macie tu szczególnego kolegę. Psychopatę i naciągacza.
W 2007 roku, naciągnął mnie na wzięcie pożyczki indeksowanej kursem franka.
200 000. Naprzód nie spłacał. grał w kasynie, nie wiedziałam.
przesięgał się

że spłaci nie zostawi mnie z tym a "rączke lub nóżkę" moze stracić
bo pożyczył forsę od łysych panów. I pod zastaw mieszkania wziełam.
Akt notarialny był śmieszny. Zmanipulował mnie strasznie.
Bank Getin Noble żąda pół miliona. Sprzedałam mieszkanie, żeby z bankiem walczyć
i nie być na "smyczy" idioty i złodzieja, wpłaci czy nie wpłaci kolejną ratę?
Być skazaną na tę znajomosć. never.
Więc jeśli chcecie z takim czyms prowadzić jakąkolwiek rozmowę to sobie
prowadźcie bo ja takiego sukinsyna, manipulatora - jeszcze - nie spotkałam.
prosiłam go o pomoc, i odbierałam pijane sms "nieżebraj o pomoc".
Skończona swołocz. On i kościół - akurat !
On zlewa się potem na widok ksieżuli.
O reszcie nie wspomnę.
Różne rzeczy piszemy tu, ale żeby w realu tak kogos oszukać !
trzeba być skończoną kanalią.
Ale spotkamy się tam, gdzie trzeba. Każde słowo tutaj jest prawdą.
niech przyjdzie na salę sądową i niech pod przysięgą zeznaje, jak było.
A chcecie go sobie w ramki oprawić - to sobie oprawcie.
Oprawca. Za nic nie chcę nawet widzieć, ani czytać !