IP: *.icpnet.pl 18.12.04, 15:58
grzebania mafii dona Leszka :
Mistrzem ceremoni Grzesik ( Samobrona) co to osikowym kołkiem przebił samą
pierwszą ladacznicę odprawiającą egzorcyzmy z niejkim kuną czy żaglem w
kameralnym gabinecie Holiday Inn!
Grabarzy dwóch :
Tępy Młotek - Giertych
Sierp - Gruszka co to na łeb spadła donowi z Wierzby na której wyrosła !
Ministrant, co to się w komże przebrał i do mszy dzwonił - I ciota III RP

I na nic się zdały modły wznoszone przez Olina o jeszcze zdrowsze LSD
I na nic się zdały modły o jeszcze uczciwsze LSD !

Te grabarze bezwzględne były i pochowały mafię dona Leszka pod płotem !
Obserwuj wątek
    • Gość: Egzorcysta Re: Ceremonia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 17:19
      Dlaczego mnie nie zaprosili na te ceremonie ?
      Ja bym ją uświetnił pięknymi egzorcyzmami co to tego zdrowego ducha w LSD by
      wypędziły !
    • Gość: Pogrzebowa Re: Ceremonia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 16:50
      To ja myśloł , żek mafi dona Leszka zagraża młot albo sierp, z tej pomyłki
      wyprowdził mnie niejaki Olin wołający głośno :
      "czy nie słyszycie brunatnych koszul" ?
      Nadstawiłem pilnie ucho i usłyszałem, ta brunatna koszula był to gnesek
      nazwiskiem Berman ksywa Borowski , który groził mafii :
      "albo sami z sobą skończycie " albo ja z wami skończę !
      Z tego Borowskiego to niezły faszysta !
      Niezgorszą brunatną koszulą okazał jego majestat I , który olał publicznie
      parteignesek Olina i nie zaszczycił go swą obecnością, przez co nawet stypa się
      nie udała !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka