Dodaj do ulubionych

ZLIKWIDOWAC KASY CHORYCH

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.01, 21:54
Pracuje tam banda nieodpowiedzialnych urzedasow nie majacych pojecia o leczeniu ludzi.
Pieniadze z budzetu przeznaczone na sluzbe zdrowia trafiaja do kas chorych, ktorych polityka
finansowa polega na budowaniu sobie drogich siedzib z marmurowymi posadzkami.
Przez tak fatalna gospodarke pieniedzmi wiekszosc szpitali ma kolosalne dlugi, brakuje lekarstw,
miejsc na salach. Jak dlugo mozna tolerowac marnowanie pieniedzy i niekompetencje
instytucji kas chorych. Kiedys nie bylo przypadkow ze ludzie umierali tuz pod bramami szpitali
bo byli z innego rejonu. Postuluje likwidacje kas chorych i powrot do poprzedniego
systemu badz ponowna reforme tylkobardziej przemyslana.
Obserwuj wątek
    • Gość: tyu Re: ZLIKWIDOWAC KASY CHORYCH IP: *.BMJ.net.pl 02.07.01, 22:04
      Popieram! I jeszcze jeden argument: dla kas chorych człowiek nie jest
      obywatelem RP, tylko obywatelem swego województwa. Jeśli międzykasowa umowa o
      przyjaźni, współpracy itp nie istnieje - zdychaj pod płotem, albo leć z
      gorączką po promesę, np. kilkaset km. Jak będą mieć dobry humor, to ci dadzą.
      • Gość: ethanol Re: ZLIKWIDOWAC KASY CHORYCH IP: *.coh.org 02.07.01, 22:20
        sprywatyzowac sluzbe zdrowia a tych darmozjadow wypieprzyc na zbity ryj
      • Gość: Sin Re: ZLIKWIDOWAC KASY CHORYCH IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.01, 00:19
        Gość portalu: tyu napisał(a):

        > Popieram! I jeszcze jeden argument: dla kas chorych człowiek nie jest
        > obywatelem RP, tylko obywatelem swego województwa. Jeśli międzykasowa umowa o
        > przyjaźni, współpracy itp nie istnieje - zdychaj pod płotem, albo leć z
        > gorączką po promesę, np. kilkaset km. Jak będą mieć dobry humor, to ci dadzą.

        Lekarz odmawiając pomocy w nagłym przypadku robi to na własną odpowiedzialność,
        potem jak klient padnie pod płotem udaje, że takie miał dyrektywy z "góry" tj.
        również z kasy chorych. Musi się przecież jakoś bronić.
        Z drugiej strony zasmarkani z "gorączką" typu 37 stopni zamiast zadbać przed
        przeprowadzką do nowego miejsca zamieszkania o zmianę kasy chorych-taka sama
        formalność jak wymeldowanie-wznoszą rwetes pod niebiosa jak panienka z okienka
        każe im zapłacić za usługę medyczną , która im się nie należy bezpłatnie bez
        tejże formalności.
        Wierzcie mi , że żaden lekarz w sytuacji zagrożenia życia chorego nie ma prawa
        pytać o numer kasy chorych! To brednie jak ktoś przeciw kasom wyciąga błędy w
        postępowaniu jakiegoś lekarza.

    • Gość: Sin Re: ZLIKWIDOWAC KASY CHORYCH IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.01, 22:26
      Herr miller też chce likwidować, bo ludzie wierzą, że to kasy chorych ich
      kantują. Można na takiej opinii zdobyć parę procent jesienią. A ja Ci powiem,
      że kasy są dobre. Złe w nich jest, że są upolitycznione i niestety w naszej
      rzeczywistości pełne układów i układzików. miller oczywiście nie zlikwiduje
      kas, bo tam siedzą głównie funkcjonariusze SLD i nie będzie upupiał kolesiów.
      Szpitale nie są zadłużone z powodu reformy! Przed nią były wielokroć bardziej.
      Nie było przed reformą żadnej selekcji jednostek służby zdrowia pod względem
      rentowności. Dochodziło do takiej patologii, że opłacało się zadłużać w
      oczekiwaniu na kolejne umorzenie . Masa pieniędzy została zmarnowana bez
      żadnego pożytku dla chorych. Ktoś wreszcie zaczął liczyć ile kosztuje leczenie!
      Tutaj rola kas chorych jest b. pozytywna. Zmusza dyrektorów do bycia
      gospodarzami i do myślenia kategoriami ekonomicznymi a nie stosownymi do
      rzeczywistości sprzed kilkudziesięciu lat. Uwierz mi że większość szpitali ma
      do dzisiaj strukturę żywcem wyjętą z realnego socjalizmu. Np. panie w płacach
      nie posługują się komputerem i nic nie można zrobić bo związki zawodowe nie
      dopuszczają do zwolnienia tych pań i zastąpienia ich jedną zdolną. Z kolei
      trzeba przyznać, że kasy są zbyt łagodne dla nieprzystosowanych do konkurencji.
      Czy jakiś szpital upadł mimo braku chętnych do leczenia się w nim? Kombinuje
      się np. z rejonizacją, żeby utrudnić swobodny dostęp do usług i tym samym
      wymuszać pośrednio korzystanie z mniej atrakcyjnych dla chorego ofert. Idea kas
      chorych jest dobra , ale do czasu gdy nie będzie innych ,
      prywatnych ,wymuszających konkurencję na normalnych rynkowych zasadach to
      niezadowolenie będzie rosło.
      O tym , że nie jest całkiem dobrze niech świadczy też fakt nieopłacalności
      inwestowania w szpitalnictwo przez niezależny kapitał. Obecne prywatne firmy
      medyczne to głównie uwłaszczona nomenklatura , przejmująca za bezcen budynki,
      sprzęt i personel dotąd zatrudniony w państwowych ZOZ-ach. Mają
      poparcie "swoich" w kasie chorych. To mocno okaleczony wolny rynek. Może się
      zdarzyc, że wybudujesz piękny nowoczesny oddział a nie dostaniesz kontraktu ,
      bo przecież starosta, czy wojewoda nie zgodzą się na upadek starego szpitala i
      wzrost bezrobocia w swoim regionie. A w starych firmach usiłujących udawać
      przed kasą chorych zrestrukturalizowane jest nadal ogromny przerost
      zatrudnienia.
      • Gość: gibki Re: ZLIKWIDOWAC KASY CHORYCH IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 08.07.01, 23:04
        "idea kas chorych jest dobra" - tu sie chyba wszyscy z Toba zgodza Sin, lecz
        nie tak dawno mialem watpliwa przyjemnosc rozmawiac z dyrektorem oddzialu w
        plocku mazowieckiej kasy chorych - czlowieku ten gosc nie wiedzial w ogole o co
        chodzi w leczeniu ludzi, na zadawane pytania od lekarzy z plockich placowek
        odpowiadal tak pokretnie, ze wydawalo sie, iz sam nie wierzy w to co mowi.
        Pytania o dodtkowy sprzet w szpitalu lub sugestie na temat leczenia zbywal taka
        fajna wymowna mina.
        Kasy beda sie sprawdzac jedynie wtedy gdy cala sluzba zdrowia bedzie
        sprywatyzowana, oczywiscie rowniez kasy chorych i pieniadze nie beda
        przechodzily przez zadne panstwowe urzedy.
        No i oczywiscie trzeba zlikwidowac ZUS - ten moloch nie spelnia zadnej
        pozytecznej roli.
    • Gość: Lechu A mnie się kasy podobają IP: 10.129.226.* / *.acn.pl 03.07.01, 09:57
      Płacę 95 zł/mies na całą rodzinę (2+2) i leczę dzieciaki ile wlezie. A jak jest
      coś poważnego to i tak trzeba płacić prywatnie, jak kiedyś.

      Balzer napisał:
      >Postuluje likwidacje kas chorych i powrot do poprzedniego
      >systemu badz ponowna reforme tylkobardziej przemyslana

      A o jakiej reformie Waść piszesz ? Bo przedtem było wrzucanie do wspólnego wora
      i teraz jest wrzucanie do wspólnego wora. Różne departamenty w ministerstwie
      zdrowia zamieniono na kasy chorych. Dla mnie to scheissegal. Nie dostrzegam
      żadnej reformy. Dopóki ludzie nie płacą dobrowolnie z własnej kieszeni
      żadne "reformy" nie pomogą.
    • Gość: Eleyla Re: ZLIKWIDOWAC KASY CHORYCH IP: *.inetia.pl 03.07.01, 12:20
      Gość portalu: Balzer napisał(a):

      > Pracuje tam banda nieodpowiedzialnych urzedasow nie
      majacych pojecia o leczeniu
      > ludzi.
      Tak, to prawda - niejaki Struzik z PSL, który oprócz
      innych czterech intratnych posadek jest jeszcz szefem
      mazowieckiej kasy
      a tak najprościej to metodą holenderską najlepiej
      zlikwidować
      WSZYSTKICH CHORYCH

      • Gość: Balzer Re: ZLIKWIDOWAC KASY CHORYCH IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.01, 18:09
        Dlatego kasy chorych nalezaloby natychmiast odpolitycznic, powyrzucac partyjnych kolesiow
        i zastapic ich fachowcami znajacymi sie na rzeczy. Najlepiej byloby gdyby posiadali
        wiedze z zakresu medycyny i ekonomii. (malo trafne polaczenie ale byloby najlepsze).
    • pollak Mi sie podoba kasa, ale nie chora ;-) 03.07.01, 18:17
      A tak powaznie to ciekawe ilu "kasjerow" i "kasjerek" tam pracuje?
    • Gość: tyu Re: ZLIKWIDOWAC KASY CHORYCH - DO SINA IP: 157.158.68.* 04.07.01, 07:54
      Tym razem to ty pozostajesz hurraoptymistą - “w temacie” kas, oczywiście.
      Nie wszystko, co piszesz budzi sprzeciw, np. całkowicie zgadzam się ze
      stwierdzeniem : “Ktoś wreszcie zaczął liczyć ile kosztuje leczenie! Tutaj rola
      kas chorych jest b. pozytywna. Zmusza dyrektorów do bycia gospodarzami i do
      myślenia kategoriami ekonomicznymi a nie stosownymi do rzeczywistości sprzed
      kilkudziesięciu lat.”
      Natomiast mylisz się w ocenie moich wniosków co do “międzykasowych” porozumień.
      Mój przykład nie dotyczył hipochondryka z 37 stopni, tylko - konkretnie - nagle
      uciętej możliwości (i konieczności!) dostępu do badań w warszawskiej klinice
      osób spoza terenu Mazowieckiej Kasy Chorych. Okazało się, że aby takie badania
      (nietanie!) zrobić, trzeba albo umowy między kasami o zwrocie kosztów, albo
      specjalnej indywidualnej wysokiej promesy. Albo, kto lubi i MA, płacić z
      własnej kieszeni. A że umowa taka właśnie została zerwana (i zupełnie nieważne
      kto zerwał!) - trzeba było wyantyszambrować promesę...
      Po co to! Czy nie jesteśmy obywatelami jednego państwa? Czy nasze podatki nie
      idą do jednego budżetu? Tylko jakieś udzielne księstwa wojewódzkie, ponad
      głowami hołoty podpisujące między sobą (albo nie) jakieś umowy? Nie jestem za
      likwidacją kas w sensie powrotu do starego systemu, jestem za SCALENIEM ich. To
      był pierwszy idiotyzm.
      Pieniędzy na leczenie na bodaj minimalnym szczeblu przyzwoitości nie ma, bo
      rząd AWS-UW chciał być dobrym wujkiem, który nie bierze na leczenie za dużo
      podatków (7,5%). TERAZ rakiem wycofuje się z tej mocno zaniżonej wielkości.
      TERAZ, gdy podstawowe nakłady na organizację (marmurowych niekiedy) kas chorych
      zostały poniesione i raczej należałoby myśleć o obniżaniu stawek, nie
      zwiększaniu. To drugi idiotyzm.
      Rynek usług medycznych. Tak, tak, tak!!! Co zamiast?
      Brak pieniędzy na WSZYSTKIE niezbędne usługi wymusza:
      1. Konkurencję i potanienie tych usług - świetnie, o to chodzi. Warunek:
      RÓWNOWAGA RYNKOWA, której nie ma (chodzi oczywiście o rynek usług medycznych,
      gdzie popyt znacznie przewyższa podaż).
      2. REGLAMENTACJĘ - skutek nierównowagi połączonej z brakiem pieniędzy.
      Przychodnia, jeśli kasa ZECHCE podpisać z nią umowę, dostanie pieniądze za -
      powiedzmy - x pomiarów ciśnienia, y pomiarów temperatury, z porad domowych itd.
      Kropka! A lekarz, KTÓREMU PRZYSIĘGA HIPOKRATESA NAKAZUJE udzielić pomocy w x+1
      przypadku - ma oczywiście MORALNY OBOWIĄZEK zrobić to - ale za swoje. Kasa nie
      odda, chyba, ze wykaże nadzwyczajną łaskę. No to czasem warto niedowidzieć, co
      pod płotem się dzieje...
      3. Skoro reglamentacja, to KORUPCJA. Na danym terenie jest - powiedzmy - 55
      przychodni. Pieniędzy wystarczy z biedą dla 45. Podpowiedz - co się będzie
      działo?
      Miał być rynek, a jest trzeci idiotyzm, ściśle zresztą powiązany z drugim.
      A te twoje obsesje na temat tego, kto co obsiadł (cytuję: “tam siedzą głównie
      funkcjonariusze SLD”wink itp itd.
      Proste pytanie: ZA CZYICH RZĄDÓW stworzono kasy? Aha, za AWS-UW?? No proszę, a
      z twoich insynuacji wynikałoby, że SLD. Czy określenie TKM też powstało za
      rządów SLD??!
      Owszem, WIELKIM BŁĘDEM było upolitycznienie wyboru rad nadzorczych kas chorych.
      Skutek: rady wybierane przez sejmiki są reprezentacją układu politycznego
      rządzącego w danym województwie, a nie np. struktur służby zdrowia i pomocy
      społecznej.
      I to był czwarty idiotyzm.
      Pozdrawiam i sukcesów w ćwiczeniu pozytywnego myślenia życzę. Kiedyś podobno
      byłeś optymistą...
      • Gość: Sin Re: ZLIKWIDOWAC KASY CHORYCH - DO TYU IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.01, 09:41
        Gość portalu: tyu napisał(a):

        > Tym razem to ty pozostajesz hurraoptymistą - “w temacie” kas, oczyw
        > iście.
        > Nie wszystko, co piszesz budzi sprzeciw, np. całkowicie zgadzam się ze
        > stwierdzeniem : “Ktoś wreszcie zaczął liczyć ile kosztuje leczenie! Tutaj
        > rola
        > kas chorych jest b. pozytywna. Zmusza dyrektorów do bycia gospodarzami i do
        > myślenia kategoriami ekonomicznymi a nie stosownymi do rzeczywistości sprzed
        > kilkudziesięciu lat.”
        > Natomiast mylisz się w ocenie moich wniosków co do “międzykasowych”
        > porozumień.
        > Mój przykład nie dotyczył hipochondryka z 37 stopni, tylko - konkretnie - nagle
        >
        > uciętej możliwości (i konieczności!) dostępu do badań w warszawskiej klinice
        > osób spoza terenu Mazowieckiej Kasy Chorych. Okazało się, że aby takie badania
        > (nietanie!) zrobić, trzeba albo umowy między kasami o zwrocie kosztów, albo
        > specjalnej indywidualnej wysokiej promesy. Albo, kto lubi i MA, płacić z
        > własnej kieszeni. A że umowa taka właśnie została zerwana (i zupełnie nieważne
        > kto zerwał!) - trzeba było wyantyszambrować promesę...
        > Po co to! Czy nie jesteśmy obywatelami jednego państwa? Czy nasze podatki nie
        > idą do jednego budżetu? Tylko jakieś udzielne księstwa wojewódzkie, ponad
        > głowami hołoty podpisujące między sobą (albo nie) jakieś umowy? Nie jestem za
        > likwidacją kas w sensie powrotu do starego systemu, jestem za SCALENIEM ich. To
        >
        > był pierwszy idiotyzm.
        > Pieniędzy na leczenie na bodaj minimalnym szczeblu przyzwoitości nie ma, bo
        > rząd AWS-UW chciał być dobrym wujkiem, który nie bierze na leczenie za dużo
        > podatków (7,5%). TERAZ rakiem wycofuje się z tej mocno zaniżonej wielkości.
        > TERAZ, gdy podstawowe nakłady na organizację (marmurowych niekiedy) kas chorych
        >
        > zostały poniesione i raczej należałoby myśleć o obniżaniu stawek, nie
        > zwiększaniu. To drugi idiotyzm.
        > Rynek usług medycznych. Tak, tak, tak!!! Co zamiast?
        > Brak pieniędzy na WSZYSTKIE niezbędne usługi wymusza:
        > 1. Konkurencję i potanienie tych usług - świetnie, o to chodzi. Warunek:
        > RÓWNOWAGA RYNKOWA, której nie ma (chodzi oczywiście o rynek usług medycznych,
        > gdzie popyt znacznie przewyższa podaż).
        > 2. REGLAMENTACJĘ - skutek nierównowagi połączonej z brakiem pieniędzy.
        > Przychodnia, jeśli kasa ZECHCE podpisać z nią umowę, dostanie pieniądze za -
        > powiedzmy - x pomiarów ciśnienia, y pomiarów temperatury, z porad domowych itd.
        >
        > Kropka! A lekarz, KTÓREMU PRZYSIĘGA HIPOKRATESA NAKAZUJE udzielić pomocy w x+1
        > przypadku - ma oczywiście MORALNY OBOWIĄZEK zrobić to - ale za swoje. Kasa nie
        > odda, chyba, ze wykaże nadzwyczajną łaskę. No to czasem warto niedowidzieć, co
        > pod płotem się dzieje...
        > 3. Skoro reglamentacja, to KORUPCJA. Na danym terenie jest - powiedzmy - 55
        > przychodni. Pieniędzy wystarczy z biedą dla 45. Podpowiedz - co się będzie
        > działo?
        > Miał być rynek, a jest trzeci idiotyzm, ściśle zresztą powiązany z drugim.
        > A te twoje obsesje na temat tego, kto co obsiadł (cytuję: “tam siedzą głó
        > wnie
        > funkcjonariusze SLD”wink itp itd.
        > Proste pytanie: ZA CZYICH RZĄDÓW stworzono kasy? Aha, za AWS-UW?? No proszę, a
        > z twoich insynuacji wynikałoby, że SLD. Czy określenie TKM też powstało za
        > rządów SLD??!
        > Owszem, WIELKIM BŁĘDEM było upolitycznienie wyboru rad nadzorczych kas chorych.
        > Skutek: rady wybierane przez sejmiki są reprezentacją układu politycznego
        > rządzącego w danym województwie, a nie np. struktur służby zdrowia i pomocy
        > społecznej.
        > I to był czwarty idiotyzm.
        >

        Trzeźwy osąd. Ale nie ma w nim już nic o likwidacji Kas Chorych głoszonej w
        tytule. Piszesz o scalaniu , co jest naturalne i być może się stanie jako forma
        dostosowania projektu do rzeczywistości. Jeśli o taką likwidację kilku
        wojewódzkich Kas chodziło Tobie i millerowi to OK. Odniosłem jednak wrażenie, że
        Miller głosząc postulat likwidacji myślał o czymś innym. Chciał zaprzeczyć
        sensowi tej reformy i korzystając z błędów w jej wprowadzaniu zyskać głosy
        niezadowolonych. A co by się działo gdyby nic nie zrobiono dla zmiany fatalnie
        funkcjonującej od zawsze ochrony zdrowia? Ja pewnie poszukałbym innej pracy. To
        dla wielu tkwiących w tym fachu była jednak nadzieja na lepsze czasy. Niewielu
        się łudziło, że to "lepiej" będzie za tej kadencji. Lekarze to jednak w miarę
        rozsądni ludzie. NIe wierzą w gruszki na wierzbie, prędzej w brak gruszek na
        gruszy. TO co się działo przed reformą było naprawdę nie do zniesienia.
        NIe chce mi się wspominać absurdów w jakich tkwiła wtedy służba zdrowia (nie
        wszystkie obecna reforma jest w stanie zmienić-choćby lobby profesorskie mające
        niezwykłe ,zupełnie nielegalne możliwości) ale mam wielki żal do rządów z lat 93-
        97, że nie zrobiły prawie nic , poza wyprodukowaniem książeczek RUM nie będących
        elementem żadnego systemu, ani starego ani nowego. Ci sami ludzie za parę
        miesięcy będą znowu kombinowali przy mojej przyszłości. To bardzo realna groźba,
        że kolejne lata zostaną stracone. Tu trzeba robić, ja łatwiej wybaczam błądzącym
        niż tym co całe życie z głową w worku( jak pewien pan w Oblęgorku ) nikomu nic
        złego nie zrobili.

        • tyu Re: ZLIKWIDOWAC KASY CHORYCH - DO SINA 08.07.01, 11:18
          No to znaleźliśmy się nadspodziewanie (dla mnie) blisko siebie, a to zawsze
          krzepi.
          Odnośnie zamierzeń Millera: tak, jak ja zrozumiałem z jego wystąpień wstępne
          plany SLD - są one jeszcze mniej radykalne od moich i przewidują powołanie
          kilku regionalnych ciał jakoś tam centralnie koordynowanych. Ja uważam, że
          wojewódzkie EKSPOZYTURY mogłyby istnieć, ale Kasa, w sensie płatnika i
          koordynatora, powinna być ogólnopolska.
          Co do inercji działań rządu SLD-PSL - w wielu sprawach też się zapewne zgodzimy.
          Ja jednak biorę pod uwagę jedno, czego teraz MAM NADZIEJĘ (Ty - zapewne -
          obawiasz się) nie będzie. Były to: konserwatyzm koalicjanta, ale również STRACH
          SLD przed ruszeniem czegokolwiek w obawie o wrzask: niszczy się dorobek i ludzi
          z "S"!!!
          Dowodem choćby fakt, że Płażyński, "odziedziczony" po "S", przez 3 lata był
          nadal wojewodą: WOJEWODĄ SLD-OWSKIM!
          Teraz: jakże liczne akcje "frakcji TKM" (nie moje określenie, wiesz) rozwiązują
          ręce następcom, jacy by nie byli. I w personaliach i w działaniach. "Moralnie"
          podchodzę tak, jak ty: sympatyczniejsze są próby, nawet nieudane, rozwiązania
          złej sytuacji, niż marazm. Ale STAWKA tej gry - Polska - jest jednak trochę za
          duża, by próby mogły być AŻ TAK nieudane.
          No i chyba nadal nie jesteśmy zbyt daleko?
          Pozdrawiam.
    • Gość: bajka Re: ZLIKWIDOWAC KASY CHORYCH IP: *.filus.edu.pl 07.07.01, 17:15
      Lekarze płaczący nad każdym skierowaniem do specjalisty mogą skutecznie
      obrzydzić życie każdemu przyzwoitemu człowiekowi, który aktualnie potrzebuje
      pomocy lekarzy. Chyba nie o to szło w tej reformie,żeby powołać instytucje
      finansowe gromadzące dla siebie i swoich pracowników ciężkie pieniądze ze
      składek, ale o ułatwienie życia pacjentów?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka