benek231
05.03.20, 16:28
niemniej sadze, ze zmiela co winno zostac zmielone.
>>
TSUE odmówił przesłuchania członków Izby Dyscyplinarnej SN. Wnioskowały o to polskie władze
Tomasz Bielecki, Bruksela
3 marca 2020 | 16:19
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odrzucił wniosek polskiego rządu o przesłuchanie świadków na rozprawie dotyczącej tymczasowego zawieszenia Izby Dyscyplinarnej SN. Warszawa chciała posłać do Luksemburga dwóch członków kwestionowanej Izby
Komisja Europejska w styczniu zwróciła się do Trybunału Sprawiedliwości UE o doraźne zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN w ramach środka tymczasowego (zabezpieczenia), czyli do czasu pełnego wyroku TSUE. Rozprawa w kwestii środka tymczasowego odbędzie się w najbliższy poniedziałek (9 marca) w Luksemburgu przed Wielką Izbą TSUE, czyli 15-osobowym składem unijnego Trybunału.
TSUE "ma wystarczające informacje"
Choć nigdy dotąd na rozprawach dotyczących środków tymczasowych nie było przesłuchań świadków, władze Polski zwróciły się niedawno do TSUE o zgodę na dopuszczenie w tym charakterze dwóch członków Izby Dyscyplinarnej (zapewne mających świadczyć na rzecz prawomocności i niezależności tej izby). Ale TSUE uznał dziś, że i bez świadków posiada w swych aktach informacje wystarczające, by rozstrzygnąć sprawę wniosku o środek tymczasowy po zapoznaniu się z racjami stron, czyli z racjami władz Polski oraz Komisji Europejskiej.
- W tych okolicznościach wyjaśnienia, które mogłyby zostać udzielone w drodze przesłuchania świadków, nie wydają się przydatne dla rozstrzygnięcia wniosku o zastosowanie środków tymczasowych – poinformował dziś TSUE.
W poniedziałek decyzja. Co TSUE weźmie pod uwagę?
Unijnego Trybunału nie wiążą żadne żelazne terminy, ale od rozprawy z 9 marca do czasu rozstrzygnięcia w sprawie środka tymczasowego może minąć parę tygodni. TSUE musi odpowiedzieć na pytanie, czy zarzuty Komisji Europejskiej wobec Izby Dyscyplinarnej SN wydają się na pierwszy rzut oka niepozbawione poważnej podstawy (przesłanka fumus boni iuris) oraz czy groźba nieodwracalnych szkód w polskim wymiarze sprawiedliwości wyrządzonych przez Izbę Dyscyplinarną SN jest tak poważna, że nie można czekać kolejnych kilku miesięcy na pełny wyrok TSUE na temat obecnego systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce.
Wniosek o środek tymczasowy wiąże się z – zaskarżoną ostatniej jesieni – ustawą o systemie dyscyplinarnym, ale zawieszenie Izby Dyscyplinarnej mogłoby przy okazji uderzyć także w nową "ustawę kagańcową". W sprawie tej ostatniej Komisja Europejska wciąż przygotowuje się do wszczęcia postępowania przeciwnaruszeniowego (mogącego prowadzić do skargi przed TSUE). Prace wciąż trwają nie z powodu oporów politycznych (według naszych rozmówców pomocnicy Ursuli von der Leyen tylko prosili o niewszczynanie tego postępowania przed lutowym, czyli już minionym szczytem UE), lecz prośb służb prawnych Komisji Europejskiej o więcej czasu na należyte przygotowanie odpowiedniej argumentacji i dokumentów potrzebnych do oficjalnego „wezwania do usunięcia uchybienia”, które inicjuje postępowanie przeciwnaruszeniowe.
Komisja Europejska w swym wniosku o środek tymczasowy nie prosiła o odgórne ustalenie kary finansowej dla Polski w razie niepodporządkowania się postanowieniu TSUE, ale teoretycznie TSUE może taką karę odgórnie ustalić z urzędu. Komisja Europejska może też wnieść o karę po ewentualnym złamaniu postanowienia TSUE.
wyborcza.pl/7,75399,25753767,tsue-odmowil-przesluchania-czlonkow-izby-dyscyplinarnej-wnioskowaly.html
Jakie spryciulki z tych naszych klero-faszystow, bo jesli nie sprobujesz to nie wiesz. Zatem sprobowali wcisnac swoich swiadkow na przesluchanie - a moze sie uda. Juz wyobrazam sobie ten cyrk jaki by tam odstawiali. No i probowali przeciagac proces, i jego wyniki, na po-wyborach. TSUE bardzo spokojnie kazal im sie wypchac.