Poznałem Generała jakieś dwadzieścia lat temu, kiedy jeszcze był w pełni sił,
choć w podeszłym juz wieku. Wspaniały człowiek... Co więcej mozna dodać...
A dziś szlag mnie trafia, jak czytam wszystkie patetyczne nekrologi w
gazetach - prezydent, premier, ministrowie, lotnicy - wszyscy wielkie słowa
nad Jego trumną wygłaszają. A gdzie byli ci wszyscy krasomówcy, kiedy
umoierał zapomniany, okradziony, sponiewierany? Nie moga powiedzieć "nie
wiedzieliśmy" bo gazety o tym pisały kilkakrotnie...
Najłatwiej jest mówić okrągłe zdania...