Dodaj do ulubionych

NIE-KATOLICY W POLSCE

04.06.01, 14:54
Do katolików:
Co o nich wiecie? Czy ich tolerujecie? Czy macie znajomych nie-katolików? Jakie
jest, a jakie winno być ich miejsce w Polsce?
Do nie-katolików:
Czy katolicy są tolerancyjni wobec innowierców? Jak się czujecie w katolickim
społeczeństwie? Kim jest dla Was Jan Paweł II? Czy często spotykacie się z
utożsamianiem pojęć "Polak" i "katolik:, czy to Was irytuje?
Obserwuj wątek
    • Gość: sl45 Re: NIE-KATOLICY W POLSCE IP: *.nationale.com.pl 04.06.01, 15:42
      Twoje pytania juz są tendencyjne.
      Pytasz katolików: czy tolerujecie nie-katolików?
      OK, b. dobre pytanie.
      Pytasz nie-katolików: Czy katolicy są dla was tolerancyjni?
      Toż to to samo pytanie jw., tylko z drugiej strony.
      Może warto byłoby postawić pytanie vice-versa nie-katolikom:
      Czy tolerujecie katolików? Czy szanujecie ich uczucia religijne?
      To drugie pytanie szczególnie aktualne na tym portalu.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • mq Re: NIE-KATOLICY W POLSCE 04.06.01, 15:58
        Pytania - tendencyjne, czy nie - spełniły swe zadanie. Miały wywołac dyskusję i
        wywołały.
        Sformułuj swoje.
        Chyba jednak popadasz w schizofernię sądząc, że w kraju, gdzie 95% stanowią
        katolicy, 5-procentowa mniejszość uciska większość i prowadzi politykę
        amtykatolicką.
        Może uściślijmy. Temat: "Nie-katolicy w Polsce" nie pytam o Żydów, bo to temt
        rzeka, który budzi nie potrzebne emocje i rozbudza uśpione upiory. Co drugi tek
        jest o Zydach.
        Może przypomnę, że w Polsce poza 5-10 tys. Żydów mieszka ok. 0,5 mln
        prawosławnych, kilkaset tysięcy grekokatolików, 100.000 świadków Jehowy, 70.000
        luteran, a także kalwiniści, polskokatolicy, karaimowie, muzułmanie i inni. I o
        nich chce dyskutować...
        • Gość: ochman Re: NIE-KATOLICY W POLSCE IP: 194.203.162.* 04.06.01, 16:22
          a co z ateistami?
        • Gość: sl45 Re: NIE-KATOLICY W POLSCE IP: *.nationale.com.pl 04.06.01, 16:25
          1. Co to jest schizofernia?
          2. Jak zacząłem dyskusję- tak kończę. Nie życzę sobie aluzji "schzofernicznych"
          z Twojej strony (cokolwiek one znaczą).
          • mq Re: NIE-KATOLICY W POLSCE (do SL15) 08.06.01, 15:43
            SL, czepiasz się mego czeskiego błędu. OK. Sorry, jeśli cię uraziłem, sięgnąłem
            po prostu po język polskich polityków.
            Może teraz przejdziemy do rzeczowej dyskusji ?
            Chodzi o DYSKUSJĘ na zadany temat, nie o wytykanie błędów w zadanych pytaniach.
            SL ! To tak jakbyś rozpoczął wątek pt.: Słoń a sprawa polska i zadał pytanie,
            czy Polacy kochają słonie. A ja zamist rozpocząć dyskusję,
            rzuciłbym: "Dlaczego pytasz, czy Polacy kochają słonie,zapytaj, jak Polacy
            czują się wśród słoni" i "Dlaczego słoń a sprawa polska, a nie karibu a sprawa
            szwedzka !"

            PS. Nie-katolicy, czyli ateisci też
      • luzer Re: Do sl45 08.06.01, 17:59
        Gość portalu: sl45 napisał(a):

        > Może warto byłoby postawić pytanie vice-versa nie-katolikom:
        > Czy tolerujecie katolików?

        Baardzo dobre pytanie. To tak, jakby zapytać przedszkolaka czy toleruje
        licealistów.

        > Czy szanujecie ich uczucia religijne?
        > To pytanie szczególnie aktualne na tym portalu.

        A mnie się wydaje, że pytanie o tolerancję mniejszości wobec przygniatajacej
        większości, ma znaczenie raczej drugorzędne, natomiast vice versa - już nie.

        Pozdrawiam.

        • mq Re: Do sl45 22.06.01, 12:19
          zgadzam się
    • Gość: Bra Polak=Katolik IP: *.csc.dk 08.06.01, 18:02
      Prawdziwy Polak musi byc Katolikiem i kochac Matke Boska Czestochowska. Musi
      takze miec w ogrodku krzyz albo przynajmnie figure Naswietszej Panienki.

      Inni, won z Polski!
      • luzer Re: Polak=Katolik 08.06.01, 18:05
        Gość portalu: Bra napisał(a):

        > Prawdziwy Polak musi byc Katolikiem i kochac Matke Boska Czestochowska. Musi
        > takze miec w ogrodku krzyz albo przynajmnie figure Naswietszej Panienki.
        >
        > Inni, won z Polski!

        Tak, tak! A jak nie ma ogródka, to ma ogólnie przechlapane i też - won! Albo
        nawet, jak ma ogródek, a w nim tylko krasnala...

      • Gość: gibki Re: Polak=Czlowiek IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 08.06.01, 19:38
        Ja zamiast najswietszej wole miec swoja panienke,
        zamiast krzyza bardziej mi sie podoba np plakat pokemona ;-P
        a co do wiary i tego czy ja jako ateista spotykam się z nietolerancja to widac
        po poscie Bra,
        oby mniej takich idiotow lub ich do afganistanu co by sie posprzeczali z
        talibami ktory bog jest prawdziwy

        i .
        • luzer Re: Polak=ponurak?? 08.06.01, 22:41
          Gość portalu: gibki napisał(a):

          > Ja zamiast najswietszej wole miec swoja panienke,
          > zamiast krzyza bardziej mi sie podoba np plakat pokemona ;-P
          > a co do wiary i tego czy ja jako ateista spotykam się z nietolerancja to widac
          > po poscie Bra,
          > oby mniej takich idiotow lub ich do afganistanu co by sie posprzeczali z
          > talibami ktory bog jest prawdziwy
          >
          > i .

          Coś ty, Gibki, Bra sobie jaja robi, a ty taki sieriozny?...
        • Gość: TEREK Panienka dla bezwyznaniowca !!! IP: *.chello.pl 08.06.01, 23:57
          Gibki, co do panienki - zgoda, świetny pomysł. Ale, ale, jak ja to wytłumaczę
          swojej żonie???

          A poza tym lepiej być bezwyznaniowcem (to nie to samo co ateista) i człowiek
          nie łamie sobie głowy: jam katolik, żyd, protestant .... i jaka jest moja
          relacja do Papieża? Przy takim podejściu o ile problemów mniej do rozwiązania w
          życiu!

        • Gość: Talib Re: Polak=Czlowiek IP: 216.172.6.* 23.06.01, 00:00
          Gość portalu: gibki napisał(a):

          > Ja zamiast najswietszej wole miec swoja panienke,
          > zamiast krzyza bardziej mi sie podoba np plakat pokemona ;-P
          > a co do wiary i tego czy ja jako ateista spotykam się z nietolerancja to widac
          > po poscie Bra,
          > oby mniej takich idiotow lub ich do afganistanu co by sie posprzeczali z
          > talibami ktory bog jest prawdziwy
          >
          > i .

          My sie nie sprzeczamy. My obcinamy glowy bo wiemy ktora religia jest prawdziwa.
      • mq Re: Polak=Katolik 22.06.01, 12:23
        To był żart ... mam nadzieję !
    • Gość: mq Re: POLECAM IP: 192.168.22.* / *.ipartners.pl 22.06.01, 12:46
      Wszystkim KRZEWICIELOM IDEI POLAKA-KATOLIKA polecam
      doskonały artykuł profesora Tazbira z 21.06.01 (chyba
      pod tytułem: Krótka historia Polaka - Katolika.
      ****
      A co do nie-katolików w Polsce ... Otóż (poza Forum -
      Gazety) nigdy nie spotkałem się z nietolerancją
      katolików wobec nie-katolików, a raczej z
      zaciekawieniem i pytaniami, jaka jest różnica między
      religią katolicką a moją (z urodzenia jestem
      luteraninem, czy jak kto woli: ewangelikiem; a
      faktycznie niedowiarkiem smile ). Zdarzało się, często,
      iż rozmówcy mówili: "To macie lepiej", szczególnie w
      odniesieniu do spowiedzi i celibatu. Na Śląsku gdzie
      wiara katolicka jest bardzo mocna, katolicy są otwarci
      i nowocześni, tym bardziej, że pod bokiem mają
      luterański Śląsk Cieszyński. Tam zaś współżycie wiar
      jest modelowe. Nie ma zadrażnień takich jak w
      Przemyślu. Może wynika to z faktu, że prawosławni i
      grekokatolicy to nie-Polacy, natomiast śląski
      ewnagelik to jednak Polak (pamiętam opowieści
      starszych ludzi, jak to w dzieciństwie luteranie z
      katolikami toczyli podwórkowe wojny z małymi żydami).
      Tam, na Śląsku Cieszyńskim ekumenizm to nietylko
      słowo, wspólne nabożeństwa to prawie codzienność.
      Jedyne co może "kłuć" nie-katolików, to ostentacyjny
      katolicyzm w TV, afiszowanie się swą wiarą przez wielu
      polityków (a wiara to w końcu, coś bardzo
      osobistego),zbyt bliskie związki Kościoła z polityką i
      czynienie ze świąt i uroczystości państwowych
      uroczystości katolickich. A przecież katolicyzm nie
      jest religią państwową.
      ... i skąd się biorą niektóre z wypowiedzi na Forum ?
      • Gość: jerry44 Re: POLECAM IP: *.karen.com.pl 22.06.01, 13:04
        Gość portalu: mq napisał(a):

        > Wszystkim KRZEWICIELOM IDEI POLAKA-KATOLIKA polecam
        > doskonały artykuł profesora Tazbira z 21.06.01 (chyba
        > pod tytułem: Krótka historia Polaka - Katolika.
        > ****
        > A co do nie-katolików w Polsce ... Otóż (poza Forum -
        > Gazety) nigdy nie spotkałem się z nietolerancją
        > katolików wobec nie-katolików, a raczej z
        > zaciekawieniem i pytaniami, jaka jest różnica między
        > religią katolicką a moją (z urodzenia jestem
        > luteraninem, czy jak kto woli: ewangelikiem; a
        > faktycznie niedowiarkiem smile ). Zdarzało się, często,
        > iż rozmówcy mówili: "To macie lepiej", szczególnie w
        > odniesieniu do spowiedzi i celibatu. Na Śląsku gdzie
        > wiara katolicka jest bardzo mocna, katolicy są otwarci
        > i nowocześni, tym bardziej, że pod bokiem mają
        > luterański Śląsk Cieszyński. Tam zaś współżycie wiar
        > jest modelowe. Nie ma zadrażnień takich jak w
        > Przemyślu. Może wynika to z faktu, że prawosławni i
        > grekokatolicy to nie-Polacy, natomiast śląski
        > ewnagelik to jednak Polak (pamiętam opowieści
        > starszych ludzi, jak to w dzieciństwie luteranie z
        > katolikami toczyli podwórkowe wojny z małymi żydami).
        > Tam, na Śląsku Cieszyńskim ekumenizm to nietylko
        > słowo, wspólne nabożeństwa to prawie codzienność.
        > Jedyne co może "kłuć" nie-katolików, to ostentacyjny
        > katolicyzm w TV, afiszowanie się swą wiarą przez wielu
        > polityków (a wiara to w końcu, coś bardzo
        > osobistego),zbyt bliskie związki Kościoła z polityką i
        > czynienie ze świąt i uroczystości państwowych
        > uroczystości katolickich. A przecież katolicyzm nie
        > jest religią państwową.
        > ... i skąd się biorą niektóre z wypowiedzi na Forum ?

        Witaj
        Spróbuję Ci odpowiedzieć skąd się biorą
        Sporej grupie uczestników Forum myli się lolejność .
        Prawidłowa : czytać (zdobywać wiedzę), myśleć , mówić
        Tu czesto spotykana: mówić ,mówić , mówić

        Pozdrowienia , jerry

        • Gość: lilith Re: POLECAM do mq i nie tylko IP: *.nik.gov.pl 22.06.01, 14:22
          Nie spotkałam sie z jakimiś WIĘKSZYMI przejawami
          nietolerancji. Co najwyżej z traktowaniem troche na
          zasadzie "zwierzątka w ZOO".
          Pozdrowienia dla wspólwyznawcy mq, katolików i
          róznowierców.
    • Gość: Symeon Re: NIE-KATOLIk IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.01, 00:00
      mq napisał(a):
      > Do nie-katolików:
      > Czy katolicy są tolerancyjni wobec innowierców?

      Z tą tolerancją bywa różnie. Polega ona raczej na tym, że w Polsce rzadko kto ma
      odwagę powiedzieć w oczy, co myśli. Stąd publicznie mówi się grzeczności, a
      obmawia się za plecami.
      Poza tym porażająca jest ignorancja naszego społeczeństwa. Nie mówię tu o jakiejś
      głębokiej wiedzy czy znajomości różnych nowych ruchów religijnych, ale o
      powierzchownej chociaż znajomości kościołów chrześcijańskich, które sa w Polsce
      od wieków. Przecież dla przeciętnego rzymsko-katolika prawosławny i greko-katolik
      to jedno i to samo. A kto rozróżni luteranina od kalwina? Ostatnio, dzięki
      Buzkowi i Małyszowi ludzie zaczęli kontaktować, że istnieje coś takiego, jak
      "ewangelik", co zresztą jest właśnie pewnym skrótowym terminem, oznaczającym
      protestanta w ogóle.

      Jak się czujecie w katolickim społeczeństwie?

      NIe wiem jak czują się inni - ja czuję się dobrze. Bycie mniejszością to
      niesamowite wyzwanie i mobilizacja. Trzeba zadawać sobie pytanie: dlaczego jestem
      inny i czy warto być innym.
      Byłem w Stanach. Tam nawet katolicy upodabniją się do protestantów, a bycie
      protestantem jest czymś oczywistym. To rozleniwia i wiara przestaje być takim
      wyzwaniem.


      Kim jest dla Was Jan Paweł II?

      Nikim. Tym kim dla katolika naczelny rabin Jerozolimy albo Wielki Mufti. Stąd
      denerwuje, gdy każdy dziennik zaczyna się tym, co papież jadł na śniadanie. Nie
      zrozumcie mnie źle, nie chodzi o niechęć - to bardzo miły staruszek - ale o
      przesyt. A pewne wyrazy czci dla niego dawno już przekroczyły granice
      bałwochwalstwa.

      Czy często spotykacie się z utożsamianiem pojęć "Polak" i "katolik:, czy to Was
      irytuje?

      Czy często? Poczytaj "Wyborczą". To podobno jest dziennik propagujący rozdział
      kościoła od państwa i zróżnicowanie światopoglądowe. Tymczasem weź jakikolwiek
      artykuł, wywiad itp. dotyczący kościoła rzymskokatoliczkiego - zawsze będzie tam
      występował "Kościół". Bez żadnego określenia, bo jak wszyscy wiemy w Polsce jest
      tylko jeden Kościół. Przed 89r. pisało się "Partia" i też wszyscy rozumieli, że
      chodzi o PZPR.
      Jeśli więc tak się zachowuje opiniotwórczy dziennik, mający ambicje niezależności
      światopoglądowej, to czego chcieć od ludu?

      • miriamfirst Re: POZDROWIENIA DLA BRA! 24.06.01, 00:00
        Symeonie! jakiez wstrząsające są Twe obserwacje poczynione w Stanach! I jaka
        prosta cudownie odpowiedź na żywotne pytanie "kim jest dla was papież". Nikim.
        Dobrze, że to rozwinąłeś. Mogliby się niektórzy forumieńczycy rzucic na Ciebie
        i wgryźć Ci się w tetnicę szyjną na przykład. Pozdrawiam Cię - Miriam. Sorki za
        nieadekwatne re smile
        • Gość: witek Re: POZDROWIENIA DLA BRA! IP: 62.179.17.* 25.06.01, 00:00
          Do Symeona i Miriamfirst
          Myślę, że nie macie racji. Dla rozsądnego i żyjącego przyjażnie ze swymi
          sąsiadami chrześcijanina, mieszkającego wśród Żydów lub Arabów, Naczelny Rabin
          lub Wielki Mufti z pewnością nie są nikim.W Polsce Papież Jan Paweł II jest
          kimś nie tylko dla katolików. Odegrał nasz Papież ogromną rolę w czasie gdy nie
          mogliśmy już żyć w "demokracji socjalistycznej"/nie mając nadziei na zmiany/.
          Teraz też jest jedyną Osoba, która wyrażnie ignoruje postacie pokroju prałata z
          Gdańska czy dyrektora z Torunia. On też, pokazuje nam wszystkim jak powinniśmy
          z sobą rozmawiać. Chociaż z tych powodów, dla nikogo z Europy Centralnej i
          Wschodniej nie może być nikim. Pozdrawiam serdecznie. Witek
        • Gość: Sas POZDROWIENIA DLA MIRIAM- & - ZYCZLIWYCH IP: *.POOL.ESR.SJO.wwc.com 30.06.01, 20:36
          miriamfirst napisał(a):

          > Symeonie! jakiez wstrząsające są Twe obserwacje poczynione w Stanach! I jaka
          > prosta cudownie odpowiedź na żywotne pytanie "kim jest dla was papież". Nikim.
          > Dobrze, że to rozwinąłeś. Mogliby się niektórzy forumieńczycy rzucic na Ciebie
          > i wgryźć Ci się w tetnicę szyjną na przykład. Pozdrawiam Cię - Miriam. Sorki za
          >
          > nieadekwatne re smile

          Brawo Miriam......
          Jak to czasami dobrze jest stanac z boku i obserwowac sytuacje,mozna dokladniej
          poznac tendencje poszczegolnych osob.
          Czytajac Twoje posty Miriam, mozna odczuc szczerosc i dobroc w pelnym tego slowa
          znaczeniu.
          Ale widac jest to gra czasu(chcialbym sie mylic),skoro krytyka chrzescijanstwa
          daje Ci tyle zadowolenia i satysfakcji.
          Pamietam rozgozala walke na temat talmudu,pamietam jak dzielnie walczylas w
          obronie wlasnej religi,pamietam jak staralas sie przemowic dobrocia , do
          natretnych i aroganckich wypowiedzi pewnych oszolomow i nie tylko.
          Czy wtedy tez mialas w sercu, to co dajesz odczuc dzisiaj?
          Coz tak wstrzasajacego jest w obserwacjach Symeonie, mysle ze podobne
          wstrzasajace obserwacje mozna poczynic podczas wizyty w Izraelu(czy nie?).
          A najbardziej zywotna odpowiedzia dla Ciebie, na pytanie"kim dla was jest
          papierz",jest odpowiedz"nikim",i jak bardzo wazne ze Symeonie to rozwinal,czy
          rabin tez jest"nikim"dla Ciebie droga Miriam.
          A skad u Ciebie, kobieto plonaca dobrocia,wyobraznia wgryzania sie w tetnice
          szyjna, czy to nie odruch nienawisci.
          Nie bardzo moge zrozumiec, ale widocznie tak jest napisane w ksiegach Twojej
          religi, "nie badz uczciwym wobec nie-zydow"- "nie badz zyczliwym dla nie-
          zydow"(niewiem co jest napisane -nie czytalem), pytam.
          Przepraszam Cie Miriam, moze niepotrzebnie sie podniecam sprawami nie
          najistotniejszymi, ale jak juz wspomnialem , jestem tylko obserwatorem w
          dyskusjach na tematy wyznaniowe, i niechce zajmowac stanowiska po zadnej stronie.
          Ale skoro dla Zydow , rabin nie jest nikim, to dla katolikow papiez tez nie moze
          byc nikim.
          Przemyslajac caloksztalt tematu nasowa sie pytanie, czy mozna Zydom ufac a jezeli
          tak to na ile, czy aby zydzi nie prowadzo podwojnej gry, w zaleznosci o sytuacji
          i nastrojow otoczenia.
          Jesli chodzi o zachlannosc i materializm, to wydaje mi sie ze niema wiekszej
          roznicy, miedzy biskupem , rabinem , pastorem czy popem.
          Wszyscy daza za wszelka cene do tego samego celu, do osiagniecia jak najwiekszych
          kozysci materialnych,natomiast sprawy religijne sa w nastepnej kolejnosci.

          Pozdrawiam ,
          Sas




          • Gość: tyu Re: POZDROWIENIA DLA MIRIAM- & - ZYCZLIWYCH. Dop Sasa IP: *.BMJ.net.pl 30.06.01, 20:56
            Czy czytałeś CAŁĄ wypowiedż Symeona? Jeśli nie - przeczytaj, jeśli tak - zbyt
            mało zrozumiałeś. Pisze on (z pozycji niekatolika!) "Kim jest dla Was Jan Paweł
            II? Nikim. Tym kim dla katolika naczelny rabin Jerozolimy albo Wielki Mufti."
            I tyle. Normalne, jak sądzę? DLACZEGO katolicki papież musi być autorytetem dla
            niekatolików? MOŻE, ale wcale nie musi. Dla mojej córki (katoliczki)
            autorytetem jest Dalajlama XIV. Dla innych katolików bynajmniej nie musi.
            Myślę, że pochopnie zarzuciłeś to i owo Miriam.
            Przemyśl, może przeprosisz?
            • Gość: Sas Re: POZDROWIENIA DLA MIRIAM- & - ZYCZLIWYCH. Dop Sasa&tyu IP: *.POOL.ESR.SJO.wwc.com 01.07.01, 00:23
              Gość portalu: tyu napisał(a):

              > Czy czytałeś CAŁĄ wypowiedż Symeona? Jeśli nie - przeczytaj, jeśli tak - zbyt
              > mało zrozumiałeś. Pisze on (z pozycji niekatolika!) "Kim jest dla Was Jan Paweł
              >
              > II? Nikim. Tym kim dla katolika naczelny rabin Jerozolimy albo Wielki Mufti."
              > I tyle. Normalne, jak sądzę? DLACZEGO katolicki papież musi być autorytetem dla
              >
              > niekatolików? MOŻE, ale wcale nie musi. Dla mojej córki (katoliczki)
              > autorytetem jest Dalajlama XIV. Dla innych katolików bynajmniej nie musi.
              > Myślę, że pochopnie zarzuciłeś to i owo Miriam.
              > Przemyśl, może przeprosisz?

              Tak czytalem i zrozumialem dokladnie wypowiedz Symeona.
              Niewiem czy zauwazyles(as), ze tekst moj byl adresowany nie do Symeona, lecz do
              Miriam.
              Jezeli niezrozumiale jest Ci to co pisze, to przykro jest mi bardzo ale niewiem
              jakiego jezyka powinienem uzyc, a tak na marginesie - to w tym momencie
              absolutnie Cie nie rozumiem.
              Wyglada na to ze chcesz wytlumaczyc mi, gdzie jest problem, kim dla kogo i dla
              czego jest papiez, rabin czy Dalajlama XIV, ale wierz mi ze niema to nic
              wspolnego z moim tekstem do Miriam(-).
              Widze ze poczules(a) sie obrazony(a),jesli dopatrzyles(as)sie obrazliwych czy
              wulgarnych slow w moim tekscie , to bardzo cie przepraszam.
              Masz racje tyu, przemyslalem wlasnie Twoja sugestie, niestety nic nie moge
              zmienic w moim tekscie, jest szczery i pozbawiony jakichkolwiek manipulacji
              (slowo obrzydliwe- ale jak aktualne w obecnych czasach).
              Polemike uwazam za zakonczona, temat niewarty swieczki, a partner w dyskusji bez
              wyobrazni lub przewrazliwiony tematem.
              Pozdrawiam,

              Sas.
              • Gość: tyu Re: POZDROWIENIA DLA MIRIAM- & - ZYCZLIWYCH. Od Sasa do Lasa IP: *.BMJ.net.pl 01.07.01, 11:36
                Sas nie chce dyskutować - to nie! Ale "jednostronne oświadczenie woli" chyba
                mogę złożyć?
                1. Wierzę, że pisze prawdę pisząc, że mnie nie rozumie. Np. - ja CAŁY CZAS
                staram się wyjaśnić mu, że to, co napisała Miriam należy odczytywać jako
                odpowiedź Symeonowi i w kontekście jego wcześniejszych słów; i że jeśli kogoś
                obraził posądzeniami, to Miriam, nie Symeona, TYM BARDZIEJ nie mnie - czym?!
                On - nie doczytawszy do końca pisze, co pisze.
                2. Tekst Miriam, chwilami sarkastyczny, MOIM ZDANIEM TRAFIA W SEDNO!
                To "rzucanie się z zębami do gardła" tych, którzy śmią... przecież to jest
                chleb powszedni w naszej Najjaśniejszej! Czy Sas pamięta np., co się działo,
                gdy jakiś dziennikarz bez wyobraźni ŚMIAŁ użyć Nazwiska Papieża. I czy widzi
                to, co pisze Symeon a Miriam (ja zresztą też) popiera: rola Kościoła
                Katolickiego porównywalna jedynie z rolą Partii w "słusznie minionym" okresie!
                Medialne achy, ochy...
                Kiedy wreszcie będzie NORMALNIE, czyli: Bogu, co boskie, cesarzowi (dziś:
                państwu), co cesarskie? Na razie polski cezaropapizm rozkwita na potęgę.

                Przypuszczam, że Sas, gdyby to czytał, znów nie zrozumie. Przypuszczam, że
                rozumuje, jak Pawlak w "Nie ma mocnych": niech sobie niekatolicy myślą, co
                chcą, ale dlaczego nie chodzą na mszę (katolicją, oczywiście)?
                No właśnie. Hic haeret aqua.
                • Gość: Sas Kargul podejdz do plota?????????? IP: *.POOL.ESR.SJO.wwc.com 02.07.01, 03:55
                  Gość portalu: tyu napisał(a):

                  > Sas nie chce dyskutować - to nie! Ale "jednostronne oświadczenie woli" chyba
                  > mogę złożyć?
                  > 1. Wierzę, że pisze prawdę pisząc, że mnie nie rozumie. Np. - ja CAŁY CZAS
                  > staram się wyjaśnić mu, że to, co napisała Miriam należy odczytywać jako
                  > odpowiedź Symeonowi i w kontekście jego wcześniejszych słów; i że jeśli kogoś
                  > obraził posądzeniami, to Miriam, nie Symeona, TYM BARDZIEJ nie mnie - czym?!
                  > On - nie doczytawszy do końca pisze, co pisze.
                  > 2. Tekst Miriam, chwilami sarkastyczny, MOIM ZDANIEM TRAFIA W SEDNO!
                  > To "rzucanie się z zębami do gardła" tych, którzy śmią... przecież to jest
                  > chleb powszedni w naszej Najjaśniejszej! Czy Sas pamięta np., co się działo,
                  > gdy jakiś dziennikarz bez wyobraźni ŚMIAŁ użyć Nazwiska Papieża. I czy widzi
                  > to, co pisze Symeon a Miriam (ja zresztą też) popiera: rola Kościoła
                  > Katolickiego porównywalna jedynie z rolą Partii w "słusznie minionym" okresie!
                  > Medialne achy, ochy...
                  > Kiedy wreszcie będzie NORMALNIE, czyli: Bogu, co boskie, cesarzowi (dziś:
                  > państwu), co cesarskie? Na razie polski cezaropapizm rozkwita na potęgę.
                  >
                  > Przypuszczam, że Sas, gdyby to czytał, znów nie zrozumie. Przypuszczam, że
                  > rozumuje, jak Pawlak w "Nie ma mocnych": niech sobie niekatolicy myślą, co
                  > chcą, ale dlaczego nie chodzą na mszę (katolicją, oczywiście)?
                  > No właśnie. Hic haeret aqua.
                  >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>


                  ...................Kargul podejdz do plota...bo i ja podchodzee...........
                  Czy o to Ci "tyu" chodzi???????????????

                  tyu- moze pojedz Ty jednak do Krakowa,daj spokoj tym co Ci osobiscie jak i nikomu
                  z Twojego srodowiska nie zagrazaja.
                  Mysle ze cezaropapizmu nie bedziesz musial dofinansowywaca, ja rowniez nie(robia
                  to juz inni),obejzyj sie za siebie i zrewidoj finansiere zydowskich kol
                  elitarnych.
                  Jesli nie w pelni rozumiesz temat , przeczytaj ksiazke Normana Finkelsteina" The
                  Holocaust Industry",moze tekst ten otworzy Ci ktorys ze zmyslow, i pomoze
                  zrozumiec problem z jakim sie borykasz.
                  Jezeli chodzi o Twoje rady i wyjasnienia, to napewno wdzieczny bedzie Ci ZYX,
                  jesli zechcesz mu je przekazac.
                  Starsz sie porownywac mnie do Pawlaka,musze Ci powiedziec ze tym mnie nie
                  obrazisz,ja nie bede porownywal Cie do nikogo,poprostu tekst Twoj swiadczy tylko
                  o Tobie.

                  Zegnam i zycze przyjemnego dialogu z ZYX-em,

                  Sas......

      • Gość: Aldo Re: NIE-KATOLIk IP: *.cambr1.on.wave.home.com 24.06.01, 00:00
        Gość portalu: Symeon napisał(a):

        > Kim jest dla Was Jan Paweł II?
        >
        > Nikim. Tym kim dla katolika naczelny rabin Jerozolimy albo Wielki Mufti. Stąd
        > denerwuje, gdy każdy dziennik zaczyna się tym, co papież jadł na śniadanie. Nie
        >
        > zrozumcie mnie źle, nie chodzi o niechęć - to bardzo miły staruszek - ale o
        > przesyt. A pewne wyrazy czci dla niego dawno już przekroczyły granice
        > bałwochwalstwa.
        No wlasnie ! Ale ile ludzi to zrozumie ? Gdyby nie anonimowosc wypowiedzi juz
        prokuratury w Polsce byly by zasypywane pozwami o obraze uczuc religijnych .
        Podoba mi sie ta wypowiedz .
    • Gość: Gienek Re: NIE-KATOLICY W POLSCE IP: *.*.*.* 24.06.01, 00:00
      mq napisał(a):


      > Do nie-katolików:
      > Czy katolicy są tolerancyjni wobec innowierców?

      Mq, ostatnio dostepne sondaze opinii publicznej na temat czy Polacy sa
      tolerancyjni wobec innych narodowosci (nie chodzi tylko o katolikow), wykazuja ze
      sa tolerancyjni w duzym stopniu. Nie bede tu podawac zadnych liczb zeby
      przypadkiem nie wprowadzic Cie w blad.
      Mam znajomych katolikow, nie zauwazylem zeby ktokolwiek z nich probowal chwalic
      sie swoja wiara albo unikac kontaktow z ludzmi o odmiennych pogladach.

      Jak się czujecie w katolickim
      > społeczeństwie?

      Ja lepiej czuje sie w katolickim otoczeniu niz bym chyba czul sie w muzulmanskim
      czy cos w tym stylu. Mam na mysli, ze wartosci moralne wiary katolickiej nie
      majace bezposredniej stecznosci z wiara w boga sa mi bliskie jako osobie nie
      wierzacej.

      Kim jest dla Was Jan Paweł II?

      Jest wodzem, jesli mozna tak sie wyrazic, panstwa europejskiego.

      Czy często spotykacie się z
      > utożsamianiem pojęć "Polak" i "katolik:, czy to Was irytuje?

      Czesto z tym spotykam sie i to utozsamianie raczej powoduje usmiech niz irytacje,
      bo brzmi to prawie w takim samym kontekscie co "Polak-alkoholik" albo "Polak-
      wiesniak". Zgadzacie sie ze mna? Nie jest to pozytywne raczej. Mam nadzieje ze te
      moje "utozsamiania" nikogo nie zranily..

      Mq, pozdrawiam Ciebie oraz wszystkich innych: katolikow i nie-katolikow
      gienek
      • Gość: Czytelni Re: NIE-KATOLICY W POLSCE IP: 212.191.36.* 25.06.01, 00:00
        Prawdziwy katolik nigdy nie będzie obrażał uczuć religijnych innych ludzi.
        Ludzie, którzy postępują innaczej nie rozumią wartości Dobrej Nowiny Chrystusa
        i tego, że nawet do przeciwnika należy mieć szacunek. Jedynym
        usprawiedliwieniem byłaby sytuacje, kiedy przeciwnik chciałby mnie unicestwic.
        Pozdrawiam
        • Gość: paul Re: NIE-KATOLICY W POLSCE IP: 203.202.95.* 12.07.01, 04:57
          Czy to znaczy, ze Radio MaRyja nie jest katolickie (bo tak sie reklamuje)?
    • Gość: maurycy Re: NIE-KATOLICY W POLSCE IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
      Urodziłem się w rodzinie katolickiej, jak wiekszość z nas, przeszedłem przez
      chrzest i komunię. Więc teoretycznie zaliczm sie do większości Polaków -
      katolików. Nigdy nie byłem dewotem, lecz wraz z dorastaniem, zaczęły się
      zmieniać moje postawy wobec KK. Jeszcze jako młodzieniec, zauważyłem, że KK nie
      ma nic wspolnego ze szcztnymi ideałami, które głosi. Potem nastąpiła emigracja
      i studia i pierwsza praca w całkowicie zamkniętej społeczności - w internatowej
      szkole katolickiej. To nie był lodowaty prysznic, to było otrzeźwienie. Takiej
      obłudy, prymitywizmu intelektualnego, zawiści i nietolerancji wobec innych nie
      spotkałem już nigdzie.

      Mieszkając tam, w kraju, gdzie kościól anglikański, jest państwowym i wiodącym
      (traktowanym jako część tradycji narodowej, tak jak monarcha), popatrzyłem się
      na inne denominacje. Nie były wiele lepsze (wewnętrznie skłócone -
      nietolerancyjne wobec innych wyznań chrześcijańskich, walczące o wiernych -
      pieniądz), chociaż na tle KK - to są oazy humanizmu i tolerancji (z małymi
      wyjątkami - irlandzcy prezbiterianie).

      Od powrotu do kraju, denerwuje mnie ten cały monopol religijny. Stałem się
      bezwyznaniowcem z ateistycznymi tendencjami, cóż - w humaniźmie wielekrotnie
      nie ma miejsca na Boga, jeżeli na pierwszym miejscu stawiamy człowieka.

      Pytanie, jak Polacy zachowują się wobec innych wyznań? Myślę że z przyzwoitości
      są uprzejmi, aby za plecami powiedzieć - kocia wiara (o jehowych), Ukrainiec (o
      greko-katolikach), komuch (niewierzący) itp. Znajomośc Starego Testamentu
      utażsamiana jest z wyznaniem mojżeszowym, a wszelka polemika jest niemożliwa,
      bo z dogmatami nie można polemizować. O chorym kościele mówi się, że księża to
      to tylko słabi ludzie, którzy też grzeszą i ulegają ziemskim pokusom, co nie
      będzie im zapomniane na sądzie ostatecznym. Drażni mnie nachalność polskiego
      kleru i jego uzurpacja do władzy nad polskim społeczeństwem.

      Próbowano mnie niejednokrotnie nawrócić, lecz bez skutku. Nie zaprzeczam,
      jestem produktem kulturowym KK, bo taka jest nasza kultura - oparta na
      katolickiej tradycji.

      Czasy się zmieniają, i jeżeli KK nie zmieni swoich ziemskich ideałów, to w
      następnym pokoleniu będzie wynajmował swoje świątynie, zbudowane z datków
      wiernych, na hurtownie, magazyny lub też galerie sztuki.

      Nie umniejszam zasług KK, tam gdzie są i uważam, że Papież, mimo swojego
      konserwatyzmu, wniósł wiele w zmiany ostatniego dwudziestolacia, chociaż nie on
      sam dał nam wolność, było wiele innych przyczyn, takich jak np. załamanie się
      militarnej ekonomii ZSRR i wymarcie stalinowskich dinozaurów.

      Nie jestem przeciwny zasadom religii chrześcijańskiej, sprzeciwiam się mocno
      przeciw praktyce.

      Dla kościołów, obojętnie których - najgorszymi wrogami są inne denominacje w
      tym samym kościele. Jakakolwiek mowa o ekumeniźmie - to tylko zasłona dymna,
      mówiąca: ekumenizm tak, ale na naszych warunkach.

      KK narzuca swój punkt widzenia jako jedynie prawdziwy i wcale nie dziwię się
      Cerkwii Prawosławnej Rosji, że stanowi dla niej wroga nr 1. W dalszym ciągu
      toczy się walka o dusze i co z tym idzie w parze, o kasę.

    • mq MQ - DO WSZYSTKICH 26.06.01, 00:00
      Lilith, Miriamfirst, Gienek, Witek, Symeon ! Dzięki za wymianę opinii i
      dyskusję na bardzo wysokim poziomie. Mam nadzieję na dalsze uwagi i opinie.

      Co sądzicie o wypowiedzi Sławomira Mrożka (ostatni Magazyn GW): "Kościół
      pachnie koszarami", co za tym idzie co myślicie o celibacie. Pytam Was
      katolików i Was innowierców, i Was bezwyznaniowców, czy ateistów. Co o tym
      sądzicie, jako ludzie i jako wierzący, członkowie róźnych Kościółów ?
      • Gość: scan Re: MQ - DO WSZYSTKICH IP: *.home.net.pl 26.06.01, 00:00
        "Czystośc ciała
        czystośc rąk pana przewodniczącego
        czystośc idei
        czystośc śniegu co płacze z zimna
        wody co chodzi nago
        czystość tego co najprościej
        i to wszystko psu na budę
        bez miłości"
        Jan Twardowski
        • Gość: Czytelni Re: MQ - DO WSZYSTKICH IP: 212.191.36.* 27.06.01, 00:00
          Co do celibatu. Apostoł Paweł powiedział. Dobrze jest mieć dzieci, ale wówczas
          człowiek musi zając się egzystencją, więc najlepiej jest kiedy cały człowiek
          może poświęcić się BOGU.Pozdrawiam
          • mq Re: MQ - DO WSZYSTKICH 29.06.01, 15:01
            ... gdyby się do tego stosować wierzący nie mieli by dzieci smile)))
      • Gość: Leszek R Re: MQ - DO WSZYSTKICH IP: *.inetia.pl 29.06.01, 16:26
        mq napisał(a):

        > Lilith, Miriamfirst, Gienek, Witek, Symeon ! Dzięki za wymianę opinii i
        > dyskusję na bardzo wysokim poziomie. Mam nadzieję na dalsze uwagi i opinie.
        >
        > Co sądzicie o wypowiedzi Sławomira Mrożka (ostatni Magazyn GW): "Kościół
        > pachnie koszarami", co za tym idzie co myślicie o celibacie. Pytam Was
        > katolików i Was innowierców, i Was bezwyznaniowców, czy ateistów. Co o tym
        > sądzicie, jako ludzie i jako wierzący, członkowie róźnych Kościółów ?

        Czy wysoki poziom to nazwanie szanowanego człowieka, którego jeden miliard ludzi
        uważa za następcę św. Piotra, staruszkiem to wysoki poziom? Śmiem twierdzić.

        Bycie katolikiem, to bycie chrześcijaninem. To przynależność do kościoła
        powszechnego (katolickiego). Kościół katolicki jest organizacją wiernych. Tak ja
        to rozumiem. Kto nie chce do niej należeć, nie musi. Chrześcijaństwo stworzyło
        wolność wyznania, której nie ma w islamie. Czy można w kościele pawosławnym wziąć
        ślub z niewiernym? Czy można w Izraelu nabijać się z rabinów? Czy w polsce można
        kopić z religii mojżeszowej, tak jak tam kpi się z religii chrześcijańskiej?

        Jeśli jjesteście na takim wysokim poziomie, to może jesteście mnie w stanie
        oświecić.


        Leszek Ratynski
        • mq LESZEK R 11.07.01, 13:02
          Leszku,
          Mylisz fakty. Oczywiście "katolicki" znaczy "powszechny", ale to nie znaczy,
          że Kościół katolicki = chrześcijaństwo, że każdy chrześcijanin winien uwazać
          się za "poddanego" Papieża i traktować go jak świętość. Oczywiście, elementrna
          przyzwoitość wymaga by nie szargać czyichś świętości, ale ona też wymaga by nie
          kazać komuś oddawać pokłony komuś, kto dla niego jest poprostu zwykym
          człowiekiem.
          Co do tolerancji i wolności wyznania. W islamie wolność wyznania była znana w
          czasach, gdy w Europie płonęły stosy. Obecnie w wielu krajach islamskich
          doszły do głosu frakcje fundamentalistyczne, ale np. w Tunezji, czy Maroku
          panuje pełna wolność wyznania.
    • Gość: r2d2 Re: NIE-KATOLICY W POLSCE IP: *.at.ibm.com 29.06.01, 16:02
      Co to znaczy katolik (nie-katolik)?
      Zostalem ochrzczony jako katolik, w noga nie wierze, ostatnio w kosciele bylem chyba 5 lat temu.
      Religia jest dla mnie niewazna.
      Aha, nie bylem/jestem/bede w PZPR/SLD etc.
      • Gość: Czytelni Re: NIE-KATOLICY W POLSCE IP: 212.191.36.* 02.07.01, 08:29
        W przyrodzie jest tak, że jeżeli czegoś nie używasz to to zamiera jak np. nie
        używany mięsień ręki czy mózg. Jeżeli czegoś zaniedbasz to zarośnie chwastami i
        zagłuszy ograniczając dostęp do słońca. Człowiek jest elementem przyrody. Z
        wiarą jest podobnie. Jeżeli jej nie rozwijasz i nie pielęgnujesz to zagłuszy ją
        skłonnośc do łatwiejszego życia i pokusa grzechu. W koncu przestaniesz wiedzieć
        co jest dobre a co złe. Czyli tak naprawdę nie jesteś katolikiem, bo być
        katolikiem to znaczy wierzyć. Wszyscy popełniamy grzechy, ale katolicy
        przynajmniej o nich wiedzą, a wiedzieć to już bardzo dużo. Myślę, że takich
        katolików jak Ty jest w Polsce większość, ale czy jest to usprawiedliwienie?
        Pozdrawiam.
        • mq Re: NIE-KATOLICY W POLSCE 13.07.01, 14:40
          Gość portalu: Czytelni napisał(a):

          Jeżeli jej nie rozwijasz i nie pielęgnujesz to zagłuszy ją
          >
          > skłonnośc do łatwiejszego życia i pokusa grzechu. W koncu przestaniesz wiedzieć
          > co jest dobre a co złe. Czyli tak naprawdę nie jesteś katolikiem, bo być
          > katolikiem to znaczy wierzyć. Wszyscy popełniamy grzechy, ale katolicy
          > przynajmniej o nich wiedzą, a wiedzieć to już bardzo dużo.



          "Wszyscy popełniamy grzechy, ale katolicy przynajmniej o nich wiedzą" - i znowu
          ten katolikocentryzm. Czy protestanci, prawosławni, (a także żydzi, muzułmanie)
          popełniając grzesząc są tego nieświadomi? Ja jestem człowiekiem małej wiary, ale
          moja babcia ewangeliczka, pradziadek prawosławny i katolicka babci, wszyscy
          ludzie głęboko wierzący, grzesząc wiedzą, o tym ich wiar, tak naprawdę nie bardzo
          się różni. Ja, mimo że ateizujący stwór, też wiem, że czynię źle.
          Nie rób z nie-katolików nieświadomych dzikusów. Żydzi i muzułmanie też są
          świadomi swego grzechu (na swój sposób).
          Bycie nie-katolikiem wcale nie powoduje, że się jest w objęciach diabła. Katolicy
          grzeszą i są kuszeni, jak każdy inny człowiek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka