terek
17.06.01, 00:45
Nie było mnie na Forum 1 i 1/2 dnia i co zobaczyłem: kobieta o pięknym imieniu
Miriam rozpaliła mężczyzn do białej gorączki.
Podziwiam Cię Miriam. Jak to się mogło stać, że postmeni tak żywo dyskutują na
temat Talmudu pod Toją wodzą, a przecież nie znają ni słowa po hebrajsku, nie
znają Tory (tak przypuszczam) i całej Tradycji. Jak Ty to zrobiłaś? Jesteś
fenomenalna ! Twoja wiedza i odwaga może imponować niejednemu mężczyźnie. No,
no!
Tak na sznurku trzymać tę całą szczekającą gromadę: shahak, shahak, protokoły
mędrców syjonu, shahak, shahak, chomsky, shahak, shahak ...
Co do tego ostatniego jegomościa (Chomsky), to wybór był wyjątkowo nietrafny.
Zasługi Chomskiego na polu logiki są bezdyskusyjne, ale jego szeroka sfera
działalności politycznej zawsze budziła wiele kontrowersji. Miał żydowski łeb,
ale nie do wszystkiego. Chomsky to zbuntowane dziecko żydowskie poszukujące
rewolucyjnych inspiracji w Stalinie, Luxemburg, Korschu... To prosto prowadziło
Chomskiego do zaprzeczenia swoim korzeniom; niektórzy z Was to kupili. Chomsky
to wybitna osobowość, jednak pełna kotrowersji i sprzeczności, które całe życie
nim miotały.
Kilka dni temu Mosze słusznie zauważył, że nie można analizować Talmudu bez
znajomości hebrajskiego. Mosze, to wyzwanie dla Ciebie, od kiedy rozpoczynamy
naukę? Po hebrajskim przyjdzie Tora, a po Torze Talmud, a kto wie, może później
i kabała (ale przed studiami w tym zakresie trzeba być dobrym we wszystkim).
Mosze do dzieła, może Ty wyzwaniem do hebrajskiego ostudzisz temperamenty!? W
tym czasie Miriam odpocznie sobie troszeczkę ......
Shalom
TEREK