starywro-bel
30.12.16, 18:54
Polityk, najwiekszy bohater Zimnej Wojny bo to on tworzyl polityke zagraniczna dostapil zaszczytu byc doradca Trumpa.
Jak wiemy z retoryki Trumpa, Chiny beda szczegolnie na celowinku(Trump to podkresla bardzo wyraznie) za ich polityke ekonomiczna i polityczna w stosunku do USA. Wini Chiny za degrengolade ekonomiczna w USA i za ich obrone ineresow chinskich na Morzu Chinskim
jako wroga interesowi USA. Oczywiscie ze interesy USA to najwazniejsze w swiecie..
Co ma robic Kissinger w tym wszystkim to doradzac Trumpowi jak popsuc dobre stosunki Rosji z Chinami czyli jak zwykle po rzydowsku sklocic bo dziel i rzadz jest zawsze aktualne dla Rzydkow.
Putin ma tak wielkie parcie na szukanie przyjazni z zachodem ze mu to przyslania oczy polityczne i sie znowu obudzi z reka w nocniku.
Putin chce byc z zachodem, jest powiazany ukladami ekonomicznymi i nawet sobie nie zdaje sprawy tak jak i kazdy Rosjanin ze bedac czescia zachodu znaczy zyc wedlug zasad ustalonych przez Waszyngton gdzie tylko USA moze prowadzic niezalezna polityke w calym zachodnim swiecie nie mowiac juz o polityce z Rosja.