cepekolodziej
26.11.16, 09:16
na samotność.
Gada sama z sobą. To nawet się jakoś medycznie nazywa - u p i e r d o l a mento natrętowe, czy jakoś tak.
Kiedyś, jeszcze przed toaletpapirem, po parkach i krzakach wszędzie się walały kawałki Trybuny L oznakowane guanem peruwianem, współtworząc interesującą (choć mało barwną) przenośnię ustrojowego zasadniczego pęknięcia.
Też było natrętowe. Wyraz samotności.