Czerwone swinie z RZEPY

31.01.05, 21:13
Przestaje was czytac od dzisiaj.
    • karlin Spokojnie 31.01.05, 21:27
      Bronek się samoobroni. Dobre pióro w medialnym świecie dobrych piór łasym to
      towar pokupny. Natomiast własne zdanie do wielkonakładowej prasy niestety nie
      pasuje.
      • sceptyk Re: Spokojnie 31.01.05, 21:40
        Rzepa ma bardzo wysokie ambicje. Bronek nie mogl sie po "liscie" tam utrzymac.
        Zbyt wiele powaznych osob zarzuca mu uchybienie etyce zawodowej/ludzkiej.
        Sympatyzuje z nim, ale nie da sie ukryc, ze "wykrecil numer". Jak bym byl
        naczelnym, prawdopodobnie tez bym go poprosil o rezygnacje. Choc moze naczelny
        byl za pozostawieniem go?

        Z tego samego powodu Rzepa nie ma forum, sadze. Dbaja o swoj image.
        • gini Re: Zaplaca za to 31.01.05, 21:43
          Spadnie im naklad, to jest jeden z najlepszych publicystow w Polsce, ja
          czytalam RZEPE wlasnie ze wzgledu na Jego artykuly, wiele osob tez.
          Na pohybel RZEPIE.
        • karlin Nie mogę się zgodzić 31.01.05, 21:50
          Media żyją z "wykręcania numerów". Jeśli przestają bronić swoich ludzi, którzy
          im to zapewniają, tracą prestiż, czytelników i informatorów.

          A ambicje Rzepy wyznaczają "cykle" artykułów o Paetzu, Szarym Mietku itp.
          Niestety.

          Ulegli presji, czyli dali ciała. Po prostu.

          Argument o "poważnych osobach" pominę.

          Jedyny racjonalny, jako przychodzi mi na myśl, to niechęć redakcji do psucia
          sobie widocznych w ostatnich latach, bardzo dobrych stosunków
          z "okołoteczkowymi" źródłami informacji.
        • monopol Sceptyku 31.01.05, 21:55
          Witam, sto lat nie widziałem jegomoścismile

          Moim zdaniem image Rzepy zmienił się własnie na mniej interesujący. Bronek być
          może zagrał ostro, ale za to w słusznej sprawie. Naczelny powinien umieć
          właściwie ocenić postępowanie Wildsteina. Rzepa straciła tak jak TVN jakiś czas
          temu stracił na rozstaniu z Lisem.

          Pozdrawiam oczywiściesmile
        • patience Akurat tu bym sie nie zgodzila. 31.01.05, 22:03
          > Rzepa ma bardzo wysokie ambicje. Bronek nie mogl sie po "liscie" tam
          utrzymac.
          > Zbyt wiele powaznych osob zarzuca mu uchybienie etyce zawodowej/ludzkiej.


          Sama jestem jedna z osob ktora mu rozne rzeczy zarzuca. Nie zmieniam zdania, ze
          to co zrobil, to byla kradziez, mimo tej rozmaitej ekwilibrystyki prezentowanej
          przez jego obroncow. Nadal uwazam, ze mocno zepsul grunt pod przygotowanie
          powaznej ustawy na wzor niemieckiej po przejeciu wladzy przez prawice. Tylko ze
          z zalozenia kazdy czlowiek jest niewinny do momentu skazania, a tu wyglada, ze
          IPN nie chce go scigac, wiec skazania nie bedzie. Skoro nie, to niewinny. Poza
          tym to co zrobil, to nie ma zbyt wiele wspolnego z etyka dziennikarska, za to
          wiele z przekonaniami politycznymi. Nie mowie, ze jego redakcja powinna go
          aktywnie bronic do ostatniej kropli krwi, ale tez nie powinna go represjonowac.
          To jest kozik w plecy.
          • oleg3 Re: Akurat tu bym sie nie zgodzila. 31.01.05, 22:12
            patience napisała
            > tym to co zrobil, to nie ma zbyt wiele wspolnego z etyka dziennikarska, za to
            > wiele z przekonaniami politycznymi

            Też tak to widzę. Sądzę, że właścicielom Rzepy nie jest na rękę ustawianie
            gazety na linii frontu; niektórym dziennikarzom Rzepy też się to nie podoba. I
            dlatego Wildstein nie jest już z Rzepy.
            • gini Re: Akurat tu bym sie nie zgodzila. 31.01.05, 22:17
              oleg3 napisał:

              > patience napisała
              > > tym to co zrobil, to nie ma zbyt wiele wspolnego z etyka dziennikarska, z
              > a to
              > > wiele z przekonaniami politycznymi
              >
              > Też tak to widzę. Sądzę, że właścicielom Rzepy nie jest na rękę ustawianie
              > gazety na linii frontu; niektórym dziennikarzom Rzepy też się to nie podoba.
              I
              > dlatego Wildstein nie jest już z Rzepy.
              >

              Ja nie bardzo rozumie, przeciez dziennikarze zdobywaja informacje na rozne
              sposoby, sa przecieki i inne takie, bronia sie wtedy jak moga, widac nie ma
              zapotrzebowania politycznego i tyle.
              Dziennikarze tez kapusie.
              • monopol Jak w GW lub Gadzinówie Urbana wyciągają tajne... 31.01.05, 22:27
                ...info z różnych dziur to jest w porządku i żaden dziennikarz nie żegna się z
                redakcją. Teraz raptem okazuje się, że podobne metody działania są be. A może
                to jest tak, że Wildstein ruszył niewygodny również dla dziennikarzy temat?
                • patience Re: Jak w GW lub Gadzinówie Urbana wyciągają tajn 31.01.05, 22:30
                  monopol napisał:

                  > ...info z różnych dziur to jest w porządku i żaden dziennikarz nie żegna się
                  z
                  > redakcją. Teraz raptem okazuje się, że podobne metody działania są be. A może
                  > to jest tak, że Wildstein ruszył niewygodny również dla dziennikarzy temat?


                  Tylko ze w Gadzinowie Urban najpierw ich wypuszcza zeby szperali po dziurach, a
                  potem zatrudnia prawnika specjalnie po to, zeby dziennikarzy z klopotow
                  wyciagac. Chwalil sie kiedys w TV ze jak artykul niepewny, to najpierw sztab
                  prawnikow nad nim siedzi.
                • karlin I tu go pogrzebali 31.01.05, 22:32
                  monopol napisał:

                  > A może to jest tak, że Wildstein ruszył niewygodny również dla dziennikarzy
                  temat?
                  -----------------------------
                • kropekuk Hehehe...Moze i jego szef jest na liscie. I z 01.02.05, 01:47
                  teczka.
            • patience Re: Akurat tu bym sie nie zgodzila. 31.01.05, 22:22
              > Też tak to widzę. Sądzę, że właścicielom Rzepy nie jest na rękę ustawianie
              > gazety na linii frontu; niektórym dziennikarzom Rzepy też się to nie podoba.
              > I dlatego Wildstein nie jest już z Rzepy.

              No wiesz, jest cos takiego jak technologia zarzadzania. Gazeta to oczywiscie
              biznes, ale bardzo specyficzny, ze wzgledu na bardzo specyficzne miejsce, jakie
              w nim zajmuja ludzie. Lojalnosc zdoywa sie tylko w jeden sposob - lojalnoscia
              wlasna. Jak twoj pracownik ma klopoty, to dzialasz tak, zeby oczywiscie nie
              rzucac na szale istnienia calej firmy, ale tez tak, zeby ten pracownik
              wiedzial, ze ma jakis grunt pod nogami. Bo inni pracownicy to widza, i nawet
              jesli dzisiaj oficjalnie popieraja represje, to rownoczesnie sobie zapamietuja,
              ze nie warto sie wychylac. Gazeta w ktorej sie dziennikarze nie chca wychylac,
              to gazeta, ktora traci czytelnikow
              • gini Re: A ja juz sobie wydrukowalam 31.01.05, 22:26
                Zdjecie Gaudena i bede do niego rzucac.A RZEPY do reki nie biore, postanowione,
                koniec kropka.
          • wojcd Whistler-Blower 31.01.05, 22:41
            patience napisała:
            to byla kradziez
            _______________________________ ___
            Whistler-Blower = Zlodziej.
            Ciekawe.
        • antyk52 Re: Spokojnie 31.01.05, 22:05
          > Rzepa ma bardzo wysokie ambicje. Bronek nie mogl sie po "liscie" tam
          utrzymac.
          > Zbyt wiele powaznych osob zarzuca mu uchybienie etyce zawodowej/ludzkiej.

          No właśnie i to jest żałosne. Bo albo sie jest jawnie zdeklarowanym programowo,
          umiejącym bronić swoich racji i przekonań, albo sie jest takim "niewiadomo
          czym", robiącym wszystko pod publiczke i ulegającym presjom "zewnętrznym" (i to
          notabene presji konkurencji! 'GW' IMO w swój typowy, sqrwiały sposób pozbawiła
          najgroźniejszego rywala najlepszego publicysty).

          Bo jeśli 'Rz' chce z jednej strony uchodzić za gazete jak najbardziej za
          lustracją (artykuły, itd. list w obronie Wildsteina, bla, bla) a z drugiej
          wywala człowieka, który to wszystko pcha do przodu, no to sorry... inne gazety
          oddałyby życie bijąc sie za Wildsteina i stając w jego obronie, robiąc sobie
          przy tym odpowiednią "reklame", ale widać, że ciągle ta szmata wyborcza gra
          dość duże skrzypce w "urabianiu" opinii publicznej... naprawde smutne...
          • sceptyk Nie jestem przekonany 31.01.05, 22:31
            Rewolucja pozera wlasne dzieci. Tak to juz jest. Podtrzymuje swa opinie, ze
            Bronek "wycial numer". Zeby to jeszcze komuchom, to nikt by pewnie nawet okiem
            nie mrugnal w redakcji. Ale on, ze tak powiem, wycial go "swoim". Zrazil tym
            zapewne pewna czesc srodowiska antykomunistycznego. Te czesc, nazwijmy to,
            ostrozniejsza, delikatniejsza. Bronek zas poszedl "na calosc". Rzepa musi
            myslec w kategoriach wielkiej polityki. Byc dziennikiem dla prawicy, musi ja
            laczyc, a nie dzielic. A juz nie daj Boze dac sobie przypiac
            etykietke "oszolomstwa", co by to nie mialo znaczyc.

            Chcialem przypomniec, ze od Rzepy duzo bardziej bezkompromisowe bylo "Zycie"
            Wolka i powtornie mozemy mowic tu jedynie w czasie przeszlym o tym tytule.

            Uwazam, ze Bronek byl czesciowo swiadom konsekwencji. Nadstawil wlasna glowe
            dla sprawy. Chwala mu za to. Nie wykluczam, ze po kwarantannie w jakims
            tygodniku, gdy emocje opadna, wroci z powrotem.

            Aha, i przed chwila w Pulsie powiedzial, ze czytal opinie na Forum GW. I ze
            wiekszosc go popierala.
            • antyk52 Re: Nie jestem przekonany 31.01.05, 22:45
              > Rewolucja pozera wlasne dzieci. Tak to juz jest. Podtrzymuje swa opinie, ze
              > Bronek "wycial numer". Zeby to jeszcze komuchom, to nikt by pewnie nawet
              okiem
              > nie mrugnal w redakcji. Ale on, ze tak powiem, wycial go "swoim". Zrazil tym
              > zapewne pewna czesc srodowiska antykomunistycznego. Te czesc, nazwijmy to,
              > ostrozniejsza, delikatniejsza.

              Przez część "delikatniejszą, ostrożniejszą" to my już 15 lat w tym gó..e
              siedzimy... Śmierdzi mi to "polityczną poprawnością" wszystko... a to zawsze
              nieodmiennie kojarzy mi się z lewactwem... ale niestety po częsci masz racje,
              dzisiaj żeby być "trendy" (czytaj być wysokonakładowym i poczytnym pismem)
              trzeba włazić w dupe wszystkim i być właśnie "ostrożnym i delikatnym" ergo nie
              uniknie się "ocierania o różowy lewacki salon". A takie podlizywanie sie mnie
              mierzi, Gazeta Polska np. ostatnio poszła w tą strone i mocno straciła w oczach
              swoich czytelników... smutna prawda, że pisma naprawde prawicowe, piszące bez
              ogródek i otwarcie o gangrenie współczesnego świata i w szczególności Polski
              muszą być 'niszowe'... bo ludzie nie lubią być waleni 'na odlew' po twarzy żeby
              wreszcie otrzeźwieć i przejrzeć na oczy... tylko wszystko powoli,
              spokojnie, "delikatnie i ostrożnie", "politycznie poprawnie" żeby przypadkiem
              kogoś nie urazić, "uszkodzić"... tylko jak długo można, na litość faraona... w
              życiu nie wyjdziemy z PRLu w takim tempie i z taką mentalnością...

              > A juz nie daj Boze dac sobie przypiac
              > etykietke "oszolomstwa", co by to nie mialo znaczyc.

              A niech przypinają, nawet i dzisiaj... GW, TVP1, czy jakieś inne lewackie
              autorytety??? Dla mnie to nobilitacja. "Terror" 'GW' i pochodnych,
              ustawiających wszystkich niewygodnych (przeciwników tego zakłamanego lewactwa)
              przez wyzywanie od "oszołomstwa", "antysemity", czy "faszysty" mnie nie rusza...
            • kropekuk Sadze, ze cyrk z Jadzka Wildsteina zalatwil. I 01.02.05, 01:51
              wyszlo jak z ta jego lista: winny-niewinny, ale zamieszany.W programie twarz
              pokazal - pokazal. Amen.
    • sas15 A co piszą? 31.01.05, 22:14
      • gini Re Helga jak cos ukradl 31.01.05, 22:16
        To lec zglos na policje i daj sobie spokoj.
        • patience Re: Re Helga jak cos ukradl 31.01.05, 22:27
          gini napisała:

          > To lec zglos na policje i daj sobie spokoj.


          To byla tylko moja opinia na temat kwalifikacji danego czynu. Ale niczyje
          opinie nie niosa za soba zadnych konsekwencji, oprocz strony poszkodowanej.
          Jesli IPN go scigac nie chce, to niewinny, a pozostale opinie nie maja
          znaczenia. Co zreszta powyzej juz raz napisalam.
          • gini Re: Re Helga jak cos ukradl 31.01.05, 22:32
            patience napisała:

            > gini napisała:
            >
            > > To lec zglos na policje i daj sobie spokoj.
            >
            >
            > To byla tylko moja opinia na temat kwalifikacji danego czynu.

            Znaczy sie opinia jest do dupy, nie packaj mi watku, bzdurami, bo cie wyklikam.

            Ale niczyje
            > opinie nie niosa za soba zadnych konsekwencji, oprocz strony poszkodowanej.
            > Jesli IPN go scigac nie chce, to niewinny, a pozostale opinie nie maja
            > znaczenia. Co zreszta powyzej juz raz napisalam.
            >
            IPN jakby mialo za co to by scigalo, wiec nie pisz bzdur.
            • gini Re: UWAGA 31.01.05, 22:33
              List otwarty w sprawie Bronisława Wildsteina


              Ze zdumieniem i oburzeniem przypatrujemy się wspólnej akcji części mediów,
              niektórych dziennikarzy i polityków, przedstawiających w całkowicie fałszywym
              świetle sprawę tak zwanej listy Wildsteina. Stwierdzamy kategorycznie, że wbrew
              upowszechnianym opiniom:
              1. Bronisław Wildstein nie wykradł z IPN tajnej, ubeckiej listy, a tylko
              skopiował ogólnie dostępną, jawną listę osobowych zasobów archiwalnych
              instytutu;
              2. Bronisław Wildstein nigdy tej listy ani jej fragmentów nie opublikował;
              3. Bronisław Wildstein nigdy nie twierdził, że jest to lista agentów SB.
              Przeciwnie, przestrzegał przed takim jej odczytywaniem.

              Stwierdzamy, że wobec posiadania przez osoby szerzące takie opinie prawdziwej
              wiedzy na ten temat cała akcja przeciwko Bronisławowi Wildsteinowi jest
              przejawem złej woli i ma na celu skompromitowanie zarówno idei lustracji, jak i
              osoby znakomitego dziennikarza, ofiary SB i niestrudzonego obrońcy powszechnego
              prawa do prawdy. Przypominamy przy okazji, że dochodzenie prawdy, także w
              sprawie działalności służb specjalnych PRL, jest obowiązkiem społecznym wolnego
              dziennikarstwa.

              Podpisali m.in.

              Piotr Gabryel, zastępca redaktora naczelnego "Wprost",
              Jarosław Gowin, redaktor naczelny "Znaku",
              Krystyna Grzybowska, publicystka,
              Wacław Holewiński, pisarz,
              Paweł Huelle, pisarz,
              Jerzy Jurecki, redaktor naczelny "Tygodnika Podhalańskiego",
              Michał Karnowski, publicysta "Newsweeka",
              Janusz Kochanowski, prezes fundacji Ius et Lex,
              Marek Król, redaktor naczelny "Wprost",
              Michał Lorenc, kompozytor,
              Robert Mazurek, publicysta "Wprost",
              Andrzej Mietkowski, dziennikarz
              Marek Nowakowski, pisarz,
              Julia Pitera, Transparency International,
              Jan Pospieszalski, TVP "Warto rozmawiać",
              Maciej Rybiński, publicysta "Rzeczpospolitej",
              Tomasz Sakiewicz, publicysta "Gazety Polskiej",
              Krzysztof Skowroński, dziennikarz telewizyjny,
              Paweł Śpiewak, profesor socjologii,
              Krzysztof Turkowski, prezes telewizji PULS,
              Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny "Newsweeka",
              Igor Zalewski, publicysta "Wprost",
              Piotr Zaremba, publicysta "Newsweeka",
              Rafał Ziemkiewicz, publicysta "Newsweeka".

              Rz
              • patience Gini, o kant dupy takie opinie prawna 31.01.05, 22:40
                Taki papier sie nazywa w jezyku prawnym 'poreczenie spoleczne' i nie jest
                opinia prawna. Natomiast moze bys wielka pomoca dla osoby oskarzonego. Moze na
                przyklad spowodowac zlagodzenie wyroku, zmiane kwalifikacji, a niekiedy nawet
                odstapienie od scigania. My mowimy o roznych rzeczach. Qrwa, kiedys wszyscy
                byli w Polsce lekarzami, a teraz kazdy Polak Prawnikiem. Wszystko przez Nalecza.


                gini napisała:

                > List otwarty w sprawie Bronisława Wildsteina
                >
                >
                > Ze zdumieniem i oburzeniem przypatrujemy się wspólnej akcji części mediów,
                > niektórych dziennikarzy i polityków, przedstawiających w całkowicie fałszywym
                > świetle sprawę tak zwanej listy Wildsteina. Stwierdzamy kategorycznie, że
                wbrew
                >
                > upowszechnianym opiniom:
                > 1. Bronisław Wildstein nie wykradł z IPN tajnej, ubeckiej listy, a tylko
                > skopiował ogólnie dostępną, jawną listę osobowych zasobów archiwalnych
                > instytutu;
                > 2. Bronisław Wildstein nigdy tej listy ani jej fragmentów nie opublikował;
                > 3. Bronisław Wildstein nigdy nie twierdził, że jest to lista agentów SB.
                > Przeciwnie, przestrzegał przed takim jej odczytywaniem.
                >
                > Stwierdzamy, że wobec posiadania przez osoby szerzące takie opinie prawdziwej
                > wiedzy na ten temat cała akcja przeciwko Bronisławowi Wildsteinowi jest
                > przejawem złej woli i ma na celu skompromitowanie zarówno idei lustracji, jak
                i
                >
                > osoby znakomitego dziennikarza, ofiary SB i niestrudzonego obrońcy
                powszechnego
                >
                > prawa do prawdy. Przypominamy przy okazji, że dochodzenie prawdy, także w
                > sprawie działalności służb specjalnych PRL, jest obowiązkiem społecznym
                wolnego
                >
                > dziennikarstwa.
                >
                > Podpisali m.in.
                >
                > Piotr Gabryel, zastępca redaktora naczelnego "Wprost",
                > Jarosław Gowin, redaktor naczelny "Znaku",
                > Krystyna Grzybowska, publicystka,
                > Wacław Holewiński, pisarz,
                > Paweł Huelle, pisarz,
                > Jerzy Jurecki, redaktor naczelny "Tygodnika Podhalańskiego",
                > Michał Karnowski, publicysta "Newsweeka",
                > Janusz Kochanowski, prezes fundacji Ius et Lex,
                > Marek Król, redaktor naczelny "Wprost",
                > Michał Lorenc, kompozytor,
                > Robert Mazurek, publicysta "Wprost",
                > Andrzej Mietkowski, dziennikarz
                > Marek Nowakowski, pisarz,
                > Julia Pitera, Transparency International,
                > Jan Pospieszalski, TVP "Warto rozmawiać",
                > Maciej Rybiński, publicysta "Rzeczpospolitej",
                > Tomasz Sakiewicz, publicysta "Gazety Polskiej",
                > Krzysztof Skowroński, dziennikarz telewizyjny,
                > Paweł Śpiewak, profesor socjologii,
                > Krzysztof Turkowski, prezes telewizji PULS,
                > Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny "Newsweeka",
                > Igor Zalewski, publicysta "Wprost",
                > Piotr Zaremba, publicysta "Newsweeka",
                > Rafał Ziemkiewicz, publicysta "Newsweeka".
                >
                > Rz
                >
              • kropekuk Gini, a jestes pewna, ze to nie lista agentow? Bo 01.02.05, 01:56
                ja nie - od luminarzy dziennikarskich komuny, choc niby relatywnie porzadnych
                (Mietkowski), po ludzi z "Wprost" z Krolem na czele!!!
            • patience Re: Re Helga jak cos ukradl 31.01.05, 22:35
              ooooo rany......
              A ty w ogole zauwazylas ze cie poparlam?
              no dobra, jak sobie zyczysz. Twoj watek, to sie z niego wypackowuje.
              • gini Re: Re Helga jak cos ukradl 31.01.05, 22:38
                pisac mozesz oby nie bzdety o jakiejs kradziezy,bo cie wyklikne albo na abouse
                zglosze.
                • patience To klikaj, cenzorko /nt 31.01.05, 22:41
                  gini napisała:

                  > pisac mozesz oby nie bzdety o jakiejs kradziezy,bo cie wyklikne albo na
                  abouse
                  > zglosze.
                  • kropekuk Gini jak zwykle popisala sie niewiedza - bo 01.02.05, 01:59
                    PROKURATURA OTWARLA DOCHODZENIE W SPRAWIE WYCIEKU DANYCH OSOBOWYCH.
                    --
                    Kocham Arabow w Arabii.
                • kropekuk Tak, gini, wyklikaj patience za PODZIELANIE OPINII 01.02.05, 02:00
                  PROKURATURY III RP.
        • kropekuk Nie musi: prokuratura juz zadzialala z urzedu - 01.02.05, 01:53
          skopiowano dane osobowe. Jestes nieuwazna czytelniczka GW, gini...
    • kataryna.kataryna Re: Czerwone swinie z RZEPY 31.01.05, 22:40
      gini napisała:

      > Przestaje was czytac od dzisiaj.



      W Rzepie są tchórze. Przestraszyli się donosu Wyborczej. A Wyborcza nareszcie
      pomściła Maleszkę. Nic to, prędzej czy później wyda się czego tak się panicznie
      boją na Czerskiej, że się muszą posuwać do kablowania na kolegę po fachu.

      • wojcd Re: Czerwone swinie z RZEPY 31.01.05, 23:06
        kataryna.kataryna napisała:
        W Rzepie są tchórze. Przestraszyli się donosu Wyborczej. A Wyborcza nareszcie
        pomściła Maleszkę. Nic to, prędzej czy później wyda się czego tak się panicznie
        boją na Czerskiej, że się muszą posuwać do kablowania na kolegę po fachu.
        _______________________________ ________________________
        Kataryno
        powiem cos dziwnego. W moim przekonaniu Wildstein i Rzepa powinni sie rozstac.
        Gazeta ta stara sie byc obiektywna na wzor angielskiego BBC i taki dziennikarz
        juz w niej nie moze pracowac. Jest juz strona.
        I to jest kuriozum.
        Kuriozalnosc polega na tym, ze to jest koncowka czerwonego skorpiona i linia
        neutralnosci jest ustawiona tak, ze "dmuchajacy w gwizdek" ("Whistler-Blower")
        jest nieneutralny. Mysle, ze casus Wildsteina powinien dac duuuuuuzo do myslenia
        intelektualistom roznej masci.
    • abprall Re: Czerwone swinie z RZEPY 31.01.05, 22:42
      decyzja słuszna, w normalnym swiecie mialby sprawe sądoweą, w/g ustaw
      niemieckich kare grzywny mialby zagwarantową ,ale kodeks przewiduje tez
      pudło, nie pamiętam czasokresu (a nie chce mi sie teraz wertowac ) dlatego nie
      podaję...
      przyniosl szkodę narodowi Israela... zgadzam sie z cytatem gini , ale bez slowa
      " z rzepy"...
      szalom
    • in_memoriam Re: Czerwone swinie z RZEPY 31.01.05, 22:50
      Czesc gini,
      Jestem przerazony, po prostu przerazony tym, co zrobila Rzepa. Chyba wyrzuce te
      setki zgromadzonych Plusow-Minusow. Czy oni nie rozumieja, ze strzelają sobie
      gola samobojczego? Ze ludzie sami wiedza, co dobre a co zle i ze popieraja (w
      wiekszosci) Wildsteina? Tragedia po prostu tragedia - i jeszcze ta sztuka
      Durenmatta dzisiaj. Toz ci z rzepy sa prawie jak c ze sztuki, co zgodzili sie
      na zabicie Illa. Jestem zalamany - niech ktos mi powie, ze to nieprawda, ze oni
      tak na niby mu kazali odejsc. Bo jak nie to do konca uwierze, ze jestesmy
      narodem tepych tchorzy.

      i_m
      • karlin Właścicielami Rzepy są Norwegowie 31.01.05, 22:56
        Rzeczywiście naród mało bojowy i odważny.
      • gini Re: Czerwone swinie z RZEPY 31.01.05, 22:59
        in_memoriam napisała:

        > Czesc gini,
        > Jestem przerazony, po prostu przerazony tym, co zrobila Rzepa. Chyba wyrzuce
        te
        >
        > setki zgromadzonych Plusow-Minusow. Czy oni nie rozumieja, ze strzelają sobie
        > gola samobojczego? Ze ludzie sami wiedza, co dobre a co zle i ze popieraja (w
        > wiekszosci) Wildsteina? Tragedia po prostu tragedia - i jeszcze ta sztuka
        > Durenmatta dzisiaj. Toz ci z rzepy sa prawie jak c ze sztuki, co zgodzili sie
        > na zabicie Illa. Jestem zalamany - niech ktos mi powie, ze to nieprawda, ze
        oni
        >
        > tak na niby mu kazali odejsc. Bo jak nie to do konca uwierze, ze jestesmy
        > narodem tepych tchorzy.
        >
        > i_m

        No wlasnie ja tak sie zastanawiam dla kogo srodki masowwego przekazu?I jakie
        ich zadanie, oglupiac, oglupiac i jeszcze raz oglupiac?
        Bo jezeli wyrzuca sie ludzi madrych uczciwych, odwaznych to kto zostaje w takim
        razie?
        Tchorze piszace na zamowienie jak za dawnych stalinowskich czasow.
        A mialo byc tak pieknie, Wonosc Slowa, dla kogo pytam?
        • sas15 Przepraszam gini-już jarzę 31.01.05, 23:12
          • sas15 To był sprawdzian "niezależności" prasy. 31.01.05, 23:15
            A te czerwone świnie nawet ściągaw nie zabrały na sprawdzian...ściągaw z
            historii.Historii robotniczej ufności i wiary.
        • kataryna.kataryna Re: Czerwone swinie z RZEPY 31.01.05, 23:16
          gini napisała:

          > No wlasnie ja tak sie zastanawiam dla kogo srodki masowwego przekazu?I jakie
          > ich zadanie, oglupiac, oglupiac i jeszcze raz oglupiac?


          To co Wyborcza zrobiła ze sprawy Wildsteina dowodzi, że akurat ogłupianie
          wychodzi jej wybornie.



          > Bo jezeli wyrzuca sie ludzi madrych uczciwych, odwaznych to kto zostaje w
          takim
          >
          > razie?



          Patrzcie państwo, a takiemu Maleszce nie zaszkodziło kapowanie do SB,
          współpraca zzabójcami przyjaciela, i okłamywanie czytelników przez kilkanaście
          lat - nadal pracuje w Wyborczej. A Wildstein z Rzepy wyleciał. Kapować można,
          nie można o kapusiach głośno mówić. III RP.
        • kropekuk Rzecz w tym, ze Wildstein NIE OKAZAL sie madry: 01.02.05, 02:03
          zobacz, co jemu samemu sie przytrafilo. Dal tez fallusom do lapy mozliwosc
          manipulacji - poczawszy od straszenia Staniszkis. To nie jest madrasc, gini.
          Chyba, ze myslisz o "madrosci po polskiemu".
    • patience na miejscu Wyborczej bym natychmiast mu zaproponow 31.01.05, 22:56
      Na miejscu Wyborczej bym mu natychmiast zaproponowala etat oraz gwarancje na
      pismie, ze moze pisac co chce.
      • cyborg.jr Re: na miejscu Wyborczej bym natychmiast mu zapro 31.01.05, 23:07
        patience napisała:
        Na miejscu Wyborczej bym mu natychmiast zaproponowala etat oraz gwarancje na
        pismie, ze moze pisac co chce.
        -----------------------------
        • monopol Re: na miejscu Wyborczej bym natychmiast mu zapro 31.01.05, 23:13
          cyborg.jr napisał:

          > pisac wszystko to moze sobie na drzwiach lub scianach publicznych szaletow...
          > ten facet zawsze wzbudzał we mnie niechęć, tak jak geremk - nawet jak spod
          > prysznica wychodzą zawsze sprawiaja wrazenie nieumtych brudasow...

          Lubisz umytych, ogolonych chłopców?
          • cyborg.jr Re: na miejscu Wyborczej bym natychmiast mu zapro 31.01.05, 23:29
            jakiem cyborg, nie bacze na waszą plec - ludzkie bestie....
            u mnie w laboratorium wszystko jest sterylne ,nawet szczury są czyste...

          • sceptyk Monopolu, 31.01.05, 23:43
            odpozdrawiam Cie, bo bym zapomnial, a wyjsc musialem. Dla drugiego M tyz.
    • miss_mag Prawnicy z RZEPY 31.01.05, 23:16
      Rzepa sie broni przed ewentualnymi konsekwencjami prawnymi; jesli zostawiliby
      BW, a ktos by go oskarzyl o pomowienie przez udostepnienie informacji (nawet
      jesli byly do tej pory do wgladu w IPN), to Rzepa jako pracodawca moglaby
      zabulic. A tak to maja to z glowy - facet juz tam nie pracuje. Swoja droga
      nie jest to zachowanie odbiegajace od normy; po sprawie Enronu ktos zrobil w
      USA badanie, co sie dzieje z "whistle blowers". Okazuje sie, ze pierwsze, to
      trace prace w firmie macierzystej, a po drugie pozniej nie moga nic znalezc.
      P.S. Najdziwniejsze jest to, ze wyniki tej afery moga byc inne, niz ogol
      spoleczenstwa sie spodziewa. Owszem, te istniejace teczki zostana ujawnione,
      ale zakladam sie o butelke tequili, ze to sa tylko jakies "plotek", grubsze
      ryby postaraly sie o wczesniejsze zniszczenie swoich. Juz wyplywaja mniej
      znaczace (obecnie) nazwiska: Niezabitowska, Staniszkis. Helga - pytanie, jesli
      ta lista sie ukaze, czy bylaby mozliwosc zbadania obecnych
      przynaleznosci/sympatii ludzi z listy, w celu zrobienia statystyki oczywiscie?
      Bo doloze do tej butelki tequili robaka, ze ludzie na tej liscie to wiekszosci
      obecna prawica (lub centrum) - czego SLD nie omieszka wykorzystac w kampanii
      wyborczej sad
      • perla odnośnie tequili jest 31.01.05, 23:23
        miss_mag napisała:

        > ale zakladam sie o butelke tequili

        Witaj Mag smile

        a jak u was tequilie pije się? Bo po polsku to tak jest:
        - na lewą rękę między kciukiem a palcem wskazującym sypie sie sól
        - przed sobą kładzie się ćwiartkę cytryny
        - nalewa się tequilię
        a potem to szybko jest:
        - szybkim ruchem zlizujemy sól
        - wypijamy tequilię
        - i zagryzamy cytryną właśnie
        • miss_mag Re: odnośnie tequili jest 31.01.05, 23:28
          perla napisał:

          > a jak u was tequilie pije się? Bo po polsku to tak jest:
          > - na lewą rękę między kciukiem a palcem wskazującym sypie sie sól
          > - przed sobą kładzie się ćwiartkę cytryny
          > - nalewa się tequilię
          > a potem to szybko jest:
          > - szybkim ruchem zlizujemy sól
          > - wypijamy tequilię
          > - i zagryzamy cytryną właśnie
          To tylko wtedy, kiedy kupujesz tequile typu 5 dol za galon w plastikowej
          butelce. Dobra tequile pije sie bez dodatkow.
          P.S. Gini, sorki za rozpirzanie.
          • perla Re: odnośnie tequili jest 31.01.05, 23:30
            miss_mag napisała:

            > To tylko wtedy, kiedy kupujesz tequile typu 5 dol za galon w plastikowej
            > butelce. Dobra tequile pije sie bez dodatkow.
            > P.S. Gini, sorki za rozpirzanie.

            aaaa! to dobrze, że mi to napisałaś. Bo ja tego nie piję ale słyszałem, że taki
            sposób jest.
      • karlin Wciąż to samo 31.01.05, 23:26
        "Płotki", teczek zniszczenie, wygra SLD a przegra "prawica", nikt nie ma
        pojęcia o konsekwencjach, zwłaszcza prawnych...

        Po 15 latach i ostatnich komisjach, pokazujących, że z każdej grubszej afery,
        jak się nią potrząśnie, wypadają tabuny byłych agentów, wypadałoby już zmienić
        płytę.
        • miss_mag Re: Wciąż to samo 31.01.05, 23:39
          karlin napisał:

          > "Płotki", teczek zniszczenie, wygra SLD a przegra "prawica", nikt nie ma
          > pojęcia o konsekwencjach, zwłaszcza prawnych...
          >
          > Po 15 latach i ostatnich komisjach, pokazujących, że z każdej grubszej afery,
          > jak się nią potrząśnie, wypadają tabuny byłych agentów, wypadałoby już
          > zmienić płytę.

          Widac nie lubisz tequili smile Lustracje nalezalo zrobic 15 lat temu. Co do
          konsekwencji prawnych, to mowie tylko o "bottom line" Rzepy. Hipotetyczna
          sytuacja: Iksinki znajduje swoje nazwisko na liscie, choc tylko, co zrobil, to
          stawil sie na przesluchanie (lub zostal stawiony). Iksinski cierpi z powodu
          ujawnienia tego faktu - zawodowo, rodzinnie, politycznie. Iksinski wnosi zatem
          sprawe do sadu przeciw BW za ujawnienie faktu istnienia teczki Iksinskiego, co
          spowodowalo jego straty duchowe i materialne; jesli BW dalej pracowalby w
          Rzepie, to Iksinki rowniez moglby sadzic Rzepe, co byloby bardziej dochodowe w
          wypadku wygranej w sadzie. A tak BW w Rzepie nie pracuje, Rzepa sie odciela.
          A ile forsy mozna sciagnac z biednego dziennikarzyny?
          • karlin Tequilę 31.01.05, 23:57
            lubiłemsmile

            To, że coś trzeba było zrobić 15 lat temu, nie oznacza, że nie trzeba tego
            robić teraz. Tylko, że jak sobie przypominam, argumenty na "nie" były dokładnie
            takie same. "Wildsteinem" tamtych lat był niejaki Janusz Korwin-Mikke, na
            szczęście dla niego chroniony immunitetem.

            Lista była i jest jawna i dostępna w bibliotece IPN dla każdego. To IPN ujawnił
            Iksińskiego.

            A jeśli chodzi o BW - sugerujesz, że Rzepa zrobiła mu dobrze, zmniejszając
            finansową atrakcyjnośc, a więc i prawdopodobieństwo jego zaskarżenia?

            Poza tym, to nie jest do końca tak, że zwolnienie pracownika znosi
            odpwiedzialnośc prawną jego pracodawcy za czyny popełnione w czasie jego tam
            pracysmile
            • miss_mag Re: Tequilę 01.02.05, 00:15
              karlin napisał:

              > lubiłemsmile
              >
              > To, że coś trzeba było zrobić 15 lat temu, nie oznacza, że nie trzeba tego
              > robić teraz. Tylko, że jak sobie przypominam, argumenty na "nie" były
              > dokładnie takie same. "Wildsteinem" tamtych lat był niejaki Janusz Korwin-
              > Mikke, na szczęście dla niego chroniony immunitetem.
              A czy ja pisze gdziekolwiek, ze nie nalezy zrobic lustracji? Ja tylko pisze,
              ze na podstawie listy z IPN (niepelnej) nie spelni to oczekiwan spolecznych, a
              moze wrecz przyniesc zadziwiajace skutki.

              > Lista była i jest jawna i dostępna w bibliotece IPN dla każdego. To IPN
              > ujawnił Iksińskiego.
              To znaczy, ze ktokolwiek z ulicy mogl tam wejsc i liste ogladnac? Zle rowniez
              dla IPN-u, ich tez mozna bedzie zaskarzyc smile

              > A jeśli chodzi o BW - sugerujesz, że Rzepa zrobiła mu dobrze, zmniejszając
              > finansową atrakcyjnośc, a więc i prawdopodobieństwo jego zaskarżenia?
              Pomogli najpierw oczywiscie sobie, ale jemu tez. On zawsze moze przeniesc
              swoje zasoby off-shore i oglosic upadlosc. Rzepie byloby trudniej.

              > Poza tym, to nie jest do końca tak, że zwolnienie pracownika znosi
              > odpwiedzialnośc prawną jego pracodawcy za czyny popełnione w czasie jego tam
              > pracysmile
              Jesli go natychmiast zwolnili, to ciezko byloby udowodnic im w sadzie
              odpowiedzialnosc za czyn BW, no chyba, ze wyplynelyby jakies e-maile
              (nagrania?) lub swiadkowie, ze zlecenie wyniesienia listy wyszlo od szefostwa
              Rzepy.
              • gini Re: Linki dla niekumatych dla patience znaczy sie 01.02.05, 00:18
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20096823&wv.x=1&a=20096902
                • patience A faktycznie nie kumam. 01.02.05, 00:24
                  Na forum Frondy o tym czytalam. Ale i tak upieram sie stanowczo, ze czym innym
                  jest ocena polityczna lub etyczna, a czym innym prawna. A poza tym to mi szkoda
                  Bronka i uwazam ze wyrzucajac go na bruk (o ile sie z tego nie wycofaja)
                  zachowali sie jak cienkie bolki i kazda porzadna lady kazalaby swoim stangretom
                  ich wybatozyc za tchorzostwo.
                  • miss_mag Re: A faktycznie nie kumam. 01.02.05, 00:46
                    patience napisała:

                    > A poza tym to mi szkoda Bronka i uwazam ze wyrzucajac go na bruk (o ile sie z
                    > tego nie wycofaja) zachowali sie jak cienkie bolki...
                    Nie Patience, zachowali sie jak ludzie dbajacy o biznes:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20091058&a=20097401
                    Etyka ma sie tak samo do prawa, jak biznes do etyki smile
      • patience Mag, twoj post jest kolejnym dowodem... 31.01.05, 23:32
        ... na to, ze panowie powinni poprzestac na czynnosciach kucharskich, a panie
        isc do polityki... Zajrzyj do tego postu i ponizej, gdyby ci sie chcialo. Tego
        rodzaniu badania bylyby fascynujace, ale musialby sie na nie zgodzic IPN -
        udostepnienie bazy adresowej. Pozdrawiamsmile)))

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20047933&a=20052433
        • miss_mag Re: Mag, twoj post jest kolejnym dowodem... 31.01.05, 23:45
          patience napisała:

          > ... na to, ze panowie powinni poprzestac na czynnosciach kucharskich, a panie
          > isc do polityki... Zajrzyj do tego postu i ponizej, gdyby ci sie chcialo.
          > Tego rodzaniu badania bylyby fascynujace, ale musialby sie na nie zgodzic
          > IPN - udostepnienie bazy adresowej. Pozdrawiamsmile)))
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20047933&a=20052433

          Dzieki Helga, bo to tej pory myslalam, ze tylko moja (chora) wyobraznia smile))
          • patience Re: Mag, twoj post jest kolejnym dowodem... 01.02.05, 00:00
            miss_mag napisała:

            > Dzieki Helga, bo to tej pory myslalam, ze tylko moja (chora) wyobraznia smile))


            Twoja wyobraznia ma sie po prostu świetniesmile))))))))))
          • sceptyk Mag, nie wiem czy wiesz 01.02.05, 00:08
            ale jak Cie nie bylo, to mysmy tu mala uroczystosc mieli. Patience wyszla za
            Krzys52. Nie byla to duza gala. Jedyny swiadek, i gosc weselny zarazem, to
            drugi slynny fizozof z Oregonu. Wlasciwie to taki jakby trojkacik sobie zlozyli
            (do kupy). Malo ich, ale szumu potrafia narobic, ze hej! A co poza tym, to sie
            nie wtracam. W koncu nie jestem wscibski, jak to niektorzy. Tez z Oregonu.
            • patience Re:Zesz ty Sceptyku, nie wiem czy wiesz 01.02.05, 00:19
              ale poligamia jest niedozwolona. Nie tylko u katolikow.

              PS.

              A ty na jakie wyznanie przeszedles?

              hihi
      • wojcd Re: Prawnicy z RZEPY 31.01.05, 23:39
        Mag
        istnieje obowiazek zrobienia rachunku sumienia.
        To jest mozliwe wtedy, gdy spoleczenstwo to ZOBACZY.
        Zobaczy to wtedy gdy bedzie rzetelny dostep do tych
        materialow. Juz Ty sie nie martw, ze ze cos zniknelo.
        Wiele spraw sie przeplata i mysle, ze sporo sie da odtworzyc.
        Fakt, ze niektore gadziny beda bezkarne.
        Chcemy wiedziec jak otwierano czaszke spoleczenstwu i jak
        w niej majstrowano.
        • perla a Ty Wojtuś zrobiłeś rachunek sumienia? 31.01.05, 23:45
          wojcd napisał:


          > istnieje obowiazek zrobienia rachunku sumienia.

          Powiedz, czy Ty nigdy za komuny nie byłeś na pochodzie? Czy Ty nigdy za komuny
          nie głosowałeś?
          Robiłeś to i to. Czyli współpracowałeś z komuną właśnie.
          To teraz się oczyść z tego.
          • wojcd Re: a Ty Wojtuś zrobiłeś rachunek sumienia? 01.02.05, 00:04
            perla napisał:

            > wojcd napisał:
            >
            >
            > > istnieje obowiazek zrobienia rachunku sumienia.
            >
            > Powiedz, czy Ty nigdy za komuny nie byłeś na pochodzie? Czy Ty nigdy za komuny
            > nie głosowałeś?
            > Robiłeś to i to. Czyli współpracowałeś z komuną właśnie.
            > To teraz się oczyść z tego.
            _______________________________ _______
            Zglosilem sie na ochotnika do wojska.
            Szkola wystawila mi papier (opinie) z zielony podpisem.
            Stwierdzili, ze mam "wade wzroku".
            Czujesz bluessa.
        • patience Zasadzil Dziadek RZEPE w ogrodzie..... 01.02.05, 00:11
          > Chcemy wiedziec jak otwierano czaszke spoleczenstwu i jak
          > w niej majstrowano.

          Spodziewasz się WIEDZIEC z gołej listy nazwisk, za to bez otwierania teczek? Bo
          na razie na to sie zanosi...

          ....

          Zasadził dziadek RZEPĘ w ogrodzie,
          Chodził tę RZEPĘ oglądać co dzień,
          Wyrosła RZEPA jędrna i krzepka,
          Schrupać by RZEPĘ z kawałkiem chlebka!
          ..
          Aż wstyd powiedzieć,
          Co było dalej!
          Wszyscy na siebie
          Poupadali:
          RZEPA na Dziadka,
          Dziadek na babcię,
          Babcia na wnuczka,
          Wnuczek na Mruczke,
          Mruczek na Kicię,
          Kicia na kurkę,
          Kurka na gąskę,
          Gąska na boćka,
          Bociek na żabkę,
          Żabka na kawkę
          I na ostatku Bronek na trawkę.....
    • antyk52 Przypomniało mi sie jeszcze: 31.01.05, 23:22
      O naszej kochanej 'GW' tak walczącej z "nieuczciwością" przy lustracji.

      "Wszyscy zwolennicy lustracji zwani są więc przez różowy "Salon" nikczemnikami,
      inkwizytorami, jaskiniowcami, oszołomami, etc. Tymczasem antysemici
      przypominają, że pierwszej 'lustracji' dokonała osławiona, działająca zupełnie
      bezprawnie, tzw. "Komisja Michnika" (1990). Michnik i trzej jego
      salonowi "podwładni" weszli sobie, tak po prostu, do archiwów MSW, i buszowali
      tam przez dwa i pół miesiąca bez żadnej kontroli! Kto ich wpuścił?
      Delegat "Salonu", K. Kozłowski, minister MSW za rządów innego salonowego
      kumpla, premiera T. Mazowieckiego. Po co? Żeby sobie 'Adaś' poszperał
      w 'teczkach' według woli własnej. Oddaje głos fachowcowi, byłemu pracownikowi
      UOP-u, antysemicie M. Grockiemu, autorowi pracy "Konfidenci są wśród nas...":

      "Tak zwana 'Komisja Michnika' działała na terenie MSW mając dostęp do
      najtajniejszych materiałow w okresie od 12 kwietnia do 27 czerwca 1990 roku
      (...) W jej skład weszli: Andrzej Ajnekiel, Jerzy Holzner, Adam Michnik i
      Bogdan Kroll. Jeden z nich figurował w kartotekach jako TW. Jedynym materiałem,
      który po sobie pozostawiła 'Komisja', jest liczące dwie strony sprawozdanie z
      enigmatycznym spisem materiałów archiwalnych i wnioskiem o przekwalifikowanie
      kategorii dokumentów z tej wyrywkowej listy. Nie wiadomo do jakich dokumentów
      członkowie 'Komisji' mieli dostep. Nie aidomo, czy z tych materiałów zostały
      sporządzone kopie, bądź odpisy, nie wiadomo wreszcie gdzie takowe - jeśli
      istnieją - są przechowywane. Wiadomo, że jej członkowie mieli dostęp do akt
      współpracowników UB i SB. Nie wiadomo w jaki sposób pracowała 'Komisja', nie
      istnieją żadne dokumenty, które mogłyby wskazać, z jakich obszarów archiwum MSW
      korzystali jej członkowie. 'Komisja' miała zapewne wgląd do wszystkich
      dokumentów, o jakie jej członkowie prosili - mówili pracownicy Biura Ewidencji
      i Archiwum UOP. Napewno mieli też dostęp do materiałów operacyjnych, wszystkich
      opatrzonych klauzulą 'tajne specjalnego znaczenia'. Nie ma jednak żadnej
      podstawy prawnej działania 'Komisji'. Korzystanie z dokumentów odbywało się
      poza wszelkimi procedurami obowiązującymi w MSW."

      Owo kilkumiesięczne "korzystanie z dokumentów" przez Michnika uskrzydla
      spekulatywność poszlakową antysemity trójtorowo. Primo: czy piewca tolerancji
      był tolerancyjny dla dokumentów z 'teczki' własnej? Secundo: czy wogóle
      zaglądał do własnej, którą jego przyjaciel, Kiszczak, mógł po przyjacielsku już
      wcześniej wyczyścić? Tertio: ile "haków" na przeciwników znalazł w
      cudzych 'teczkach'? (...)"

      W. Łysiak "Salon"

      Uff troche przepisywania, ale musiałem to przypomnieć smile
    • perla gini, nie bajeruj nas tu 31.01.05, 23:29
      gini napisała:

      > Przestaje was czytac od dzisiaj.

      to Ty gini czytałaś Rzepę???
      A ja myślałem, że tylko forum czytasz. Jak Ty gini to robisz? NA forum piszesz
      kilkaset postów dziennie. Aby napisac post musisz przeczytać OnetWiem. To kiedy
      czas na Rzepę jest?
      • gini Re: gini, nie bajeruj nas tu 31.01.05, 23:44
        perla napisał:

        > gini napisała:
        >
        > > Przestaje was czytac od dzisiaj.
        >
        > to Ty gini czytałaś Rzepę???
        > A ja myślałem, że tylko forum czytasz. Jak Ty gini to robisz? NA forum
        piszesz
        > kilkaset postów dziennie. Aby napisac post musisz przeczytać OnetWiem. To
        kiedy
        >
        > czas na Rzepę jest?
        >

        Rzepe czytalam zawsze z rana przy porannej kawie i zawsze na dzien dobry
        szukalam , Bronka przede wszystkim.
        A , ze czytalam to masz czarno na bialym bo mase linkow i artykulow cytowalam z
        RZEPY wlasnie, najczesciej Wildstejna .
        I odczep sie nie licz moich postow, nie odbieraj zajecia jednemu panu.
    • sceptyk Uwaga, o 24:00 bedzie na TVN24 31.01.05, 23:50
      powtorzenie Przeswietlenia (chyba, bo zawsze bywa). Dzis chlopcy przeswietlaja
      prof. Friszkego, z Kolegium IPN. Ja to juz ogladalem o 20:30. Friszke zarzuca
      Bronkowi, ze postapil dosc nieetycznie. Chlopaki za to twierdza, ze wina w
      zasadzie jest po stronie IPNu, poniewaz sporzadzil i udostepnil taka, nie
      wiadomo jaka, liste. Friszke czesciowo sie z nimi zgodzil. Istnieje podobno
      osobna lista, wylacznie niewinnych. Maly burdel chyba tam maja.

      Zachecam do ogladania.
      • abprall Re: Uwaga, o 24:00 bedzie na TVN24 01.02.05, 00:03
        a ja to pierduulę, idę do sex-clubu "Las Vegas"...
        jak oglądam facetów z instytutu to moja sexpotencja spada (opada)...
    • 7em ja stawiam na teorie spiskowa 01.02.05, 00:25
      teorie kapitalu. esbecja to dzis kulczyki i miliardy złotych a nie "psy 2" z
      lindą. jeden telefon, jedno ofuknięcie, potem nastepny telefon i jakby sie
      Bronka nie kochało nikt nie bedzie po jego stronie stawal i ryzykowal tzw bytem
      materialnym

      5040
      ps
      a ideologicznie wygrał jak mało kto w ostatnich dziesiecioleciach i siatki bede
      nosił a nawet całe worki kartofli za nim
      • patience Re: ja stawiam na teorie spiskowa 01.02.05, 00:37
        7em napisał:

        Ano fakt. Ma spory kapital polityczny. Ty siedem dobrze kombinujesz. Byc moze
        gosc powinien startowac do parlamentu. Tam by mial mozliwosci pomajstrowania
        przy ustawach, a nie wykluczam, ze by paru pomagierow znalazl gotowych do
        podrzucenia mu tego i owego w czynie spolecznym. Tylko czy on jest polityk czy
        kolejny bledny rycerz na korytarzach wladzy?
      • in_memoriam Re: ja stawiam na teorie spiskowa 01.02.05, 00:38
        Ja mysle, ze masz racje, a kluczem do sprawy moze być Gauden (kiedys byl w
        SZSP), choć mogę się mylić. Glosowali 7 : 3 przeciwko Wildsteinowi (nie wiem
        kto tam glosowal, ale zakladam, ze tacy ludzie jak Lukasiewicz powinni być za
        Wildsteinem, choć diabli wiedzą). Boje sie, ze to moze być poczatek konca
        Rzepy. A przeciez o to wielu chodzilo (np. Milerowi). Nie mogli oni, to niech
        sie Rzepa sama wlasnymi rekami wykonczy. Bo reakcja rynku (czytelnikow,
        reklamodawcow, etc) moze być zupelnie zaskakujaca. X zadzwonil do Gaudena i
        ofuknal go i zagrozil cofnieciem reklam, a Y naprawde te reklamy cofnie po tym,
        co zrobili w Rzepie. Moim zdaniem zachowali sie niegodnie - choc troche lepiej
        niz czlonkowie Rady Miasta w "Wizycie Starszej Pani". Tam byla jednomyslnosc -
        tu 3 się wylamalo. Wiem, ze to cięzkie porownanie, ale czyż to nie dziwny zbieg
        okolicznosci, ze wlasnie dziś TVP puscila tą przerażajaca sztuke Durenmatta?





        • 7em Re: ja stawiam na teorie spiskowa 01.02.05, 00:53
          in_memoriam napisała:

          > Ja mysle, ze masz racje, a kluczem do sprawy moze być Gauden (kiedys byl w
          > SZSP), choć mogę się mylić. Glosowali 7 : 3 przeciwko Wildsteinowi (nie wiem
          > kto tam glosowal, ale zakladam, ze tacy ludzie jak Lukasiewicz powinni być za
          > Wildsteinem, choć diabli wiedzą). Boje sie, ze to moze być poczatek konca
          > Rzepy. A przeciez o to wielu chodzilo (np. Milerowi). Nie mogli oni, to niech
          > sie Rzepa sama wlasnymi rekami wykonczy. Bo reakcja rynku (czytelnikow,
          > reklamodawcow, etc) moze być zupelnie zaskakujaca. X zadzwonil do Gaudena i
          > ofuknal go i zagrozil cofnieciem reklam, a Y naprawde te reklamy cofnie po
          tym,
          >
          > co zrobili w Rzepie. Moim zdaniem zachowali sie niegodnie - choc troche
          lepiej
          > niz czlonkowie Rady Miasta w "Wizycie Starszej Pani". Tam byla jednomyslnosc -

          > tu 3 się wylamalo. Wiem, ze to cięzkie porownanie, ale czyż to nie dziwny
          zbieg
          >
          > okolicznosci, ze wlasnie dziś TVP puscila tą przerażajaca sztuke Durenmatta?


          nie ma zbiegow okolicznosci.

          5040
      • miss_mag Re: ja stawiam na teorie spiskowa 01.02.05, 00:39
        No wlasnie, na czyj mlyn ta woda? Ja twierdze, ze kola mlynskie sa w
        posiadaniu tych, ktorych nazwisk na liscie IPN juz nie ma. Pytanie pozostaje,
        czy BW wyniosl liste z calkowita wiedza, co sie za tym kryje, czy tez ktos go
        wrobil. Mam nadzieje, ze to drugie, bo sie inaczej Gini zaplacze.
        • patience Re: ja stawiam na teorie spiskowa 01.02.05, 00:42
          Tez lubie teorie spiskowe i dlatego mysle ze wrobiony, a raczej 'wypuszczony na
          przedpole'.
        • gini Re: Mag On nie wyniosl zadnej listy poczytaj 01.02.05, 00:43
          miss_mag napisała:

          > No wlasnie, na czyj mlyn ta woda? Ja twierdze, ze kola mlynskie sa w
          > posiadaniu tych, ktorych nazwisk na liscie IPN juz nie ma. Pytanie
          pozostaje,
          > czy BW wyniosl liste z calkowita wiedza, co sie za tym kryje, czy tez ktos go
          > wrobil. Mam nadzieje, ze to drugie, bo sie inaczej Gini zaplacze.


          Pokazałem, że to jawne


          (c) ANDRZEJ WIKTOR
          IPN sporządził osobowy indeks swoich archiwów. W indeksie tym znajdują się
          zarówno funkcjonariusze tajnych służb komunistycznych, ich tajni
          współpracownicy (TW), tzw. kontakty osobowe, czyli ludzie współpracujący z
          tajnymi służbami, ale nierejestrowani jako TW (głównie członkowie PZPR) i
          wreszcie ludzie, których projektowano zwerbować jako TW, ale albo odstąpiono od
          tego zamiaru, albo oparli się oni presji. Indeks ten służyć ma badaczom, w tym
          również dziennikarzom, którzy zgodnie z ustawą mają prawo wglądu do archiwów
          dawnych służb, choć niektórzy pracownicy IPN, nie mówiąc już o wielkim lobby
          antylustracyjnym, chcą im tego zakazać. Indeks ten jest do wglądu dla każdego w
          czytelni IPN.

          Wyniosłem ów indeks, działając na własną rękę, aby pokazać go swoim kolegom
          dziennikarzom, aby mogli zwrócić się do IPN w celu odtajnienia istotnych dla
          nich materiałów dotyczących konkretnych osób. Uważam, że obowiązkiem
          dziennikarzy jest domagać się w imieniu społeczeństwa, które reprezentują,
          prawdy o swojej najnowszej historii.

          Przekazując ów indeks za każdym razem tłumaczyłem, że nie jest to lista TW.
          Wiadomości o owej liście nazwanej (nie przeze mnie) "listą Wildsteina" zaczęły
          krążyć wśród dziennikarzy, co owocowało zaproszeniem mnie do kilku mediów.
          Wykorzystałem tę okoliczność, aby raz jeszcze wyjaśnić sprawę. Zrobiłem to
          m.in. w TVN 24, gdzie wystąpiłem w "Prześwietleniu" (21.01.2005), czy na
          antenie Radia RMF (25.01). W każdym wypadku podkreślałem, że nie jest to lista
          agentów.

          Wszystko było więc jasne, kiedy "Gazeta Wyborcza" (29 - 30.01) piórem Wojciecha
          Czuchnowskiego na pierwszej stronie ogłosiła "Ubecka lista krąży po Polsce".
          Już ten tytuł zawiera dwa kłamstwa: nie jest to lista ubecka, tylko lista IPN i
          nie krąży po Polsce, ale znalazła się w dyspozycji grupy dziennikarzy
          warszawskich. "Prawdopodobnie dziennikarz skopiował z archiwum IPN rejestr
          osobowy" - eksponuje gazeta swoje domniemania, gdy tymczasem dziennikarz ów od
          ponad tygodnia ogłasza w mediach (również w tych o wielkiej liczbie odbiorców),
          co zrobił i dlaczego. Tłumaczy również publicznie (i prywatnie), że nie jest to
          lista agentów. Oczywiście gdyby "GW" wymieniła mnie, byłaby zmuszona zwrócić
          się także o komentarz. A tak może swobodnie straszyć, że jest to lista, za
          pomocą której pozbawia się dobrego imienia osoby niewinne.

          Jeszcze dalej posunął się Jacek Żakowski, który poinformował wybitną profesor
          socjologii, szanowaną przeze mnie Jadwigę Staniszkis (w przeszłości
          opozycjonistkę), że znalazła się na rozpowszechnianej publicznie przeze mnie
          liście uznawanej za spis agentów. Została ona w programie "Summa zdarzeń według
          Jacka Żakowskiego" skonfrontowana ze mną i z powodu zdenerwowania nie była
          nawet w stanie zrozumieć, że poddana została manipulacji przez prowadzącego.

          Program miał służyć nie tylko zdezawuowaniu mojej osoby, ale również
          zastraszeniu IPN i zwolenników lustracji. Ciekawe, jak się to wszystko ma do
          standardów telewizji publicznej? •

          BRONISŁAW WILDSTEIN


          A Gini sie zaplacze bez artykulow Wildsteina .
          • miss_mag Re: Mag On nie wyniosl zadnej listy poczytaj 01.02.05, 01:03
            gini napisała:

            > Wyniosłem ów indeks ...
            Rzeczywiscie, nie liste wyniosl, tylko indeks. Jak go zwal, tak go zwal.
            Miejmy nadzieje, ze IPN nie bedzie go scigal za wlasny balagan.
            > ...działając na własną rękę ...
            Tu juz powinien buzie zamknac i wynajac sobie prawnika.
            • gini Re: Mag On nie wyniosl zadnej listy poczytaj 01.02.05, 01:10
              miss_mag napisała:

              > gini napisała:
              >
              > > Wyniosłem ów indeks ...
              > Rzeczywiscie, nie liste wyniosl, tylko indeks. Jak go zwal, tak go zwal.
              > Miejmy nadzieje, ze IPN nie bedzie go scigal za wlasny balagan.
              > > ...działając na własną rękę ...
              > Tu juz powinien buzie zamknac i wynajac sobie prawnika.

              Nieprawda Mag poczytaj tutaj.

              Przekazując ów indeks za każdym razem tłumaczyłem, że nie jest to lista TW.
              Wiadomości o owej liście nazwanej (nie przeze mnie) "listą Wildsteina" zaczęły
              krążyć wśród dziennikarzy, co owocowało zaproszeniem mnie do kilku mediów.
              Wykorzystałem tę okoliczność, aby raz jeszcze wyjaśnić sprawę. Zrobiłem to
              m.in. w TVN 24, gdzie wystąpiłem w "Prześwietleniu" (21.01.2005), czy na
              antenie Radia RMF (25.01). W każdym wypadku podkreślałem, że nie jest to lista
              agentów.


              O co sie czepiaja?Przeciez to bylo dostepne, dla dziennikarzy ?
              A On tylko ulatwil skopiowal i czesc.Nie opublikowal tego nigdzie i nie
              tlumaczyl, ze to lista agentow,jak to sie usiluje tlumaczyc, mowi sie nawet o
              Barbarzynstwie Wildsteina , to sa juz stalinowskie metody wykanczania ludzi.
              To jest zwykla nagonka , zastraszanie by ludziom odechcialo sie lustracji.
              Przeciez Zakowski poinformowal Sztaniskis, ze widnieje ona na jakiejs liscie
              TW, a wiec sklamal zmanipulowal, w jakim celu pytam sie?
              • miss_mag Czytalam 01.02.05, 03:06
                gini napisała:

                > Przeciez Zakowski poinformowal Sztaniskis, ze widnieje ona na jakiejs liscie
                > TW, a wiec sklamal zmanipulowal, w jakim celu pytam sie?
                >
                Dopoki nikt z tej listy nie wypowiedzial sie publicznie, to lista mogla byc
                uznana za niewiarygodna. Zakowski wybral (wybranu mu?) osobe, o ktorej bylo
                wiadomo, ze peknie. To, ze ona nie byla TW, jak czesc tej listy, to nie mialo
                znaczenia. Dlatego twierdze, ze BW zostal w te afere wrobiony. Jakos za latwo
                te kawalki lamiglowki sie skladaja.
                P.S. Kazdy, kto do 1989 roku wyjezdzal za granice, moze byc na tej liscie. To
                byla najpowszechniejsza forma kontaktu z SB-cja dla tzw. przecietnego obywatela.
        • 7em Re: ja stawiam na teorie spiskowa 01.02.05, 01:03
          ale to nie znaczy ze tych maluczkich nie nalezy wyrwac z korzeniami. sa
          chwastami tylko malymi...

          5040
          nikt go nie wrobil. komuna czula sie juz tak bezkarna ze pendrajw byl dla niej
          obuchem w leb. widac po histeri w GW i kolach esbelubnych

    • abstrakt2003 Re: Czerwone swinie z RZEPY 01.02.05, 08:42
      gini napisała:

      > Przestaje was czytac od dzisiaj.
      =============================== ==============
      Pewne straszna rozpacz zapanowała w Rzepie z tego powodu smile
      • gini Re: Czerwone swinie z Wyborczej 01.02.05, 08:44
        Pomogly zalatwic Wildsteina.Wprowadzily najpierw cenzure na portalu, teraz
        wprowadzaja w Calej prasie .
        Tutaj probuja nowy system, ilus tam Maleszkow bedzie donosic klikajac na kosze
        co jest niesluszne i co trzeba wyciac.
        Tfu
        • abstrakt2003 Re: Czerwone swinie z Wyborczej 01.02.05, 09:00
          To jest cenzura demokratyczna
          PS
          kliknąłem na twój post smile
          • gini Re: Czerwone swinie z Wyborczej 01.02.05, 09:06
            To sobie klikaj smieciarzu do usr
            • abstrakt2003 Re: Czerwone swinie z Wyborczej 01.02.05, 09:10
              Nerwy puszczają?
              PS
              Więcej dystanu kobieto!.... klick
Inne wątki na temat:
Pełna wersja