Dodaj do ulubionych

Program rzadowy dla poprawy mentalnosci

30.08.21, 10:47
Uniwersytety i instytuty naukowe maja duza czesc ich budzetu z programow europejskich i rzadowych. Z nich kupuje sie sprzet, urzadza biura badaczy i czesto tworzy miejsca pracy dla administracji. Programy rzadowe sa finansowane z budzetu panstwa i powinny pamagac panstwu w rozwiazywaniu jego waznych problemow.

By dac przyklad, rok temu, jeden z mlodych kolegow z PWr umotywowal mnie by pomoc mu i jego zespolowi w zlozeniu projektu zwiazanego z aspektami materialowymi walki z wirusami (czyli zgrubsza jak uodporniac powierzchnie by mniej przenosily wirusa). Co prawda finansowania nie dostalismy, ale to jest juz inna historia na inny watek.

Powiedzmy, ze jestesmy ministrem od badan naukowych i sie zastanowiamy jakie sa wazne narodowe problemy do rozwiazania. Dodajmy, ze wiele problemow jest zwiazanych z mentalnoscia i program rzadowy moze starac sie te problemy lepiej zrozumiec (np podloze historyczne) i probowac pokazac drogi do modyfikacji mentalnosci (np. pokazujac jakie byly drogi innych spoleczenstw, aby sie takich czy innych problemow pozbyc).

Jaki jest powazny problem zwiazany z mentalnoscia w Polsce, problem ktory dotyka wiekszosc Polakow i nie sluzy polskiej ekonomii i pokojowi spolecznemu? Mysle, ze jest nim zazdrosc i rzeczywiscie przyslowiowy "szewc zazdrosci kanonikowi, ze zostal biskupem".

A zatem program rzadowy "zazdrosc w polskim spoleczenstwie" ma jak najbardziej sens. Mozna by podsypac grosza instytutom historycznym by sie zastanowily skad sie ta zazdrosc wziela i uniwersytetom majacym instytuty zajmujace sie spoleczenstwem by zanalizowaly jak mozna spoleczenstwo tej negatywnej cechy pozbawic i nauczyc widziec w innych partnerow.

PF
Obserwuj wątek
    • oleg3 Program rządowy "Zazdrość" 30.08.21, 16:30
      A jak ten problem badawczy "Zazdrość" wypada na tle podobnych programów inicjowanych przez rządy krajów OECD? Nakłady, metody, koszty , skuteczność? W przypadku braku danych historycznych jako podatnik b. proszę pana ministra o podanie metodologii badań stojących za bardzo interesującą propozycją.


      polski_francuz napisał:

      > Powiedzmy, ze jestesmy ministrem od badan naukowych i sie zastanowiamy jakie sa
      > wazne narodowe problemy do rozwiazania. Dodajmy, ze wiele problemow jest zwiaz
      > anych z mentalnoscia i program rzadowy moze starac sie te problemy lepiej zrozu
      > miec (np podloze historyczne) i probowac pokazac drogi do modyfikacji mentalnos
      > ci (np. pokazujac jakie byly drogi innych spoleczenstw, aby sie takich czy inny
      > ch problemow pozbyc).

      > Jaki jest powazny problem zwiazany z mentalnoscia w Polsce, problem ktory dotyk
      > a wiekszosc Polakow i nie sluzy polskiej ekonomii i pokojowi spolecznemu? Mysle
      > , ze jest nim zazdrosc i rzeczywiscie przyslowiowy "szewc zazdrosci kanonikowi,
      > ze zostal biskupem".
      • polski_francuz Re: Program rządowy "pokoj spoleczny" 30.08.21, 18:25
        oleg3 napisał:

        " A jak ten problem badawczy "Zazdrość" wypada na tle podobnych programów inicjowanych przez rządy krajów OECD? Nakłady, metody, koszty , skuteczność? W przypadku braku danych historycznych jako podatnik b. proszę pana ministra o podanie metodologii badań stojących za bardzo interesującą propozycją."

        Program zazdrosc nie przejdzie z powodu tytulu. Trzebaby bo nieco poprawic "brzmieniowo" na "pokoj spoleczny" czy "nowoczesna mentalnosc". Byle tylko zachowac sens behind.

        PF
    • ur-nammu Re: Program rzadowy dla poprawy mentalnosci 30.08.21, 18:28
      polski_francuz: Jaki jest powazny problem zwiazany z mentalnoscia w Polsce, problem ktory dotyka wiekszosc Polakow i nie sluzy polskiej ekonomii i pokojowi spolecznemu? Mysle, ze jest nim zazdrosc i rzeczywiscie przyslowiowy "szewc zazdrosci kanonikowi, ze zostal biskupem".

      Myślisz, czyli wydaje ci się, że coś jest, czy wiesz, że to coś jest, czyli dysponujesz danymi badawczymi? Pytanie jest, oczywiście, retoryczne, bo wiadomo, że żadnych danych nie przytoczysz.

      polski_francuz: A zatem program rzadowy "zazdrosc w polskim spoleczenstwie" ma jak najbardziej sens. Mozna by podsypac grosza instytutom historycznym by sie zastanowily skad sie ta zazdrosc wziela

      Sancta simplicitas!
      Nie ma sensu marnotrawienie pieniędzy na badanie problemu, którego istnienia nie wykazano, a jedyną rekomendacją jest naiwny wątek założony na otwartym forum przez gościa udającego obycie z nauką.

      A co na to wszystko Der Spiegel?
      • polski_francuz Re: Program rzadowy dla poprawy mentalnosci 30.08.21, 19:35
        ur-nammu napisał:


        "Sancta simplicitas! Nie ma sensu marnotrawienie pieniędzy na badanie problemu, którego istnienia nie wykazano,..."

        Czy wykazano czy nie to nie jest pytanie. Pytanie jest raczej czy zazdrosc, bedaca ogolnoludzkim sentymentem ma inne czy wiekszy zasieg w Polsce? Ososbiscie, sadze, ze zazdrosc w Polsce jest silniejsza niz gdzie indziej.

        Co to znaczy? Ano, na ogol jest sie zazdrosnym jesli ktos osiagnal cos wiecej niz my albo z nami jakos wygral. Dotyczy zatem naszego interesu czy naszej osobowosci. I z tym nie da sie walczyc. Bo egoizm jest sila napedowa naszego systemu ekonomicznego.

        Zazdrosc przekracza swoje granice gdy staje sie "ogolna". I kiedy przestaje dotyczyc naszego egoizmu. O tym mysle i z tym chce walczyc.

        Co do reszty, to ja nie jestem tematem. Nie masz nic do powiedzenia to siedz cicho.

        PF
        • ur-nammu Re: Program rzadowy dla poprawy mentalnosci 30.08.21, 20:08
          ur-nammu: wiadomo, że żadnych danych nie przytoczysz.
          polski_francuz: Mysle, ze jest nim zazdrosc [...] Ososbiscie, sadze, ze zazdrosc w Polsce jest silniejsza niz gdzie indziej.

          Tak jak przewidywałem: zero konkretów, tylko bla, bla, bla. Nie masz nic do powiedzenia poza prezentacją swoich naiwnych wyobrażeń.

          Jesteś mało inteligentnym podskakiwaczem pod naukę, o której nie masz pojęcia, co generalnie widać po ułomności twoich wywodów. To jest całkiem istotny szczegół przy komentowaniu twoich tutejszych wygibasów.
          • xiazeluka Re: Program rzadowy dla poprawy mentalnosci 30.08.21, 20:27
            Nadsekwański Mesje podaje się za naukowca i całkiem serio uważa się za przynależnego do intelektualnej elity, jednak zawsze ma niemożliwe do pokonania trudności w dowodzeniu swoich tez. Najlepiej wychodzi mu zmienianie tematu, rejterada do mysiej dziury i wielkopańskie fochy.
            • polski_francuz Laurki xiazeka 30.08.21, 20:39
              xiazeluka napisała:

              " Najlepiej wychodzi mu zmienianie tematu, rejterada do mysiej dziury i wielkopańskie fochy."

              Bardzo sie ciesze z twego wpisu. Bo historia z jednej strony a z drugiej "bezpanstwowosc" polskiej arystokracji pozostaly chyba w polskiej mentalnosci. Dodajmy, arystokracji do ktorej sie chcesz zaliczyc piszac o sobie per xiaze i dajac laurki tym czy tamtym.

              Zacznimy zatem od pytania: czy chlopi panszczyzniani i ich zazdrosc do nierobow jak polscy ksiazeta, waza jeszcze na polskiej mentalnosci?

              PF

              PF
              • xiazeluka Re: Laurki xiazeka 30.08.21, 22:04
                Nie mieszajmy do opisu jednego pseudonaukowca warstw i stanów społecznych. Jesteś produktem wyplutym przez medialną sieczkarnię, legitymującym się paszportem Derszpigla i jako taki postgebelsowy wytwór wirtualnej wyobraźni podlegasz ocenie. I czy tej oceny dokona cham czy arystokrata - co za różnica?
                • polski_francuz Re: Laurki xiazeka 30.08.21, 22:35
                  xiazeluka napisała:

                  " Nie mieszajmy do ... warstw i stanów społecznych. "

                  Chodzi o role arystokracji i o zazdrosc chlopow panszczyznianych. Z tej zazdrosci wynikla m.in. francuska rewolucja. Bo glodni biedni nie mogli scierpiec arogancji arystokratow. I do dzisiaj rzadzacy we Francji maja lekkiego stracha przed rzadzonymi.

                  W Polsce tego nie bylo. I pewnie w jakis sposob sie to odbija na zachowaniu takich jak ty, potomkow arystokratow i rzadzacych elit w kraju, ktore sa mierne ale zapatrzone w siebie. Nie boja sie, ze im rodacy lby zetna. I moze troche strachu by sie przydalo. Jak myslisz?

                  Ciekaw jestem czy twoi przodkowie uczestniczyli w jakis powstaniach? walczyli o wolnosc kraju? I czy nie uczono cie kiedys za mlodu skromnosci?

                  PF
                  • boomerang Re: Laurki xiazeka 30.08.21, 23:20
                    Zazdrość ci wszystko wytłumaczy, śpiewała przedwojenna piosenkarka. Plebs zazdrościł arystokratom i dlatego zgilotynował króla i królową i wsadził do klatki ich kilkuletniego synka, nominalnego Ludwika XVII. Klasa robotnicza i klasa chłopska zazdrościły carskiej arystokracji i dlatego rozstrzelały carską rodzinę wraz z dziećmi. Niemiecki naród wybrany zazdrościł dobrobytu podrzędnej rasie europejskich żydów i dlatego zrobił im holocaust. A dziś? Ciężko harujący lud zazdrości różnym Gatesom, Zuckerbergom, Brinom (a ponadto różnym Messim, Ronaldom i Mbappom), stąd łatwo wyciągnąć wniosek czym to się zakończy. Póki co przed rozlewem krwi chroni nas pandemia. Czyż nie tak, inżynierze?
                    • polski_francuz Zazdrosc a polityka 31.08.21, 09:47
                      boomerang napisał:

                      " Plebs zazdrościł arystokratom i dlatego zgilotynował króla i królową i wsadził do klatki ich kilkuletniego synka, nominalnego Ludwika XVII. Klasa robotnicza i klasa chłopska zazdrościły carskiej arystokracji i dlatego rozstrzelały carską rodzinę wraz z dziećmi. Niemiecki naród wybrany zazdrościł dobrobytu podrzędnej rasie europejskich żydów i dlatego zrobił im holocaust. A dziś? Ciężko harujący lud zazdrości różnym Gatesom, Zuckerbergom, Brinom (a ponadto różnym Messim, Ronaldom i Mbappom), stąd łatwo wyciągnąć wniosek czym to się zakończy. Póki co przed rozlewem krwi chroni nas pandemia. Czyż nie tak, inżynierze?"

                      Jako czesc abstraktu do projektu moze byc. Tym niemniej trzebaby spojrzec uwazniej na nasza polska historie i zazdrosc i jej zlowroga role.

                      Rzadzacy Polska obecnie juz dwa razy pokierowal sie osobista zazdroscia: (i) zepchnal historyczna i symboliczna postac Walesy do poziomu agenta Bolka; (ii) pozazdroscil historycznym Polakom Wawelu i pochowal na nim miernego prezydenta. Oby tylko przez tego typka nie doszlo do Polexitu.

                      PF

                      • xiazeluka Re: Zazdrosc a polityka 31.08.21, 10:50
                        Wałęsa to Bolek - i trzeba o tym przypominać, bo sam zainteresowany o tym nie pamięta. No i miejmy nadzieję, że do Polexitu dojdzie jak najszybciej, zanim zdrajcy z PiS nie zrujnują tego kraju realizując obłąkane projekty mumijne, szczególnie w zakresie niszczenia polskiej energetyki, rolnictwa, hodowli czy przemysłu meblarskiego (tak jak zamordystyczna Francja zniszczyła wolność świadczenia usług transportowych). Precz ze Związkiem Socjalistycznych Republik Europejskich.
                      • boomerang Re: Zazdrosc a polityka 31.08.21, 11:18
                        pozazdroscil historycznym Polakom Wawelu i pochowal na nim miernego prezydenta.
                        To był pierwszy niekomunistyczny i niesprzedajny prezydent w historii powojennej Polski. Za kadencji Bolka rządził Mietek Wachowski, reprezentujący komunistyczne interesy. Smutne, ale prawdziwe.

                        Oby tylko przez tego typka nie doszlo do Polexitu.
                        Prędzej będzie Francexit niż Polexit.
                        • qwardian Re: Zazdrosc a polityka 31.08.21, 11:24
                          Nie był tak przyzwoity i antykomunistyczny jak Hans Frank, a ten ocalił nas od zagłady, nie doczekując się sarkofagu i miłych słów na Wawelu mimo, że kochał go ponad wszystko
                      • boomerang Re: Zazdrosc a polityka 31.08.21, 23:22
                        boomerang napisał:

                        " Plebs zazdrościł arystokratom i dlatego zgilotynował króla i królową i wsadził do klatki ich kilkuletniego synka, nominalnego Ludwika XVII. Klasa robotnicza i klasa chłopska zazdrościły carskiej arystokracji i dlatego rozstrzelały carską rodzinę wraz z dziećmi. Niemiecki naród wybrany zazdrościł dobrobytu podrzędnej rasie europejskich żydów i dlatego zrobił im holocaust. A dziś? Ciężko harujący lud zazdrości różnym Gatesom, Zuckerbergom, Brinom (a ponadto różnym Messim, Ronaldom i Mbappom), stąd łatwo wyciągnąć wniosek czym to się zakończy. Póki co przed rozlewem krwi chroni nas pandemia. Czyż nie tak, inżynierze?"

                        Jako czesc abstraktu do projektu moze byc. Tym niemniej trzebaby spojrzec uwazniej na nasza polska historie i zazdrosc i jej zlowroga role.


                        Nie może być. Zazdrość to za mało żeby pociągnąć tłumy do krwawych rewolucji. Ludwik XVI i car Mikołaj II zrobili potężny dług publiczny, a Hitler zastał taki dług publiczny, praktycznie nie do spłacenia. Rozwiązaniem była rewolucyjna zmiana systemu i dojście do władzy nowych sił, które by unieważniły stare długi. Lud oczywiście takie rozwiązanie za każdym razem popierał i wcale nie o zazdrość tu chodziło.
                    • polski_francuz Re: Laurki xiazeka 31.08.21, 09:38
                      xiazeluka napisała:

                      "... i czego w związku z tym oczekujesz..."

                      Bys uzywal forum do poprawy Rzeczypospolitej rzadzonej obecnie przez samobojczych populistow, a nie do powtarzania arystokratycznej prywaty i sprzedazy wlasnych xiazek.

                      PF
                      • felusiak1 Re: Laurki xiazeka 31.08.21, 18:00
                        pan polski francuz napisał: Bys uzywal forum do poprawy Rzeczypospolitej rzadzonej obecnie przez samobojczych populistow

                        To jest wielce subiektywna opinia. Nie można naprawiać samochodu tylko i wylacznie z powodu że kierowca nieprzyjemnie pachnie. Nieprzyjemny zapach też jest odczuciem subiektywnym. Pies uwielbia ten zapach.
                        • polski_francuz Zapachy spod pachy 01.09.21, 11:22
                          felusiak1 napisał:


                          " To jest wielce subiektywna opinia. Nie można naprawiać samochodu tylko i wylacznie z powodu że kierowca nieprzyjemnie pachnie. Nieprzyjemny zapach też jest od czuciem subiektywnym. Pies uwielbia ten zapach."

                          Kierowca kieruje z tylnego siedzenia. To jest nienaturalne i latwo moze prowadzic do wypadku. Chocby dlatego, ze ci ktorzy dostali miejsce przy kierownicy musza byc zupelnie podporzadkowani. A samochod jest jeszcze kiepski a drogi sa gorskie. I o wypadek nietrudno.

                          Po drugie, jedynym psem ktoremu lezy zapach tego kierowcy to pies Putina. Ktory juz kiedys straszyl pania Merkel. Powinien sie raczej spodobac owczarkowi niemieckiemu czy francuskiemu pieskowi.

                          PF


          • polski_francuz Re: Program rzadowy dla poprawy mentalnosci 30.08.21, 20:30
            ur-nammu napisał:

            "Jesteś mało inteligentnym podskakiwaczem pod naukę, o której nie masz pojęcia, "

            Nie jestem ani socjologiem ani historykiem. Ktore to nauki wchodzilyby w gre przy takim projekcie. Again, ja nie jestem tematem.

            O zazdrosci pewnie slyszales, czytales, badz sie z nia spotkales. To napisz o tym. Szkoda czasu o pisanie o mnie. Chyba, ze jestes zazdrosny o mnie, to zacznij twa analize od tego wlasniesmile

            PF

            PF

                • pikrat Re: Program rzadowy dla poprawy mentalnosci 31.08.21, 20:25
                  ur-nammu napisał:

                  > pikrat: [i]On nie jest zazdrosny, raczej leczy kompleksy. Swoje - rzecz jasna.[
                  > /i]
                  >
                  > O, przydreptał tu za mną telebaranek i smętnie pobekuje.
                  > Opowiedz lepiej wszystkim, jakich luminarzy nauki i lekarskiej praktyki
                  > oglądałeś ostatnio w Tańcu z gwiazdami.

                  ==================
                  Pij mniej sików, Panie Ur-ynowicz bo wyraźnie słabujesz na umyśle, zabawny klaunie. smile
                  • ur-nammu Re: Program rzadowy dla poprawy mentalnosci 31.08.21, 20:58
                    pikrat: Pij mniej sików, Panie Ur-ynowicz bo wyraźnie słabujesz na umyśle, zabawny klaunie.

                    Ponieważ durnie zwykle przypisują swoje ułomności innym, przeto picie sików to pewnie twoja wstydliwa przypadłość, telepokrako. Uważaj, żebyś kiedyś podczas takiej konsumpcji nie oblał telewizora, bo potopisz tych swoich tańcujących luminarzy nauki.
                    • pikrat Re: Program rzadowy dla poprawy mentalnosci 31.08.21, 22:01
                      ur-nammu napisał:

                      > pikrat: Pij mniej sików, Panie Ur-ynowicz bo wyraźnie słabujesz na umyśle, z
                      > abawny klaunie.

                      >
                      > Ponieważ durnie zwykle przypisują swoje ułomności innym, przeto picie sików to
                      > pewnie twoja wstydliwa przypadłość, telepokrako. Uważaj, żebyś kiedyś podczas t
                      > akiej konsumpcji nie oblał telewizora, bo potopisz tych swoich tańcujących lumi
                      > narzy nauki.

                      ============================
                      Ha, ha, ha a to mnie ubawiłeś. Jeszcze stań na głowie, to ulubiona pozycja ur-ynowiczów. Będziesz mógł popijać bezpośrednio z siusiaka. Ha, ha aż ci się będzie uszami przelewało. Może nawet pokażą cię w telewizji dla półgłówków. Dopiero będziesz mógł rej wodzić. A może napiszą o tobie w gazecie dla miernot? Może... nie obiecuję. Ostatecznie taki płaziniec prędzej niż później się znudzi. Tymczasem staraj się mnie dalej bawić jeśli masz jeszcze jakieś zabawne pomysły. Do dzieła smile
                      • ur-nammu Re: Program rzadowy dla poprawy mentalnosci 01.09.21, 14:54
                        @pikrat

                        Ojoj, projekcja goni u ciebie za projekcją, a jest w tym kilka wątków autobiograficznych, bo to i spijanie własnego moczu, gdy się stoi na głowie, i pokazy w telewizji dla półgłówków, i newsy w gazecie dla miernot! Krótko mówiąc – twój świat, tak rozrywkowy, jak i „intelektualny”.

                        Opowiedz coś jeszcze o sobie – być te twoje wynurzenia będą jakąś przestrogą dla innych, bo wszak pokazują, do jakiego zidiocenia prowadzi nadużywanie medialnej papki. Śmiało, teleludziku!
                          • ur-nammu Re: Program rzadowy dla poprawy mentalnosci 03.09.21, 17:14
                            pikrat: Po goebelsowsku odwracasz kota ogonem

                            Znów ci się wszystko się pomieszało.
                            Po pierwsze: pisze się po ‘goebbelsowsku’ (z podwójnym ‘b’) – tyle w kwestii twojej koślawej ortografii.
                            Po drugie: ty sam przedstawiasz rzeczywistość po goebbelsowsku, czego dowodem jest zamieszczona przez ciebie kilka dni temu propagandówka o anonimowym zaszczepieńcu, który się cudownie nawrócił. Oznacza to, że zarzut, iż robię coś po goebbelsowsku, jest twoją kolejną projekcją.
                            Po trzecie: powinieneś mi podziękować, bo ode mnie się dowiedziałeś, że nie radzisz sobie z projekcjami, a to może wskazywać na problemy psychiczne.

                            Tyle moim zdaniem wystarczy. Bywaj, głupiątko, i pomyśl o jakiejś terapii.
    • felusiak1 Re: Program rzadowy dla poprawy mentalnosci 01.09.21, 02:35
      Kazdy kto pracował w systemie korporacji wie, ze jest coś takiego jak kultura firmy.
      Nowi szefowie przychodzą, odchodzą, przychodzą nowi itd a kultura pozostaje. Tego nie da sie zmienić. To znaczy da się ale trzeba wszystkich wylać z pracy i wziać nowych ludzi i po kilku latach stworza nową, inną kulturę firmy i jestesmy w punkcie wyjścia.
      Innymi slowy aby zmienić mentalność narodu trzeba wymienić wszystkich na innych ludzi. A to w konkluzji oznacza, ze pan polski francuz chce być Don Kichotem i namawia innych wariactwa.
      • polski_francuz Panstwo a korporacja 01.09.21, 11:08
        felusiak1 napisał:


        " Nowi szefowie przychodzą, odchodzą, przychodzą nowi itd a kultura pozostaje. Tego nie da sie zmienić. To znaczy da się ale trzeba wszystkich wylać z pracy i wziać nowych ludzi i po kilku latach stworza nową, inną kulturę firmy i jestesmy w punkcie wyjścia."

        Co sie dzieje jak korporacje sie pomyla? Jak, np. Polaroid, ktory przegapil rozwoj fotografii numerycznej i pozostal przy tej chemicznej? Ano takie korporacje padaja. I czy mieli taka czy inna kulture korporacyjna roli wielkiej nie gra.

        Co sie dzieje z panstwami, ktore nie potrafia zespolic narodu w chor i pozostaja podzielone na wrzaski zlodziejskiej arystokracji i lkania wykorzystywanych chlopow panszczyznianych? Ano takie panstwa traca niepodleglosc.

        Dlatego w korporacji trzeba by paranoikiem jesli chodzi o nowosci i probowac kazdej z nich. A w panstwie trzeba spoleczenstwo laczyc a nie dzielic.

        Inaczej konczy sie zle.

        PF
        • sz0k Re: Panstwo a korporacja 01.09.21, 12:57
          polski_francuz napisał:

          > Co sie dzieje jak korporacje sie pomyla?

          Wielkie korporacje? Jak te finansowe spod znaku "too big to fail"? No nie wiem... może socjalistyczne państwo je zawsze ratuje co oznacza, że są pozbawione jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoje poczynania?

          > Co sie dzieje z panstwami, ktore nie potrafia zespolic narodu w chor i pozostaj
          > a podzielone na wrzaski zlodziejskiej arystokracji i lkania wykorzystywanych ch
          > lopow panszczyznianych? Ano takie panstwa traca niepodleglosc.

          Ohhh lista państw, które "zespoliły swoje narody" w jednakowo myślący konglomerat jest zaiste pokaźna:
          ZSRR, Chiny Ludowe, Kambodża, Niemcy Hitlerowskie, KRLD, możnaby długo wymieniać. Pasmo prawdziwych sukcesów.

          > Dlatego w korporacji trzeba by paranoikiem jesli chodzi o nowosci i probowac ka
          > zdej z nich. A w panstwie trzeba spoleczenstwo laczyc a nie dzielic.

          Aż się boję zapytać, ale cóż tam raz kozie śmierć... Wymień kilku przedstawicieli w polskiej polityce co to są od łączenia społeczeństwa.
          • oleg3 Skłaniam się ku takiej hipoezie 01.09.21, 13:11
            PF robi sobie z nas jaja publikując coraz głupsze posty i bawi się naszymi ripostami. Wykluczam, z dużą dozą prawdopodobieństwa, że pisze na poważnie. Nie można aż tak dołować intelektualnie. To musi być happening.
              • oleg3 Re: Skłaniam się ku takiej hipoezie 01.09.21, 13:53
                polski_francuz napisał:

                > oleg3 napisał:
                >
                > "To musi być happening. "
                >
                > Nie musi. Czasami co co wyglada na niemozliwe okazuje sie mozliwe. By dac przyk
                > lad z forum, to sadzilem, ze jestes powaznym forumowiczem o wlasnych pogladach.
                > A okozales sie sluga arystokratycznego dupka.
                >
                > PF

                Nie zdołasz mnie obrazić, człecze honoru, powielając gówienka rozsiewane przez pikrata.
            • sz0k Re: Skłaniam się ku takiej hipoezie 01.09.21, 14:35
              oleg3 napisał:

              > PF robi sobie z nas jaja publikując coraz głupsze posty i bawi się naszymi ripo
              > stami. Wykluczam, z dużą dozą prawdopodobieństwa, że pisze na poważnie. Nie mo
              > żna aż tak dołować intelektualnie. To musi być happening.

              Oj tak, ja już profesora jako pospolitego trolla zdemaskowałem dość dawno. No ale z nim przynajmniej można sobie jakoś tam zabawnie podyskutować. Indywiduów takich jak Krzys, pikrat, czy wikul to nawet nie ma co tykać.
                • sz0k Re: pf nie jest trollem 02.09.21, 01:21
                  felusiak1 napisał:

                  > On zakłada watki na tematy ważne jego zdaniem. Pisze od siebie tak jak rozumie.
                  > To chwalebne.
                  > Trolling to zupelnie inny pies.

                  Twórczość profesora na tym forum można streścić w 2 słowach: "nadęte pustosłowie". To skserowany medialny bełkot dla pseudointelektualistów (czyli chamów, którzy wyszli z czworaków i powędrowali do wielkich miast, nie daj Boże, za granicą, którzy leczą swoje kompleksy i realizują marzenia o przynależności do elyty yntelektualnej, poprzez czytanie GWna, Szpiglów i tym podobnych szmatławców i powtarzanie tam zawartych treści).

                  Przyciśnięty o jakiekolwiek konkrety profesorek natychmiast czmycha do mysiej dziury albo dalej brnie w kolejne pustosłowie. Czego i dobitny przykład mamy w tym wątku.
                    • sz0k Re: 25 or 6 to 4 02.09.21, 09:04
                      polski_francuz napisał:

                      > sz0k napisał:
                      >
                      >
                      > "...poprzez czytanie GWna, Szpiglów i tym podobnych szmatławców i powtarzani
                      > e tam zawartych treści)
                      ..."
                      >
                      > Przegrana w dyskusji spowodowala bezsennosc i emocjonalny wpis. Noc nie sprzyja
                      > jasnosci. I wpisowi brakuje czikagowskiej jakosci.

                      Wróć jak wymyślisz jakiekolwiek przykłady polskich polityków co to: "przed zdobyciem (władzy) grali na jakas grupe spoleczna a po zdobyciu laczyli cale spoleczenstwo", a póki co nie zawracaj głowy trollu.
                      • polski_francuz Be a man 02.09.21, 09:21
                        sz0k napisał:

                        " Wróć jak wymyślisz jakiekolwiek przykłady polskich polityków co to: "przed zdob yciem (władzy) grali na jakas grupe spoleczna a po zdobyciu laczyli cale spoleczenstwo", a póki co nie zawracaj głowy trollu"


                        Nu Pietia, be a man i sprecyzuj o jaka epoke z polskiej historii ci biega? Te 32 lata diemokracji to trochie malo na przyklady politykow. Zaczynam zgadywac Twoj wiek, nieco podeszly, he?

                        I z gory przepraszam za przerwanie wykladu, do ktorego powroce dopiero po poludniu.

                        PF

                        • sz0k Re: Be a man 02.09.21, 09:32
                          polski_francuz napisał:

                          > sz0k napisał:
                          >
                          > " Wróć jak wymyślisz jakiekolwiek przykłady polskich polityków co to: "przed
                          > zdob yciem (władzy) grali na jakas grupe spoleczna a po zdobyciu laczyli cale
                          > spoleczenstwo", a póki co nie zawracaj głowy trollu"
                          >

                          >
                          > Nu Pietia, be a man i sprecyzuj o jaka epoke z polskiej historii ci bieg
                          > a? Te 32 lata diemokracji to trochie malo na przyklady politykow. Zaczynam zgad
                          > ywac Twoj wiek, nieco podeszly, he?

                          32 lata to mało? To ilu potrzebujesz 300? Wymyśl cokolwiek.... tyle, że Ty nawet tego nie potrafisz... CBDO jakim pustosłowiem się tu posługujesz.
                          Przez 32 lata nie jesteś wstanie znaleźć choćby 1 przykładu, ale akurat nagle w przypadku "dyktatorka z Żoliborza" zaczęło Ci to wadzić. Co oczywiście znaczy, że tak na prawdę nie to jest problemem, ale jak pięknie brzmi takie napuszone, pseudointeligenckie pustosłowie, co nie? Dla baranów ćpiących GWno i Szpigle, bardzo to być może, normalnych ludzi pusty śmiech tylko ogarnia.
                          • felusiak1 Re: Be a man 02.09.21, 18:31
                            Przestań pastwić się nad francuzem. On tak ma. Coś mu przyjdzie do głowy (po podpowiedzi Derszpigiel) i on jedzie z tym koksem ale robi to w dobrej wierze zatem nie jest trollem. A kiedy zostanie doprowadzony do punktu w którym sam widzi, ze sie zapędzil i zaplatal to nazwie cię Pietia i wklei muzyke. A przykladu ci nie poda bo nie znajdzie i nie szuka. On jedynie chce dokopać Naczelnikowi bo go nie lubi. A nie lubi bo przeczytał, że trzeba nie lubić bo to patriotyczne jest.
                            • polski_francuz With the little help of my friends 02.09.21, 20:21
                              felusiak1 napisał:

                              "Przestań pastwić się nad francuzem. On tak ma. Coś mu przyjdzie do głowy (po podpowiedzi Derszpigiel) i on jedzie z tym koksem ale robi to w dobrej wierze zat em nie jest trollem. A kiedy zostanie doprowadzony do punktu w którym sam widzi, ze sie zapędzil i zaplatal to nazwie cię Pietia i wklei muzyke. "

                              Dzieki za te "pomoc". Dosc podobnie Amerykanie pomogli Afganom wprowadzac demokracje. Wole zatem liczyc na samego siebie.

                              PF

                            • kalllka Re: Be a man 02.09.21, 20:37
                              Możliwe że się przyzwyczaiłeś do jego megalomanii i grafomanii na forum świat. Na aqua zadne to usprawiedliwienie a już na pewno nie rekomendacja.
                              Pirat wystarczająco kłóci ludzi wiec idź w pokoju f1 i zostaw normalnych w spokoju..
                              Temat zamknięty.
                              • pikrat Re: Be a man 02.09.21, 20:40
                                kalllka napisała:

                                > Możliwe że się przyzwyczaiłeś do jego megalomanii i grafomanii na forum świat
                                > . Na aqua zadne to usprawiedliwienie a już na pewno nie rekomendacja.
                                > Pirat wystarczająco kłóci ludzi wiec idź w pokoju f1 i zostaw normalnych w spok
                                > oju..
                                > Temat zamknięty.

                                =========================
                                Chciałabyś Pirata w dupę pocałować... nic z tego, brzydzę się pomywaczkami i pewnie wali ci z ryja bo nie myjesz zębów. Fuj sad
                          • polski_francuz Genotyp sprzeciwu 02.09.21, 20:14
                            sz0k napisał:


                            " 32 lata to mało? To ilu potrzebujesz 300? Wymyśl cokolwiek...."

                            No coz mialem troche czasu by przemyslec.

                            Zacznijmy od politykow czy kadr politycznych. Sadze, ze polska demokracja zaczela sie bardzo dobrze od kompromisu przy okraglym stole. I co co wladze oddawali czyli dawni komunisci miali zdrowy rozsadek podzielenia sie wladza. Do tego mieli doswiadczenie, w koncu, widzieli spoleczenstwo jako calosc.

                            Doprowadza nas to do pierwszego dobrego kandydata na "laczacego narod". Byl nim Kwasniewski. Byl chyba dobrym politykiem, mial tez osobowosc ktora mozna pokazac ludziom.

                            Drugim elementem do dyskusji jest osobowosc "opozycji za czasow komunistycznych" jak Tusk czy Kaczynski. W opozycji dzialali tacy, ktorzy byli przeciw systemowi. I ten sprzeciw chyba im pozostal w politycznych genach. Kaczynski jest przeciw komuchom i przeciw Tuskowi a Tusk przeciw Kaczynskiemu. Dlatego tez to pokolenie polityczne doszlo do zenitu i nie sadze, zeby kraj takich potrzebowal.

                            Dochodzimy do tego jaki powinien byc lider polityczny w Polsce. Ano specyfikacja, jak dla mnie zaczyna sie, od spokojnego charakteru i zdolnosci do kompromisu. Lider musi sie tez dac "widziec" by ludzie mieli przyjemnosc go/ja ogladac. Inteligencja jest wazna. I w koncu uczciwosc, ktorej chyba troche brakuje klasie politycznej.

                            PF
                            • boomerang Re: Genotyp sprzeciwu 02.09.21, 23:49
                              dawni komunisci miali zdrowy rozsadek podzielenia sie wladza.
                              Miękko wylądowali. Za miękko, bo mieli wisieć na drzewach zamiast liści.

                              Doprowadza nas to do pierwszego dobrego kandydata na "laczacego narod". Byl nim Kwasniewski.
                              Plunął ludziom w twarz.

                              I w koncu uczciwosc, ktorej chyba troche brakuje klasie politycznej.
                              Prezesowi żoliborskiemu nie brakuje. On ma uczciwości w nadmiarze.
                            • sz0k Re: Genotyp sprzeciwu 03.09.21, 10:55
                              polski_francuz napisał:

                              > sz0k napisał:
                              >
                              >
                              > " 32 lata to mało? To ilu potrzebujesz 300? Wymyśl cokolwiek...."
                              >
                              > No coz mialem troche czasu by przemyslec.

                              Brawo! Jestem z Ciebie dumny. Tylko czy aby nie znaczy to, że do tej pory chlapałeś tak po prostu bez większego pomyślunku? Nie ważne, było nie było wreszczie zdobyłeś się na jakiś konkret. Jeden, ale zawsze. Przyjrzyjmy się mu.

                              > Zacznijmy od politykow czy kadr politycznych. Sadze, ze polska demokracja zacze
                              > la sie bardzo dobrze od kompromisu przy okraglym stole. I co co wladze oddawali
                              > czyli dawni komunisci miali zdrowy rozsadek podzielenia sie wladza. Do tego mi
                              > eli doswiadczenie, w koncu, widzieli spoleczenstwo jako calosc.

                              Żyjesz mitami wpajanaymi społeczeństwu przez środowisko GWna et consortes. To jest dość smutna konstatacja, aczkolwiek nie niespodziewana. "Kompromis przy okrągłym stole" (czyt. magdalenkowy) polegający na dogadywaniu się komuchów ze swoją własną agenturą, polegał rzeczywiście na "kompromisowym" wyeliminowaniu wszystkich nam niewygodnych (wg. starych, sprawdzonych stalinowskich metod - nazwiemy ich faszystami i ekstremą, a wiadomo że z faszystami i ekstremą nie ma co rozmawiać). No i to taki właśnie mit założycielski. Takie "jednoczenie" społeczeństwa już na dzień dobry. I "dzielenie się władzą" - to też nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. To mniej więcej tak jakby Stalin "podzielił się" łaskawie władzą z Trockim. Takie samo radosne zjednoczenie całego narodu by wtedy nastąpiło.
                              "Zdrowy rozsądek", "kompromis", "dzielenie się władzą", "doświadczenie" i "znajomość społeczeństwa" (sic!) komuchów to są frazesy żywcem wzięte z Gazety Wyborczej i jego środowiska. Czysta mitologia, kompletnie odklejona od rzeczywistości i faktów.

                              > Doprowadza nas to do pierwszego dobrego kandydata na "laczacego narod". Byl nim
                              > Kwasniewski. Byl chyba dobrym politykiem, mial tez osobowosc ktora mozna pokaz
                              > ac ludziom.

                              Brawo za odwagę profesorze! Mamy ten konkret - Aleksander Kwaśniewski jako maż opatrznościowy łączący naród. Trochę to "chyba" mnie martwi, myślałem że tu nie ma miejsca na żadne wątpliwości. "Osobowość" swojskiego chłopa, takiego pezetpeerowskiego apratczyka niższego szczebla, co to i disco polo zatańczy i wódeczkę poleje i kiełbaskę z ogórkiem da na zagrychę. Jeśli przez jednoczenie narodu rozumiemy pojednanie się "Chamów" z "Żydami" no to fakt, jedność po lewej stronie rzeczywiście na jakiś czas zapanowała...
                              To jest wzór dla dzisiejszego yntelygenta, wychodowanego na GWnie. Jeszcze raz, ręce same składają się do oklasków za odwagę. Serio!

                              > Drugim elementem do dyskusji jest osobowosc "opozycji za czasow komunistycznych
                              > " jak Tusk czy Kaczynski. W opozycji dzialali tacy, ktorzy byli przeciw systemo
                              > wi. I ten sprzeciw chyba im pozostal w politycznych genach. Kaczynski jest prze
                              > ciw komuchom i przeciw Tuskowi a Tusk przeciw Kaczynskiemu. Dlatego tez to poko
                              > lenie polityczne doszlo do zenitu i nie sadze, zeby kraj takich potrzebowal.

                              Peefie mi się zdaje, że Ty zapominasz o starej jak świat politycznej zasadzie "dziel i rządź". Jesteś już chyba zbyt duży żeby nadal wierzyć w te bajeczki o jakichś politykach, którzy będą wszystkich łączyć, nawoływać do powszechnej miłości i tolerancji (tzn. nawoływać może będą, ale robić będą dokładnie odwrotnie). Tak się nie prowadzi skutecznie polityki bo to jest kompletnie odrealnione. To jakieś hippisowskie mżonki o krainie powszechnej szczęśliwości, gdzie wszyscy się kochają, mają kwiaty we włosach i trzymając się za rączki śpiewają radosne kumbaja... Ludzie nie są jednorodną masą, każdy ma swoje poglądy i przekonania i to bardzo często kompletnie odmienne od innych. To jak Ty chcesz "łączyć" ludzi, którzy z definicji są rozłączeni przez wyznawanie sprzecznych ze sobą zasad?

                              Przecież demokracja, którą wyznajecie nie mówi, że wszyscy mają myśleć i głosować tak samo, tylko że rządzi ten, który akurat dostał mandant na rządzenie od największej części społeczeństwa. Gdzie tu jest powiedziane, że ma on zadowolić wszystkich? Ważne że zadowala większość. Czego wy pseudointeligenci nie jesteście wstanie zaakceptować w momecie kiedy ta większość przestała się wreszcie nabierać na Wasze słodkie pierdzenie i wybierać tych, których im stręczycie.

                              > Dochodzimy do tego jaki powinien byc lider polityczny w Polsce. Ano specyfikacj
                              > a, jak dla mnie zaczyna sie, od spokojnego charakteru i zdolnosci do kompromisu
                              > . Lider musi sie tez dac "widziec" by ludzie mieli przyjemnosc go/ja ogladac. I
                              > nteligencja jest wazna. I w koncu uczciwosc, ktorej chyba troche brakuje klasie
                              > politycznej.

                              Znowu stek pustosłowia.
                              "Zdolności do kompromisu" - kogo z kim? Wszystkich ze wszystykimi? Jak już wyżej powiedziałem to jest mżonka, bajanie, coś nierealnego. W świecie realnym i obecnej rzeczywistości politycznej wystarczy kompromis na poziomie zapewniającym większość parlamentarną niezbędną do rządzenia. I ta jest. Więc w czym problem? Że komuś akurat się ta większość nie podoba? A kto powiedział, że ma się podobać wszystkim?

                              "Spokojny charakter" - spokojny charakter to mieli Mazowiecki, Olszewski, czy Jurek, gdzie zaszli, albo gdzie dzisiaj są to widać.

                              "Lider musi sie tez dac "widziec" by ludzie mieli przyjemnosc go/ja ogladac." - to jest opis mediokracji in a nutshell...

                              "Inteligencji" i "uczciwość" - u polityków? W demokracji? To może jednak podajmy sobie te ręce i w kółeczku kumbaja odśpiewajmy...
                              • polski_francuz Re: Genotyp sprzeciwu 03.09.21, 17:27
                                sz0k napisał:

                                "Kompromis przy okrągłym stole" (czyt. magdalenkowy) polegający na dogadywaniu się komuchów ze swoją własną agenturą, polegał rzeczywiście na "kompromisowym" wyeliminowaniu wszystkich nam niewygodnych (wg. starych, sprawdzonych stalinowskich metod - nazwiemy ich faszystami i ekstremą,..."

                                Poprzez rozmowy? Stalinowskie metody? Stalin przeciwnikow mordowal albo wysylal do lagrow. A dyskusje "komuchów ze swoją własną agenturą" brzmia i wygladaja jak teatr kukielek. A byla to powazna a nie teatralna zmiana polityki.

                                "Zdrowy rozsądek", "kompromis", "dzielenie się władzą", "doświadczenie" i "znajomość społeczeństwa" (sic!) komuchów to są frazesy żywcem wzięte z Gazety Wyborczej i jego środowiska. Czysta mitologia, kompletnie odklejona od rzeczywistośc i i faktów."

                                Dodajmy jeszcze Polityke Rakowskiego, Pana Tadeusza Mickiewicza Idiote Dostojewskiego czy Elementarz Falskiego (?) bo sa to dziela z ktorych korzystalem by uczyc sie jezyka polskiego. A ze Gazeta Wyborcza ma swoje poglady i tez po polsku pisze wcale mi nie przeszkadza. Nie dlawi mnie nienawisc do Michnika.


                                " Mamy ten konkret - Aleksander Kwaśniewski jako maż opatrznościowy łączący naród. Trochę to "chyba" mnie martwi, myślałem że tu nie ma miejsca na żadne wątpliwości. "Osobowość" swojskiego chłopa, takiego pezetpeerowskiego apratczyka niższego szczebla, co to i disco polo zatańczy i wódeczkę poleje i kiełbaskę z ogórkiem da na zagrychę. Jeśli przez jednoczenie narodu rozumiemy pojednanie się "Chamów" z "Żydami" no to fakt, jedność po lewej stronie rzeczywiście na jakiś czas zapanowała..."

                                Jezyk chlopa panszczyznianego, ale ciesze sie, ze jestesmy zgodni


                                " Ty zapominasz o starej jak świat politycznej zasadzie " dziel i rządź". Jesteś już chyba zbyt duży żeby nadal wierzyć w te bajeczki o jakichś politykach, którzy będą wszystkich łączyć, nawoływać do powszechnej miłości i tolerancji (tzn. nawoływać może będą, ale robić będą dokładnie odwrotnie). Tak się nie prowadzi skutecznie polityki bo to jest kompletnie odrealnione. To jakieś hippisowskie mrzonki o krainie powszechnej szczęśliwości, gdzie wszyscy się kochają, mają kwiaty we włosach i trzymając się za rączki śpiewają radosne kumbaja... Ludzie nie są jednorodną masą, każdy ma swoje poglądy i przekonania i to bardzo często kompletnie odmienne od innych. To jak Ty chcesz "łączyć" ludzi, którzy z definicji są rozłączeni przez wyznawanie sprzecznych ze sobą zasad"


                                Nie glosze milosci blizniego ale zdolnosc do jednoczenia do wspolnych celow. Jakich? Ano dajmy kilka przykladow. Obecnie wszystkich dotyka i jednoczy klimat, walka z pandemia. I chlop panszczyzniany i arystokrata zyja pod jednym niebem, chodza do pracy, chce byc zdrowym itp, itd.

                                " Ważne że zadowala większość."

                                Zgoda

                                "Zdolności do kompromisu"

                                Pozwalajaca na uzyskanie wiekszosci i na administracje kraju.

                                I moj koncowy komentarz. Dlawi Cie nienawisc do czytelnikow GW, do pseudo-inteligentow jak ja i zanim zrozumiesz co ja chce powiedziec i co mi chodzi juz to wiesz i juz oceniasz. Dlaczego? Trudno mi to pojac. Rozmowa to rozmowa i wymiana argumentow. Dla jednych sa one przekonywujace a dla innych nie/ Dlaczego? Bo mamy rozne wychowanie, historia zyciowa, doswiadczenie. I rozmowy z innymi sa zawsze wzbogaceniem. Tzn. szansa wzbogacenia. Bo jak sie kogos co 3 slowo obraza to rzadkie jest, ze chce dalej rozmawiac.

                                Zaczynam rozumiec tête, ktora tez stracila cierpliwosc i chce do dyskusji. Ileaz mozna wysluchiwac wyzwisk?

                                PF
          • polski_francuz Niewspolne mianowniki 01.09.21, 13:40
            sz0k napisał:


            " Wielkie korporacje? Jak te finansowe spod znaku "too big to fail"?"

            Polaroid padl, Alcatel padl, Ericsson padl a Nokia pada, niemieckie koncerny samochodowy drza pod ciosami elektrycznego drwala z poludniowej Afryki...itp, itd. Zadne panstwo nie moze pomagac nieudacznikom.


            "Lista państw, które "zespoliły swoje narody" w jednakowo myślący konglomerat jest zaiste pokaźna: ZSRR, Chiny Ludowe, Kambodża, Niemcy Hitlerowskie, KRLD, możnaby długo wymieniać. Pasmo prawdziwych sukcesów."

            Chiny rosna i staly sie mocarstwem. Rosja padla bo dala sie wyrolowac holywodzkiemu aktorzynie, Niemcy hitlerowskie zawalczyly na dwa fronty...Te kraje i ich historie sie zbyt roznia by je wciagac na sile pod wspolny mianownik.


            " Aż się boję zapytać, ale cóż tam raz kozie śmierć... Wymień kilku przedstawicieli w polskiej polityce co to są od łączenia społeczeństwa."

            Again, liczy sie czas przed czy po zdobyciu wladzy. Przed zdobycie sie gra na jakas grupe spoleczna a po zdobyciu sie laczy cale spoleczenstwo. Przemysl to az do zrozumienia. Jak juz zrozumiesz to przekaz jedemu durakowi co wladze zdobyl.

            PF

            • sz0k Re: Niewspolne mianowniki 01.09.21, 14:32
              polski_francuz napisał:

              > Again, liczy sie czas przed czy po zdobyciu wladzy. Przed zdobycie sie g
              > ra na jakas grupe spoleczna a po zdobyciu sie laczy cale spoleczenstwo. Przemys
              > l to az do zrozumienia. Jak juz zrozumiesz to przekaz jedemu durakowi co wladze
              > zdobyl.

              Oczywiście przekażę jak tylko doczekam się od Ciebie jakichś przykładów, które mógłbym durakowi za wzorce przedstawić. Bo na razie z tym infantylnym wykwitem:

              > Przed zdobycie sie gra na jakas grupe spoleczna a po zdobyciu sie laczy cale spoleczenstwo.

              to mogę co najwyżej do przedszkolaków się zwrócić.
              • polski_francuz Re: Niewspolne mianowniki 01.09.21, 16:07
                sz0k napisał:


                " Oczywiście przekażę jak tylko doczekam się od Ciebie jakichś przykładów, które mógłbym durakowi za wzorce przedstawić. "

                We wrzesniu 1939 roku dwoch sasiadow napadlo na Polske. Kolejny przyklad glupoty politycznej rzadzacych byl 4 lata i 11 miesiecy pozniej.

                PF
                • sz0k Re: Niewspolne mianowniki 01.09.21, 16:36
                  polski_francuz napisał:

                  > sz0k napisał:
                  >
                  >
                  > " Oczywiście przekażę jak tylko doczekam się od Ciebie jakichś przykładów, któr
                  > e mógłbym durakowi za wzorce przedstawić. "
                  >
                  > We wrzesniu 1939 roku dwoch sasiadow napadlo na Polske. Kolejny przyklad glupot
                  > y politycznej rzadzacych byl 4 lata i 11 miesiecy pozniej.

                  A jak tam zbiory rzepaku w tym roku we Francji. Ile kwintali z hektara?
                  • polski_francuz Wkraczajacy rozsadek 01.09.21, 19:49
                    sz0k napisał:


                    " A jak tam zbiory rzepaku w tym roku we Francji. Ile kwintali z hektara?"

                    Traktuje to jako poddanie sie w dyskusji. Nie martw sie poddanych nie traktuje zle. Rozsadek wkracza po swojemu do kazdego lba.

                    Wazne jest by wkraczal i wkroczyl.

                    PF

                      • polski_francuz Trocki pomozcie! 02.09.21, 09:03
                        boomerang napisał:

                        "Czy zbiory lawendy mają większe znaczenie dla ekonomii francuskiej (przemysł perfumeryjny) niż zbiory rzepaku?"

                        Maja, co wiem z wlasnego doswiadczenia. Moje studentki czesto szukaly stazow w "Orealu" bo wiedzialy ze firma rosnie i ma dobre obroty. Z drugiej strony moja corka zrobila staz u mleczarzy i zrozumiala, ze rolnikow dusza posrednicy miedzy wytworcami i domami towarowymi.

                        Ach ten kapitalizm. Trzeba tu Trockiego!

                        PF
                    • sz0k Re: Wkraczajacy rozsadek 02.09.21, 01:08
                      polski_francuz napisał:

                      > sz0k napisał:
                      >
                      >
                      > " [i]A jak tam zbiory rzepaku w tym roku we Francji. Ile kwintali z hektara?"[/
                      > i]
                      >
                      > Traktuje to jako poddanie sie w dyskusji. Nie martw sie poddanych nie traktuje
                      > zle. Rozsadek wkracza po swojemu do kazdego lba.
                      >
                      > Wazne jest by wkraczal i wkroczyl.

                      A u Dinesha co tam? Dzieci nadal chorują?
            • boomerang Re: Niewspolne mianowniki 01.09.21, 14:43
              niemieckie koncerny samochodowy drza pod ciosami elektrycznego drwala z poludniowej Afryki.

              Niezupełnie. Bill Gates kupił sobie elektrycznego Porsche, a nie elektryczną Teslę. Tesla nie weszła nawet do pierwszej 10-tki producentów samochodów pod względem wielkości produkcji, choć pod względem wartości giełdowej jest zdecydowanie na 1-m miejscu. Ma wartość sumy wartości 7-u najwiekszych producentów.
              • polski_francuz Re: Niewspolne mianowniki 01.09.21, 19:58
                boomerang napisał:

                "Tesla nie weszła nawet do pierwszej 10-tki producentów samochodów pod względem wielkości produkcji, choć pod względem wartości giełdowej jest zdecydowanie na 1-m miejscu. Ma wartość sumy wartości 7-u najwiekszych producentów."

                Elektryczny drwal ma jaja i buduje fabyke we wschodnich Niemczech. Lokalna administracja (moze szok tam pracuje?) stara sie jak moze rzucac przeszkody administracyjne. Ale Tusk (oh pardon Musk) prze do przodu.

                Troche sie przyda Niemcom obudzenia z samozadowolenia. Szkoda mo tylko, ze robia to Turcy (Biontech) i Afrykanie (Tesla) a nie Polacy.

                But, what can you do about it?

                PF


                • boomerang Re: Niewspolne mianowniki 01.09.21, 23:08
                  "Troche sie przyda Niemcom obudzenia z samozadowolenia. Szkoda mo tylko, ze robia to Turcy (Biontech) i Afrykanie (Tesla) a nie Polacy."

                  Polacy się wyemancypowali i już nie chcą pracować dla Niemca.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka