andrzejg
26.04.05, 18:31
Ów Pan przyznał się do współpracy (pomocy) rządowi Cimoszewicza,
w czasie gdy był członkie UW, bez wiedzy swoich partyjnych kolegów i nie
widzi w tym nic zdrożnego.Nawet dostał oficjalne podziękowania od premiera,
tylko dziwnym trafem o fakcie tej współpracy jego koledzy do tej pory nie
wiedzieli.Tak przynajmniej wynikało z jego słów w wywiadzie przeprowadzanym
w TVN24. Niezasadne są również zarzuty dogadywania się różowych z czerwonymi,
bo to przecież była jego prywatna sprawa z tą pomocą dla SLDowskiego rządu.
Pewnie w godzinach urzędowania gorąco popierał głosy odżegnujące się od
wszelkiej współpracy UW z SLD, a w czasie wolnym gnał co sił aby wspomagać.
Kunce.
To jest wspaniały przykład pokazujący dlaczego wycofałem się z poparcia UW.
Co innego mówili , a co innego czynili.Jak teraz nowopowstająca PD da sobie
radę z tym bagażem zakłamania?
A.