Dodaj do ulubionych

Piwnik : interes SLD ponad interesem kraju

IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.06.02, 14:06
Piwonia po raz kolejny daje przykład swojej dyspozycyjności wobec Millera i SLD
spuszcza z funkcji jednego z nielicznych prokuratorów skutecznych w walce z
mafią i inną gagreną ( skorumpowani biznesmeni ,urzędnicy ) Olejnika z Łodzi -
domyślam się że za to że bruździł biznesmenom z otoczenia Millera
Na szali priorytetów interes SLD jest u Piwonii wyżej niż skuteczność w walce
z bezprawiem i korupcją.
patrz niżej : notatka z "GW"

Olejnik nie będzie szefem prokuratury apelacyjnej w Łodzi
Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak, Łódź (12-06-02 17:22)

Minister sprawiedliwości nie przedłużyła Kazimierzowi Olejnikowi, znanemu m.in.
ze sprawy "łódzkiej ośmiornicy", okresu pełnienia obowiązków szefa Prokuratury
Apelacyjnej w Łodzi. On sam zamierza pozostać w prokuraturze.

O tym, że nie będzie od przyszłego tygodnia szefował łódzkiej Prokuraturze
Apelacyjnej (od 9 miesięcy był p.o. prokuratora apelacyjnego w Łodzi), Olejnik
dowiedział się w środę od... dziennikarzy. Nie chciał komentować decyzji
minister Piwnik. Nie tłumaczy jej też ministerstwo, a sama minister
sprawiedliwości Barbara Piwnik była dla nas wczoraj nieuchwytna.

Karol Napierski, prokurator krajowy: - Pani minister ma inną koncepcję obsady
tego stanowiska. Nie ma obowiązku tłumaczenia jej powodów. Kazimierz Olejnik
będzie szeregowym prokuratorem.

"Gazeta": Gangsterzy osadzeni przez prokuraturę Olejnika w areszcie przy ul.
Smutnej w Łodzi na wieść o jego odwołaniu odśpiewali pani minister Piwnik
chóralne "Sto lat". Co Pan na to?

- Bez komentarza.

Olejnik pracuje w prokuraturze od 20 lat. Zasłynął z bezkompromisowości,
prowadząc sprawy przeciwko zorganizowanym grupom przestępczym gospodarczym i
kryminalnym. W ubiegłym roku powierzono mu obowiązki szefa łódzkiej Prokuratury
Apelacyjnej, osobiście nadzorował też nadal pracę wydziału do spraw
przestępczości zorganizowanej Prokuratury Okręgowej, gdzie stworzył tzw.
wydział antymafijny, wzorowany na strukturach działających we włoskim wymiarze
sprawiedliwości. Sam aktywnie uczestniczył we wszystkich śledztwach.

Pierwszą głośną sprawą Olejnika było rozbicie rządzącego kilka lat temu łódzkim
półświatkiem "gangu Popeliny". Jego ludzie rozpracowali "łódzką ośmiornicę" -
jedną z największych i najbardziej krwawych grup przestępczych w Polsce (około
150 najcięższych przestępstw - morderstw, porwań biznesmenów, rozbojów z
bronią, plus wyłudzenie 60 mln zł VAT przy produkcji wina). Olejnik opowiadał
się zdecydowanie za krytykowaną przez minister Piwnik instytucją "świadka
koronnego", która pomogła w rozbiciu "ośmiornicy".

Prokuraturze Apelacyjnej Olejnika udało się - jako pierwszej w kraju - wsadzić
za kratki Krzysztofa H. znanego biznesmena, który od kilkunastu lat na masową
skalę wyłudzał bezkarnie zwrot podatków.

W ostatnich dniach doprowadził do aresztowania zaprzyjaźnionych z wysoko
postawionymi członkami SLD Krzysztofa i Piotra G., producentów znanego
superkleju, a podejrzanych o oszustwa podatkowe i łapownictwo.

Prokuratura Apelacyjna prowadzi też najgłośniejsze obecnie w Polsce śledztwo -
w sprawie łódzkiego pogotowia. Mimo opinii minister Piwnik, która miała
wątpliwości, czy handel zwłokami przez zespoły karetek i zakłady pogrzebowe
jest przestępstwem, prokuratorzy postawili na razie zarzuty 35 osobom
zamieszanym w proceder. Prokuratorzy Olejnika badają też w sprawie łódzkiego
pogotowia wątek domniemanego uśmiercania pacjentów przez zespoły karetek.

Jak się dowiedzieliśmy, obowiązki prokuratora apelacyjnego ma przejąć Alfred
Tuczek, prokurator okręgowy w Łodzi za poprzednich rządów koalicji SLD-PSL.
Obserwuj wątek
    • bykk Re: Piwnik : interes SLD ponad interesem kraju 13.06.02, 14:52
      Jędrek,przecie to widać gołym okiem,co SLD wyprawia.
      Oni już nawet pozorów nie zachowują.
      Dziwisz się? Janik z trybuny sejmowej wyraźnie powiedział:"tak,bo rząd działa
      dla elektoratu SLD i nie chcemy,aby ktoś obcy przysłuchiwał się obradom rządu",
      (chodziło o prezesa NBP i prezesa NIK)!
      Później tłumaczył,że to,że tamto.Powiedział prawdę,bo czerwony rządzący
      powie jedynie prawdę jak się pomyli.
      pozdrawiam
      hej!
      • Gość: # Re: Piwnik : interes SLD ponad interesem kraju IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.06.02, 14:57
        Z listu otwartego Antoniego Hedy "Szarego" do minister Barbary Piwnik

        Piętno zdrajcy

        Dla Polski Podziemnej, a w szczególności Armii Krajowej, nazwisko Piwnik
        kojarzy się z legendarnym dowódcą oddziałów partyzanckich "Ponurym",
        działającym najpierw na Ziemi Kieleckiej, a potem Wileńszczyźnie, gdzie zginął
        z rąk niemieckich zbrodniarzy, walcząc o Polskę wolną i sprawiedliwą.

        Takich jak Piwnik "Ponury" oddanych Polsce i Narodowi Polskiemu oficerów,
        podoficerów i szeregowych żołnierzy były w okresie wojennym setki tysięcy.
        Znaczna cześć zginęła, walcząc z bronią w ręku, inni zostali przyżyciu w
        chwili, gdy do Polski weszła armia sowiecka - byli przez Sowietów oraz ich
        rodzimych kolaborantów (komunistów) - więzieni, więzieni i jeszcze raz
        więzieni, a jedyną naszą (mówię naszą, bo i ja w końcu zostałem ujęty i skazany
        przez stalinowski sąd na karę śmierci) winą dla okupanta bolszewickiego było
        to, że byliśmy Polakami i nikim innym nie potrafiliśmy ani nie chcieliśmy być.

        Okupant bolszewicki, chcąc Polskę dogłębnie skolonizować, wywoził polskich
        patriotów na Sybir albo mordował jako "zaplute karły reakcji", "agentów
        gestapo", "bandytów", "morderców". Ta lista obelg i wyzwisk była bardzo długa.

        A co Pani ma wspólnego z tym wszystkim, o czym piszę? Ano ma, bo jest Pani
        córką brata "Ponurego", a więc "Ponury" był pani stryjem. Z tego też powodu te
        wszystkie zbrodnie i nieszczęścia, które po 145 r. spadły na setki tysięcy
        najlepszych synów naszej Ojczyzny, są Pani znane z przekazu rodzinnego. I Pani
        dobrze wie - nie tylko jako ta, która wychowała się w środowisku patriotycznym,
        ale i jako wzięty sędzia najgłośniejszych procesów - kto więził i mordował
        żołnierzy Polski Podziemnej oraz ich rodziny. Pani to aż za dobrze wie!

        Dla nikogo nie jest dziś tajemnicą, że okupant bolszewicki rękami różnych
        zdrajców, renegatów, kolaborantów osławionych majorów UB (czytaj: NKWD)
        Stolzmanów (ojciec prezydenta Kwaśniewskiego), pułkowników informacji (czytaj:
        agentury Moskwy), Cimoszewiczów (ojciec ministra Cimoszewicza), wojskowych
        prokuratorów Szechterów (Stefan Michnik, brat Adama Michnika) itd., itd. -
        mordował bezlitośnie, gnębił i trzebił każdego, kto nie uznawał okupacji
        bolszewickiej w Polsce. Albo - kto w przyszłości mógł być zagrożeniem dla tej
        okupacji.

        Dlatego zdziwiłem się, gdy usłyszałem w radiu, że premier Miller, człowiek w
        końcu z rodowodem arcykomunistycznym, powołał Panią na ministra sprawiedliwości
        i prokuratora generalnego RP. Zdziwiłem się też, że Pani sędzia Piwnik tę
        funkcję przyjęła. Zresztą nie tylko ja się dziwiłem, dziwiło się wielu moich
        kolegów - kombatantów, żołnierzy AK. Gdy w radiu słuchałem tej wiadomości,
        pomyślałem o tej ludzkiej kreaturze agencie niemieckiego gestapo - zdrajcy i
        renegacie "Motorze", którego gestapo skierowało właśnie do oddziału "Ponurego"
        (Piwnika) w celu rozpracowania Armii Krajowej. A to właśnie mnie dowództwo AK
        zleciło rozpracowanie agenta gestapo ukrywającego się pod pseudonimem "Motor",
        stąd te moje częste wizyty w oddziale partyzanckim "Ponurego" oraz zbudowanie
        na rozkaz Komendy Głównej AK (poza wiedzą "Ponurego" siatki kontrwywiadowczej w
        jego oddziale, co zaowocowało dekonspiracją "Motora". To tak na marginesie.

        Przecież układ polityczny prezydenta Kwaśniewskiego, marszałka Sejmu
        Borowskiego, premiera Millera, ministra Cimoszewicza, Mazowieckiego,
        naczelnego "Gazety Wyborczej" - Michnika i jego najbliższych redakcyjnych
        współpracowników (itd., itd.) ma swoje korzenie w epoce stalinowskiej.
        Przypadek to być nie może, że dzieci, wnuki i krewni wysokich dygnitarzy
        stalinowskich okupujących Polskę w latach 1933-1956 po 1989 r. pełnią najwyższe
        funkcje w Państwie Polskim. To przypadkiem być nie może. I nie jest.

        Lecz po co tej politycznej grupie z rodowodem stalinowsko-moskiewskim, grupie
        mającej do swej dyspozycji znakomicie wyszkolone kadry - ktoś taki jak sędzia
        Piwnik? Ktoś wywodzący się spoza ich zamkniętego środowiska. Ja w tej
        nominacji "sędzi Piwnik" na "ministra sprawiedliwości" i "prokuratora
        generalnego" wietrzyłem podstęp. Albowiem wiem z mojego doświadczenia, że
        okupant stalinowski, nie chcąc sobie brudzić rąk, zlecał wykonanie brudnej
        roboty innym. Często w tym celu sięgał po ludzi prawych, uczciwych, odważnych,
        kompetentnych, a ci, działając w jak najlepszej wierze, wykonywali za okupanta
        najczarniejszą i najbrudniejszą robotę.

        A potem, gdy ta brudna robota została wykonana, okupant pozbywał się
        niewygodnych świadków albo ich mordując, albo sadzając w więzieniu (stąd ta
        moja wiedza, bo odsiadując długoletni wyrok, nader często spotykałem się z
        takimi przypadkami, że okupant kogoś wykorzystał, a potem odarł z wszelkiej
        czci i wtrącił do więzienia).

        Nawet długo nie musiałem czekać na potwierdzenie moich podejrzeń, co do
        szczerości intencji premiera Millera nominującego sędzię Piwnik na ministra
        sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Gdy tylko wicemarszałek Sejmu
        Andrzej Lepper powiedział o ministrze Włodzimierzu Cimoszewiczu i jego ojcu (w
        końcu był za rządów Stalina w Polsce nie byle kim, bo pułkownikiem Informacji
        Wojskowej na WAT w Warszawie) coś nie tak, jak to od pół wieku kategorycznie
        dyktuje Polakom okupant z rodowodem stalinowskim, to momentalnie i w radiu, i w
        telewizji, i w prasie wszczął się taki raban, taki gwałt, taki wrzask
        podniesiono, jakby wicemarszałek Sejmu Andrzej Lepper popełnił "zbrodnię"
        wielką. Zbrodnię na miarę tych naszych rzekomych "zbrodni", o które oskarżał
        nas okupant niemiecki (hitlerowski) i bolszewicki. A tą naszą "zbrodnią" było
        to, że broniliśmy wolności Polski i godności Narodu Polskiego. Obrona Polski -
        to była ta nasza najcięższa zbrodnia, za którą nas rozstrzeliwano, palono w
        Auschwitz-Birkenau, wywożono na Syberię, katowano w kazamatach UB.

        I Pani Piwnik (bliska krewna legendarnego komendanta "Ponurego"), jako
        Prokurator Generalny i minister sprawiedliwości w jednej osobie w rządzie
        Millera, wykazywała wyjątkową nadgorliwość w sprawie A. Leppera, jakby nagle
        zapominając, że Andrzej Lepper to poseł RP, który ma i prawo, i obowiązek
        mówienia spraw szczególnie drażliwych dla Polski i Narodu Polskiego, czego nie
        czynią inni posłowie, skoszarowani w tzw. klubach parlamentarnych, z małymi
        wyjątkami. Ta usłużna nadgorliwość Pani w sprawie pozbawienia posła Leppera
        immunitetu poselskiego nie tylko mnie oburza.

        Powiem szczerze i od serca - bolała mnie ta nadgorliwość Pani, bo nie musiała
        Pani nadskakiwać tak tym, którzy Panią wynieśli na ministerialny piedestał; ten
        mój ból tym większy, że z każdym dniem zatracała Pani tę powagę i skromność,
        którą miała Pani jako sędzia. Do czasu nominacji na ministra byłem z Pani dumny
        i nieraz myślałem: - Gdyby "Ponury" żył, cieszyłby się wraz ze mną.

        Jednak wraz z objęciem urzędu ministra sprawiedliwości i prokuratora
        generalnego zmieniła się Pani nie do poznania. I zaraz powiem dlaczego. Otóż
        zadałem sobie trud i dokładnie przeczytałem wypowiedź wicemarszałka Sejmu,
        posła Andrzeja Leppera o byłym premierze RP, a aktualnie ministrze spraw
        zagranicznych Włodzimierzu Cimoszewiczu i jego ojcu, przypomnijmy - pułkowniku
        Informacji Wojskowej w latach 50. na Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.

        Zadałem sobie też trud i z gazety wynotowałem wypowiedź wicemarszałka Sejmu A.
        Leppera w Olsztynie: Arogancja, buta, chamstwo z niego przebija. Dziwię się,
        kto był za tym, żeby taka kanalia była ministrem spraw zagranicznych.
        Wicemarszałek Lepper powiedział też, że ojciec Cimoszewicza był zbrodniarzem,
        który mordował ludzi (cyt. za norweską gazetą ukazującą się w Polsce w języku
        polskim "Rzeczpospolita" z dnia 24-25 listopada 2001 r.).

        Zacznijmy od drugiej sprawy. Jeśli z ust wicemarszałka Sejmu A. Leppera padło
        oskarżenie pod adresem pułkownika Informacji Wojskowej Mikołaja Cimoszewicza -
        to w pierwszym rzędzie powin
        • Gość: # Re: Piwnik : interes SLD ponad interesem kraju IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.06.02, 14:58
          w pierwszym rzędzie powinien zająć się tym Instytut Pamięci Narodowej, ale nie
          tylko, także i minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny RP Piwnik
          powinna gruntownie zbadać sprawę stalinowskiego pułkownika Cimoszewicza. No,
          powinna.

          Bo z mojego życiowego doświadczenia wiem, że stopnie oficerskie w UB oraz
          Informacji Wojskowej zdobywało się, że tak powiem, po polskich trupach, im
          więcej taki łotr wysłał Polek i Polaków na Sybir, do więzienia, im więcej
          zakatował ludzi na śmierć, tym szybciej mógł liczyć na awans. I awansował.
          Oficerowie UB oraz Informacji Wojskowej prześcigali się w wymyślaniu tortur, to
          są rzeczy powszechnie znane i dlatego też dziwię się dziennikarzom radia,
          telewizji, prasy, którzy biorą w obronę stalinowskiego oficera Informacji
          Wojskowej, która przez okupanta bolszewickiego była nawet wyżej notowana niż
          zbrodnicza antypolska działalność UB. Ale ja dziwię się nade wszystko Pani, bo
          przecież Pani, jako długoletni sędzia dobrze wie, co znaczyło w latach
          stalinowskich być pułkownikiem UB czy Informacji Wojskowej. Pani to dobrze wie,
          że ci różni pułkownicy mieli ręce po łokcie unurzane w polskiej niewinnej krwi,
          krwi najlepszych polskich patriotów. Pani to aż za dobrze wie, dlatego ja
          osobiście wstydzę się za Panią, jako Polkę, bo Pani przypomina mi te Polki,
          którym te zdradzieckie łby strzygliśmy na glacę!

          Druga sprawa dotyczy już samego ministra spraw zagranicznych W. Cimoszewicza.
          Przecież z tych szczątkowych i tendencyjnych informacji, które podawało radio,
          telewizja, prasa - wychodziło, że W. Cimoszewicz, będąc w Brukseli w
          charakterze ministra spraw zagranicznych, zrobił coś, czego zrobić mu nie było
          wolno, a mianowicie syn stalinowskiego pułkownika Informacji Wojskowej Mikołaja
          Cimoszewicza - Włodzimierz Cimoszewicz poza wiedzą Parlamentu chciał skrócić
          okres ochronny na zakup polskiej ziemi przez cudzoziemców (czytaj: Niemców). To
          był ten najważniejszy powód, ta przyczyna, która sprawiła, że wicemarszałek
          Sejmu RP nazwał ministra "kanalią".

          Według mnie to, co chciał zrobić syn stalinowskiego pułkownika Informacji
          Wojskowej Mikołaja Cimoszewicza - minister spraw zagranicznych RP Włodzimierz
          Cimoszewicz, jest pospolitą zdradą stanu, zdradą Polski i Narodu Polskiego, i
          to przeciwko W. Cimoszewiczowi powinna Pani, jako minister sprawiedliwości i
          prokurator generalny wszcząć postępowanie z urzędu, a nie przeciwko
          wicemarszałkowi Sejmu RP Andrzejowi Lepperowi, który broniąc polskiej racji
          stanu, nazwał ministra Cimoszewicza "kanalią". Ja podpisuję się pod tym, co
          powiedział A. Lepper.

          Powiem więcej. O takim postępowaniu syna stalinowskiego pułkownika Informacji
          Wojskowej Mikołaja Cimoszewicza - ministra spraw zagranicznych RP Włodzimierza
          Cimoszewicza, które zaprezentował w Brukseli, powiedzieć "kanalia", to za słabo
          powiedziane; moim zdaniem minister Cimoszewicz popełnił przestępstwo równe
          zdradzie stanu, zdradzie Narodu Polskiego i Państwa Polskiego. A więc minister
          Cimoszewicz jest zdrajcą jak ów zaprzaniec gnidujący w oddziale "Ponurego" -
          "Motor"! Tylko że na o wiele większą skalę!

          I pani, zamiast bronić wicemarszałka Sejmu A. Leppera, który mając ku temu
          podstawy woła: "kanalia", pani broni "kanalii" (czytaj: zdrajcy Narodu
          Polskiego i Państwa Polskiego) - ministra spraw zagranicznych RP W.
          Cimoszewicza, który zdradzając Naród Polski i Państwo Polskie (a więc także i
          Panią), chciał postawić Polaków przed faktami dokonanymi, lecz m.in. dzięki
          wicemarszałkowi Lepperowi nie udało się to cimoszewiczowe szachrajstwo o wprost
          nieobliczalnych skutkach dla milionów Polek i Polaków!

          Dlaczego Pani, jako Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości RP popiera
          zdradę Polski? Dlaczego Pani popiera zdrajcę Narodu Polskiego, syna
          stalinowskiego pułkownika Informacji Wojskowej Mikołaja Cimoszewicza - ministra
          spraw zagranicznych RP Włodzimierza Cimoszewicza? Dlaczego Pani to robi? W
          czasie ostatniej wojny były różne powody zdrady Polski. Wiem także,
          dlaczego "Motor" został konfidentem gestapo. Dlaczego akurat Pani... zdradza
          Polskę? Zdradza Polaków? Zdradza siebie? Dlaczego Pani to robi?

          A co do wystąpienia wicemarszałka Sejmu A. Leppera w dniu jego odwołania, w
          którym zadał kilku politykom pytania o to, czy brali łapówki, czy też ich nie
          brali... A. Lepper jako poseł miał do tego najświętsze prawo. Natomiast Pani
          jako generalny prokurator nie miała takiego prawa, żeby z urzędu występować o
          uchylenie immunitetu poselskiego A. Lepperowi. Mogli to zrobić wymienieni przez
          A. Leppera: Olechowski, Tusk, Cimoszewicz, Szmajdziński, Piskorski, ale nie
          pani jako prokurator!

          Przecież posłużyła się pani metodą z lat stalinowskich, kiedy to obawa, że gdy
          się coś powie nie tak, jak tego sobie życzą władze okupujące Polskę, pójdzie
          się za kratki, paraliżowała umysły na długie lata. I ja nie dziwię się temu.
          Kto wejdzie między wrony, kracze jak i one. Pani weszła w środowisko z
          rodowodem stalinowskim, skąd ta metoda zastraszenia nie tylko posła Leppera,
          lecz także innych posłów. A i każdego! Każdego!

          To już ordynarne i jawne bezprawie (pozbawienie posła Leppera immunitetu),
          którego Pani, jako prokurator generalny dopuściła się wobec posła Andrzeja
          Leppera. Tak, to jest jasne i ordynarne bezprawie! (...)

          Stosując tę wzbudzającą odrazę stalinowską (czytaj: totalitarną,
          antydemokratyczną) metodę, której się Pani dopuściła i którą Pani firmuje jako
          prokurator generalny, każdego posła można wyrzucić z Parlamentu, każdego i bez
          jakiegokolwiek wyjątku, dlatego też poseł ma w Konstytucji zapisane takie
          prawa, jakie ma.

          Rzecz w tym, że Pani, sama będąc prawnikiem, nie zadała sobie tego pytania: Czy
          ja przypadkiem nie łamię Konstytucji, wnioskując z urzędu o pozbawienie A.
          Leppera immunitetu?

          Jeśli wymienieni przez A. Leppera poczuli się urażeni, mogli sami podać go do
          sądu np. o zniesławienie. Czemu tego nie zrobili? Dlaczego wysługują się
          Panią? - Zresztą do czasu. Odejdzie pani z tego urzędu w hańbie i wstydzie.

          Na koniec powiem tyle: wstyd mi za Panią. Tym większy to wstyd, że Pani jako
          prokurator generalny zamiast bronić Polski i Narodu Polskiego przed rabunkiem i
          grabieżą zagranicznych i rodzimych złodziei, Pani jako prokurator generalny i
          minister sprawiedliwości w jednej osobie broni tych, którzy prą z całą mocą ku
          rozbiorom Polski, Pani broni tych, którzy w białych rękawiczkach pod
          hasełeczkami tzw. przemian demokratycznych chcą wymazać Polskę z map Europy i
          świata. Tej hańby Pani nie zmaże z siebie nigdy. Bo kto ze zdrajcami trzyma -
          ten sam zdrajcą się staje. Przed tym straszliwym piętnem "zdrajca" już Pani nie
          ucieknie.

          Ja, Antoni Heda "Szary" mam Panią za zdrajcę Narodu Polskiego i Państwa
          Polskiego i oznajmiam to w Liście otwartym do Narodu Polskiego oraz Pani
          osobiście.

          Z pani oficjalnej inspiracji, jako prokuratora generalnego, pozbawienie w dniu
          25 stycznia 2002 r. immunitetu poselskiego posła Andrzeja Leppera przez
          antypolskie i antyludzkie sprzysiężenie posłów z tzw. lewicy, prawicy icentrum
          jest tym najlepszym dowodem na to, że mamy tutaj ciągle do czynienia ze zmową
          przeciwko Polsce, zmową "okrągłostołową", zmową w złej wierze, zmową (czytaj:
          zdradą Polski i Narodu Polskiego), przed którą ostrzegałem od samego początku.

          (...) Pani Prokurator Generalny! To jest hańba, żeby odcinać obywateli od
          informacji! Nikt takiego prawa nie ma, także i sejm. I pani, jako minister
          sprawiedliwości, i prokurator generalny - w tym haniebnym procederze
          zniewalania Narodu Polskiego i wymazywania Polski z map Europy i świata z pełną
          świadomością uczestniczy, za co Pani wieczna hańba! Wieczny wstyd! Wieczna
          sromota!

          A teraz niech Pani jako Minister Sprawiedliwości oraz Prokurator Generalny w
          jednej osobie - korzystając ze stalinowskich macek układu politycznego, który
          wyniósł Panią na piedestał antypolskiej i antyludzkiej wła
          • Gość: # Re: Piwnik : interes SLD ponad interesem kraju IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.06.02, 15:00

            A teraz niech Pani jako Minister Sprawiedliwości oraz Prokurator Generalny w
            jednej osobie - korzystając ze stalinowskich macek układu politycznego, który
            wyniósł Panią na piedestał antypolskiej i antyludzkiej władzy - śle za mną
            listy gończe, wsadza do więzienia. Czekam.

            Płk Antoni Heda - "Szary"
            • letalin Re: Piwnik : interes SLD ponad interesem kraju 13.06.02, 15:10
              Stosując sposób myślenia bractwa wychowanego w PZPR należy zapytać : Co kolesie
              z SLD mają na Miss Piwnik, że ta robi co jej każą? I kto za tym stoi?
              • Gość: Calm Re: Piwnik : interes SLD ponad interesem kraju IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 15:22
                letalin napisał(a):

                > Co kolesie z SLD mają na Miss Piwnik, że ta robi co jej każą?


                GOTÓWKĘ!
            • gienia2 Re: Piwnik : interes SLD ponad interesem kraju 13.06.02, 15:15
              Juz widze jak poszly nie tylko listy ale i psy goncze.

              Co autor listu mial na mysli piszac, ze pozbawienie Lepra jest zdrada narodowa?

              Zart jakis? Zdrada narodowa to pozwolic zeby to bydle bezkarnie robilo co mu do
              tego zakutego lba przyjdzie.
              • bykk Re: do Gieni 13.06.02, 15:36
                Gienia,tu nie chodzi o Leppera,przeczytaj jeszcze raz,pomyśl i napisz.
                Włśnie Letalin zadał ardzo dobre pytanie!
                pozdrawiam
                • gienia2 Re: do Gieni 13.06.02, 15:41
                  W liscie bylo o leprze. Ze to zdrada narodowa pozbawic go immunitetu.
                  Nisko nasz narod upadl, skoro pozbawienie lobuza przywilejow nazywa sie zdrada
                  narodowa.
            • Gość: komodor Re: Piwnik : interes SLD ponad interesem kraju IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 16:13
              Przy całym szacunku dla wojennej działalności pułkownika i jego powojennej
              postawy myślę, że lepiej będzie jak sobie w spokoju posiedzi na pomniku zamiast
              zabierać głos w sprawach o których nie ma pojecia.
              • gienia2 Re: Piwnik : interes SLD ponad interesem kraju 13.06.02, 16:16
                Gość portalu: komodor napisał(a):

                > Przy całym szacunku dla wojennej działalności pułkownika i jego powojennej
                > postawy myślę, że lepiej będzie jak sobie w spokoju posiedzi na pomniku zamiast
                >
                > zabierać głos w sprawach o których nie ma pojecia.

                Tez tak mysle.
                • Gość: Nowy Ty i Komodor zeżrecie legitymacje SLD -owskie IP: *.torun.dialup.inetia.pl 13.06.02, 21:37
                  Jak chcecie prostytucji politycznej, no to tak bym
                  nazwał to co robi Piwnikowa, a że wam się nie podoba,
                  że Szary to krytykuje, nic dziwnego, jesteście do niej
                  podobni.
                  A jak chcecie prostytucji to jazda pod latarnie, a nie
                  tu pieprzyć głupoty.
                  Nowy
                  • gienia2 Re: Ty i Komodor zeżrecie legitymacje SLD -owskie 14.06.02, 09:41
                    Gość portalu: Nowy napisał(a):

                    > Jak chcecie prostytucji politycznej, no to tak bym
                    > nazwał to co robi Piwnikowa, a że wam się nie podoba,
                    > że Szary to krytykuje, nic dziwnego, jesteście do niej
                    > podobni.
                    > A jak chcecie prostytucji to jazda pod latarnie, a nie
                    > tu pieprzyć głupoty.
                    > Nowy

                    sluchaj ubeku, jak nie umiesz inaczej rozmawiac to spotkaj sie ze swoimi
                    kolesiami i powspominajcie dawne czasy
    • Gość: doku GW - interes Polski na pierwszym miejscu IP: *.mofnet.gov.pl 13.06.02, 16:32
      Po raz kolejny Michnik pokazał, że jest ponad tych wszystkich oszczerców i że
      GW zawsze walczy, nawet przeciwko władzy, o pomyślność Polski.
      • Gość: # Re: GW - interes Polski na pierwszym miejscu IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.06.02, 16:38
        Gość portalu: doku napisał(a):

        MOTTO:

        "Gdybym nie miał racji, to bym się po prostu mylił, a mylić się może każdy, nawet
        nie debil."

        I TRESC:
        > Po raz kolejny Michnik pokazał, że jest ponad tych wszystkich oszczerców i że
        > GW zawsze walczy, nawet przeciwko władzy, o pomyślność Polski.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka