Gość: zyx
IP: *.rdu.bellsouth.net
10.06.02, 05:59
Osobiste doswiadczenia z Polski: okradziony za kazdym razem jak bylem a Polsce
jako turysta. policja albo proponowala obnizke mandatu o polowe, ale bez
rachunku, albo po prostu nie wydawala mandatu po odebraniu pieniedzy.jeden
zlodziej obrazil sie, jak po zorientowaniu sie w rodzaju oszustwa, odstapilem
od dalszych rozmow z nim. Ponizej artykul z WPROST.
Dzika Polska
Omijajcie Polskę! - przestrzega się turystów na Zachodzie
Polska to kraj oszustów, złodziei samochodów, kieszonkowców, niebezpiecznych
zaułków, dziurawych i wąskich dróg, po których snują się konie pociągowe i
pijani kierowcy. To kraj, w którym łatwiej trafić na śmiertelnie
niebezpiecznego kleszcza niż odpowiadający zachodnim standardom szpital. Taki
obraz Polski wyłania się z lektury informatorów publikowanych w Internecie
przez zagraniczne instytucje rządowe.
Podróż podwyższonego ryzyka
"Poważne ryzyko rabunku występuje na stacjach kolejowych i we wszystkich
pociągach" - ostrzega brytyjskie MSZ (www.fco.gov.uk). "Podczas jazdy pociągiem
należy unikać podróżowania w pustych przedziałach" - dodaje austriacki MSZ.
Nawet jeśli dzięki wzmożonej ostrożności uda się dotrzeć do celu z nie
naruszonym ekwipunkiem, turysta może mieć problem z powrotem do kraju, gdyby
chciał podróżować wieczornym pociągiem z Warszawy. Hiszpański serwis
turystyczny Interhome odradza bowiem "przebywanie po zmierzchu w okolicach
Dworca Centralnego".
Z jazdy po Polsce autem też lepiej zrezygnować. "Podróżując własnym samochodem,
trzeba się liczyć z dużym ryzykiem" - zaznacza francuskie MSZ. "Dość częste są
kradzieże samochodów i okradanie pojazdów. Złodzieje otwierają drzwi lub
rozbijają szybę od strony pasażera, by wziąć portfel lub aktówkę zostawioną na
siedzeniu obok kierowcy" - czytamy na stronie amerykańskiego Departamentu Stanu
(travel.state.gov/poland.html). Informacje Amerykanów potwierdza na
swojej stronie internetowej niemieckie MSZ: "Należy być szczególnie ostrożnym,
zatrzymując się na światłach. Nawet na ruchliwych skrzyżowaniach w centrum
Warszawy zdarzają się kradzieże z bronią w ręku. Do kradzieży pojazdów dochodzi
też na parkingach przed supermarketami i na podjazdach hoteli".
Bandytyzm całodobowy
"Prowadzenie samochodu, zwłaszcza po zmroku, jest bardzo niebezpieczne - drogi
są wąskie, źle oświetlone i często, zwłaszcza latem, remontowane. Z ulic
korzystają też piesi i zwierzęta. Często zdarzają się wypadki z winy kierowców
i pieszych będących pod wpływem alkoholu" - przestrzega się Amerykanów. Równie
złego zdania o warunkach podróżowania po naszych drogach są Brytyjczycy: "W
Polsce jest zaledwie kilka odcinków dróg dwupasmowych. Nawet w największy
miastach ulice są słabo oświetlone. Polscy kierowcy nagminnie ignorują
ograniczenia prędkości, światła i znaki drogowe". Na domiar złego - zdaniem
Hiszpanów - "stacje benzynowe w Polsce można spotkać tylko przy głównych
trasach tranzytowych i w większych miastach".
"Bandyci potrafią napadać nie tylko wieczorami, ale nawet za dnia" - ostrzega
Departament Stanu USA, zapewniając jednocześnie swoich obywateli, że Amerykanie
nie są atakowani z powodu narodowości, "chyba że trafią na skinheadów". W
Polsce grasują zorganizowane grupy kieszonkowców. Dlatego niemieckie MSZ
zaleca, by biżuterii, zegarków, kamer, paszportów i portfeli nie nosić w
widocznym miejscu. Na szczęście - jak zauważają Amerykanie - "w centrach
większych miast dostępne są taksówki". Niestety, i w tym środku lokomocji łatwo
trafić na oszusta. Niemcy w ogóle zalecają "nieufność w kontaktach z Polakami".
Należy "zachować ostrożność przy zawieraniu znajomości" i pod żadnym
pozorem "nie przyjmować od przygodnych znajomych jedzenia i napojów".
Tomasz Wojciechowski