Gość: Eraser
IP: 217.67.195.*
20.09.01, 12:26
Kilka lat temu poznałem Anglika, który miał biuro turystyczne - dość nietypowe.
Otóż oferował on zwłaszca Niemcom, ale i innym nacjom też wyjazdy "turystyczne"
do Pakistanu. W rzeczywistości w ramach wyjazdu "turyści" przechodzili
szkolenie z mudżahedinami i byli wysyłani w góry na stronę afgańska postrzelać
sobie do Ruskich - interes szedł podobno jak świeże bułki, od każdego pacjenta
znajomy Anglik brał po 15, 20 tys marek. Facio postrzelał sobie przez miesiąc i
wracał do Reichu. Ale niektórzy nie wracali... I tu zaczynały się prawdziwe
pieniądze, znajomy Anglik sprzedawał paszport zabitego Niemca za krocie
przemytnikom i innym przyjemniaczkom, którzy po kilku jeszcze zabiegach stawali
się prawdziwymi Hansami i Helmutami. Interes skończył się w 89r z wiadomych
przyczyn, ale teraz znowu jest szansa - tylko czy ktoś będzie chciał strzelać
do Amerykanów?