danka.jp
13.07.02, 22:38
Hiacyncie!
Dlaczego do Hiacynta?
Bo Hiacynt ma najrzetelniejsze archiwum.
To co spowodowało moje wejście na F. Miało swoją określoną przyczynę, ale
skutki okazały się niespodziewane.
Niespodziewane dla mnie, ale pewnie spodziewane, śmiem przypuszczać, że i
zaplanowane przez niektórych.
Może odbywa się tu , na F. Pewne ćwiczenie-doświadczenie, a może, co jest
najbardziej prawdopodobne, pewna gra.
Skąd we mnie zrodziło się takie przypuszczenie?
Najpierw pewne znane mi z realu doświadczenie.
Miałam możliwość zapoznać się swojego czasu z pewną dziwną towarzyską grą-
zabawą nastolatków-warhammer.
Żeby było dziwniej, to te nastolatki przestały być już małolatami-i grają
dalej.
Ta gra miała początek, ale nie ma końca, a raczej jej koniec nie jest znany.
Ona rozwija się razem z uczestnikami gry.
Ma jednak ściśle określone zasady i podział ról.
I teraz obserwując to co dzieje się na F. Przypomniała mi się ta dziwna gra-
zabawa.
Żeby było jeszcze dziwniej ta gra jest podobno ulubioną grą niektórych
dorosłych.
To może być bardzo niebezpieczna gra.
Bardziej niebezpieczna niż wszystkie znane gry komputerowe i bardziej
niebezpieczna niż narkotyki.
To co napisałam brzmi surrealistycznie, ale jest(wydarzyło się) jeszcze coś
związanego z F. co powoduje, iż dla mnie nie jest wykluczony ten surrealizm.
Jest tu na F .przynajmniej jedna osoba, która po głębokim namyśle mogłaby
albo potwierdzić, albo....
Albo to mój przedwieczorny sen, a ludziom śnią się różne dziwne rzeczy.
Kto jednak spotkał się z grą warhammer, to bardzo proszę o kontakt.
Ta gra nie wyklucza „pacynek”, a wręcz przeciwnie.
Pzdr.
Danka