oleg3 21.01.19, 13:27 Który z tych demokratycznie wybranych mężów stanu nie ma demokratycznej legitymizacji: 1) "Prezydent Europy" 2) Prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich 3) Król Malezji 4) Głowa państwa Samoa? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wikul Re: Pytanie do Wikula 22.01.19, 21:30 Gdybyś w zestawieniu ujął Kaczyńskiego jako "Głowę państwa RP" to bym spróbował porównywać. Póki co zapoznaj się ze sposobem wyboru "Prezydenta Europy". Piszę to bez przekonania bo twoja wiedza o mechanizmach demokracji jest na poziomie starszaków z przedszkola. pl.wikipedia.org/wiki/Przewodniczący_Rady_Europejskiej Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Pytanie do Wikula 22.01.19, 21:39 Jest wybierany przez Radę Europejską większością kwalifikowaną na okres 2,5 roku z jednokrotną możliwością odnowienia kadencji. Tak jak król Malezji czy prez. ZEA. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Pytanie do Wikula 22.01.19, 21:57 oleg3 napisał: > Jest wybierany przez Radę Europejską większością kwalifikowaną na okres 2,5 rok > u z jednokrotną możliwością odnowienia kadencji. Tak jak król Malezji czy prez. > ZEA. Masz lepszy pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Pytanie do Wikula 22.01.19, 23:13 oleg3 napisał: > Nie idzie o pomysł, idzie o fakt. Żeby zaistniał fakt musi być pomysł. Masz pomysł jak wybierać spośród 27 państw różnej wielkości znaczenia, tradycji itp? Tak żeby kogoś nie urazić a innych nie docenić? W Europie której niektórym się wydaje że są ważniejsi, więksi, bardziej cywilizowani, lepiej uprzemysłowieni itd.itp? Żeby uwzględnić że najwięksi już mają wysokie stanowiska a trzeba również uhonorować maluczkich. To jest prawdziwa sztuka dyplomacji. Ale przecież można wrócić do starego, do granic, wiz, wszelakich opłat, roemingów, taryf itp. czyli do tego co Brytole niechcący sobie zafundowali i nie wiedzą czym to się dla nich skończy, czy konflikty irlandzkie odżyją czy nie, czy W.Brytania się rozpadnie czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Pytanie do Wikula 23.01.19, 08:50 Poruszasz Wikul dużo spraw. Po pierwsze funkcja przewodniczącego Rady Europejskiej (mam nadzieję, że nie plątam nazwy) jest wyłącznie dekoracyjna i oczywiście zbędna. Po drugie strasznie się oburzyłeś jak perła pytał o wyborcę, który głosował za wyborem Tuska na tę funkcję. Po trzecie model UE wymaga przedefiniowania. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Pytanie do Wikula 23.01.19, 11:36 Rzeczywiście, łatwo pomylić te nazwy zwłaszcza że istnieje obok Rady Europejskiej Rada Europy. Jeżeli chodzi o kompetencje to najlepiej zacytować: Przewodniczący Rady Europejskiej – stanowisko głównego reprezentanta Unii na zewnątrz w sprawach dotyczących wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa (bez uszczerbku w stosunku do Wysokiego Przedstawiciela ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa (Traktat z Lizbony, art. 1, pkt 16) i kierownika prac Rady Europejskiej. Jest wybierany przez Radę Europejską większością kwalifikowaną na okres 2,5 roku z jednokrotną możliwością odnowienia kadencji. Przewodniczącym Rady Europejskiej nie może być zwyczajny członek Rady Europejskiej, ani osoba która sprawuje jakąkolwiek krajową funkcję publiczną. Zwyczajowo procedurę jego wyboru koordynuje państwo sprawujące rotacyjną prezydencję. Szef jego rządu – jako przedstawiciel prezydencji – prowadzi też posiedzenie Rady Europejskiej w części poświęconej wyborowi przewodniczącego. Przewodniczący ma też własne ścisłe grono współpracowników, tzw. gabinet. Biura – jego i współpracowników – mieszczą się w budynku Europa w Brukseli. Stanowisko to (zwłaszcza w odniesieniu do traktatu lizbońskiego, w związku ze znacznym wzrostem jego znaczenia) bywa potocznie, acz niepoprawnie, nazywane stanowiskiem prezydenta Unii Europejskiej. Nazwa ta nie występuje w kontekście oficjalnym. Perła jak to Perła lubi upraszczać i przesadzać a zbiurokratyzowane struktury kierownicze UE nie poddają się łatwym uroszczeniom bo można wszytko pomylić. Pewnie to mnie oburzyło. Może i model UE wymaga przedefiniowania, sęk w tym żeby wymyślić jak to zrobić, prosto ale skutecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Pytanie do Wikula 23.01.19, 11:39 Łatwo dojść do porozumienia. Wystarczy wygasić emocje. Odpowiedz Link Zgłoś