Gość: XXL
IP: *.idea.pl
30.01.05, 22:10
Kolejarze ze Stargardu twierdzą, że pijany szef Nowej Lewicy, eksposeł Piotr
Ikonowicz, zrobił awanturę w pociągu ze Szczecina do Lublina. Polityk
zaprzecza.
Z relacji kolejarzy wynika, że Ikonowicza razem z czterema innymi osobami
odprowadziła w piątek wieczorem na dworzec w Poznaniu grupa członków Ruchu
Obrony Bezrobotnych. - Mieli transparenty, dlatego wiem, że to oni - mówi
członek załogi konduktorskiej ze Stargardu Szczecińskiego, która obsługiwała
to połączenie. Pociąg odjechał ze stacji planowo, o 23.42. Kontrola biletów
zaczęła się tuż za Poznaniem. Ikonowicz z kompanią podróżował w przedziale
drugiej klasy w ostatnim wagonie. - Nie mieli biletów, powiedzieli, że nie
mają pieniędzy, nie chcieli też pokazać dokumentów, żeby można im było wysłać
wezwanie do zapłaty - mówi jeden z konduktorów, który tak jak inni świadkowie
tego zajścia woli pozostać anonimowy. - Ikonowicza poznałem na sto procent.
Wyglądał, że był mocno pod wpływem alkoholu, w ręku miał otwartą puszkę piwa
Tatra. Wyciągnął sto złotych i powiedział, żebyśmy się teraz odp...
Na stacji w Koninie do wagonu wkroczyli sokiści i policja. - Wtedy zmiękł i
pokazał dokumenty. Ale pociąg wyjechał z Konina z 34-minutowym opóźnieniem -
mówią konduktorzy.
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,2511974.html