Dodaj do ulubionych

Edukacja prawem, a nie przywilejem!

29.08.05, 22:46
Edukacja prawem, a nie przywilejem!

Niebezpieczeństwo zamachu na konstytucyjne prawo do bezpłatnej edukacji staje
się bardzo realne. Rząd Belki przyjął strategię edukacyjną, w myśl której w
ciągu najbliższych kilku lat mają zostać zlikwidowane bezpłatne studia
dzienne na uczelniach państwowych. Musimy się temu sprzeciwić!

Zbieramy podpisy pod protestem skierowanym do ministerstwa edukacji.

1 października organizujemy przed uniwersytetami w całym kraju pikiety w
obronie bezpłatnej edukacji wyższej. Przeczytaj list MS do ministra edukacji,
Podpisz się pod e-petycją w obronie bezpłatnych studiów
www.studia.edj.pl/
Obserwuj wątek
    • abprall Re: Edukacja prawem, a nie przywilejem! 29.08.05, 22:53
      mlodzisocjalisci.pl napisali :
      Edukacja prawem, a nie przywilejem!
      Niebezpieczeństwo zamachu na konstytucyjne prawo do bezpłatnej edukacji staje
      się bardzo realne. Rząd Belki przyjął strategię edukacyjną, w myśl której w
      ciągu najbliższych kilku lat mają zostać zlikwidowane bezpłatne studia
      dzienne na uczelniach państwowych. Musimy się temu sprzeciwić!
      -----------------------
      przyjaciele , tu trzeba brutalnie po prostu w ryja przywalić , stosujcie
      regułę "jak wy nam tak , to my wam tak"...
      te rządy nie kwalifikują się do negocjacji, trzaskać po pysku...ot i wszystko..
      -----------------
      pieprzone cywile



      • merrigold przeciez taki byc cel skoku na polska kase 29.08.05, 23:14
        zagranicznych mafii i bankow. belka pilnie realizuje ich rozkazy, swoje wzial i
        nadal pewnie bierze.
        • rs_gazeta_forum Re: przeciez taki byc cel skoku na polska kase 30.08.05, 01:30
          merrigold napisał:
          > zagranicznych mafii i bankow ...

          Niedawno widziałem informację, że jakieś 2 zagraniczne banki (!) sporządziły
          ekspertyzę, w której jedną z tez jest, że w Polsce nie ma sprawiedliwości w
          dostępie do oświaty. Jako remedium zaproponowały powszechną odpłatność.

          Ja się z tego śmiałem, ale Belka wspomagany przez Radziwiłłową posłuchał grzecznie.
    • rycho7 Edukacja ekstra interesem dla panstwa 29.08.05, 22:53
      mlodzisocjalisci.pl napisał:

      > Edukacja prawem, a nie przywilejem!

      Dla panstwa wyksztalceni obywatele to wyzsze dochody budzetowe. Belka planuje,
      ze w Polsce nigdy nie bedzie lepiej i madrzejsi po prostu wyjada na zachod. Nie
      widze powodu finansowania dobrobytu poza Polska. A Wy mlodzi socjalisci jak
      widzicie to w ksiegowym bilansie?
    • sz0k Coś takiego jak 'bezpłatna edukacja' nie istnieje 29.08.05, 23:15
      Łykacie młodzifrajerzy.pl takie bajki już od dziecka, czy to w okresie
      dojrzewania takie zgłupienie nachodzi?
      • nick.kertiz oj tiszok ;! Polska język ma swojie reguli 29.08.05, 23:52
        Język polski ma swoje reguły. Zgodnie z nimi mówimy, że w Europie są autostrady
        płatne i bezpłatne. A w Polsce studia wyższe mogą być płatne lub bezpłatne.

        Nieważne, że coś kosztuje. Ważne czy nabywca może wziąć za darmo.

        Natomiast to, jakie rozwiązanie jest lepsze, to inna sprawa.
        • sz0k dobrze jakbyś się z nimi zapoznał w takim razie :) 30.08.05, 00:08
          Bo coś kiepsko z tym pisaniem wink
      • rycho7 inwestycja w przyszlosc narodu 30.08.05, 05:58
        sz0k napisał:

        > Coś takiego jak 'bezpłatna edukacja' nie istnieje
        > Łykacie młodzifrajerzy.pl takie bajki już od dziecka, czy to w okresie
        > dojrzewania takie zgłupienie nachodzi?

        Az mi trudno uwierzyc, ze cos takiego napisal Hasz. Sadzisz, ze ktos o IQ
        ponizej 170 sadzi, ze istnieja w ogole rzeczy bezplatne? Aby ukrasc z nieswojego
        lasu grzyby i jagody tez trzeba sie napracowac, wiec nie jest to bezplatne.

        Powszechne BEZPLATNE dla uczniow i ich rodzicow szkolnictwo podstawowe
        wprowadzali juz feudalowie w XVIII wieku. Byl to dobry interes dla podatkow
        panstwowych i dla indywidualnych przedsiebiorcow. Robol mogl przykladowo
        przeczytac instrukcje bezpieczenstwa nad maszyna. Dzieki wyksztalconym robolom
        ruszyla machina przemyslowa. W najwyzej rozwinietych panstwach wspolczesnie
        brakuje kadr o najwyzszych kwalifikacjach. I jest tak mimo tego, ze przykladowo
        w Niemczech studia sa bezplatne.

        Rachunek jest prosty, przedsiebiorcy potrzebuja wyksztalconych pracownikow. Ze
        wzgledu na wolny rynek pracy indywidualna inwestycja w pracownika nie oplaca sie
        pojedynczemu przedsiebiorstwu. Ale wspolna inwestycja poprzez podatki to juz
        doskonaly interes. Haszysci na pewno tego nie pojma. Haszysci w Polsce uprawiaja
        polityke spalonej ziemi. I sadza, ze wine uda im sie zrzucic na mitycznych
        "komunistow".
        • sz0k Rysiek kolejna fobia... 30.08.05, 11:21
          Obok katofobii, haszofobia. To zdołałem wyłowić:

          > Az mi trudno uwierzyc, ze cos takiego napisal Hasz.
          > Haszysci na pewno tego nie pojma. Haszysci w Polsce uprawiają

          Reszty nawet nie chciało mi się czytać... maniak jakiś...
          • rycho7 to widac od dawna 30.08.05, 12:59
            sz0k napisał:

            > Reszty nawet nie chciało mi się czytać... maniak jakiś...

            Czytasz jedynie siebie i z soba dyskutujesz. Pod postaciami: Hasz, sz0k, szach0,
            hasz0, bezrobotny11 i kto wie co tam jeszcze.

            Dogadaie z Toba jest niemozliwe bo dyskutyjesz nie ze man lecz z jakims rycho7
            ze swojej wyobrazni. A tam Ci sie komunisci legna jak u Lejzorka Rojtszwanca.
            • sz0k Rysiek... a może raczej powinienem powiedzieć 30.08.05, 14:05
              dokowski, Palnick, Krzys52, blong, snajper55, lpr_rasta... w Józka sie bawisz?
              Tamten wszędzie Tomacia G. widzi, a Ty hasza?
              • rycho7 Hasz mi odpowiada w imieniu sz0k'a 30.08.05, 16:33
                sz0k napisał:

                > dokowski, Palnick, Krzys52, blong, snajper55, lpr_rasta... w Józka sie bawisz?
                > Tamten wszędzie Tomacia G. widzi, a Ty hasza?

                W obecnym staie swej sklerozy masz klopoty z separacja zmultiplikowanych
                tozsamosci. Jak pacyna Hasz obraza sie za zero w srodku sz0k'a, to chyba widac
                braki sklerotyczne.
                • sz0k o czym ty znowu gadasz, majaki masz jakies? 30.08.05, 17:54
                  Zwidy? Ja waszych konwersacji z haszem nie czytam, za dużo musiałbym wypić żeby
                  z tych waszych bełkotów cokolwiek zrozumieć, a co dopiero włączyć się w
                  konwersacje...
                  Rysiek zobaczył 0 w nicku i zadziałał mu jedyny impuls myślowy - "to ta sama
                  osoba". Zupełnie jak rycho7 i 7em (siedem przepraszam z góry za porównanie z
                  tym ułomkiem smile))
                  • rycho7 jozefo zawadzkizm 30.08.05, 20:14
                    sz0k napisał:

                    > Zwidy? Ja waszych konwersacji z haszem nie czytam

                    Dokladnie tak jak Hasz. Dyskutuje ze mna nie czytajac mnie. Czym sie roznicie?
                    Intensywnoscia paranoi nie. Stopniem multiplikacji jazni takze nie.
                    • sz0k no dokładnie rysio-dokowsko-snajpero-krzysio-blong 30.08.05, 20:37
                      -u, na to właśnie chorujesz. Ta sama mania prześladowcza.
                      • rycho7 judzisz 30.08.05, 21:45
                        sz0k napisał:

                        > Ta sama mania prześladowcza.

                        Mozesz mi wmawiac chorobe umyslowa. Wmawiaj sobie. Moge miec wedlug Ciebie manie
                        przesladowcza. Tacy jak Ty i inni haszysci wysylali do psychuszek. A wczesniej
                        leczyli dusze na stosach. Dluga tradycja haszyzmu.
                        • sz0k Ty sie bardziej do cyrku Rysiek nadajesz 30.08.05, 21:53
                          Do psychuszki cie nie wysle, kto by nas tu zabawial wtedy? Chyba tylko twoje
                          pacyny... dokowski, blong, snajperek, v.ci i jakieś inne merrigoldy i rasty,
                          które namnożyłeś ostatnio smile))
                          • rycho7 Czy Ty sie podszywasz pod Hasza? 31.08.05, 20:14
                            sz0k napisał:

                            > Ty sie bardziej do cyrku Rysiek nadajesz
                            > Do psychuszki cie nie wysle

                            Czy tez udajesz, ze nie jestes Haszem? Albo udajesz, ze sie nie podszywasz.

                            > kto by nas tu zabawial wtedy?

                            Kazdy sadzi wedlug siebie. Marny jednak z Ciebie klown w tym Twoim cyrku
                            haszystow. Haszyzm po prostu jest malo zabawny. Zabawianie Was moze sie skonczyc
                            jak leczenie dusz czarownic.

                            > Chyba tylko twoje
                            > pacyny... dokowski, blong, snajperek, v.ci i jakieś inne merrigoldy i rasty,
                            > które namnożyłeś ostatnio smile))

                            Odwracasz uwage od siebie i swoich pacyn. Zgrana metoda. Jak na IQ 170 to
                            wyjatkowo przyziemna.
                            • sz0k Czy ty postradałeś zmysły? 01.09.05, 13:12
                              Oczywiście pytanie jest retoryczne...
                              To jest zabawne, że pod tym względem coś was łączy z haszem, idź więc może z nim
                              pokonwersuj, bo odniosłem wrażenie, że się rozumiecie. Normalnemu człowiekowi
                              trudno pojąć o co wam biega...
                              • rycho7 nie odgadlem pod kogo sie podszywasz i kogo 01.09.05, 15:30
                                nasladujesz. Widocznie nieudolnie odgadywalem.
                                • sz0k Rysiu nie wierze 01.09.05, 15:44
                                  Ty, ty, ty... sie przyznałeś do błędu, jestem z ciebie dumny smile))
                                  Gdybym chciał się podszywać pod hasza to nic prostszego, wystarczy gadanie z
                                  samym sobą i milion bezsensownych postów okraszonych charakterystycznymi
                                  podkreślnikami, vide chociażby sztandarowy przypadek:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=28413889
                                  Ja jednak nie miałbym do czegoś takiego zdrowia...
                                  • rycho7 skutki multiplikacji jazni 02.09.05, 08:46
                                    sz0k napisał:

                                    > Ty, ty, ty... sie przyznałeś do błędu, jestem z ciebie dumny smile))

                                    Przyznac mi sie latwo, bo nie wlozylem zadnego wysilku w rozroznianie roznic
                                    pomiedzy skladnikami haszystowskiej sfery. Podobne nicki, podobne poglady.
                                    Widocznie starales sie byc podobny. A ja nie mam zamiaru specjalizowac sie w
                                    wizytowaniu chinskich domow wariatow.

                                    > Gdybym chciał się podszywać pod hasza to nic prostszego, wystarczy gadanie z
                                    > samym sobą i milion bezsensownych postów okraszonych charakterystycznymi
                                    > podkreślnikami

                                    Hasz lub haszysci wyraznie cierpia na multiplikacje jazni. Moze dla wlasciciela
                                    tych jazni jest istotne ktore urojenie jest jakie i jakimi szczegolami sie
                                    rozni. Ja nie jestem Waszym terapeuta. Jestes nierozroznialny, bo taka byla
                                    Twoja wola. Tak wybrales nick, reprezentujesz takie poglady, pacynkujesz ...

                                    Jestes klonem. Widocznie za duzo sluchasz RM i spowiednikujesz sie. Moze
                                    Episkopat ma za malo wersji "Notatnika Agitatora". Dla mnie mamgma.
                                    • sz0k skutki picia wódki 02.09.05, 19:34
                                      Oraz zażywania różnych substancji psychotropowych, prezentujesz nam tu niemal
                                      codziennie Rysieńku. Ale nie przejmuj się, dla pocieszenia powiem ci, że nie ty
                                      jeden. To forum ma wyjątkową tendencję do przyciągania różnego rodzaju
                                      pomyleńców...
                                      • rycho7 przekonales mnie 02.09.05, 22:47
                                        sz0k napisał:

                                        > skutki picia wódki

                                        Hasz wie, ze pijam jedynie czerwone wino. Przekonales mnie, ze przynajmniej
                                        dobrze sie kryjesz.

                                        > To forum ma wyjątkową tendencję do przyciągania różnego rodzaju
                                        > pomyleńców...

                                        Witamy w klubie. Swoj do swego.
        • rs_gazeta_forum Re: inwestycja w przyszlosc narodu 30.08.05, 17:23
          rycho7 napisał:
          > Powszechne BEZPLATNE dla uczniow i ich rodzicow szkolnictwo podstawowe
          > wprowadzali juz feudalowie w XVIII wieku. Byl to dobry interes dla podatkow
          > panstwowych i dla indywidualnych przedsiebiorcow. Robol mogl przykladowo
          > przeczytac instrukcje bezpieczenstwa nad maszyna. Dzieki wyksztalconym
          > robolom ruszyla machina przemyslowa. W najwyzej rozwinietych panstwach
          > wspolczesnie brakuje kadr o najwyzszych kwalifikacjach. I jest tak mimo
          > tego, ze przykladowo w Niemczech studia sa bezplatne.
          >
          > Rachunek jest prosty, przedsiebiorcy potrzebuja wyksztalconych pracownikow.
          > Ze wzgledu na wolny rynek pracy indywidualna inwestycja w pracownika nie
          > oplaca sie pojedynczemu przedsiebiorstwu. Ale wspolna inwestycja poprzez
          > podatki to juz doskonaly interes.

          Zgoda na prawie wszystko co powyżej, ale od razu uwagi:
          - "wspolna inwestycja poprzez podatki to juz doskonaly interes" - ale nie jest
          to jedyna możliwa droga do otrzymania produktu wstępnego, jakimi są wg tego
          rozumowania wykształceni robotnicy. Mało tego, dla pojedynczego przedsiębiorcy,
          o którym wspominasz, rachunek powyższy jest z natury obcy, bo z jakiej racji ma
          postępować dla korzyści wspólnej, kiedy postępując wg schematu oszusta wśród
          ufnych maksymalizuje zysk.
          Wrócę do tego.

          Ta "niezgoda" dotyczy wzmianki o feudałach. Powszechne, obowiązkowe i bezpłatne
          szkolnictwo pierwszy wprowadził monarcha niemal absolutny Fryderyk II w Prusach.
          Nie dbając o przyczyny (jemu zdaje się bardziej chodziło o wojskowych, niż
          robotników), rzeczywiście spowodował tym wybrykiem wyścig zbrojeń w sensie
          udostępniania oświaty. Inteligentni Francuzi, widząc, co się dzieje, poszli o
          krok dalej i rozpowszechnili (miejmy tu na uwadze proporcje) średnie
          wykształcenie, dość szczęśliwie dla siebie głównie ścisłe. Efekty dało się
          widzieć szybko, gdyż nie tyle Napoleon był bogiem wojny, ile jego oficerowie
          wykształceniem górowali znacznie nad oficerami innych wojsk, a przemysł
          francuski rozwijał się błyskawicznie.
          Warto tu zwrócić uwagę, że ludzie prawie cały okres swego istnienia obywali się
          bez powszechnego dostępu do oświaty, ale kiedy zaistniały warunki i zaistniał on
          sam w jednym miejscu, wymusił wręcz swoje rozpowszechnienie. Ktoś na pewno
          znajdzie analogie.

          Powrót.
          Można jednak zadać sobie pytanie, czy nie da się osiągnąć w miarę powszechnego
          wykształcenia w inny sposób (w miarę, bo tak naprawdę dla pojawienia
          wynikających z niego korzyści nie musi być całkowicie powszechne, wystarczy
          pewna "masa krytyczna").
          Otóż sądzę, że zapoczątkowanie procesu musi nastąpić nie na drodze
          indywidualnej, lecz właśnie w taki przymusowy sposób, jaki zastosował Fryderyk.
          Właśnie dlatego, że pojedynczy przyszły beneficjent (przedsiębiorca, nie
          pracownik!) nie jest zainteresowany ponoszeniem wcześniejszych nakładów.
          Natomiast, choć dla rozpędzenia potrzebny jest duży impuls początkowy (tzn.
          zgromadzenie wspólnych funduszy i administracyjne ich wycelowanie), już
          działającą machinę można obracać. Stąd pomysł przerzucenia ponoszenia kosztów
          wykształcenia na samych pracowników. Rzeczywiście, wydaje się, że machina nie
          zatrzyma się przez to - potencjalny pracownik w obliczu już wykształconych
          innych koszulę zje, ale pieniądze na wykształcenie znajdzie.
          W ten sposób, choć "wspolna inwestycja poprzez podatki to juz doskonaly interes"
          dla pojedynczego przedsiębiorcy taki obrót sprawy to jeszcze lepszy interes.

          Czy jest to interes lepszy społecznie? Na to pytanie niech najpierw odpowie Jan
          Korwin-Mikke lub stary Fryderyk. Dla zobrazowania dodam, że JKM jest
          zwolennikiem czegoś na kształt monarchii Fryderyka, natomiast jest za całkowicie
          prywatnym systemem kształcenia. Przyznam, ze mam swój osąd na to, który z nich
          byłby lepszym królem.

          P.S.
          Jest tu jeszcze jeden aspekt, bardzo ważny, choć przedstawiany zupełnie
          fałszywie jako dobrodziejstwo. Otóż proponuje się, by system opłacania
          kształcenia z podatków zastąpić systemem opłacania wykształcenia z pożyczek
          udzielanych przez banki. Tu, rzecz jasna, nawet cwierćinteligentny matoł
          powinien zacząć cos podejrzewać (tzn. że beneficjentem końcowym takiego systemu
          zostają banki, inaczej mówiąc wielki kapitał). Mało korzyści finansowych,
          kapitał zyskuje posłusznego, przynajmniej na czas korzystania i spłacania
          kredytu, studenta, pracownika i obywatela (i to jeszcze z rodziną). Ale jak to
          g... ładnie jest pakowane! Wystarczy poczytać - niektórzy (?) trzymając takie
          opakowanie w ręku nawet nie zastanawiają się, co jest w środku.
        • alfalfa Re: inwestycja w przyszlosc narodu 31.08.05, 15:31
          rycho7 napisał:

          Aby ukrasc z nieswojeg
          > o
          > lasu grzyby i jagody tez trzeba sie napracowac, wiec nie jest to bezplatne.

          Oj, bardzo nowatorskie to jest. Kradzież też praca? To tylko opodatkować,
          ozusować i szlus!
          wink
          A.
    • danutki Re: Edukacja prawem, a nie przywilejem! 30.08.05, 09:34
      mlodzisocjalisci.pl napisał:

      > Edukacja prawem, a nie przywilejem!
      >

      "darmowa" edukacja prawem i przywilejem jednocześnie
      darmowej edukacji nie ma-to tylko hasełko na potrzeby ....ucywilizowania
      społeczeństwa
      inna sprawa to wprowadzanie odpłatności za studia...już bardziej
      ucywilizowanego społeczeństwa
      a my mamy w Polsce teraz taki misz masz cywilizacyjny, ze biedniejsi płacą
      więcej
      czyżby młodzisocjaliścipl o tym nie wiedzieli?
      niedouczeni jaacyś
      ciekawe czy wiedzę zdobywali za "darmochę" opłacaną przez wszystkich innych
      • danutki Re: Edukacja prawem i przywilejem! 30.08.05, 09:56
        prawem młodości
        przywilejem-bo inni za to prawo płacą
    • dokowski Wszystko powinno być płatne, co ma jakąś wartość 30.08.05, 09:36

      • danutki Re: Wszystko powinno być płatne, co ma jakąś wart 30.08.05, 09:41
        czyżby miłość miała jednak swoją cenę?
        jak w burdelu?
        eksluzywni płacą więcej za bardziej luksusowy towar
        • dokowski Jeśli ją kupujesz do konsumpcji lub na własność 30.08.05, 12:45
          danutki napisała:

          > czyżby miłość miała jednak swoją cenę?
          > jak w burdelu?
          > eksluzywni płacą więcej za bardziej luksusowy towar

          Zastanów się nad różnicą między transakcją kupno/sprzedaż, a zawarciem umowy o
          zobowiązaniach wzajemnych. Jeżeli chcesz mieć usługę bez zobowiązań, nawet
          jeśli jest nią "miłość", to powinnaś za to płacić.

          Jednak miłość nie jest wartością w takim sensie, w jakim są nabywane przez nas
          prawa. Pomyliłaś różne znaczenia słowa "wartość", znaczenie subiektywne i
          znaczenie ekonomiczne.
          • danutki Re: Jeśli ją kupujesz do konsumpcji lub na własno 30.08.05, 13:54
            dokowski napisał:

            > Jednak miłość nie jest wartością w takim sensie, w jakim są nabywane przez
            nas
            > prawa.
            otóż to
            miałam problem wewnętrzny jakiego słowa użyć-miłość czy dobro
            czasami te oba określenia są tożsame, czyli jednym
            ale jak stanowisz prawo to....zwłaszcza prawo dzielenia...to twoja dobroć dla
            jednych staje się bandytyzmem dla innych


            > Pomyliłaś różne znaczenia słowa "wartość", znaczenie subiektywne i
            > znaczenie ekonomiczne.

            nic nie pomyliłam
            tylko w paru zdaniach nie ma możliwości ująć wszystkiego
            a naawet wielki traktat i tak nie zastąpi rozumu czytającego ten traktat
            • dokowski Własności ani praw nabytych dzielić nie wolno... 30.08.05, 16:43
              danutki napisała:

              > ale jak stanowisz prawo to....zwłaszcza prawo dzielenia...to twoja dobroć dla
              > jednych staje się bandytyzmem dla innych

              ... poza jednym wyjątkiem, gdy się je sprzedaje za pieniądze. Dlatego właśnie
              żadnych dóbr ani usług nie powinno się nabywać bezpłatnie, żeby nikt nie nazwał
              tego bandytyzmem
      • rycho7 to jak panstwo placi to jest bezplatne? 30.08.05, 13:08
        dokowski napisał:

        > Wszystko powinno być płatne, co ma jakąś wart

        Haselkomiotowi pobeltalo sie w zasobniku na szara komorke. Pieniadze z budzetu
        uniewazniles?
        • danutki Re: to jak panstwo placi to jest bezplatne? 30.08.05, 13:59
          anonimowy globalnie płatnik to kiesa państwowa do rozdzielnictwa za darmo, po
          uważaniu...jak w tej rymowance co kaszkę ważyła
          zna ją chyba kazde polskie dziecko
          ...łepek urwała i frrrrr podleciała
          a komisje mogą sobie szukać...wiatru w polu
          • rycho7 zold za darmo? 30.08.05, 16:41
            danutki napisała:

            > anonimowy globalnie płatnik to kiesa państwowa do rozdzielnictwa za darmo

            Najstarszym wydatkowaniem podatkow bylo utrzymanie policjo-wojska. Mieli o
            suchym ryju przelewac krew? Ale zes sie oderwala od realiow.
            • danutki Re: zold za darmo? 30.08.05, 17:03
              rycho7 napisał:

              > danutki napisała:
              >
              > > anonimowy globalnie płatnik to kiesa państwowa do rozdzielnictwa za darmo
              >
              > Najstarszym wydatkowaniem podatkow bylo utrzymanie policjo-wojska. Mieli o
              > suchym ryju przelewac krew? Ale zes sie oderwala od realiow.


              a ty tkwisz jeszcze u zarania dziejów...w rozdawnictwie
              • rycho7 panstwo jest tym samym od swego poczatku 30.08.05, 20:24
                danutki napisała:

                > a ty tkwisz jeszcze u zarania dziejów...w rozdawnictwie

                Niewolnicy rozdawali faraonowi? Ale pocieszna jestes. Prawie jak dokumendy neo
                liberalne.
                • danutki Re: panstwo jest tym samym od swego poczatku 30.08.05, 21:04
                  rycho7 napisał:

                  >
                  > Niewolnicy rozdawali faraonowi? Ale pocieszna jestes. Prawie jak dokumendy neo
                  > liberalne.

                  o co ci chodzi?
                  szukasz dyskutanta do swojej teorii państwa?
                  mnie sobie daruj w tej dyskusji
                  bo ja darowuje sobie dyskusję z tobą w twoich wizjach państwa i państwowości
                  zbyt pocieszna jestem w tych tematach
                  • rycho7 "bezplatnosc" budzetu panstwa 30.08.05, 21:50
                    danutki napisała:

                    > szukasz dyskutanta do swojej teorii państwa?

                    Nie, dyskutuje o "bezplatnosci" tego za co placi panstwo. W tym o bezplatnym
                    szkolnictwie. Jak widze moje teksty z poczatku watku byly dla Ciebie za trudne.
                    Tak to juz w Priwislianskim Kraiku jest.
                    • babariba-babariba przecież proste jest to jak moralność... 01.09.05, 10:54
                      ...marianny.r nie przymierzając.
                      Bo przez lata całe przodek mój bezpośredni gó..ane pieniądza za pracę swoją dostając finansował wykształcenie i profa. Belki i madamme Radziwiłł.
                      Dzisiaj ten sam przodek gó..aną całkiem emeryturę dostaje, bo kiedyś finansował wykształcenie dzisiejszego profa Belki i madamme Radziwiłł, lae na pensję 'czerwonego hrabiego, ojca p. Radziwiłł też zarabiał'.
                      Dzisiajj pani Anna z Radziwiłłów powiada na spółkę z profesorem jednym z Łodzi, że za kształcenie mojego młodego powinienem ja płacić.
                      TO NIECH KU.. BYŁA MAĆ najpierw oddadzą to, co na ich wykształcenie wydali moi starsi, a potem ja.
                      • danutki Re: przecież proste jest to jak moralność... 01.09.05, 13:45
                        babariba-babariba napisała:

                        > TO NIECH KU.. BYŁA MAĆ najpierw oddadzą to, co na ich wykształcenie wydali
                        moi
                        > starsi, a potem ja.
                        >

                        mam propozycję
                        niech kazdy z tych "darmowych" ufunduje stypendium dla jakiegoś biednego
                        studenta. nie tam jakaś fundacja jakiegoś batorego czy innego króla finansjery
                        politycznej, ale konkretnie, zeby na wpłacie na konto uczelni było widać kto i
                        ile i kiedy
                        • babariba-babariba Re: przecież proste jest to jak moralność... 01.09.05, 15:25
                          porządnie bardzo, bo po bolszewicku wychowane moje młode od października naliczane będzie miało stypendium naukowe.
                          Ale przy dobrych wiatrach stypendium to 'pod choinkę' dopiero dostanie, chociaz z wyrównaniem ponoć.
                          Różni mówią natomiast, że dla zdrowia co najmniej raz dziennie jeść warto. W październiku i listopadzie też.
                          Ale co to może wicegrabinię Radziwiłł obchodzić...
      • rs_gazeta_forum Re: Wszystko powinno być płatne, co ma jakąś wart 30.08.05, 17:31
        dokowski napisał:
        > Wszystko powinno być płatne, co ma jakąś wartość

        Doku, wszystko ma dlatego wartość, ze jest płatne, choć koszt może się wyrażać w
        różny sposób, więc to "powinno" nic nie znaczy.
        • rycho7 platnosc za bohaterstwo na polu walki 30.08.05, 20:48
          > dokowski napisał:
          > > Wszystko powinno być płatne, co ma jakąś wartość

          Smierc frajerom. Doku nic nie placi za bezwartosciowa bohaterszczyzne.
        • dokowski Komuniści już próbowali wyeliminować pieniądz... 31.08.05, 13:49
          ... ale to się nie udało. Doświadczenia historii pokazały, że płacenie
          pieniędzmi jest najlepszą formą płacenia.

          rs_gazeta_forum napisał:

          > wszystko ma dlatego wartość, ze jest płatne, choć koszt może się wyrażać
          > w różny sposób, więc to "powinno" nic nie znaczy

          "Powinno" znaczy tyle, że każda usługa, tak jak każdy towar, powinna być płatna
          w pieniądzach w konkretnej wysokości, a nie w jakiś inny sposób. Rodzice
          powinni wiedzieć, ile płacą za naukę swojego dziecka choćby po to, żeby mogli
          wybierać szkołę, która oferuje lepszą jakość za mniejsze pieniądze. Darmowe
          szkoły czy szpitale utrzymywane przez państwo nie mają motywacji do
          oszczędzania ani do podnoszenia jakości usług.
          • babariba-babariba czegoś nam się to ku.. nie udało... 01.09.05, 10:10
            ...niestety, bo doku po kartki na opie..nie się w minfinie musiałby co miesiąc do urzędu chodzić, a panienka na funduszu pracy zatrudniona mogłaby powiedzieć: 'tego pana nie znamy, i niekoniecznie musimy go przez kolejne pół roku dotować'.
            Niech się może nierób zajmie tym, co mu komuna kiedyś ufundowała i co podobno umie, albo niech przynajmniej za internet sam płaci.
            I by doku na schodach pod św. Krzyżem z czapką w łapie wylądował.
            • dokowski Trzeba było Balcerowicza z MF nie usuwać. 02.09.05, 10:13
              babariba-babariba napisała:

              > bo doku po kartki na opie..nie się w minfinie

              Pamiętam jak doku zaczynał - była to jego zamsta, a raczej nauczka dla tych, co
              nie potrafili docenić najlepszego polskiego polityka, który potrafił MinFin
              przekształcić w MF najwyższej światowej jakości. Wyrzucenie Balcerowicza z MF w
              środku kadencji było jednym z najszkodliwszych dla Polski aktów sabotażu
              lewicy. Pojawienie się doku było tylko jednym ze skutków i symptomów szkód,
              jakie AWS wyrządziło Polsce.
    • babariba-babariba statystyki ostatnio pokazały, ze... 30.08.05, 14:30
      ...płatne szkoły średnie wcale lepiej do matury nie przygotowują, niż publiczne szkołty, które publiczne są.
      Róznica polega jedynie na tym, czy rodziców dzieciaków ze szkół średnich STAĆ na na inne, 'cywilizujące' najzdolniejsze dziecko zajęcia, jak wizyty w teatrach np.
      Pani Radziwiłł, córka 'czerwonego hrabiego', szefa dyplomatycznego protokołu w MSZ PRL z lat 40-tych i 50-tych NIE MUSIAŁA płatnych studiów kończyć.
      Ale czegoś wyobraziła sobie teraz, że moje młode musi zapłacić za to, co jej moi starzy i moi dziadkowie sfinansowali.
      • danutki Re: statystyki ostatnio pokazały, ze... 30.08.05, 14:35
        babariba-babariba napisała:

        > Ale czegoś wyobraziła sobie teraz, że moje młode musi zapłacić za to, co jej
        mo
        > i starzy i moi dziadkowie sfinansowali.
        >


        chcesz wkręcać nadal ten korkociąg?
        a winko dla kogo?
        Babaribo
        trzeba umieś powiedzieć w odpowiednim momencie STOP
        dalsze rozkruszanie tego korkaa od nabitych w butelkę nie maa już racji bytu,
        bo....to jest dalszy ciąg nabijaniaa innych do opróżnionych z winka, pustych
        dzięki temu, butelek
        • owca_czarna Re: statystyki ostatnio pokazały, ze... 30.08.05, 21:28
          danutki napisała:

          > babariba-babariba napisała:
          >
          > > Ale czegoś wyobraziła sobie teraz, że moje młode musi zapłacić za to, co
          > jej
          > mo
          > > i starzy i moi dziadkowie sfinansowali.
          > >
          >
          >
          > chcesz wkręcać nadal ten korkociąg?
          > a winko dla kogo?
          > Babaribo
          > trzeba umieś powiedzieć w odpowiednim momencie STOP
          > dalsze rozkruszanie tego korkaa od nabitych w butelkę nie maa już racji bytu,
          > bo....to jest dalszy ciąg nabijaniaa innych do opróżnionych z winka, pustych
          > dzięki temu, butelek


          Danutko już raz był podjęty temat odpłatności za studia i zdecydowanie stanęłam
          po stronie niepłacenia czesnego. Bo suma sumarum utrzymanie nawet jednego
          dziecka na studiach przekracza możliwości wielu rodzin, a szczególnie tych o
          średnim statusie społecznym. Wprowadzenie odpłatności za studia doprowadzi do
          tego, że wiele młodych ludzi będzie musiało zrezygnować z dalszej edukacji, bo
          rodzice zarabiają zbyt mało, aby finansować studia, ale zbyt dużo aby dziecko
          otrzymało stypendium socjalne. A może komuś zależy na tym, aby młodzież była
          niewykształcona? A wg Ciebie ile powinno wynosić czesne za naukę np. na
          Uniewrsytecie Jagielońskim, a ile w filii jakiejś wyższej szkoły w Piotrkowie
          Trybunalskim ? I tak na studentów z racji tego, że są studentami nie
          przysługuje zasiłek rodzinny, a dla ich równieśników ze szkół pomaturalnych tak.
          Danutko pewnej rzeczy tu nie mogę zrozumieć – preferuje się tych, którym nie
          chciało się dale kształcić? Czyli państwo zaoszczędza na “rodzinnych” i teraz
          jeszcze ściągnie haracz za czesne ... a może lepiej obniżyć posłom gaże, diety i
          różne dodatki a pieniądze przeznaczyć na finansowanie nauki.

          czarna_owca

          • danutki Re: statystyki ostatnio pokazały, ze... 31.08.05, 07:59
            owca_czarna napisała:

            > Danutko pewnej rzeczy tu nie mogę zrozumieć – preferuje się tych, którym
            > nie
            > chciało się dale kształcić?

            może gdyby problem nie "dotknął" mnie osobiście myślałabym i pisałabym jak ty
            owieczko. a jak dotknął osobiście?
            opłatą czesnego na studiach wieczorowych na państwowej uczelni.
            bywa tak, że nawet inteligentny młody człowiek z pewnych względów nie dostanie
            się naa wymarzone studia. i jaka mu droga dalszego kształceniaa pozostaje?a
            może już ma się nie kształcić dalej, bo...odpadł na "darmowych"?
            i co takiemu młodemu, inteligentnemu ale biednemu się proponuje?
            możesz się uczyć dalej, ale płać i...uzupełniaj kieszenie niedopłaconej "za
            darmo" kadry wykładowców oraz inne luki uczelni z niedoinwestowania "za darmo"
            a jakie są płace młodych po maturze jaak już pracę znajdą?
            1500zł brutto?
            800-1000 netto
            a czesne bywa od 1500-2500 za semestr.
            a co pozostaje na na utrzymanie, książki,dojazdy, ubranie itd.?
            ja za PRL z pewnych przyczyn też mogłam studiować tylko wieczorowo, aale
            przynajmniej nikt mi nie kazał za te studia dodatkowo płacić.
            jeśli naprawdę się pracuje(na etaacie) i jednocześsnie studiuje to jest to
            takie obciążenie dla organizmu o jakim mogą wiedzieć tylko ci, ktorzy z pewnych
            względów nie mogli iść "darmową" drogą do wyższego wykształcenia.
            albo płacą wszyscy albi nikt nie płaci-to byłoby sprawiedliwie społecznie "za
            darmochę"
            • danutki Re: statystyki ostatnio pokazały, ze... 31.08.05, 08:05
              uzupełniaam
              mam też wiedzę (rodzinną) radzenia sobie finansowo na studiach "za darmochę"
              • owca_czarna Re: statystyki ostatnio pokazały, ze... 31.08.05, 13:47
                danutki napisała:

                > uzupełniaam
                > mam też wiedzę (rodzinną) radzenia sobie finansowo na studiach "za darmochę"

                Danusiu, własnoręcznie, na klawiaturze, na której klikam ten post pisałam
                odpłatnie prace (i to niejedną!!) dla studentów uczących sie w trybie zaocznym.
                Co oni wyniosą z tej nauki nie obchodzi mnie, potrzebowałam szmal, aby mojemu
                dziecku sfinansować prywatna naukę języka angielskiego. I jeżeli miałabym płacić
                za studia i te studia miały by wyglądać tak jak te moich "zleceniodawców", to
                wolałabym dalej kształcić dziecko za Odrą... czy jeszcze dalej. Nie spotkałam
                jeszcze takiego studenta, którego oblano na płatnych studiach. Szkoły potrzebują
                kasy i dlatego nie można pozbywać się kur znoszących złote jaja.

                Ostatnio podałam Ci, że koszty utrzymania dziecka kształcącego się poza miejscem
                zamieszkania wynoszą 600-700 zł, czyli tyle, ile zarabiają pracownice Biedronki.
                Ta kwota to tylko opłata za akademik i jedzenie. Czy przy zarobkach oscylujacych
                wokół 1000 zl rodzina może pozwolić sobie na dalszą edukację dziecka?

                Dobrze, że Twoje dzieci mają pracę, bo tu gdzie ja mieszkam takowej nie ma i
                dziecko, nawet w najśmielszych marzeniach nie mogłaby w części sfinansować
                swojej nauki. 700 zł miesięcznie + ( w najlepszym przypadku za semestr ) 1500 zł
                heheheheheśmiech na sali. W razie czego moje dziecko ma niedaleko za Odrę ..
                mocniejszy rzut beretem .......

                owca_czarna
                • danutki Re: statystyki ostatnio pokazały, ze... 31.08.05, 14:50
                  owca_czarna napisała:

                  > danutki napisała:
                  >
                  > > uzupełniaam
                  > > mam też wiedzę (rodzinną) radzenia sobie finansowo na studiach "za darmoc
                  > hę"
                  >
                  > Danusiu, własnoręcznie, na klawiaturze, na której klikam ten post pisałam
                  > odpłatnie prace (i to niejedną!!) dla studentów uczących sie w trybie
                  zaocznym.
                  > Co oni wyniosą z tej nauki nie obchodzi mnie, potrzebowałam szmal, aby mojemu
                  > dziecku sfinansować prywatna naukę języka angielskiego. I jeżeli miałabym
                  płaci
                  > ć
                  > za studia i te studia miały by wyglądać tak jak te moich "zleceniodawców", to
                  > wolałabym dalej kształcić dziecko za Odrą... czy jeszcze dalej. Nie spotkałam
                  > jeszcze takiego studenta, którego oblano na płatnych studiach. Szkoły
                  potrzebuj
                  > ą
                  > kasy i dlatego nie można pozbywać się kur znoszących złote jaja.

                  masz rację i jej nie masz zarazem
                  uczelnie wyższe to i "niewidzialna ręka rynku" i postęp cywilizacyjny
                  trzeba znaleźć złoty środek, ale nie szukać złotych jaj za darmo
                  ja swoją pracę pisałam(a raczej liczyłam i pisałam) sama
                  i z tego co wiem większość moich kolegów liczyło i pisało i wykonywało też
                  sami, ewentualnie w parach

                  >
                  > Ostatnio podałam Ci, że koszty utrzymania dziecka kształcącego się poza
                  miejsce
                  > m
                  > zamieszkania wynoszą 600-700 zł, czyli tyle, ile zarabiają pracownice
                  Biedronki
                  > .
                  > Ta kwota to tylko opłata za akademik i jedzenie. Czy przy zarobkach
                  oscylujacyc
                  > h
                  > wokół 1000 zl rodzina może pozwolić sobie na dalszą edukację dziecka?

                  a system kredytów bankowych?
                  przynajmniej jest jakaś gwarancja, że zaraz po studiach "za darmochę" nie będąa
                  uważali, że ta ich "wyprawka w świat" to jaako mannaa z nieba im spadła i nikt
                  inny do tej maanny nie dopłacał

                  >
                  > Dobrze, że Twoje dzieci mają pracę, bo tu gdzie ja mieszkam takowej nie ma i
                  > dziecko, nawet w najśmielszych marzeniach nie mogłaby w części sfinansować
                  > swojej nauki. 700 zł miesięcznie + ( w najlepszym przypadku za semestr ) 1500
                  z
                  > ł
                  > heheheheheśmiech na sali. W razie czego moje dziecko ma niedaleko za
                  Odrę ..
                  > mocniejszy rzut beretem .......
                  >
                  > owca_czarna
                  >
                  >

                  no i ten "śmiech na sali" jest wcale nieśmieszny dlaa tych, którzy są zmuszeni
                  ponosić TAKIE KOSZTY a rodzice są już spauperyzowani finansowo 15 letnią
                  transformacją
                  • owca_czarna Re: statystyki ostatnio pokazały, ze... 01.09.05, 13:11
                    danutki napisała:

                    > masz rację i jej nie masz zarazem
                    > uczelnie wyższe to i "niewidzialna ręka rynku" i postęp cywilizacyjny
                    > trzeba znaleźć złoty środek, ale nie szukać złotych jaj za darmo
                    > ja swoją pracę pisałam(a raczej liczyłam i pisałam) sama
                    > i z tego co wiem większość moich kolegów liczyło i pisało i wykonywało też
                    > sami, ewentualnie w parach

                    Nie wiem jak jest teraz, ale wówczas gdy ja studiowałam to studenci zaoczni
                    zaliczenia i egzaminy kupowali koniakiami, a zajęć i egzaminów mieli połowę co
                    my dzienni ... A poza tym Danusiu nie piszmy jak to było "za moich czasów", bo
                    za moich czasów, na moim kierunku, na moim uniwersytecie na 60
                    rozpoczynających naukę skończyło 15 studentów... ale taki przesiew był za moich
                    czasów. Kupowanie egzamiów ktos przecież zapoczątkował ...


                    > no i ten "śmiech na sali" jest wcale nieśmieszny dlaa tych, którzy są zmuszeni
                    > ponosić TAKIE KOSZTY a rodzice są już spauperyzowani finansowo 15 letnią
                    > transformacją

                    skoro ponoszą takie koszty to jeszcze ich stać, ale gdy przyjdzie nauka płatna
                    to wiekszości nie będzie stać, gdy będą mieli do wybory chleb albo książki,
                    wybiorą chleb.
                    • danutki Re: statystyki ostatnio pokazały, ze... 01.09.05, 13:34
                      owca_czarna napisała:

                      >
                      > Nie wiem jak jest teraz, ale wówczas gdy ja studiowałam to studenci zaoczni
                      > zaliczenia i egzaminy kupowali koniakiami, a zajęć i egzaminów mieli połowę co
                      > my dzienni ... A poza tym Danusiu nie piszmy jak to było "za moich czasów",
                      b
                      > o
                      > za moich czasów, na moim kierunku, na moim uniwersytecie na 60
                      > rozpoczynających naukę skończyło 15 studentów... ale taki przesiew był za
                      moich
                      > czasów. Kupowanie egzamiów ktos przecież zapoczątkował ...

                      a za moich czasów na tych pogardzanych przez ciebie kursach wieczorowych
                      rozpoczynało 90 osób a kończyło około 30%
                      koniaki?
                      mnie z nimi wysyłali smile
                      widać najatrakcyjniejsza wtedy byłam smile))
                      wiem więc komu i za co i co sama straciłam na tych koniakach

                      > skoro ponoszą takie koszty to jeszcze ich stać, ale gdy przyjdzie nauka płatna
                      > to wiekszości nie będzie stać, gdy będą mieli do wybory chleb albo książki,
                      > wybiorą chleb.
                      >
                      >

                      wielu studentów już przed takim wyborem stoi
                      a ty owieczko jeszcze nie wiesz, że....kwestią czasu jedynie jest,
                      zeby "darmowe" studia były TYLKO dlaa wybranych choć wcale nie najzdolniejszych
                      podcinasz gałąź na której już się usadowili pokolenia ukończonych studentów po
                      89r. patrz bardziej perspektywistycznie i nie tylko ze swojej gałęzi na której
                      udało ci się już usiąść
                      • owca_czarna Re: statystyki ostatnio pokazały, ze... 01.09.05, 14:57
                        danutki napisała:


                        > wielu studentów już przed takim wyborem stoi
                        > a ty owieczko jeszcze nie wiesz, że....kwestią czasu jedynie jest,
                        > zeby "darmowe" studia były TYLKO dlaa wybranych choć wcale nie najzdolniejszych
                        > podcinasz gałąź na której już się usadowili pokolenia ukończonych studentów po
                        > 89r. patrz bardziej perspektywistycznie i nie tylko ze swojej gałęzi na której
                        > udało ci się już usiąść


                        "Uboczny efekt boomu edukacyjnego to taśmowa produkcja magistrów, którzy zaraz
                        zasilą szeregi bezrobotnych, oraz wyścig szczurów. (...) Na Uniwersytecie
                        Gdańskim walka jest bezcelowa, skoro niezdolne dzieci VIP-ów przyjmowane są
                        niezależnie od wyniku egzaminu "z ważnych względów społecznych".

                        wiadomosci.onet.pl/1216139,2677,kioskart.html
                        no i masz odpowiedź, 15-letnia transformaja doprowadziła, że jak za dawnych
                        czasów dzieci vipów mają łatwy dostęp do nauki, a gdy wprowadzą jeszcze
                        odpłatność, to taki Janko Muzykant nie będzie miał żadnych szans ...

                        Druga sprawą jest to, że skoro już wiadomo ,że przyszli mgr zasilą rzesze
                        bezrobotnych, to wprowadzenie opłat jest jedynym ze sposobów, aby zahamować ten
                        "pęd do wiedzy". Tu nie jest nic przypadkowo zrobione, po co komu wykształcone
                        pokolenie ... ale tu już się powtarzam.

                        smile)
                        czarna_owca
                        • danutki Re: statystyki ostatnio pokazały, ze... 01.09.05, 15:37
                          owca_czarna napisała:

                          > Druga sprawą jest to, że skoro już wiadomo ,że przyszli mgr zasilą rzesze
                          > bezrobotnych, to wprowadzenie opłat jest jedynym ze sposobów, aby zahamować
                          ten
                          > "pęd do wiedzy". Tu nie jest nic przypadkowo zrobione, po co komu
                          wykształcone
                          > pokolenie ... ale tu już się powtarzam.
                          >
                          > smile)
                          > czarna_owca
                          >


                          a co ja mam napisać aby się nie powtórzyć?
                          "pęd do wiedzy" to dobrze świadczy o rynkowym podejściu młodzieży w czasach
                          bezrobocia dla nich
                          ale w tym "pędzie do wiedzy za darmochę" to nam więcej chwastów z ozdobą
                          dyplomową może wyrosnąć niż więcej "kwiatu Narodu"
                          i w obronie tego "kwiatu Narodu" -nawet jeśli są to pospolite stokrotki-
                          zabrałam tu głos w ich obronie, aa konkretnie w obronie mojej 100krotki
                          domowej, o którą tyle miałam starania, a teraz....korzystają inni a moja
                          100krotka już nie wyrabia...mi jedynie pozostaje patrzeć jak będzie więdła...bo
                          jakieś czarne_owieczki a nawet wilki w owczej skórze, potrzebują więcej trawy
                          dla swoich młodych owieczek...i tratują moja ukochaną 100krotkę ...a i tak wilk
                          na tym zyska najbardziej
                      • owca_czarna Re: statystyki ostatnio pokazały, ze... 02.09.05, 09:54
                        danutki napisała:

                        > owca_czarna napisała:
                        >
                        > >
                        > > Nie wiem jak jest teraz, ale wówczas gdy ja studiowałam to studenci zaocz
                        > ni
                        > > zaliczenia i egzaminy kupowali koniakiami, a zajęć i egzaminów mieli poło
                        > wę co
                        > > my dzienni ... A poza tym Danusiu nie piszmy jak to było "za moich czas
                        > ów",
                        > b
                        > > o
                        > > za moich czasów, na moim kierunku, na moim uniwersytecie na 60
                        > > rozpoczynających naukę skończyło 15 studentów... ale taki przesiew był za
                        >
                        > moich
                        > > czasów. Kupowanie egzamiów ktos przecież zapoczątkował ...
                        >
                        > a za moich czasów na tych pogardzanych przez ciebie kursach wieczorowych
                        > rozpoczynało 90 osób a kończyło około 30%
                        > koniaki?
                        > mnie z nimi wysyłali smile
                        > widać najatrakcyjniejsza wtedy byłam smile))
                        > wiem więc komu i za co i co sama straciłam na tych koniakach
                        >
                        > > skoro ponoszą takie koszty to jeszcze ich stać, ale gdy przyjdzie nauka p
                        > łatna
                        > > to wiekszości nie będzie stać, gdy będą mieli do wybory chleb albo książk
                        > i,
                        > > wybiorą chleb.
                        > >
                        > >
                        >
                        > wielu studentów już przed takim wyborem stoi
                        > a ty owieczko jeszcze nie wiesz, że....kwestią czasu jedynie jest,
                        > zeby "darmowe" studia były TYLKO dlaa wybranych choć wcale nie najzdolniejszych
                        > podcinasz gałąź na której już się usadowili pokolenia ukończonych studentów po
                        > 89r. patrz bardziej perspektywistycznie i nie tylko ze swojej gałęzi na której
                        > udało ci się już usiąść



                        opisywałas kiedyś, że miałas problemy z obroną pracy dyplomowej, teraz juz wiem
                        , to sprawa tych koniaków....

                        czarna-owca
                • babariba-babariba nie potrafiłbym owco lepiej tego opisać... 31.08.05, 16:57
                  ...ćwierć wieku temu, zmartwieniem mojej matki (która dwóch nas takich na stanie miała) było, czy ja z moim bratem potrafimy sobie poradzić w obowiązkach edukacyjnych.
                  Dzisiaj we dwójkę z żoną mamy czasem taki dysonans poznawczy. Bo dziecko zdolne jest, ale nie do końca pewni jesteśmy, czy do końca jego studiów potrafimy mu naukę sfinansować.
                  Gdyby dziasiaj na przykład profesorowie Belki, czy Radziwiłłówne różne z MEN-u zapłaciły za swoje ZA DARMO otrzymane od moich rodziców wykształcenie, to może moje dziecko DZISIAJ by nie musiało być narażone na belkowskie, lub radziwłłowskie wymysły. Niechby nawet za wykształcenie zapłaciło potem, jak Belka i madam Radziwiłł by teraz mogła.

                  hehehe,nie tylko zioła I daj boh, sztob nieposlednij... Puszcza Knyszyńska się kłania ze wszystkimi swoimi dobrościami
                • danutki Re: statystyki ostatnio pokazały, ze... 01.09.05, 10:14
                  owca_czarna napisała:

                  > Danusiu, własnoręcznie, na klawiaturze, na której klikam ten post pisałam
                  > odpłatnie prace (i to niejedną!!) dla studentów uczących sie w trybie
                  zaocznym.
                  > Co oni wyniosą z tej nauki nie obchodzi mnie, potrzebowałam szmal, aby mojemu
                  > dziecku sfinansować prywatna naukę języka angielskiego.

                  ale chyba nie masz zamiaru wciskać tu ciemnoty, ze z tego typu "pomocy" w
                  uzyskaniu dyplomów korzystali-i korzystaja- TYLKO studenci zaoczni
                  mam nadzieję, ze prac z zakresu prawa nie brałaś na fuchy by dorobić do
                  edukacji własnego dziecka
            • rycho7 "mamy rowne zoladki" glowne haselko pierwszej "S" 31.08.05, 08:21
              danutki napisała:

              > albo płacą wszyscy albi nikt nie płaci-to byłoby sprawiedliwie społecznie "za
              > darmochę"

              Tu Cie boli. Interes spoleczny masz w d.pie. Wazne zeby Twoje bylo na wierzchu.
              Jak Ty musialas placic to niech w Polsce obnizy sie poziom wyksztalcenia. Bo
              taki bedzie efekt tej odplatnosci. Fakt do obslugi Ciebie w domu starcow nie
              bedzie potrzeba nadmiernego wyksztalcenia. Po denatce chocby potop.
              • danutki Re: "mamy rowne zoladki" glowne haselko pierwszej 31.08.05, 08:51
                rycho7 napisał:

                > danutki napisała:
                >
                > > albo płacą wszyscy albi nikt nie płaci-to byłoby sprawiedliwie społecznie
                > "za
                > > darmochę"
                >
                > Tu Cie boli. Interes spoleczny masz w d.pie. Wazne zeby Twoje bylo na
                wierzchu.

                takiś szybki w wnioskowaniu?
                aaby tylko mi dokopać?
                aby tylko zdyskredytować to co piszę?
                w interesie społecznym jest nie zmarnować żadnego inteligentnego bytu, który
                chce się kształcić
                choć z drugiej strony...żeby kopać rowy czy węgiel też potrzeba używać
                inteligencji aby społeczeństwo miało z tego zysk a nie straty

                > Jak Ty musialas placic to niech w Polsce obnizy sie poziom wyksztalcenia.

                jaa płaciłam za swoje studia...poprzez rozdawnictwo darmowe socjalistycznego
                państwa i pewnie dlatego mam odwagę nie mizdrzyć się do tych wykształconych
                potem teżz z mojej pracy i moich podatków


                Bo
                > taki bedzie efekt tej odplatnosci. Fakt do obslugi Ciebie w domu starcow nie
                > bedzie potrzeba nadmiernego wyksztalcenia. Po denatce chocby potop.

                przewidujesz, że moje dzieci tak mi podziękują za ich wychowanie i pomoc w
                wykształceniu?
                póki co to Państwo-i to socjalistyczne, i to transformacyjne- okradło mnie z
                wymiernych efektów mojej pracy
                • rycho7 taki jest cel panstwa 31.08.05, 20:31
                  danutki napisała:

                  > póki co to Państwo-i to socjalistyczne, i to transformacyjne- okradło mnie z
                  > wymiernych efektów mojej pracy

                  Tak bylo, jest i bedzie. Zeby z okradania panstwo mialo wiecej powinno
                  INWESTOWAC aby nie zmarnowal sie zaden talent. Tak jak pisalas o talentach.
                  Rodzice bogatsi placa wiecej podatkow. Wiec doplacanie do ich dzieci nie jest
                  zadna niesprawiedliwoscia. Gdy panstwo nie zaplaci za tych, ktorych nie stac to
                  bogatsi zaplaca mniej podatkow. Ze strata mlodych talentow i dla spoleczenstwa.
                  Sluchanie odmozdzonych dokumendow tylko do tego doprowadzi. Neoliberalowie nie
                  potrafia przeprowadzic rachunku ciagnionego. Grabia tylko do siebie.
            • babariba-babariba przestań danutko pierniczyć... 31.08.05, 21:43
              ...bo żadne zaoczne, czy wieczorowe nawet 'studia' w szkołach chytrości i licencjactwa, które wiedzę na poziomie dawnych szkół policealny6ch dają, albo jeszcze mniej - nie mogą się równać z twoimi zaocznymi studiami z czasów PRL-u.
              Tak sobie przynajmniej w naiwności mojej to osądzam...
              • danutki Re: przestań danutko pierniczyć... 01.09.05, 14:30
                babariba-babariba napisała:

                > ...bo żadne zaoczne, czy wieczorowe nawet 'studia' w szkołach chytrości i
                licen
                > cjactwa, które wiedzę na poziomie dawnych szkół policealny6ch dają, albo
                jeszcz
                > e mniej - nie mogą się równać z twoimi zaocznymi studiami z czasów PRL-u.
                > Tak sobie przynajmniej w naiwności mojej to osądzam...
                >

                masz bardzo dużo racji
                ale ja nie kształciłam się zaocznie-to po pierwsze
                a po drugie to było już tak dawno, że w tamtych czasam sama matura tylko miała
                jeszcze znaczenie.
                a po trzecie i najważniejsze-są zawody w ktrych trzeba się uczyć przez całe
                swoje życie zawodowe i wtedy ważniejsze niż sam dyplom są własne umiejętności i
                chęci nauczenia się czegoś nowego(postęp stale idzie do przodu) i ewentualne
                niedoróbki w wyksztaałceniu można zawsze uzupełnić-jak się tego chce i się
                swoje braki widzi.
                z moich "dziennych" koleżanek po fachu jednak to ja, a nie one, pozostały w
                zawodzie i to ja, a nie one, w tym zawodzie doszłam do maksa
                podobnie jest z moimi kolegami "po fachu".
                znajac jednak problem wielowarstwowo-studia wyższe powinny jednak być
                przeznaczone na studia a nie na harówkę na utrzymanie i opłaty czesnego, bo
                takie studia ...są już tylko z nazwy
        • babariba-babariba patrz danutko, gdyby moja matka kiedyś... 30.08.05, 22:29
          za moją szkołę płacić, to dzisiaj pisywałbym na tym forum jak sódemka nie przymierzając...
    • anty_lewica Re: Edukacja prawem, a nie przywilejem! 31.08.05, 14:25
      Lewica (jak zwykle) jest niekonsekwentna.
      Jeśli promuje hasła równości, równego dostępu, równych szans, takich samych żołądków itd. - to powinna wprowadzić podatek POGŁÓWNY - np. 500 zł od łebka miesięcznie.
      • danutki Re: Edukacja prawem, a nie przywilejem! 31.08.05, 14:52
        anty_lewica napisał:

        > Lewica (jak zwykle) jest niekonsekwentna.
        > Jeśli promuje hasła równości, równego dostępu, równych szans, takich samych
        żoł
        > ądków itd. - to powinna wprowadzić podatek POGŁÓWNY - np. 500 zł od łebka
        miesi
        > ęcznie.

        lub co najmniej od niego zacząć
      • rycho7 odmozdzenie liberalow 01.09.05, 08:07
        anty_lewica napisał:

        > - to powinna wprowadzić podatek POGŁÓWNY - np. 500 zł od łebka miesięcznie.

        Genialny pomysl. Bezrobotni (20%) beda sprzedawac swe organy aby sie wyplacic.

        Rownosc bylaby takze, gdyby panstwo zabieralo cale dochody i wydawalo kazdemu
        rownemu zoladkowi 44 ziarenka ryzu dziennie. Jak w Kambodzy.
        • danutki Re: odmozdzenie liberalow 01.09.05, 08:50
          rycho7 napisał:

          > anty_lewica napisał:
          >
          > > - to powinna wprowadzić podatek POGŁÓWNY - np. 500 zł od łebka miesięczni
          > e.
          >
          > Genialny pomysl. Bezrobotni (20%) beda sprzedawac swe organy aby sie wyplacic.
          >
          > Rownosc bylaby takze, gdyby panstwo zabieralo cale dochody i wydawalo kazdemu
          > rownemu zoladkowi 44 ziarenka ryzu dziennie. Jak w Kambodzy.

          tak włączając się do dyskusji dusi się dziecko jeszcze przed kąpielą...
          i wtedy już nic do tej kąpieli nie jest potrzebne...nawet dziecko czyli temat
        • anty_lewica Ciężka i nieuleczalna hipokryzja lewicy 01.09.05, 09:42
          rycho7 napisał:

          > Genialny pomysl. Bezrobotni (20%) beda sprzedawac swe organy aby sie wyplacic.

          He, he. Lewicowiec przyznaje więc, że równe szanse, równy dostęp, równe żołądki itd. nie wystarczą i I TAK BĘDZIE BEZROBOCIE W TAKIM KRAJU ...
          Bądź człowieku choć trochę konsekwentny. Jak się głosi hasło równych żołądków (czyli równych potrzeb) to dlaczego niby RÓŻNE obowiązki ?
          Równe szanse = równy dostęp = równe żołądki = równe prawa np. gejów i lesbijek = równe obowiązki wobec państwa, czyż nie ?
          • danutki Re: Ciężka i nieuleczalna hipokryzja lewicy 01.09.05, 09:49
            anty_lewica napisał:

            > Równe szanse = równy dostęp = równe żołądki = równe prawa np. gejów i
            lesbijek
            > = równe obowiązki wobec państwa, czyż nie ?

            ale nie kazdy noworodek rodzi się z równymi szansami
            skazany od urodzenia?
            • anty_lewica Re: Ciężka i nieuleczalna hipokryzja lewicy 01.09.05, 10:08
              danutki napisała:

              > ale nie kazdy noworodek rodzi się z równymi szansami
              > skazany od urodzenia?

              i już z tego wynika jaką bzdurą są lewackie hasła 'równości'.
          • babariba-babariba odezwij się następny raz, jak ci już... 01.09.05, 10:33
            ...długie spodnie przysługiwały będą.
            A na razie po inauguracji roku szkolnego w ostatniej klasie podstawówki, to tych grzybków żreć nie trzeba było
            • anty_lewica Czy to już wszystko, co lewicowcy mają do dodania? 01.09.05, 10:49
              w kwestii złych podstaw moralnych ideologii lewicowej ?
              przypomnę moje zdanie:

              "Wartości" lewicy to:
              - kradzież (kto zapracował, to ma się podzielić z tymi, którym się nie chciało)
              - niewiara w człowieka (że sam sobie nie poradzi, we wszystko muszą więc ingerować urzędasy)
              - cwaniactwo (nieważne, czy zapracował, ważne, że potrzebuje - cel uświęca środki)
              - kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo - aby ludzi 'przekonać' do ich naciąganych teoryjek
              - zawiść i zazdrość
              - hipokryzja, demagogia i szukanie wymyślonych problemów zamiast rozwiązywania prawdziwych
              - skłócanie ludzi i szczucie ich nawzajem dla własnej korzyści
              • babariba-babariba jak ci już będzie przysługiwało prawo do... 01.09.05, 10:56
                ...długich spodni, to może pogadamy...
                • danutki Re: jak ci już będzie przysługiwało prawo do... 01.09.05, 11:11
                  babariba-babariba napisała:

                  > ...długich spodni, to może pogadamy...
                  >


                  ja na etapie spódniczki z wysokosci moich skarpetek zgadzam się z tym co
                  antylewicowe wymienił(a) wyżej anty-lewica
                  moze mam za krótkie skarpetki albo spódniczkę?
                  i spod tej zbyt krótkiej spódniczki wygląda to co wygladać nie powinno-
                  zwłaszcza przy zbyt uniżonych skłonach
                  • rs_gazeta_forum Re: jak ci już będzie przysługiwało prawo do... 01.09.05, 12:10
                    danutki napisała:
                    > ja na etapie spódniczki z wysokosci moich skarpetek zgadzam się z tym co
                    > antylewicowe wymienił(a) wyżej anty-lewica

                    Ech, danutki, możemy się nie zgadzać, ale jeśli przyznajesz się do tak
                    prostackiego rozumienia słowa "lewica", to czuję się głęboko rozczarowany.
                    • danutki Re: jak ci już będzie przysługiwało prawo do... 01.09.05, 13:05
                      rs_gazeta_forum napisał:

                      > danutki napisała:
                      > > ja na etapie spódniczki z wysokosci moich skarpetek zgadzam się z tym co
                      > > antylewicowe wymienił(a) wyżej anty-lewica
                      >
                      > Ech, danutki, możemy się nie zgadzać, ale jeśli przyznajesz się do tak
                      > prostackiego rozumienia słowa "lewica", to czuję się głęboko rozczarowany.

                      ten wątek nie dotyczy bezpośrednio dyskusji ideologicznej na temat lewicy
                      faktem jest, ze sprowokowana dyskusja "edukacja prawem a nie przywilejem" przez
                      mlodzisocjalisci.pl nie może się odbyć także bez socjalistyczno-ideologicznego
                      programu
                      o ile jednak program "darmowej" edukacji w roku 45 i później ubiegłego wieku
                      był dla ogółu społeczeństwa korzystny-wielkie straty inteligencji w czasie
                      działań wojennych i okupacji- o tyle powrót do zasady-nauka nadal za "darmo".
                      teraz jednak, w czasach transformacji, nie tylko ustrojowej, ale też
                      spowodowana głębokimi podziałami w zasobności finansowej społeczeństwa ,
                      zasada "darmowych" studiów dla wybranych kosztem całego społeczeństwa nie jest
                      już lewicowym postępem, ale lewicowym zdzierstwem i hochsztaplerstwem
                      ideologicznym. kto chce niech się na to nabiera, ale przecież wiadomo, ze tego
                      zastanego "darmowego dobra" bronią nie TYLKO biedni i niebogaci.
                      albo inaczej. może bronią biedni i niebogaci, ale ZYSK większy przypadnie
                      zasobnym i bogatym, a niezasobnym i biednym...tylko nielicznym.
                      i to ma być egalitaryzm lewicy?
                      jej sprawiedliwość społeczna wpisana w ideologię lewicy i jej program?
                      głupich szukają?
                      ja mam może za krótką spódniczkę, ale taka nieświadoma to już nie jestem, zeby
                      nie wiedzieć jak przy zbyt krótkiej spódniczce dygnąać, by gołej pupy nie
                      pokazać
                      • danutki Re: wąskotorowcy w myśleniu 01.09.05, 13:14
                        a takich ci nie brak nie tylko w tym temacie

                        danutki napisała:

                        > głupich szukają?
                      • rs_gazeta_forum Re: jak ci już będzie przysługiwało prawo do... 01.09.05, 13:55
                        danutki napisała:
                        > ... ale przecież wiadomo, ze tego
                        > zastanego "darmowego dobra" bronią nie TYLKO biedni i niebogaci.
                        > albo inaczej. może bronią biedni i niebogaci, ale ZYSK większy przypadnie
                        > zasobnym i bogatym, a niezasobnym i biednym...tylko nielicznym.
                        > i to ma być egalitaryzm lewicy?

                        Tak na gorąco tylko jedna uwaga: zysk ZAWSZE większy przypada zasobnym i
                        bogatym. Ba, zawsze WIĘKSZY, ale nieraz CAŁKOWITY.
                        Można tylko szukać rozwiązań, kiedy zysk niezasobnych i biednych da się
                        zaakceptować na tle zysku całkowitego. Skoro tu już o jakichś ideologiach mowa,
                        to ja powiem w tym kontekście tak: lewicowiec to ten, który nie sądzi, że zysk
                        zasobnych i bogatych musi być całkowity.
                        Jednym z takich rozwiązań, za którym ja dalej optuję, jest utrzymanie systemu, w
                        którym "wybrani", o jakich wspominasz, mają fundowane studia. Bo ci wybrani, by
                        skorzystać z tego dobrodziejstwa, muszą w pewnym momencie w jednakowych
                        warunkach okazać, że na to zasługują. I nawet niezasobnych i biednych stać
                        (jeszcze) obecnie na to, by do takiej konkurencji przystąpić.

                        > ja mam może za krótką spódniczkę, ale taka nieświadoma to już nie jestem,
                        > zeby nie wiedzieć jak przy zbyt krótkiej spódniczce dygnąać, by gołej pupy
                        > nie pokazać

                        Oj, smakowite te zwierzenia... A jak rozpraszają...
                        • danutki Re: jak ci już będzie przysługiwało prawo do... 01.09.05, 14:07
                          rs_gazeta_forum napisał:

                          > Jednym z takich rozwiązań, za którym ja dalej optuję, jest utrzymanie
                          systemu,
                          > w
                          > którym "wybrani", o jakich wspominasz, mają fundowane studia. Bo ci wybrani,
                          by
                          > skorzystać z tego dobrodziejstwa, muszą w pewnym momencie w jednakowych
                          > warunkach okazać, że na to zasługują. I nawet niezasobnych i biednych stać
                          > (jeszcze) obecnie na to, by do takiej konkurencji przystąpić.

                          chodzi właśnie o ten mały szczególik- "jeszcze"
                          jak się ustanawia prawo, które ma obowiązywać dłużej niż kadencjaa w sejmie, to
                          taki szczególik "jeszcze" u wielu zamienia się w...jeszcze skorzystamy, a
                          potem....niech się inni martwią i jedzą tą żabę cośmy im podłożyli na talerzu
                          ładnie przyozdobioną, aby wydawało się, że wystarczy cmoknąć i w królewicza się
                          zamieni
                          • rs_gazeta_forum Re: jak ci już będzie przysługiwało prawo do... 01.09.05, 15:10
                            danutki napisała:
                            > chodzi właśnie o ten mały szczególik- "jeszcze"

                            danutki, wiesz dobrze, że nie umieściłem tego "jeszcze" w kontekście "po mnie
                            choćby potop" wink.
                            Zwracam natomiast uwagę, że dla utrzymania otwartej dla wszystkich furtki nie
                            można koncentrować się tylko na studiach - przykładowo w tej chwili banki
                            wyciągają rękę po pieniądze wydawane na studia, ale dlaczego miałyby na tym
                            poprzestać czy wręcz nie zacząć z innej strony?

                            P.S.
                            rzut oka, lekki zawód - nie ma opisów własnej nieświadomości... wink))))
                • anty_lewica Jak już znadziesz jakieś argumenty wtedy pisz 01.09.05, 11:14
                  inaczej wychodzi lewacki bełkot.
                  • rycho7 human resources investitions 01.09.05, 19:29
                    anty_lewica napisał:

                    > inaczej wychodzi lewacki bełkot.

                    Mac Donalds i Biedronka to nie calosc prawicy.
          • rycho7 hipokryzja lewicowej Marii Teresy 01.09.05, 12:17
            anty_lewica napisał:

            > He, he. Lewicowiec przyznaje więc, że równe szanse, równy dostęp, równe
            > żołądki itd. nie wystarczą i I TAK BĘDZIE BEZROBOCIE W TAKIM KRAJU ...

            Informuje prawicowca przymula, ze tematem niniejszego watku jest forma oplacania
            szkolnictwa.

            Hipokryzja wykazala sie juz lewicowa Maria Teresa cesarzowa z dynastji
            Habsburgow. Ona to w XVIII wieku rozpoczela wprowadzac szkolnictwo dla gminu.
            Wiem, ze z punktu widzenia katolskich postrzygaczy baranow niepotrzebnie.

            Wspolczesni przedsiebiorcy potrzebuja wyksztalconej sily roboczej. Ze wzgledu na
            mobilnosc robola na "wolnym rynku" pojedynczemu wyzyskiwaczowi nie oplaca sie
            inwestowac w ksztalcenie miesa - dodatku do maszyny. Sprzecznosc ta daje sie
            rozwiazac jedynie poprzez fundusz zbiorowy. Praktycznie przez budzet panstwa od
            czasow Marii Teresy. Z podatkow placonych przez wszystkich wyzyskiwaczy panstwo
            oplaca szkoly dla tluszczy, ktora ze swoich nie bylaby w stanie oplacic belfrow.
            Srednia wyksztalcenia na rynku pracy rosnie z pozytkiem wszystkich burzujow.

            Dyskusja w niniejszym watku wykazuje, ze nie ma tu zadnych liberalow
            potrafiacych myslec o swoim interesie. Sa najwyrazniej odmozdzeni rabusie z
            doskoku. Nikt jeszcze nie ukradl tego pierwszego miliona.
            • anty_lewica Re: hipokryzja lewicowej Marii Teresy 01.09.05, 12:37
              rychu albo nie 'umi' czytać albo stosuje typową lewacką manipulację.
              motywacje do opłacania szkolnictwa przez państwo mogą być różne, ale to właśnie lewica zamiast podać konkretne argumenty odwołuje się do mętnych pojęć typu 'równości' z właściwą sobie hipokryzją.
              Jeśli to rozwiązanie sprawdziło się w wiekach 18, 19 i 20tym, to widać były jakieś POWODY tego. Być może MT jako światła osoba dostrzegała je.
              Ale jeśli te powody ustały, to trzeba rozważyć, czy są inne POWODY, dla których jest to korzystne, a nie chrzanić o 'konstytucyjnym prawie' bo to żaden argument.
              Podany przez Ciebie wywód ma małą wartość poznawczą, bo odwołuje się do specyficznych pojęć ('wyzyskiwacze' itp.) które mają małe odniesienie do rzeczywistości i zamiast ją opisywać próbują ją wartościować.
              • babariba-babariba a mnie się zawsze podobali silnie różni tacy... 01.09.05, 13:20
                ...którzy jako 'antki' się musieli zdefiniować, bo bez 'antosiostwa' takiego to im argumentów nie starczało przeważnie.
                Twoje zdrowie, 'antoś'...
                Idę sobie z tego wątku, bo nudno tu być zaczyna...
                Do maryś rokity sobie napiszę, może mi znowu nawiasy jakieś załatwi smile))
                • owca_czarna Re: a mnie się zawsze podobali silnie różni tacy. 01.09.05, 13:23
                  babariba-babariba napisała:

                  > ...którzy jako 'antki' się musieli zdefiniować, bo bez 'antosiostwa' takiego to
                  > im argumentów nie starczało przeważnie.
                  > Twoje zdrowie, 'antoś'...
                  > Idę sobie z tego wątku, bo nudno tu być zaczyna...
                  > Do maryś rokity sobie napiszę, może mi znowu nawiasy jakieś załatwi smile))

                  Babaribo, w sprawie [...] jesteś jasnowidzem wink)???? big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                  owca_czarna
                  • babariba-babariba eee tam... jasno to ja widzę zwykle pod wieczór... 01.09.05, 13:33
                    ...dopiero, jak na jakieś 3,5 %% się nasączę.
                    A tu patrz: napisałem ja raz o faktach powszechnie znanych, bez używania słów, które powszechnie za szkodliwe dla kobiet w ciąży i zygot są uznawane, to mi maryśka nawiasy załatwiła. Drugi raz potem znowu.
                    A przecież to nie ja się noszę z cipą w necie za pieniądze. A maryśki nie reklamowałem nawet, bo za paskudę ją mam.
                    Teraz to mi chyba banana jakiegoś założą znowu, albo co???
                    • danutki Re: eee tam... jasno to ja widzę zwykle pod wiecz 01.09.05, 13:49
                      babariba-babariba napisała:

                      > Teraz to mi chyba banana jakiegoś założą znowu, albo co???
                      >


                      zobowiązuję się do machania pomponami razem z owieczką czarną, aby cię szybko
                      odbanowali
                      a jak pompony nie wystarczą, to zastrajkujemy na forumie
                      co ty na to owieczko?
                      • owca_czarna Re: eee tam... jasno to ja widzę zwykle pod wiecz 01.09.05, 14:05
                        danutki napisała:

                        > babariba-babariba napisała:
                        >
                        > > Teraz to mi chyba banana jakiegoś założą znowu, albo co???
                        > >
                        >
                        >
                        > zobowiązuję się do machania pomponami razem z owieczką czarną, aby cię szybko
                        > odbanowali
                        > a jak pompony nie wystarczą, to zastrajkujemy na forumie
                        > co ty na to owieczko?

                        oczywiśie Danutko, że będę machała pomponami, jestem zdecydowanie za wolnością
                        słowa i ... linkowania. big_grinbig_grinbig_grin, a jak będzie trza to i komitet strajkowy się założy

                        pozdr

                        czarna_owca
                        • danutki Re: eee tam... jasno to ja widzę zwykle pod wiecz 01.09.05, 14:14
                          owca_czarna napisała:

                          > oczywiśie Danutko, że będę machała pomponami, jestem zdecydowanie za
                          wolnością
                          > słowa i ... linkowania. big_grinbig_grinbig_grin, a jak będzie trza to i komitet strajkowy się
                          z
                          > ałoży
                          >
                          > pozdr
                          >
                          > czarna_owca


                          ale bez uprzedniego spojrzenia w zarchiwizowane posty to do takiego komitetu
                          strajkowego może się wslizgnąć jakiś skwadratowany słusznie element
                          i co wtedy?
                          wolność wolnością, aale bez skwadratowaniaa to z koła... wzajemnego wsparcia
                          babariby nic nam nie wyjdzie...poza podskokami z pomponami
              • rycho7 tlumaczenie dla inteligentnych liberalnie 01.09.05, 15:28
                anty_lewica napisał:

                > Podany przez Ciebie wywód ma małą wartość poznawczą, bo odwołuje się do specyfi
                > cznych pojęć ('wyzyskiwacze' itp.) które mają małe odniesienie do rzeczywistośc
                > i i zamiast ją opisywać próbują ją wartościować.

                Ze wzgledu na Twja nieporadnosc umyslkowa dokonam korekty wczesniejszego tekstu:

                Wspolczesni przedsiebiorcy potrzebuja wyksztalconej sily roboczej. Ze wzgledu na
                mobilnosc oferujacego swa prace na "wolnym rynku" pojedynczemu przedsiebiorcy
                nie oplaca sie inwestowac w ksztalcenie zasobow ludzkich. Sprzecznosc ta daje
                sie rozwiazac jedynie poprzez fundusz zbiorowy. Praktycznie przez budzet panstwa
                od czasow Marii Teresy. Z podatkow placonych przez wszystkich przedsiebiorcow
                panstwo oplaca szkoly dla zasobow ludzkich, ktore ze swoich nie bylyby w stanie
                oplacic szkolacych zasobow ludzkich. Srednia wyksztalcenia na rynku pracy rosnie
                z pozytkiem wszystkich przedsiebiorcow.

                Aktualnie zajmuje sie przygotowaniem inwestycji. Ze wzgledu na polskie zasoby
                ludzkie ominie ona prawdopodobnie szerokim lukiem okolice przywislanskie.
                Mowisz, ze to nie wspolczesny problem i "warunki" sie zmienily? Mow sobie.
                • anty_lewica Re: tlumaczenie dla inteligentnych liberalnie 01.09.05, 15:43
                  rycho7 napisał:

                  > Wspolczesni przedsiebiorcy potrzebuja wyksztalconej sily roboczej. Ze wzgledu na
                  > mobilnosc oferujacego swa prace na "wolnym rynku" pojedynczemu przedsiebiorcy
                  > nie oplaca sie inwestowac w ksztalcenie zasobow ludzkich. Sprzecznosc ta daje
                  > sie rozwiazac jedynie poprzez fundusz zbiorowy. Praktycznie przez budzet panstwa
                  > od czasow Marii Teresy. Z podatkow placonych przez wszystkich przedsiebiorcow
                  > panstwo oplaca szkoly dla zasobow ludzkich, ktore ze swoich nie bylyby w stanie
                  > oplacic szkolacych zasobow ludzkich. Srednia wyksztalcenia na rynku pracy rosnie
                  > z pozytkiem wszystkich przedsiebiorcow.

                  Sęk w tym że podatki na szkolnictwo płacą wszyscy a nie tylko przedsiębiorcy ale wszyscy obywatele. Retoryka Ci przesłania rzeczywistość.

                  > Mowisz, ze to nie wspolczesny problem i "warunki" sie zmienily? Mow sobie.

                  Czy potrafisz czytać ? Mam wątpliwości.
                  • babariba-babariba 'antoś' opanował dwie klawiaturowe... 01.09.05, 16:19
                    ...opcje: 'ctrl+a' i 'ctrl+v'.
                    I każdą rozmowę potrafi tymi opcjami 'zargumentować'
                  • rycho7 szkolnictwo jest dla wszystkich 01.09.05, 19:16
                    anty_lewica napisał:

                    > Sęk w tym że podatki na szkolnictwo płacą wszyscy a nie tylko przedsiębiorcy
                    al
                    > e wszyscy obywatele. Retoryka Ci przesłania rzeczywistość.

                    Rzeczywistosc jest za trudna dla Ciebie. Mnie jej nic nie przeslania.
                    Szkolnictwo jest dla wszystkich. Poniewaz zasoby ludzkie przeszkolone maja
                    wieksze szanse na rynku pracy. Zasoby ludzkie szkolac sie tez inwestuja, w
                    siebie, inwestuja czas i wysilek, ktore tez nie sa bezplatne.

                    > Czy potrafisz czytać ? Mam wątpliwości.

                    Gdy masowo sie ty mysli tak powoli jak Ty, to inwestycje trafia tam, gdzie zyja
                    Ci ktorzy wiedza a nie maja watpliwosci.
                    • anty_lewica Sonda: czy ktoś rozumie, o co chodzi rychu7 ? 01.09.05, 19:26
                      ?
                      • rs_gazeta_forum Re: Sonda: czy ktoś rozumie, o co chodzi rychu7 ? 01.09.05, 19:56
                        anty_lewica napisał:
                        > Sonda: czy ktoś rozumie, o co chodzi rychu7 ?

                        Jak dla mnie rycho sugeruje, że mimo niewątpliwej dla niego potrzeby wspólnego
                        składania się na kształcenie, nie wszystkim się to przydaje, a za koronny dowód
                        traktuje ciebie.
                        Niestety twój przypadek rozciąga na cały priwislanskij kraj, czego mu nie daruję.
                        • anty_lewica Re: Sonda: czy ktoś rozumie, o co chodzi rychu7 ? 02.09.05, 00:22
                          Raczej chodziło mi o to, czy on jak rasowy lewak kręci i mąci, czy też po prostu nie umie czytać ze zrozumieniem, tego co napisałem.
                          • rycho7 Re: Sonda: czy ktoś rozumie, o co chodzi rychu7 ? 02.09.05, 13:49
                            anty_lewica napisał:

                            > Raczej chodziło mi o to, czy on jak rasowy lewak kręci i mąci

                            Alez oczywiscie, jako lewak krece i mace. Przynajmniej wyborcy to rozumieja (to
                            krecenie jako krecenie i macenie jako macenie) no i swojakow (czyli takich co
                            to tak samo jak wyborcy kreca i maca) wybieraja w tzw. demokratycznych
                            wyborach, wolnych (liberalnych) i powszechnych. W odroznienieu od
                            JKM-pseudo-liberalow, ktorych wyborcy nie rozumieja, traktuja obco jak wrzod na
                            d.pie i nie wybieraja.

                            > czy też po prost
                            > u nie umie czytać ze zrozumieniem, tego co napisałem.

                            Ja doskonale rozumiem co Ty chcesz zachachmecic, no i nie daje sie nabrac
                            (podobnie jak wyborcy). Uznalbys, ze rozumiem gdybym dawal sie nabierac. Mam
                            deficyt cech predestynujacych na barana.
                            • anty_lewica Re: Sonda: czy ktoś rozumie, o co chodzi rychu7 ? 02.09.05, 19:49
                              Wiesz, Ty masz talent.
                              Zgłoś się do sztabu Cimoszenki, tam potrzebują takich ludzi.
                              • rycho7 nie licze na okres odstrzalu 02.09.05, 23:53
                                anty_lewica napisał:

                                > Wiesz, Ty masz talent.
                                > Zgłoś się do sztabu Cimoszenki, tam potrzebują takich ludzi.

                                Nie licze na to aby Cimoszka potrafil zalatwic zezwolenie na odstrzal takich jak
                                Ty. Niech sie wiec sam zabawia.
    • vigla Re: Edukacja prawem, a nie przywilejem! 01.09.05, 15:54
      Przeciez studia nie sa bezpłatne, a dobrze by było aby forma platności byla
      motorem a nie hamulcem rozwoiju edukacji
      • danutki Re: Edukacja prawem, a nie przywilejem! 01.09.05, 17:15
        vigla napisała:

        > Przeciez studia nie sa bezpłatne, a dobrze by było aby forma platności byla
        > motorem a nie hamulcem rozwoiju edukacji


        no i właśnie o formę oraz o to kto dodatkowo ma ponosić koszty wyższej edukacji
        toczymy tutaj spór
        no i kogo premiować w tej edukacji "za darmo" oraz w jaki sposó
        czy premiować też bogatych i zasobnych?
        kosztem już biednych i ubogich?
        biedni studenci i ich rodziny nie pojada do Warszawy i rzutami kamieni w
        Parlament nie wymuszą "darmowych" studiów dla wszystkich
        a jak tego nie zrobią-a nie zrobią- to nasze tu dyskusje tym bardziej nie mają
        znaczenia
        jak to powiedział wczoraj Bielecki:"nie wszyscy zyskali na transformacji, ale
        takie jest życie".
        ja dodam jedynie, że...jak tacy Bieleccy będą już baardziej zaawansowani w
        latach to....nie kazdy z nich będzie miał okazję do spotkania przedstawiciela
        Pokolenia JPII z utrwalonym w ich sercu szacunkiem i miłością do starszych.
        i wtedy ci młodzi im powiedzą-takie jest życie
        Zachód Europy już o tym wie.
    • a10001 walczcie dzieciaki solidarnie o swoje prawa! 02.09.05, 02:46
      • danutki Re: walczcie dzieciaki solidarnie o swoje prawa! 02.09.05, 08:04
        przygladam się od roku pewnej młodej studenckiej parze. razem zdawali egzaminy
        na jeden z najbardziej obleganych kierunków uniwersyteckich. oboje zdali
        egzaminy z tą samą ilością punktów.o parę punktów jednak za mało aby bez
        problemów zostać przyjętymi. oboje złożyli odwołania. jedno z odwołańn zostało
        uwzględnione, ale drugie niestety nie. i to drugie z tych dwojga zdecydowało
        się na płatny tryb wieczorowy. wysoko płatny niestety.oboje są zmuszeni
        warunkami rodzinnymi do radzenia sobie finansowo prawie sami.pierwszy rok
        wzajemnego wspierania się nawzajem i składkowym wsparciu rodzinnym jakoś
        przeszli pomyślnie.całe wakacje ciężka praca-nie na czarno- za najniższe stawki
        w Polsce.nowy rok akademicki przywitają niezregenerowani fizycznie i
        finansowo.i teraz maam pytanie. czy ten student trybu płatnego ma zrezygnować z
        szansy zdobycia wykształcenia na rzecz swojej koleżanki nie płacącej za
        naukę?
        • owca_czarna Re: walczcie dzieciaki solidarnie o swoje prawa! 02.09.05, 09:53
          danutki napisała:

          > przygladam się od roku pewnej młodej studenckiej parze. razem zdawali egzaminy
          > na jeden z najbardziej obleganych kierunków uniwersyteckich. oboje zdali
          > egzaminy z tą samą ilością punktów.o parę punktów jednak za mało aby bez
          > problemów zostać przyjętymi. oboje złożyli odwołania. jedno z odwołańn zostało
          > uwzględnione, ale drugie niestety nie. i to drugie z tych dwojga zdecydowało
          > się na płatny tryb wieczorowy. wysoko płatny niestety.oboje są zmuszeni
          > warunkami rodzinnymi do radzenia sobie finansowo prawie sami.pierwszy rok
          > wzajemnego wspierania się nawzajem i składkowym wsparciu rodzinnym jakoś
          > przeszli pomyślnie.całe wakacje ciężka praca-nie na czarno- za najniższe stawki
          >
          > w Polsce.nowy rok akademicki przywitają niezregenerowani fizycznie i
          > finansowo.i teraz maam pytanie. czy ten student trybu płatnego ma zrezygnować z
          >
          > szansy zdobycia wykształcenia na rzecz swojej koleżanki nie płacącej za
          > naukę?

          A gdyby dzienne studia były płatne, to którą osobę wspomagałaby rodzina, tak ma
          tylko jedną smile) A co z tymi, kótrzy nie maja rodziców i rodziny, dla nich
          pozostanie buszowanie w śmietnikach? Zachwalałaś kredyty, to dlaczego osoba
          studiująca odplatnie nie wzięła kredytu, tylko zdała się na łaskę zrzutek
          rodzinnych? Zapozyczyć sie łatwo gorzej ze zwrotem ... ?


          czarna_owca
          • danutki Re: walczcie dzieciaki solidarnie o swoje prawa! 02.09.05, 09:58
            owca_czarna napisała:

            > A gdyby dzienne studia były płatne, to którą osobę wspomagałaby rodzina, tak
            ma
            > tylko jedną smile) A co z tymi, kótrzy nie maja rodziców i rodziny, dla nich
            > pozostanie buszowanie w śmietnikach? Zachwalałaś kredyty, to dlaczego osoba
            > studiująca odplatnie nie wzięła kredytu, tylko zdała się na łaskę zrzutek
            > rodzinnych? Zapozyczyć sie łatwo gorzej ze zwrotem ... ?
            >
            >
            > czarna_owca
            >


            czy mamy dyskutować dalej o prawie czy o przywileju?
            przywileju dla bogatych i bogatszych?
            bezprawiu (płatne studia na państwowej uczelni) dla biednych i biedniejszych?
            • owca_czarna Re: walczcie dzieciaki solidarnie o swoje prawa! 02.09.05, 10:48
              danutki napisała:

              > owca_czarna napisała:
              >
              > > A gdyby dzienne studia były płatne, to którą osobę wspomagałaby rodzina,
              > tak
              > ma
              > > tylko jedną smile) A co z tymi, kótrzy nie maja rodziców i rodziny, dla nic
              > h
              > > pozostanie buszowanie w śmietnikach? Zachwalałaś kredyty, to dlaczego oso
              > ba
              > > studiująca odplatnie nie wzięła kredytu, tylko zdała się na łaskę zrzutek
              > > rodzinnych? Zapozyczyć sie łatwo gorzej ze zwrotem ... ?
              > >
              > >
              > > czarna_owca
              > >
              >
              >
              > czy mamy dyskutować dalej o prawie czy o przywileju?
              > przywileju dla bogatych i bogatszych?
              > bezprawiu (płatne studia na państwowej uczelni) dla biednych i biedniejszych?


              Skończymy na tym, że studia w państwowych uczelniach powinnych być bezpłatne dla
              osób niepracujących i to do pewnej granicy wieku.

              pozdrawiam

              czarna-owca
              • danutki Re: walczcie dzieciaki solidarnie o swoje prawa! 02.09.05, 12:56
                owca_czarna napisała:

                > > czy mamy dyskutować dalej o prawie czy o przywileju?
                > > przywileju dla bogatych i bogatszych?
                > > bezprawiu (płatne studia na państwowej uczelni) dla biednych i biedniejsz
                > ych?
                >
                >
                > Skończymy na tym, że studia w państwowych uczelniach powinnych być bezpłatne
                dl
                > a
                > osób niepracujących i to do pewnej granicy wieku.
                >
                > pozdrawiam
                >
                > czarna-owca
                >
                >

                to ty owco tak kończysz, bo akurat ta koszula jest tobie bliższa
                ale wiedz, że nie chcesz się rozstać z koszulką już zbyt krótką i mocno
                przybrudzoną plamami nierówności szans
                ten wątek założyli mlodzisocjalisci.pl
                wybrałaś opcję "bliżej ciała swego" podobnie jak górnicy ze swoimi emeryturami
                i wcześniej jeszcze odprawami i innymi przywilejami...kosztem innych obywateli
                pracujących studentów też
                • owca_czarna Re: walczcie dzieciaki solidarnie o swoje prawa! 02.09.05, 13:30
                  danutki napisała:

                  > owca_czarna napisała:
                  >
                  > > > czy mamy dyskutować dalej o prawie czy o przywileju?
                  > > > przywileju dla bogatych i bogatszych?
                  > > > bezprawiu (płatne studia na państwowej uczelni) dla biednych i bied
                  > niejsz
                  > > ych?
                  > >
                  > >
                  > > Skończymy na tym, że studia w państwowych uczelniach powinnych być bezpła
                  > tne
                  > dl
                  > > a
                  > > osób niepracujących i to do pewnej granicy wieku.
                  > >
                  > > pozdrawiam
                  > >
                  > > czarna-owca
                  > >
                  > >
                  >
                  > to ty owco tak kończysz, bo akurat ta koszula jest tobie bliższa
                  > ale wiedz, że nie chcesz się rozstać z koszulką już zbyt krótką i mocno
                  > przybrudzoną plamami nierówności szans
                  > ten wątek założyli mlodzisocjalisci.pl


                  to że zgadzam się co do trybu bezpatnej nauki to nie świadczy o moim umiłowaniu
                  do socjaliżmu, reprazentowanego przez partie młodych czy starych. Po prostu
                  patrzę widzę jak to wygląda z mojej pozycji, mieszkanki średniej wielkości
                  miasta. To tylko Tobie wydaje się, że studia nic nie kosztują!To nie jest czesna
                  dla państwa, to sa inne opłaty, kótre musi pokryć student ze kieszeni rodziców.
                  Na dzień dobry wynoszą one 700 zł, Ciebie równowartość biletu miesięcznego, aby
                  dziecko dojechało do uczelni.

                  I o jakiej równości mu tu mówimy i kto naciąga tę wyświechtaną koszulkę. To Ty
                  nie możesz pogodzić sie, że nie ma równości, bo jeden za naukę płaci a drugi nie.


                  > wybrałaś opcję "bliżej ciała swego" podobnie jak górnicy ze swoimi emeryturami
                  > i wcześniej jeszcze odprawami i innymi przywilejami...kosztem innych obywateli
                  > pracujących studentów też

                  ależ ja na temat emerytur górników nic nie pisałam, nie przeginaj i nie wlewaj
                  mi niczego.


                  A pracujący studenci to najgorsi leserzy pod słońcem, "studiują" tylko dla
                  kwitu, a że pracują no cóz, lata pracy na starość jak znalazł ... nauki maja 1/2
                  tego co na dziennych. Darmowe studia powinny być dla niepracujacych młodych
                  ludzi i tak ma być, koniec kropka amen smile)

                  czarna_owca
                  • danutki Re: walczcie dzieciaki solidarnie o swoje prawa! 02.09.05, 14:35
                    owca_czarna napisała:

                    > to że zgadzam się co do trybu bezpatnej nauki to nie świadczy o moim
                    umiłowaniu
                    > do socjaliżmu, reprazentowanego przez partie młodych czy starych. Po prostu
                    > patrzę widzę jak to wygląda z mojej pozycji, mieszkanki średniej wielkości
                    > miasta.

                    dobrze, ze napisałaś "z mojej pozycji"
                    moja pozycja jest trochę inna, bo to moje dziecko płaci za naukę w państwowej
                    uczelni. w tym wątku staję w obronie tych studentów, którzy MUSZĄ ponosić
                    dodatkowe duże koszty tylko dlatego, ze SELEKTYWNIE uczelnie potraktowały prawo
                    a raczej dopuściły się bezprawia w imię....no właśnie
                    chciałabym wiedzieć w imię czego wprowadzono takie bezprawie
                    znam kilkoro młodych, którzy byli zmuszeni ze względów finansowych-opłata za
                    studia państwowe-zrezygnować z kontynuowania nauki
                    uczelnie są bezlitosne jeśli idzie o te opłaty, które w większosci zasilają
                    wynagrodzenie kadry naukowej uczelni.
                    jeśli ty owco uważasz, że to jest sprawiedliwe....


                    . To tylko Tobie wydaje się, że studia nic nie kosztują!To nie jest czesn
                    > a
                    > dla państwa, to sa inne opłaty, kótre musi pokryć student ze kieszeni
                    rodziców.
                    > Na dzień dobry wynoszą one 700 zł, Ciebie równowartość biletu miesięcznego,
                    ab
                    > y
                    > dziecko dojechało do uczelni.

                    znam te koszty, nie tylko z opowiadań
                    odpadało mi pokrywanie kosztów dojazdu, bo uczelnia była "na miejscu"

                    >
                    > I o jakiej równości mu tu mówimy i kto naciąga tę wyświechtaną koszulkę. To Ty
                    > nie możesz pogodzić sie, że nie ma równości, bo jeden za naukę płaci a drugi
                    ni
                    > e.
                    >

                    cały czas piszę o ROWNOŚCI SZANS w studiowaniu


                    > A pracujący studenci to najgorsi leserzy pod słońcem, "studiują" tylko dla
                    > kwitu, a że pracują no cóz, lata pracy na starość jak znalazł ... nauki maja
                    1/
                    > 2
                    > tego co na dziennych.

                    w tym temacie moja wiedza wykracza poza twoje obiegowe opinie
                    a leserzy....za darmochę znajdziesz ich więcej


                    >Darmowe studia powinny być dla niepracujacych młodych
                    > ludzi i tak ma być, koniec kropka amen smile)
                    >
                    > czarna_owca
                    >


                    jeszcze zabroń umieszczania ogłoszeń w gazetach o pracy dlaa dtudentów i
                    zażądaj opodatkowania udzielania korepetycji oraz pisania prac semestralnych za
                    innych-to może się wtedy porozumiemy
                    no i ubezpieczenie zdrowotne....niepracujących studentów też ma swoją cenę
                    • owca_czarna Re: walczcie dzieciaki solidarnie o swoje prawa! 02.09.05, 18:51

                      Danutko, a Ty odpłatność za naukę oceniasz z punktu widzenia własnego portfela.
                      Ty po prostu nie możesz tego ścierpieć, że płacisz za studia dziecka. Przecież
                      nikt nie zabraniał jemu uczyć się w szkole średniej, brać udziału i zwyciężać na
                      olimpiadach przedmiotowych, a na pewno dostałoby się na wymarzone studia i to z
                      palcem w nosie ... a skoro nie - to płacz studencie płacz, płacić studencie
                      płać... hehehe

                      czarna_owca
                      • danutki Re: prawo czy przywilej 02.09.05, 20:47
                        owca_czarna napisała:

                        > to płacz studencie płacz, płacić studencie
                        > płać... hehehe
                        >
                        > czarna_owca
                        >


                        a teraz taniec z pomponami proszę na otarcie łez
                        • owca_czarna Re: prawo czy przywilej 02.09.05, 21:30
                          danutki napisała:

                          > owca_czarna napisała:
                          >
                          > > to płacz studencie płacz, płacić studencie
                          > > płać... hehehe
                          > >
                          > > czarna_owca
                          > >
                          >
                          >
                          > a teraz taniec z pomponami proszę na otarcie łez
                          >

                          rach ciach ciach i masz

                          www.wtkanwil.com.pl/kadra/cheerleaderki/galeria/thumbs/44.jpg
                          czarna_owca
      • owca_czarna Re: walczcie dzieciaki solidarnie o swoje prawa! 02.09.05, 09:56

        i portfele rodziców, bo inaczej zostanie Wam zielona trawka ... smile

        czarna_owca
    • babariba-babariba kolega do mnie właśnie zadzwonił jeden... 02.09.05, 13:33
      ...co jest on adiunktem i akademickim nauczycielem.
      Co dwa tygodnie zjeżdżają mu się płatni jak najbardziej zaoczni studenci na dwudniowe zjazdy.
      Mój kolega sfrustrowany jest silnie, bo w dni, w których zaoczne zjazdy się odbywają, wydziałowa biblioteka nieczynna jest. A pan doktor chciałby solidnie o czymś ze studentami móc pogadać.
      Dla większości 'papier' jest jednak z powodów formalnych konieczny tylko, choćby za pieniądze, a nie jakś tam wiedza, czy umiejętności.
      • danutki Re: kolega do mnie właśnie zadzwonił jeden... 02.09.05, 14:39
        babariba-babariba napisała:

        > ...co jest on adiunktem i akademickim nauczycielem.
        > Co dwa tygodnie zjeżdżają mu się płatni jak najbardziej zaoczni studenci na
        dwu
        > dniowe zjazdy.
        > Mój kolega sfrustrowany jest silnie, bo w dni, w których zaoczne zjazdy się
        odb
        > ywają, wydziałowa biblioteka nieczynna jest. A pan doktor chciałby solidnie o
        c
        > zymś ze studentami móc pogadać.
        > Dla większości 'papier' jest jednak z powodów formalnych konieczny tylko,
        choćb
        > y za pieniądze, a nie jakś tam wiedza, czy umiejętności.
        >


        a ten twój kolega ich nie egzaminuje?
        papierek prawa jazdy też można eksternistycznie....zdać lub kupić
        • babariba-babariba 'zal.-e' im wpisuje, bo szkoda mu ich jakoś... 02.09.05, 17:01
          ...a przecież i tak jakość ich 'papieru' nie będzie miała namniejszego znaczenia dla ich wiedzy, czy umiejętności.
          Dziwiły się niedawno takie różne dzieciaki, jak można było studiować w czasach, w których w Warszawie dwie publicznie dostępne kserokopiarki były. Jedna na rogu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej, a druga gdzieś w siedzibie Stronnictwa Demokratycznego sad((.
          W każdym z tych miejsc przed skserowanem czegokolwiek podanie trzeba było napisać...
          Ale jakoś żeśmy studiowali.
          • rycho7 czasy taniej ksiazki 02.09.05, 17:18
            babariba-babariba napisała:

            > Dziwiły się niedawno takie różne dzieciaki, jak można było studiować w
            czasach,
            > w których w Warszawie dwie publicznie dostępne kserokopiarki były.

            Otoz byly jeszcze dawniej czasy gdy ksiazki drukowane bylu tansze od
            kserokopiowanych. W tych czasach tuz po studiach wydawalem 1/4 pesji na
            ksiazki. Moglbym zalozyc biblioteke conajmniej powiatowa. Ale po judzeniu na FA
            nie chce byc Judymem.
            • babariba-babariba ze wsi mnie mojej ostatnio do stolicy samej... 02.09.05, 20:43
              ...zaniosło, a tam z przyzwyczajenia niezdrowego do księgarni im. Prusa zalazłem sobie.
              I natychmiast pognać musiałem do księgarni innej, półliterackiej, bo z pazerności bym od Prusa nie wyszedł, a z kasa nietęgo jakoś było smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka