W tym artykule jest ze Cimoszka nie startuje na prezydenta i ze w ogole sie
wycofuje z polityki, a dzisiaj rano w radiu Zet Oleksy przyjal ta decyzje z
glebokim zalem, ale tez zrozumieniem i poszanowaniem dla suwerennej decyzji.
Wydaje mi sie, ze egzemplarze polskiej sceny politycznej wycofuja sie
dobrowolnie od zloba w 2 przypadkach: 1) śmiertelna choroba, w ktorej zostal
miesiac- dwa zycia, 2) przyczyny zdrowotne, czyli ktos znalazl teczke. Ciekawe
ktory to wariant? A do tego przeczytalam jeszcze w GW taki akapit:
"Koncepcja Borowskiego ma jednak oczywiste wady. Po pierwsze, z sondaży
prezydenckich wynika, że Cimoszewicz byłby najpoważniejszym konkurentem Lecha
Kaczyńskiego. Po drugie, Borowski nie odpowiada na pytanie: Co z 60-80
tysiącami działaczy Sojuszu? Pozbawieni kandydatury Cimoszewicza SLD-owcy mogą
się ratować ucieczką w lewicowy populizm i sentyment do PRL. Potwierdza to
m.in. pomysł, aby zamiast marszałka Sejmu wystawić kandydaturę Adama Gierka
[lub marszałka Senatu Longina Pastusiaka]."
No i tu wlasnie pytanie o spisek. GW sie odcina od Borowskiego, bo wie, ze jak
sie odcina, to sondaze ida w gore, czy tez odcina, bo sie jej wydaje, ze tym
sposobem zaszkodzi? A Gierek z Pastusiakiem wystawieni po to, zeby juz nikt
ich w zadnym wypadku nie wystawil? Dzisiaj rano Oleksy nadawal o Gierku...
Moze wiec Kudlaci z Lysymi zawarli sojusz podstoliczny? Dlaczego GW wychodzi
ze te 60-70 tys na Borowskiego nie zaglosuje tylko pojdzie do Leppera?
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2716652.html