oleg3
15.07.19, 15:10
W piątek w wywiadzie Grzegorz Schetyna stwierdził, że nie czas mówić o związkach partnerskich. W sobotę ze sceny apelował już, by koniecznie je wprowadzić.
Zacznijmy od chronologii, bo jest ona w tym przypadku kluczowa. W piątek rano przewodniczący Platformy Grzegorz Schetyna był gościem "Salonu Politycznego Trójki". Prowadząca rozmowę zapytała polityka: "Czy w programie szerokiej Koalicji Obywatelskiej, jeśli ona będzie szeroka, nie będzie tych punktów w programach poszczególnych koalicjantów, które budzą kontrowersje i emocje, takich jak związki partnerskie?"
- Absolutnie nie będzie i to mówię z pełną odpowiedzialnością - odpowiedział Grzegorz Schetyna. - Jeśli chodzi o związki partnerskie też? Realizację aborcji? Tego nie będzie? - dopytywała zaskoczona dziennikarka. - Na pewno nie będzie - dodał lider Platformy Obywatelskiej.
Dzień później (w sobotę 13 lipca) Schetyna przemawiał z kolei podczas Forum Programowego Koalicji Obywatelskiej. Ze sceny podkreślał: "Związki partnerskie, najwyższy czas je wprowadzić". - Ostatnio już nawet pewna starsza pani w niewielkim mieście powiedziała do mnie w tej sprawie tak: dajmy ludziom żyć, co nam to przeszkadza – dodał.
W wywiadzie udzielonym w piątek Radiowej Trójce mówił także o tym, że czas na pokazywanie programu opozycji przyjdzie... po wyborach.
- My nie jesteśmy jedną partią, tylko kilkoma partiami, środowiskami i grupami. Chodzi o to, żeby znaleźć to co wspólne i stanąć koło tego i mówić wspólnym głosem o wspólnych zasadach programowych. I tak będziemy robić - powiedział. - Natomiast będziemy się różnić, ale na te wszystkie rzeczy i pokazywanie oraz podkreślanie swojego programu przyjdzie czas później, po wyborach, a nie teraz. Dzisiaj najważniejsza jest kampania wyborcza i jeden polityczny głos - dodał.
"Program po wyborach? Czyli to, co było przedstawione wczoraj*, to historie z mchu i paproci?"
wiadomosci.wp.pl/cytat-grzegorza-schetyny-podbija-siec-czas-na-pokazywanie-programu-przyjdzie-po-wyborach-a-nie-teraz-6402410171033217a
* Idzie o sobotnią imprezkę POKO "Ratujmy Polskę"