jaski
08.04.05, 02:25
Wyslal memo do wszystkich chcacych, zeby sie o 12 w poludnie na placyku
zebrali. Prezydent kazal.No i zeszlo sie sporo ludzi, wodz ustawil wszystkich
i przemowil, ze zebralismy sie tu, zeby uczcic pamiec Wielkiego Czlowieka,
ktory wlasnie odszedl. I potem przylazl do mnie i mowi, czy ja jestem Polak.
Potwierdzilem, bo jestem. On na to, zebym ja sciagnal amerykanska flage do
polowy masztu w takim razie. No to sciagnalem i sam nie wiem czy czylem sie
bardziej glupio, czy bardziej dumny.