Gość: patience IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 07:39 O takiej porze to chyba nie warto juz sie klasc spac? Skowronki sie budza... To jak bylo? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rycho7 witam z rana 01.01.05, 07:48 Gość portalu: patience napisał(a): > O takiej porze to chyba nie warto juz sie klasc spac? Mnie tam 7 godzin snu wystarcza. Wlasnie sie obudzilem bez budzika. Jestem w Polsce i wyjatkowo nie mialem ochoty na zadne tloczenie sie. Nazywane tez zabawa. Po kapce wina musujacego i niemusujacego bez paciorka lulu. > Skowronki sie budza... Tupot bialych mew nad styczniowym lanem? > To jak bylo? Super. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: witam z rana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 07:54 u mnie byla swietna zabawa, alkohol w bardzo mizernych ilosciach, i to tylko do polnocy, bo potem juz mi sie nie chcialo. Nawalila tylko telekompromitacja, bo mialam liste z 9 numerami telefonow do zadzwonienia z zyczeniami, z czego 3 wyrzucalo po wykreceniu numeru kierunkowego, a jeden mi przerwalo po tym, jak sie przedstawilam. W zwiazku z czym moi rozmowcy maja pecha, bo na nastepny moj telefon beda musieli poczekac do nastepnej okazji swiatecznej, albowiem telefony to powazna sprawa i trzeba sie do nich przymierzac z dostojenstwem. Nie wiem jaki to wychodzi stosunek procentowy telefonow udanych do nieudanych, ale telekompromitacja nie ma sie czym chwalic. Pozdrowka w nowym roku Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 bezgiertychowosc 01.01.05, 08:15 Gość portalu: patience napisał(a): > Nawalila tylko telekompromitacja Wiesz, w normalnym swiecie (bezgiertychowym) takie problemy nie wystepuja. Paw narodow intensywnie, systematycznie i dlugotrwale pracowal aby sobie zapewnic takie nastroszenie rzeczywistosci. Inni po prostu wola gladko a nie pod wlos. Normalnie to ja musze dzwonic do Polski bo jest znacznie taniej. Jakosc to jak wiesz pojecie wraze Polakom, ktorym Niemiec chcialby w twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: bezgiertychowosc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 08:35 hihi przyznam ci sie do czegos. Nie mam problemow z telefonami sluzbowymi, ale z prywatnymi owszem. Zwykle moje telefony prywatne ograniczaja sie do 'czesc, bede tu i tu o tej porze. To czesc.' Albo cos w tym rodzaju. Liczba prywatnych telefonow przekraczajaca 5 na raz, to tytul do desperacji i wczesniejszego leczenia sie alkoholem, zeby nie popasc w zbyt ciezki wstrzas psychiczny. Czasem sie musze z tego wstrzasu leczyc i potem, hehe. No i zawsze musze wczesniej napisac na kartce wszystkie numery i je wykreslac po kolei, bo inaczej przytrafia mi sie cos w rodzaju specjalnego zapominania. Swieta mi sie silnie kojarza z nieszczesciem telefonicznym. Totez bylam nawet zadowolona ze przerywa, ale ludzie wokolo troche kleli, to fakt. I masz racje, ze za takie wysokie oplaty pobierane przez tyle lat mogliby cos poprawic. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 protokol zbieznosci 01.01.05, 09:53 Gość portalu: patience napisał(a): > Zwykle moje telefony prywatne ograniczaja sie do 'czesc, > bede tu i tu o tej porze. To czesc.' Albo cos w tym rodzaju. Liczba prywatnych > telefonow przekraczajaca 5 na raz, to tytul do desperacji Jako dziecko nie mialem w domu telefonu. I nie przyzwyczailem sie go uzywac. Przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: protokol zbieznosci IP: *.chello.pl 01.01.05, 10:43 czy ty patience tak zawsze pieprzysz czy tylko jak jesteś naje..a? a co z mycką zrobiłeś tranwestyto? Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Wypraszam 01.01.05, 15:26 sobie pijaka Pol piwa wypilam Wlasnie wstalam a i warto sie bylo polozyc. Tylko mam problem z wejsciem do kuchni bo posadzkuja sie chlopcy ze stajni.Wejscia do kuchni strzega suki,bo jacys intruzi spoczywaja u NICH w domu. Nie wiem,czy Panowi byli zalozmy siusiu, bo jedna z moich bialych malp powarkuje znaczaco co pare chwil. Co do telefonu. Hi hi jestes moim dokladnym przeciwienstwem.Och jak ja lubie telefoniczne pogawedki.Siec, gdzie mam komorke lubi mnie jeszcze bardziej Oto krotkie zastawienie najczesciej uzywanych tematow: - wyglad i ubranie najgorszych wrogow ( 40 min ) - domniemane sprawy sexualne najgorszych wrogow ( 60 min - 90 min ) - klotnia z partnerem telefoniczna (90 min )przerywana co 3 min trzasnieciem sluchawki. - stan upojenia na smutno ( 60 min) - kot, kotka ( 60 min ) - ruja najlepszej kotki ( 40 min) - suki ( 20 min ) ( no chyba ,ze z ulubionym weterynarzem wtedy....80 min, bo wchodza w to tematy wyzej wymienione) -interesy ( 8 min ) wymienialabym tak jeszce bardzo dlugo. U mnie ludzka rzecza jest pogadac o dupie Maryni, siusiaku Pana Waldka, skarpetach Tomaszka itp. itd. Zuzylam w tym roku 3 komorki,bo sie od dzwonienia rozpadly Wazne sprawy zalatwiam najczesciej osobiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bywszy wielbiciel Re: Wypraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 15:59 Dzisiejsza rozmowa z Manią /wczoraj nawalona jak pershing dała mi swój numer gg/ wydlądała tak: -cześć maniu to ja -mania-no cześć, a kto ty? moment <telefon> -maniuuuuu to ja, ten co w tym krawacie, no wiesz.... -mania- zaraz zaraz <telefon>, zaraz wrócę po 1 godzinie i 15 minutach - jeszcze <telefon>o chyba <telefon> jeszcze <telefon>, no no <telefon> a potem tylko <telefon><telefon><telefon><telefon><telefon><telefon><telefon> maniaczka ta manieczka i tylko te 0700.... Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: Wypraszam 01.01.05, 16:17 eh...zdaje sie,ze to nie ja jednak dalam ci gg po pierwsze,bo nie daje numeru gg, temu kogo nie znam a po drugie wiesz dlaczego ? bo rozmowa na gg zazwyczaj wyglada ze mna tak : -Marianna ? -a kto pyta? -Marianna to ty ? - przepraszam mam telefon.... i to koniec rozmowy na gg, bo.... owa rozmowa telefoniczna zazwyczaj trwa tyle ile zalozmy przeszczep serca.... albo przeszczep serca i pluc... jesli pacjent nie schodzi z linii, wszystko trwa bardzo ,bardzo dlugo predzej zawsze zjeżdza delikwent z gg.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: Wypraszam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 16:37 > - wyglad i ubranie najgorszych wrogow ( 40 min ) > - domniemane sprawy sexualne najgorszych wrogow ( 60 min - 90 min ) > - klotnia z partnerem telefoniczna (90 min )przerywana co 3 min trzasnieciem > sluchawki. > - stan upojenia na smutno ( 60 min) > - kot, kotka ( 60 min ) > - ruja najlepszej kotki ( 40 min) > - suki ( 20 min ) ( no chyba ,ze z ulubionym weterynarzem wtedy....80 min, bo > wchodza w to tematy wyzej wymienione) > -interesy ( 8 min ) Podziwiam. U mnie zwykle koncept sie konczy po "Czesc". Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: Wypraszam 01.01.05, 16:47 hi hi TY???????????????? Mistrzyni Cietej Odpowiedzi Forumowej ? ja mam tylko jednego rozmowce, ktory mnie moze przegadac. Jak dzwoni w okolicach 24.00 to juz sie nie klade Ale rozmowy nie sa dla mnie meczarnia ale przyjemnoscia. Chociaz jak pracuje, a bynajmniej jak twierdza niektorzy nie polega to na dawaniu d.., nie odbieram albo jak sie ktos uprze odbieram i jestem bardzo niegrzeczna dla rozmowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: Wypraszam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 18:14 a zastanawialas sie kiedykolwiek nad roznica miedzy mowa a pismem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: Wypraszam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 18:51 hehe acha. wiesz. To po co tyle gadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: Wypraszam 01.01.05, 18:58 Ludzka rzecz pogadac Widzisz Pat, ktos tu wysuwa kandydature mą na prezydenta ))))) Wczulam sie rzcz jasna,przejelam i cwicze mowki. Ale powiem ci ze chetnie wywine numer z kadnydowaniem do sejmu jako kandydat niezalezny Marianna Rokita)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: Wypraszam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 19:06 A w przerwach miedzy jednym kandydowaniem a drugim zastanow sie nad zwiazkiem miedzy podzialem pracy wynikajacym z wytwarzania narzedzi a mowa oraz miedzy obrazkami naskalnymi a mysleniem abstrakcyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: Wypraszam 01.01.05, 19:22 nie omieszkam a Ty zastanow sie miedzy jednym postem a drugim nad szufladami... Tj.czy zawsze slusznie umieszcza sie w tej, a nie innej szufladce Milego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: Wypraszam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 19:27 szuflady nie maja zwiazku. Pytanie po co tyle gadasz nie jest pytaniem przypadkowym. No? Sprobuj. Po co tyle gadasz? Co sie dzieje jak mielesz jezorem i skad sie mielenie jezorem wzielo? Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita eh.. 01.01.05, 20:33 Dosc tego! Ja doskonale znam odpowiedz na to pytanie. Znam siebie jak zly grosz. Ale z tego dlaczego gadam i pisze sobie to,co chce nie bede sie nikomu tlumaczyc. Sorki.Czasy tlumaczenia sie z tego, dlaczego cos mowie i komu itd. juz dawno minely. Rozmawiam tylko o tym, o czym chce rozmawiac, a co jest moja tajemnica, czy prywatnoscia,czy tez powierzonym przez kogos sekretem pozostaje u mnie.( kiedys mialam z tym problem ale wyleczylam sie z tej przypadlosci ) Zrozum,ze kazdy ma swoja wlasna granice. Jeden nigdy nie powie na forum gdzie pracuje, drugi nie wspomni nic na temat swojego partnera, trzeci znow nic o sobie nie napisze, a czwarty "przemieli" wedlug niektorych bardzo duzo. Kazdy ma inna osobowosc. Sama mam na tyle bogata, ze to co pisze sobie na forum jest moze jedna tysieczna moich przezyc,obserwacji,doswiadczen, czy tez wiedzy na dany temat. Udaje,ze nie widzialam Twojego pytania, bo dla mnie bylo ono po prostu nie na miejscu.Ja Cie nie pytam czemu Ty rowniez mielesz jezykiem na forum na te, a nie inne tematy.Masz ochote,potrzebe? Prosze! Po to jest i demokracja i chociazby to forum. Bez obrazy Patience, ale wylecz sie z sklonnosci do pouczania, a co idzie za tym, obrazania kogos niepotrzebnie, bo szczerze mowiac jesli chcialas mnie urazic w pewien sposob Ci sie to udalo. Ja do tej dyskusji przyszlam i z usmiechem i checia napisania paru bzdecikow na rozne tematy.Ale juz z niej sie wycofuje. Zadalam ci jakies pytanie, a ty sie denerwujesz? Czym Pat, czym? Wyglupami na temat telefonow, gadania przez nie,kandydowaniu,czy tez moze czyims wyobrazeniem na temat kogos kto siedzi setki kilometrow przy innym kompie ? Wiesz co? Bycie Marianna Rokita uodparnia cholernie. Na praktycznie kazda wypowiedz, kazdy przytyk, kazda prowokacje. Jednak praktycznie kazda.... Zycze ci w Nowym Roku po prostu spokoju....... i usmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Marianna!!!!!! hihi zmeczenie posylwestrowe? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 20:42 Co ty u licha bredzisz? Ja sie pytam o zrodla mowy ludzkiej a nie konkretnie twojej!!!!! Kompletnie nie kapuje o co ci chodzi!???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Neandertalczyk!!!! Malpolud!!! Taki koles z lukiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 20:44 brwiowym!!! Narzedzia krzemienne!!! Wykopaliska!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Malpoludy! Neandertalczyki! Luki brwiowe! Narzedzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 20:46 krzemienne! Wykopaliska! Malowidla naskalne! Polowania na mamuty!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Slowo honoru ze nie mam zielonego pojecia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 20:55 co cie z kolei ugryzlo? Qrwa jak nadaje o neandertalczykach to jest obrazliwe? Najpierw Oleg wpiera ze jestem z UPR i startowalam na przewodniczaca ich kola a teraz Marianna. Chyba trzeba sie wyniesc i przeczekac? Co ja wam zrobilam? Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: Slowo honoru ze nie mam zielonego pojecia 01.01.05, 21:01 o jezu nie wiem co mnie ugryzlo ale sie poplakalam ze smiechu z siebie w takim razie prosze o wyrozumialosc, bo kazdemu i chyba tobie tez zdarza sie byc danego dnia ugryzionym )))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: Slowo honoru ze nie mam zielonego pojecia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 21:08 a owszem zdarza sie. nawet ostatnio jestem ugryziona bo mnie doktor froyd ugryzl. On co prawda tego tez nie zauwazyl, ale i tak sie dokumentnie obrazilam. Na wszelki wypadek pozdrawiam niniejszym doktora froyda, zeby lepiej sie nad tym postem nie zastanawial zwbyt gleboko. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: Malpoludy! Neandertalczyki! Luki brwiowe! Nar 01.01.05, 20:58 )))))) Ja pierdziele siedze teraz i wyje z siebie ze smiechu Obrazic sie za malpoluda i mowe ludzka! Ja sie posikam))))))) Pobilam kolejny rekord)))))))))))))))))))))) No tak blondi pomyslala hhaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahaaaaaaaaaaaaaaahaaaaa! Jak juz przy malopoludach jestesmy to zycze sobie nominacje do nominacji do nagrody Darwina, za umieetnosci odczytywania co autor postu mial na mysli. Poczekaj napisze cus o malpoludach tylko mi drgawki przejda Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita ufffffff 01.01.05, 20:54 No mam nadzieje, bo jesli pytasz mnie dlaczego ja miele jezykiem, to co najwyzej ow jezyk pokazac moge. Bo to moja sprawa A jesli chodzi o zrodlo to juz inna kwestia. Ty, wlasciwie dlaczego czlowiek zaczal mowic? Chodzilo mu o podzial obowiazkow w czasie robienia narzedzi? Z serii: ty pierwszy mi podaj liane ja zrobie sznurek, a ty drugi idz szukaj patyka to luk zrobimy ?Albo podzial na polowaniu ? Ty trzymaj kamien, ja potrzymam glowe "temau misiu"? Czy potrzeba,czy tez mozliwosc przezycia byly matka jezyka? Jak znasz na ten temat jakas sensowna teorie to wklej tutaj w tym watku,chetnie poczytam.A bo ciekawa jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: ufffffff IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 21:00 no nareszcie. No wiec, skad sie wzial jezyk? Na ogol tak sie to pytanie stawia, i potem odpowiada ze z powodu narzedzi i podzialu pracy, albo, ze sie rozwijal rownolegle z narzedziami i podzialem pracy. Zostawiajac odpowiedz na boku, czy to jest dobre pytanie? Wlasciwiej byloby powiedziec 'jezyk mowiony', no nie? A teraz to, co dzisiaj jest pismem. Zasadnicze pytanie brzmi, czy rozwinal sie pozniej, jako forma utrwalenia jezyka mowionego, czy tez ta zdolnosc rozwijala sie rownolegle. A jesli tak, to w zwiazku z czym sie rozwijala? Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: ufffffff 01.01.05, 21:10 nie rozwinal sie pozniej. one rozwijaly sie rownolegle. przeciez wezmy twoje malowidla naskalne one byly prajezykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: ufffffff IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 21:17 bardzo dobrze! prajezyk pisany. Ale w takim razie jego zwiazek z podzialem pracy musial na poczatku byc dosyc slaby, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita w ogole: 01.01.05, 21:39 Prajezyk pisany i jezyk mowiony byly scisla czescia natury.Nie byly proba jej dominacji. Wedlug mnie potrzba dominacji czlowieka nad tym co go otacza wyksztacila sie dopiero wraz z wynalazkiem cyfry.To ona miala i okreslac i ujarzmiac nature. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: w ogole: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 21:51 a na przyklad myslenie przyczynowo skutkowe? Zeby zrobic krzemienny mlotek, to najpierw trzeba sobie wykombinowac, ze jak sie postuka krzemieniem o krzemien, to on sie oblupie. A malowidlo naskalne juz nie ma zadnego zwiazku z mysleniem przyczynowo - skutkowym. Jesli w ogole mozna do czegos porownac, to do 'damskiej logiki'. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 malowanie ciala 02.01.05, 08:01 Gość portalu: patience napisał(a): > A malowidlo naskalne juz nie ma zadnego zwiazku z mysleniem > przyczynowo - skutkowym. Jesli w ogole mozna do czegos porownac, to > do 'damskiej logiki'. Wczesniej malowano cialo. Faktycznie damska logika. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 ale jaja 02.01.05, 07:56 marianna.rokita napisała: > Wedlug mnie potrzba dominacji czlowieka nad tym co go otacza wyksztacila sie > dopiero wraz z wynalazkiem cyfry.To ona miala i okreslac i ujarzmiac nature. Cyfra byla wynalazkiem panstwa. Sluzyla do ujarzmiania czlowieka przez czlowieka. Mysliwi nie mysieli nadmiernie liczyc swych zdobyczy bo nie mieli lodowek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: ufffffff IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 21:15 no wiec w skrocie bardziej niz telegraficznym, od razu odpowiedz. Mowa jest zwiazana z strukturyzowaniem stada wynikajacym z podzialu pracy. Wspolczesnie mowa wlasnie temu sluzy, zeby organizowac strukture i podzial rol. Stad sie bierze fenomen malych grup spolecznych, np. bierzesz grupe okolo 15 nieznajomych, zamykasz ich na 2 dni w pokoju, a oni nie maja nic do roboty, tylko ze soba gadaja. Po 2 dniach wychodza jako stado, w ktorym moze ukladac sie roznie, ale pewne role sa zawsze obsadzone. Jest wodz, jest outsider, jest wesolek - klown stada, i jest rowniez koziol ofiarny stada. Praktycznie jak paplesz, to za pomoca paplania ustalasz swoja pozycje - role w stadzie. A teraz te malowidla naskalne. Na ile maja one zwiazek z podzialem pracy, a na ile z czyms innym, a jesli z czyms innym, to z czym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: język giętki Re: ufffffff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 21:27 jestem bardzo przydatny w regułach obowiązujących w stadzie im bardziej jestem giętki tym korzystniejsze warunki rozwoju mają moje pozostałe członki ciała i kto wymyślił, że Słowo jest najwazniejsze? oczywiście ja-giętki język Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: ufffffff 01.01.05, 21:28 Malowidla sa jak gdyby proba wtajemniczenia mlodszych pokolenia "malpoludow" w porzadek drabiny spolecznej. Sa proba przekazania pewnego porzadku spolecznego, a nawet i..dyscypliny. ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: ufffffff IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 21:33 Kolejny przyklad. Stoisz przed jakims gosciem i nadajesz. Jak sie odwroci i bez slowa odejdzie, to go uznasz za chama. To samo jak ci ktos nadaje w sluchawke, nie odlozysz jej bez slowa, bo nie chcesz byc chamem. Czyli jest tu jakis element przymusu, prawda? Jezyk mowiony jest forma wymuszania. W duzym uproszczeniu - wymuszania pozycji w stadzie, wynikajacej z podzialu rol w stadzie. A teraz forum aktualnosci. Na przyklad napiszesz w ciagu dnia 10 postow. A jakis twoj serdeczny przyjaciel obecny na forum przeczyta tylko 4, chociaz pozostale widzi, a odpowie na 1. Uznasz go za chama? Nie. Brakuje tego przymusu, ktory jest zwiazany z mowieniem. A druga funkcja pisma, to opoznianie. Pismo jest opozniaczem, takze opozniaczem agresji. Innymi slowy, jesli ktos by ci nabluzgal werbalnie tak, jak ludzie na forum czasem sobie bluzgaja, to prawdopodobnie - i slusznie ! - bys to potraktowala jako wstep do agresji fizycznej. Na forum ci to nawet do glowy nie przychodzi. Ten opozniacz jest jakby zewnetrznym mechanizmem dolozonym do czlowieka, ktory pozwala na zwiekszona samokontrole potencjalnego agresora. To troche tak, jakby ludzkosc, zdajac sobie sprawe z zagrozenia jakim jest hormon adrenaliny, sama, dobrowolnie wsadzila sie w kaftan bezpieczenstwa. Porozumiewajac sie na pismie jestes bezpieczniejsza przed cudza agresja, ale rowniez i sama stanowisz mniejsze zagrozenie dla otoczenia. I tu wracamy do rysunkow naskalnych. Czyli jednak narzedzie, ale zupelnie innego rodzaju niz krzemienny mlotek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna-owca Re: ufffffff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 21:51 > Porozumiewajac sie na pismie jestes bezpieczniejsza przed cudza agresja, ale > rowniez i sama stanowisz mniejsze zagrozenie dla otoczenia. I tu wracamy do > rysunkow naskalnych. Tak,często po "pierwszym czytaniu pisma" , podczas sprawdzaniu błędów zmienia się treść - bo np nerwy minęły, adrenalina opadła. Gorzej było z takim rysunkiem w skale, bo nie było możliwości "delete". Troglodyta zostawił troglodytce info, że poszedłem na polowanie, ale zanim wydłubał wiadomość w skale plan mu się zmienił i poszedł do p. Jaskiniowców na piwko. a o stadzie może powiedzieć tylko owca Taki przywódca stada , po czasie staje sie nudny i niestety musi odejśc. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: ufffffff 01.01.05, 21:52 Rozumiem.W pierwszej czesci masz racje absolutna. W drugiej bede polemizowac. Napisalas : "A druga funkcja pisma, to opoznianie. Pismo jest opozniaczem, takze opozniaczem agresji" Dawniej jakies 15 lat temu bym sie zgodzila.Rozwoj nowoczesnej techniki daje nam mozliwosc niestety rownie skutecznego dowalania pisemnie jak bluzgajac osobiscie.Teraz zadam ci pytanie, zebys zrozumiala o co mi chodzi. Masz komorke? Pewnie tak. Wiec masz tam taka diaboliczna funkcje zwana sms. Jestes zla jak diabli na bliska ci osobe. Slesz smsa : "chamie", "zboju","nienawidze cie", "koniec" itp.itd. Szybkosc wstukania w klawisze tego smsa moze byc tak duza, ze zajmie ci to praktycznie tyle samo czasu ile bluzg slowny. Mnie sie to zdarza.Jestes w stanie wywolac taka sama agresje, ba nawet wieksza slowem pisanym. Dalej : masz smsy z bramek internetowych. Mozesz slac z nich! Gorzej ... wlasnie fakt,ze dostajesz takiego smsa w formie pisemnej, jest jeszcze gorszy niz jakbys ci ktos nabluzgal.Zalozmy taki sms jest w stanie wywolywac u ciebie agresje nawet tydzien po jego otrzymaniu. Bo mozesz poczytac sobie,jakim wielkim ktos byl chamem. W firmie przyjelam taka zasade. Jak chce nabluzgac pracownikowi robie to osobiscie i zawsze slownie.Jak chce pochwalic robie to pisemnie. Zeby mogl sobie do tego kiedys wrocic i pokazac gdziestam patrzcie : jestem powiedzmy najlepszym modelem u Rokity. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: ufffffff IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 22:01 a to tez jest bardzo ciekawy przyklad. Jak to sie uklada w pracy i jak to sie uklada w zyciu towarzyskim. Podzial pracy wiaze sie z przymusem i agresja, no nie? Chociazby z przymusem wywieranym przez wlasciciela na pracownikow. Z tym ochrzanianiem slownym i nagradzaniem na pismie, troche masz racji, ale i troche bajerujesz, jak kazdy wlasciciel. Ochrzanianie slowne jest ci potrzebne! Bo masz adrenaline i musisz ja rozladowac, obojetnie jak to sobie potem opiszesz, jakie to z ciebie ludzkie panisko, hihi. A te nagrody na pismie sa na pismie dlatego, ze to sie nie kloci z funkcja pisma jako opozniacza agresji, a poza tym moge sie zalozyc, ze te pisma pochwalne sa w taki sposob dystrybuowane, ze czerpiesz z nich taka sama satysfakcje, jak i ten, co je otrzymal. Na przyklad zostawiasz sobie kopie albo podgladasz pracownika ktory to pismo czyta i jest zadowolony, hihii Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: ufffffff 01.01.05, 22:17 eh Patience jasne! ludzka rzecza jest miec satysfakcje z przygladania sie temu, ze ktos sie dzieki Tobie usmiecha! Ale co do dystrybucji one ida listem.Zwyklym,pocztowym. Dlatego kazdy w zasadzie lubi dawac prezenty.Wolisz dawac, czy dostawac? Ja wole dawac. Kazdy prezent wybieram z wielka uwaga. Zawsze trafiam. I zawsze wolalam patrzec jak ktos sie usmiecha, jak cos ode mnie dostaje niz brac prezent. Co do ochrzanu.Wole ustnie.Zdecydowanie, bo nie zostawie sladu po swojej agresji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: ufffffff IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 22:34 Lubie dawac, ale dostawac tez, hehe A poza tym to sie tak nie kryguj, ze jedynym powodem dla ktorego lubisz ochrzaniac ustnie jest to, ze nie zostawia sladow. Powiedzmy sobie szczerze, ze kazdy pracodawca od czasu do czasu odczuwa napad jedynie slusznego gniewu i bylby bardzo nieusatysfakcjonowany, gdyby musial czekac 3 dni az je listonosz dostarczy adresatowi. Ludzie nie sa racjonalni, w zwiazku z czym wszedzie gdzie wchodza w rachube stosunki miedzyludzkie od czasu do czasu chodzi po prostu o to, zeby dac upust swemu jakze slusznemu gniewowi, i to natychmiast Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: ufffffff 01.01.05, 22:40 Nie napisalam, ze to jedyny powod i ani mysle sie krygowac. Oczywscie,ze mam napady jedynie slusznego gniewu i to dosc czesto.Wiec opierdzielam od razu. Zle mnie zrozumialas: Ja listem zwyklym wysylam tylko dobre rzeczy,tj. np. informacje o tym,ze jakis model mial najwiecej sesji w danym miesiacu i ze w zwiazku z tym dostanie to i to, plus podziekowania. Ja pisalam o pochwalach listownych a nie opieprzaniu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: ufffffff IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 22:45 acha, to sie zgadzamy. Ale w takim razie wlasnie dlatego lubisz wysylac pochwaly pisemne, bo to jest nieagresywne i nie masz nic przeciwko opozniaczom w rzeczach przyjemnych. Opozniacze nawet moga zwiekszyc przyjemnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: ufffffff 01.01.05, 22:47 Alez opozniacze prawie zawsze zwiekszaja przyjemnosc Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita hmmm... 01.01.05, 22:11 a teraz takie pytanie psychologiczne mi sie pojawilo... popatrz, czy nie jest tak, ze wzrokowcy beda korzystac ze slowa pisanego czesciej niz z mowionego? Ze beda wychwalac jego zalety ? Chyba tak.Na forum mamy zdecydowana prewage wzrokowcow. ?? Sluchowcy predzej by poszli na piwo pogadac, niz siedzieli na forum. Typ dygnitalny - najbardziej niezrozumialy tj. taki, ktory zamiast "wymiana "powie ekwiwalentność swiadczen" w ogole sie nie odezwie.A jak sie odezwie to jako eksper belkoczacy niezrozumiala mowa o tym, czy o tamtym. mamy jeszcze typ emocjonalny,ktory tez na forum siedziec nie bedzie.... Wezmy twoj przyklad Patience. Napisalam ci kiedys,ze jestes wzrokowcem i na wykladach rysowalas baranki i pialas z nudow.Swiadczyly o tym uzywane przez ciebie wyrazy : "patrz, widze, spojrzyj" i ich inne odmiany. Tak wiec bedziesz za pismem, bo ono jest czescia Twojej osobowosci. Wolisz zobaczyc niz posluchac. Tak wiec najlatwiej ci sie dogadac z kims, kto jest tak samo wzrokowcem jak ty. Ponadto: zaloze sie ze mialas /masz karteczki kolorowe z tym co masz zrobic, stosujesz mape np.zapamietywania. Widzisz psychologowie nawet okreslili jakie kto stosuje gesty jesli jest przedstawicielem danego typu. Ja np. jestem wzrokowco-sluchowcem.U mnie slowa popatrz i posluchaj rozkladaja sie w mare rownomiernie. U mnie slowo mowione bedzie miec podobna wage do slowa pisanego.Dlatego i pisze i wisze na telefonie. Typ emocjonalny nie zapyta : "widzisz?""slyszysz" on zapyta "czujesz"? zamiast slow popatrzmy na to, uslyszysz dotknijmy to. Ty bedziesz np. przygladac sie problemowi a on bedzie dotykac ten problem. Typ dygnitalny powie cos takiego,ze przecietny zjadacz chleba go nie zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: hmmm... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 22:18 no oczywiscie, ale jednak wszyscy nalezymy do tego samego gatunku. Pochodzimy od tej samej rodziny malpoludów. Wszyscy poslugujemy sie mowa, pismem, dotykiem, a roznice w preferencjach w zaden sposob nie zmieniaja funkcji. Np. nawet jesli ja skrajnie nie lubie mowic, to i tak sie posluguje mowa w taki sam sposob, jak ktos, kto kocha mowic. Te funkcje rzeczywiscie wygladaja na constans. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 nieuchronnosc podatku 02.01.05, 08:18 Gość portalu: patience napisał(a): > A druga funkcja pisma, to opoznianie. Pismo jest opozniaczem, takze > opozniaczem agresji. Pismo jest wytworem panstwa. Jest zapisem tego jak terrorysta panstwowy chce Cie okrasc. Ludy bezpanstwowe nie potrzebowaly sobie zapisywac kiedy jadly a kiedy glodowaly. Obrazki wspomagajace modly o papu nie mialy na celu opozniania kolacji. Wrecz odwrotnie chodzilo o skracanie glodu. Ale takie obazki nie byly w stanie zamienic sie w pismo. Obrazkami nie udawalo sie zmusic zwierzyny do zamiany w zywnosc. Ale niewolnika udawalo sie zmusic pismem do zamiany w producenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna-owca to były maile troglodytów. Dojdziecie dziś do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 21:36 Guttenberga i druku,czy zaprzestaniecie na bernardynach-skrybach. Podział pracy to zagadnienie, które najczęściej poruszane bywa ... podczas kłótni malżeńskich.))) A i słowa nabierają cech pierwotnych. owca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: to były maile troglodytów. Dojdziecie dziś d IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 21:47 > Podział pracy to zagadnienie, które najczęściej poruszane bywa ... podczas > kłótni malżeńskich.))) A i słowa nabierają cech pierwotnych. Gieeeenialny przyklad! A nowoczesna psychoanaliza wlasnie co kaze w tej sytuacji robic? A wlasnie pisac. Na przyklad spisac na wlasny uzytek liste zazalen pod adresem drugiej osoby. Alby rozmawiac ze soba w jakiejs niecodziennej pozycji, co tez dziala jako opozniacz. Na przyklad podobno jak sie postawi 2 bardzo wqrwionych ludzi naprzeciwko siebie ale kaze im sie rozebrac do golassa, to nie potrafia sie klocic. Sa wqrwieni dalej, ale nie potrafia sie klocic. Jakby ktos ich w kaftan ubral. Moim zdaniem taka funkcje spelnia pismo. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: to były maile troglodytów. Dojdziecie dziś d 01.01.05, 21:52 Gość portalu: patience napisał(a): > Na przyklad podobno jak > sie postawi 2 bardzo wqrwionych ludzi naprzeciwko siebie ale kaze im sie > rozebrac do golassa, to nie potrafia sie klocic. Sa wqrwieni dalej, ale nie > potrafia sie klocic. Jakby ktos ich w kaftan ubral. E, to chyba nie jest prawda. Oglądałam kiedyś film (francuski), w którym małżeńska para na golasa okropnie się kłóciła. Byli na golasa , bo im ktoś ubrania ukradł. Co prawda nie stali naprzeciwko siebie, tylko siedzieli w samochodzie, którego im szczęśliwie nie ukradziono, więc to może nie jest dobry przykład. Ale jednak strasznie na siebie wrzeszczeli a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: to były maile troglodytów. Dojdziecie dziś d IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 22:04 a moze to byli potomkowie neandertalczykow zmutowanych? hihi, przy okazji szczesliwego nowego roku, nie widzialysmy sie chyba jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: to były maile troglodytów. Dojdziecie dziś d 01.01.05, 22:14 Gość portalu: patience napisał(a): > a moze to byli potomkowie neandertalczykow zmutowanych? Możliwe. W filmie byli to paryscy ''straszni mieszczanie''. > > hihi, przy okazji szczesliwego nowego roku Nawzajem wszystkiego dobrego, wesołego, atrakcyjnego i w ogóle a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna-owca łagodzenie słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 22:17 Nawet teraz, pisząc ten post mogę przypuszczać, że marianna z patience nawaliły swoich wpisów z 6, (jak one to robią???). Czyli mój opóźniacz jest większy bo: wolniej piszę, robię wiejcej byków, wolniej czytam. Np skutek "opóźniacza" jest taki, że napisałam post, kŧórego część treści wycięłam, właśnie się rozmyśliłam z jego wysłaniem czarna owca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: łagodzenie słów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 22:24 ale i tak proporcja postow 6 do 1 i tak nie ma takiego znaczenia jak w mialaby w mowie, gdyz nie ma zadnego obowiazku, a tym samym i gwarancji, ze ktos trzeci te wszystkie moje posty przeczyta. Na przyklad sama tak robie, ze jak zagladam do dluzszego watku, to po zorientowaniu sie jaki poglaad ma dana osoba na dana sprawe, juz nie czytam wszystkiego, tylko klikam w posty innych osob. To mi sie pozwala szybko zorientowac w tym co kto mysli i jaki jest rozklad opinii, ale rowniez sprawia, ze ten, kto napisal mniej, jest bardziej widoczny. Powiedzmy, ze gdyby to byla dyskusja werbalna, to w zwiazku z przymusem sluchania tych co papla, ciebie by nikt nie wysluchal. A tu masz zwiekszone szanse, bo nie ma przymusu doczytywania wszystkiego do konca. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: łagodzenie słów 01.01.05, 22:26 To bardzo proste hi hi ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ja jestem bardzo madra a Patience ma szybkiego kompa)))))) Albo odwrotnie)))))))) ( Juz mniej mi sie ta koncepcja podoba ) Albo mamy szybkie kompy i jestesmy madre i szybko czytamy ( no ewentualnie, powtarzam bardzo ewentualnie moze byc Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: łagodzenie słów 01.01.05, 22:29 marianna.rokita napisała: > To bardzo proste hi hi ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) > ja jestem bardzo madra a Patience ma szybkiego kompa)))))) > Albo odwrotnie)))))))) ( Juz mniej mi sie ta koncepcja podoba ) > > Albo mamy szybkie kompy i jestesmy madre i szybko czytamy ( no ewentualnie, > powtarzam bardzo ewentualnie moze byc a jak to bedzie bez kompow bo i tak sie zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: to były maile troglodytów. Dojdziecie dziś d 01.01.05, 21:57 A i owszem.Lepszego przykladu byc nie moglo. Pisanie opozniaczem ale tez wyzwalaczem.Kazdy miecz jest obosieczny, Patrz na moj przyklad powyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wieża babel Re: to były maile troglodytów. Dojdziecie dziś d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 21:51 niedokończono jej, bo Stwórca jeszcze nie dopracował rozwiązania procesu globalizacji ciekawe czy nasze dwie urocze forumowe znawczynie roli języka w podziale pracy oraz całkiem niezłe operatorki w mowie i piśmie własnym językiem jako narzędziem pracy, kiedykolwiek dojdą do tego etapu swoich badań zanim....Stwórca ogłosi , że był pierwszy i jemu Nobel się należy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience zwiazku Boga z krzemiennym mlotkiem oraz naskalnym IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 22:11 ... malowidlem to sie nie podejmuje, bo jestem agnostykiem. Z jednej strony wodz moze solidnie podbudowac swoja pozycje boskim autorytetem, tlumaczac innym malpoludom dlaczego to one maja lupac te kamienie, a nie on. Ale z drugiej strony te malowidla maja jakis zwiazek z niewytlumaczalnym, a istota boska jest niewytlumaczalna, w odroznieniu od krzemiennego mlotka. Tak ze wychodzi mi, ze Bog sie wzial raczej z rysowania, a nie z lupania krzemnieni i kombinowania przyczynowo- skutkowego. Ale tu sie nie upieram. Nie wiem? Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: zwiazku Boga z krzemiennym mlotkiem oraz nask 01.01.05, 22:46 Gość portalu: patience napisał(a): > ... malowidlem to sie nie podejmuje, bo jestem agnostykiem. Z jednej strony > wodz moze solidnie podbudowac swoja pozycje boskim autorytetem, tlumaczac innym > > malpoludom dlaczego to one maja lupac te kamienie, a nie on. Ale z drugiej > strony te malowidla maja jakis zwiazek z niewytlumaczalnym, a istota boska jest > > niewytlumaczalna, w odroznieniu od krzemiennego mlotka. Tak ze wychodzi mi, ze > Bog sie wzial raczej z rysowania, a nie z lupania krzemnieni i kombinowania > przyczynowo- skutkowego. Ale tu sie nie upieram. Nie wiem? Hela zanim cos narysujesz musisz cos wymyslic.A mysl musi Ci ktos podrzucic . Nie gniewaj sie ale tu nie masz racji, zeby cos narysowac trzeba najpierw pomyslec , w glowce nadac temu ksztalt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: zwiazku Boga z krzemiennym mlotkiem oraz nask IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 22:56 a owszem, ale na pewno nie zawsze to bedzie takiego samego typu myslenie jak przy produkcji krzemiennego mlotka. Zeby zrobic mlotek trzeba polaczyc przyczyne ze skutkiem, czyli malpolud musi najpierw wykombinowac ze jak bedzie uderzal krzemieniami o siebie, to powstanie ostra krawedz. A do malowania obrazu laczenie przyczyny ze skutkiem nie jest w ogole potrzebne. Malarz jakos tam mysli, ale chyba jednak inaczej, nieliniowo. Dlatego to nazwalam 'damska logika', bo mi sie to kojarzy na przyklad z problemem ognia. Malpoludy wcale nie musialy kojarzyc, ze przyczyna plonacego drzewa jest burza i piorun. Zeby efektywnie wiedziec, kiedy szukac ognia, wystarczylo na przyklad polaczyc ze soba statystycznie, ze ogien sie najczesciej trafia, kiedy jest deszcz i wala pioruny. To znaczy chodzi mi o to, ze jak sie panowie wysmiewaja z damskiej logiki, to nie za bardzo slusznie, bo w pewnych sytuacjach moze byc bardziej skuteczna niz kombinowanie co z czego wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: zwiazku Boga z krzemiennym mlotkiem oraz nask 01.01.05, 23:08 Gość portalu: patience napisał(a): > a owszem, ale na pewno nie zawsze to bedzie takiego samego typu myslenie jak > przy produkcji krzemiennego mlotka. Zeby zrobic mlotek trzeba polaczyc > przyczyne ze skutkiem, czyli malpolud musi najpierw wykombinowac ze jak bedzie > uderzal krzemieniami o siebie, to powstanie ostra krawedz. A do malowania > obrazu laczenie przyczyny ze skutkiem nie jest w ogole potrzebne. Malarz jakos > tam mysli, ale chyba jednak inaczej, nieliniowo. Ale mysli, rysunek techniczny, zanim cos tam zrobisz, musisz to narysowac, a przed rysowaniem nadac temu ksztalt w glowie; chyba, ze pismo automatyczne, ktorym duchy kieruja, inaczej sie nie da. Dlatego to nazwalam 'damska > logika', bo mi sie to kojarzy na przyklad z problemem ognia. Malpoludy wcale > nie musialy kojarzyc, ze przyczyna plonacego drzewa jest burza i piorun. Zeby > efektywnie wiedziec, kiedy szukac ognia, wystarczylo na przyklad polaczyc ze > soba statystycznie, ze ogien sie najczesciej trafia, kiedy jest deszcz i wala > pioruny. To znaczy chodzi mi o to, ze jak sie panowie wysmiewaja z damskiej > logiki, to nie za bardzo slusznie, bo w pewnych sytuacjach moze byc bardziej > skuteczna niz kombinowanie co z czego wynika. I maja racje, ze sie wysmiewaja z logiki jaka prezentujesz. A co by bylo jak burzy by nie bylo?I jak czlowiek mogl nasladowac nature na przykladzie burzy. A zapomnialam Prometeusz byl i zasunal ten ogien bogom... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: zwiazku Boga z krzemiennym mlotkiem oraz nask IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 23:16 no tak, przez te pare dni twojej nieobecnosci juz zdazylam zapomniec o pewnych twych cechach. A nieslusznie. Pewne rzeczy sa jednak niezmienne... Nadzwyczaj uprzejmie dziekuje za twoje niezwykle cenne uwagi o mojej logice oraz zasuwaniu ognia przez Prometeusza. Pozwole sobie rowniez nie odpowiadac na twoje nastepne uwagi, zanim sobie tej o zasuwaniu gleboko nie przemysle, a to troche potrwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gini Re: zwiazku Boga z krzemiennym mlotkiem oraz nask IP: *.upc.chello.be 01.01.05, 23:23 Gość portalu: patience napisał(a): > no tak, przez te pare dni twojej nieobecnosci juz zdazylam zapomniec o pewnych > twych cechach. A nieslusznie. Pewne rzeczy sa jednak niezmienne... Nadzwyczaj > uprzejmie dziekuje za twoje niezwykle cenne uwagi o mojej logice oraz zasuwaniu > > ognia przez Prometeusza. Pozwole sobie rowniez nie odpowiadac na twoje nastepne > > uwagi, zanim sobie tej o zasuwaniu gleboko nie przemysle, a to troche potrwa. Z tym, ze z jednym sie zgodzisz, najpierw trzeba pomyslec, a pozniej stawiac znaczki, Prometeusz ciezko odpokutowal za kradziez, niemial papugi, niestety. A i chcialam spytac czy dalej mam wzgledy u Ciebie bo potrzebuje papugi. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita wiesz co Gini ? 01.01.05, 23:50 chocbys napisala juz cokolwiek to nikt ci juz nie odpowie. jestes... Az mi braklo slow. Przyszlas tutaj, chcialas zepsuc fajna dyskusje, ale ci sie to nie uda, bo juz jestesmy odporni na twoje prowokacje. Juz zapomnialam jakim jestes chamem. Od dzisaj nie widze twoich postow i mam nadzieje,ze bede miec spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: wiesz co Manka?? 02.01.05, 00:04 marianna.rokita napisała: > chocbys napisala juz cokolwiek to nikt ci juz nie odpowie. > jestes... > Az mi braklo slow. > Przyszlas tutaj, chcialas zepsuc fajna dyskusje, ale ci sie to nie uda, bo juz > jestesmy odporni na twoje prowokacje. > Juz zapomnialam jakim jestes chamem. > Od dzisaj nie widze twoich postow i mam nadzieje,ze bede miec spokoj. > Myla ci sie plccie ja jestem, chamica , nie cham bo ja jestem kobitka. W koncu nic nie zepsulam podciagnelam jedynie dyskusje, bo najpierw jest mysl, a pozniej sa znaczki. U ciebie jest odwrotnie , najpierw znaczki stawiasz a pozniej myslisz .Tak bylo z ta twoja umowa podpisals pozniej sie zastanawialas co podpisalas.... Narzeczony musial ci tlumaczyc, ze jak juz postawilas te krzyrzyki trzy, to musisz do konca wykonac, fajny narzeczony, mam nadzieje, ze bral udzial w biciu tego rekordu, w koncu jemu tez sie cos nalezy. > Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: wiesz co Manka 02.01.05, 00:28 marianna.rokita napisała: > chocbys napisala juz cokolwiek to nikt ci juz nie odpowie. > jestes... > Az mi braklo slow. > Przyszlas tutaj, chcialas zepsuc fajna dyskusje, ale ci sie to nie uda, bo juz > jestesmy odporni na twoje prowokacje. > Juz zapomnialam jakim jestes chamem. > Od dzisaj nie widze twoich postow i mam nadzieje,ze bede miec spokoj. > > "Bicie rekordu było pomyłką - opowiada Marianna Rokita. - Podpisałam umowę z Pink Pressem, bo myślałam, że mam wziąć udział w zwykłym filmie. Potem nie mogłam się wycofać, bo za-płaciłabym karę. Chciałam pójść, a po jednym facecie powiedzieć, że mnie coś boli i się wycofać. Ale mój narzeczony, wściekły, że to w ogóle podpisałam, powiedział, że jak już coś robię, to muszę dać z siebie wszystko. Wymyśliłam sobie wtedy pseudonim Marianna Rokita. Dobre posunięcie. Od tamtej pory Jan Rokita jest ciągle w Sejmie nazywany Marianną i pytany, czy jestem jego krewną. Przestał używać imienia Maria." Najpierw pomysl a potem znaczki stawiaj .Naturalnie ty myskalas.....albo ci sie zdawalo, ze myslalas, jeszcz dobrze, ze masz narzeczonego, w kolejke sie pewnie biedny ustawil z torba foliowa na glowce.... Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 szczerosc religiantki Gini 02.01.05, 09:10 gini napisała: > Hela zanim cos narysujesz musisz cos wymyslic.A mysl musi Ci ktos podrzucic . Ja nie watpie, ze Gini bez pomocy spowiednika nie bylaby w stanie byc religianka. Ale sadzenie, ze inni byliby bezmyslni bez boskiej ingerencji to juz przesada. Odrob lekcje domowe z katolockiej wolnej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: szczerosc religiantki Gini 02.01.05, 15:59 rycho7 napisał: > gini napisała: > > > Hela zanim cos narysujesz musisz cos wymyslic.A mysl musi Ci ktos podrzuc > ic . > > Ja nie watpie, ze Gini bez pomocy spowiednika nie bylaby w stanie byc > religianka. Ale sadzenie, ze inni byliby bezmyslni bez boskiej ingerencji to > juz przesada. Odrob lekcje domowe z katolockiej wolnej woli. Taa spowiednik siedzi kolo mnie i sprawdza wszystkie posty, ewentualnie wciska enter. Idz sie leczyc idioto. Oprocz wiary katolickiej na punkcie ktorej masz fiola, istniala i istnieje cala masa religii. W islamie takim np, Boga przedstawiac nie wolno, . Wiec napewno od rysuneczkow sie nie zaczelo. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: zwiazku Boga z krzemiennym mlotkiem oraz nask 02.01.05, 08:54 Gość portalu: patience napisał(a): > ... malowidlem to sie nie podejmuje, bo jestem agnostykiem. Z jednej strony > wodz moze solidnie podbudowac swoja pozycje boskim autorytetem, tlumaczac > innym malpoludom dlaczego to one maja lupac te kamienie, a nie on. Tu pokazujesz wlasnie nieodroznianie rysunku i pisma. Rysunek zmusza dusze konkretnego losia do uleglosci mysliwemu. Ta "dusze-abstrakt" daje sie namalowac. Malowanie jest aktem zniewolenia losia. Bog panujacy nad innymi ludzmi musi byc niedotykalny. Aby poddanym nie przychodzilo do glowy urwanie lba wladcy. Wladca nie bedacy bogiem jest latwiejszy do upolowania niz jelen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: zwiazku Boga z krzemiennym mlotkiem oraz nask IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.05, 08:58 > Tu pokazujesz wlasnie nieodroznianie rysunku i pisma. Rysunek zmusza dusze > konkretnego losia do uleglosci mysliwemu. Ta "dusze-abstrakt" daje sie > namalowac. Malowanie jest aktem zniewolenia losia. > Bog panujacy nad innymi ludzmi musi byc niedotykalny. Aby poddanym nie > przychodzilo do glowy urwanie lba wladcy. Wladca nie bedacy bogiem jest > latwiejszy do upolowania niz jelen. hihi dobre. zapamietam Odpowiedz Link Zgłoś
100krotki Re: zwiazku Boga z krzemiennym mlotkiem oraz nask 02.01.05, 09:02 rycho7 napisał: > Gość portalu: patience napisał(a): > > > ... malowidlem to sie nie podejmuje, bo jestem agnostykiem. Z jednej stro > ny > > wodz moze solidnie podbudowac swoja pozycje boskim autorytetem, tlumaczac > > > innym malpoludom dlaczego to one maja lupac te kamienie, a nie on. > > Tu pokazujesz wlasnie nieodroznianie rysunku i pisma. Rysunek zmusza dusze > konkretnego losia do uleglosci mysliwemu. Ta "dusze-abstrakt" daje sie > namalowac. Malowanie jest aktem zniewolenia losia. > > Bog panujacy nad innymi ludzmi musi byc niedotykalny. Aby poddanym nie > przychodzilo do glowy urwanie lba wladcy. Wladca nie bedacy bogiem jest > latwiejszy do upolowania niz jelen. no Rychu zadziwiłeś mnie umiesz odróżniać obrazki od pisma czy tylko wiesz, że taka umiejętność daje człowiekowi także szansę "dotknięcia" samego Boga? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 myslenie zastepuje spowiednik 02.01.05, 09:53 100krotki napisała: > umiesz odróżniać obrazki od pisma czy tylko wiesz, że taka umiejętność daje > człowiekowi także szansę "dotknięcia" samego Boga? Bog panstwowy jest abstraktem skonstruowanym tak aby nie dalo sie go dotknac. To dokladnie napisalem powyzej. Taki abstrakt czlowiek jest w stanie stworzyc w swojej glowie. Bog mu do tego nie jest potrzebny. No moze poza giniopodobnymi. Takim myslenie zastepuje spowiednik. Same sie do tego przyznaja. Odpowiedz Link Zgłoś
100krotki Re: myslenie zastepuje spowiednik 02.01.05, 10:35 rycho7 napisał: > 100krotki napisała: > > > umiesz odróżniać obrazki od pisma czy tylko wiesz, że taka umiejętność da > je > > człowiekowi także szansę "dotknięcia" samego Boga? > > Bog panstwowy jest abstraktem skonstruowanym tak aby nie dalo sie go dotknac. > To dokladnie napisalem powyzej. jeśli "TO" DOKŁADNIE TAKŻE POMYŚLAŁEŚ jako obrazek to ...zgadzam się z tobą w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna-owca Re: zwiazku Boga z krzemiennym mlotkiem oraz nask IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 10:37 I tymi słowami wyjaśniłeś mi dlaczego podczas kolędy ksiądz tak hojnie obdarza swoje owieczki obrazkami świętymi. Zniewolenie, przekupstwo? Tylko jak zrozumieć póżniejsze losy takiego świętego obrazka, ktory wciskany w różne, nie zawsze święte miejsca, ostatecznie znajdzie się w najmniej świętym, też na "ś" -Śmietniku. czarna owca. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 mowa ludzka czy babska ? 02.01.05, 07:48 Gość portalu: patience napisał(a): > Ja sie pytam o zrodla mowy ludzkiej a nie konkretnie > twojej!!!!! Helgo, jeszcze nie udowodniono, zeby Neandertalczyk gadal. Nasz gadajacy gatunek szacuje sie na 40 000 lat. Potwornie krotko. Poczatek zarazy gdiec pomiedzy Morzem Kaspijskim a Morzem Aralskim. Jest to postulat o tyle smieszny, ze aborygeni w Australii tez gadaja a zyja w separacji od calej reszty od 40 000 lat. Widocznie znali juz wtedy samoloty. Mowa jest ewidentnie wynalazkiem kobiet. Chlopy pracujac na papu polowali. A przy tym zajeciu przydatnijszy jest jezyk gestow. Kobitki zbierajac korzonki z nudow plotkowaly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: mowa ludzka czy babska ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.05, 09:11 > Helgo, jeszcze nie udowodniono, zeby Neandertalczyk gadal. Nasz gadajacy > gatunek szacuje sie na 40 000 lat. Potwornie krotko. Poczatek zarazy gdiec > pomiedzy Morzem Kaspijskim a Morzem Aralskim. Jest to postulat o tyle smieszny, > > ze aborygeni w Australii tez gadaja a zyja w separacji od calej reszty od 40 > 000 lat. Widocznie znali juz wtedy samoloty. > > Mowa jest ewidentnie wynalazkiem kobiet. Chlopy pracujac na papu polowali. A > przy tym zajeciu przydatnijszy jest jezyk gestow. Kobitki zbierajac korzonki z > nudow plotkowaly. Z powodow szowinistycznych ta teoria mi sie podoba hihi. Ale jednak wydaj mi sie, ze wlasnie z polowaniem zwiazane jest myslenie w kategoriach i skutku oraz problem wytwarzania narzedzi, a tym samym podzial rol i hierarchia. Przy wydlubywaniu korzonkow z ziemi sprawdza sie patyk i zwyczajne rozstawienie sie w terenie ktory ma byc przeszukany. Doniosly wynalazek, ze z przyczyny wynika skutek, jest niematerialny i nie da sie przekazac chrzakaniem. Dlatego chrzakanie zaczelo cos znaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 wycie wilkow i cwierkanie delfinow 02.01.05, 09:47 Gość portalu: patience napisał(a): > Z powodow szowinistycznych ta teoria mi sie podoba hihi. Jako szowinistka powinnas sie wbijac bardziej w dume. Homo sapiens swoj sukces ewolucyjny zawdziecza wszystkozernosci. Neandertalczyk byl miesozerny, czyli maczo. Kobitki zbieraczki zwiekszyly ilosc dozywionych dzieci. Kobitki do tej pory ucza dzieci mowic. To wymaga wiecej cierpliwosci niz logiki. > Ale jednak wydaj mi > sie, ze wlasnie z polowaniem zwiazane jest myslenie w kategoriach i skutku oraz > problem wytwarzania narzedzi, a tym samym podzial rol i hierarchia. Sadze, ze sie mylisz. Malpy roslinozerne posluguja sie narzedziami (kamien do rozlupania orzecha). Nawet ptaki sa na tyle "przyczynowo-skutkowe". Wadera w polujacym stadzie wilkow zawiaduje podzialem rol i hierarchia. > Przy > wydlubywaniu korzonkow z ziemi sprawdza sie patyk i zwyczajne rozstawienie sie > w terenie ktory ma byc przeszukany. Doniosly wynalazek, ze z przyczyny wynika > skutek, jest niematerialny i nie da sie przekazac chrzakaniem. Dlatego > chrzakanie zaczelo cos znaczyc. Mowa jest skuteczniejsza przy przekazywaniu wiedzy, ktore korzonki sa trujace, od doswiadczenia. Zbieractwo jest ponoc scisle zwiazane z wiedza, ktore korzonki po upieczeniu w ognisku przestaja byc trujace. Sadzisz, ze chrzakanie niesie wiecej informacji niz wycie wilkow i cwierkanie delfinow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: wycie wilkow i cwierkanie delfinow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.05, 10:42 no tak, nie uwzględniłam, że trzeba zbierać wiedze o korzonkach trujących i nietrujących. Musze nad tym pomyśleć, ale czy uwazasz, ze tego rodzaju wiedza mogłaby skłoniv kogoś do robienia notatek? Na ścianach jaskiń są raczej polowania na mamuty, a nie rośliny. Chyba że te malowidla nie mają związku z pismem? Nie wiem, ale mi zabiłeś ćwieka Odpowiedz Link Zgłoś
100krotki Re: wycie wilkow i cwierkanie delfinow 02.01.05, 10:56 Gość portalu: patience napisał(a): > no tak, nie uwzględniłam, że trzeba zbierać wiedze o korzonkach trujących i > nietrujących. Musze nad tym pomyśleć, ale czy uwazasz, ze tego rodzaju wiedza > mogłaby skłoniv kogoś do robienia notatek? Na ścianach jaskiń są raczej > polowania na mamuty, a nie rośliny. Chyba że te malowidla nie mają związku z > pismem? Nie wiem, ale mi zabiłeś ćwieka a może wtedy pojawił się pierwszy kreator mody w co taka zbieraczka powinna się ubrać i CZYM OBWIESIĆ, aby jej wybranek wiedział, która półka w lodówce jaskiniowej ma nietrefne korzonki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: wycie wilkow i cwierkanie delfinow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.05, 11:01 > a może wtedy pojawił się pierwszy kreator mody w co taka zbieraczka powinna > się > ubrać i CZYM OBWIESIĆ, aby jej wybranek wiedział, która półka w lodówce > jaskiniowej ma nietrefne korzonki hihi dobre! Ubranko jako drogowskaz do pelnego gara. Kwiczem. A dobrze im tak, niech placa, skoro lubia jesc. Odpowiedz Link Zgłoś
100krotki Re: wycie wilkow i cwierkanie delfinow 02.01.05, 11:15 Gość portalu: patience napisał(a): > hihi dobre! Ubranko jako drogowskaz do pelnego gara. Kwiczem. A dobrze im tak, > niech placa, skoro lubia jesc. i zwróć szczególną uwagę na znaki jakie możesz dawać dobierając "mowę" kamieni na szyi a rywalki w tej konkurencji jako podział ról dostąpią co najwyżej prawo pracy przy kamieniach młyńskich Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 totalne nieporozumienie 02.01.05, 12:25 Gość portalu: patience napisał(a): > hihi dobre! Ubranko jako drogowskaz do pelnego gara. Kwiczem. A dobrze im tak, > niech placa, skoro lubia jesc. Polowala zgraja. Dzielil samiec alfa. Samice placily seksem. Dlatego wladza jest najlepszym afrodyzjakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 wspolczesny brak instynktu 02.01.05, 12:22 100krotki napisała: > w co taka zbieraczka powinna się > ubrać i CZYM OBWIESIĆ, aby jej wybranek wiedział, która półka w lodówce > jaskiniowej ma nietrefne korzonki Myslisz zbyt wspolczesnie. W spolecznosciach przedpanstwowych "nadwyzka produkcyjna" byla zzerana przez wszelkie dzieci (wszystkie dzieci byly nasze). Stad pojecie "która półka w lodówce jaskiniowej" jest z innej bajki. Natomiast zawodzi Cie, moze podswiadomie, instynkt. Ozdoba kobiety byla jej mlodosc. Mloda ma wiecej czasu na wychowanie dzieci. Ten instynkt na ogol nie zawodzi zazdrosnic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: instynkt Re: wspolczesny brak instynktu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 12:46 Rycho u facetów ten instynkt bywa nazywany "mam dobrego nosa" ty niestety tego instynktu jesteś pozbawiony czyżby współczesność poczyniła w tobie takie pustki? a lodówkę pewnie masz pełną Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: wspolczesny brak instynktu 02.01.05, 12:53 Gość portalu: instynkt napisał(a): > Rycho > > u facetów ten instynkt bywa nazywany "mam dobrego nosa" > ty niestety tego instynktu jesteś pozbawiony Nie zauwazylem abysmy w tym watku snuli rozwazania o meskim instynkcie. W zwiazku z Tym moge sobie zlekcewazyc Twoja zaczepke. > czyżby współczesność poczyniła w tobie takie pustki? > a lodówkę pewnie masz pełną A Ty przynajmiej wiesz o co Ci chodzilo w powyzszym tekscie? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Korzonki nie uciekna, nie maja "duszy" 02.01.05, 12:11 Gość portalu: patience napisał(a): > no tak, nie uwzględniłam, że trzeba zbierać wiedze o korzonkach trujących i > nietrujących. Musze nad tym pomyśleć, ale czy uwazasz, ze tego rodzaju wiedza > mogłaby skłoniv kogoś do robienia notatek? Kotku, Biblia przez swoje pierwsze tysiace lat byla w formie mowionej. Ludzie wiedze przekazywali wierszem i piesnia. Tak robiono notatki. A Biblia to juz bog panstwowy. Notatki babek zielarek palono na stosach w glowacj wlascicielek. Kiedys Ty sie urodzila dzierlatko? > Na ścianach jaskiń są raczej > polowania na mamuty, a nie rośliny. Chyba że te malowidla nie mają związku z > pismem? Nie wiem, ale mi zabiłeś ćwieka Zniewolenie duszy jelenia, to nie to samo co wiedza gdzie, kiedy i jakich szukac korzonkow. Zbieractwo jest bardziej "naukowe" niz polowanie. Korzonki nie uciekna, nie maja "duszy". Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 watpliwosci 02.01.05, 07:33 Gość portalu: patience napisał(a): > A w przerwach miedzy jednym kandydowaniem a drugim zastanow sie nad zwiazkiem > miedzy podzialem pracy wynikajacym z wytwarzania narzedzi a mowa oraz miedzy > obrazkami naskalnymi a mysleniem abstrakcyjnym. Czyzby wytwarzanie narzedzi nie wymagalo myslenia abstrakcyjnego? Wiesz ja nie wymagam az takiego abstraktu, ze bog kamienia rozwala orzech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: watpliwosci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.05, 09:19 > Czyzby wytwarzanie narzedzi nie wymagalo myslenia abstrakcyjnego? Wiesz ja > nie wymagam az takiego abstraktu, ze bog kamienia rozwala orzech. Alez wymaga, tylko ze w wersji ograniczonej do zwiazku miedzy przyczyna i skutkiem. Najpierw musisz usiasc, poskrobac sie w swoje niskie czolko z walem nadoczodolowym, obejrzec dwa kawalki krzemienia i wykombinowac, ze jak bedziesz nimi stukal o siebie, to zmienia ksztalt na taki bardziej przydatny dla ciebie. Wbrew pozorom, to wcale nie jest prosty wynalazek i na pewno wymyslil go jakis owczesny geniusz. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 abstrakcja checi 02.01.05, 09:33 Gość portalu: patience napisał(a): > Alez wymaga, tylko ze w wersji ograniczonej do zwiazku miedzy przyczyna i > skutkiem. To uwazasz, ze namalowanie "duszy" jelenia na scianie w celu jego upolowania nie jest ograniczone do zwiazku miedzy przyczyna i skutkiem? Wiesz ja juz Haszowi tlumaczylem, ze nie poczuwam sie do IQ wyzszego niz 70 i tak skomplikowane myslenie mnie przerasta. Maluje sie w celach abstrakcyjnie bezskutkowych? Estetyka bezskutkowa? Moze zajmiesz sie perfumeria smietniskowa bezskutkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita a propos patience: 01.01.05, 22:45 Patience: wiesz ile czlowiek procentowo przekazuje informacji niewerbalnie? za pomoca jezyka gestow? Mow, mow zaraz ci powiem do czego zmierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: a propos patience: 01.01.05, 22:57 Zmierzam do tego: ze na forum otrzymujesz jedynie samo slowo. Nie koniecznie zatem cala tresc tego, co ktos chce przekazac. tutaj jest latwiej o nieporozumienia, bo otrzymujesz czesc przekazu.Tu musisz wazyc slowo,bo pozbawiasz rozmowcy otoczki gestow, mimiki itd. Nie widzisz miny kogos, gdy cos pisze. Bardzo lubie forum,ale na przyklad jako pol sluchowiec uwielbiam slyszec, gdy ktos rechocze, a tutaj moge jedynie zobaczyc "ha ha ha" lub "hi hi". Wiesz przeciez ile ktos przekazuje gestem,chrzaknieciem, ziewnieciem itd. Wiesz,ze wrazenie nie polega jedynie na samych slowach ale na gestykulacji, sposobie trzymania rak, ba nawet ulozenia nog, ciala itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: a propos patience: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 23:11 ano, doktor froyd by sie tu z toba zgodzil, i sie pewnie zgodzi, jak sie pojawi. Jego zdaniem aktualna epoka tekstu zostanie kiedys zastapiona internetem obrazka. No i tu gdzie sie nie do konca zgadzam, to czy to jest istotnie rozwoj. To znaczy technologicznie moze i tak, ale ten obrazek bedzie moim zdaniem znowu blizszy temu krzemiennemu młotkowi niz malowidlom naskalnym, wlasnie przez doslownosc. Czyli to znowu wyglada jak damska logika, ale wydaje mi sie, ze dzisiejszy internet slowa pisanego jest prawdopodobnie blizszy obrazkom malowanym na scianach jaskin niz nadchodzaca epoka internetu obrazkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: a propos patience: 01.01.05, 23:35 ja tez nie wiem czy to rozwoj Mnie chodzilo o komunikacje pozawerbalna ale poruszylas tez bardzo ciekawy temat.Uproszczenie-patrz obrazki to nie dokonca przemyslany pomysl. co do teorii babskiej logiki pelna zgoda.Uzywam codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mowa ciała Re: a propos patience: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 23:11 marianna napisała > Wiesz,ze wrazenie nie polega jedynie na samych slowach ale na gestykulacji, > sposobie trzymania rak, ba nawet ulozenia nog, ciala itd. tym itd. można dowiedzieć się najwięcej kim człowiek jest i w tym itd. "mowy ciała" wszystkie stworzenia przed nami stworzone nas przerosły dlatego my mamy "dołożony" rozum z językiem aby nasze szanse z wilkami , tymi w mowie i piśmie, były wyrównane a może nawet i.... ale to i dotyczy tylko nielicznych Odpowiedz Link Zgłoś
rattlerka Przegrałabym, cholercia! 01.01.05, 23:06 Ktoś proponował pare dni temu zakłady, jak długo Gini wytrzyma bez Forum. Ja chciałam obstawić trzy tygodnie. Dobrze, że tego nie zrobiłam, bo bym fatalnie przegrała! Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Przegrałabym, cholercia! 01.01.05, 23:13 rattlerka napisał: > Ktoś proponował pare dni temu zakłady, jak długo Gini wytrzyma bez Forum. Ja > chciałam obstawić trzy tygodnie. Dobrze, że tego nie zrobiłam, bo bym fatalnie > przegrała! Alez ja juz tlumaczylam wczesniej ze kobieta jestem puchem marnym wietrzna istota i wciaz zdanie zmieniam. A w ogole to ja pisze dla dobra ogolu. Bo byl taki jeden co napisal, ze jak ja nie pisze to nudno jest))))) Uprzejmie prosze docenic moje poswiecenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta.w.glanach Re: Przegrałabym, cholercia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 07:22 Gini napisała: "Alez ja juz tlumaczylam wczesniej ze kobieta jestem puchem marnym wietrzna " no to masz ode mnie kopa w sam srodek tego miejsca gdzie rozum trzymasz, a powstałą po kopie lukę wypełnij mózgiem swojego xiecia, który najchętniej widzi takie jak ty na materacu w pozycji rozkrocznej z patelnią jajecznicy w ręce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: Przegrałabym, cholercia! IP: *.proxy.aol.com 01.01.05, 23:36 moze sie porozlazilo... Na ten Nowy Rok ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience No owszem:( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 23:22 proponuje po prostu nie czytac i nie odpowiadac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 OK, to Ty nie odpowiadaj jej, a ja bede gonil to IP: *.proxy.aol.com 01.01.05, 23:29 gowno. Forumowicze maja, zdaje sie, krotka pamiec i zapomnieli, ze to scierwo zlosliwie podalo link do strony ze zdjeciem zony Ceesa - by sprowokowac chamskie komentarze. Tym samym przekroczyla granice tolerancji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Kosiba Re: OK, to Ty nie odpowiadaj jej, a ja bede gonil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 23:44 Forumowicze zapominaja ze to ścierwo dało nurniowi hasło do swojej skrzynki i nuren inwigilował forum na które nie miał legalnego dostepu. Smród od tej pary katooszołomów wali na kilometr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: OK, to Ty nie odpowiadaj jej, a ja bede gonil IP: *.proxy.aol.com 02.01.05, 01:02 Nie wiem czy znasz, lub pamietasz te historie, ale jako smierduche rozpracowalem Gini (wtedy Anie)na F.K., zanim pojawilo sie to scierwo na F.A. Udawala ateistke i wyrabiala sobie pozycje do pozniejszych atakow na... ateistow. Ale nie ze mna te numery. Falszywego ateiste rozpoznam na mile. Pozniej przylazlo toto na F.A. i jako "dobra ateistka", czyli "ateistka klerykalna" zaczelo orac po kostkach osoby niechetne kk. Przed nia za klerykalnego ateiste robil tu niejaki Luka, znany teraz jako Xiakretyn. Wykoncypowali sobie w tych pustakach, ze predzej sprowadza do parteru ateiste czy/i antyklerykala, wychodzac z pozycji ateistycznych. Obliczone to bylo na zawstydzanie co bardziej radykalnych zawodnikow ("popatrz na mnie, teista nie musi byc wojujacym wrogiem kk, nie musi byc chamem, moze byc kulturalnym i szanujacym cudze poglady ateista, milym ludzkim i pachnacym ateista" - mowili; to dzialalo na wielu, a zwlaszcza na nie-ateistow ale wrogow integryzmu, zarazem). To dlatego nazwalem ja Smierducha. Wczesniej, na F.K. zauwazylem ,ze mocno cuchnie ten jej ateizm - od tamtej pory wabi sie Smierducha )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: OK, to Ty nie odpowiadaj jej, a ja bede gonil IP: *.proxy.aol.com 02.01.05, 01:26 Rzeczywiscie byly do Smierduchy pretensje o dzialalnosc agenturalna, na ktoryms z prywatnych forow (sam nie bywalem nigdy, wiec nie bardzo pamietam ktore to - chyba Kaszalot, ale glowy nie dam). Z tym Nurniem to dobrali sie jak w korcu maku, ale nie tylko z nim. Smierducha byla na rownie dobrej stopie z druga blada gnida, czyli Gnida. Popatrz jak to takie obrzydliwie ku..kie charakterki zawsze potrafia sie jakos zwachac. Tych dwoch o cos oficjalnie nie lubilo siebie, ale Smierducha stanowila pomost nad podzialami. Czy rzeczywiscie nie lubili sie - trudno powiedziec. Jak na moj gust takie mendy musialy sie lubic, a oficjalny rozdzwiek byl po prostu mistyfikacja - w jakims pokreconym celu. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: OK, to Ty nie odpowiadaj jej, a ja bede gonil 02.01.05, 01:31 Wiesz co Krzys? Mnie juz lapki opadaja. Byla sobie fajna dyskusja przyszla przekupa i... Zycze Ci wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: OK, to Ty nie odpowiadaj jej, a ja bede gonil 02.01.05, 01:37 Cos ci Krzys powiem zanim wylaczylam jej pisanine.... Menda jest ten, kto dopieprza sie do twoich bliskich. A ona do moich ma widac jakies .... Wczesniej do zony Tomka, teraz do mojego prawie meza. Przysiegam jej, ze jesli pol slowa jeszcze na jego temat padnie..... Ja umiem bronic bliskich. Nie radze o tym zapominac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: OK, to Ty nie odpowiadaj jej, a ja bede gonil IP: *.proxy.aol.com 02.01.05, 02:47 Wiesz Marianno, tu akurat mamy do czynienia ze zbiegiem okolicznosci, bo Smierduchy nie cierpie swoja droga, a tu na dodatek wyciela taki numer w stosunku to tego Ceesa. Wprawdzie nie znam goscia (choc wiem co on za jeden) a na F. raczej nie rozmawialismy, bo utopiliby go wszyscy kretyni w lyzce wody - ja mu to uczciwie i otwartym tekstem nadalem wiosna 93r.,, by dla wlasnego dobra trzymal sie z daleka ode mnie. Wtedy miesiacami potrafilo dwudziestu na raz wisiec mi u nogawek, wiec facet mogl nie miec watpliwosci co go czeka, gdy zdecyduje sie na okazanie mi zyczliwosci. Mimo to zdobyl sie kiedys na zajecie poprawnego stanowiska, widzac te zgraje ratlerkow wiszacych u mych portek. To byl poczatek jego konca, na F.A. Nie darowali mu tego jednego epizodu. Z tego co zauwazylem, to poglady na wiele spraw mamy identyczne, badz bardzo zblizone - obydwaj jestesmy liberalami, z tym, ze on jest wierzacym (na swoj prywatny uzytek). Z tepymi katolami laczy go wiec znacznie mniej niz ze mna. Gdy Smierducha wyciela mu znany numer, uzyskujac nie tylko milczaca aprobate czesci forumowiczow ktorzy, wyobraz sobie!, jedynie nie lubili Ceesa - ostro zareagowalem, choc niestety z nielicznym poparciem. Ludzie nie rozumieja, ze miec taka mende posrod siebie to gorzej niz Czarna Mambe w spiworze - ze to tylko kwestia czasu, by ona opublikowala dane nastepnej osoby. Nawiasem mowiac, ponad rok temu zostala juz Smierducha zmuszona do odejscia - do czego w decydujacym stopniu sam sie przyczynilem, gdyz chcialem pozwolic jej posmakowac sytuacji czlowieka zaszczuwanego. Nie mialem nic przeciwko temu by wrocila, chodzilo o nauczke. To byl blad. W indianskiej bajce skorpion poprosil lisa o przeprawienie go przez rzeke. Przysiagl lisowi ze ten bedzie bezpieczny i tak dalej. Gdy doplyneli do drugiego brzegu skorpion uzadlil lisa. Nie mogl sie opanowac i postapic wbrew swej naturze. Smierducha jest podobna. Ona po prostu zyje awantura a jest przy tym bardzo wredna - zla. Czerpie przyjemnosc z wyprowadzania kogos z rownowagi, z zaplatania go w nie konczace sie a sprzeczne i bezsensowne argumenty. Jej nie robi roznicy jak glupio sama wypada - to nie ma najmniejszego znaczenia dla niej. Dlatego nie probuje nawet polemizowac z nia, gdyz wszelka dyskusja, kazdy kolejny post, to zapadanie sie glebiej w bagno. Ona nie ma wstydu i honoru. Nie dyskutuje sie ze szmata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaszczuwana Re: OK, to Ty nie odpowiadaj jej, a ja bede gonil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 07:41 nie mam zamiaru stawać w szranki kto z nas był bardziej tu na forum zaszczuwany Krzyś napisał: > kolejny post, to zapadanie sie glebiej w bagno. Ona nie ma wstydu i honoru. > Nie dyskutuje sie ze szmata. ja mam honor i wobec tego oczekuję od ciebie Krzysztofie oficjalnych przeprosin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: OK, to Ty nie odpowiadaj jej, a ja bede gonil IP: *.proxy.aol.com 02.01.05, 07:45 czy oficjalne sa przeprosiny na pismie, ustne, czy reczne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaszczuwana Re: OK, to Ty nie odpowiadaj jej, a ja bede gonil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 08:21 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > czy oficjalne sa przeprosiny na pismie, ustne, czy reczne? najlepiej całą mową ciała wtedy ja wiem, czy są szczere i prawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: OK, to Ty nie odpowiadaj jej, a ja bede gonil 02.01.05, 15:56 marianna.rokita napisała: > Cos ci Krzys powiem zanim wylaczylam jej pisanine.... > Menda jest ten, kto dopieprza sie do twoich bliskich. > A ona do moich ma widac jakies .... > Wczesniej do zony Tomka, teraz do mojego prawie meza. No wiesz Mankja, czy ty przypadkiem nie uwlaczasz zonie Tomka, stawiajac sie kolo niej z prawie "swoim mezem"? Przeciez wy obydwoje do piet kobiecie nie dorastacie . J > > > Przysiegam jej, ze jesli pol slowa jeszcze na jego temat padnie..... > Ja umiem bronic bliskich. Nie radze o tym zapominac. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re:Manka 02.01.05, 16:08 gini napisała: Jak ten twoj "prawie maz" zostanie juz twoim mezem, to moze sie starac o tytul najwiekszego rogacza swiata, tym samym dwa tytuly wazne beda w domu . Seksualna rekordzistka swiata i Najwiekszy rogacz swiata , to brzmi dumnie nie uwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IQ Rycha Re:Manka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 16:19 To będzie tytuł "Największego jednorożca świata", a nie rogacza, znowu kobiecie łatkę chcesz przypiąć!! Mania zdradzała go tylko ciałem,a duchem z "prawie mężem" była razem. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re:Manka 02.01.05, 16:28 Gość portalu: IQ Rycha napisał(a): > To będzie tytuł "Największego jednorożca świata", a nie rogacza, znowu kobiecie > łatkę chcesz przypiąć!! Mania zdradzała go tylko ciałem,a duchem z "prawie > mężem" była razem. > Racja w koncu myslala co ugotowac na obiad lubemu i uczciwie na ten obiad zarobila na dodatek. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re:Panie IQ Rycha 02.01.05, 16:30 Jak pan mysli, czy k52 wraz ze swoim murzynkiem moga liczyc na zatrudnienie w agencji u Manki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IQ Rycha Re:Panie IQ Rycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 16:49 Pewnie nie, bo ktoś zgłosił jej kandydaturę na prezydenta. A wygraną ma w zasięgu ręki; kobitka mądra, wyszczekana, ma prezydenckie wymiary ciała, nie będzie miała bidulka na nic czasu, ... a dlaczego pytasz? Chyba, że przeniesie agencje do pałacyku, to wtedy kto wie. Wiesz, ja nie znam tych układów i układzików tu panujących,ale IQ Rycha coś mi podpowiada, że niezły burdel tam zrobi. Ale ja jej wybaczę, niech uczy się na błędach. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re:Panie IQ Rycha 02.01.05, 16:55 Gość portalu: IQ Rycha napisał(a): > Pewnie nie, bo ktoś zgłosił jej kandydaturę na prezydenta. A wygraną ma w > zasięgu ręki; kobitka mądra, wyszczekana, ma prezydenckie wymiary ciała, nie > będzie miała bidulka na nic czasu, ... a dlaczego pytasz? Chyba, że przeniesi > e > agencje do pałacyku, to wtedy kto wie. Wiesz, ja nie znam tych układów i > układzików tu panujących,ale IQ Rycha coś mi podpowiada, że niezły burdel tam > zrobi. Ale ja jej wybaczę, niech uczy się na błędach. > > A co tam powiazania polityki z biznesem sa ogolnie znane, wiec czas na nowosci.Polityka i porno biznes, nastepnie polityka i narkotyko biznes, pecunia non olet. W kazdym badz razie K52 ma szanse, w koncu moze zostac rzecznikiem prezydentowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IQ Rycha Re:Panie IQ Rycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 17:00 > W kazdym badz razie K52 ma szanse, w koncu moze zostac rzecznikiem > prezydentowej. Taki żal płynie z twoich ust, jakby wygryzł Ciebie z miejsca! Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re:Panie IQ Rycha 02.01.05, 17:07 Gość portalu: IQ Rycha napisał(a): > > W kazdym badz razie K52 ma szanse, w koncu moze zostac rzecznikiem > > prezydentowej. > > Taki żal płynie z twoich ust, jakby wygryzł Ciebie z miejsca! Ee tam zaraz wygryzl, ja u Manki szans nie mam, a K52 lubi to pewnie jakas fuche mu da . Chyba, ze za rzeczniczke wezmie sobie jedna ze swoich suk, albo kocice . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mowa ciała Re: No owszem:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 23:39 no i mieliśmy obiecany dalszy ciąg tego itd. taaak jak ktoś umie się posługiwać mową ciała wszystkimi czułkami zmysłowymi podłączonymi do przystosowanego do tego odbioru centrum mozgowym to ogladając w internecie pismo "obrazkowe" jaskiniowca Gini bez poczuje też jej zapach jako zagrażajacy przyjemnosci tworzenia swojej własnej mowy w piśmie i treści z całym bogadztwem słowa na końcu języka a jak na ekranie w piśmie wygląda bezdech w momencie mowy bez użycia wdechu poprzez nozdrza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: totek speirdalaj gini ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.01.05, 23:42 jestes najbardziej swinska, obrzydliwa baba, ktora psuje innym przyjemnosc z gadania sobie. Cieszy cie to gowniaro umyslowa? Jestes zalosnym dnem! Zalosnym, malym, zakompleksionym gownem bez charakteru bez honoru, bez przyzwoitosci i rozumu. Spie..j gnido! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna-owca dyskusja kontrolowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 01:38 Mam nadzieję, że dalej potoczy sie dyskusja w tym arcy ciekawym wątku. A szczególne o przymusie słuchania ( i dominacji w stadzie (owca przecież jestem) Są takie stadne fora, na których rozmowy toczą się równolegle, na dwóch płaszczyznach. Forum jest tą płaszczyzną z dyskusją oficjalną i gg z dyskusją dziękczynno-karcącą (trzecia płaszczyzna to maile, ale to inna para kaloszy). Na czym polega dyskusja dziekczynno-karcąca na gg nie muszę chyba tłumaczyć. Nazwa mówi sama za siebie.. Podałam ten przykład "dwupłaszczyznowego forum" jako pewien rodzaj nowego przymusu (oczywiście, że mozna wyłączyć gg, gdy taki "przymus" staje sie obowiązkiem połaczonym z nachalnością i codziennoscią) Dziekczynność za "poprawny" wpis jest chyba gorszym zjawiskiem niż przymus słuchania ględzącej papli. "Dyskusje kontrolowane" to już było przerabiane czarna owca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna-owca Re: dyskusja kontrolowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 10:43 mam nadzieję że chociaż na tym forum nie ma drugiego dna i nie ma przymusu polagającego na geście "przytrzymywania cudzego mankietu")\ czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: dyskusja kontrolowana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.05, 10:51 > Są takie stadne fora, na których rozmowy toczą się równolegle, na dwóch > płaszczyznach. Forum jest tą płaszczyzną z dyskusją oficjalną i gg z dyskusją > dziękczynno-karcącą (trzecia płaszczyzna to maile, ale to inna para kaloszy). > Na czym polega dyskusja dziekczynno-karcąca na gg nie muszę chyba tłumaczyć. > Nazwa mówi sama za siebie.. > > Podałam ten przykład "dwupłaszczyznowego forum" jako pewien rodzaj nowego > przymusu (oczywiście, że mozna wyłączyć gg, gdy taki "przymus" staje sie > obowiązkiem połaczonym z nachalnością i codziennoscią) Dziekczynność za > "poprawny" wpis jest chyba gorszym zjawiskiem niż przymus słuchania ględzącej > papli. "Dyskusje kontrolowane" to już było przerabiane Nadawaj dalej? To bardzo ciekawe co prawisz, moze rozwin? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna-owca Re: dyskusja kontrolowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 11:52 > Nadawaj dalej? To bardzo ciekawe co prawisz, moze rozwin? Z drugiej strony, współczesność preferuje /siegając umiejetności naszych praprapra w odczytywaniu obrazków) posługiwanie się symbolem a nie słowem i dlatego dyskusje na gg są o wiele barwniejsze, niż te, toczone na oficjalnym forum. No chyba, że ktoś ma taki dar pisania i przelawania swoich myśli, tzn lekką klawiaturę (hehehe chciałam napisać lekkie pióro) jak Ty i przeswietna Marianna - mistrzyni słowa i nie tylko.... Toczenie rozmów dwupłaszczyznowych może okazać się bardzo niebezpieczną formą dyskusji - wiadomo, zazwyczaj trąca to o zakłamanie i fałsz dyskutantów. Co innego było pisane na gg, a co innego wnosił oficjalny post. Swieży uczestnik takiego forum, nie zdaje sobie sprawy, że ktoś i kiedyś zaczyna nim manipulować za pomocą całej gamy emotionów.... głupie to, że człowiek daje nabrać się na jakies gowniane obrazki, niczym ten troglodyta. czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna-owca Nowy przymus ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 12:09 połączony z rozbudzeniem zwykłej ludzkiej ciekawości, treśc sms: "Jak jesteś w chacie włącz gg", po to, abym za pomocą obrazków dowiedziała się od rozmówczyni: <wanna><telefon><sex> mąż <bije> i daje <róża>a tak w ogóle to wszystko jest do <dupa>. czarna owca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doradca Re: speirdalaj gini ! IP: 213.56.68.* 02.01.05, 03:08 Dno to wspanialy przymiotnk okreslajacy tego wrednego babsztyla. Tfu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Pismo jako krzyżówki jaskiniowe? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.05, 10:39 Caly czas chodzi o pytanie o funkcje pisma jako opozniacza agresji i przekazu zawierajacego mniej przymusu niz przekaz werbalny. na popludniu Francji znaleziono otoczaki z pomalowanymi na nich znakami, ktore moga byc jednym z pierwszych przykladow pisma. Te kropki i kreseczki mogłyby być powiązane w różny sposób, ale na tych otoczakach pojawia zawsze w określonym układzie, co wskazuje, że jest pomiędzy nimi jakiś związek. Pierwsze forum dyskusyjne polegało na malowaniu znaków na kamykach, pakowaniu tego w woreczki ze skóry i wysyłaniu szybkobiegacza do sąsiedniego plemienia? A potem to sasiednie plemie siadalo w kucki nad tymi kamykami i usilowalo je ulozyc tak, zeby przekaz mial jakis sens? Czyli opożniacz działa dlatego, że przekaz zawiera wiele możliwości interpretacyjnych? Swiadomość ze można sie pomylić w odbiorze tego, co 'autor mial na mysli' jest sama w sobie pozytywna, gdyz opoznia moment przystapienia do natychmiastowego mordobicia? A tu obrazek pierwszego pisma: www.science-frontiers.com/sf033/sf033p03.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG dwa razy pomyśl zanim coś powiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 11:37 to jest prawidłowy opózniacz agrasji,ba! mozna powiedzieć ,że dzieki temu mozna wyeliminować agresję.Cóż z tego ,że głupi tekst dojdzie z opóźnieniem? Opóźni kontrakcję.To fakt.Ale czy wyeliminuje agresję? A do tego jak trafi głupek na głupka? A. Odpowiedz Link Zgłoś
100krotki Re: dwa razy pomyśl zanim coś powiesz 02.01.05, 11:44 Gość portalu: AndrzejG napisał(a): > to jest prawidłowy opózniacz agrasji,ba! mozna powiedzieć ,że dzieki temu > mozna wyeliminować agresję.Cóż z tego ,że głupi tekst dojdzie z opóźnieniem? > Opóźni kontrakcję.To fakt.Ale czy wyeliminuje agresję? > A do tego jak trafi głupek na głupka? > > A. niby racja, ale tylko niby tak to sobie można tworzyć dwa razy pomyśl zanim coś powiesz trzy razy pomyśl zanim coś napiszesz cztery razy przeczytaj zanim naciśniesz enter albo jeszcze skuteczniej... dwa razy pomyśl trzy razy przeczytaj cztery razy nie wysyłaj a rano podejmij decyzję ... och cholera! mam ważniejsze sprawy! i muszę... dwa razy pomyśleć trzy razy napisać cztery razy zaczekać...itd. no i co Andrzejku? podoba ci się? Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Pismo jako krzyżówki jaskiniowe? 02.01.05, 11:49 Gość portalu: patience napisał(a): > Czyli opożniacz działa dlatego, że przekaz zawiera wiele możliwości > > interpretacyjnych? Swiadomość ze można sie pomylić w odbiorze tego, co 'autor > mial na mysli' jest sama w sobie pozytywna, gdyz opoznia moment przystapienia > do natychmiastowego mordobicia? > To jest postawa idealistyczna , która zakłada, że czytający rozumie to co czyta, a nawet jeśli nie rozumie, to stara się zrozumieć. Do mordobicia dochodzi zatem nie dlatego, że czytający cos tam zrozumiał, albo tak czy siak zinterpretował, tylko dlatego, że nie zrozumiał, bo sie nie starał. A i piszący też sie nie starał pisać zrozumiale, bywa. Nawiasem mówiąc, człowiek najpierw wymyślił zapis liczb, a dopiero później zapis słów. Bez liczb słów by nie było. a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patience Re: Pismo jako krzyżówki jaskiniowe? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.05, 12:23 zapis liczb? A tu bym dyskutowala. Te malowidla na scianach jaskiniowych to jest raczej zapis stanu ducha, prawda? A te znaki na kamykach wcale nie musza byc liczbami tylko na przyklad pojeciami. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Pismo jako krzyżówki jaskiniowe? 02.01.05, 12:56 Gość portalu: patience napisał(a): > zapis liczb? A tu bym dyskutowala. Te malowidla na scianach jaskiniowych to > jest raczej zapis stanu ducha, prawda? A te znaki na kamykach wcale nie musza > byc liczbami tylko na przyklad pojeciami. > > Ja nie dyskutuję , bom słaba w tym ''temacie'' Jednak moja wiedza szkolna podpowiada mi, że na początku były liczby. Musieli policzyć swoje bydełko. Każdej sztuce bydła był przyporządkowany jeden kamień. Rano wypuszczali bydło i przy każdej wypuszczanej sztuce odkładali kamień na kupkę. Gdy bydło wracało, kamień z tej kupki , przy każdej sztuce bydełka, wędrował na drugą kupkę. Jeśli jakiś kamień na tamtej pierwszej kupce został, znaczyło, że jedna sztuka nie wróciła. Może stąd się wzięły te napisy na kamieniach ? Już nie suche liczby, a komentarze ? A malowidła na ścianach to z pewnością zapis stanu ducha, masz rację, to twórczość. Tylko że jeszcze tu nie dochodzimy do słowa. Wygląda na to, że słowo było na końcu, a nie na początku, jak twierdzi Ewangelista Liczby były, rysunek był na ścianie, a słowo później przyszło. a. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 idealizm odmozdzeniowy 02.01.05, 12:48 ada08 napisała: > Do mordobicia dochodzi zatem nie dlatego, że czytający cos tam > zrozumiał, albo tak czy siak zinterpretował, tylko dlatego, że nie > zrozumiał, bo sie nie starał. Podstawowa przyczyna mordobicia jest rozbieznosc interesow. Mowa pomaga jedynie w ustaleniu, czy przeciwnik przypadkiem nie jest silniejszy i nam dolozy. Atak z zaskoczenia dale nam przewage, wiec po co strzepic jezyk. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 moje IQ 70 dziekuje 02.01.05, 12:42 Gość portalu: patience napisał(a): > Caly czas chodzi o pytanie o funkcje pisma jako opozniacza agresji i przekazu > zawierajacego mniej przymusu niz przekaz werbalny. Widocznie kotku nigdy nie dostalas pisma od fiskusa. > na popludniu Francji > znaleziono otoczaki z pomalowanymi na nich znakami, ktore moga byc jednym z > pierwszych przykladow pisma. Te kropki i kreseczki mogłyby być powiązane w > różny sposób, ale na tych otoczakach pojawia zawsze w określonym układzie, co > wskazuje, że jest pomiędzy nimi jakiś związek. Musisz uwzglednic stalosc wzorow kropek i kresek w sladach zebow dinozaurow. To jak tam mial na imie ich w Trojcy Jedyny? > i usilowalo je ulozyc tak, zeby przekaz mial > jakis sens? Czytujesz za duzo D_nutki. > Swiadomość ze można sie pomylić w odbiorze tego, co 'autor > mial na mysli' jest sama w sobie pozytywna, gdyz opoznia moment przystapienia > do natychmiastowego mordobicia? To dlatego boisz sie mi odpowiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IQ Rycha Re: moje IQ 70 dziekuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 12:58 nie udało ci się po raz trzeci więcej szansy już nie masz odpadasz z gry ps trzeba było jednak posłuchać instynktu z "obrazka" a nie opierać się jedynie na liczbie IQ która miewa luki już z samej swojej natury chciałeś przeskoczyć naturę? naturę liczby także? poprzeczka dla ciebie za wysoka nawet jak podwoisz swoje IQ to i tak już po ptakach odleciały Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Resztki IQ Rycha Re: moje IQ 70 dziekuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 15:16 Resztki IQ Rycha, z klocków krzyżówki jaskiniowej odczytały słowa: chory7-rycho7. Które słowo ma byc tym słusznym: pierwsze-"chory" czy drugie-"Rycho"? Zawsze istnieje mozliwość podmiany!! Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 D_nutko nie potrzebuje Cie rozszyfrowywac 02.01.05, 16:37 Napisalem powyzej, ze nie widze potrzeby wysilania sie aby probowac zrozumiec to co starasz sie napisac niezrozumiale. Jestes autorem zyjacym wiec mozesz napisac zrozumiale. Jak nie chcesz to widocznie nie chcesz aby Cie rozumiec. Nie bede wiec dzialal wbrew Twej woli. I nie odbywa sie to w ramach opozniania agresji. Jestem wyrozumialy dla odmiencow. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Rysiu 02.01.05, 16:50 rycho7 napisał: > Napisalem powyzej, ze nie widze potrzeby wysilania sie aby probowac zrozumiec > to co starasz sie napisac niezrozumiale. Jestes autorem zyjacym wiec mozesz > napisac zrozumiale. Jak nie chcesz to widocznie nie chcesz aby Cie rozumiec. > Nie bede wiec dzialal wbrew Twej woli. I nie odbywa sie to w ramach opozniania > agresji. Jestem wyrozumialy dla odmiencow. Majac do wyboru, czytanie Twoich postow i Danki, wybieram zdecydowanie Danke , chociaz wiem, ze zaraz mi sie za to oberwie (od Danki) Danka sie bawi slowami to inna sprawa, ale Ty jestes rasowy grafoman. Aha poniewaz "jestes autorem zyjacym mozesz napisac zrozumiale", to zastosuj to do siebie z laski swojej. Autor zyjacy?A co moze napisac autor niezyjacy, pomijajac wydania dziel, ktore napisal przed smiercia. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 szkolne: co autor mial na mysli 02.01.05, 16:59 gini napisała: > Autor zyjacy?A co moze napisac autor niezyjacy, pomijajac wydania dziel, ktore > napisal przed smiercia. Autorami niezyjacymi na ogol katuje sie dzieci w szkolach, pytaniem: co autor mial na mysli. To gdybys nie rozumiala sugestii. Co do mojego grafomanstwa to nie zamierzam przejsc do potomnosci jako pismak. Totez nie interesuje mnie Twoja ocena formy. Oceniasz wiec tresci. A, ze Ci sie nie podobaja to tym lepiej. Twoje tresci mi sie tez w wiekszosci nie podobaja. A o formie obelg nie zamierzam dyskutowac. Tego typu jedrnego jezyka literackiego nie cenie. I zadna szkolna psorka mnie do tego juz nie zmusi. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: szkolne: co autor mial na mysli 02.01.05, 17:17 rycho7 napisał: > gini napisała: > > > Autor zyjacy?A co moze napisac autor niezyjacy, pomijajac wydania dziel, > ktore > > napisal przed smiercia. > > Autorami niezyjacymi na ogol katuje sie dzieci w szkolach, pytaniem: co autor > mial na mysli. To gdybys nie rozumiala sugestii. Oj wej Rysiu, ja jak ciebie czytam to sie czesto zastanawiam "co autor mial na mysli" a ty przeciez zyjesz. Wole byc katowana niezyjacym Sienkiewiczem niz Toba zyjacym. > > Co do mojego grafomanstwa to nie zamierzam przejsc do potomnosci jako pismak. > Totez nie interesuje mnie Twoja ocena formy. Oceniasz wiec tresci. Czy moglbys cos zrobic i pisac normalnie? Na przyklad laczyc zdania w logiczna calosc, przeciez tu sie nic kupy nie trzyma . A, ze Ci sie > > nie podobaja to tym lepiej. Twoje tresci mi sie tez w wiekszosci nie podobaja. > A o formie obelg nie zamierzam dyskutowac. Tego typu jedrnego jezyka > literackiego nie cenie. I zadna szkolna psorka mnie do tego juz nie zmusi. Nadalbys sie na szacika, on tez cial klasykow za jedrny jezyk.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 [...] IP: *.proxy.aol.com 02.01.05, 17:01 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Smierduszko 02.01.05, 17:08 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > speirdalaj Kontynuuj kretynku, kontynuuj , ja sie tu martwie o stanowisko dla ciebie, zeby cie przez przypadek jakas suka nie wygryzla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IQ Rycha x2 Re: D_nutko nie potrzebuje Cie rozszyfrowywac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 17:31 a jednak ....szczęsciara ze mnie Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita wiadomosc graficzna 02.01.05, 16:56 wklejam jeszcze raz, bo mi sie miejsce pokićkało. Patience Pismo jest i opozniaczem i wyzwalaczem. Tak jak napisalam dostajesz suche slowa bez przekazu pozawerbalnego. No ale dobra biore twoje malowidlo naskalne. Czasem i ono, we wspolczesnych czasach moze byc wywalaczem agresji. Wez np. sms "wiadomosc graficzna". Ktos z kim dawno nie gadalas, wysyla ci obrazek ksztaltnej dupy. Wiec odbierasz dupe i co myslisz? a)ja jestem fajna dupa? b)do dupy jestem? c)dupa ze spotkania? d)w dupie mnie ma ? e)prowokuje mnie ? f)wszystko jest do dupy ? Zobacz ile mozliwosci w odbiorze i odczytaniu obrazkow. Wszystko zalezec bedzie od tego w jakim jestes humorze, jesli tryskasz dopnbrym humorem,zapewne wybierzesz odpowiedz a. A jak Cie zalozmy DRF ugryzie, wezmiesz b,c,d,e,f. Swoja droga czy jakas Miss Malpolud dala kiedys swojemu facetowi za obrazek w ryja? Nic o tym nie wiemy, wiec byc moze dala..... Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: wiadomosc graficzna 02.01.05, 16:58 marianna.rokita napisała: > wklejam jeszcze raz, bo mi sie miejsce pokićkało. > > Patience > Pismo jest i opozniaczem i wyzwalaczem. > Tak jak napisalam dostajesz suche slowa bez przekazu pozawerbalnego. > No ale dobra biore twoje malowidlo naskalne. Czasem i ono, we wspolczesnych > czasach moze byc wywalaczem agresji. Wez np. sms "wiadomosc graficzna". > Ktos z kim dawno nie gadalas, wysyla ci obrazek ksztaltnej dupy. > Wiec odbierasz dupe i co myslisz? > a)ja jestem fajna dupa? > b)do dupy jestem? > c)dupa ze spotkania? > d)w dupie mnie ma ? > e)prowokuje mnie ? > f)wszystko jest do dupy ? > Zobacz ile mozliwosci w odbiorze i odczytaniu obrazkow. Wszystko zalezec bedzie > > od tego w jakim jestes humorze, jesli tryskasz dopnbrym humorem,zapewne > wybierzesz odpowiedz a. A jak Cie zalozmy DRF ugryzie, wezmiesz b,c,d,e,f. > > Swoja droga czy jakas Miss Malpolud dala kiedys swojemu facetowi za obrazek w > ryja? > Nic o tym nie wiemy, wiec byc moze dala..... Manka czy ty czasami umiesz o czym innym czy caly czas tylko o dupie? Odpowiedz Link Zgłoś