, żeby się nie wyprowadzał, żeby mnie nie
zostawiał. Zgodził się, ale powiedział, że to robi tylko dlatego, że
mu jest zal mnie, bo widzi jak to przeżywam, ale nie zamierza
ukrywać, że z nią się kontaktuje i spotyka, bo ją kocha, a został
się tylko po to, żebym ja ochłoneła. Czuję się okropnie.Nie mogę na
niego patrzeć, a jednocześnie przeraża mnie fakt, że on może odejśc
na zawsze. Doradźcie co mam zrobić? Prosić, zeby ją zostawił? Czy
spakować mu walizki?