Dodaj do ulubionych

Przyzwoici Dyskutanci Forum __dla Sceptyka

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 10:54

Mam pomysl
Autor: www2.gazeta.pl/poczta/0,25202.html?
MailTo=sceptyk@NOSPAM.poczta.gazeta.pl&t=2
Data: 12-05-2002 18:31 + odpowiedz na list

+ odpowiedz cytując


------------------------------------------------------------------------------
--
Eee, chyba zaloze partie, albo raczej eskluzywny klub. PDF (nie portable
document format, ale przyzwoici dyskutanci forum). Czlonkowie beda miedzy
soba
gadac. Bo inaczej to strata czasu jakby.

Warunek wstapienia:
1. rozpoznawalny, trwaly nick; zmiany tegoz anonsowane publicznie,

2. umiejetnosc przezegnania sie (prawa reka) i znajomosc chocby jednego z
10 przykazan (bez dluzszego namyslu),

3. znajomosc pierwszej zwrotki hymnu RP (mozna jedynie zamruczyc, bez
slow, badz wypowiedziec, bez spiewu),

4. nieznajomosc Miedzynarodowki (badz przez nieprzyswojenie w ogole, badz
przez wymazanie z pamieci; chodzi zarowno o tekst, jak i melodie),

5. krotki test z logiki (jesli mowisz, ze jest biale, a jest czerwone, to
jakie jest?),

6. poglady zgodnie z ktorymi przestrzeganie praw czlowieka i wolny rynek
sa wyzsza forma organizacji spoleczenstwa niz gulag i kartki na cukier,

7. uznanie rownosci nacji (czyli np. mieszkaniec poludniowo-wschodnich
wybrzezy Morza Srodziemnego – mam na mysli Zydow - nie jest lepszy od
mieszkancow zachodnich wybrzezy Pacyfiku, np. Chinczykow)

8. zgoda na poglad, ze nie kazda kobieta marzy o tym by byc traktorzystka
albo bokserem.

9. stosowanie slownictwa normalnego, czyli np. kierownica to kierownica,
siodelko to siodelko, a pedal to pedal,

10. preferowanie przy rozmnazaniu sie tzw. kopulacji


Na bazie takiej wspolnoty pogladow i postaw bedziemy w stanie, w miejsce
nieustannego powracania do dyskutowania podstaw bazy, poswiecic czas na
rozwazanie coraz bardziej skomplikowanych zadan stojacych przed ludzkoscia,
znajdujac stosowne rozwiazania i posuwajac w ten sposob swiat do przodu.

Podczas mianowania na czlonka PDF, konieczne bedzie wygloszenie nastepujacej
deklaracji:

Ja, (tu nick), zgadzam sie z opinia, ze jako dorosly (18lat +) obywatel tego
swiata jestem odpowiedzialny za to co mowie i robie. Tej odpowiedzialnosci
nie
zdejmuje ze mnie nawet ewentualne uszczypniecie w tylek przez mego dziadka
przed 30 laty.

Okres karencyjny: 10 postow pod tymze rozpoznawalnym nickiem.

Regulamin: Uznanie, chocby wycinkowe, racji oponenta (czlonka PDF) – raz na
100-
200 postow. Pozostawia sie do uznania dyskutantom mozliwosc prowadzenia
krotkich, zwiezlych dyskusji z nieczlonkami. W tym przypadku przyznawanie
racji
nie jest wymagane.

Uwagi koncowe: baza moze byc modyfikowana (ale jedynie poprzez dodawanie
nowych
pogladow bazowych, redukcji sie nie przewiduje).



pozdrawiam cały PDF
smile)))) tete

Obserwuj wątek
    • sceptyk Re: Przyzwoici Dyskutanci Forum __dla Sceptyka 30.07.02, 11:31
      Gość portalu: tete napisał(a):


      pozdrawiam cały PDF
      smile)))) tete
      -------------------------

      Dziekuje w imieniu klubu. Szkoda, ze w nim tak malo Twych towarzyszy broni.

      ::^)])x$#(-;;"??? sceptyk
      • Gość: Carioca Re: Przyzwoici Dyskutanci Forum dla wszystkich IP: *.teimes.gr 30.07.02, 11:36
        W imieniu mojego ulubionego sztabskapitana Tulipana protestuje!!!!!!!!
        Nie wiem jeszcze przeciwko komu (czemu) protest ten składam, ale wktótce sie
        dowiem
        to powiem
        cari
        • Gość: tete niejaka (-i) Carioca też w Klubie ???????? ntxt IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 11:39
          • Gość: Carioca Re: niejaka (-i) Carioca też w Klubie ???????? nt IP: *.teimes.gr 30.07.02, 11:47
            A co? Myślisz, że jak mnie nie będzie to bedziesz wyrazy sympatii zbierała od
            Tyu tylko dla siebie? Nic z tego moja droga.
            cari
            • Gość: siedem red alert IP: *.tgory.pik-net.pl 30.07.02, 11:50
              Gość portalu: Carioca napisał(a):

              > A co? Myślisz, że jak mnie nie będzie to bedziesz wyrazy sympatii zbierała od
              > Tyu tylko dla siebie? Nic z tego moja droga.
              > cari


              tyu uwzaj na kamillę węszy za twoim zadem.

              5040
            • tyu Do Cari 30.07.02, 14:42
              Gość portalu: Carioca napisał(a):

              > A co? Myślisz, że jak mnie nie będzie to bedziesz wyrazy sympatii zbierała od
              > Tyu tylko dla siebie? Nic z tego moja droga.
              > cari


              Dziewczę z Rrrrio!
              Jestem głęboko przekonany, że Tete nie myśli tak, jak sugerujesz.
              Dowodem - fakt, że zupełnie niedawno rozdałem aż CZTERY wirtualne jabłka dla
              najpiękniejszej - przy braku sprzeciwu z jej strony.
              Zostało mi jeszcze pół. Resztę przerobiono na pulpę, czy coś tam.
              Czy masz może ochotę ne te pół? Ostatnia szansa!
              wink)

              P.S. Oferuję Ci je pomimo faktu, że kiedyś nie odpisałaś mi na post. Nie
              pamiętam już o czym on był, ale był...

              P.S. 2. - do 7!
              W tej materii pozostaję optymistą, bez względu, co to miałoby w tym konkretnym
              przypadku oznaczać.
              wink))

              • Gość: Carioca Re: Do Tyu IP: *.teimes.gr 30.07.02, 18:51
                tyu napisał:

                > Gość portalu: Carioca napisał(a):
                >
                > > A co? Myślisz, że jak mnie nie będzie to bedziesz wyrazy sympatii zbierała
                > od
                > > Tyu tylko dla siebie? Nic z tego moja droga.
                > > cari
                >
                >
                > Dziewczę z Rrrrio!
                > Jestem głęboko przekonany, że Tete nie myśli tak, jak sugerujesz.
                > Dowodem - fakt, że zupełnie niedawno rozdałem aż CZTERY wirtualne jabłka dla
                > najpiękniejszej - przy braku sprzeciwu z jej strony.
                > Zostało mi jeszcze pół. Resztę przerobiono na pulpę, czy coś tam.
                > Czy masz może ochotę ne te pół? Ostatnia szansa!
                > wink)
                >
                > P.S. Oferuję Ci je pomimo faktu, że kiedyś nie odpisałaś mi na post. Nie
                > pamiętam już o czym on był, ale był...
                >
                > P.S. 2. - do 7!
                > W tej materii pozostaję optymistą, bez względu, co to miałoby w tym
                konkretnym
                > przypadku oznaczać.
                > wink))
                >
                Drogi Tyu na wstępie mego listu chciałam przeprosić, że nie odpisałam.
                Mea culpa (7 zadowolony) i łup w piersi - 3 razy (7 zadowolony)
                Na jabłuszko mam ochotę. Może być mały kęs. Najważniejsze, że od Ciebie.
                Też jestem optymistką - antyregulaminową jednakowoż.
                Arcyzabawna jest sytuacja kiedy nasz drogi number seven udaje snajpera
                (Snajperze wybacz) i trafia kulą w płot. Hasz wygrywa samowar wirtualniesmile))
                W ogóle to jestem przemęczona (te upały) i ckni mi sie za normalnością bez
                norm jednocześnie.
                Usmiechów więc moc przesyłam
                cari
                • tyu Do Cari znowu 30.07.02, 23:30
                  Gość portalu: Carioca napisał(a):

                  > tyu napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: Carioca napisał(a):
                  > >
                  > > > A co? Myślisz,że jak mnie nie będzie to bedziesz wyrazy sympatii zbierała
                  > > > od Tyu tylko dla siebie? Nic z tego moja droga.
                  > > > cari
                  > >
                  > >
                  > > Dziewczę z Rrrrio!
                  > > Jestem głęboko przekonany, że Tete nie myśli tak, jak sugerujesz.
                  > > Dowodem - fakt, że zupełnie niedawno rozdałem aż CZTERY wirtualne jabłka
                  > > dla najpiękniejszej - przy braku sprzeciwu z jej strony.
                  > > Zostało mi jeszcze pół. Resztę przerobiono na pulpę, czy coś tam.
                  > > Czy masz może ochotę ne te pół? Ostatnia szansa!
                  > > wink)
                  > >
                  > > P.S. Oferuję Ci je pomimo faktu, że kiedyś nie odpisałaś mi na post. Nie
                  > > pamiętam już o czym on był, ale był...
                  > >
                  > > P.S. 2. - do 7!
                  > > W tej materii pozostaję optymistą, bez względu, co to miałoby w tym
                  > > konkretnym przypadku oznaczać.
                  > > wink))
                  > >
                  > Drogi Tyu na wstępie mego listu chciałam przeprosić, że nie odpisałam.
                  > Mea culpa (7 zadowolony) i łup w piersi - 3 razy (7 zadowolony)
                  > Na jabłuszko mam ochotę. Może być mały kęs. Najważniejsze, że od Ciebie.
                  > Też jestem optymistką - antyregulaminową jednakowoż.
                  > Arcyzabawna jest sytuacja kiedy nasz drogi number seven udaje snajpera
                  > (Snajperze wybacz) i trafia kulą w płot. Hasz wygrywa samowar wirtualniesmile))
                  > W ogóle to jestem przemęczona (te upały) i ckni mi sie za normalnością bez
                  > norm jednocześnie.
                  > Usmiechów więc moc przesyłam
                  > cari


                  Droga Cari, na wstępie mego listu donoszę Ci, że jestem zdrowy, czego i Tobie
                  życzę. Dzięki Ci wielkie za uśmiechy - towar ostatnio tak deficytowy.
                  Cała połówka jabłka jest Twoja. Powiedzmy, że to średni kęs - specjalnie dla
                  Ciebie.
                  Normalność umiarkowanie nieunormowaną popieram również, nawet w upały,
                  podobnie, jak umiarkowany postęp w granicach prawa austriackim gadaniem ongi
                  ustanowionego.
                  Łupy natomiast, zwłaszcza te potrójne, proponuję porzucić na pastwę łupieżców.
                  Tak będzie lepiej dla Twego zdrowia, czego Ci w ostatnich słowach mego postu
                  serdecznie życzę.
                  smile (a może wink ?)
                  tyu
    • davout_ Re: Przyzwoici Dyskutanci Forum __dla Sceptyka 30.07.02, 11:43
      Może i ja bym się zapisał. Pozdrawiam PDF- ów.
    • Gość: tete regulamin (uwaga cytaty !!!) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 11:54

      Warunek wstapienia:
      1. rozpoznawalny, trwaly nick; zmiany tegoz anonsowane publicznie,



      Re: Szanowna Carioco
      Autor: Gość: Carioca IP: *.urbana.edu
      Data: 12-05-2002 14:44 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      --------------------------------------------------------------------------------
      sceptyk napisał(a):

      > Mam do Ciebie pytanie, nie zwiazane z zadna opcja polityczna, ani roznicami
      > swiatopogladowymi. Otoz zechciej mi laskawie powiedziec, czy Twoim listem,
      > ktory otwiera ten watek debiutujesz na Forum, czy tez moze udzielalas sie
      > uprzednio w innych dzialach. Z gory dziekuje za jednoznaczna odpowiedz.
      >
      > sceptyk

      Oświadczam, że w innych działach Forum nie występowałam. Natomiast w
      dziale "Informacje dnia" pod różnymi nickami od 7 (nomen omen) miesięcy. Mam
      nadzieję, że moja odpowiedź jest jednoznaczna - jak sobie życzyłeś.
      Pozdrawiam - Carioca


      • Gość: Carioca Re: regulamin (uwaga cytaty !!!) IP: *.teimes.gr 30.07.02, 12:06
        Gość portalu: tete napisał(a):

        >
        > Warunek wstapienia:
        > 1. rozpoznawalny, trwaly nick; zmiany tegoz anonsowane publicznie,
        >
        >
        >
        > Re: Szanowna Carioco
        > Autor: Gość: Carioca IP: *.urbana.edu
        > Data: 12-05-2002 14:44 + odpowiedz na list
        >
        > + odpowiedz cytując
        >
        >
        > -----------------------------------------------------------------------------
        --
        > -
        > sceptyk napisał(a):
        >
        > > Mam do Ciebie pytanie, nie zwiazane z zadna opcja polityczna, ani roznicam
        > i
        > > swiatopogladowymi. Otoz zechciej mi laskawie powiedziec, czy Twoim listem,
        >
        > > ktory otwiera ten watek debiutujesz na Forum, czy tez moze udzielalas sie
        > > uprzednio w innych dzialach. Z gory dziekuje za jednoznaczna odpowiedz.
        > >
        > > sceptyk
        >
        > Oświadczam, że w innych działach Forum nie występowałam. Natomiast w
        > dziale "Informacje dnia" pod różnymi nickami od 7 (nomen omen) miesięcy. Mam
        > nadzieję, że moja odpowiedź jest jednoznaczna - jak sobie życzyłeś.
        > Pozdrawiam - Carioca
        >
        >
        Tete miła!
        Urbana edu. już mnie nie toleruje (wiesz, te cokies)
        Przyjeła mnie gościna ziemia grecka.
        Papatki
        cari
      • Gość: # Re: regulamin (uwaga cytaty !!!) IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.07.02, 12:13
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > Oświadczam, że w innych działach Forum nie występowałam. Natomiast w
        > dziale "Informacje dnia" pod różnymi nickami od 7 (nomen omen) miesięcy. Mam
        > nadzieję, że moja odpowiedź jest jednoznaczna - jak sobie życzyłeś.
        > Pozdrawiam - Carioca

        Ja zglupialem!

        Uczciwi, prawdomowni po roku zmagan z wyznawcami oszustw i falszu
        i po wprowadzeniu stanu pierzastego -

        jaby nigdy nic siadaja z nimi na okraglo wymieszani w Mirmagdziulence?

        A portrety psychologiczne do zdjecia wyborczego na kazdy slup
        z Wasalem to wybral byl juz skanerem jaki Cykat, pardon Kiszka?

        Ostrzegam jak sie pierze nie spierze

        - to pojdzie PUCH w ruch!!!!!!!!!
        • Gość: Carioca Re: Czy # lubi walczyć z wiatrakami? (don Kichot) IP: *.teimes.gr 30.07.02, 13:12
          # & co
          Walka z wiatrakami staje sie ostatnio Twoim ulubionym zajeciem.
          Wojny forumowe biorą sie ztąd, że uczestnicy forum przyzwyczajeni do życia w
          realu chcieliby przenieść ten real na wirtual. No way!
          Albo zabawa - albo boje nieustanne.
          Wybór należy do każdego z nas
          cari
          • Gość: siedem zdaje sie ze nie tylko ślimaczka kręcą staniczki i IP: *.tgory.pik-net.pl 30.07.02, 13:23
            majteczki na sobie
            ==================================================
            Re: tragiczny i bolesny artykuł Anny Bikont
            Autor: Gość: snajper IP: 213.134.143.*
            Data: 21-06-2001, 17:10:41 + odpowiedz na list

            + odpowiedz cytując


            --------------------------------------------------------------------------------
            Piszesz >Co do jednego myślę, że się zgodzimy. Wokół przeprosin za Jedwabne
            zrobiono taki cyrk, że nawet nie znajduję właściwego określenia. Te przeprosiny
            zamieniły się w biczowanie całego narodu<. A to jest właśnie to JEDNO, co do
            którego nie mogę się zgodzić. Czy sądzisz, że zrobił by sie taki cyrk, gdyby
            nie zaprzeczenia obrońców >polskiej świętości<. Według mnie to z powodu ich
            wypowiedzi, ich zaprzeczeń zrobiło sie to, co nazywasz cyrkiem. Pomyśl, jak by
            wyglądała cała sprawa bez takich negacji? Zmieniono by tablicę, zbudowano
            pomnik, może by odnowiono kirkut (pewnie by nie starczyło pieniędzy). Może
            jakieś nabożeństwo, może ekumeniczne. I koniec. Cały hałas wziął się ztąd, iż
            niektórzy zapaleńcy starają się przeczyć prawdzie. To z kolei wyzwala w
            zwolennikach prawdy historycznej chęć udowodnienia swoich racji, chęć walki o
            prawdę. Emocje rosną. Każdy z autorytetów musi się opowiedzieć po którejś
            stronie. Rozpędza się koło polemik, coraz bardziej agresywnych. I już masz swój
            cyrk. I nie jest to biczowanie narodu, bo to nie obecni Polacy ponoszą za ten
            mord odpowiedzialność. Przyznajmy po prostu rację faktom, przestańmy negować
            rzeczy oczywistych - tylko tyle wystarczy, aby zamknąć ten rozdział naszej
            historii!!!
            A teraz chyba najciekawsze pytanie: dlaczego. Skąd taka zapiekłość wśród
            obrońców >polskiej niewinności<. W końcu każdy naród ma jasne i ciemne strony
            swojej historii. Dlaczego tę akurat stronę niektórzy tak zaciekle starają się
            zamazać? I są to nie tylko antysemici, bo w ich przypadku motywacje są akurat
            dość jasne.
            Serdecznie pozdrawiam.

            nagroda:
            ruski samowar dla tego kto znajdzie wspólny mianownik w texcie w/w i w
            kariokowych pomyjach


            5040
    • Gość: anty ladne, jak wszystkie utopie - ale minus 1 IP: *.slupsk.tpnet.pl 30.07.02, 14:13
      Gość portalu: tete napisał(a):

      >
      > Mam pomysl
      > Autor: <a
      href="www2.gazeta.pl/poczta/0,25202.html?"target="
      _blank">www2
      > .gazeta.pl/poczta/0,25202.html?</a>
      > MailTo=sceptyk@NOSPAM.poczta.gazeta.pl&t=2
      > Data: 12-05-2002 18:31 + odpowiedz na list
      >
      > + odpowiedz cytując
      >
      >
      > -------------------------------------------------------
      -----------------------
      > --
      > Eee, chyba zaloze partie, albo raczej eskluzywny klub.
      PDF (nie portable
      > document format, ale przyzwoici dyskutanci forum).
      Czlonkowie beda miedzy
      > soba
      > gadac. Bo inaczej to strata czasu jakby.
      >
      > Warunek wstapienia:
      > 1. rozpoznawalny, trwaly nick; zmiany tegoz anonsowane
      publicznie,
      >
      > 2. umiejetnosc przezegnania sie (prawa reka) i
      znajomosc chocby jednego z
      > 10 przykazan (bez dluzszego namyslu),
      Drugie bym skreslil, w koncu np agnostyk z definicji
      winien byc przyzwoitym czlowiekiem a umiejetnosci moze
      brakowac. A co np z anabaptysta noeprezbiterianskim? Czy
      tez animista?
      >
      > 3. znajomosc pierwszej zwrotki hymnu RP (mozna jedynie
      zamruczyc, bez
      > slow, badz wypowiedziec, bez spiewu),
      >
      > 4. nieznajomosc Miedzynarodowki (badz przez
      nieprzyswojenie w ogole, badz
      > przez wymazanie z pamieci; chodzi zarowno o tekst, jak
      i melodie),
      >
      > 5. krotki test z logiki (jesli mowisz, ze jest biale,
      a jest czerwone, to
      > jakie jest?),
      >
      > 6. poglady zgodnie z ktorymi przestrzeganie praw
      czlowieka i wolny rynek
      > sa wyzsza forma organizacji spoleczenstwa niz gulag i
      kartki na cukier,
      >
      > 7. uznanie rownosci nacji (czyli np. mieszkaniec
      poludniowo-wschodnich
      > wybrzezy Morza Srodziemnego – mam na mysli Zydow - nie
      jest lepszy od
      > mieszkancow zachodnich wybrzezy Pacyfiku, np.
      Chinczykow)
      >
      > 8. zgoda na poglad, ze nie kazda kobieta marzy o tym
      by byc traktorzystka
      > albo bokserem.
      >
      > 9. stosowanie slownictwa normalnego, czyli np.
      kierownica to kierownica,
      > siodelko to siodelko, a pedal to pedal,
      >
      > 10. preferowanie przy rozmnazaniu sie tzw. kopulacji
      >
      >
      > Na bazie takiej wspolnoty pogladow i postaw bedziemy w
      stanie, w miejsce
      > nieustannego powracania do dyskutowania podstaw bazy,
      poswiecic czas na
      > rozwazanie coraz bardziej skomplikowanych zadan
      stojacych przed ludzkoscia,
      > znajdujac stosowne rozwiazania i posuwajac w ten
      sposob swiat do przodu.
      >
      > Podczas mianowania na czlonka PDF, konieczne bedzie
      wygloszenie nastepujacej
      > deklaracji:
      >
      > Ja, (tu nick), zgadzam sie z opinia, ze jako dorosly
      (18lat +) obywatel tego
      > swiata jestem odpowiedzialny za to co mowie i robie.
      Tej odpowiedzialnosci
      > nie
      > zdejmuje ze mnie nawet ewentualne uszczypniecie w
      tylek przez mego dziadka
      > przed 30 laty.
      >
      > Okres karencyjny: 10 postow pod tymze rozpoznawalnym
      nickiem.
      >
      > Regulamin: Uznanie, chocby wycinkowe, racji oponenta
      (czlonka PDF) – raz
      > na
      > 100-
      > 200 postow. Pozostawia sie do uznania dyskutantom
      mozliwosc prowadzenia
      > krotkich, zwiezlych dyskusji z nieczlonkami. W tym
      przypadku przyznawanie
      > racji
      > nie jest wymagane.
      >
      > Uwagi koncowe: baza moze byc modyfikowana (ale jedynie
      poprzez dodawanie
      > nowych
      > pogladow bazowych, redukcji sie nie przewiduje).
      To juz zdecydowane czy do dyskusji? Cholerny maxymalizm!
      >
      >
      >
      > pozdrawiam cały PDF
      > smile)))) tete

      pozdr po urlopowo - anty

      • Gość: tete do Anty IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 14:27

        Czy uważasz, że spełnienie pkt. 1 Regulaminu Sceptyka jest
        niemożliwe dla bywalców forum ?

        pozdrawiam serdecznie, jak roślinność się miewa ?smile)))))

        smile)tete
        • Gość: anty Re: do Anty IP: *.slupsk.tpnet.pl 30.07.02, 15:00
          Gość portalu: tete napisał(a):

          >
          > Czy uważasz, że spełnienie pkt. 1 Regulaminu Sceptyka
          jest
          > niemożliwe dla bywalców forum ?
          >
          > pozdrawiam serdecznie, jak roślinność się
          miewa ?smile)))))
          >
          > smile)tete
          chodzi o pkt nr 2 (9 do zaakceptowania JEDEN nie)
          Roslinnosc brutalnie przesadzam, namnazam, w ogole
          wsciekly ogrodnik ostatnio jestem... Przechodze z
          ogrodka podbalkonowego na 20 arow i co posadze to niemal
          sladu nie ma. Gdzies tam w jednym kacie dwa badylki i
          winnym trzy ( a w koncu to CZERESNIE i musza kiedys
          wyrosnac - zeby jakies dynamko albo inny pospieszacz?)
          Oczko zrobilem 120m kw i to jedyne co widac sad(((( no
          oprocz chalupy w budowie. Niewolnika bym tak nie dreczyl
          jak siebie na urlopie!!
          anty smile))
          PS co to za odmiana wisni - cienie?
          • Gość: tete :)) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 15:18
            Gość portalu: anty napisał(a):

            > chodzi o pkt nr 2 (9 do zaakceptowania JEDEN nie)


            Już nie będę się dopytywać, to w końcu nie mój regulamin smile))
            ale Sceptyka.
            Z przykazaniami jest tak, że teoretycznie wszyscy je znają ale nie zawsze
            stosują (wariant persymistyczny : rzadko stosują), co do umiejętności
            przeżegnania się ... znam takich, którzy owszem żegnają się prawidłowo i
            odpowiednią ręką ale nie chciałabym ich mieć za przyjaciół.


            (...)
            Niewolnika bym tak nie dreczyl jak siebie na urlopie!!

            > PS co to za odmiana wisni - cienie?

            Jestem pełna podziwu dla Twojej aktywności ogrodniczej !!!
            To oko wodne !!! (pewnie jakaś odpowiednia flora tam będzie)

            Domyślam się, że chodzi Ci o "kilkaset metrów chwastów nawiedzonych przez
            widma karłowatych wiśni"????
            smile)))))
            No właśnie sama nie wiem. Niby są wiśniowe drzewka ale takie widmowe.
            Pojawiają się wiśnie - i nie mam okazji ich spróbować, za to wokół słychać
            zadowolony rechot szpaków. A niech sobie jedzą.

            smile)tete
            • Gość: anty do Tete :)) IP: *.slupsk.tpnet.pl 30.07.02, 16:05
              Gość portalu: tete napisał(a):
              > Jestem pełna podziwu dla Twojej aktywności
              ogrodniczej !!!
              > To oko wodne !!! (pewnie jakaś odpowiednia flora tam
              będzie)

              Na razie tylko fauna. Zaby i traszki byly pierwsze i
              traktuja to jak swoje. Kijanek pelno az woda sie rusza.
              Pare rybsk wpuscilem, zobaczymy jak sie pogodza. Rosliny
              potem.

              > Domyślam się, że chodzi Ci o "kilkaset metrów chwastów
              nawiedzonych przez
              > widma karłowatych wiśni"????
              > smile)))))
              > No właśnie sama nie wiem. Niby są wiśniowe drzewka ale
              takie widmowe.
              > Pojawiają się wiśnie - i nie mam okazji ich spróbować,
              za to wokół słychać
              > zadowolony rechot szpaków. A niech sobie jedzą.
              >
              > smile)tete
              Owocow nie masz ale choc cien daja, a te moje biedne
              badylki.... same cienia wolaja. Szpaki jakby sie u mnie
              zjawily, to ciezkie zycie by mialy. W poblizu las i
              gniazdo jastrzebia golebiarza - juz pare razy widzialem
              jak ptasia halastre traktuje. Z oczka oprocz plaza i
              ryby, czesto jaskolki korzystaja. Dwa, trzy naloty i juz
              napojone.
              pozdr takze od liliowcow - anty
    • tyu Re: Przyzwoici Dyskutanci Forum __dla Tete 30.07.02, 14:35
      Tete rzuciła propozycję utworzenia klubu. Szkopuł dla mnie jest w tym, że
      cel jest szczytny i gorąco go popieram, a nawet chciałbym wstąpić do PDF
      ale zarazem kryteria przyjęcia są dla mnie dyskusyjne. Oto moje argumenty.

      Tete pisze:
      > Eee, chyba zaloze partie, albo raczej eskluzywny klub. PDF (nie portable
      > document format, ale przyzwoici dyskutanci forum).

      Dotąd - pełne poparcie! No, może poza faktem, że raczej klub, niż partia,
      raczej demokratyczny, niż ekskluzywny (choć z drugiej strony - przy dobrym
      doborze kryteriów jedno nie musi wykluczać drugiego).

      > Czlonkowie beda miedzy soba gadac. Bo inaczej to strata czasu jakby.

      Pierwsze zastrzeżenie: czy każdy z każdym obowiązkowo? A jak nie chce - co
      wtedy? Kary umowne?

      > Warunek wstapienia:
      > 1. rozpoznawalny, trwaly nick; zmiany tegoz anonsowane publicznie,

      Popieram. Tym bardziej, że spełniam.

      > 2. umiejetnosc przezegnania sie (prawa reka) i znajomosc chocby jednego z
      > 10 przykazan (bez dluzszego namyslu),

      Zachowuję neutralność, choć - ciekawe, jak widzi tę sprawę np. Mosze?
      A uważam go za dyskutanta przyzwoitego...

      > 3. znajomosc pierwszej zwrotki hymnu RP (mozna jedynie zamruczyc, bez
      > slow, badz wypowiedziec, bez spiewu),

      J.w. Mnie to kryterium absolutnie nie przeszkadza, choć - czy musi to być
      kryterium sine qua non?

      > 4. nieznajomosc Miedzynarodowki (badz przez nieprzyswojenie w ogole, badz
      > przez wymazanie z pamieci; chodzi zarowno o tekst, jak i melodie),

      Ha! To jest, moim zdaniem, zachęta do DWULICOWOŚCI!
      Kiedyś do partii, hmm... pewnego typu - przyjmowano przy czysto formalnym
      przestrzeganiu kryteriów dokładnie odwrotnych. Deja vu a rebours?!

      > 5. krotki test z logiki (jesli mowisz, ze jest biale, a jest czerwone, to
      > jakie jest?),

      Jeśli dotyczy to również np. bieli i czerni (a nie tylko bieli i czerwieni) -
      nie wnoszę zastrzeżeń.

      > 6. poglady zgodnie z ktorymi przestrzeganie praw czlowieka i wolny rynek
      > sa wyzsza forma organizacji spoleczenstwa niz gulag i kartki na cukier,

      Mam je. Choć pojęcie "wolnego rynku" definiuję zapewne nieco inaczej, niż Luka.

      > 7. uznanie rownosci nacji (czyli np. mieszkaniec poludniowo-wschodnich
      > wybrzezy Morza Srodziemnego – mam na mysli Zydow - nie jest lepszy od
      > mieszkancow zachodnich wybrzezy Pacyfiku, np. Chinczykow)

      J.w. a nawet jeszcze więcej. Uznaję np. że jasnowłosy, błękitnooki mieszkaniec
      Skandynawii nie jest lepszy od osób wymienionych przez Ciebie.

      > 8. zgoda na poglad, ze nie kazda kobieta marzy o tym by byc traktorzystka
      > albo bokserem.

      Wierzę w to głęboko, a nawet w to, że nie każda marzy, by być businesswoman itp.

      > 9. stosowanie slownictwa normalnego, czyli np. kierownica to kierownica,
      > siodelko to siodelko, a pedal to pedal,

      Uwzględniając kontekst... stosuję.

      > 10. preferowanie przy rozmnazaniu sie tzw. kopulacji

      Uroczyście oświadczam, że moje dzieci nie są klonami, ani nawet dziećmi z
      probówki.

      > Na bazie takiej wspolnoty pogladow i postaw bedziemy w stanie, w miejsce
      > nieustannego powracania do dyskutowania podstaw bazy, poswiecic czas na
      > rozwazanie coraz bardziej skomplikowanych zadan stojacych przed ludzkoscia,
      > znajdujac stosowne rozwiazania i posuwajac w ten sposob swiat do przodu.

      Brzmi pięknie!

      > Podczas mianowania na czlonka PDF, konieczne bedzie wygloszenie nastepujacej
      > deklaracji:
      >
      > Ja, (tu nick), zgadzam sie z opinia, ze jako dorosly (18lat +) obywatel tego
      > swiata jestem odpowiedzialny za to co mowie i robie. Tej odpowiedzialnosci
      > nie zdejmuje ze mnie nawet ewentualne uszczypniecie w tylek przez mego
      > dziadka przed 30 laty.

      Nie wnoszę zastrzeżeń.

      > Okres karencyjny: 10 postow pod tymze rozpoznawalnym nickiem.

      Spełniam, i to z wielkim naddatkiem.

      > Regulamin: Uznanie, chocby wycinkowe, racji oponenta (czlonka PDF) – raz na
      > 100-200 postow. Pozostawia sie do uznania dyskutantom mozliwosc prowadzenia
      > krotkich, zwiezlych dyskusji z nieczlonkami. W tym przypadku przyznawanie
      > racji nie jest wymagane.

      J.w. Jako powszechnie uznany tolerant...

      > Uwagi koncowe: baza moze byc modyfikowana (ale jedynie poprzez dodawanie
      > nowych pogladow bazowych, redukcji sie nie przewiduje).

      NO WŁAŚNIE!
      I właśnie dlatego piszę, co piszę.
      Czy aby WSZYSTKIE kryteria są właściwymi kryteriami oceny TEJ kategorii ludzi:
      ludzi PRZYZWOITYCH?!
      A może dla osób o zbyt dobrej pamięci oraz wyznań innych, niż... - stworzyć
      kryteria zastępcze? Ostatecznie - przyzwoici dyskutanci nie muszą rekrutować
      się wyłącznie spośród zwolenników LPR...

      > pozdrawiam cały PDF
      > smile)))) tete

      Ja też.
      tyu

      • Gość: # Skad to stad anie ztad - samowar moj! jest txt ocz IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.07.02, 14:46

        Masz sumienie?

        Pytaj go czy mozesz byc czlonkiem.

        Jak nie masz - bedziesz slyszal cisze w sercu.
        Czy ja mozesz uslyszec? W polskim jezyku TAK!

        Nie masz serca i nie jestes nawet czlonkiem w polish fun honesty TT club.
      • Gość: tete upał - do Tyu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 14:56

        Klub PDF - to nie mój pomysł a Sceptyka, Tyu. Zacytowałam CAŁY jego post.

        Ten wątek SPECJALNIE dla Sceptyka otworzyłam, żeby nie pastwił się nad
        biedronką.


        smile) tete


        • tyu Fakt - upał! Do Tete 30.07.02, 15:21
          Gość portalu: tete napisał(a):
          >
          > Klub PDF - to nie mój pomysł a Sceptyka, Tyu. Zacytowałam CAŁY jego post.
          >
          > Ten wątek SPECJALNIE dla Sceptyka otworzyłam, żeby nie pastwił się nad
          > biedronką.
          >
          > smile) tete


          Teraz wreszcie rozumiem dlaczego nie rozumiałem skąd U CIEBIE takie pomysły!

          Ale w przyszłości - nie podpisuj się pod nimi.
          wink)
          Pozdrawiam!
          • davout_ Re: Fakt - upał! Do Tete 30.07.02, 15:25
            tyu napisał:

            > Gość portalu: tete napisał(a):
            > >
            > > Klub PDF - to nie mój pomysł a Sceptyka, Tyu. Zacytowałam CAŁY jego post.
            > >
            > > Ten wątek SPECJALNIE dla Sceptyka otworzyłam, żeby nie pastwił się nad
            > > biedronką.
            > >
            > > smile) tete
            >
            >
            > Teraz wreszcie rozumiem dlaczego nie rozumiałem skąd U CIEBIE takie pomysły!
            >
            > Ale w przyszłości - nie podpisuj się pod nimi.
            > wink)
            > Pozdrawiam!

            Czyżbyś miał coś naprzeciwko dyskusjom z PDF-ami ? smile))))
            • bykk Re:Do Tete i Tyu 30.07.02, 15:51
              Tete-tka,sama "widzisz jak to jest,tyle serca taki gest"!?smile
              Czasem i cytaty mogą pomieszać na F.!smile
              Skończ więc Pani z cytata-hiacytamismile))!
              Tyu,widzę Waść dochodzicie do sie?smile
              Zrówka życe Wam!
              hej!
              Ps. Tete-tka,nie ustrzelisz mnie????smile))
            • bykk Re: do Marszałka A. 30.07.02, 15:53
              Witaj Marszałku!
              Tyu,moim zdaniem,nie ma nic przeciwko PDF,ale po prostu zrazu nie zaskoczył!smile))
              pozdrawiam Cię
              hej!
              • davout_ Re: do Marszałka A. 30.07.02, 15:56
                bykk napisał:

                > Witaj Marszałku!
                > Tyu,moim zdaniem,nie ma nic przeciwko PDF,ale po prostu zrazu nie zaskoczył!smile)
                > )
                > pozdrawiam Cię
                > hej!
                Cześć byczy Bykku. Poczekajmy , może zaskoczy. Teraz gorąco takie. Pozdrowienia .
                • tyu Tyu zaskoczony do Marszałka i Bykka 30.07.02, 20:36
                  davout_ napisał:

                  > bykk napisał:
                  >
                  > > Witaj Marszałku!
                  > > Tyu,moim zdaniem,nie ma nic przeciwko PDF,ale po prostu zrazu nie zaskoczył!
                  > > smile))
                  > > pozdrawiam Cię
                  > > hej!
                  > Cześć byczy Bykku. Poczekajmy , może zaskoczy. Teraz gorąco takie.
                  > Pozdrowienia .


                  Zaskoczył, zaskoczył od razu. Jedyne nieporozumienie to to, że uznał pomysły
                  Sceptyka za autoryzowane przez Tete. Dlatego wyrażał się oględnie - jak do Damy
                  przystało, a nie tak, jak Lisa (która swoją rację ma!)
                  A rozmawiać z TAKIMI rozmówcami, jak Wy, ZAWSZE ma ochotę!
                  wink)
    • lisa2 Re: Przyzwoici Dyskutanci Forum __dla Sceptyka 30.07.02, 15:45
      Przystępuję...

      ...tylko jak tu pogodzić te 10 nowych przykazań? Toć to czysty rasizm, którego
      ja nie popieram, a co punkt - to Ku Klux Klan się kłania.

      Nic to.

      Nie takich Leperów widziałam.
      • Gość: © Re: Przyzwoici Dyskutanci Forum __dla Sceptyka IP: *.cm-upc.chello.se 30.07.02, 15:57
        ©
    • Gość: Tumisia Do Sceptyka. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.07.02, 20:50
      Ja sie tak długo zastanawiam,bo jestem leworęczna i chyba nie ma tam miejsca
      na kwietyzm?Pzdr.
      • bykk Re: Do kogo??? 30.07.02, 21:27
        Pamiętaj koleś,nie wiadonmo do kogo!!!
      • sceptyk Re: Do Tumisi 30.07.02, 22:16
        Gość portalu: Tumisia napisał(a):

        > Ja sie tak długo zastanawiam,bo jestem leworęczna i chyba nie ma tam
        miejsca na kwietyzm?Pzdr.
        ------------------------------

        Droga (wybacz ten moze zbyt bliski jak dla Ciebie zwrot) Tumisiu,

        Domyslam sie, z Twego nie do konca zbornego tekstu, ze chcialabys wstapic do
        Klubu Porzadnych Dyskutantow.

        Piszesz, ze jestes leworeczna. Czy aby na pewno? A byc moze, ze to politycznie
        poprawni i postempaccy rodzice zmusili Cie do pisania lewa reka w momencie, gdy
        pioro spadlo na podloge, a Ty je podnioslas lewa reka, bo prawa siegnelas po
        bulke maslana z twarogiem, lezaca na Twym dzieciecym wszak jeszcze biureczku?
        Przeanalizuj sie. A pilke, badz meza, kopiesz najchetniej ktora noga? Przejrzyj
        sie rowniez w lustrze, ale bez odziezy. Jedna z moich narzeczonych,
        autentycznie leworeczna, miala lewa piers nieco wieksza od prawej. Daj znac po
        analizie i ogladzie.

        Natomiast jesli chodzi o kwietyzm, to musze Ci z gory, niestety, dac negatywna
        odpowiedz. To jest klub dyskutantow, jak mozna sie, stosunkowo latwo, po jego
        nazwie zorientowac. Trudno by mi bylo, a i komukolwiek innemu tez chyba, sadze,
        okreslic dyskusjom nastepujaca, typowa wymiane opinii na tak ulubionych przez
        Ciebie watkach (uzywam prostego przykladu):

        - Samantha: przynosze bukiet przejrzalych kwiatow kalafiora, zebranych o
        swietle ksiezyca za groznymi, czarnymi chmurami, w noc swietego Jana, kiedy
        paproc tak pieknie zakwita, a trzoda mowi ludzkim glosem, glosem nas wszystkich
        mieszkancow tej planety. Nie zielonych, nie brazowych tylko, ale glosem nas
        wszystkich ludzi, przez wielkie M, kochajacych sie na wzajem i z osobna,
        czworkami.

        - Duprilla: ach, jak to pieknie z Twojej strony, Samantho. Dobrze, ze o nas,
        zebranych tu, na galezi zwiedlego uczucia, nie zapomnialas. My tez nie siedzimy
        z pustymy recamy. Mamy dla Ciebie koszyczek maslanek, wygrzebanych spod korzeni
        jalowca, tuz obok wielkiego mrowiska, w ktorym mrowki, wszak siostry nasze,
        pracowicie przenosza patyczki, mchu kawaleczki i inne lesne bzdzidelka, aby o
        swicie ich domek, ta przystan w ogromnym borze ludzkich namietnosci, rosl w
        sile, a mrowki, nasze siostry, zyly dostatniej.

        - Fyu Bzdziu: Witaj Samantho i Duprillo, w sama pore nadciagacie pod moj lisc
        lopianu, bo smutek ogarnal mnie wielki, gdy sobie pomyslalem, jak tam, ponad
        czarnymi chmurami, niebosklon milionem gwiazd zaslany sie rozprzestrzenia i
        kosmos nieskonczony, przez Marksa Karola stworzony, wciaga nas w swa
        filozoficzna glebie. Nec Hercules contra plures.

        - wacek: Witajcie moi mili, jak najserdeczniej. Kocham Was wszystkich. O tej
        porze nasz las brzozowo-iglasty jest najpiekniejszy. Chcialbym Was jednak
        przestrzec, bo widze teczowa biedroneczke, co niby swietlik skrzy sie na
        szyszce brzozy. Nie wykluczam, ze moze puscic bonka (zwykle robi to o tej
        porze, gdy cien ksiezyca zalega nieruchomo miedzy wierszami plecionymi przez
        galezie), a ja bede musial opuscic na mgnienie wiecznosci Wasza przezacna
        kompanie, zeby go zlapac. Etc.


        Jak wiec widzisz moja Droga (wybacz ten moze zbyt bliski jak dla Ciebie zwrot)
        Tumisiu, nie bardzo widze mozliwosci, choc posiadam sporo dobrej woli, by watki
        kwieciste mianem dyskusji okreslic. Mam nadzieje, ze sie raczysz zgodzic ze
        mna. I przykro mi, ze nie moge Cie w trybie przyspieszonym do klubu dyskutantow
        przyjac. Przemysl jednak to co napisalem. I koniecznie daj znac o wynikach
        oglondu.

        Twoj
        sceptyk
        • Gość: Tumisia Nie chciałam........... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.07.02, 22:55
          wstępować do tego klubu,bo nie rozumiem regulaminu.Tylko się zapytałam o
          kwietyzm.
          Leworęczność jest autentyczna i sporo zawsze jest z tym kłopotu.Dostałam nawet
          w prezencie nożyczki dla leworęcznych.Piłkę kopię lewą nogą.Co do biustu,to o
          ile wiem to u praworęcznych też moze się różnić,więc to nie żaden dowód.
          Pozdrawiam.
          • tyu A ja nawet trochę chciałem... Do Tumisi 30.07.02, 23:16
            ...ale już nie chcę.
            A w ogóle - witaj bratnia duszo!
            Ja też jestem leworęczny i lewonożny. A nawet politycznie kompatybilny.
            Nie mam stosownych nożyczek, ale kubek dla leworęcznych - owszem, dostałem.
            Bądź pozdrowiona!


            Gość portalu: Tumisia napisał(a):

            > wstępować do tego klubu,bo nie rozumiem regulaminu.Tylko się zapytałam o
            > kwietyzm.
            > Leworęczność jest autentyczna i sporo zawsze jest z tym kłopotu.Dostałam
            > nawet w prezencie nożyczki dla leworęcznych.Piłkę kopię lewą nogą.Co do
            > biustu,to o ile wiem to u praworęcznych też moze się różnić,więc to nie żaden
            > dowód.
            > Pozdrawiam.

            • Gość: luka Re: A ja nawet trochę chciałem... Do tiu IP: *.pl 30.07.02, 23:22
              tyu napisał:

              > Ja też jestem leworęczny i lewonożny.

              Serce też masz po lewej stronie. O mózgu nie wspominając.

              > A nawet politycznie kompatybilny.

              Idealnie dopasowany do Hitlera, Mussoliniego i Pol Pota.

              > Nie mam stosownych nożyczek, ale kubek dla leworęcznych - owszem, dostałem.

              Bieliznę również nosisz lewą stroną?
              • tyu Wszelki agnostyczny duch! 30.07.02, 23:33
                A Ty tu skąd o tej porze doby, a nawet roku?!
                • Gość: luka Re: Wszelki agnostyczny duch! IP: *.pl 30.07.02, 23:36
                  tyu napisał:

                  > A Ty tu skąd o tej porze doby, a nawet roku?!

                  Błąkam się po pustych korytarzach strasząc spóźnionych noclegowiczów.
            • Gość: Tumisia Re: A ja nawet trochę chciałem... Do Tyu. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.07.02, 07:39
              Moja leworeczność naturalna nie jest kompatybilna z polityką.I post który
              mnie najbardziej śmieszy to -Zbudujemy nowy socjalizm - bez wypaczeń.Pzdr.
              • tyu Re: A ja nawet trochę chciałem... Do T(y)umisi 31.07.02, 09:26
                Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                > Moja leworeczność naturalna nie jest kompatybilna z polityką.I post który
                > mnie najbardziej śmieszy to -Zbudujemy nowy socjalizm - bez wypaczeń.Pzdr.



                A ja też I TAK nadal pozdrawiam!

                P.S. Zamiast tego budujemy stary kapitalizm - z wypaczeniami. Swoimi własnymi,
                jeszcze z XIX wieku rodem, a jednak wiecznie żywymi - i z równie żywymi
                postsocjalistycznymi.
                A miało być tak pięknie...
                Na razie, niestety, jest tylko mało śmiesznie.
                wink)
          • sceptyk To Tumisi - jeszcze raz 30.07.02, 23:32
            Droga (wybacz...) Tumisiu, uwazam, ze postapilas nie fair. Toc ja przeciez nie
            po to teksty kwietne wymyslam i wysmiewam, by cos tym osiagnac na forum - pro
            publico bono. Dobrze wiem, ze to jest niemozliwe, poniewaz zescie sie uparli
            pisac bez sensu o niczym i bedziecie pisac bez sensu o niczym. Az ponownie ktos
            sie wnerwi, nawymysla Wam i bedzie znow placz i lament. To nie jest, powiem
            szczerze, takie trudne do przewidzenia i dziwie sie, ze tego nie rozumiecie.
            Ale w koncu, jak to niektorzy tu mowia, nie moje malpy, nie moj cyrk.

            Ale do rzeczy. Otoz caly moj poprzedni list napisalem w jednym tylko celu - by
            sie jakichs interesujacych, ba, pikantnych nawet, liczylem, szczegolow
            dowiedziec. A Ty mnie zbylas jak pierwszego lepszego ciekawskiego. Nieladnie

            sc-k
            • Gość: Tumisia A kto sie moze wnerwić?...... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.07.02, 07:31
              Jeszcze nie pogadaliśmy, a już tak nerwowo się zrobiło.Ja tu duzo miejsca nie
              zajmumję.Pzdr.
              • sceptyk Ktokolwiek 31.07.02, 10:39
                Wnerwic moze sie ktokolwiek, kogo zdenerwuja grafomanskie szczebioty o niczym,
                pomieszczane w nieskonczonosc w dziale, ktory jest przeznaczony na dyskutowanie
                biezacych zagadnien politycznych i spolecznych.

                Natomiast nie dostrzegam jak na razie owej nerwowosci, o ktorej wspominasz.
                Czyzbys potwierdzala ma wczesniejsza teze, ze uczestnicy watkow kwietnych sa
                przewrazliwieni i wyjatkowo czuli na swym punkcie? Jesli tak, bylby to kolejny
                argument za tym, by nie odwiedzali tych dzialow Portalu, gdzie dyskusja i ostra
                wymiana pogladow (oraz epitetow) jest podstawa ich istnienia.

                A ponadto powiem Ci cos w sekrecie. Jesli chcesz mi dolozyc, to teraz jest
                najlepsza pora, jako ze glowe mam zajeta czym innym, a takze zwazywszy na fakt,
                ze w zasadzie rozkrecam sie pod wieczor.

                pzdr
                sc-k
        • carmina Słówko o przyzwoitości :) 30.07.02, 23:25

          > Droga (wybacz ten moze zbyt bliski jak dla Ciebie zwrot) Tumisiu,
          >
          > Domyslam sie, z Twego nie do konca zbornego tekstu, ze chcialabys wstapic do
          > Klubu Porzadnych Dyskutantow.
          >
          > Piszesz, ze jestes leworeczna. Czy aby na pewno? A byc moze, ze to
          politycznie
          > poprawni i postempaccy rodzice zmusili Cie do pisania lewa reka w momencie,
          gdy
          >
          > pioro spadlo na podloge, a Ty je podnioslas lewa reka, bo prawa siegnelas po
          > bulke maslana z twarogiem, lezaca na Twym dzieciecym wszak jeszcze biureczku?
          > Przeanalizuj sie. A pilke, badz meza, kopiesz najchetniej ktora noga?
          Przejrzyj
          >
          > sie rowniez w lustrze, ale bez odziezy. Jedna z moich narzeczonych,
          > autentycznie leworeczna, miala lewa piers nieco wieksza od prawej. Daj znac
          po
          > analizie i ogladzie.
          >
          > Natomiast jesli chodzi o kwietyzm, to musze Ci z gory, niestety, dac
          negatywna
          > odpowiedz. To jest klub dyskutantow, jak mozna sie, stosunkowo latwo, po jego
          > nazwie zorientowac. Trudno by mi bylo, a i komukolwiek innemu tez chyba,
          sadze,
          >
          > okreslic dyskusjom nastepujaca, typowa wymiane opinii na tak ulubionych przez
          > Ciebie watkach (uzywam prostego przykladu):
          >
          > - Samantha: przynosze bukiet przejrzalych kwiatow kalafiora, zebranych o
          > swietle ksiezyca za groznymi, czarnymi chmurami, w noc swietego Jana, kiedy
          > paproc tak pieknie zakwita, a trzoda mowi ludzkim glosem, glosem nas
          wszystkich
          >
          > mieszkancow tej planety. Nie zielonych, nie brazowych tylko, ale glosem nas
          > wszystkich ludzi, przez wielkie M, kochajacych sie na wzajem i z osobna,
          > czworkami.
          >
          > - Duprilla: ach, jak to pieknie z Twojej strony, Samantho. Dobrze, ze o nas,
          > zebranych tu, na galezi zwiedlego uczucia, nie zapomnialas. My tez nie
          siedzimy
          >
          > z pustymy recamy. Mamy dla Ciebie koszyczek maslanek, wygrzebanych spod
          korzeni
          >
          > jalowca, tuz obok wielkiego mrowiska, w ktorym mrowki, wszak siostry nasze,
          > pracowicie przenosza patyczki, mchu kawaleczki i inne lesne bzdzidelka, aby o
          > swicie ich domek, ta przystan w ogromnym borze ludzkich namietnosci, rosl w
          > sile, a mrowki, nasze siostry, zyly dostatniej.
          >
          > - Fyu Bzdziu: Witaj Samantho i Duprillo, w sama pore nadciagacie pod moj lisc
          > lopianu, bo smutek ogarnal mnie wielki, gdy sobie pomyslalem, jak tam, ponad
          > czarnymi chmurami, niebosklon milionem gwiazd zaslany sie rozprzestrzenia i
          > kosmos nieskonczony, przez Marksa Karola stworzony, wciaga nas w swa
          > filozoficzna glebie. Nec Hercules contra plures.
          >
          > - wacek: Witajcie moi mili, jak najserdeczniej. Kocham Was wszystkich. O tej
          > porze nasz las brzozowo-iglasty jest najpiekniejszy. Chcialbym Was jednak
          > przestrzec, bo widze teczowa biedroneczke, co niby swietlik skrzy sie na
          > szyszce brzozy. Nie wykluczam, ze moze puscic bonka (zwykle robi to o tej
          > porze, gdy cien ksiezyca zalega nieruchomo miedzy wierszami plecionymi przez
          > galezie), a ja bede musial opuscic na mgnienie wiecznosci Wasza przezacna
          > kompanie, zeby go zlapac. Etc.
          >
          >
          > Jak wiec widzisz moja Droga (wybacz ten moze zbyt bliski jak dla Ciebie
          zwrot)
          > Tumisiu, nie bardzo widze mozliwosci, choc posiadam sporo dobrej woli, by
          watki
          >
          > kwieciste mianem dyskusji okreslic. Mam nadzieje, ze sie raczysz zgodzic ze
          > mna. I przykro mi, ze nie moge Cie w trybie przyspieszonym do klubu
          dyskutantow
          >
          > przyjac. Przemysl jednak to co napisalem. I koniecznie daj znac o wynikach
          > oglondu.
          >
          > Twoj
          > sceptyk


          Niedrogi mi najzupełniej Sceptyku!
          Biorąc pod uwagę krótki i pozbawiony zaczepności post Tumisi - Twoja odpowiedź
          nań jest nieprzyzwoicie rozwlekła, nieprzyzwoicie nieśmieszna i nieprzyzwoicie
          nieelegancka.
          Natomiast Twoja zaangażowana niechęć do kwietyzmu, tępienie jego
          najdrobniejszych przejawów przywodzi mi na myśl problem głównego bohatera filmu
          pt "Fanatyk". Coś w tym musi być.

          Tete, jesteś Aniołem Cierpliwości.
          Tumisiu, pozdrawiam.
          • Gość: luka Re: Słówko o manii wielkości IP: *.pl 30.07.02, 23:33
            carmina napisała:

            > Natomiast Twoja zaangażowana niechęć do kwietyzmu, tępienie jego
            > najdrobniejszych przejawów

            Co to jest ten "kwietyzm"? Jakieś popłuczyny po hippisach? Czy mógłbym otrzymać
            definicję tego paranormalnego zjawiska?
            • tyu Słówko o manii wielkości Luki 30.07.02, 23:44
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > carmina napisała:
              >
              > > Natomiast Twoja zaangażowana niechęć do kwietyzmu, tępienie jego
              > > najdrobniejszych przejawów
              >
              > Co to jest ten "kwietyzm"? Jakieś popłuczyny po hippisach? Czy mógłbym
              > otrzymać definicję tego paranormalnego zjawiska?


              Błąkasz się po pustych korytarzach strasząc spóźnionych noclegowiczów - zamiast
              czytać!
              "Kwietyzm" to - wbrew encyklopedystom - filozofia zrodzona wśród i ku czci
              kwiatowych wątków, a określenia tego jako pierwsza użyła Panna Kunka.

              • Gość: luka Łaaaaaaaaaaauuuuuuuuuaaaa!!! (zza węgła) IP: *.pl 30.07.02, 23:49
                tyu napisał:

                > Błąkasz się po pustych korytarzach strasząc spóźnionych noclegowiczów -
                zamiast
                > czytać!

                Co czytać? Napisy na opakowaniach po batonach?

                > "Kwietyzm" to - wbrew encyklopedystom - filozofia zrodzona wśród i ku czci
                > kwiatowych wątków, a określenia tego jako pierwsza użyła Panna Kunka.

                Kwietyzm to filozofia kwiatowych wątków. Ble, ble, ble,
                Istnieje jakaś definicja tej filozofii, czy jej istnienie jest wystarczającą
                definicją?
                A propos - i co wy tam czcicie, bałwany?
            • carmina Re: Słówko o manii wielkości 30.07.02, 23:52
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > carmina napisała:
              >
              > > Natomiast Twoja zaangażowana niechęć do kwietyzmu, tępienie jego
              > > najdrobniejszych przejawów
              >
              > Co to jest ten "kwietyzm"? Jakieś popłuczyny po hippisach? Czy mógłbym
              otrzymać
              >
              > definicję tego paranormalnego zjawiska?


              Kwietyzm to skrót określenia powtarzanego tu bardzo często: "wątki tzw
              kwietne". Ale może jesteś tu rzadko, więc masz prawo nie wiedzieć. Jednak nie
              wiedząc wiesz, że paranormalne. Taki wniosek płynacy z niewiedzy. Niezwykła
              przenikliwość.
              No a ta Twoja mania wielkości ( sygnalizowana intrygująco w tytule ) to coś
              poważnego, czy jakieś popłuczyny po lepszych czasach? Czy moglibyśmy nie
              otrzymywać od Ciebie więcej dramatycznych zwierzeń? Jeszcze ktos się przejmie,
              no bo w końcu problem jest, fakt smile
              • Gość: luka Re: Słówko o manii boskości IP: *.pl 31.07.02, 00:04
                carmina napisała:

                > Kwietyzm to skrót określenia powtarzanego tu bardzo często: "wątki tzw
                > kwietne". Ale może jesteś tu rzadko, więc masz prawo nie wiedzieć.

                Rzadko czy często - tłumaczenie tego zwrotu tak jak powyżej przypomina rozmowę
                babci z wnuczkiem: "Dlaczego ten tramwaj zakrencowywuje? Bo mu się szyny
                wygły". Kulawe masło maślane.

                > Jednak nie
                > wiedząc wiesz, że paranormalne. Taki wniosek płynacy z niewiedzy. Niezwykła
                > przenikliwość.

                Skoro coś tan, jak napisał tyu, czcicie, to z pewnością moja przenikliwość
                okazała się trafna. A trudności z wyartykułowaniem definicji utwierdzają mnie
                tylko w przypuszczeniu, iż kwietyzm to coś, czego wprost nie sposób opisać bez
                ezoterycznych zaklęć.

                > No a ta Twoja mania wielkości ( sygnalizowana intrygująco w tytule ) to coś
                > poważnego, czy jakieś popłuczyny po lepszych czasach?

                Och, ja jestem bardzo skromny, gdzieżbym chciał się wywyższać, no nie, co też
                Pani, to był szczebiot pod Pani adresem.

                > Czy moglibyśmy nie
                > otrzymywać od Ciebie więcej dramatycznych zwierzeń?

                Hm... A z czego to ja się zwierzałem? Pytanie zadałem tylko, pomyliła Pani
                pacjenta - to tyu leży na kozetce i głęboko wciąga w nozdrza odór..., pardon...
                aromat kwietyzmu - na pewno z czegoś się Pani zaraz zwierzy.

                > Jeszcze ktos się przejmie,
                > no bo w końcu problem jest, fakt smile

                Ma Pani problemy? Proszę zadzwonić do Bednarskiego, podaję numer:
                Danzig, 23-89, głośno pukać.
                • carmina Re: Słówko o manii boskości 31.07.02, 00:15
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > carmina napisała:
                  >
                  > > Kwietyzm to skrót określenia powtarzanego tu bardzo często: "wątki tzw
                  > > kwietne". Ale może jesteś tu rzadko, więc masz prawo nie wiedzieć.
                  >
                  > Rzadko czy często - tłumaczenie tego zwrotu tak jak powyżej przypomina
                  rozmowę
                  > babci z wnuczkiem: "Dlaczego ten tramwaj zakrencowywuje? Bo mu się szyny
                  > wygły". Kulawe masło maślane.


                  > > Jednak nie wiedząc wiesz, że paranormalne. Taki wniosek płynacy z
                  niewiedzy. Niezwykł
                  > a przenikliwość.
                  >
                  > Skoro coś tan, jak napisał tyu, czcicie, to z pewnością moja przenikliwość
                  > okazała się trafna. A trudności z wyartykułowaniem definicji utwierdzają mnie
                  > tylko w przypuszczeniu, iż kwietyzm to coś, czego wprost nie sposób opisać
                  bez > ezoterycznych zaklęć.

                  > > No a ta Twoja mania wielkości ( sygnalizowana intrygująco w tytule ) to c
                  > oś
                  > > poważnego, czy jakieś popłuczyny po lepszych czasach?
                  >
                  > Och, ja jestem bardzo skromny, gdzieżbym chciał się wywyższać, no nie, co też
                  > Pani, to był szczebiot pod Pani adresem.
                  >
                  > > Czy moglibyśmy nie
                  > > otrzymywać od Ciebie więcej dramatycznych zwierzeń?
                  >
                  > Hm... A z czego to ja się zwierzałem? Pytanie zadałem tylko, pomyliła Pani
                  > pacjenta - to tyu leży na kozetce i głęboko wciąga w nozdrza odór...,
                  pardon...
                  >
                  > aromat kwietyzmu - na pewno z czegoś się Pani zaraz zwierzy.
                  >
                  > > Jeszcze ktos się przejmie,
                  > > no bo w końcu problem jest, fakt smile
                  >
                  > Ma Pani problemy? Proszę zadzwonić do Bednarskiego, podaję numer:
                  > Danzig, 23-89, głośno pukać.


                  ad1. Risposta z Babcią - ab re.
                  Ad2. Tyu napisał o tym później, nie sciemniaj.
                  Ad3. Niech Pan nie szczebiocze więcej pod moim adresem, bo cięzko pojąć o co
                  panu chodzi.
                  Ad4. Zwierzał się nam Pan z problemu swojej manii wielkości. Wszyscy widzieli.
                  Ad5. Nie zasłaniaj się Pan tyu, coś Pan dziecko?
                  Ad6. Czemu pan mysli, ze ja mam problemy. Skąd Pan wziąłeś ten pomysł
                  nienormalny?
                  Ad.7. Niestety, nie interesują mnie podawane przez Pana telefony.
                  Ad.8. Pana mania zmienia hm...skalę, jak widać znów w tytule Pana postu. I to w
                  zastraszającym tempie. Rety!
                  • xiazeluka Re: Słówko o manii boskości 31.07.02, 00:26
                    carmina napisała:

                    > ad1. Risposta z Babcią - ab re.

                    I z wnusiem, zapomniała Pani o wnusiu. Hop, siup czy jak to ten wasz szyfr
                    brzmi?

                    > Ad2. Tyu napisał o tym później, nie sciemniaj.

                    Ach, nie udało się. Podziwiam spostrzegawczość.
                    No, ale podejrzenie wykrystalizowało się. Kobieca intuicja czy co?

                    > Ad3. Niech Pan nie szczebiocze więcej pod moim adresem, bo cięzko pojąć o co
                    > panu chodzi.

                    Niemożliwe - niezrozumiały szczebiot sprawia Pani trudność? To jak Pani sobie
                    daje radę na liczących kilkaset wpisów wątkach kwietnych? Toż to samo, tylko w
                    zwielokrotnionym nasileniu...

                    > Ad4. Zwierzał się nam Pan z problemu swojej manii wielkości. Wszyscy widzieli.

                    Co widzieli, że tak spytam z głupia frant?

                    > Ad5. Nie zasłaniaj się Pan tyu, coś Pan dziecko?

                    tyu nie da się zasłonić, ponieważ On woli z napastnikami dyskutować o
                    humanitaryzmie, zamiast strzelać między oczy. Dlatego napisałem, że leży - i
                    pożytku z Niego żadnego.

                    > Ad6. Czemu pan mysli, ze ja mam problemy. Skąd Pan wziąłeś ten pomysł
                    > nienormalny?

                    A skąd Pani wzięła podejrzenie, że mania wielkości mi dokucza?
                    Z tego samego źródła, nieprawdaż?

                    > Ad.7. Niestety, nie interesują mnie podawane przez Pana telefony.

                    Chciałem Pani pomóc - skoro Bednarski nie pasuje, to może życzy sobie Pani
                    kontakt z biurem Marlowe'a?

                    > Ad.8. Pana mania zmienia hm...skalę, jak widać znów w tytule Pana postu. I to
                    w
                    > zastraszającym tempie. Rety!

                    A propos p. 6 - to po czym ma Pani te halucynacje, że się tak natarczywie
                    spytam?
              • Gość: kunce zostałam urzeczona IP: *.chello.pl 31.07.02, 00:13
                ...kwietyzmem w wydaniu męskim:

                Te, Wołek, Notebook zaprasza na grila!
                Powaga? a co będzie?
                No, gril i taka łiski - glenmiler czy cuś.
                A ja, Panowie, na zgode, z pieknego mego ogrodu śliwowicą sądecką kuszę i cyk,
                zdrowie wasze. O, nie wszyscy toast spełnili, Lulek, nie krzyw się na panów
                tylko polewaj.
                Dobra, ale z tą gangreną nie chcę przy jednym stole.
                Jaka gangrena, przyjacielu, czemu ty tak do mnie...?
                Ty podwikarzu pogięty, wystarczy że szczęknie porcelana a już na herbatki
                lecisz tak, że pół litra stłukłeś.
                Panowie, nie uchodzi. Może dymka na zgodę?
                Dobra. I ja też. A ja nie palę. He,he, to sie nawdychasz.
                Chować zakąskę, jakieś ptaszysko nadciąga.
                Witajcie , bracia!
                Witaj. I żegnaj.
                No to żegnam, bracia!
                Cholera, czy te pierzaki muszą srać w locie? Muszą, stekowca się nie czepiaj.
                Nam nasrał przez przypadek. Za to zobaczycie, czym zbombarduje herbatki!
                No to po jednym.
                Po jednym.
                O, cyfra fajny link podesłał. Ale odlot! Normalnie, jakbym dostał darmowego
                tripa. Widzieliście? Widzieliśmy, o kur... panowie, przechodzimy na priva.

                mutowanie forumowego kwietyzmu jest silnie nacechowane płciowo. Zastanawiające,
                czemu wyłącznie jego jeden typ stał się przedmiotem sporów, przy pełnej
                akceptacji pierdoł wypisywanych przez stuprocentowych (wyłącznie
                stuprocentowych) mężczyzn.
                • carmina Pozdro Kunce. W Burano już dobranoc :))))) /ntx/ 31.07.02, 00:18
                  Gość portalu: kunce napisał(a):

                  > ...kwietyzmem w wydaniu męskim:
                  >
                  > Te, Wołek, Notebook zaprasza na grila!
                  > Powaga? a co będzie?
                  > No, gril i taka łiski - glenmiler czy cuś.
                  > A ja, Panowie, na zgode, z pieknego mego ogrodu śliwowicą sądecką kuszę i
                  cyk,
                  > zdrowie wasze. O, nie wszyscy toast spełnili, Lulek, nie krzyw się na panów
                  > tylko polewaj.
                  > Dobra, ale z tą gangreną nie chcę przy jednym stole.
                  > Jaka gangrena, przyjacielu, czemu ty tak do mnie...?
                  > Ty podwikarzu pogięty, wystarczy że szczęknie porcelana a już na herbatki
                  > lecisz tak, że pół litra stłukłeś.
                  > Panowie, nie uchodzi. Może dymka na zgodę?
                  > Dobra. I ja też. A ja nie palę. He,he, to sie nawdychasz.
                  > Chować zakąskę, jakieś ptaszysko nadciąga.
                  > Witajcie , bracia!
                  > Witaj. I żegnaj.
                  > No to żegnam, bracia!
                  > Cholera, czy te pierzaki muszą srać w locie? Muszą, stekowca się nie czepiaj.
                  > Nam nasrał przez przypadek. Za to zobaczycie, czym zbombarduje herbatki!
                  > No to po jednym.
                  > Po jednym.
                  > O, cyfra fajny link podesłał. Ale odlot! Normalnie, jakbym dostał darmowego
                  > tripa. Widzieliście? Widzieliśmy, o kur... panowie, przechodzimy na priva.
                  >
                  > mutowanie forumowego kwietyzmu jest silnie nacechowane płciowo.
                  Zastanawiające,
                  >
                  > czemu wyłącznie jego jeden typ stał się przedmiotem sporów, przy pełnej
                  > akceptacji pierdoł wypisywanych przez stuprocentowych (wyłącznie
                  > stuprocentowych) mężczyzn.
                • sceptyk do przezacnej panny Kunki 31.07.02, 01:05
                  Gość portalu: kunce napisał(a):

                  > mutowanie forumowego kwietyzmu jest silnie nacechowane płciowo.
                  Zastanawiające,
                  >
                  > czemu wyłącznie jego jeden typ stał się przedmiotem sporów, przy pełnej
                  > akceptacji pierdoł wypisywanych przez stuprocentowych (wyłącznie
                  > stuprocentowych) mężczyzn.
                  --------------------------------

                  Takich tekstow nie brakuje. To prawda. Sa jednak dwie roznice, ktore wplywaja
                  zasadniczo na rozwazana kwestie. Otoz przytoczony wyzej hipotetyczny tekst
                  doczeka sie 15 badz 20 wpisow i uczestnicy rozejda sie do dyskutowania innych
                  spraw. A druga roznica jest taka, ze jak sobie nawtykaja przy okazji, to na
                  drugi, badz trzeci dzien, dyskusja w innym, 'merytorycznym' watku miedzy tymi
                  samymi uczestnikami bedzie sie toczyla normalnie. Natomiast kwiecisci przy
                  krytyce ich 500-tnego wpisu podniosa wrzask o zaszczuwaniu (ewidentnie falszywy
                  argument, jak ostatnia historia wykazuje) i zaczna urzadzac nagonki i lapanki
                  na forum na 'zaszczuwaczy'. Uzasadniajac to tym, ze gdzie jak gdzie, ale w ich
                  wlasnie watkach – na Aktualnosciach, zreszta - wszyscy musza byc wyjatkowo
                  grzeczni i posluszni. Hiacyntowi. A moze nawet i pani Carminie.

                  Jest jeszcze trzecia roznica – uwaga bedzie komplement – a polega na tym, ze
                  fragmenty Twego fikcyjnego wpisu (no nie caly) wywoluja usmiech na mym bladym,
                  zwazywszy na pore, licu. Nie sa tego w stanie osiagnac opowiesci o zuczkach
                  kryjacych sie w kwiecie paproci. No ale ja jestem egoista. I stad moja polemika
                  z miejscem i sposobem prowadzenia opowiesci o zuczkach. Choc wydaje sie, ze nie
                  jestem odosobniony. Ani w egoizmie, ani w umiarkowanym, lagodnie rzecz ujmujac,
                  entuzjazmie dla specjalnych praw, jakich kwiecisci sie domagaja.

                  Glebokie, przedsenne uklony
                  Sc-k
                • xiazeluka Wielki Trzynasty 31.07.02, 09:43
                  Gość portalu: kunce napisał(a):

                  > ...kwietyzmem w wydaniu męskim:

                  Dzisiaj w Arkadii szczęśliwa nowina - puszyste aniołki porzuciły swych stróżów
                  i tajemne misterium odprawić przybyły własnymi niepowtarzalnymi osobami. Jest i
                  jeniec - Wielki Trzynasty, porwany z ulicy sprzed obskurnego sklepu
                  monopolowego. Cóż za prostactwo! My tu mamy kwietne podniety - szklaneczkę
                  peyotlu w charakterze karniaka! Przytrzymajcie go, moje Piękne, Zwiewne
                  Kompanionki! TERRA EST ROTUNDA. Oj! Tego jeszcze nie było! Jak tam, wywleczony
                  z czeluści industrialnego Molocha Wielki Trzynasty? Godnyś tej kwietnej misji?
                  Kubek meskalinki na wszelki wypadek, tak? (brać go) No, świetnie, hej, siup, w
                  tan niekontrolowany moje Piękne, nim wybije czas ekstazy narcyzowo-hiacyntowej
                  i porwie nas na odległość sześciuset postów!
                  Wielki Trzynasty - pokłony do samego linoleum składa nimfa Danutka - a może
                  nimfomanka? Oto Syrena Carmina pluska wesoło w fontannie ogrodowej niczym
                  delfin Um - czy to jednak nie syrena ambulansu, który pojawił się na
                  podjeździe, gniewnie mrugając lazurowymi lampkami? Carioca helleńska ambrozją
                  upokona lewituje nad Meteorami siłą kwietnej antygrawitacji...

                  Baby mają pakt z diabłem, nie może inaczej być!
                  • tyu Zaiste, terra est rotunda, Xiążę! 31.07.02, 09:58
                    Potwierdzasz zasadność moich pochwał, Xiążę!
                    Tylko - Xiążę Luko, czy... Niko?
                    Ach, te marzenia skrzydlate...
                    • Gość: luka Re: Zaiste, terra est rotunda, Xiążę! IP: *.pl 31.07.02, 17:29
                      tyu napisał:

                      > Potwierdzasz zasadność moich pochwał, Xiążę!
                      > Tylko - Xiążę Luko, czy... Niko?
                      > Ach, te marzenia skrzydlate...

                      Marzenia? No to coś specjalnie dla Ciebie: Heil Hitler!

                      [tyu zrywa się na baczność i wyrzuca prawą rękę do góry z siłą wodospadu, o
                      mało nie wyrywając jej sobie ze stawu]
          • sceptyk p. Carmina 30.07.02, 23:46
            A Pani Szanowna, ze sie spytam z przedsennej ciekawosci, to jakie ma
            kwalifikacje, by sady tak kategoryczne na temat mej skromnej osoby wydawac?
            Pisanie egzaltowanych tekstow o niczym, podstaw takowych nie daje.

            Byl tu juz taki jeden, co tez wszystkich osadzal, ale okazalo sie ze jest
            blaznem. Takiego konca oczywiscie Pani bym nie zyczyl.

            p. sceptyk

            PS. Zwracam ponadto Pani uwage, ze Panie z ktorymi prowadze rozmowy jakos
            specjalnie sie nie skarza i pomocy nie wzywaja. Do Pani zas napisalem w zyciu
            moze ze dwa posty, dawno temu, obydwa w duchu przyjacielskim. Czyzby Pani teraz
            zaczepiala mnie polemicznie? I w dodatku malo elegancko?
            • carmina p.Sceptyk 31.07.02, 00:00
              sceptyk napisał:

              > A Pani Szanowna, ze sie spytam z przedsennej ciekawosci, to jakie ma
              > kwalifikacje, by sady tak kategoryczne na temat mej skromnej osoby wydawac?
              > Pisanie egzaltowanych tekstow o niczym, podstaw takowych nie daje.
              >
              > Byl tu juz taki jeden, co tez wszystkich osadzal, ale okazalo sie ze jest
              > blaznem. Takiego konca oczywiscie Pani bym nie zyczyl.
              >
              > p. sceptyk
              >
              > PS. Zwracam ponadto Pani uwage, ze Panie z ktorymi prowadze rozmowy jakos
              > specjalnie sie nie skarza i pomocy nie wzywaja. Do Pani zas napisalem w zyciu
              > moze ze dwa posty, dawno temu, obydwa w duchu przyjacielskim. Czyzby Pani
              teraz
              >
              > zaczepiala mnie polemicznie? I w dodatku malo elegancko?


              Panie Sceptyk
              Pzredsenność Pana wyraźna.
              A jakie Pan masz kwalifikacje, by moje teksty mianem egzaltowanych okreslać?
              Wzrusza mnie jednak Pana dbałość o mój koniec.
              Panie się nie skarżą? I to pana zadawala? Nie wierzę, panie sceptyk, tak nisko
              próg wymagań wzgledem siebie? No nie...
              Czy mógłby Pan może rozważyć powrót do przyjacielskich postów? Było
              nieporównywalnie lepiej.
              Nie zaczepiam. Piszę jak inni. Takie tu zasady.
              A do miana polemisty nie aspiruję. Jestem najzupełniej niemerytoryczna.

              • sumienie_ Re: p.Carmino 31.07.02, 01:02
                ty nareszcie wróciłaś,ty jeteś taka jak zawsze.
                Carmina,ty jesteś jedna z wielu.
                Kiedykolwiek byłas z nami wszystkimi?Czy byłaś z hicekiem?
                Czy ty durna dałaś się tak sobą manipulować?
                Dlaczego nie odezwałaś sie jak z twojej skrzynki maila wysyłało sie
                multum wirusów?Dlaczego nie ostrzegałaś nas jako forum?
                Jesteś jedną która wysyłała wirusy do nas a teraz myślisz że upiecze ci sie!
                Jestes nie powazna.
                jak sie wysyla to należy wczesniej ostrzec ty palantowa jedna.
                • Gość: Carioca Re: Dokładamy Carminie? - O.K. IP: *.teimes.gr 31.07.02, 01:45
                  Za to, że śmiała pyskówki ze sceptykiem urządzać. Wredne babsko.
                  A może to nie jej wina tylko klimaks?
                  Teksty egzaltowane brzydzą mnie. Inteligentni inaczej znaleźli się.
                  Popieram naszą forumową prawicę!
                  Precz z wątkami kwietnymi!
                  Pisać krótko i węzłowato!
                  Następne postulaty w przyszłości
                  cari
                  • Gość: # Do Sceptyka i Limaka greckiego IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.07.02, 09:10
                    Gość portalu: Carioca napisał(a):

                    > Za to, że śmiała pyskówki ze sceptykiem urządzać.

                    Przypominam, ze oskarzona wczesniej walczyla z Luka na zasuszone platki, badyle
                    kwietne, platala go zlosliwie powojem i wtykala mu w oczy chabry a wlasciwie
                    kąkol o smrodzie kwiatowym ze starych wazonow, nie wspominajac o atakowaniu
                    babska intuicja.

                    Luka zas, nawykly do brutalnej walki
                    pseudoargumentalno-paralogicznej i stosujac wytenowne z Tyu chwyty
                    przypowiastkowo-przesmiewcze, trafial w proznie niby dzieciokwiatowo-hippisowa.

                    W nastepnym pojedynku poszewkowo-pierzastym uzyto starego puchu
                    stlamszonego po wielokroc wokol pojedynku kwiatu ozdobnego H z kwiatem
                    uzytkowym P.

                    Sceptyk majac w oczach puch blawatkowy dmuchany z gor uzyl zaslony perlowej
                    padajac na carminowy jaski wojenne...


                    Te portrety psychologiczne "niescanowane" a "haszowane",
                    nieprane bo pierze sie nie spierze a po kolejnym damsko-meskim pojedynku
                    pierzynowo-poduszkowym puchu ze zrenic nabieglych krwia
                    zmyc sie niczym nie da...

                    Zre ten puch przy kazdym mrugnieciu do innej... a przecie powaznie nie da sie
                    walczyc przez cale zycie!

                    pisalem - pojdzie PUCH w ruch!!!!!!!!!
                    i POSZEDL!


                    A nieobeznani pisza:
                    "# & co
                    Walka z wiatrakami staje sie ostatnio Twoim ulubionym zajeciem.
                    Wojny forumowe biorą sie ztąd, że uczestnicy forum
                    przyzwyczajeni do życia w realu chcieliby przenieść ten real na wirtual. No way!
                    Albo zabawa - albo boje nieustanne.
                    Wybór należy do każdego z nas
                    cari"

                    Cari jak Ty nic nie rozumiesz... lubiusz pomidorowa? caly tydzien codziennie?

                    Pozdrawiam moich przyjaciol w dowolnej kolejnosci:
                    szczegolnie Carmine, Sceptyka i napuszonego puchem Luke.

                    Dziwne ze perly maja wziecie u mezczyzn a nie u kobiety...
                    • xiazeluka Re: Taaaaak.... do # 31.07.02, 09:28
                      Gość portalu: # napisał(a):

                      > Luka zas, nawykly do brutalnej walki
                      > pseudoargumentalno-paralogicznej i stosujac wytenowne z Tyu chwyty
                      > przypowiastkowo-przesmiewcze, trafial w proznie niby dzieciokwiatowo-
                      hippisowa.

                      Jak nadmieniłem w inwokacji - taaaaaak.....
                      Może, Haszu, zechcesz być moim bedekerem i tłumaczem polsko-kwietnym? Dlaczego
                      te chruśniaki, wytłumacz mi proszę na początek, zawsze porastają zbocza
                      szklanych gór? I jak to jest, że góry te zawsze sterczą w Krainie Gigantów?
                      • tyu Brawo Luka ! 31.07.02, 09:36
                        xiazeluka napisał:

                        > Gość portalu: # napisał(a):
                        >
                        > > Luka zas, nawykly do brutalnej walki
                        > > pseudoargumentalno-paralogicznej i stosujac wytenowne z Tyu chwyty
                        > > przypowiastkowo-przesmiewcze, trafial w proznie niby dzieciokwiatowo-
                        > hippisowa.
                        >
                        > Jak nadmieniłem w inwokacji - taaaaaak.....
                        > Może,Haszu,zechcesz być moim bedekerem i tłumaczem polsko-kwietnym? Dlaczego
                        > te chruśniaki, wytłumacz mi proszę na początek, zawsze porastają zbocza
                        > szklanych gór? I jak to jest, że góry te zawsze sterczą w Krainie Gigantów?


                        Jakby tu zacząć uzasadnienie - za co te brawa?
                        Za to, zaryzykuję, że oto, Luko, nieodwołalnie już chyba wykazałeś, iż nie jest
                        Ci obca nie tylko retoryka, ale i POETYKA kwietyzmu, przed którymi tak bardzo
                        się wzdragałeś jeszcze wczoraj.
                        Życzę dalszych sukcesów w kwietnych wątkach!
                        Tym bardziej, że Hiacynta (chwilowo, mam nadzieję) i Borsuka (to samo, choć
                        uzasadnienie inne) w nich zabrakło...
                        Moja rada: polegaj na Haszu. W TYCH sprawach bywa, że nawet ja mu ufam.
                        Pozdrawiam kwietnie choć umiarkowanie kwieciście.
    • tyu Tylko pozazdrościć... 31.07.02, 09:07
      Carmina i Luka, Carmina i Sceptyk, Tumisia i Sceptyk, Carioca i Sumienie...
      Panna Kunka - klasa sama dla siebie... i znowu Sceptyk te całe swoje...
      A mnie przy tym nie było!

      Czy dzieci zawsze muszą chodzić spać o takiej głupiej porze?!

      Pozdrawiam po fakcie całe heteroseksualne kwietne towarzystwo!
      wink)


      P.S. do Sumienia (także w sensie metaforycznym i zupełnie poważnie).
      NIE WIERZĘ, by Carmina miała cokolwiek - poza adresem - wspólnego z rozsyłaniem
      wirusów. Rozumuję tu tak samo, jak Tete: fecit qui prodest.
      Komu zależało na podkopaniu zaufania forumowiczów do Carminy?
      • Gość: tete wracamy ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 09:13
        tyu napisał:

        > (...) > NIE WIERZĘ, by Carmina miała cokolwiek - poza adresem - wspólnego z
        rozsyłaniem
        >
        > wirusów. Rozumuję tu tak samo, jak Tete: fecit qui prodest.
        > Komu zależało na podkopaniu zaufania forumowiczów do Carminy?


        Pojawił się nowy wątek Helgi "Vist - Carmina. Przypomnienie" .
        Ciekawe czy szanowni członkowie PDF - dbający o przyzwoitość na forum
        zareagują na te bzdury ???

        tete
        • tyu Czy - Dzień Świstaka? 31.07.02, 09:54
          Gość portalu: tete napisał(a):

          > tyu napisał:
          >
          > > (...) > NIE WIERZĘ, by Carmina miała cokolwiek - poza adresem - wspólnego
          > > z rozsyłaniem wirusów. Rozumuję tu tak samo, jak Tete: fecit qui prodest.
          > > Komu zależało na podkopaniu zaufania forumowiczów do Carminy?
          >
          >
          > Pojawił się nowy wątek Helgi "Vist - Carmina. Przypomnienie" .
          > Ciekawe czy szanowni członkowie PDF - dbający o przyzwoitość na forum
          > zareagują na te bzdury ???
          >
          > tete


          Biorę pod uwagę JESZCZE INNĄ możliwość. Deja vu ze scysji Maks-Tyu.
          Ktoś - skutecznie - napuszczał Helgę na Vista i Carminę.
          Helga - w dobrej wierze - przypisała winę im. Odpłaca pięknym za nadobne.
          Ale autorem "nadobnego" nie jest Vist ani Carmina... ani "nawet" Hiacynt...

          Dzień Świstaka trwa?
          • _helga Re: Czy - Dzień Świstaka? 31.07.02, 12:07
            Najuprzejmiej przepraszam, ze jako nieklubowicz sie osmielam wlazic do waszego
            watku. Przysiegam, jednorazowo. Uwierzycie czy nie, ale o tej kolejnej akcji
            wiruskowej dowiedzialam sie z waszego watku. Ktos podniosl watek Vista z
            cynglami, postanowilam sie na wszelki wypadek rozejrzec. Szukalam watku, w
            ktorym tyu pisze, bo tam gdzie jest tyu, tam wszyscy wszystko wiedzasmile I
            rzeczywiscie wiedzasmile

            Faktycznie, zalozylam watek. W ramach przypomnienia, ze nie lubie wiruskow i
            jak ktos mnie straszy biciem. Nie jest skierowany do kogokolwiek innego procz
            osob zainteresowanych. Uprzedzilam tez swoich przyjaciol zeby wlaczyli
            firewalle, bo ktos mogl przez ten czas wylaczyc, i tyle by bylo tego "Dnia
            Swistaka". Pisze, bo mi sie wydaje ze wasze dyskusje kto jest winien a kto
            niewinien nie maja sensu. Jesli ktos nie umie albo nie ma jak tych podejrzen
            sprawdzic, to tego rodzaju dyskusje tylko psuja atmosfere i nic z tego nie
            wynika.

            Wiec powiem wam to, co juz ostatnim razem mowilam. Czas niewinnosci Internetu
            sie skonczyl. Musicie miec wlaczone antyviry i firewalle na stale, a wtedy
            zadna krzywda sie nikomu nie stanie. A sprawca tez sie znudzi, jesli nie bedzie
            skuteczny.

            Pozdrawiam nieswistakowo
            Helga
        • Gość: sceptyk Klub PDF odpowiada IP: 195.15.57.* 31.07.02, 11:07
          Gość portalu: tete napisał(a):


          > Pojawił się nowy wątek Helgi "Vist - Carmina. Przypomnienie" .
          > Ciekawe czy szanowni członkowie PDF - dbający o przyzwoitość na forum
          > zareagują na te bzdury ???
          ------------------------------

          Droga Tete,

          Zbyt bliskie zwiazki (wirtualne?) z glownym policjantem, prokuratorem i sedzia
          w jednej osobie na Forum, spowodowaly, ze przejelas cos z mentalnosci tego
          ponurego osobnika, co z przykroscia stwierdzam. Jedna z tych cech, to
          przytepione (chwilowo?) poczucie humoru. PDF nie istnieje jako klub. Ot
          sformulowalem kiedys pare tych punktow (dziekuje za ich przypomnienie) -
          glownie dla zabawy. Ciesze sie, ze tolerant Tyu nabral sie.

          Po drugie, wyjasniam, ze nie pretendowalem nigdy do roli policjanta, ktory by
          biegal po forum, 'bzdury' tropil i na nie reagowal. To nie dla mnie. Tym
          bardziej, ze bzdur tu za wiele, a pozycja policjanta obsadzona. Chcialbym
          dodac. ze to co ma do powiedzenia Helga na temat Vista i Carminy, badz na
          odwrot, nie lezy kompletnie w sferze moich zainteresowan. Powiem szczerze, ze
          nawet do tego watku jeszcze nie zajrzalem. A tak ogolnie i na koniec (tego
          listu) - pisze na Forum to, co mi sie podoba i kiedy mi sie podoba. Nie czuje w
          sobie zadnego specjalnego forumowego przeslannictwa, choc, przyznam, czesto
          denerwuje mnie glupota i czasem na nia reaguje.
          • Gość: tete do Sceptyka i PDF IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 13:47
            Gość portalu: sceptyk napisał(a):
            >
            > Zbyt bliskie zwiazki (wirtualne?) z glownym policjantem, prokuratorem i
            sedzia
            > w jednej osobie na Forum, spowodowaly, ze przejelas cos z mentalnosci tego
            > ponurego osobnika, co z przykroscia stwierdzam. Jedna z tych cech, to
            > przytepione (chwilowo?) poczucie humoru. PDF nie istnieje jako klub. Ot
            > sformulowalem kiedys pare tych punktow (dziekuje za ich przypomnienie) -
            > glownie dla zabawy. Ciesze sie, ze tolerant Tyu nabral sie.

            Sceptyku,
            gdybym miała przytępione poczucie humoru nie prztrwałabym na forum ! A już z
            pewnością trudno byłoby o uśmiech w aktualnej atmosferze.
            Pomysł na PDF - być może żartobliwy - nie jest przecież bezsensowny. O
            przyzwoitości we wzajemnym traktowaniu się na forum - warto rozmawiać.
            Ja pewnie inaczej sformułowałabym punkty regulaminu - bo inaczej rozumiem
            słowo "przyzwoitość".


            > Po drugie, wyjasniam, ze nie pretendowalem nigdy do roli policjanta, ktory by
            > biegal po forum, 'bzdury' tropil i na nie reagowal. To nie dla mnie. Tym
            > bardziej, ze bzdur tu za wiele, a pozycja policjanta obsadzona.

            Wygląda na to, że i owszem. Biegniesz do "kwietnego wątku" i dręczysz biedronkę.
            Po cóż reagujesz na te bzdury kwietno-poetyckie ???
            W wątku "Dzień Swistaka" - napisałeś : "zgadzamy się, że się nie zgadzamy".
            Dla mnie był to sygnał, że choć zdanie negatywne masz - uznajesz prawo innych
            by mieli inne niż Ty zdanie.
            Źle ten sygnał odczytałam. Okazało się, że zamierzasz nadal "tępić" kwietne
            wątki i ludzi, którzy je lubią.

            I to jest bardzo ciekawe. Doczekała się gromów Tumisia - choć trudno się w jej
            poscie agresji czy niegrzeczności doczytać. Ale swobodnie działać mogą osoby,
            które bywają wulgarne, napastliwe, rzucają oskarżenia na innych. Tym dajesz
            wolność. A dlaczego nie mnie, Tumisi, Carminie ?
            Większe zagrożenie dla przyzwoitości dyskusji na forum - to herbatki i
            kwiatki ???


            (...)
            A tak ogolnie i na koniec (tego
            > listu) - pisze na Forum to, co mi sie podoba i kiedy mi sie podoba. Nie czuje
            w
            > sobie zadnego specjalnego forumowego przeslannictwa, choc, przyznam, czesto
            > denerwuje mnie glupota i czasem na nia reaguje.

            Sceptyku,
            właśnie Twoja deklaracja walki z kwietnymi autorami, wątkami - czyni wrazenie
            posłannictwa forumowego.
            Jeśli chcesz walczyć z głupotą - masz do wyboru tyle idiotyzmów dookoła,
            chamstwa, szczucia, agresji. I to najczęściej - w męskim wydaniu.
            Uparłeś się jednak by "damskim bokserem" zostać.

            Przedziwne, że Klub Dżentelmenów (który po prawej stronie ma serce) - tak
            rozumie wolność i szacunek dla dyskutanta (-tki).


            tete

            • sceptyk do Tete 31.07.02, 23:28
              Gość portalu: tete napisał(a):

              ) ) Sceptyku,
              ) gdybym miała przytępione poczucie humoru nie prztrwałabym na forum ! A już z
              ) pewnością trudno byłoby o uśmiech w aktualnej atmosferze.
              -------------------------------------
              Atmosfera jest jaka jest. Nie histeryzuj. Wojna po prostu zaczela byc nudna. I
              prowadzona nie fair. Natomiast jesli chodzi o Twoj usmiech, to musze Ci
              powiedziec, ze jestes wyjatkowo malo komunikatywna w jego przekazywaniu na
              Forum.
              --------------------------------------
              ) Pomysł na PDF - być może żartobliwy - nie jest przecież bezsensowny. O
              ) przyzwoitości we wzajemnym traktowaniu się na forum - warto rozmawiać.
              ) Ja pewnie inaczej sformułowałabym punkty regulaminu - bo inaczej rozumiem
              ) słowo "przyzwoitość".
              --------------------------------------
              To sformuluj. Pomysl udostepniam nieodplatnie.
              --------------------------------------
              )
              ) Wygląda na to, że i owszem. Biegniesz do "kwietnego wątku" i dręczysz
              biedronkę.
              ) Po cóż reagujesz na te bzdury kwietno-poetyckie ???
              --------------------------------------
              Reaguje, bo mam do tego prawo. Lubie reagowac na bzdury. Chcialbym wyjasnic
              powtornie, ze bede sie wpisywal tam, gdzie mam ochote. Nie bede mi nikt
              dyktowal, gdzie mi wolno, a gdzie nie wolno. Zaloz sobie prywatne forum w
              kuchni i tam tworz o motylkach, tepieniu i zaszczuwaniu oraz kontroluj, kto sie
              dopisuje. Tu jestes na forum publicznym i staraj sie zrozumiec zasady nim
              kierujace. 'Uduchowione' tolerantki Twego pokroju nie maja tu ani o jote
              wiekszych praw niz inni. Wyobraz sobie, ze ja bym Ci robil zarzuty, ze
              zabierasz krytycznie glos w watku o Zydach, Arabach czy Balcerowiczu. Uznala
              bys to za absurd. I zapewne nazwala zaszczuwaniem.
              ---------------------------------------

              ) W wątku "Dzień Swistaka" - napisałeś : "zgadzamy się, że się nie zgadzamy".
              ) Dla mnie był to sygnał, że choć zdanie negatywne masz - uznajesz prawo innych
              ) by mieli inne niż Ty zdanie.
              ) Źle ten sygnał odczytałam. Okazało się, że zamierzasz nadal "tępić" kwietne
              ) wątki i ludzi, którzy je lubią.
              ---------------------------------------
              Nie klam, coreczko. 'Zgadzam sie, ze sie nie zgadzamy' napisalem do Snajpera, w
              post-scriptum, bo jestem na tyle rozsadny, aby dyskusji z przymulami, ktorzy
              nie sa w stanie zrozumiec tego co pisze, nie ciagnac w nieskonczonosc. Tobie
              przeslalem jeno uklony.
              Co do oskarzania mnie o tepienie kwietnych watkow i ludzi, ktorzy je lubia,
              oswiadczam, ze metodom Hiacynta znowu rzucasz na mnie blotem, liczac ze cos sie
              przyklei. Pozwol, ze niniejszyym przekaze Ci wyrazy najglebszej pogardy dla
              Twych metod dyskusji.
              ----------------------------------------

              )
              ) I to jest bardzo ciekawe. Doczekała się gromów Tumisia - choć trudno się w
              jej
              ) poscie agresji czy niegrzeczności doczytać.
              ---------------------------------------------

              O jakich gromach, blotem rzucajaca, powiadasz?
              ---------------------------------------------

              ) Ale swobodnie działać mogą osoby,
              ) które bywają wulgarne, napastliwe, rzucają oskarżenia na innych. Tym dajesz
              ) wolność. A dlaczego nie mnie, Tumisi, Carminie ?
              ----------------------------------------------
              Nikomu zadnych wolnosci ani nie daje, ani nie odbieram. Takich praw ani nie
              jestem w stanie miec, ani ich sobie nie uzurpuje. Pomylilem Ci sie z
              policjantem forumowym, znanym tu wszystkim, a Tobie tak bliskim. Nie rozumiem,
              na czym polega ograniczenie praw Twoich i pozostalych pan. Masz cos konkretnego
              do powiedzenia w tej sprawie, jakies argumenty na poparcie swej tezy, czy to
              taki zwyczajowy chwyt dyskusyjny pod publiczke?
              ----------------------------------------------

              ) Większe zagrożenie dla przyzwoitości dyskusji na forum - to herbatki i
              ) kwiatki ???
              ----------------------------------------------

              Chodzi o zasade. Podwazacie, autorzy szczebiotow, zasade rownosci na forum. Wam
              wolno plesc o niczym na AKTUALNOSCIACH, a mnie nie wolno krytykowac tego faktu.
              Dlaczego, ze sie znow naiwnie spytam? Masz sie za cos lepszego?
              -----------------------------------------------


              ) Sceptyku,
              ) właśnie Twoja deklaracja walki z kwietnymi autorami, wątkami - czyni wrazenie
              ) posłannictwa forumowego.
              --------------------------------------------

              Badz uprzejma wskazac na ma deklaracje walki z kwietnymi autorami i watkami.
              Zaciekawilem sie. Chyba ze jestes Hiacynt. W takim razie zwalniam Cie od
              jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za slowo.

              Dodac bym chcial, a pisalem to juz na pewno kilka, jesli nie kilkanascie razy,
              ze jestem przeciwny wykorzystywaniu dzialu Forum AKTUALNOSCI do szczebiotliwego
              plecenia o niczym i zadaniu wysuwanemu przez pleciugow, aby inni powstrzymywali
              sie od glosow krytyki. Bo to jest niemozliwe. Mowiac inaczej: nie uda Wam sie
              byc na dziale AKTUALNOSCI i jednoczesnie uniknac wpisow osob z zewnatrz
              koterii, gdyz nie tylko, ze one maja do tego prawo, ale i Wy nie jestescie w
              stanie, chocby nawet bezprawnie, ich od tego powstrzymac. O co Wam wlasciwie
              chodzi? Chcecie miec powod by nastepna nagonke zorganizowac? Ale czyim to sie
              kosztem odbywa?
              --------------------------------------------

              ) Jeśli chcesz walczyć z głupotą - masz do wyboru tyle idiotyzmów dookoła,
              ) chamstwa, szczucia, agresji. I to najczęściej - w męskim wydaniu.
              ) Uparłeś się jednak by "damskim bokserem" zostać.
              --------------------------------------------
              Badz uprzejma wskazac przyklady szczucia na Forum (Kretyn52?). Moge jedynie
              powiedziec, ze starasz sie mnie oczernic, przeinaczajac badz zlosliwie
              interpretujac moje wypowiedzi oraz falszywie przedstawiajac intencje. Czy to
              jest zaszczuwanie? Jesli tak, to lekarzu ulecz sie sam.

              Natomiast z glupota bede walczyl tam gdzie mi przyjdzie na to ochota. Nie
              bedziesz mi, coruniu, dyktowac gdzie to mam robic. Ja tego Tobie tez nie
              dyktuje, a wiec i Ty sie powstrzymaj.

              Badz rowniez laskawa rozwinac swoj epitet 'damskiego boksera' w kontekscie
              moich wypowiedzi na Forum. Chyba, ze jestes Hiacyntem...
              -----------------------------------------------

              ) Przedziwne, że Klub Dżentelmenów (który po prawej stronie ma serce) - tak
              ) rozumie wolność i szacunek dla dyskutanta (-tki).
              )
              ------------------------------------------------

              Niech dyskutantka nie zaslania sie swa plcia. Plec nie ma nic do rzeczy.
              Wszyscy, mezczyzni i kobiety, maja prawo, oraz, wedlug mnie, rowniez obowiazek,
              byc madrym, badz starac sie zmadrzec. Zadnej z tych rzeczy u Ciebie nie widze.
              Podobnie szacunek w merytorycznej dyskusji powinni miec wszyscy dla wszystkich,
              a nie tylko mezczyzni dla kobiet. Twych 'wariackich' papierow, ktorych
              posiadanie sugerujesz, dzieki czemu dajesz sobie bezkarne prawo jatrzenia i
              bruzdzenia, ja nie uznaje. Tu na Forum jestesmy sobie rowni. Zadnych ciezarow,
              ktore bym powinien za Ciebie dzwigac na Forum, nie dostrzegam. D_nutka tez
              uwazala, ze moze bezkarnie i wulgarnie wymyslac mezczyznom, ale dostala nauczke
              i sie uspokoila.

              Na koniec pragne dodac, ze zainteresowalem sie wojna forumowa w momencie, gdy
              ta zaczela sie przeciagac ponad miare, a Hiacynt zintensyfikowal nagonke na
              Perle. Czytalem niektore z wypowiedzi, takze Twoje. Rowniez te ostatnie.
              Wyrobilem sobie nastepujace zdanie: jestes nieuczciwa dyskutantka. Rzucasz
              oszczerstwami i przypisujesz ludziom rzeczy, ktorych nie wypowiedzieli. Z
              upodobaniem jatrzysz i wojne reanimujesz. Nie cofasz sie nawet przed tak
              absurdalnymi krokami, jak zalozenie watku 'Dzien Swistaka', w ktorym po paru
              postach, czujac ze przeciagnelas strune, wzywasz uczestnikow forum, aby sie w
              Twym watku nie wypowiadali. Jest to przypadek kuriozalny – zakladanie watku z
              intencja, aby w nim nie uczestniczono. Czeka Cie jeszcze duzo pracy. Postaraj
              sie sprostac wyzwaniu.

              Na poczatek, SPROBUJ UZASADNIC dlaczego szczebiotanie o niczym ma sie odbywac
              na AKTUALNOSCIACH, dziale przeznaczonym na dyskusje zagadnien spoleczn
              • sceptyk Re: do Tete - dokonczenie 31.07.02, 23:33
                Na poczatek, SPROBUJ UZASADNIC dlaczego szczebiotanie o niczym ma sie odbywac
                na AKTUALNOSCIACH, dziale przeznaczonym na dyskusje zagadnien spoleczno-
                politycznych, i dlaczego ja, oraz inni, nie moga tego skrytykowac. Jestem gotow
                poczekac, bo to zadanie wydaje sie byc dosc trudne dla Ciebie, sadzac z
                dotychczasowego przebiegu dyskusji.

                Postaraj sie odpowiedziec rzeczowo. Bez pisania o tepieniu, zaszczuwaniu itp.
                To juz znamy. Forum nie widzialo natomiast jeszcze Twego uzsadnienia tego, o
                czym pisze w poprzednim paragrafie, a co stanowi glowna kosc niezgody.

                Pozdrawiam
                sceptyk
      • Gość: # Za Mickiewiczem... Ty puchu marny...puch w ruch/nt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.07.02, 09:14
        • bykk Re: do Sumienia 31.07.02, 09:30
          Sumienie,Ty też raz jesteś raz Cie brak,jak to z Tobą jest?smile
          Po pierwsze,to o ile sobie przypominam(fakt z pamięcią ci u mnie nie za tęgo),
          Carmina właśnie po kilku godzinach dawała nam na F. ostrzeżenie o wirusach!!!
          Właśnie specjalny wątek zakładała!!!
          Po drugie moim skromnym zdaniem,to bardziej "pachnący" jest zbliżony do tej
          akcji!!!
          Carmina wróciła i dobrze.Fakt,też chciałbym wiedzieć dlaczego się nie
          odezwała wtedy,kiedy była ku temu stosowna chwila,ale to już jej sprawa i jej
          "wielbicieli"!!!
          pozdrawiam
          hej!
          • tyu Do Byczczego Sumienia ;) 31.07.02, 09:42
            bykk napisał:

            > Sumienie,Ty też raz jesteś raz Cie brak,jak to z Tobą jest?smile
            > Po pierwsze,to o ile sobie przypominam(fakt z pamięcią ci u mnie nie za tęgo),
            > Carmina właśnie po kilku godzinach dawała nam na F. ostrzeżenie o wirusach!!!
            > Właśnie specjalny wątek zakładała!!!
            > Po drugie moim skromnym zdaniem,to bardziej "pachnący" jest zbliżony do tej
            > akcji!!!
            > Carmina wróciła i dobrze.Fakt,też chciałbym wiedzieć dlaczego się nie
            > odezwała wtedy,kiedy była ku temu stosowna chwila,ale to już jej sprawa i jej
            > "wielbicieli"!!!
            > pozdrawiam
            > hej!


            Witaj Bykku i - zmiłuj się!
            Czy NAPRAWDĘ uważasz, że to Hiacynt?!
            Bo ja myślę tak samo jak Tete i to samo, co wypadku Carminy: zbyt proste, zbyt
            NIE PASUJĄCE do Hiacynta i zbyt odciągające uwagę od spraw przez niego
            poruszanych byłoby takie działanie.

            Pytam jeszcze raz: KTO ma interes w tworzeniu atmosfery podejrzeń wokół Carminy
            i Hiacynta?
            Chyba NIE ONI SAMI?!
            • bykk Re: do Tyu 31.07.02, 11:23
              Witaj,"obolały"smile)) Tyu!
              Nie przypominam sobie,abym Carminę posądzał.
              A Hiacytat? Ja nie posądzam...
              Wiem tylko,że Hiacynt zbyt szybkismile jest i czasem się "zapomina"smile!
              Cieszę,żeś waść w zdrowiu i całysmile.
              pozdrawiam
              hej!
              • Gość: # Beadecker kwietny #-a IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.07.02, 12:17
                bykk napisał:

                > A Hiacytat? Ja nie posądzam...

                Potem Sceptyk i Ty. Po drugiej stronie od Snajpera przez Borsuka i Tyu do
                mojej, nie tak znow skromnej jak chcialbym, osoby.

                Jest to najwieksza dla mnie ZAGADKA forumowa.
                Gdybym ja rozwiazal! Gdybym rozwiazal spory na PRAWICY...
                Lewica rozwiazuje spory w prosty i wyprobowany, skuteczny sposob!


                Jak nadmieniłem w inwokacji - taaaaaak.....
                Może, Haszu, zechcesz być moim bedekerem i tłumaczem polsko-kwietnym? Dlaczego
                te chruśniaki, wytłumacz mi proszę na początek, zawsze porastają zbocza
                szklanych gór? I jak to jest, że góry te zawsze sterczą w Krainie Gigantów?

                Choc zagladalem tam b. rzadko sprobuje, bo czuje bluesa...
                ###############
                Bedeker kwietny.
                ###############
                Czesc 1-sza.
                Aberacja - sam sie domyslisz racja Abe w buranowym slonc mokradle
                Alienacja - nacja 40 rozbojnikow bez przywodczyni bukietu oblokow ... DOSC bo
                mnie zabijesz!

                Chociaz... zaraz... ktos tu napisal o szklanych gorach...

                Tumis Luka carminowo-hiacyntowa tetetka ... pytasz strzelajac w #-a? Gigancie?
                • Gość: luka Re: Beadecker kwietny #-a IP: *.pl 31.07.02, 17:33
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  > Choc zagladalem tam b. rzadko sprobuje, bo czuje bluesa...
                  > ###############
                  > Bedeker kwietny.
                  > ###############
                  > Czesc 1-sza.
                  > Aberacja - sam sie domyslisz racja Abe w buranowym slonc mokradle
                  > Alienacja - nacja 40 rozbojnikow bez przywodczyni bukietu oblokow ... DOSC bo
                  > mnie zabijesz!
                  >
                  > Chociaz... zaraz... ktos tu napisal o szklanych gorach...
                  >
                  > Tumis Luka carminowo-hiacyntowa tetetka ... pytasz strzelajac w #-a?
                  Gigancie?

                  A co, trafiłem? A to by dopiero było, celowałem kilometr obok.
                  Guliwer w Krainie Gigantów to... Gigant?
                • kingfish Czesc VIST! JAK sie masz po smierci? 01.08.02, 22:25
                  Widze za nagle z martwych wstales.
                  Witam
                  Yours Truly
                  Kingfish
    • ganelon Mnie tam watki kwietne nie przeszkadzaja 31.07.02, 23:51
      ..rozumiem ze trzeba jakos odreagowac niewesola polska rzeczywistosc.
      Dlaczego nie -> piszac o niczym, przeniesc sie w wyimaginowany swiat
      bezludnych wysp,zasniezonych chatek itp.itd..
      Wyznaje zasade --> nie lubisz nie czytasz.
      Nie podobala mi sie tylko "self-imposed" nadprokuratosc generalnego
      prokuratora sadu rejonowego z Klodzka,ktory zdaje sie przenosil na forum
      jakies wlasne "unresolved issues".

      "Smile,because God smile at you"
      • sceptyk W zasadzie sie zgadzam 01.08.02, 00:55
        Alez Kolego, tak na prawde, to sadze, ze watki kwietne nikomu (chyba) nie
        przeszkadzaja. Problem jest w nastawieniu uczestnikow tych watkow, ktorzy
        histeryzuja, teksty krytyczne badz mocniejsze okreslaja mianem zaszczuwania czy
        tepienia i feruja wyroki na cale Forum. Zauwaz, ze pojecie zaszczuwania
        istnieje tylko w ustach kwiecistych. Nikt inny na Forum tego nie uzywa, a
        listow sa wszak setki tysiecy. Ponadto cechuje ich nadwrazliwosc, brak dystansu
        do wlasnej osoby i do tego co pisza. Mysla, ze pisza w 'wyzszej sferze' forum.
        Stad nieslychane oburzenie i zdenerwowanie, jak ktos cos tam im przygada. A juz
        najgorzej jak prostym jezykiem, bez przenosni i ozdobnikow .

        Prokurator ustalil sobie jakies wlasne reguly gry i chce, by inni sie do nich
        stosowali, a jesli nie, to sa dupkami, klamcami i Bog wie jeszcze czym.
        Najlepszy przyklad to pacynki. Nigdzie na Forum nie jest powiedziane, ze nie
        mozna miec dwoch lub wiecej nickow. Niektorzy pisuja pewno i pod pietnastoma.
        Mozna to lubic lub nie, praktykowac lub nie, ale nie jest to
        zadne 'przestepstwo'. Natomiast kwiecisci przez pol roku tropili kto to byl
        jakis jenisej, czy bertoldi, nawzajem sie podejrzewajac, jakby bylo o co i
        wyzwiskami z grubej rury na cale Forum, albo i jeszcze dalej, sie obrzucajac.
        Przeciez cala ta wojna byla o nic, prawde mowiac (choc podejrzewam, ze szlo o
        kobiety). I nie wiem jaki mial byc jej koniec. Na czym mialo polegac zwciestwo
        jednej ze stron? Ale przestac nie chcieli. Zwlaszcza prokurator, z asystentami.
        Najprawdopodobniej emocje z realu przeszly na wirtual i tak to sie ciagnelo. I
        nie sadze, aby sie skonczylo. Obym sie mylil.
    • Gość: Tumisia Re: Przyzwoici Dyskutanci Forum __dla Sceptyka IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.08.02, 07:26
      Ptwo zostawił bardzo wymowne świadectwo.Nikt nie chce wysłuchiwać inwektyw w
      dyskusji.O to między innymi idzie wojna.
      Jedni mają grubszą skórę i nie czuja nawet kiedy zrobią przyjrośc.Kwietni są
      wrażliwi i usiłują to pokazać,ale gruboskórni nie rozumieją.
      Szukamy wspolnej płaszczyzny do rozmowy?
      Pozdrawiam życząc miłego dnia.

      • Gość: # Co robic?Mam gruba skore na oczach i cienka na tył IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.08.02, 07:49
      • sceptyk Tumisia 01.08.02, 14:11
        Szanowna Tumisiu,

        Kwietni uzywaja lagodnego jezyka miedzy soba. Natomiast w przypadku gdy sie
        zwracaja do ludzi spoza koterii, spod maski poetyckosci wychodzi czesto
        chamstwo. Spojrz na teksty Hiacynta w polemice z Perla. Albo i ze mna. A Tete
        to co, pisze lagodnie? Slowa moze tak, ale tresc jest wielce agresywna.

        Apeluje jeszcze raz, nie dla swego bynajmniej dobra, by porzucic idealizm.
        Forum jest jak polska ulica. Sa tacy i tacy. Tylko poprzez nabranie dystansu do
        swej bytnosci na Forum i uznanie go tym czym jest, czyli przestrzenia wirtualna
        otwarta dla wszystkich, a nie prawdziwym zyciem, gdzie sie czasem chowasz w
        gronie przyjaciol w czterech scianach, mozna tu bez uszczerbku przebywac.

        Za zyczenia przyjemnego dnia dziekuje. Wzajemnie. Swieto tutaj. Pogoda niestety
        paskudna.

        pzdr
        sc-k
    • Gość: tete do __Sceptyka IP: *.telan.pl 01.08.02, 09:26

      Sceptyku,

      Pominę Twoje niegrzeczności.
      W Klubie Podkrakowskim napisałeś, że lubisz być batożony i to na oczach tłumu
      - czy dlatego te epitety ?

      Napisałeś :

      „Reaguje, bo mam do tego prawo. Lubie reagowac na bzdury. Chcialbym wyjasnic
      powtornie, ze bede sie wpisywal tam, gdzie mam ochote. Nie bede mi nikt
      dyktowal, gdzie mi wolno, a gdzie nie wolno. Zaloz sobie prywatne forum w
      kuchni i tam tworz o motylkach, tepieniu i zaszczuwaniu oraz kontroluj, kto sie
      dopisuje. Tu jestes na forum publicznym i staraj sie zrozumiec zasady nim
      kierujace. 'Uduchowione' tolerantki Twego pokroju nie maja tu ani o jote
      wiekszych praw niz inni. Wyobraz sobie, ze ja bym Ci robil zarzuty, ze
      zabierasz krytycznie glos w watku o Zydach, Arabach czy Balcerowiczu. Uznala
      bys to za absurd. I zapewne nazwala zaszczuwaniem.”

      A chwilę później :

      „Badz uprzejma wskazac na ma deklaracje walki z kwietnymi autorami i watkami.
      Zaciekawilem sie. Chyba ze jestes Hiacynt. W takim razie zwalniam Cie od
      jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za slowo.”

      Sceptyku,
      Sam sobie odpowiadasz.
      Jako „ histeryzująca uduchowiona tolerantka” nie mam większych praw niż inni
      ale też moje prawa nie są mniejsze niż prawa innych.
      Twój "Ojcowski" ton :
      „Nie klam, coreczko. 'Zgadzam sie, ze sie nie zgadzamy' napisalem do Snajpera,
      w
      post-scriptum, bo jestem na tyle rozsadny, aby dyskusji z przymulami, ktorzy
      nie sa w stanie zrozumiec tego co pisze, nie ciagnac w nieskonczonosc. Tobie
      przeslalem jeno uklony.”

      Sceptyku ,
      to była Twoja odpowiedź na mój post adresowana do mnie. Przeczytaj jeszcze raz –
      co wówczas napisałam, przeczytaj co napisał Snajper – i swoją odpowiedź.
      Przeczytaj także jaki był mój ostatni wpis w świstakowym wątku.

      Napisałeś :
      „Co do oskarzania mnie o tepienie kwietnych watkow i ludzi, ktorzy je lubia,
      oswiadczam, ze metodom Hiacynta znowu rzucasz na mnie blotem, liczac ze cos sie
      przyklei. Pozwol, ze niniejszyym przekaze Ci wyrazy najglebszej pogardy dla
      Twych metod dyskusji.”

      Sceptyku – sposób w jaki mnie traktujesz – nazywam „tępieniem”. Wielokrotnie
      bardzo niegrzecznie odniosłeś się do mnie. Starałam się rozmawiać z Tobą
      spokojnie ale mam wrażenie, że to tylko pogarsza sprawę.
      Jest coraz gorzej.
      Możesz lubić lub nie Hiacynta – ale czemu służą te sugestie ?
      Co do pogardy .....
      Ty nie pogardzasz metodami. Pogardzasz ludźmi.

      Sceptyku,
      zamiast pytać mnie o Tumisię – po prostu przeczytaj jej posty. Jeśli nie
      widzisz, że zrobiłeś jej przykrość- nic na to nie poradzę.
      Wrażliwość nie polega na tym, że jest się wrażliwym wyłącznie na własnym
      punkcie.

      Napisałeś :
      „Nikomu zadnych wolnosci ani nie daje, ani nie odbieram. Takich praw ani nie
      jestem w stanie miec, ani ich sobie nie uzurpuje. Pomylilem Ci sie z
      policjantem forumowym, znanym tu wszystkim, a Tobie tak bliskim. Nie rozumiem,
      na czym polega ograniczenie praw Twoich i pozostalych pan. Masz cos konkretnego
      do powiedzenia w tej sprawie, jakies argumenty na poparcie swej tezy, czy to
      taki zwyczajowy chwyt dyskusyjny pod publiczke?”

      Sceptyku,
      Ponieważ najzwyczajniej w świecie mnie nie lubisz – przypisujesz mi wyłącznie
      negatywne intencje.
      Upierasz się by wysłać wszystkich „kwietnych” na jakieś kuchenne czy inne
      forum – tak by Aktualności były od nich wolne. Czy zatem nie uzurpujesz sobie
      prawa do wskazywania tego – co dobre a co złe ?
      Wielokrotnie pisałam do Ciebie : jeśli ludzie będą chcieli kwietnych wątków –
      one będą, jeśli nie będą chcieli
      • Gość: siedem Re: do __Sceptyka/ czyli... IP: *.redsos.com.ar 01.08.02, 09:35
        "jak sceptyk stał się zastępczą perłą dla czeladniczki prokuratorstwa tete" smile

        5040
      • Gość: tete Re: do __Sceptyka cd. IP: *.telan.pl 01.08.02, 09:36


        Napisałam więc (nie WZYWAŁAM)– żeby miast pomstować – przestali się wpisywać
        oponenci –
        tak by wątek sobie spadł. Ci, którzy chcieli zabrać głos – zrobili to.
        Pożegnałam się w wątku świstakowym (nie czytałeś ???).Ale to nie przeszkodziło
        abyś nadal pisał o jątrzeniu.
        Kuriozalne jest przypisywanie mi cech i intencji, których nie posiadam.

        Napisałeś :

        Na poczatek, SPROBUJ UZASADNIC dlaczego szczebiotanie o niczym ma sie odbywac
        na AKTUALNOSCIACH, dziale przeznaczonym na dyskusje zagadnien spoleczno
        politycznych, i dlaczego ja, oraz inni, nie moga tego skrytykowac. Jestem gotow
        poczekac, bo to zadanie wydaje sie byc dosc trudne dla Ciebie, sadzac z
        dotychczasowego przebiegu dyskusji.


        Sceptyku,
        Po prostu wkleję piękny post Civica, który znacznie składniej wyraził to co ja
        mogłabym na
        ten temat napisać.

        Re: do Perły
        Autor: civic_vtec@poczta.gazeta.pl
        Data: 27-11-2001 13:49

        Napisałeś, że lubisz stawiać ludzi w sytuacji, w której byłeś kiedyś w wyniku
        ich działania. Potem dopisałeś, że to nie jest mściwość. Perło, nie zaprzeczaj
        sam sobie! Mściwośc to nie tylko dążenie do unicestwienia kogoś, kto zrobił Ci
        źle, to także odpłacanie tym samym, szczególnie gdy dokonuje się tego w ślepym
        zapamiętaniu. Pokazujesz, że jesteś mściwy, a taki być nie chcesz. Przecież w
        ten sposób robisz krzywdę sobie, bo to Ty zostaniesz z tym rozdwojeniem w
        realnym życiu, a nie ktokolwiek z forum.

        Wolność Perło to nie tylko mozliwość robienia wszystkiego na co ma się ochotę.
        Czy według Ciebie wolność w necie jest inna niż wolność rzeczywista? W obu
        światach wystawiamy swój osobisty mikrokosmos na zderzenie z tym co jest wokół
        nas i chcemy jednocześnie, by otoczenie uszanowało naszą odrębność, inność,
        intymność. W zamian liczymy na zaakceptowanie i możliwość kontaktu z
        właścicielami innych mikrokosmosów. Gdzie jest akceptowalna granica pomiędzy
        ekspansją mnie na zewnątrz i dopuszczeniem do ingerencji obcych w moje
        doznania? Potrafisz na to odpowiedzieć? Jeżeli poznasz swoją granicę, to czy
        wiesz, gdzie stawiają ją inni ludzie? Jak zoptymalizować współistnienie różnych
        ludzi?
        Dla mnie moja wolność kończy się tam, gdzie napotykam na zdecydowaną niechęć
        drugiej strony. Mogę próbować zmienić tę relację, ale z ograniczeniem
        wynikającym z pierwszego zdania. Pętla algorytmu? Często tak...
        To działa także w drugą stronę - Twoja wolność kończy się tam, gdzie narusza
        moją intymność. Chcesz to zmienić? Próbuj, ale delikatnie, bo na gwałtowność
        miejsca tu nie ma.

        Pozdrawiam Cię
        Vtec


        Sceptyku,
        z pewnością dobrze jest dyskutować o zasadach, o poszanowaniu wolności innych.
        Natomiast nasza "dyskusja" nie ma sensu.
        Mówimy innym językiem. Mamy odmienną wrażliwość.

        Myślę, że czas pokaże czy będziesz konsekwentnie "usuwał" z forum kwietne watki
        czy ich autorów. Czas pokaże - czy autorzy kwietni będą chcieli być na forum
        czy nie. Czas pokaże - czy dzień świstaka się skończył czy trwa nadal.

        Sądzę, że napisałam już WSZYSTKO na ten temat.
        Jeśli pozostał Ci jakiś niedosyt - porozmawiaj o tym z innymi.


        tete

        • sceptyk do szkoly! 01.08.02, 13:12
          Szanowna Tete,

          W dyskusji ze mna mozesz miec najwyzej przedostatnie slowo.

          Twierdzisz, ze w jakims Klubie Podkrakowskim cos pisalem o batozeniu etc. Raz
          sie wpisalem do jakiegos regionalnego forum (poza W-wa), byc moze bylo to
          krakowskie. Napisalem wowczas by nie krasc mego nicka (n/t), pod wpisem
          jakiegos malego zlodziejaszka, ktory mi wlasnie go ukradl. Najwidoczniej jakas
          zmijaaaa pisywala(uje) tam pod moim nickiem. Jak policjant forumowy wroci ze
          szkolenia, to popros go – w koncu lubicie sie, na pewno nie odmowi – by
          sprawdzil IP etc. Moze i admin Wam pomoze. To tez 'wrazliwa' kobieta.
          Zwlaszcza na posty o Zydach. A potem przepros za kolejne pomowienie. Delikatna
          i wrazliwa dyskutantko.

          A tak na marginesie, z czystej ciekawosci, chcialbym sie zapytac. Jak trafilas
          na jakis tam klub? Czyzbys weszyla za nickiem 'sceptyk' uzywajac wyszukiwarki
          etc? Moje skrycie ukrywane podejrzenia, ze jestes czesciowo nieudanym klonem
          Hiacynta, a moze nawet i nim samym, nabieraja coraz wiekszego
          prawdopodobienstwa.

          Piszesz tez cos o jakis 'tezach'. Przedstaw chociaz jedna. Ale od siebie. Jak
          sie zwrocilem w koncu mego listu o RZECZOWA odpowiedz w sprawie zasadniczej, to
          przytoczylas mi czyjs cytat. Zamiast swej odpowiedzi. Skad to znamy? Wyjasnie
          dodatkowo, bo caly czas mam w sobie zapedy pedagogiczne, ze jakbym chcial
          poznac poglady autora cytatu, to sobie z nim podyskutuje. Twoje posrednictwo
          jest tu calkowicie zbedne.

          W miejsc tez czy argumentow uzywasz caly czas pomowien. Ze gardze ludzmi, na
          przyklad. No to UZASADNIJj. Napisalem, ze gardze Twymi metodami dyskusji. I to
          nawet bardzo. Pogarda ta zwieksza sie z kazdym Twoim postem do mnie. Choc
          oczywiscie sa ludzie, ktorymi gardze. Liste te otwiera Urban.

          Okreslenie 'wariackie papiery' w jezyku potocznym oznacza, ze ktos sobie
          pozwala na zachowania, jakby mial faktycznie zaswiadczenie o chorobie
          psychicznej, chroniace go od odpowiedzialnosci. Jesli tego nie zrozumialas, to
          mi przykro, ze tak napisalem. Podejrzewam jednak, ze znowu, swoim zwyczajem,
          falszywie przeinaczasz moje intencje. Uloz moze liste slow i wyrazen, ktorych
          nie rozumiesz, a ja postaram sie unikac ich w listach, ktore moga stac sie
          przedmiotem Twego zainteresowania. Np. w Klubie Podkrakowskim.

          W zakonczeniu Twego listu znajduje sie kolejne pomowienia: "czas pokaże czy
          będziesz konsekwentnie "usuwał" z forum kwietne watki czy ich autorów."

          Swtwierdzam co nastepuje. Niemozliwe jest, ze wzgledow technicznych, usuwanie
          czegokolwiek czy kogokolwiek z Forum przez jego uczestnikow. Takie mozliwosci
          ma tylko admin. Dobrze o tym, corus, wiesz, tylko znowu, tradycyjnie, rzucasz
          blotem. A nuz sie przylepi. Tym razem znow na mnie. Sugerujac, ze moge cos
          takiego robic. Prawde mowiac, nie zmartwil bym sie, jakby z Forum zniknal
          Kretyn52, poniewaz teksty jego sa bluzniercze wobec religii i moim zdaniem
          przekraczaja nie tylko granice dobrego smaku, ale i prawa. Natomiast Twe
          bezczelne popiskiwania, insynuujace ze mial bym kogos usuwac z Twego grona bo
          piszesz o zabach, kieruje tam, gdzie ich miejsce. Czyli do wirtualnego
          smietnika Forum. I to na samo dno, aby czasem znow nie wypelzly.

          Stwierdzam wiec, finalnie, ze Twe teksty sa histeryczne, falszywe i nie
          odpowiadaja kryteriom dyskusji. Brak argumentow zastepujesz cytatami,
          pomowieniami i insynuacjami. Uczciwosci nauczyc sie nie mozna. Albo sie jest
          uczciwym albo nie. To sie najczesciej wynosi z domu. Natomiast sztuki
          prowadzenia rzeczowej dyskusji mozna. A zatem – do szkoly! Na nauke nigdy nie
          jest za pozno.

          Pozdrawiam
          sceptyk
          • Gość: tete o Sceptyku popędliwym IP: *.telan.pl 01.08.02, 14:17
            sceptyk napisał:

            > Szanowna Tete,
            >
            > W dyskusji ze mna mozesz miec najwyzej przedostatnie slowo.
            >
            > Twierdzisz, ze w jakims Klubie Podkrakowskim cos pisalem o batozeniu etc. Raz
            > sie wpisalem do jakiegos regionalnego forum (poza W-wa), byc moze bylo to
            > krakowskie. Napisalem wowczas by nie krasc mego nicka (n/t), pod wpisem
            > jakiegos malego zlodziejaszka, ktory mi wlasnie go ukradl. Najwidoczniej
            jakas
            > zmijaaaa pisywala(uje) tam pod moim nickiem. Jak policjant forumowy wroci ze
            > szkolenia, to popros go – w koncu lubicie sie, na pewno nie odmowi –
            > ; by
            > sprawdzil IP etc. Moze i admin Wam pomoze. To tez 'wrazliwa' kobieta.
            > Zwlaszcza na posty o Zydach. A potem przepros za kolejne pomowienie.
            Delikatna
            > i wrazliwa dyskutantko.



            No i proszę - ile słów, ile kolejnych krzyków, epitetów, oskarżeń.
            A wystarczyło zerknąć do mojego wątku Klub Podkrakowski :

            "target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=1638538&a=1638538>

            Wątek trochę herbaciany, zaszczycony przez kilku panów,
            jeszcze wtedy nie atakowany tylko dlatego, że mój.
            A zapamiętałam wpis Sceptyka - bo był oryginalny i zabawny.

            To prawda. Na naukę nigdy nie jest za późno. Wężykiem .....


            pozdrawiam Przyzwoitych Dyskutantów Forum wink) tete


          • Gość: tete o Sceptyku popędliwym IP: *.telan.pl 01.08.02, 14:20
            sceptyk napisał:

            > Szanowna Tete,
            >
            > W dyskusji ze mna mozesz miec najwyzej przedostatnie slowo.
            >
            > Twierdzisz, ze w jakims Klubie Podkrakowskim cos pisalem o batozeniu etc. Raz
            > sie wpisalem do jakiegos regionalnego forum (poza W-wa), byc moze bylo to
            > krakowskie. Napisalem wowczas by nie krasc mego nicka (n/t), pod wpisem
            > jakiegos malego zlodziejaszka, ktory mi wlasnie go ukradl. Najwidoczniej
            jakas
            > zmijaaaa pisywala(uje) tam pod moim nickiem. Jak policjant forumowy wroci ze
            > szkolenia, to popros go – w koncu lubicie sie, na pewno nie odmowi –
            > ; by
            > sprawdzil IP etc. Moze i admin Wam pomoze. To tez 'wrazliwa' kobieta.
            > Zwlaszcza na posty o Zydach. A potem przepros za kolejne pomowienie.
            Delikatna
            > i wrazliwa dyskutantko.



            No i proszę - ile słów, ile kolejnych krzyków, epitetów, oskarżeń.
            A wystarczyło zerknąć do mojego wątku Klub Podkrakowski :

            "target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=1638538&a=1638538>

            Wątek trochę herbaciany, zaszczycony przez kilku panów,
            jeszcze wtedy nie atakowany tylko dlatego, że mój.
            A zapamiętałam wpis Sceptyka - bo był oryginalny i zabawny.

            To prawda. Na naukę nigdy nie jest za późno. Wężykiem .....


            pozdrawiam Przyzwoitych Dyskutantów Forum wink) tete
    • Gość: tete o Sceptyku popędliwym IP: *.telan.pl 01.08.02, 14:24
      sceptyk napisał:

      > Szanowna Tete,
      >
      > W dyskusji ze mna mozesz miec najwyzej przedostatnie slowo.
      >
      > Twierdzisz, ze w jakims Klubie Podkrakowskim cos pisalem o batozeniu etc. Raz
      > sie wpisalem do jakiegos regionalnego forum (poza W-wa), byc moze bylo to
      > krakowskie. Napisalem wowczas by nie krasc mego nicka (n/t), pod wpisem
      > jakiegos malego zlodziejaszka, ktory mi wlasnie go ukradl. Najwidoczniej
      jakas
      > zmijaaaa pisywala(uje) tam pod moim nickiem. Jak policjant forumowy wroci ze
      > szkolenia, to popros go – w koncu lubicie sie, na pewno nie odmowi –
      > ; by
      > sprawdzil IP etc. Moze i admin Wam pomoze. To tez 'wrazliwa' kobieta.
      > Zwlaszcza na posty o Zydach. A potem przepros za kolejne pomowienie.
      Delikatna
      > i wrazliwa dyskutantko.



      No i proszę - ile słów, ile kolejnych krzyków, epitetów, oskarżeń.
      A wystarczyło zerknąć do mojego wątku Klub Podkrakowski :

      "target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=1638538&a=1638538>

      Wątek trochę herbaciany, zaszczycony przez kilku panów,
      jeszcze wtedy nie atakowany tylko dlatego, że mój.
      A zapamiętałam wpis Sceptyka - bo był oryginalny i zabawny.

      To prawda. Na naukę nigdy nie jest za późno. Wężykiem .....


      pozdrawiam Przyzwoitych Dyskutantów Forum wink) tete
      • Gość: tete sorki za powtórki :))))))))))))) niezamierzone !!! IP: *.telan.pl 01.08.02, 14:26
        • Gość: tete i w dodatku bez efektu !!!!:))))))))))) IP: *.telan.pl 01.08.02, 14:32

          Ponieważ nie udalo mi się z linkiem
          muszę zacytować wypowiedź Sceptyka w wątku Klub Podkrakowski:



          Re: Tete
          Autor: sceptyk@NOSPAM.poczta.gazeta.pl
          Data: 17-04-2002 11:13 + odpowiedz na list

          + odpowiedz cytując


          --------------------------------------------------------------------------------
          Gość portalu: tete napisał(a):

          > Batożenie ofiary na oczach uradowanego tłumu ? Nie wątpię, że niektórzy to
          > lubią (tzn. niektórzy lubią batożyć, niektórzy lubią to oglądać).
          -------------------------------------

          Zycie, moja droga Tete, jest znacznie bogatsze niz sadzisz. Ja, na przyklad,
          uwielbiam byc batozony (no, bez przesady, rzecz jasna). A takiego wariantu
          jakos
          nie przewidzialas. Jesli na dodatek oglada to jakis niewielki tlum, to radosc
          moja nie ma wprost granic.







        • Gość: # Synu i corko macie jeszcze tyle czasu na zgode./nt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.08.02, 14:34
          • sceptyk Re: Synu i corko macie jeszcze tyle czasu na zgod 01.08.02, 15:47
            Sa dwa problemy. Po pierwsze, jako mezczyzna w sile wieku nie moge miec siostry
            malolaty (mam tu na mysli tradycyjne podejscie do rodziny). Po drugie, jesli
            chodzi o zgode, to jestem jak najbardziej za, ale mam pewne priorytety. Moze i
            nieslusznie ustawione. Otoz w pierwszym rzedzie musze sie jakos dogadac z
            urzedem podatkowym.
        • sceptyk Powtorki to male piwo, ale zaden link nie dziala, 01.08.02, 14:34
          przynajmniej na moim komputerze. Natomiast jesli to byl Twoj watek pt. Klub
          Podkrakowski, to bardzo mozliwe, ze sie tam wpisalem. Wpisuje sie do
          przeroznych watkow, zazwyczaj, jak to bystro spostrzeglas, dowcipnie. Lub nawet
          bardzo dowcipnie.

          Czy jestes pewna, ze nie wyjelas moich slow z kontekstu? Ja tego sprawdzac nie
          bede.

          Na drugi raz pisz wyraznie. Zrozumialem z Twego listu, ze to bylo forum
          regionalne, krakowskie.
      • _helga Aktualnosci i nadludzie 01.08.02, 15:21
        Hm. Co to sa wlasciwie wydarzenia dnia? Dla jednego wydarzeniem godnym dyskusji
        jest glosowanie w parlamencie, dla drugiego- wlasna emocja na widok mrowki
        pracowicie ciagnacej patyk do mrowiska. Mozna dyskutowac o ustawach, mozna o
        pszczolkach i motylkach, mozna o wlasnych osobowosciach. Niemniej czy
        ograniczenie zainteresowan do wlasnej osoby lub urokow platka rozy zmoczonego
        rosa swiadczy o wiekszej delikatnosci takiej osoby? Moim zdaniem swiadczy o
        ograniczeniu zainteresowania swiatem. Zawezeniu horyzontow. Subtelnosc, tak jak
        ja rozumiem, polega miedzy innymi na zainteresowaniu - i akceptacji! - calego
        bogactwa swiata we wszystkich jego przejawach, a nie tylko siebie samego oraz
        platka rozy.

        Slynnne watki "kwietne" sa dla mnie prymitywne i malo subtelne. Hmmm... Jakby
        to powiedziec. To tak, jakby ktos widzial tylko czesc barw z palety malarza. Po
        prostu nie jest w stanie docenic piekna obrazu przez tego malarza stworzonego,
        gdyz wiekszosci szczegolow po prostu nie widzi. To wcale jednak nie znaczy, ze
        mam prawo swoja koncepcje subtelnosci narzucac tym, ktorzy mysla inaczej. Niech
        sobie mysla, jak chca, to ich sprawa. Niech zakladaja tyle watkow o kwiatkach i
        pszczolkach, ile chca. Nie ma obowiazku uczestnictwa we wszystkich watkachsmile

        Problem zaczyna sie dopiero wtedy, gdy to oni probuja narzucac swoj sposob
        widzenia. Gdy czuja sie uprawnieni do wydawania osadow, kto jest przyzwoity,
        kto nie. Narzucac normy zachowania. Czyli, gdy sami sie za nadludzi zaczynaja
        uwazac. Ech, dziecismile Wolnosc polega miedzy innymi na tym, ze inni tez prawo do
        wolnosci posiadaja. Czyli do wlasnych norm - i wlasnej opinii o tym, czy jest
        subtelnosc. A takze do opinii, ze te kwiatki i pszczolki sie bardziej nadaja do
        forum "Towarzyskie". Nawet, jesli sie wam taka opinia nie podoba.
    • Gość: tete ostatnia próba IP: *.telan.pl 01.08.02, 14:43

      No nie wiem jak to się robi - kopiuje ???????

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=1638538&a=1638538


      tete
    • sceptyk Uwaga! Dyskutuje tylko do setki wpisow. 01.08.02, 15:51
    • sceptyk 100. Przepadlo. Mam racje! 01.08.02, 15:52
    • Gość: borsuk Re: Przyzwoici Dyskutanci Forum __dla Sceptyka IP: 80.48.242.* 01.08.02, 20:07
      Wlasnie wylonilem sie na chwile z gor aby naprawic, sobie postrzepiona na
      turniach garderobe i widze ze szanowni koledzy szarpia sobie ubranka gorzej niz
      ja. Urlop ma jednak swoje dobre strony.
      Szkoda tylko, ze tak zachwalane przez kolege Sceptyka wartosci merytoryczne,
      wychodza jakos cieniutko wobec, dominujacej w jego postach, nuty niecheci do
      Tete.
      Tete ma swoje hobby Sceptyku, Ty swoje - jak naprzyklad regularne uskarzanie
      sie na kradzieze Twojego nicka - Tete swoje , jak np. obrone wybiorcza pacynek.
      Ale ze kazdy sie z biegiem czasu zmienia, jest szansa ze i wasze hobby ulegna
      modyfikacji.

      Punkty 1,7,8,9,10 akceptuje bez zastrzezen, punktow 2,3,4,5 i 6 zaakceptowac
      nie moge, a to z tego powodu, ze mam poglady nr. 6.
      Krotkie zastanowienie sie nad punktem 5. wyjasni co mam tu mam na mysli.
      Proponuje wprowadzenie punktu dodatkowego:
      11. bedziesz sie ujmowal za nieslusznie posadzanymi i odsadzanymi od czci
      kolegami nawet jezeli chwilowo nie podzielasz ich punktu widzenia.
      W celu takiej obrony mozliwe jest rozszezenie punktu dziewiatego o zwroty jakie
      sie uwaza za najlepiej dopasowane do sytuacji.

      Np. Ostatni skurwysyn.

      Zwrot te kieruje do niejakiego sumienia (skarlalego sumienia), ktore
      zaatakowalo Carmine za to, ze nie ostrzegla o wysylanych z jej komputera
      wirusach.
      Kurewskie to sumienie zignorowalo fakt, ze Carmina jako pierwsze co zrobila po
      powrocie z urlopu, to ostrzegla nas wszystkich o tym niebezpieczenstwie, co
      sciagnelo na nia ze strony jednostek szczegolnie zdegenerowanych jeszcze tylko
      dalsze inwektywy.

      Bylbym Ci niewymownie wdzieczny Sceptyku, gdybys zechcial ten punkt przyjac do
      regulaminu, i moze - jezeli to nie za duze wymaganie - ustosunkowac sie takze
      to wypowiedzi "sumienia". Jak to z kazdego slowa mozna zrobic szambo.
      "Sumienie" - dobre bolszewickie "sumienie"

      Pozdrawiam wszystkich serdecznie, wracam w gory, kiedy znow dopadne komputera
      niewiadomo tak, ze tyu ma jeszcze troche czasu aby wykrecic sie ze swoich
      dwuznacznosci.

      Mam nadzieje Sceptzku, ze nie odpiszesz mi jak Tumisi:

      ""I przykro mi, ze nie moge Cie w trybie przyspieszonym do klubu dyskutantow
      przyjac.""

      Oczekuje pomyslnego rozpatrzenia mojej prosby

      borsuk
      • Gość: tete Borsuku IP: *.telan.pl 01.08.02, 20:22

        Tak Borsuku, zapisz się do PDF - ale zanim skomentujesz moją osobę
        przeczytaj trochę postów w tym wątku i w innych.

        tete





        • Gość: luka Re: Borsuku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.08.02, 20:24
          Gość portalu: tete napisał(a):

          >
          > Tak Borsuku, zapisz się do PDF - ale zanim skomentujesz moją osobę
          > przeczytaj trochę postów w tym wątku i w innych.
          >
          > tete

          Ha, ha, ha!

          • Gość: tete luking ? ;)_______________ntxt IP: *.telan.pl 01.08.02, 20:27
    • Gość: nurni Tete i inni IP: 62.233.167.* 03.08.02, 15:49
      Tete

      nie chcialem Ci nic zyczyc
      pomyslalem ze Ci to nie potrzebne

      taki sie teraz czuje madry....smile
      nie pomylilem sie
      wszystko masz

      serdeczne pozdrowienia


      Hiacynt Sceptyk

      koledzy
      a co tam
      przyjaciele
      to zestawienie to nie moj problem

      szkoda ze jest jak jest
      ale w koncu kazdy z Was
      to juz duzy chlopiec

      pozdrawaiam was obu
      nie pamietam ktorego serdeczniej

      Perli
      dzieki

      Carmina?
      nie przypominam sobie...smile
      dla Ciebie tez zyczen nie mam
      tak jak z Tete
      mysle ze niepotrzebne
      pzdr

      wszystkich
      no prawie
      serdecznie

      do zobaczenie i przeczytania
      za....
      kto wie...smile

      nurni
      • Gość: tete Nurni IP: *.telan.pl 03.08.02, 16:19

        Bardzo potrzebne smile))
        Cieszę się, że zajrzałeś
        mam wrażenie, że tu wypalona ziemia została bez jednego
        źdźbła trawy.
        Wydawało mi się, że możliwe jest współistnienie na forum przeciwników i
        zwolenników "kwietyzmu". Okazało się, że nie.
        No i forum jest teraz wolne od chwastów, fusów herbacianych i innych
        szkodliwości ...

        serdecznie pozdrawiam, smile) tete









        • Gość: snajper Wątki merytoryczne. IP: *.acn.waw.pl 03.08.02, 16:28
          Gość portalu: tete napisał(a):

          >
          > Bardzo potrzebne smile))
          > Cieszę się, że zajrzałeś
          > mam wrażenie, że tu wypalona ziemia została bez jednego
          > źdźbła trawy.
          > Wydawało mi się, że możliwe jest współistnienie na forum przeciwników i
          > zwolenników "kwietyzmu". Okazało się, że nie.
          > No i forum jest teraz wolne od chwastów, fusów herbacianych i innych
          > szkodliwości ...
          >
          > serdecznie pozdrawiam, smile) tete

          Za to kwitną niekwietne wątki o Żydach i o tym, że trzeba zabić papieża. Same
          >informacje dnia< i >aktualności<. Sceptyk powinien być zadowolony. wink)))

          Pozdraiwam serdecznie.
          • witekjs Re:_______________' Wątki merytoryczne'___________ 04.08.02, 14:53
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Gość portalu: tete napisał(a):
            >
            > >
            > > Bardzo potrzebne smile))
            > > Cieszę się, że zajrzałeś
            > > mam wrażenie, że tu wypalona ziemia została bez jednego
            > > źdźbła trawy.
            > > Wydawało mi się, że możliwe jest współistnienie na forum przeciwników i
            > > zwolenników "kwietyzmu". Okazało się, że nie.
            > > No i forum jest teraz wolne od chwastów, fusów herbacianych i innych
            > > szkodliwości ...
            > >
            > > serdecznie pozdrawiam, smile) tete
            >
            > Za to kwitną niekwietne wątki o Żydach i o tym, że trzeba zabić papieża. Same
            > >informacje dnia< i >aktualności<. Sceptyk powinien być zadowolony.
            > wink)))
            >
            > Pozdraiwam serdecznie.
            ___________________________
            Moi Drodzy. Od kilku dni z pewnym rozbawieniem czytałem obfite bukiety układane
            przez zaciekłych bojowników o merytoryczną czystość Aktualności. Nasza Miła Tete
            stała się głównym celem "przyjaznych", "dowcipnych" nawet "bardzo dowcipnych"
            esejów oraz zwięzłych, ostrych, "mediatorskich" pouczeń, całkiem klarownie
            tłumaczących bezsens i niestosowność pisania głupstw w poważnym wątku
            Aktualnosci. Zapomniano dodać, że nie chodzi tutaj o to jakie "głupstwa" się
            pisze, lecz kto zamieszcza tę "yntelygencką" "tfu, tfu, tfurczość" w
            powszechnie dostępnym Forum. To wszystko dokładnie dotarło do adresatów, którzy
            nie raz deklarowali, że nie walka jest ich celem bytności w Forum. Trudno
            cokolwiek pisać mając świadomość, że za chwilę pojawi się ktoś, kto nie ma
            ochoty polemizować, lecz opluć uczestników rozmowy, którzy o czym wie, nie
            zrewanżują sie tym samym w jego wątku. Takie zasady "gry", zawsze w
            konsekwencji doprowadzą do "wypalonej ziemi". O to jak widać chodzi.
            Wydaje mi się, że zaprzepaszczona została niezwykła okazja spotkania i poznania
            się wielu, bardzo różnych ludzi, którzy w Forum mieli ochotę mówić również, nie
            tylko o sprawach bardzo "merytorycznych". Wielu z nas, takie poważne rozmowy
            musi prowadzić codziennie, przez wiele godzin w swojej pracy.

            Pozdrawiam Was serdecznie. Witek

            • sceptyk Re:_______________' Wątki merytoryczne'__________ 04.08.02, 20:04
              Ja rozumiem Twoj zal, Witku. Chcialoby sie miec na Forum przywileje, osobne
              watki, zakaz krytykowania ich, prawo do okreslania kto porzadny, kto nie, kto
              pacynka, kto nie, bezkarnie pomawiac, obelgami rzucac itp. A tu nagle okazalo
              sie, ze uczestnicy sie z tym nie godza. Ze na Forum nie ma przywilejow.
              Najwyzszy czas to sobie uswiadomic. Jestesmy tu rowni. Nie ma lepszych,
              rowniejszych. Chocbys nie wiem jakie farmazony wypisywal i
              psychologiczne 'teorie' przytaczal. Wszyscy mamy takie same prawa. I podlegamy
              tym samym prawidlowosciom forum. Czy to sie nam/Wam podoba, czy nie. To jest
              demokracja.
              • Gość: krzys52 Tyle ze Gnojkiem Jestes Ty, Kretynski Jezusku Sep. IP: *.proxy.aol.com 04.08.02, 20:29
                sceptyk napisał:

                > A tu nagle okazalo sie (...) (Z)e na Forum nie ma przywilejow.
                > Najwyzszy czas to sobie uswiadomic. Jestesmy tu rowni. Nie ma lepszych,
                > rowniejszych. Chocbys nie wiem jakie farmazony wypisywal i
                > psychologiczne 'teorie' przytaczal. Wszyscy mamy takie same prawa. I
                podlegamy tym samym prawidlowosciom forum. Czy to sie nam/Wam podoba, czy nie.
                To jest demokracja.
                ..
                ..
                PS
                A swoja droga teo osoba podpisujaca sie Witekjs to istne flaki z olejem. Ide o
                zaklad, ze po rozwodzie. Kto by wytrzymal w tak nudnym i ciagle uskarzajacy
                sie towarzystwie (za wyjatkiem innej cierpietnicy Tete smile))
                ..

                • sceptyk Kretyn52 - won chamie z Forum! (n/t) 04.08.02, 20:35
                • Gość: pollak Re: Tyle ze Gnojkiem Jestes Ty, Kretynski Jezusku IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.08.02, 20:37
                  Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                  > A swoja droga teo osoba podpisujaca sie Witekjs to
                  istne flaki z olejem. Ide o
                  > zaklad, ze po rozwodzie. Kto by wytrzymal w tak nudnym
                  i ciagle uskarzajacy
                  > sie towarzystwie (za wyjatkiem innej cierpietnicy Tete
                  smile))
                  > ..
                  >

                  Krzyś, kto z Tobą wytrzyma? Kagana nie liczę bo on
                  pedałów nie znosi.
              • witekjs Re:_______________' Wątki merytoryczne'__________ 04.08.02, 21:09
                sceptyk napisał:

                > Ja rozumiem Twoj zal, Witku. Chcialoby sie miec na Forum przywileje, osobne
                > watki, zakaz krytykowania ich, prawo do okreslania kto porzadny, kto nie, kto
                > pacynka, kto nie, bezkarnie pomawiac, obelgami rzucac itp. A tu nagle
                okazalo
                > sie, ze uczestnicy sie z tym nie godza. Ze na Forum nie ma przywilejow.
                > Najwyzszy czas to sobie uswiadomic. Jestesmy tu rowni. Nie ma lepszych,
                > rowniejszych. Chocbys nie wiem jakie farmazony wypisywal i
                > psychologiczne 'teorie' przytaczal. Wszyscy mamy takie same prawa. I
                podlegamy
                >
                > tym samym prawidlowosciom forum. Czy to sie nam/Wam podoba, czy nie. To jest
                > demokracja.

                _________________________________



                Chyba niezbyt uważnie czytałeś moje posty. Nigdy nie starałem się o
                przywileje/ bo i jak mógłbym/ lub "osobne wątki". Zawsze natomiast nie
                zgadzałem się z ordynarnym językiem w Forum oraz ze
                zorganizowanym "rozpirzaniem" wątków. To wszystko.


                To prawda, że wszyscy mamy takie same prawa. O to też zabiegałem.
                Zbyt długo tu jestem żeby nie znać prawidłowości forum. Uważam jednak, że
                niektórzy zbyt czesto i brutalnie łamali zasady demokracji w Forum. "Swoboda
                jest tak długo dopuszczalna, dopóki nie krzywdzi innych".


                Dobrze wiesz, że nie mam w Forum większych możliwości, niż kto inny. Nie
                uznaję w żadnym przypadku ani z żadnej strony grubiaństwa i dwulicowości. Jak
                widziałeś w koncu uderza to również w tego, kto dopuszcza sie tych nadużyć.


                Wszyscy musimy uczyć się zasad współżycia w Forum. Nawet od "nieprzyjaciół".


                Pozdrawiam. Witek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka