Dodaj do ulubionych

ZALEGOWAĆ ZWIĄSKI-HOMO,LEJ-OD KIEDY!!!!!!

31.08.01, 08:38
W trzymaj praw ogólnie przjętych ,tak jak w czywizowach trzeba wreście
zalegować wszelkie zwiąski homo,gej,prócz tego wprwadzic opdakowanie
niefomalnych zwiąsków-czyli żyjących na tzw ""kocią lapy''-tak jak jest w
krajach unii europy-przeciez POLSKA dąży do krajów cywizowach,a nasz kraj mnie
sie jest niecylizowany.dyskusja na forum!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: max pytanie: dlaczego panstwo ma sie zajmowac religijnymi kuriozami? IP: *.cezar.pl 31.08.01, 09:06
      jankorusj-23 napisał(a):

      > W trzymaj praw ogólnie przjętych ,tak jak w czywizowach trzeba wreście
      > zalegować wszelkie zwiąski homo,gej,prócz tego wprwadzic opdakowanie
      > niefomalnych zwiąsków-czyli żyjących na tzw ""kocią lapy''''-tak jak jest w
      > krajach unii europy-przeciez POLSKA dąży do krajów cywizowach,a nasz kraj mnie
      > sie jest niecylizowany.dyskusja na forum!!!!

      jak np... zwiazki? a Pan opodatkuj sie sam!
    • Gość: olo Re: ZALEGOWAĆ ZWIĄSKI-HOMO,LEJ-OD KIEDY!!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 09:13
      Widzę, że poniewierasz się biedaku po forum. Może lepiej jakiś kursik języka
      polskiego. Albo wymień, do cholery tę klawiaturę.
    • jacek#jw Re: ZALEGOWAĆ ZWIĄSKI-HOMO,LEJ-OD KIEDY - popieram 31.08.01, 09:17
      Oto proponowany tekst ustawy:

      Związki homo są legalne.

      A od podatków lepiej trzymaj się z daleka.
    • adams40 Re: ZALEGOWAĆ ZWIĄSKI-HOMO,LEJ-OD KIEDY!!!!!! 31.08.01, 09:17
      jankorusj-23 napisał(a):

      > W trzymaj praw ogólnie przjętych ,tak jak w czywizowach trzeba wreście
      > zalegować wszelkie zwiąski homo,gej,prócz tego wprwadzic opdakowanie
      > niefomalnych zwiąsków-czyli żyjących na tzw ""kocią lapy''''-tak jak jest w
      > krajach unii europy-przeciez POLSKA dąży do krajów cywizowach,a nasz kraj mnie
      > sie jest niecylizowany.dyskusja na forum!!!!

      Ja bym poszedł dalej . Zalegalizowałbym związki z np. kozą . Jest tylko mały problem , jak ona
      ( koza ) wypełni PIT-a i jak będzie się tłumaczyć przed skarbowym
    • Gość: Joasia Re: ZALEGOWAĆ ZWIĄSKI-HOMO,LEJ-OD KIEDY!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.01, 10:00
      jankorusj-23 napisał(a):

      > prócz tego wprwadzic opdakowanie
      > niefomalnych zwiąsków-czyli żyjących na tzw ""kocią lapy''''-tak jak jest w
      > krajach unii europy-przeciez POLSKA dąży do krajów cywizowach,a nasz kraj mnie
      > sie jest niecylizowany.dyskusja na forum!!!!

      Jakie podatki masz na mysli?
      W UE legalne zwiazki (malzenstwa) placa o wiele nizsze podatki niz 2 osoby stanu
      wolnego. Niema to nic wspolnego z faktem gdzie kto i z kim mieszka. Nie ma §§
      zmuszajacych malzonkow do wspolnego mieszkania. Podatki placi sie od stanu
      cywilnego a nie stanu faktycznego.

    • Gość: Lechu Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: 10.129.226.* / *.acn.pl 31.08.01, 10:59
      Jeszcze tylko teraz 2 zboczki mogą wziąć 2 ulgi budowlane. Gdyby byli legalni
      mogliby tylko jedną ulgę. Nie rozumiem, czemu zboczeńcy tak się afiszują ze
      swoimi skłonnościami, czemu nie mogą sobie spokojnie mieszkać ?
      • Gość: snajper Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: *.waw.cdp.pl 31.08.01, 14:02
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > Jeszcze tylko teraz 2 zboczki mogą wziąć 2 ulgi budowlane. Gdyby byli legalni
        > mogliby tylko jedną ulgę. Nie rozumiem, czemu zboczeńcy tak się afiszują ze
        > swoimi skłonnościami, czemu nie mogą sobie spokojnie mieszkać ?

        Po pierwsze, to nie są zboczeńcy. To są tacy sami ludzie jak Ty czy ja.
        Po drugie, nie chodzi o afiszowanie. Oni chcą po prostu takich samych praw, jakie
        mają heteroseksualni.
        A dlaczego nie mogą spokojnie mieszkać ? Zapytaj ich sąsiadów. Może uważają ich
        za >zboczki<.
        • Gość: luka Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: 213.77.91.* 03.09.01, 13:22
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Po pierwsze, to nie są zboczeńcy. To są tacy sami ludzie jak Ty czy ja.

          Nekrofile albo pedofile również?

          > Po drugie, nie chodzi o afiszowanie. Oni chcą po prostu takich samych praw, jak
          > ie mają heteroseksualni.

          A nie mają ich?

          > A dlaczego nie mogą spokojnie mieszkać ? Zapytaj ich sąsiadów. Może uważają ich
          > za >zboczki<.

          A kto im zabrania razem mieszkać w tych zwierzęcych związkach?
          • tyu Luka nic nie wypoczął - ledwie wrócił, juz się powtarza ! 03.09.01, 20:15
            ... a kto nie wierzy - niech poczyta luki "Dzieła wszystkie" na tym forum. Nic
            nowego i nic mądrego, tym bardziej nic zabawnego.
            • Gość: Perła Re: Luka nic nie wypoczął - ledwie wrócił, juz się powtarza ! IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 20:21
              tyu napisał(a):

              > ... a kto nie wierzy - niech poczyta luki "Dzieła wszystkie" na tym forum. Nic
              > nowego i nic mądrego, tym bardziej nic zabawnego.

              Bo to Tyu nie zabawne jest jak facet w sukience chodzi. Zresztą, kwestia smaku
              i "zapatrywań". Rozumiem, rozumiem.
          • Gość: snajper Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: *.waw.cdp.pl 04.09.01, 13:22
            Gość portalu: luka napisał(a):

            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > Po pierwsze, to nie są zboczeńcy. To są tacy sami ludzie jak Ty czy ja.
            >
            > Nekrofile albo pedofile również?

            Nie. Wątek jest o homoseksualistach. Nie zauważyłeś ?

            > > Po drugie, nie chodzi o afiszowanie. Oni chcą po prostu takich samych praw,
            > > jakie mają heteroseksualni.
            >
            > A nie mają ich?

            Nie. Nie mają prawa dziedziczenia. W sensie formalnym sa dla swojego partnera
            osobą obcą. Stąd nie mogą się np wspólnie opodatkowywać. Nawet aby odwiedzić
            partnera w szpitalu, jako osoba obca mogą mieć problemy.

            > > A dlaczego nie mogą spokojnie mieszkać ? Zapytaj ich sąsiadów. Może uważają
            > > ich za >zboczki<.
            >
            > A kto im zabrania razem mieszkać w tych zwierzęcych związkach?

            No widziasz. Znów wyłażą Twoje spaczone poglądy. Co zwierzęcego jest w takich
            związkach ? Czy Twój związek z żoną jest mniej >zwierzęcy< ? A może Ty wogóle
            jesteś przeciwnikiem seksu ?
            • Gość: luka Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: 213.77.91.* 04.09.01, 13:32
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Nie. Wątek jest o homoseksualistach. Nie zauważyłeś ?

              Wątek jest o dewiacji zwanej "homoseksualizmem". Byłeś uprzejmy stwierdzić, że ci
              zboczeńcy nie różnią się niczym od nas. Zadałem więc pytanie, czy i inni dewianci
              również nie odbiegają od normy. Proszę cię, wykaż trochę wysiłku intelektualnego.

              > Nie. Nie mają prawa dziedziczenia. W sensie formalnym sa dla swojego partnera
              > osobą obcą. Stąd nie mogą się np wspólnie opodatkowywać. Nawet aby odwiedzić
              > partnera w szpitalu, jako osoba obca mogą mieć problemy.

              Mogą zawrzeć odpowiednią umowę u notariusza. Nikt im tego nie zabrania. A jak
              ktoś leży na OIOM-ie, to nawet rodzina nie wejdzie.
              Zwracam uwagę na fakt, iż legalizacja tych nienormalnych związków godzi
              bezpośrednio w podstawę naszej cywilizacji - rodzinę.

              > No widziasz. Znów wyłażą Twoje spaczone poglądy. Co zwierzęcego jest w takich
              > związkach ? Czy Twój związek z żoną jest mniej >zwierzęcy< ? A może Ty wo
              > góle jesteś przeciwnikiem seksu ?

              No widzisz, zezulcu, jak zwykle nie wiesz w czym rzecz. Otóż dwa tygodnie temu
              uciąłem sobie dyskusję z kilkoma pedałami na temat zjawiska homoseksualizmu.
              Kilku z nich upierało się, że związek dwóch facetów to rzecz normalna w naturze,
              czego dowodem są homoseksualne pary np. delfinów i innych gatunków. Skoro sami
              powołują się na świat zwierząt, to wolno mi nazywać te związki "zwierzęcymi" -
              zgodnie z ich argumentacją.
              Wytłumacz mi na koniec, kto to taki "przeciwnik seksu".
              • Gość: snajper Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: *.waw.cdp.pl 04.09.01, 15:20
                Gość portalu: luka napisał(a):

                > Wątek jest o dewiacji zwanej "homoseksualizmem". Byłeś uprzejmy stwierdzić, że
                > ci zboczeńcy nie różnią się niczym od nas. Zadałem więc pytanie, czy i inni
                > dewianci również nie odbiegają od normy. Proszę cię, wykaż trochę wysiłku inte
                > lektualnego.

                Nie są to zboczeńcy. Pedofilia jest przestępstwem. Radzisz mi, abym wykazał
                trochę wysiłku intelektualnego, sam zachowując swoje szare komórki na lepsze
                czasy ?

                > > Nie. Nie mają prawa dziedziczenia. W sensie formalnym sa dla swojego partnera
                > > osobą obcą. Stąd nie mogą się np wspólnie opodatkowywać. Nawet aby odwiedzić
                > > partnera w szpitalu, jako osoba obca mogą mieć problemy.
                >
                > Mogą zawrzeć odpowiednią umowę u notariusza. Nikt im tego nie zabrania.

                No włąśnie. Sam mi przyznajesz, że nie mają równych praw. Małżeństwo
                heteroseksualne nie musi zawierać żadnej umowy u notariusza, aby mieć np prawo
                dziedziczenia.

                > A jak ktoś leży na OIOM-ie, to nawet rodzina nie wejdzie.

                A ja nie pisałem o OIOM-ie. Nie ustawiaj sobie przeciwnika. Jak leży na normalnym
                oddziale, to żona wejdzie, a partner niema prawa. Takich różnic prawnych jest
                zresztą więcej.

                > Zwracam uwagę na fakt, iż legalizacja tych nienormalnych związków godzi bezpoś
                > rednio w podstawę naszej cywilizacji - rodzinę.

                To nie są nienormalne związki. A co to jest rodzina ? Jest to grupa osób związana
                ze sobą więzami krwi i więzami prawnymi. Po to właśnie walczy się o fornmalna
                legalizację związków homoseksualnych, aby takie pary mogły tworzyć rodziny. Czy
                grozi to czymś rodzinom heteroseksualnym ? Czy po zalegalizowaniu związków homo
                mężowie porzucą żony, aby związać się z sąsiadami ? Czy żony porzucą mężów, aby
                żyć ze swoimi przyjaciółkami ? A może jesteś zazdrosny o przyjaciółkę swojej
                żony ?

                > > No widziasz. Znów wyłażą Twoje spaczone poglądy. Co zwierzęcego jest w takich
                > > związkach ? Czy Twój związek z żoną jest mniej >zwierzęcy< ? A może Ty wogóle
                > > jesteś przeciwnikiem seksu ?
                >
                > No widzisz, zezulcu, jak zwykle nie wiesz w czym rzecz. Otóż dwa tygodnie temu
                > uciąłem sobie dyskusję z kilkoma pedałami na temat zjawiska homoseksualizmu.
                > Kilku z nich upierało się, że związek dwóch facetów to rzecz normalna w naturze,
                > czego dowodem są homoseksualne pary np. delfinów i innych gatunków. Skoro sami
                > powołują się na świat zwierząt, to wolno mi nazywać te związki "zwierzęcymi" -
                > zgodnie z ich argumentacją.

                Nie interesuje mnie co ktoś ci powiedział i kiedy. To Ty, w swoim poscie,
                nazwałeś takie związki zwierzęcymi, co większość odbierze jako określenie
                pejoratywne. Mimo, że faktycznie sfera seksualna, tak jak i inne popędy typu
                głód, pragnienie, strach, jest u nas bardzo >zwierzęca<. >Zwierzęca< w sensie
                wspólnoty odczuć. Dotyczy to tak samo seksu homo- jak i heteroseksualnego.

                > Wytłumacz mi na koniec, kto to taki "przeciwnik seksu".

                Są tacy ludzie, którzy wszystko, co jest związane z seksem uważają za coś złego,
                brudnego. Dla nich sam seks jest zły. Traktują go jako obrzydliwą konieczność.
                Takich ludzi w skrócie nazywam >przeciwnikami seksu<.

                W Twoich wypowiedziach zauważyłem dozę obrzydzenia i miałem wrażenie, że to Twoje
                obrzydzenie wywołuje sama myśl o seksie, jakimkolwiek seksie, także
                heteroseksualnym. Stąd moje przypuszczenia co do Tqwojej postawy wobec seksu.
                • Gość: luka Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: 217.67.196.* 04.09.01, 15:34
                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                  > Nie są to zboczeńcy.

                  Rozumiem, że powyższe uważasz za aksjomat, zwalniając się w ten łatwy sposób z
                  konieczności dowodzenia, iż jest tak naprawdę.

                  > Pedofilia jest przestępstwem. Radzisz mi, abym wykazał
                  > trochę wysiłku intelektualnego, sam zachowując swoje szare komórki na lepsze
                  > czasy ?

                  A zoolifia?

                  > No włąśnie. Sam mi przyznajesz, że nie mają równych praw. Małżeństwo
                  > heteroseksualne nie musi zawierać żadnej umowy u notariusza, aby mieć np prawo
                  > dziedziczenia.

                  Związek dwóch osób tej samej płci nie jest małżeństwem, z wszelkimi tego
                  konsekwencjami. Podonie nie jest małżeństwem związek człowieka z kozą.

                  > A ja nie pisałem o OIOM-ie. Nie ustawiaj sobie przeciwnika. Jak leży na normaln
                  > ym
                  > oddziale, to żona wejdzie, a partner niema prawa. Takich różnic prawnych jest
                  > zresztą więcej.

                  Kiedy moja Żona leżała na porodówce, to drzwi się nie zamykały. Nikt nikogo nie
                  legitymował w wejściu.

                  > To nie są nienormalne związki. A co to jest rodzina ? Jest to grupa osób związa
                  > na ze sobą więzami krwi i więzami prawnymi.

                  Jakiego rodzaju nawiązują się związki krwi u pedalskiej pary?

                  > Po to właśnie walczy się o fornmalna
                  > legalizację związków homoseksualnych, aby takie pary mogły tworzyć rodziny.

                  Jakie rodziny? Ty naprawdę uważasz, że dzieci rodzą się drogą kontaktów intymnych
                  przedstawicieli tej samej płci? O rany...

                  > Czy
                  > grozi to czymś rodzinom heteroseksualnym ? Czy po zalegalizowaniu związków homo
                  > mężowie porzucą żony, aby związać się z sąsiadami ? Czy żony porzucą mężów, aby
                  > żyć ze swoimi przyjaciółkami ? A może jesteś zazdrosny o przyjaciółkę swojej
                  > żony ?

                  Albo udało ci się zręcznie spłaszczyć zagadnienie, albo jesteś stworem z innej
                  planety. Legalizacja związków homoseksualnych prowadzi do rozchwiania moralności
                  i godzi w rodzinę ("podstawową komórkę społeczną"): rodzina to wielopokoleniowe
                  związki, a nie jednorazowe, bezpotomne pary.

                  > Nie interesuje mnie co ktoś ci powiedział i kiedy.
                  > To Ty, w swoim poscie,
                  > nazwałeś takie związki zwierzęcymi, co większość odbierze jako określenie
                  > pejoratywne.

                  No więc się właśnie dowiedziałeś, ale jak widać nie przyjmujesz tego do
                  wiadomości. Mogę tylko ubolewać nad taką indolencją intelektualną względnie
                  zwykłą nieuczciwością polemiczną.

                  > Mimo, że faktycznie sfera seksualna, tak jak i inne popędy typu
                  > głód, pragnienie, strach, jest u nas bardzo >zwierzęca<. >Zwierzęca
                  > 0 w sensie
                  > wspólnoty odczuć. Dotyczy to tak samo seksu homo- jak i heteroseksualnego.

                  Akurat nie o to chodziło. Zajrzyj sobie do działu "Świat" i wątku "legalizacja
                  małżeństw homo w Niemczech" czy jakoś tak.

                  > Są tacy ludzie, którzy wszystko, co jest związane z seksem uważają za coś złego
                  > ,
                  > brudnego. Dla nich sam seks jest zły. Traktują go jako obrzydliwą konieczność.
                  > Takich ludzi w skrócie nazywam >przeciwnikami seksu<.

                  Cenny skrót, rozszerzający moje horyzonty. Jestem pod wrażeniem.

                  > W Twoich wypowiedziach zauważyłem dozę obrzydzenia i miałem wrażenie, że to Two
                  > je
                  > obrzydzenie wywołuje sama myśl o seksie, jakimkolwiek seksie, także
                  > heteroseksualnym. Stąd moje przypuszczenia co do Tqwojej postawy wobec seksu.

                  Obrzydzenie wywołują u mnie pedały, a nie seks.
                  • Gość: snajper Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: *.waw.cdp.pl 04.09.01, 16:12
                    Gość portalu: luka napisał(a):

                    > Gość portalu: snajper napisał(a):
                    >
                    > > Nie są to zboczeńcy.
                    >
                    > Rozumiem, że powyższe uważasz za aksjomat, zwalniając się w ten łatwy sposób z
                    > konieczności dowodzenia, iż jest tak naprawdę.

                    >Zboczeniami<, tak jak i innymi chorobami zajmują sie lekarze. To oni, a nie Ty
                    czy ja określają co jest chorobą, czy jak to nazywasz >zboczeniem<, a co nie
                    jest. Ich zdanie jest jednoznaczne: homoseksualizm chorobą (zboczeniem) nie jest.
                    Nie zgadzasz się, to z nimi dyskutuj, a nie ze mną. Będzie Ci trudo, bo wszak z
                    argumentami u Ciebie coć cienko.

                    > > Pedofilia jest przestępstwem. Radzisz mi, abym wykazał
                    > > trochę wysiłku intelektualnego, sam zachowując swoje szare komórki na lepsze
                    > > czasy ?
                    >
                    > A zoolifia?

                    Nie wiem. Zapytaj się seksuologa lub prawnika. Lub kup sobie jakąś książkę i
                    poczytaj.

                    > > No włąśnie. Sam mi przyznajesz, że nie mają równych praw. Małżeństwo
                    > > heteroseksualne nie musi zawierać żadnej umowy u notariusza, aby mieć np prawo
                    > > dziedziczenia.
                    >
                    > Związek dwóch osób tej samej płci nie jest małżeństwem, z wszelkimi tego
                    > konsekwencjami. Podonie nie jest małżeństwem związek człowieka z kozą.

                    Właśnie dlatego, że tak jest, wiele osób walczy, aby związek homoseksualny był
                    małżeństwem.

                    > > A ja nie pisałem o OIOM-ie. Nie ustawiaj sobie przeciwnika. Jak leży na normal
                    > > nym oddziale, to żona wejdzie, a partner niema prawa. Takich różnic prawnych
                    > > jest zresztą więcej.
                    >
                    > Kiedy moja Żona leżała na porodówce, to drzwi się nie zamykały. Nikt nikogo nie
                    > legitymował w wejściu.

                    A kiedy ja leżałem w szpitalu, to wpuszczali tylko rodzinę i znajoma wejść nie
                    mogła.

                    > > To nie są nienormalne związki. A co to jest rodzina ? Jest to grupa osób zwią
                    > > zana ze sobą więzami krwi i więzami prawnymi.
                    >
                    > Jakiego rodzaju nawiązują się związki krwi u pedalskiej pary?

                    Będzie to związek prawny, czyli małżeństwo.

                    > > Po to właśnie walczy się o fornmalna
                    > > legalizację związków homoseksualnych, aby takie pary mogły tworzyć rodziny.
                    >
                    > Jakie rodziny? Ty naprawdę uważasz, że dzieci rodzą się drogą kontaktów intymny
                    > ch przedstawicieli tej samej płci? O rany...

                    Zdefiniowałem Ci już wcześniej co to jest rodzina. Małżeństwo bez dzieci to dla
                    Ciebie nie jest rodzina ? To może jedno dziecko to też za mało, abyś takie trzy
                    osoby nazwał rodziną ? To od ilu dzieci zaczyna się rodzina ? A czy rodzice z
                    dzieckiem adoptowanym to nie rodzina ? Trzeba urodzić, aby była rodzina ?

                    > > Czy grozi to czymś rodzinom heteroseksualnym ? Czy po zalegalizowaniu związków
                    > > homo mężowie porzucą żony, aby związać się z sąsiadami ? Czy żony porzucą
                    > > mężów, aby żyć ze swoimi przyjaciółkami ? A może jesteś zazdrosny o przyjació
                    > > łkę swojej żony ?
                    >
                    > Albo udało ci się zręcznie spłaszczyć zagadnienie, albo jesteś stworem z innej
                    > planety. Legalizacja związków homoseksualnych prowadzi do rozchwiania moralności
                    > i godzi w rodzinę ("podstawową komórkę społeczną"): rodzina to wielopokoleniowe
                    > związki, a nie jednorazowe, bezpotomne pary.

                    Związek homoseksualny to też wielopokoleniowa rodzina. Czy homoseksualiści nie
                    mają rodziców, dziadków, pradziadków ? Czy bezdzietna rodzina heteroseksualna to
                    nie rodzina ? A małżeństwo to nie jednorazowa para ? Wielorazowa ???? Nie tylko
                    dzieci tworzą rodzinę.

                    > > Nie interesuje mnie co ktoś ci powiedział i kiedy.
                    > > To Ty, w swoim poscie,
                    > > nazwałeś takie związki zwierzęcymi, co większość odbierze jako określenie
                    > > pejoratywne.
                    >
                    > No więc się właśnie dowiedziałeś, ale jak widać nie przyjmujesz tego do
                    > wiadomości. Mogę tylko ubolewać nad taką indolencją intelektualną względnie
                    > zwykłą nieuczciwością polemiczną.

                    Która polega ... No, na czym ? Używasz terminów uważanych powszechnie za
                    pejoratywne. A gdy zwrócić ći uwagę, to tchórzliwie zasłaniasz się innymi.
                    Nieładnie.

                    > > Mimo, że faktycznie sfera seksualna, tak jak i inne popędy typu
                    > > głód, pragnienie, strach, jest u nas bardzo >zwierzęca<. >Zwierzę
                    > > ca< w sensie wspólnoty odczuć. Dotyczy to tak samo seksu homo- jak i
                    > > heteroseksualnego.
                    >
                    > Akurat nie o to chodziło. Zajrzyj sobie do działu "Świat" i wątku "legalizacja
                    > małżeństw homo w Niemczech" czy jakoś tak.
                    >
                    > > Są tacy ludzie, którzy wszystko, co jest związane z seksem uważają za coś
                    > > złego, brudnego. Dla nich sam seks jest zły. Traktują go jako obrzydliwą
                    > > konieczność. Takich ludzi w skrócie nazywam >przeciwnikami seksu<.
                    >
                    > Cenny skrót, rozszerzający moje horyzonty. Jestem pod wrażeniem.
                    >
                    > > W Twoich wypowiedziach zauważyłem dozę obrzydzenia i miałem wrażenie, że to
                    > > Twoje obrzydzenie wywołuje sama myśl o seksie, jakimkolwiek seksie, także
                    > > heteroseksualnym. Stąd moje przypuszczenia co do Tqwojej postawy wobec seksu.
                    >
                    > Obrzydzenie wywołują u mnie pedały, a nie seks.

                    To jest akurat widoczne. U mnie takie obrzydzenie wywołują ludzie
                    nietolerancyjni. Podobno w wielu przypadkach negatywne reakcje na homoseksualizm
                    biorą sie ze stachu przed włąsnymi skłonnościami. Osoby takie, aby stłumić własne
                    popędy, starają się je zakrzyczeć. Zastanów sie nad tym.

                    • Gość: luka Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: 213.77.91.* 04.09.01, 16:39
                      Gość portalu: snajper napisał(a):

                      > >Zboczeniami<, tak jak i innymi chorobami zajmują sie lekarze. To oni, a
                      > nie Ty
                      > czy ja określają co jest chorobą, czy jak to nazywasz >zboczeniem<, a co
                      > nie jest.

                      Według moich rozmówców-pedałów, homoseksualizmu nie da się leczyć, ponieważ
                      nieznana jest przyczyna powstawania tej dewiacji. Nie wiadomo więc czy to kwestia
                      genów, wychowania czy psychiki. I nigdzie nie pisałem, że homoseksualizm to
                      choroba, tylko zboczenie seksualne.

                      > Ich zdanie jest jednoznaczne: homoseksualizm chorobą (zboczeniem) nie jes
                      > t.
                      > Nie zgadzasz się, to z nimi dyskutuj, a nie ze mną. Będzie Ci trudo, bo wszak z
                      > argumentami u Ciebie coć cienko.

                      A propos argumentów: poproszę nazwiska tych lekarzy. Chętnie osobiście się ich
                      spytam.

                      > > A zoolifia?
                      >
                      > Nie wiem. Zapytaj się seksuologa lub prawnika. Lub kup sobie jakąś książkę i
                      > poczytaj.

                      Nie jest karana, a więc twoja konstrukcja myślowa legła w gruzach. Jak zwykle.

                      > Właśnie dlatego, że tak jest, wiele osób walczy, aby związek homoseksualny był
                      > małżeństwem.

                      Możesz sobie walczyć, by po godzinie dwunastej od razu następowała dwudziesta
                      druga i być może bój zakończysz sukcesem, ale faktów tym nie zmienisz - o byłej
                      13 nadal będzie jasny dzień, a nie późny wieczór. To samo dotyczy małżenstwa -
                      zajrzyj do słownika, co to takiego.

                      > A kiedy ja leżałem w szpitalu, to wpuszczali tylko rodzinę i znajoma wejść nie
                      > mogła.

                      A co, jesteś pedałem? Jeżeli nie - sam widzisz, nie zawsze każdego wpuszczą.

                      > > Jakiego rodzaju nawiązują się związki krwi u pedalskiej pary?
                      >
                      > Będzie to związek prawny, czyli małżeństwo.

                      Pytam o związki krwi, a nie status prawny. Wpadłeś, mój drogi.

                      > Zdefiniowałem Ci już wcześniej co to jest rodzina. Małżeństwo bez dzieci to dla
                      > Ciebie nie jest rodzina ?

                      Pisałeś coś o związkach krwi, których w związkach pedalskich nie ma.

                      > To może jedno dziecko to też za mało, abyś takie trzy
                      > osoby nazwał rodziną ? To od ilu dzieci zaczyna się rodzina ? A czy rodzice z
                      > dzieckiem adoptowanym to nie rodzina ? Trzeba urodzić, aby była rodzina ?

                      Rodzina:
                      podstawowa grupa społeczna, składająca się z rodziców, dzieci i krewnych. Cechuje
                      ją więź formalna określająca wzajemne obowiązki rodziców i dzieci, więź
                      małżeńska, a także wspólnota materialna i mieszkaniowa oraz zespół pełnionych
                      przez nią funkcji. Do najważniejszych funkcji rodziny należą:
                      1) funkcja prokreacyjna - zapewnienie ciągłości gatunku,
                      2) funkcja społeczna - przygotowanie dzieci do wejścia w życie społeczne, ich
                      pielęgnowanie, wychowanie, zaspokajanie potrzeb emocjonalnych.
                      3) funkcja kulturowa - przekazywanie dzieciom dziedzictwa kulturowego.[...]
                      (Wielka Internetowa Encyklopedia Multimedialna)

                      Trybisz, capie o czaszce szerszej od jej zawartości, czy to nadal dla ciebie zbyt
                      trudne?

                      > Związek homoseksualny to też wielopokoleniowa rodzina.

                      HA, HA, HA, HA!!!!

                      > Czy homoseksualiści nie
                      > mają rodziców, dziadków, pradziadków ? Czy bezdzietna rodzina heteroseksualna t
                      > o
                      > nie rodzina ? A małżeństwo to nie jednorazowa para ? Wielorazowa ???? Nie tylko
                      > dzieci tworzą rodzinę.

                      Homoseksualiści są członkami swojej rodziny, ale połączeni w związek jej nie
                      tworzą - bo nie mogą mieć potomstwa.
                      Nie ma czegoś takiego jak "bezdzietna rodzina heteroseksualna" - parę nastolatków
                      umawiających się na randki również nie określa się mianem rodziny.
                      Rodzinę tworzą rodzice, dzieci i krewni, jest to stadło wielopokoleniowe, a nie
                      jednorazowa para.

                      > Która polega ... No, na czym ? Używasz terminów uważanych powszechnie za
                      > pejoratywne. A gdy zwrócić ći uwagę, to tchórzliwie zasłaniasz się innymi.
                      > Nieładnie.

                      Ciężko się dyskutuje z osobnikami mającymi kisiel zamiast mózgu, ale podejmę
                      jeszcze jeden heroiczny wysiłek.
                      Słuchaj no, gnoju, fakt, iż nie rozumiesz co się do ciebie pisze zauważyłem już
                      dawno, przy okazji dyskusji o Jedwabnem. Przeczytaj sobie zdanie po zdaniu i
                      zadaj sobie ćwiczenie - odpowiedz konkretnie na każde z nich, upewniając się
                      kogoś mądrzejszego, na przykład swojego psa, czy dobrze zrozumiałeś.
                      Potem pogadamy.

                      > > Obrzydzenie wywołują u mnie pedały, a nie seks.

                      > To jest akurat widoczne. U mnie takie obrzydzenie wywołują ludzie
                      > nietolerancyjni.

                      Jaki jest związek tolerancji z obrzydzeniem, półgłówku? Toleruję to, że sąsiedzi
                      wyprowadzają swoje kundle na trawnik pod domem, ale brzydzę się po nim chodzić,
                      bo nie lubię czyścić butów z ekstermentów.

                      > Podobno w wielu przypadkach negatywne reakcje na homoseksualiz
                      > m
                      > biorą sie ze stachu przed włąsnymi skłonnościami. Osoby takie, aby stłumić włas
                      > ne popędy, starają się je zakrzyczeć. Zastanów sie nad tym.

                      Mało oryginalne, buraku przemysłowy. Przerabiałem to w polecanym tobie wątku o
                      homoseksualizmie. Pomimo faktu, że dyskusja była bardzo ostra, takich głupców jak
                      ty wśród owych zboczeńców nie było.

                      • Gość: snajper Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: *.waw.cdp.pl 04.09.01, 18:10
                        Gość portalu: luka napisał(a):

                        > Gość portalu: snajper napisał(a):
                        >
                        > Według moich rozmówców-pedałów, homoseksualizmu nie da się leczyć, ponieważ
                        > nieznana jest przyczyna powstawania tej dewiacji. Nie wiadomo więc czy to kwest
                        > ia genów, wychowania czy psychiki. I nigdzie nie pisałem, że homoseksualizm to
                        > choroba, tylko zboczenie seksualne.

                        Widzę, iż jesteś impregnowany na nowe informacje. Powtórzę jeszcze raz.
                        Homoseksualizm nie jest zboczeniem seksualnym (czyli chorobą). Oczywiście nie
                        można go leczyć, tak jak nie można leczyć koloru włosów. Obie cechy mają podłoże
                        genetyczne. Tak więc przyczyna, wbrew temu co twierdzisz, jest znana.

                        > > Ich zdanie jest jednoznaczne: homoseksualizm chorobą (zboczeniem) nie jest
                        > > Nie zgadzasz się, to z nimi dyskutuj, a nie ze mną. Będzie Ci trudo, bo wszak
                        > > z argumentami u Ciebie coć cienko.
                        >
                        > A propos argumentów: poproszę nazwiska tych lekarzy. Chętnie osobiście się ich
                        > spytam.

                        Chciałem napisać, abyś poczytał sobie jakąś książkę na ten temat, ale
                        powściągnąłem swoje wymagania. Obejrzyj dowolny program telewizyjny na ten temat,
                        to się dowiesz wielu nowych (dla Ciebie) rzeczy.

                        > > > A zoolifia?
                        > >
                        > > Nie wiem. Zapytaj się seksuologa lub prawnika. Lub kup sobie jakąś książkę
                        > > i poczytaj.
                        >
                        > Nie jest karana, a więc twoja konstrukcja myślowa legła w gruzach. Jak zwykle.

                        Co ma wspólnego zoofilia z małżeństwami homoseksualnymi ? To tylko Ty możesz
                        zrozumieć.

                        > > Właśnie dlatego, że tak jest, wiele osób walczy, aby związek homoseksualny
                        > > był małżeństwem.
                        >
                        > Możesz sobie walczyć, by po godzinie dwunastej od razu następowała dwudziesta
                        > druga i być może bój zakończysz sukcesem, ale faktów tym nie zmienisz - o byłej
                        > 13 nadal będzie jasny dzień, a nie późny wieczór. To samo dotyczy małżenstwa -
                        > zajrzyj do słownika, co to takiego.

                        Kiedyś tak mówiono, gdy kobiety domagały się prawa głosu. Jak widzisz głupcy
                        zmian nie zatrzymują.

                        > > A kiedy ja leżałem w szpitalu, to wpuszczali tylko rodzinę i znajoma wejść
                        > > nie mogła.
                        >
                        > A co, jesteś pedałem? Jeżeli nie - sam widzisz, nie zawsze każdego wpuszczą.

                        Czy tylko pedały mają zanjome ? Czy też tylko pedały leżą w szpitalu ? Wybacz,
                        ale nie nadążam za Twoim rączym rozumem.

                        > > > Jakiego rodzaju nawiązują się związki krwi u pedalskiej pary?
                        > >
                        > > Będzie to związek prawny, czyli małżeństwo.
                        >
                        > Pytam o związki krwi, a nie status prawny. Wpadłeś, mój drogi.

                        Gdzie wpadłem ? Parę homoseksualną (a także heteroseksualną) nie łączą związki
                        krwi, tylko związek prawny. Czy to nie oczywiste ?

                        > > Zdefiniowałem Ci już wcześniej co to jest rodzina. Małżeństwo bez dzieci to
                        > > dla Ciebie nie jest rodzina ?
                        >
                        > Pisałeś coś o związkach krwi, których w związkach pedalskich nie ma.
                        >
                        > > To może jedno dziecko to też za mało, abyś takie trzy
                        > > osoby nazwał rodziną ? To od ilu dzieci zaczyna się rodzina ? A czy rodzice
                        > > z dzieckiem adoptowanym to nie rodzina ? Trzeba urodzić, aby była rodzina ?
                        >
                        > Rodzina:
                        > podstawowa grupa społeczna, składająca się z rodziców, dzieci i krewnych. Cechu
                        > je ją więź formalna określająca wzajemne obowiązki rodziców i dzieci, więź
                        > małżeńska, a także wspólnota materialna i mieszkaniowa oraz zespół pełnionych
                        > przez nią funkcji. Do najważniejszych funkcji rodziny należą:
                        > 1) funkcja prokreacyjna - zapewnienie ciągłości gatunku,
                        > 2) funkcja społeczna - przygotowanie dzieci do wejścia w życie społeczne, ich
                        > pielęgnowanie, wychowanie, zaspokajanie potrzeb emocjonalnych.
                        > 3) funkcja kulturowa - przekazywanie dzieciom dziedzictwa kulturowego.[...]
                        > (Wielka Internetowa Encyklopedia Multimedialna)
                        >
                        > Trybisz, capie o czaszce szerszej od jej zawartości, czy to nadal dla ciebie zb
                        > yt trudne?

                        O, już i chamstwo z Ciebie wyłazi. ciekawe co będzie dalej.

                        > > Związek homoseksualny to też wielopokoleniowa rodzina.
                        >
                        > HA, HA, HA, HA!!!!
                        >
                        > > Czy homoseksualiści nie
                        > > mają rodziców, dziadków, pradziadków ? Czy bezdzietna rodzina heteroseksua
                        > > lna to nie rodzina ? A małżeństwo to nie jednorazowa para ? Wielorazowa ????
                        > > Nie tylko dzieci tworzą rodzinę.
                        >
                        > Homoseksualiści są członkami swojej rodziny, ale połączeni w związek jej nie
                        > tworzą - bo nie mogą mieć potomstwa.
                        > Nie ma czegoś takiego jak "bezdzietna rodzina heteroseksualna" - parę nastolatk
                        > ów umawiających się na randki również nie określa się mianem rodziny.

                        Pisałem o bezdzietnym małżeństwie. To według Ciebie nie rodzina ? Postulujesz
                        obowiązkową prokreację ?

                        > Rodzinę tworzą rodzice, dzieci i krewni, jest to stadło wielopokoleniowe, a nie
                        > jednorazowa para.
                        >
                        > > Która polega ... No, na czym ? Używasz terminów uważanych powszechnie za
                        > > pejoratywne. A gdy zwrócić ći uwagę, to tchórzliwie zasłaniasz się innymi
                        > > Nieładnie.
                        >
                        > Ciężko się dyskutuje z osobnikami mającymi kisiel zamiast mózgu, ale podejmę
                        > jeszcze jeden heroiczny wysiłek.
                        > Słuchaj no, gnoju, fakt, iż nie rozumiesz co się do ciebie pisze zauważyłem już
                        > dawno, przy okazji dyskusji o Jedwabnem. Przeczytaj sobie zdanie po zdaniu i
                        > zadaj sobie ćwiczenie - odpowiedz konkretnie na każde z nich, upewniając się
                        > kogoś mądrzejszego, na przykład swojego psa, czy dobrze zrozumiałeś.
                        > Potem pogadamy.

                        Tu już kompletnie zabrakło CI argumentów, stąd inwektywy. No cóż, jak widać
                        niektóre osobniki tylko przez określony czas potrafią udawać normalnych. Po
                        pewnym czasie muszą odreagować i wtedy wychodzi na wierzch ich prawdziwa natura.
                        Natura chama.

                        > > > Obrzydzenie wywołują u mnie pedały, a nie seks.
                        >
                        > > To jest akurat widoczne. U mnie takie obrzydzenie wywołują ludzie
                        > > nietolerancyjni.
                        >
                        > Jaki jest związek tolerancji z obrzydzeniem, półgłówku? Toleruję to, że sąsiedzi
                        > wyprowadzają swoje kundle na trawnik pod domem, ale brzydzę się po nim chodzić,
                        > bo nie lubię czyścić butów z ekstermentów.

                        Taki, że brzydzę się takimi ludźmi jak Ty.

                        > > Podobno w wielu przypadkach negatywne reakcje na homoseksualizm
                        > > biorą sie ze stachu przed włąsnymi skłonnościami. Osoby takie, aby stłumić
                        > > własne popędy, starają się je zakrzyczeć. Zastanów sie nad tym.
                        >
                        > Mało oryginalne, buraku przemysłowy. Przerabiałem to w polecanym tobie wątku o
                        > homoseksualizmie. Pomimo faktu, że dyskusja była bardzo ostra, takich głupców j
                        > ak ty wśród owych zboczeńców nie było.

                        Jeśli Ty tam byłeś, to znaczy że byli.

                        • adams40 Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku- Do Luki 04.09.01, 18:17
                          Gość portalu: snajper napisał(a):

                          > Gość portalu: luka napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                          > >
                          > > Według moich rozmówców-pedałów, homoseksualizmu nie da się leczyć, poniewa
                          > ż
                          > > nieznana jest przyczyna powstawania tej dewiacji. Nie wiadomo więc czy to
                          > kwest
                          > > ia genów, wychowania czy psychiki. I nigdzie nie pisałem, że homoseksualiz
                          > m to
                          > > choroba, tylko zboczenie seksualne.
                          >
                          > Widzę, iż jesteś impregnowany na nowe informacje. Powtórzę jeszcze raz.
                          > Homoseksualizm nie jest zboczeniem seksualnym (czyli chorobą). Oczywiście nie
                          > można go leczyć, tak jak nie można leczyć koloru włosów. Obie cechy mają podłoż
                          > e
                          > genetyczne. Tak więc przyczyna, wbrew temu co twierdzisz, jest znana.
                          >
                          > > > Ich zdanie jest jednoznaczne: homoseksualizm chorobą (zboczeniem) nie
                          > jest
                          > > > Nie zgadzasz się, to z nimi dyskutuj, a nie ze mną. Będzie Ci trudo,
                          > bo wszak
                          > > > z argumentami u Ciebie coć cienko.
                          > >
                          > > A propos argumentów: poproszę nazwiska tych lekarzy. Chętnie osobiście się
                          > ich
                          > > spytam.
                          >
                          > Chciałem napisać, abyś poczytał sobie jakąś książkę na ten temat, ale
                          > powściągnąłem swoje wymagania. Obejrzyj dowolny program telewizyjny na ten tema
                          > t,
                          > to się dowiesz wielu nowych (dla Ciebie) rzeczy.
                          >
                          > > > > A zoolifia?
                          > > >
                          > > > Nie wiem. Zapytaj się seksuologa lub prawnika. Lub kup sobie jakąś ks
                          > iążkę
                          > > > i poczytaj.
                          > >
                          > > Nie jest karana, a więc twoja konstrukcja myślowa legła w gruzach. Jak zwy
                          > kle.
                          >
                          > Co ma wspólnego zoofilia z małżeństwami homoseksualnymi ? To tylko Ty możesz
                          > zrozumieć.
                          >
                          > > > Właśnie dlatego, że tak jest, wiele osób walczy, aby związek homoseks
                          > ualny
                          > > > był małżeństwem.
                          > >
                          > > Możesz sobie walczyć, by po godzinie dwunastej od razu następowała dwudzie
                          > sta
                          > > druga i być może bój zakończysz sukcesem, ale faktów tym nie zmienisz - o
                          > byłej
                          > > 13 nadal będzie jasny dzień, a nie późny wieczór. To samo dotyczy małżenst
                          > wa -
                          > > zajrzyj do słownika, co to takiego.
                          >
                          > Kiedyś tak mówiono, gdy kobiety domagały się prawa głosu. Jak widzisz głupcy
                          > zmian nie zatrzymują.
                          >
                          > > > A kiedy ja leżałem w szpitalu, to wpuszczali tylko rodzinę i znajoma
                          > wejść
                          > > > nie mogła.
                          > >
                          > > A co, jesteś pedałem? Jeżeli nie - sam widzisz, nie zawsze każdego wpuszcz
                          > ą.
                          >
                          > Czy tylko pedały mają zanjome ? Czy też tylko pedały leżą w szpitalu ? Wybacz,
                          > ale nie nadążam za Twoim rączym rozumem.
                          >
                          > > > > Jakiego rodzaju nawiązują się związki krwi u pedalskiej pary?
                          > > >
                          > > > Będzie to związek prawny, czyli małżeństwo.
                          > >
                          > > Pytam o związki krwi, a nie status prawny. Wpadłeś, mój drogi.
                          >
                          > Gdzie wpadłem ? Parę homoseksualną (a także heteroseksualną) nie łączą związki
                          > krwi, tylko związek prawny. Czy to nie oczywiste ?
                          >
                          > > > Zdefiniowałem Ci już wcześniej co to jest rodzina. Małżeństwo bez dzi
                          > eci to
                          > > > dla Ciebie nie jest rodzina ?
                          > >
                          > > Pisałeś coś o związkach krwi, których w związkach pedalskich nie ma.
                          > >
                          > > > To może jedno dziecko to też za mało, abyś takie trzy
                          > > > osoby nazwał rodziną ? To od ilu dzieci zaczyna się rodzina ? A czy r
                          > odzice
                          > > > z dzieckiem adoptowanym to nie rodzina ? Trzeba urodzić, aby była rod
                          > zina ?
                          > >
                          > > Rodzina:
                          > > podstawowa grupa społeczna, składająca się z rodziców, dzieci i krewnych.
                          > Cechu
                          > > je ją więź formalna określająca wzajemne obowiązki rodziców i dzieci, więź
                          >
                          > > małżeńska, a także wspólnota materialna i mieszkaniowa oraz zespół pełnion
                          > ych
                          > > przez nią funkcji. Do najważniejszych funkcji rodziny należą:
                          > > 1) funkcja prokreacyjna - zapewnienie ciągłości gatunku,
                          > > 2) funkcja społeczna - przygotowanie dzieci do wejścia w życie społeczne,
                          > ich
                          > > pielęgnowanie, wychowanie, zaspokajanie potrzeb emocjonalnych.
                          > > 3) funkcja kulturowa - przekazywanie dzieciom dziedzictwa kulturowego.[...
                          > ]
                          > > (Wielka Internetowa Encyklopedia Multimedialna)
                          > >
                          > > Trybisz, capie o czaszce szerszej od jej zawartości, czy to nadal dla cieb
                          > ie zb
                          > > yt trudne?
                          >
                          > O, już i chamstwo z Ciebie wyłazi. ciekawe co będzie dalej.
                          >
                          > > > Związek homoseksualny to też wielopokoleniowa rodzina.
                          > >
                          > > HA, HA, HA, HA!!!!
                          > >
                          > > > Czy homoseksualiści nie
                          > > > mają rodziców, dziadków, pradziadków ? Czy bezdzietna rodzina heteros
                          > eksua
                          > > > lna to nie rodzina ? A małżeństwo to nie jednorazowa para ? Wielorazo
                          > wa ????
                          > > > Nie tylko dzieci tworzą rodzinę.
                          > >
                          > > Homoseksualiści są członkami swojej rodziny, ale połączeni w związek jej n
                          > ie
                          > > tworzą - bo nie mogą mieć potomstwa.
                          > > Nie ma czegoś takiego jak "bezdzietna rodzina heteroseksualna" - parę nast
                          > olatk
                          > > ów umawiających się na randki również nie określa się mianem rodziny.
                          >
                          > Pisałem o bezdzietnym małżeństwie. To według Ciebie nie rodzina ? Postulujesz
                          > obowiązkową prokreację ?
                          >
                          > > Rodzinę tworzą rodzice, dzieci i krewni, jest to stadło wielopokoleniowe,
                          > a nie
                          > > jednorazowa para.
                          > >
                          > > > Która polega ... No, na czym ? Używasz terminów uważanych powszechnie
                          > za
                          > > > pejoratywne. A gdy zwrócić ći uwagę, to tchórzliwie zasłaniasz się in
                          > nymi
                          > > > Nieładnie.
                          > >
                          > > Ciężko się dyskutuje z osobnikami mającymi kisiel zamiast mózgu, ale podej
                          > mę
                          > > jeszcze jeden heroiczny wysiłek.
                          > > Słuchaj no, gnoju, fakt, iż nie rozumiesz co się do ciebie pisze zauważyłe
                          > m już
                          > > dawno, przy okazji dyskusji o Jedwabnem. Przeczytaj sobie zdanie po zdaniu
                          > i
                          > > zadaj sobie ćwiczenie - odpowiedz konkretnie na każde z nich, upewniając s
                          > ię
                          > > kogoś mądrzejszego, na przykład swojego psa, czy dobrze zrozumiałeś.
                          > > Potem pogadamy.
                          >
                          > Tu już kompletnie zabrakło CI argumentów, stąd inwektywy. No cóż, jak widać
                          > niektóre osobniki tylko przez określony czas potrafią udawać normalnych. Po
                          > pewnym czasie muszą odreagować i wtedy wychodzi na wierzch ich prawdziwa natura
                          > .
                          > Natura chama.
                          >
                          > > > > Obrzydzenie wywołują u mnie pedały, a nie seks.
                          > >
                          > > > To jest akurat widoczne. U mnie takie obrzydzenie wywołują ludzie
                          > > > nietolerancyjni.
                          > >
                          > > Jaki jest związek tolerancji z obrzydzeniem, półgłówku? Toleruję to, że są
                          > siedzi
                          > > wyprowadzają swoje kundle na trawnik pod domem, ale brzydzę się po nim cho
                          > dzić,
                          > > bo nie lubię czyścić butów z ekstermentów.
                          >
                          > Taki, że brzydzę się takimi ludźmi jak Ty.
                          >
                          > > > Podobno w wielu przypadkach negatywne reakcje na homoseksualizm
                          > > > biorą sie ze stachu przed włąsnymi skłonnościami. Osoby takie, aby st
                          > łumić
                          > > > własne popędy, starają się je zakrzyczeć. Zastanów sie nad tym.
                          > >
                          > > Mało oryginalne, buraku przemysłowy. Przerabiałem to w polecanym tobie wąt
                          > ku o
                          > > homoseksualizmie. Pomimo faktu, że dyskusja była bardzo ostra, takich głup
                          > ców j
                          > > ak ty wśród owych zboczeńców nie było.
                          >
                          > Jeśli Ty tam byłeś, to znaczy że byli.
                          >
                          Luka . Zastanawiam się od dłuższego czasu p
                          • adams40 Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku- Do Luki 04.09.01, 18:36
                            Zastanawiam się po co dyskutujesz z tym głąbem Snajperem . Przecierz on powtarza tylko to
                            co mu autorytety w telewizorni powiedzą . On nic swojego nie wymysli . On naprzykład usłyszał
                            gdzies że Gross to historyk , zakodował sobie w swoim ciasnym mózgu i dla niego już tak
                            zostanie .
                            • Gość: luka Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku- Do Luki IP: 213.77.91.* 05.09.01, 07:48
                              adams40 napisał(a):

                              > Zastanawiam się po co dyskutujesz z tym głąbem Snajperem . Przecierz
                              > on powtarza tylko to
                              > co mu autorytety w telewizorni powiedzą . On nic swojego nie wymysli
                              > . On naprzykład usłyszał
                              > gdzies że Gross to historyk , zakodował sobie w swoim ciasnym mózgu i
                              > dla niego już tak
                              > zostanie .

                              Ja uwielbiam dyskutować, najchętniej z lewakami - bo o co miałbym kruszyć kopie z
                              Tobą, Perłą czy piotremq?
                              Natomiast w przypadku tego strzelca wyborowego z astygmatyzmem będę musiał Ci
                              przyznać rację - ten koleś toruje sobie drogę tępą maczetą swojego ptasiego
                              móżdżku w poprzek logiki, semantyki i zdrowego rozsądku.
                              Z drugiej strony - czy ktoś normalny wpadłby na pomysł
                              istnienia "wielopokoleniowych rodzin seksualnych", których członkowie są
                              złączeni "więzami krwi"? To indywiduum należy zatem traktować jako forumowego
                              trefnisia, błazna z opery komicznej.
                              Pozdrawiam
                              • Gość: luka Re: Zboczeńcem opłaca się... - Do adamsa40 (korekta) IP: 213.77.91.* 05.09.01, 07:50
                                adams40 napisał(a):
                                >
                                > Zastanawiam się po co dyskutujesz z tym głąbem Snajperem . Przec
                                > ierz
                                > on powtarza tylko to
                                > co mu autorytety w telewizorni powiedzą . On nic swojego nie wym
                                > ysli . On naprzykład usłyszał
                                > gdzies że Gross to historyk , zakodował sobie w swoim ciasnym móz
                                > gu i dla niego już tak zostanie .

                                Ja uwielbiam dyskutować, najchętniej z lewakami - bo o co miałbym kruszyć kopie
                                z Tobą, Perłą czy piotremq?
                                Natomiast w przypadku tego strzelca wyborowego z astygmatyzmem będę musiał Ci
                                przyznać rację - ten koleś toruje sobie drogę tępą maczetą swojego ptasiego
                                móżdżku w poprzek logiki, semantyki i zdrowego rozsądku.
                                Z drugiej strony - czy ktoś normalny wpadłby na pomysł
                                istnienia "wielopokoleniowych rodzin homoseksualnych", których członkowie są
                                złączeni "więzami krwi"? To indywiduum należy zatem traktować jako forumowego
                                trefnisia, błazna z opery komicznej.
                                Pozdrawiam

                        • Gość: luka Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: 217.67.196.* 05.09.01, 08:15
                          Gość portalu: snajper napisał(a):

                          > Widzę, iż jesteś impregnowany na nowe informacje. Powtórzę jeszcze raz.
                          > Homoseksualizm nie jest zboczeniem seksualnym (czyli chorobą). Oczywiście nie
                          > można go leczyć, tak jak nie można leczyć koloru włosów. Obie cechy mają
                          podłoż
                          > e genetyczne. Tak więc przyczyna, wbrew temu co twierdzisz, jest znana.

                          Ciekawe - bo pedały, z którymi dyskutowałem, twierdziły coś innego. A mimo
                          wszystko są chyba lepiej rozeznani w temacie od ciebie.
                          Aby była jasność - podaj źródła swoich informacji (nazwiska, tytuły publikacji).

                          > Chciałem napisać, abyś poczytał sobie jakąś książkę na ten temat, ale
                          > powściągnąłem swoje wymagania. Obejrzyj dowolny program telewizyjny na ten
                          > temat, to się dowiesz wielu nowych (dla Ciebie) rzeczy.

                          Czyli: 1. Łżesz, że wszyscy lekarze, gdyż nie umiesz podać nawet jednego
                          nazwiska;
                          2. Wiedzę o świecie czerpiesz z telewizji, co wiele wyjaśnia.

                          > Co ma wspólnego zoofilia z małżeństwami homoseksualnymi ? To tylko Ty możesz
                          > zrozumieć.

                          Napisałeś, że homoseksualiści to tacy sami ludzie jak my. Więc pytam się po raz
                          trzeci - czy zoofile również?

                          > Kiedyś tak mówiono, gdy kobiety domagały się prawa głosu. Jak widzisz głupcy
                          > zmian nie zatrzymują.

                          Głosowanie to głosowanie, niezależnie od tego, kto oddaje głos - pedał, kobieta
                          czy Eskimos. Natomiast rodzina to związek osób różnej płci, a nie tej samej -
                          rozumiesz odmienne znaczenie tych obu słów?

                          > Gdzie wpadłem ? Parę homoseksualną (a także heteroseksualną) nie łączą
                          > związki krwi, tylko związek prawny. Czy to nie oczywiste ?

                          Sam to żeś napisał, krętaczu - "co to jest rodzina ? Jest to grupa osób
                          związana ze sobą więzami krwi i więzami prawnymi." (4.09., godz. 16:12).
                          A więc według ciebie "rodzinę" homoseksualną łączą więzy krwi. To poważna
                          wpadka, głupku.
                          Nie próbuj zmieniać sensu swojej wypowiedzi i pod "rodzinę" nie
                          podstawiaj "pary".

                          > > Rodzina:
                          > > podstawowa grupa społeczna, składająca się z rodziców, dzieci i krewnych.
                          > > Cechuje ją więź formalna określająca wzajemne obowiązki rodziców i dzieci,
                          więź
                          > > małżeńska, a także wspólnota materialna i mieszkaniowa oraz zespół pełnion
                          > > ych przez nią funkcji. Do najważniejszych funkcji rodziny należą:
                          > > 1) funkcja prokreacyjna - zapewnienie ciągłości gatunku,
                          > > 2) funkcja społeczna - przygotowanie dzieci do wejścia w życie społeczne,
                          > > ich pielęgnowanie, wychowanie, zaspokajanie potrzeb emocjonalnych.
                          > > 3) funkcja kulturowa - przekazywanie dzieciom dziedzictwa kulturowego.[...]
                          > > (Wielka Internetowa Encyklopedia Multimedialna)
                          > >
                          > > Trybisz, capie o czaszce szerszej od jej zawartości, czy to nadal dla cieb
                          > ie zbyt trudne?

                          > O, już i chamstwo z Ciebie wyłazi. ciekawe co będzie dalej.

                          Tak, otóż to - zezowaty snajper nie ma nic do powiedzenia konkretnego, więc
                          łapie się brzytwy i zmienia temat. Oby ci paluchy odcięło.

                          > Pisałem o bezdzietnym małżeństwie. To według Ciebie nie rodzina ? Postulujesz
                          > obowiązkową prokreację ?

                          Widzę, że kolejny raz cię znokautowałem, skoro zmieniasz temat.
                          W dodatku jesteś niedowidzący - już odpowiedziałem na to pytanie.

                          > Tu już kompletnie zabrakło CI argumentów, stąd inwektywy. No cóż, jak widać
                          > niektóre osobniki tylko przez określony czas potrafią udawać normalnych. Po
                          > pewnym czasie muszą odreagować i wtedy wychodzi na wierzch ich prawdziwa
                          > natura. Natura chama.

                          Rozkapryszone dziecko awanturujące się przez 5 minut może jeszcze wywołać
                          uśmiech pobłażania, ale jeżeli wrzask trwa pernamentnie, to normalny człowiek
                          traci cierpliwość.
                          Powiedz mi, próżniowa banio, czym byłeś zajęty w wiejskiej podstawówce, bo
                          przecież nie nauką?
                          I kto nauczył cię tak ładnie nie odpowiadać na pytania?

                          > > Jaki jest związek tolerancji z obrzydzeniem, półgłówku? Toleruję to, że są
                          > siedzi
                          > > wyprowadzają swoje kundle na trawnik pod domem, ale brzydzę się po nim cho
                          > dzić, bo nie lubię czyścić butów z ekstermentów.

                          > Taki, że brzydzę się takimi ludźmi jak Ty.

                          Och, jakież bogactwo argumentów! I ty masz jeszcze czelność zwracać mi uwagę?

                          > Jeśli Ty tam byłeś, to znaczy że byli.

                          Ciekawe jak silnego mikroskopu należy użyć, aby wykryć w twojej czaszce mózg?
                          • Gość: snajper Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: *.waw.cdp.pl 05.09.01, 12:08
                            No cóż, tak zwykle kończy się dyskusja z Luką. Coraz mniej argumentów, coraz
                            więcej epitetów. To pierwsze jest zrozumiałe, bo skąd może mieć argumenty ktoś,
                            kto pisze takie brednie ? To drugie, wynika z pierwszego i z chamstwa Luki.
                            Biedak nawet nie zdaje sobie sprawy, że inwektywy których używa, świadczą
                            jedynie o nim samym.
                            • Gość: Adams Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: 213.76.128.* 05.09.01, 12:21
                              Gość portalu: snajper napisał(a):

                              > No cóż, tak zwykle kończy się dyskusja z Luką. Coraz mniej argumentów,

                              To to była dyskusja ? To był monolog Luki przerywany jedynie przez Ciebie bełkotem
                              zasłyszanym w telewizji ( ponoć to Twoje ulubione zródło postrzegania rzeczywistosci )
                            • Gość: luka Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: 213.77.91.* 05.09.01, 12:27
                              Gość portalu: snajper napisał(a):

                              > No cóż, tak zwykle kończy się dyskusja z Luką. Coraz mniej argumentów, coraz
                              > więcej epitetów.

                              No cóż, tak zwykle kończy się dyskusja ze snajperem. Coraz mniej argumentów,
                              coraz więcej epitetów. Unika, mimo otwartych wezwań, odpowiedzi na zadane pytania
                              i pod pretekstem "chamstwa" antogonisty chyłkiem ucieka z podkulonym ogonem z
                              placu boju.

                              > To pierwsze jest zrozumiałe, bo skąd może mieć argumenty ktoś,
                              > kto pisze takie brednie ?

                              Proszę zwrócić uwagę w powyższym zdaniu na błyskotliwe wnioskowanie i ogrom
                              potwierdzających racje snajpera argumentów. I tak jest zawsze.

                              > To drugie, wynika z pierwszego i z chamstwa Luki.

                              A tu przykład kretyńskich sofizmatów.

                              > Biedak nawet nie zdaje sobie sprawy, że inwektywy których używa, świadczą
                              > jedynie o nim samym.

                              Ktoś, kto unika merytorycznej dyskusji i udaje złamaną mimozę, sam sobie wystawia
                              świadectwo - z takim czymś jak snajper nie sposób normalnie polemizować.
            • Gość: maja Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: 193.0.74.* 04.09.01, 14:02
              Przerarza mnie taka ciemnota i ignorancja jaką prezentujesz... Skoro delfiny
              mogą żyć w związkach homo, i ludzie też mogą to oznacza, że są to związki
              zwierzęce? No więc skoro żyją również w zw. heteroseksualnych to Twój związek
              jest tak samo zwierzęcy jak pierwszego lepszego "zboczka" jak raczysz ich
              nazywać. Osobiście uważam, że większym i bardziej niebezpiecznym dla
              społeczeństwa zboczkiem jest taki rozgorączkowany i pałający nienawiścią
              oszolom jak Ty. A co do tego że rodzina jest fundamentem zdrowego
              społeczeństwa, to pragnę Ci zwrócić uwagę, że najzdrowsi psychicznie i
              fizycznie są ludzie nie posiadający dzieci, czyli nie zakładający rodziny...
              • Gość: luka Re: Zboczeńcem opłaca się być jeszcze tylko w tym roku IP: 217.67.196.* 04.09.01, 15:22
                Gość portalu: maja napisał(a):

                > Przerarza mnie taka ciemnota i ignorancja jaką prezentujesz... Skoro delfiny
                > mogą żyć w związkach homo, i ludzie też mogą to oznacza, że są to związki
                > zwierzęce? No więc skoro żyją również w zw. heteroseksualnych to Twój związek
                > jest tak samo zwierzęcy jak pierwszego lepszego "zboczka" jak raczysz ich
                > nazywać.

                Pani Majo, ale ja nie czynię z takiego porównania argumentu! To homosie usiłują
                na siłę udowodnić swoją normalność i sięgają po kretyńskie porównania...

                > Osobiście uważam, że większym i bardziej niebezpiecznym dla
                > społeczeństwa zboczkiem jest taki rozgorączkowany i pałający nienawiścią
                > oszolom jak Ty.

                Przyrko mi, że dama ma tak niskie o mnie mniemanie, niesłuszne zresztą. Niechęć
                do dewiantów seksualnych nie świadczy o nienawiści, szanowna Pani.

                > A co do tego że rodzina jest fundamentem zdrowego
                > społeczeństwa, to pragnę Ci zwrócić uwagę, że najzdrowsi psychicznie i
                > fizycznie są ludzie nie posiadający dzieci, czyli nie zakładający rodziny...

                Doprawdy? Mogłaby Pani jakoś uzasadnić to rewelacyjne odkrycie?
    • Gość: M28 Ciebie powinni zdelegalizować pedale i wysłać na przyspieszony kurs IP: 217.67.195.* 31.08.01, 14:03
      maszynopisania.
    • Gość: doku Prawo musi służyć człowiekowi. IP: *.mofnet.gov.pl 04.09.01, 15:36
      Jak wiadomo, najgorsi zboczeńcy trafiają się notorycznie wśród pracowników i
      pensjonariuszy więzień, poprawczaków, sierocińców i innych zakładów
      wychowawczych. A przecież społeczeństwo oddaje w ich ręce niektóre dzieci i
      trudną młodzież. W iluż katolickich rodzinach dzieci są maltretowane,
      molestowane i gwałcone. Na tym tle jest zupełnie śmieszny zakaz adopcji dzieci
      przez parę pedałów. Takie dzieci byłyby bezpieczniejsze choćby dlatego, że
      wszyscy by tych pedałów pilnowali, a i oni pilnowaliby się sami. Ale kogo to
      obchodzi? Dzieci cierpią w polskich rodzinach, a prawo nic dla nich nie robi.
      My - Polacy musimy najpierw nauczyć się współczuć maltretowanym dzieciom i
      dyskryminowanym kobietom, zanim zrozumiemy, że para pedałów też może pragnąć
      mieć dzieci. A co tu mówić o jakichś ksieżycowych subtelnościach systemu
      podatkowego?!
      • Gość: snajper Re: Prawo musi służyć człowiekowi. IP: *.waw.cdp.pl 04.09.01, 18:14
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Jak wiadomo, najgorsi zboczeńcy trafiają się notorycznie wśród pracowników i
        > pensjonariuszy więzień, poprawczaków, sierocińców i innych zakładów
        > wychowawczych. A przecież społeczeństwo oddaje w ich ręce niektóre dzieci i
        > trudną młodzież. W iluż katolickich rodzinach dzieci są maltretowane,
        > molestowane i gwałcone. Na tym tle jest zupełnie śmieszny zakaz adopcji dzieci
        > przez parę pedałów. Takie dzieci byłyby bezpieczniejsze choćby dlatego, że
        > wszyscy by tych pedałów pilnowali, a i oni pilnowaliby się sami. Ale kogo to
        > obchodzi? Dzieci cierpią w polskich rodzinach, a prawo nic dla nich nie robi.
        > My - Polacy musimy najpierw nauczyć się współczuć maltretowanym dzieciom i
        > dyskryminowanym kobietom, zanim zrozumiemy, że para pedałów też może pragnąć
        > mieć dzieci. A co tu mówić o jakichś ksieżycowych subtelnościach systemu
        > podatkowego?!

        Jedna uwaga. Dzieci w rodzinie pedałów (zachowam Twoje określenia) będą tak samo
        bezpieczne jak w normalnej rodzinie. Zastanów się. W zwykłej rodzinie mąż czuje
        pociąg do kobiet. Czy to znaczy, że będzie napastował córkę ? W normalnej
        rodzinie żona czuje pociąg do mężczyzn. Czy to znaczy, że będzie napastowała
        syna ? W >małżeństwie< pedałów obie strony czują pociąg do mężczyzn. Dlaczego
        obawiasz się, że będą napastować syna ?
        Pozdrawiam.

        • Gość: doku Re: Prawo musi służyć człowiekowi. IP: *.mofnet.gov.pl 05.09.01, 14:05
          Wyraźnie napisałem, że się nie obawiam, że w rodzinie pedałów będą
          bezpieczniejsi.
          • Gość: snajper Re: Prawo musi służyć człowiekowi. IP: *.waw.cdp.pl 05.09.01, 14:26
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Wyraźnie napisałem, że się nie obawiam, że w rodzinie pedałów będą
            > bezpieczniejsi.

            Napisałeś: >Takie dzieci byłyby bezpieczniejsze choćby dlatego, że wszyscy by
            tych pedałów pilnowali, a i oni pilnowaliby się sami.< Zrozumiałem, że dzieci
            będą bezpieczne jedynie dlatego, bo homoseksualiści byliby pilnowani. Jeśli źle
            zrozumiałem, to przepraszam.

            Pozdrawiam.
            • Gość: doku Re: Prawo musi służyć człowiekowi. IP: *.mofnet.gov.pl 05.09.01, 15:41
              Dodam jeszcze, że takie dzieci byłyby bezpieczniejsze choćby dlatego, że tacy
              rodzice, skoro udałaby im się adopcja, musieliby mieć wysoką kulturę prawną,
              dobrą opinię i dużą siłę moralną, aby przebrnąć wszystkie procedury i wytrwać
              mimo presji. A niebezpieczeństwo jest niewielkie, gdyż badania epidemiologiczne
              dowodzą, że homoseksualizm jest dziedziczony i nie ma korelacji wskazującej na
              wpływ jednego z rodziców homo na dzieci adoptowane. Niestety nie wiadomo jaki
              byłby wpływ obydwojga rodziców homo. Generalnie jednak wierzę, że przy tej
              samej kulturze i sile moralnej para hetero będzie lepszymi rodzicami niż para
              homo, choćby dlatego, że łatwiej o dom bezpieczny od ataków z zewnątrz.
              • Gość: snajper Re: Prawo musi służyć człowiekowi. IP: *.waw.cdp.pl 05.09.01, 16:30
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > Dodam jeszcze, że takie dzieci byłyby bezpieczniejsze choćby dlatego, że tacy
                > rodzice, skoro udałaby im się adopcja, musieliby mieć wysoką kulturę prawną,
                > dobrą opinię i dużą siłę moralną, aby przebrnąć wszystkie procedury i wytrwać
                > mimo presji. A niebezpieczeństwo jest niewielkie, gdyż badania epidemiologiczne
                > dowodzą, że homoseksualizm jest dziedziczony i nie ma korelacji wskazującej na
                > wpływ jednego z rodziców homo na dzieci adoptowane. Niestety nie wiadomo jaki
                > byłby wpływ obydwojga rodziców homo. Generalnie jednak wierzę, że przy tej
                > samej kulturze i sile moralnej para hetero będzie lepszymi rodzicami niż para
                > homo, choćby dlatego, że łatwiej o dom bezpieczny od ataków z zewnątrz.

                Na pewno tak. Dotyczy to zresztą wszystkich rodzin adoptujących dzieci. Swoje
                dziecko może mieć każdy, alkoholik, narkoman, prostytutka. Przy adopcji rodzina
                jest dość dokładnie prześwietlana.
                A co do wyższości rodziny hetero chciałem jeszcze dorzucić argument o
                przekazywaniu wzorców zachowań: męskich i kobiecych. Choc po zastanowieniu się,
                doszedłem do wniosku, że nie jest to dobry argument. W dzisiejszych czasach, gdy
                wiele kobiet jest bardziej męskich od mężczyzn, a wielu mężczyzn jest bardziej
                kobiecych niż kobiety ...
                Pozdrawiam.
                • Gość: doku Re: Prawo musi służyć człowiekowi. IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 12:01
                  Wzorce zachowań męskich i kobiecych!? Toż to z tym walczą feministki i
                  zwolennicy poprawności politycznej. Ciała i dusze mężczyzn i kobiet są na tyle
                  różne z natury, że wpływ adoptowanych rodziców, a nawet naturalnych (tak! już
                  niedługo pary homo bedę mogły zamówić sobie prawdziwe własne dzieci "z
                  próbówki" - na razie dla pań tylko córki, dla panów tylko dzieci bez rozkoszy
                  ciąży) tylko psuje wzorce wrodzone, albo niepotrzebnie je pogłębia, wywołując
                  przez przekorę zachowania przeciwne.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: snajper Re: Prawo musi służyć człowiekowi. IP: *.waw.cdp.pl 07.09.01, 14:39
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > Wzorce zachowań męskich i kobiecych!? Toż to z tym walczą feministki i
                    > zwolennicy poprawności politycznej. Ciała i dusze mężczyzn i kobiet są na tyle
                    > różne z natury, że wpływ adoptowanych rodziców, a nawet naturalnych (tak! już
                    > niedługo pary homo bedę mogły zamówić sobie prawdziwe własne dzieci "z
                    > próbówki" - na razie dla pań tylko córki, dla panów tylko dzieci bez rozkoszy
                    > ciąży) tylko psuje wzorce wrodzone, albo niepotrzebnie je pogłębia, wywołując
                    > przez przekorę zachowania przeciwne.
                    > Pozdrawiam.

                    No tak. To jeszcze jeden argument za fałszywością mojego, zbyt szybko
                    pomyślanego, argumentu. Swoją drogą to śmieszne, że mnie, zwolennikowi
                    równouprawnienia, przychodzą myśli o zachowaniach męskich i kobiecych. To tylko
                    dowód, jak silnie pewne schematy, stereotypy zostały w nas zapisane. W chwilach
                    bezmyślych odruchów właśnie z nich korzystamy, czasami przecząc sami sobie,
                    przecząc swoim >rozumowym< postawom.
                    Pozdrawiam.
      • sceptyk Re: Prawo musi służyć człowiekowi. 04.09.01, 22:44
        Postepowy doku, dawno nie bylo Cie na Forum. Szkoda, ze zmarnowales te przerwe.
        No, ale moze chociaz masz wieksze muskuly...
        • Gość: doku Re: Prawo musi służyć człowiekowi. IP: *.mofnet.gov.pl 05.09.01, 14:07
          Troche mi urosły. W wakacje odpoczywam od myślenia
    • Gość: Balzer Zwiazki - zgoda, adopcja - nie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 19:57
      W tym ze homoseksualisci chca sie laczyc w zwiazki nie ma nic zlego.
      Jezeli sa takiej orientacji to czemu mamy im tego zabraniac. Przeciwny
      natomiast jestem adoptowaniu przez takie zwiazki dzieci.
      • Gość: Al Re: Dla Luki IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 05.09.01, 08:26
        Moje zdanie na temat homoseksualizmu znasz, zatem
        znamy swoje pozycje. Pragnę zwrócić ci tylko uwagę, że
        używanie w dyskusji okresleń: gnoju, buraku
        przemysłowy etc. wydają się nie na miejscu. Swoje
        przemyślenia możesz przekazać bez obrażania
        kogokolwiek. Niedługo będzie można znowu cytować
        wyjątki twoich tekstów jako przykład swoistej odmiany
        chamstwa intelektualnego i (po namyśle dodam)
        zawoalowanej cnotami ciemnoty.
        • Gość: luka Re: Dla Ala IP: 213.77.91.* 05.09.01, 08:31
          Gość portalu: Al napisał(a):

          > Pragnę zwrócić ci tylko uwagę, że
          > używanie w dyskusji okresleń: gnoju, buraku
          > przemysłowy etc. wydają się nie na miejscu.

          Zgadza się, ale użyłem ich dopiero wtedy, gdy to indywiduum zarzuciło
          mi bezpodstawnie tchórzostwo. W mordę mu dać nie mogę, więc pozostaje
          tylko taki szczeniacki rewanż.

          > Swoje
          > przemyślenia możesz przekazać bez obrażania
          > kogokolwiek. Niedługo będzie można znowu cytować
          > wyjątki twoich tekstów jako przykład swoistej odmiany
          > chamstwa intelektualnego i (po namyśle dodam)
          > zawoalowanej cnotami ciemnoty.

          Nigdy nie obrażam nikogo pierwszy - i dobrze o tym wiesz.
          Nie pozuj więc tutaj na królewskiego łabędzia - brak ci
          gracji, a i siedzenie cały czas z brzuchem w wodzie nie jest przyjemne
          i pogarsza nastrój.
    • Gość: pollak Re: ZALEGOWAĆ ZWIĄSKI-HOMO,LEJ-OD KIEDY!!!!!! IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.09.01, 11:08
      jankorusj-23 napisał(a):

      > W trzymaj praw ogólnie przjętych ,tak jak w czywizowach trzeba wreście
      > zalegować wszelkie zwiąski homo,gej,prócz tego wprwadzic opdakowanie
      > niefomalnych zwiąsków-czyli żyjących na tzw ""kocią lapy''''-tak jak jest w
      > krajach unii europy-przeciez POLSKA dąży do krajów cywizowach,a nasz kraj mnie
      > sie jest niecylizowany.dyskusja na forum!!!!

      Nasz kraj stanie sie cywilizowany jak sie nauczysz pisac poprawnie.
      A moze sam masz sklonnosci, ze tak walczysz o jakies "rowne prawa".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka