marianna.rokita
29.03.05, 18:26
Wklejam ze strony www.durex.pl Jestem ciekawa waszych opinii na ten temat. Ja
jeszcze pamietam jak Polki handlowaly w Rumunii Biseptolem, gdyz wedlug
Rumunek mial on dzialanie antykoncepcyjne.A jak wy wspominacie sex w PRL?
Seks w PRL
W zgrzebnych latach Polski Ludowej seksualność człowieka, tak jak i jego
śmierć – były tematem tabu. Zobacz jak wyglądał seks i jakie metody
antykoncepcyjne stosowali Twoi rodzice w latach PRL.
Mizerna była edukacja seksualna młodego Polaka we wczesnych latach „peerelu”.
Podczas gdy w niemieckich rozgłośniach radiowych już od 1954 roku prowadzone
były na żywo audycje uświadamiające - polskie media na ten temat milczały
wstydliwie. Pierwszy w państwie – Władysław Gomułka - znany był ze swej
niechęci „do tych spraw”. Na własnej skórze przekonała się o tym Kalina
Jędrusik. Została wyklęta i na długo skazana na zapomnienie za swój sceniczny
erotyzm i głęboki dekolt.
Chcesz poznać klimat tamtych lat? Zachował się w prozie Leopolda Tyrmanda i
opowiadaniach Marka Hłaski. Postulowana wtedy „moralność socjalistyczna” nie
miała nic wspólnego z rzeczywistą obyczajowością seksualną. Młodzi edukowali
się samodzielnie, wertując nerwowo poradniki Michaliny Wisłockiej lub z
wypiekami na twarzy czytając rubrykę dr Lwa Starowicza w tygodniku studenckim
ITD (”Filipinka” i „Na przełaj” nie prowadziły takich rubryk). Poznaną teorię
przekuwali w czyn na łonie natury albo w czasie upojnych prywatek, których
nieodzownym rekwizytem było wino „marki wino” i zakazany jazz, a potem big
beat, słuchany z puszczanych na adapterze Bambino pocztówkowych płyt.
O antykoncepcji wiedziano niewiele. W kioskach Ruchu, gdzie stale brakowało
podpasek higienicznych, zawsze jednak można było dostać prezerwatywy. Apteki
zaopatrywały w dopochwowe, krajowej produkcji globulki Zet. Wizyty u
ginekologa wymagało dopasowanie krążka domacicznego, tzw. „pierścienia
Grafenberga”. A w Peweksie kupowało się zagraniczne spirale –
wewnątrzmaciczne wkładki antykoncepcyjne. Komu wtedy przyszło do głowy, że
jest to środek wczesnoporonny? Pigułka pojawiła się, wzbudzając wiele
kontrowersji, pod koniec lat sześćdziesiątych. Najczęściej stosowaną techniką
był stosunek przerywany. Bardziej świadome pary korzystały z kalendarzyka
małżeńskiego, wyliczając dni płodne na podstawie „metody Ogino – Knausa”.
A lekarz z Płońska, doktor Franciszek Benendo /1906-2001/, zalecał nawet, w
które dni płodne można począć chłopczyka, a w które dziewczynkę!
Pewna zmiana świadomości nastąpiła pod koniec lat 60. Dochodziły do nas echa
rozkwitającej na Zachodzie rewolucji seksualnej, w której „dzieci kwiaty”
głosiły wolną miłość. Polscy subskrybenci u progu lat 70, otrzymali pięknie
przez PWN wydane „Baśnie z tysiąca i jednej nocy”, przybliżające egzotykę
uświęconego tradycją, pozbawionego zahamowań erotyzmu Wschodu, o którego
tajemniczej sile dowiesz się w najbliższym czasie na durex.pl.