Dodaj do ulubionych

Biedny Jozio bronil Henia

27.06.05, 01:41
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050625/plus_minus_a_2.html
No i ni wybronil.
Henio nie bedzie nam ambasadorowal w ju es eju, chociaz Jozio wysmazyl taki
piekny zrtykul w tej samej RZEPIE, na obrone...
I przy okazji mam pytanie jak to w tym 1968 roku bylo?
Wyganiali ponoc na sile, ale pan Henio z rodzina zostal.
Pan Jozio wyjechal z rodzina, do Szwecji, i dzis pewnie pisze jak to go te
antysemity wyrzucaly z Polski, ale Henia jakos nie wyrzucily, chociaz ktos
tam byl ogladac mieszkanie..
Pan Henio bezrobotny, wyksztalcil sie z jednej nauczycielskiej pensjii zony!!!
Pojechal do Portugalii dali mu paszport!!!
A to byl przecie wrog ludu, no ale coz pan Jozio ze Szwecji napisze, ze on
czysty jak lza.


"Dlaczego na procesie nie odwołałem zeznań? To był z mojej strony największy
kretynizm - mówi dziś Szlajfer"

No to w encyklopedii pod haslem "kretynizm" ja proponuje umiescic Henio
Szlajfer.
Tyle na dobranoc.
Obserwuj wątek
    • patience ty szmato.../nt 27.06.05, 01:53

    • patience Nie, prosze nie wycinac 27.06.05, 02:14
      Bardzo prosze nie wycinac tego watku.
    • patience Uzupelnienia do tego artykulu 27.06.05, 02:20
      Jozek byl nie tylko pobity. Jako jedyny byl torturowany. A pan Henryk kiedy
      poszedl siedziec, podpadal jeszcze pod wyzywienie dla mlodziezy i dzieci, bo nie
      mial ukonczonego wieku 21 lat. No to macie caloksztalt. "Patriotow" z UB oraz
      to, jakimi metodami tlumaczyli Polskim Zydom ze Polakami nie sa. A niektorzy
      wlasnie w ten sposob w ogole sie dowiedzieli, ze sa Zydami. No i byly rowniez
      takie szmaty jak gini. Piejace z zachwytu jak UB bula Zyda piescia w twarz. A
      wsrod Zydow i nie tylko psychoza strachu byla tak silna, ze na wolnosci jeden
      facet o semickim wygladzie wyciagnal zaswiadczenie od Gestapo ze jest Polakiem i
      je zaniosl do UB. A UB mu to zaswiadczenie przyjela i honorowala.
      • gini Re: Wykastrowano moja odpowiedz dla felgi 27.06.05, 12:44
        patience napisała:

        > Jozek byl nie tylko pobity. Jako jedyny byl torturowany. A pan Henryk kiedy
        > poszedl siedziec, podpadal jeszcze pod wyzywienie dla mlodziezy i dzieci, bo
        ni
        > e
        > mial ukonczonego wieku 21 lat. No to macie caloksztalt. "Patriotow" z UB oraz
        > to, jakimi metodami tlumaczyli Polskim Zydom ze Polakami nie sa. A niektorzy
        > wlasnie w ten sposob w ogole sie dowiedzieli, ze sa Zydami. No i byly rowniez
        > takie szmaty jak gini. Piejace z zachwytu jak UB bula Zyda piescia w twarz. A
        > wsrod Zydow i nie tylko psychoza strachu byla tak silna, ze na wolnosci jeden
        > facet o semickim wygladzie wyciagnal zaswiadczenie od Gestapo ze jest
        Polakiem
        > i
        > je zaniosl do UB. A UB mu to zaswiadczenie przyjela i honorowala.

        Nigdzie nie pieje z zachwytu nad tym, ze ktos tam uderzyl Zyda w twarz.
        Przypomne tobie tylko, ze Zydzi z MBP, rtowniez torturowali Polakow ale to dla
        Ciebie normalka, o morderstwach sadowych naturalnie nie slyszalas.Nazwiska pani
        Heleny Wolinskiej, i pana Stefana Michnika sa Ci obce naturalnie.
        Przypomne Cçi tylko , ze panow tych wsadzano nie za to, ze sa Zydami, ale za
        polityke.

        No i ta historyjka o zaswiadczeniu, ktore wydalo gestapo facetowi o semickich
        rysach.
        Czy ty w ogole myslisz ?
      • pozarski Re: Uzupelnienia do tego artykulu 06.07.05, 15:18
        Jak zawsze wlaczam sie za pozno,ale jestem prymityw odciety od internetu.Tylko
        przy doskonalym presso w kawiarni moge sobie poczytac. Chce jedynie sprostowac
        legende o zaswiadczeniu z gestapo. Bardziej prawdopodobna wydaje mi sie byc
        wersja, o ktorej wiem, ze prawdziwa bo przydazyla sie sasiadowi z domow KBW na
        ulicy Sandomierskiej w W-wie. Ten w czasie wojny podpisal liste volksdeutsch i
        z ta poszedl (przez ulice) do MSW. Wrocil sluzyc socjalistycznej ojczyznie,
        choc malo brakowalo, a (moze) wyladowalby w Szwecji i dzis dogorywal w Polsce
        na smacznej, szwedzkiej emeryturze.Serdecznie pozdrawiam.Pozarski
    • perlisty Re: ja prowokatorka? skadze znowu ! 27.06.05, 02:23
      wolalabys antysemickie ?

      -----------------------------

      5,5 w porywach 6
      • gini Re: ja prowokatorka? skadze znowu ! 27.06.05, 02:39
        perlisty napisał:

        > wolalabys antysemickie ?
        >
        > -----------------------------
        >
        > 5,5 w porywach 6


        Nie nie wolalabym, ale co to takiego antysemityzm?
        Jak sie pisze na okraglo atakuje Polakow, po chamsku, i z pozycji Zyda, to co
        mozesz zyskac?
        Chcesz przy okazji wykurzyc Perle, przyjaciela Miriam Zydowki, pisz o
        przyjazni wirtualnej, bo tylko o tym moge , wiec zastanawiam sie czy
        rzeczywiscie, bronicie Zydow czy ich atakujecie.
        A jak sobie przypomne ignoranta z Wroclawia co to chodzil z helkka na piwo,to
        mi sie noz w kieszeni otwiera.
    • marianna.rokita Patience 27.06.05, 02:42
      tytulem wyjatku od reguly odbierz poczte.

    • patience Prosba do tebe zeby nie wycinac watku 27.06.05, 03:37
      Kiedys w koncu trzeba sobie porozmawiac, chocby i ostro. Mam na przyklad pytanie
      do Bugaja. Czy jest teraz z siebie dumny? Nie odczuwal takiego rewolucyjnego
      czujnosci co do "ludzi honoru". Fantastycznie sie pan teraz czuje? O ile
      pamietam jego historie po 1989 to z nimi Pan ochoczo wspolpracowal. To samo
      pytanie do Adama Michnika i calej reszty. Na ktorej siedzicie lawce, prosze
      panstwa... i dlaczego?

      A reszta towarzystwa z Aquanetu - macie calosc. Caly urok sytuacji. Jestem
      ciekawa komentarzy.
      • rycho7 kto sieje wiatr ten zbiera burze 27.06.05, 07:58
        patience napisała:

        > A reszta towarzystwa z Aquanetu - macie calosc. Caly urok sytuacji. Jestem
        > ciekawa komentarzy.

        Zacietrzewienie obu stron widac jak na dloni.

        1. Wyganiali a nie wyjechal. Nie on jeden. Ja osobiscie znam wielu.

        2. Czy bicie przed 1968 bylo wieksze czy mniejsze. No bo to, ze obie strony
        bily to chyba juz ustalilismy. Mozna jeszcze ustalic ilosc wykonanych wyrokow
        smierci na koncie Szechtera.

        3. Psychoze teczkowa wywoluje swiadomie sama Helga. Nie przyznaje sie jednak do
        skutkow. Normalna polska katolska obluda.
        • patience Nieprawda 27.06.05, 14:59
          Nie podniecaj sie tak i przeczytaj ten artykul jesze raz. Nie ma w nim zadnych
          nowych elementow jesli chodzi o samego Szlajfera. Nowum polega na tym, ze po
          dostaniu sie do teczki mogli opisac jak UB traktowala wiezniow. Ci dziennikarze
          zglosili tez pewna watpliwosc. Ja tez ponownie zglaszam watpliwosc ktora mi
          ocenzurowano. Jak to jest z czujnoscia rewolucyjna Ryszarda Bugaja. Uczestnik
          libacji w Magdalence, filar Okraglego stolu, koalicyjny sojusznik SLD w
          parlamencie. Jego czujnosc rewolucyjna byla w kazdym z tych momentow uspiona. Na
          dzwiek nazwiska Szlajfer jego czujnosc rewolucyjna sie buzi i czujnie za
          telefon. Dzwoni do kogo? Kolegi Cimoszewicza. Nastepnie obaj koledzy rewolucyjni
          udaja sie do Kwasniewskiego, tez kolegi z Magdalenki, zeby ustrzec kolege
          Kwasniewskiego przed popelnieniem bledu. W dobrym komunistycznym stylu Ryszard
          Bugaj wyznaje, ze Szlajfer byl od zawsze podejrzany, i go "obserwowal". Komu
          wyznaje swoja czujnosc rewolucyjna? Cimoszewiczowi i Kwasniewskiemu oraz
          dziennikarzom, ktirzy na poczatku tego tekstu jednakowoz pisza, ze cos im nie
          gra, i moze Szlajfer stal sie przedmiotem jakiejs gry. Zauwazaja rowniez, ze
          dostepu do teczki szlajfera od IPN nie uzyskali, chociaz Wiadomosci TV owszem.
          Tak wlasnie wyglada w praktyce obracanie teczkami w dyspozycji czujnie
          rewolucyjnych uczestnikow w Magdalence. A otwarcie archiwow zabierze czujnym
          rewolucjonistom mozliwosci takiej gry.

          Z tego tekstu wyszlo cos jeszcze, dziennikarze odrobili rzetelnie prace domowa.
          ze ludzie w tych wiezieniach byli bici, straszeni kaesem, maltretowani
          psychicznie i fizycznie przez wiele miesiecy. Obyczaje ub z warszawy sie nie
          roznily od obyczajow ub z Lodzi, krakowa, Gdanska... Mnostwo osob zostalo w ten
          sam sposob potraktowanych. Ale mowic o tym nie mozna. Dlaczego? Bo jak mozna
          mowic "oprawcy" o ludziach honoru, z ktorymi taki na przyklad Bugaj pijal
          rewolucyjna wodke czy wspolrzadzil. W tym oczywiscie nie mozna buylo mowic, ze
          ludzie honoru bili Zydow piescia w twarz za to, ze sie czuli Polakami.
          Zamilczanie na smierc. A jak wladza zagrozona, to zatorturowanie na smierc
          materialami w dziwny sposob "wyciekajacymi" z IPN. Dziennikarze z Wiadomosci TV
          maja dostep, z "Rzeczpospolitej" nie. Tak to wlasnie wyglada, kiedy na strazy
          archiwow z IPN siedzi Magdalenka. Archiwa trzeba otworzyc. Odebrac im wladze.

          Temat "antysemityzm" jest w tym wszystkim uboczny, niemniej wyrazny. Pan Bugaj
          sie nie brzydzil ani Kiszczaka, ani Jaruzelskiego. Za to czujnie obserwuje kogo?
          Tego, kto byll przez nich torturowany. I jeszcze, w starym komunistycznym stylu
          oswiadcza, ze on to zrobil dla dobra... Szlajfera. Chcial go ustrzec przed
          lustracja w wykonaniu Wrzodaka. Wykonal ja wiec z ze swoimi kolegami,
          spadkobiercami UB.

          No i pytanie, juz raz wyciete. Dumny jest pan teraz z siebie, panie Bugaj?
          Cala krasa wladzy sprawowanej w Polsce wlasnie sie zaczyna ujawniac. I kto tu
          jest antysemita, to tez jest pytanie. Co prawda moze i nie najwazniejsze w
          kontekscie sytuacji, ale jednak. Dla tych zamilczanych na smierc to chyba wazne
          pytanie.
          • gini Re: Nieprawda 27.06.05, 15:08
            patience napisała:

            > Nie podniecaj sie tak i przeczytaj ten artykul jesze raz. Nie ma w nim zadnych
            > nowych elementow jesli chodzi o samego Szlajfera. Nowum polega na tym, ze po
            > dostaniu sie do teczki mogli opisac jak UB traktowala wiezniow. Ci
            dziennikarze
            > zglosili tez pewna watpliwosc. Ja tez ponownie zglaszam watpliwosc ktora mi
            > ocenzurowano. Jak to jest z czujnoscia rewolucyjna Ryszarda Bugaja. Uczestnik
            > libacji w Magdalence, filar Okraglego stolu, koalicyjny sojusznik SLD w
            > parlamencie. Jego czujnosc rewolucyjna byla w kazdym z tych momentow uspiona.
            N
            > a
            > dzwiek nazwiska Szlajfer jego czujnosc rewolucyjna sie buzi i czujnie za
            > telefon. Dzwoni do kogo? Kolegi Cimoszewicza. Nastepnie obaj koledzy
            rewolucyjn
            > i
            > udaja sie do Kwasniewskiego, tez kolegi z Magdalenki, zeby ustrzec kolege
            > Kwasniewskiego przed popelnieniem bledu. W dobrym komunistycznym stylu Ryszard
            > Bugaj wyznaje, ze Szlajfer byl od zawsze podejrzany, i go "obserwowal". Komu
            > wyznaje swoja czujnosc rewolucyjna? Cimoszewiczowi i Kwasniewskiemu oraz
            > dziennikarzom, ktirzy na poczatku tego tekstu jednakowoz pisza, ze cos im nie
            > gra, i moze Szlajfer stal sie przedmiotem jakiejs gry. Zauwazaja rowniez, ze
            > dostepu do teczki szlajfera od IPN nie uzyskali, chociaz Wiadomosci TV owszem.
            > Tak wlasnie wyglada w praktyce obracanie teczkami w dyspozycji czujnie
            > rewolucyjnych uczestnikow w Magdalence. A otwarcie archiwow zabierze czujnym
            > rewolucjonistom mozliwosci takiej gry.

            Tyle, ze jeden z uczestnikow libacji w Magdalence te nominacje podpisal
            paniusiu.

            Jezeli Bugaj mial watpliwosci to dlaczego mial o nich nie informowac?Wyobrazasz
            sobie szantazowanego ambasadora?


            > Z tego tekstu wyszlo cos jeszcze, dziennikarze odrobili rzetelnie prace
            domowa.
            > ze ludzie w tych wiezieniach byli bici, straszeni kaesem, maltretowani
            > psychicznie i fizycznie przez wiele miesiecy. Obyczaje ub z warszawy sie nie
            > roznily od obyczajow ub z Lodzi, krakowa, Gdanska... Mnostwo osob zostalo w
            ten
            > sam sposob potraktowanych. Ale mowic o tym nie mozna. Dlaczego? Bo jak mozna
            > mowic "oprawcy" o ludziach honoru, z ktorymi taki na przyklad Bugaj pijal
            > rewolucyjna wodke czy wspolrzadzil.

            Rozumioem, ze nie podoba Ci sie Bugaj, ale co z Michnikiem Helgo?

            W tym oczywiscie nie mozna buylo mowic, ze
            > ludzie honoru bili Zydow piescia w twarz za to, ze sie czuli Polakami.
            > Zamilczanie na smierc.


            Jak zwykle boli cie bicie Zydow, skazywanie na smierc Polakow przez Zydow
            obchodzi Cie jakby mniej .
            Porownaj sobie losy pana Dajczgewanda, czy tez Szlajfera, z losem takiego NILA
            na przyklad.
            µ
            A jak wladza zagrozona, to zatorturowanie na smierc
            > materialami w dziwny sposob "wyciekajacymi" z IPN.

            Ilu zatorturowano na smierc?Wczesniej pisalas z reszta , ze jedynym
            torturowanym byl pan Jozef.


            Dziennikarze z Wiadomosci TV
            > maja dostep, z "Rzeczpospolitej" nie. Tak to wlasnie wyglada, kiedy na strazy
            > archiwow z IPN siedzi Magdalenka. Archiwa trzeba otworzyc. Odebrac im wladze.
            >
            > Temat "antysemityzm" jest w tym wszystkim uboczny, niemniej wyrazny. Pan Bugaj
            > sie nie brzydzil ani Kiszczaka, ani Jaruzelskiego. Za to czujnie obserwuje
            kogo
            > ?
            > Tego, kto byll przez nich torturowany.

            Alez on nie obserwuje, ma watpliwosci i ma ku temu podstawy to wszystko, co ma
            do tego antysemityzm?


            I jeszcze, w starym komunistycznym stylu
            > oswiadcza, ze on to zrobil dla dobra... Szlajfera. Chcial go ustrzec przed
            > lustracja w wykonaniu Wrzodaka. Wykonal ja wiec z ze swoimi kolegami,
            > spadkobiercami UB.
            >
            > No i pytanie, juz raz wyciete. Dumny jest pan teraz z siebie, panie Bugaj?
            > Cala krasa wladzy sprawowanej w Polsce wlasnie sie zaczyna ujawniac. I kto tu
            > jest antysemita, to tez jest pytanie.

            Nào naturalnie, trzeba przypisac Bugajowi antysemityzm, smieszna jestes
            doprawdy.

            Co prawda moze i nie najwazniejsze w
            > kontekscie sytuacji, ale jednak. Dla tych zamilczanych na smierc to chyba
            wazne
            > pytanie.


            Jakich zamilczanych na smierc, o czym znowu belkocesz?
          • patience PS. A jesli o Wallera chodzi 27.06.05, 15:13
            ... kolejna tajemnicza postac, wzbudzajaca pewne watpliwosci w dziennikarzach
            Rzeczpospolitej, to znalazlam jego osobe w pewnym przedsiewzieciu, rzecz jasna
            scisle naukowym i demokratycznym, z Uniwersytetem w Moskwie. Niektorzy
            uczestnicy tegoz przedsiewziecia naukowego mieli bardzo interesujace wypowiedzi
            na temat Uzbekistanu. I dalej pozostaje pytanie, od kogo w ogole uzyskal w ogole
            wiedze ze jakis facet nazwiskiem Szlajfer w ogole istnieje, skoro ani w zab po
            polsku nie mowi.
            • gini Re: PS. A jesli o Wallera chodzi 27.06.05, 15:18
              Wojciech Czuchnowski 07-05-2005, ostatnia aktualizacja 06-05-2005 19:43

              Fotografie bohaterów AK prześladowanych po wojnie staną 9 maja w Alejach
              Ujazdowskich. - To będzie nasza odpowiedź na defiladę w Moskwie - mówi Tadeusz
              Filipkowski ps. "Filip", żołnierz Szarych Szeregów, jeden z pomysłodawców
              wystawy

              Wystawę 88 portretów żołnierzy Armii Krajowej zorganizowało Muzeum Powstania
              Warszawskiego.

              "Wiosną 1945 r. żołnierze i uczestnicy Powstania Warszawskiego, największej
              polskiej bitwy II wojny światowej, nie mogli świętować zwycięstwa. Zamiast
              defilad czekały na nich więzienne cele, gdzie byli bici, torturowani,
              mordowani. Ludzie, którzy przeżyli piekło Starówki i Powiśla, zamiast orderów
              dostawali wyroki śmierci" - piszą organizatorzy wystawy pt. "Alejami z paradą
              mieli iść". Tytuł nawiązuje do wizji defilady zwycięzców z powstańczej piosenki
              Józefa Szczepańskiego (ps. "Ziutek), żołnierza batalionu "Parasol": "Alejami z
              paradą/ będziem szli defiladą/ w wolną Polskę co wstała z naszej krwi".

              - Nie możemy pogodzić się z tym, że przy oficjalnych okazjach bardzo rzadko się
              mówi, że po wojnie ludzie walczący w Powstaniu i w szeregach Armii Krajowej
              byli prześladowani, więzieni i mordowani - tłumaczy Krystyna Zachwatowicz,
              która również walczyła w Powstaniu, a nad wystawą sprawuje opiekę artystyczną. -
              Ogólne stwierdzenia o "represjach", które ich dotknęły, to za mało. Nawet gdy
              wyszli z więzień, prześladowania trwały, nieraz do późnych lat 80. - podkreśla.

              Symboliczna dla powojennych losów powstańców jest tragedia Jana Rodowicza
              ps. "Anoda". Ten harcerz Szarych Szeregów i żołnierz batalionu "Zośka" był w
              Powstaniu trzykrotnie ranny, został odznaczony orderem Virtuti Militari. Po
              wojnie w 1945 r. "Anoda" razem z innymi ocalałymi żołnierzami "Zośki" ujawnił
              się. Zatrzymany przez UB w Wigilię 1948 r. zginął 7 stycznia 1949 r. Oficjalna
              wersja mówi, że wyskoczył przez okno podczas przesłuchania. Jego rodzina i
              przyjaciele podejrzewają, że został wypchnięty przez ubeków. Po "Anodzie"
              prawie wszyscy z jego środowiska - łącznie 27 osób - zostali aresztowani.
              Więzienie opuścili w 1956 r.

              Wystawa będzie się zaczynała naprzeciwko dawnego gmachu Ministerstwa
              Bezpieczeństwa Publicznego, pod którym zginął "Anoda", a kończyła na wysokości
              ul. Szopena, gdzie w czerwcu ma stanąć pomnik gen. Grota-Roweckiego. Kawałek
              dalej jest miejsce, w którym dokonano zamachu na Kutscherę. - To są miejsca
              symboliczne. Tym bardziej że właśnie w Alejach Ujazdowskich miała się odbyć
              wymarzona w piosence "Ziutka" defilada - tłumaczy Tadeusz Filipkowski.

              Jan Ołdakowski z Muzeum Powstania mówi, że tak dobierano fotografie na wystawę,
              żeby pokazać losy zarówno znanych osób (np. gen. Emil Fieldorf ps. "Nil"), jak
              i szeregowych żołnierzy. Przy każdym zdjęciu będzie krótka informacja po polsku
              i po angielsku: pseudonim, wiek, stopień wojskowy oraz wysokość wyrok wydanego
              w PRL.

              Niektórzy z bohaterów wystawy żyją do dziś - np. Anna Jakubowska
              ps. "Paulinka", łączniczka batalionu "Zośka". Jej zdjęcie sprzed ponad pół
              wieku sąsiaduje z fotografią Fieldorfa. Aresztowana razem z kolegami "Anody"
              dostała osiem lat więzienia. W wyroku napisano, że skazano ją "za przynależność
              do AK". - Zależało nam, żeby wystawę otworzyć właśnie w tym dniu nazywanym
              dniem zwycięstwa, który każdego roku przeżywaliśmy z taką goryczą - mówi
              Jakubowska.


              Porownaju sobie losy AK owcow z losami komandosow, ktorzy wlasciwie spadli na
              cztery lapy, albo wyjechalmi za granice albo tez sa dzis ustawieni w Polsce .
              Pan Henio maly figiel nie zostalby ambasadorem, a taki Anoda jak wielu innych
              gryzie ziemie .
              • patience Krotko i wezlowato oraz jednorazowo 27.06.05, 15:33
                Ano, pochodze wlasnie z AKowskiej rodziny. W czasie II wojny swiatowej byly
                takie "polki", ktore wyly ze szczescia jak gestapo bilo Zydow piescia w twarz i
                puszczaly sie z gestapowcami. AK ich nazywalo "szmaty". W 68 by sie z tego
                samego szczescia puszczaly z UB. Na niektorych szczegolnie zawzietych "szmatach"
                AK wykonalo wyroki smierci. Paradoks historyczny polega na tym, ze niektore
                osoby o temperamencie tych "szmat" smia dzisiaj powolywac sie na AK. I co ja
                moge na to zrobic? Nic. Jest demokracja...
                • gini Re: Krotko i wezlowato oraz jednorazowo 27.06.05, 15:42
                  patience napisała:

                  > Ano, pochodze wlasnie z AKowskiej rodziny.



                  Co ty nie powiesz Felga?Jakos nie widze by cie bardzo przejmowaly tragiczne
                  losy AK owciow.

                  W czasie II wojny swiatowej byly
                  > takie "polki", ktore wyly ze szczescia jak gestapo bilo Zydow piescia w twarz
                  i
                  > puszczaly sie z gestapowcami. AK ich nazywalo "szmaty". W 68 by sie z tego
                  > samego szczescia puszczaly z UB. Na niektorych szczegolnie
                  zawzietych "szmatach
                  > "
                  > AK wykonalo wyroki smierci.

                  Widzisz felga ja nigdzie nie wylam z zachwytu, ze ubek uderzyl pana Henia
                  piescia w twarz, co usilujesz mi wmowic.

                  Paradoks historyczny polega na tym, ze niektore
                  > osoby o temperamencie tych "szmat" smia dzisiaj powolywac sie na AK. I co ja
                  > moge na to zrobic? Nic. Jest demokracja...
                  >
                  Widzisz felga, probujesz mnie obrazic caly czas, ale nie uda ci sie, bo
                  poprostu, to co piszesz nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia .
                  Powolywanie sie przez ciebie na AK, to jest przesada lekka.
                  Naturalnie, ze wszedzie byly prostytutki, ktore puszczaoly sie z Niemcami
                  wyobraz sobie, ze W Belgii, tez, ale puszczaly sie bo byly zwyklymi qrwami.
                  Naprawde nie wycieraj sobie geby AK, skoro nie widzisz roznicy miedzy ich
                  losami a losem komandosow .
    • czarownica.z.salem jedno powiem 27.06.05, 04:27
      Lata 1968 sa mi znane glownie z historii. Zylam wtedy naturalnie, ale bylam
      zbyt mloda i niezaangazowana politycznie, zeby je osobiscie przezywac. Na
      uczelni odczulam jednak ich echo w postaciach "marcowych uczonych". Czytam o
      tych zdarzeniach z wielkim bolem i smutkiem. Jasne jest dla mnie, ze mlodziez
      ktora wowczas angazowala sie, byla bardzo ideowa i pewna wiary, ze walczy o
      wolnosc i demokracje. Nie mam co do tego watpliwosci i bardzo przykro mi czytac
      o przesladowaniach dzialaczy (wowczas smarkaczy) przez esbecje oraz ich biciu
      w wiezieniach. Mam jednak nadzieje, ze te lata to juz historia i bol minal,
      choc nie watpie, ze pozostaje w pamieci uczestnikow. Wielkim smutkiem dzis
      napawa mnie na tym forum agresywna reakacja gini. Nie potrafie sie
      wypowiedziec na temat wypowiedzi czy reakcji konkretnych osob, bo ich sprawy sa
      mi nie znane. Przykro jednak, ze historia sprzed 30 lat nadal tak bardzo
      dzieli i antagonizuje ludzi, a jeszcze przykrzej, ze ta historia jak wielki
      garb siedzi na naszych plecach. Czy sie z niej kiedys wyzwolimy? Ona infekuje
      rowniez mlode pokolenia i wplywa na ich los. Jednym slowem, wielka narodowa
      smuta....
      • marianna.rokita Re: jedno powiem 27.06.05, 04:56
        Docentow marcowych to ja mialam tez na swojej uczelni sad(((((((((
        Tragedia......

        A 68 ? To rowne 10 lat przed moim narodzeniem.

      • rycho7 dalas sobie wmowic 27.06.05, 08:05
        czarownica.z.salem napisał:

        > Lata 1968 sa mi znane glownie z historii. Zylam wtedy naturalnie, ale bylam
        > zbyt mloda i niezaangazowana politycznie, zeby je osobiscie przezywac.

        Tu sie roznimy.

        > Przykro jednak, ze historia sprzed 30 lat nadal tak bardzo
        > dzieli i antagonizuje ludzi, a jeszcze przykrzej, ze ta historia jak wielki
        > garb siedzi na naszych plecach. Czy sie z niej kiedys wyzwolimy? Ona infekuje
        > rowniez mlode pokolenia i wplywa na ich los. Jednym slowem, wielka narodowa
        > smuta....

        Ja nie dam sobie wmowic syjonistycznej propagandy. Doskonale wiedzielem
        owczesnie i pamietam do dzis kto byl kto. Z zadnej strony postaci nie byly
        krysztalowe. Smuty nie ma. Mlode pokolenia nie daja sie oglupiac propagandzie.
        Reaguja wrogo wobec autorow propagandy. Helga tego nigdy nie pojmie.
    • landkarte dobrze, ze ten arab nie zna polskiego 27.06.05, 09:44
      zaraz by ten chamski, wulgarny materac spuscil ze schodow.
    • dachs Re: Biedny Jozio bronil Henia 27.06.05, 10:07
      gini napisała:

      > I przy okazji mam pytanie jak to w tym 1968 roku bylo?

      To czemu nie spytasz tych ktorzy wiedza?
      Np. Szlajfer, Dajczgewand i paru innych.
      Nikt Ci lepiej na to pytanie nie odpowie. Z wyjatkiem moze redaktora Kura.
      Kur wie lepiej.

      borsuk
      • rycho7 wyznania krytyka literackiego 27.06.05, 12:21
        dachs napisał:

        > To czemu nie spytasz tych ktorzy wiedza?

        Ogladalem niedawno w telewizji program, w ktorym jakis krytyk teatralny
        opowiadal jak mu robiono dokumentacje z "Dziadow". On siedzial i robiono mu
        fotografie z roznymi osobami w tle. Potem opublikowano, ze byl 37 razy na
        przedstawieniu. Sadzisz, ze komandosi to tak poza kontrola SB szurali?
        Chopaczki daly sie wykorzystac. Na calej linii. Co pokazuje obecnie afera HS.
        • patience Re: wyznania krytyka literackiego 27.06.05, 15:47
          Nie wszyscy sie dali wykorzystac. Niektorzy wlasnie dlatego uciekli. Nie tylko z
          miasta Warszawy, z innych miast tez. Niektorzy Polacy, i niektorzy Polscy Zydzi
          uratowali sie, bo uciekli. Polacy raczej uciekali, Zydzi byli wypedzani... ale
          co to za roznica? Skutek ten sam. To UB roznicowalo opozycje na Polakow i Zydow.
          Opozycji chodzilo o demokracje.
          • gini Re: wyznania krytyka literackiego 27.06.05, 15:53
            patience napisała:

            > Nie wszyscy sie dali wykorzystac.

            Do czego wykorzystac?


            Niektorzy wlasnie dlatego uciekli. Nie tylko
            > z
            > miasta Warszawy, z innych miast tez.

            No to uciekli czy zostali wypedzeni.

            Niektorzy Polacy, i niektorzy Polscy Zydzi
            > uratowali sie, bo uciekli.



            Polacy raczej uciekali,

            A Pölacy jaka mieli mozliwosc ucieczki?Tez dostawali paszporty?
            Zydzi byli wypedzani... ale
            > co to za roznica? Skutek ten sam. To UB roznicowalo opozycje na Polakow i
            Zydow
            > .
            > Opozycji chodzilo o demokracje.


            Patrz a pan Henio i jego rodzina podjeli decyzje, ze nie wyjezdzaja i jakos
            nikt ich nie wypedzil, jak wielu innych .
            • galba I całkiem nieźle na tym wyszedł 27.06.05, 16:00
              > Patrz a pan Henio i jego rodzina podjeli decyzje, ze nie wyjezdzaja i jakos
              > nikt ich nie wypedzil, jak wielu innych .

              W ministry poszedł.

              G.
              • patience Re: I całkiem nieźle na tym wyszedł 27.06.05, 16:03
                W ministry? A kiedy byl ministrem i w jakim rzadzie?
                • galba Nie pracuje w ministerstwie? 27.06.05, 16:11
                  Droga Pani - kiedy raczy w końcu odpowiedzieć Pani na moje pytanie? Jak Pani
                  widzi ja na Pani pytania odpowiadam bez problemu.

                  G.

                  patience napisała:

                  > W ministry? A kiedy byl ministrem i w jakim rzadzie?
                  • patience Lala laleczna twoja kolezanka tez pracuje w minist 27.06.05, 16:13
                    Autostrady buduje na forum.
                    • galba Umiesz pisać na temat? 27.06.05, 16:16
                      a. nie znam żadnej L-L.
                      b. Nie słyszałem by w jakimkolwiek ministerstwie pracował ktoś o takim nazwisku
                      na jednym z najwyższych stanowsk
                      c. Odpowiedz na moje piatkowe pytanie

                      G.
                      • patience Doprawdy nie slyszales o swojej kolezance lali? 27.06.05, 16:23
                        A to interesujace. To taka zlodziejka podatkow, wiesz? Ma kolege, nazywa sie
                        Marek Pol. Razem nie buduja autostrad w Polsce, za co pobieraja pensje. to
                        znaczy o Marku Polu trzeba by bylo powiedziec w czasie przeszlym. Twoja
                        kolezanka poza tym tropi na forum komunistow za ukradziona pensje ministerialna.
                        Ale w swoim ministerstwie nie tropi, bo przeciez sama siebie tropic nie bedzie.
                        Mniej wiecej to samo towarzystwo co niejaki Giertych z PRON, Cimoszka aktualnie
                        niejasnej prowieniencji partyjnej, Bugaj, koalicjant SLD, wszyscy z libacji
                        magdalenkowych. Sami koledzy, czujni rewolucyjnie.
                        • gini Re: Doprawdy nie slyszales o swojej kolezance lal 27.06.05, 16:38
                          1989 roku został ekspertem "Solidarności" do spraw przemysłu i prywatyzacji. W
                          latach 1990 - 1991 pracował w nowojorskim Institute for East-West Security
                          Studies. Później kierował Państwowym Instytutem Spraw Międzynarodowych (PISM).
                          Wykładał też w uczelni w Garmisch-Partenkirchen w Austrii, podległej dowództwu
                          sił USA w Europie. Był ambasadorem Polski przy Organizacji Bezpieczeństwa i
                          Współpracy w Europie w Wiedniu, dyrektorem departamentów w MSZ. Ostatnio -
                          departamentu Ameryki.

                          Takie stanowiska piastowal pan Szlajfer.
                          A teraz powiedz mi kto to jest lala, i jakie stanowisko piastuje w
                          ministerstwie.
                          • marianna.rokita well...a ja z innej beczki 27.06.05, 16:41
                            Cos mi sie zdaje, ze opinia,ze Lala pracuje w ministerstwie jest jeno plotka....

                          • galba Nie stawiaj Helgi w krępującej sytuacji 27.06.05, 16:56
                            Ona nie lubi rozmawiać o konkretach, faktach i innych takich duperelach.
                            Hmmm... ona właściwie w ogóle nie lubi rozmawiać. Woli rzucić parę obelg i
                            uciec do innego wątku.

                            G.
                            • patience Konkrety towarzyszu? 27.06.05, 17:04
                              bariba znalazl ministerialne ip lali z dawniejszych czasow. Byc moze zostala
                              aparatowo wyrotowana razem z jej kolega Markiem Polem i teraz pracuje jako
                              sprzataczka. Malo mnie rusza jej aparatowy los. A konkretow, towarzyszu, nie ma
                              na forach dyskusyjnych, tylko w realu. Takim konkretem bylo RWPG, nad ktorym sie
                              ostatnio towarzysz zastanawial, ze to moze byl dobry pomysl towarzysza Giertycha
                              z 1992, odnowienie tego "organizmu gospodarczego". Az Andrzejg nie wytrzymal i
                              zapytal towarzysza czy aby na pewno RWPG bylo takim niewinnym "organizmem
                              gospodarczym". Dziwna z towarzysza prawica i jeszcze dziwniejszy
                              "niepodleglosciowiec".
                              • galba Konkrety? 27.06.05, 17:11
                                Naturalnie wszystko co poniżej jest o Szlajferze czyli konkretnie i w temacie...
                                Oczywistych kłamstw na swój temat prostował nie będę.

                                G.

                                > bariba znalazl ministerialne ip lali z dawniejszych czasow. Byc moze zostala
                                > aparatowo wyrotowana razem z jej kolega Markiem Polem i teraz pracuje jako
                                > sprzataczka. Malo mnie rusza jej aparatowy los. A konkretow, towarzyszu, nie
                                ma
                                > na forach dyskusyjnych, tylko w realu. Takim konkretem bylo RWPG, nad ktorym
                                si
                                > e
                                > ostatnio towarzysz zastanawial, ze to moze byl dobry pomysl towarzysza
                                Giertych
                                > a
                                > z 1992, odnowienie tego "organizmu gospodarczego". Az Andrzejg nie wytrzymal i
                                > zapytal towarzysza czy aby na pewno RWPG bylo takim niewinnym "organizmem
                                > gospodarczym". Dziwna z towarzysza prawica i jeszcze dziwniejszy
                                > "niepodleglosciowiec".
                                • patience Jeszcze troche konkretow 27.06.05, 17:13
                                  Towarzyszu, snuliscie teorie na temat organizmu gospodarczego RWPG, nie
                                  wypierajcie sie, to smieszne. A towarzyszowi sie tez wydaje, ze jestem sama.
                                  towarzysz ma kolegow. Ja tez. Na przyklad tu:

                                  www.geocities.com/lista_ipn/gp/gp.html
                                  • galba To jest lista twoich mailowych korespondentów? 27.06.05, 17:16
                                    > www.geocities.com/lista_ipn/gp/gp.html

                                    Pogratulować.

                                    G.
                                  • gini Re: Jeszcze troche konkretow 27.06.05, 17:17
                                    patience napisała:

                                    > Towarzyszu, snuliscie teorie na temat organizmu gospodarczego RWPG, nie
                                    > wypierajcie sie, to smieszne. A towarzyszowi sie tez wydaje, ze jestem sama.
                                    > towarzysz ma kolegow. Ja tez. Na przyklad tu:
                                    >
                                    > www.geocities.com/lista_ipn/gp/gp.html
                                    >

                                    A te konkrety to w jakim temacie?Moze watki sie towarzyszce Feldze pomylily.
                                    • gini Re: Jeszcze troche konkretow 27.06.05, 17:23
                                      Józef Dajczgewand, dotkliwie pobity w więzieniu, emigrował. Mówi nieco
                                      ironicznie: jestem Szwedem. W IPN oglądał swoją teczkę. Wyczyszczona. Ze
                                      szczątków tego, co w niej znalazł, dowiedział się, że w operację wymierzoną w
                                      komandosów zaangażowane były ogromne siły bezpieki.

                                      Pan Dajczgewand, ktory bronil pana Szlajfera , dostal wyczyszczona teczke jak
                                      twierdzi, wiec skad pewnosc, ze pan Szlajfer nie wspolpracowal z UB?
                                      • gini Re: Jeszcze troche konkretow 27.06.05, 17:29
                                        gini napisała:

                                        > Józef Dajczgewand, dotkliwie pobity w więzieniu, emigrował. Mówi nieco
                                        > ironicznie: jestem Szwedem. W IPN oglądał swoją teczkę. Wyczyszczona. Ze
                                        > szczątków tego, co w niej znalazł, dowiedział się, że w operację wymierzoną w
                                        > komandosów zaangażowane były ogromne siły bezpieki.
                                        >
                                        > Pan Dajczgewand, ktory bronil pana Szlajfera , dostal wyczyszczona teczke jak
                                        > twierdzi, wiec skad pewnosc, ze pan Szlajfer nie wspolpracowal z UB?
                                        >
                                        > "Jakiś czas temu odebrałem swoją teczkę z Instytutu Pamięci Narodowej. Byłbym
                                        jedną z pierwszych osób, która znalazłaby w swojej teczce nieprzyjemne
                                        wiadomości o Henryku Szlajferze, gdyby takowe istniały. Tymczasem przeciwnie,
                                        moi donosiciele donosili również na niego, a co więcej, z rozmaitych wzmianek
                                        wnoszę, że był jedną z osób, przeciwko którym SB prowadziła szeroko zakrojone
                                        działania operacyjne. Informacje podane w Wiadomościach TV uważam za
                                        niewiarygodne i nie znajdujące potwierdzenia w mojej teczce. Co do rzekomego
                                        pseudonimu "Albin" muszę powiedzieć, że się wcale nie dziwię, że Henryk
                                        Szlajfer nic o nim nie wie.

                                        Jak pan JD moze znalezc potwierdzenie w teczce skoro twierdzi, ze jest
                                        wyczyszczona.
                              • gini Re: Konkrety towarzyszu? 27.06.05, 17:12
                                patience napisała:

                                > bariba znalazl ministerialne ip lali z dawniejszych czasow.

                                AZ moze pisala z proxy paniusiu, a gdyby nawet towarzyszko to co tu ma do
                                rzeczy jakas anonimowa lala i gdzie pracuje?

                                Byc moze zostala
                                > aparatowo wyrotowana razem z jej kolega Markiem Polem i teraz pracuje jako
                                > sprzataczka. Malo mnie rusza jej aparatowy los. A konkretow, towarzyszu, nie
                                ma
                                > na forach dyskusyjnych, tylko w realu. Takim konkretem bylo RWPG, nad ktorym
                                si
                                > e
                                > ostatnio towarzysz zastanawial, ze to moze byl dobry pomysl towarzysza



                                Giertych
                                > a
                                > z 1992, odnowienie tego "organizmu gospodarczego". Az Andrzejg nie wytrzymal i
                                > zapytal towarzysza czy aby na pewno RWPG bylo takim niewinnym "organizmem
                                > gospodarczym". Dziwna z towarzysza prawica i jeszcze dziwniejszy
                                > "niepodleglosciowiec".



                                Taa pîszesz o wszystkim, o Andrzeju, o lali o Giertychu o RWPG, ale o swoim
                                pupilu panu Heniu nie wspominasz .
                                A jak widac ten biedny przesladowany w tym antysemickim kraju Zyd, wyladowal
                                calkiem niezle .
                                • galba To w języku helgo-wykwintnym... 27.06.05, 17:15
                                  > Taa pîszesz o wszystkim, o Andrzeju, o lali o Giertychu o RWPG, ale o swoim
                                  > pupilu panu Heniu nie wspominasz .

                                  ... nazywa się "pisać konkretnie".

                                  G.
                    • mario131313 Re: Lala laleczna twoja kolezanka tez pracuje w m 09.09.05, 23:45
                      patience napisała:

                      > Autostrady buduje na forum.
                      >
                      >
                      ZGADZAM SIĘ!!!!!!!
          • rycho7 wrazenia z tamtych czasow 27.06.05, 17:14
            patience napisała:

            > Opozycji chodzilo o demokracje.

            Ja nie wiem o co chodzilo opozycji. Ja pisalem o komandosach. Nie sadzilem, ze
            pionierzy zaliczali sie do opozycji.

            Pozniej dopisywana ideologie znam. Nie robi na mnie wrazenia. Proszek do prania
            bieli kolory.
            • patience Re: wrazenia z tamtych czasow 27.06.05, 17:24
              A to zalezy kogo nazywasz komandosami. Wedle propagandy UB komandosi to bylo
              bardzo waskie zjawisko, spolecznie i terytorialnie. Wedle mojej wiedzy,
              komandosi to zjawisko pokoleniowe, ktore dotyczylo calego panstwa. Zauwazylam ze
              mieli pare ciekawych wspolnych cech, niezaleznie od miejsca zamieszkania i
              uczelni. Pewnie socjolodzy by to potrafili lepiej wytlumaczyc, ja tylko
              zauwazylam, ze obojetnie czy ktos sie uczyl w Krakowie czy Gdansku, to wszyscy
              mieli nieslychany ped do samoksztalcenia. Dlatego dzisiaj idzie dosyc latwo
              rozpoznac to pokolenie, ma bardzo duza wiedze ogolna. Nie wiem skad im sie to
              bralo. Moze to byla czesc buntu? Wtedy w aparacie partyjnym obowiazywala teoria
              lasow kabackich.
              • rycho7 Re: wrazenia z tamtych czasow 27.06.05, 17:38
                patience napisała:

                > A to zalezy kogo nazywasz komandosami.

                Bardzo osobiscie. Pisalem juz, gdy wchodzili na wiec to znalem te twarze z
                widzenia. Dzieci rodzicow niedawno tracacych stanowiska.

                > Wedle propagandy UB komandosi to bylo
                > bardzo waskie zjawisko, spolecznie i terytorialnie.

                Gdy oni wchodzili na wiece to jeszcze nie pojawila sie propaganda UB (wiecznie
                zywego do 68).

                > Wedle mojej wiedzy,
                > komandosi to zjawisko pokoleniowe, ktore dotyczylo calego panstwa.

                Czasem nie Europy Wschodniej? Ty to masz wiedze.

                > wszyscy mieli nieslychany ped do samoksztalcenia.

                Nie moj numer kapelusza. Ja sie jedynie uczylem. Ledwie mi czasu starczalo na
                dziewczyny. Bibule sam przywozilem z zachodu. Ale zeby to az "samoksztalceniem"
                nazywac to mnie jeszcze tak nie wydelo z pychy.

                > Dlatego dzisiaj idzie dosyc latwo
                > rozpoznac to pokolenie, ma bardzo duza wiedze ogolna.

                Syfon.

                > Nie wiem skad im sie to bralo. Moze to byla czesc buntu?

                Propaganda UB mowila o awansie spolecznym.

                > Wtedy w aparacie partyjnym obowiazywala teoria lasow kabackich.

                Helga nie rob mi tego, bo mam zajady.
                • patience Re: wrazenia z tamtych czasow 27.06.05, 17:49
                  Propaganda ub sie zaczela razem z rzadem lubelskim i do dzisiaj poniekad odnosi
                  sukcesy. Jak widac i po tym watku oraz po biezacej polityce, ktora rzadzi rok
                  68. Ksiazka profesora Eislera bedzie w zasadzie pierwsza ktora podaje inny
                  obraz. Ironizowanie na temat udzialu ludzi z zalego kraju w wydarzeniach 68 jest
                  moim zdaniem nieladne i wspolgra z propaganda bezpieki. Zawsze tak bylo,
                  "izolowane, male grupki łancuchowych psow imperializmu"... Komuna po raz
                  pierwszy w swoich dziejach przyznala, ze "lancuchowe psy imperializmu" nie sa az
                  tak "izolowane" oraz "otoczone kordonem sanitarnym" dopiero w 1980, kiedy strajk
                  generalny kazdy mogl na wlasne oczy zobaczyc. Wczesniej tez byla propaganda o
                  "izolowanych" psach imperializmu i "przerwach w pracy" otoczonych kordonem. No i
                  maszerowaniu naprzod tez bylo. Nawet Jaruzelski maszerowal naprzod.
                  • gini Re: wrazenia z tamtych czasow 27.06.05, 17:58
                    patience napisała:

                    > Propaganda ub sie zaczela razem z rzadem lubelskim i do dzisiaj poniekad
                    odnosi
                    > sukcesy. Jak widac i po tym watku oraz po biezacej polityce, ktora rzadzi rok
                    > 68. Ksiazka profesora Eislera bedzie w zasadzie pierwsza ktora podaje inny
                    > obraz. Ironizowanie na temat udzialu ludzi z zalego kraju w wydarzeniach 68
                    jes
                    > t
                    > moim zdaniem nieladne i wspolgra z propaganda bezpieki. Zawsze tak bylo,
                    > "izolowane, male grupki łancuchowych psow imperializmu"... Komuna po raz
                    > pierwszy w swoich dziejach przyznala, ze "lancuchowe psy imperializmu" nie sa
                    a
                    > z
                    > tak "izolowane" oraz "otoczone kordonem sanitarnym" dopiero w 1980, kiedy
                    straj
                    > k
                    > generalny kazdy mogl na wlasne oczy zobaczyc. Wczesniej tez byla propaganda o
                    > "izolowanych" psach imperializmu i "przerwach w pracy" otoczonych kordonem.
                    No
                    > i
                    > maszerowaniu naprzod tez bylo. Nawet Jaruzelski maszerowal naprzod.

                    www.niniwa2.cad.pl/donos_na_komandosow.htm
                    Tej biezpiece ktos donosil i nie byl to nikt z zewnatrz .
                    Nie twierdze, tak jak i nie twierdzil Bugaj, ze Szlajfer wspolpracowal, saml
                    fakt, ze sie te watpliwosci wyraza, wzbudza u towarzyszki felgi agresje,
                    ioskarzenia o antysemityzm , zalosne doprawdy .

                    Ale fakt, ze ktos byl ponoc bezrobotny za marzec, ale bez przeszkod dostawal
                    paszport, daje troche do myslenia towarzyszko.
                    Myslenia jednak od was wymagac nie bede nie jestem taka .
    • galba ? ? ? 27.06.05, 13:26
      Czy to ja mam zaniki pamięci (i tylko mi się wydaje, że coś pisałem w tym
      watku) czy może wątek dotknięty jest dziwną chorobą znikających postów?

      Ktoś, kto usuwa posty kieruje się dziwną logiką - obelżywe wpisy Helgi/Patience
      czy jak tam się jeszcze nawywał ten transwestyta zostały - usunięto teksty może
      i ostre ale merytoryczne.

      Drogi cenzorze - jesteś takim samym *** jak Helga ***.

      G.

      > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050625/plus_minus_a_2.html
      > No i ni wybronil.
      > Henio nie bedzie nam ambasadorowal w ju es eju, chociaz Jozio wysmazyl taki
      > piekny zrtykul w tej samej RZEPIE, na obrone...
      > I przy okazji mam pytanie jak to w tym 1968 roku bylo?
      > Wyganiali ponoc na sile, ale pan Henio z rodzina zostal.
      > Pan Jozio wyjechal z rodzina, do Szwecji, i dzis pewnie pisze jak to go te
      > antysemity wyrzucaly z Polski, ale Henia jakos nie wyrzucily, chociaz ktos
      > tam byl ogladac mieszkanie..
      > Pan Henio bezrobotny, wyksztalcil sie z jednej nauczycielskiej pensjii zony!!!
      > Pojechal do Portugalii dali mu paszport!!!
      > A to byl przecie wrog ludu, no ale coz pan Jozio ze Szwecji napisze, ze on
      > czysty jak lza.
      >
      >
      > "Dlaczego na procesie nie odwołałem zeznań? To był z mojej strony największy
      > kretynizm - mówi dziś Szlajfer"
      >
      > No to w encyklopedii pod haslem "kretynizm" ja proponuje umiescic Henio
      > Szlajfer.
      > Tyle na dobranoc.
      >
      >
    • pan.scan Sól wątku po(d)pieprzona przez cenzora 27.06.05, 17:03
      Re: Uzupelnienia do tego artykulu
      gini 27.06.2005 02:28


      patience napisała:

      Jozek byl nie tylko pobity. Jako jedyny byl torturowany. A pan Henryk kiedy
      poszedl siedziec, podpadal jeszcze pod wyzywienie dla mlodziezy i dzieci, bo
      nie mial ukonczonego wieku 21 lat. No to macie caloksztalt. "Patriotow" z UB
      oraz to, jakimi metodami tlumaczyli Polskim Zydom ze Polakami nie sa.
      A niektorzy wlasnie w ten sposob w ogole sie dowiedzieli, ze sa Zydami. No i
      byly rowniez takie szmaty jak gini. Piejace z zachwytu jak UB bula Zyda piescia
      w twarz.

      gini napisała:
      Ty qu.rwo a jak Zydzi torturowali Polakow, to bylo ok.
      Ja sie qrwo nie zachwycam, ale Bermany i inne nie tylko bili piescia w twarz,
      skazywali na smierc szmato. Dzis prawniczko o prawie piszesz?
      Jakim prawem poslugiwali sie Stefan Michnik i Hela Wolinska?
      Ilu ludzi przez nich zginelo stara ku.rewo; wiesz czy nie wiesz?
      Wywloko, zejdz mi z oczu bo nie zdzierze.

      patience napisała:

      A wsrod Zydow i nie tylko psychoza strachu byla tak silna, ze na wolnosci jeden
      facet o semickim wygladzie wyciagnal zaswiadczenie od Gestapo ze jest
      Polakiem i je zaniosl do UB. A UB mu to zaswiadczenie przyjela i honorowala.

      • patience Ano tak. 27.06.05, 17:55
        "Kto ty jestes" pyta ubek. "Polak" odpowiada wiezien. 'Ty jestes Mosiek!" -
        krzyczy ubek i buch w morde. I znowu pytanie: "Kto ty jestes?" "Polak"- pada
        odpowiedz. "Nie, ty jestes Mosiek!" - i buch w morde...

        Niezyjaca juz Bogusia Blajfer na pytanie kim ona jest odpowiedziala "Eskimoska".
        Do protokolu wpsali: "Eskimoska pochodzenia zydowskiego"...

        Obie historie to autentyki, niestety... Z dziejow Patriotow Polskich, Ludzi Honoru.
        • gini Re: Ano tak. 27.06.05, 18:02
          patience napisała:

          > "Kto ty jestes" pyta ubek. "Polak" odpowiada wiezien. 'Ty jestes Mosiek!" -
          > krzyczy ubek i buch w morde. I znowu pytanie: "Kto ty jestes?" "Polak"- pada
          > odpowiedz. "Nie, ty jestes Mosiek!" - i buch w morde...
          >
          > Niezyjaca juz Bogusia Blajfer na pytanie kim ona jest
          odpowiedziala "Eskimoska"
          > .
          > Do protokolu wpsali: "Eskimoska pochodzenia zydowskiego"...
          >
          > Obie historie to autentyki, niestety... Z dziejow Patriotow Polskich, Ludzi
          Hon
          > oru.


          Ale co to ma wspolnego z tematem watku?Przypomne Ci, ze Anoda wypadl z okna UB,
          ale ty , ktora pochodzisz ponoc z Akowskiej rodziny, jakos malo sie tym
          przejmujesz.
          Ale to , ze Zyd dostal w twarz, boli Cie niesamowicie .
          Powtarzam raz jeszcze skup sie moze na temacie watku, towarzyszko Felgo.

          Pytalam Cie juz o losy akowcow, i losy komandosow, ale nie raczylas jak zwykle
          odpowiedziec na pytanie bo i po co.
          • pan.scan Re: Ano tak. 27.06.05, 18:12
            Kiedy zrozumiesz,że polski Żyd ze Szmulek szmuglujący zywność do getta, AKowiec
            z wilenskiego getta i ZWZowiec z Żoliborza to jedno i to samo - będziesz w
            domu. U nas, w normalnej Polsce.

            Podobnie jak strajki '68 na uniwersytetach w W-wie (i Politechnice), Gdańsku,
            Krakowie, Katowicach, Wrocławiu. Macki komandoskiej mafii Szlajferów.
            • gini Re: Ano tak. 27.06.05, 18:23
              pan.scan napisał:

              > Kiedy zrozumiesz,że polski Żyd ze Szmulek szmuglujący zywność do getta,
              AKowiec
              >
              > z wilenskiego getta i ZWZowiec z Żoliborza to jedno i to samo - będziesz w
              > domu. U nas, w normalnej Polsce.
              >
              > Podobnie jak strajki '68 na uniwersytetach w W-wie (i Politechnice), Gdańsku,
              > Krakowie, Katowicach, Wrocławiu. Macki komandoskiej mafii Szlajferów.

              To moze wytlumacz to towarzysce Feldze?A moze wytlumacz mi gdzie sie ona
              doczytala w mom tekscie tego, ze ciesze sie, ze Zyd dostal w twarz?
              Nie' wiem czy zauwazyles, ze to Helga glownie podnosi tu kwestie
              narodowosciowe, nie ja.
              Nawet biednemu Bugajowi zarzucila antysemityzm.
              Ja jedynie porownalam to co po wojnie przechodzili akowcy z tym co przechodzili
              komandosi.
            • patience Re: Ano tak. 27.06.05, 18:28
              > Kiedy zrozumiesz,że polski Żyd ze Szmulek szmuglujący zywność do getta, AKowiec
              >
              > z wilenskiego getta i ZWZowiec z Żoliborza to jedno i to samo - będziesz w
              > domu. U nas, w normalnej Polsce.
              >
              > Podobnie jak strajki '68 na uniwersytetach w W-wie (i Politechnice), Gdańsku,
              > Krakowie, Katowicach, Wrocławiu. Macki komandoskiej mafii Szlajferów.


              Ano, wlasnie o to chodzi. Takie proste rzeczy. Byl totalitaryzm. Byli oprawcy.
              Byly ich ofiary. A teraz jest demokracja. Jest pluralizm jesli chodzi o archiwa.
              Jesli chodzi o oprawcow komunistycznych, to tworcy tej podanej przeze mnie wyzej
              strony umieszcza kazdego oprawce na tej liscie. Jesli ktos pojdzie po swoja
              teczke do ipn, to w niej beda nazwiska ludzi z ub. Mozna je spisac i wyslac, a
              zostana dopisane. Od II wojny swiatowej po czasy Jaruzelskiego i Kiszczaka,
              wszyscy razem. Tak jak powinno byc. Polska Czarna Ksiega.
              • rycho7 Helga domokrazca 27.06.05, 18:54
                patience napisała:

                > Mozna je spisac i wyslac, a
                > zostana dopisane. Od II wojny swiatowej po czasy Jaruzelskiego i Kiszczaka,
                > wszyscy razem. Tak jak powinno byc. Polska Czarna Ksiega.

                Teraz dzielnicowych po nazwisku i telefonie wywieszaja na tablicach ogloszen na
                parterach domow. Pochodz Helga, spisz pare (przynajmniej caly Wroclaw) i
                wyslij. Niech ich powywieszaja.
                • patience Bez przesady... 27.06.05, 19:24
                  dzielnicowi mnie raczej nie interesuja. Listonosze, na wszelki wypadek dodam,
                  tez nie. Ani tez milicja z drogowek, sierzanci armijni, nauczycielki partyjne i
                  tak dalej. A zreszta i nie wszyscy generalowie, jesli chodzi o scislosc.
                  Interesuja mnie ci, co walili w morde, torturowali, wydawali wyroki, pozbawiali
                  ludzi srodkow do zycia, wypedzali... tylko ci. Zajadle psy lancuchowe komunizmu.
                  A drugie co mnie interesuje, i to duzo bardziej, to praktyczny i bardzo aktualny
                  cel, odebrania Ludziom Honoru srodkow, za pomoca ktorych sprawuja wladze albo
                  wplywaja na sprawowanie wladzy. Inaczej to sie bedzie w kolko powtarzac, czujni
                  rewolucjonisci antykomunistyczni tacy jak Bugaj, Cimoszewicz oraz Kwasniewski
                  beda dekomunizowac ofiary swego kumpla od kieliszka i gospodarza libacji w
                  Magdalence - Czeslawa Kiszczaka. A przy okazji by sie przydalo podyskutowac na
                  temat definicji antysemityzmu i antysemity, bo zdaje sie, ze w tej sprawie sa
                  watpliwosci powazne. Czujny obserwator Bugaj na przyklad... cos z jego poczuciem
                  honoru oraz zdolnosciami obserwacyjnymi jest nie tak, wydaje mi sie. Z kolegami
                  rowniez, z ktorymi sie swoimi obserwacjami dzieli, bo nie sa najwyzszego lotu...
                  Roznica miedzy Henrykiem Szlajferem a Honorowymi jest taka, ze on sam
                  przeanalizowal swoje zachowanie na przesluchaniach i wie, gdzie popelnil blad.
                  Napisal to juz w latach 80=tych zreszta. Wydawalo mu sie ze podjal gre z
                  przesluchujacymi jak rowny z rownym, a tymczasem ci profesjonalowie zaprowadzili
                  go tam gdzie chcieli. A pan Bugaj dalej mysli ze taki z niego swietny gracz... I
                  zdaje sie ze nie tylko on ma ten problem.
                  • rycho7 dowody 27.06.05, 20:19
                    patience napisała:

                    > Interesuja mnie ci, co walili w morde, torturowali, wydawali wyroki,
                    > pozbawiali ludzi srodkow do zycia, wypedzali... tylko ci.

                    A co Ci w praktyce wyjdzie? Procedury kontrolne zawarte w kodeksie postepowania
                    karnego jawnie widac, ze ignorujesz?

                    > A drugie co mnie interesuje, i to duzo bardziej, to praktyczny i bardzo
                    > aktualny
                    > cel, odebrania Ludziom Honoru srodkow, za pomoca ktorych sprawuja wladze albo
                    > wplywaja na sprawowanie wladzy.

                    Giertych twierdzi, ze sluzby specjalne wplywaja na wladze w Polsce. Ja zawsze
                    wtedy chce sie pytac po co zostaly powolane. Chyba jak dostarczaja informacji
                    to wplywaja na decyzje. Sorge informowal Stalina ze Niemcy zaatakuja 22 lipca.
                    Mial tego nie robic?

                    > Inaczej to sie bedzie w kolko powtarzac, czujni
                    > rewolucjonisci antykomunistyczni tacy jak Bugaj, Cimoszewicz oraz Kwasniewski
                    > beda dekomunizowac ofiary swego kumpla od kieliszka i gospodarza libacji w
                    > Magdalence - Czeslawa Kiszczaka.

                    A dekomunizuj sobie. W ustawie jednak dobrze byloby zaplanowac budzet na
                    odszkodowania. Strasburg niewatpliwie zasadzi.

                    > A przy okazji by sie przydalo podyskutowac na
                    > temat definicji antysemityzmu i antysemity, bo zdaje sie, ze w tej sprawie sa
                    > watpliwosci powazne.

                    Ja jestem zagorzalym antysyjonista. Tacy sa nieszczesciem narodu zydowskiego.

                    > Roznica miedzy Henrykiem Szlajferem a Honorowymi jest taka, ze on sam
                    > przeanalizowal swoje zachowanie na przesluchaniach i wie, gdzie popelnil blad.

                    Moze sa tacy, ktorym trudno wmowic, ze popelnili bledy.

                    > Wydawalo mu sie ze podjal gre z
                    > przesluchujacymi jak rowny z rownym, a tymczasem ci profesjonalowie
                    > zaprowadzili
                    > go tam gdzie chcieli.

                    Ciekawe bedzie za 50 lat jak otworza archiwa ZSRR.

                    > I zdaje sie ze nie tylko on ma ten problem.

                    Zgadzam sie wybiorczosc GW poraza.
                    • patience Re: dowody 27.06.05, 20:38
                      Nie wiem co wyjdzie. No ale wiem co jest. Pozagrobowe rzady UB. Mysle ze w
                      Polsce w okresie przelomu uksztaltowal sie styl "podwojnej polityki". Jedna, to
                      ta, gdzie sie polityke naprawde robi - to Magdalenka. We wlasnym gronie, z
                      wodeczka i zakaska, pod swiatlym kierownictwem Czeslawa Kiszczaka i jego teczek.
                      Bez publicznosci. I druga - to Okragly Stol, czyli medialne opium dla mas.
                      Teatr. Tym sposobem mamy na przyklad i takie efekty, ze panowie ktorzy
                      wytlukiwali "Moskom" ich polskosc za pomoca mordobicia razem z jakims nie
                      wiadomo czym co sie nazywa "wojujacy z antysemityzmem" w najlepszej komitywie
                      przystapuja do wytlukiwania tymze "moskom" z glowy ze moga byc w Polsce po
                      prostu jej mieszkancami, a nie "piata kolumna". Od czego sie zaczela ta afera z
                      Szlajferem? Ze gazeta Wyborcza przedrukowala dziwny blog dziwnego czlowieka z
                      USA ze Szlajfer to sowiecki agent. I co? Okazalo sie ze nie jest agentem, ale
                      Bugajowi podpadl bo "buc" wiec go 'obserwowal' czujnie, informujac Cimoszke.
                      Masz jeszcze Giertychowskie skrzydlo komuny, milosnicy GAZPROMu i ZSRR. Te rozne
                      skrzydla komuny walczac o wladze probuja rozegrac kalke z 68. Piate kolumny i
                      tak dalej. To jest nie do wytrzymania. A poza tym napuszczanie ofiar komuny na
                      siebie i dzielenie ich wedlug narodowosci. Tak ma wygladac polska polityka?
                      Spadkobniercy UB przy wladzy jako Ludzie Honoru, a w tym czasie ich ofiary,
                      ktore najpierw same obrywaly w morde, beda sie teraz miedzy soba bic, ktory
                      wieksza ofiara? Nie ma innego sposobu jak otwarcie archiwow. Nie moze byc gorzej
                      niz teraz jest. Cimoszewicz ktoremu donosi Bugaj, Giertych jako moralista
                      demokracji i Kiszczak. Patron ich wszystkich.
                      • gini Re: dowody 27.06.05, 21:41
                        patience napisała:

                        > Nie wiem co wyjdzie. No ale wiem co jest. Pozagrobowe rzady UB. Mysle ze w
                        > Polsce w okresie przelomu uksztaltowal sie styl "podwojnej polityki". Jedna,
                        to
                        > ta, gdzie sie polityke naprawde robi - to Magdalenka. We wlasnym gronie, z
                        > wodeczka i zakaska, pod swiatlym kierownictwem Czeslawa Kiszczaka i jego
                        teczek

                        No i te polityke robil komandos pan Adam Michnik droga Felgo.

                        > .
                        > Bez publicznosci. I druga - to Okragly Stol, czyli medialne opium dla mas.
                        > Teatr. Tym sposobem mamy na przyklad i takie efekty, ze panowie ktorzy
                        > wytlukiwali "Moskom" ich polskosc za pomoca mordobicia razem z jakims nie
                        > wiadomo czym co sie nazywa "wojujacy z antysemityzmem" w najlepszej komitywie
                        > przystapuja do wytlukiwania tymze "moskom" z glowy ze moga byc w Polsce po
                        > prostu jej mieszkancami, a nie "piata kolumna".

                        Felga w Polsce mieszka wielu Zydow i maja sie dobrze , ministrem spraw
                        zagranicznych jest Zyd, Zyd Borowski bedzie startowal w wyborach prezydenckich,
                        pan Michnik, pani Luczywo maja jeden z najwiekszych dziennikow.
                        Sprawa drugaz, dlaczego masz pretensje, ze Zydzi moga byc normalnymi
                        mieszkancami?
                        Potrzebna Ci piata kolumna?

                        Od czego sie zaczela ta afera z
                        > Szlajferem? Ze gazeta Wyborcza przedrukowala dziwny blog dziwnego czlowieka z
                        > USA ze Szlajfer to sowiecki agent. I co? Okazalo sie ze nie jest agentem, ale
                        > Bugajowi podpadl bo "buc" wiec go 'obserwowal' czujnie, informujac Cimoszke.


                        Felga kazdy ma prawo miec watpliwosci, szczegolnie wobec bylego kolegi, ktory
                        sypnal go w sledztwie i na procesie, ty naturalnie nie masz zadnych
                        watpliwosci...
                        Wiadomo)))

                        > Masz jeszcze Giertychowskie skrzydlo komuny, milosnicy GAZPROMu i ZSRR. Te
                        rozn
                        > e
                        > skrzydla komuny walczac o wladze probuja rozegrac kalke z 68. Piate kolumny i
                        > tak dalej. To jest nie do wytrzymania. A poza tym napuszczanie ofiar komuny na
                        > siebie i dzielenie ich wedlug narodowosci.

                        µJak na razie dzieleniem ofiar narodowosciowo zajelas sie ty.

                        Tak ma wygladac polska polityka?
                        > Spadkobniercy UB przy wladzy jako Ludzie Honoru, a w tym czasie ich ofiary,
                        > ktore najpierw same obrywaly w morde, beda sie teraz miedzy soba bic, ktory
                        > wieksza ofiara? Nie ma innego sposobu jak otwarcie archiwow.

                        Archiwowo wyczyszczonych juz z lekka jak teczka pana Dajczgewanda.

                        Nie moze byc gorze
                        > j
                        > niz teraz jest. Cimoszewicz ktoremu donosi Bugaj, Giertych jako moralista
                        > demokracji i Kiszczak. Patron ich wszystkich.

                        Bugaj nikomu nic nie doniosl, podzielil sie watpliwosciami , do ktorych kazdy
                        ma prawo .
                      • patience Gini, nie wiem po co mi odpisujesz 27.06.05, 22:01
                        Nie otwieram twoich postow. Nie mam checi na myslenie o polskich damach do
                        towarzystwa dla gestapo z okresu II wojny swiatowej. Chyba ze lubisz pisac sama
                        do siebie, to prosze bardzo. Z litosci ci to mowie bo zdaje sie ze nie
                        zrozumialas co to znaczy "po raz ostatni" . Tamten twoj post na ktory
                        odpowiedzialam, byl ostatnim, ktory przeczytalam. Czego oczy nie widza, tego
                        serce nie boli.
                        • gini Re: Gini, nie wiem po co mi odpisujesz 27.06.05, 22:10
                          patience napisała:

                          > Nie otwieram twoich postow.

                          Widzisz , to forum jeszcze czyta pare osob, wiec obnazam idiotyzmy jakie
                          wypisujesz.

                          Nie mam checi na myslenie o polskich damach do
                          > towarzystwa dla gestapo z okresu II wojny swiatowej.

                          A co mnie to obchodzi?
                          Juz cio wyjasnialam, ze jedno z drugim nie ma nic wspolnego.

                          Chyba ze lubisz pisac sama
                          > do siebie, to prosze bardzo. Z litosci ci to mowie bo zdaje sie ze nie
                          > zrozumialas co to znaczy "po raz ostatni" . Tamten twoj post na ktory
                          > odpowiedzialam, byl ostatnim, ktory przeczytalam. Czego oczy nie widza, tego
                          > serce nie boli.


                          Jak wyzej, naturalnie, ze odpisywac nie bedziesz, bo i co mozesz bidulo odpisac?
                      • rycho7 Pozagrobowe rzady UB 27.06.05, 22:53
                        patience napisała:

                        > Nie wiem co wyjdzie. No ale wiem co jest. Pozagrobowe rzady UB.

                        Nie bede zanadto przeczyl. Jedyne do czego moge miec zastrzezenia to
                        niedopowiedzenia.

                        > w najlepszej komitywie
                        > przystapuja do wytlukiwania tymze "moskom" z glowy ze moga byc w Polsce po
                        > prostu jej mieszkancami, a nie "piata kolumna".

                        To sa Twoje obsesje. Zyd to jest kibolski napis na plocie. Zadna realna postac.

                        > Te rozne
                        > skrzydla komuny walczac o wladze probuja rozegrac kalke z 68.

                        Karma dla kiboli.

                        > A poza tym napuszczanie ofiar komuny na
                        > siebie i dzielenie ich wedlug narodowosci.

                        Polska z mozaika narodowosci? Co Ci sie roi? A napuszczanie ofiar bylo do
                        przewidzenia. Divide et impera.

                        > Tak ma wygladac polska polityka?

                        A jak w ogole wyglada polityka?

                        > Nie ma innego sposobu jak otwarcie archiwow. Nie moze byc gorzej
                        > niz teraz jest.

                        Zawsze moze byc gorzej. Sama zobaczysz. Sprawa HS nie zawierala nic tajnego.
                        Trzeba bylo znalezc kij na psa, to sie znalazl. Walka o byt przy korycie.
                        Klasyka.
                        • patience Re: Pozagrobowe rzady UB 27.06.05, 23:04
                          Cala ta sytuacja sklada sie aktualnie z niedopowiedzen. I kazdy ma swoje
                          obsesje. Wydaje mi sie ze jedynym rozwiazaniem jest zeby nie bylo monopolu na
                          opowiadanie historii. Jeden opowie swoja, drugi swoja. A tak mamy wlasnie karme
                          dla kiboli.
            • sceptyk Re: Ano tak. 27.06.05, 23:09
              No ale jak jednego zabili, a drugiemu dali w morde jedynie (a potem jeszcze
              zostal ambasadorem), to na moje oko, i wedlug mego instynktu samozachowawczego,
              ten co go zabili to ma gorzej.
              • pan.scan -------------------Sceptyk 27.06.05, 23:11
                weź pocztę z GW. W miarę pilne, ale nie gorączkuj się.
              • patience Re: Ano tak. 27.06.05, 23:16
                Twoj instynkt samozachowawczy dziala wadliwie. Ten, co go zabili, to juz nie ma
                ani lepiej, ani gorzej, tylko ma sie wcale. Martwym zycia nie oddasz, a zywym
                mozesz przyniesc ulge. Nie zawsze, ale czasem mozesz. Na tym polega roznica
                miedzy ofiarami zywymi i martwymi. Niech twoj instynkt samozachowawczy troszczy
                sie lepiej o to, zebys umieral jak najdalej od dnia dzisiejszego oraz jak
                najmniej bolesnie. A poza tym czemu ma sluzyc porownywanie ofiar? Ze UB to
                ludzkie paniska, i takie honorowe, bo mogli pozabijac wszystkich, a niektorym
                tylko skuli mordy?
                • gini Re: Ano tak. 27.06.05, 23:23
                  patience napisała:

                  > Twoj instynkt samozachowawczy dziala wadliwie. Ten, co go zabili, to juz nie
                  ma
                  > ani lepiej, ani gorzej, tylko ma sie wcale. Martwym zycia nie oddasz, a zywym
                  > mozesz przyniesc ulge. Nie zawsze, ale czasem mozesz. Na tym polega roznica
                  > miedzy ofiarami zywymi i martwymi. Niech twoj instynkt samozachowawczy
                  troszczy
                  > sie lepiej o to, zebys umieral jak najdalej od dnia dzisiejszego oraz jak
                  > najmniej bolesnie. A poza tym czemu ma sluzyc porownywanie ofiar? Ze UB to
                  > ludzkie paniska, i takie honorowe, bo mogli pozabijac wszystkich, a niektorym
                  > tylko skuli mordy?


                  Felga widac cos kiepsko z Twoim instynktem samozachowawczym, nie mow,mi, ze Ci
                  wszystko jedno dostac jedynie po gebie, czy tez dostac kulke w glowke .
                  Nie ma zadnego porownywania ofiar, pokazalam Ci tylko, ze ludzie cierpieli o
                  wiele, bardziej, bo piec razy podkreslalas, ze Pan HS dostal po gebie .
        • gini Re: Ano tak. 27.06.05, 18:11
          patience napisała:

          > "Kto ty jestes" pyta ubek. "Polak" odpowiada wiezien. 'Ty jestes Mosiek!" -
          > krzyczy ubek i buch w morde. I znowu pytanie: "Kto ty jestes?" "Polak"- pada
          > odpowiedz. "Nie, ty jestes Mosiek!" - i buch w morde...
          >
          > Niezyjaca juz Bogusia Blajfer na pytanie kim ona jest
          odpowiedziala "Eskimoska"
          > .
          > Do protokolu wpsali: "Eskimoska pochodzenia zydowskiego"...
          >
          > Obie historie to autentyki, niestety... Z dziejow Patriotow Polskich, Ludzi
          Hon
          > oru.

          Poczytaj sobie Felga o losach Nila, i zastanow sie, czy pan Henryk chcialby
          zamienic sie z Nilem.
          Pan Henryk dostal w twarz, i jak widac ma sie dobrze.
          Jest wyksztalcony pracuje na wysokich stanowiskach, a Nil?
          A ilu takich podobnych Nilowi?
          Przypomne Ci jeszcze, ze certyfikaty ludziom honoru wystawial kolega i rodak
          pana Szlajfera, Adam Michnik.
    • wolomin_w_nocy 100 27.06.05, 17:32
      Jesli jeszcze nie teraz, to niedlugo bedzie.
    • dajczgewand patience 27.06.05, 20:37
      ....niezly pomysl z konikami wink))

      a psy pawlowa szczekaja jak zwykle...wink


      • patience Re: patience 27.06.05, 20:39
        okiej, to zrealizujemy. Usciskiwink
        • owca_czarna Re: patience 27.06.05, 21:30
          patience napisała:

          > okiej, to zrealizujemy. Usciskiwink

          Czy to tajemnica, bo ja ciekawska? Możecie uchylić jej rąbka?
          • patience Re: patience 27.06.05, 21:44
            wsparcie organizacyjne do kampinosu. zgodnie z teoria jawnej konspiracji
            informuje ze chodzi o lokalizacje.
            • owca_czarna Re: patience 27.06.05, 21:54
              patience napisała:

              > wsparcie organizacyjne do kampinosu. zgodnie z teoria jawnej konspiracji
              > informuje ze chodzi o lokalizacje.

              Wszelkie lokalizacje, jak przystało na komandosów, powinno podawać się
              azymutami, a nie konikami big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin.

              pozdrawiam

              czarna_owca
              • patience Re: patience 27.06.05, 21:56
                azymuty sie pojawia po wymianie telefonow, a dzisiaj juz na to za pozno.
                • owca_czarna Re: patience 27.06.05, 22:17
                  patience napisała:

                  > azymuty sie pojawia po wymianie telefonow, a dzisiaj juz na to za pozno.

                  Tylko o jedno zapytam, bo nie chcę rozpirzać wątku. Jak myślisz, czy JD, jakby
                  list, kótry skierował do Rzepy wysłał do Wyborczej, zostałby opublikowany?

                  czarna_owca
                  • patience Re: patience 27.06.05, 22:23
                    obawiam sie ze nie..sad
                    • patience PS. 27.06.05, 22:30
                      Moze wyjasnie czemu mi sie tak wydaje. no wiesz, zalozmy ze prowadzisz dom.
                      Urzadzasz w nim przyjeciam na ktorych krolem jest dajmy na to gwalciciel. Czy na
                      to samo przyjecie bys zaprosila ktorakolwiek z ofiar tego gwalciciela? Nawet
                      jesli nie masz zadnych dylematow moralnych, to sobie myslisz, a po ch.. psuc
                      takie swietne przyjecie.
                      • gini Re: PS. 27.06.05, 22:38
                        patience napisała:

                        > Moze wyjasnie czemu mi sie tak wydaje. no wiesz, zalozmy ze prowadzisz dom.
                        > Urzadzasz w nim przyjeciam na ktorych krolem jest dajmy na to gwalciciel. Czy
                        n
                        > a
                        > to samo przyjecie bys zaprosila ktorakolwiek z ofiar tego gwalciciela? Nawet
                        > jesli nie masz zadnych dylematow moralnych, to sobie myslisz, a po ch.. psuc
                        > takie swietne przyjecie.


                        Wiesz ja kompletnie nie rozumiem o co Ci choidzi a juz szczegolnie z ta V
                        kolumna .
                        Uwazam jedynie, ze powinno sie wyjasnic wszystkie watpliwosci.
                        Stanowisko ambasadora w takim kraju jak USA nie moze przypasc osobie, ktora byc
                        moze miala kontakty z SB,chcby ze wzgledu na to, ze istnieje mozliwosc szantazu.
                        Sam pan Dajczgwend stwierdzil, ze mu ktos teczke wyczyscil, skad wiadomo co sie
                        stalo z tymi dokumentami?
                        Byc moze sa w posiadaniu kogos kto tylko czeka by osoba ta czy inna zajela
                        odpowiednie stanowisko...
                        • drf PS. 27.06.05, 22:59
                          z jednej strony nie rozumiesz kompletnie o co chodzi a z drugiej wszystko
                          wiesz najlepiej... insynuujesz brukselka jak rasowy ubek z 68...

                          divide et impera?
                          • gini Re: Doktor 27.06.05, 23:08
                            drf napisał:

                            > z jednej strony nie rozumiesz kompletnie o co chodzi a z drugiej wszystko
                            > wiesz najlepiej... insynuujesz brukselka jak rasowy ubek z 68...
                            >
                            > divide et impera?

                            Ee doktor nic nie insynuuje, napisalam, ze mam watpliwosci to wszystko .
                            Nie stawiam zarzutu z tego, ze zalamal sie w sledztwie, bo mlody
                            dwudziestoletni czlowiek mogl nie wytrzymac napiecia .
                            No i nie podoba mi sie ta wyczyszczona teczka, ktora pozniej sluzy jako dowod
                            na korzysc Szlajfera no bo w niej nic nie ma)))
                            I dalej sie zastanawiam , ze czlowiek, ktory mial problemy ze znalezieniem
                            pracy nie mial problmow z uzyskaniem paszportu.
                            Powtarzam doktor nie oskarzam ale uwazam, ze watpliwosci wyjasnic trzeba.

                            Tego co wypisuje Felga, doprawdy nie rozumiem, ale ona belkoce ostatnio
                            niesamowicie.
                            Insynuacja brzydka jest twierdzenie, ze gdzies tam pialam z zachwytu dlatego,
                            ze ubek przywalil Szlajferowi po gebie.
                            • gini Re: Doktor 27.06.05, 23:13
                              Powinienes wiedziec, dlaczego wlasciwie , zalozylam ten watek ,chcialam cos
                              sprawdzic,i sprawdzilam po histerycznej reakcji Felgi .Twoja obecnosc doktor
                              tez potwierdza moje przypuszczenia .
                              Pisalam wyraznie, ze nie zalezy mi na kontynuowaniu, ale Felga sie
                              uparla,popisac o piatej kolumnie i o zlym Bugaju co z Kiszczaka zrobil
                              czlowieka honoru))) wiec kontynuujemy.
                            • drf Re: Doktor 28.06.05, 00:44
                              a co ty wiesz o tej teczce ? czego nie ma a co jest?...z Kiszczakiem wodke pijesz?
                              od kiedy wyjazd zagranice jest dowodem winy? pooebane gini poeebane crying(

                              PZPR 4ever?
                              • gini Re: Doktor 28.06.05, 09:21
                                drf napisał:

                                > a co ty wiesz o tej teczce ? czego nie ma a co jest?...z Kiszczakiem wodke
                                pije
                                > sz?
                                > od kiedy wyjazd zagranice jest dowodem winy? pooebane gini poeebane crying(
                                >
                                > PZPR 4ever?


                                O zawartosci swojej teczki mowil pan JD, zdaje sie, a on ja chyba widzial.
                                Nie pisalam nigdzie, ze wyjazd za granice jest przejawem winy.
                                Pisalam jedynie o watpliwosciach jakie budzi wyjazd za granice za czasow komuny.
                                Paszport to nie byl dokument, ktory dostawal kazdy tak jak dzis.
                                Tym bardziej osoba, ktora komunie podpadla szanse miala raczej niewielkie...
                                ¨Prosze dobrze czytac moje posty, i nie wyrywac z kontekstu, nie wkladac mi w
                                usta czegos czego nie mowilam.
                                Jednym slowem uprzejmie prosze nie felgowac.
                                • marianna.rokita Re: Doktor 28.06.05, 09:25
                                  Gienk, poczytaj troche ksiazki historyczne.Dowiesz sie dlacego niektorzy
                                  dostawali paszporty. Mowiac najprosciej po to, by "wadza"mogla sie pozbyc
                                  klopotu.
                                  • gini Re: Doktor 28.06.05, 09:29
                                    marianna.rokita napisała:

                                    > Gienk, poczytaj troche ksiazki historyczne.Dowiesz sie dlacego niektorzy
                                    > dostawali paszporty. Mowiac najprosciej po to, by "wadza"mogla sie pozbyc
                                    > klopotu.

                                    Manka, najpierw to Ty poczytaj sobie , moze przede wszystkim o co chodzi w tym
                                    watku.
                                • marianna.rokita EEE Gienia, ja sie tam wole napic, niz gadac 28.06.05, 09:33
                                  ze sciana smile Milego dnia smile

                                  Całuski smile))
                                  • gini Re: doktor jeszcze jedno 28.06.05, 14:33
                                    Wez pan cos zrob z felga, naprawde szkoda, kobiety, osmiesza sie tak, ze az mi
                                    jej szkoda.
                                    Z tego co wyczytalam z listu pana JD, to pan JD, rowniez ma jakies watpliwosci
                                    co do komisji, ktorej czlonkiem byl Michnik.
                                    Paranoja by bylo wobec tego oskarzanie pana JD, o moczaryzm, antysemityzm, o
                                    to, ze chce znalezc na Michnika jakiegos tam haka .
                      • owca_czarna Re: PS. 27.06.05, 23:17
                        patience napisała:

                        > Moze wyjasnie czemu mi sie tak wydaje. no wiesz, zalozmy ze prowadzisz dom.
                        > Urzadzasz w nim przyjeciam na ktorych krolem jest dajmy na to gwalciciel. Czy n
                        > a
                        > to samo przyjecie bys zaprosila ktorakolwiek z ofiar tego gwalciciela? Nawet
                        > jesli nie masz zadnych dylematow moralnych, to sobie myslisz, a po ch.. psuc
                        > takie swietne przyjecie.

                        Patience ja wszystko rozumiem, ale uczono mnie, że jeżeli ktoś zaprasza mnie do
                        dialogu, a szczególnie takiego, gdzie mają wyjaśnić się pewne wątpliwości i
                        zarzuty, to przyjmuję zaproszenie. Myślisz, że Naczelny nie miałby nic na swoją
                        obronę, nie przyjmie zaproszenia? Moze dla Was wydaje się śmieszne, ale ja
                        dopiero tu, w Aqua, usłyszałam o podziale jaki nastąpił w pokoleniu 68 ....

                        czarna_owca
                        • patience Re: PS. 27.06.05, 23:23
                          Nie wyprzedzajmy biegu wypadkowbig_grin Drzwi sa otwarte, zobaczymy co bedzie dalej.
                          Nie ma co spekulowac. Wycieczki bez Kiszczaka przy boku to tez ciezkie przezycie
                          heheheh
                    • marianna.rokita pytanie do patience i drf 27.06.05, 23:15
                      A chociaz probowaliscie wyslac list do GW ?
                      Bylaby podstawa......

                      Bylabym wdzieczna za odp.
                      • patience Re: pytanie do patience i drf 27.06.05, 23:19
                        Marianno, dziekuje uprzejmie za twoje listy ale one jakby nie sa potrzebne.
                        Rowniez szukanie "podstaw" w twoim wykonaniu nie jest potrzebne. Spocznij.
                        Odmaszerowac.
                        • marianna.rokita Re: pytanie do patience i drf 27.06.05, 23:25
                          Sprawie Ci zapewne niezwykly zawod, bo nie odejde z tego watku dopoki ja sama
                          nie bede tego chciala.Demokracje mamysmile
                          Nikt nie narzuci mi swojej woli. Odmaszerowac - mozesz mowic do kogos
                          innego.Czasy ci sie pomylily chyba.
                          smile
                          Milej walki z wiatrakami i forumowego uswiadamiania niewiernych smile Ktorzy
                          spijaja kazde slowo z Twych czcigodnych ust big_grin
                          Wole bez odbioru ale jak wolisz mnie po prostu juz to smieszy smile



                          • patience Re: pytanie do patience i drf 27.06.05, 23:37
                            Nie ma sprawy, masz na partnerke gini. Ona tez nie odejdzie. Za to ja owszem,
                            milych pogaduszek zycze obu paniombig_grin
                            • marianna.rokita Re: pytanie do patience i drf 27.06.05, 23:42
                              Odejde wtedy, gdy uznam za stosowne. Ponadto partnerow do rozmowy w wirtualu i
                              realu wybieram sobie sama. Dzieki za szczere checi zapewnienia mi interlokutorasmile
                              Tych jednak mi nie brakujesmile

                              Milej nocy smile
                            • gini Re: pytanie do patience i drf 27.06.05, 23:42
                              patience napisała:

                              > Nie ma sprawy, masz na partnerke gini. Ona tez nie odejdzie. Za to ja owszem,
                              > milych pogaduszek zycze obu paniombig_grin

                              A dlaczego mam odejsc z watku, ktory zalozylam?
                              To jest forum, nie przyszlam tu na pogaduszki.
                              Jak ktos pisze bzdury tak jak Ty droga Felgo to bede prostowac.
                              • marianna.rokita niech ktos idzie po Aniele zaraz bedzie 100 n/t :) 27.06.05, 23:44
              • gini Re: Roznica miedzy Bugajem i Szlajferem 27.06.05, 21:57
                Bugaj dzialalnosci politycznej nie zakonczyl w 1968 roku, dzialal dalej, jak
                widac, to pan Szlajfer dostawal dobre posady, teraz mial dostac posade
                ambasadora, Bugaj jest pracownikiem PAN.
                • pan.scan "Od Solidarności do zawiści" 27.06.05, 22:13
                  Ciekawa analiza Bugaja. Trzeba zapłacić.


                  serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,1978147.html
                  • gini Re: "Od Solidarności do zawiści" 27.06.05, 22:20
                    Scan Bugaj nie jest moim idolem, ale chodzi mi o bzdury, ktore wypisuje Helga.
                    Bugaj Szlajfera o nic nie oskarzal, wyrazil jedynie watpliwosc do czego ma
                    prawo.
                    Felga zrobila z niego z miejsca antysemite i wlasciwie oskarzyla go o wszystko.
                    Ja watpliwosci tez mam, ale nie twierdze z cala pewnoscia, ze Szlajfer jest
                    winien czy nie.
                    Felga za panem Dajczgwandem, broni go nieudolnie .
                  • patience Re: "Od Solidarności do zawiści" 27.06.05, 22:21
                    A co powiesz na taka analize? Waller jako wspolczesny Gontarz. Gazeta Wyborcza
                    jako owczesna Trybuna Ludu. Szlajfer jako piata kolumna. Cecha immanentna piatej
                    kolumny jest to, ze jest zawsze podejrzana, tylko charakter podejrzen sie
                    zmienia. Na starcie agent sowiecki, teraz buc, ktorego jednakowoz bugaj zawsze
                    podejrzliwie obserwowal. I jeszcze jedno co widac w tekscie, odcinanie sie.
                    Rasowa piata kolumna to taka, od ktorej sie wszyscy odcinaja, takze wstecz.
                    • r2d222 gdy tkacz byl cenzorem 27.06.05, 23:29
                      Musiały to być straszne czasy,gdy tkacz samouk był cenzorem,jak podaje Rzepa o
                      ojcu Szlajfera. Ile osob on wycenzorował na smierc i jak tkacz ceznor wychował
                      synka,niedoszlego ambasadora? Czy uczył go sztuki cenzorstwa? Może jego
                      zeznania były autocenzorowane,albo były teatrem? Czy się kiedys dowiemy?
                      Ciekawe,jakie różne były losy tego pokolenia.
                      • drf był ideowym komunistą...a tacy tez byli... 28.06.05, 00:19

                        Ojciec Henryka, Ignacy, pochodził z biednej żydowskiej rodziny. Samouk, z zawodu
                        tkacz. Za działalność komunistyczną trafił przed wojną do więzienia, siedział w
                        celi z Pawłem Finderem. Po wybuchu wojny uciekł do Lwowa. Od 1941 roku walczył w
                        Armii Czerwonej. Dostał order Czerwonej Gwiazdy. Po wyzwoleniu był członkiem
                        PPR, a potem PZPR, ale nie pełnił wysokich funkcji. Pracował jako cenzor i był
                        ideowym komunistą. - Ojciec dostał pierwszego zawału po przeczytaniu raportu
                        Chruszczowa w 1956 roku - wspomina dziś syn.

                        Ojciec pracował jako cenzor, gdy w 1965 roku Henryk Szlajfer rozpoczął studia na
                        Uniwersytecie Warszawskim.

                        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050625/plus_minus_a_2.html
                        • r2d222 Re: był ideowym komunistą...a tacy tez byli... 28.06.05, 00:49
                          "Ojciec pracował jako cenzor, gdy w 1965 roku Henryk Szlajfer rozpoczął studia n
                          > a
                          > Uniwersytecie Warszawskim".

                          Wlasnie to bylo ciekawe. Jak taki niewykszytalcony czlowiek zostal cenzorem?
                          Coz to za mechanizmy przyjmowania do pracy wtedy dzialaly? Czy mozesz to
                          wyjasnic, prosze, drf? Mozna bylo oczekiwac, ze cenzorami powinni byc jacys
                          polonisci, albo historycy. Czy to nie bylo dziwne?

                          • marianna.rokita 100 n/t 28.06.05, 00:50
                            • hasz0 ____wysłać ich na świadczenie a nie na placówki/n 28.06.05, 08:05
                          • drf Re: był ideowym komunistą...a tacy tez byli... 28.06.05, 14:42
                            lojalnosc dla Imperium "Dobra" tak samo jak te marcowe docenty i cenzory
                            ,nieprawda ?

                            dziwne? no tak...
                            • r2d222 Re: był ideowym komunistą...a tacy tez byli... 28.06.05, 15:50
                              hmm.... nie wiem dla kogo niby ta aluzja. jesli do mnie, to wyjasniam
                              uprzejmie, ze mam lojalnosc tylko wylacznie do wlasnego sumienia, ktore jest
                              jak krysztal, bo nigdy nikogo nie skrzywdzilo. wszystkie imperia niezaleznie od
                              koloru i ksztaltu uwazam za dzielo szatana. Czy mozesz wyobrazic sobie kogos,
                              kto zwyczalnie po ludzku solidaryzuje sie ponizanymi i wyzykiwanymi,
                              niezaleznie od tego czy mieszkaja oni w Polsce, czy w Chinach, czy w Afryce,
                              czy w Gazie, czy w USA, czy w Rosji? A ci, ktorzy zmieniali lojalnosc
                              historyczna, moze zawsze mieli prawdziwa lolajnosc do boga mamona? dziwne? moze
                              nie? Mnie tylko zastanawia, co to byly za czasy, kiedy samouk tkacz mial
                              kwalifikacje do cenzorowania pisarzy, naukowcow, artystow i jakiemu imperium
                              sluzyl ten cenzor.
                              • drf na skraju PUSZCZY 06.07.05, 15:32
                                ©ampinos
                                =============
                                NewINForms
                                20-23.07.2005

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka