Gość: Rewolucjonista
IP: 62.111.156.*
23.01.05, 19:47
Celibat = brak człowieczeństwa. Pozostawanie w celibacie powoduje
wynaturzenie wyzbycie się naturalnych, naturalnych!!! Właściwych dla
człowiecza, odruchów. Jemy czekoladę by poczuć przyjemność itp. Pozbawiamy
się sexu jesteśmy nie normalni. Oczywiście musimy zadbać o wyeliminowanie
wszystkich chorób przenoszonych podczas uprawiania sexu. Pomyśleć o
niechcianej ciąży = dać każdemu, każdemu!!! Nastolatkowi prezerwatywy a nie
celibat do momentu małżeństwa. Reasumując: „Nic, co ludzkie nie jest mi obce”
BĄDŹMY LUDZMI, KOCHAJMY SIĘ. Poza tym wydaje mi się, że jeszcze kilka lat i
nikt nie będzie wiedział, po co są te duże budynki zwane kościołami i ci
ludzie w sutannach.
Tylko, że jakoś teraz ludzie mają więcej swobody obyczajowej i to, co widzę
dokoła nie napawa optymizmem. Coraz mniej dzieci kolejne wynaturzenia
obyczajowe i moralne ( Wszystko o Miriam, itp.). Chyba czeka nas jakaś
rewolucja, bo zmierzamy w jakimś dziwnym kierunku.