Dodaj do ulubionych

"The Daily Telegraph" o generale Skalskim

IP: *.crowley.pl 16.11.04, 09:43
Poznałem Generała jakieś dwadzieścia lat temu, kiedy jeszcze był w pełni sił,
choć w podeszłym juz wieku. Wspaniały człowiek... Co więcej mozna dodać...
A dziś szlag mnie trafia, jak czytam wszystkie patetyczne nekrologi w
gazetach - prezydent, premier, ministrowie, lotnicy - wszyscy wielkie słowa
nad Jego trumną wygłaszają. A gdzie byli ci wszyscy krasomówcy, kiedy
umoierał zapomniany, okradziony, sponiewierany? Nie moga powiedzieć "nie
wiedzieliśmy" bo gazety o tym pisały kilkakrotnie...
Najłatwiej jest mówić okrągłe zdania...
sad
Obserwuj wątek
    • Gość: tom wielki Czlowiek a w Polsce zmarl w nedzy - wstyd IP: *.ikp.kfa-juelich.de 16.11.04, 09:46
      • makary21 Re: wielki Czlowiek a w Polsce zmarl w nedzy - ws 16.11.04, 10:29
        Czytalem wspomniania Skalskiego z Wrzesnia 39. W jedym z fragmentow opisuje on
        akcje przeprowadzona przez polskie lotnictwo w celu wsparcia morale polskiej
        piechoty. Otoz w pierwszych dniach wojny sztab kazal zrobic nalot na wojsko
        niemieckie. I nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie to ze ... wyslano do
        nalotu mysliwece uzbrojone w dwa karabiny a dodatkowo nieopacerzone. Straty
        bylo duze, a piloci stwierdzili ze okazja skutecznego nalotu sie nie powtorzy
        poniewaz Niemcy beda tym razem ostrozniejsci. W glowe zachodzili czemu nie
        wysalo karasi albo losi. Oczywiscie studujac historie mozna zauwazyc jak
        owczesni politycy mowili o bohaterskich zolnierzach poiswiecajacych swoje zycie
        w obronie ojczyzny. Nie dodatli tylko ze nieudacznosc ich postepowania
        doprowadzila ze wielu ginelo w bezsensowych akacjach. Jak widac gen. Skalskiego
        spotkal podobny los jak jego kolegow z formacji 141 (o ile dobrze pamietam)
        armii pomorze. Umarl i po smierci stwierdzono jakkim byl wspanialym
        czlopwiekiem tylko czemu tak pozno. A politycy.. no coz jak widac dalej sie nie
        zmienili.
        • slon2002 szkoda, że tak się starał dla angielskich psów 16.11.04, 11:03
          którzy sprzedali Polskę Stalinowi z kilka butelek gruzińskiego koniaku dla
          alkoholika i notorycznego homoseksualisty W. Churchilla.
          Polacy upamietnili tego męża stanu nazywając każdy brudny kibel W. C. czyli
          inicjałami tego angielskiego zboczeńca.
          • Gość: domix Re: szkoda, że tak się starał dla angielskich psó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 12:18
            Tyle trzeba powiedzieć o tym, że bardziej pamiętają o naszych pilotach
            Anglicy i mają do nich szacunek wsparty wdzięcznością 6-8 sierpnia tego roku
            odbyły się pokazy lotnicze we wiosce Chailey na południu Anglii gdzie w dniu
            inwazji stacjonowało polskie skrzydło mysliwskie (302, 308 i 317 dyw. ). Na
            polach wydzierżawionych od rolników ( rozebrano płoty ) odtworzono pas startowy
            i sprowadzono historyczne samoloty ( 4 Spifire, 2 Hurricane, 2 Mustangi,
            Thunderbolt i wiele innych ).Zaproszono polskich pilotów. Przez dwa dni z
            głośników płynęły relacje o działaniach polskich lotników, spiker wymieniał
            dywizjony, ich walki, zwycięstwa a polskie nazwiska wymieniał prawidłowo.
            Udział wzięło kilkanaście tysięcy widzów i... kilku Polaków. Nie było nikogo z
            oficjeli ze strony Wojsk Lotniczych, Ambasady, rządu... A nglicy nas pamiętają
            i szanują; tym między innymi różnią się od nas olewających własną historię i
            bohaterów!
            • makary21 Re: szkoda, że tak się starał dla angielskich psó 16.11.04, 13:48
              Bu ha ha szanuja? chyba wtedy kiedy mozeby byc dla nich uswietnieniem jakiegos
              malego pikniku lotniczego. Po drugiej wojnie Swiatowej w defiladzie zwyciestwa
              Polacy nie brali wogole udzialu. Co prawda lotnicy RAR odmowili przelotu kiedy
              nie zaproszono Polakow. Ale polscy pilosci zaproszeniu wkoncu odmowili
              poniewaz .. nie zaproszono innych foirmacji wojska polskiego gdyz nie chciano
              narazac sie Stalinowi. Zapomniano ze ORP Orzel bronil; na morzu WB a jego
              zaloga przyplacila to zyciem, Jeden z polskich okretow jako pierwszy nawiazal
              kontakt z Bismarkiem i naprowadzal Angielskie okrrety ze o innych zasugach nie
              wspomne. W 50 lecie bitwy o Anglie tez Polakow nie zaporoszono. A nie
              wyjasniona smierc Sikorskiego? Czemu Anglicy w tej sprawie nie chca oddajnic
              akt? Anglicy szanuja nas kiedy mozemy byc im pomocni czy to 40 roku kiedy
              brakowalo im pilotow czy teraz zeby zarobic na pikniki i zmyc z siebie nieco
              winy po ostatniej ksiazce na temat wkladu polskich zolnierzy w zwyciestwoi nad
              faszyzmem.
      • Gość: nonsensy_polskie Re: A człowiek ZERO - Mazowiecki dostał 10 tys Eur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:12
    • Gość: pytalski Bo one najbardziej działają na Polaków. IP: *.liwest.at 16.11.04, 11:08
      Zapewniają poparcie, głosy, stanowiska.
      To kto jest właściwie temu winien?
    • Gość: fatso Re: "The Daily Telegraph" o generale Skalskim IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 16.11.04, 13:01
      Mialem wtedy cos okolo 10 lat.
      Rok 1957, Kpt czy tez juz mjr naowczas Skalski,
      swiezo wypuszczony z Wronek, wyglosil odczyt w bydgoskim Domu Kultury i Sztuki.
      Po wykladzie ustawilem sie z moja ksiazeczka Tygrysa pt Cyrk Skalskiego po
      autograf. Niestety, nie dostalem. Przede mna w kolejce do Bohatera stala smutna
      kobieta w czerni. Przedstawila sie jako matka poleglego kolegi. No i Skalski
      rzucil sie ja po rekach calowac i dla dzieci juz nie mial czasu.
      Smutne, ze teraz zdechl jak pies w przytulku. W ogole mial chyba cos nie w
      porzadku z glowa: wrocil do Polski z Anglii niemal pod stryczek, byl
      patologicznym antysemita, popieral Leppera. Przelecial za mlodu wiele pieknych
      kobiet ale nie znalazl sobie rozsadnej zony na starosc. Tragedia pomylek!
      • makary21 Re: "The Daily Telegraph" o generale Skalskim 16.11.04, 13:19
        No coz rozumiem rozgoryczenie z podody braku autografu szkoda oczywiscie.
        Nie wiem czy mial cos z glowa. Lepperra nie lubie, jednak on czasami mowi
        prawde chociaz nie proponuje nic w zamian, broni tych o ktorych wiekszosc
        zapomniala (przynajmiej broni slowem bo z czynem to chyba gorzej). Na scenie
        politycznej nie widze partii godnej wladzy. Praktycznie kazda ma cos na
        sumieniu a co gforsza prawie zadna nie potrafila szybko i skutecznie wyciagnac
        wnioskow w stosunku do winnych (to na marginesie przynajezoosci partyjnej.)
        Skalski wrocil do Polski bo jak sam okreslal kochal tek kraj taki czy inny Znam
        wielu ktorzy wrocili tez sa nienormalni? moze dzieki nim takim jak Skalski
        zachowalismy chociaz resztki moralnosci i mozemy sie odniesc do jakis postaw.
        Ze byl antysemita? no co nie kazdy jest idealny. Co do zony wez pod uwage ze
        przed wojna pilotm WP nie wolno bylo miec zon (przeczytaj sobie chociaz
        wspomnienia Skalskiego dotyczace 39 roku znajdziesz tam ta informacje) wiec
        wybral sluzbe w lotnictwie niz rodzine. Potem kiedy juz w wyszedl z wiezienia
        mial ponad 40 lat i podobno wrocil rowniez czesciowo do lotnicta. Przypuszczam
        ze ciezko byloby znalesc komus takiemu zone, ktora by zrozumiala jeego
        wszystkie doswiadczenia.
        • Gość: fatso Re: "The Daily Telegraph" o generale Skalskim IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 16.11.04, 14:11
          Kol.Makary, moj zal jest tym wiekszy ze znam dwa przypadki z autopsji,
          gdzie sie zycie pilota potoczylo inaczej.
          Moj przyszywany "wujek"- Stanislaw Lewek,spotkalem go tylko raz w zyciu.
          Nocne bombowce, pilot dwa razy zestrzelony i przezyl. Zmarl bodajze w
          Sopocie,zonaty, mial corke.

          Pilot Malinowski, rzekomo nauczal pilotazu wyz wym Skalskiego. To on wlasnie
          dokonal udanego nalotu na Niemcow w Prusach, Wrzesien 1939. Gdy poznalem faceta
          to mial on wielki dom w Croydon pod Londynem. Mial bratanice z ktora pragnal
          mnie ozenic. Z ozenku nic nie wyszlo ale jestem przekonany ze kobitka ta nie
          dala staremu zdechnac pod plotem. Zreszta gdyby nawet probowala to nie dalaby
          skrzywdzic czlowieka nasza Krolowa.

          A oto dowod: wojna jaruzelska, rok 1983. Spotkalem zawodowo 84-letniego
          staruszka. W czasie wojny sierzant sluzby naziemnej RAF. Wrocil do W-wy i
          zamieszkal u syna. No i wybucha wojna jaruzelska, do dziadka zajezdza raz i
          drugi czlowiek z brytyjskiego konsulatu. Sierzant Krolewskich Sil Lotniczych,
          bohater Battle of Britain, nie ma nic w lodowce? W domu staruszkowi zimno?
          Pakowac walizki! Na lotnisku Heathrow juz czekala na dziadka karetka pogotowia,
          zawiozla do Hemel Hempstead i wygodnego domu dla weteranow gdzie zawsze jest
          cieplo, potrawy do wyboru a na wety ktos przyjdzie i zagra na elektronicznych
          organach.

          A glupola Skalskiego okradli i pozwolili zdechnac niemal pod plotem nie jego
          mityczni wrogowie- Zydzi ale swojskie swinskie ryje- Polacy.
          • Gość: domix Re: "The Daily Telegraph" o generale Skalskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 15:32
            Niewątpliwie ludzkie losy po wojnie potoczyly się różnie i każdy z nas może dać
            na to stosowne przykłady. Zapewne wielu byłym żołnierzom bezpośrednio po wojnie
            nie było lekko i to niezależnie od kraju z którego pochodzili i w którym
            mieszkali. Nie należy zapominać, ze wielu z tych młodych męższczyzn nie miało
            żadnego zawodu ( oprócz żołnierstwa ) i dla odbudowującej się powojennej
            gospodarki nie byli szczególnie atrakcyjni. Linie lotnicze dopiero raczkowały,
            podobnie transport lotniczy. Dodatkowo Polacy byli ciężko sfrustrowani sytuają
            w kraju. Marzyli o Polsce a nie mogli do Niej wrócić, Ci którzy wrócili i
            wpadli (wcześniej czy później ) w łapy NKWD lub UB byli dowodem na decyzję:
            pozosać za granicą. Jednak z czasem wszystko zaczęło się normalizować, wojna
            odchodziła w przeszłość, ludzie zaczynali żyć, pracować, starzeć się.
            Wyjaśnialy się także meandry historii. I nigdy Aglicy nie utrzymywali, że
            Polacy nie brali udziału w obronie Anglii lub, że ich wkład był nieistotny. Już
            w filmie "Bitwa o Anglę" pokazni byli polscy piloci, (natomiast jakoś nie mogę
            sobie przypomnieć radzieckiego filmu z Polakami w roli aliantów ZSRR). W każdym
            razie od kilkudziesięciu lat weterani niezależnie od swojej narodowości
            otaczani są opieką- jeśli jej potrzebują. W Polsce, gdzie dzisiaj wszystko
            przelicza się na pieniądze, bohaterstwo ( zwłaszcza przeszłe ) nie ma ceny (
            niestety nie oznacza to, że jest bezcenne ), a weterani to kolejny klopot.
            Potrzeba jeszcze sporo czasu i mądrych ludzi aby odbudować w Polakch patriotyzm
            i szacunek dla ludzi, którzy za nich kiedyś nadstawiali głowę. I tracili
            młodość, często miłość a prawie zawsze zdrowie.
          • Gość: zygfryd Re: "The Daily Telegraph" o generale Skalskim IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 16.11.04, 16:02
            k...wa tak bylo.
            • Gość: domix Re: "The Daily Telegraph" o generale Skalskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 19:28
              I także od nas zależy czy to się zmieni i kiedy.
    • szczurbiurowy Re: "The Daily Telegraph" o generale Skalskim 16.11.04, 13:26
      tak RP nr 3 dba o boihaterów Polski niepodległej
      • Gość: # Re: "The Daily Telegraph" o generale Skalskim IP: *.finemedia.pl 16.11.04, 16:01
        Rok 1957.Mjr naowczas Skalski, swiezo wypuszczony z Wronek...Smutne, ze teraz
        zdechl jak pies w przytulku. W ogole mial chyba cos nie w
        porzadku z glowa: wrocil do Polski z Anglii niemal pod stryczek, byl
        patologicznym antysemita, popieral Leppera. ...
        A glupola Skalskiego okradli i pozwolili zdechnac niemal pod plotem nie jego
        mityczni wrogowie- Zydzi ale swojskie swinskie ryje- Polacy.
        ------------------

        Tyle masz lat i nie wiesz co było do 1957 roku?
        Nie wiesz kto skazywał na karę smierci( m. in. i jego) w sfingowanych procesach?
        Nie znasz Fejginów, Różańskich, Bermanów, Swiatłów, Humerów i wielu innych?
        Dziwię się , że się mu dziwisz tej "patologii".
        Ciekaw byłbym kim byłbys po jego doswiadczeniach.

        • Gość: fatso Re: "The Daily Telegraph" o generale Skalskim IP: *.friaco.access.uk.tiscali.com 16.11.04, 16:25
          Nie zaprzeczam, ze Skalskiego mogl torturowac jakis Zyd z Informacji.
          Tym niemniej jest cos co sie nazywa fachowo "zaleganiem afektu".
          Minelo 50 lat prawie, Zyd z Informacji dawno juz gryzie ziemie.
          Nalezalo sie lepiej przyjrzec Swinskim Ryjom lokalnej, slowianskiej
          proweniencji. A ten stary kutas nic tylko do tych Lepperow i innych
          takich smych parobasow sie kleil.
          BTW. wlasnie przeczytalem w londynskiej Daily Mail artykul jak to zle traktowali
          Anglicy swoich lotnikow bombowcow, gdy im wysiadly nerwy. Wariaci mieli dobrze,
          szli do specjalnego szpitala w zamku, 1/3 wracal do sluzby. Gorzej z tymi co juz
          po prostu dluzej nie mogli zyc ze swiadomoscia, ze lada moment moga zginac.
          Nie, ich nie rozstrzeliwano jak by to zrobil dobry politruk sowiecki.
          Gorzej! Odsylano biedakow jako LMF(lacking in moral fibre) gdzies na tyly do
          obslugi latryn.
          • Gość: nieznany Re: minęło 50 lat, a Żydy dalej siedzą na stanowis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:23
            Michnik jest naczelnym, Towarzycho Wyborcze siedzi w Agorze, Urban też zarzadza,
            Mazowiecki grubą kreską zgnoił Polskę, Stolzman prezydentem itd, itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka