Dodaj do ulubionych

Krzyś ma rację - czarni nas złupią do reszty ;-D

21.04.05, 11:48
PKP znów ma problemy finansowe.
Dotacje budżetowe nie pomogły.
Kolejowcy grożą ponownymi strajkami.
Straty PKP powiększą się, ale za to liczba pociągów się zmniejszy.
Trzeba będzie zwiększyć dotację budżetową.
I to wszystkich przez tych pedofilnych księży!!!!
Obserwuj wątek
    • ewa8a Re: Krzyś ma rację - czarni nas złupią do reszty 21.04.05, 11:50
      Ty Lalu, najwyraźniej żyć bez Krzysia nie umiesz.
      • lala.laleczna Właśnie. Bez jego inteligentnej i odkrywczej wizji 21.04.05, 11:56
        świata żyć trudno. I, jak widzisz, dowartościowuję krzysia, a pośrednio jego
        dwór, Ewo, królowo piękności ;-D
    • 7em Re: Krzyś ma rację - czarni nas złupią do reszty 21.04.05, 11:51
      lala.laleczna napisała:

      > PKP znów ma problemy finansowe.
      > Dotacje budżetowe nie pomogły.
      > Kolejowcy grożą ponownymi strajkami.
      > Straty PKP powiększą się, ale za to liczba pociągów się zmniejszy.
      > Trzeba będzie zwiększyć dotację budżetową.
      > I to wszystkich przez tych pedofilnych księży!!!!

      byle prowincjał na marnej parafii w tydzien wiecej krdnie niz durne 130
      miliardów utopione w bagnie kolejowym.

      5040
      • lala.laleczna Re: Krzyś ma rację - czarni nas złupią do reszty 21.04.05, 11:57
        >
        > byle prowincjał na marnej parafii w tydzien wiecej krdnie niz durne 130
        > miliardów utopione w bagnie kolejowym.
        > O, to, to. A ci durni parafianie sami sobie winni ;-D
        > 5040
        >
        >
    • d.nutka1 Re: Krzyś ma rację - czarni nas złupią do reszty 21.04.05, 11:59
      zanim złupią to najpierw ogłupią

      co widać po siódmej już lali w pokoleniu lal
      • ewa8a Re: Krzyś ma rację - czarni nas złupią do reszty 21.04.05, 12:01
        I kto śmie twierdzić, że Danutka wyraża się mało precyzyjnie?
    • perla historia Kretyna52 jest 21.04.05, 12:00
      w czasach początku forum, gdy było ono jedynym forum na portalu tym, i było nas
      tylko kilkunastu, Kretyn52 nie wiedząc, że forum to tak rozwinie się, zwierzył
      się nam ze swej tajemnicy życiae.
      Otóż Kretyn52 został zgwałcony przez Murzyna właśnie. I zaszła w nim przemiana
      niestety. Tłumaczył nam to, że nienawiść do czarnego koloru na sutannę rzuciła
      mu się.
      Ale Czarnych lubi, nawet bardzo właśnie.
      • ewa8a Re: historia Kretyna52 jest 21.04.05, 12:05
        Są rózne metody wychodzenia z frustracji.
        Perło, polecam ci jednak pracę w ogrodzie.
        • perla Re: historia Kretyna52 jest 21.04.05, 12:07
          marudzisz, to nie moja wina, że Kretyn52 tak opisał historię swą.
          Może koloryzował ale faktem jest, że jego irracjonalna nienawiść do sutanny
          zastanawiająca jest.
      • lala.laleczna To nie może być tak proste. A gdzie tu mistycyzm? 21.04.05, 12:07
        Gdzie powołanie kapłańskie? Kiedy krzyś poczuł, że musi spełniać misję
        apostolską? Kiedy podjął decyzję o założeniu własnego kościoła? A może
        antykościoła?
        A wyznawcy apostoła krzysia? Ci z pomponami? Kiedy nawrócili się na jego wiarę?
        A kto apostoła krzysia nauczył tej litanii:
        (Intonuje apostoł): "Zdjąć ze ściany to g...no!"
        (Odpowiada chór czirliderek z pomponami): Yeh, yeh, yeh!
        (Kończy apostoł krzyś): A teraz sp..lajcie brudne zdziry!!!"
        • reex Re: To nie może być tak proste. A gdzie tu mistyc 21.04.05, 12:10
          lala, znowu się upiłaś !
          • lala.laleczna Cześć, Patience. 21.04.05, 12:14
            reex napisał:

            > lala, znowu się upiłaś !
        • perla Re: To nie może być tak proste. A gdzie tu mistyc 21.04.05, 12:12
          lala.laleczna napisała:

          > (Intonuje apostoł): "Zdjąć ze ściany to g...no!"
          > (Odpowiada chór czirliderek z pomponami): Yeh, yeh, yeh!
          > (Kończy apostoł krzyś): A teraz sp..lajcie brudne zdziry!!!"


          dobre.
          Nareszcie ktoś z poczuciem humoru na forum tym.
          • ewa8a Re: To nie może być tak proste. A gdzie tu mistyc 21.04.05, 12:14
            Nareszcie ktoś, kto poznał się na Lali. Kropek ostatnio się użalał, że nie
            dość, że brzydka, to jeszcze wyprana z poczucia humoru.
            Widać każda potwora ......
            • reex Re: To nie może być tak proste. A gdzie tu mistyc 21.04.05, 12:15
              to koneser staroci.
            • perla Re: To nie może być tak proste. A gdzie tu mistyc 21.04.05, 12:18
              ale jesteś pusta. Na forum wydumany wygląd nie ma znaczania żadnego.
              Masz kompleksy widać w proporcji do Lali skoro o tym piszesz.
              Wasza uroda mnie nie interesuje. Ale inteligencja tak.
              Możesz nosić teczkę za Lalą właśnie.
              • ewa8a Re: To nie może być tak proste. A gdzie tu mistyc 21.04.05, 12:21
                Wiesz Perełko - Marianna ma swojego obrońcę, najwyższy czas, by Lala też miała,
                bo wszyscy jeżdżą po niej jak po łysej kobyle.Czasami już mi żal bidulki, bo
                serce mam miękkie.
                • perla Re: To nie może być tak proste. A gdzie tu mistyc 21.04.05, 12:22
                  ewa8a napisała:

                  > bo
                  > serce mam miękkie.

                  rozum masz miękki a nie serce właśnie.
                  • ewa8a Re: To nie może być tak proste. A gdzie tu mistyc 21.04.05, 12:25
                    Myślałam Perełko, że jesteś bardziej wyrafinowany. Ty, taki lew forumowy
                    zadowalasz się takimi prymitywnymi określeniami ...
                    Rozczarowałeś mnie.
                    • perla Re: To nie może być tak proste. A gdzie tu mistyc 21.04.05, 12:27
                      ewa8a napisała:

                      > Myślałam Perełko, że jesteś bardziej wyrafinowany. Ty, taki lew forumowy
                      > zadowalasz się takimi prymitywnymi określeniami ...
                      > Rozczarowałeś mnie.

                      strasznie marudna jesteś.
                      Nie masz coś ciekawego do napisania?
                      • ewa8a Re: To nie może być tak proste. A gdzie tu mistyc 21.04.05, 12:31
                        Jesli dyskusja z tobą sprowadza się do dywagacji o maruderstwie ( cudzym
                        oczywiście), to zupełnie nie jest to ciekawe zajęcie. Zwalcz frustrację, to
                        porozmawiamy.
                        • perla Re: To nie może być tak proste. A gdzie tu mistyc 21.04.05, 12:31
                          marudzisz
          • lala.laleczna Dziękuję, ale protestuję. Gdzie mi do xiecia! 21.04.05, 12:25
            • perla Re: Dziękuję, ale protestuję. Gdzie mi do xiecia! 21.04.05, 12:26
              to ładnie z Twojej strony, że właściwe proporcje znasz.
              To rzadkość na forum tym.
              • reex Re: Dziękuję, ale protestuję. Gdzie mi do xiecia! 21.04.05, 12:28
                tak Lala jest utalentowana, jeszcze jej nie znasz.
                • xiazeluka Reks, do budy /nt 21.04.05, 12:29
                  • reex Re: Reks, do budy /nt 21.04.05, 12:33
                    o pojawił się rycerz! książę, ha, ha ! musisz bronić swojej królewny, znowu
                    się nad nią znęcają.
                    • xiazeluka Naści obgryzionego gnata, czworonogu 21.04.05, 12:38
                      Królewna świetnie sobie daje radę bez pomocy kogokolwiek. A teraz pod stół, na
                      śniadanko.
                      • perla Luka, a to pies jest czy suka właśnie? 21.04.05, 12:41
                        bo różnie mówią...
                        • xiazeluka A co za różnica, co ma z tyłu, skoro... 21.04.05, 12:42
                          ...nie ma niczego z przodu?
                        • lala.laleczna To jest Patience, która sama się określa jako 21.04.05, 12:43
                          kobieta.
                          W żadnym wypadku suka!
                          Choć z charakeru ;-((((
                          • perla Patience? 21.04.05, 12:45
                            nie wierzę.
                            Ona podpisuje swoje posty własnym nickiem. Po co by miała szczekać?
                            • lala.laleczna Re: Patience? 21.04.05, 12:53
                              perla napisał:

                              > nie wierzę.
                              > Ona podpisuje swoje posty własnym nickiem. Po co by miała szczekać?
                              Za każdym razem, kiedy udowodnię Patience brak wiedzy, ta zamienia się w reeksa.
                              >
                              • perla Re: Patience? 21.04.05, 12:55
                                ale widzisz Lala, pacynkowanie na forum trzeba udowodnić. Przynajmniej do tej
                                pory było tak.
                                Jeżeli coś się zmieniło to ja nic o tym nie wiem.
                                • lala.laleczna Re: Patience? 21.04.05, 12:59
                                  perla napisał:

                                  > ale widzisz Lala, pacynkowanie na forum trzeba udowodnić. Przynajmniej do tej
                                  > pory było tak.
                                  > Jeżeli coś się zmieniło to ja nic o tym nie wiem.
                                  Masz rację. Moje głębokie przekonanie, wymienność reksa z Patience i zbieżność
                                  dat pogromów z przemianą to za mało. Przepraszam Patience niniejszym, ale to za
                                  mało. Pokajam się publicznie.
                                  >
                                  • reex Re: Patience? 21.04.05, 13:02
                                    Przepraszam Patience niniejszym, ale to za
                                    >
                                    > mało. Pokajam się publicznie.

                                    lala jeszcze trochę a będą z ciebie ludzie.
                                • reex Re: Patience? 21.04.05, 13:00
                                  i tu się z tobą zgodzę perło mądrości! pacynkowanie lali zostało bezsprzecznie
                                  udowodnione - wątek LALA VEL MAGDUSIA jest tuż, tuż.
                                  • xiazeluka Spytam po raz drugi 21.04.05, 13:14
                                    Jak wygląda ten niezbity dowód?
                                    • reex tak 21.04.05, 13:17
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19708331&a=19708331
                                      • xiazeluka Przeczytałem 21.04.05, 13:42
                                        Istotnie, są podobieństwa i niuanse, które zdają się potwierdzać trafność
                                        analizy, szczególnie żale obu ników o przypisywaniu ich do "kółka różańcowego".

                                        Problem jednak jest taki: kiedy przejrzałem sobie (w skrócie, zatem
                                        niewyczerpująco) twórczość magdusi mk 8 spostrzegłem, że nie powinno nikomu
                                        sprawić trudności przeprowadzenie dowodu, iż magdusia to pacyna xiazeluki -
                                        podobne zwroty, wyzwiska, argumentacja, figury stylistyczne... Chodzi mi o to,
                                        że istnieje prawdopodobieństwa popełnienia omyłki, jeśli wnioskuje się
                                        wyłącznie po stylu i okresach występowania. Przykład: Kretyn52 i gretshen.
                                        Piszą w tych samych godzinach, o tym samym i tak samo. Nawet rozdziawy surprised)))
                                        oba niki załączają. Co Ty na to?
                                        • reex Re: Przeczytałem 21.04.05, 13:54
                                          potwierdzasz trafność analizy. to wystarczy.
                                          • xiazeluka Nie tak szybko, koleś 21.04.05, 14:00
                                            Niczego nie potwierdzam. Napisałem, że dopuszczam przypuszczenie, że analiza
                                            jest trafna. Nie oznacza to jednak, że ją - analizę - autoryzuję z powodów
                                            wymienionych w dalszej części tekstu. Tym bardziej, mój drogi, że bez problemu
                                            potrafiłbym w podobny sposób wykazać, że reex i Pani Helga to jedna i ta sama
                                            osoba. Na niekorzyść Pani Patience działa w tym przypadku jej pacynkowa
                                            recydywa połączona ze zmianą płci, umiejętność tworzenia bytów równoległych i
                                            okresowa napastliwość, o podobnych godzinach występowania nie wspominając.
                                            • reex Re: Nie tak szybko, koleś 21.04.05, 14:06
                                              nikt nie zabiega o twoją autoryzację. jak nie masz innych zajęć spróbuj
                                              wykazać, że jestem patience. nawiasem mówiąc bardzo mi schlebia to porównanie.
                                              życzę wielu miłych chwil z przesympatyczną lalą i nie zawracaj mi głowy.
                                              • xiazeluka Spadaj, pozerze 21.04.05, 14:26
                                                Zdawało mi się, że zabiegasz o autoryzację - ale najwyraźniej miałeś problemy z
                                                precyzyjnym oddaniem swoich... hm... myśli? - stąd nieporozumienie.

                                                Z odczytywaniem cudzych myśli również są jakieś problemu, reksiu - napisałem,
                                                że mógłbym wykazać ilustrując w ten sposób zawodność Twoich metod
                                                analitycznych, z których jesteś najwyraźniej bardzo dumny, raczej
                                                bezpodstawnie. No, ale zapewne nie zamierzasz zbyt długo przebywać na forum,
                                                przynajmniej pod obecnym nikiem, skoro Twoje istnienie tutaj sprowadza się do
                                                gryzienia Pani lali po kostkach wymiennie z łaszeniem się do cierpiącej
                                                (chwilowo, mam nadzieję) na jaskrę umysłową Pani Helgi. Pierwsze się
                                                prawdopodobnie wszystkim znudzi, drugie zachwyci jedynie podglądaczy-
                                                masochistów.

                                                Do budy, rzekłem.
                                  • patience Re: Czesc reex 21.04.05, 13:20
                                    Masz pojecie czemu sie lali zaleglo w glowie ze ja to ty i nawzajem?
                                    • reex Re: Czesc reex 21.04.05, 13:25
                                      widocznie jestesmy do siebie podobni.niech ma trochę radości, życie ma przecież
                                      takie smutne.
                                      • patience Re: Czesc reex 21.04.05, 13:36
                                        ok. to pozdrawiam.
                                        wink
                      • reex Re: Naści obgryzionego gnata, czworonogu 21.04.05, 12:42
                        a jak miło, gdy tak pomaści z tym księciem! zapomina sie wówczas o wyściółce
                        ze słomy w bucikach.
                        • xiazeluka Pies w butach - nowa wersja bajki dla dzieci 21.04.05, 13:07
                          Pewien biedny młynarczyk otrzymał w spadku Psa W Butach. Nie był to normalny
                          pies podwórzowy - umiał przeklinać po ludzku i miał oficerki wyścielone zgniłą
                          słomą.
                          Ruszyli w świat, młynarczyk pragnął rozpocząć gdzieś nowe życie, założyć
                          rodzinę, wzbogacić się. Pies W Butach zaoferował swą pomoc:
                          - Twym wiernym sługą będę, curva mać, dzięki memu niezwykłemu sprytowi,
                          zręczności i odwadze zrobię cię, wiejski przygłupie, bogatym i szlachetnym
                          panem.
                          Młynarczyk był bardzo wdzięczny swemu Psu za tak serdeczne oddanie i szacunek.
                          Pies W Butach istotnie dbał o swego pana: przynosił mu smakołyki z przydrożnych
                          śmietników, kradł w obejściach jajka, raz nawet przyprowadził swemu
                          właścicielowi kozę, oferując ze znawstwem i bogatym doświadczeniem jej wdzięki.
                          Minęło kilka tygodni.
                          Pewnego razu Pies W Butach dostrzegł orszak królewski, który zbliżał się z
                          naprzeciwka; polecił młynarczykowi wskoczył do najbliższej gnojówki i czekać
                          cierpliwie. Sam schwytał spleśniałe resztki sera, który spożywali na śniadanie
                          i wybiegł na drogę, zatrzymując królewski powóz.
                          - A cóż to za dziwo - zdumiał się król, zobaczywszy brudnego, obszarpanego Psa
                          w dwóch lewych butach. - Dlaczego, stangrecie, się zatrzymałeś? Szkoda czasu,
                          stratuj to coś, w drogę!
                          - Ależ Wasza Wysokość, do huia wacława - zawarczał Pies W Butach. - Chciałbym
                          wręczyć dary w imieniu właściciela tutejszych włości, yebanego księcia
                          Karabasa - podetknął królowi pod nos śmierdzący ser. - Oraz poprosić grzecznie,
                          zdegenerowany kretynie w peruce, o pomoc - mój pan tonie, tam, w stawie!
                          Król zmarszczył nos i odruchowo spojrzał we wskazanym kierunku; ujrzał
                          wystający z gnojówki czerstwy łeb młynarczyka. Znowuż zmarszczył nos, jako że
                          od gnojówki zefirek odór przygnał. Schował się czym prędzej do wnętrza karety i
                          wydał jakiś rozkaz. Po chwili pojawiło się dwóch hajduków, którzy bez ceregieli
                          spałowali Psa W Butach, po czym paroma kopami usunęli z drogi. Orszak królewski
                          ruszył w dalszą drogę.
                          Pies W Butach powoli dochodził do siebie - wypluł połamane kły, otarł mordę z
                          krwi i podrapał nogą po głowie; zaklął, ponieważ kawałek słomy wpadł mu do oka.
                          - Curva w mordę pieldolona, co jest grane? Coś pomyliłem? - Sięgnął za cholewę
                          oficerki i wyciągnął postrzępiony egzemplarz bajki "Kot w butach". Przewertował
                          książeczkę, zatrzymał się na właściwej stronie i pomagając sobie łapą
                          przeczytał w ciągu kwadransa cztery linijki tekstu. - Aaaa, cholera, już wiem:
                          powinienem zamiast zdechłego sera wręczyć majestatowi cztery yebane kuropatwy!
                          A tego tam idiotę - zerknął na młynarczyka nadal tkwiącego w gnojówce - wrzucić
                          do rzeki! Cuuurva, muszę się udać na zabieg lobotomii!
                          Jak pomyślał, tak zrobił.
                          Po czym żył długo i szczęśliwie w schronisku dla psychicznie chorych kundli.

                          KONIEC
                          • lala.laleczna Suuuper! A jednak Sapkowski ;-D? 21.04.05, 13:22
                            • xiazeluka Nie :O))) -D :) $$$ ~ /nt 21.04.05, 13:35
                          • kropekuk Nie, luka, nie "oficerki", ale GUMIAKI. Takie 25.04.05, 22:55
                            zwykle gumiaki, w ktore lud polski przywdziewa do wyrzucania gnoju... Tak jest
                            w tej wersji z psychicznie niewrownowazonym kundlem w GUMIAKACH. Nie pochlebiaj
                            sobie wink
                            • xiazeluka Sie masz, Rozdwojony 26.04.05, 09:15
                              Dawno w Polszy Waść pewnikiem nie byłeś? Boss w chińskiej garkuchni nie daje
                              Waści urlopu, krwiopijca? Ale przywiązanie do gumiaków rozumiem, nie zapomina
                              się tak łatwo o korzeniach, nawet lata banicji nie zatarły w pamięci urokliwego
                              rodzinnego przysiółka gdzieś w kieleckiem... No, ale nie trać nadziei - jeśli
                              będziesz wytrwale i sumiennie pracował, Twój boss da Ci wolne ze dwa dni,
                              będziesz mógł przyjechać na stare śmieci i podziwiać brudny, zawszony i
                              zacofany "polski lud"; Twoje wypastowane, świecące gumiaki przydadzą Ci
                              splendoru wśród ciemnych mas "polskiego ludu", angolski nuworyszu, kto wie,
                              może pomyślą, że sam dyrektor białoruskiego kołchozu zaszczycił ich wizytą...?
            • xiazeluka Autorytatywna ocena xluki: 21.04.05, 12:29
              Podoba mi się ta scenka z czirliderkami.
              • lala.laleczna Re: Autorytatywna ocena xluki: 21.04.05, 12:30
                xiazeluka napisała:

                > Podoba mi się ta scenka z czirliderkami.
                Jestem zaszczycona, Wasza Książęca Wysokość! ;-D
                • kropekuk Taaak,gdybys tego jeszcze owcy_czarnej nie ukradla 25.04.05, 22:56

                  • amigosan lala laleczna 25.04.05, 23:22
                    alter ego x.luki
                    w nasladownictwie jego 'stylu' niezrównana.
                    • perlisty taak 25.04.05, 23:24
                      wielokrotnie skladala wyrazy uwielbienia.
                      • xaziluka tak ja ich wielbie i amigosana tez:)) 25.04.05, 23:56
                        • kropekuk No to wypada powiedziec: AMEN 26.04.05, 00:15

              • palnick Re: Autorytatywna ocena xluki: 30.04.05, 02:50
                wmózguluka powieksza się cudownie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka