Dodaj do ulubionych

protest podczas parady homoseksualistow w Warszawi

IP: *.chello.pl 02.05.02, 18:27
Przeciwko publicznemu manifestowaniu swojego zboczenia protetowało
Stowarzyszenie Konserwatywno Liberalne KoLiber ... krzycząc "rób to w domu po
kryjomu"...
Proszę nie zmuszać większosci społeczeństwa w tym dzieci do
patrzenia na te monstra!!! (co po niektorzy homoseksualisci wygladali istotnie
jak potwory)
(Czy ktoś wam włazi do sypialni i sprawdza z kim śpicie?)

PS: Marszami tylkko zniechęcacie do siebie społeczeństwo!!!

Obserwuj wątek
    • Gość: wild i dlatego... IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 02.05.02, 18:33
      WOLNOŚĆ SŁOWA TO KWESTIA WŁASNOŚCI

      Na pierwszy rzut oka wolność do wypowiadania się i wolność do niesłuchania wydają
      się wchodzić ze sobą w konflikt. Co, jeśli A chce mówić do B, ale B nie chce
      słuchać A? Rozwiązaniem wszelkich takich problemów jest prywatna własność. Jeśli
      A jest w domu B, to B może zażądać, żeby A wyszedł lub się zamknął. Jeśli B jest
      w domu A, wtedy musi wyjść lub zostać słuchając A. Jeśli A przemawia w sali,
      której właściciel pozwolił, by była ona używana w tym celu, to B wolno wyjść lub
      zostać, ale nie zagłuszyć A.

      Czasami sugeruje się, że wolność słowa może być naruszana przez np. właściciela
      gazety. Jest to niezrozumienie znaczenia wolności w sensie społecznym.
      Jakakolwiek gazeta musi wybierać i odrzucać większość materiałów, które mogłyby
      być drukowane. Mało prawdopodobne, by "Daily Telegraph" drukował panegiryki na
      cześć Kuby Fidela Castro. Dziennikarz, który czuje pociąg do ich pisania, może
      zwrócić się o pracę w "Tribune". Oczywiście, czytelnicy gazety mogą woleć, żeby w
      gazecie było szerokie spektrum poglądów i mogą nie lubić arbitralnych
      interwencji. Ale nie mają oni do tego żadnego "prawa". Mają po prostu prawo
      przestać kupować tę gazetę, jeśli tego nie lubią. Wolność słowa absolutnie
      wymaga, żeby właściciel gazety miał swobodę "cenzurowania" jej zawartości w taki
      sposób, w jaki chce.

      W celu pogodzenia naszej wolności wypowiedzi z naszym prawem do tego, by przekaz
      nie był nam narzucany, wolnościowcy postulują całkowite odpaństwowienie ulic,
      dróg i miejsc publicznych. To, czy w oknach sklepu mają być przedstawiani nadzy
      ludzie w interesujących pozycjach, jest sprawą właściciela sklepu. Ale jeśli
      okaże się, że jest istotny popyt na ulice, na których jest zagwarantowany brak
      takich widoków, właściciele ulic w pewnych rejonach zawrą porozumienie z
      właścicielami sklepów, aby zapobiec takim wystawom. Właściciele ulic będą także
      regulować sprawę plakatów, mówców ulicznych, demonstracji, pikiet i oflagowania w
      szczególne dni. Nie ma powodu przypuszczać, że wszyscy z nich przyjmą w stosunku
      do jakiejś z tych działalności tę samą politykę.

      David Ramsay Steele


      www.libertarianizm.pl/
      • Gość: Powron Re: i dlatego... IP: *.chello.pl 02.05.02, 18:36
        w tej kwestii zdania w KoLibrze są podzielone...
        Oczywiscie mamy "skrzydełko" libertarianskie ale jako organizacja nie
        odzegnujemy się od konserwatyzmu w kwestiach moralnych - z walką z moralnym
        leseferyzmem włącznie
        • Gość: wild Re: i dlatego... IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 02.05.02, 18:37
          Gość portalu: Powron napisał(a):

          > w tej kwestii zdania w KoLibrze są podzielone...
          > Oczywiscie mamy "skrzydełko" libertarianskie ale jako organizacja nie
          > odzegnujemy się od konserwatyzmu w kwestiach moralnych - z walką z moralnym
          > leseferyzmem włącznie

          oj tu tylko chodzi o ulice! smile
          • Gość: Powron tak IP: *.chello.pl 02.05.02, 21:23
            zgadzam się, że ulice powinny być prywatne, ale nie mozna tam robić
            wszystkiego!!!
            Np. wieszać obscenicznych plakatow, przeprowadzać tego typu manifestacji...
            szczegolnie jesli chodzi o centrum miasta!!!
            SeX shopy, burdele, niech stoją sobie poza jego obrębem tam też niech się
            odbywają manify...
            • Gość: Blong wolnosc ograniczona IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 02.05.02, 21:27
              co bedzie nastepnym liberalnym ograniczeniem ?
              • Gość: wild wolnosc ograniczona IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 02.05.02, 21:37
                Gość portalu: Blong napisał(a):

                > co bedzie nastepnym liberalnym ograniczeniem ?

                banan z Kostaryki? smile
            • Gość: wild Re: tak IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 02.05.02, 21:34
              Gość portalu: Powron napisał(a):

              > zgadzam się, że ulice powinny być prywatne, ale nie mozna tam robić
              > wszystkiego!!!
              > Np. wieszać obscenicznych plakatow, przeprowadzać tego typu manifestacji...
              > szczegolnie jesli chodzi o centrum miasta!!!
              > SeX shopy, burdele, niech stoją sobie poza jego obrębem tam też niech się
              > odbywają manify...

              to zależy od włascicieli ulic! smile tak jak w domu może wieszać na scianie co
              zechce? to jest najszybszy sposób na uporządkownie "manif" i "przedstawien"
              jak myślisz czy w wolnych migracjach miedzy dzielnicami powstałyby dzielnice
              ortodoksów heterosiów homosiów itd?
              • Gość: Powron Re: tak IP: *.chello.pl 02.05.02, 21:49
                Moje osobiste zdanie jest takie, że np. pisma pornograficzne jeśli już mają być
                sprzedawane w kioskach to tylko w czarnej folii...
                Jest kilka rożnic pomiędzy Libertarianami a konserwatywnymi liberałami...

                • Gość: wild Re: tak IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 02.05.02, 22:02
                  Gość portalu: Powron napisał(a):

                  > Moje osobiste zdanie jest takie, że np. pisma pornograficzne jeśli już mają być
                  >
                  > sprzedawane w kioskach to tylko w czarnej folii...
                  > Jest kilka rożnic pomiędzy Libertarianami a konserwatywnymi liberałami...

                  no chyba żeby powiększyć zainteresowanie i pobudzić erotyzm ciekawskich...
                  z drugiej strony można to wytłumaczyć jako "troske o życie seksualne ludzi by
                  chciało sie im rozmnażac bo nawet przy kilogramie wiagry im nie staje"
                  (wątpliwie) smile


                  PS. a co z internetem?? smile

                  taką "gazete" można skopiować i wrzucić na serwer z wszelakim obrazkami, jak
                  myślisz czy bedzie potrzeba używać folii gdy wszystko bedzie leżec w necie? smile)

                  • Gość: Powron Re: tak IP: *.chello.pl 03.05.02, 08:26
                    Wiesz... internet też można pod tym kątem ograniczyć... na prawdę tyle
                    obrzydliwości można znaleźć. (zajmuja się tym odpowiednie słuzby)
                    Są pewne granice ktorych nie wolno czlowiekowi przekraczać...
                    I tak najważniejsze jest obniżenie podatkow, reprywatyzacja, prywatyzacja
                    państwowwych przesiębiorstw, zezwolenie na posiadanie broni itd....
                    Potrem to już można sobie polemizować - obyśmy doczekali takich czasów smile
                    PS żebyśmy mieli tylko tkaie problemy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka