Dodaj do ulubionych

Jaki tam antysemityzm? My ich kochamy!

23.05.02, 08:25
Co i rusz różne mędrki bełkocą cosik o polskim antysemityzmie. Popierdują tak i
w Polsce i za granicą. To ja się pytam: jak to możliwe żeby Polacy byli
antysemitani jak pono prawie nie ma u nas Żydków a ci którzy są to zajmują
najwyższe stanowiska? Przecie gdyby my byli antysemitami to by my im na to nie
pozwolili! A gdzie jest taki drugi kraj tak kochający obrzezańców? Przecie to u
nas i dzięki nam do dudków doszli takie Żydki jak:

A. Kwaśniewski (prezydent) – syn Zdzisława Stolzmana, oficera UB i lekarza z
Białogardu

Aron Michnik (szef GW, multimilioner) – syn Ozjasza Szechtera i Heleny Michnik

E. Skalski (dzienniarz GW, multimilioner) – syn Jerzego Wilkiera i Zofii Nimen
(śledcza w KW MO w Krakowie)

K. Gebert (Dawid Warszawski; dziennikarz, lobbysta żydowski) –ojciec: Bolesław
(Bill) Gebert - współzałożyciel Komunistycznej Partii USA, szpieg sowiecki i
agent NKWD (kryptonim "Ataman")

E. Krzemień (dziennikarz) - syn Maksymiliana Wolfa

L. Wujec (dziennikarka GW) - córka Reginy Okrent członkini KPP

H. Łuczywo (dziennikarka GW, multimilionerka) - córka Doroty Guter, ojciec to
Ferdynand Chaber, także wybitny działacz komunistyczny, był synem bogatej
rodziny żydowskich handlarzy winem

W. Rapaczyńska (prezeska Agory, multimilionerka) - emigrantka z 1968 roku

M. Borowski (marszałek Sejmu) – syn Jakuba Bermana dziennikarza Trybuny Ludu
(nie mylić z członkiem KC)

Bracia Smolarowie – dzieci Hersza (Grzegorza) Smolara i Walentyny Najdus –
działaczy KPP i WKP(b)

Inne syny (i córy) Mojżesza, które trzęsą Polską: H.Waltz, rodzina Wiatrów,
J.Kuroń, A.Lepper, T.Mazowiecki, B.Geremek, H.Suchocka, J.Urban.

I jak mogą różne parchy zarzucać nam antysemityzm? Przecie my ich tak
dopieszczamy! One są na samej górze i trzymają całą naszą kasę. Niech sobie
różne gęgałki z zagranicy i z kraju popatrzą na Francję bo to stamtąd zalatuje
spaloną Bożnicą!

Paweł

Obserwuj wątek
    • Gość: Wiech Re: Jaki tam antysemityzm? My ich kochamy! IP: 195.64.16.* 23.05.02, 08:44
      To, co tu nabazgrales prostaku, nie znajacy nawet swoj wlasny jezyk,swiadczy
      o tym, ze niestety jest antysemityzm w Polsce. Tacy jak ty, z zazdrosci,
      propaguja go!!! Byles niczym i bedziesz niczym, ale czepiaj sie za to samego
      siebie an nie siej nienawisci do ludzi, ktorzy przez ich inteligencje i
      zdolnsci sie wybili!!!!
      • Gość: Galba Mogę się wtrącić? IP: 213.17.161.* 23.05.02, 08:55
        Gość portalu: Wiech napisał(a):

        > To, co tu nabazgrales prostaku, nie znajacy nawet swoj wlasny jezyk,

        Może dostrzegam mniej niż szanowny Pan Wiech (swoją drogą: GW strasznie
        obsobaczyła swego czasu Wiecha za jego wyimaginowany antysemityzm) ale nie
        zauważyłem braków w znajomości języka polskiego, które jakoby dyskwalifikują
        autora wątku.

        > swiadczy
        > o tym, ze niestety jest antysemityzm w Polsce.

        To co ktoś napisał świadczy wyłącznie o autorze a nie większej zbiorowości
        (dodałbym: "ty kolektywisto-faszysto", ale mi się nie chce).

        > Tacy jak ty, z zazdrosci,
        > propaguja go!!!

        Zazdroszczą innym ich antysemityzmu (chyba Francuzom)?

        > Byles niczym i bedziesz niczym,

        Elokwencja i kultura na poziomie rynsztoka/GW (niepotrzebne skreślić).

        > ale czepiaj sie za to samego
        > siebie an nie siej nienawisci do ludzi, ktorzy przez ich inteligencje i
        > zdolnsci sie wybili!!!!

        Z tego co zdołałem zrozumieć to autor sądzi, że nie wybili się oni dzięki
        swej "inteligencji i zdolnościom" lecz dzięki załapaniu się do czosnkowo-
        samogonowego wagonu experssu Moskwa-Bruksela. Nawiasem mówiąc gdzie to sianie
        nienawiści? To już nie wolno powiedzieć, że Żyd to Żyd? Ja nie mam nic przeciwko
        nazywaniu mnie Polakiem! Obawiam się, że to Szanowny Pan jest antysemitą - wszak
        dla pana słowo "Żyd" to wyraz obraźliwy (może nawet wulgarny).

        Galba
        • porter11 Re: Mogę się wtrącić? 23.05.02, 13:31
          Gość portalu: Galba napisał(a):
          [...]
          ,
          >
          > Elokwencja i kultura na poziomie rynsztoka/GW (niepotrzebne skreślić).

          Rynsztok jest potrzebny. Nie skreslac!
        • Gość: AdamM On faktycznie jest IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 09.12.02, 20:57
          antysemitą. Ten komu odpisujesz.
          smile
      • Gość: # Re: Jaki tam antysemityzm? My ich kochamy! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.05.02, 09:00
        Moglbys to uzasadnic?
        Oplucie to nie uzasadnienie - rozrozniasz to?

        Oskarzenie Polakow na swiecie o antysemityzm, nazizm,
        mordowanie Zydow przez AK i uwiarygadnianie prowokacji
        UBeckich np. w Kielcach jest niezaprzeczalnym faktem.
        Powstalo juz wiele Komitetow Obrony w reakcji na opluwanie Polakow.

        Mozesz wziac jakikolwiek artykul Gazety Wyborczej
        na te tematy i przekonac sie, ze robi sie to w Polsce bezkarnie!

        Czy nie widzisz logicznego zwiazku - rodzinnego wybielania rodzicow
        przez dzieci, kosztem wszystkich Polakow?

        Tylko mnie nie opluwaj - juz to Stoik dzisiaj za Ciebie zrobil!
        Pamietaj o wczesniej zniewazonych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: n0str0m0 mow za siebie... a ja tez... IP: 202.108.191.* 23.05.02, 09:10
          otoz

          ja jestem anty-semita
          jestem tez anty-podem
          oraz anty-gona

          i co z tego?
          nic z tego nie wynika
          bo nie namawiam
          nie podjudzam
          mordowac nie bede ani sam
          ani cudzemi rencyma

          zadam jedynie rownosci
          dla swoich pogladow
          wobec populistycznych
          pogladow
          anty-polskich
          anty-katolickich
          oraz
          anty-koncepcyjnych

          tylko nie wiem czy to jakos tak dzis wypada?
          musze zapytac krzysia52, tyu, kagana
          a moze i michnika...

          toc sa przeciez
          anty-experci

          nostromo
        • Gość: Wycior Re: Jaki tam antysemityzm? My ich kochamy! IP: *.cvx28-bradley.dialup.earthlink.net 30.05.02, 13:08
          W lipcu 1999 roku zona Herberta, udzielajac wywiadu miesiecznikowi "Tysol"
          (dodatek "Tygodnika Solidarnosc"), przypomniala: "Zbyszek nie uznawal
          nielojalnosci".Katalog surowych sadów Herberta o Michniku jest bogaty; kilka
          cytatów: "Wierzylem w jego intelekt, a takze w zwykla uczciwosc - zawiodlem
          sie"; "On stacza sie po równi pochylej"; "Cynizm i najpospolitszy
          nihilizm"; "Jest on klasycznym przykladem kariery komunistycznego Dyzmy" itd.,
          itp. Inni dawni przyjaciele badz znajomi Michnika (np. L. Dymarski) wyrazali
          sady podobne. L. Kaczynski rzekl: "Niewielu ludzi ma taki udzial w szerzeniu
          nienawisci w zyciu publicznym jak Adam Michnik". G. Herling-
          Grudzinski: "Michnik winien pójsc do dobrego psychiatry". R.
          Ziemkiewicz: "Michnik to leninowski Tpozyteczny idiotat, miotany jakimis
          zapieklymi kompleksami i urazami (...) To pajac".

          R. Lazarowicz stwierdzil przed paru laty, ze Michnik "ma szczególna inklinacje
          do otaczania sie kanaliami". Fakt, ale Michnika otaczaja nie tylko jego esbeccy
          i nomenklaturowi kumple, czy gromada jego pokornych wyrobników (etatowych
          dziennikarzy "GW") - ma on równiez wielka horde milosników wsród "inteligencji"
          (przesiaknietej lewicowoscia i falszywym humanizmem typu "polityczna
          poprawnosc") i wsród trzeciorzednych "ludzi pióra", mialkich pismaków, gotowych
          hagiografowac swego guru bezwstydnie i bronic go zawziecie. A. de Saint-Exupéry
          pisal: "Jesli pozwolisz, by robactwo sie rozmnozylo - rodza sie prawa robactwa.
          I rodza sie piewcy, którzy beda je wyslawiac".

      • rita5 slawek.r. z Izraela nie podszywaj sie pod Wiecha, 23.05.02, 12:22
        ktory byl bardzo przyzwoitym Polakiem wyznania mojzeszowego.
        Piszesz nadal nieudolnie, nie uzywajac przypadkow, a innym zwracasz uwage.
        ("nie znajacy nawet swoj wlasny jezyk", "przez ich inteligencje")
        • slawek.r Re: slawek.r. z Izraela nie podszywaj sie pod Wiecha, 24.05.02, 07:05
          rita5 napisał(a):

          > "ktory byl bardzo przyzwoitym Polakiem wyznania mojzeszowego.
          > Piszesz nadal nieudolnie, nie uzywajac przypadkow, a innym zwracasz uwage.
          > ("nie znajacy nawet swoj wlasny jezyk", "przez ich inteligencje")"

          Radze Pani,rita5 (Daisy), w sposob jak najbardziej kulturany odczepic sie
          odemnie i nie przepisywac mi rzeczy czy czyny od ktorych trzymam sie z dala.Nigdy
          sie nie podszywalem pod kogos z tej "maluczkiej" przyczyny ze nie mysle iz moje
          imie i nazwisko czymkolwiek szwankuje.A "Slawek.R" to wlasnie moje imie i
          pierwsza litera mego nazwiska.Po drugie prosze zostawic swe uwagi w stosunku do
          moich zdolnosci jezykowych czy wiedzy dla siebie,bo narazie nie jest Pani pod
          wzledem intelektualnym na poziomie na ktorym mozna sobie pozwolic na pouczanie
          innych.
          Zyczliwie radze Pani byc skromna- najpierw spojrzec na wlasne walory a pozniej
          oceniac innych.Skromnosc nie jest wada,raczej cecha pozytywna.I na zakonczenie,
          bardzo prosze bez arogancji,i bez poufalosci,bo jak by nie bylo wspolnie kozy nie
          pasalismy ani nie chodowalismy swin.
          Jak napisalem wyzej,zwracam te uwagi w sposob jak najbardziej kulturalny i mam
          nadzieje iz sens mego zwrotu zostanie przez Pania uszanowany,inaczej bede zmuszony
          uzyc jezyk niezbyt kulturalny-a odpowiednich epitetow nie brak w mym arsenale-
          ktorego brzydze sie uzywac w stosunku do kobiet.


          • Gość: rita5 Odezwal sie mentor od siedmiu bolesci! IP: *.ossm.edu 24.05.02, 08:33
            Czyli zydlaczycie obaj. A co zdanie to blad. Pfe.. Juz pan lepiej pas te kozy
            jak przodkowie i hoduj swinie(?) (nie "choduj), w miedzyczasie uczyc sie,
            uczyc, uczyc ... Niestety kultury przy tym pasieniu nie nabedziesz pan, ale czy
            potrzebna wam kultura przy strzelaniu do palestynskich cywili?
            • slawek.r Re: Odezwal sie mentor od siedmiu bolesci! 24.05.02, 22:51


              Piszac moj post,rita5,myslalem ze zwracam sie do kobiety inteligentnej i
              kulturalnej.Niestety,twoja odpowiedz swiadczy iz mam do czynienia z pospolita
              CHAMKA.Na chamstwo,moze tego nie wiesz,odpowiada sie chamstwem,bo tylko tego
              jezyka cham rozumie.Powiem ci bez ogrodek i prosto,slomiana mozgownico,i radze
              ci tego dobrze,dobrze zapamietac:nie zycze sobie bys reagowala na moje posty lub
              smarowala swoj osrany pysk moim nickiem,czego ja nie czynie w stosunku do cie-
              -bie,pomimo ze napisalas 4 obrazajace mnie posty pod nickiem "Daisy" ,i to bez
              zadnej prowokacji z mojej strony,jak rowniez teraz i w poprzednim poscie:"sla-
              -wek.r nie podszywaj sie pod Wiecha".A wiec ZASRANA PROSTYTUTKO zostaw mnie w
              spokoju! Poprostu ODPIERDOL sie odemnie.!!!
              • wild ależ Szanowny Panie! :) tu nikogo NIE MA! :))))) 25.05.02, 02:27
                slawek.r napisał(a):

                >
                >
                > Piszac moj post,rita5,myslalem ze zwracam sie do kobiety inteligentnej i
                > kulturalnej.Niestety,twoja odpowiedz swiadczy iz mam do czynienia z pospolita
                > CHAMKA.Na chamstwo,moze tego nie wiesz,odpowiada sie chamstwem,bo tylko tego
                > jezyka cham rozumie.Powiem ci bez ogrodek i prosto,slomiana mozgownico,i radze
                > ci tego dobrze,dobrze zapamietac:nie zycze sobie bys reagowala na moje posty lu
                > b
                > smarowala swoj osrany pysk moim nickiem,czego ja nie czynie w stosunku do cie-
                > -bie,pomimo ze napisalas 4 obrazajace mnie posty pod nickiem "Daisy" ,i to bez
                > zadnej prowokacji z mojej strony,jak rowniez teraz i w poprzednim poscie:"sla-
                > -wek.r nie podszywaj sie pod Wiecha".A wiec ZASRANA PROSTYTUTKO zostaw mnie w
                > spokoju! Poprostu ODPIERDOL sie odemnie.!!!

                ( no / txt )
      • Gość: kont Re: Jaki tam antysemityzm? My ich kochamy! IP: 194.204.186.* 03.06.02, 07:10
        Nie widzę antysemityzmu w tym, co napisał kolega. Co w tym złego,że wymienił
        osoby z życia publicznego, multimilionerów, wszystkie pochodzenia żydowskiego?
        Czy wskazywanie, że ktoś jest pochodzenia żydowskiego to antysemityzm? W takim
        razie największy jest chyba w Izraelu.
    • Gość: Stoik Dziwię się IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 09:37
      Dziwi mnie, że tak poważni forumowi dyskutanci rzucają się na Wiecha zamiast
      na autora wątku. Do antysemityzmu (mikroskopijnego wprawdzie) wystarczy jeden
      antysemita, a góralski syn (współczuję ojcu) udowodnił, że nim jest. Myślę, że
      w Waszym patriotycznym interesie jest to, by takich wypowiedzi było jak
      najmniej, i to je właśnie powinniście zwalczać.
      Powodzenia,
      Stoik
      • Gość: Galba Dziwię się i niczego nie rozumiem IP: 213.17.161.* 23.05.02, 09:39
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Do antysemityzmu (mikroskopijnego wprawdzie) wystarczy jeden
        > antysemita, a góralski syn (współczuję ojcu) udowodnił, że nim jest.

        Gdzie? Kiedy?

        > Myślę, że
        > w Waszym patriotycznym interesie jest to, by takich wypowiedzi było jak
        > najmniej,

        Jakich?

        Galba
        • Gość: luka Re: Dziwię się i niczego nie rozumiem - ale to... IP: 217.67.196.* 23.05.02, 09:42
          ...akurat już ze Stoikiem przerabiałem. Oskarżył Xa Rydzyka o antysemityzm, po
          czym nie potrafił tego udowodnić. W rezultacie nazwał antysemitą mnie.

          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > Gość portalu: Stoik napisał(a):
          >
          > > Do antysemityzmu (mikroskopijnego wprawdzie) wystarczy jeden
          > > antysemita, a góralski syn (współczuję ojcu) udowodnił, że nim jest.
          >
          > Gdzie? Kiedy?
          >
          > > Myślę, że
          > > w Waszym patriotycznym interesie jest to, by takich wypowiedzi było jak
          > > najmniej,
          >
          > Jakich?
          >
          > Galba

          Galba to antysemita, Tako Rzecze Stoitrusta.
          • Gość: Stoik Niczego nie rozumiejący Luka IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 23.05.02, 10:05
            Gość portalu: luka napisał(a):

            > ...akurat już ze Stoikiem przerabiałem. Oskarżył Xa Rydzyka o antysemityzm, po
            > czym nie potrafił tego udowodnić. W rezultacie nazwał antysemitą mnie.

            Potrafił udowodnić, ale Ty nie potrafiłeś się doczytać. Wróć do tamtego wątku i
            poczytaj sobie kilka postów na końcu, na które poświęciłem sporo czasu, ale
            które udało Ci się zignorować. Twoje występy w charakterze pogromcy filosemitów
            potwierdzają, że mogłem mieć rację.
            • Gość: luka Re: Krętacz Stoik IP: 217.67.196.* 23.05.02, 10:16
              Gość portalu: Stoik napisał(a):

              > Potrafił udowodnić, ale Ty nie potrafiłeś się doczytać.

              Nie potrafił. Nadinterpretacja to nie jest udowodnienie czegokolwiek. Tekst nie
              był antysemicki.

              > Wróć do tamtego wątku i
              > poczytaj sobie kilka postów na końcu, na które poświęciłem sporo czasu, ale
              > które udało Ci się zignorować.

              Sam wróć, ale na początek wątku i przeczytaj jeszcze raz inkryminowany tekst. Po
              czym odszczekaj swe zarzuty. Następnie wejdź do wątku powtórnie i udaj się na
              koniec, gdzie znajdują się dowody Twojej merytorycznej klęski i sromotnego,
              aczkolwiek hałaśliwego odwrotu.

              > Twoje występy w charakterze pogromcy filosemitów
              > potwierdzają, że mogłem mieć rację.

              "Pogromcy kłamczuchów" chciałeś chyba napisać.
              • Gość: Stoik Prawdomówny Luka IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 23.05.02, 18:28
                Gość portalu: luka napisał(a):

                > Gość portalu: Stoik napisał(a):
                >
                > > Potrafił udowodnić, ale Ty nie potrafiłeś się doczytać.
                >
                > Nie potrafił. Nadinterpretacja to nie jest udowodnienie czegokolwiek. Tekst nie
                > był antysemicki.
                To Twoje zdanie, którego nie potrafiłeś udowodnić.

                > > Wróć do tamtego wątku i
                > > poczytaj sobie kilka postów na końcu, na które poświęciłem sporo czasu, al
                > e
                > > które udało Ci się zignorować.

                > Sam wróć, ale na początek wątku i przeczytaj jeszcze raz inkryminowany tekst. P
                > o
                > czym odszczekaj swe zarzuty. Następnie wejdź do wątku powtórnie i udaj się na
                > koniec, gdzie znajdują się dowody Twojej merytorycznej klęski i sromotnego,
                > aczkolwiek hałaśliwego odwrotu.

                Nie odwrót, tylko przeoczenie Twoich odpowiedzi. Odszczekuję - nie przegapiłeś
                moich. Żadnej klęski nie było, bo Twoje ostatnie posty w tym wątku to tylko
                popisy demagogii. Jak będę miał trochę czasu, to Ci to udowodnię (podobno jest
                to możliwe na forum).

                > > Twoje występy w charakterze pogromcy filosemitów
                > > potwierdzają, że mogłem mieć rację.
                >
                > "Pogromcy kłamczuchów" chciałeś chyba napisać.

                Na razie wykazałeś mi tylko, że myliłem się podając jedną liczbę i przeoczyłem
                Twoje odpowiedzi. Natomiast ja wykazałem Ci kłamstwo, tylko ciężko Ci się do
                tego przyznać.

                Pozdrawiam
                Stoik
                • Gość: luka Re: Prawdomówny Luka IP: 217.67.196.* 24.05.02, 09:31
                  Gość portalu: Stoik napisał(a):

                  > To Twoje zdanie, którego nie potrafiłeś udowodnić.

                  Niewinności się nie udowadnia, panie prokuratorze Wyszyński. Na Tobie leży ciężar
                  dowodu.

                  > Nie odwrót, tylko przeoczenie Twoich odpowiedzi. Odszczekuję - nie przegapiłeś
                  > moich. Żadnej klęski nie było, bo Twoje ostatnie posty w tym wątku to tylko
                  > popisy demagogii. Jak będę miał trochę czasu, to Ci to udowodnię (podobno jest
                  > to możliwe na forum).

                  Udowodnij! Proszę bardzo, czekam. Przez ten czas podrasuję trochę swoją demagogię.

                  > Na razie wykazałeś mi tylko, że myliłem się podając jedną liczbę i przeoczyłem
                  > Twoje odpowiedzi. Natomiast ja wykazałem Ci kłamstwo, tylko ciężko Ci się do
                  > tego przyznać.

                  Przepraszam, jakie kłamstwo, dopadnięty przez amnezję oszczerco? Proszę
                  przypomnieć mi to "kłamstwo". Nalegam.
      • Gość: # Re: Dziwię się IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.05.02, 09:44
        Mozna #-a porownac do Hitlera czy Stalina
        choc moi znajomi wiedza, ze nie zabijam nawet muchy,
        ale wyborcy nie maja prawa znac prawdziwych nazwisk
        przeszlosci i pochodzenia politykow?

        Opowiadal mi jeden niezyjacy profesor, ze w trakcie konferencji
        w Stanach, na zarzuty amerykanskich profesorow o polski antysemityzm
        - uzyl argumentu, ze nie moze by narodem antysemickim
        narod, w ktorym Zyd prezydent ma 75 % poparcia,
        czym zmknal im geby. Przyjeli ten argument a Ty Stoik
        nie mozesz takiego samego argumentu przyjac od syna górala ?

        • d_nutka Re: Dziwię się-------d_nutka 23.05.02, 10:00
          Jeden góralski syn się przyznał.
          No to z nim mam 1:1
          Co na to pozostałe ~40 mln?
          d_nutka
          • Gość: Galba Do czego się przyznał D_nutko? IP: 213.17.161.* 23.05.02, 10:01
            d_nutka napisał(a):

            > Jeden góralski syn się przyznał.

            ?
            • Gość: Stoik Niczego nie widzący Galba IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 23.05.02, 10:09
              Góralski syn użył tak uroczych sformułowań jak: Żydki i obrzezańcy. Domyślam
              się, że w życiu byś nie uznał za antypolskie wystąpienia, w którym Polacy
              nazywani byliby konsekwentnie Polaczkami, a jego autor używałby po prostu
              miejscowej góralskiej gwary. Gratuluję rozumienia tekstu.
              Stoik
              • Gość: Galba To nie niechęć tylko sympatia IP: 213.17.161.* 23.05.02, 10:18
                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                > Żydki

                Sądzę, że był to wyraz jego sympatii do Narodu Wybranego. Żydki - to brzmi
                pieszczotliwie.

                > obrzezańcy

                Obrzezaniec - ktoś, kto został obrzezany, koniec, kropka - żadnego zabarwienia
                emocjonalnego (ani na +, ani na -).

                > Domyślam
                > się, że w życiu byś nie uznał za antypolskie wystąpienia, w którym Polacy
                > nazywani byliby konsekwentnie Polaczkami,

                Nie kruszyłbym o to kopii (pod warunkiem, że nie byłoby to wystąpienie publiczne
                takiejż postaci).

                > a jego autor używałby po prostu
                > miejscowej góralskiej gwary.

                "Górale ze Wgórz Golan" - takiego zwrotu używa się ponoć w SLD na określenie
                niektórych naszych polityków (słyszałem o tym parokrotnie od znajomego aktywisty
                gdy mówił o Borowskim). Czy to też antysemityzm?

                > Gratuluję rozumienia tekstu.

                Dziękuję.

                Galba
                • Gość: Stoik Wyrazy sympatii dla Polaczka Galby /no txt/ IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 23.05.02, 10:21
                  • Gość: Galba Wyrazy sympatii dla głuptaska Stoika /no txt/ IP: 213.17.161.* 23.05.02, 10:30



                    • Gość: Stoik Lekkie zdziwienie IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 23.05.02, 18:39
                      Drogi Galbo,
                      czy moje sympatyczne i pieszczotliwe określenie "Polaczek Galba" tak Ci się
                      spodobało, że postanowiłeś się zrewanżować równie sympatycznym i
                      pieszczotliwym "głuptaskiem"? Czy chcesz, żebyśmy kontynuowali tę uroczą
                      wymianę zdań używając pieszczotliwych i sympatycznych określeń w
                      rodzaju "debilku", "kretynku", "ptasi móżdżku" itp? Osobiście wolę ludzi,
                      którzy zwracają się do mnie z szacunkiem, a nie pieszczotliwie i sympatycznie
                      w stylu góralskiego syna. Spróbuj zwrócić się do przeciętnego
                      Amerykanina "Drogi Obrzezańcu" (a szansa 1:2, że trafisz) i sprawdź jego
                      sympatyczną i pieszczotliwą reakcję. Zresztą, po co zaraz Amerykanina. Powiedz
                      tak przypadkowym Polakom. Jestem przekonany, że odpowiedzą Ci: "Mój Drogi
                      Panie, myli się Pan, nie jestem obrzezany, musiało się Panu pomylić.
                      A czy Pan nie jest przypadkiem z porodu kleszczowego?" (żeby wykazać uprzejme
                      zainteresowanie, rzecz jasna).

                      Pozdrawiam
                      Stoik
                      • Gość: luka Re: wielkie zdziwienie IP: 217.67.196.* 24.05.02, 09:37
                        Gość portalu: Stoik napisał(a):

                        > Osobiście wolę ludzi,
                        > którzy zwracają się do mnie z szacunkiem, a nie pieszczotliwie i sympatycznie
                        > w stylu góralskiego syna.

                        O, to już wiem, dlaczego zwyzywałeś Rydzyka od antysemitów - ten czarny cham nie
                        napisał partytury wedle Twojej melodii, za co otrzyamł słuszny odpór od
                        kurturalnego, a nawet fiskurturalnego Stoika. Należało powiadomić forumowiczów
                        wcześniej, że jesteś pępkiem wszechświata i tylko Twoje osądy w kwestii kultury
                        języka są obowiązujące.
                        • Gość: Stoik Re: wielkie zdziwienie IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 13:21
                          Gość portalu: luka napisał(a):

                          > Gość portalu: Stoik napisał(a):
                          >
                          > > Osobiście wolę ludzi,
                          > > którzy zwracają się do mnie z szacunkiem, a nie pieszczotliwie i sympatycz
                          > nie
                          > > w stylu góralskiego syna.
                          >
                          > O, to już wiem, dlaczego zwyzywałeś Rydzyka od antysemitów - ten czarny cham ni
                          > e
                          > napisał partytury wedle Twojej melodii, za co otrzyamł słuszny odpór od
                          > kurturalnego, a nawet fiskurturalnego Stoika. Należało powiadomić forumowiczów
                          > wcześniej, że jesteś pępkiem wszechświata i tylko Twoje osądy w kwestii kultury
                          >
                          > języka są obowiązujące.

                          Przykro mi, ale ostrze Twojej ironii jest dla mnie niezrozumiałe. Nie zwracałem
                          się do Rydzyka, a poza tym nazwanie kogoś antysemitą nie ma nic wspólnego z
                          brakiem kultury. Natomiast nazwanie Żydkiem ma. Ponadto, jeśli ktoś nie jest
                          skończonym chamem z natury, to daje to dobre podstawy do posądzania go o
                          antysemityzm.
                          • Gość: luka Re: wielkie zdziwienie IP: 217.67.196.* 24.05.02, 13:39
                            Gość portalu: Stoik napisał(a):

                            > Przykro mi, ale ostrze Twojej ironii jest dla mnie niezrozumiałe. Nie zwracałem
                            > się do Rydzyka, a poza tym nazwanie kogoś antysemitą nie ma nic wspólnego z
                            > brakiem kultury. Natomiast nazwanie Żydkiem ma.

                            "Ty ludobójco" to drobiazg w porównaniu z "ty Żydku"?
                            Napisz wreszcie, do cholery, otwartym tekstem, że Żydzi to święte krowy nie
                            podlegające krytyce, zamiast tworzyć tak absurdalne podziały.

                            > Ponadto, jeśli ktoś nie jest
                            > skończonym chamem z natury, to daje to dobre podstawy do posądzania go o
                            > antysemityzm.

                            Tego, szczerze pisząc, nie rozumiem. To po hebrajsku?
                            • Gość: Stoik Jeszcze większe zdziwienie IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 25.05.02, 14:53
                              Gość portalu: luka napisał(a):

                              > "Ty ludobójco" to drobiazg w porównaniu z "ty Żydku"?
                              > Napisz wreszcie, do cholery, otwartym tekstem, że Żydzi to święte krowy nie
                              > podlegające krytyce, zamiast tworzyć tak absurdalne podziały.

                              Czy to kolejna krytyka tekstu Rydzyka, który całkowicie bezpodstawnie oskarża
                              Izraelczyków o "ludobójstwo" w Jeninie? To na pewno nie był drobiazg.

                              > > Ponadto, jeśli ktoś nie jest
                              > > skończonym chamem z natury, to daje to dobre podstawy do posądzania go o
                              > > antysemityzm.
                              >
                              > Tego, szczerze pisząc, nie rozumiem. To po hebrajsku?

                              Jeśli ktoś na codzień używa słów Żydek, Pepiczek, Żabojad itp, to jest po prostu
                              chamem, być może również rasistowskim chamem. Jeśli ktoś, kto nie jest chamem
                              używa takich określeń, to można domniemywać, że jest antysemitą. To po polsku.
                              • Gość: siedem Re: Jeszcze większe zdziwienie IP: *.tgory.pik-net.pl 25.05.02, 15:25
                                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                > Czy to kolejna krytyka tekstu Rydzyka, który całkowicie bezpodstawnie oskarża
                                > Izraelczyków o "ludobójstwo" w Jeninie?

                                ty za to byłeś Dżeninie i widziałeś a teraz wysłuskasz po jednym wszystkich
                                oszczerców?


                                7,00
                                ps
                                dlaczego izraelski gov informował po tym ludobojstwie o 250 ofiarach?

                                -dezinformował jak ten cholerny rydzyk
                                • Gość: Stoik Nieprawda IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 25.05.02, 16:28
                                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                                  > Gość portalu: Stoik napisał(a):
                                  >
                                  > > Czy to kolejna krytyka tekstu Rydzyka, który całkowicie bezpodstawnie oska
                                  > rża
                                  > > Izraelczyków o "ludobójstwo" w Jeninie?
                                  >
                                  > ty za to byłeś Dżeninie i widziałeś a teraz wysłuskasz po jednym wszystkich
                                  > oszczerców?
                                  >
                                  >
                                  > 7,00
                                  > ps
                                  > dlaczego izraelski gov informował po tym ludobojstwie o 250 ofiarach?
                                  >
                                  > -dezinformował jak ten cholerny rydzyk

                                  Nie informował. Informował co najwyżej, że Palestyńczycy podawali takie liczby.
                                  Obecnie Automomia twierdzi, że było ich 52, Izraelczycy, że 47. Różnica
                                  niewielka. Do tego dochodzi 23 zabitych Izraelczyków. Wśród 52 osób było tylko
                                  kilka osób cywilnych, reszta to bojownicy.
                                  Definicję ludobójstwa możesz znaleźć w wielu miejscach.
                              • Gość: luka Re: Jeszcze większe zdziwienie IP: 217.67.196.* 27.05.02, 11:26
                                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                > Czy to kolejna krytyka tekstu Rydzyka, który całkowicie bezpodstawnie oskarża
                                > Izraelczyków o "ludobójstwo" w Jeninie? To na pewno nie był drobiazg.

                                Nie, to kolejna krytyka Twojej wrednej propagandy, identyfikującej antysemitów
                                wszędzie tam, gdzie słowo "Żyd" nie jest pisane w zgarbionym przyklęku.

                                > Jeśli ktoś na codzień używa słów Żydek, Pepiczek, Żabojad itp, to jest po prost
                                > u
                                > chamem, być może również rasistowskim chamem. Jeśli ktoś, kto nie jest chamem
                                > używa takich określeń, to można domniemywać, że jest antysemitą. To po polsku.

                                Czyli nazwanie Żyda "Żydkiem" to antysemityzm, natomiast nazwanie
                                Francuza "żabojadem" nie jest antygalicyzmem. Kolejny raz udowodniłeś swój
                                semicki rasizm.
                      • Gość: Galba Ja też się pogrążam w zadumie IP: 213.17.161.* 24.05.02, 14:02
                        Gość portalu: Stoik napisał(a):

                        > Czy chcesz, żebyśmy kontynuowali tę uroczą
                        > wymianę zdań używając pieszczotliwych i sympatycznych określeń w
                        > rodzaju "debilku", "kretynku", "ptasi móżdżku" itp?

                        Słowo "głuptasek" ma inną wymowę niż "debilek". Do ukochanej osoby można
                        powiedzieć "głuptasku" - "debilku" nie radzę.

                        > Spróbuj zwrócić się do przeciętnego
                        > Amerykanina "Drogi Obrzezańcu" (a szansa 1:2, że trafisz) i sprawdź jego
                        > sympatyczną i pieszczotliwą reakcję.

                        Nie będzie reakcji bo on nie zna polskiego a ja nie wiem jak jest "obrzezaniec"
                        po angielsku.

                        > Zresztą, po co zaraz Amerykanina. Powiedz
                        > tak przypadkowym Polakom. Jestem przekonany, że odpowiedzą Ci: "Mój Drogi
                        > Panie, myli się Pan, nie jestem obrzezany, musiało się Panu pomylić.
                        > A czy Pan nie jest przypadkiem z porodu kleszczowego?"

                        I słusznie powie - bo niby czemu miałbym się tak do niego zwracać?

                        Pozdrawiam i pogrążam się w zadumie nad sukcesem tego wątku,
                        góralski syn - Galba
              • Gość: luka Re: Przewrażliwiony filosemicko Stoik IP: 217.67.196.* 23.05.02, 10:21
                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                > Góralski syn użył tak uroczych sformułowań jak: Żydki i obrzezańcy. Domyślam
                > się, że w życiu byś nie uznał za antypolskie wystąpienia, w którym Polacy
                > nazywani byliby konsekwentnie Polaczkami, a jego autor używałby po prostu
                > miejscowej góralskiej gwary. Gratuluję rozumienia tekstu.

                Ty Polaczku z za dychę, nie podoba Ci się rubaszny język? A może uważasz, co jest
                zresztą bardziej prawdopodobne, że wobec Icków krotochwilność jest nie na
                miejscu, jako że jest to rasa wyższa? Dla mnie żydłactwo to element folkloru
                równie dobry jak każdy inny, polaczkopodobny Mośku.
                • Gość: Stoik Rubaszność IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 23.05.02, 10:37
                  Nie zamierzam z Tobą dyskutować w tym stylu, bo już wielokrotnie udowodniłeś,
                  że w rubaszności jesteś znacznie lepszy. To, co Ty nazywasz rubasznośią, ja
                  nazywam raczej brakiem kultury. Gratuluję też nieprzewrażliwionemu Polakowi
                  (zob. dyskusje ze Snajperem, o Kirze itp). Einstein się kłania.
                  • Gość: luka Re: Rubaszność IP: 217.67.196.* 23.05.02, 10:51
                    Gość portalu: Stoik napisał(a):

                    > Nie zamierzam z Tobą dyskutować w tym stylu, bo już wielokrotnie udowodniłeś,
                    > że w rubaszności jesteś znacznie lepszy. To, co Ty nazywasz rubasznośią, ja
                    > nazywam raczej brakiem kultury.

                    No i jesteśmy w domu: to chamstwo, a nie antysemityzm.
                    A teraz ja nadstawiam ucha, a Ty szczekaj spod stołu.

                    > Gratuluję też nieprzewrażliwionemu Polakowi
                    > (zob. dyskusje ze Snajperem, o Kirze itp). Einstein się kłania.

                    Einstein równa się maca czerstwa dwa razy (E=mc2).
                    • Gość: siedem luka: -maca nie czerstwieje /nt IP: *.tgory.pik-net.pl 24.05.02, 07:57
                      7,39
                      • Gość: luka Re: luka: -na szubienicę z nim! IP: 217.67.196.* 24.05.02, 09:33
                        Tylko antysemita mógł oskarżyć macę o czerstwość.

                        • Gość: siedem to była uwaga techniczna IP: *.tgory.pik-net.pl 24.05.02, 09:39
                          musiałem się pochwalić szeroką znajomością kulinariów

                          7,00
                          • Gość: luka Re: Big Luca jest pod wrażeniem /nt IP: 217.67.196.* 24.05.02, 09:53
              • janusz2_ Pytanie do Stoika 23.05.02, 11:23
                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                > Góralski syn użył tak uroczych sformułowań jak: Żydki i obrzezańcy. Domyślam
                > się, że w życiu byś nie uznał za antypolskie wystąpienia, w którym Polacy
                > nazywani byliby konsekwentnie Polaczkami, a jego autor używałby po prostu
                > miejscowej góralskiej gwary. Gratuluję rozumienia tekstu.
                > Stoik

                Mam nadzieję, że wiesz, iż górale wszystkich niegórali określają mianem "cepry".
                Jak myslisz - powinienem się obrazic (jako nie góral) i krytykować ich "paskudny
                szowinizm" lokalny?
                • Gość: Stoik Odpowiadam IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 23.05.02, 18:00
                  janusz2_ napisał(a):

                  > Gość portalu: Stoik napisał(a):
                  >
                  > > Góralski syn użył tak uroczych sformułowań jak: Żydki i obrzezańcy. Domyśl
                  > am
                  > > się, że w życiu byś nie uznał za antypolskie wystąpienia, w którym Polacy
                  > > nazywani byliby konsekwentnie Polaczkami, a jego autor używałby po prostu
                  > > miejscowej góralskiej gwary. Gratuluję rozumienia tekstu.
                  > > Stoik
                  >
                  > Mam nadzieję, że wiesz, iż górale wszystkich niegórali określają mianem "cepry"
                  > .
                  > Jak myslisz - powinienem się obrazic (jako nie góral) i krytykować ich "paskudn
                  > y
                  > szowinizm" lokalny?

                  Nie, nie powinieneś się obrażać, jeśli góral nazwie Cię ceprem, skoro tak
                  określa wszystkich niegórali. Nie słyszałem natomiast o tym, żeby górale na
                  Żydów mówili Żydki albo na Polaków Polaczki. Tak mówią tylko górale którzy
                  Żydami lub Polakami pogardzają. Może to być też wynik ogólnego chamstwa (patrz
                  wyżej post Luki - Żydów nazywamy Ickami, Francuzów Żabojadami itp (siebie przy
                  tym nie obrażamy, zrobią to za nas inni).
                  Pozdrawiam
                  Stoik
            • d_nutka Re: Do czego się przyznał D_nutko? 23.05.02, 10:09
              Gość portalu: Galba napisał(a):

              > d_nutka napisał(a):
              >
              > > Jeden góralski syn się przyznał.
              >
              > ?

              Na razie do ambiwalencji uczuć.
              d_nutka
              • Gość: Galba Można jaśniej D_nutko? IP: 213.17.161.* 23.05.02, 10:19
                d_nutka napisał(a):

                > Na razie do ambiwalencji uczuć.
                > d_nutka

                ---

                Wobec kogo?

                Galba
                • Gość: d_nutka Re: Można jaśniej IP: *.port.gdynia.pl 23.05.02, 10:27
                  Gość portalu: Galba napisał(a):

                  > d_nutka napisał(a):
                  >
                  > > Na razie do ambiwalencji uczuć.
                  > > d_nutka
                  >
                  > ---
                  >
                  > Wobec kogo?
                  >
                  > Galba

                  A o kim jest ten wątek?
                  d_nutka
                  • Gość: Galba To oczywiste... IP: 213.17.161.* 23.05.02, 10:31
                    Gość portalu: d_nutka napisał(a):

                    > A o kim jest ten wątek?
                    > d_nutka

                    ---

                    ... Polakach, którzy kochają Żydów.

                    galba
        • Gość: Stoik Niczego nie rozumiejący Hasz IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 23.05.02, 10:14
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Mozna #-a porownac do Hitlera czy Stalina
          > choc moi znajomi wiedza, ze nie zabijam nawet muchy,
          > ale wyborcy nie maja prawa znac prawdziwych nazwisk
          > przeszlosci i pochodzenia politykow?

          Haszu, zabijasz słowami, nawet jeśli to do Ciebie nie chce dotrzeć.

          > Opowiadal mi jeden niezyjacy profesor, ze w trakcie konferencji
          > w Stanach, na zarzuty amerykanskich profesorow o polski antysemityzm
          > - uzyl argumentu, ze nie moze by narodem antysemickim
          > narod, w ktorym Zyd prezydent ma 75 % poparcia,
          > czym zmknal im geby. Przyjeli ten argument a Ty Stoik
          > nie mozesz takiego samego argumentu przyjac od syna górala ?


          Wiesz doskonale, że jest to totalna bzdura. Gdyby naród polski posiadał tę
          wspaniałą wiedzę na temat Kwaśniewskiego, którą Ty posiadasz, to nigdy by go nie
          wybrał. Wystarczyło kilka słów Wałęsy na temat Mazowieckiego, by ten człowiek o
          wielkich dla Polski zasługach przegrał w wyborach ze zjawą Tymińskim, a biskup
          Orszulik szukał dla Mazowieckiego świadectwa chrztu. I nawet wiedza o
          poprzednich nazwiskach Mazowieckiego nie była nikomu potrzebna.

          • Gość: Galba "człowiek o wielkich dla PRL zasługach" IP: 213.17.161.* 23.05.02, 10:29
            Gość portalu: Stoik napisał(a):

            > Wystarczyło kilka słów Wałęsy na temat Mazowieckiego, by ten człowiek o
            > wielkich dla Polski zasługach

            ---

            "Wrocławski Tygodnik Katolicki", nr 5, 27 IX 1953 r. s. 3-4.

            Wnioski
            We wtorek, dnia 22 września br. [1953 red.] Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie
            ogłosił wyrok w sprawie ks. bp. Kaczmarka oraz ks. J. Danilewicza, ks. Wł.
            Widłaka, ks. J. Dąbrowskiego i siostry W. Niklewskiej - oskarżonych o
            zorganizowanie ośrodka prowadzącego działalność dywersyjną, wymierzoną przeciwko
            państwu ludowemu, działalność godzącą w najżywotniejsze interesy naszego narodu.
            Proces ten, którego szczegółowy przebieg znany jest z prasy codziennej i radia,
            wstrząsnął nami wszystkimi. (...) Każdy, kto jest wiernym Kościoła, a zarazem
            uczciwym obywatelem ludowej ojczyzny rozumie, że religijna misja Kościoła
            trwająca przez wszystkie czasy może i powinna być pełniona w ustroju
            socjalistycznym. (...)
            Na rozprawie sądowej zanalizowana została przestępcza działalność oskarżonych jak
            i jej skutki. Wychowanie nacechowane podejrzliwością i wrogością wobec postępu
            społecznego, atmosfera środowiska społecznego rozniecająca lub choćby tylko
            podtrzymująca bezwzględną wrogość wobec osiągnięć społecznych Polski Ludowej,
            wpływy polityczne przychodzące z zewnątrz i wyrosła na tym wszystkim błędna
            postawa polityczna ks. bp. Kaczmarka, która doprowadziła go do kolizji z prawem -
            oto sumarycznie ujęte przyczyny działalności przestępczej oskarżonych.
            Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu.
            Doprowadziły ks. bp. Kaczmarka do działalności wrogiej wobec interesu narodowego
            i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej.
            Doprowadziły w szczególności nie tylko do postawy przeciwnej nowej rzeczywistości
            naszego kraju, nie tylko do podrywania zaufania w trwałość władzy ludowej i
            nowych stosunków społecznych w Polsce, ale i do uwikłania się we współpracę z
            ośrodkami wywiadu amerykańskiego, które pragnęłyby posługiwać się
            przedstawicielami duchowieństwa, jako narzędziem realizacji swych wrogich Polsce
            planów.
            (...). Dlatego więc nie tylko bolejemy, ale i odcinamy się od błędnych poglądów
            ks. bp. Kaczmarka, które doprowadziły go do akcji dywersyjnej wobec Polski
            Ludowej i kierowały w tej działalności jego postawą.
            Ku tej szkodliwej działalności kierowały ks. bp. Kaczmarka i współoskarżonych
            poglądy prowadzące do utożsamiania wiary ze wsteczną postawą społeczną, a dobra
            Kościoła z trwałością i interesem ustroju kapitalistycznego. Z tego stanowiska
            wynikało wiązanie się z imperialistyczną i nastawioną na wojnę polityką rządu
            Stanów Zjednoczonych (...) .
            Proces ks. bp. Kaczmarka udowodnił również naocznie, i to nie po raz pierwszy,
            jak dalece imperializm amerykański, pragnący przy pomocy nowej wojny, a więc
            śmierci milionów ludzi, narzucić panowanie swe go ustroju wyzysku i krzywdy
            społecznej krajom, które obrały nową drogę dziejową, usiłuje różnymi drogami
            oddziaływać na duchowieństwo oraz ludzi wierzących i kierować ich na drogę walki
            z własną ojczyzną, stanowiącą wspólne dobro wszystkich obywateli. Przedstawiając
            się jako obrońca cywilizacji chrześcijańskiej, imperializm amerykański dokonuje
            nadużycia, pragnąc oszukać katolików w krajach demokracji ludowej, w
            szczególności Polsce, że nowa wojna, wojna dokonywana przy pomocy
            neohitlerowskiego Wehrmachtu ma pozostawać w zgodzie z dobrem Kościoła. To
            nadużycie wymaga stanowczego odporu od nas, którzy wiemy że dobrem Kościoła nie
            jest wojna, a katolicyzm pełni swą misję przez apostolstwo, a nie przez siłę
            polityczną i militarną. Stawiający na skłócenie wewnętrzne Polaków imperializm
            amerykański musi otrzymać stanowczą odprawę od polskich katolików W szczególności
            ważne jest wyraźne i stanowcze odcięcie się od tych usiłowań przez władzę
            kościelną w Polsce - Episkopat, na przeciwstawienie którego interesom naszego
            narodu i jego nowej drodze rozwojowej liczy wciąż imperializm amerykański (...).
            Katolicy polscy co dnia pogłębiając swój wielki udział w pracy całego narodu,
            jednocząc się we wspólnym Froncie Narodowym, będą dalej pracować nad tym, aby
            stwarzać perspektywę dla misji Kościoła w nowej epoce, usuwać istniejące
            trudności i nie dopuszczać do tragicznych konfliktów w sumieniach wierzących, jak
            to miało miejsce w związku z procesem ks. bp. Kaczmarka. Wierzymy bowiem
            najgłębiej, że nawet najbardziej bolesne i tragiczne pomyłki nie mogą zmienić
            faktu, że przyszłość należy do ustroju społecznego, w którym żyjemy, i że w tej
            przyszłości Kościół znajdzie właściwe swojej misji religijnej miejsce, a ludzie
            wierzący na równi z ludźmi innych światopoglądów będą tej przyszłości
            współtwórcami.

            Tadeusz Mazowiecki


          • Gość: # Re: Niczego nie rozumiejący Hasz IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.05.02, 10:47
            Gość portalu: Stoik napisał(a):

            > Gość portalu: # napisał(a):
            >
            > > Mozna #-a porownac do Hitlera czy Stalina
            > > choc moi znajomi wiedza, ze nie zabijam nawet muchy,
            > > ale wyborcy nie maja prawa znac prawdziwych nazwisk
            > > przeszlosci i pochodzenia politykow?
            >
            > Haszu, zabijasz słowami, nawet jeśli to do Ciebie nie chce dotrzeć.
            -----------------------------------------------------------------
            Gdzie te trupy? Wstaja i wrzeszcza!


            > > Opowiadal mi jeden niezyjacy profesor, ze w trakcie konferencji
            > > w Stanach, na zarzuty amerykanskich profesorow o polski antysemityzm
            > > - uzyl argumentu, ze nie moze by narodem antysemickim
            > > narod, w ktorym Zyd prezydent ma 75 % poparcia,
            > > czym zmknal im geby. Przyjeli ten argument a Ty Stoik
            > > nie mozesz takiego samego argumentu przyjac od syna górala ?
            >
            >
            > Wiesz doskonale, że jest to totalna bzdura. Gdyby naród polski posiadał tę
            > wspaniałą wiedzę na temat Kwaśniewskiego, którą Ty posiadasz, to nigdy by go ni
            > wybrał. Wystarczyło kilka słów Wałęsy na temat Mazowieckiego, by ten człowiek
            > wielkich dla Polski zasługach przegrał w wyborach ze zjawą Tymińskim, a biskup
            > Orszulik szukał dla Mazowieckiego świadectwa chrztu. I nawet wiedza o
            > poprzednich nazwiskach Mazowieckiego nie była nikomu potrzebna.

            A ja myslalem, ze za "gruba kreke", niechec do wycofania wojsk radzieckich -
            nawet Republika ZSRR na wyprzedzila, afery rublowa, markowa z fikcja
            przelewow z NRD, tytoniowa, alkoholowa z uchwalona dla siebie przerwa
            3 dniowa na clo, zlodziejska przywatyzacje Lewandowskiego, sciganego do dzis
            przez prokurature, Balcerowicza "nadzor" i "likwidaje" FOZZU...
            chlopie zeszytu braknie ...
            No i troche juz bylo wiadomo, co ten Mazowiecki zadal dla biskupa Kaczmarka
            i kardynala Wyszynskiego w prezencie dla jego idola Stalina.

            Kto sie totalnie myli, Stoiku - piszesz bzdur bez liku!

          • Gość: JB Nie pochodzenie decydowało o wyniku Mazowieckiego IP: *.inetia.pl 23.05.02, 10:55
            Zacny Stoiku, wynik Mazowieckiego nie był związany z rzekomym pochodzeniem
            żydowskim. Atak Wałesy odbierano przede wszystkim na kresce grubej.
            Uwłaszczenie gwiazd komunistycznej impotencji. "Przyklepanie" tego co ukradli,
            a w konsekwencji "przyklepanie" nowej politycznej normy: Bierz wszystko, co
            większe niż wesz.
            A WS poszedł tą samą drogą, tyle że ich porzekadło to : Co większe niz gnida, w
            domu się przyda. smile

            A poza tym o pochodzeniu szczekają na Bendera, macierewicza, Kaczyńskich, Dorna
            i wielu innych.

            Votre JB

            PS TKM= Teraz K..wa Miler
          • don_carpio Kiedy Góral polubi Żyda 23.05.02, 11:08
            - gdy zauważy u naszych Żydów biedę porównywalną z ubóstwem na Podkarpaciu
            - gdy przestanie się go atakować obrazami żydowskiej krzywdy w kontraście z
            polską winą
            - gdy przestanie się go uświadamiać, że antysemityzm jest najważniejszym
            problemem Polski
    • Gość: doku Polacy nie są antysemitami, zawsze to powtarzam IP: *.mofnet.gov.pl 23.05.02, 11:09
      Pojedyncze przypadki antysemityzmu nie mogą być podstawą do takich uogólnień.
      Tacy ludzie jak Rydzyk, Janowski, kilku Jedwabnian itd. nie mogą rzutować na
      ogół mieszkańców Jedwabnego ani tym bardziej na ogół Polaków. Nawet polski
      ciemnogród, ci wszyscy słuchacze i obrońcy Rydzyka, oni też w większości nie są
      antysemitami.

      Niezależnie od intencji tego ...syna - autora wątku - słuszna jest uwaga, że
      żydowskie pochodzenie Kwacha praktycznie nikomu nie przeszkodziło na niego
      zagłosować. Ci co na niego nie głosowali, zrobili to ze względu na jego
      partyjną przeszłość. Czy ktoś pomyślał: "na tego parszywego syna Szechtera nie
      zagłosuję"?

      Oczywiście mamy w Polsce trochę antysemitów - idiotów, którzy łudzą się, że
      ujawnienie żydowskiego pochodzenia może komukolwiek zaszkodzić. A jest wręcz
      przeciwnie. Jak słusznie (choć przesadnie) zauważył ten ...syn, takie
      wypominanie żydowskiego pochodzenia tylko przysparza ludziom sympatii (z tym
      "kochaniem" to przesada) i to z dwóch powodów:

      Po pierwsze - jest to naturalny odruch solidarności ze zwyczajnym wartościowym
      człowiekiem, który nagle staje się ofiarą niesprowokowanego chamstwa.

      Po drugie - antysemityzm charakteryzuje się zwykle bijącą w oczy obrzydliwością
      swoich przedstawicieli. Antysemici rzadko potrafią sprawiać przyzwoite
      wrażenie, w przeciwieństwie do innych rasistów, dumnych często z własnego
      pochodzenia. Nie są też podobni do religijnych fanatyków, którzy potrafią
      czynić najgorsze zło w pięknym religijnym natchnieniu. Antysemici są wstrętni
      na pierwszy rzut oka, tak jak treść i forma ich propagandy. Ludzie którzy
      stykają się z antysemitami odnoszą nieodparte wrażenie, że Żydzi muszą być
      jakimś szczególnie dobrym i szlachetnym ludem, skoro takie zawistne kreatury
      się ich ciągle czepiają.
      • Gość: Galba Oddaj mi moje 15.000 zł IP: 213.17.161.* 23.05.02, 11:17
        Oj, przepraszam. To nie moja kwestia.

        Galba
        • Gość: luka Re: Oddaj mi moje 15.000 zł IP: 217.67.196.* 23.05.02, 11:18
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > To nie moja kwestia.

          Na pewno?
          • Gość: Galba Oddaj mi moje 15.000 zł IP: 213.17.161.* 23.05.02, 11:20
            Gość portalu: luka napisał(a):

            > Gość portalu: Galba napisał(a):
            >
            > > To nie moja kwestia.
            >
            > Na pewno?

            ---

            Tak, przepraszam. Pomieszły mi się kartki w scenariuszu. Już schodzę ze sceny.

            Galba
            • Gość: luka Re: Oddaj mi moje 15.000 zł IP: 217.67.196.* 23.05.02, 11:21
              Gość portalu: Galba napisał(a):

              > Tak, przepraszam. Pomieszły mi się kartki w scenariuszu. Już schodzę ze sceny.

              A ilość gotówki w portfelu przypadkiem nie zmalała po bliskim kontakcie z
              dokumendą?
              • Gość: Galba !!! IP: 213.17.161.* 23.05.02, 11:25
                Gość portalu: luka napisał(a):

                > A ilość gotówki w portfelu przypadkiem nie zmalała po bliskim kontakcie z
                > dokumendą?


                ---

                Nie noszę portfela, ale sprawdzę w kieszeniach... Ooooo! Niech no ja tylko dorwę
                tego xxxxxx!

                Galba
                • d_nutka Re: !!! Panowie 23.05.02, 11:33
                  Gość portalu: Galba napisał(a):

                  > Gość portalu: luka napisał(a):
                  >
                  > > A ilość gotówki w portfelu przypadkiem nie zmalała po bliskim kontakcie z
                  > > dokumendą?
                  >
                  >
                  > ---
                  >
                  > Nie noszę portfela, ale sprawdzę w kieszeniach... Ooooo! Niech no ja tylko dorw
                  > ę
                  > tego xxxxxx!
                  >
                  > Galba

                  Czy to już przerwa na lunch?
                  smacznego!
                  d_nutka
                  • Gość: # To jak z tym Mazowieckim Stoik, bohater pozytywny? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.05.02, 13:26

                    • Gość: nurni to pytanie nie kulturalne!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 14:34
                      może antysemickie?
                      obskuranckie
                      złośliwe
                      nie na temat
                      nietolerancyjne

                      Stoik zaraz sobie wybierze
                      albo wyKIRa z tego wątku
                    • Gość: Stoik Mazowiecki bohater pozytywny IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 23.05.02, 18:20
                      Tak, odpowiadam Haszowi i innym. Nawet jeśli Mazowiecki nie świecił przykładem
                      w czasach komuny, to należy mu się miano bohatera pozytywnego za to, co robił
                      jako pierwszy niekomunistyczny premier. W moim odczuciu był premierem
                      najlepszym, przynajmniej od strony etycznej niczego mu zarzucić nie można.
                      Gruba kreska jest teraz postrzegana w sposób ahistoryczny, dojście
                      Solidarności do władzy odbyło się w wyniku kompromisu a nie obalenia
                      poprzednich rządzących. Idea lustracji zostałaby zresztą zrealizowana gdyby
                      nie partactwo Twojego bohatera Macierewicza. Nie będę komentował Twoich
                      oskarżeń Mazowieckiego, bo oskarżasz wszystkich i o wszystko, wykazywaniem Ci
                      błędów mogą się zająć tylko ludzie bardziej ode mnie kompetentni. Mazowiecki
                      przegrał nie przez grubą kreskę, tylko przede wszystkiem dlatego, że był
                      przedtem premierem, a jego rzekome "pochodzenie" na pewno mu nie pomogło.

                      Stoik
                      • Gość: doku To obłęd IP: *.mofnet.gov.pl 28.05.02, 14:27
                        Gość portalu: Stoik napisał(a):

                        > ... Twojego bohatera Macierewicza. Nie będę komentował Twoich
                        > oskarżeń Mazowieckiego, bo oskarżasz wszystkich i o wszystko

                        cały Hasz
                      • Gość: Etyk Re: Mazowiecki bohater pozytywny IP: *.icpnet.pl 04.05.03, 16:06
                        Stoiku,
                        co prawda nie mam jeszcze pełnej wyrobionej opinii o Mazowieckim , ale co do
                        jego etyki to akurat mam . Jeśli mnie pamięć nie myli to za niego R plus starsi
                        bracia wraz z całymi rodzinami otrzymali prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej
                        na terenie całego kraju w odróznieniu na przykład od bezrobotnych ! Zatem nie
                        kłam lub nie udawaj , ze znasz temat kiedy nie masz o nim zielonego pojecia !
      • Gość: abc Re: Polacy nie są antysemitami, zawsze to powtarzam IP: *.prosys.wroc.pl / 194.181.186.* 23.05.02, 13:38
        Nie trzeba tego powtarzać. Antysemitą jest się z mianowania. Kogo żydzi mianują
        antysemitą ten nim jest. Np. antysemitami nie są niemcy. Do niedawna nie byli
        nimi francuzi ale teraz Sharon ich mianował i już nimi są.
        • Gość: doku Francuzi byli i są, coś ci się pomyliło IP: *.mofnet.gov.pl 23.05.02, 14:39
          Gość portalu: abc napisał(a):

          > Antysemitą jest się z mianowania.

          Ty w ogóle nic nie rozumiesz. Antysemityzm to odmiana rasizmu. Jak każdy rasizm
          musi zostać okrzyknięty przez krzywdzonych i prześladowanych. Jeżeli niższa rasa
          kocha wyższą, to nie ma rasizmu, jak np. gdy imigranci z wdzięcznością pracują za
          niższe pensje, to nikt nie ma prawa zarzucać rasizmu gościnnym gospodarzom. Ale
          gdy mniejszość etniczna zaczyna walczyć o równe prawa, np. o równą płacę za równą
          pracę, to ma prawo krzyczeć o rasiźmie.

          Tylko Żydzi mają prawo formułować zarzut antysemityzmu.
          • Gość: # Re: Francuzi byli i są, coś ci się pomyliło IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.05.02, 14:50
            Gość portalu: doku napisał(a):

            >Jeżeli niższa rasa kocha wyższą, to nie ma rasizmu, jak np. gdy imigranci z
            >wdzięcznością pracują za niższe pensje, to nikt nie ma prawa zarzucać rasizmu
            >gościnnym gospodarzom.

            A jezeli pracuja za wyzsze pensje, jak w Polsce, to juz moga robic zarzuty
            goscinnym gospodarzom?
            • Gość: doku Może właśnie za to im płacimy, aby nam wytykali... IP: *.mofnet.gov.pl 23.05.02, 15:13
              Gość portalu: # napisał(a):

              > A jezeli pracuja za wyzsze pensje, jak w Polsce, to juz moga robic zarzuty
              > goscinnym gospodarzom?

              ... niezbyt gorliwe przykładanie się o nauki, jak sprawnie i w sposób
              cywilizowany organizować państwo i prawo. To nasza słabość narodowa, nie mamy
              serca gorliwie przykładać się do nauki (do pracy zresztą też), raczej lubimy
              wagarować.
              • Gość: n0str0m0 wlasna miarka oceniane... IP: 202.108.191.* 23.05.02, 15:18
                > To nasza s?abos´c´ narodowa, nie mamy
                > serca gorliwie przyk?adac´ sie˛ do nauki (do pracy zreszta˛ tez˙),
                > raczej lubimy wagarowac´.

                ja tez tak robie
                wlasna miarka oceniam innych
                choc lapie sie coraz czesciej na cynizmie...

                ale i tak mi wychodzi
                ze polacy to sa wspaniali ludzie

                sa oczywiscie wyjatki gnojku

                nostromo
                • Gość: n0str0m0 stereotypy IP: 202.108.191.* 23.05.02, 15:23
                  zastanawia mnie czy ktos
                  polasi sie na nagrode nostromo
                  i wylapie osobe odbiegajaca od powyzszego schematu:

                  komuch+unionanista+filosemitysta

                  jej, jak by bylo wspaniale znalezc
                  komucha z przeszloscia
                  co by na zydow wymyslal
                  bo nam na przyklad
                  przeszkadzaja w wejsciu do europy

                  science - fiction?

                  nostromo
                  p.s. nagorda zostanie ogloszona w prasie hydraulicznej
                • Gość: doku problemy z samooceną? IP: *.mofnet.gov.pl 23.05.02, 16:02
                  Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                  > > To nasza s?abos´c´ narodowa, nie mamy
                  > > serca gorliwie przyk?adac´ sie˛ do nauki (do pracy zreszta˛ tez˙),
                  > > raczej lubimy wagarowac´.
                  >
                  > ja tez tak robie
                  > wlasna miarka oceniam innych
                  > choc lapie sie coraz czesciej na cynizmie...
                  >
                  > ale i tak mi wychodzi
                  > ze polacy to sa wspaniali ludzie
                  >
                  > sa oczywiscie wyjatki gnojku

                  Coś tak się nagle wściekł? Chowasz za sloganami i pokrywasz chamstwem własne
                  komplelsy?
                  • Gość: Miriam SPROSTOWANIE ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 18:15
                    dzień dobry, i GÓRALU, CZY CI NIE ŻAL?! (tak ogólnie) Z tego co piszesz,
                    nieszczególnie Ci żal - i dobrze. Przeczytałam sobie, co napisałeś.
                    Przy jednym nazwisku, które wymieniłeś, mam pewność, że się MYLISZ STRASZLIWIE.
                    Otóż Jacek Kuroń, cudowny skądinad człowiek i mężczyzna, facet i ojciec itd -
                    żydem nie jest. Nie ma ani korzeni, ani przodków żydowskich. Często natomiast
                    za żydami, kiedy byli prześladowani wedle Niego - SIĘ ujmował, a nawet ma
                    mezuzę przy drzwiach, ale ideologicznie. Przyjaźnił się i przyjaźni z osobami
                    mający to pochodzenie. Miał żoną, swoja ukochaną żonę Grażynę Elzbietę Borucką -
                    czyli Gajkę - żydówkę. Ale SAM ŻYDEM NIE JEST. Naprawdę. To już nudny schemat,
                    albo zabawny, kiedy sie to powtarza. Nawet UBecy wiedzą, że żydem nie jestsmile
                    choć tu nie do śmiechu. Chyba, że takiego przez łzy.

                    Nie wymieniłeś natomiast całego grona osób MAJĄCYCH pochodzenie żydowskie, ale
                    Ty o tym - nie Wiesz.

                    Pozdrawiam Cię NIEZMIERNIE

                    Miriamsmile
                    • Gość: Miriam suplement IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 18:24
                      • Gość: Miriam Re: suplement IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 18:38
                        Aha, i zpomniałam dodać, że masz rację pisząc: my ich kochamy. Czuję sie
                        prawdziwie kochana przez moich przyjaciół nie mających żydowskiego pochodzenie.
                        Ba! jestem wręcz dopieszczana " w razie, gdybym źle się czuła, że mam to
                        pochodzenie, jakie mam"smile Czuję się więc jak rozleniwiona kotka drzemiąca w
                        słońcu i w kwiatach oczywiście. Nie doświadczyłam nigdy na sobie objawów
                        antysemityzmu - przeciwnie! Każdy antysemita, widząc ten żydowski wzrok, te
                        oczy, rzęsy, spojrzenie - odkładał broń i brał się za pocieszaniesmile)) Inną
                        sprawą jest, że niektórzy czarną polewke dostawali, Ci zbyt gorliwi ale - to
                        już inna sprawa.
                        Więc masz rację, Góralski Synu.

                        Miriam
                        • pabla Najstarszy sposób świata? 23.05.02, 19:21
                          Gość portalu: Miriam napisał(a):

                          > Aha, i zpomniałam dodać, że masz rację pisząc: my ich kochamy. Czuję sie
                          > prawdziwie kochana przez moich przyjaciół nie mających żydowskiego pochodzenie.
                          >
                          > Ba! jestem wręcz dopieszczana " w razie, gdybym źle się czuła, że mam to
                          > pochodzenie, jakie mam"smile Czuję się więc jak rozleniwiona kotka drzemiąca w
                          > słońcu i w kwiatach oczywiście. Nie doświadczyłam nigdy na sobie objawów
                          > antysemityzmu - przeciwnie! Każdy antysemita, widząc ten żydowski wzrok, te
                          > oczy, rzęsy, spojrzenie - odkładał broń i brał się za pocieszaniesmile)) Inną
                          > sprawą jest, że niektórzy czarną polewke dostawali, Ci zbyt gorliwi ale - to
                          > już inna sprawa.
                          > Więc masz rację, Góralski Synu.
                          >
                          > Miriam

                          Niech żyją fertyczne Żydówki.
                          Jednak czy na ich seksapilu można budować przyjaźń między narodowościami?


                        • Gość: n0str0m0 miriam, och miriam... IP: 202.108.191.* 23.05.02, 20:11
                          najdrozsza miriam
                          strasznie mily post (a nawet dwa...)

                          ale...

                          rezerwuje sobie prawo do
                          bycia antysemita

                          czemu nie?

                          kazdy ma prawo do bycia czym chce
                          a ja zawsze trzymam ze slabszymi
                          wiec z definicji
                          i na przekor mamie ktora uczyla mnie milosci do wszystkich
                          oprocz glupcow

                          antysemita zostaje od teraz

                          nie ma to nic wspolnego
                          z moimi przekonaniami rasowymi
                          jeno z gebokim poczuciem demokracji

                          oraz oczwiscie
                          chodzi mi o oddemonizowanie slowa
                          (tej techniki nauczylem sie od tyu ktory promuje slowo "socjalizm")

                          trudno, jak juz kto musi
                          sie antysemitom do skory dobrac
                          bedzie mial jasno okreslony cel - mnie

                          pozdrawiam serdecznie

                          nostromo
                          • pabla nostromo w sytacji bez wyjścia 23.05.02, 21:00
                            Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                            > najdrozsza miriam
                            > strasznie mily post (a nawet dwa...)
                            >
                            > ale...
                            >
                            > rezerwuje sobie prawo do
                            > bycia antysemita
                            >
                            > czemu nie?
                            >
                            > kazdy ma prawo do bycia czym chce
                            > a ja zawsze trzymam ze slabszymi
                            > wiec z definicji
                            > i na przekor mamie ktora uczyla mnie milosci do wszystkich
                            > oprocz glupcow
                            >
                            > antysemita zostaje od teraz
                            >
                            > nie ma to nic wspolnego
                            > z moimi przekonaniami rasowymi
                            > jeno z gebokim poczuciem demokracji
                            >
                            > oraz oczwiscie
                            > chodzi mi o oddemonizowanie slowa
                            > (tej techniki nauczylem sie od tyu ktory promuje slowo "socjalizm")
                            >
                            > trudno, jak juz kto musi
                            > sie antysemitom do skory dobrac
                            > bedzie mial jasno okreslony cel - mnie
                            >
                            > pozdrawiam serdecznie
                            >
                            > nostromo


                            a przecież ostrzegała:

                            >Każdy antysemita, widząc ten żydowski wzrok, te
                            > oczy, rzęsy, spojrzenie - odkładał broń i brał się za pocieszaniesmile))

                            Teraz, po deklaracji, że jesteś antysemitą - nie masz wyjścia. Ale po co ciebie
                            wyjście? Odkładaj oręż i bierz się.
                            • Gość: n0str0m0 ach, i co ja teraz zrobie... IP: 202.108.191.* 23.05.02, 21:30
                              > Odk?adaj ore˛z˙ i bierz sie˛.

                              by sie i wziolem, ale jak?
                              do lodzi daleko
                              a milosc
                              (wedlug radia jerewan)
                              na odleglosc
                              jest tylko mozliwa
                              gdy odleglosc jest mniejsza niz dlugosc...

                              i co ja teraz poczne?
                              uschne, tyle tylko...

                              antysemita
                              nostromo
                              • pabla Nostromo, spokojnie.... 28.05.02, 13:05
                                Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                                > > Odk?adaj ore˛z˙ i bierz sie˛.
                                >
                                > by sie i wziolem, ale jak?
                                > do lodzi daleko
                                > a milosc
                                > (wedlug radia jerewan)
                                > na odleglosc
                                > jest tylko mozliwa
                                > gdy odleglosc jest mniejsza niz dlugosc...
                                >
                                > i co ja teraz poczne?
                                > uschne, tyle tylko...
                                >
                                > antysemita
                                > nostromo

                                Lepjej nic nje poczynaj. Na co ciebie takje konplikancje? Nu?
                                A pozatem złego radja słuhasz i potem tylko pełno pszesonduf, tfu!
                        • Gość: d_nutka Re: suplement -do Miriam IP: 2.4.STABLE* / 193.91.10.* 23.05.02, 20:57
                          Droga Miriam!
                          Ja nie miałam tyle szczęścia co Ty w miłości Polaków.
                          Może brakło mi sexapilu.
                          d_nutka
                          • Gość: n0str0m0 hej, jestem tu nowa... IP: 202.108.191.* 23.05.02, 21:37

                            > Moz˙e brak?o mi sexapilu.
                            > d_nutka

                            nie wiem czemu
                            ale niezaleznie od urody
                            zawsze pociagaly mnie kobiety
                            o nieprzecietnym intelekcie

                            moze jest wiecej takich jak ja?

                            anty-d_enaturat
                            nostromo
                            • sceptyk Re: hej, jestem tu nowa... 24.05.02, 00:28
                              Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                              >
                              > > Moz˙e brak?o mi sexapilu.
                              > > d_nutka
                              >
                              > nie wiem czemu
                              > ale niezaleznie od urody
                              > zawsze pociagaly mnie kobiety
                              > o nieprzecietnym intelekcie
                              >
                              > moze jest wiecej takich jak ja?
                              ----------------------------------

                              Chcac dac kolezance szanse, spytam sie gwoli uscislenia:
                              nieprzecietne w gore, czy w dol?
                              • d_nutka Re: hej, jestem tu nowa...do Sceptyka 24.05.02, 06:53
                                korzystam z szansy.
                                równać zawsze do najlepszych, a czy góra to czy dół-to inna odpowiedź.
                                pozdrawiam d_nutka
              • Gość: siedem Re: Może właśnie za to im płacimy, aby nam wytykali... IP: *.tgory.pik-net.pl 24.05.02, 08:09
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > Gość portalu: # napisał(a):
                >
                > > A jezeli pracuja za wyzsze pensje, jak w Polsce, to juz moga robic zarzuty
                >
                > > goscinnym gospodarzom?
                >
                > ... niezbyt gorliwe przykładanie się o nauki, jak sprawnie i w sposób
                > cywilizowany organizować państwo i prawo. To nasza słabość narodowa, nie mamy
                > serca gorliwie przykładać się do nauki (do pracy zresztą też), raczej lubimy
                > wagarować.

                wypowiadasz sie teraz za kolegow z ZMS'u i za siebie? tak?
                7,11
        • Gość: Daisy Re: Polacy nie są antysemitami, zawsze to powtarzam IP: *.ok.ok.cox.net 23.05.02, 19:42
          Niemcy byli, ale odkad zaplacili , juz nie sa. Polska jak zaplaci
          , tez nie bedzie.
          • Gość: EUROMIR XIAZE LUKA - GORACA GŁOWA IP: *.cm-upc.chello.se 24.05.02, 01:26
            Szanowny i Miły mnie Panie Xiążę Luka,
            pozwalam sobie (z najwyższym respektem) pisać do Pana te słowa, gdyż tu, w wątku, w dyskusji - jak widzę
            rozpalonej czasem do czerwoności, w odpowiedzi Panu Stoikowi napisał Pan nieroztropnie :

            " /.../ Ty Polaczku z za dychę, nie podoba Ci się rubaszny język? A może uważasz, co jest
            zresztą bardziej prawdopodobne, że wobec Icków krotochwilność jest nie na
            miejscu, jako że jest to rasa wyższa? Dla mnie żydłactwo to element folkloru
            równie dobry jak każdy inny, polaczkopodobny Mośku./.../ "

            Pańskie powyższe zdania stanowiły odpowiedż na stwierdzenie Pana Stoika :

            /.../ > Góralski syn użył tak uroczych sformułowań jak: Żydki i obrzezańcy. Domyślam
            > się, że w życiu byś nie uznał za antypolskie wystąpienia, w którym Polacy
            > nazywani byliby konsekwentnie Polaczkami, a jego autor używałby po prostu
            > miejscowej góralskiej gwary. Gratuluję rozumienia tekstu./.../ "

            Otóż uważam, że określanie Zydów - Zydkami, obrzezanych - obrzezańcami - jest obrażliwe. Równie obrażliwe
            co nazywanie Polaków - Polaczkami, flako - lub burakojadami. Sądzę też, iż sformułowania te - i im podobne
            niewiele wnoszą do dyskusji jak wyżej. Oprócz obrazy partnera w dyskusji.
            Epitety Pańskie - przeze mnie przytoczone - niewiele mają wspólnego z rubasznością języka, a oburzenie Pana
            Stoika uważam za uzasadnione, skoro nie spostrzegam w jego wypowiedziach śladu intencji, które mogłyby
            uprawnić Pana do ich zastosowania.
            Nie wierzę, że to wrodzona krotochwilność uzsadniła nazwanie - przez Pana Xiążę - Pana Stoika
            "polaczkopodobnym Mośkiem". Przekonany jestem, iż wynik to tylko polemicznej gorączki.

            Pan Stoik polskim jest Zydem - z czego zresztą tajemnicy nie czyni. Gdzie swoje polityczne sympatie umieścił -
            każdy widzi, choć nie każdy pochwala. Lecz Pan Stoik, tak jak każdy z nas - ma ku temu swoje dobre prawo.
            Z jego sympatiami - w dyskusji - można i należy walczyć. Zachowując (jednak) - tak jak On to czyni -
            przyzwoitość w formie. Dając (tym sposobem) szansę dyskusji - na merytoryczność.
            Skoro Pan Stoik naszym Kolegą jest - tu na Forum, jednym z nas wymieniających poglądy - tedy proponuję Miły
            Xsiążę i Kolego, aby zechciał Go Pan przeprosić. Z powodu szacunku - dla nas i siebie samego.

            Pozdrawiam Pana serdecznie prosząc o poświęcenie mojej propozycji kilku minut zastanowienia :

            - pełen prawdziwego (od dawna) respektu - Euromir
            • Gość: Stoik Podziękowania i o uczuciach IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 03:09
              Drogi Panie Euromirze,

              dziękuję za Pana list, który pozwolił mi uwierzyć, że jeszcze nie zwariowałem.
              Przeprosin od Luki nie oczekuję, nie jest to pierwsze miejsce, w którym się
              ścięliśmy i ja też od czasu do czasu pozwalałem sobie na więcej, niż bym to
              zrobił z kimś innym. Epitety Luki traktuję raczej jako ćwiczenie stylistyczne
              i nie traktuję ich przesadnie poważnie. Na mojego "antysemitę" Luka
              odpowiedział jeszcze milszymi "komunistyczny sługus" i "faszysta". Jak Pan
              widzi, jestem już zaprawiony w boju.

              Tym niemniej, ten wątek sprawił na mnie wyjątkowo przykre wrażenie. Kiedy w 68
              i 69 mój ojciec upierał się, by zostać w kraju, wielu naszych znajomych pukało
              się w czoło. My jednak, jego dzieci, w pełni się z nim solidaryzowaliśmy i
              rozumieliśmy jego argumenty. Polska była jego i naszym krajem i nie było
              powodów, żeby dać się z niej wyrzucić. W ciągu tych trzydziestu kilku lat
              które potem nastąpiły żyło mi się w Polsce dobrze. Doświadczyłem w tym czasie
              kilku wybryków antysemickich, ale cóż to jest na przestrzeni tylu lat. Nigdy
              nie uważałem antysemityzmu za największy polski problem. Przyznam jednak, że
              te kilka ostatnich miesięcy na forum mocno mnie podłamało. Dostrzegłem to, co
              dzieje się wokoło mnie, za moimi plecami. To naprawdę dla mnie nieważne, że
              ktoś obsesyjnie oskarża Żydów o całe zło tego świata. Nieważne nawet, gdy jego
              teksty zieją nienawiścią. Świat jest pełen ludzi, którym się nie powiodło i
              którzy muszą znaleźć sobie winnego. Dlatego nie obchodzą mnie posty różnych
              Hansów czy Izydorów. Ich światopogląd jest ich problemem, nie moim.
              Przerażenie moje wzbudza co innego. Po jednym jawnie antysemickim postem
              pojawia się drugi, który mu antysemityzm zarzuca. Może nie jest w najlepszym
              stylu. Natychmiast pojawia się legion obrońców polskości - nie pozwolimy, żeby
              komuś z nas zarzucono antysemityzm. Wszystko, byle nie to. Ten legion składa
              się z ludzi myślących, często kulturalnych, którzy nagle zapominają o zwykłym
              znaczeniu słów. Powie Pan - to tylko słowa. Może tak, ale wcale nie dla
              przyjemności paradują z wycieczkami Izraelskimi ochroniarze z Uzi - zanim się
              pojawili, wycieczki takie kilka razy stawały się obiektami ataków skinów.
              Podpalenie synagogi we Wrocławiu też nie było przypadkowym wybrykiem
              chuligańskim. Powie Pan, że we Francji czy w Niemczech jest tego znacznie
              więcej. Pewnie tak, ale spotyka się to z dezaprobatą społeczną, której u nas
              nie widzę. To jest właśnie to, co mnie boli. To nie Żydzi w Polsce powinni
              tropić antysemityzm, to powinni robić Polacy. Również tu, na tym forum, które
              jest swoistym mikrokosmosem. Nie obrona przed zarzutem antysemityzmu, ale
              właśnie dezaprobata dla antysemickich wyskoków powinna stać się
              manierą "inteligentnych i kulturalnych". I nic nie szkodzi, jeśli Polacy będą
              na tym punkcie przeczuleni. Zobowiązuje nas do tego wieleset lat wspólnej
              historii, przenikanie kultur itp.

              A na razie zastanawiam się, czy pragnę, żeby moje dzieci spędziły życie w
              Polsce. Nie chcę, żeby za moim synem ktoś wołał "Żydek", choćby to miało być
              najbardziej sympatyczne i pieszczotliwe.

              Serdecznie pozdrawiam,
              Stoik
              • Gość: JB Dobrze, że Stoiku jesteś stoikiem IP: *.inetia.pl 27.05.02, 14:15
                Nie jest to post pochwalny, ale to w jaki sposób piszesz jest godne uznania.
                Chodzi mi tu przede wszystkim o ten stoicki spokój, który wprowadza mnie w
                twoje położenie. Mimo iż analiza pewnych zdarzeń jest mnij lub bardziej różna
                od mojej, dobór słów zasługuje , tu się powtórzę, na uznanie.
                Oby i adwerszarze to docenili (jak czyni to Euromir).


                Vote JB
            • Gość: nurni Euromir arbiter......no właśnie...czego? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 03:42
              wybaczy Pan ale chyba doszło do nieporozumienia
              łatwo i mnie oskarżyć o najgorsze
              bo przed chwilą kretynowi52 przekleństw
              nie pożałowałem
              z czego prosty wniosek na mój temat
              wyprowadzić łatwo
              a udowodnić jeszcze bardziej

              zdaje mi się że był Pan nieco mało uważny
              dyskusja która tu ma miejsce
              to pokłosie wątków zyxa o radiu Maryja
              i b.przykrego wątku Stoika do Hasza

              proszę o uważną lektuę w/w

              tak łatwo wystąpić w białych rękawiczkach
              z zawoalowaną kpiną z tego co drogie
              potem ewakuacja jak Kirowe trzaśnięcie drzwiami

              Stoik chciał być tam smieszny
              Hasz nie był śmieszny bo zachciało mu się być
              prawdziwym

              Stoik jak Pan piszę naszym kolegą jest
              to prawda tako samo jak i prosty fakt
              że nie jest nikim ani lepszym ani gorszym
              tyle samo wymagamy od siebie jak i od Niego

              czy aby naprawdę tak jest?
              czy jesteśmy złoczyńcami tylko po temu
              że odmawiamy komuś prawa do etykiet
              tyleż łatwych co nachalnych i bezkarnych
              w imie "taktu" i kolegowania się

              uznał Pan za stosowne by wystąpić w obronie Stoika
              z powodu słów przyznaje ostrych

              nie byłoby ich gdyby nie rzeczone wątki
              gdzie były słowa ładne składne akuratne
              ochy achy+ podniesiona brew

              ale i kpina i złośliwość i podłość
              obrzydliwe insynuacje rasizmu i nienawiści
              li tylko po temu
              że ktoś głośno mówi o manipulacjach i tanich chwytach

              nie wiem co zrobi Luka
              czy podzieli Pańskie zdanie czy nie
              mam to gdzieś

              bardzo bym tylko Pana prosił
              tak na przyszłość
              by podobnych uwag do moim słów
              a zwłaszcza apeli strzelistych
              Pan mi łaskawie oszczędził

              bo jeśli się mylę i krzywdzę
              to z czasem zrozumiem to sam
              kark hardy pochylę
              bez niczyjej pomocy

              jedynym arbitrem niech pozostanie /duże słowo będzie/
              moje sumienie

              czytając Pański apel w imie szacunku dla nas
              ja po prostu
              nie zrozumiałem o czym Pan pisał

              z szacunkiem
              nurni
              • Gość: Stoik Nurni arbitrem? IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 04:28
                Gość portalu: nurni napisał(a):

                > wybaczy Pan ale chyba doszło do nieporozumienia
                > łatwo i mnie oskarżyć o najgorsze
                > bo przed chwilą kretynowi52 przekleństw
                > nie pożałowałem
                > z czego prosty wniosek na mój temat
                > wyprowadzić łatwo
                > a udowodnić jeszcze bardziej

                Wybacz Nurni wiem że to nie do mnie
                ale mam chyba prawo kilka słów powiedzieć
                bo to przecież w dużej mierze o mnie
                Euromirowi chodziło o słowa Luki do mnie skierowane
                że niepotrzebnie obrażają
                a dla mnie w jego poście najważniejsze było to:
                Żydek i obrzezaniec to określenia obraźliwe
                Tylko to i aż to

                > zdaje mi się że był Pan nieco mało uważny
                > dyskusja która tu ma miejsce
                > to pokłosie wątków zyxa o radiu Maryja
                > i b.przykrego wątku Stoika do Hasza

                nie czytałem wątku o radiu Maryja
                wątek dla Hasza przykry nie jest
                może poza ostatnimi kilkoma postami
                to prawda byłem przykry dla Hasza
                uważam, że miałem rację
                choć dwa nazwiska mogły go zaboleć
                wyjaśniłem, nie zmieniam stanowiska

                > proszę o uważną lektuę w/w
                > tak łatwo wystąpić w białych rękawiczkach
                > z zawoalowaną kpiną z tego co drogie
                > potem ewakuacja jak Kirowe trzaśnięcie drzwiami

                nie było tam kpiny
                było oczekiwanie
                chciałem od Hasza, żeby kogoś pochwalił

                > Stoik chciał być tam smieszny
                > Hasz nie był śmieszny bo zachciało mu się być
                > prawdziwym

                stoik nie chciał być śmieszny
                chciał być prawdziwy
                Hasz jest zawsze prawdziwy
                ale co chwila obraża tych, których cenię
                obarczając ich winami prawdziwymi i wyimaginowanymi

                > Stoik jak Pan piszę naszym kolegą jest
                > to prawda tako samo jak i prosty fakt
                > że nie jest nikim ani lepszym ani gorszym
                > tyle samo wymagamy od siebie jak i od Niego

                to niestety drogi Nurni nie jest prawdą
                w tamtym wątku to krytyk i Ty wypominaliście
                mnie właśnie, że nie jestem lepszym od innych
                i nie bronię Euromira przed potwarzą
                wymagacie dużo
                a kiedy Euromir staje na wysokości zadania
                i pokazuje, że jest lepszy od innych
                to Ty go besztasz

                > czy aby naprawdę tak jest?
                > czy jesteśmy złoczyńcami tylko po temu
                > że odmawiamy komuś prawa do etykiet
                > tyleż łatwych co nachalnych i bezkarnych
                > w imie "taktu" i kolegowania się

                nikt tu nie nazywa Was złoczyńcami
                natomiast Wy napadacie na kogoś
                kto ośmielił się zauważyć
                że czarne to czarne a nie białe

                > uznał Pan za stosowne by wystąpić w obronie Stoika
                > z powodu słów przyznaje ostrych
                > nie byłoby ich gdyby nie rzeczone wątki
                > gdzie były słowa ładne składne akuratne
                > ochy achy+ podniesiona brew
                > ale i kpina i złośliwość i podłość
                > obrzydliwe insynuacje rasizmu i nienawiści
                > li tylko po temu
                > że ktoś głośno mówi o manipulacjach i tanich chwytach

                nie wiem o którym wątku piszesz
                ale w moim na pewno nie było żadnych insynuacji rasizmu
                i nie było insynuacji nienawiści
                ale oskarżenie o nią
                kogoś kto chwilę przedtem walczył o prawo do niej


                > jedynym arbitrem niech pozostanie /duże słowo będzie/
                > moje sumienie

                ten fragment już tylko do pana Euromira
                więc pozostawię bez komentarza

                > czytając Pański apel w imie szacunku dla nas
                > ja po prostu
                > nie zrozumiałem o czym Pan pisał

                tu pozwolę sobie wyrazić niedowierzanie
                Nurni nie zrozumiał czy nie chciał zrozumieć
                do rozstrzygnięcia we własnym sumieniu

                Z szacunkiem
                Stoik
                • Gość: n0str0m0 drogi stoiku IP: 202.108.191.* 24.05.02, 05:17
                • Gość: n0str0m0 nurni to kryptofilosemita/do Stoika IP: 202.108.191.* 24.05.02, 05:26
                  a ja jestem zdeklarowanym
                  antysemita
                  bo zabraklo odwaznych by sie przyznac

                  coraz to slysze, ze jednak ktos jakby choc troszeczke...
                  a potem sie okazuje
                  ze tylko zakladaja partie
                  przeciwne klerowi katolickiemu...

                  no to mam juz dosc
                  i panu tez oswiadczam uprzejmie
                  ze jesli cos ktos gdzies

                  to na pewno ja!

                  pozdrawiam serdecznie
                  pana i wszystkie osoby znajdujace sie na pozycjach
                  rasowo nieslusznych

                  antysocjalista
                  antymaterialista
                  antysyjonista

                  maoista
                  nostromo
                  • Gość: n0str0m0 a niech to ges kopnie! IP: 202.108.191.* 24.05.02, 05:35
                    jestem na siebie
                    stanowczo oburzony...

                    z definicji nie uzywam wielkiej litery
                    zostawiajac ja sobie na
                    "specjalne okazje"

                    a tu mi sie "Sceptyk"
                    tak wlasnie napisalo

                    skladam stanowcza samokrytyke
                    a moze nawet i rezygnacje
                    z pozycji antysemity

                    (pomysle o tym - nic pewnego - nie obiecuje)

                    z powodow pelzajacej podswiadomosci
                    (tak to jest gdy sie pracuje w nocy)

                    wciaz jeszcze anty...
                    nostromo

                    p.s. nalezy sie errata, a wiec:

                    pozdrawiam raz jeszcze serdecznie sceptyka i miriam
                    z glebi otchlani rasowej nienawisci
                    • sceptyk Re: a niech to ges kopnie! I jeszcze raz! 24.05.02, 12:06
                      Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):


                      > (...) a tu mi sie "Sceptyk"
                      > tak wlasnie napisalo
                      >
                      > (...)

                      > pozdrawiam raz jeszcze serdecznie sceptyka i miriam
                      > z glebi otchlani rasowej nienawisci
                      -------------------------------------

                      No dobrze w takim razie. Jak juz jestem razem z Miriam (uklony) w jednej grupie
                      etnicznej, czy moge teraz walczyc z antysemityzmem, z pozycji toleranta? Bo
                      przedtem to cos mi sie nie chcialo...

                      Za pozdrowienia zas dziekuje i przekazuje je dalej.

                      sc-k

                • Gość: nurni arbitralnie do Stoika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 11:18
                  Gość portalu: Stoik napisał(a):

                  > Wybacz Nurni wiem że to nie do mnie
                  > ale mam chyba prawo kilka słów powiedzieć
                  > bo to przecież w dużej mierze o mnie
                  > Euromirowi chodziło o słowa Luki do mnie skierowane
                  > że niepotrzebnie obrażają

                  wstęp Stoiku zbędny
                  każdy ma prawo

                  > a dla mnie w jego poście najważniejsze było to:
                  > Żydek i obrzezaniec to określenia obraźliwe
                  > Tylko to i aż to

                  obawiam się że nie znajdziesz w tym wątku
                  mojej pochwały dla w/w stwierdzeń

                  > nie czytałem wątku o radiu Maryja

                  tylko mój mętny styl może tłumaczyć
                  że nie przypominasz sobie wątku
                  w którym jest około 10 wpisów Stoika

                  > wątek dla Hasza przykry nie jest

                  to prawda nie jest
                  żałosny raczej

                  > może poza ostatnimi kilkoma postami
                  > to prawda byłem przykry dla Hasza
                  > uważam, że miałem rację
                  > choć dwa nazwiska mogły go zaboleć
                  > wyjaśniłem, nie zmieniam stanowiska

                  wiesz Stoiku
                  to co tu piszesz
                  to ja przyjmuje za dobrą monetę

                  > nie było tam kpiny
                  > było oczekiwanie
                  > chciałem od Hasza, żeby kogoś pochwalił

                  otrzymałeś wiele odpowiedzi
                  przykłady osób dla nas wybitnych
                  tyle że ośmieszanych i wyszydzanych
                  opiniami stada i codzienną nagonką

                  napisałeś o Mazowieckim
                  Galba wkleił jeden tekst
                  ja znalazłem w domu kilka-kilkadziesiąt
                  podobnych perełek

                  już miałem je wstukać
                  ale pomyślałem że mi się nie chce
                  każdy ma swoich bohaterów
                  takich do jakich mu blisko

                  > stoik nie chciał być śmieszny
                  > chciał być prawdziwy
                  > Hasz jest zawsze prawdziwy
                  > ale co chwila obraża tych, których cenię
                  > obarczając ich winami prawdziwymi i wyimaginowanymi

                  jeśli prawdziwymi to o czym mówimy?
                  jeśli fałszywymi wykaż to po prostu
                  Hasz to nie Snajper
                  do błędu umie się przyznać

                  > to niestety drogi Nurni nie jest prawdą
                  > w tamtym wątku to krytyk i Ty wypominaliście
                  > mnie właśnie, że nie jestem lepszym od innych
                  > i nie bronię Euromira przed potwarzą
                  > wymagacie dużo
                  > a kiedy Euromir staje na wysokości zadania
                  > i pokazuje, że jest lepszy od innych
                  > to Ty go besztasz

                  jestem za małą figurą by Euromira besztać
                  chciał być bardzo dobry
                  albo chciał w istocie przywrócić naszym debatom
                  jakikolwiek sens i ład

                  dziś jeszcze nie wiem
                  które z tych dwóch

                  > nikt tu nie nazywa Was złoczyńcami
                  > natomiast Wy napadacie na kogoś
                  > kto ośmielił się zauważyć
                  > że czarne to czarne a nie białe

                  ośmielaj się Stoiku częściej
                  nazywaj rzeczy po imieniu

                  > > uznał Pan za stosowne by wystąpić w obronie Stoika
                  > > z powodu słów przyznaje ostrych
                  > > nie byłoby ich gdyby nie rzeczone wątki
                  > > gdzie były słowa ładne składne akuratne
                  > > ochy achy+ podniesiona brew
                  > > ale i kpina i złośliwość i podłość
                  > > obrzydliwe insynuacje rasizmu i nienawiści
                  > > li tylko po temu
                  > > że ktoś głośno mówi o manipulacjach i tanich chwytach
                  >
                  > nie wiem o którym wątku piszesz

                  o obu naraz

                  > ale w moim na pewno nie było żadnych insynuacji rasizmu
                  > i nie było insynuacji nienawiści
                  > ale oskarżenie o nią
                  > kogoś kto chwilę przedtem walczył o prawo do niej

                  no to zdajmy się na amnezje forumowiczów

                  > tu pozwolę sobie wyrazić niedowierzanie
                  > Nurni nie zrozumiał czy nie chciał zrozumieć
                  > do rozstrzygnięcia we własnym sumieniu

                  bardzo serio teraz
                  powołuje się na to jak czuje i widzę
                  świadom przy tym b.poważnego ryzyka
                  błędu zlego osądu cudzej krzywdy

                  jeśli się mylę
                  spadnie mi z głowy kapelusz
                  a z forum moja ksywka
                  gorsze rzeczy bywały
                  przeżyje

                  > Z szacunkiem
                  > Stoik

                  nie uwierzysz pewno
                  ale z takim samym

                  nurni
                  • Gość: Stoik Arbitralnie do Nurniego IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 13:16
                    Gość portalu: nurni napisał(a):

                    > obawiam się że nie znajdziesz w tym wątku
                    > mojej pochwały dla w/w stwierdzeń

                    Twoich nie

                    > > nie czytałem wątku o radiu Maryja
                    >
                    > tylko mój mętny styl może tłumaczyć
                    > że nie przypominasz sobie wątku
                    > w którym jest około 10 wpisów Stoika

                    wybacz, nie sądziłem, że piszesz o tym
                    to bardzo interesujące
                    czułem się w tamtym wątku naprawdę obrażany
                    i nie zauważyłem, żebyś rzucił się mi na pomoc
                    przeczytaj dokładnie, dlaczego Luka nazwał mnie
                    komunistycznym sługusem i faszystą
                    że o innych określeniach nie wspomnę
                    i porównaj to z moimi oskarżeniami
                    pod adresem Hasza

                    > > wątek dla Hasza przykry nie jest
                    >
                    > to prawda nie jest
                    > żałosny raczej

                    czy bohater pozytywny to przykre czy żałosne?

                    > > nie było tam kpiny
                    > > było oczekiwanie
                    > > chciałem od Hasza, żeby kogoś pochwalił
                    >
                    > otrzymałeś wiele odpowiedzi
                    > przykłady osób dla nas wybitnych
                    > tyle że ośmieszanych i wyszydzanych
                    > opiniami stada i codzienną nagonką

                    Żadnej z osób podanych przez innych nie wyszydziłem
                    wszystkie przyjąłem za dobrą monetę

                    > napisałeś o Mazowieckim
                    > Galba wkleił jeden tekst
                    > ja znalazłem w domu kilka-kilkadziesiąt
                    > podobnych perełek
                    >
                    > już miałem je wstukać
                    > ale pomyślałem że mi się nie chce
                    > każdy ma swoich bohaterów
                    > takich do jakich mu blisko

                    nie pochwalam takich perełek
                    ale ludzie ewoluują
                    ważne by w dobrym kierunku

                    > > stoik nie chciał być śmieszny
                    > > chciał być prawdziwy
                    > > Hasz jest zawsze prawdziwy
                    > > ale co chwila obraża tych, których cenię
                    > > obarczając ich winami prawdziwymi i wyimaginowanymi

                    > jeśli prawdziwymi to o czym mówimy?
                    > jeśli fałszywymi wykaż to po prostu
                    > Hasz to nie Snajper
                    > do błędu umie się przyznać

                    niestety to nieprawda
                    wykazywałem kilka razy
                    robił to Lisek i Snajper
                    Hasz się do błędu nie przyznaje
                    tylko wmawia krytykującemu chęć poniżenia go
                    poczytaj sobie stare dyskusje


                    > jestem za małą figurą by Euromira besztać

                    > ośmielaj się Stoiku częściej
                    > nazywaj rzeczy po imieniu

                    kiedy tylko próbuję
                    zrywa się chór obrońców polskości
                    przede mną
                    nie potrzeba
                    przede mną Polska obroni się sama
                    nie wiem czy przed jej obrońcami też

                    > > ale w moim na pewno nie było żadnych insynuacji rasizmu

                    były w pierwszym, też nie insynuacje, tylko oskarżenia

                    > > i nie było insynuacji nienawiści
                    > > ale oskarżenie o nią
                    > > kogoś kto chwilę przedtem walczył o prawo do niej
                    >
                    > no to zdajmy się na amnezje forumowiczów

                    podaj choć jedno zdanie z insynuacją

                    Ciągle z szacunkiem
                    Stoik
                    • Gość: nurni nie wiem już jak ale do Stoika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 14:55
                      Gość portalu: Stoik napisał(a):

                      > wybacz, nie sądziłem, że piszesz o tym
                      > to bardzo interesujące
                      > czułem się w tamtym wątku naprawdę obrażany
                      > i nie zauważyłem, żebyś rzucił się mi na pomoc
                      > przeczytaj dokładnie, dlaczego Luka nazwał mnie
                      > komunistycznym sługusem i faszystą
                      > że o innych określeniach nie wspomnę
                      > i porównaj to z moimi oskarżeniami
                      > pod adresem Hasza

                      przed chwilą Luka postanowił się chyba ośmieszyć
                      sam wyciągnął ten wątek z zaświatów
                      zachęcam ponownie wszystkich do lektury

                      > czy bohater pozytywny to przykre czy żałosne?

                      znasz odpowiedź po co pytasz
                      przykra była forma oparta na kpinach
                      jeśli w tej ocenie się pomyliłem
                      to w dobrym i licznym towarzystwie

                      > > > nie było tam kpiny
                      > > > było oczekiwanie
                      > > > chciałem od Hasza, żeby kogoś pochwalił

                      Stoiku!
                      za poważnie Cię traktuje
                      byś tak teraz pisał!

                      > Żadnej z osób podanych przez innych nie wyszydziłem
                      > wszystkie przyjąłem za dobrą monetę

                      racja
                      powiedzmy

                      > nie pochwalam takich perełek
                      > ale ludzie ewoluują
                      > ważne by w dobrym kierunku

                      perełki czy diamenty
                      wszystko co powiedzieliśmy zostawia swój ślad
                      także tu na forum

                      nie odmawiajmy sobie prawa
                      do pełnego kontekstu
                      bo niby czemu

                      > > jeśli prawdziwymi to o czym mówimy?
                      > > jeśli fałszywymi wykaż to po prostu
                      > > Hasz to nie Snajper
                      > > do błędu umie się przyznać

                      > niestety to nieprawda
                      > wykazywałem kilka razy
                      > robił to Lisek i Snajper
                      > Hasz się do błędu nie przyznaje
                      > tylko wmawia krytykującemu chęć poniżenia go
                      > poczytaj sobie stare dyskusje

                      cieszymy się z powrotu Snajpera do zdrowia
                      na lekturze starych dyskusji zleciało mi sporo czasu
                      ciekawe co DZIŚ Snajper powie o Jedwabnem

                      > kiedy tylko próbuję
                      > zrywa się chór obrońców polskości
                      > przede mną
                      > nie potrzeba
                      > przede mną Polska obroni się sama
                      > nie wiem czy przed jej obrońcami też

                      takie same stanowisz zagrożenie dla Polaków
                      jak i ja dla Żydów czyli żadne
                      spór dotyczy czego innego

                      > > > ale w moim na pewno nie było żadnych insynuacji rasizmu
                      >
                      > były w pierwszym, też nie insynuacje, tylko oskarżenia

                      Stoiku pisałeś za szybko
                      odpowiedziałeś tu na pytanie
                      które sam zadałeś
                      zdarza się smile

                      > podaj choć jedno zdanie z insynuacją

                      zachęcałem i w innych wątkach
                      do lektury wątku polonusa zyxa
                      przypadkowo jest na pierwszej stronie

                      > Ciągle z szacunkiem

                      Stoiku! jeśli Cię to męczy
                      to nie musisz nawet do mnie pisać

                      > Stoik

                      pzdr
                      nurni
              • Gość: EUROMIR Re: Euromir arbiter......no właśnie...czego? IP: *.cm-upc.chello.se 24.05.02, 05:21
                Drogi Panie Nurni,
                obawiam się, że doszło do - jak Pan pisze - właśnie...nieporozumienia. W konflikcie między Panem Luką, a Panem
                Stoikiem, w roli sądziego występować, ani nie chciałem, ani nie potrafię. Jednocześnie uważałem, że mam obowiązek
                zareagować. Publicznie. Nie zgodzić się z formą ich rozmowy. Formą, którą zapalczywy (o czym oczywiście wiem)
                Pan Luka przeforsował. Ponieważ publicystykę Pana Luki znam i bardzo wysoko sobie ją cenię - uważam, że jest
                Pan Luka - nie tylko jednym z najlepszych piór tu na Forum, ale też dzięki swojemu profesjonalizmowi i przygotowaniu
                zawodowemu, logice, umiejętności formułowania myśli, a nade wszystko trzeżwym ocenom - w tej formacji, do której
                sam się zaliczam - najcenniejszą postacią . Tym bardziej uderzył mnie - pozostający w tak wyrażnej dysproporcji (i
                dysonansie z właściwą Mu kulturą wypowiedzi), ten Jego głos - który cytowałem. Pewnie jednak nie objawiałbym mej
                opinii (arbitralnie ?), (zdawałem sobie przecie sprawę znając Pana Lukę, że któtki ma ląt (lont) i gorący charakter),
                gdyby nie jednoczesne wrażenie, że brak mojej, albo czyjejkolwiek reakcji na słowa, które padły, nie dają Panu
                Stoikowi dużych szans na kontynuowanie dyskusji. Eliminują Go z niej niemerytorycznie. A była to przecie
                dyskusja, w której Go nie popierałem.
                Czym się Stoik obroni ? Co powie ? - Nie jestem Mośkiem ? Zydkiem ? Polakopodobnym ? Wycieczka osobista, której
                stał sią adresatem była nie do odparcia. Pochodziła też od osoby Mu niejako bliskiej - tak jak jesteśmy sobie wszyscy
                tu bliscy i intymni, dzięki intensywności naszych jestestw i przekonań, wyrażanych jakże często z olbrzymim
                zaangażowaniem uczuć, tu na Forum. Po takich ciosach można nie wstać, tak silne są choć całkiem nie na temat.
                Siła słowa...

                Gość portalu: nurni napisał(a):

                > wybaczy Pan ale chyba doszło do nieporozumienia
                > łatwo i mnie oskarżyć o najgorsze
                > bo przed chwilą kretynowi52 przekleństw
                > nie pożałowałem
                > z czego prosty wniosek na mój temat
                > wyprowadzić łatwo
                > a udowodnić jeszcze bardziej
                >
                > zdaje mi się że był Pan nieco mało uważny
                > dyskusja która tu ma miejsce
                > to pokłosie wątków zyxa o radiu Maryja
                > i b.przykrego wątku Stoika do Hasza
                .......................................................................................................
                Nie znam wątków, o których Pan mówi. Oceniałem jedynie ten, w którym właśnie jesteśmy.
                ......................................................................................................
                > proszę o uważną lektuę w/w
                ......................................................................................................
                Obiecuję przeczytać.
                ......................................................................................................
                > tak łatwo wystąpić w białych rękawiczkach
                > z zawoalowaną kpiną z tego co drogie
                > potem ewakuacja jak Kirowe trzaśnięcie drzwiami

                > Stoik chciał być tam smieszny
                > Hasz nie był śmieszny bo zachciało mu się być
                > prawdziwym
                >
                > Stoik jak Pan piszę naszym kolegą jest
                > to prawda tako samo jak i prosty fakt
                > że nie jest nikim ani lepszym ani gorszym
                > tyle samo wymagamy od siebie jak i od Niego
                ..........................................................................................................
                To dobre słowa. Tylko czemu ja muszę je potwierdzać ? Czy mam poczucie winy w stosunku do Pana Luki ? Lub do
                Pana - Nurni ? Tak nieczęsto rozmawiamy - najczęściej zgadzając sią ze sobą.
                .........................................................................................................
                > czy aby naprawdę tak jest?
                > czy jesteśmy złoczyńcami tylko po temu
                > że odmawiamy komuś prawa do etykiet
                > tyleż łatwych co nachalnych i bezkarnych
                > w imie "taktu" i kolegowania się
                >
                > uznał Pan za stosowne by wystąpić w obronie Stoika
                > z powodu słów przyznaje ostrych
                >
                > nie byłoby ich gdyby nie rzeczone wątki
                > gdzie były słowa ładne składne akuratne
                > ochy achy+ podniesiona brew
                >
                > ale i kpina i złośliwość i podłość
                > obrzydliwe insynuacje rasizmu i nienawiści
                > li tylko po temu
                > że ktoś głośno mówi o manipulacjach i tanich chwytach
                >
                > nie wiem co zrobi Luka
                > czy podzieli Pańskie zdanie czy nie
                > mam to gdzieś
                ..................................................................................................
                Zrobi tak jak nakazuje mu sumienie. Myślę, że przyzna mi rację, w podtekście (być może) oskarżając o nielojalność.
                Chociaż, nie jestem tego tak bardzo pewny. Pan Luka nie należy do osób małostkowych.
                ..................................................................................................
                > bardzo bym tylko Pana prosił
                > tak na przyszłość
                > by podobnych uwag do moim słów
                > a zwłaszcza apeli strzelistych
                > Pan mi łaskawie oszczędził
                >
                > bo jeśli się mylę i krzywdzę
                > to z czasem zrozumiem to sam
                > kark hardy pochylę
                > bez niczyjej pomocy
                ..............................................................................................
                Obiecuję zastosować się do Pańskiego życzenia.
                ..............................................................................................
                > jedynym arbitrem niech pozostanie /duże słowo będzie/
                > moje sumienie
                >
                > czytając Pański apel w imie szacunku dla nas
                > ja po prostu
                > nie zrozumiałem o czym Pan pisał
                .................................................................................................
                Jeśli to prawda... Cóż szkoda. Staram się w miarę jasno pisać. A powinienem...oczywiście jaśniej. Być może niniejszy
                post pozwoli Panu łatwiej zrozumieć motywy mojego postępowania.
                ...................................................................................................
                > z szacunkiem
                > nurni
                .................................................................................................
                Z szacunkiem i respektem :

                Euromir
                • Gość: nurni Re: Euromir IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 20:01
                  trochę inaczej postrzegam Pańską wypowiedź
                  teraz gdy mineło kilkanaście godzin
                  bardzo mi widać potrzebnych

                  meritum chciałbym zachować
                  ale rad bym wycofać niektóre akcenty
                  zawarte w moim nocnym liście do Pana
                  nie tyle ostre co może i niesprawiedliwe

                  wiem że się nie da
                  tym bardziej mi przykro

                  serdecznie pozdrawiam
                  nurni
            • Gość: luka Re: XIAZE LUKA - GORACA GŁOWA IP: 217.67.196.* 24.05.02, 10:26
              Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

              > Szanowny i Miły mnie Panie Xiążę Luka,
              > pozwalam sobie (z najwyższym respektem) pisać do Pana te słowa, gdyż tu, w
              wątk
              > u, w dyskusji - jak widzę rozpalonej czasem do czerwoności,[...]

              Szanowny Panie EUROMIRZE,
              Nieczęsto zdarza się nam ze sobą gawędzić, proszę więc niniejszym przyjąć moje
              wyrazy szacunku dla najbardziej wyważonego i przenikliwego pióra na tym Forum.
              Szkoda tylko, że wyrazy admiracji przyszło nam składać w takich okolicznościach.

              Ad rem:
              Poszło o napastliwy list mojego autorstwa do Stoika. Mógłbym przytoczyć wiele
              powodów,
              dlaczego zachowałem się tak, a nie inaczej - ale po co?
              Rzecz nie w języku - czy to wykwintnym, czy to rubasznym, czy też prostackim -
              ale w przekazie. Stoik napisał był pod adresem Hasza, iż jego słowa w
              przeszłości prowadziły
              do pogromów nie zauważając, że jest to obraza znacznie gorsza od najbardziej
              nawet
              wulgarnych epitetów. Kulturalny Stoik sączy w swoich wypowiedziach wredny jad,
              zakamuflowany
              gracją słów i wyzywającą dostojnością, ale czuje się obrażony chamskim atakiem.
              Ja rozumiem,
              że tego wymaga jego emploi, ale dziwię się Panu, Panie EUROMIRZE, że tak uważny
              obserwator
              jak Pan nie dostrzega podwójnej moralności kol. Stoika.

              > Epitety Pańskie - przeze mnie przytoczone - niewiele mają wspólnego z
              rubasznoś
              > cią języka, a oburzenie Pana
              > Stoika uważam za uzasadnione, skoro nie spostrzegam w jego wypowiedziach
              śladu
              > intencji, które mogłyby uprawnić Pana do ich zastosowania.

              Zbyt wielce Pana cenię, Panie EUROMIRZE, by przejść do porządku dziennego na tą
              krytyką.
              Powody do zastosowania są, ale być może faktycznie poszły nieco za daleko.

              Przepraszam więc Pana za stratę cennego czasu poświęconego na przywoływaie mnie
              do porządku.

              Przepraszam również kol. Stoika za zbyt mocne określenia.

              Ale proszę pamiętać: kajam się tylko za melodię, a nie słowa! Podtrzymuję
              wszyskie merytoryczne uwagi
              pod adresem kol. Stoika wyraźnie:
              a) przewrażliwionego tropieniem urojonego antysemityzmu,
              b) rozkochanego w anty-antysemickim jątrzeniu wplecionemu w kwieciste ornamenty
              swych "przyzwoitych"
              wypowiedzi.

              Przy okazji - to dobry moment, aby kol. Stoik zechciał spojrzeć na swoją
              wypowiedź o wyrazach
              prowadzących do pogromów z nieco większą wrażliwością. Pan Hasz nie dostał się
              pod deszcz
              soczystych epitetów, ale sądzę, że jest znacznie bardziej spostponowany od kol.
              Stoika.
              Obraza osobista to drobiazg w porównaniu z sprawstwem pogromu.

              > Pan Stoik polskim jest Zydem - z czego zresztą tajemnicy nie czyni.

              Panie EUROMIRZE - nic mnie to nie obchodzi. Ja nie polemizuję z Żydem Stoikiem,
              ale krętaczem
              Stoikiem.

              Pozdrawiam serdecznie, Panie EUROMIRZE.
              • Gość: EUROMIR EUROMIR - FIGURA TRAGICZNA Z SALTEM MORTALE IP: *.cm-upc.chello.se 24.05.02, 13:37
                Miły Książę,
                cieszy mnie, iż zechciał Pan poważnie potraktować moją, zawartą w poprzednim poście propozycję. Dziękuję.
                Oznacza to głównie, że dyskusja - w formie mniej gorąca i zapalczywa - dużo większe ma szanse na
                rzeczowość i racjonalność. Racje Pańskie, Pana Hasza i Pana Stoika bardziej wyraziste wówczas - myślę - się
                stają, pozbawione często niepotrzebnej, zaciemniającej obraz ornamentyki.

                Czytując codziennie rano ( z grzeszną rozkoszą) jakiś (na chybił trafił) wybrany fragment z pism Romana
                Dmowskiego - nie tylko dla nabrania stylu i klarowności - zawsze przed śniadaniem, choć nie gardząc kawą -
                zazdroszcząc Mistrzowi jego niedościgłej, konsekwentnie logicznej formy wywodu, ze wstydem myślę o swych
                pokracznych, barokowo przeładowanych wypocinach mało zdolnych - poprzez swą pokrętność i (najczęściej)
                nieadekwatność (w stosunku) do treści, rozbudowanych, przegadanych i przeciążonych formą - do lekkiego i
                zdyscyplinowanego, eleganckiego i rozsądnego przekazania myśli. I gdy tak - zdarza mi się często - myślę o
                warsztacie, przychodzi mi na myśl Pan - Panie Luko, Pan wraz z Pańską nieubłaganą kategorycznością - nie tyle
                tezy, czy wywodu, ile logiki wypowiedzi będącej przecie również wynikiem konsekwencji stylu (a ten przecie, co
                by tu o stylu programowo nie myśleć - formą najlepszą, gdy myśl jasno przedstawia).
                Tak tedy czytając mego opluwanego przez współczesność, niedocenianego Mistrza myśli i języka polskiego
                Romana Dmowskiego (a Pana mając w pamięci i na uwadze jako stylu tego /w najlepszym sensie/ kontynuatora)
                popadam w wątpliwości dotyczące mojej roli i działania tu, na Forum.
                Chcąc jak klamrą spiąć początek i zakończenie mojego postu, muszę wrócić do zdania napisanego na wstępie :

                " Racje Pańskie, Pana Hasza i Pana Stoika bardziej wyraziste wówczas - myślę - się stają, pozbawione często
                niepotrzebnej, zaciemniającej obraz ornamentyki."

                Ornamentyki, sztukatury, której to ja (bez przesadnej megalomanii) w dużym stopniu jestem autorem.

                Tragicznie świadom swej ułomności - pozdrawiam Pana serdecznie Luko :

                Euromir
                • Gość: luka Re: EUROMIR - FIGURA TRAGICZNA Z SALTEM MORTALE IP: 217.67.196.* 24.05.02, 14:06
                  Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                  > Miły Książę,
                  > cieszy mnie, iż zechciał Pan poważnie potraktować moją, zawartą w poprzednim po
                  > ście propozycję. Dziękuję.

                  Drogi EUROMIRZE,
                  Poważne epistoły niegrzecznie i nierozważnie jest pomijać, szczególnie, jeśli
                  osoba powszechnie szanowana trud sporządzenia korespondecji sobie zadaje.

                  > Oznacza to głównie, że dyskusja - w formie mniej gorąca i zapalczywa - dużo wię
                  > ksze ma szanse na
                  > rzeczowość i racjonalność. Racje Pańskie, Pana Hasza i Pana Stoika bardziej wyr
                  > aziste wówczas - myślę - się
                  > stają, pozbawione często niepotrzebnej, zaciemniającej obraz ornamentyki.

                  Szanowny Panie EUROMIRZE, ku ogólnemu pożytkowi pozwoliłem sobie przywołać wątek,
                  który genezą jest obecnych napięć. Dostrzeże tam Pan bez trudu, jak trudno
                  utrzymać dyscyplinę polemiczną, kiedy antagoniści co i rusz na manowce zbaczają i
                  na bezludnych wertepach anatomię wykładać próbują, we wtórze wściekłych wrzasków
                  po linii politpoprawności artykułowanych.
                  W żadnym chyba innym wątku nie wzywałem tak często do skupienia się na podmiocie
                  dyskusji - analizie jednego (słownie: jednego) tekstu Xa Rydzyka. Pytanie "A
                  gdzie jest w nim antysemityzm" na odpowiedź do dzisiaj czeka unurzane w brudnej
                  pianie wzajemnych pomówień i gorszących przepychanek.
                  Sztukateria nie zawiniła - przeciwnie, może wystający ze ściany fragment
                  otrzyźwienie przyniesie, kiedy rozgorączkowany delikwent wyrżnie o niego swoją
                  dymiącą czaszką?

                  > Czytując codziennie rano ( z grzeszną rozkoszą) jakiś (na chybił trafił) [...]

                  Proszę wybaczyć te bezlitosne nożyce, ale dalszego ciągu nie przystoi mi
                  komentować. I tak już czerwień na moich policzkach przebija grubą warstwę lukru,
                  którego mi Pan nie szczędził, a za który pokornie dziękuję.
                  Proszę przyjąć jedynie do wiadomości, iż brak rewanżu nie wynika jakowychś
                  oporów, ale z tego, iż nic bardziej wyszukanego pod Pańskim adresem bym i tak nie
                  zdołał napisać.

                  Pozdrawiam Pana serdecznie,
                  luka
              • Gość: Stoik Księcia nie widzę IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 25.05.02, 02:26
                Muszę przyznać, że post Luki odebrałem jako wyjątkowo obrzydliwy. Przeprosiny (o
                które zresztą nie prosiłem) za zbyt mocne słowa, po których następuje zmieszanie
                mnie z błotem jako człowieka dwulicowego, sączącego jad i rozkochanego w anty-
                antysemickim jątrzeniu, a do tego krętacza. To się nazywa prostolinijność.

                Nad zarzutami tymi nie mogę przejść do porządku dziennego. Nie czuję się
                obrażony Mośkami, Ickami, czy podobnymi sformułowaniami. Ważny jest, jak
                stwierdził Luka, to co się mówi.

                Moja dwulicowość polega wyłącznie na tym, że często nie mówię ludziom z którymi
                rozmawiam na forum wszystkiego, co o nich myślę. Właśnie dlatego, by ich nie
                poobrażać, by móc w spokoju taką rozmowę prowadzić, byśmy mogli mimo różnicy
                poglądów pozostawać w sympatycznych stosunkach. Czasem nie wytrzymuję i mówię
                to, co czuję ludziom, którzy mnie denerwują. Do takich należy i Luka, i Hasz.
                Hasza lubię i to co mu mówię robię w naiwnej wierze, że to coś zmieni. Luki po
                ostatnim poście już chyba nie. Jeśli chodzi o Hasza, to żadnego jadu nie
                sączyłem, zaatakowałem go ostro i frontalnie, choć być może niepotrzebnie
                używałem przy tym protekcjonalnego tonu.

                Luka natomiast pozwolił sobie na taki tekst:

                > Rzecz nie w języku - czy to wykwintnym, czy to rubasznym, czy też prostackim -
                > ale w przekazie. Stoik napisał był pod adresem Hasza, iż jego słowa w
                > przeszłości prowadziły
                > do pogromów nie zauważając, że jest to obraza znacznie gorsza od najbardziej
                > nawet
                > wulgarnych epitetów. Kulturalny Stoik sączy w swoich wypowiedziach wredny jad,
                > zakamuflowany
                > gracją słów i wyzywającą dostojnością, ale czuje się obrażony chamskim atakiem.

                Wypada przypomnieć: wątek Kira, który rozpoczął od przepisania starego artykułu
                Maca o polskich mitach. Wśród odpowiedzi była jedna merytoryczna (od miedzi) i
                kilka ostrych ataków personalnych. Luka przeprowadził zainteresowanie postem
                Kira do zainteresowania wielokrotnym mordercą, a Hasz napisał tak:

                Pisz Kir: "przepraszam prawdziwyh Polakow" -
                Autor: Gość portalu: #
                Data: 18-05-2002 08:25 adres: *.wroclaw.tpnet.pl
                --------------------------------------------------------------------------------
                a jak nie to wiedz, zes szmata UBeckiego chowu,
                ktora w czasie wojny by powieszono.
                Zas w czasie pokoju nie podaje sie takim reki i nie wpuszcza do domu.
                Przylaczyles sie sam do GroSSa.
                Moje "gratulacje" antypatrioto.

                Napisałem w odpowiedzi Luce:

                "Do Luki: rozejrzyj się po forum i nie ośmieszaj porównując Kira do
                wielokrotnego mordercy, szczególnie po apelu Hasza: znacznie delikatniejsze
                apele wystarczały w przeszłości do pogromów. Ktoś może wypisywać głupstwa, ale
                te Cię jakoś wyjątkowo zabolały. Przejrzyj się w lustrze."

                Czy naprawdę Luka nie rozumie, co oznacza: "jego słowa w przeszłości prowadziły
                do pogromów" oraz "Obraza osobista to drobiazg w porównaniu z sprawstwem
                pogromu". Czy naprawdę to powiedziałem? Że słowa Hasza doprowadziły do
                jakiegokolwiek pogromu?

                Moja intencja była prosta - przedwojenne wypowiedzi polityków i przedstawicieli
                kościoła nawołujących do bojkotu ekonomicznego, ale przestrzegające przed
                użyciem siły doprowadzały w konsekwencji do pogromów. Dyskutować o tym nie będę,
                taka jest moja wiedza na ten temat.

                Zdanie użyte przeze mnie nie było żadną kalumnią, było natomiast niezbyt mądre,
                bo Hasz nawoływał do śmierci cywilnej jednego człowieka, a nie całej gromady.
                Ale nie uwierzę w to, że jego sformułowania są rubaszne albo pieszczotliwe. I to
                wszystko za przytoczenie artykułu z Wprost!

                > Ale proszę pamiętać: kajam się tylko za melodię, a nie słowa! Podtrzymuję
                > wszyskie merytoryczne uwagi
                > pod adresem kol. Stoika wyraźnie:
                > a) przewrażliwionego tropieniem urojonego antysemityzmu,
                > b) rozkochanego w anty-antysemickim jątrzeniu wplecionemu w kwieciste ornamenty
                > swych "przyzwoitych" wypowiedzi.

                Sprawę przewrażliwienia zostawiam osądowi innych. Natomiast "rozkochanie" to
                kompletna bzdura. Reaguję na antysemickie jątrzenie bardzo rzadko i tylko wtedy,
                gdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Na takie na przykład nie zareagowałem:

                "Woody Alen też kopulował ze swoją 11 letnią przybraną córką. Żydzi generalnie
                mają skłonność do wszelkich świństw. Nie przesadzajmy to normalne."

                To interesująca wypowiedź w kontekście następującego fragmentu z postu Luki
                omawiającego wypowiedź Kira:

                "Ubierając kłamstwa w kryzy wykwintnego ślinotoku - czy to samo byś napisał,
                gdyby przekaz tego grabarza sprowadzał się po oskubaniu z piórek ozdobników do
                przekazu "Stoik to gwałciciel dzieci"? Możesz być pewien, że ów cymbał
                otrzymałby stosowny odpór również od forumowiczów, którzy nieczęsto podzielają
                Twoje zdanie na rozmaite tematy."

                O sobie chyba nie myślał. Rozumiem, że Woody Allen go nie obchodzi. Ale w tym
                wątku, zaczynającym się od zarzucenia pedofilstwa Michnikowi, jak by nie było
                gospodarzowi tego wątku, jedyne na co było stać Lukę to wypominanie Doku
                kradzieży swoich pieniędzy.

                Ostatni już cytat:
                "Ja nie polemizuję z Żydem Stoikiem,
                ale krętaczem Stoikiem."

                Jeszcze jedno pomówienie.

                Nie widzę specjalnego sensu dalszej wymiany postów z Luką. Postaram się dopisać
                coś jeszcze w wątku o Rydzyku i to by było na tyle.

                Stoik


                • Gość: luka Re: ...to zdejmij te rasistowskie czarne gogle IP: 217.67.196.* 27.05.02, 11:53
                  Gość portalu: Stoik napisał(a):

                  > Muszę przyznać, że post Luki odebrałem jako wyjątkowo obrzydliwy. Przeprosiny (
                  > o
                  > które zresztą nie prosiłem) za zbyt mocne słowa, po których następuje zmieszani
                  > e
                  > mnie z błotem jako człowieka dwulicowego, sączącego jad i rozkochanego w anty-
                  > antysemickim jątrzeniu, a do tego krętacza. To się nazywa prostolinijność.

                  Mnie brzydzi Twój wojowniczy semicki rasizm oraz wredność, którą masz opanowaną
                  do perfekcji przy zachowaniu pozorów kultury i dziewiczej niewinności. Morderca w
                  białych rękawiczkach, cytujący podczas egzukucji Platona w oryginale, jest tak
                  samo godny potępienia jak traktorzysta luka. Ja przynajmniej nie udaję innego niż
                  jestem, dobrze wyglądam w katowskim kapturze. Ty, mój drogi Robespierze, masz
                  łaszki w kryzach i pachniesz najlepszymi perfumami, ale poza tym masz co najmniej
                  podobne mnie mordercze skłonności. Przypuszczam nawet, że większe, jak na
                  zwolennika odpowiedzialności zbiorowej przystało.

                  > Moja dwulicowość polega wyłącznie na tym, że często nie mówię ludziom z którymi
                  > rozmawiam na forum wszystkiego, co o nich myślę.

                  Nie, mój drogi. Twoja dwulicowość polega na wplataniu w wypowiedzi ciężkich
                  oskarżeń, czytelnych po odsączeniu z ozdobników jak wyrok śmierci w procesie
                  kapturowym.

                  > Czasem nie wytrzymuję i mówię
                  > to, co czuję ludziom, którzy mnie denerwują. Do takich należy i Luka, i Hasz.
                  > Luki po ostatnim poście już chyba nie.

                  W porządku, przyjmuję do wiadomości. Nici z romansu.
                  Zrób mi tylko tę grzeczność: zerknij jednak w lustro. Ta belka w lewym oku urody
                  Ci nie przydaje.

                  > Wypada przypomnieć: wątek Kira, który rozpoczął od przepisania starego artykułu
                  > Maca o polskich mitach. Wśród odpowiedzi była jedna merytoryczna (od miedzi) i
                  > kilka ostrych ataków personalnych. Luka przeprowadził zainteresowanie postem
                  > Kira do zainteresowania wielokrotnym mordercą,

                  Kłamiesz. A ściślej rzecz biorąc, ekstrahujesz w swoim podłym stylu jeden tylko
                  zarzut, wyjaśniony zresztą w innym moim poscie.

                  > Czy naprawdę Luka nie rozumie, co oznacza: "jego słowa w przeszłości prowadziły
                  > do pogromów" oraz "Obraza osobista to drobiazg w porównaniu z sprawstwem
                  > pogromu". Czy naprawdę to powiedziałem? Że słowa Hasza doprowadziły do
                  > jakiegokolwiek pogromu?

                  Że w przeszłości analogiczne prowadziły, kulturalny chamie. Wymowa jest
                  oczywista - stawiasz Hasza w jednym szeregu z dzikusami mordującymi niewinnych
                  ludzi. Ale, oczywiście, grzecznie i bez chamstwa, wykwintnym językiem.

                  > Moja intencja była prosta - przedwojenne wypowiedzi polityków i przedstawicieli
                  > kościoła nawołujących do bojkotu ekonomicznego, ale przestrzegające przed
                  > użyciem siły doprowadzały w konsekwencji do pogromów. Dyskutować o tym nie będę
                  > , taka jest moja wiedza na ten temat.

                  Oto demagogia Stoika w pełnej krasie: polscy przedwojenni politycy i
                  funkcjonariusz KK są odpowiedzialni za holocaust. "A Hitler?", ktoś spyta. "Jaki
                  Hitler?", zdziwi się Stoik.

                  > Zdanie użyte przeze mnie nie było żadną kalumnią, było natomiast niezbyt mądre,
                  > bo Hasz nawoływał do śmierci cywilnej jednego człowieka, a nie całej gromady.

                  Spytajmy Hasza o intencję - nie mam zamiaru decydować o motywacji za kogoś, w
                  przeciwieństwie do Ciebie, marksistowska zakało ludzkości.

                  > Ale nie uwierzę w to, że jego sformułowania są rubaszne albo pieszczotliwe. I t
                  > o wszystko za przytoczenie artykułu z Wprost!

                  Wyjątkowo wrednego, napisanego przez osobnika niezbornego psychicznie, pod
                  pozorem szczerej dyskusji o białych plamach w historii Polski.

                  > Ale w tym
                  > wątku, zaczynającym się od zarzucenia pedofilstwa Michnikowi, jak by nie było
                  > gospodarzowi tego wątku, jedyne na co było stać Lukę to wypominanie Doku
                  > kradzieży swoich pieniędzy.

                  Szechter jest gospodarzem tego wątku? To niech się broni, skoro go założył.
                  Sam pisałeś o pewnym nieprzekraczalnym poziomie.

                  > Jeszcze jedno pomówienie.

                  Nie przypominam sobie, oszuście, byś mnie kiedykolwiek przeprosił za "antysemitę".

                  > Nie widzę specjalnego sensu dalszej wymiany postów z Luką.

                  No jasne. Zdemaskowałem Cię, wytworny łgarzu. Ale Ty nie raczysz przyznać, że
                  niektóre Twoje wypowiedzi są jątrzące i niesprawiedliwe.

                  Heil Stoik!
          • Gość: doku Uznałem że na taką durną prowokację nie odpowiem IP: *.mofnet.gov.pl 24.05.02, 16:15
            Gość portalu: Daisy napisał(a):

            > Niemcy byli, ale odkad zaplacili , juz nie sa. Polska jak zaplaci
            > , tez nie bedzie.

            Ale teraz przyszło mi do głowy, że może jesteś po prostu głupia. Wyjaśnię więc,
            że Niemcy ograbili nie tylko niemieckich i polskich Żydów, ale zrobili to w całej
            Europie. Zbogacili się choćby na tych milionach złotych zębów wyrwanych swoim
            ofiarom, tylko wspomnę o nieruchomościach, biżuterii i wszelkich innych
            skonfiskowanych bogactwach.

            Czy sugerujesz, że Niemcy zwrócili Żydom wartość zagrabionych dóbr z nawiązką za
            dokonane zbrodnie? Czy sugerujesz, że Niemcy podzielili się z Polską tamtym
            łupem? Czy sugerujesz, że Polska dzieli z Niemcami odpowiedzialność za Holocaust?

            Twój post z pozoru świadczy o tym, że insynuujesz 3 razy "tak", ale może jesteś
            tak głupia, że w to wierzysz?
    • witekjs Re:_____________BRAK____TAKTU_____________________ 23.05.02, 21:51
      W naszym Forum, antysemityzm to przede wszystkim brak taktu.Podobnie bywa z
      żydowskim antypolonizmem.Rozmowy na te tematy,obserwuję to od roku, zawsze
      prowadzą w końcu do niezwykle niestosownych wypowiedzi.
      Pozdrawiam.Witek
      • nurni Re:_BRAK____TAKTU_ ..................brak rymu 23.05.02, 23:09
        witekjs napisał(a):

        > W naszym Forum, antysemityzm to przede wszystkim brak taktu.Podobnie bywa z
        > żydowskim antypolonizmem.Rozmowy na te tematy,obserwuję to od roku, zawsze
        > prowadzą w końcu do niezwykle niestosownych wypowiedzi.
        > Pozdrawiam.Witek

        pogadajmy o takcie

        taktowne kulturalne wyważone tolerancyjne
        są wszelkie opisy Witka:

        urodzonego oprawcy rasisty i mordercy niewinnych
        nacjonalisty faszysty ksenofoba a w konsekwencji
        ciemniaka

        odpowiedź Witka który nie przypomina sobie
        w/w grzechów może być "kórtórarna"

        przepraszam bardzo to ciekawe bardzo
        bardzo mi miło ale bardzo przepraszam
        bo nie za bardzo sobie przypominam tego
        jak bardzo ja czy moi rodacy mogli by...
        dlatego bardzo bym prosił
        o bardzo konkretne fakty wobec
        tak bardzo poważnych zarzutów
        bardzo dziękuje za uwagę
        i bardzo serdecznie pozdrawiam

        ja nie widze specjalnego powodu
        dla którego miałbym przyjąć takie reguły gry

        okazuje się że można na mój i moich rodaków temat
        roić najbardziej absurdalne brednie
        wmawiać mi dziecko po prostu na chama
        bez najmniejszego dowodu i bez najmniejszego wstydu
        byle aksjomat kultury czy taktu
        został zachowany

        pamięć o bohaterach mojej Ojczyzny
        i zdrajcach Polski
        to nacjonalizm czy radiomaryjność

        pamięć o elementarnej sprawiedliwości
        krzywdach i nieosądzonych zbrodniach
        to pamiętliwość

        pamięć o tym co było
        bo wiele pamiętam i nie zapomne
        to tak dziś niepraktyczne patrzenie w przeszłość

        jakoś mało przekonywująca
        jest Twoja informacja zwrotna
        o braku taktu czy kultury

        prawdziwa krzywda już się stała
        nie tylko ofiarom ale i katom

        tak jak nie odpowiedzieli za zbrodnie i zdradę
        tak i dziś nie odpowiadają za nową pieśń
        refren ten sam zwrotki tylko co raz inne
        bo te stare już nie pasują czy nuty fałszywe

        im wszystko wolno wymyśleć i wykpić
        w słowach gładkich i miłych dla ucha
        jak mowa Sarumana z władcy pierścienia

        nie mam najmniejszego zamiaru robić im krzywdę
        tocząc dysputę tyleż miałką
        co mało pożyteczną
        bo oddalającą od poznania prawdy

        czterdzieści parę lat gangreny komunizmu
        z jednych zrobiło manekiny
        przemakalne i gęgające frazesy

        innych nie złamało i nie zabiło
        Hasz przepięknie pisał gdzieś o dziecku
        które dorosło ale dalej broni tego
        w co wierzyło bo dobre i warte

        Bogu dziękuje za to
        że udało mi się przemknąć tyle lat
        bez heroicznych czynów z jednej strony

        a z drugiej bez gorączkowych poszukiwań
        nowej tożsamości i nowych tłumaczeń starego

        i najgorsze
        bez ucieczki od odpowiedzialności
        bez klasycznego mechanizmu wyparcia winy
        bez wskazywania nowego rzekomo prawdziwego
        wroga

        wiem
        to takie łatwe napisać pod xywką o uczciwości
        każdy z nas może mieć w domu słonia na łańcuchu

        łatwo napisać o cierpieniach swoich i bliskich
        krzywdach prawdziwych czy wyimaginowanych
        zakołatać serduszkiem pośpieszyć z westchnieniem
        otrzeć łzę i podobne pierdoły

        jestem głuchy na tak tanie akty
        jestem ślepy na argumenta o takcie czy kulturze
        presje sondaży czy krzyki forumowego stada

        wolę być chamem i prostakiem niż głupkiem

        do niczego mi to niepotrzebne
        ale w końcu miło przeczytać
        że tu na forum jestem jednym z bardzo
        wielu

        nurni
        • Gość: witekjs Re:_BRAK____TAKTU_ ..................brak rymu IP: *.chello.pl 24.05.02, 09:14

          W "polemikach" tego typu minimalną rolę odgrywa logika i fakty.Decydujące są
          emocje.Do emocji przemawiać można jedynie emocjami.W konsekwencji prowadzi to do
          eskalacji napięcia,błędów rzeczowych oraz,nietaktów i w końcu narastającego
          grubiaństwa.Forum jest miejscem spotkania wielu interesujących osób.Niestety zbyt
          wielu pretendujących do tego,że posiadają wiedzę absolutną lub,że mogą decydować
          ostatecznie co jest lub nie patriotyzmem.Wśród nas jest również wielu ludzi
          niezwykle agresywnych,prostackich i zwyczajnie chorych.To wszystko powoduje,że
          trzeba przyjąć cywilizowane reguły gry i konsekwentnie ich przestrzegać.
          Dobrą pamięć ma wielu forumowiczów.Nasze uprzedzenia i urazy są różne,lecz często
          nie bezpodstawne.Zdając sobie z tego sprawę nie mamy prawa wypowiadać się w
          sposób obrażliwy o nikim.Nawet gdy ktoś próbuje nas obrazić,w tym miejscu nie
          usprawiedliwia to brutalnego kontrataku.Wiele osób zachowujących się prowokująco
          eliminuje się z grona potencjalnych rozmówców,również wtedy gdy część ich
          wypowiedzi brzmi ciekawie i logicznie.Prymitywny atak z ordynarnymi słowami nie
          jest, nawet cynicznie stosowanym sposobem z erystyki.Uważam,że w pewnych
          sytuacjach i miejscach nie jesteśmy w stanie właściwymi odpowiedziami bronić
          naszej Ojczyzny czy siebie.Taka sytuacja może się zdarzyć tylko raz.Konsekwencją
          tego jest całkowita eliminacja osoby tak postępujacej z naszego grona rozmówców.W
          Forum niektóre, urągające wszelkim zasadom współżycia zachowania wymagałyby
          czegoś więcej niż słowa.Oczywiste,że jest to niedopuszczalne i
          niemożliwe.Uważam,że należy definitywnie ignorować i unikać osób,które nie
          kontrolują swojego postępowania i słów.
          Nie wiem czy to co mówię jest przekonujące dla wszystkich.Dla mnie jest to jedyny
          akceptowalny sposób zachowania w Forum.Rozmowy prowadzone tak, jak w tym watku
          nigdy nie prowadzą do poznania prawd,które często bywają różne,czego nawet sobie
          nie wyobrażaliśmy po obu stronach.Nie osądzimy tu katów i nie wrócimy życia tak
          licznym w Polsce ofiarom.Nie można zakładać,że dziadkowie lub rodzice rozmówcy
          byli oprawcami a on jest kłamcą.Przekreśla to jakikolwiek dialog.
          Nikomu nie wolno niczego wymyślać i kpić ze spraw,które są nam bliskie i drogie.
          Nie można jednak uzurpować sobie prawa do tego,że tylko my byliśmy wrażliwym
          dzieckiem,które tę wrażliwość zachowało do chwili obecnej.Lata komunizmu w naszej
          Ojczyżnie dokonały niezwykłego spustoszenia i stały się żródłem cierpień ogromnej
          rzeszy Polaków i nawet tych Żydów,którzy pierwotnie byli zauroczeni tą
          straszną,jak się okazało ideą.Nie jesteśmy tu w stanie omówić do końca naszych
          narodowych cierpień i win.Szczególnie rozmawiając w sposób proponowany w tym
          wątku.Nie wskazujmy na innych i nie twórzmy nowych wrogów.Jeżeli decydujemy się
          na rozmowę,musimy zakładać uczciwość i dobrą wolę rozmówcy.Nie sposób żyć w
          nienawiści.Najtraszniejsza jest dla tego,kto nienawidzi.
          Witek
          • Gość: nurni Re:_BRAK_PRZYCZYNY_oceniajmy zatem skutki? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 19:51
            Gość portalu: witekjs napisał(a):
            > Nawet gdy ktoś próbuje nas obrazić,w tym miejscu nie
            > usprawiedliwia to brutalnego kontrataku.

            Witku dlaczego?
            twierdzę inaczej robimy im krzywdę
            właśnie bezkarność wszelkich konfabulacji
            milczenie które nie zawsze jest złotem
            jest przyjmowane jak czy to pośrednie przyznanie
            czy gotowość do uznania każdej bredni

            nazywasz kontratak brutalnym
            z czym mogę się nieraz zgodzić
            zerkając przez ramię w lusterko
            ale samego ataku nie wartościujesz
            ciekawym czemu?

            dalej piszesz rzeczy ważne i ciekawe
            o ile przyjmiemy ten punkt wyjścia

            dla mnie akurat
            nie do przyjęcia

            tym niemniej
            takich postów jak Twój i Euromira
            nigdy nie było tu za dużo

            pzdrowienia
            nurni
            • Gość: witekjs Re:_BRAK_PRZYCZYNY_oceniajmy zatem skutki? IP: *.chello.pl 25.05.02, 09:15

              Jak wiesz tak naprawdę obrazić nas może ktoś,kto jest dla nas autorytetem,kimś
              ważnym lub bliskim.Opinie pozostałych nie są tak istotne.Dla tego piszę o próbie
              obrażenia.Zignorowanie lub definitywne wykreślenie takiej osoby z kręgu naszych
              znajomych bywa bardzo często bolesne.Są oczywiście sytuacje,gdy możemy być
              zmuszeni nawet do ingerencji fizycznej/np.atak na twoją matkę,żonę lub
              dziecko/.Wyrośliśmy już z wieku gdy walczyliśmy na pięści z byle powodu.Nie
              wypada zachowywać się po chamsku dlatego tylko,że dla człowieka,którego spotykasz
              jest to normalny sposób bycia. Nic nie usprawiedliwia b r u t a l n e g o
              kontrataku w Forum.
              Nie wyklucza to jednak reakcji i to w sposób,który może być również
              nieprzyjemny.Jest nim kpina lub wykazanie nidorzeczności tego co pisze.Można
              również w grzeczny sposób próbować wytłumaczyć niestosowność jego
              zachowania.Czasem udawało mi się uzyskać jakiś efekt.Wyrażasz jednak swoją
              negatywną opinię na temat tego co ktoś pisze,nigdy nie uciekając się do
              inwektyw.Czasami jest to ostatni kontakt.Pisałem już kiedyś o tym,że tu również
              należy zachowywać się tak aby nasz syn lub żona nie wstydzili się tego co piszesz.
              Jest wiele tematów poruszanych w Forum,o których właściwie nie powinno się
              rozmawiać w dużym anonimowym towarzystwie.Na wielu sprawach nie znamy się również
              na tyle aby autorytatywnie wypowiadac sie publicznie. Nie wyklucza to oczywiśie
              wypowiedzenia swoich odczuć i wyważonych opinii na poruszany temat.
              Tak też traktuję moje propozycje dotyczące współżycia w Forum.
              Pozdrawiam.Witek

              • Gość: ... Re:_BRAK_PRZYCZYNY_oceniajmy zatem skutki? IP: debian:* / 192.168.9.* 04.05.03, 14:46
                to forum jest jakies dziwne. niwiele tu argumentacji. a wiele emocji ...
    • Gość: JA ALE Z CIEBIE PACJENT IP: *.acn.pl / 10.134.131.* 23.05.02, 21:54
      RZYG
      • Gość: # Prawo do krytyki politykow bez ryzyka osobistego. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.05.02, 08:33
        Nie sposob sie odniesc do wszystkiego o czym
        pisze sie miesiacami.

        Chce ustalic dwie zasady, ktore ku memu zaskoczeniu,
        nie wszyscy tu respektuja, a bez ktorych niemozliwa jest
        zgodna koegzystencja kilku narodow w jednym panstwie.

        PIERWSZA:
        ------------------------------------
        Mam prawo oceniac polityka, zarzadzajacego moim krajem,
        bez stopniowania krytyki ze wzgledu na jego pohodzenie
        i bez narazania sie na personalne ataki!
        ------------------------------------
        Mam prawo do wiedzy o jego wychowaniu przez rodzicow, szkolach
        jakie ukonczyl badz nie, wyznaniu, powiazaniach agenturalnych,
        stosunku do innych narodowosci, pogladow i dokonaniach.

        Tego prawa mi tu odmowiono. Malo tego. Obrazono. Pomimo
        niemalej wirtualnej wiedzy o moim zyciu.

        DRUGA:
        ------------------------------
        Wynikajaca zreszta z pierwszej.

        Prawo do uswiadamiania zagrozen ze strony internacjonalistycznych
        lobby i sluzacym im jawnie i tajnie kamaryli w rzadzie, prasie i in.
        instytucjach, grozby utraty bytu panstwowego i narodowego, niezaleznie
        od tego czy sa one opanowane w wiekszosci przez Zydow, Indian czy Cyganow,
        bez posadzenia o ksenofobie, bojazn czy inne ulomnosci chrakteru
        czy umyslu.

        A taka grozba przy elitach, zastanawiajacych sie, czy tu zyc i co zrobic, by
        przylaczyc ten zntysemiki kraj do jakiegos mocarstwa czy wspolnoty po raz drugi
        w ciagu JEDNEGO pokolenia isnieje!!!!!!
        ------------
        I jeszze jedno. Czy ktokolwiek przy zdrowyh zmyslach zrowna
        wypowiedz "żula":
        "ALE Z CIEBIE PACJENT
        Autor: Gość portalu: JA
        Data: 23-05-2002 21:54 adres: *.acn.pl / 10.134.131.*
        RZYG" --------------------
        ------
        • Gość: # Re: Prawo do krytyki politykow bez ryzyka osobistego. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.05.02, 08:42
          Z nerwow mi si "c" kawa zalalo
          i nie zawsze sie drukuje sad choc wale
          w klawisz az palec boli.
        • Gość: Stoik Brak ryzyka osobistego. IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 09:43
          Od tego co obraża i insynuuje - ale może ostracyzm będzie niepotrzebny.

          Gość portalu: # napisał(a):


          > I jeszze jedno. Czy ktokolwiek przy zdrowyh zmyslach zrowna
          > wypowiedz "żula":
          > "ALE Z CIEBIE PACJENT
          > Autor: Gość portalu: JA
          > Data: 23-05-2002 21:54 adres: *.acn.pl / 10.134.131.*
          > RZYG" --------------------
          > ------
          • Gość: n0str0m0 brak punktu odniesienia IP: 202.108.191.* 24.05.02, 10:05
            zaniepokojony stoiku
            na forum nie ma cenzury
            ni wypowiedzi
            ni zgromadzenia

            wobec czego
            na kogo wypadnie na tego bec (benc?) (benz?)

            zdarzy sie spotkac wypowiedzi
            prawdziwych antysemitow
            ot chocby moje

            i takich co z braku umyslu
            tylko sie pod takich podszywaja

            wiecej spokoju i pogody ducha
            w szastaniu sie po ekranie

            oraz

            szczescia w spotkaniach
            na byle jakim ale jednak poziomie
            zyczy ci

            antytrockista
            (oraz nie zapominaj - antysemita)

            nostromo

            p.s. zastanawialem sie nad jakims powodem dla ktorego nie lubie zydow
            moze mi podpowiesz, bo jak do tej pory to mam problemy, a przecie
            w zaklamaniu nie chce zyc... gdybys chcial uslyszec ode mnie o przywarach
            polakow - katolikow , sluze uprzejmie... mozemy sie powymieniac...
            • Gość: # Ozdrowiencze zaniepokojenie IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.05.02, 10:56
              Co tolerancyjny kolega Hasz chciał w tym miejscu powiedzieć, wkładając do
              jednego worka:

              1. polityków najwyższego szczebla Izraela
              2. redaktorów
              3. naszych ministrów spraw zagranicznych
              4. rezyserów kłamców i oszczerców
              5. bankierów
              6. szefów globalnych instytucji finansowych
              7. prezydentów Polski
              8. premierów Polski bezczeszczacych krzyze noca
              9. premierów zadajacych smierci biskupow
              10. szefów IPN klamców na uzytek Zydow
              11. Muzeum Holocaustu w NY
              12. prokuratorów z NY
              13. Knesetów (osobiście słyszałem o jednym tylko)
              14. rabinów czynnie atakujacych klasztor

              i domagając się reakcji polskich urzędników?
              ----------------------------------------------------------
              "Jeden worek" to zarzut dzialania na szkode interesu panstwa polskiego
              lub brak reakji na nie przez powolanych do tego urzednikow.

              A drugie to - brak symetrii w ocenie incydentalnych, lokalnych
              czy pojedynczych przypadkow ze zmasowana, zsynchronizowana w czasie
              swiatowa i krajowa akcja polityczna i medialna, majaca na celu
              przerzucenie win niemieckich na Polakow.

              Jestes na te zjawiska "dziwnie" nieczuly.
              Malo, przeciwstawienie sie temu, zwalczasz personalnymi atakami.

              No i masz przekonanie, jak wielu filosemitow, ze mozna ukladac
              jakikolwiek porzadek w Polsce w balaganie nierozliczenia.
              Od 10 lat slysze o fatalnie zrobionej lustracji przez Maciarewicza.
              Nikt tylko nie pisze jak mialby to zrobic, bez wscieklej krytyki
              lustrowanych. Jak zycie pokazalo, bezkarna lustracja to malo.
              Samo klamstwo w tym stanie prawnym tez malo.
              Trzeba tego, ktory w ramach obowiazujacych przepisow wtedy sklamal,
              uczynic w swietle nowych przepisow MIE-klamca, chociaz w tamtych klamal!!!!

              Jaskiernia, Oleksy ? Prezydenci, Mazowiecki? Oni moga skrywa prawde
              za "grubymi krechami" klamstw, a # nawoluje do pogromow, przeciwstawiajac
              sie temu?
              Zajmujesz sie niepotrzebnie obrona klamcow przed "polskim antysemityzmem" #-ow.
              • Gość: Miriam dziewczyny, bądźmy dla nich dobre na wiosne! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 12:37


                Tak, Moje Drogie, które znam i których nie znam, bądźmy dla tych "antysemitów"
                dobre na wiosnę! smile)) Sa nieszkodliwi. W gruncie żeczy naprawdę sympatyczni.
                Przeczytałam, coście Koleżanki i Koledzy napisali, o tym sexapilu, ( to
                ta "kotka" tak Wam namieszała w główkach?) i tu odezwa do koleżanek: "sexapil
                to nasza broń kobieca" - to nic, że śpiewał to facet przebrany za kobietę, to
                tylko dodaje dodatkowego smaczku działaniu życzeniowemusmile śpiewającego.
                Intelektualistkom przypominam, że dzięki temu sexapilowi ich matek i babek - sa
                tutaj, na ziemi, in sensu cosmico, i intelektualizuja, feminizują, i w ogóle
                robią mnóstwo ślicznych rzeczy, więc raczej jestem zdania, że przyjaźń z zasady
                poczatki swe buduje na tzw. na zyczliwości antropologicznej.
                Nie na miejscu jest tu robienie perskiego czy innego oka, ślinka, ewentualnie
                próby interpretacji moich słów a rebours; mój post jest niewinny tak samo, jak
                te powyżej.

                Ciekawe, coście się tak Kuroniem nie zainteresowali.

                Podro Miriamsmile))
                • d_nutka Re: dziewczyny, bądźmy dla nich dobre na wiosne! 24.05.02, 12:59
                  Droga Miriam!
                  Z zasady nie mieszam pewnych spraw.
                  Do nich zaliczam między innymi naturalny nam sexapil.
                  Co innego wiosna w mieście (lub poza miastem), a co innego rozmowy.
                  Posłuchaj rady starszej koleżanki.
                  Rozdzielczość jest konieczna w pewnych sytuacjach.
                  Znowu kłania się mój zawód.
                  Tako rzecze d_nutka
                  • Gość: Miriam Re: dziewczyny, bądźmy dla nich dobre na wiosne! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 13:22
                    d_nutka napisał(a):

                    > Droga Miriam!
                    > Z zasady nie mieszam pewnych spraw.
                    > Do nich zaliczam między innymi naturalny nam sexapil.
                    > Co innego wiosna w mieście (lub poza miastem), a co innego rozmowy.
                    > Posłuchaj rady starszej koleżanki.
                    > Rozdzielczość jest konieczna w pewnych sytuacjach.
                    > Znowu kłania się mój zawód.
                    > Tako rzecze d_nutka

                    Moja Zaratustro, jako i rzeczesz, tako i Cię posłucham; wszakże nie zgadzam się
                    do końca z rozdzielczością, o której wspominasz, ponieważ sobie z pewnych
                    wydarzeń "poza nami" nie zawsze sprawę zdajemy. Za dużo Freuda? Możliwe.
                    Bardzo sobie cenię Twój chłodny i soczysty a ozywczy kompres zdrowego rozsądku,
                    ale przecież inaczej podejdziemy do rozdzielczości, jeśli do końca uświadomimy
                    sobie, bez pruderii, mechanizmy, jakie nami rządzą. (nie mylić z żądzą)
                    Wtedy jesteśmy bardziej wszyscy uświadomieni, i stać nas na dojrzalszą
                    rozdzielczość.
                    To, co pisze, przeciez nie może być odczytane, przez uwazniejszych czytelników,
                    jako słowa osoby, którą do przytomności przywodzić musimy. Napisałam świadomie, z
                    przymrużeniem, żeby troszkę tej sadzy z watku zdjąć. Troche krotochwilnie.
                    A, d_nutko, przeciez rozmawiałyśmy o tym, że istnienie pewnych "pierwiastków" w
                    nas powinniśmy sobie uświadomić i z tą wiedzą, jakże czasami przykrą - tu pozwolę
                    sobie "abstrahować" od moich postów w tym watku - jesteśmy bardziej wartościowi
                    dla samych siebie.

                    Pozdrawiam Cię serdecznie

                    Miriamsmile
              • Gość: Stoik Czy na pewno? IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 12:43
                Gość portalu: # napisał(a):

                > "Jeden worek" to zarzut dzialania na szkode interesu panstwa polskiego
                > lub brak reakji na nie przez powolanych do tego urzednikow.

                Zapomniałeś o jeszcze jednym punkcie, który powinien się na takiej liście
                znaleźć: Polacy.

                > A drugie to - brak symetrii w ocenie incydentalnych, lokalnych
                > czy pojedynczych przypadkow ze zmasowana, zsynchronizowana w czasie
                > swiatowa i krajowa akcja polityczna i medialna, majaca na celu
                > przerzucenie win niemieckich na Polakow.

                Nowy spisek? Dawniej wystarczało zrzucić stonkę.

                > Jestes na te zjawiska "dziwnie" nieczuly.
                > Malo, przeciwstawienie sie temu, zwalczasz personalnymi atakami.

                Drogi Haszu, zamiast mi wmawiać "dziwną nieczułość", staraj się przeciwstawiać
                temu, co istnieje naprawdę, a jak już dyskutujesz, to nie pisz rzeczy
                nieprawdziwych (przypomnij sobie choćby dyskusje z Liskiem, który wielokrotnie
                Ci wykazywał, że to co piszesz jest zwykłą nieprawdą).

                > No i masz przekonanie, jak wielu filosemitow, ze mozna ukladac
                > jakikolwiek porzadek w Polsce w balaganie nierozliczenia.
                > Od 10 lat slysze o fatalnie zrobionej lustracji przez Maciarewicza.
                > Nikt tylko nie pisze jak mialby to zrobic, bez wscieklej krytyki
                > lustrowanych. Jak zycie pokazalo, bezkarna lustracja to malo.
                > Samo klamstwo w tym stanie prawnym tez malo.

                Ty masz przekonanie, że jestem filosemitą. Czy nie przepadanie za antysemitami
                to wystarczający powód, żeby stać się filosemitą?
                Lustrację - choćby tak jak w Niemczech. Przynajmniej mógł jeszcze trochę nad
                tymi papierami posiedzieć.

                > Trzeba tego, ktory w ramach obowiazujacych przepisow wtedy sklamal,
                > uczynic w swietle nowych przepisow MIE-klamca, chociaz w tamtych klamal!!!!

                Z tego niestety nic nie rozumiem.

                > Jaskiernia, Oleksy ? Prezydenci, Mazowiecki? Oni moga skrywa prawde
                > za "grubymi krechami" klamstw, a # nawoluje do pogromow, przeciwstawiajac
                > sie temu?

                Znowu jeden worek?

                > Zajmujesz sie niepotrzebnie obrona klamcow przed "polskim antysemityzmem" #-ow.

                Drogi Haszu, pokaż mi chociaż jedno miejsce, w którym nazwałem Cię antysemitą.
                Ja mogę bez trudu znaleźć dwa posty, w których napisałem wyraźnie, że antysemitą
                nie jesteś. Więc nie insynuuj!

                Pozdrawiam
                Stoik
                • Gość: # Re: Czy na pewno? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.05.02, 12:59
                  Tez pozdrawiam.
                  Korespondencji z Liskiem,
                  jak widze nie sledziles do konca.

                  Kazdy sobie sprawdzi fakty i oceni kto pisal prawde.

                  Ale jesli Ty nie rozumiesz moich wyjasnien, ze
                  droga przeglosowania nowelizacji ustawy lustracyjnej
                  z klamcy mozna droga glosowania zrobic nieklamce, to ja juz rozumiem wiecej.
                  Zwlaszcza w kontekscie stonki, ktora zreszta zbieralem w 1950.Byla naprawde!
            • Gość: Stoik Re: brak punktu odniesienia IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 12:48
              Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

              > zdarzy sie spotkac wypowiedzi
              > prawdziwych antysemitow
              > ot chocby moje
              >
              > i takich co z braku umyslu
              > tylko sie pod takich podszywaja
              >
              > wiecej spokoju i pogody ducha
              > w szastaniu sie po ekranie
              >
              > oraz
              >
              > szczescia w spotkaniach
              > na byle jakim ale jednak poziomie
              > zyczy ci
              >
              > antytrockista
              > (oraz nie zapominaj - antysemita)
              >
              > nostromo

              Bardzo lubię ludzi, którzy potrafią zdobyć się na szczerość wobec siebie i
              innych. Dziękuję Ci za życzenia i sam życzę wielu sukcesów na nowej drodze życia.

              > p.s. zastanawialem sie nad jakims powodem dla ktorego nie lubie zydow
              > moze mi podpowiesz, bo jak do tej pory to mam problemy, a przecie
              > w zaklamaniu nie chce zyc... gdybys chcial uslyszec ode mnie o przywarach
              > polakow - katolikow , sluze uprzejmie... mozemy sie powymieniac...

              śmierdzą czosnkiem
              (w razie potrzeby służę następnymi)

              Za przywary Polaków-katolików na razie dziękuję, mam kilku w rodzinie.

              Pozdrawiam
              Stoik
    • sceptyk Niech zyje wolnosc!!! 24.05.02, 12:54
      Dlugo myslac, odkrylem na czym polega zamieszanie na Forum, glownie miedzy
      tolerantami i naturalnymi.

      Otoz, forum jest w jakims stopniu medium publicznym. A w Polsce bardzo malo
      osob jest przyzwyczajonych do publicznej swobody wypowiedzi. Lata komuny, a
      potem i ostatnie 12-lecie zdominowane przez skomunizowana TVP oraz postempacka
      GW, spowodowaly, ze ludzie ulozyli sobie w glowach pewne schematy wypowiedzi (a
      moze nawet i myslenia). I sie do nich stosuja. I tego samego oczekuja od
      innych.

      A tu nagle okazalo sie, ze na forum ludzie odzyskuja poczucie wolnosci
      wypowiedzi. I mowia to, co mysla. Nie to, co nalezy mowic, ale to, co
      autentycznie czuja. I nie boja sie postempackiej opinii. Moze rowniez i
      dlatego, ze jestesmy anonimowi tutaj. Ale nie to jest najwazniejsza przyczyna,
      mam nadzieje.

      I tu, dla tych, ktorzy sie z 'okowow' postempactwa, czy cenzury (bo to na jedno
      wychodzi) nie wyzwolili - wstrzas, szok. Herezje sa gloszone tutaj! Ktos nazywa
      Zyda, Zydem, ktos osmiesza postempackie dogmaty, ktos jeszcze w koncu po mesku
      'kurwa' powie... No nieslychane.

      I zniewoleni toleranci, zamiast wyzwolic sie od autocenzury, zamiast skorzystac
      z wolnosci, cofaja sie, siegaja wciaz do starych argumentow, z czasow niewoli
      intelektualnej. Kiedys wszak (a w niektorych kregach wciaz) te argumenty
      zamykaly przeciwnikom usta, a tolerantom dawaly przewage w dyskusji. A tu, na
      Forum, okazuje sie, ze same hasla nie wystarcza.

      - Jestes antysemita (faszysta, klerykalem, rasista, oszolomem itp)!
      - Odpieprz sie, idioto. Udowodnij, ze jestem antysemita. (to tylko jeden ze 100
      przykladow)

      I tu szok. Nigdy nie trzeba bylo przecie tego udowadniac. Wystarczylo rzucic
      zaklecie i juz.

      'Wolnosciowi' zas zaczynaja sie na Forum upominac o prawa dla niepostempakow. O
      mozliwosc wlasnego osadu historii, wyszukuja fakty publicznie przemilczane,
      glosza opinie 'pod prad'. I toleranci staja z rozdziawionymi gebami, bo nie
      wiedza co z tym fantem zrobic. I znow, zamiast wdac sie w rzeczowa, logiczna
      dyskusje, nerwowo grzebia w pamieci, szukajac zalecanych odpowiedzi. A ich
      tymczasem nie ma, bo tych faktow w przeszlosci sie nie podawalo, nie toczylo
      dyskusji na ich bazie. A jesli odpowiedzi nawet sa, to nie byly one
      przygotowywane na swobodna, wolna dyskusje. Na mozliwosc przedstawienia
      kontrargumentow. Sa to znow przewaznie jedynie zaklecia-hasla.

      To tyle na razie.
      • Gość: # Re: Niech zyje wolnosc!!! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.05.02, 13:04
        A ja juz zapomnialem jak pol roku bezskutecznie nawolywalem,
        zeby atakowac argumenty a nie dyskutanta.

        Na ile to pomoglo, niestety widac...
    • perla_ Czy taki kraj jest? ___________ Stoik 24.05.02, 13:18
      Stoik napisał:

      "A na razie zastanawiam się, czy pragnę, żeby moje dzieci spędziły życie w
      Polsce. Nie chcę, żeby za moim synem ktoś wołał "Żydek", choćby to miało być
      najbardziej sympatyczne i pieszczotliwe"

      A w jakim to kraju Żydzi lubieni są? O ile się nie mylę to brak sympatii do
      Narodu Żydowskiego ogólno światową przypadłością jest. Antysemityzm wśród
      amerykańskich Murzynów porażający jest. W Niemczech tylko groźba kary wiezienia
      zamyka buzię wszystkim. Onegdaj jeden Włoch przez 2 godziny bełkotał mi coś
      tam, że Żydzi to tacy i owacy są. A już w Izraelu to wręcz niebezpiecznie Żydem
      być. Można szybko skończyć życie doczene i na lepszy świat przenieść się. W tym
      wszystkim Polska jawi się jako oaza spokoju i bezpieczeństwa. Gdybym Żydem był
      w życiu nie wyjechałbym stąd. To przyjacielska rada dla Ciebie i twojej Rodziny
      jest.
      Swoją drogą Naród Żydowski mógłby w końcu przestać szukać ludzi złych, tylko
      podjął ogólnonarodową dyskusję dlaczego tak nie lubiany na świecie jest. Przez
      niektórych oczywiście.

      pozdrawiam

      Perła
      • Gość: Stoik Re: Czy taki kraj jest? ___________ Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 13:27
        perla_ napisał(a):

        > A w jakim to kraju Żydzi lubieni są? O ile się nie mylę to brak sympatii do
        > Narodu Żydowskiego ogólno światową przypadłością jest. Antysemityzm wśród
        > amerykańskich Murzynów porażający jest. W Niemczech tylko groźba kary wiezienia
        > zamyka buzię wszystkim. Onegdaj jeden Włoch przez 2 godziny bełkotał mi coś
        > tam, że Żydzi to tacy i owacy są. A już w Izraelu to wręcz niebezpiecznie Żydem
        > być. Można szybko skończyć życie doczene i na lepszy świat przenieść się. W tym
        > wszystkim Polska jawi się jako oaza spokoju i bezpieczeństwa. Gdybym Żydem był
        > w życiu nie wyjechałbym stąd. To przyjacielska rada dla Ciebie i twojej Rodziny
        > jest.

        Ja nie szukam miejsca gdzie Żydzi są lubiani. Wystarczy mi miejsce, gdzie nikt
        na nich nie zwraca uwagi. Tak jest na przykład w Anglii.

        > Swoją drogą Naród Żydowski mógłby w końcu przestać szukać ludzi złych, tylko
        > podjął ogólnonarodową dyskusję dlaczego tak nie lubiany na świecie jest. Przez
        > niektórych oczywiście.

        Naród Żydowski świetnie wie, dlaczego nie jest lubiany. Z powodu swoich
        oczywistych wad.
        Pozdrawiam
        Stoik
        • perla_ Re: Czy taki kraj jest? ___________ Stoik 24.05.02, 13:43
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          >
          > Ja nie szukam miejsca gdzie Żydzi są lubiani. Wystarczy mi miejsce, gdzie nikt
          > na nich nie zwraca uwagi. Tak jest na przykład w Anglii.

          No nie wiem... W Angli żyje ponad milion Arabów. Tylko patrzeć jak "dostrzegną"
          Żydów właśnie. A poza tym ten ruch lewostronny nie do zniesienia jest.

          >

          >
          > Naród Żydowski świetnie wie, dlaczego nie jest lubiany. Z powodu swoich
          > oczywistych wad.

          Skoro wie co przyczyną nie lubienia jest i nic z tym nie robi, to znaczy, że CHCE
          nie lubiany być. W takim razie dziwię się, że Żydzi pretensje o antysemityzm mają
          skoro sami NIE CHCĄ nic zmienić właśnie.

          > Pozdrawiam
          > Stoik

          pozdrawiam również

          Perła
        • Gość: pollak Re: Czy taki kraj jest? ___________ Stoik IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.05.02, 16:00
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Naród Żydowski świetnie wie, dlaczego nie jest lubiany. Z powodu swoich
          > oczywistych wad.

          <mode złośliwość>

          Niepoznaję Stoika. Przecież powszechnie wiedomo że TEN naród nie ma wad.

          </mode>
      • d_nutka Re: Czy taki kraj jest? ___________ Perła 24.05.02, 13:49
        Drogi Perło!
        NO WŁAŚNIE!
        Dlaczego nie ma takiego kraju?
        Jak wypowiedział swoją ( i nie tylko) myśl jeden z zagranicznych
        dziennikarzy:" mogę polubić jednego Żyda, ale nie polubię ich w grupie".
        Pytanie.
        Który z dziennikarzy to powiedział?
        Dla ułatwienia dodam, że był to dziennikarz zagraniczny mówiący dobrze po
        polsku i w polskiej telewizji.
        d_nutka lubiana solo
        • perla_ Re: Czy taki kraj jest? ___________ d_nutka 24.05.02, 13:57
          d_nutka napisał(a):

          > Drogi Perło!
          > NO WŁAŚNIE!
          > Dlaczego nie ma takiego kraju?

          Ależ taki kraj jest! To Polska właśnie. Patrząc na 800 - letnią historię Żydów
          tutaj.

          pozdrawiam

          Perła
        • odarpi Re: Czy taki kraj jest....... 24.05.02, 15:39
          d_nutka napisał(a):

          > Drogi Perło!
          > NO WŁAŚNIE!
          > Dlaczego nie ma takiego kraju?
          > Jak wypowiedział swoją ( i nie tylko) myśl jeden z zagranicznych
          > dziennikarzy:" mogę polubić jednego Żyda, ale nie polubię ich w grupie".

          Dokladnie to samo dotyczy np. Polakow. Poszczegolne egzemplarze to jeszcze jak
          cie moge, ale w grupie!!!!???? Toz to bydlo!
          Jako narod to sa chyba lubiani jeszcze tylko u nas na Grenlandii, a i to dlatego,
          ze ich nie znaja.
          Odarpi syn Egigwy
          • Gość: Stoik Perle na poważnie IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 24.05.02, 15:52
            Odpowiedziałem pośpiesznie, więc się poprawiam:
            Nie podzielam Twego optymizmu odnośnie Polski. Żydzi w Polsce to nie to samo,
            co w Niemczech, Francji czy Ameryce. Takich, co chodzą na co dzień w kipach
            możesz policzyć na palcach jednej ręki (no, może kilku). Na ulicę nie wychodzą
            w kipie, bo się boją. A i to wystarczyło do podpalenia synagogi we Wrocławiu.
            W Stanach dyrektorem dużego szpitala katolickiego w mieście które odwiedzałem
            był ortodoksyjny Żyd. Trudno będzie znaleźć Ci taki przykład w Polsce. Dlatego
            porównania tego typu są bardzo powierzchowne. Polscy Żydzi się od Polaków nie
            różnią i jestem przekonany, że w spisie powszechnym większość poda jako
            narodowość polską - jeśli nie z przekonania, to ze strachu. Podejrzewam, że
            podobnie zmaleje liczba Niemców, Ukraińców, Białorusinów czy Litwinów.

            Drugie zdanie było oczywiście żartem. Ja nic nie poradzę na to, że niektórzy
            Żydzi nadają się do nielubienia. Podobnie jak niektórzy Polacy i niektórzy
            Inuici (no cóż, Odarpi, musiałem Ci to wygarnąć).

            Pozdrawiam
            Stoik
            • Gość: t Sceptykowi na poważnie IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 20:16
              Gość portalu: Stoik napisał(a):

              > Odpowiedziałem pośpiesznie, więc się poprawiam:
              > Nie podzielam Twego optymizmu odnośnie Polski. Żydzi w Polsce to nie to samo,
              > co w Niemczech, Francji czy Ameryce. Takich, co chodzą na co dzień w kipach
              > możesz policzyć na palcach jednej ręki (no, może kilku). Na ulicę nie wychodzą
              > w kipie, bo się boją. A i to wystarczyło do podpalenia synagogi we Wrocławiu.
              > W Stanach dyrektorem dużego szpitala katolickiego w mieście które odwiedzałem
              > był ortodoksyjny Żyd. Trudno będzie Ci znaleźć taki przykład w Polsce.

              To już trąci nieco demagogią. Ilu dyrektorów dużych szpitali w Izraelu jest
              chrześcijanami lub mulzumanami? Sądzę , że niewielu. W Polsce pochodzenia
              żydowskiego jest np. obecny marszałek Sejmu - a to chyba znaczy więcej niż duży
              nawet szpital. Pochodzenia żydowskiego był polski minister spraw zagranicznych,
              co więcej - był on poważnym kandydatem na stanowisko premiera. Wcześniej był
              szefem komisji sejmowej d/s polityki zagranicznej zresztą na zmianę z innym
              politykiem pochodzenia żydowskiego. Czy coś takiego możliwe jest w Izraelu?
              Wątpię. Pochodzenia żydowskiego jest redaktor naczelny największego w kraju
              dziennika, a także szef jednego z najbardziej wpływowych tygodników, oraz jednej
              z najważniejszych stacji telewizyjnych. Ilu osób pochodzenia niezydowskiego
              zajmuje analogiczmne stanowiska w Izraelu? Jeśli powiem - ani jedna, chyba nie
              popełnię dużego błędu. Nie mów więc Sceptyku, ze w Polsce jest cos takiego
              niemożliwe.



              • Gość: nurni to się Sceptyk zdziwi.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 20:23
                i to drugi raz w jednym tylko wątku
                • sceptyk Re: to się Sceptyk zdziwi.. 24.05.02, 22:56
                  No nie za bardzo. Troche jedynie. Pokrywam mini-zmieszanie dobrotliwym
                  usmiechem. Jednak te pomylki powoduja, ze zaczynam wierzyc w zjawiska
                  nadprzyrodzone. Do nich zaliczylbym istnienie forumowego wehikulu czasu, dzieki
                  ktoremu niektorzy z dyskutantow bezwiednie zostali przeniesieni
                  do 'historycznych' czasow (czyli w podobne miesiace AD 2001), kiedy to kol.
                  Stoik z uporem godnym lepszej sprawy 'pozyczal' sobie moj nick. W koncu jakos
                  udalo mi sie wytlumaczyc niestosownosc tego typu zagran i kolega wpierw
                  pozyczony Sceptyk, potem Spectyk, potem jeszcze jakas inna kombinacja tych
                  liter obral sobie samodzielnie wystepujacy nick Stoika. Co prawda nawtykalem mu
                  wtedy od Siedzikow, Kucykow, Lezakow itp., ale to juz dawna historia. Tak
                  dawna, ze prawie nie prawdziwa.

                  Bracie Stoiku, prosze Cie tylko, abys nie wszczynal rejwachu z powodu mego
                  postu, bo oznaczac to bedzie znaczna strate czasu dla mnie, jako ze tym razem
                  uzyje wyszukiwarki na Forum i przytocze wlasciwe posty z tymi roznymi podpisami.

                  Ze swej strony obiecuje, ze jesli wykazesz sie wlasciwa sobie Tolerancja i nie
                  bedziesz oprotestowywal rzeczywistosci, to ja juz sprawy tych figli nie bede
                  wiecej podnosil.

                  pozdrawiam czujnego Nurniego, jak i Tolerancyjnego, choc cierpiacego z powodu
                  antysemityzmu Stoika, jak i tez mylacych sie, ale nie trwajacych (mam nadzieje)
                  po diabelsku w bledzie, milych mi wspoltowarzyszy Nostromo oraz, z napoleonska
                  niewielkiego nickiem, ale za to wielkiego doborem argumentow i trafnoscia
                  sadow, kol. t.

                  sc-k
                  • Gość: Stoik Do Brata Sceptyka IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 25.05.02, 01:34
                    sceptyk napisał(a):

                    > ktoremu niektorzy z dyskutantow bezwiednie zostali przeniesieni
                    > do 'historycznych' czasow (czyli w podobne miesiace AD 2001), kiedy to kol.
                    > Stoik z uporem godnym lepszej sprawy 'pozyczal' sobie moj nick. W koncu jakos
                    > udalo mi sie wytlumaczyc niestosownosc tego typu zagran i kolega wpierw
                    > pozyczony Sceptyk, potem Spectyk, potem jeszcze jakas inna kombinacja tych
                    > liter obral sobie samodzielnie wystepujacy nick Stoika. Co prawda nawtykalem mu
                    > wtedy od Siedzikow, Kucykow, Lezakow itp., ale to juz dawna historia. Tak
                    > dawna, ze prawie nie prawdziwa.
                    >
                    > Bracie Stoiku, prosze Cie tylko, abys nie wszczynal rejwachu z powodu mego
                    > postu, bo oznaczac to bedzie znaczna strate czasu dla mnie, jako ze tym razem
                    > uzyje wyszukiwarki na Forum i przytocze wlasciwe posty z tymi roznymi podpisami
                    > .
                    >
                    > Ze swej strony obiecuje, ze jesli wykazesz sie wlasciwa sobie Tolerancja i nie
                    > bedziesz oprotestowywal rzeczywistosci, to ja juz sprawy tych figli nie bede
                    > wiecej podnosil.

                    Drogi Bracie Sceptyku,

                    ponieważ odezwałeś się do mnie w języku, który lubię, więc pozwolę sobie na jak
                    najkrótszy komentarz do Twojego komentarza. Na pewno nie będę oprotestowywał
                    rzeczywistości, ale trochę Twoich stwierdzeń niestety muszę.

                    Po pierwsze, nie "pożyczałem", tylko przyszedłem z tym nickiem z forum Kraj.
                    Rzecz do sprawdzenia, mogę przytoczyć posty. Przybrałem ten nick w czasach, gdy
                    o Twoim ważnym forumowym istnieniu jeszcze nie wiedziałem, bo się akurat nie
                    udzielałeś.

                    Po przeniesieniu się na Informacje Dnia zorientowałem się, że nie jestem jedynym
                    Sceptykiem, ale ponieważ zawsze pisywałeś z konta GW, więc nie widziałem w tym
                    jeszcze nic strasznego.

                    Kiedy okazałeś swoje drobne niezadowolenie z tego faktu (tu lepiej upiorów
                    przeszłości nie wywoływać) zmieniłem nicka na Stoik. Nie jest niestety prawdą,
                    że "W koncu jakos udalo mi sie wytlumaczyc niestosownosc tego typu zagran",
                    ponieważ mimo sugestii koleżanki nie bardzo chciałeś się wtedy zniżyć do rozmowy
                    z ... (zasłona). Zmiana nicka była wyłącznie moim pomysłem.

                    Twoje uwczesne zdenerwowanie rozumiem, bo dołączyła się do tego sprawa Mietka, i
                    to właśnie on był Spectykiem i innymi wariacjami, z którymi nie mam nic
                    wspólnego, mimo podobieństwa adresów internetowych.

                    Siedziki, Kucyki itp akurat bardzo mi się spodobały, to było dowcipne i z
                    wdziękiem.

                    Mam nadzieję, że nie uznasz tego sprostowania za rejwach. Twoje ostatnie
                    zdanie "Tak dawna, ze prawie nie prawdziwa." odczytuję jako gest pojednania,
                    więc choć do pełni szczęścia trochę mi tu brakuje, obiecuję, że o sprawie
                    zapomnę. Z pożytkiem dla obu stron.

                    Pozdrawiam po bratersku,
                    Stoik
                    • sceptyk Bracie Stoik, masz, kurde, niefart 28.05.02, 00:55
                      A niefart ten bierze sie stad, ze mialem podczas weekendu kiepska pogode. W
                      zwiazku z tym siedzialem troche przy kompie, czego w zasadzie nie planowalem.
                      Deszcz nie wplynal jednak na sprawnosc mego umyslu i szybkosc polaczenia,
                      zwlaszcza w momentach uruchomienia wyszukiwarki na Forum. Zebralem zatem
                      material, ktory wykazuje czarno na bialym (mam nadzieje, ze masz podobnego
                      koloru ekran i czcionki co i ja), ze krecisz i oszukujesz. Tradycyjnie zreszta.
                      Potrzebuje jednak troche czasu, aby ten material nieco uporzadkowac.

                      Musze stwierdzic, ze Twa propozycja 'pokoju', pod warunkiem, ze sie zgodze na
                      Twe kretactwa (ktore z kolei czynia kretacza ze mnie) jest i smieszna i
                      bezczelna zarazem.

                      Aby jednak nie pozostawac goloslownym, niech przytocze okruchy mych wyszukiwan::

                      Po raz pierwszy pojawilem sie w dziale Kraj 15 lutego 2001 roku.

                      Re: Bezwstyd żydów
                      Autor: Gość portalu: sceptyk
                      Data: 15-02-2001, 23:04:53
                      adres: 195.15.57.*

                      Po moich 23 (dwudziestu trzech) postach w dziale Kraj, w tym dwoch
                      zalogowanych, pojawil sie nowy 'sceptyk', czyli pozniejszy stoik.

                      Jojne, co Ty tu robisz?
                      Autor: Gość portalu: sceptyk
                      Data: 30-05-2001, 23:59:45
                      adres: 10.0.207.* / 212.191.188.*

                      Te fakty to tak na rozgrzewke, na poczatek.
                      • Gość: Stoik Sceptykowi zza grobu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 22:15
                        Bracie Sceptyku,

                        czasu może miałeś dużo, ale opanowany jedną ideą nie poświęciłeś go
                        dostatecznie wiele, żeby stwierdzić, że ani razu nie „kręciłem”, jak to ładnie
                        ująłeś. Na forum Kraj Twój ostatni występ przed moim pojawieniem się 30 maja
                        2001 miał miejsce 21 kwietnia 2001. Wybacz, ale nie wpadło mi do głowy, żeby
                        śledzić historię forum w tak długim okresie. Zresztą przez jakiś czas
                        koegzystowaliśmy na forum kraj nie wpadając na siebie, w innych wątkach, moich
                        było postów było wtedy dużo więcej niż Twoich. Ścięcie nastąpiło dopiero na
                        forum Informacje Dnia, w dość nieszczęśliwym dla Ciebie momencie, gdy nadmiar
                        Sceptyków spowodował reakcje, których się na pewno do dziś się wstydzisz.

                        A tak przy okazji, 1 lutego 2001 na forum kraj pojawił się Stoik z Poznania.
                        Mimo że zająłem nicka Stoik na poczcie. Taka reinkarnacja przed śmiercią. Życzę
                        mu wszystkiego najlepszego.

                        Pozdrawiam,

                        Stoik Ekshumowany

                • Gość: wild Sceptyk Stoik Ezop Cynik no co?moża sie pomylić :) IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 24.05.02, 22:56
                  (no/txt)
              • Gość: Stoik T na poważnie IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 25.05.02, 02:57
                Gość portalu: t napisał(a):

                > To już trąci nieco demagogią. Ilu dyrektorów dużych szpitali w Izraelu jest
                > chrześcijanami lub mulzumanami? Sądzę , że niewielu. W Polsce pochodzenia
                > żydowskiego jest np. obecny marszałek Sejmu - a to chyba znaczy więcej niż duż
                > y
                > nawet szpital. Pochodzenia żydowskiego był polski minister spraw zagranicznych,
                > co więcej - był on poważnym kandydatem na stanowisko premiera. Wcześniej był
                > szefem komisji sejmowej d/s polityki zagranicznej zresztą na zmianę z innym
                > politykiem pochodzenia żydowskiego. Czy coś takiego możliwe jest w Izraelu?
                > Wątpię. Pochodzenia żydowskiego jest redaktor naczelny największego w kraju
                > dziennika, a także szef jednego z najbardziej wpływowych tygodników, oraz jedne
                > j
                > z najważniejszych stacji telewizyjnych. Ilu osób pochodzenia niezydowskiego
                > zajmuje analogiczmne stanowiska w Izraelu? Jeśli powiem - ani jedna, chyba nie
                > popełnię dużego błędu. Nie mów więc Sceptyku, ze w Polsce jest cos takiego
                > niemożliwe.

                Wydaje mi się, że moje intencje pozostały niejasne. Gdyby spytać - ilu Żydów
                pochodzenia polskiego zajmuje analogiczne stanowiska w Izraelu, trzeba by
                odpowiedzieć - bardzo wielu. Osobiście wydaje mi się, że nie ma wielkiej różnicy
                między Polakami pochodzenia żydowskiego w Polsce a Żydami pochodzenia polskiego
                w Izraelu. Żydów amerykańskich wyróżnia przynajmniej religia - nie słyszałem o
                tym, żeby któryś z polityków wymienionych przez Ciebie odwiedzał co tydzień
                synagogę, odmawiał jedzenia niekoszernych posiłków albo przestrzegał szabatu.
                Każdy ma jakieś pochodzenie, niewielu Polaków pochodzi w prostej linii od Piasta
                Kołodzieja. W ten sposób naszego premiera można by traktować jak Niemca itp itd

                Podsumowując, pochodzenie może niczemu w Polsce nie szkodzić, natomiast inność,
                i to dowolnego rodzaju, już tak. Żydom szkodzi też oczywiście Jedwabne i
                sytuacja w Izraelu, ale to już inna historia.

                Pozdrawiam,
                Stoik
                • Gość: t Re: T na poważnie IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 08:41

                  > Wydaje mi się, że moje intencje pozostały niejasne. Gdyby spytać - ilu Żydów
                  > pochodzenia polskiego zajmuje analogiczne stanowiska w Izraelu, trzeba by
                  > odpowiedzieć - bardzo wielu.

                  I znów zmuszony jestem zarzucić Ci demogogię (bo nie śmiałbym zarzucać
                  ignorancji). W nazwie "polski Żyd" przymiotnik "polski" określa po prostu miejsce
                  pochodzenia, a nie narodowość. Kiedyś religia była główną oznaką "żydowskości",
                  ale ruch syjonistyczny - jak pewnie wiesz lepiej niż ja - oparł się na zasadzie
                  narodowej. O tym kto jest Żydem decyduje więc - przynajmniej dla władz Izraela -
                  głównie jego pochodzenie, choć wyznanie także odgrywa przy tym rolę. Tak ujęto
                  to w "Prawie powrotu" uchwalonym przez Kneset: "Dla celów niniejszego aktu Żydem
                  jest osoba zrodzona z żydowskiej matki, albo osoba która nawróciła się na judaizm
                  i nie jest związana z żadną inną religią". (z poprawki do "Prawa powrotu"
                  wprowadzonej w 1970 roku. Wcześniejsza wersja prawa o ile mi wiadomo nie
                  definiowała Żyda, ale zmieniło się to w związku z pewną kontrowersyją sprawą
                  sądową). Pytanie więc brzmi, nie ilu polskich Żydów pełni w Izraelu takie czy
                  inne funkcje, ale - ilu obywateli Izraela, którzy nie urodzili się z żydowskiej
                  matki lub/i związanych jest z religią inną niż judaizm pełni ważne stanowiska
                  państwowe, lub jest np. dyrektorami duzych szpitali "ortodoksyjnych"?

                  >Osobiście wydaje mi się, że nie ma wielkiej różnicy
                  > między Polakami pochodzenia żydowskiego w Polsce a Żydami pochodzenia
                  >polskiego w Izraelu.

                  Tu się zgadzam - z punktu widzenia przepisów izraelskich jedni i drudzy są po
                  prostu Żydami (choć zdaje się, że inaczej patrzy się na tych, którzy zmienili
                  dobrowolnie wyznanie - z judaizmu na inną religię), nawet jesli sami uważają się
                  za Polaków i za takich w Polsce są uważani. Nie muszą oczywiście korzystać
                  z "Przywilejów Żyda" (to też określenie z "Prawa powrotu), ale - mogą gdyby (z
                  takich czy innyhc powodów) zechcieli. Istnieje jednak róznica pomiędzy pozycją
                  Polaków (czy innych nie-żydowskich obywateli izraeslkich) w Izraelu, a pozycją
                  obywateli polskich pochodzenia żydowskiego (czy innego) w Polsce. Izrael jest
                  państwem "narodowym" w stopniu większym niż jakiekolwiek państwo Zachodu (i nie
                  tylko)


                  >
                  > Pozdrawiam,


                  • Gość: Stoik Intencje IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 25.05.02, 08:59
                    Rozumiem intencje władz Izraela, które chciały wszystkim Żydom zapewnić
                    możliwość powrotu. Ale Twoja sugestia, że Ci, których nazywasz polskimi
                    Żydami, są narodowości żydowskiej, bo są żydowskiego pochodzenia, jest
                    całkowicie błędna. Abstrahuję już od tego, że w Polsce religijne sposoby
                    ustalania żydowstwa nie obowiązują. Wielu tak zwanych polskich Żydów nie jest
                    nimi według ustawodawstwa religijnego, bo nie mają żydowskich matek.
                    Przyjmując Twoją definicję narodowości, wpędzamy się w trudności nie do
                    rozwiązania. Jakiej narodowści jest syn "aryjskiego Polaka" i polskiej
                    Żydówki? Jakiej narodowści jest ktoś, kto o swoim pochodzeniu nic nie wie? Na
                    przykład syn kobiety, która zataiła przed nim swe pochodzenie? Jak odróżnisz
                    narodowość kogokolwiek nie studiując zestawu jego przodków, często z różnych
                    krajów?

                    Jeśli chcesz się przekonać, ile jest w Polsce osób narodowości żydowskiej,
                    poczekaj na wyniki spisu powszechnego. I mogę się założyć o spore pieniądze,
                    że ciężko Ci będzie znaleźć wśród tych, co się tak zadeklarują któregokolwiek
                    z naszych polityków.

                    Podtrzymuję - nie można szczycić się Żydami na wysokich stanowiskach, jeżeli
                    jedynym kryterium jest to, że ktoś ich jako Żydów rozpoznał. Podaj mi choć
                    jeden fakt, który pozwala stwierdzić, że np. Borowski jest narodowści
                    żydowskiej - religię, język którym się posługuje w domu, reprezentowanie
                    mniejszości żydowskiej czy cokolwiek innego.

                    Z poważaniem,
                    Stoik
                    • Gość: t Re: Intencje IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 09:25


                      > Rozumiem intencje władz Izraela, które chciały wszystkim Żydom zapewnić
                      > możliwość powrotu. Ale Twoja sugestia, że Ci, których nazywasz polskimi
                      > Żydami, są narodowości żydowskiej, bo są żydowskiego pochodzenia, jest
                      > całkowicie błędna.

                      Jesli jest błędna - to jest to błąd władz Izraela, które ustaliły taką definicję.

                      >Abstrahuję już od tego, że w Polsce religijne sposoby
                      > ustalania żydowstwa nie obowiązują. Wielu tak zwanych polskich Żydów nie jest
                      > nimi według ustawodawstwa religijnego, bo nie mają żydowskich matek.
                      > Przyjmując Twoją definicję narodowości, wpędzamy się w trudności nie do
                      > rozwiązania.

                      Nie jest to MOJA definicja, ale definicja Knesetu ustalona na potrzeby "Prawa
                      powrotu". Nie jest to też definicja "religijna", choc na jej kształt miały
                      zapewne duży wpływ izraelskie środowiska religijne.

                      >Jakiej narodowści jest syn "aryjskiego Polaka" i polskiej
                      > Żydówki?

                      Z punktu widzenia izraelskiego - jest Żydem.

                      >Jakiej narodowści jest ktoś, kto o swoim pochodzeniu nic nie wie?

                      Jesli nie wie on sam, i nie wie tego nikt inny, to narodowość jest oczywiście nie
                      do ustalenia (chyba, że przy pomocy badań genetycznych - gdyby komuś już tak
                      bardzo na tym zależało). W takich przypadkach po prostu przyjmuje się za
                      miarodajne miejsce urodzenia. Może też zostać naturalizowany w jakims kraju i
                      odtąd uznawany będzie za ......(tu nazwa narodowości)

                      > Na przykład syn kobiety, która zataiła przed nim swe pochodzenie? Jak odróżnisz
                      > narodowość kogokolwiek nie studiując zestawu jego przodków, często z różnych
                      > krajów?

                      Nie zajmuję się studiowaniem przodków. Władze Izraela - tak: "Przywileje Żyda
                      zgodnie z niniejszym aktem, przywileje nowego imigranta zgodnie z Ustawą o
                      Obywatelstwie z 1952 roku i przywileje nowego imigranta zgodnie z jakimkolwiek
                      innym aktem prawnym przyznaje się także dziecku i wnukowi Żyda i współmałżonkom
                      jego dziecka i wnuka, z wyjątkiem sytuacji w której Żyd dobrowolnie zmienił
                      religię" - to znów z "Prawa powrotu" - nie musisz pisać do mnie o paradoksach
                      wynikających z takiego prawa, napisz do tych, którzy je uchwalali. I jeszce co
                      do rozrózniania narodowości: a na jakiej podstawie Miriam - nieco wyzej w tym
                      wątku - jednych polskich polityków do grupy pochodzenia żydowskiego zaliczyła, a
                      innych - Kuronia - wykluczyła?

                      > Jeśli chcesz się przekonać, ile jest w Polsce osób narodowości żydowskiej,
                      > poczekaj na wyniki spisu powszechnego. I mogę się założyć o spore pieniądze,
                      > że ciężko Ci będzie znaleźć wśród tych, co się tak zadeklarują któregokolwiek
                      > z naszych polityków.
                      > Podtrzymuję - nie można szczycić się Żydami na wysokich stanowiskach, jeżeli
                      > jedynym kryterium jest to, że ktoś ich jako Żydów rozpoznał. Podaj mi choć
                      > jeden fakt, który pozwala stwierdzić, że np. Borowski jest narodowści
                      > żydowskiej - religię, język którym się posługuje w domu, reprezentowanie
                      > mniejszości żydowskiej czy cokolwiek innego.

                      Borowski mówił nie raz o swoim pochodzeniu. Pytanie brzmi: czy gdyby Borowski
                      zechciał skorzystać z "prawa powrotu" miałby czy nie miał taką możliwość?

                      >
                      > Z poważaniem,


                      • Gość: Stoik Meandry IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 25.05.02, 15:32
                        Niestety, dyskusja zaczęła iść w dziwnym kierunku. Mnie jest wszystko jedno,
                        jakie jest prawo powrotu w Izraelu. Nie jest ono chyba zresztą aż tak liberalne,
                        bo ludzie o żydowskim pochodzeniu, którzy dobrowolnie przyjęli inną religię, nie
                        są traktowani jak Żydzi, o czym sam zresztą pisałeś. Dlatego ani Słonimski, ani
                        Michnik nie byliby prawdopodobnie zaakceptowani. Ale to jest wszystko nieważne.
                        Prawo Izraela nie może dyktować narodowości polskim obywatelom.

                        Dlatego moje pytania pozostają aktualne - jaka, z polskiego punktu widzenia,
                        jest narodowość Warszawiaka, którego jedna babka była Czeszką, dziadek Polakiem,
                        druga babka Żydówką, a drugi dziadek Niemcem? Czy ktokolwiek poza nim może na to
                        pytanie odpowiedzieć?

                        > >Jakiej narodowści jest ktoś, kto o swoim pochodzeniu nic nie wie?
                        >
                        > Jesli nie wie on sam, i nie wie tego nikt inny, to narodowość jest oczywiście n
                        > ie
                        > do ustalenia (chyba, że przy pomocy badań genetycznych - gdyby komuś już tak
                        > bardzo na tym zależało). W takich przypadkach po prostu przyjmuje się za
                        > miarodajne miejsce urodzenia. Może też zostać naturalizowany w jakims kraju i
                        > odtąd uznawany będzie za ......(tu nazwa narodowości)

                        Tu dochodzimy do sedna. Czy naprawdę wierzysz, że genetyka odróżni osobę
                        narodowości polskiej od innej narodowości angielskiej czy francuskiej? Osobiście
                        nic nie słyszałem o genach narodowych. Oczywiście, takimi badaniami można by
                        dojść do tego, kto jest ojcem czy matką, ale to nie pomoże komuś, czyje
                        pochodzenie jest przez znanych rodziców ukrywane.

                        I czy naprawdę naturalizowany Kazach jest narodowości polskiej, a Borowski
                        żydowskiej?

                        >I jeszcze jedno co
                        > do rozrózniania narodowości: a na jakiej podstawie Miriam - nieco wyzej w tym
                        > wątku - jednych polskich polityków do grupy pochodzenia żydowskiego zaliczyła,
                        > a
                        > innych - Kuronia - wykluczyła?

                        Miriam nie mówiła o narodowości, tylko o pochodzeniu. Powód jej rozróżnienia
                        jest bardzo prosty - Kuroń nie ma pochodzenia żydowskiego. Został umieszczony na
                        jakiś ubeckich listach razem z całą masą innych ludzi, którzy też nic z Żydami
                        nie mają wspólnego, np. Rakowski.

                        > Borowski mówił nie raz o swoim pochodzeniu. Pytanie brzmi: czy gdyby Borowski
                        > zechciał skorzystać z "prawa powrotu" miałby czy nie miał taką możliwość?

                        Byłbym wdzięczny za jakiś link do tego, co Borowski mówił o swoim pochodzeniu.
                        Ja tego nie słyszałem. To, czy Borowski miałby możliwość skorzystania z "prawa
                        powrotu" wydaje mi się nieistotne. Można brać udział w loteriach i otrzymać
                        prawo osiedlenia się w USA. Ważne jest, czy Borowski chciałby z takiego prawa
                        skorzystać.

                        Podsumowując, narodowość i pochodzenie to dwie różne rzeczy. Wnuk Czecha nie ma
                        automatycznie narodowości czeskiej, podobnie jak wnuk Żyda żydowskiej.
                        Narodowość staje się zresztą pojęciem anachronicznym i dziwię się, że trafiła do
                        spisu powszechnego. Przed wojną pytano o wyznanie i to już jest o wiele
                        sensowniejsze. Przypuśćmy jednak, że mówimy o sposobie traktowania w Polsce
                        Niemców, Ukraińców czy Żydów. W pierwszych dwóch przypadkach możemy mówić o
                        grupach narodowych, bo odróżnia ich język, religia itp. Takich Żydów też można
                        spotkać, ale nie wśród naszych polityków. Jidisz zna prawdopodobnie 100-200 osób
                        w skali Polski, mniej więcej tyle samo co chiński. Z hebrajskim jest podobnie.
                        Nigdy nie słyszałem, by któryś ze znanych polityków pojawiał się regularnie w
                        synagodze. Wyznawców judaizmu jest w Polsce ok. 2000. Czy mówimy o nich?

                        Czy Millera zaliczy Pan do mniejszości niemieckiej albo przypisze mu narodowość
                        niemiecką? Czy mianowanie go na premiera uzna Pan za wynik polskiej tolerancji?

                        Proszę mnie źle nie zrozumieć. Ja nie twierdzę, że np. w Izraelu jest w tej
                        dziedzinie lepiej. Tyle że nacjonalizm izraelski jest problemem Izraela, nie
                        naszym. Nasze zadowolenie z siebie może ulec zachwianiu gdy naszym miejscom
                        pracy naprawdę zaczną zagrażać "obcy". Na razie jesteśmy ciągle wśród "swoich".

                        Z poważaniem,
                        Stoik
                        • Gość: siedem Re: Meandry IP: *.tgory.pik-net.pl 25.05.02, 15:59
                          Gość portalu: Stoik napisał(a):

                          > Byłbym wdzięczny za jakiś link do tego, co Borowski mówił o swoim pochodzeniu.

                          www.onet.pl
                          dokładnego nie mam. bedzie w ichniejszej wyszukiwarce. trudno o bardziej
                          wiarygodne źródło jak soc-onet.

                          7,50

                    • Gość: EUROMIR IDENTYFIKACJA IP: *.cm-upc.chello.se 25.05.02, 15:38
                      Drodzy Panowie,
                      obszar jurydskrycji państwa Izrael rozciąga sią oczywiście tylko na terytorium tego kraju. I nigdzie dalej. Tym
                      niemniej - jak widać - stosowane przez Izrael odmienne od ogólnie przyjątych normy są powodem
                      nieporozumień i wielokroć niezgody bądącej wynikiem odmiennego widzenia pojęcia moralności. Jeśli
                      Izraelczycy uznają za Zydów osoby urodzone z matek Zydówek, to kłóci się to z tradycją "miecza" przyjętą w
                      kręgu kultury śródziemnomorskiej. Oczywiście na terytorium swego państwa Izrael ma pełne prawo (przy
                      zastrzeżeniach, które poniżej ) stosować kryteria, jakie uważa za stosowne, tym bardziej, że wynikają one z
                      narodowych tradycji i wierzeń.
                      Jeżeli my - np. Polacy, Hiszpanie, Szwedzi - widzimy w stosowaniu opisanych kryteriów problem, to wynika to z
                      takiego samego capstrzyku, dla jakich nasza śródziemnomorska cywilizacja krytakowała apartheid w RPA i
                      (głównie siłą moralnego nacisku doprowadziła do jego tam likwidacji).
                      Naturalnie "export" kryteriów izraelskich poza sam Izrael powoduje wśród nie-izraelczyków jeszcze
                      większy protest, jako niezgodny z wyznawaną przez krytycznych obserwatorów moralnością.
                      Swiat (nasza cywilizacja) dąży do ujednolicenia norm również po to, aby sprawiedliwie i moralnie można było
                      stosować ogólne, przez wszystkich przyjęte normy.
                      Niechętnie, lecz jednak - narodowościowe normy izraelskie jestem w stanie rozumieć (choć nie akceptować),
                      gdyż potrafię sobie wyobrazić trudną, wręcz niemożliwą historycznie sytuację syjonistów budujących
                      swoje państwo (zydowskie) od podstaw, bez ziemi i obywateli. Funkcję unifikacyjną, jednoczącą posiadała
                      przecie jedynie żydowska religia i z niej to wynikała tedy żydowska identyfikacja.
                      Ponieważ żydowska religia odmienna od naszej (cywilizacyjna rola chrześcijaństwa), dlatego w sytuacji
                      krystalizowania się nowoczesnej świadomości narodowej, syjoniści bardziej szukali wyznaczników
                      odmienności, aniżeli cech uniwersalnych, które mogłyby wspomnianą odmienność nie akcentować, a zacierać.
                      Dzisiaj po ukształtowaniu się już izraelskiego państwa, gdy istnieje i jest uznawane , uważane za takie jak każde
                      inne, anachronizmem jest oczywiście stosowanie w polityce wewnętrznej norm, które przecie tak bardzo
                      odbiegają od uniwersalnych standardów naszej, (chrześcijańskiej) cywilizacji, a jednocześnie norm, które spełniły
                      już swoją funkcję.

                      Kiedy czytam wypowiedzi Panów t i Stoika (Panie t - jak Pana nicka wyróżniać, aby nie ginął tak dramatycznie
                      w tłumie łączników i zagubionych liter ? ), o narodowości i sposobie jej wywodzenia, zadaję sobie pytanie, a
                      raczej, samo ono powstaje - jakim dla Was kryterium jest kwestia samoidentyfikacji ? Czy nie jest to kryterium
                      najważniejsze ? Czy nie ono powinno decydować o przynależności narodowej ?
                      Proponowane przeze mnie widzenie kwestii zakłada oczywiście (samo?)-określenie się i wynikające stąd
                      naturalnie niełatwe implikacje.
                      Nie mając na nie gotowych recept i odpowiedzi oczekuję niecierpliwie Waszych opinii.

                      Pozdrawiam szczególnie - nieczęsto bawiącego tu na Forum, a świetnie piszącego - Pana t, z myślą, że może
                      zechce nas częściej odwiedzać. Pana Stoika - z którym jak łyse znamy sią konie, pozdrawiam nieszczególnie,
                      natomiast jak zawsze serdecznie.

                      Euromir
                      • Gość: Stoik Re: IDENTYFIKACJA IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 25.05.02, 16:05
                        Drogi Panie Euromirze,
                        temat tu podjęty zahacza o dawno temu prowadzoną dyskusję. Tam przyjęliśmy
                        pewne rozstrzygnięcia dla przyjęcia przez obie strony. Tym niemniej nie
                        dotarliśmy tam do dość delikatnego rozróżnienia - narodowości i pochodzenia.
                        Całkowicie zgadzam się z tezą Pana, że zasadniczą sprawą jest
                        samoidentyfikacja. Problemem jest jednak, czy ta samoidentyfikacja dotyczy
                        pochodzenia czy narodowości. Innymi słowy, jeśli polski obywatel mówi: Jestem
                        Żydem, to czy jest to określenie przynależności do pewnej narodowości. Rzecz
                        okazała się za trudna nawet dla "sztandarowego polskiego Żyda" Stanisława
                        Krajewskiego, człowieka religijnego i próbującego odtworzyć w Polsce tradycję
                        żydowską. Powiedział on, że nie potrafi rozstrzygnąć, czy jest narodowości
                        polskiej czy żydowskiej. Na wyniki takiej samoidentyfikacji możemy poczekać do
                        ogłoszenia rezultatów spisu powszechnego. W moim odczuciu większość osób
                        określanych mianem "polskich Żydów" określa się jako osoby narodowości
                        polskiej, i ma po temu dobre podstawy.

                        Pozdrawiam serdecznie,
                        Stoik
                        • witekjs Re:_________MEANDRY___ IDENTYFIKACJI_____________ 25.05.02, 17:15
                          Szanowni Panowie.Wydaje mi się,że jest wiele/poza Izraelskim/ spojrzeń na to
                          kto jest Żydem.Pierwsze to samidentyfikacja.Człowiek,którego rodzice są Żydami
                          i zawsze uważa się za Żyda nie wnikając czy przynosi to gratyfikacje czy
                          zagrożenia.Człowiek,który na pytanie innego Żyda odpowie "tak", jednocześnie w
                          ankiecie lub innej sytuacji niosącej potencjalne niebezpieczeństwo może się do
                          tego nie przyznać.Człowiek,którego dziadkowie i jedno z rodziców są Żydami ale
                          został wychowany w religii lub tylko tradycji żydowskiej i Żydem się
                          czuje.Człowiek którego przodkowie byli Żydami i który powrócił do wiary i
                          tradycji żydowskiej.Inaczej to określano w hitlerowskich Niemczech.Istnieje
                          jeszcze inne patrzenie na tę sprawę. "Kto jest Żydem -ja decyduję" Hermann
                          Goering,UBowcy,SBecy,tłuszcza...
                          Pozdrawiam.Witek
                          • Gość: Jondrus Samoidentyfikacja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.02, 17:26
                            A ja jestem wrocławskim krakusem
                            i taki we mnie siedzi baca
                            że czasami sam siebie się boję.

                            Andrzej
                          • d_nutka Re:_________MEANDRY___ IDENTYFIKACJI_____________ 27.05.02, 07:36
                            witekjs napisał(a):

                            > Szanowni Panowie.Wydaje mi się,że jest wiele/poza Izraelskim/ spojrzeń na to
                            > kto jest Żydem.Pierwsze to samidentyfikacja.Człowiek,którego rodzice są Żydami
                            > i zawsze uważa się za Żyda nie wnikając czy przynosi to gratyfikacje czy
                            > zagrożenia.Człowiek,który na pytanie innego Żyda odpowie "tak", jednocześnie w
                            > ankiecie lub innej sytuacji niosącej potencjalne niebezpieczeństwo może się do
                            > tego nie przyznać.Człowiek,którego dziadkowie i jedno z rodziców są Żydami ale
                            > został wychowany w religii lub tylko tradycji żydowskiej i Żydem się
                            > czuje.Człowiek którego przodkowie byli Żydami i który powrócił do wiary i
                            > tradycji żydowskiej.Inaczej to określano w hitlerowskich Niemczech.Istnieje
                            > jeszcze inne patrzenie na tę sprawę. "Kto jest Żydem -ja decyduję" Hermann
                            > Goering,UBowcy,SBecy,tłuszcza...
                            > Pozdrawiam.Witek

                            Drogi Witku!
                            Nie wymieniłeś jeszcze jednego spojrzenia na identyfikację czy jest, czy nie jest
                            się Żydem.
                            Jestem już po wizycie u mnie ankietera spisu powszechnego.
                            Gdy doszliśmy do punktu:pochodzenie pojawił się problem.
                            Problem, z którym ankieter, pomimo dobrego przygotowania, nie umiał sobie
                            poradzić.Proponował pozostawić nie wypełnione pole.
                            Na co z kolei ja nie mogłam się zgodzić, bo dawałoby to możliwość wpisu
                            czegokolwiek przez kogokolwiek.
                            Efekt końcowy?
                            Przekłamanie do którego przyznaję się publicznie w tym miejscu.
                            Ale w/g opini ankietera jestem usprawiedliwiona, bo ankieter nie potrafił mi
                            odpowiedzieć na pytanie: czym jest pochodzenie i jak ja mam pogodzić pochodzenie
                            moich dzieci z pochodzeniem ich dziadków nie używając ustaw norymberskich.
                            Najchętniej bym odpowiedziała, że pochodzę od małpy. Ale gdzie to brakujące
                            ogniwo? Druga dopuszczalna przeze mnie odpowiedź to ta, że pochodzę od Adama i
                            Ewy, czyli pierwszych ludzi, ale nauka jeszcze nie odpowiedziała na pytanie, czy
                            ludzkość zaczęła się tylko od dwóch osobników tego samego rodzaju o przeciwnych
                            płciach.
                            Proszę więc szanownych znawców tematu pochodzeniowego o ułatwienie mi
                            identyfikacji pochodzeniowej. Dla ułatwienia dodam, że jestem kobietą (niech mi
                            biolodzy wybaczą ewentualny błąd) gatunku ludzkiego.
                            Nie mogę napisać jakiej rasy.
                            Może kynologów by trza zapytać?
                            d_nutka kundel pochodzeniowy
                            • Gość: witekjs Re:_________MEANDRY___ IDENTYFIKACJI_____________ IP: *.chello.pl 27.05.02, 12:04
                              d_nutka napisał(a):

                              > witekjs napisał(a):
                              >
                              > > Szanowni Panowie.Wydaje mi się,że jest wiele/poza Izraelskim/ spojrzeń na
                              > to
                              > > kto jest Żydem.Pierwsze to samidentyfikacja.Człowiek,którego rodzice są Ży
                              > dami
                              > > i zawsze uważa się za Żyda nie wnikając czy przynosi to gratyfikacje czy
                              > > zagrożenia.Człowiek,który na pytanie innego Żyda odpowie "tak", jednocześn
                              > ie w
                              > > ankiecie lub innej sytuacji niosącej potencjalne niebezpieczeństwo może si
                              > ę do
                              > > tego nie przyznać.Człowiek,którego dziadkowie i jedno z rodziców są Żydami
                              > ale
                              > > został wychowany w religii lub tylko tradycji żydowskiej i Żydem się
                              > > czuje.Człowiek którego przodkowie byli Żydami i który powrócił do wiary i
                              > > tradycji żydowskiej.Inaczej to określano w hitlerowskich Niemczech.Istniej
                              > e
                              > > jeszcze inne patrzenie na tę sprawę. "Kto jest Żydem -ja decyduję" Hermann
                              >
                              > > Goering,UBowcy,SBecy,tłuszcza...
                              > > Pozdrawiam.Witek
                              >
                              > Drogi Witku!
                              > Nie wymieniłeś jeszcze jednego spojrzenia na identyfikację czy jest, czy nie je
                              > st
                              > się Żydem.
                              > Jestem już po wizycie u mnie ankietera spisu powszechnego.
                              > Gdy doszliśmy do punktu:pochodzenie pojawił się problem.
                              > Problem, z którym ankieter, pomimo dobrego przygotowania, nie umiał sobie
                              > poradzić.Proponował pozostawić nie wypełnione pole.
                              > Na co z kolei ja nie mogłam się zgodzić, bo dawałoby to możliwość wpisu
                              > czegokolwiek przez kogokolwiek.
                              > Efekt końcowy?
                              > Przekłamanie do którego przyznaję się publicznie w tym miejscu.
                              > Ale w/g opini ankietera jestem usprawiedliwiona, bo ankieter nie potrafił mi
                              > odpowiedzieć na pytanie: czym jest pochodzenie i jak ja mam pogodzić pochodzeni
                              > e
                              > moich dzieci z pochodzeniem ich dziadków nie używając ustaw norymberskich.
                              > Najchętniej bym odpowiedziała, że pochodzę od małpy. Ale gdzie to brakujące
                              > ogniwo? Druga dopuszczalna przeze mnie odpowiedź to ta, że pochodzę od Adama i
                              > Ewy, czyli pierwszych ludzi, ale nauka jeszcze nie odpowiedziała na pytanie, cz
                              > y
                              > ludzkość zaczęła się tylko od dwóch osobników tego samego rodzaju o przeciwnych
                              >
                              > płciach.
                              > Proszę więc szanownych znawców tematu pochodzeniowego o ułatwienie mi
                              > identyfikacji pochodzeniowej. Dla ułatwienia dodam, że jestem kobietą (niech mi
                              >
                              > biolodzy wybaczą ewentualny błąd) gatunku ludzkiego.
                              > Nie mogę napisać jakiej rasy.
                              > Może kynologów by trza zapytać?
                              > d_nutka kundel pochodzeniowy
                              ______________________
                              Droga D_nutka.U mnie dzisiaj będzie ankieter.Zabiłaś mi klina.Ja też jestem
                              kundel.To co wiem to,że moja spolonizowana/z miłości/Babcia ze strony Mamy była
                              Niemką.Wiekszość Jej rodziny pozostała Niemcami.Prababcia i Babcia "po mieczu"
                              były Polkami z Rosii i Syberii/nic więcej nie wiem?!/.Przodków mojego Pradziadka
                              Powstańca Styczniowego z ogromną trudnością udało się, odtworzyć.Mało wiem o
                              rodzinie Ojca mojej Mamy.Dokumenty i zdięcia zginęły w wysadzonym w powietrze
                              przez Niemców "spokojnym" domu letnim pod Warszawą.Jak widzisz moje
                              drzewo...ginekologiczne jest mi znane w sposób zdecydowanie
                              niezadawalający.Przepadam jako kandydat do...czegokolwiek w oczach obwieszonego
                              orderami i krzyżami eksperta od polskości z Gdańska.Dodam,że jeszcze niedawno
                              byłem brunetem...Mój syn,który jest podobny trochę do Mamy i trochę do mnie, w
                              dzieciństwie został,przez swoją trochę starszą kuzynkę nazwany słowem,którego
                              właśnie się nauczyła - "to on jest taki kundel !".Powiedziała to z ogromną powagą
                              na świątecznym spotkaniu rodzinnym.

                              Pozdrawiam Cię serdecznie.Witek

                              PS.Pięknie nazwany jest "człowiek" w języku gruzińskim - "adamiani" potomek Adama.

                              • tyu KUNDLE WSZYSTKICH MIESZANIN - ŁĄCZCIE SIĘ! 27.05.02, 17:59
                                Gość portalu: witekjs napisał(a):

                                > Droga D_nutka.U mnie dzisiaj będzie ankieter.Zabiłaś mi klina.Ja też jestem
                                > kundel.To co wiem to,że moja spolonizowana/z miłości/Babcia ze strony Mamy była
                                > Niemką.Wiekszość Jej rodziny pozostała Niemcami.Prababcia i Babcia "po mieczu"
                                > były Polkami z Rosii i Syberii/nic więcej nie wiem?!/.Przodków mojego Pradziad
                                > ka Powstańca Styczniowego z ogromną trudnością udało się, odtworzyć.Mało wiem o
                                > rodzinie Ojca mojej Mamy.Dokumenty i zdięcia zginęły w wysadzonym w powietrze
                                > przez Niemców "spokojnym" domu letnim pod Warszawą.Jak widzisz moje
                                > drzewo...ginekologiczne jest mi znane w sposób zdecydowanie
                                > niezadawalający.Przepadam jako kandydat do...czegokolwiek w oczach obwieszonego
                                > orderami i krzyżami eksperta od polskości z Gdańska.Dodam,że jeszcze niedawno
                                > byłem brunetem...Mój syn,który jest podobny trochę do Mamy i trochę do mnie, w
                                > dzieciństwie został,przez swoją trochę starszą kuzynkę nazwany słowem,którego
                                > właśnie się nauczyła - "to on jest taki kundel !".Powiedziała to z ogromną powa
                                > gą na świątecznym spotkaniu rodzinnym.
                                >
                                > Pozdrawiam Cię serdecznie.Witek
                                >
                                > PS.Pięknie nazwany jest "człowiek" w języku gruzińskim - "adamiani" potomek Ada
                                > ma.



                                Z pewnym poślizgiem czasowym przeczytałem Twoje z D_nutką "dywagacje rasowe".
                                Miło mi donieść, że i ja jestem kundlem podobnego do Ciebie gatunku, choć może
                                nieco mniej skundlonym. Dziadek mojego dziadka też był Niemcem - i to "von"
                                (niestety - już nie "von und zu", ale dobre i to), który popełnił mezalians
                                zakochawszy się w Polce. Mama dziadka (ojca mamy) była kresową hrabianką, więc -
                                kto wie - może i jakieś dalekie ukraińskie korzenie też dałoby się wytropić?
                                Prostsze są one po ojcu: drobna schłopiała szlachta ze "szkieletczyzny".

                                Ale, gdyby dobrze poszukać, to kto wie...
                                Tylko - po co?

                                Kiedyś o meandrach swojego pochodzenia pisali też Miriam, Terek, inni...
                                A tymczasem sprawa wydaje mi się zupełnie prosta: w takich wypadkach człowiek
                                jest tym, kim się czuje. Nawet, jeśli takiej narodowości nie ma w oficjalnych
                                spisach. (Czy ktoś słyszał np. o narodowości polsko-bułgarskiej? A ja - tak!)
                                Zresztą: w wielu krajach oficjalne spisy NIE UWZGLĘDNIAJĄ narodowości, tak samo,
                                jak nie uwzględniają wyznania. To sprawa prywatna każdego człowieka. Czym innym
                                może być np. język ojczysty - on ma znaczenie np. w kształtowaniu polityki
                                oświatowej, czyli prywatną sprawą już nie jest.

                                Pozdrawiam wszystkie okoliczne kundle, także te, które kiedyś udawały Małpki...
                                wink))
                                • sceptyk Re: KUNDLE WSZYSTKICH MIESZANIN - ŁĄCZCIE SIĘ! 28.05.02, 00:18
                                  tyu napisał(a):

                                  > Dziadek mojego dziadka też był Niemcem
                                  ----------------------------------------

                                  Tyu, z intensywnym zainteresowaniem, ba, nawet powiedzialbym, ze z pasja, sledze
                                  rozwoj Twego drzewa genealogicznego. Niemniej jednak sadze, ze zbyt daleko - choc
                                  byc moze nie miales juz wyjscia - posunales sie w tej autodemaskacji, ktora
                                  powinna zaowocowac autodestrukcja. Zestawilem sobie Twoje poglady z datami
                                  (dziadek dziadka) i wyszlo mi, ze albo pochodzisz w prostej linii od Marksa albo
                                  od Liebknechta. Mysle, ze czasy kiedy nalezalo sie chwalic takiemi przodkami
                                  minely. Mam nadzieje, ze bezpowrotnie.
                        • wojcd Re: IDENTYFIKACJA 25.05.02, 22:04
                          Od czasow biblijnych najwazniejszym zdarzeniem w spolecznosci zydowskiej byla
                          martyrologia wojenna. Mowienie o niej stanowi moim zdaniem najwazniejszy
                          element jej tozsamosci. W ten sposob Zydzi mowiac o sobie mowia posrednio
                          poprzez TLO uzywajac do tego ODLEGLYCH historycznych adresow.
                          Wspolczesny mlody czlowiek Wloch, Francuz... mowiac o swojej tozsamosci nie
                          siega do tak odleglych adresow. Czesto nie wie kto w jego kraju jest politykiem
                          nr 2. Rozmowa mlodego Zyda i np. Wlocha o wlasnych tozsamosciach wyglada jak
                          rozmowa gluchego ze slepym o kolorach.
                          Wojciech
                      • Gość: t Re: IDENTYFIKACJA IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 11:00

                        > Kiedy czytam wypowiedzi Panów t i Stoika (Panie t - jak Pana nicka wyróżniać, a
                        > by nie ginął tak dramatycznie
                        > w tłumie łączników i zagubionych liter ? ), o narodowości i sposobie jej wywodz
                        > enia, zadaję sobie pytanie, a
                        > raczej, samo ono powstaje - jakim dla Was kryterium jest kwestia samoidentyfika
                        > cji ? Czy nie jest to kryterium
                        > najważniejsze ? Czy nie ono powinno decydować o przynależności narodowej ?
                        > Proponowane przeze mnie widzenie kwestii zakłada oczywiście (samo?)-określenie
                        > się i wynikające stąd
                        > naturalnie niełatwe implikacje.
                        > Nie mając na nie gotowych recept i odpowiedzi oczekuję niecierpliwie Waszych op
                        > inii.

                        To dyskusja o tym, czy narodowośc jest czymś obiektywnym, czy subiektywnym. Nikt
                        tego problemu nie rozstrzygnął i nikt - także my - nie rozstrzygnie, bo prawda
                        leży tu gdzieś na przecięciu obydwu stanowisk. Przyjmując zasadę "subiektywną"
                        można dojść do wniosku, że jedna osoba może mieć w ciągu zycia kilka narodowości,
                        lub nie mieć żadnej - jeśli tylko w czasie owego zycia zmieniać będzie - z tych
                        czy innych powodów - swoje wewnętrzne przekonania dotyczące identyfikacji
                        narodowej. Wewnętrznych odczuć nie da się zweryfikować. Nikt takiej osobie nie
                        dowiedzie przecież, że w danym monencie nie "czuje się" Japończykiem, czy też, że
                        przestała "czuć się" Szwedem. Zasada "obiektywna" nie obejmuje z kolei mnóstwa
                        przypadków granicznych, o ktorych była tu mowa i lekceważy subiektywizm. Na
                        styku: zbiorowość/jednostka wytwarza się często napięcie - i tu mamy do czynienia
                        z przykładem takiego napięcia. Cóż z tego, że ktos uważą się za Greka, jeśli nie
                        jest za takiego uznawany przez Greków wśród której zyje, i odwrotnie - co z tego,
                        że ktoś nie uważa się za Polaka, skoro za Polaka uważają go sami Polacy? Dla
                        potrzeb tej dyskusji najzręczniejsza wydaje mi się formuła podwójnej tożsamości
                        łącząca subiektywizm z obiektywizmem.

                        > Pozdrawiam szczególnie - nieczęsto bawiącego tu na Forum, a świetnie piszącego
                        > - Pana t, z myślą, że może
                        > zechce nas częściej odwiedzać.

                        Na forum "GW" jako takim nie bywam dość często, tyle, że na podforum "Kraj"
                        w "Informacji dnia" rzeczywiście jestem gościem.


                        • Gość: EUROMIR Re: IDENTYFIKACJA IP: *.cm-upc.chello.se 28.05.02, 01:57
                          Szanowny Panie t,
                          napisał Pan :

                          " /.../ To dyskusja o tym, czy narodowośc jest czymś obiektywnym, czy subiektywnym. Nikt
                          tego problemu nie rozstrzygnął i nikt - także my - nie rozstrzygnie, bo prawda
                          leży tu gdzieś na przecięciu obydwu stanowisk. Przyjmując zasadę "subiektywną"
                          można dojść do wniosku, że jedna osoba może mieć w ciągu zycia kilka narodowości,
                          lub nie mieć żadnej - jeśli tylko w czasie owego zycia zmieniać będzie - z tych
                          czy innych powodów - swoje wewnętrzne przekonania dotyczące identyfikacji
                          narodowej. Wewnętrznych odczuć nie da się zweryfikować. Nikt takiej osobie nie
                          dowiedzie przecież, że w danym monencie nie "czuje się" Japończykiem, czy też, że
                          przestała "czuć się" Szwedem. Zasada "obiektywna" nie obejmuje z kolei mnóstwa
                          przypadków granicznych, o ktorych była tu mowa i lekceważy subiektywizm. Na
                          styku: zbiorowość/jednostka wytwarza się często napięcie - i tu mamy do czynienia
                          z przykładem takiego napięcia. Cóż z tego, że ktos uważą się za Greka, jeśli nie
                          jest za takiego uznawany przez Greków wśród której zyje, i odwrotnie - co z tego,
                          że ktoś nie uważa się za Polaka, skoro za Polaka uważają go sami Polacy? Dla
                          potrzeb tej dyskusji najzręczniejsza wydaje mi się formuła podwójnej tożsamości
                          łącząca subiektywizm z obiektywizmem./.../ "

                          Nie ujmując nic Pańskiemu projektowi "dwu optyk" - obiektywnej i subiektywnej, pragnąłbym jedynie zwrócić
                          Pańską uwagę na fakt tego, iż ogląd ten bardzo trafnie opisując przewidywalne sytuacje, sytuacje w których nie
                          można go zastosować, jest dla nas jako narzędzie totalnie nieużyteczny. W jaki sposób bowiem mielibyśmy
                          posługiwać się nim w życiu realnym, lub tylko w naszaj analizie, o której powiada Pan : " Dla potrzeb tej dyskusji
                          najzręczniejsza wydaje mi się formuła podwójnej tożsamości łącząca subiektywizm z obiektywizmem."
                          Na tak pojętym widzeniu pojęć narodowości i pochodzenia ciąży "grzeszny" relatywizm, gdy ja wolałbym
                          posłużyć się formułami bardziej kategorycznymi, posiadającymi wyrażne granice i cechy, które przy określeniach
                          dają sią wykorzystać. Jednym słowem parłbym do rozjaśnienia, a nie zaciemnienia obrazu. A temu
                          celowi relatywizacja nie służy.
                          Kiedy w moim ostatnim poście poświąconym autoidentyfikacji pisałem o samookreśleniu, myślałem oczywiście o
                          nie podlegającej kontroli formule "subiektywnej". Brak jasnych norm "obiektywnych" rodzi potworki ideowe
                          samookreślenia. Stąd ludzie z całą pewnością inteligentni i (zakładam) w swoich postępowaniach uczciwi np.
                          Pan Michnik, Pan Krajewski potrafią publicznie deklarować się jako identyfikacyjni mutanci. (Słynne Pana Michnika :
                          - ...jako Polak i jako Zyd...). Wielu ludziom, jak widać, brak wspomnianych jasnych norm "obiektywnych" utrudnia
                          życie, bez sensu je komplikując, nie pomagając, wprost przeszkadzając w samookreśleniu. Wynikiem braku
                          jednoznacznej identyfikacji jest oczywiście konsekwentnie wypływająca z tej kwestii sprawa lojalności w
                          stosunku do rodaków, (lub) członków własnej mniejszości, społeczności obywatelskiej , struktury państwowej
                          organizującej życie mieszkańców poddanego oglądowi terytorium i stosunku do (ewentualnego, być może
                          mającego odmienny ustrój i cele polityczne) państwa "ojców".

                          Pozdrawiam mile Pana :

                          Euromir
    • rita5 Odpowiedz Zyda z Izraela 25.05.02, 02:11
      Prosze przeczytajcie wyzej " Re:odezwal sie mentor od siedmiu bolesci "
      W taki sposob pisze wstretny typ, ktory wszystkim ubliza i
      obszczekuje Polske (na dodatek z bledami).
      Prosze poczytac jego posty, chociaz to strata czasu i nie warto dotykac g... bo
      smierdzi.
      • rita5 Zapomnialam -ten zydowski chuligan to slawek.r. 25.05.02, 02:15
        • slawek.r Re: Zapomnialam -ten zydowski chuligan to slawek.r. 25.05.02, 10:08
          rita5 napisał(a):



          Ha,ha,ha,ha,ha,ho,ho,ho,ho,ho,hi,hi,hi,hi,hi!!! Ale to pajacyk z tej babuli!!!


      • slawek.r Re: Odpowiedz Zyda z Izraela 25.05.02, 10:04
        rita5 napisał(a):

        >" Prosze przeczytajcie wyzej " Re:odezwal sie mentor od siedmiu bolesci "
        > W taki sposob pisze wstretny typ, ktory wszystkim ubliza i
        > obszczekuje Polske (na dodatek z bledami).
        > Prosze poczytac jego posty, chociaz to strata czasu i nie warto dotykac g... bo
        >
        > smierdzi."

        Ha,ha,ha,ha,ha,ho,ho,ho,ho,ho,hi,hi,hi,hi.hi!!! Ale to pajacyk z babuli!!

    • Gość: n0str0m0 do stoika i sceptyka - sprostowanie IP: 61.137.162.* 25.05.02, 11:10
      moze nie zauwazyliscie
      ale pisalem w srodku nocy
      i mi sie troche zabazgralo
      na marginesie

      stoik to nie sceptyk jak usilowalem sugerowac
      mamroczac cos pod nosem

      ale obydwaj i tak beda z malej litery smile

      sceptyku - walcz z moim antysemityzmem
      masz do tego takie samo prawo
      jak ja

      stoiku - dzieki!
      teraz wiem ze jestem w izraelu
      podpowiadam - tu tez wszyscy smierdza czosnkiem
      tylko czemu maja plaskie nosy i zolta skore?

      a za "chec wymiany" przywar
      stoiku
      cie serdecznie przepraszam
      bo jak mowilem w srodku nocy
      na niedospaniu
      zasugerowalo mi sie
      jakobys polakow nie znal smile

      ale tu uwaga - widzisz
      ja natomiast nie znam zydow
      powiedz, czemu do niedawna byliscie tacy krypto-narodowi?

      na marginesie - i u mnie w rodzinie
      by sie pewnie paru/pare znalazlo smile

      pozdrawiam serdecznie

      wasz zdeklarowany antysemita
      nostromo

      p.s. stoiku, jedna przywara moze ci umknela - polaka mozna poznac po wasach (i
      jeszcze druga)i bialych skarpetkiach, tak oczywiste, ze niezauwazalne...
    • Gość: Jondrus Do Galby,poza tematem i w związku z tematem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.02, 15:33
      Trzeci punkt?

      wrocławski krakus?wrocławski góral?
      Czy tylko jakiś baca tak z doskoku,
      jak owce w Sudetach pasał?

      Czwarty punkt - z tematem

      Andrzej
      • Gość: Galba Tak po prawdzie to... IP: 213.17.161.* 27.05.02, 07:33
        Gość portalu: Jondrus napisał(a):

        > Trzeci punkt?
        >
        > wrocławski krakus?wrocławski góral?
        > Czy tylko jakiś baca tak z doskoku,
        > jak owce w Sudetach pasał?

        ---

        ... z Gór... Świętokrzyskich (po mieczu, po kądzieli z ... a zresztą wyda się
        przy innej okazji).

        Galba - góralski syn
        • Gość: Jondrus Re: Tak po prawdzie to... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.05.02, 13:47
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          >
          > ... z Gór... Świętokrzyskich (po mieczu, po kądzieli z ... a zresztą wyda się
          > przy innej okazji).
          >
          > Galba - góralski syn

          Hej

          Ja też po mieczu i po kądzieli z gór(?) w okolicach Myślenic.
          To całkiem po drugiej stronie Krakowa
          i pewnie dlatego niektóre poglądy mamy tak diametralnie różne

          Pozdrawiam Andrzej
    • Gość: Perła Ważne pytanie do EUROMIRA i innych mam IP: 212.160.135.* 25.05.02, 21:34
      EUROMIR napisał:
      "obszar jurydskrycji państwa Izrael rozciąga sią oczywiście tylko na terytorium
      tego kraju."

      No właśnie.
      Obywatel niemiecki mordujący 60 lat temu na terytorium Polski, obywateli
      polskich (no i co z tego, że pochodzenia żydowskiego?!), zamieszkały w USA
      zostaje wydany... państwu Izrael, które nota bene nie istniało gdy ów bandyta
      mordował właśnie. Czy to nie złamanie prawa jest? Wydaje mi się, że powinien
      wydany Polsce być, lub Niemcom gdyż mordował pod jurysdykcją państwa
      niemieckiego oczywiście. Chyba, że przyjmiemy za właściwe kryteria rasowe
      właśnie.

      Perła
      • Gość: EUROMIR SPOKOJ I DYSCYPLINA W PROWADZENIU DYSPUTY JAKO... IP: *.cm-upc.chello.se 26.05.02, 02:05
        Szanowny Panie Perła,
        moje zdanie,

        " /.../"obszar jurydstkrycji państwa Izrael rozciąga sią oczywiście tylko na terytorium
        tego kraju."/.../

        - otóż to zdanie, na którym oparł Pan swoje pytanie wydarte jest ze swojego kontekstu, gdzie stanowi ważną
        (ale tylko) część stawianej przeze mnie tezy. Nie jest ono (zdanie) jednocześnie w żaden sposób godne
        potraktowania z perspektywy, którą Pan proponuje.
        Toteż - wydaje mi się - że pytanie , które szczęśliwie Pan zbudował na zdania owego (już sławnego)
        inkryminowanym podłożu, choć zasadne jest , to nie służy świadomemu, przez dyskutantów (jeśli Pan raczył
        zauważyć) prowadzeniu, o logiczne zasady opartej polityki strategi rozwoju analitycznej rozmowy.
        Niestety - w czym się z Panem w zupełności zgadzam - rozmowy nudnej, durnie zdyscyplinowanej, wymagającej
        przejścia przez pewno nieciekawe, ale jakże istotne etapy uzgodnień, bez których - dysputa nasza bełkotem
        jedynie, bez spełnienia warunków o których piszę,wydawać się (by) mogła.

        Czemu nieprzychylnie reaguję przeciw, przez Pana powodowanemu (w owej, jak sądzę, poniekąd
        zdyscyplinowanej wymianie poglądów / i rozwojowi / dysputy) - zamieszaniu ?
        No właśnie !
        Stawiana przez Pana teza :


        " /.../ Obywatel niemiecki mordujący 60 lat temu na terytorium Polski, obywateli
        polskich (no i co z tego, że pochodzenia żydowskiego?!), zamieszkały w USA
        zostaje wydany... państwu Izrael, które nota bene nie istniało gdy ów bandyta
        mordował właśnie. Czy to nie złamanie prawa jest?/.../ "

        - bądzie miała sens wówczas, gdy odpowiemy na pytania wydawałoby się innego rodzaju. Pytania o
        narodowość, identyfikacje, lojalności n.p. słynne Pana A. Michnika rozdwojenie jażni - " jako Polak, i jako Zyd..."

        Przedwcześnie chyba - pewnie wrodzona i właściwa Pańskiemu wiekowi niecierpliwość - powodując Panem
        wprowadza zamieszanie zupełnie niepotrzebne, gdyż rujnujące analizę, której z takim mozołem się poświęcamy.
        Z powodów podanych powyżej - proszę Pana o wykazanie ciepliwości i przypomnienie pytania, o ile i jeśli okaże
        się zasadne i aktualne. Gdyż nie jest nim - póki co - w tym wątku.

        Pozdrawiam :

        Euromir
        • Gość: EUROMIR ORTOGRAFIA I LOGIKA IP: *.cm-upc.chello.se 26.05.02, 03:37
          A propos ortografi,
          skoro słowo żle przeze mnie napisane - jurydystrykcja - wywodzi się ze słów jury i dystrykt - toteż jedyną
          prawidłową formą pisowni może być tylko ta przeze mnie powyżej podana.

          Euromir
          • Gość: ???????? JURYSDYKCJA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 03:44
            • Gość: EUROMIR Re: JURYSDYKCJA IP: *.cm-upc.chello.se 26.05.02, 10:20
              Z całą pewnością jest tak, jak Pan/Pani mówi. Inaczej, - n.p.niewiedząc - sądzę, nie proponowałby Pan/Pani
              tej formy pisowni. Pytanie - natomiast - czy potrafi Pan/ Pani ją uzasadnić ?

              Euromir
              • Gość: ??????? Re: JURYSDYKCJA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 23:31
                Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                > Z całą pewnością jest tak, jak Pan/Pani mówi. Inaczej, - n.p.niewiedząc - sądzę
                > , nie proponowałby Pan/Pani
                > tej formy pisowni. Pytanie - natomiast - czy potrafi Pan/ Pani ją uzasadnić ?
                >
                > Euromir

                Szanowny Panie Euromirze,

                Kpi Pan, czy o droge pyta?

                jurysdykcja - z lacinskiego: iurisdictio (od: ius, iuris + dictio)

                W wypadku dalszych watpliwosci proponuje zajrzec do slownika.

                Z powazaniem,
                ?????????
                • Gość: EUROMIR Re: JURYSDYKCJA IP: *.cm-upc.chello.se 28.05.02, 00:42
                  Szanowny Panie/Pani ????????,
                  naturalnie odpowiedż na Pana/Pani pytanie może być tylko twierdząca.
                  (1) Kpię, gdyż jury i dystrykt żródłosłowem pojącia mogły być z takim samym udatnym powodzeniem, jak Juryś
                  (imię wsch.słowiańskie) i dykcja (wada wymowy)).
                  (2) O drogę pytam, gdyż - faktem jest, iż używając słowa, nie pamiątałem jego poprawnej pisowni. A
                  powodowany właściwym mojemu wiekowi lenistwem zaniechałem pracochłonnego i uciążliwego (czego
                  oczywiście obecnie żałuję) sprawdzania w słowniku. Słowniku, którego niezastąpioną użyteczność słusznie mi
                  Pan/Pani poleca.
                  Naganę z pokorą przyjmuję, gdyż nic tak nie wzbudza krążenia jak reprymenda publiczna, najchętniej połączona z
                  chłostą. Brak tej ostatniej wynikiem najpewniej jest Pana/Pani (tak na codzień pogardzanej przeze mnie)
                  politpoprawności. Z tym większą skruchą pochylam głowę, do głębi pojmując (na stare lata) - do czego może
                  prowadzić lenistwo...

                  Pozdrawiam :

                  Euromir (skruszony i skruszaly)
                  • Gość: # Ratunek dla EUROMIRA IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.05.02, 13:44
                    Czekajac jako kierowca, na zakonczenie zakupow tygodniowych,
                    zadaje jednoczesnie klam obrazliwym statystykom o nieczytelnictwie Polakow,
                    poswiecajac do poltorej godziny tygodniowo na darmowa lekture
                    utworow amerykanskich pisarek.

                    W jednej z nich wyczytalem uzyteczna, mam nadzieje metode, dostepna w kazdym
                    wieku, na zapamietanie trudnych pisowni.

                    Nalezy popatrzec na slowo, pozniej skierowac wzrok koniecznie w lewo w gore
                    i wyobrazic sobie jego obraz. Cwiczyc nalezy do momentu zgodnosci rodzaju
                    liter oraz ich kolejnosci zarowno we wzoru jak i w imaginacji.

                    Prosze sie nie zadreczac wiekiem - tylko cwiczyc!
                    Serdecznie pozdrawiam. Jak tam wyjazd?
    • Gość: EURO KTÒRZY "MY" KTÒRYCH "ICH" ? IP: *.liwest.at 26.05.02, 12:35
    • Gość: przyjaci CZARNA POLEWKA OD MIRIAM DLA____TYU IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 26.05.02, 12:39
      Gość portalu: Miriam napisał(a):

      > Aha, i zpomniałam dodać, że masz rację pisząc: my ich kochamy. Czuję sie
      > prawdziwie kochana przez moich przyjaciół nie mających żydowskiego
      pochodzenie.
      >
      > Ba! jestem wręcz dopieszczana " w razie, gdybym źle się czuła, że mam to
      > pochodzenie, jakie mam"smile Czuję się więc jak rozleniwiona kotka drzemiąca w
      > słońcu i w kwiatach oczywiście. Nie doświadczyłam nigdy na sobie objawów
      > antysemityzmu - przeciwnie! Każdy antysemita, widząc ten żydowski wzrok, te
      > oczy, rzęsy, spojrzenie - odkładał broń i brał się za pocieszaniesmile)) Inną
      > sprawą jest, że niektórzy czarną polewke dostawali, Ci zbyt gorliwi ale - to
      > już inna sprawa.
      > Więc masz rację, Góralski Synu.
      >
      > Miriam


      Re: DO MIRIAM (NO OVER) Autor: Gosc portalu: MIRIAM Data: 12-02-2002 22:17
      adres: *.naleczow.sdi.tpnet.pl

      Poczytaj mnie uwaznie, synku. Spróbuj sie skupic i nie myslec jadrowo tylko
      zwojowo. To po pierwsze primo.

      tyu napisal(a):

      > Miriam!
      >
      > W poscie z 06-02-2002 15:55 zyczysz mi wszystkiego dobrego. Dziekuje. Wiesz,
      ze
      >
      > i ja Ci tego zycze. Niestety, nasze pojecia Dobra rozmijaja sie coraz
      > drastyczniej. Slady Twego specyficznego pojmowania Dobra sa dosc liczne,
      > zwlaszcza ostatnio. W tym watku i gdzie indziej. Podobnie rozmijaja sie nasze
      > pojecia Przyjazni, która wedlug mnie jest czyms innym niz lustro, nawet
      oprawne
      >
      > w blekity i biele. Obawiam sie wiec, ze i zyczenia - identyczne w formie - w
      > tresci sa odmienne.
      > Sens Twojego postu z 09-02-2002 01:55 jest dla mnie niezbyt zrozumialy, choc
      > zawarte w nim slowa, nawet tak trudne jak "osteoporoza", rozumiem.

      Wyjasnienie trudnego terminu: zwapnienie.


      Na poczatku
      > piszesz wlasnie o lustrach, dalej jednak jest juz gorzej.


      Gorzej juz byc nie moze kolego docencie, bo widzsz? Nie probuj mnie tutaj
      oceniac
      bo Ci do tego nie dostaje. Taka jest moja teoria i praktyka.


      > Co do luster: moja opinie na temat luster trzymanych za raczke, oddaje
      artykul
      > cytowany w poscie "Charaktery i kwiaty na Forum".
      > Powolujesz sie tez na cytat z Ksiegi I-ching. Pozwól, ze odwzajemnie sie
      > cytatem z Biblii:
      >
      > Zapytali go sludzy: Co znaczy twoje postepowanie? Gdy dziecie zylo, posciles
      i
      > plakales a teraz, kiedy dziecie umarlo, wstajesz i spozywasz pokarm?
      > Odpowiedzial: Dopóki dziecie zylo poscilem i plakalem, bo myslalem: kto wie,
      > moze Pan zlituje sie nade mna i dziecie zyc bedzie? Po co mialbym poscic
      teraz,
      >
      > gdy umarlo?
      > ____________________________________________II Ksiega Samuela 12, 21-22
      >
      > Sapienti sat, sadze. Do trzech razy sztuka. A licze tylko moje watki z Forum.
      >
      > Jak to bylo? "Jeno wyjmij mi z tych oczu szklo bolesne..."
      > Mysle, ze nie ma juz czego wyjmowac. I nie ma czego zalowac: dziecie umarlo.
      >
      > tyu
      >

      Poczytaj jeszcze raz. dzieciecia nigdy nie bylo, nie rób spektaklu "kto sie boi
      Virginii Wolf" Bo na forum jestes "Miluszkiem intelektualnym" ale mnie dales
      sie
      poznac ze swojej prawdziwej strony, zupelnie odmiennej: wulgarnej i bez taktu.
      I
      dlatego przestalam z Toba rozmawiac, czytac Twoje listy i smsy. Pisze otwarcie,
      bo w koncu tak trzeba. Jestes kolego niewyzyty seksualnie, o co oskarzales
      kolege
      mieniacym sie nickiem Perla. Jestes zupelnie niedyskretny, wiec i ja czuje sie
      z
      dyskrecji zwolniona. Jestes absolutnie niewyzyty i dlatego to forum Ci sie
      miesza
      z rzeczywistoscia i dlatego lacina, ochy i achy, ciepelko i tak dalej.
      Przywoluje
      Junga. Ty Wiesz o co mi chodzi. I spóbuj stlumic chamstwo, (NO OVER, co za
      chamstwo) chociaz nie do wytlumaczenia Ci jest, ze chamstwo to nie sa slowa "na
      k....."
      Prosiles mnie kiedys, zebym Ci dala w pysk. Ja Ci nie dam bo sie brzydze. A
      Wiesz kiedy zawaliles wszystko? kiedy wyslales mi swoj konerfekt. Wtedy to byl
      koniec. Jak do agencji. To jest chamstwo. Bo Ci sie wydawalo, ze jesli ja o
      Szir
      haSzirim pisze to o erotycznych gierkach juz sobie mozesz pomyslec, ponczoszki
      w
      groszki, a jakie masz ponczoszki? pytanie dnia od TYU. jestes - niesmaczny.
      Wiele
      osób Cie obroni, ale wiele zwlaszcza kobiet z forum czuje to, co ja tu pisze do
      Ciebie. Twój serwilizm seksualny jest bardziej perwersyjny niz myslalam. I nie
      polykaj koncówek: typu Z TOBOM, mów - nie do mnie - z toba, puszczaj to a e itd.
      teraz mozesz nawet zwymiotowac i to mnie nie wzruszy. Bo co innego piszesz o
      mnie
      i do mnie tu na forum a co innego prywatnie. Daj kwaity zonie i trzymaj sie
      jakos. M.


      miriam

      Czy jestem antysemita, jezeli trzymam z Tyu?

      przyjaciel

      uważajcie na privy i fotki

      • nurni to pasjonujące i... 26.05.02, 13:21
        wcale nie szkoda że w tym wątku
        wszak od czasu do czasu to forum towarzyskie

        ale może by tak zachciał pan/pani przyjac
        wyprzyjać gdzie z tym indziej
        toż to temat na jakiś nowy wątek!

        pomogę
        za chwilę otworzę

        a skoro pan/pani przyjac
        własnie wyprzyjaca stąd
        to serdecznie żegnam
      • d_nutka Re: CZARNA POLEWKA OD MIRIAM DLA____TYU 27.05.02, 07:16
        Gość portalu: przyjaci napisał(a):

        > Gość portalu: Miriam napisał(a):
        >
        > > Aha, i zpomniałam dodać, że masz rację pisząc: my ich kochamy. Czuję sie
        > > prawdziwie kochana przez moich przyjaciół nie mających żydowskiego
        > pochodzenie.
        > >
        > > Ba! jestem wręcz dopieszczana " w razie, gdybym źle się czuła, że mam to
        > > pochodzenie, jakie mam"smile Czuję się więc jak rozleniwiona kotka drzemiąca
        > w
        > > słońcu i w kwiatach oczywiście. Nie doświadczyłam nigdy na sobie objawów
        > > antysemityzmu - przeciwnie! Każdy antysemita, widząc ten żydowski wzrok, t
        > e
        > > oczy, rzęsy, spojrzenie - odkładał broń i brał się za pocieszaniesmile)) Inną
        >
        > > sprawą jest, że niektórzy czarną polewke dostawali, Ci zbyt gorliwi ale -
        > to
        > > już inna sprawa.
        > > Więc masz rację, Góralski Synu.
        > >
        > > Miriam
        >
        >
        >> tyu napisal(a):
        >
        > > Miriam!
        > >
        > > W poscie z 06-02-2002 15:55 zyczysz mi wszystkiego dobrego. Dziekuje. Wies
        > z,
        > ze
        > >
        > > i ja Ci tego zycze. Niestety, nasze pojecia Dobra rozmijaja sie coraz
        > > drastyczniej. Slady Twego specyficznego pojmowania Dobra sa dosc liczne,
        > > zwlaszcza ostatnio. W tym watku i gdzie indziej. Podobnie rozmijaja sie na
        > sze
        > > pojecia Przyjazni, która wedlug mnie jest czyms innym niz lustro, nawet
        > oprawne
        > >
        > > w blekity i biele. Obawiam sie wiec, ze i zyczenia - identyczne w formie -
        > w
        > > tresci sa odmienne.
        > > Sens Twojego postu z 09-02-2002 01:55 jest dla mnie niezbyt zrozumialy, ch
        > oc
        > > zawarte w nim slowa, nawet tak trudne jak "osteoporoza", rozumiem.


        > > tyu
        > >
        >

        >
        > Czy jestem antysemita, jezeli trzymam z Tyu?
        >
        > przyjaciel
        >
        >

        przyjacielu-czyj?
        Chcesz wiedzieć, czy jesteś antysemitą, jeżeli trzymasz z Tyu?
        Jest powiedzenie: Panie Boże chroń mnie przed moimi przyjaciółmi, bo przed
        wrogami obronię się sam.
        Na pytanie, czy jesteś przjacielem Tyu, czy antysemitów mogą ci odpowiedzieć
        przywołani przez ciebie.
        Moim przyjacielem na pewno nie jesteś.
        d_nutka
        • Gość: # Propozycja Hasza IP: *.wroclaw.tpnet.pl 27.05.02, 08:28
          Z powodu trudnosci identyfikacji mniejszosci narodowych,
          wykazanych dostatecznie w tym watku, mimo zaangazowania
          najtezszych glow forumowych, nawet NOCA !!!!!,
          proponuje znacznie prostsze kryterium "niepolaka":

          DEFINICJA:

          Jesli zwykle wypowiadam sie po stronie antypolskiej w sytuacjach
          niejednoznacznych, to naleze do mniejszosci, na ktora zawsze
          moga liczyc pewne media, rzady, finansjera, gminy, wyznania,
          grupy itp.
          ------------

          Na brak sytuacji sprawdzajacych, to jest niewyjasnionyh i dlatego
          niejednoznacznych akurat u nas, dzieki rzadom zaborcow -
          narzekac nie mozemy.

          Definicja druga moniejsza:

          Jseli ktos dostatecznie zbadane i wyjasnione fakty odwraca na niekorzysc
          Polski...

          Kurcze ale sie rozpedzilem - przeciez to grupa folklorystyczna
          - cyganie !

          Pozdrawiam mego przyjaciela Stoika!

          • d_nutka Re: Propozycja Hasza-mam pytanie 27.05.02, 09:48
            Czy w związku z propozycją pana Hasza w temacie-identyfikacja,
            antysemitę można zaliczyć do tzw. mniejszości narodowych?
            d_nutka
            • d_nutka Re: Propozycja Hasza-mam pytanie 27.05.02, 09:51
              d_nutka napisał(a):

              > Czy w związku z propozycją pana Hasza w temacie-identyfikacja,
              > antysemitę można zaliczyć do tzw. mniejszości narodowych?
              > d_nutka

              I drugie pytanie związane z pierwszym.
              Czy jeśli już zaliczymy antysemitów do grupy narodowej to czy nie powinno się
              uzupełnić spisu powszechnego o to pytanie?
              d_nutka
          • wojcd Re: Propozycja Hasza 28.05.02, 16:36
            Panie Hasz
            z duzym niepokojem patrze na Panska propozycje definicji NIEPOLAKA.. Biore dwa terminy ?nie? + ?Polak? sklejam w jeden ?niepolak?, nastepnie podaje definicje baczac pilnie by definiens byl adekwatny z definiendum i jazda. Wszystko jest niby dobrze ? bo wszystko można zdefiniowac. Otoz nie wszystko mozna definiowac i nie wszystko WOLNO definiowac. Idac na skroty. Nie wolno werbalizowac niektorych wyborow etycznych ani KONSTRUOWAC jezyka do ich bezposredniego opisu. Np. nie wolno dyskutowac alternatywy czy lepiej podjac decyzje w wyniku ktorej zginie 100 ludzi czy inna gdzie zginie 200 ludzi. Przykladem zakazanej konstrukcji moze by ilosciowanie zemsty np. niemieckie wojenne zarzadzenie ? Za kazdego zabitego Niemca ma byc rozstrzelanych 10 Polakow. Wracajac do terminu ?niepolak? - proponuje Pan wprowadzenie terminu dla okreslenia zlych etycznie, z punktu widzenia Polakow, dzialan i postaw. Konsekwencja tego bedzie wprowadzenie calej aparatury definiujacej i mierzacej zlo. I teraz skoro mam zmierzone zlo, to moge z gory zaplanowac adekwatny odwet. To jest obce cywilizacji chrzescijanskiej. Analogiczna role do terminu ?niepolak? pelnia terminy np. ?antysemita?, ?goj?.
            A tak na marginesie, to jeszcze jedna uwaga. Poniewaz jest zakaz mierzenia zla powstaje wiec problem MIERZALNOSCI winy. Swiadome tego mniejszosci narodowe, ruchy feministyczne..... cynicznie wykorzystuja to formulujac i egzekwujac pojecie RENTY moralnej, ktorej nie sposob splacic. Przykladem moga tu byc przywileje kobiet, faktyczny zakaz stawiania ocen niedostatecznych dzieciom niektorych mniejszosci etnicznych itp. Do obslugi tej renty sluzy jezyk politycznej poprawnosci.
            Och czasami ciezko jest byc chrzescijaninem. Nie wiem kto i za co bedzie mnie jutro obwinial. Ponadto jak o tym mowic poprawnie?

            Serdecznie pozdrawiam Wojciech
            PS. Zakaz uzywania terminu ?niepolak? oczywiscie nie zalatwia sprawy. Wolno natomiast mowic o tych sprawach posrednio przez opis i kontekst.
        • przyjaci.el CZARNA POLEWKA do Danutki 27.05.02, 10:12
          Danutko nie rozumiesz. Zle przepisalem. To byly rozne listy.

          Gość portalu: Miriam napisał(a):

          > Aha, i zpomniałam dodać, że masz rację pisząc: my ich kochamy. Czuję sie
          > prawdziwie kochana przez moich przyjaciół nie mających żydowskiego
          > pochodzenie.
          > Ba! jestem wręcz dopieszczana " w razie, gdybym źle się czuła, że mam to
          > pochodzenie, jakie mam"smile Czuję się więc jak rozleniwiona kotka drzemiąca w
          > słońcu i w kwiatach oczywiście. Nie doświadczyłam nigdy na sobie objawów
          > antysemityzmu - przeciwnie! Każdy antysemita, widząc ten żydowski wzrok, te
          > oczy, rzęsy, spojrzenie - odkładał broń i brał się za pocieszaniesmile)) Inną
          > sprawą jest, że niektórzy czarną polewke dostawali, Ci zbyt gorliwi ale - to
          > już inna sprawa.
          > Więc masz rację, Góralski Synu.
          > Miriam


          Re: DO MIRIAM (NO OVER) Autor: Gosc portalu: MIRIAM Data: 12-02-2002 22:17
          adres: *.naleczow.sdi.tpnet.pl

          Poczytaj mnie uwaznie, synku. Spróbuj sie skupic i nie myslec jadrowo tylko
          zwojowo. To po pierwsze primo.

          tyu napisal(a):

          > Miriam!
          > W poscie z 06-02-2002 15:55 zyczysz mi wszystkiego dobrego. Dziekuje. Wiesz,
          > ze i ja Ci tego zycze. Niestety, nasze pojecia Dobra rozmijaja sie coraz
          > drastyczniej. Slady Twego specyficznego pojmowania Dobra sa dosc liczne,
          > zwlaszcza ostatnio. W tym watku i gdzie indziej. Podobnie rozmijaja sie nasze
          > pojecia Przyjazni, która wedlug mnie jest czyms innym niz lustro, nawet
          > oprawne w blekity i biele. Obawiam sie wiec, ze i zyczenia - identyczne w
          > formie - w tresci sa odmienne.
          > Sens Twojego postu z 09-02-2002 01:55 jest dla mnie niezbyt zrozumialy, choc
          > zawarte w nim slowa, nawet tak trudne jak "osteoporoza", rozumiem.

          Wyjasnienie trudnego terminu: zwapnienie.

          Na poczatku

          > piszesz wlasnie o lustrach, dalej jednak jest juz gorzej.

          Gorzej juz byc nie moze kolego docencie, bo widzsz? Nie probuj mnie tutaj
          oceniac bo Ci do tego nie dostaje. Taka jest moja teoria i praktyka.

          > Co do luster: moja opinie na temat luster trzymanych za raczke, oddaje
          > artykul cytowany w poscie "Charaktery i kwiaty na Forum".
          > Powolujesz sie tez na cytat z Ksiegi I-ching. Pozwól, ze odwzajemnie sie
          > cytatem z Biblii:
          > Zapytali go sludzy: Co znaczy twoje postepowanie? Gdy dziecie zylo, posciles
          > i plakales a teraz, kiedy dziecie umarlo, wstajesz i spozywasz pokarm?
          > Odpowiedzial: Dopóki dziecie zylo poscilem i plakalem, bo myslalem: kto wie,
          > moze Pan zlituje sie nade mna i dziecie zyc bedzie? Po co mialbym poscic
          > teraz, gdy umarlo?
          > ____________________________________________II Ksiega Samuela 12, 21-22
          >
          > Sapienti sat, sadze. Do trzech razy sztuka. A licze tylko moje watki z Forum.
          > Jak to bylo? "Jeno wyjmij mi z tych oczu szklo bolesne..."
          > Mysle, ze nie ma juz czego wyjmowac. I nie ma czego zalowac: dziecie umarlo.
          > tyu

          Poczytaj jeszcze raz. dzieciecia nigdy nie bylo, nie rób spektaklu "kto sie boi
          Virginii Wolf" Bo na forum jestes "Miluszkiem intelektualnym" ale mnie dales
          sie poznac ze swojej prawdziwej strony, zupelnie odmiennej: wulgarnej i bez
          taktu. I dlatego przestalam z Toba rozmawiac, czytac Twoje listy i smsy. Pisze
          otwarcie, bo w koncu tak trzeba. Jestes kolego niewyzyty seksualnie, o co
          oskarzales kolege mieniacym sie nickiem Perla. Jestes zupelnie niedyskretny, wiec
          i ja czuje sie z dyskrecji zwolniona. Jestes absolutnie niewyzyty i dlatego to
          forum Ci sie miesza z rzeczywistoscia i dlatego lacina, ochy i achy, ciepelko i
          tak dalej. Przywoluje Junga. Ty Wiesz o co mi chodzi. I spóbuj stlumic chamstwo,
          (NO OVER, co za chamstwo) chociaz nie do wytlumaczenia Ci jest, ze chamstwo to
          nie sa slowa "na k....."
          Prosiles mnie kiedys, zebym Ci dala w pysk. Ja Ci nie dam bo sie brzydze. A
          Wiesz kiedy zawaliles wszystko? kiedy wyslales mi swoj konerfekt. Wtedy to byl
          koniec. Jak do agencji. To jest chamstwo. Bo Ci sie wydawalo, ze jesli ja o
          Szir haSzirim pisze to o erotycznych gierkach juz sobie mozesz pomyslec,
          ponczoszki w groszki, a jakie masz ponczoszki? pytanie dnia od TYU. jestes -
          niesmaczny. Wiele osób Cie obroni, ale wiele zwlaszcza kobiet z forum czuje to,
          co ja tu pisze do Ciebie. Twój serwilizm seksualny jest bardziej perwersyjny niz
          myslalam. I nie polykaj koncówek: typu Z TOBOM, mów - nie do mnie - z toba,
          puszczaj to a e itd.teraz mozesz nawet zwymiotowac i to mnie nie wzruszy. Bo co
          innego piszesz o mnie i do mnie tu na forum a co innego prywatnie. Daj kwaity
          zonie i trzymaj sie jakos. M.


          Danutko
          To nie byl list do ciebie, tylko do Miriam chyba nie czytala.
          Tu jest znieczulca jakas, nie ma co sie smiac.
          przyjaciel a nie przyjaci






        • tyu O BARWACH ZUP I BARWACH PRZYJAŹNI 27.05.02, 10:21
          Ciekawy problem.
          D_nutka odpisała Przyjac(ielowi) z Jeleniej Góry, który przypomniał dawną
          korespondencję Miriam ze mną, komentarzem opatrzył, po czym określił się jako
          mój przyjaciel itd. Jakby na to nie patrzeć - mowa o mnie tam jest.

          Pojawia się więc dość naturalne pytanie: co ja na to?

          Ja na to w zasadzie nic, ale "nic" może zabrzmieć zbyt skrótowo, więc może
          jednak trochę poszerzę.

          Wydaje mi się mianowicie, że wszystkie wymienione wyżej osoby mogę
          zakwalifikować do kategorii moich przyjaciół.

          D_nutkę - na pewno. Myślę, że znamy się i rozumiemy dobrze, pomagamy sobie i
          bronimy nawzajem... a ewentualne różnice poglądów na niektóre sprawy nie
          przeszkadzają nam w tym. Teraz też broni mnie. Dzięki, D_nutko! Ale myślę, że
          tym razem zagrożenie jest pozorne.
          Jakby jednak nie patrzeć - kryteria przyjaźni są tu z całą pewnością spełnione.

          Przyjac(iela) z Jeleniej Góry - wbrew pewnym zastrzeżeniom - też. Oczywiście w
          tym wypadku definiując "przyjaźń" jako stosunek do mnie, nie stopień zażyłości.
          To, że opisał pewną dawną sprawę, dla mnie przykrą, nie musi być bynajmniej
          dyskwalifikacją. Ja w stosunku do przyjaciół - ZWŁASZCZA tych bliskich - też
          tak postępuję. Jeśli tylko powrót do przykrych spraw ma moim przyjaciołom coś
          dać - jakąś refleksję, szansę poprawienia tego, co zrobili źle...
          Myślę jednak, że - deklarując się jako przyjaciel - popełnił błąd przypisując
          ową "czarną polewkę". o której pisał Miriam - mnie. Myślę, nie WIEM. Ale MYŚLĘ,
          że szczegóły sytuacji opisanej przez Miriam niezbyt pasują do sytuacji
          przestawionej przez przyjac(iela). Choćby ten, że - według mnie - przyjaciele
          nie mają narodowości, wyznania itd. Oni po prostu SĄ nimi - bez względu na
          swoje przynależności: narodowe, religijne czy jakiekolwiek. I za takiego też
          przyjaciela uznałem Miriam, nie deklarując jej swej pomocy, opieki itd DLATEGO,
          że jest Żydówką. Stąd też - nie widzę podstaw, by sugerować, że owa "polewka"
          dotyczyła mnie. Owszem - ten fragment naszej korespondencji, który przyjac(ile)
          zacytował, nie jest przyjazną wymianą myśli, ale to - MYŚLĘ - sprawa zupełnie
          inna, wyjaśniona między nami dwojgiem i zupełnie przedawniona.

          Ale chyba najlepiej byłoby, gdyby swoje zdanie na ten temat wypowiedziała sama
          Miriam. Co Autorka miała na myśli pisząc to, co napisała - zazwyczaj najlepiej
          wie ona sama.

          Pozdrawiam przyjaźnie całą trójkę.
          • Gość: Miriam Re: O BARWACH ZUP I BARWACH PRZYJAŹNI IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 14:11
            Tyu, sądzę, że nick: przyjaciel, sam nie bardzo wiedział,dlaczego wyciagnął tę
            przykrą WTEDY dla nas obojga wymianę zdań. Ale najważniejsze JEST NIEWIDOCZNE DLA
            OCZU. Myśmy, Ty i ja, wyjasnili sobie tę sytuację, ona minęła, jak kolejna
            godzina. I to jest właśnie siła PRZYJAŹNI.
            To tyle, co powinno się na ten temat wiedzieć, stojac z boku. Temat nie jest
            tajny, ale gdy ktoś tak bezpardonowo przypomina kryzys na forum, nie sądzę, żeby
            miał przyjacielskie nastawienie, i aby więcej doń pisać, niż już się to zrobiło.

            pozdrawiam Cię Tyu

            Miriam






            tyu napisał(a):

            > Ciekawy problem.
            > D_nutka odpisała Przyjac(ielowi) z Jeleniej Góry, który przypomniał dawną
            > korespondencję Miriam ze mną, komentarzem opatrzył, po czym określił się jako
            > mój przyjaciel itd. Jakby na to nie patrzeć - mowa o mnie tam jest.
            >
            > Pojawia się więc dość naturalne pytanie: co ja na to?
            >
            > Ja na to w zasadzie nic, ale "nic" może zabrzmieć zbyt skrótowo, więc może
            > jednak trochę poszerzę.
            >
            > Wydaje mi się mianowicie, że wszystkie wymienione wyżej osoby mogę
            > zakwalifikować do kategorii moich przyjaciół.
            >
            > D_nutkę - na pewno. Myślę, że znamy się i rozumiemy dobrze, pomagamy sobie i
            > bronimy nawzajem... a ewentualne różnice poglądów na niektóre sprawy nie
            > przeszkadzają nam w tym. Teraz też broni mnie. Dzięki, D_nutko! Ale myślę, że
            > tym razem zagrożenie jest pozorne.
            > Jakby jednak nie patrzeć - kryteria przyjaźni są tu z całą pewnością spełnione.
            >
            > Przyjac(iela) z Jeleniej Góry - wbrew pewnym zastrzeżeniom - też. Oczywiście w
            > tym wypadku definiując "przyjaźń" jako stosunek do mnie, nie stopień zażyłości.
            >
            > To, że opisał pewną dawną sprawę, dla mnie przykrą, nie musi być bynajmniej
            > dyskwalifikacją. Ja w stosunku do przyjaciół - ZWŁASZCZA tych bliskich - też
            > tak postępuję. Jeśli tylko powrót do przykrych spraw ma moim przyjaciołom coś
            > dać - jakąś refleksję, szansę poprawienia tego, co zrobili źle...
            > Myślę jednak, że - deklarując się jako przyjaciel - popełnił błąd przypisując
            > ową "czarną polewkę". o której pisał Miriam - mnie. Myślę, nie WIEM. Ale MYŚLĘ,
            >
            > że szczegóły sytuacji opisanej przez Miriam niezbyt pasują do sytuacji
            > przestawionej przez przyjac(iela). Choćby ten, że - według mnie - przyjaciele
            > nie mają narodowości, wyznania itd. Oni po prostu SĄ nimi - bez względu na
            > swoje przynależności: narodowe, religijne czy jakiekolwiek. I za takiego też
            > przyjaciela uznałem Miriam, nie deklarując jej swej pomocy, opieki itd DLATEGO,
            >
            > że jest Żydówką. Stąd też - nie widzę podstaw, by sugerować, że owa "polewka"
            > dotyczyła mnie. Owszem - ten fragment naszej korespondencji, który przyjac(ile)
            >
            > zacytował, nie jest przyjazną wymianą myśli, ale to - MYŚLĘ - sprawa zupełnie
            > inna, wyjaśniona między nami dwojgiem i zupełnie przedawniona.
            >
            > Ale chyba najlepiej byłoby, gdyby swoje zdanie na ten temat wypowiedziała sama
            > Miriam. Co Autorka miała na myśli pisząc to, co napisała - zazwyczaj najlepiej
            > wie ona sama.
            >
            > Pozdrawiam przyjaźnie całą trójkę.

            • tyu O... cudzych zupach i BARWACH PRZYJAŹNI 27.05.02, 14:43
              Gość portalu: Miriam napisał(a):

              > Tyu, sądzę, że nick: przyjaciel, sam nie bardzo wiedział,dlaczego wyciagnął tę
              > przykrą WTEDY dla nas obojga wymianę zdań. Ale najważniejsze JEST NIEWIDOCZNE
              > DLA OCZU. Myśmy, Ty i ja, wyjasnili sobie tę sytuację, ona minęła, jak kolejna
              > godzina. I to jest właśnie siła PRZYJAŹNI.
              > To tyle, co powinno się na ten temat wiedzieć, stojac z boku. Temat nie jest
              > tajny,ale gdy ktoś tak bezpardonowo przypomina kryzys na forum,nie sądzę,żeby
              > miał przyjacielskie nastawienie,i aby więcej doń pisać, niż już się to zrobiło.
              >
              > pozdrawiam Cię Tyu
              >
              > Miriam


              I ja Cię pozdrawiam. I doceniam, że pewne WAŻNE dla mnie słowa napisałaś dużymi
              literami.
              Zatem - zgodnie z Twą propozycją - uważam sprawę, także tę dzisiejszą, za
              ostatecznie zamkniętą. Przyjaciel, mam nadzieję, wyciągnie wnioski sam.
              A w razie, gdyby miał trudności: po powtórnym przeczytaniu Twojego wątku
              o "czarnej polewce" stwierdziłem jeszcze jedną - mało ważną przy tym, co teraz
              oboje opisujemy - ale za to łatwą do wykazania różnicę szczegółów.
              Nigdy nie byłem antysemitą. Świadczą o tym wszystkie moje wpisy na te tematy.
              Filo- zresztą też nie byłem. Przyjaciele nie mają narodowości - to moje credo.

              I to wszystko, co mam do dodania.

              smile
              To do przyjaciół. Zastanawiam się, co prawda, czego JESZCZE nie mają przyjaciele:
              narodowości - na pewno,
              wyznania - na pewno,

              ...a - płci?!
              Hmm...
              wink
            • przyjaci.el PONCZOSZKI W GROSZKI 28.05.02, 11:02
              Gość portalu: Miriam napisał(a):

              > Tyu, sądzę, że nick: przyjaciel, sam nie bardzo wiedział,dlaczego wyciagnął tę
              > przykrą WTEDY dla nas obojga wymianę zdań.

              Starsza kolezanka Danutka pospieszyla z kompresem i pomoglo? Ale DOBRYCH rad
              nigdy za wiele. Czy rozumiec nalezy, ze przykra WTEDY wymiana zdan dzis juz nie
              sprawia nikomu przykrosci? To bardzo dobrze, bo posluzyc moze ku tzw przestrodze.


              > Ale najważniejsze JEST NIEWIDOCZNE D LA
              > OCZU. Myśmy, Ty i ja, wyjasnili sobie tę sytuację, ona minęła, jak kolejna
              > godzina. I to jest właśnie siła PRZYJAŹNI.
              > To tyle, co powinno się na ten temat wiedzieć, stojac z boku. Temat nie jest
              > tajny, ale gdy ktoś tak bezpardonowo przypomina kryzys na forum, nie sądzę, żeb
              > y
              > miał przyjacielskie nastawienie, i aby więcej doń pisać, niż już się to zrobiło
              > pozdrawiam Cię Tyu
              > Miriam

              Miriam z pewnoscia wlozylas wiele trudu w to, by "odtajnic" temat. Bardzo
              dobrze, przynajmniej wiadomo czym czasem moga grozic zbyt osobiste priwy do
              ciebie. Straszna jest sila twej przyjazni. Jednak piszac o kryzysie na forum
              przesadzilas. To byl zaledwie kryzys w kwestii moralnych hamulcow. Twoich moja
              droga, nie Tyu. A pisac juz rzeczywiscie wiecej nie musisz, "niz sie do tej pory
              zrobilo". Bo jak widac "zrobilo sie" juz dosyc sporo. I nadal sie
              pisze "krotochwilnie". I dlatego temat wraca. Zeby wiadomo bylo, czym ta zabawa
              grozi.

              przyjaciel
              • tyu LIST DO PRZYJAC.IELA 28.05.02, 13:26
                Przyjac.ielu!
                Piszesz o Miriam: straszna jest siła Twej przyjaźni.
                I to się zgadza, choć może w innym sensie, niż Ty nadajesz temu zdaniu.
                Dalsze wnioski, które wyciągasz, są jednak naszym zdaniem zbyt pochopne.
                Z pewnością lepiej byłoby, gdyby ów post, który cytujesz, nie powstał, a tym
                bardziej - nie został opublikowany.
                Wiele stwierdzeń zawartych w nim jest nieprawdziwych, napisanych w emocji.
                Ale jest to SPRAWA MIĘDZY NAMI - sprawa dawno miniona. Nieporozumienia związane
                z nią zostały wyjaśnione. Kontynuacji wymiany myśli w taki sposób - nie było.
                Nie kontynuuj więc, prosimy, tej sprawy.
                Nie traktuj też cytowanego postu, jako powodu do ostrzeżeń przeciwko... czemu -
                recydywie takich kłótni?
                Recydywy nie będzie, bo przyjaźń o "strasznej sile" przetrwała próbę.

                Na dowód czego - z upoważnienia Miriam - podpisuję się za nas oboje.
                Miriam i tyu
                • miriamfirst LIST DO PRZYJAC.IELA 28.05.02, 13:36
                  tyu napisał(a):

                  Przyjac.ielu!
                  Piszesz o Miriam: straszna jest siła Twej przyjaźni.
                  I to się zgadza, choć może w innym sensie, niż Ty nadajesz temu zdaniu.
                  Dalsze wnioski, które wyciągasz, są jednak naszym zdaniem zbyt pochopne.
                  Z pewnością lepiej byłoby, gdyby ów post, który cytujesz, nie powstał, a tym
                  bardziej - nie został opublikowany.
                  Wiele stwierdzeń zawartych w nim jest nieprawdziwych, napisanych w emocji.
                  Ale jest to SPRAWA MIĘDZY NAMI - sprawa dawno miniona. Nieporozumienia związane
                  z nią zostały wyjaśnione. Kontynuacji wymiany myśli w taki sposób - nie było.
                  Nie kontynuuj więc, prosimy, tej sprawy.
                  Nie traktuj też cytowanego postu, jako powodu do ostrzeżeń przeciwko... czemu -
                  recydywie takich kłótni?
                  Recydywy nie będzie, bo przyjaźń o "strasznej sile" przetrwała próbę.

                  Na dowód czego - z upoważnienia Miriam - podpisuję się za nas oboje.
                  Miriam i tyu


                  To wszystko prawda. Pozdrowienia!

                  Miriam
                  • sceptyk I ja, i ja! 28.05.02, 15:57
                    Miriam, a ja wlasciwie to tez bym chcial jakis wspolny komunikat z Toba wydac.
                    To musi byc przyjemne. Tyu sprawia wrazenie wielce zadowolonego. Czy masz
                    jakies propozycje tematyczne? Moze o futbolu cos? To teraz na czasie. Mam
                    nadzieje, ze uprzednie popelnienie jakiegos swinstwa nie jest warunkiem
                    koniecznym do uzyskania Twego wspolpodpisu.

                    uklony
                    sc-k
                    • tyu Do Sceptyka "w temacie" 28.05.02, 16:17
                      No więc to by było tak:

                      Po pierwsze primo: dziadek mojego dziadka był "von", co - ku mojemu żalowi -
                      wyklucza z rozważań Marksa, a nawet Liebknechta (czy ktoś słyszał o czymś
                      takim?! jak "von" to nie "knecht"!) Ewentualnie może być Bismarck, choć i tu
                      pudło.

                      Po drugie primo: ta karczma Rzym się nazywa - oczywiście wirtualnie.
                      A moja odpowiedź na wiadome pytanie, jako postmodernistycznego permisywisty i
                      relatywisty, brzmi: 2 lub 4 lub 3 (w tej kolejności!):
                      2 - przy połączeniu,
                      4 - bez,
                      3 - statystycznie wielokijowo.

                      W przeciwieństwie do Janusza wybieram jako nagrodę drogie drogi.


                      A co do pozostałych spraw: jest dobrze.
                      I niech tak zostanie.

                      Na pociechę pozdrawiam.
                      • tyu Do Sceptyka - suplement 28.05.02, 16:22
                        Żeby nie było nieporozumień: pozdrawiam we WŁASNYM imieniu.
                        Poza tym - jest dobrze. Wnioski, jak poprzednio.
                    • Gość: Miriam re: I ja, i ja! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 17:38
                      sceptyk napisał(a):

                      > Miriam, a ja wlasciwie to tez bym chcial jakis wspolny komunikat z Toba wydac.
                      > To musi byc przyjemne. Tyu sprawia wrazenie wielce zadowolonego. Czy masz
                      > jakies propozycje tematyczne? Moze o futbolu cos? To teraz na czasie. Mam
                      > nadzieje, ze uprzednie popelnienie jakiegos swinstwa nie jest warunkiem
                      > koniecznym do uzyskania Twego wspolpodpisu.
                      >
                      > uklony
                      > sc-k

                      Ponieważ masz sporo wiadomości od naszego wspólnego przyjaciela, na temat, o
                      którym Wiesz, to pozdrawiam Cię serdecznie od Niego, od siebie także, i możesz
                      sie pod tym postem podpisać. smile))

                      Miriam
                    • pabla S C E P T Y K NIE FSZYSTKO CI POWJE 29.05.02, 12:54
                      sceptyk napisał(a):

                      > Miriam, a ja wlasciwie to tez bym chcial jakis wspolny komunikat z Toba wydac.
                      > To musi byc przyjemne. Tyu sprawia wrazenie wielce zadowolonego. Czy masz
                      > jakies propozycje tematyczne? Moze o futbolu cos? To teraz na czasie. Mam
                      > nadzieje, ze uprzednie popelnienie jakiegos swinstwa nie jest warunkiem
                      > koniecznym do uzyskania Twego wspolpodpisu.
                      > uklony
                      > sc-k

                      No i jak zwykle s facetami, sceptyk, walczysz na kilku frontach? Mnie kcesz
                      demilitarycośtam, a temczasem mażą sie Ciebie wspulne komunikanty?
                      A jusz mi moja prababcia muwiła: Tylko rzołniesz dzieczynje nje skłamje.
                      Jade na manewry.

                • krytyk LIST TYU DO ??? TYU !!!!!!!! 28.05.02, 22:53
                  tyu napisał(a):

                  > Ale jest to SPRAWA MIĘDZY NAMI - sprawa dawno miniona. Nieporozumienia związane
                  > z nią zostały wyjaśnione. Kontynuacji wymiany myśli w taki sposób - nie było.


                  • Aytor... Miriam... Perła
                  tyu@poczta.gazeta.pl 14-05-2002 17:59

                  Zaczne od „wejscia smoka”. Nie mojego. Miriam.
                  Miriam pisze do Aytora:
                  Mój Drogi, czy Ty nie masz umiaru, razem z Tyu? jak smiecie oboje interpretowac
                  moje prywatne sprawy? Nie masz ani Ty, obrazasz mnie, ani Tyu za grosz taktu.

                  Otóz pozwole sobie wyrazic odmienna opinie.
                  Komentowac wolno WSZYSTKO - to Forum. Kwestia jest STYL, ale nie TEMAT. Nie
                  widze nic zlego w dociekaniu, czemu Miriam byla tam, gdzie byla. Podobnie
                  zreszta - nie widze nic zlego w tym, ZE tam byla. Zatem - wiecej spokoju.

                  Poniewaz nie widze nic zlego w interpretowaniu cudzych spraw, czemu Z ZALOZENIA
                  sluzy Forum, wiec nadal zamierzam to robic - dokladnie tyle razy, ile razy
                  uznam to za wskazane.

                  Od dawna cierpie na przypadlosc, która zmusza mnie do mówienia przyjaciolom
                  prawdy w oczy. W ich interesie. Moze dlatego mam ich tylu, ilu mam, ale za to
                  prawdziwych, potrafiacych to docenic.

                  Nie ufam natomiast i nie zaufam ludziom, którzy - podejrzewajac mnie np. o
                  kolportaz poufnych informacji - mszcza sie psujac mi dyskusje w moich watkach,
                  slac obelzywe SMS-y i publicznie wyzywajac, np.od zlodziei. Potem, przekonawszy
                  sie, ze nie mieli racji, przepraszaja i sa niezwykle mili. Nie chodzi o to, ze
                  zywie gniew. Przeprosili - w porzadku. Chodzi o cos innego: o to, ze JUZ WIEM,
                  ze mszczac sie - potrafia byc podli. Nie wierze, by stali sie inni w nastepnej
                  takiej sprawie.
                  Nie ufam tez i juz nie zaufam osobom, które nie potrafia miec wlasnego zdania
                  opartego na faktach, a nie na emocjach. Które nie potrafia oceniac spraw nie
                  mieszajac do tego osobistych sympatii lub antypatii. Które w swych opiniach i
                  decyzjach miotaja sie od sciany do sciany, zaleznie od nastroju, czy podszeptu.
                  I które, nie potrafiac poznac sie na ludziach, wciaz szukaja klakierów a nie
                  przyjaciól - choc kiedys mialem nadzieje, ze moze byc inaczej. Moge im
                  wspólczuc - dopóki nie pozbeda sie tej przypadlosci, beda bezlitosnie
                  wykorzystywane. Ale ufac im nie moge.

                  Podsumowujac zatem mój udzial w tej nieszczesnej sprawie:
                  z calej trójki, która w niej uczestniczy (uczestniczyla?) - jedyna osoba,
                  której ufam, jest Aytor, czyli Limak.

                  tyu

                  *********************************************

                  ble, ble , ble Tyu,

                  REPLAY
                  **********************************************
                  Otóz pozwole sobie wyrazic odmienna opinie.
                  Komentowac wolno WSZYSTKO - to Forum. Kwestia jest STYL, ale nie TEMAT. Nie
                  widze nic zlego w dociekaniu, czemu Miriam byla tam, gdzie byla. Podobnie
                  zreszta - nie widze nic zlego w tym, ZE tam byla. Zatem - wiecej spokoju.

                  Poniewaz nie widze nic zlego w interpretowaniu cudzych spraw, czemu Z ZALOZENIA
                  sluzy Forum, wiec nadal zamierzam to robic - dokladnie tyle razy, ile razy
                  uznam to za wskazane.

                  ********************************

                  cóż dodać, cóź ująć ????

                  krytyk__
                  • tyu Re: LIST TYU DO ??? TYU !!!!!!!! 28.05.02, 23:02
                    krytyk napisał, że tyu napisał:

                    > Komentowac wolno WSZYSTKO - to Forum. Kwestia jest STYL, ale nie TEMAT. Nie
                    > widze nic zlego w dociekaniu, czemu Miriam byla tam, gdzie byla. Podobnie
                    > zreszta - nie widze nic zlego w tym, ZE tam byla. Zatem - wiecej spokoju.
                    >
                    > Poniewaz nie widze nic zlego w interpretowaniu cudzych spraw, czemu Z ZALOZENIA
                    > sluzy Forum, wiec nadal zamierzam to robic - dokladnie tyle razy, ile razy
                    > uznam to za wskazane.


                    I dlatego, Maksiu, konsekwentnie, nie rugam bynajmniej przyjac.iela za to, czym
                    się zajął - tylko PROSZĘ go o to, by zmienił temat. Ten temat, to sprawa między
                    Miriam a mną - tak było, tak jest i tak będzie.
                    O ile będzie. Myślę, że mimo uporu przyjac.iela i Twojego - nie.
                    Dobrej nocy!
                    • przyjaci.el TYU nie rozumie cie 29.05.02, 16:02
                      tyu napisał(a):

                      >
                      > I dlatego, Maksiu, konsekwentnie, nie rugam bynajmniej przyjac.iela za to, czym
                      > się zajął - tylko PROSZĘ go o to, by zmienił temat. Ten temat, to sprawa między
                      > Miriam a mną - tak było, tak jest i tak będzie.

                      tyu napisal 9podaje za krytykiem):
                      Poniewaz nie widze nic zlego w interpretowaniu cudzych spraw, czemu Z ZALOZENIA
                      sluzy Forum, wiec nadal zamierzam to robic - dokladnie tyle razy, ile razy
                      uznam to za wskazane.
                      ***************************************

                      no własnie Tyu. To SPRAWA miedzy toba a miriam, czyli CUDZA sprawa, i temu
                      wlasnie sluzy forum, jak pisales. Nie powinno nikogo spotkac to co ciebie.
                      Nie uwazasz? W sieci wszyscy wysylaja zdjecia i pisza rozne rzeczy osobiste.
                      Nikt nie traktuje tego w Polsce jako molestowania ani pisania do agencji. To nie
                      jest perwersja seksualna. Chodzi o cos innego. Wytlumacz mi to, gdyby doszlo do
                      krotochwili co proponuje miriam.

                      przyjaciel
                      • tyu ______Przyjac.iel_nie_rozumie,_więc_tyu_wyjaśnia 29.05.02, 17:24
                        przyjaci.el napisał(a):

                        > tyu napisał(a):
                        >
                        > >
                        > > I dlatego, Maksiu, konsekwentnie, nie rugam bynajmniej przyjac.iela za to,
                        > > czym się zajął - tylko PROSZĘ go o to, by zmienił temat. Ten temat, to sprawa
                        > > między Miriam a mną - tak było, tak jest i tak będzie.
                        >
                        > tyu napisal (podaje za krytykiem):
                        > Poniewaz nie widze nic zlego w interpretowaniu cudzych spraw, czemu Z ZALOZENIA
                        > sluzy Forum, wiec nadal zamierzam to robic - dokladnie tyle razy, ile razy
                        > uznam to za wskazane.
                        > ***************************************
                        >
                        > no własnie Tyu. To SPRAWA miedzy toba a miriam, czyli CUDZA sprawa, i temu
                        > wlasnie sluzy forum, jak pisales. Nie powinno nikogo spotkac to co ciebie.
                        > Nie uwazasz? W sieci wszyscy wysylaja zdjecia i pisza rozne rzeczy osobiste.
                        > Nikt nie traktuje tego w Polsce jako molestowania ani pisania do agencji. To nie
                        > jest perwersja seksualna. Chodzi o cos innego. Wytlumacz mi to, gdyby doszlo do
                        > krotochwili co proponuje miriam.
                        >
                        > przyjaciel



                        Skoro sobie życzysz, tłumaczę.

                        1. Nie traktuję Twego wejścia, jako ataku na mnie, wczoraj zresztą dokładnie
                        napisałeś o co (czy raczej - o kogo) Ci chodzi. A jednak.
                        2. Nie traktuję tematu, który podjąłeś, jako tabu. Pozostaję konsekwentny w tym,
                        co sam niedawno wytknąłem Miriam. A jednak.
                        3. To, co podjąłeś, mógłbym - nieco złośliwie - uznać za "zemstę losu": skoro
                        kiedyś ktoś potraktował nieładnie mnie (czego ma świadomość), to niech teraz sam
                        odczuje, jak to boli. A jednak.

                        A jednak - chodzi mi cały czas o to, że pewnych spraw nie należy wlec i wypominać
                        w nieskończoność. To się stało - fakt, że publicznie - ale MIĘDZY NAMI. NAS już
                        to nie dotyczy - to, co trzeba, wyjaśniliśmy sobie. DLA NAS to przeszłość.
                        INNYCH, teoretycznie, mogłoby to dotyczyć - w tym sensie, że każdy może kiedyś
                        zostać postawiony w podobnej sytuacji. Załóżmy, że to miałeś na uwadze.
                        Ostrzegłeś więc innych, by uważali na to, co piszą i do kogo piszą. I wystarczy.

                        Ale.
                        Ale jestem głęboko przekonany, że był to PIERWSZY I OSTATNI post tego rodzaju w
                        tym wykonaniu. Autorkę, mimo różnych dawnych zawirowań i napięć, wciąż lubię i
                        uważam za swego przyjaciela (tak, przyjaciela - gdyż określenie "przyjaciółka"
                        mogłoby wywołać skojarzenia zupełnie niewłaściwe). Tym bardziej więc nie chcę,
                        aby moja osoba przyczyniała się do jej pognębiania.

                        Nie zauważyłem poza tym żadnych zachęt ze strony Miriam do sugerowanych przez
                        Ciebie "krotochwili" - cokolwiek miałoby znaczyć to słowo. Nasza korespondencja
                        prywatna dotyczy spraw poważnych, a post, który cytujesz, też nie był żartem: był
                        przykry i dla adresata, co wiem z autopsji, i dla autorki, co wiem od niej i mam
                        powody, by jej wierzyć: pisała go, sama czując się sprowokowana, zraniona i
                        zagrożona. Dopiero później wyjaśniło się, że bezpodstawnie. I to skończyło tę
                        przykrą sprawę między nami.

                        I właśnie dla tych wszystkich powodów chciałbym, by ostatecznie skończyła się
                        również tu, gdzie się zaczęła, czyli na Forum GW. Rozumiesz mnie już?

                        Pozdrawiam.
                        tyu
      • pabla FOTKI - UWASZAJCIE NA NIEJAKIEGO WILDA !!!!! 27.05.02, 15:57

        > przyjaciel
        >
        > uważajcie na privy i fotki

        O własnie. Susznie.
        Ja nie byłam ostroszna i moją ufność wykoszystał wild. I to jak! A on nawet nie
        był moim naszeczonym, słowo ch-onoru. Moje fotki można teras oglondać na sieci.
        Wyobraszacie sobie? I jeszcze pisze, ze nie umię gotować. A to już kamstwo.
        KAMSTWO!!!!!



        • sceptyk Re: FOTKI . Pabla - spoko 27.05.02, 23:56
          Alez Pabla, nie denerwuj sie. Na fotkach jestes calkiem w porzadku (jesli nie
          retuszowane). Albo nawet i zdziebko lepiej. Na Twoim miejscu bym to raczej
          potraktowal jak reklame. No popatrz na inne. A gotowanie w takiej sytuacji
          schodzi zdecydowanie na dalszy plan. To walor, powiedzialbym, drugorzedny. Choc
          nie do pogardzenia. A wiec, skoro umiesz... Moze mnie bys cos ugotowala? Ale
          tak jak z wildem - bez narzeczenstwa. I bez ciezkich sosow.
          • pabla Sceptyk .....czemu nje? 28.05.02, 13:39
            sceptyk napisał(a):

            > Alez Pabla, nie denerwuj sie. Na fotkach jestes calkiem w porzadku (jesli nie
            > retuszowane). Albo nawet i zdziebko lepiej. Na Twoim miejscu bym to raczej
            > potraktowal jak reklame. No popatrz na inne. A gotowanie w takiej sytuacji
            > schodzi zdecydowanie na dalszy plan. To walor, powiedzialbym, drugorzedny. Choc
            >
            > nie do pogardzenia. A wiec, skoro umiesz... Moze mnie bys cos ugotowala? Ale
            > tak jak z wildem - bez narzeczenstwa. I bez ciezkich sosow.



            Alesz scetyk, ja jestem spoko niesłyhanje, pełna kontrolka, czysz nie widać tego?
            Zdjontka prawje bes retuszu. Tylko o te ufnosc wykoszystaną biega. To jusz teras
            rzutuje na moj stosunek do menszczyzn. sad
            Cienszkje sosy mi szkodzą. Tak jak naszeczeństwo. Nje wjem czemu bo ja mam wjele
            pierwszozendnyh waloruf, w tym gotowanie. Mogłabym coś dla ciebje kiedyś, tak jak
            dla wilda, ale Ty tesz te militaria lubisz?



            • sceptyk Nje wiem. 28.05.02, 15:38
              No to zesmy sie dogadali. Prawie. Bo jesli chodzi o moj stosunek do militarek
              to do konca nie jestem pewien jaki on jest. Pamietam, ze raz cos tam bylo z
              policjantka, ale dobrze juz sobie nie przypominam czy to bylo zblizenie
              mandatowe, czy innego rodzaju. A jesli to tylko moj fantazm? Musze sie
              zastanowic. A moze Ty, Pabla, sie zdemilitaryzujesz? Tak na oko, to bez munduru
              tez by Ci bylo do twarzy (oczywiscie jezeli fotki bez retuszu, ze powtorze).
              • pabla Tesz Nje wjem - Sceptyk 29.05.02, 12:39
                sceptyk napisał(a):

                > No to zesmy sie dogadali. Prawie. Bo jesli chodzi o moj stosunek do militarek
                > to do konca nie jestem pewien jaki on jest. Pamietam, ze raz cos tam bylo z
                > policjantka, ale dobrze juz sobie nie przypominam czy to bylo zblizenie
                > mandatowe, czy innego rodzaju. A jesli to tylko moj fantazm? Musze sie
                > zastanowic. A moze Ty, Pabla, sie zdemilitaryzujesz? Tak na oko, to bez munduru
                >
                > tez by Ci bylo do twarzy (oczywiscie jezeli fotki bez retuszu, ze powtorze).


                No serjo, retuszek nje-wielki, dotyczy głównie Broni i ma na celu
                zdezorjentowanje wrogich wywjadowni.
                Mogę sprubować się zdemilitaryzowac ( jakie to trudne słowo, sceptyk, przestań),
                ale tesz nje wjem bo pszyzwyczajenje drugą naturą,wiadomo. Musiałabym mnieć silną
                montywancję. Ale ja mam ją dosyć często. wink
                Czy kcesz Kfjaty s Poligonu?
    • Gość: Perła do EUROMIRA jest IP: 212.160.135.* 27.05.02, 13:26
      Szanowny Panie Euromirze (skoro już jesteśmy na "Pan" oczywiście)

      Pozwolę sobie zauważyć, iz Forum dość luźnym medium jest. Wątki się powtarzają,
      odchodzą w ślepe zaułki, czasami następuje nagle zbieżność postów dawno, dawno
      temu napisanych. Jestem od początku tu i nie przypominam sobie aby dyskusja na
      jakimkolwiek wątku dotyczyła tylko sprawy głównej właśnie. Czasami poszczególne
      posty o wiele bardziej cenne są, niż temat poruszany właśnie.
      Sprawa o której napisałem była przeze mnie podnoszona kilkakrotnie w różnych
      sytuacjach. Nikt nigdy nie miał śmiałości podjąć tego tematu. Znając Pana
      (skoro już jesteśmy na "Pan" oczywiście) przenikliwe "pióro" miałem nadzieję,
      że rozwinie Pan tą wstydliwą dla prawa miedzynarodowego sprawę. Besztanie mnie
      i stawianie w kolejce oczekujących na własciwy pociag co najmniej nie
      zrozumieniem istoty tego medium jest.

      pozdrawiam Pana (skoro już jesteśmy na "Pan" oczywiście)

      Perła
      • Gość: EUROMIR POST DO PANA PERŁY IP: *.cm-upc.chello.se 27.05.02, 14:52
        Szanowny Panie,
        przyznaję, że Pańskie uwagi krytykujące odsunięcie "na kiedyś" kwesti zawartych w Pańskim poprzednim liście
        na pierwszy rzut oka wydają się słuszne i zasadne. Pańskie stwierdzenie, że wielokroć post pojedynczy
        wyżniejszym bywa, aniżeli cały wątek i dyskusja w nim zawarta - często odpowiada prawdzie.(Nie wykluczone,
        że tak właśnie ma się sprawa z Pańskim postem).
        Nie znaczy to jednak, iż nie powinniśmy dokładać starań, aby zachować jednak pewną, świadomą dyscyplinę
        rozmowy preferując utrzymanie tematu wątku, na torze głównym. (Choć jak wykazał to już kiedyś wieszcz
        J.Słowacki - impresje i dygresje, fabuły "Beniowskiego" nie wzbogacając, stworzyły formę wypowiedzi ciekawą,
        aczkolwiek wymagającej od czytelnika dużej ruchliwości intelektualnej, odrzucenia skostnienia myśli i form
        klasycystycznych w regułach dysputy).
        Przyznając więc w części rację Pańskiej argumentacji, proszę aby Pan zrozumiał i moją motywację, w
        niechętnym, może nawet nieco niegrzecznym i gburowatym potraktowaniu Pańskiej propozycji rozpatrzenia
        tematu, do którego zapewne w naszej wyrażnie stopniowanej, zajmującej i logicznie rozwijającej się dyspucie,
        kiedyś zapewne dojść musielibyśmy, gdyż jasnym jest, iż temat ten po analizie podstawowej dla nas w tej chwili i
        na obecnym etapie - kwestii indywidualnej identyfikacji narodowej, jest jednym - w konsekwencji logicznej - z tych
        oczekujących na rozmowę i analizę.

        Przyzna Pan przecie, iż anarchia jedynie zapanuje tu na Forum, gdy wątki jako regułę podziału tematycznego
        odrzucimy.
        Pańskie stwierdzenie, że nie rozumiem istoty Forum jako nowego, współczesnego medium jest z pewnością
        słuszne. Czemu ?
        Jestem człowiekiem już w wieku podeszłym, mało już fizycznie i umysłowo elastycznym. Pewnie dlatego
        (powodowany starczym wygodnictwem) nigdy nie starałem się widzieć internetu w kategoriach
        rewolucjonizujących wymianę poglądów. Może formę wymiany. Lecz nie jej sens. Sens i meritum rozmowy nie
        ulegają przecie zmianie tylko dlatego, iż wymieniamy myśli szybciej, a do dyskusji każdy może się dołączyć.

        Ponieważ nie jestem jednak dyktatorem tego wątku, ani nawet jego gospodarzem, a po prostu starym
        zdziwaczałym ramolem, tedy wiedząc, że nie mam żadnego prawa do zastosowania dyktatu - proponuję jedynie :
        - poczekajmy, być może pojawią się jeszcze głosy definiujące identyfikację.
        A jeśli nie ? - to wówczas dopiero (słabo do tematu przygotowani) zajmiemy się tezą, którą sformułował Pan
        nastąpująco :

        "Obywatel niemiecki mordujący 60 lat temu na terytorium Polski, obywateli
        polskich (no i co z tego, że pochodzenia żydowskiego?!), zamieszkały w USA
        zostaje wydany... państwu Izrael, które nota bene nie istniało gdy ów bandyta
        mordował właśnie. Czy to nie złamanie prawa jest? Wydaje mi się, że powinien
        wydany Polsce być, lub Niemcom gdyż mordował pod jurysdykcją państwa
        niemieckiego oczywiście. Chyba, że przyjmiemy za właściwe kryteria rasowe
        właśnie. "

        Zazdrosny o właściwą (Pańskiemu) młodemu wiekowi niecierpliwość - kreśli się :

        Euromir
        • Gość: ? PERŁA TO ŻADEN PAN-O ZWYKŁA SZMATA IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 29.05.02, 11:41
          jak wyżej
          • Gość: BRAWO Re: PERŁA TO ŻADEN PAN-O ZWYKŁA SZMATA IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 04.06.02, 12:36
            Gość portalu: ? napisał(a):

            > jak wyżej

            Popieram ...i jeszcze PSIE GÓWNO

    • Gość: M_D Re: Jaki tam antysemityzm? My ich kochamy! IP: 195.116.167.* 27.05.02, 20:50
      stwierdzenie "Polacy to antysemici" jest z gruntu pozbawione sensu gdyz zaden
      naród nie ma przypisanego genetycznie stosunku do ludnosci pochodzenia
      izraelskiego. Szkoda ze trzeba takie banaly ciagle przypominac
      • Gość: # Do M_D w tajemnicy : -)-- IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.05.02, 07:57
        Rzeczy gruntownie sensowne nie nadaja sie
        zupelnie do przygotowywania gruntu propagandowego
        czy to w celu zdominowania wiekszosci przez mniejszosc czy tez
        wysadzenia odszkodowania znacznej skali.

        Ale to trudno tu udowodnic, niestety.
      • Gość: doku Czy Polakiem może być tylko Polak "genetyczny"? IP: *.mofnet.gov.pl 28.05.02, 14:37
        Gość portalu: M_D napisał(a):

        > stwierdzenie "Polacy to antysemici" jest z gruntu pozbawione sensu gdyz zaden
        > naród nie ma przypisanego genetycznie stosunku do ludnosci pochodzenia
        > izraelskiego.

        A co powiesz o narodach "niegenetycznych", chyba że takie narody, jak np.
        amerykański, nie istnieją.
        • Gość: snajper Re: Czy Polakiem może być tylko Polak IP: *.acn.waw.pl 28.05.02, 20:04
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Gość portalu: M_D napisał(a):
          >
          > > stwierdzenie "Polacy to antysemici" jest z gruntu pozbawione sensu gdyz zaden
          > > naród nie ma przypisanego genetycznie stosunku do ludnosci pochodzenia
          > > izraelskiego.
          >
          > A co powiesz o narodach "niegenetycznych", chyba że takie narody, jak np.
          > amerykański, nie istnieją.

          Ano właśnie. smile Czy istnieje naród szwajcarski ? A jugosławiański ? A
          holenderski ? A brytyjski ? A sudański ? A timorski ? A cejloński ? Można
          wyliczać at mortam defecatum.

          A wracając do tematu. Żadnej dużej grupie ludzi (narodowi, społeczeństwu) nie
          wolno przyczepiać etykietek.

          Pozdrawiam.
          • Gość: emilian Re: Czy Polakiem może być tylko Polak IP: *.radom.net / 192.168.200.* 30.05.02, 18:10
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Ano właśnie. smile Czy istnieje naród szwajcarski ? A jugosławiański ? A
            > holenderski ? A brytyjski ? A sudański ? A timorski ? A cejloński ? Można
            > wyliczać at mortam defecatum.

            A masz jakies watpliwosci?
            Tak, jak najbardziej, takie narody istnieja, moze z wyjatkiem jugoslowian i
            cejlonu bo w to sa konglomeraty kilku narodow.
            Ale jezeli ktos sie czuje rodowitym jugolem czy cejlonczykiem to co?
            Zabronilbys mu?

            Narodowosc nie oznacza przeciez jakichkolwiek rygorow genetycznych. O ile wiem to
            nie istnieje ani jeden taki narod na swiecie ktory dla zachowania swojej
            czystosci narodowosciowej chcialby sie parzyc w stosunkach kazirodczych. Powie ci
            to nawej patere Rydzyk.

            Powiedz konkretnie o co ci chodzi. Czy chcesz zanegowac istnienie narodu
            szwajcarskiego czy brytyjskiego? Czy tylko chesz komus udowodnic ze nie jest
            polakiem (juz byli tacy madrale na forum) bo polacy to mieszanka (tez mi
            odkrycie) wiec nie moga byc narodem ....


            pzdr
        • d_nutka Re: Czy Polakiem może być tylko Polak genetyczny 29.05.02, 10:04
          ????????????
          • Gość: # Re: Czy Polakiem może być tylko Polak genetyczny IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.05.02, 12:53
            Ma nie posiadac genu zdrady Polski.


    • Gość: anty Do p Stoika dygresja na temat IP: *.slupsk.tpnet.pl 28.05.02, 14:04
      Przyczyna a skutek.
      Płoną synagogi, odradza się antysemityzm ? (wolałbym użyć stwierdzenia iż rodzi
      się niechęć do Żydów) obniża się ich poczucie bezpieczeństwa widoczne także w
      Pańskiej wypowiedzi w tym wątku. Czy rzetelne szukanie przyczyn takiej sytuacji
      wpływa na jej pogorszenie? Takie domniemanie mam na podstawie Pańskich postów.
      Gdy zawór bezpieczeństwa gwiżdże czas raczej na obiżenie temperatury w kotle
      niźli uciszanie. A podstawą tego rzetelna informacja o stanie faktycznym.
      Skutki widzimy, patrzmy za przyczynami. Ci co to czynią (z maksymalną
      uczciwością i bezstronnością na jaką ich stać) sa najwięszymi przyjaciółmi
      Pańskiego bezpieczeństwa a także bezpieczeństwa nas wszystkich. Być może
      niepotrzebnie staram się to Panu uświadomić, na podstawie analizy postów wydało
      się to niezbędne.
      Pozdr anty
      • Gość: fan każdy kto pisze źle o miriam jest moim przyjaciele IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 29.05.02, 08:28
        Witam grono nieorzyjaciół miriam-żmijki
        Fan
      • Gość: Azotox Re: Do p Stoika dygresja na temat IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 08:58
        Dwaj wielcy adwokaci z Wilna, bracia Robinson, opracowali z końcem wojny w
        specjalnie założonym w NY Jewish Institute pionierskie teorie prawnicze:
        zbrodni wojennych, "guilt by association" ("winy przez sprzężenie"),
        odpowiedzialności narodu i następnych pokoleń.

        W uzupełnieniu tego sfałszowano na użytek pokazówek norymberskich zeznania o
        istnieniu komór gazowych i masowych egzekucji gazowaniem, oraz istnienie "planu
        eksterminacji" Żydów, któremu dano nazwę "Holocaust" światową kampanią
        propagandową w latach 70-tych, tj. w 30 lat po wojnie.

        Rewizjoniści historyczni demaskują te fałszerstwa Żydów i ich globalistyczne
        aspiracje.


        www.papurec.org/
        www.ihr.org/index.html
        pubweb.acns.nwu.edu/%7eabutz/
        www.noontidepress.com/index.html
        www.lebensraum.org/index.html
        www.hoffman-info.com/
        www.revisionism.com/
        codoh.com
        www.normanfinkelstein.com/
        www.blacksandjews.com/
        homepage.mac.com/lsf/
        • Gość: Lysol Re: Do p Stoika dygresja na temat IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 09:00
          POSŁUCHAJMY DRUGIEJ STRONY
          66 pytań i odpowiedzi

          ▬1▬ Jakie dowody istnieją na to, że narodowi socjaliści Niemiec zabili sześć
          milionów Żydów?

          ■ Ż a d n e. Wszystko, co mamy, to powojenne zeznania przeważnie pojedyń-
          czych "ocaleńców". Zeznania te są sprzeczne i niewielu mówi, że byli świad-kami
          jakiegoś "gazowania". Nie ma współczesnych dokumentów czy twardych dowodów, np.
          krematoriów zdolnych do usunięcia milionów zwłok, usypisk po-piołów, "ludzkiego
          mydła", abażurów do lamp wykonanych z ludzkiej skóry i nie ma też
          demograficznych statystyk potwierdzających istnienie "planu zagłady".

          ▬2▬ Jakie dowody istnieją na to, że Żydzi nie byli eksterminowani przez Niemców?

          ■ Kolosalne badania sądowe, demograficzne, analityczne i porównawcze udo-
          wodniły nierealność liczby "sześciu milionów". Powtarzanie tej liczby jest
          nieod-powiedzialnym wyolbrzymieniem.

          ▬3▬ Czy Simon Wiesenthal stwierdził na piśmie, że "nie było obozów zagłady na
          ziemi niemieckiej "?

          ■ Tak. Osławiany "łowca nazistów" stwierdził to w "Stars and Stripes" z 24
          stycznia 1993. On również twierdził, że "gazowanie" Żydów miało miejsce... w
          Polsce.

          ▬4▬ Jeżeli Dachau znajdowało się w Niemczech i nawet Wiesenthal stwier-dził, że
          to nie był obóz zagłady, to dlaczego wielu amerykańskich weteranów wojny
          powiada, że to był obóz zagłady?

          ■ Po zajęciu Dachau przez Aliantów oprowadzano żołnierzy po obozie i pokazywano
          im budynek rzekomo będący "komorą gazową". Media informacji powszechnie
          kontynuują rozpowszechnianie fałszywej pogłoski, że Dachau był
          obozem "gazowania".

          ▬5▬ Co zaś o Oświęcimiu? Czy istnieją dowody na to, że tam istniały komory
          gazowe używane do zabijania ludzi?

          ■ Nie. W 1948 jedno pomieszczenie zostało "zrekonstruowane" przez czerwo-nych
          Polaków tak, aby ono wyglądało na "komorę gazową". Zdemaskował to brytyjski
          historyk David Irving, wyszperawszy dokumenty. Inżynier Fred Leuchter, czołowy
          ekspert konstrukcji komór gazowych dla skazańców w USA, zbadał po upadku
          komunizmu wskazywane instalacje i orzekł: twierdzenie jakoby instalacje te były
          lub mogły być użyte do egzekucji jest "absurdem". Inni eksperci stwierdzili to
          samo.

          ▬6▬ Jeżeli Oświęcim nie był "obozem śmierci", to jakie było jego przezna-
          czenie?

          ■ Był on centrum internowania stanowiąc część gigantycznego rejonu produkcji
          paliwa syntetycznego. Więźniowie byli siłą roboczą.

          ▬7▬ Kto założył pierwsze obozy koncentracyjne?

          ■ Brytyjczycy podczas Boer War (1899-1902) w Południowej Afryce. Oni sami
          nazywali je concentration camps. Brytyjczycy trzymali tam kobiety i dzieci
          Afrykanerów. Około 30.000 zmarło w tym piekle na ziemi, które było okrop-
          niejsze od niemieckich obozów koncentracyjnych Drugiej Wojny Światowej.

          ▬8▬ Czym różniły się niemieckie obozy koncentracyjne od amerykańskich
          obozów "przemieszczenia" ("relocation" camps), w których Japończycy-Amery-kanie
          byli internowani podczas II. Wojny Światowej?

          ■ Jedyną istotną róznicą było to, że podstawą internowania osób przez Niem-ców
          było rzeczywiste lub podejrzane zagrożenie niemieckiego wysiłku wojen-nego,
          podczas gdy administracja Roosevelta internowała własnych obywateli wyłącznie
          na podstawie rasy.

          ▬9▬ Dlaczego rząd niemiecki internował Żydów w obozach?

          ■ Rząd uważał Żydów za bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa narodowe-go. (W
          1917 Żydzi przeprowadzili w Rosji bolszewicki pucz nazywany rewolucją; w 1918
          próbowali go w Niemczech; w 1920 Żyd Trocki wyruszył z Armią Czer-woną na
          zajęcie Niemiec, powstrzymany przez przedmurze chrześcijaństwa, Polskę, w
          Cudzie Nad Wisłą; w 1933 Żydzi wypowiedzieli Niemcom wojnę i założyli handlową
          blokadę w świecie; itd.) Jednak nie tylko Żydzi, lecz Niemcy i wszystkie osoby
          utożsamiane z ryzykiem bezpieczeństwa były zagrożone internowaniem.

          ▬10▬ Jakie wrogie kroki podjęło żydostwo światowe przeciwko Niemcom już w 1933
          roku?

          ■ W marcu 1933 międzynarodowe żydostwo wypowiedziało Niemcom wojnę i zaczęło
          bojkot towarów niemieckich, który w 1939 całkowicie zdławil eksport niemiecki.

          ***** c.d. poniżej *****

          SKOPIUJ - PODAJ DALEJ - OPOWIEDZ ZNAJOMEMU

          • Gość: Lysol Re: Do p Stoika dygresja na temat IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 09:02
            ▬11▬ Czy Żydzi całego świata "wypowiedzieli wojnę Niemcom"?
            ■ Tak. Doniosły o tym gazety w całym świecie, np. 24 marca 1933 roku London
            Daily Express umieścił tekst wypowiedzenia na pierwszej stronie pod wielkimi
            literami: "Judea wypowiada wojnę Niemcom".

            ▬12▬ Było to przed czy po tym jak zaczęły się pogłoski o "obozach śmierci"?
            ■ Było to na lata przed pojawieniem się radiowej dywersji wiadomościami
            o "obozach śmierci", które zaczęto rozgłaszać dopiero w 1941-1942.

            ▬13▬ Któremu narodowi przypada palma pierwszeństwa w masowym zabija-niu cywilów
            bombardowaniem?
            ■ Brytyjczykom - 11 maja 1940 roku.

            ▬14▬ Ile "komór gazowych" znajdowało się w Oświęcimiu?
            ■ Ani jedna.

            ▬15▬ Ilu Żydów żyło na terenach zajętych przez Niemców podczas wojny?
            Mniej niż sześć milionów.

            ▬16▬ Jeżeli europejscy Żydzi nie zostali zgładzeni przez narodowych socjali-
            stów, to co stało się z nimi?
            ■ Setki tysięcy, przypuszczalnie półtora miliona, zmarło z różnych przyczyn.
            Część emigrowała do Palestyny, Stanów Zjednoczonych i innych krajów. Po wojnie
            były miliony Żydów w Europie, ale ich masy wywędrowały.

            ▬17▬ Ilu Żydów uciekło lub zostało ewakuowanych w głąb Związku Sowieckiego?
            ■ Ponad dwa miliony uciekło lub zostało ewakuowanych przez Sowietów w latach
            1941-1942. Ci więc nigdy nie dostali się pod okupację niemiecką.

            ▬18▬ Ilu Żydów emigrowało z Europy przed wojną, plasując się poza zasięgiem
            Niemiec?
            ■ Może z milion (nie włączając tych wchłoniętych przez Sowietów).

            ▬19▬ Skoro Oświęcim nie był obozem zagłady, to dlaczego jego komendant, Rudolf
            Höss, zeznal, że był?
            ■ Dlatego, że brytyjska policja wojskowa torturowała Hössa. Wyjawił to później
            jeden z "rozpytujących" go oficerów dochodzeniowych.

            ▬20▬ Czy istnieją dowody na rutynę Amerykanów, Brytyjczyków i Sowietów w
            wymuszaniu "wyznań" od więźniów torturami na potrzeby procesów pokazo-wych w
            Norymberdze i gdzie indziej?
            ■ Tak. Tortury były powszechnie stosowane dla fabrykacji fałszywych "dowo-dów"
            dla pokazowych procesów norymberskich i innych powojennych niesław-nych
            procesów "zbrodni wojennych".

            ▬21▬ Jakie korzyści przyniosi Żydom opowieść o "Holocauście" obecnie?
            ■ Pomaga ona chronić Żydów jako grupę od krytycyzmu. Jako swego rodzaju świecka
            religia napędza ona Żydów strachem przed gojami do podporzad-kowania się ich
            przywódcom, zbierania pieniędzy i uzasadniania "pomocy" dla Izraela i Żydów z
            Sowietów.

            ▬22▬ Jakie korzyści przynosi ona Izraelowi?
            ■ Uzasadnia ona miliardy dolarów na "reparacje" wypłacane po dziś dzień przez
            Niemcy Izraelowi i wielu indywidualnym "ocaleńcom". Używana ona jest przez
            syjonistyczno-izraelskie lobby dla dyktowania proizraelskiej polityki
            zagranicznej USA na Bliskom Wschodzie i wymuszania od amerykańskich podatników
            płacenia Izraelowi "pomocy" wynoszącej miliardy dolarów rocznie.

            ▬23▬ Jaki użytek czyni z niej chrześcijańskie duchowieństwo?
            ■ Ono ślepo i usłużnie kojarzy "Holocaust" z prześladowaniami prawdziwych Żydów
            ze Starego Testamentu, chociaż dzisiejsi "wybrańcy", nazywający siebie Żydami,
            wymyslili mit o prześladowaniu, by zbić kasę na gojach i zawładnąć światem.

            ▬24▬ Jakie korzyści przynosiła ona Żydo-Sowietom?
            ■ Odwracała uwagę od sowieckiego zagrażania wojną, największego w historii
            ludobójstwa, okrucieństw wobec opozycji i ujarzmienia narodów przed, podczas i
            po II. Wojnie Światowej.

            ▬25▬ Jakie korzyści przynosi ona Wielkiej Brytanii?
            ■ Te same co przynosiła Sowietom.

            ▬26▬ Czy istnieje chociażby jeden dowód na to, że Hitler wydal rozkaz ekster-
            minacji Żydów?
            ■ Nie.
            ▬27▬ Jakiego gazu używano w obozach niemieckich w okresie wojny?
            ■ Gaz wodorocjankowy z cyklonu B, tj. komercyjny środek do dezynfekcji (na
            bakterie) i dezynsekcji (na robactwo) stosowany w całej Europie. Ten sam,
            którym wykadzano hale gimnastyczne szkół, sale estradowe i inne schroniska
            zatłoczone przez uciekinierów niemieckich ze wschodu z końcem wojny. Wojenna
            generacja Polaków to pamięta.
            ▬28▬ W jakim celu produkowano cyklon B?
            ■ Dla tępienia bakterii i rozsadników tyfusu: pcheł i innego robactwa w odzieży
            i pomieszczeniach przez
            wykadzenie.


            ▬29▬ Czy byl to produkt odpowiedni do masowej eksterminacji?
            ■ Nie. Gdyby narodowi socjaliści chcieli truć ludzi gazem, użyliby wiele
            efektyw-niejsze, tańsze i poręczniejsze produkty. Mieli ich cały arsenał w
            magazynach. Cyklon odkadza powoli. Jego procedura jest skomplikowana, wymaga
            noszenia masek przeciwgazowych i zatrudnienia wyszkolonych i licencjonowanych
            tech-ników a nie przypadkowo dobranych więźniów.
            ***** c.d. poniżej *****
            • Gość: Lysol Re: Do p Stoika dygresja na temat IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 09:03
              ▬30▬ Ile czasu potrzeba na przewietrzenie pomieszczeń po odkadzeniu cyklonem B?
              ■ Normalnie około 20 godzin.
              ▬31▬ Komendant Oświęcimia Höss "zeznał", że jego ludzie wchodzili do "komór
              gazowych", żeby usunąć zwłoki w dziesięc minut po śmierci ofiar. Jak można to
              wytłumaczyć?
              ■ Tego wytłumaczyć się nie da. Gdyby oni uczynili jak ponoć miał powiedzieć
              Höss, to spotkałby ich ten sam los co "zagazowanych".
              ▬32▬ Höss powiedzial w swoim "zeznaniu", że jego ludzie palili papierosy, gdy
              wyciągali zwłoki z komór gazowych w dziesięc minut po gazowaniu. Czyż cyklon B
              nie jest wybuchowy?
              ■ Tak. Wyznanie Hössa jest oczywiście fałszywe.
              ▬33▬ Jaka dokładnie była procedura, którą narodowi socjaliści rzekomo używali
              by eksterminować Żydów?
              ■ W opowiadaniach "świadków" lista metod, którymi rzekomo miano uśmiercić
              miliony osób, rozciąga się od wrzucania kanistrów przez otwór w suficie, lub
              wpuszczania gazu rurami do pryszniców po "komory parowe" i "elektryzującą"
              maszynerię.
              ▬34▬ Jak można było utrzymać w tajemnicy program eksterminaji przed tymi,
              którzy byli wyznaczeni na zabicie?
              ■ Nie można by było utrzymać go w tajemnicy, co także dowodzi, że nie było
              gazowania. Opowieści o eksterminacji rozpuściła aliancka propaganda radiowa
              mająca na celu zastraszenie ludności komunikatami o okrucieństwach.
              ▬35▬ Skoro Żydzi wyznaczeni na egzekucję wiedzieli zawczasu o swoim losie, to
              dlaczego oni współdzialali z Niemcami bez oporu?
              ■ Oni nie organizowali ruchu oporu, ponieważ nie wierzyli, by istniał zamiar
              masowego zgładzenia ich.
              ▬36▬ Ilu mniejwięcej Żydów zmarło w obozach koncentracyjnych?
              ■ Z kompetentnych szacowań wynika, że 300.000 do 500.000.
              ▬37▬ Jak oni zmarli?
              ■ Glównie od epidemii tyfusu, które siały spustoszenie w niszczonej wojną
              Europie, jak i od głodu i braku lekarstw podczas ostatnich miesięcy konfliktu,
              gdy wszystkie drogi i koleje były zbombardowane przez Aliantów.
              ▬38▬ Co to jest tyfus?
              Choroba ta pojawia się zwykle tam, gdzie wiele ludzi jest ściesnionych w niesa-
              nitarnych warunkach. Przenoszą ją wszy gnieżdzące się we włosach i odzieży.
              ■ Ironiczna wymowę ma fakt, że gdyby Niemcy dowieźli więcej cyklonu B, wię-cej
              Żydów przetrwałoby obozy.
              ▬39▬ Jaka jest różnica między sześcioma milionami a 300.000 Żydów zmar-łych
              podczas II. Wojny Światowej?
              ■ 5.700.000.
              ▬40▬ Niektórzy ocaleńcy z "obozów śmierci" powiadają, że widzieli, jak zwłoki
              wrzucano do dołów i palono. Ile paliwa trzebaby na to żuzyć?
              ■ O wiele więcej aniżeli było w zasięgu Niemców. Podczas wojny Niemcy cierpieli
              na brak paliwa. Było ono reglamentowane i każdy musiał się stosować do akcji
              oszczędzania. Nadmierne zużycie symbolizował "Kohlenklau" ("złodziej węgla")
              malowany na murach, w gazetach, przypominany w radio i w kinach. Ciężarówki
              napędzano Holtzgas-em (gazem z drewna). Nowoczesne myśliwce odrzutowe nie mogły
              startować przeciwko bombowcom, bo zużywały za wiele benzyny. Admirał Doenitz
              nie wysłał okrętów po uciekinierów z Prus i Pomorza, bo flocie brakowało paliwa.
              ▬41▬ Czy zwłoki mogą palić się w dołach?
              ■ Nie. Nie jest możliwym, aby ludzkie zwłoki mogły być całkowicie zdezintegro-
              wane przez płomienie w dołach, a to głównie z braku dostępu tlenu.
              ▬42▬ Bezkrytyczni historycy holocaustu twierdzą, że narodowi socjaliści mogli
              kremować zwłoki w dziesięciu minutach. Ile czasu wymaga spalenie jednych zwłok
              wedlug ekspertów obsługi krematoriów?
              ■ Około półtora godziny, lecz większe kości wymagają dodatkowego procesu.
              ▬43▬ Dlaczego niemieckie obozy koncentracyjne miały piece krematoryjne?
              Aby zadysponować zwłokami zmarłych więźniów w sposób efektywny i sanitarny.
              ▬44▬ Przypuść, że wszystkie krematoria we wszystkich obozach na terenach
              niemieckich pracowały ze stuprocentową wydajnością przez cały okres ich
              istnienia podczas wojny, to ile zwłok mogłyby one skremować ?
              ■ Około 430.600.
              ▬45▬ Czy piec krematoryjny może funkcjonować przez 100 procent czasu?
              ■ Nie. Przeważnie poniżej pięćdziesięciu procent na dobę (krócej niż 12 godzin
              na dzień). Przy intensywnym użyciu piece krematoryjne muszą być czyszczone
              dokładnie i regularnie.
              ▬46▬ Ile popiołu zostaje po skremowanych zwłokach?
              ■ Po zmieleniu kości mniejwięcej pełne pudełko do butów.
              ▬47▬ Jeśli narodowi socjaliści skremowali sześć milionów ludzi, to co stało się
              z popiołami?
              ■ Otóż to wciąż pozostaje do "wyjaśnienia". Sześć milionów zwłok pozostawi-loby
              wiele ton popiołu, lecz nie ma śladu nawet po małych wysypiskach.
              ▬48▬ Czy alianckie, wojenne, lotnicze zdjęcia zwiadowcze Oświęcimia (zro-bione
              podczas okresu rzekomo maksymalnego działania "komór gazowych" i krematoriów)
              wykazują dowody eksterminacji?
              ■ Nie, wręcz przeciwnie, zdjęcia nie pokazują nawet kurzawki, a co dopiero
              wielkich dymów, które - wedlug teoretyków "Holocaustu" - miały ciągle unosić
              się nad obozem. Nie ma też na tych zdjęciach "otwartych dołów", gdzie by palo-
              no zwłoki.
              ▬49▬ Jakie było główne postanowienie niemieckiego "Prawa Norymberskiego" z 1935
              roku?
              ■ Zabraniało ono małżeństw i seksualnego obcowania Niemców z Żydami, prawo
              podobne do obecnego prawa w Izraelu.
              ▬50▬ Czy zaistnial precedens Prawa Norymberskiego w Stanach Zjednoczo-nych?
              Lata przed Trzecią Rzeszą Hitlera większość stanów USA zabraniała mał-żeństw
              między osobami o różnych rasach.
              ***** c.d.poniżej *****

              • Gość: Lysol Re: Do p Stoika dygresja na temat IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 09:04
                c.d. 66 pytań i odpowiedzi
                ▬51▬ O czym raportował Międzynarodowy Czerwony Krzyż w kwestii "Holocaustu"?
                ■ W oficjalnym raporcie z wizyty delegacji MCK w Oświęcimiu we wrześniu 1944
                czytamy, że internowanym dostarczano paczki i że pogłosek o komorach gazowych
                nie potwierdzono.
                ▬52▬ Jaka była rola Watykanu podczas gdy sześć milionów Żydów rzekomo
                eksterminowano?
                ■ Gdyby istniał plan eksterminacji, Watykan z pewnością byłby w stanie dowie-
                dzieć się o tym. Ale że takiego planu nie bylo, Watykan nie mógł wypowiadać się
                przeciwko temu, czego nie było.
                ▬53▬ Jaki dowód istnieje na to, ze Hitler wiedział o będacym w realizacji
                PROGRAMIE eksterminacji?
                ■ Żaden.
                ▬54▬ Czy Syjoniści kolaborowali z Nazistami?
                ■ Już w 1933 roku rząd Hitlera podpisał umowę z Syjonistami zezwalającą Żydom
                na emigrację z Niemiec do Palestyny i zabranie z soba wielkich sum kapitału.
                ▬55▬ Jak zmarła Anna Frank?
                ■ Przetrwawszy internowanie w Oświęcimiu, zaraziła się tyfusem w Bergen-Belsen
                na kilka tygodni przed końcem wojny. Ona nie była zagazowana.
                ▬56▬ Czy pamiętnik Anny Frank jest prawdziwy?
                ■ Nie. Dowody skompilowane przez filologa francuskiego, dra Roberta Faurissona,
                wykazały, że jest to literackie fałszerstwo. [Stąd wziął się dowcip, że zostały
                one napisane długopisem.]
                ▬57▬ Co można stwierdzić o znanych fotografiach i zdjęciach filmowych wyko-
                nanych w wyzwolonych niemieckich obozach ukazujących sterty wychudzonych zwłok?
                Czy są one sfalszowane?
                ■ Fotografie można sfałszować, ale o wiele łatwiej dodać do nich zwodnicze
                podpisy i komentarze do odpowiednio zestawionych zdjęć lub sklejonych kawałków
                filmu.
                [ Za „żydokomuny" Polacy potrafili łatwo oprzeć się propagandzie, np. nazy-
                wając stalinowskie gazetki ścienne: "pic i fotomontaż", natomiast
                politructwo "holocaustowe" jest oparte na doświadczeniach i naukach armii
                psychologów, socjologów i speców od psychotechnicznych sposobów oddziaływania
                na masy społeczeństw. ]
                Sterty wychudzonych zwłok nie dowodzą, że ci ludzie zostali "zagazowani" lub
                umyślnie wygłodzeni. Byli oni tragicznymi ofiarami szerzących się epidemii lub
                wygłodzenia spowodowanych brakiem dowozu żywności i lekarstw do obozów z końcem
                wojny.
                ▬58▬ Kto wynalazł nazwę: "genocide" ?
                ■ Raphael Lemkin, Żyd w Polsce, w książce wydanej w 1944 roku.
                ▬59▬ Czy takie filmy jak "Schindler's List" lub "Winds of War" są dokumentami?
                ■ Nie. Takie filmy są udramatyzowaną fikcją luźno i dowolnie związaną z histo-
                rią. Niestety, zbyt wiele ludzi daje się pasywnie i bezkrytycznie unieść
                rozrywko-wej części przeżycia w ciemnicy kinowej, popadając w „limbo” i biorąc
                spreparo-waną iluzję za lustrzane odbicie historii. [ Podczas okupacji
                niemieckiej warsza-wianie ukuli hasło: "Tylko świnie siedzą w kinie". ]
                ▬60▬ Ile książek zaprzeczyło niektórym aspektom standardowego mitu "holo-
                caustowego"?
                ■ Tuziny. Liczba ich rośnie. [W roku 1996.]
                ▬61▬ Co stało się, gdy Institute for Historical Review zaoferowal $50.000 temu
                kto udowodni, że Żydzi byli gazowani w Oświęcimiu?
                ■ Nikt nie przedstawił żadnego dowodu na tą ofertę, lecz były oświęcimski inter-
                nowany Mel Mermelstein wytoczył proces przeciwko Instytutowi z roszczeniem o 17
                milionów dolarów. Żyd ten utrzymywał, iż oferta nagrody sprowadziła nań
                bezsenność, na czym ucierpiały jego geszefta i stanowiła ona "obelżywe za-
                przeczenie bezspornego faktu" [ "injurious denial of established fact" ].
                ▬62▬ A co o nazywaniu antysemitami i neonazistami tych, co ośmielają się
                powątpiewać w "holocaustowe" opowieści?
                ■ Nie istnieje merytoryczna współzależność między zaprzeczaniem "holocau-
                stowych" opowieści a "antysemityzmem" czy "neonazizmem". Szkalowania uży-wa
                się, gdy trzeba odwrócić uwagę od faktów i rzetelnych argumentów. (Najlep-sza
                obrona to atak.) Naukowcy, badacze, którzy zaprzeczają opowieściom "ho-
                locaustowym" są ludźmi wszelakich przekonań, o różnym etniczno-religijnym
                pochodzeniu, włącznie z żydowskim. Nb.: coraz więcej akademików żydowskich
                przyznaje o t w a r c i e, że nie ma dowodów na "holocaustowe" opowiesci.
                ▬63▬ Co stało się z historykami "rewizjonistycznymi", którzy poddali w wątpli-
                wość "holocaustowe" opowieści?
                ■ Poddano ich kampanii oszczerstw i pomówień, pozbawiono emerytur, znisz-czono
                ich dobytek lub pobito.
                ▬64▬ Czy Institute for Historical Review ucierpiał z powodu aktów zemsty za
                jego usiłowania utrzymania prawa wolności słowa i wolności nauki?
                ■ Instytut zostal zbombardowany trzy razy. Raz zostal całkowicie zniszczony
                przez kryminalne podpalenie. Wielokrotnie grożono pracownikom przez telefon
                zabójstwem. W mediach stosunek do Instytutu jest generalnie wrogi.
                ▬65▬ Dlaczego jest tak mało wzmianek w mediach o rewizjonistycznych badaniach
                historycznych?
                ■ Ze względów politycznych Establishment nie chce dopuścic do dogłębnej dys-
                kusji o faktach dotyczących "holocaustowych" opowieści.
                ▬66▬ Gdzie można dowiedzieć się więcej o "drugiej stronie" opowieści
                o "Holocauście" i o faktach dotyczących innych aspektów II. Wojny Światowej?
                ■ Institute for Historical Review, P. O. Box 2739, Newport Beach, CA 92659, USA
                kolportuje różne książki, broszury, kasety audio i video na ważne tematy
                historyczne. Zamów katalog, który w roku 1996 kosztował tam $3.

                Tłumaczenie z angielskiego: Zbigniew Przemuski
                SKOPIUJ - PODAJ DALEJ - OPOWIEDZ ZNAJOMEMU
    • Gość: EURO JESZCZE RAZ: JACY MY ? JAKICH ICH? KOLEKTYWIZACJA? IP: *.liwest.at 29.05.02, 09:40
      • pabla LEPSZE SĄ PONCZOSZKI - O CO TEN KSZYK? 29.05.02, 13:06
        F kaszdym razie lepiej sie o nich czyta.
        Ja s prawdziwą pszyjemnoscią pszeczytałam posty o tym drobnym nieporozumnjenju
        zakohanyh. Pszyjacielu, czy nie wiesz co to miłość? Czepjasz się jak stare
        pszescieradło, albo co gorszego. Jak się kocha to sie czasem szaleje, tłucze
        tależe i po tważy. Ja tesz czasem sie wsciekam, ale tylko jak sie robi nudno, nje
        ćwierkanje cały czas, tylko cos dla odmjany. To czasem jedyny sposub. Sprawdz sam
        pszy okazji. smile
        • perla_ do Pabli jest 29.05.02, 21:05
          pabla napisał(a):

          > F kaszdym razie lepiej sie o nich czyta.
          > Ja s prawdziwą pszyjemnoscią pszeczytałam posty o tym drobnym nieporozumnjenju
          > zakohanyh. Pszyjacielu, czy nie wiesz co to miłość? Czepjasz się jak stare
          > pszescieradło, albo co gorszego. Jak się kocha to sie czasem szaleje, tłucze
          > tależe i po tważy. Ja tesz czasem sie wsciekam, ale tylko jak sie robi nudno, n
          > je
          > ćwierkanje cały czas, tylko cos dla odmjany. To czasem jedyny sposub. Sprawdz s
          > am
          > pszy okazji. smile

          Droga Pablo! Jako kobieta jesteś wyjątkowo mało zorientowana właśnie. Na forum
          tym oczywiście. Jeżeli chodzi o zakochanych, to ja i Miriam znaną parą tu
          jesteśmy. Ukoronowani przez forum to.A Tyu naszym Przyjacielem jest.

          pozdrawiam serdecznie

          Perła
          • Gość: Miriam Re: do Perły jest__ IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 21:56
            perla_ napisał(a):

            > Droga Pablo! Jako kobieta jesteś wyjątkowo mało zorientowana właśnie. Na forum
            > tym oczywiście. Jeżeli chodzi o zakochanych, to ja i Miriam znaną parą tu
            > jesteśmy. Ukoronowani przez forum to.A Tyu naszym Przyjacielem jest.
            >
            > pozdrawiam serdecznie
            >
            > Perła

            Hej Perła, sto lat się nie widzieliśmy chyba?
            To wszystko prawda co piszesz. Ukoronowani. Na tym forum oczywiściesmile))
            Heeeeeeeeej! Forumowicze, co to czytacie i Ci, którzy nas znają i nie znają!!!!
            Jesteśmy parą dla Was z Perłą? Czy nie?! ODPOWIEDZCIE. Co Wam szkodzismile))


            Perła, pozdrawiam Cię z deszczem, bo u nas pada.

            Miriam
            • tyu Do Miriam, Perły jest__ 30.05.02, 10:56
              Gość portalu: Miriam napisał(a):

              > perla_ napisał(a):
              >
              > > Droga Pablo! Jako kobieta jesteś wyjątkowo mało zorientowana właśnie. Na
              > > forum tym oczywiście. Jeżeli chodzi o zakochanych, to ja i Miriam znaną parą
              > > tu jesteśmy. Ukoronowani przez forum to.A Tyu naszym Przyjacielem jest.
              > >
              > > pozdrawiam serdecznie
              > >
              > > Perła
              >
              >
              > Hej Perła, sto lat się nie widzieliśmy chyba?
              > To wszystko prawda co piszesz. Ukoronowani. Na tym forum oczywiściesmile))
              > Heeeeeeeeej! Forumowicze, co to czytacie i Ci, którzy nas znają i nie znają!!!!
              >
              > Jesteśmy parą dla Was z Perłą? Czy nie?! ODPOWIEDZCIE. Co Wam szkodzismile))
              >
              > Perła, pozdrawiam Cię z deszczem, bo u nas pada.
              >
              > Miriam



              Hej, Miriam, Perła, sto lat się nie widzieliśmy chyba?

              Perło!
              To miłe, co piszesz w ostatnim zdaniu. Zwłaszcza po tym, co ja napisałem
              kilkanascie dni temu, a co zacytował Krytyk w swym poscie:
              "LIST TYU DO ??? TYU !!!!!!!! krytyk, 28-05-2002 22:53

              To fakt, że nikomu nie życzę źle i w tym sensie jestem przyjacielem całego
              świata, bez wyjątków. Twoim też.


              Miriam!
              O Tobie, do Ciebie - a nawet wspólnie z Tobą - pisałem w ostatnich dniach już
              tyle...
              Ale, niestety, w sprawie, którą tutaj podnosisz, muszę Cię trochę zmartwić. Zbyt
              krótko przebywam na Forum, by w tej sprawie cokolwiek mniemać, albo nie mniemać.
              Może poza ukoronowaniem: DLA MNIE jesteś i pozostaniesz Księżniczką, ale z
              powodów zupełnie innych, niż wymieniony tutaj.

              Na pociechę mogę tylko donieść, że u mnie też pada.

              tyu
              • Gość: Perła Re: Do tyu jest__&&&&&&&&&&&&&&& IP: 212.160.135.* 01.06.02, 15:38
                tyu napisał(a):

                >
                > Miriam!
                > O Tobie, do Ciebie - a nawet wspólnie z Tobą - pisałem w ostatnich dniach już
                > tyle...
                > Ale, niestety, w sprawie, którą tutaj podnosisz, muszę Cię trochę zmartwić. Zby
                > t
                > krótko przebywam na Forum, by w tej sprawie cokolwiek mniemać, albo nie mniemać
                > .
                > Może poza ukoronowaniem: DLA MNIE jesteś i pozostaniesz Księżniczką, ale z
                > powodów zupełnie innych, niż wymieniony tutaj.
                >
                > Na pociechę mogę tylko donieść, że u mnie też pada.
                >
                > tyu

                Tyu, dajesz czadu jak nikt. Może Ty Księciem (Małym) jesteś? W żabę zaczarowanym
                oczywiście. Nie wierz w to. To tylko w bajkach jest.

                pozdrawiam rozbawiony jak nigdy

                Perła
                • tyu Do Perły też jest__$$$$$$$$$$$$$$$$$$ 01.06.02, 16:21
                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                  > tyu napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Miriam!
                  > > O Tobie, do Ciebie - a nawet wspólnie z Tobą - pisałem w ostatnich dniach już
                  > > tyle...
                  > > Ale, niestety, w sprawie, którą tutaj podnosisz, muszę Cię trochę zmartwić.
                  > > Zbyt krótko przebywam na Forum, by w tej sprawie cokolwiek mniemać, albo nie
                  > > mniemać.
                  > > Może poza ukoronowaniem: DLA MNIE jesteś i pozostaniesz Księżniczką, ale z
                  > > powodów zupełnie innych, niż wymieniony tutaj.
                  > >
                  > > Na pociechę mogę tylko donieść, że u mnie też pada.
                  > >
                  > > tyu
                  >
                  > Tyu, dajesz czadu jak nikt. Może Ty Księciem (Małym) jesteś? W żabę zaczaro
                  > wanym oczywiście. Nie wierz w to. To tylko w bajkach jest.
                  >
                  > pozdrawiam rozbawiony jak nigdy
                  >
                  > Perła



                  Rozumiem, że u Ciebie nie pada?
                  Faktycznie - to zabawne!
                  • Gość: Perła Re: Do Perły też jest__$$$$$$$$$$$$$$$$$$ IP: 212.160.135.* 03.06.02, 15:42
                    tyu napisał(a):

                    > Gość portalu: Perła napisał(a):
                    >
                    > > tyu napisał(a):
                    > >
                    > > >
                    > > > Miriam!
                    > > > O Tobie, do Ciebie - a nawet wspólnie z Tobą - pisałem w ostatnich dn
                    > iach już
                    > > > tyle...
                    > > > Ale, niestety, w sprawie, którą tutaj podnosisz, muszę Cię trochę zma
                    > rtwić.
                    > > > Zbyt krótko przebywam na Forum, by w tej sprawie cokolwiek mniemać, a
                    > lbo nie
                    > > > mniemać.
                    > > > Może poza ukoronowaniem: DLA MNIE jesteś i pozostaniesz Księżniczką,
                    > ale z
                    > > > powodów zupełnie innych, niż wymieniony tutaj.
                    > > >
                    > > > Na pociechę mogę tylko donieść, że u mnie też pada.
                    > > >
                    > > > tyu
                    > >
                    > > Tyu, dajesz czadu jak nikt. Może Ty Księciem (Małym) jesteś? W żabę zaczar
                    > o
                    > > wanym oczywiście. Nie wierz w to. To tylko w bajkach jest.
                    > >
                    > > pozdrawiam rozbawiony jak nigdy
                    > >
                    > > Perła
                    >
                    >
                    >
                    > Rozumiem, że u Ciebie nie pada?
                    > Faktycznie - to zabawne!


                    A to źle rozumiesz. Zabawne to to jest co ja widziałem. Ale o tym może innym
                    razem.

                    pozdrawiam

                    Perła
            • tyu Do Pana Euromira też jest__ 30.05.02, 11:08
              Panie Euromirze!
              Przeczytałem Pana apel w Zupełnie Innym Miejscu, a skierowany m.in. do mnie.
              Krótko: robię co mogę, czego dowodem jest m.in. lokalizacja mojej odpowiedzi.
              Przyzna Pan jednak, że "robić co mogę" i "robić wszystko" nie zawsze mogą
              oznaczać to samo? Pewne odpowiedzi powinny być dane, co - moim zdaniem - miało
              miejsce w ostatnich dniach właśnie tutaj.
              Korzystając z okazji - informuję, że posty Pana do mnie kierowane zawsze staram
              się czytać z należną uwagą. Fakt, że nie na wszystkie odpowiadam (np. na post z
              początku maja, którego wartość i ludzkie przesłanie cenię jednak wysoko) jest
              dla Pana, mam nadzieję, całkowicie zrozumiały - szczególnie w TYM przypadku.
              Mam też nadzieję, że nie stwierdza Pan niekonsekwencji w mym działaniu: tutaj i
              tam.
              Pozostaję z szacunkiem, a merytoryczny wpis w miejscu wczoraj przez Pana
              wskazanym, umieszczę być może w terminie późniejszym.
              tyu
              • witekjs Re: Do Pana Euromira też jest__ 30.05.02, 11:32
                Drogi Tyu.Cieszę się,z różnych względów,że napisałeś ostatnie dwa posty/tu
                właśnie/.Skoro już pewien łaskawca pozostawił profanom ten wątek będziemy mogli
                rozmawiać tutaj,nie tylko wygłaszając sążniste referaty,pełne stylistycznych
                zawijasów i autoadoracji.Może również uda się doprowadzić do, w miarę rzeczowej
                i nie nazbyt agresywnej, pełnej zapalczywości rozmowy.
                Pozdrawiam.Witek
                • Gość: EUROMIR Re: Do Pana Witolda też jest__ IP: *.cm-upc.chello.se 30.05.02, 12:33
                  Szanowny Panie Witoldzie,
                  do sarkazmów każdy jest uprawniony. Szczególnie Pan, gdyż pominąłem (niestety) Pańskie wypowiedzi,
                  przenosząc posty (moim zdaniem najciekawsze i pchające dyskusję do przodu) do nowego wątku.
                  Zabierając zabawki i wyprowadzając się do nowej piaskownicy chciałem po prostu dać szansę prowadzonej
                  rozmowie na przeżycie. Jestem przekonany, że i Pan stwierdził, iż "nowo-stary przyjacielski" temat zdominował
                  rozmowę tu do tego stopnia, iż pierwotny jej temat zmarł śmiercią naturalną. Chciałem temu przeciwdziałać.
                  Okazało sią to kłopotliwe. Samo przenoszenie wypowiedzi męczące i zabierające bezsensownie czas. Również
                  dlatego pominąłem (oczywiście w dużym stopniu z powodu autolenistwa) Pańskie wpisy.
                  Pańskie rozgoryczenie jest oczywiście jak najbardziej uzasadnione i na miejscu.
                  Przepraszam Pana.
                  Przepraszam też wszystkie inne osoby, których posty przy przeprowadzce pominąłem.
                  Oczywiście konsekwencją moich przeprosin musi być naprawienie błędu i krzywd zadanych tak Państwu jaki i
                  (co oczywiste) samemu wątkowi.
                  Rozważam skopiowanie brakujących postów i publikację ich w "Samowoli Euromira". Niestety obawiając się, że
                  w sytuacji obecnej nie uda mi się zachować chronologii wstrzymuję się z realizacją niniejszego pomysłu.
                  Chciałbym najpierw zasiągnąć rady osób poszkodowanych, a wiąc w pierwszym rządzie - Pana Witoldzie.
                  Oczekuję na propozycje. Obiecują jednocześnie, że sam (mimo wrodzonego mi, niejednokroć wspominanego już
                  lenistwa) pracę karną wykonam posłusznie i dokładnie w sugerowany mi sposób.

                  Ironiczna przez Pana (do mnie przecie skierowana) krytyka za sążnistość, autoadoracię i stylistyczne zawijasy
                  uzasadnioną musi być, gdyż inaczej o wadach tych Pan pewnie by nie wspominał. A muszą pewnie irytujące
                  być. Aby zniesmaczenia uczestników Forum nie podtrzymywać obiecuję też (w ramach przeprosin) pracę nad
                  sobą, aby wymienione negatywne cechy z mych postów usunąć, w takim stopniu, aby Publiczność i Pana
                  Witoldzie usatysfakcjonować.

                  Zyczliwie pozdrawiam :

                  Euromir
                  • sceptyk Mnie tam zawijasy nie przeszkadzaja (ntxt) 30.05.02, 13:04
                    • tyu Zatem nowy zawijas na temat meandrów przyjaźni 31.05.02, 11:46
                      Przedwczoraj Miriam zaproponowała nam coś w rodzaju ankiety: co kto myśli o?
                      Jak na razie - odpowiedzi sztuk jedna, na dodatek moja i na dodatek głupia -
                      jak to u mnie zwykle zresztą.
                      Było to do przewidzenia, niestety - ludzie są albo na zielonej trawce, gdzie
                      myślą o sprawach zgoła innych (o ile w ogóle o czymś myślą),
                      albo potraktowali zapytanie, jako retoryczne.
                      Cisza.
                      Ale może to i dobrze? Gorzej, gdyby odpowiedzi było huk, multum i jeszcze
                      trochę, a wszystkie takie, jak z obserwacji wirtualnej rzeczywistości, przez
                      miesiące misternie tworzonej, wynikałoby, i to dość jednoznacznie. Nie każdego
                      stać - tak, jak mnie, nie chwaląc się - na gest Sokratesa i stwierdzenie, że
                      wiem, że nic nie wiem.

                      No, może z tym "nic" trochę bym przesadził.

                      Wiem na przykład, że Pabla stseliła bycka pisąc o kutni zakohanyh (czyli niby:
                      Miriam i mnie), mimo że mogła sobie poczytać, że było to, dawno zażegnane,
                      nieporozumienie między PRZYJACIÓŁMI. Nawet, celem uwypuklenia tego faktu,
                      rodzaj męski wobec kobiety tak kobiecej, jak Miriam zastosowałem - i nic.
                      Myślenie stereotypami trwa.

                      Wiem, że mój światowy przyjaciel Perła (co pod tym pojęciem rozumiem - patrz
                      wyżej, do postu, w którym jest m.in. inwokacja doń) MUSIAŁ dać głos, by po raz
                      kolejny wyartykułować swe, miesiącami misternie tworzone, wirtualne prawa
                      własności wobec. (Ta dziewczyna jest moja moja moja - przyniosło echo słowa
                      usłyszane przeze mnie niegdyś, gdy udawałem się poza pewne wirtualne miasto z
                      jego wszystkimi kawiarenkami i barkami.)
                      Myślenie życzeniowe trwa więc również.

                      Niektórzy twierdzą, że myślenie - nawet stereotypami i NAWET życzeniowe - ma
                      przyszłość. I to jest pierwsze poważne ostrzeżenie. Czasami, np. w takich
                      przypadkach, jak w/w, lepiej jest nie myśleć. Tak przynajmniej myślę.

                      Ale "czasami" nie oznacza "zawsze".

                      MYŚLĘ więc, że dobrze zrobię, gdy pozdrowię tu mojego PRZYJACIELA (choć to
                      dziewczyna) Miriam.
                      Nie wiem, Miriam, gdzie jesteś w tej chwili, ale jeśli robisz to, o czym
                      pisałaś mi ostatnio, to tylko mogę Ci pozazdrościć i wyrazić Ci po raz kolejny
                      mój szacunek.
                      I po raz kolejny zapewnić Cię o mojej przyjaźni - bez podtekstów.

                      Ale ankiety na temat wirtualnych happeningów, czy innych niegdysiejszych
                      śniegów - lepiej zarzuć. Stosunkiem ludzi do... - niech się zajmą ośrodki
                      badania.
                      Ty - masz misję nierównie ważniejszą: ocalić od zapomnienia...
                      I sukcesów w TYM dziele serdecznie Ci życzę. Rób to, co kochasz i umiesz, jak
                      mało kto. Rób swoje - bez względu na...

                      Twój przyjaciel
                      tyu
                      • lustrator BARDZO WAŻNE PYTANIE DO TYU 31.05.02, 12:26

                        tyu napisał(a):

                        > Przedwczoraj Miriam zaproponowała nam coś w rodzaju ankiety: co kto myśli o?
                        > Jak na razie - odpowiedzi sztuk jedna, na dodatek moja i na dodatek głupia -
                        > jak to u mnie zwykle zresztą.
                        > Było to do przewidzenia, niestety - ludzie są albo na zielonej trawce, gdzie
                        > myślą o sprawach zgoła innych (o ile w ogóle o czymś myślą),
                        > albo potraktowali zapytanie, jako retoryczne.
                        > Cisza.
                        > Ale może to i dobrze? Gorzej, gdyby odpowiedzi było huk, multum i jeszcze
                        > trochę, a wszystkie takie, jak z obserwacji wirtualnej rzeczywistości, przez
                        > miesiące misternie tworzonej, wynikałoby, i to dość jednoznacznie. Nie każdego
                        > stać - tak, jak mnie, nie chwaląc się - na gest Sokratesa i stwierdzenie, że
                        > wiem, że nic nie wiem.
                        >
                        > No, może z tym "nic" trochę bym przesadził.
                        >
                        > Wiem na przykład, że Pabla stseliła bycka pisąc o kutni zakohanyh (czyli niby:
                        > Miriam i mnie), mimo że mogła sobie poczytać, że było to, dawno zażegnane,
                        > nieporozumienie między PRZYJACIÓŁMI. Nawet, celem uwypuklenia tego faktu,
                        > rodzaj męski wobec kobiety tak kobiecej, jak Miriam zastosowałem - i nic.
                        > Myślenie stereotypami trwa.
                        >
                        > Wiem, że mój światowy przyjaciel Perła (co pod tym pojęciem rozumiem - patrz
                        > wyżej, do postu, w którym jest m.in. inwokacja doń) MUSIAŁ dać głos, by po raz
                        > kolejny wyartykułować swe, miesiącami misternie tworzone, wirtualne prawa
                        > własności wobec. (Ta dziewczyna jest moja moja moja - przyniosło echo słowa
                        > usłyszane przeze mnie niegdyś, gdy udawałem się poza pewne wirtualne miasto z
                        > jego wszystkimi kawiarenkami i barkami.)
                        > Myślenie życzeniowe trwa więc również.
                        >
                        > Niektórzy twierdzą, że myślenie - nawet stereotypami i NAWET życzeniowe - ma
                        > przyszłość. I to jest pierwsze poważne ostrzeżenie. Czasami, np. w takich
                        > przypadkach, jak w/w, lepiej jest nie myśleć. Tak przynajmniej myślę.
                        >
                        > Ale "czasami" nie oznacza "zawsze".
                        >
                        > MYŚLĘ więc, że dobrze zrobię, gdy pozdrowię tu mojego PRZYJACIELA (choć to
                        > dziewczyna) Miriam.
                        > Nie wiem, Miriam, gdzie jesteś w tej chwili, ale jeśli robisz to, o czym
                        > pisałaś mi ostatnio, to tylko mogę Ci pozazdrościć i wyrazić Ci po raz kolejny
                        > mój szacunek.
                        > I po raz kolejny zapewnić Cię o mojej przyjaźni - bez podtekstów.
                        >
                        > Ale ankiety na temat wirtualnych happeningów, czy innych niegdysiejszych
                        > śniegów - lepiej zarzuć. Stosunkiem ludzi do... - niech się zajmą ośrodki
                        > badania.
                        > Ty - masz misję nierównie ważniejszą: ocalić od zapomnienia...
                        > I sukcesów w TYM dziele serdecznie Ci życzę. Rób to, co kochasz i umiesz, jak
                        > mało kto. Rób swoje - bez względu na...
                        >
                        > Twój przyjaciel
                        > tyu


                        Tyu, czy można stwierdzić, że ZŁOŻYŁEŚ SAMOKRYTYKĘ

                        lustrator

                        • tyu Re: BARDZO WAŻNE PYTANIE DO TYU 31.05.02, 12:46
                          lustrator napisał(a):

                          > Tyu, czy można stwierdzić, że ZŁOŻYŁEŚ SAMOKRYTYKĘ
                          >
                          > lustrator


                          Jako niezłomnie opresywny stalinowsko-trockistowski guevarysta jestem biegły w
                          składaniu tychże.
                          Ale - nie tu i nie w tej sprawie...
                          • lustrator Re: BARDZO WAŻNE PYTANIE DO TYU 31.05.02, 13:00
                            tyu napisał(a):

                            > lustrator napisał(a):
                            >
                            > > Tyu, czy można stwierdzić, że ZŁOŻYŁEŚ SAMOKRYTYKĘ
                            > >
                            > > lustrator
                            >
                            >
                            > Jako niezłomnie opresywny stalinowsko-trockistowski guevarysta jestem biegły w
                            > składaniu tychże.
                            > Ale - nie tu i nie w tej sprawie...


                            Che

                            pamiętasz co pisałeś do Limaka o kanaliach ?

                            lustrator



                            • tyu Re: BARDZO WAŻNE PYTANIE DO TYU 31.05.02, 13:11
                              lustrator napisał(a):

                              > tyu napisał(a):
                              >
                              > > lustrator napisał(a):
                              > >
                              > > > Tyu, czy można stwierdzić, że ZŁOŻYŁEŚ SAMOKRYTYKĘ
                              > > >
                              > > > lustrator
                              > >
                              > >
                              > > Jako niezłomnie opresywny stalinowsko-trockistowski guevarysta jestem bieg
                              > ły w
                              > > składaniu tychże.
                              > > Ale - nie tu i nie w tej sprawie...
                              >
                              >
                              > Che
                              >
                              > pamiętasz co pisałeś do Limaka o kanaliach ?
                              >
                              > lustrator


                              Pamiętam, co pisałem do Limaka o ZAUFANIU. Podtrzymuję określone tam moje
                              kryteria: zaufania, zaufania warunkowego lub braku zaufania - deklarowanych wobec
                              trzech różnych osób.
                              Nie pisałem natomiast o kanaliach ani tp. Cytowałeś ten właśnie post przed paroma
                              dniami, więc powinieneś pamiętać.
                              Proponuję również ćwiczenia z rozumienia tekstu oraz z poczucia humoru - np. na
                              przykładzie określenia "światowy przyjaciel".
                              Czy już wszystko jasne?
                              • lustrator TYU USPRAWIEDLIWIENIE I SAMOKRYTYKA 31.05.02, 14:29
                                • Do Ciebie z zoi.elb.pl
                                tyu@poczta.gazeta.pl <mailto:tyu@poczta.gazeta.pl> 13-05-2002 16:50

                                Witaj Ty mi!
                                Albo może chodzi Ci o to, że kiedyś - broniąc Miriam przed Twymi atakami
                                (niesłusznymi - tak nadal twierdzę) zapewniałem Cię m.in, że nie jest już ona
                                wspólniczką Perły?
                                Tu na moje usprawiedliwienie mogę Ci napisać tylko tyle:
                                1. Do soboty naprawdę w to wierzyłem.
                                2. Dałem się nabrać jej zapewnieniom po raz ostatni.

                                Trzymaj się!
                                I - do zobaczenia w jakimś miłym wątku! Są przecież i takie.
                                tyu


                                • do TYU <home.jsp?dzial=0511&forum=13&wid=1857904&aid=1864441> adres:
                                *.zoi.elb.pl / 172.16.60.*
                                Gość portalu: AYTOR 14-05-2002 06:57

                                Tyu

                                Ja sie nigdy nie m,ylę w ocenie ludzi.
                                Wiem , ze kanalia zawsze znajkdzie swoją kanalie (miriam + perła).
                                Kanalia jest nienaprawialna - szkoda , ze z mojego wojeewództwa.
                                No i jak Ci się podoba moja zmiana ?

                                • Do Aytora <home.jsp?dzial=0511&forum=13&wid=1857904&aid=1864495>
                                tyu@poczta.gazeta.pl <mailto:tyu@poczta.gazeta.pl> 14-05-2002 07:26

                                Gość portalu: AYTOR napisał(a):

                                Zmiana nicku i stylu - OK!
                                Zmiana (?) niektórych poglądów - do długiej dyskusji
                                (choć "światło w tunelu" widzę).

                                pozdrawiam
                                Tyu

                                <><><><><><><><>
                                smile)

                                lustrator Tyu


                                • tyu TYU USPRAWIEDLIWIENIE... 31.05.02, 17:15
                                  lustrator napisał(a):

                                  > • Do Ciebie z zoi.elb.pl
                                  > tyu@poczta.gazeta.pl <mailto:tyu@poczta.gazeta.pl> 13-05-2002 16:50
                                  >
                                  > Witaj Ty mi!
                                  > Albo może chodzi Ci o to, że kiedyś - broniąc Miriam przed Twymi atakami
                                  > (niesłusznymi - tak nadal twierdzę) zapewniałem Cię m.in, że nie jest już ona
                                  > wspólniczką Perły?
                                  > Tu na moje usprawiedliwienie mogę Ci napisać tylko tyle:
                                  > 1. Do soboty naprawdę w to wierzyłem.
                                  > 2. Dałem się nabrać jej zapewnieniom po raz ostatni.
                                  >
                                  > Trzymaj się!
                                  > I - do zobaczenia w jakimś miłym wątku! Są przecież i takie.
                                  > tyu
                                  >
                                  >
                                  > • do TYU <home.jsp?dzial=0511&forum=13&wid=1857904&aid=1864441> adr
                                  > es:
                                  > *.zoi.elb.pl / 172.16.60.*
                                  > Gość portalu: AYTOR 14-05-2002 06:57
                                  >
                                  > Tyu
                                  >
                                  > Ja sie nigdy nie m,ylę w ocenie ludzi.
                                  > Wiem , ze kanalia zawsze znajkdzie swoją kanalie (miriam + perła).
                                  > Kanalia jest nienaprawialna - szkoda , ze z mojego wojeewództwa.
                                  > No i jak Ci się podoba moja zmiana ?
                                  >
                                  > • Do Aytora <home.jsp?dzial=0511&forum=13&wid=1857904&aid=1864495>
                                  > tyu@poczta.gazeta.pl <mailto:tyu@poczta.gazeta.pl> 14-05-2002 07:26
                                  >
                                  > Gość portalu: AYTOR napisał(a):
                                  >
                                  > Zmiana nicku i stylu - OK!
                                  > Zmiana (?) niektórych poglądów - do długiej dyskusji
                                  > (choć "światło w tunelu" widzę).
                                  >
                                  > pozdrawiam
                                  > Tyu
                                  >
                                  > <><><><><><><><>
                                  > smile)
                                  >
                                  > lustrator Tyu


                                  Fakt: nie napisałem WYRAŹNIE, że oczekuję m.in.zmiany poglądów Aytora na to, kto
                                  jest, a kto nie jest kanalią.
                                  I fakt: powinienem WYRAŹNIE napisać, że Miriam - choć różne rzeczy miewałem jej
                                  do zarzucenia i zdarzało się, że czułem się przez nią oszukany - za kanalię nie
                                  uważam.
                                  Nadrabiam to więc teraz, a Tobie dziękuję za przypomnienie.
                                  • lustrator TYU PRAĆ ????????? 02.06.02, 11:29
                                    tyu napisał(a):

                                    > > Tu na moje usprawiedliwienie mogę Ci napisać tylko tyle:
                                    > > 1. Do soboty naprawdę w to wierzyłem.
                                    > > 2. Dałem się nabrać jej zapewnieniom po raz ostatni.
                                    > >

                                    > Fakt: nie napisałem WYRAŹNIE, że oczekuję m.in.zmiany poglądów Aytora na to, kt
                                    > o jest, a kto nie jest kanalią.
                                    > I fakt: powinienem WYRAŹNIE napisać, że Miriam - choć różne rzeczy miewałem jej
                                    > do zarzucenia i zdarzało się, że czułem się przez nią oszukany - za kanalię nie
                                    >
                                    > uważam.
                                    > Nadrabiam to więc teraz, a Tobie dziękuję za przypomnienie.

                                    Tyu, napisałeś, że po raz OSTATNI dałeś się NABRAĆ zapewnieniom Miriam.
                                    Czy tego nie ZAPOMNIAŁEŚ NADROBIĆ?
                                    czy FACECI koniecznie muszą PUBLICZNIE prać POŃCZOSZKI?
                                    nawet gdy są w w groszki

                                    lustrator

                                    • tyu NIE, MAKSIU !!! 03.06.02, 08:00
                                      lustrator napisał(a):

                                      > tyu napisał(a):
                                      >
                                      > > > Tu na moje usprawiedliwienie mogę Ci napisać tylko tyle:
                                      > > > 1. Do soboty naprawdę w to wierzyłem.
                                      > > > 2. Dałem się nabrać jej zapewnieniom po raz ostatni.
                                      > > >
                                      >
                                      > > Fakt: nie napisałem WYRAŹNIE, że oczekuję m.in.zmiany poglądów Aytora na to,
                                      > > kto jest, a kto nie jest kanalią.
                                      > > I fakt: powinienem WYRAŹNIE napisać, że Miriam - choć różne rzeczy miewałem
                                      > > jej do zarzucenia i zdarzało się, że czułem się przez nią oszukany - za
                                      > > kanalię nie uważam.
                                      > > Nadrabiam to więc teraz, a Tobie dziękuję za przypomnienie.
                                      >
                                      > Tyu, napisałeś, że po raz OSTATNI dałeś się NABRAĆ zapewnieniom Miriam.
                                      > Czy tego nie ZAPOMNIAŁEŚ NADROBIĆ?
                                      > czy FACECI koniecznie muszą PUBLICZNIE prać POŃCZOSZKI?
                                      > nawet gdy są w w groszki
                                      >
                                      > lustrator


                                      Po raz kolejny masz rację, Maksiu!
                                      Ten cytat, podobnie jak kilka poprzednich, wykazał, że pewne sprawy PRYWATNE nie
                                      powinny być upubliczniane nawet w największym żalu - choćby dlatego, żeby potem
                                      jakiś "lustrator" nie wywlekał ich jednej lub drugiej stronie, bo taką akurat ma
                                      ochotę.
                                      Stwierdziliśmy z Miriam kilka dni temu, że nasza przyjażń przetrwała próbę.
                                      Myślę, że nie jedną. Na przykład tę, która była powodem napisania postu
                                      cytowanego wyżej przez Ciebie. Mam jednak wrażenie, że Ty starasz się mnożyć
                                      kolejne próby. Cóż, Twoja wola.

                                      Maksiu!
                                      Czy nie lepiej jednak zająć się wreszcie WŁASNYMI przyjaciółmi?
                                      Wild, Wild2, max_bialystok, krytyk - i tylu jeszcze innych - czekają na możliwość
                                      porozmawiania z Tobą!
                                      Nie zaniedbuj ich!

                                      tyu
                                    • Gość: LIMAK Re: TYU PRAĆ ????????? IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 04.06.02, 07:41
                                      Lustrator .
                                      Ty mi Tyu nie ruszaj , bo jak coś to i mnie za wroga bedziesz miał.
                                      ..a co do miriam to masz racje...ona jak ta perła-fałszywa.
                                      LIMAK
                                      • tyu TYU PRAĆ ????????? NIE, LIMAKU !!! 04.06.02, 10:57
                                        Gość portalu: LIMAK napisał(a):

                                        > Lustrator.
                                        > Ty mi Tyu nie ruszaj , bo jak coś to i mnie za wroga bedziesz miał.
                                        > ..a co do miriam to masz racje...ona jak ta perła-fałszywa.
                                        > LIMAK


                                        Limaku miły!
                                        To ja Ci różne reprymendy i inne przykre rzeczy wypisuję, a Ty mnie bronisz.
                                        Dzięki!
                                        Ale...
                                        Ale - zastanów się jednak nad ostatnim słowem swego postu.
                                        Gdybyś napisał po prostu "ona jak ta perła" - w sensie klejnotu (nie nicka
                                        uznawanego niekiedy za bliźniaczy!) i bez sugestii fałszu - uznałbym to za
                                        komplement należny kobiecie, zwłaszcza kobiecie niezwykłej. Nawet, jeśli
                                        elementem tej niezwykłości jest niezwykle skomplikowana osobowość.

                                        Może na razie tyle? Mądremu wystarczy.
                                        Jeśli cokolwiek dołożę - Maksio (i nie tylko on, oczywiście) znowu będzie miał
                                        słuszne powody do wytykania mi, że piszę o sprawach prywatnych (Ty, Miriam,
                                        ja...) w miejscu bynajmniej do tego nie przeznaczonym.

                                        Pozdrawiam Cię.
                                        Ale Miriam też.
                                        tyu

                                        • Gość: winiczek Re: TYU PRAĆ ????????? NIE, LIMAKU !!! IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 04.06.02, 11:25
                                          tyu napisał(a):

                                          > Gość portalu: LIMAK napisał(a):
                                          >
                                          > > Lustrator.
                                          > > Ty mi Tyu nie ruszaj , bo jak coś to i mnie za wroga bedziesz miał.
                                          > > ..a co do miriam to masz racje...ona jak ta perła-fałszywa.
                                          > > LIMAK
                                          >
                                          >
                                          > Limaku miły!
                                          > To ja Ci różne reprymendy i inne przykre rzeczy wypisuję, a Ty mnie bronisz.
                                          > Dzięki!
                                          > Ale...
                                          > Ale - zastanów się jednak nad ostatnim słowem swego postu.
                                          > Gdybyś napisał po prostu "ona jak ta perła" - w sensie klejnotu (nie nicka
                                          > uznawanego niekiedy za bliźniaczy!) i bez sugestii fałszu - uznałbym to za
                                          > komplement należny kobiecie, zwłaszcza kobiecie niezwykłej. Nawet, jeśli
                                          > elementem tej niezwykłości jest niezwykle skomplikowana osobowość.
                                          >
                                          > Może na razie tyle? Mądremu wystarczy.
                                          > Jeśli cokolwiek dołożę - Maksio (i nie tylko on, oczywiście) znowu będzie miał
                                          > słuszne powody do wytykania mi, że piszę o sprawach prywatnych (Ty, Miriam,
                                          > ja...) w miejscu bynajmniej do tego nie przeznaczonym.
                                          >
                                          > Pozdrawiam Cię.
                                          > Ale Miriam też.
                                          > tyu
                                          >

                                          Tyu.
                                          Sprawa "miriamżmijki" nie jest żadna moja prywatną sprawa , ale publiczna tu na
                                          Forum i Maksiu nie będzie tu napewno nic zarzucał ( prawda Maksiu)...
                                          A z tą niezwykłoscią u żmijki to trochę ! przesadziłes...gdybyś to napisał o
                                          sobie to OK ...ale ...ha , ha ha....
                                          Ja takie nawiedzone , z gębę pełną obłudy widziałem wiele razy...oj , M.. jakiś
                                          ty ufny i niesamowicie przyjazny ( nawet takim niezwykłym potworą jak ja- ni
                                          mówiąc już o żmijce)...obyś kiedyś z tego powodu nie płakał.
                                          winniczek

                                          • tyu Re: TYU PRAĆ ????????? NIE, WINNICZKU !!! 04.06.02, 11:45
                                            Gość portalu: winiczek napisał(a):

                                            > Tyu.
                                            > Sprawa "miriamżmijki" nie jest żadna moja prywatną sprawa , ale publiczna tu na
                                            > Forum i Maksiu nie będzie tu napewno nic zarzucał ( prawda Maksiu)...
                                            > A z tą niezwykłoscią u żmijki to trochę ! przesadziłes...gdybyś to napisał o
                                            > sobie to OK ...ale ...ha , ha ha....
                                            > Ja takie nawiedzone , z gębę pełną obłudy widziałem wiele razy...oj , M.. jakiś
                                            > ty ufny i niesamowicie przyjazny ( nawet takim niezwykłym potworą jak ja- ni
                                            > mówiąc już o żmijce)...obyś kiedyś z tego powodu nie płakał.
                                            > winniczek


                                            Mam nadzieję, że nie będzie tak źle - i w przypadku Miriam i w Twoim.
                                            Wbrew temu, co piszesz - ŻADNEGO z Was nie uważam za potwora!
                                            A co do pozostałych spraw - niezwykłości, czy innych:
                                            de gustibus non est disputandum, jak mawiali nasi ojcowie, prawda?
                                            Pozdrawiam ponownie!
                                            tyu


                  • tyu Do Pana Euromira i Witolda łącznie - też jest__ 31.05.02, 12:02
                    Jakże miło mi stwierdzić, że macie Panowie OBAJ rację!
                    Dlatego też - z prawdziwą przyjemnością, ograniczoną li tylko czynnikami
                    czasowymi - nadal pragnę dyskusji z Panami.
                    Z poważaniem - tyu

                    P.S. Inwokacja "Pan" wobec Witka - w tym miejscu, jak sądzę, uzasadniona - nie
                    oznacza wycofania się z mojej, tak pracowicie napisanej i, mniemam, przyjętej
                    oferty...
                    wink
                  • witekjs Re: Do___________ Pana EUROMIRA___________________ 02.06.02, 22:31
                    Szanowny Panie.Przepraszam za mój sarkazm.Wynikał on w głownej mierze z mojego
                    rozgoryczenia związanego ze straszną atmosferą dyskusji powyżej.Czuje się
                    znużony tego typu "polemikami", jak Pan sam widzi czasami na skandalicznym
                    poziomie.Oczywiste, że nie mogę się włączać w "katowskie" rozmowy.Nie jestem
                    również zainteresowany szczegółowymi dywagacjami na temat relacji odległych od
                    nas narodów.Nie znam się na tym i nie będę mógł uczestniczyć w nich w
                    przyszłości.
                    Pozdrawiam.Witek

                    PS.Przepraszam za póżną odpowiedż.Nie mogłem wcześniej.
          • jacek#jw Re: A ja tam byłem, wino i miód piłem 31.05.02, 12:34
            perla_ napisał(a):

            > pabla napisał(a):
            >
            > > F kaszdym razie lepiej sie o nich czyta.
            > > Ja s prawdziwą pszyjemnoscią pszeczytałam posty o tym drobnym nieporozumnj
            > enju
            > > zakohanyh. Pszyjacielu, czy nie wiesz co to miłość? Czepjasz się jak stare
            >
            > > pszescieradło, albo co gorszego. Jak się kocha to sie czasem szaleje, tłuc
            > ze
            > > tależe i po tważy. Ja tesz czasem sie wsciekam, ale tylko jak sie robi nud
            > no, n
            > > je
            > > ćwierkanje cały czas, tylko cos dla odmjany. To czasem jedyny sposub. Spra
            > wdz s
            > > am
            > > pszy okazji. smile
            >
            > Droga Pablo! Jako kobieta jesteś wyjątkowo mało zorientowana właśnie. Na forum
            > tym oczywiście. Jeżeli chodzi o zakochanych, to ja i Miriam znaną parą tu
            > jesteśmy. Ukoronowani przez forum to.A Tyu naszym Przyjacielem jest.
            >
            > pozdrawiam serdecznie
            >
            > Perła

            Pozdrowienia z okazji braku okazji dla znanej pary i ich Przyjaciela
            Jacek
            • tyu A ja tam byłem, wirtualne wino i miód piłem... 31.05.02, 12:44
              jacek#jw napisał(a):

              > Pozdrowienia z okazji braku okazji dla znanej pary i ich Przyjaciela
              > Jacek


              Dziękuję! Bo to trzecie, które wymieniłeś, to zdaje się ja.
              Ale - poza tym - mam nadzieję, że umiesz czytać?

              No to poczytaj sobie to i owo, a ja w tym czasie pozdrawiam.
              wink
    • Gość: Majk Mi Zydzi podpadli osobiscie IP: *.detekt.pl / 192.168.1.* 30.05.02, 11:15
      idlatego MAM PRAWO ICH nie lubic. Newt jesli ktos mnie nazwie antysemita (choc
      nim nie jestem). Jeden mnie oszukał, drugi nie zapłcił za sprzet który mu
      sprzedałem, inny zakapował do gminy.
      Ja po prostu nie ufam tym ludziom. To nie przypadek ze byli przepedzani przez 3
      wieki z całego świata. Wszyscy antysemici? Nie. ich po prostu nie sposób lubić!
      • Gość: EURO Re: Mi Zydzi podpadli osobiscie IP: *.liwest.at 31.05.02, 12:04
        Gość portalu: Majk napisał(a):

        > idlatego MAM PRAWO ICH nie lubic. Newt jesli ktos mnie nazwie antysemita (choc
        > nim nie jestem). Jeden mnie oszukał, drugi nie zapłcił za sprzet który mu
        > sprzedałem, inny zakapował do gminy.
        > Ja po prostu nie ufam tym ludziom. To nie przypadek ze byli przepedzani przez 3
        >
        > wieki z całego świata. Wszyscy antysemici? Nie. ich po prostu nie sposób lubić!

        Nie masz prawa, g(o)łąbeczku!
        Jak mogli Ci podpaść kolektywnie wszyscy żydzi?
        Zastraszająca bezmyślność! Może postaraj się o przeszczep(wszczep?) mózgu.


    • Gość: Diogen Heureka IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 15:59
      Ja wszystko już rozumiem a wy jeszcze nie?Bójcie się Boga.Przecież to takie
      proste.Oczywiście że Żydów lubimy tak samo jak siebie,tylko że w tym przypadku
      niektórzy nazywają to antysemityzmem.Tutaj cały czas walka idzie o Polskę.Żeby
      Polską rządzili Polacy a nie IDENTYFIKACYJNE MUTANTY albo Polacy z GENEM
      ZDRADY.Dlatego takie osobniki należy ujawnić i powiedzieć o nich chociażby
      nieświadomym niczego forumowiczom.Doszłoby nie daj Boże do czegoś gdyby
      ojczyzny bronić trzeba było,to by znowu pouciekali jak w czasie pogromów
      robionych przez przebierańców,kiedy to zwiało ok.200tys.bo tak samych tylko
      przebierańców się balismile. Powiedzieć też trzeba kto ten kraj do ruiny
      doprowadził,kiedyś czytałem taką listę identyfikacyjną tu na Forum.Taki
      Mazowiecki czy Suchocka wydawałoby się,że Polacy bo obywatelstwo mają i nawet
      coś tam niby w opozycji robili a teraz wyszło szydło z worka to były chyba
      tylko identyfikacyjne mutanty bo z tym genem to wolę nie ryzykować.Cholera może
      jakiś mutant też mnie podsłuchuje albo ktoś z genem zdrady i gotów nie
      zrozumieć.Wyjaśnia to też te wszystkie złe artykuły w naszej prasie o nas.Jak
      może być inaczej skoro ktoś pisze raz jako Polak a raz jako Żyd.Co z tego,że
      się tutaj urodził i ma obywatelstwo tego kraju,pracuje w nim i nawet walczył w
      opozycji skoro nie wie,że w sprawach narodowych powinien założyć sobie sam
      kaganiec i nie pyskować gdy inni walą prawdę w twarz.Oni bronią obrazu Polski i
      jej interesów a on czego?wolności słowa!Teraz gdy byt narodowy jest zagrożony o
      czym i ks.Jankowski i ks.Rydzyk a także inni na tym Forum się
      wypowiadający.Dzięki takim ludziom ten nie skażony Polak powinien wiedzieć,że
      Polskę może reprezentować tylko nie skażony Polak i tylko on tak naprawdę
      będzie dbał o interes ojczyzny.Dlatego też tyle trudu trzeba włożyć aby ten
      analfabeta funkcjonalny w końcu to zrozumiał,przecież pisać otwarcie nikt nie
      może.Dopiero by się narobiłosmile.Moi znajomi należący do inteligencji też
      otwarcie nie mówią o tym,że nie lubią Żydów a swoje wiedzą,mają przecież po te
      ok.58,62 więcej i mniej lat.Kultura przecież tego wymaga a oni są
      kulturalni.Gdybym nazwał ich Żydem to by się obśmiali,wiedzą że lubię
      żartować,gdyby zrobił to ktoś inny to by chyba w mordę dali albo się całkiem
      obrazili.Moi sąsiedzi też w tym samym wieku ale nie należący do inteligencji
      też wiedzą swoje,ostatnio jeden z nich tłumaczył mi w autobusie jak to Żydzi
      opanowali banki i doprowadzili zakłady do ruiny.Dziwne,że teraz nie wspomniał
      nic o komunistach.Mówił głośno i niczego w bawełnę nie owijał,ludzie się nawet
      nie śmiali,niektórzy mieli tylko jakieś dziwne uśmieszki na twarzy.Gdybyście
      powiedzieli moim sąsiadom że są Żydami to by was na butach
      roznieśli.Antysemitami też nie są,po prostu nie lubią Żydów i kropka.Wiem co
      potrafią jako grupa,kiedyś musiała interweniować nawet Policja,ale wściekli się
      na Polaka a nie Żyda.Młodsi zapracowani to się nie interesują,ci bez pracy to
      wściekli są na wszystkich.Ostatnio pewien 40-letni młodzian będący na
      utrzymaniu swojej matki,kobiety głęboko wierzącej, nie należącej w życiu do
      żadnej partii,doświadczonej przez los, nazwał ją Gnojem! nienawidzącym go za to
      że był i jest w "Solidarności".Wszystko dlatego,że zaczęła z nim dyskusję o tym
      kiedy zacznie na serio szukać pracy.On uważa,że za jego "zasługi" matka ma
      obowiązek utrzymywania go ze swojej renciny.Teraz może w końcu odnajdzie swoją
      drogę i skieruje agresję w inną stronę,chociaż niewiadomo czy w matce nie
      znajdzie genu zdrady.Tak sobie też machnąłem liścik abyście Szanowni Państwo
      jak to z zewnątrz i w życiu te Wasze "antysemityzmy" wyglądają.Ja tak to
      odebrałem i do życia sobie przystawiłem.Dla mnie wyszło normalne
      NIELUBIENIE,tutaj trochę inne bo Żyda.Zauważam jednak także troskę o
      kraj,lepiej być dziadem ale honorowym jak mawiali ojcowie.Bić się też potrafimy
      i niczego po dobroci nie oddamy,to nam powinni dawać za obalenie komuny na
      świecie.
      • nurni Re: haraKIRi 30.05.02, 17:28
        witaj Kir!
        za bardzo się przejmujesz
        znów do szpitala przez nas trafisz

        Gość portalu: Diogen vel Kir napisał(a):

        > Jak może być inaczej skoro ktoś pisze raz jako Polak a raz jako Żyd.

        ta choroba to schizofrenia Kirze
        teraz popij lekarstwa

        > Co z tego,że się tutaj urodził i ma obywatelstwo tego kraju,pracuje w nim i
        > nawet walczył w opozycji

        Kir tym razem nie opowiada o przyrodzie
        skromnie opowiada o sobie

        > skoro nie wie,że w sprawach narodowych powinien założyć sobie sam
        > kaganiec i nie pyskować gdy inni walą prawdę w twarz.Oni bronią obrazu Polski
        i
        > jej interesów a on czego?wolności słowa!

        trzeba było tak kolego od razu
        wolność słowa działa jednak w obie strony
        to powód dla którego wyszedłeś na głupka
        a teraz czas na lewatywe

        > Teraz gdy byt narodowy jest zagrożony o
        > czym i ks.Jankowski i ks.Rydzyk a także inni na tym Forum się
        > wypowiadający.Dzięki takim ludziom ten nie skażony Polak powinien wiedzieć,że
        > Polskę może reprezentować tylko nie skażony Polak i tylko on tak naprawdę
        > będzie dbał o interes ojczyzny.

        Kir tylko udawał że połyka
        zapisane tabletki chował pod poduszkę
        efekty wyżej

        > Dlatego też tyle trudu trzeba włożyć aby ten analfabeta funkcjonalny w końcu
        to > zrozumiał,przecież pisać otwarcie nikt nie może.

        Kir tłumaczy tu swoje występy
        pod lewą ksywką

        > Dopiero by się narobiłosmile.

        e tam
        śmiszniejsze kawałki tu bywają

        > Moi znajomi należący do inteligencji też otwarcie nie mówią o tym,że nie
        lubią > Żydów a swoje wiedzą,mają przecież po te ok.58,62 więcej i mniej lat.

        no to więcej czy mniej? 56? 63? no ile? to bardzo ważne!
        niechcący Kir wyjawił to co od dawna wiadomo
        tzw ćwierćinteligencja to ludzie fałszywi i tchórzliwi

        > Kultura przecież tego wymaga a oni są kulturalni.Gdybym nazwał ich Żydem to
        by > się obśmiali,wiedzą że lubię żartować,

        a to ciekawostka
        skąd wiedzą? ja nikomu nie mówiłem!

        > gdyby zrobił to ktoś inny to by chyba w mordę dali albo się całkiem obrazili.

        jak to "inteligenci"
        wszyscy tacy sami

        > Moi sąsiedzi też w tym samym wieku ale nie należący do inteligencji....

        tu kolega Kir opowiada o swoich sąsiadach
        wyjątkowych mętach na bakier z prawem

        dla pełnego zrozumienia grozy sytuacji
        zabrakło mi tu ważnej informacji
        kol Kir mieszka w murowanym domu?
        czy nie daj Bóg w jakiej stodole
        skończyły się żarty!

        > Ostatnio pewien 40-letni młodzian będący na...

        tu kolega Kir opowiada inne story
        były solidaruch obibok i wałkoń
        gnębi swoją matkę

        nie do końca wiemy po co Kir o tym
        może tylko chciał przemycić info
        że on tak nie robi

        > Tak sobie też machnąłem liścik abyście Szanowni Państwo
        > jak to z zewnątrz i w życiu te Wasze "antysemityzmy" wyglądają.

        kol Kir się machnął
        tłumaczy to w swoim stylu
        bełkocze

        > Ja tak to odebrałem i do życia sobie przystawiłem.Dla mnie wyszło normalne
        > NIELUBIENIE,tutaj trochę inne bo Żyda.Zauważam jednak także troskę o
        > kraj,lepiej być dziadem ale honorowym jak mawiali ojcowie.Bić się też
        potrafimy
        > i niczego po dobroci nie oddamy,to nam powinni dawać za obalenie komuny na
        > świecie.

        i na zakończenie bełkot
        w pigułce

        kol.Kir!
        zmiana ksywki w niczym nie pomoże
        bełkot kłamstwa i brednie poedpisane
        Kir czy Diogen
        dalej są bełkotem

        na przyszłość spróbujcie być sprytniejsi
        zalogujcie się np.pacjent@poczta.gazeta...
        niektórych to może zmyli

        straciłem już rachubę
        który to już raz wyszliście
        na głupka kretyna mitomana
        i kłamce

        ale o to niech się martwią "przyjaciele"

        nurni
        • Gość: Diogen Re: haraKIRi IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 18:35
          Twoja obsesja na temat Kira mnie nie obchodzi.Jeżeli nie rozumiesz co piszę to
          twój problem,napisałem swój komentarz do przeczytanych postów i trochę przykładów
          z życia.Niech mnie szlag trafi jeżeli mam tak bujną wyobraźnię.Myślisz,że ludzie
          już nie myślą i każdy jest idiotą Kirem,który myśli że normalna rozmowa ma
          sens.Poczytaj sobie kilka razy to może zrozumiesz.Gdzie teraz szukasz wrogów?
          wśród tych co mają polskie obywatelstwo?co z nimi zrobisz jak zgodnie z podanymi
          w postach kryteriami stwierdzisz,że nimi są?obrzucasz kamieniami?pozabijasz?Na
          Forum możesz okazać tylko swoją czujność.Co zrobisz w życiu?Każde działanie musi
          mieć jakiś cel,to zmierza do jednego:pokazania kto i dlaczego jest twoim wrogiem
          i dlaczego powinieneś go nienawidzieć.Gówno mnie obchodzi co myślisz ale nie
          narzucaj swojego myślenia innym.Gdybyś był mądry to byś się zastanawiał jak kraj
          zjednoczyć aby stał się naprawdę silny a nie jak go dzielić i osłabiać.Stodoły w
          której mieszkam napewno nie dam ci podpalić.O Kirze radzę zapomnieć,mam nadzieję
          że tamten głupiec nie wróci.A teraz się odstosunkuj od mojego nicka.
      • Gość: siedem "a nie mówiłem" IP: *.tgory.pik-net.pl 31.05.02, 08:40
        że oszołom z Krajowej Izby Rozrachunkowej powróci by nawracać na Tysiącletni
        Izrael?

        7,12
    • nurni DO WSZYSTKICH PRZYJACIÓŁ KIRA! 30.05.02, 19:14

      mam do Was pytanie
      jak samopoczucie?

      kiedy wiele dni temu pisaliśmy o tym kretaczu
      przeczytaliśmy że jestesmy chamy i czepiamy się
      wrażliwego uczciwego człowieka

      tak patrząc z boku
      wyglada jakby Kir wykładał się tu
      na nasze życzenie

      kolejny Gross opluwający Polskę
      oszust i krętacz

      łzy sceny przedstawienia
      strojenie się w szaty wrażliwości i sprawiedliwości

      jak się teraz czujecie?

      nam przeprosin nie trzeba
      takich kitów tj. kirów na forum na pęczki

      bardzom ciekaw jak się teraz zachowa
      wobec tej żałosnej hucpy
      nasze miłe i eleganckie stado

      1. przemilczenie /najbezpieczniejsze/

      2. ucieczka do przodu /Kira pojebało przez nas/

      3. powtarzanie kirowej mantry / że niby to nie on/

      to ja sobie tu poczekam
      nurni

      Gość portalu: Kir nakłamał(a):

      > Niech mnie szlag trafi jeżeli mam tak bujną wyobraźnię
      > O Kirze radzę zapomnieć,mam nadzieję
      > że tamten głupiec nie wróci.
      > A teraz się odstosunkuj od mojego nicka.
      • Gość: Diogen Oj Nurni czemuście tacy durni?:( (ntx) IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 20:18
        • nurni szkoda że notxt właśnie teksty masz Kir najlepsze 30.05.02, 22:54
          • Gość: # Re: szkoda że notxt właśnie teksty masz Kir najlepsze IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.05.02, 09:06
            "polaczki uciszcie sie, bo was nazwe antysemitami!
            Poza tym pozdrawiam Was z rana.
            • Gość: siedem jakie tam rano IP: *.tgory.pik-net.pl 31.05.02, 09:12
              Gość portalu: # napisał(a):

              > "polaczki uciszcie sie, bo was nazwe antysemitami!
              > Poza tym pozdrawiam Was z rana.

              już południe jest!
              smile
              7,00
              ps
              kir nie załapał jeszcze triku z logowaniem się
              • tyu jakie tam południe! 31.05.02, 10:35
                Gość portalu: siedem o godzinie 9:12 napisał(a):

                > już południe jest!
                > smile

                Siódemko!
                Południe, to może jest w Moskwie, Kałudze czy innym Czelabińsku, ale w
                Tarnowskich Górach??
                Chyba, że dotychczas tylko tak się maskowałeś, a ciągnie Cię... no, no!
                Z Twoich dotychczas prezentowanych poglądów jakoś to nie wynikało!
                wink
                Twój
                polskojęzyczny tyu
                • Gość: siedem jestem wiernym wyznawcą Subiektywizmu IP: *.tgory.pik-net.pl 31.05.02, 10:40
                  tyu napisał(a):

                  > Gość portalu: siedem o godzinie 9:12 napisał(a):
                  >
                  > > już południe jest!
                  > > smile
                  >
                  > Siódemko!
                  > Południe, to może jest w Moskwie, Kałudze czy innym Czelabińsku, ale w
                  > Tarnowskich Górach??
                  > Chyba, że dotychczas tylko tak się maskowałeś, a ciągnie Cię... no, no!
                  > Z Twoich dotychczas prezentowanych poglądów jakoś to nie wynikało!
                  > wink
                  > Twój
                  > polskojęzyczny tyu

                  świat jest przecież tym co widzimy
                  we mnie jest zawsze 12.00 w czerwcowa niedzielę
                  koniec polemiki

                  7,29
                  • Gość: # Re: jestem wiernym wyznawcą Subiektywizmu IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.05.02, 11:49
                    Poludnie ma dwa znaczenia.
                    Jak wszystko na tym Forum.
      • nurni DO WSZYSTKICH PRZYJACIÓŁ KIRA!...the end 31.05.02, 20:54
        widzisz Kir głupia sprawa
        poczekałem dobę
        wynik widać

        nie sądze by Cię to czegoś nauczyło
        jeśli kto zyje w kłamstwie
        jeśli kłamstwo to jego drugie imie
        do przełomu trzeba czego więcej
        niż jakaś tam pisanina by nurni

        Tobie i innym podobnym
        mimo wszystko
        życzę
        pewnej magicznej chwili

        trudnej ale potrzebnej

        nie
        wcale nie mi

        nurni
    • Gość: Diogen WYJAŚNIENIE IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.02, 22:36
      Były trzy powody które sprowokowały mnie do napisania "Heureki":
      1/posłużenie się przez Hasza pojęciem "gen zdrady",
      2/użycie przez Euromira określenia "identyfikacyjny mutant",
      3/zachowanie się syna w stosunku do matki,który zwrócenie mu słusznej uwagi
      tłumaczył odwetem za poglądy.
      Polska którą opisałem w "Heurece" istnieje już w wirtualnym świecie GW.Zaczęła
      powstawać po ukazaniu się książki Grossa jako reakcja na zawarte w niej
      stwierdzenia.Dla każdego były i są szokiem.Można było tego uniknąć gdyby nie
      ukrywano pewnych faktów z naszej historii i ujawniono je już
      wcześniej,chociażby po 1989r.Wówczas takiej książki by nie było a gdyby była,to
      byłaby tylko głosem w dyskusji.Stało się inaczej.Niektórzy pod płaszczykiem
      obrony dobrego imienia Polski zaczęli przemycać zgoła inne treści.W wyniku tego
      sami zaczęliśmy się dzielić na złych i dobrych Polaków,zaczęliśmy szukać wśród
      nas Żydów.Paradoksalne,ale znajdowaliśmy ich wśród ludzi których wszyscy
      dotychczas szanowaliśmy.Ich pochodzenie dla niektórych stało się podstawą do
      ataku na nich.Atakowani byli tylko za swoje wypowiedzi.Zaczęto dorabiać albo
      sprawdzać życiorysy polityków i na tej podstawie oceniać dlaczego byli złymi
      politykami albo czemu zachowywali się tak jak się zachowywali.Niektórzy
      uczestnicy Forum zaczęli wykazywać swoją polskość,inni przyznawać się do
      tego,że są Żydami.Znaleźli się też i tacy,którzy w swoich postach nie
      przebierali w słowach aby "dołożyć" Żydowi.Dostawało się też i tym,którzy nie
      zgadzali się ze zdaniem głoszonym przez obrońców "prawdziwych
      Polaków".Tworzyliśmy taką naszą "wirtualną nową Polskę".Tutaj bardziej widoczną
      bo i mniej "obywateli".Jednak cały czas zawoalowaną interesem
      narodowym,honorem,wartościami narodowymi.W realu jest spokojniej.Najbardziej
      spektakularna to chyba sprawa prof.Kieresa.Ludzie których znam a o których
      pisałem też się zmienili w pewnym stopniu.Gdyby ktoś chciał im zarzucić
      pochodzenie żydowskie to znając ich jestem pewien,że nie zostałby potraktowany
      z uśmiechem na twarzy.Nie są źli,oni mają tylko swoje przekonania,mówią o nich
      jednak tylko w kręgu znajomych.Do nich się też tylko ograniczyłem w
      swojej "Heurece".Po określeniach jakie padły w postach Hasza i Euromira
      (których wydawało mi się że nikt nie zauważył) postanowiłem zwrócić na nie
      uwagę.Jednocześnie wskazałem swoje rozumienie tego co dzieje się na
      Forum.Pokazałem to w taki sposób w jaki ja to widzę.Mnie to nie
      bawi.Szczególnie po tym w jaki sposób potrafi odnieść się syn do matki.Co
      będzie gdy przyjmie podobny tok rozumowania w stosunku do innego człowieka?Wolę
      nie myśleć.Chciałbym się mylić,chciałbym żeby to była tylko burza w szklance
      wody.Takie głupie,poważne odbieranie przeze mnie tego co ludzie wypisują na
      Forum.Może jestem przewrażliwionym głupcem,ale o Żydach tak naprawdę zacząłem
      słyszeć dopiero od sprawy Jedwabnego.Wcześniej to były tylko żarty żydowskie i
      sprawa Palestyńczyków.Nikt nigdy nie zwracał mojej uwagi na czyjeś pochodzenie
      i chciałbym aby tak zostało.Może jestem sentymentalnym idiotą ale nie kłamcą.
      To wszystko.
      • nurni czekam czekam czekam 31.05.02, 23:08
        Gość portalu: Kir znów nakłamał(a):

        > Może jestem sentymentalnym idiotą ale nie kłamcą.

        jedno i drugie
        stety

        > To wszystko.

        taka sama prawda jakeś Diagon
        urodzony kłamco


        Gość portalu: Kir wcześniej nakłamał(a):

        > Niech mnie szlag trafi jeżeli mam tak bujną wyobraźnię
        > O Kirze radzę zapomnieć,mam nadzieję
        > że tamten głupiec nie wróci.
        > A teraz się odstosunkuj od mojego nicka.

        czy ktoś z eleganckiego stada
        skróci w końcu męki Kira

        przecież to ociera już o opisane w psychiatrii
        zaburzenia
        znane pod postacią "natręctw"

        naprawdę nie jest Wam głupio?

        to może ktoś mnie chociaż potępi!

        no ruszcie się
        Kit vel Kir czeka

        nurni
      • Gość: EUROMIR Re: WYJAŚNIENIE WYJASNIENIA IP: *.cm-upc.chello.se 31.05.02, 23:49
        Szanowny Panie Diogen,
        poniżej przytaczam mój post do Pana t - w całości, gdyż krytykując go zechciał Pan jedynie powołać się na
        jeden w nim fragment. Ponieważ stanowi on część tylko większej koncepcyjnie całości (co ukazuję) proszę
        postarać się widzieć myśl moją też całą, a nie irytować się jędrnym co prawda, ale tylko sformułowaniem.

        " Szanowny Panie t,
        napisał Pan :

        " /.../ To dyskusja o tym, czy narodowośc jest czymś obiektywnym, czy subiektywnym. Nikt
        tego problemu nie rozstrzygnął i nikt - także my - nie rozstrzygnie, bo prawda
        leży tu gdzieś na przecięciu obydwu stanowisk. Przyjmując zasadę "subiektywną"
        można dojść do wniosku, że jedna osoba może mieć w ciągu zycia kilka narodowości,
        lub nie mieć żadnej - jeśli tylko w czasie owego zycia zmieniać będzie - z tych
        czy innych powodów - swoje wewnętrzne przekonania dotyczące identyfikacji
        narodowej. Wewnętrznych odczuć nie da się zweryfikować. Nikt takiej osobie nie
        dowiedzie przecież, że w danym monencie nie "czuje się" Japończykiem, czy też, że
        przestała "czuć się" Szwedem. Zasada "obiektywna" nie obejmuje z kolei mnóstwa
        przypadków granicznych, o ktorych była tu mowa i lekceważy subiektywizm. Na
        styku: zbiorowość/jednostka wytwarza się często napięcie - i tu mamy do czynienia
        z przykładem takiego napięcia. Cóż z tego, że ktos uważą się za Greka, jeśli nie
        jest za takiego uznawany przez Greków wśród której zyje, i odwrotnie - co z tego,
        że ktoś nie uważa się za Polaka, skoro za Polaka uważają go sami Polacy? Dla
        potrzeb tej dyskusji najzręczniejsza wydaje mi się formuła podwójnej tożsamości
        łącząca subiektywizm z obiektywizmem./.../ "

        Nie ujmując nic Pańskiemu projektowi "dwu optyk" - obiektywnej i subiektywnej, pragnąłbym jedynie zwrócić
        Pańską uwagę na fakt tego, iż ogląd ten bardzo trafnie opisując przewidywalne sytuacje, sytuacje w których
        nie można go zastosować, jest dla nas jako narzędzie totalnie nieużyteczny. W jaki sposób bowiem mielibyśmy
        posługiwać się nim w życiu realnym, lub tylko w naszaj analizie, o której powiada Pan : " Dla potrzeb tej dyskusji
        najzręczniejsza wydaje mi się formuła podwójnej tożsamości łącząca subiektywizm z obiektywizmem."
        Na tak pojętym widzeniu pojęć narodowości i pochodzenia ciąży "grzeszny" relatywizm, gdy ja wolałbym
        posłużyć się formułami bardziej kategorycznymi, posiadającymi wyrażne granice i cechy, które przy
        określeniach dają sią wykorzystać. Jednym słowem parłbym do rozjaśnienia, a nie zaciemnienia obrazu. A temu
        celowi relatywizacja nie służy.
        Kiedy w moim ostatnim poście poświąconym autoidentyfikacji pisałem o samookreśleniu, myślałem oczywiście o
        nie podlegającej kontroli formule "subiektywnej". Brak jasnych norm "obiektywnych" rodzi potworki ideowe
        samookreślenia. Stąd ludzie z całą pewnością inteligentni i (zakładam) w swoich postępowaniach uczciwi np.
        Pan Michnik, Pan Krajewski potrafią publicznie deklarować się jako identyfikacyjni mutanci. (Słynne Pana
        Michnika : ako Polak i jako Zyd...). Wielu ludziom, jak widać, brak wspomnianych jasnych norm "obiektywnych"
        utrudnia życie, bez sensu je komplikując, nie pomagając, wprost przeszkadzając w samookreśleniu. Wynikiem
        braku jednoznacznej identyfikacji jest oczywiście konsekwentnie wypływająca z tej kwestii sprawa lojalności
        w stosunku do rodaków, (lub) członków własnej mniejszości, społeczności obywatelskiej , struktury
        państwowej organizującej życie mieszkańców poddanego oglądowi terytorium i stosunku do (ewentualnego,
        być może mającego odmienny ustrój i cele polityczne) państwa "ojców". "

        Pozdrawiam mile Pana :

        Euromir
    • nurni Jondrus Tyu Danutka Stoik a nawet kretyn52 01.06.02, 00:38
      Jondrus! pisałeś w przedstawieniu
      pt. „dramatyczne wyjście Kira”
      -mam nadzieje że nie na długo-

      nie cieszysz się?
      wszak Kir przykirał znowu
      nawet się nie przywitasz?

      Tyu
      „Popieram apel Jondrusia. Zawsze odejście kogoś, kto MA coś do powiedzenia,
      jest stratą - bez względu na to, czy zgadzam się z nim, czy nie”

      czyżby Kir tym razem nie miał nic do powiedzenia
      wszak śpiewa tę samą pieśń co zawsze

      D_nutka:
      „Kir! Nie odchodź!
      Podoba mi się to co napisałeś na pożegnanie.
      To jest do dyskusji i do dochodzenia do prawdy.”

      śpieszę donieść że Kirowi trochę głupio
      on tu dalej do prawdy dochodzi
      a Pani nic

      Stoik:
      „Przeczytałem z zainteresowaniem
      wypowiedź Kira,”

      chyba kol.Kir tym razem się powtarzacie
      tym tłumacze milczenie Stoika
      bo niby czym innym?

      czy w innym miejscu:
      „Wypada przypomnieć: wątek Kira, który rozpoczął od przepisania starego
      artykułu
      Maca o polskich mitach. Wśród odpowiedzi była jedna merytoryczna (od miedzi) i
      kilka ostrych ataków personalnych.”

      to ja się tu znęcam nad Kirem
      jak nad burą suką
      a Stoik w gwiazdy patrzy
      no nieładnie

      ostatnia szansa dla Kira
      kretyn52:
      „Do Kira - patriotyzm narodowo-katolickiej koltunerii to zdecydowanie inna
      jakosc niz Tobie znana, Kirze. W ich oczach nie jestes patriota, nie masz prawa
      nim byc, i nigdy nie bedziesz.”

      no ale ten jest usprawiedliwiony
      miast gonić faszystowską kołtunerie
      gania za bezpruderyjnymi Murzynami
      __________________________________________________

      oczywiście nie jesteście Państwo odpowiedzialni
      za to jak kolega się tu wykirał
      wszak kompromituje się na własny rachunek
      przy okazji kompromitując co innego
      do czego zdawało mi się Państwo tacy przywiązani

      minęło tyle czasu
      a tu znajome milczenie

      co innego mnie ciekawi
      i przyznaje bawi

      ten próg „wrażliwości”
      dla mnie niepojęty

      nurni

      ps. Euromirze
      nie podzielam Pańskiej oceny
      a tym tłumaczę Pańskie słowa wyżej
      by dyskusja z farbowanym lisem
      miała JAKIKOLWIEK sens
      • Gość: Jondrus W czym rzecz? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.06.02, 06:54
        nurni napisał(a):

        > Jondrus! pisałeś w przedstawieniu
        > pt. „dramatyczne wyjście Kira”
        > -mam nadzieje że nie na długo-
        >
        > nie cieszysz się?
        > wszak Kir przykirał znowu
        > nawet się nie przywitasz?
        >


        nie jestem takim czytaczem postów,
        nie nadążam czytać wszystkiego
        i jak ktoś nie podpisuje się Kir
        to jakby go nie było,
        tylko dzieki Tobie , tu i teraz
        domyśliłem sie
        że pisuje pod innym nickiem.

        Tak w zasadzie , to o co Ci chodzi?


        Andrzej
        • witekjs Re: W czym rzecz? 01.06.02, 08:15
          Nie bardzo rozumiem dlaczego Ty właśnie z taką zapiekłością tropisz i sekujesz
          Kira.Przecież nie jesteś kimś kto "dobrze wygląda w katowskim kapturze" i z
          tego jest dumny...Podobnie jak Andrzej,nie zwróciłbym uwagi na adres, chociaż
          obszerne teksty są w podobnym stylu.Sądzę,że nie ma potrzeby reagować tak
          bardzo emocjonalnie.Brak reakcji jest również reakcją.Część czytelników na
          niego napadło jak zwykle,większość milczała.Myślę też,że niewiele osób w Forum
          z zadowoleniem przyjęłoby te zachwyty na swój temat od osoby,którą cytujesz
          wśród opinii o Kirze.
          Słusznie piszesz w którymś miejscu,że nasze pisanie tu jest formą autokreacji.
          Nie zawsze mamy nastrój lub ochotę na włączanie się w rozmowy,które stają się
          jak w centryfudze narastającą spiralą inwektyw.Nie na wszystko można znależć
          argumenty,nie ślęcząc nad literaturą tematu,na które najczęściej ktoś znajdzie
          kontrargumenty.
          Forum stwarza zbyt wiele ograniczeń,aby było możliwe omówienie trudnych tematów
          do końca.Wydaje się,że nastawienie rozmówców jest najistotniejsze.Nie dziwię
          się Stoikowi,że zamilkł.Zrobiłbym to znacznie wcześniej.Nie wypadało Mu tego
          sugerować i właściwie byliśmy bezradnymi, niemymi świadkami strasznego
          widowiska pełnego nienawiści ze strony jego rozmówców.Widać już,po raz n-ty,że
          o problemach Polsko-Żydowskich nie sposób rozmawiać w Forum nie odchodząc od
          tej rozmowy ze smutkiem.
          Pozdrawiam Was serdecznie.Witek
          • nurni W czym rzecz__do Witka a może i innych_______ 01.06.02, 10:59
            to nie ma znaczenia
            czy do twarzy mi w kapturze

            jeśli ktoś kłamie
            powiedzmy przy tym sobie dość nieudolnie
            to

            czyni to z niewiedzy
            potrzeba mu argumentów

            kłamie bo mu to akurat potrzebne
            potrzeba mu wtedy czasu
            wszyscy kiedyś coś tam wypieraliśmy
            choć użycie czasu przeszłego
            trochę tu ryzykowne

            kłamie za przyczyną ewidentnie złej woli
            tak przemilczenie jak i dyskusja z kłamcą
            wydaje mi się obrazą dla zdrowego rozsądku

            nie nazwanie rzeczy po imieniu
            widzę nie jako oznakę wstrzemięźliwości
            ale pewne tchórzostwo
            topór i kaptur to strój mało twarzowy

            najbardziej haniebną melodią
            jest granie na uczuciach
            tych dobrych i szlachetnych
            kiedy odwołujesz się do tego co w ludziach najlepsze
            by załatwić swoją brudną sprawę
            mechanizm znany chociażby z sekt

            to akurat budzi moją największą pogardę

            tu brak reakcji to najgorsza reakcja

            kol Kir nie opowiadał tu na forum
            o urokach opolszczyzny

            konfabulował nam o Polsce i Polakach
            przyłapany na bredniach
            urządzał żałosne przedstawienia
            jako ofiara nietolerancji i nienawiści
            która na dodatek wylądowała przez nas w szpitalu !

            Witku
            miejmy chociaż szacunek dla samych siebie

            nikt nie powiedział Kirowi
            by się postukał w głowę
            no nieprawda ja powiedziałem
            tzn. znów na niego napadłem

            parę postów wyżej
            Kir wykłada się ponownie

            do niczego mi to nie było potrzebne
            ja kaptur założyłem już dawno
            mam na alergie na takich

            rozmowy z urodzonymi krętaczami
            nie tylko nie przybliżają nas do czegoś cennego
            nie tylko oddalają od tego punktu
            ale stawiają pod znakiem zapytania
            jakikolwiek sens

            ciekaw byłbyś opinii Kolasińskiego
            o etyce solidarności
            Maleszki o uczciwym dziennikarstwie
            księdza pedofila o wychowaniu dzieci
            czy wykładu Jamrożego o sukcesie w biznesie

            myślę że nie przekonasz kłamcy by nie kłamał
            bo nieładnie bo fe bo nie wypada
            on nie zrozumie z tej gadki nic

            skoro nie można odwołać się do arumentów etycznych
            to może do praktycznych
            widzisz kolego Kir kłamstwo nie popłaca

            czy wolisz milczeć w imię...nie wiem
            a posłańca skrócić o zakapturzony łeb?

            bez specjalnej nadziei na zrozumienie
            za to z należnym szacunkiem
            nurni

            ps
            mam nadzieje że Stoik wróci
            w wysokiej formie do której przyzwyczaił
            • Gość: Jondrus Re: W czym rzecz__do nurniego_ od_ innych_______ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.06.02, 13:17
              Przyznam Ci się ,że mam poważną wady:
              -nie potrafię rzucać 'kurwami'
              -nie mam czasu , a często i ochoty śledzić dokładnie akcje w wątkach,
              bardzo często zabierając głos w jakimś jednym wątku ciągnąc swoją dyskusję.
              To nie jest milczenie aprobaty , to jest milczenie niewiedzy.
              Każdy szuka czegoś dla siebie na forum i nie wymagaj ode mnie ,
              abym rejestrował każdą wypowiedź i na każdą reagował.Jest tu tyle
              bzdurnych wypowiedzi ,że szkoda na to czasu i wolę się skoncentrować
              na otwieraniu postów znanych nicków , gwarantujących mi pewien poziom
              wypowiedzi.
              Co do Kira i mojego pożegnania z nim , no cóż jestem na etapie ,
              który tak ładnie opisałeś:


              > jeśli ktoś kłamie
              > powiedzmy przy tym sobie dość nieudolnie
              > to
              >
              > czyni to z niewiedzy
              > potrzeba mu argumentów
              >

              Pozdrawiam Andrzej
              • tyu ...no to ja też. Do Nurniego, a może i innych 01.06.02, 14:52
                1. Skoro do Nurniego na pierwszym miejscu, to krótko:
                1a. Tak sobie kiedyś zażyczył,
                1b. Wydaje mi się, że wtedy lepiej rozumie.
                1b'. Praktyka wykazała, że to ucina niepotrzene dyskusje z nim.

                2. Stoik - mam głęboką nadzieję - wróci.
                2a. Najpierw z zagranicy, ale zaraz potem na Forum.

                3. Potwierdzam moją postawę wobec Kira (i ewentualnych nicków-następców).
                3a. Kontrowersyjny - nie musi znaczyć szczuty. Dopóki SAM nie szczuje...
                3b. Gdybym stwierdził, że szczuje:
                3b'. umiarkowanie - polemizowałbym,
                3b''. nadmiernie - zacząłbym traktować jak powietrze (lub próżnię).
                3c. Gdybym rozumował inaczej, musiałbym - konsekwentnie - pojechać do Wrocławia
                (Białegostoku... itd), po czym świat byłby uboższy o jednego kontrowersyjnego,
                nie mogę zresztą wykluczyć, że mnie.
                3d. Ale - po co?
                3e. Zwłaszcza, gdybym to miał być ja, choć nie tylko dlatego.

                4. Pozdrawiam.

                5. tyu
                • tyu ...no to ja też. Ważny suplement 01.06.02, 14:56
                  Pisząc o Wrocławiu nie miałem bynajmniej na myśli Jondrusia.
                  Którego oczywiście też pozdrawiam, podobnie jak Witka i innych innych (to nie
                  pomyłka, tylko konsekwencja zaliczenia Jondrusia i Witka do innych w poprzednim
                  poscie).
            • witekjs Re: W czym rzecz__do Nurniego 02.06.02, 22:14
              nurni napisał(a):

              > to nie ma znaczenia
              > czy do twarzy mi w kapturze
              _______
              Witam Nurni.Pisałem o tym, że n i e jesteś kimś, kto uważa, że "dobrze wygląda
              w ... kapturze".To był cytat z tego wątku, nie Twój, który wstrząsnął mną i w
              końcu uswiadomił,że trzeba przestać rozmawiać w sposób, który może prowadzić do
              takich wyznań.Myślałem, że też to czytałeś.Można się z Kirem nie zgadzać, ale On
              nikogo nie niszczy i nie uważam,że można mu tak ostro wytykać to z czym się nie
              zgadzasz.
              Wolę nie widzieć złej woli na każdym kroku.Często tak tylko przypuszczamy a
              prawda bywa jednak inna.Jeśli czasami się mylę to jednak nie krzywdzę nikogo.
              Z dotychczasowych Twoich postów wynikało,że Ty też nie chcesz tego.
              Pozdrawiam.Witek

              PS.Przepraszam, że odpisuję dopiero teraz.Nie mogłem wcześniej.


              • Gość: luka Re: W czym rzecz__do Witka IP: 217.67.196.* 03.06.02, 10:20
                witekjs napisał(a):

                > Pisałem o tym, że n i e jesteś kimś, kto uważa, że "dobrze wygląda
                > w ... kapturze".To był cytat z tego wątku, nie Twój, który wstrząsnął mną i w
                > końcu uswiadomił,że trzeba przestać rozmawiać w sposób, który może prowadzić d
                > o takich wyznań.

                Słowo "kat" nie przechodzi Ci przez klawiaturę? Bielmo wybiórczego humanizmu czy
                belka mimozowatej wrażliwości?
                I wybacz, ale tłumaczenie sarkazmu jest poniżające dla gapy.

                > Można się z Kirem nie zgadzać, ale On
                > nikogo nie niszczy i nie uważam,że można mu tak ostro wytykać to z czym się nie
                > zgadzasz.

                1. Dzięki za łaskę.
                2. Gdyby napisał to samo o Żydach i Izraelu awansowałby automatycznie na
                antysemitę.
                3. Można ostro - to forum dyskusyjne, a nie uroczysty raut w ambasadzie.
                • witekjs Re: W czym rzecz__do Luki 03.06.02, 12:43
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > witekjs napisał(a):
                  >
                  > > Pisałem o tym, że n i e jesteś kimś, kto uważa, że "dobrze wygląda
                  > > w ... kapturze".To był cytat z tego wątku, nie Twój, który wstrząsnął mną
                  > i w
                  > > końcu uswiadomił,że trzeba przestać rozmawiać w sposób, który może prowad
                  > zić d
                  > > o takich wyznań.
                  >
                  > Słowo "kat" nie przechodzi Ci przez klawiaturę? Bielmo wybiórczego humanizmu cz
                  > y
                  > belka mimozowatej wrażliwości?
                  > I wybacz, ale tłumaczenie sarkazmu jest poniżające dla gapy.
                  >
                  > > Można się z Kirem nie zgadzać, ale On
                  > > nikogo nie niszczy i nie uważam,że można mu tak ostro wytykać to z czym si
                  > ę nie
                  > > zgadzasz.
                  >
                  > 1. Dzięki za łaskę.
                  > 2. Gdyby napisał to samo o Żydach i Izraelu awansowałby automatycznie na
                  > antysemitę.
                  > 3. Można ostro - to forum dyskusyjne, a nie uroczysty raut w ambasadzie.
                  _____________________
                  Na dyplomatycznych rautach nie bywam.Z wyjątkiem Forum, nie pojawiam się w
                  miejscach, w których prowadzi się rozmowy w sposób ordynarny i pełen gwałtownej
                  agresji.
                  Jak wiesz, w tym miejscu nie wdaję się w dyskusje z osobami, które uważają,
                  że "forum dyskusyjne" upoważnia do grubiaństwa.Nawet wtedy, gdy niektóre z ich
                  wypowiedzi były w jakimś miejscu interesujące.Inaczej podchodzimy do naszej
                  obecności w Forum i tak już pozostanie.

                  Witek

                  • Gość: luka Re: W czym rzecz__ nie w tym IP: 217.67.196.* 03.06.02, 13:21
                    witekjs napisał(a):

                    > Z wyjątkiem Forum, nie pojawiam się w
                    > miejscach, w których prowadzi się rozmowy w sposób ordynarny i pełen gwałtownej
                    > agresji.

                    Godne podziwu.
                    Racz jednak zwrócić uwagę na okoliczność, iż czasami wyszukane słownictwo z
                    utajoną wredną insynuacją głoszone głosikiem pełnym biblijnego zaśpiewu bywa
                    dotkliwsze od prostackiego "ty ch... j... w d...".

                    > Jak wiesz, w tym miejscu nie wdaję się w dyskusje z osobami, które uważają,
                    > że "forum dyskusyjne" upoważnia do grubiaństwa.Nawet wtedy, gdy niektóre z ich
                    > wypowiedzi były w jakimś miejscu interesujące.Inaczej podchodzimy do naszej
                    > obecności w Forum i tak już pozostanie.

                    Amen.
    • Gość: kluba1 Re: Jaki tam antysemityzm? My ich kochamy! IP: *.we.client2.attbi.com 01.06.02, 06:26
      No jasne !!! Tylko wlasciwie ZA
      CO ?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
      ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
      ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
      ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
      ??????????
      • krytyk My ich kochamy! 01.06.02, 08:00
        Gość portalu: kluba1 napisał(a):

        > No jasne !!! Tylko wlasciwie ZA
        > CO ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        > ?
        > ???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        > ?
        > ???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        > ?
        > ???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        > ?
        > ??????????

        pytasz ZA CO?

        miłość jest ślepa, to UZALEŻNIENIE

        krytyk__

    • Gość: Perła o MIŁOŚCI słów kilka jest__________________ IP: 212.160.135.* 01.06.02, 15:43
      Niedawno Ktoś przypomniał mi słowa W.A.:

      "Masturbacja to miłość z kimś kogo bardzo kochasz"

      I tym proponuję zamknąć dyskusję na temet: kto kogo kocha właśnie.

      pozdrawim Perła
      • Gość: pabla Re: o MIŁOŚCI słów kilka jest______ do Perły IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.02, 14:28
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Niedawno Ktoś przypomniał mi słowa W.A.:
        >
        > "Masturbacja to miłość z kimś kogo bardzo kochasz"
        >
        > I tym proponuję zamknąć dyskusję na temet: kto kogo kocha właśnie.
        >
        > pozdrawim Perła

        Perła, pszestań.
        Może kciałeś odwrotnie napisac, i ftedy to racja , to czasem tak morze sie
        zdarzyć, że miłość ...itd. A kto kogo kocha, nawet jeśli dzieje sie to właśnie
        to mi jest fszystko jedno.
        Myślałam, że Miryjam koha Tyu. Zrozumiałam tak jak to wyglondało. Okazalo się, ze
        to jusz pszeszłosc i teraz Miryjam kombinuje inaczej. Niezły z niej numer umie
        pisac pod gości, ma hyba wziencie, chociasz pszy malej konkurencji lokalnej.
        A Tyu pisze za długie posty i w dodatku sepetleni! >-(
        Ale Ty mondrze piszesz , że s pszyja-cielem domu jest dobrze sie zapszyjaznic,
        jesli nie mozna sie go pozbyć, oczywiscie.

        S pozdrowjenjem pełnym zrozumjenja.

        PS
        Masz fantastynczny nik, Perła. Na pozur kobjecy, ale Ty nje. Ciesze sie, ze
        pisales do mnie jak do kobjety własnie. smile


        • lustrator do Tyu JEST 03.06.02, 14:47
          Gość portalu: pabla napisał(a):

          > Gość portalu: Perła napisał(a):
          >
          > > Niedawno Ktoś przypomniał mi słowa W.A.:
          > >
          > > "Masturbacja to miłość z kimś kogo bardzo kochasz"
          > >
          > > I tym proponuję zamknąć dyskusję na temet: kto kogo kocha właśnie.
          > >
          > > pozdrawim Perła
          >
          > Perła, pszestań.
          > Może kciałeś odwrotnie napisac, i ftedy to racja , to czasem tak morze sie
          > zdarzyć, że miłość ...itd. A kto kogo kocha, nawet jeśli dzieje sie to właśnie
          > to mi jest fszystko jedno.
          > Myślałam, że Miryjam koha Tyu. Zrozumiałam tak jak to wyglondało. Okazalo się,
          > ze
          > to jusz pszeszłosc i teraz Miryjam kombinuje inaczej. Niezły z niej numer umie
          > pisac pod gości, ma hyba wziencie, chociasz pszy malej konkurencji lokalnej.
          > A Tyu pisze za długie posty i w dodatku sepetleni! >-(
          > Ale Ty mondrze piszesz , że s pszyja-cielem domu jest dobrze sie zapszyjaznic,
          > jesli nie mozna sie go pozbyć, oczywiscie.
          >
          > S pozdrowjenjem pełnym zrozumjenja.
          >
          > PS
          > Masz fantastynczny nik, Perła. Na pozur kobjecy, ale Ty nje. Ciesze sie, ze
          > pisales do mnie jak do kobjety własnie. smile
          >
          >
          Tyu, a może Tyu3??

          czyżbyś z GOSPODARSKĄ WIZYTĄ nawiedził SWĄ stolicę? wesołym JEST


          lustrator
        • Gość: Perła Re: o MIŁOŚCI słów kilka jest______ do Pabli IP: 212.160.135.* 03.06.02, 15:35
          Gość portalu: pabla napisał(a):

          > Gość portalu: Perła napisał(a):
          >
          > > Niedawno Ktoś przypomniał mi słowa W.A.:
          > >
          > > "Masturbacja to miłość z kimś kogo bardzo kochasz"
          > >
          > > I tym proponuję zamknąć dyskusję na temet: kto kogo kocha właśnie.
          > >
          > > pozdrawim Perła
          >
          > Perła, pszestań.
          > Może kciałeś odwrotnie napisac, i ftedy to racja , to czasem tak morze sie
          > zdarzyć, że miłość ...itd. A kto kogo kocha, nawet jeśli dzieje sie to właśnie
          > to mi jest fszystko jedno.
          > Myślałam, że Miryjam koha Tyu. Zrozumiałam tak jak to wyglondało. Okazalo się,
          > ze
          > to jusz pszeszłosc i teraz Miryjam kombinuje inaczej. Niezły z niej numer umie
          > pisac pod gości, ma hyba wziencie, chociasz pszy malej konkurencji lokalnej.
          > A Tyu pisze za długie posty i w dodatku sepetleni! >-(
          > Ale Ty mondrze piszesz , że s pszyja-cielem domu jest dobrze sie zapszyjaznic,
          > jesli nie mozna sie go pozbyć, oczywiscie.
          >
          > S pozdrowjenjem pełnym zrozumjenja.
          >
          > PS
          > Masz fantastynczny nik, Perła. Na pozur kobjecy, ale Ty nje. Ciesze sie, ze
          > pisales do mnie jak do kobjety własnie. smile
          >
          >

          Ach Pablo, cóż za jezyk to jest, jaka ekspresja, szyk i wdzięk. Kogoś mi
          przypominasz... już nawet wiem kogo właśnie. Zresztą nieważne to jest. Badź teraz
          Pablą jeżeli już tak chcesz. Co do spraw naszych, to kto kogo kocha mało istotne
          jest. Ważne aby miłość ogólna była. W pewnych granicach oczywiście.

          pozdrawiam po starej znajomości

          Perła
          • pabla Pabla jusz czesciowo po manewrach i do Perły :-) 03.06.02, 17:08
            Boszsz....Perła, dzienkuje, że zareagowałes tak szypko. Ja jestem po kfiatach
            s poligonu smilei padam na tważ, a jutro znuf kolo.
            Ciesze się, że muj styl jusz jest rospoznawalny, nje pisze tu f końcu jakoś
            bardzo długo, ale jednak nje wystarczy pisac "nje" i ty to od razu widzisz!
            Ale nje pozwalaj nikomu być Pablą,nawet po starej znajomosci nje masz takich
            uprawnień.
            Dobrze, ze kszewisz milosc bez krempacji, ja tesz olewam kto s kim.Romantyczna
            trohe jestem czasem ale to f koncu zaleta?
            Pozdrawjam
            • Gość: Perła Re: Pabla jusz czesciowo po manewrach i do Perły :-) IP: 212.160.135.* 03.06.02, 17:20
              pabla napisał(a):

              > Boszsz....Perła, dzienkuje, że zareagowałes tak szypko. Ja jestem po kfiatach
              > s poligonu smilei padam na tważ, a jutro znuf kolo.
              > Ciesze się, że muj styl jusz jest rospoznawalny, nje pisze tu f końcu jakoś
              > bardzo długo, ale jednak nje wystarczy pisac "nje" i ty to od razu widzisz!
              > Ale nje pozwalaj nikomu być Pablą,nawet po starej znajomosci nje masz takich
              > uprawnień.
              > Dobrze, ze kszewisz milosc bez krempacji, ja tesz olewam kto s kim.Romantyczna
              > trohe jestem czasem ale to f koncu zaleta?
              > Pozdrawjam


              Cześć Pabla

              Rzeczywiście piszesz dość krótko tu, ale orientujesz się w temacie jakbyś dłużej
              była na forum tym. To tylko taka dygresja mała jest.
              Co do miłości to piszesz o "krempacji" czy też "kremacji"? Bo to różnica jest.
              Niby o "krempacji", ale znając Twój kwiecisty język to pomyłka mogła być.
              Romanyczna Pabla na pewno uroczym zjawiskiem jest.

              pozdrawiam

              Perła
              • Gość: anty Re: Pabla jusz czesciowo po manewrach i do Perły :-) IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 04.06.02, 07:44
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > pabla napisał(a):
                >
                > > Boszsz....Perła, dzienkuje, że zareagowałes tak szypko. Ja jestem po kfia
                > tach
                > > s poligonu smilei padam na tważ, a jutro znuf kolo.
                > > Ciesze się, że muj styl jusz jest rospoznawalny, nje pisze tu f końcu jako
                > ś
                > > bardzo długo, ale jednak nje wystarczy pisac "nje" i ty to od razu widzisz
                > !
                > > Ale nje pozwalaj nikomu być Pablą,nawet po starej znajomosci nje masz taki
                > ch
                > > uprawnień.
                > > Dobrze, ze kszewisz milosc bez krempacji, ja tesz olewam kto s kim.Romanty
                > czna
                > > trohe jestem czasem ale to f koncu zaleta?
                > > Pozdrawjam
                >
                >
                > Cześć Pabla
                >
                > Rzeczywiście piszesz dość krótko tu, ale orientujesz się w temacie jakbyś dłuże
                > j
                > była na forum tym. To tylko taka dygresja mała jest.
                > Co do miłości to piszesz o "krempacji" czy też "kremacji"? Bo to różnica jest.
                > Niby o "krempacji", ale znając Twój kwiecisty język to pomyłka mogła być.
                > Romanyczna Pabla na pewno uroczym zjawiskiem jest.
                >
                > pozdrawiam
                >
                > Perła

                Swiat zwariował! ten szmaciarz i obszczymurek lubelski mówi ludzkim głosem !!!
                anty

                • Gość: Perła Re: Pabla jusz czesciowo po manewrach i do Perły :-) IP: 212.160.135.* 04.06.02, 11:20
                  Gość portalu: anty napisał(a):

                  > Gość portalu: Perła napisał(a):
                  >
                  > > pabla napisał(a):
                  > >
                  > > > Boszsz....Perła, dzienkuje, że zareagowałes tak szypko. Ja jestem po
                  > kfia
                  > > tach
                  > > > s poligonu smilei padam na tważ, a jutro znuf kolo.
                  > > > Ciesze się, że muj styl jusz jest rospoznawalny, nje pisze tu f końcu
                  > jako
                  > > ś
                  > > > bardzo długo, ale jednak nje wystarczy pisac "nje" i ty to od razu wi
                  > dzisz
                  > > !
                  > > > Ale nje pozwalaj nikomu być Pablą,nawet po starej znajomosci nje masz
                  > taki
                  > > ch
                  > > > uprawnień.
                  > > > Dobrze, ze kszewisz milosc bez krempacji, ja tesz olewam kto s kim.Ro
                  > manty
                  > > czna
                  > > > trohe jestem czasem ale to f koncu zaleta?
                  > > > Pozdrawjam
                  > >
                  > >
                  > > Cześć Pabla
                  > >
                  > > Rzeczywiście piszesz dość krótko tu, ale orientujesz się w temacie jakbyś
                  > dłuże
                  > > j
                  > > była na forum tym. To tylko taka dygresja mała jest.
                  > > Co do miłości to piszesz o "krempacji" czy też "kremacji"? Bo to różnica j
                  > est.
                  > > Niby o "krempacji", ale znając Twój kwiecisty język to pomyłka mogła być.
                  > > Romanyczna Pabla na pewno uroczym zjawiskiem jest.
                  > >
                  > > pozdrawiam
                  > >
                  > > Perła
                  >
                  > Swiat zwariował! ten szmaciarz i obszczymurek lubelski mówi ludzkim głosem !!!
                  > anty
                  >

                  Witaj LIMAK

                  Świat dobrze się ma. W przeciwieństwie do Ciebie właśnie. Ciężkie schorzenia (o
                  których tyu pisał tu) pogłębiają się niestety.

                  Perła
                  • tyu ...o manewrach Perły... 04.06.02, 11:39
                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                    > Witaj LIMAK
                    >
                    > Świat dobrze się ma. W przeciwieństwie do Ciebie właśnie. Ciężkie schorzenia
                    > (o których tyu pisał tu) pogłębiają się niestety.
                    >
                    > Perła



                    Sugeruję nieśmiele, że w pewnych okolicznościach słowo "manewry" może oznaczać
                    również "insynuacje". Na przykład w TYCH okolicznościach.

                    Ktoś coś wie, ale nie powie... (choć podobno śmieje się z tego w kułak - ?!)
                    Ktoś coś wkłada w usta kogoś innego, na przykład w moje...
                    Ktoś - w końcu - miesza "wirtual" z realem, bo tak mu wygodnie...

                    Jak to się nazywa w wielkim świecie medycyny?
                    Zdaje się, że różnie, zależnie od okoliczności:
                    psychoza maniakalna,
                    zespół urojeniowy,
                    nerwica natręctw,
                    itd.

                    Żeby nie było wątpliwości: o żadne z tych schorzeń nie podejrzewam Limaka.

                    tyu
                    • Gość: slimak perła - czy twoja matka wie że jesteś ścierwem? IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 04.06.02, 12:00
                      odpowiedz!
                      Tyu...nie martw się tym truchłem...on nie jest mnie już wstanie niczym
                      zaskoczyć.
                      Podobno (jak sie chwalił) na Wirtualnej Polsce zwali go Psim Gównem...wg mnie
                      to jedno okreslenie do niego pasuje.
                      ...ale pomysłodawcą nicka dla obszczymurka capa lubelskiego perły -
                      występujacego na WP jako PSIE GÓWNO- tu w gazecie jestem ja.
                      Od dzisiaj pozwalam wszystkim na zwracanie sie do tego ścierwa PSIE GÓWNO - nie
                      będę odbierał z tego powodu żadnych tantiem.
                      ślimak podwórkowy
                      • Gość: Pytek odpowiedz scierwo- WIE , czy NIE ?!!! IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 04.06.02, 12:37
                        no ścierwo do roboty!!!
                        • Gość: idol Kanalio - gadaj . Co ci mowę odjęło?! IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 04.06.02, 14:49
                          hihihihihihi
                    • tyu ...i o sponsorach Perły... 04.06.02, 12:05
                      Bym zapomniał, jak mawia jeden z moich byłych wrogów.

                      Perło!
                      Masz ostatnio bardzo sympatyczny adres: 212.160.135.*

                      Dzięki niemu przypomniały mi się Twoje niegdysiejsze sugestie, kierowane pod
                      adresem mnie i Limaka.
                      To tak w ramach MOICH manewrów...
                      tyu
                      • Gość: Perła Re: ...i o sponsorach Perły... IP: 212.160.135.* 04.06.02, 12:11
                        tyu napisał(a):

                        > Bym zapomniał, jak mawia jeden z moich byłych wrogów.
                        >
                        > Perło!
                        > Masz ostatnio bardzo sympatyczny adres: 212.160.135.*
                        >
                        > Dzięki niemu przypomniały mi się Twoje niegdysiejsze sugestie, kierowane pod
                        > adresem mnie i Limaka.
                        > To tak w ramach MOICH manewrów...
                        > tyu

                        Robisz się bezczelnie nieprzyjemny. Pisałem Ci na privie czym sie zajmuje i że
                        korzystam z gościnnych serwerów. Jak mi pozwolą rzecz jasna.

                        Perła
                    • Gość: Perła Re: ...o milczeniu tyu jest... IP: 212.160.135.* 04.06.02, 12:06
                      Witaj tyu

                      Pisałeś niedawno, iż uważasz LIMAKA za człowieka schorowanego i znerwicowanego
                      (na wątku "powarszawskim"). A teraz udajesz Greka oczywiście. I zaczynasz
                      obrażać mnie ponownie. A w takim razie to poczytaj sobie.
                      Poznałeś mnie i Miriam niedawno w realu. I co? Piszesz tu, że Miriam dla Ciebie
                      Księżniczką jest, a w realu nie byłeś w stanie wyartykułować do dziewczyny ani
                      jednego słowa przez cały dzień ("dzień dobry" i "do widzenia" - nie liczę).
                      Zatkało Cię czy co? Co Ty tyu? Może to kobieta powinna według Ciebie zabiegać o
                      rozmowę? Miałeś unikatową okazję wykrztusić z siebie wszelkie pretensje do mnie
                      i do Miriam. Ale Ty jak słup soli milczałeś. Udało mi się wydusić z Ciebie, że
                      wszystko Ok między nami jest. A Ty po naszym poście z Warszawy zachowałeś się
                      podle. Napisałeś po wspólnie spędzonym wieczorze, iż wyżej cenisz LIMAKA niż
                      Miriam i mnie. Wolno Ci. Ale Ty i ja wiemy, że tym razem o co innego chodziło.
                      Bo pamietałeś "LIMAK - scierwo", i chciałeś nam pokazać kim jesteśmy - według
                      Ciebie oczywiście. Nie pije się wódki z kimś, aby dwa dni potem takie rzeczy
                      wypisywać. Można było powiedzieć wprost, patrząc w oczy. Ale Ty rozmowny robisz
                      się jak do komputera siądziesz. W realu jakoś dziwie milczący jesteś.
                      Zastanawia mnie fachowa terminologia jaką się posługujesz na temet schorzeń
                      nerwowych. Znasz z autopsji?

                      Perła
                      • Gość: LIMAK perła - PSIE GÓWNO odkrył swoja twarz... IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 04.06.02, 12:29
                        Gość portalu: Perła napisał(a):

                        > Witaj tyu
                        >
                        > Pisałeś niedawno, iż uważasz LIMAKA za człowieka schorowanego i znerwicowanego
                        > (na wątku "powarszawskim"). A teraz udajesz Greka oczywiście. I zaczynasz
                        > obrażać mnie ponownie. A w takim razie to poczytaj sobie.
                        > Poznałeś mnie i Miriam niedawno w realu. I co? Piszesz tu, że Miriam dla Ciebie
                        >
                        > Księżniczką jest, a w realu nie byłeś w stanie wyartykułować do dziewczyny ani
                        > jednego słowa przez cały dzień ("dzień dobry" i "do widzenia" - nie liczę).
                        > Zatkało Cię czy co? Co Ty tyu? Może to kobieta powinna według Ciebie zabiegać o
                        >
                        > rozmowę? Miałeś unikatową okazję wykrztusić z siebie wszelkie pretensje do mnie
                        >
                        > i do Miriam. Ale Ty jak słup soli milczałeś. Udało mi się wydusić z Ciebie, że
                        > wszystko Ok między nami jest. A Ty po naszym poście z Warszawy zachowałeś się
                        > podle. Napisałeś po wspólnie spędzonym wieczorze, iż wyżej cenisz LIMAKA niż
                        > Miriam i mnie. Wolno Ci. Ale Ty i ja wiemy, że tym razem o co innego chodziło.
                        > Bo pamietałeś "LIMAK - scierwo", i chciałeś nam pokazać kim jesteśmy - według
                        > Ciebie oczywiście. Nie pije się wódki z kimś, aby dwa dni potem takie rzeczy
                        > wypisywać. Można było powiedzieć wprost, patrząc w oczy. Ale Ty rozmowny robisz
                        >
                        > się jak do komputera siądziesz. W realu jakoś dziwie milczący jesteś.
                        > Zastanawia mnie fachowa terminologia jaką się posługujesz na temet schorzeń
                        > nerwowych. Znasz z autopsji?
                        >
                        > Perła

                        Do Tyu i reszty.
                        Teraz macie osobowość tej szmaty jak na dłoni...
                        Pozwólcie , ze komentarz dopiszecie sobie sami.
                        LIMAK
                      • tyu ...o publikowaniu spraw prywatnych PRZEZ PERŁĘ... 04.06.02, 13:17
                        Gość portalu: Perła napisał(a):

                        > Witaj tyu

                        Witaj ponownie Perło

                        > Pisałeś niedawno, iż uważasz LIMAKA za człowieka schorowanego i znerwicowanego
                        > (na wątku "powarszawskim").

                        Tak uważam. Nie znaczy to, że uważam go za "psychola", co Ty sugerujesz.


                        > A teraz udajesz Greka oczywiście. I zaczynasz
                        > obrażać mnie ponownie. A w takim razie to poczytaj sobie.

                        A ktoś (pytanie za 5 punktów: kto?) kiedyś wściekał się na publikowanie
                        informacji uzyskanych drogą prywatną i w zaufaniu. Na innych można za to
                        naryczeć, nawet bezpodstawnie. Ale Kalemu - wolno?


                        > Poznałeś mnie i Miriam niedawno w realu. I co? Piszesz tu, że Miriam dla Ciebie
                        > Księżniczką jest, a w realu nie byłeś w stanie wyartykułować do dziewczyny ani
                        > jednego słowa przez cały dzień ("dzień dobry" i "do widzenia" - nie liczę).

                        BYĆ W STANIE a CHCIEĆ - to dwie bardzo różne rzeczy, przyznasz? Nie myl ich więc.
                        Nie zaprzeczysz, że do innych, poza Wami, osób - także dziewczyn - byłem w
                        stanie? Byłem, bo chciałem i sprawiało mi to przyjemność.
                        Z Miriam również z przyjemnością porozmawiałbym, ale po wyjaśnieniu do końca
                        pewnych spraw.

                        > Zatkało Cię czy co? Co Ty tyu? Może to kobieta powinna według Ciebie zabiegać o
                        > rozmowę?

                        Zabiegać powinna ta osoba, która ma coś do wyjaśnienia - albo której na tej
                        rozmowie zależy. Mnie zależało na ZUPEŁNIE INNEJ rozmowie z nią: na rozmowie
                        przyjaciół, którzy mają sobie coś do wyjaśnienia. Nie w towarzystwie, zwłaszcza
                        nie w TWOIM towarzystwie.


                        > Miałeś unikatową okazję wykrztusić z siebie wszelkie pretensje do mnie i do
                        Miriam.

                        ...i zrobić publiczne pranie brudów. Owszem - miałem i nie skorzystałem.


                        > Ale Ty jak słup soli milczałeś. Udało mi się wydusić z Ciebie, że
                        > wszystko Ok między nami jest.

                        Powiedzmy.

                        > A Ty po naszym poście z Warszawy zachowałeś się podle. Napisałeś po wspólnie
                        > spędzonym wieczorze, iż wyżej cenisz LIMAKA niż Miriam i mnie.

                        Napisałem po wieczorze, na który ani Ty mnie, ani ja Ciebie nie zapraszałem.
                        Napisałem do Limaka, że na nim się nie zawiodłem i że nadal mu ufam. Napisałem,
                        że Tobie nie ufam i uzasadniłem dlaczego. Napisałem, że Miriam zaufam dopiero po
                        uwolnieniu się od pewnych wpływów. Potwierdzam to.


                        > Wolno Ci. Ale Ty i ja wiemy, że tym razem o co innego chodziło.

                        I tu już zaczyna się interpretacja a la Perła.


                        > Bo pamietałeś "LIMAK - scierwo", i chciałeś nam pokazać kim jesteśmy - według
                        > Ciebie oczywiście. Nie pije się wódki z kimś, aby dwa dni potem takie rzeczy
                        > wypisywać.

                        Nie piłem wódki, zwłaszcza z Tobą.


                        > Można było powiedzieć wprost, patrząc w oczy. Ale Ty rozmowny robisz
                        > się jak do komputera siądziesz. W realu jakoś dziwie milczący jesteś.

                        Nie tylko wobec Ciebie, pociesz się - wobec każdego, z którym nie mam o czym
                        rozmawiać.

                        > Zastanawia mnie fachowa terminologia jaką się posługujesz na temet schorzeń
                        > nerwowych. Znasz z autopsji?

                        Niestety, mam dla Ciebie złą wiadomość. Z lektury. Ale dziękuję za uznanie
                        fachowości.


                        > Perła


                        P.S. Skoro tak intymnie wrzeszczymy do siebie na tym Forum, to i ja mam dla
                        Ciebie propozycję, a właściwie - przypomnienie propozycji złożonej już dawno.

                        Kiedyś napisałem Ci, że chcę, byśmy się rozstali - nie w przyjaźni, bo to
                        niemożliwe, ale w spokoju. Jak sam się przekonałeś - w woli tego rozstania
                        trwałem podczas tamtego spotkania i trwam nadal. Twoje zachody i chęci nawiązania
                        kontaktów były więc daremne. Dlaczego? O tym m.in. pisałem w poscie do Limaka, na
                        który powołujesz się.
                        Nadal natomiast liczę na spokój między nami. Czy będzie, zależy to od Ciebie.
                        tyu
                        • Gość: Kamil szkoda Tyu Twoich słów do tej szmaty... IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 04.06.02, 13:40
                          Tyu . Tobie wierzę i nic nas nie skłóci...
                          Zrób taK JAK JA .Ja z tym PSIM GÓWNEM nie rozmawiam...poprostu nie!Mówiłem Ci ,
                          ze ludzi poznaje w locie...Szkoda mi Ciebie ...jesteś zbyt litościwy dla tego
                          ścierwa , ze raczysz udzielic mu jeszcze teraz!!!udzielać odpowiedzi...mówiłem
                          Ci , że będziesz ( przez te swoje gołębie serce i ufnośc do ludzi)płakał.
                          Miriam...jej też mi szkoda.Już ta szmata nieraz jej krzywdę uczyniła. ...a
                          wiesz , ze może przez sentyment piszę o niej żmijka , a nie żmija.
                          Udzielam Ci od dzisiaj pełni praw do nazywania tego capa z Lublina ,
                          obszczymurka perłę: PSIM GÓWNEM , capem , ścierwem , szmatą ludzką , truchłem ,
                          itd, itp
                          niezwykły Kamil
                          • tyu Czy szkoda moich słów... Do Kamila 04.06.02, 14:25
                            Gość portalu Kamil napisał m.in:

                            > Tyu . Tobie wierzę i nic nas nie skłóci...

                            I to się liczy, także dla mnie. Nawet, jeśli nie we wszystkim będziemy się
                            zgadzali.

                            > Miriam... (...) a wiesz, ze może przez sentyment piszę o niej żmijka , a nie
                            żmija.

                            Jeśli tak - wszystko w porządku. Tym bardziej że, jeśli dobrze pamiętam, Miriam
                            nigdy o tę "żmijkę" nie miała do Ciebie żalu.

                            Masz rację, że w byle połajanki nie warto się wdawać. Ale daj mi dobry przykład,
                            proszę...
                            wink)
                            Natomiast z propozycji nazewnictwa prawdopodobnie nie skorzystam, tym bardziej,
                            jeśli sam mam się nie wdawać...

                            Pozdrawiam!
                            tyu
                            • Gość: potwór Tyu napisz Miriam.... IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 04.06.02, 14:36
                              tyu napisał(a):

                              > Gość portalu Kamil napisał m.in:
                              >
                              > > Tyu . Tobie wierzę i nic nas nie skłóci...
                              >
                              > I to się liczy, także dla mnie. Nawet, jeśli nie we wszystkim będziemy się
                              > zgadzali.
                              >
                              > > Miriam... (...) a wiesz, ze może przez sentyment piszę o niej żmijka , a n
                              > ie
                              > żmija.
                              >
                              > Jeśli tak - wszystko w porządku. Tym bardziej że, jeśli dobrze pamiętam, Miriam
                              >
                              > nigdy o tę "żmijkę" nie miała do Ciebie żalu.
                              >
                              > Masz rację, że w byle połajanki nie warto się wdawać. Ale daj mi dobry przykład
                              > ,
                              > proszę...
                              > wink)
                              > Natomiast z propozycji nazewnictwa prawdopodobnie nie skorzystam, tym bardziej,
                              >
                              > jeśli sam mam się nie wdawać...
                              >
                              > Pozdrawiam!
                              > tyu

                              ...napisz , że Ją lubię ...mam teraz taki dziwnie szczery nastrój...a może jestem
                              rzeczywqiście potwór.
                              Pamietam Twoje połajanki, troche bolały, ale czułem w słowach szczerośc.
                              Niech moje słowa przekazane Miriam za Twoim posrednictwem, odczuje ona jako
                              ciepłe i przyjazne ...może juz czas....? nie wiem ...nic nie wiem!
                              Kamil

                              • tyu Re: Tyu napisz Miriam.... Do Kamila 04.06.02, 15:41
                                Gość portalu: potwór napisał(a):

                                > tyu napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu Kamil napisał m.in:
                                > >
                                > > > Tyu . Tobie wierzę i nic nas nie skłóci...
                                > >
                                > > I to się liczy, także dla mnie. Nawet, jeśli nie we wszystkim będziemy się
                                > > zgadzali.
                                > >
                                > > > Miriam... (...) a wiesz, ze może przez sentyment piszę o niej żmijka,
                                > > > a nie żmija.
                                > >
                                > > Jeśli tak - wszystko w porządku. Tym bardziej że, jeśli dobrze pamiętam,
                                > > Miriam nigdy o tę "żmijkę" nie miała do Ciebie żalu.
                                > >
                                > > Masz rację, że w byle połajanki nie warto się wdawać. Ale daj mi dobry
                                > > przykład, proszę...
                                > > wink)
                                > > Natomiast z propozycji nazewnictwa prawdopodobnie nie skorzystam, tym
                                > > bardziej, jeśli sam mam się nie wdawać...
                                > >
                                > > Pozdrawiam!
                                > > tyu
                                >
                                > ...napisz , że Ją lubię ...mam teraz taki dziwnie szczery nastrój...a może
                                > jestem rzeczywiście potwór.
                                > Pamietam Twoje połajanki, troche bolały, ale czułem w słowach szczerośc.
                                > Niech moje słowa przekazane Miriam za Twoim posrednictwem, odczuje ona jako
                                > ciepłe i przyjazne ...może juz czas....? nie wiem ...nic nie wiem!
                                > Kamil


                                Kamilu nie-potworze!
                                wink)
                                Czyżbyś nagle zwątpił w to, że Miriam potrafi sama czytać?

                                Przecież TY SAM napisałeś do niej miły tekst - właśnie ten, który cytuję - i
                                jestem przekonany, że Miriam, gdy tylko będzie miała trochę czasu, by wrócić na
                                Forum, na pewno z przyjemnością go przeczyta.

                                A ja pozdrawiam Was oboje.
                                tyu
                                • Gość: niepotwó Re: Tyu napisz Miriam.... Do Kamila IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 05.06.02, 07:44
                                  tyu napisał(a):

                                  > Gość portalu: potwór napisał(a):
                                  >
                                  > > tyu napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Gość portalu Kamil napisał m.in:
                                  > > >
                                  > > > > Tyu . Tobie wierzę i nic nas nie skłóci...
                                  > > >
                                  > > > I to się liczy, także dla mnie. Nawet, jeśli nie we wszystkim będziem
                                  > y się
                                  > > > zgadzali.
                                  > > >
                                  > > > > Miriam... (...) a wiesz, ze może przez sentyment piszę o niej żm
                                  > ijka,
                                  > > > > a nie żmija.
                                  > > >
                                  > > > Jeśli tak - wszystko w porządku. Tym bardziej że, jeśli dobrze pamięt
                                  > am,
                                  > > > Miriam nigdy o tę "żmijkę" nie miała do Ciebie żalu.
                                  > > >
                                  > > > Masz rację, że w byle połajanki nie warto się wdawać. Ale daj mi dobr
                                  > y
                                  > > > przykład, proszę...
                                  > > > wink)
                                  > > > Natomiast z propozycji nazewnictwa prawdopodobnie nie skorzystam, tym
                                  > > > bardziej, jeśli sam mam się nie wdawać...
                                  > > >
                                  > > > Pozdrawiam!
                                  > > > tyu
                                  > >
                                  > > ...napisz , że Ją lubię ...mam teraz taki dziwnie szczery nastrój...a może
                                  > > jestem rzeczywiście potwór.
                                  > > Pamietam Twoje połajanki, troche bolały, ale czułem w słowach szczerośc.
                                  > > Niech moje słowa przekazane Miriam za Twoim posrednictwem, odczuje ona jak
                                  > o
                                  > > ciepłe i przyjazne ...może juz czas....? nie wiem ...nic nie wiem!
                                  > > Kamil
                                  >
                                  >
                                  > Kamilu nie-potworze!
                                  > wink)
                                  > Czyżbyś nagle zwątpił w to, że Miriam potrafi sama czytać?
                                  >
                                  > Przecież TY SAM napisałeś do niej miły tekst - właśnie ten, który cytuję - i
                                  > jestem przekonany, że Miriam, gdy tylko będzie miała trochę czasu, by wrócić na
                                  >
                                  > Forum, na pewno z przyjemnością go przeczyta.
                                  >
                                  > A ja pozdrawiam Was oboje.
                                  > tyu

                                  Tyu
                                  Chciałem to zrobic przez Ciebie, bo wiem że Cię zafascynowała...
                                  Zreszta ja taki marny robaczek nie smiałbym...
                                  Boję się starcia niezwykłego Konia Kocyby , z niezwykła kobietą...mimo że oboje z
                                  łódzkiego...
                                  Prooooszę zrób to za mnie!!!!!!
                                  Niesmiały nie-potwór.

                                  • tyu Re: Tyu napisz Miriam.... Do Kamila 05.06.02, 08:31
                                    Gość portalu: niepotwó napisał(a):

                                    > > > ...napisz , że Ją lubię ...mam teraz taki dziwnie szczery nastrój...a może
                                    > > > jestem rzeczywiście potwór.
                                    > > > Pamietam Twoje połajanki, troche bolały, ale czułem w słowach szczerośc.
                                    > > > Niech moje słowa przekazane Miriam za Twoim posrednictwem, odczuje ona
                                    > > > jako ciepłe i przyjazne ...może juz czas....? nie wiem ...nic nie wiem!
                                    > > > Kamil
                                    > >
                                    > >
                                    > > Kamilu nie-potworze!
                                    > > wink)
                                    > > Czyżbyś nagle zwątpił w to, że Miriam potrafi sama czytać?
                                    > >
                                    > > Przecież TY SAM napisałeś do niej miły tekst - właśnie ten, który cytuję - i
                                    > > jestem przekonany, że Miriam, gdy tylko będzie miała trochę czasu, by wrócić
                                    > > na Forum, na pewno z przyjemnością go przeczyta.
                                    > >
                                    > > A ja pozdrawiam Was oboje.
                                    > > tyu
                                    >
                                    > Tyu
                                    > Chciałem to zrobic przez Ciebie, bo wiem że Cię zafascynowała...
                                    > Zreszta ja taki marny robaczek nie smiałbym...
                                    > Boję się starcia niezwykłego Konia Kocyby , z niezwykła kobietą...mimo że oboje
                                    > z łódzkiego...
                                    > Prooooszę zrób to za mnie!!!!!!
                                    > Niesmiały nie-potwór.


                                    Dobrze! Czego to się nie robi dla przyjaciół...
                                    Zwłaszcza, gdy jest nim zarówno nadawca, jak i odbiorca tak miłego listu.
                                    Zrobię to przy pierwszej okazji.
                                    Na razie - pozdrawiam Cię, a Miriam pozdrowię przy przekazywaniu Twego listu.
                                    tyu

                                    • Gość: Perła Re: Tyu napisz Miriam.... Do Kamila IP: 212.160.135.* 05.06.02, 08:34
                                      tyu napisał(a):


                                      > Na razie - pozdrawiam Cię, a Miriam pozdrowię przy przekazywaniu Twego listu.
                                      > tyu
                                      >

                                      Tylko kto go przeczyta?

                                      baj

                                      Perła

                        • Gość: Perła Re: do tyu i LIMAKA jest IP: 212.160.135.* 05.06.02, 08:10
                          do Tyu

                          tyu napisał(a):


                          > BYĆ W STANIE a CHCIEĆ - to dwie bardzo różne rzeczy, przyznasz? Nie myl ich wię
                          > c.
                          > Nie zaprzeczysz, że do innych, poza Wami, osób - także dziewczyn - byłem w
                          > stanie? Byłem, bo chciałem i sprawiało mi to przyjemność.
                          > Z Miriam również z przyjemnością porozmawiałbym, ale po wyjaśnieniu do końca
                          > pewnych spraw.
                          >
                          > > Zatkało Cię czy co? Co Ty tyu? Może to kobieta powinna według Ciebie zabie
                          > gać o
                          > > rozmowę?
                          >
                          > Zabiegać powinna ta osoba, która ma coś do wyjaśnienia - albo której na tej
                          > rozmowie zależy. Mnie zależało na ZUPEŁNIE INNEJ rozmowie z nią: na rozmowie
                          > przyjaciół, którzy mają sobie coś do wyjaśnienia. Nie w towarzystwie, zwłaszcza
                          >
                          > nie w TWOIM towarzystwie.

                          Śniłeś o ustronnym spotkaniu z Miriam? A spytałeś Ją czy ma na takowe ochotę?
                          Zwłaszcza z Tobą? Dopuściliśmy Cię do pewnej poufałości. Bacz abyś w przedpokoju
                          przyjmowany nie był.


                          >
                          >
                          > > Miałeś unikatową okazję wykrztusić z siebie wszelkie pretensje do mnie i d
                          > o
                          > Miriam.
                          >
                          > ...i zrobić publiczne pranie brudów. Owszem - miałem i nie skorzystałem.
                          >
                          >
                          > > Ale Ty jak słup soli milczałeś. Udało mi się wydusić z Ciebie, że
                          > > wszystko Ok między nami jest.
                          >
                          > Powiedzmy.

                          To znaczy, że szczerość rzadkim ptakiem u Ciebie jest.


                          >
                          > > A Ty po naszym poście z Warszawy zachowałeś się podle. Napisałeś po wspól
                          > nie
                          > > spędzonym wieczorze, iż wyżej cenisz LIMAKA niż Miriam i mnie.
                          >
                          > Napisałem po wieczorze, na który ani Ty mnie, ani ja Ciebie nie zapraszałem.
                          > Napisałem do Limaka, że na nim się nie zawiodłem i że nadal mu ufam. Napisałem,
                          >
                          > że Tobie nie ufam i uzasadniłem dlaczego. Napisałem, że Miriam zaufam dopiero p
                          > o
                          > uwolnieniu się od pewnych wpływów. Potwierdzam to.

                          A komu na tym zależy? Na Twoim zaufaniu znaczy się. Ty masz jakieś narcystyczne
                          wyobrażenie o sobie. Trochę obiektywizmu. Najlepiej popatrzeć w lustro i rachunek
                          sprawić (sumienia ovczywiście). Tobie wara od nas jak temu psu wściekłemu.


                          >
                          >
                          > > Wolno Ci. Ale Ty i ja wiemy, że tym razem o co innego chodziło.
                          >
                          > I tu już zaczyna się interpretacja a la Perła.
                          >
                          >
                          > > Bo pamietałeś "LIMAK - scierwo", i chciałeś nam pokazać kim jesteśmy - wed
                          > ług
                          > > Ciebie oczywiście. Nie pije się wódki z kimś, aby dwa dni potem takie rzec
                          > zy
                          > > wypisywać.
                          >
                          > Nie piłem wódki, zwłaszcza z Tobą.

                          To była pewna przenośnia. Wiesz, to wygodnie i bezpiecznie siąść do kompa i
                          nadawać. Miej odwagę powiedzieć co Cię boli w oczy. Tchórz Cię obleciał? Piszesz
                          do mnie nie zaczepiany, a więc masz mi cos do powiedzenia. Trzeba było to wtedy
                          zrobic.


                          > Nadal natomiast liczę na spokój między nami. Czy będzie, zależy to od Ciebie.
                          > tyu

                          Ja słowa dotrzymałem. Ty - nie. Po spotkaniu kilkakrotnie paskudnie pisałeś o
                          mnie. Nie prowokowany. Kompleksy? Na dalszą "dyskusję" nie licz. Odkąd zobaczyłem
                          z kim mam okoliczność nie mam ani ochoty ani czasu. Przynajmniej na razie.

                          Perła


                          do LIMAKA

                          Wyjeżdżam z Piotrkowa i wpadnę do Bełchatowa. Możemy się spotkać na Wojska
                          Polskiego w KI (tej przy sklepie komputerowym). Chyba, że się boisz. To weź
                          obstawę. Ja poradzę sobie. Około 11. Czekam 10 minut bo nie mam czasu. No over.

                          Perła
                          • Gość: LIMAK Tyu jak chcesz to odpowiedz temu śmierdzielowi IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 05.06.02, 08:28
                            ...ale czy warto?!
                            on wie , ze z PSIM GÓWNEM się nie spotykam...ale jego prośba i jego
                            problem...jeszcze mógłbym na truchło splunąc i zrobiłby rwetes ( tak jak
                            Tobie), że go pobiłem...
                            Mówiłem Ci Tyu- nie ruszaj gówna BO ŚMIERDZI...A Ty jak siostra miłosierdzia
                            CHCESZ BYC SWIETSZY OD PAPIEZA...Napluj mu z uśmiechem w twarz( a czy on ja ma?)
                            i idź dalej...
                            Teraz tego siwego szczyla chyba doszczetnie już poznałes...myślę , ze inni
                            forumowicze też...
                            ta szmata nie ma żadnej moralności, nie przestrzega zadnego tabu i zadnej
                            etyki ...a takie robactwo można tylko rozdeptać...
                            Tyu obudź sie ...mówuiłem Ci to nieraz...dałem Cin duży wybór słów do
                            wykorzystania na temat tego smierdziela awuesowskiego- SKORZYSTAJ!
                            on jak Ci już kiedys pisałem, tacy jak on zdradzalo swoich kolegów z tej samej
                            opcji...ale to było dawno...no moze stan wojenny...niektórzy to pamiętają
                            LIMAK



                            • Gość: Perła dzieki LIMAK IP: 212.160.135.* 05.06.02, 08:36
                              Zaoszczędzę na benzynie. A Ty boisz sie jak widzę.

                              baj na dłuzej

                              Perła
                              • d_nutka Re: dzieki PANOWIE 05.06.02, 08:42
                                Panowie!
                                W takim wątku z takim tytułem taka pralnia?
                                WstyD Wielki.
                                • tyu Re: dzieki PANOWIE 05.06.02, 08:45
                                  d_nutka napisał(a):

                                  > Panowie!
                                  > W takim wątku z takim tytułem taka pralnia?
                                  > WstyD Wielki.


                                  Fakt, przepraszam.
                                  Jak sam 2 minuty temu napisałem, więcej nie będę.
                                • Gość: potwór tylko do d_nutki IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 05.06.02, 08:55
                                  d_nutka napisał(a):

                                  > Panowie!
                                  > W takim wątku z takim tytułem taka pralnia?
                                  > WstyD Wielki.

                                  Droga Moja.
                                  Znasz jego twarz. Miałas teraz okazje poznać i jego wnętrze...Może i Tobie
                                  pomogłem...Bo to co zrobił w tym wątku Tyu (zdeptał prywatność i wszedł z
                                  buciorami w jego intymność)- rzygać sie chce...tak postępuje "ino szmata".
                                  Może gdybyś jeszcze kiedys miała nieprzyjemność się z nim zetknąć to uważaj na
                                  fałszywca io faryzeusza...
                                  Ciągle przyjazny Ci Kamil
                                  ps. Nareszcie wróciłes na ziemie Tyu...fascynacja kobietom to nie wstyd...trema i
                                  niemoc w jej obecności to miłość ...możer bez wzajemności , ale i jej szargać nie
                                  wolno.


                                  • Gość: Perła Re: hmmm.... IP: 212.160.135.* 05.06.02, 09:13
                                    Gość portalu: potwór napisał(a):


                                    > ps. Nareszcie wróciłes na ziemie Tyu...fascynacja kobietom to nie wstyd...trema
                                    > i
                                    > niemoc w jej obecności to miłość ...możer bez wzajemności , ale i jej szargać n
                                    > ie
                                    > wolno.
                                    >
                                    >

                                    Chyba robisz LIMAK niedźwiedzią przysługę tyu. Pisząc o jego niemocy względem
                                    kobiet oczywiście.
                                    Czas mi w drogę. A za ten post dziękuję. Dobry humor od rana to skarb jest.

                                    pozdrawiam

                                    Perła
                                  • tyu Nie tylko do d_nutki, do Kamila też 05.06.02, 09:21
                                    Gość portalu: potwór napisał(a):
                                    > ...Bo to co zrobił w tym wątku Tyu (zdeptał prywatność i wszedł z
                                    > buciorami w jego intymność)- rzygać sie chce...tak postępuje "ino szmata".


                                    Kamilu!
                                    Mam nadzieję, że mój NIEODMIENNY nick "tyu" został przez Ciebie użyty w celowniku
                                    (zrobił to: komu? czemu? - tyu), a nie w MIANOWNIKU (zrobił to: kto? tyu).
                                    wink))
                                    To tak dla pewności - różni ludzie będą to czytali...

                                    Pozdrawiam ponownie!
                                    D_nutkę oczywiście także.
                                    tyu
                                    • Gość: LIMAK Re: Nie tylko do d_nutki, do Kamila też-wyjaśniam IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 05.06.02, 11:43
                                      tyu napisał(a):

                                      > Gość portalu: potwór napisał(a):
                                      > > ...Bo to co zrobił w tym wątku Tyu (zdeptał prywatność i wszedł z
                                      > > buciorami w jego intymność)- rzygać sie chce...tak postępuje "ino szmata".
                                      >
                                      >
                                      > Kamilu!
                                      > Mam nadzieję, że mój NIEODMIENNY nick "tyu" został przez Ciebie użyty w celowni
                                      > ku
                                      > (zrobił to: komu? czemu? - tyu), a nie w MIANOWNIKU (zrobił to: kto? tyu).
                                      > wink))
                                      > To tak dla pewności - różni ludzie będą to czytali...
                                      >
                                      > Pozdrawiam ponownie!
                                      > D_nutkę oczywiście także.
                                      > tyu

                                      Oczywiście chodziło mi om to , ze to bydle perła zadrwił z Twojej prywatności i
                                      intymności ...ale czy tylko z Twojej?
                                      Chociem menszczyzna potrafię zapłakać i wcale mi to dumy i uroku nie odejmuje...
                                      Łzy to ludzka rzecz ...a perła to malutki nic nie znaczący łajdaczek.
                                      Tyle gawoli wyjaśnienia
                                      LIMAK
                                      ps. a co Miriam ( no , może już nie żmijka) na to?
                                      • tyu Jeszcze do Kamila - o Miriam i gramatyce ;) 05.06.02, 12:40
                                        Gość portalu: LIMAK napisał(a):

                                        > tyu napisał(a):
                                        >
                                        > > Gość portalu: potwór napisał(a):
                                        > > > ...Bo to co zrobił w tym wątku Tyu (zdeptał prywatność i wszedł z
                                        > > > buciorami w jego intymność)- rzygać sie chce...tak postępuje "ino szmata".
                                        > >
                                        > >
                                        > > Kamilu!
                                        > > Mam nadzieję, że mój NIEODMIENNY nick "tyu" został przez Ciebie użyty w
                                        > > celowniku
                                        > > (zrobił to: komu? czemu? - tyu), a nie w MIANOWNIKU (zrobił to: kto? tyu).
                                        > > wink))
                                        > > To tak dla pewności - różni ludzie będą to czytali...
                                        > >
                                        > > Pozdrawiam ponownie!
                                        > > D_nutkę oczywiście także.
                                        > > tyu
                                        >
                                        > Oczywiście chodziło mi o to , ze to bydle perła zadrwił z Twojej prywatności i
                                        > intymności ...ale czy tylko z Twojej?
                                        > Chociem menszczyzna potrafię zapłakać i wcale mi to dumy i uroku nie odejmuje...
                                        > Łzy to ludzka rzecz ...a perła to malutki nic nie znaczący łajdaczek.
                                        > Tyle gawoli wyjaśnienia
                                        > LIMAK
                                        > ps. a co Miriam ( no , może już nie żmijka) na to?


                                        Tak właśnie sądziłem (a ściślej - byłem pewien), ale co na piśmie, to na piśmie.
                                        wink
                                        Co na to Miriam - nie wiem. Od wielu tygodni jest zagoniona zawodowo i dużo
                                        jeżdzi, co jest widoczne choćby po częstotliwości jej wejść na Forum.
                                        Myślę, że sama zechce odpowiedzieć - gdy tylko znajdzie trochę czasu, by wskoczyć
                                        na Internet i przeczytać Twoje posty (no i mój list z "referencjami" dla Ciebie).
                                        • Gość: Kamil Re: Jeszcze do Kamila - o Miriam i gramatyce ;) IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 05.06.02, 12:51
                                          tyu napisał(a):

                                          > Gość portalu: LIMAK napisał(a):
                                          >
                                          > > tyu napisał(a):
                                          > >
                                          > > > Gość portalu: potwór napisał(a):
                                          > > > > ...Bo to co zrobił w tym wątku Tyu (zdeptał prywatność i wszedł
                                          > z
                                          > > > > buciorami w jego intymność)- rzygać sie chce...tak postępuje "in
                                          > o szmata".
                                          > > >
                                          > > >
                                          > > > Kamilu!
                                          > > > Mam nadzieję, że mój NIEODMIENNY nick "tyu" został przez Ciebie użyty
                                          > w
                                          > > > celowniku
                                          > > > (zrobił to: komu? czemu? - tyu), a nie w MIANOWNIKU (zrobił to: kto?
                                          > tyu).
                                          > > > wink))
                                          > > > To tak dla pewności - różni ludzie będą to czytali...
                                          > > >
                                          > > > Pozdrawiam ponownie!
                                          > > > D_nutkę oczywiście także.
                                          > > > tyu
                                          > >
                                          > > Oczywiście chodziło mi o to , ze to bydle perła zadrwił z Twojej prywatnoś
                                          > ci i
                                          > > intymności ...ale czy tylko z Twojej?
                                          > > Chociem menszczyzna potrafię zapłakać i wcale mi to dumy i uroku nie odejm
                                          > uje...
                                          > > Łzy to ludzka rzecz ...a perła to malutki nic nie znaczący łajdaczek.
                                          > > Tyle gawoli wyjaśnienia
                                          > > LIMAK
                                          > > ps. a co Miriam ( no , może już nie żmijka) na to?
                                          >
                                          >
                                          > Tak właśnie sądziłem (a ściślej - byłem pewien), ale co na piśmie, to na piśmie
                                          > .
                                          > wink
                                          > Co na to Miriam - nie wiem. Od wielu tygodni jest zagoniona zawodowo i dużo
                                          > jeżdzi, co jest widoczne choćby po częstotliwości jej wejść na Forum.
                                          > Myślę, że sama zechce odpowiedzieć - gdy tylko znajdzie trochę czasu, by wskocz
                                          > yć
                                          > na Internet i przeczytać Twoje posty (no i mój list z "referencjami" dla Ciebie
                                          > ).

                                          Tyu
                                          Rzeczywiście . Jak przeczytałem to co na poczatku pogmatwałem , to sam tego nie
                                          zrozumiałem , az sie ze śmiechu rozpłakałem.
                                          7,00( ta koza z Tar. Gór) próbował nasz skłócić w którymś poście Z(
                                          dzisiaj)...ale dałdem mu na odchodne kopa...
                                          Pozdr.
                                          Kamil- zwykły i niezwykły-zwany winniczkiem

                                  • absurdalis WEJŚĆ Z BUCIORAMI W INTYUMNOŚĆ :( 05.06.02, 10:37
                                    Gość portalu: potwór napisał(a):

                                    > Bo to co zrobił w tym wątku Tyu (zdeptał prywatność i wszedł z
                                    > buciorami w jego intymność)- rzygać sie chce...tak postępuje "ino szmata".


                                    deptanie i wnikanie przez dziurke od klucza podejrzał

                                    absurdalis smile

                                    • Gość: LIMAK Re: WEJŚĆ Z BUCIORAMI W INTYUMNOŚĆ :( IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 05.06.02, 10:57
                                      absurdalis napisał(a):

                                      > Gość portalu: potwór napisał(a):
                                      >
                                      > > Bo to co zrobił w tym wątku Tyu (zdeptał prywatność i wszedł z
                                      > > buciorami w jego intymność)- rzygać sie chce...tak postępuje "ino szmata".
                                      >
                                      >
                                      > deptanie i wnikanie przez dziurke od klucza podejrzał
                                      >
                                      > absurdalis smile
                                      >

                                      ale przyznasz , że nawet przez dziurke od klucza jest perła SZMATĄ
                            • tyu Re: Tyu jak chcesz to odpowiedz... Nie, nie chcę. 05.06.02, 08:44
                              Nie chcę, Kamilu.
                              Myślę, że wszystko,co miałem mu do przekazania, zrobiłem już wcześniej.
                              Niech mu się wydaje, że ma ostatnie słowo.
                              tyu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka