andrzejg
10.07.17, 20:06
Według mojego doświadczenia rodem z PRL, taka akcja jak mięsięcznica powinna znudzić ludzi. Widzę jednak, ze ona żyje życiem własnym.
Jak to odbieracie?
Dla mnie nie jest to naturalnym zrywem. Bardziej pędem baranków za liderem.
Czy akcje typu Frasyniuk szkodzą, czy pomagają miesięcznicom? Niby totalna i agresywna krytyka pobudza do działania, z kolei brak reakcji jest pozwoleniem na panoszenie się.
A.
Czy w przyszłości zamiast pomnika księcia Poniatowskiego na koniu będzie pomik Jaroslawa Kaczyńskiego na drabince?
Każda epoka ma swój symbol.