Dodaj do ulubionych

W ktorym z watkow Wildsteinowych

02.02.05, 17:15
moglbym z wlasnym zdaniem sie pojawic, kazdy z nich reprezentuje wycinek
problematyki?

A aspektow i komentarzy co niemiara.

Otwieram wiec wlasny, zamieszanie jedynie zwiekszajac.

1. Skandalem bylo niezalatwienie problemu teczek przez lat 15. Slamazarnosc,
dziwaczne ograniczenia w dostepie, faworyzowanie pewnych kategorii obywateli
(ci rowniejsci to historycy i dziennikarze) i dyskryminowanie innych (a
dlaczegoz nie moglby konfident zajrzec do papierow na niego zbieranych? Zakaz
jest to oczywiste bezprawie).

2. Skandalem bylo wiec utajnienie zawartosci zasobow archiwalnych. Nie
pierwszy to raz w Polsce dostep do informacji URZEDOWEJ i OFICJALNEJ jest
utrudniany na rozne sposoby. Jutro postaram sie powrocic do tematu jawnosci
zycia publicznego w swietle szwedzkich rozwiazan prawnych. Ale roboty sobie
zadalem.

3. Nie dzialaja na mnie argumenty przeciwnikow ujawnienia. Owszem, zgadzam
sie z nimi co do mozliwych skutkow (np niebezpieczenstwo rzucania pomowien na
osoby niewinne). Ale nie mamy do czynienia z tajemnica panstwowa ani
wstydliwymi chorobami(?)

4. Nie dzialaja na mnie i niektore z argumentow zwolennikow ujawnienia.
Otwarcie teczek nie uleczy z chorob polskiego zycia publicznego w ten czy
inny cudowny sposob. Cudownych lekarstw nie ma, jest tylko zmudne dochodzenie
i egzekwowanie wlasnych obywatelskich obowiazkow. Patrz wybranym
reprezentantom (poslom i w dol az do gminy) na rece, drecz ich kontrolami w
czasie kadencji, domagaj sie dostepu do dokumentow.

4a) Jak tez nie mozna zwalczac przestepczosci bez aktywnych obywateli
aktywnie wspolpracujacych z policja. To co niektorzy nazywaja donosicielstwem
jest tylko naturalnym nieschizofrenicznym stosunkiem do policji. No bo na
jaka cholere placic na jej utrzymanie podatki?

5. Oczywiscie, ze pierwszym obowiazkiem dziennikarza jest informowanie. Nie
wiem, ilu dziennikarzy czulo sie dopuszczonych i uprzywilejowanych, ale tylko
Wildstein zrobil to co inni powinni byli zrobic przed nim.

6. "A bo on nic takiego nie zrobil". "E, tylko gola liste opublikowal".
Wszystkie tego rodzaju komentarze to tylko wyraz zawisci i mozna je sobie
darowac.

7. Rozwiazywanie umowy o prace odbywa sie na warunkach ustalonych prawem. Nie
wydaje mi sie by Wildstein naruszyl w jakis sposob swoje obowiazki w stosunku
do pracodawcy - wiec zostal zwolniony bezprawnie? Moge sie mylic, nie
sledzilem dokladnie szczegolow.

8. Owszem, na liste zerknalem. Sprawdzalem dwa nazwiska - wlasne (szesciu!) i
jednego ubeka (a tu zadnych watpliwosci juz nie bylo).

Obserwuj wątek
    • kropekuk Leje sie : nie myl przeciwnikow UJAWNIENIA 02.02.05, 17:18
      ZAWARTOSCI TECZEK z PRZECIWNIKAMI UJAWNIANIA SAMYCH SPISOW KATALOGOWYCH TECZEK.
      Zgadzam sie, ze juz bardzo pozno, ale...moze zniszczone teczki (hasz ocenia
      braki na 50%)jakos mozna odtworzyc.
    • kropekuk PS: co do calej reszty sie zgadzamy poza ocena 02.02.05, 17:19
      posatwy Wildsteina - ja jej nie pochwalam, nie tedy droga do prawa, demokracji
      i normalnego kraju.
    • gini ReSwieto, swieto, swieto!!!! 02.02.05, 17:21
      Nawet sie nie ma o co poklocic z lejkiem .
      Zapisuje dzien w klalendarzu na czerwono.
    • oleg3 Forumowy obóz POSTĘEPU się wścieknie 02.02.05, 17:25
      Toż to jawna zdrada! Sam bym ani w połowie tak tego zgrabnie nie ułożył.

      Szczerze gratuluję.

      P.S.
      Snajper się Tobą zajmie wink))
      • leje-sie Tyle, ze oboz reakcji i zacofania 02.02.05, 17:33
        rozni sie niewiele od obozu lewicy i postepu jesli chodzi o stosunek do
        jawnosci i prawo obywateli do informacji.

        Tez by chcial utajniac - choc byc moze akurat inne (czytaj wlasne) grzeszki.

        Ale o tym jutro (prawie obiecuje).



        oleg3 napisał:

        > Toż to jawna zdrada! Sam bym ani w połowie tak tego zgrabnie nie ułożył.
        >
        > Szczerze gratuluję.
        >
        > P.S.
        > Snajper się Tobą zajmie wink))
        >
        • hymen Re: Tyle, ze oboz reakcji i zacofania 02.02.05, 21:57
          Jednak swój podział musiałeś wcisnąć, inaczej Leje-się byś się nie nazwał.
          Ciekaw jestem tego jutra i wyjaśnienia tych różnic smile.
    • in_memoriam Ad rem - 02.02.05, 22:10
      Zasadniczo ładnie to napisałeś. Ja jednak wierzac w niebywałą wagę szczegółu w
      wielu sytuacjach w tej konkrentnej ponad szczegól stawiam wnioski ogolne -
      czyli synteza ponad analizą (nie umniejszajac w zadnym wypadku znaczenia Twojej
      analizy). A wiec chodzi mi o to przede wszystkin, ze budujemy spoleczenstwo
      obywatelskie (mamy przynajmniej taki obowiazek), aby Polska mogla dalej
      istniec, gdyż jak widac z historii ok. 10% szlachty przed rozbiorami, ani nawet
      ok. 20% (choć tu dosc trudno się liczy) pracujacych dla systemu w PRL nie
      zapewnilo przetrwania ani jednej ani drugiej formacji. Spoleczenstwo
      obywatelskie to spoleczenstwo oparte na:

      - prawdzie i jej powszechnej dostepnosci (mamy prawo wiedziec, czy autorytet
      jest autorytetem czy TW oraz czy decyzja podejmowana obecnie przez X jest
      decyzją podejmowaą przez X czy przez jego bylego oficera prowadzacego, ktory go
      szantazuje)
      - rownosci (dostep do dobr, w tym informacji, powinien być równy w makksymalnie
      mozliwym stopniu (Michnik buszowal 3 miesiace w archiwach jako kto sie pytam?)
      - szacunku do czlowieka wyrażonego traktowaniem go jak partnera, ktory jesli
      chce coś wiedziec co go moze dotyczyć to ma do tego prawo, nie zaś jak 7-latka,
      ktoremu mowi się, ze dzieci rodza się w kapuscie.

      Wildstein pokazal co to znaczy być podmiotem we wlasnym kraju. I tyle w
      temacie.

      Pzdr




    • miss_mag Drogi Leje-siu, masz racje, ale... 02.02.05, 22:20
      1. Nie popieram kowbojskich metod Wildsteina. Powinien byl poprosic IPN o
      liste w celu jej upublicznienia (wraz z zawartoscia teczek), a w razie odmowy,
      zaciagnac ich do sadu. To by otworzylo droge do czynnosci legislacyjnych czyli
      tego co w USA nazywa sie Freedom of Information Act.
      2. Timing jest dziwny. Dlaczego zrobil to teraz, przed kampania wyborcza, a
      nie pol roku, rok, dwa wczesniej? Czyli, na czyj mlyn ta woda?
      3. W zwiazku z tym ostatnim: biorac pod uwage stosunki w Polsce, czy naprawde
      otworzy to droge do rzetelnego ujawnienia przeszlosci i mozliwosci rozrachunku,
      czy tez skonczy sie na porachunkach?
      • gini Re: Drogi Leje-siu, masz racje, ale... 02.02.05, 22:35
        miss_mag napisała:

        > 1. Nie popieram kowbojskich metod Wildsteina. Powinien byl poprosic IPN o
        > liste w celu jej upublicznienia (wraz z zawartoscia teczek), a w razie
        odmowy,
        > zaciagnac ich do sadu. To by otworzylo droge do czynnosci legislacyjnych
        czyli
        >
        > tego co w USA nazywa sie Freedom of Information Act.

        Taa za jakies 100 lat mielibysmylustracje.

        > 2. Timing jest dziwny. Dlaczego zrobil to teraz, przed kampania wyborcza, a
        > nie pol roku, rok, dwa wczesniej? Czyli, na czyj mlyn ta woda?

        £Szum medialny wokol tego wywolala GW, wiec do nich kieruj pytania.


        > 3. W zwiazku z tym ostatnim: biorac pod uwage stosunki w Polsce, czy naprawde
        > otworzy to droge do rzetelnego ujawnienia przeszlosci i mozliwosci
        rozrachunku,
        >
        > czy tez skonczy sie na porachunkach?


        Alez tak juz widac, zmiane chec przyspieszenia , czegos, sa projekty ustaw
        itd...
        Bez tego dreptalibysmy w miejscu.

        Wildstein nie ujawnil niczego njielegalnego.


        Mag i realia.

        Panie Kieres mam tu liste 240.000 nazwisk a teraz poprosze o teczki do nich bo
        jak nie to podam pana do sadu.
        • miss_mag Re: Drogi Leje-siu, masz racje, ale... 02.02.05, 22:41
          gini napisała:

          > Panie Kieres mam tu liste 240.000 nazwisk a teraz poprosze o teczki do nich
          > bo jak nie to podam pana do sadu.
          Wiesz Aniu, jakos nie wyobrazam sobie inaczej. Ale ja juz taka legalistka
          jestem smile
          • gini Re: Drogi Leje-siu, masz racje, ale... 02.02.05, 22:53
            miss_mag napisała:

            > gini napisała:
            >
            > > Panie Kieres mam tu liste 240.000 nazwisk a teraz poprosze o teczki do ni
            > ch
            > > bo jak nie to podam pana do sadu.
            > Wiesz Aniu, jakos nie wyobrazam sobie inaczej. Ale ja juz taka legalistka
            > jestem smile


            Widzisz dziennikarz to jest zawod, w ktorym sie nie zawsze dziala
            legalnie .Czesto dziennikarze korzystaja z informatorow kupuja informacje
            czasami tajne .
            Gdyby nie to pewnie o wielu aferach bysmy dzis nie wiedzieli.
            To, ze Wildstein sam skopiowal wiemy tylko od Niego byc moze, ze kryje
            informatora.
            Tym bardziej, ze informacje, ktore skopiowal?Sa jawne dostepne w jawnej
            czytelni IPN, byly dostepne i sa dostepne dalej.
            Wildstein nie popelnil zadnego przestepstwa jezeli juz .
            • miss_mag Re: Drogi Leje-siu, masz racje, ale... 02.02.05, 23:05
              gini napisała:

              > Tym bardziej, ze informacje, ktore skopiowal?Sa jawne dostepne w jawnej
              > czytelni IPN, byly dostepne i sa dostepne dalej.
              > Wildstein nie popelnil zadnego przestepstwa jezeli juz .
              A czy ja mu cos imputuje? Ciekawe, czy probowal najpierw drogi legalnej, i.e.
              poprosil IPN o liste i mu odmowiono, czy tez zalozyl, ze mu odmowia i te liste
              skopiowal? Jesli to drugie, to byc moze przegapil duza szanse na poprawe
              stosunkow prawnych w Polsce.
              • kropekuk Z wywiadu w Radio Plus wyszlo, ze TO DRUGIE. Hehe. 02.02.05, 23:11

              • hasz0 Ja Wam ... nie radzę jak wrócic do kraju i radzic 02.02.05, 23:21
                co dobre z daleka w Angojlii, Uszy, Francy czy Ustry.

                Ja Wam radzę - Wy się zachowujcie jak byście nie byli teraz w moim kraju!
                Jak byście nie wiedzieli lepiej ode mnie - co tu jest grane!
                Jak byscie nie znali tego ino z czytania witryn internetowych!
                Jakbyscie wiedzieli z roku 2002 co jest w 2005!!!!!!!!!!!!!!!
                Nauczcie się zasad pływania jednak w ... wodzie!!!!

                Odbieram Wam prawo decydowania o Moim zyciu w moim kraju - z mego własnego
                wyboru!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!
                !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!
                !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!uffff fffffffff!!!!!!!!!
                !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!noooooooo .......
                • kropekuk Haszu...A nauczyc sie od innych to juz nie laska? 02.02.05, 23:24
                  Nie mow, ze wszelkie rozumy pozjadales - jak dotad, to kiepsciutko sobie
                  radzicie z wlasnym krajem we wlasnym kraju. Dwa razy sobie Kwasa wybrac...
                • hasz0 Hasz powinien poprosić.... Kieresa???????!!!!!!/nt 02.02.05, 23:24
                  • hasz0 Liczyłem na mln głosów Polonii i co?????/nt 02.02.05, 23:26
                    • hasz0 wiesz, ze uczę sie nawet od Ciebie.../nt 02.02.05, 23:27
                      • kropekuk Haszku kochany, CO ci sie stalo? Co tak minorowo? 02.02.05, 23:53

              • gini Re: Drogi Leje-siu, masz racje, ale... 02.02.05, 23:26
                miss_mag napisała:

                > gini napisała:
                >
                > > Tym bardziej, ze informacje, ktore skopiowal?Sa jawne dostepne w jawnej
                > > czytelni IPN, byly dostepne i sa dostepne dalej.
                > > Wildstein nie popelnil zadnego przestepstwa jezeli juz .
                > A czy ja mu cos imputuje? Ciekawe, czy probowal najpierw drogi legalnej,
                i.e.
                > poprosil IPN o liste i mu odmowiono, czy tez zalozyl, ze mu odmowia i te
                liste
                > skopiowal? Jesli to drugie, to byc moze przegapil duza szanse na poprawe
                > stosunkow prawnych w Polsce.


                Nie odmowiono mu bo i nie mieli czego odmawiac, to byla jawna lista, nie musial
                o nic prosic , i jawna jest nadal.Nawet po opublikowaniu w necie swiat sie nie
                zawalil.
                Skopiowal sobie cala, mogl sie np nauczyc dziesieciu nazwisk na pamiec, mogl
                zapisac na kartce, co za roznica?
                Dziennikarz ma prawo zbierac materialy.
                Przypomnij sobie, ze afera Watergate to wlasnie praca dziennikarzy.
                • hasz0 zakazac prawdy bo złu krzywda.../nt 02.02.05, 23:28
                  • hasz0 jest inne wyjscie niż jawnosc po akcji Bronka?/nt 02.02.05, 23:29
                    • minotaurus Czy uwazacie, ze kazdy pokrzywdzony 02.02.05, 23:35
                      po przejzeniu swojej teczki i upewnieniu sie ze ona jest na niego powinien
                      bronic swego/rodziny imienia publicznie na jakims forum? i udowadniac ze nie
                      byl ubekiem, ale ubecji ofiara? Poza tym wydaje mi sie, ze to jest czesc
                      kampanii walki o wladze.
                      • gini Re: Czy uwazacie, ze kazdy pokrzywdzony 02.02.05, 23:41
                        minotaurus napisał:

                        > po przejzeniu swojej teczki i upewnieniu sie ze ona jest na niego powinien
                        > bronic swego/rodziny imienia publicznie na jakims forum? i udowadniac ze nie
                        > byl ubekiem, ale ubecji ofiara? Poza tym wydaje mi sie, ze to jest czesc
                        > kampanii walki o wladze.

                        Ty to juz jestes pokrzywdzony od urodzenia, Bozia rozumku nie dala niestety.
                        • minotaurus Re: Czy uwazacie, ze kazdy pokrzywdzony 02.02.05, 23:47
                          Uderz w stol i ubecja gini sie odezwie. I zrobila to. Brawo! teraz wiadomo z
                          kim mamy do czynienia. czy to ty gini falszowalas te liste na amerykanskim
                          serwerze? Wildstein twierdzi, ze ona jest inna od "jego" lity.
                          • hasz0 minotaurus czy to Ty prosiłeś mnie 02.02.05, 23:51
                            o przemycenei paczki ze Szwecji na polecenie EsBeka?
                            • minotaurus Re: minotaurus czy to Ty prosiłeś mnie 03.02.05, 20:30
                              niestety to nie ja. primo nie znam zadnego esbeka, przynajmniej nic o nim nie
                              wiem, secundo nie prosilem nikogo o przemycanie zadnej paczki z nikad do nikad.
                              przykro mi.
                          • kropekuk Bo wypadlo kilka files, np. da-1...To jest katalog 02.02.05, 23:55
                            IPN, choc niekompletny. Ale przeciez z tej niekompletnosci NIC nie wynika - to
                            katalog.
                    • hasz0 sed liberum nos a malo duraca lex IPNus ?/nt 02.02.05, 23:44
                      • hasz0 jesli jestem na liscie a nie jestem pokrzywdzony 02.02.05, 23:47
                        zdaniem IPN to jestem czy nie jestem pokrzywdzony qtasie?
                        • hasz0 i po tym monologu idę pospać... 02.02.05, 23:49
      • patience Re: Drogi Leje-siu, masz racje, ale... 03.02.05, 11:56
        no tak, popieram. Na marginesie dodam ze cala ta sytuacja swiadczy jak głębokie
        jest zapotrzebowanie w Polsce na bohaterów, herosów czy trybunów ludowych, jak
        zwał tak zwał, ale troche mnie ta powszechna namietnosc do Bronka niepokoi.
        • gini Re: Drogi Leje-siu, masz racje, ale... 03.02.05, 12:51
          patience napisała:

          > no tak, popieram. Na marginesie dodam ze cala ta sytuacja swiadczy jak
          głębokie
          >
          > jest zapotrzebowanie w Polsce na bohaterów, herosów czy trybunów ludowych,
          jak
          > zwał tak zwał, ale troche mnie ta powszechna namietnosc do Bronka niepokoi.
          >

          Widzisz , ja Bronka cenilam zawsze, za dobre dziennikarstwo przede wszystkim.
          Herosa zrobila z Niego wyborcza raczej, pbrzucajac Go blotem, odsadzajac od
          czci i wiary.
          Ludziom sie to nie spodobalo po prostu.GW czeto traktuje swoich czytelnikow,
          jak idiotow, i tu robi blad.GW przestala juz byc dla Polakow wyrocznia, ludzie
          czytaja , oceniaja i widza co sie dzieje.
          Dlatego Bronek ma poparcie i bardzo dobrze, ze ma, dobrze, ze ludzie mysla
          samodzielnie i nie daja sobie latwo wcisnac, gowna w zlotym papierku.
          • patience Zajrzyj na strone IPN 03.02.05, 12:59
            Tam jest treść tego ich "kolegium" w którym nie wiedomo kto uczestniczył. Niby
            wszystko pięknie, łącznie z igrzyskami dla ludu, że do marca przygotują
            poprawke do ustawy "ułatwiającą dostęp do teczek pokrzywdzonym". Jajo polega na
            tym, że pokrzywdzeni i tak nie mieli żadnych trudności, co moge z całą
            pewnością powiedzieć. Ta 'poprawka do ustawy' którą rzucili na stół to tylko
            zasłona dymna nad faktem, że nawet projektu ustawy o powszechnym dostepie nie
            bedzie, co dopiero mowiac o otwarciu archiwów państwowych, o czym głucha cisza.
            I co ja na to? Ano az sie prosi zeby powiedziec "a nie mówiłam"...
            • gini Re: Zajrzyj na strone IPN 03.02.05, 13:12
              Sciemniasz cos, ale dopiero co weszlam do domu .
              Co do otwarcia wszystkich archiwow, nie ma tego nigdzie w zadnym kraju,
              obowiazuja wszedzie jakies standarty, niektore dokumenty odtajnia sie po
              piecdziesieciu latach dopiero, niektorych wcale .
              Zdaje sie tego co wiedza Anglicy na temat smierci Sikorskiego nie dowiemy sie
              nigdy, jak tez wielu, wielu innych rzeczy.
              Wazne, ze w ogole cos sie zaczelo dziac, ze cokolwiek bedzie sie odtajniac.
              • patience Re: Zajrzyj na strone IPN 03.02.05, 13:24
                No i co ja na to moge. Gini, do cholery, jak juz ktoś chce wojować o lustracje
                i dekomunizacje to by przynajmnie zadał sobie trud poczytania czegoś. Instytut
                Gaucka. Cholera, tyle lat mineło, a ludzie do tej pory nie wiedza na czym to
                polegało. Tak ci sie podoba ta ustawa uchwalona przez postkomuchow? A nie
                mówiłam. Tsunami w szklance wody.
                • gini Re: Zajrzyj na strone IPN 03.02.05, 13:33
                  patience napisała:

                  > No i co ja na to moge. Gini, do cholery, jak juz ktoś chce wojować o
                  lustracje
                  > i dekomunizacje to by przynajmnie zadał sobie trud poczytania czegoś.
                  Instytut
                  > Gaucka. Cholera, tyle lat mineło, a ludzie do tej pory nie wiedza na czym to
                  > polegało. Tak ci sie podoba ta ustawa uchwalona przez postkomuchow? A nie
                  > mówiłam. Tsunami w szklance wody.


                  Belkocesz jak zwykle, zaczelas od bohaterstwa Wildsteina, przeszlas do IPN,
                  nastepnie wzielas sie za instytut Gaucka .
                  O jakiej ustawie uchwalonej przez postkomuchow piszesz nie mam zielonego
                  pojecia.
                  Piszesz, cos o IPN o jakims kolegium, o teczkach, o archiwach PRL , kompletny
                  groch z kapusta, nie wiadomo do czego sie odniesc.
                  Powinnas wiedziec, ze nie dyskutuje w ciemno, musze poczytac raz jeszcze
                  wypowiedzi panow z IPN, by w ogole o czymkolwiek dyskutowac.
                  Ale na razie musze zjesc sniadanko.
                  • hymen Re: Zajrzyj na strone IPN 03.02.05, 13:35
                    gini napisała:

                    > Ale na razie musze zjesc sniadanko.

                    Smacznego smile.
                  • patience Re: Zajrzyj na strone IPN 03.02.05, 13:37
                    gini napisała:


                    > O jakiej ustawie uchwalonej przez postkomuchow piszesz nie mam zielonego
                    > pojecia.
                    > Piszesz, cos o IPN o jakims kolegium, o teczkach, o archiwach PRL , kompletny
                    > groch z kapusta, nie wiadomo do czego sie odniesc.
                    > Powinnas wiedziec, ze nie dyskutuje w ciemno, musze poczytac raz jeszcze
                    > wypowiedzi panow z IPN, by w ogole o czymkolwiek dyskutowac.


                    Ten twoim zdaniem 'groch z kapustą' się nazywa U-S-T-A-W-A. To jest taki
                    papier, na ktorym sa napisane zdania. Te zdania są ponumerowane. Na podstawie
                    tych zdan ponumerowanych działa IPN. Chodzi o to, zeby napisać inne zdania
                    ponumerowane. Smacznego, ale oprócz przeczytania utworu anonimowego
                    pt. "Kolegium wymyslilo" proponuje poczytac również ustawe.
                    • gini Re: Zajrzyj na strone IPN 03.02.05, 13:57
                      IPN: teczki z "listy Wildsteina" szybciej





                      SONDAŻ


                      Według mnie decyzja IPN jest

                      47%
                      słuszna (709)

                      36%
                      spóźniona (541)

                      15%
                      dowódem podatności Instytutu na naciski (222)

                      2%
                      błędna (37)

                      Liczba oddanych głosów: 1509




                      em 03-02-2005, ostatnia aktualizacja 03-02-2005 08:18

                      Kolegium IPN zdecydowało, że osoby pokrzywdzone, których nazwiska znalazły się
                      na tzw. liście Wildsteina, będą mogły szybko zajrzeć do swoich teczek. Kolegium
                      wyraziło "ubolewanie" z powodu kolportowania spisu w Internecie. Listę
                      katalogową wyniósł z IPN Bronisław Wildstein, do środy
                      dziennikarz "Rzeczpospolitej"

                      Dni czy tygodnie

                      IPN nie jest w stanie szybko udostępniać teczek pokrzywdzonym, bo zwykle to
                      żmudna praca archiwalna. Materiały do tzw. teczki znajdują się bowiem w różnych
                      miejscach i aby je skompletować, trzeba zajrzeć do wielu teczek. Dlatego
                      terminy były ostatnio dwu-, trzymiesięczne.

                      Ale wczoraj kolegium znalazło wyjście. Akta osób z listy katalogowej mają
                      sygnaturę, czyli najczęściej nie będą wymagały pracochłonnej kwerendy.

                      Jak szybki będzie dostęp do teczek tych osób? Jeden z członków kolegium
                      powiedział nam, że nie wie, czy to będą dni, czy tygodnie. Prezes IPN prof.
                      Leon Kieres ma omówić tę sprawę z archiwistami IPN.

                      Szef kolegium IPN dr Sławomir Radoń jest ostrożny w prorokowaniu, jak długo
                      trzeba będzie czekać. - Zależy, ile osób się do nas zgłosi.

                      Teczki dla wszystkich?

                      Kolegium zaczęło dyskusję nad zmianą ustawy o IPN. Pojawiły się pomysły, aby
                      osoba, która najpierw współpracowała z SB, a potem była prześladowana przez
                      służby, mogła zajrzeć do swojej teczki. Teraz bowiem nie może. Pojawiły się też
                      pomysły jeszcze dalej idące: aby każdy, a więc także tajny współpracownik, a
                      nie tylko pokrzywdzony, mógł zajrzeć do swojej teczki.

                      IPN chciałby też znieść klauzulę tajności, jaką w tej chwili są objęte nazwiska
                      tajnych współpracowników i funkcjonariuszy czynnych po roku 1983.

                      IPN nie ma prawa składania w Sejmie projektów ustaw. Może jednak nieformalnie
                      poprosić grupę posłów, aby wniosła jego projekt jako swój. Do tej pory IPN nie
                      zgłaszał takich pomysłów z obawy, że Sejm wprowadzi przy okazji jakieś zmiany
                      niekorzystne dla Instytutu.

                      Pokrzywdzeni mogą składać wnioski o udostępnienie im teczek. Formularz można
                      ściągnąć ze strony www.ipn.gov.pl lub odebrać w oddziałach IPN

                      -----------------------------
    • aurora.we.mgle no to zaczelo sie wielkie katharsis 04.02.05, 02:29
      Oczywioscie niewinni sie oczyszcza i ci co maja dostep do mediow, zrobia to
      publicznie. Tyle, ze chaos jaki powstanie wokol tego dochodzenia na pewno
      opozni czyszczenie stajni Augiasza, tym bardziej ze teczek wiekszosci
      politycznych ubekow tam juz dawno nie ma. Wiec sceny politycznej sie nie
      oczysci, niestety. Ale zaczelo sie wiec nie ma odwrotu, tyle ze to odwroci
      uwage spoleczenstwa od prawdziwych problemow kraju - takich jak nedza,
      bezrobocie, przestepczosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka