Dodaj do ulubionych

Policjanci - bandyci?

IP: *.ppi / 192.168.1.* 05.07.02, 15:38
We wczorajszej Gazecie Stołecznej znalazłem notatkę, ze dwaj młodzi ludzie w
Oplu przypuszcząjac, że sledzące ich od dłuższego czasu auto prowadzą bandyci,
spuścili dwóm tęgie lanie gazrurką, ale zostali obezwładnieni przez trzech
pozostałych i zawiezieni na komendę. Ci młodzi ludzie nie byli karani ani o nic
podejrzani. Jak traktować zachowanie policjantów? Przecież to kalka bandyckich
napadów i młodzieńcy zareagowali prawidłowo. Zgodnie z aktualnym prawem mogli
zostać zastrzeleni za czynną napaść na policjanta, a napewno zostaną oskarżeni
o to. Dla mnie jest oczywiste że to byli w momencie incydentu bandyci i tak
należy ich traktować. To, że po wylegitymowaniu się okazali się policjantami
niczego nie zmienia. Ciekaw jestem dalszego ciągu sprawy.
Obserwuj wątek
    • alfalfa Re: Policjanci - bandyci? 05.07.02, 15:45
      Policja i złodzieje to jedna banda!!!
    • Gość: wikul Re: Policjanci - bandyci? IP: *.acn.waw.pl 05.07.02, 22:30
      Gość portalu: Piort napisał(a):

      > We wczorajszej Gazecie Stołecznej znalazłem notatkę, ze dwaj młodzi ludzie w
      > Oplu przypuszcząjac, że sledzące ich od dłuższego czasu auto prowadzą bandyci,
      > spuścili dwóm tęgie lanie gazrurką, ale zostali obezwładnieni przez trzech
      > pozostałych i zawiezieni na komendę. Ci młodzi ludzie nie byli karani ani o nic
      >
      > podejrzani. Jak traktować zachowanie policjantów? Przecież to kalka bandyckich
      > napadów i młodzieńcy zareagowali prawidłowo. Zgodnie z aktualnym prawem mogli
      > zostać zastrzeleni za czynną napaść na policjanta, a napewno zostaną oskarżeni
      > o to. Dla mnie jest oczywiste że to byli w momencie incydentu bandyci i tak
      > należy ich traktować. To, że po wylegitymowaniu się okazali się policjantami
      > niczego nie zmienia. Ciekaw jestem dalszego ciągu sprawy.


      Nap....... policjantów i chcieli żeby ich policja przeprosiła ? Ależ ta policja
      źle wychowana .
      • Gość: Piort Re: Policjanci - bandyci? IP: *.ppi / 192.168.1.* 08.07.02, 10:26
        A gdyby nap*****lili bandytów? A jeżeli ci policjanci rzeczywiście chcieli im
        to auto ukraść? W końcu to nie byłby pierwszy przypadek policjanów - bandytów.
        Czemu ci policjanci nie pokazali od razu odznak? A wogóle to czemu policjanci
        jeżdża sobie za moje pieniądze za dowolnie wybranym samochodem? Przecież mają
        radio i mogą w każdej chwili ustalić, czy samochód jest kradziony. Czemu nie
        nadjechał radiowóz i ci dzielni funkcjonariusze Vectora się zdekonspirowali, a
        przecież ich wizerunki są podobno tajne, w TV zamazywali im twarze.
    • Gość: smk Re: Policjanci - bandyci? IP: *.kki.krakow.pl 08.07.02, 10:30
      Gość portalu: Piort napisał(a):

      > We wczorajszej Gazecie Stołecznej znalazłem notatkę, ze dwaj młodzi ludzie w
      > Oplu przypuszcząjac, że sledzące ich od dłuższego czasu auto prowadzą bandyci,
      > spuścili dwóm tęgie lanie gazrurką, ale zostali obezwładnieni przez trzech
      > pozostałych i zawiezieni na komendę. Ci młodzi ludzie nie byli karani ani o nic
      >
      > podejrzani. Jak traktować zachowanie policjantów? Przecież to kalka bandyckich
      > napadów i młodzieńcy zareagowali prawidłowo. Zgodnie z aktualnym prawem mogli
      > zostać zastrzeleni za czynną napaść na policjanta, a napewno zostaną oskarżeni
      > o to. Dla mnie jest oczywiste że to byli w momencie incydentu bandyci i tak
      > należy ich traktować. To, że po wylegitymowaniu się okazali się policjantami
      > niczego nie zmienia. Ciekaw jestem dalszego ciągu sprawy.

      Co to w ogóle jest?
    • bimi Re: Policjanci - bandyci? 08.07.02, 11:50
      Gość portalu: Piort napisał(a):

      > We wczorajszej Gazecie Stołecznej znalazłem notatkę, ze dwaj młodzi ludzie w
      > Oplu przypuszcząjac, że sledzące ich od dłuższego czasu auto prowadzą bandyci,
      > spuścili dwóm tęgie lanie gazrurką, ale zostali obezwładnieni przez trzech
      > pozostałych i zawiezieni na komendę. Ci młodzi ludzie nie byli karani ani o nic
      > podejrzani. Jak traktować zachowanie policjantów? Przecież to kalka bandyckich
      > napadów i młodzieńcy zareagowali prawidłowo. Zgodnie z aktualnym prawem mogli
      > zostać zastrzeleni za czynną napaść na policjanta, a napewno zostaną oskarżeni
      > o to. Dla mnie jest oczywiste że to byli w momencie incydentu bandyci i tak
      > należy ich traktować. To, że po wylegitymowaniu się okazali się policjantami
      > niczego nie zmienia. Ciekaw jestem dalszego ciągu sprawy.

      Pisałem już jakiś czas temu o policjantach-bandytach (w kontekscie strzelania w
      plecy złodziejowi). Po odpowiedziach, jakie wtedy zapełniły wątek mogę powiedzieć
      tylko jedno: Niech ci "dwaj młodzi ludzie" się cieszą, że ich gliniarze nie
      zastrzelili! To smutne, ale takie są polskie realia...
    • Gość: Piort Re: Policjanci - bandyci? IP: *.ppi / 192.168.1.* 09.07.02, 08:50
      A znowu w GW z poniedziałku wiadomość o tym, że zatrzymany przez policje w
      Gorlicach powiesił się w zaparkowanym radiowozie, w którym siedział policjant!
      Ekwilibrysta?
      Przecież to oczywiste morderstwo! Popełnione przez policjanta, stróża prawa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka