Dodaj do ulubionych

Do towarzysza babariby, v.ci i innych towarzyszy

31.08.05, 23:08
Jeden z czołowych sowieckich propagandystów Karol Radek (Sobelson), sekretarz
egzekutywy Międzynarodówki Komunistycz­nej do swych przyjaciół:

"Czy można budować socjalizm w jednym kraju? Można, ale żal tego kraju".

Obserwuj wątek
    • abprall Re: Do towarzysza babariby, v.ci i innych towarz 31.08.05, 23:22
      herr wikul , tak gwoli ścisłości ;
      Karol Radek urodzony Karol Sobelsohn ( a nie sobelson): * 31. pazdziernik 1885
      w lwowie; †19. maja 1939 w ZSRR) ......
      -----------
      pieprzone cywile
    • babariba-babariba znowu do naszej bandy wróciłeś wikulu??? 01.09.05, 06:38
      witamy, witamy...
    • rycho7 chrzescianstwo tak wypaczenia nie 01.09.05, 07:08
      wikul napisał:

      > "Czy można budować socjalizm w jednym kraju? Można, ale żal tego kraju".

      Widocznie Radek byl dobrym marksista. Leninizm traktowal tak jak papizm.
      Faryzeuszowskie zaprzeczenie chrzescianstwa. Jak lancuch peka w najslabszym
      ogniwie to nalezy lancuch naprawic. Marks twierdzil, ze kazdy ustroj kiedys
      wyczerpuje swoje mozliwosci. Wspolczesnie widac, ze wyobraznia neoliberalow
      wyraznie wyczerpala swe mozliwosci. Panstw pod ich przewodem nie stac budzetowo
      na marsz w przyszlosc. Zapatrzyly sie na koniec XIX wieku.
      • babariba-babariba a wiesz, jak to się dzieje w naszym pięknym... 01.09.05, 08:14
        ...priwislanskim kraju???
        Bank jest jeden z największych w odzyskanej dla Europy części kontynentu. I sprzedaje się go w zamian za 'now how'...
        Jakie 'now how' bankowi jest potrzebne???
        Sprawna sieć jest informatyczna potrzebna i jeden może, może piętnastu, albo nawet stupięćdziesięciutrzech nauczonych operatorów tej sieci.
        A tymczasem nie zawsze rozumianymi słowami się posługując rózni tacy lobbują (w interesie portugalsko-holenderskiej spółki, która wyłudziła jednego z największych ubezpieczycieli np.) i nikogo to nie dziwi, że w takie akcje ambasadorzy się angażują.
        Bo przecież, według DOKTRYNY, kapitał paszportu żadnego nie ma.
        Ciekawe, że KAPITAŁ nie zawsze o tym pamięta...
      • xiazeluka Obłąkanie tak, fakty nie 01.09.05, 09:45
        Towarzysz Rysio pozostaje w stanie niezmiennego amoku, charakteryzującego się
        fobiami antykatolickimi, co uniemożliwia mu odbiór świata takiego, jaki jest.
        Stąd biorą się te diagnozy na poziomie izolatki w psychiatryku o
        wszechobecności chrześcijan i neoliberałów u władzy.

        Rysiu, całkiem poważnie - podaj mi adres jakiegoś neoliberalnego kraju, chetnie
        tam zamieszkam.
        • babariba-babariba a co by miały do czynienia... 01.09.05, 10:00
          ...istniejące, albo wydumane przez ciebie antykatolickie fobie siódmego rycha, albo moje, do 'now how', którego przyniesienie do PZU argumentem jednym z najgłówniejszych było za sprzedaniem za gó..ane pieniądze jednej z największych firm ubezpieczeniowych po tej stronie Uralu szemranym jakiś panom.
          Opus Dei cię uwierać zaczęło, czy jak???
          A przyniosło Eureko jakiegoś 'howa' do PZU???
          • xiazeluka Babia ryba udaje (?) zamroczonego 01.09.05, 11:00
            Reichdeutsch Richard Sieben MA antykatolickie fobie - przeglądnij sobie jego
            wypowiedzi w archiwum, skoro mnie na słowo nie wierzysz.

            Co to jest "now how"?
            • babariba-babariba w tym wątku ci się coś takiego... 01.09.05, 13:07
              ...poznachodziło?
              Nie wszystkie grzybki należy spożywać, niektóre halucynacje wywołują.
              W odróżnieniu od ekologicznego napoju wyrastającego wyłącznie w Puszczy Knyszyńskiej.
            • rycho7 katolicy maja fobie mnie okradac 01.09.05, 14:46
              xiazeluka napisała:

              > Reichdeutsch Richard Sieben MA antykatolickie fobie - przeglądnij sobie jego
              > wypowiedzi w archiwum, skoro mnie na słowo nie wierzysz.

              Nieustannie przypominam, ze nie lubie byc okradany. Plonacy krzak wmawial
              poprzednikom katoli, ze to be. Papowlizodupce maja te gadki gdzies. Rozumiem, ze
              liberalowie uwielbiaja byc okradani przez "spoleczenstwo". Tacy oni "liberalowie".
              • xiazeluka Co to za katolicy? Zakonnicy z MinFinu? 01.09.05, 15:06
                Nikt nie lubi być okradany. To rzeczywiście be. Na razie nieźle. Niestety potem
                do głosu dochodzi aryjski amok Herr Richarda:

                "Papowlizodupce maja te gadki gdzies."

                Jacyś niezidentyfikowani wielbiciele czarnych mają "te" gadki gdzieś. Bardzo
                możliwe, skoro i tak nie wiadomo, o kogo naszemu uroczemu świrowi chodzi,
                jednak co ma jedno wspólnego z drugim? Załóżmy przez chwilę, że Reichsdeutsch
                wyobraża sobie, iż wielbiciele okradania samych siebie, zwani przez Herr
                Richarda liberałami, nie zwracają uwagi na ten ohydny preceder, przeciwnie, im
                bardziej ich proboszcz obrobi, tym bardziej proboszcza miłują z całego serca.
                No cóż, bez dłuższego zastanawienia można ten odlot określić jako idiotyczny,
                nieprawdaż?

                Dalej jest jeszcze zabawniej:

                "Rozumiem, ze liberalowie uwielbiaja byc okradani przez "spoleczenstwo". Tacy
                oni "liberalowie".

                Zdanie wcześniej mowa była o okradających "liberałów" czarnych, teraz Richard
                awansuje kler do roli "społeczeństwa". Reasumując: Społeczeństwo, czyli kler,
                okradają "liberałów", czyli nie wiadomo kogo, skoro owi liberałowie nie należą
                do społeczeństwa, wchodząc sobie jednocześnie do dupy.

                Uff!
                • rycho7 idz z Bogiem Polaku-katoliku "liberale" 02.09.05, 17:56

              • piq UWAGA: katolicy maja FOBIE mnie okradac... 04.09.05, 23:32
                ...napisał Prawdziwy Polaczek rycho7 z przekonaniem, iż napisał coś genialnego -
                podobną chorobę ma doku. Doku ma tę przewagę nad Prawdziwym Polaczkiem, że
                rzadko używa słów z leksykonu zwrotów obcojęzycznych, których nie rozumie (z
                wyjątkami typu: pedofilia, socjalizm, liberalizm itp.). Natomiast Prawdziwy
                Polaczek r7 wypisał się tu: katolicy mają fobię mnie okradać - w oczywisty
                sposób nie rozumiejąc używanych przez siebie pojęć, a raczej rozumiejąc je
                osobliwie. Ale czy to u niego dziwne?

                Podaję znaczenie, towarzyszu Prawdziwy Polaczku, żebyście się nie
                skompromitowali ponownie:

                FOBIA (gr. phóbos ‘strach’wink psych. stały, chorobliwy stan lękowy przed
                określonymi osobami, rzeczami, zjawiskami itp., często występujący z
                równoczesną reakcją fizjologiczną organizmu, np. w postaci przyspieszonej akcji
                serca, nadmiernej potliwości; rodzaj nerwicy o konkretnym podłożu, np.
                agorafobia, klaustrofobia.
                • rycho7 choroblwy stan lękowy przed określonymi zjawiskami 05.09.05, 07:18
                  piq napisał:

                  > FOBIA (gr. phóbos ‘strach’wink psych. stały, chorobliwy stan lękowy przed
                  określonymi osobami, rzeczami, zjawiskami itp.

                  Geniuszu Gor Stolowych, katolicy maja chorobliwy stan lękowy przed tym, ze mnie
                  nie okradna i beda musieli sami zaplacic za swe fanaberie. Nie przychodzi, Ci po
                  prostu do glowy, ze mozna rzucac tak potworne kalumnie na WC i szukasz wykretow
                  na gruncie jezykoznawstwa. Ksenofobicznie nie wiesz, ze wielojezycznosc i
                  wielokulturowosc sprzyjaja gietkosci jezyka i rozumu. Przyklad nieetniczni
                  Tuwim, Lechon, Osiecka i wielu innych. Dajesz doskonaly przyklad
                  polaczkowatosci. Tuwima i innych nazwalbym wielkimi Polakami (nie polaczkami jak
                  Ciebie) ale obawiam sie, ze to bedzie smiertelna obraza dla ksenofoba i
                  lewusowato "prawiczkowego" przymula. Polaczki to wlasnie ksenofoby i lewusowato
                  "prawiczkowe" przymuly. Szambowy odrzut sposrod Polakow. Zapewne zaraz zaczniesz
                  udawac, ze Cie nie ma.
                  • piq przeanalizuj sobie własny tekst, tumanie,... 05.09.05, 13:38
                    ...choć wątpię, czy cię na to stać, bo ty nawet siebie nie możesz zrozumieć.

                    Przeczytaj sobie zatem jeszcze raz, drogi płazińcu i Prawdziwy Polaczku, co
                    napisałeś:

                    "katolicy mają fobię mnie okradać"

                    Mogę ci to wyjaśnić, niemiecka motylico wątrobowa: dałeś do zrozumienia, choć
                    kulawym językiem wynarodowionego gastarbeitera ni mniej, ni więcej, tylko:

                    "katolicy [brzydzą się] lub [boją się] mnie okradać".

                    Ten przykład kulawego językowo i błędnego znaczeniowo użycia wyrazu, który zna
                    się z brzmienia, ale nie ze znaczenia, sprawia, że sam stawiasz pod znakiem
                    zapytania własną tezę, wielokulturowy Reichsdeutschu, iż "wielojezycznosc i
                    wielokulturowosc sprzyjaja gietkosci jezyka i rozumu". Jesteś królem strzelców
                    w dziedzinie strzałów do własnej bramki - twoje nieszczęście to to, że uważasz,
                    iż prowadzisz ze wszystkimi do zera.

                    Wybekałeś, czyścicielu esesowskich oficerek:
                    > Przyklad nieetniczni
                    > Tuwim, Lechon, Osiecka i wielu innych. Dajesz doskonaly przyklad
                    > polaczkowatosci. Tuwima i innych nazwalbym wielkimi Polakami (nie polaczkami
                    ja
                    > k
                    > Ciebie) ale obawiam sie, ze to bedzie smiertelna obraza dla ksenofoba i
                    > lewusowato "prawiczkowego" przymula. Polaczki to wlasnie ksenofoby i
                    lewusowato
                    > "prawiczkowe" przymuly. Szambowy odrzut sposrod Polakow.

                    Różnica między "wielokulturowym" Prawdziwym Polaczkiem a "ksenofobicznym" mną
                    jest taka, że mnie nie interesuje pochodzenie czy etniczność nie tylko Tuwima,
                    Słonimskiego, Tetmajera, Szynkiewicza, Brinckena, Iwaszczuka, Lwowa, Scipio del
                    Campo, Beaupre czy Hemara, ale i twoja; tytuł Prawdziwego Polaczka dostałeś za
                    charakter i wady umysłowe, nie za pochodzenie. Powyższym postem zarobiłeś
                    dodatkowo na umiędzynarodowienie twojego Certyfikatu Patentowanego Kretyna i
                    dodanie Sinic do Orderu Umysłowej Meduzy.

                    Nie obawiaj się, nie jesteś w stanie mnie obrazić, umlaucie. Za drobny jesteś i
                    łacno z muszymi odchodami na gazecie pomylić cię można.

                    PS. Od kiedy ty, muszy odchodzie, nie jesteś ksenofobem? Przestałeś być na
                    chwilę tylko, czy już na dłużej ci zostanie?
                    • rycho7 doskonaly tekst z kampanii wyborczej UPR n/t 05.09.05, 14:06
        • rycho7 Obłąkanie [xe]mozgoliki tak, fakty nie 01.09.05, 10:02
          xiazeluka napisała:

          > Towarzysz Rysio pozostaje w stanie niezmiennego amoku

          Zamiast dyskusji merytorycznej wycieczki osobistej. Przyzwyczailem sie i od
          "liberalow"-szambonurkow niczego innego sie nie spodziewam.

          > Rysiu, całkiem poważnie - podaj mi adres jakiegoś neoliberalnego kraju,
          > chetnie tam zamieszkam.

          Ponoc USA jest na dobrej drodze ku. Odmowili wizy bo skojarzyli osobe z
          pogladami z forum? Nie dziwie sie im. Chronia wlasna d.pe.

          Lenin wymyslil kontynuacje feudalizmu ze zmiana miejsc na stolkach bialej na
          czerwona arystokracje. Zgodnie z teoria Marksa ustroj ten wyczerpal swe
          mozliwosci i zostal zastapiony przez kapitalizm. Takie sa fakty. Ale jakus dla
          "liberala"-[xe]szambonurka niewygodne. Totez odpowiada bluzgami. Prosciej
          uszanowac faky. Zchamienie liberalow swiadczy o tym, ze oni wyczerpali swe
          mozliwosci. Co do wyczerpywania sie mozliwosci kapitalizmu to jak na razie
          watpie. Zapewnie wyczerpia sie wraz z wymarciem bialej rasy w Europie, z walna
          pomoca liberalow bezradnych wobec faktow. Zabluzgasz fakty [xe]chamie?
          • xiazeluka Fakty są nieubłagane, wizje są plastyczne 01.09.05, 11:08
            Dyskusja merytoryczna winna być toczona w poszanowaniu faktów, a nie cudzych
            urojeń. Stwierdzenie stanu faktycznego - Twoich urojeń - żadną tam wycieczką
            nie jest.

            > Ponoc USA jest na dobrej drodze ku.

            Pisałeś, że neoliberałowie trzymają gdzieś władzę. Proszę więc o adres takiego
            kraju, a nie słowa otuchy. Pochwal się merytoryką, skoro jest okazja.

            > Lenin wymyslil kontynuacje feudalizmu ze zmiana miejsc na stolkach bialej na
            > czerwona arystokracje. Zgodnie z teoria Marksa ustroj ten wyczerpal swe
            > mozliwosci i zostal zastapiony przez kapitalizm.

            Herr Richardzie, zdaje się, że do powyższej analizy wdarły się pewne
            nieścisłości - Żydek z Trewiru nie wieścił końca socjalizmu (kontynuacji
            feudalizmu Lenina) i zastąpienia go przez kapitalizm. Coś Ci się poplatało czy
            żartujesz?

            > Takie sa fakty.

            Twierdzenie, że Marks wieścił koniec socjalizmu to "fakt"?

            > Ale jakus dla
            > "liberala"-[xe]szambonurka niewygodne.

            Raczej śmieszne.

            > Co do wyczerpywania sie mozliwosci kapitalizmu to jak na razie
            > watpie. Zapewnie wyczerpia sie wraz z wymarciem bialej rasy w Europie, z walna
            > pomoca liberalow bezradnych wobec faktow. Zabluzgasz fakty [xe]chamie?

            Twoje "wątpienie" to kolejny "fakt". Jaka faktografia, takie wnioski.

            PS. Więcej faktów, Reichsdeutschu, mniej ichże reklamy.
            • indris Adresy krajów neoliberalnych 01.09.05, 12:35
              Za takie kraje są uważane np. USA, Taiwan i jakiś kraik w Ameryce Łacińskiej,
              nazwy nie pamiętam, ale opisywał go w "Najwyższym Czasie Jan M. Fijor".
              Problem może być z tym, że żadnego z tych krajów nie uznasz za wystarczająco
              neoliberalny. Ale wtedy powstaje pytanie, dlaczego to nigdzie na świecie
              takiego kraju nie ma ?
              Może odpowiedż jest podobna co odpowiedź na pytanie, dlaczego nigdzie na
              świecie nie ma kraju socjalistycznego. Że zarwno neoliberalizm jak socjalizm sa
              pewnymi opisami idealnymi, które w czystej postaci zrealizować się nie dają.
              • xiazeluka Dziękuję, towarzyszu, za trud... 01.09.05, 13:14
                ...jednak konkretów pragnąłbym się dowiedzieć od Herr Richarda; otóż stwierdził
                on z całym przekonaniem, że są kraje rządzone przez neoliberałów, a nie tylko
                za neoliberalne uważane.
                • rycho7 [xe]pomrocznosc jasna moglaby wskazac paluszkiem? 01.09.05, 14:42
                  xiazeluka napisała:

                  > ...jednak konkretów pragnąłbym się dowiedzieć od Herr Richarda; otóż stwierdził
                  > on z całym przekonaniem, że są kraje rządzone przez neoliberałów, a nie tylko
                  > za neoliberalne uważane.

                  xiazeluka napisała:

                  > > Rysiu, całkiem poważnie - podaj mi adres jakiegoś neoliberalnego kraju,
                  > > chetnie tam zamieszkam.

                  rycho7 napisal:

                  > Ponoc USA jest na dobrej drodze ku.

                  Czy Wasza [xe]pomrocznosc jasna moglaby wskazac paluszkiem gdziem "stwierdził z
                  całym przekonaniem, że są kraje rządzone przez neoliberałów"? Wyobraznia
                  liberala buzuje.
                  • xiazeluka Mogę 01.09.05, 14:49
                    O, tutaj:

                    "Panstw pod ich przewodem nie stac budzetowo na marsz w przyszlosc."
                    • rycho7 liberalowie z SPD, CDU itd. 01.09.05, 16:53
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=28453112&a=28486261
                      Kto zyw realizuje polityke neoliberalow. Lacznie z Millerem i Belka. To, ze
                      przyszywaja sobie inne etykietki nikogo nie zmyli.

                      Za skutki zaplaca nasi potomkowie. Wiec lepiej miec im mniej.
                      • xiazeluka Re: liberalowie z SPD, CDU itd. 01.09.05, 17:06
                        rycho7 napisał:

                        > Kto zyw realizuje polityke neoliberalow. Lacznie z Millerem i Belka. To, ze
                        > przyszywaja sobie inne etykietki nikogo nie zmyli.

                        Herr Richardzie, bijesz pianę. Na czym polega polityka neoliberałów i jakie jej
                        elementy realizuje tow. Miller napiszcie łaskawie, ponieważ powyższe to znowu
                        bełkot.
                        • rycho7 polityka neoliberalow to bełkot 02.09.05, 07:40
                          xiazeluka napisała:

                          > Herr Richardzie, bijesz pianę. Na czym polega polityka neoliberałów

                          1. Obled prywatyzacyjny, obejmujacy rowniez fiskusa, policje, wojsko,
                          dyplomacje i wymiar sprawiedliwosci. Obled ten realizuje sie miedzy innymi
                          poprzez tworzenie systemu korupcjogennego.

                          2. Ubijanie redystrybucji dochodow na cele spoleczne, prowadzace do
                          wymordowania optymizmu klientow i dramatycznego zalamanie zakupow. Gwarantuje
                          to dlugotrwala recesje.

                          > i jakie jej
                          > elementy realizuje tow. Miller napiszcie łaskawie, ponieważ powyższe to
                          znowu
                          > bełkot.

                          Panie [xe]belkot nie badzcie tak egocentryczni.
                          • xiazeluka Mistrzu, Tyś najlepszy w bełkocie, Zbędna skromość 02.09.05, 09:57
                            rycho7 napisał:

                            > 1. Obled prywatyzacyjny, obejmujacy rowniez fiskusa, policje, wojsko,
                            > dyplomacje i wymiar sprawiedliwosci. Obled ten realizuje sie miedzy innymi
                            > poprzez tworzenie systemu korupcjogennego.

                            To rzeczywiście obłęd, ale coś mi się wydaje, że pomyliłeś liberałów
                            (libertarian) z anarcholiberałami. Klasyczni liberałowie nie mają najmniejszego
                            zamiaru prywatyzować wojska, dyplomacji, sądów i fiskusa. Domagają się jedynie
                            ograniczenia zasięgu władzy, likwidacji zbyt wielkiej ilości urzędów, obniżki
                            podatków, skończenia z terrorem fiskalnym. Jeżeli więc tego nie robią, to nie
                            tworzą systemu korupcjogennego.
                            Widzisz - wystarczyło zapytać, a od razu jesteś mądrzejszy.

                            > 2. Ubijanie redystrybucji dochodow na cele spoleczne, prowadzace do
                            > wymordowania optymizmu klientow i dramatycznego zalamanie zakupow. Gwarantuje
                            > to dlugotrwala recesje.

                            Jeżeli klient ma więcej kasy w kieszeni, to jego optymizm jest większy,
                            towarzyszu Richardzie. Jeśli ma więcej forsy, to więcej wydaje, zatem nie
                            następuje załamanie zakupów. "Cele społeczne" to wyrzucanie forsy w błoto i
                            tworzenie kasty zawodowych bezrobotnych, w których utrwala się postawa
                            roszczeniowa i lenistwo. "Cele społeczne" mają tendencję wzrostową, kto więc ma
                            to szaleństwo finansować, skoro liczba beneficjentów tych "celów" rośnie?
                            Puknij się w swój pruski łeb, Richardzie.

                            > Panie [xe]belkot nie badzcie tak egocentryczni.

                            Pytałem się, jakie neoliberalne posunięcia wykonał tow. Miller. Powyższa
                            odpowiedź to te Twoje sławne "argumenty"?
                            • rycho7 pieklo liberalow 02.09.05, 16:50
                              xiazeluka napisała:

                              > Klasyczni liberałowie nie mają najmniejszego
                              > zamiaru prywatyzować wojska, dyplomacji, sądów i fiskusa.

                              Mnie interesuja fakty a nie zamiary. Tak jak Ciebie nie interesuje kto
                              podszywal sie pod komunistow. Teraz wszystkie zlo idzie na konto liberalow.

                              > Widzisz - wystarczyło zapytać, a od razu jesteś mądrzejszy.

                              Alez nie musze pytac aby wiedziec jak chcesz mnie oszukiwac. Licza sie efekty.
                              Jaki jaet kon kazdy wie.

                              > Jeżeli klient ma więcej kasy w kieszeni, to jego optymizm jest większy,

                              Jeszcze nigdy nie mialem tyle pieniedzy na koncie. Zostawie je na czarna
                              godzine. Twoje dogmaty mantruj sobie w domowym kibelku.

                              > Jeśli ma więcej forsy, to więcej wydaje, zatem nie
                              > następuje załamanie zakupów.

                              Ciesze sie, ze uniewazniles japonska stagflacje.

                              > Pytałem się, jakie neoliberalne posunięcia wykonał tow. Miller.

                              Spytaj sie jego wyborcow, ktorzy wlasnie za to posylaja go w polityczny niebyt.
                              Mozesz sie zgrywac, ze co zlego to nie liberalowie. Ciekawe czy sobie
                              uwierzysz. Bo chyba jedynie na sobie mozesz polegac.
                              • xiazeluka Łapanie czarnego kota w ciemnym pokoju 04.09.05, 12:45
                                rycho7 napisał:

                                > Mnie interesuja fakty a nie zamiary. Tak jak Ciebie nie interesuje kto
                                > podszywal sie pod komunistow. Teraz wszystkie zlo idzie na konto liberalow.

                                Fakty Cię nie interesują, co przecież wyraziłeś donośnie w tym wątku, piskorzu.
                                I o jakich faktach mowa, skoro sam twierdzisz, że liberałowie nie mają nigdzie
                                władzy?

                                > Alez nie musze pytac aby wiedziec jak chcesz mnie oszukiwac. Licza sie
                                efekty. Jaki jaet kon kazdy wie.

                                Znowu bełkot. Jeśli się mylę, to pokaż palcem "argumenty".

                                > Jeszcze nigdy nie mialem tyle pieniedzy na koncie. Zostawie je na czarna
                                > godzine. Twoje dogmaty mantruj sobie w domowym kibelku.

                                To zrozumiałe - nigdy bowiem nie żyłeś w kraju rządzonym przez liberałów. Dla
                                normalnego człowieka nauka z tego powinna być taka - trzeba głosować na
                                liberałów! Dla psychola Herr Richarda - należy tępić liberałów! I dalej być
                                okradanym przez socjalistów.

                                > Ciesze sie, ze uniewazniles japonska stagflacje.

                                A co to ma wspólnego z liberalizmem?

                                > Spytaj sie jego wyborcow, ktorzy wlasnie za to posylaja go w polityczny
                                niebyt.

                                Ciebie się pytam. Znowu tchórzysz?

                                > Mozesz sie zgrywac, ze co zlego to nie liberalowie. Ciekawe czy sobie
                                > uwierzysz. Bo chyba jedynie na sobie mozesz polegac.

                                Bełkot po raz wtóry. Albo znowuż nie dostrzegłem "argumentów".
                                • rycho7 Re: Łapanie czarnego kota w ciemnym pokoju 04.09.05, 20:11
                                  Łapanie czarnego kota w ciemnym pokoju, dobra definicja liberalizmu dla
                                  wczasowicza na plazy plywajacego na delfinie.

                                  xiazeluka napisała:

                                  > I o jakich faktach mowa, skoro sam twierdzisz, że liberałowie nie mają nigdzie
                                  > władzy?

                                  Jezeli jakis rzad realizuje polityke, w wyniku ktorej nie bedze mial emerytury a
                                  fundusze emerytalne krocie to nie interesuje mnie etykietka jaka przydzielasz
                                  temu rzadowi. Wiem, ze to liberalowie mnie okradaja.

                                  > To zrozumiałe - nigdy bowiem nie żyłeś w kraju rządzonym przez liberałów.

                                  I nigdy nie bede. Bo jedynie sukces ma wielu ojcow. Liberalowie nigdy nie
                                  osiagna sukcesu. Polityke neoliberalna realizuja rzady partii bez liberalnej
                                  etykietki. Tylko tak wyborcy daja sie nabrac. Merkelowa obiecuje bardziej
                                  socjalistyczna polityke niz Schroeder. A w rzeczywistosci bedzi robila dokladnie
                                  to samo co on.

                                  > Dla
                                  > normalnego człowieka nauka z tego powinna być taka - trzeba głosować na
                                  > liberałów!

                                  Wniosek z niczego. Ot kaprys [xe]liberala. Lepper tez nie rzadzil. Wiec bedzie
                                  lepszy od liberalow. Szamanstwo polityczne.

                                  > Dla psychola Herr Richarda - należy tępić liberałów!

                                  Ja jedynie obnazam [xe]zidjocenie. Aby nikt sie nie nabral. Nie ma co tepic,
                                  folklor jest tak samo potrzebny jak wiejski glupek.

                                  > I dalej być okradanym przez socjalistów.

                                  Ja jestem anarchista fatalista. Mnie okrada kazde panstwo. Domniemane liberalne
                                  takze. Aby mnie nie okradali moge sie dac wystrzelic w kosmos. Ale to za drogie.

                                  > > Ciesze sie, ze uniewazniles japonska stagflacje.
                                  >
                                  > A co to ma wspólnego z liberalizmem?

                                  To, ze tego nie rozumiesz. Taki wlasnie z Ciebie fachowiec.
                                  • xiazeluka Re: Łapanie czarnego kota w ciemnym pokoju 04.09.05, 20:22
                                    rycho7 napisał:

                                    > Łapanie czarnego kota w ciemnym pokoju, dobra definicja liberalizmu dla
                                    > wczasowicza na plazy plywajacego na delfinie.

                                    Wczasowicz życiowy istotnie będzie miał problemy ze złapaniem kota - ale to
                                    jego wina, a nie kota i pokoju.

                                    > Jezeli jakis rzad realizuje polityke, w wyniku ktorej nie bedze mial
                                    emerytury a
                                    > fundusze emerytalne krocie to nie interesuje mnie etykietka jaka przydzielasz
                                    > temu rzadowi. Wiem, ze to liberalowie mnie okradaja.

                                    Bardzo ładnie, ale ta kradzież nie ma niczego wspólnego z libralizmem - liberał
                                    jest przeciwnikiem przymusowych ubezpieczeń, argentyńskiego sysytemu
                                    zusowskiego i traktowania pieniędzy podatników jako własnych. Mylisz socjalizm
                                    z liberalizmem, towarzyszu.

                                    > I nigdy nie bede. Bo jedynie sukces ma wielu ojcow. Liberalowie nigdy nie
                                    > osiagna sukcesu.

                                    Dlaczego nie osiągną? Ponieważ Rysio nie będzie na nich głosował. nie da
                                    liberałom władzy, ale będzie ich oskarżał o całe zło, jakie czynią konkurenci
                                    wolnościowców, nagrodzeni dostępem do żłoba.
                                    Trudno o lepszy przykład Twojej niezborności umysłowej.

                                    > Polityke neoliberalna realizuja rzady partii bez liberalnej
                                    > etykietki. Tylko tak wyborcy daja sie nabrac. Merkelowa obiecuje bardziej
                                    > socjalistyczna polityke niz Schroeder. A w rzeczywistosci bedzi robila
                                    dokladnie to samo co on.

                                    Czyli partrie nieliberalne realizują politykę, która ma elementy liberalne.
                                    Mięsożercy też jadają sałatki warzywne, ale nikt ich z tego powodu nie nazywa
                                    jaroszami.

                                    > Wniosek z niczego. Ot kaprys [xe]liberala. Lepper tez nie rzadzil. Wiec bedzie
                                    > lepszy od liberalow. Szamanstwo polityczne.

                                    Wniosek z powyższego, mój Ty dziwolągu - Lepper to socjalista, zatem "nigdy nie
                                    rządził" nie ma znaczenia.

                                    > Ja jedynie obnazam [xe]zidjocenie. Aby nikt sie nie nabral. Nie ma co tepic,
                                    > folklor jest tak samo potrzebny jak wiejski glupek.

                                    Nabrał na co, skoro pochwalasz lud głosujący na ich przeciwieństwo?

                                    > Domniemane liberalne
                                    > takze.

                                    Domniemane nie może Cię okradać.

                                    > To, ze tego nie rozumiesz. Taki wlasnie z Ciebie fachowiec.

                                    Nie rozumiem związku, więc proszę o didaskalia. Ja nie stosuję Twojej metody
                                    wnioskowania z milczenia.
                                    • rycho7 Re: Łapanie czarnego kota w ciemnym pokoju 04.09.05, 21:29
                                      xiazeluka napisała:

                                      > Mylisz socjalizm z liberalizmem, towarzyszu.

                                      To Ty mylisz piekna teorie raju na ziemi z praktyka gulagow. Taki bajer ot na
                                      Grojec, ...

                                      > Dlaczego nie osiągną? Ponieważ Rysio nie będzie na nich głosował. nie da
                                      > liberałom władzy, ale będzie ich oskarżał o całe zło, jakie czynią konkurenci
                                      > wolnościowców, nagrodzeni dostępem do żłoba.

                                      Czy Ty na moim miejscu bys na Ciebie zaglosowal? Po tym steku wyzwisk. Po
                                      "argumentacji" latynoamerykanskiej. Prognostyk przekretow w Sejmie.

                                      > Trudno o lepszy przykład Twojej niezborności umysłowej.

                                      Doskonale haslo wyborcze.

                                      > Czyli partrie nieliberalne realizują politykę, która ma elementy liberalne.
                                      > Mięsożercy też jadają sałatki warzywne, ale nikt ich z tego powodu nie nazywa
                                      > jaroszami.

                                      Zrodlem witaminy C u Eskimosow jest tran z fok. Na kuchni tez sie nie znasz.
                                      Mnie wsio rowno czy komunista okrada mnie liberalnie.

                                      > > Ja jedynie obnazam [xe]zidjocenie. Aby nikt sie nie nabral. Nie ma co tep
                                      > ic,
                                      > > folklor jest tak samo potrzebny jak wiejski glupek.
                                      >
                                      > Nabrał na co, skoro pochwalasz lud głosujący na ich przeciwieństwo?

                                      Nudzisz juz. Szamanskie zaklecia nie zapelniaja mojego potrtfela. Ja na
                                      przestrzeni kilku lat zadawalem "liberalom" istotne pytania. Zawsze konczylo sie
                                      tak jak dzis lub gorzej. Ciebie jeszcze znosze bo nie jest to krysztalowy bluzg.
                                      Kalasz to wydzielinami ze swego jedynego neuronu. Nie typowy liberalny efekt
                                      rozkladu bakterii.

                                      > Nie rozumiem związku, więc proszę o didaskalia. Ja nie stosuję Twojej metody
                                      > wnioskowania z milczenia.

                                      Japonie komunisci ciezko doswiadczyli swymi rzadami. Nie znajdowali oparcia w
                                      biskupie Rzymu. ... tej ziemi ...
                                      • xiazeluka Idzie Grześ przez wieś, worek piasku niesie... 05.09.05, 12:45
                                        rycho7 napisał:

                                        > To Ty mylisz piekna teorie raju na ziemi z praktyka gulagow. Taki bajer ot na
                                        > Grojec, ...

                                        Liberalizm w praktyce generuje gułagi. Twórcą liberalizmu jest Adam Stalin.
                                        Marks wieszczył koniec socjalizmu. Same fakty.

                                        > Czy Ty na moim miejscu bys na Ciebie zaglosowal? Po tym steku wyzwisk. Po
                                        > "argumentacji" latynoamerykanskiej. Prognostyk przekretow w Sejmie.

                                        Oczywiście, że bym zagłosował. Rokokowe oprawy wypowiedzi racji jej nie
                                        odbierają. Ty jednak wolisz głosować na złotoustych oszustów.

                                        > Zrodlem witaminy C u Eskimosow jest tran z fok. Na kuchni tez sie nie znasz.

                                        Nie znam się na kuchni, ponieważ napisałem, że mięsożercy jadają sałatki
                                        warzywne? Richardzie, wypisujesz idiotyzmy. W jakim celu?

                                        > Nudzisz juz. Szamanskie zaklecia nie zapelniaja mojego potrtfela. Ja na
                                        > przestrzeni kilku lat zadawalem "liberalom" istotne pytania. Zawsze konczylo
                                        sie
                                        > tak jak dzis lub gorzej. Ciebie jeszcze znosze bo nie jest to krysztalowy
                                        bluzg.

                                        Zadawałeś liberałom pytania, a głosowałeś bezkrytycznie na socjalistów.
                                        Pretensje masz do liberałów, którzy tylko gadali, a nie do socjalistów, którzy
                                        Cię okradali. Albo jakoś tak, trudno zrozumieć to pismo klinowe.

                                        > Japonie komunisci ciezko doswiadczyli swymi rzadami. Nie znajdowali oparcia w
                                        > biskupie Rzymu. ... tej ziemi ...

                                        No, tu chyba uderzyłeś wreszcie grzywką w stół i zapadłeś w pijacki sen.
                                        • rycho7 zrob to za mnie 05.09.05, 13:17
                                          xiazeluka napisała:

                                          > rycho7 napisał:
                                          >
                                          > > Czy Ty na moim miejscu bys na Ciebie zaglosowal? Po tym steku wyzwisk. Po
                                          > > "argumentacji" latynoamerykanskiej. Prognostyk przekretow w Sejmie.
                                          >
                                          > Oczywiście, że bym zagłosował.

                                          zrob to za mnie. Masz moje upowaznienie, pisz na Berdyczow.
            • rycho7 liberalne urojenia są plastyczne 01.09.05, 14:25
              xiazeluka napisała:

              > Dyskusja merytoryczna winna być toczona w poszanowaniu faktów, a nie cudzych
              > urojeń.

              Dla przypomnienia tytul watku "Do towarzysza babariby, v.ci i innych
              towarzyszy". I tak dalej w poscie wstepnym. Czy w tym sa fakty czy urojenia?

              > Stwierdzenie stanu faktycznego - Twoich urojeń - żadną tam wycieczką
              > nie jest.

              Aberacja percepcji u liberalow jest widoczna. Tobie jedynie wydaje sie
              urojeniem, wlasnie ze wzgledu na ta ze aberacje.

              > > Ponoc USA jest na dobrej drodze ku.
              >
              > Pisałeś, że neoliberałowie trzymają gdzieś władzę.

              Pytales, cytuje "podaj mi adres jakiegoś neoliberalnego kraju, chetnie tam
              zamieszkam". W pytaniu pominales grupe "trzymajaca gdzies wladze". Jak zwykle
              dopiero po udzieleniu odpowiedzi dowiaduje sie od Ciebie jak zamierzales zadac
              pytanie. Mozesz tego nie uwazac za aberacje. Ja moge cos innego.

              > Proszę więc o adres takiego
              > kraju, a nie słowa otuchy. Pochwal się merytoryką, skoro jest okazja.

              Adres Ci podalem. Nie pytales o adres (pocztowy?) wiec wymienilem nazwe panstwa.
              Poniewaz jak widze musze sie dostosowac do poziomu Twej inteligencji i
              okrzesania wiec uzupelnie. Adres to jest poludniowa czesc kontynentu Polnocno
              Amerykanskiego. Z Polski na zachod, po przejsciu pieszo do brzegu plyn wplaw
              omijajac wyspy (Bahama?) az do duzego ladu. Zachod to jest tam gdzie slonce jest
              wieczorem. Wieczor jest wtedy gdy juz wkrotce bedzie ciemno i polozysz sie
              kimac. Inne szczegoly podam jak doplyniesz.
              • xiazeluka Z Tobą w urojeniach nie będę się mierzył, maestro 01.09.05, 14:46
                rycho7 napisał:

                > Dla przypomnienia tytul watku "Do towarzysza babariby, v.ci i innych
                > towarzyszy". I tak dalej w poscie wstepnym. Czy w tym sa fakty czy urojenia?

                Urojenia. Przyczepiłem się do Ciebie personalnie, Herr Richardzie, nie odnosząc
                się do tytułu wątku.

                > Aberacja percepcji u liberalow jest widoczna. Tobie jedynie wydaje sie
                > urojeniem, wlasnie ze wzgledu na ta ze aberacje.

                Znowu bełkoczesz. A przecież to takie proste - wskazać nazwiska, adresy,
                kontakty, zacytować jakieś mądrości z GUS i tak dalej, cóż bowiem
                znaczy "aberracja percepcji u liberałów jest widoczna"? Jeśli jesteś w
                malignie, to wybaczam, jednak jeśli piszesz zdrowy i trzeźwy - to niestety jak
                w diagnozie: to krystalicznie czyste pustosłowie:
                1. Na czym polegają kłopoty z percepcją?
                2. U których liberałów?
                3. Przez kogo jest to widoczne?
                4. Do czego to odnosisz?

                > Pytales, cytuje "podaj mi adres jakiegoś neoliberalnego kraju, chetnie tam
                > zamieszkam". W pytaniu pominales grupe "trzymajaca gdzies wladze". Jak zwykle
                > dopiero po udzieleniu odpowiedzi dowiaduje sie od Ciebie jak zamierzales zadac
                > pytanie. Mozesz tego nie uwazac za aberacje. Ja moge cos innego.

                Neoliberałowie trzymają zatem władzę w jakimś kraju nieliberalnym. Bardzo
                ładnie, ale takie prymitywne wykręty dobre są w szympansim przedszkolu, jako
                zaś zasłona dymna osłaniająca rejteradę tylko żałosne - dobrze zrozumiałeś
                skrót myślowy, sądząc po tych rozpaczliwych wygibasach.
                A skoro o aberracjach mowa, to tutaj masz przykład: nazwanie Busza
                Juniora "neoliberałem". Dlaczego? Ano dlatego, że państwowego obrońcę stalowni
                trudno nazwać "neoliberałem", biorąc pierwszy przykład z brzegu.

                > Poniewaz jak widze musze sie dostosowac do poziomu Twej inteligencji i
                > okrzesania wiec uzupelnie. Adres to jest poludniowa czesc kontynentu Polnocno
                > Amerykanskiego.

                Mój poziom nie dorósł do zrozumienia tych koordynatów - jakie to państwo,
                rządzone w dodatku przez liberałów, znajduje się na południowej części
                kontynentu północnoamerykańskiego? Panama? To tam są ci neoliberałowie,
                trzymający władzę?
                • babariba-babariba całkiem już ten wątek odbiegł, od stanu, w którym 01.09.05, 15:35
                  wikul się do partii jakiejś zapisał smile))
                  Ale jak luka zaczyna tutaj protestować przeciwko klasyfikowaniu różnych systemów politycznych jako liberalnych, bo według jego ideologicznych opcji takimi nie są, to się moim zdaniem we własny, księżowski ogon gryzie.
                  Takiego stanu rzeczy, jaki luka za optymalny ma, nie zbudowało żadne społeczeństwo w historii świata.
                  Podobnie, jak nie zbudowało żadne społeczeństwo porządku wymarzonego przez Włodzimierza Ulianowa.
                  To czym się luka od Uljanowa różni???
                  • xiazeluka Wasz stan, towarzyszu, także odbiegł od normalnego 01.09.05, 15:52
                    Towarzyszu, podstawy: zdanie (1) odnosicie do klasyfikowania systemów
                    politycznych, a uzasadniacie to zdaniem (2), pozbawionym związku z poprzednim,
                    że czegoś takiego na świecie nie zbudowano.

                    Liberalizm (socjalizm, cokolwiek) ma pewne zasady, które odróżniają go od
                    innych idei. To, czy idee te zostały wprowadzone w życie nijak się ma do
                    klasyfikacji, a tym bardziej do traktowania wzoru jako probierza systemów
                    obecnie istniejących. Zatem istotnie nie ma kraju w pełni liberalnego, jednak
                    posiadając wzorzec teoretyczny możemy ocenić, które państwo jest mniej lub
                    bardziej zbliżone do ideału.

                    Czym się różnię od towarzysza Lenina? Jestem przystojniejszy. Innych różnic
                    towarzyszowi oszczędzę, nie chcę mieć Was na sumieniu.
                    • babariba-babariba od Ulianowa, szczególnie tego w wersji... 01.09.05, 16:03
                      ...mrożonej to każdy jest przystojniejszy wizualnie. Nawet m.rokita i waści zapewne też.
                      Podobny natomiast jesteś bardzo do Włodzimierza U. w tym, że WIESZ, jak szczęście ma wyglądać publiczne.
                      Czegoś różni twoich poglądów nie dzielą i głosują sobie na Millera, albo innego Kaczora warszawskiego
                      • xiazeluka Nawet Wy, towarzyszu? Cóż to za rewizjonizm? 01.09.05, 16:22
                        Różnica między mną a towarzyszem Leninem polega na tym, że choć obu nam się
                        wydaje, iż wiemy, jak wygląda ideał, to ja - w przeciwieństwie do tego
                        ludojada - nikogo nie przekonuję do swego zdania bykowcem, wakacjami w gułagu
                        lub kilkoma gramami ołowiu.

                        A że inni nie podzielają mojego zdania - to przecież nie dowodzi, że nie mam
                        racji, towarzyszu. Macie mielone zamiast mózgu, niestety.
                        • babariba-babariba byś pewnie chciałeś, ale byś nien umiałeś... 01.09.05, 16:24


                          • xiazeluka Przejdźcie na ojczyste pismo obrazkowe... 01.09.05, 16:27
                            ...może wtedy uda się wychwycić jakiś sens w wypowiedziach towarzysza.
                  • alfalfa Re: całkiem już ten wątek odbiegł, od stanu, w kt 01.09.05, 16:06
                    babariba-babariba napisała:

                    > Takiego stanu rzeczy, jaki luka za optymalny ma, nie zbudowało żadne
                    społeczeńs
                    > two w historii świata.
                    > Podobnie, jak nie zbudowało żadne społeczeństwo porządku wymarzonego przez
                    Włod
                    > zimierza Ulianowa.
                    > To czym się luka od Uljanowa różni???
                    >

                    Udowadniano że "komunizmu, tego prawdziwego, jeszcze nie było" czym podpierano
                    rzekome wartosci pozytywne tegoż systemu. Tu w dyskusji jakby inna sytuacja
                    jednak.

                    Ale co innego chciałbym: skoro Rycho dość akrobatycznie twierdzi, że:

                    "Marks twierdzil, ze kazdy ustroj kiedys
                    wyczerpuje swoje mozliwosci. Wspolczesnie widac, ze wyobraznia neoliberalow
                    wyraznie wyczerpala swe mozliwosci. Panstw pod ich przewodem nie stac budzetowo
                    na marsz w przyszlosc. Zapatrzyly sie na koniec XIX wieku."

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=28453112&a=28458256
                    to się dziwię czy aby całkiem poważnie pisze, gdyć twierdzi w ten sposób że USA
                    (jego przykład kraju neoliberalnego) "nie stać budżetowo na marsz w
                    przyszłość". To kogo stać? Europę? Albo, co to znaczy "marsz w przyszłość" w
                    takim razie? Bazy na Marsie, kopalnie na Księzycu??wink

                    O tego "Marksa w skórcie myslowym" się nie przypierniczamwink)
                    A.
                    • babariba-babariba a co tu ma do rzeczy USA??? 01.09.05, 16:15
                      ...w kazdym z krajów 'starej Europy' system polityczny spontanicznie i przez pokolenia całe się kształtował.
                      To hasło jest tylko, bo wystarczy sobie zestawić 'jednomandatowy' system wyborczy brytyjski z mieszanym francuskim.
                      Pewne jest natomiast, że nigdzie nie zaszczepiano i nie zaszczepiono skutecznie najlepszych, bo 'najwłasciwszych' systemów politycznych i gospodarczych.
                      I dlatego zapewne 'prywatnym właścicelem' polskiej telekomuny francuski telecom PAŃSTWOWY jest.
                      A różne cymbały w rodzaju luki za stan naturalny to mają.
                      • xiazeluka Towarzyszu, odstawcie butelkę 01.09.05, 16:19
                        babariba-babariba napisała:

                        > I dlatego zapewne 'prywatnym właścicelem' polskiej telekomuny francuski
                        telecom
                        > PAŃSTWOWY jest.
                        > A różne cymbały w rodzaju luki za stan naturalny to mają.

                        Na jakiej podstawie doszedł towarzysz do tego wniosku godnego nałogowego
                        alkoholika?
                        • babariba-babariba 3,5 %% dopiero około 23:00 osiągam... 01.09.05, 16:23
                          ...możesz więc zapewne wytłumaczyć mnie także, czym jest lepszy PAŃSTWOWY francuski koncern telekomunikacyjny jako PRYWATNY właściciel telekomuny polskiej od polskiego właściciela?
                          • xiazeluka Kupiony na targu zegarek wam się późni 01.09.05, 16:29
                            A gdzie ja twierdziłem, że państwowe żabojady są lepsze jako zarządca
                            państwowej telekomuny?
                            • babariba-babariba to jest 'sprywatyzowana' polska telekomuna... 01.09.05, 16:35
                              ...czy nie jest i dalej polską PANSTWOWĄ telekomuną jest???
                              • xiazeluka Telekomuna jest sprywatyzowana? 01.09.05, 17:08
                                Jeśli właścicielem jest państwo, to o prywatyzacji mowy być nie może.
                                Towarzyszu, liberałowie nie uważają państwowej własności, niezależnie od
                                narodowości jej przedstawicieli.
                                • rycho7 a co to ma za znaczenie? 01.09.05, 19:47
                                  xiazeluka napisała:

                                  > liberałowie nie uważają państwowej własności

                                  Prywatyzacja wiezien w USA doprowadzila do odtworzenia systemu GULAG. No ale o
                                  tym oczywiscie lepiej milczec.
                                  • xiazeluka Jeśli nie ma, to dlaczego tokujesz? 02.09.05, 09:50
                                    rycho7 napisał:

                                    > Prywatyzacja wiezien w USA doprowadzila do odtworzenia systemu GULAG. No ale
                                    o tym oczywiscie lepiej milczec.

                                    Wręcz przeciwnie - jeśli masz jakieś sensacyjne doniesienia, to się nimi
                                    pochwal. Na razie poza maglarski jazgot raczej nie wyszedłeś.
                                    • rycho7 Re: Jeśli nie ma, to dlaczego tokujesz? 02.09.05, 16:53
                                      Jakie znaczenie ma to, co uwazaja libralowie. Zadne. Lisza sie fakty a nie co
                                      kto uwaza. Ponial, czy nadal za trudne?
                                      • xiazeluka Znowu jednorożec stratował Ci grządki w ogródku? 04.09.05, 12:46
                                        rycho7 napisał:

                                        > Jakie znaczenie ma to, co uwazaja libralowie. Zadne. Lisza sie fakty a nie co
                                        > kto uwaza. Ponial, czy nadal za trudne?

                                        Jeżeli liberałowie nie tworzą faktów (czytaj - nie trzymają nigdzie władzy ergo
                                        nie mają wpływu na rządy, gospodarkę i politykę), to dlaczego tak na nich
                                        pomstujesz? Tokujesz, Reichsdeutschu, tokujesz.
                                        • rycho7 [xe]jednoneuronowiec tratuje grządki rozsadku 04.09.05, 13:43
                                          xiazeluka napisała:

                                          > Jeżeli liberałowie nie tworzą faktów (czytaj - nie trzymają nigdzie władzy

                                          Poniewaz liberalowie pod roznymi kamuflujacymi nazwami rzadza i wprowadzaja
                                          liberalne aberacje w zycie. Zgodnie z Twoja grypsera komunisci tez nigdzie nie
                                          rzadzili. Bo ci, ktorzy rzadzili nie byli prawdziwymi komunistami. Co mi po
                                          takim slownym pieprzeniu w bambus?

                                          > ergo
                                          > nie mają wpływu na rządy, gospodarkę i politykę), to dlaczego tak na nich
                                          > pomstujesz?

                                          Poniewaz wprowadzanie w zycie urojen liberalow przynosi ogromne szkody. Widac to
                                          na codzien. Udawanie, ze winni sa komunisci, zydzi, cyklisci, masoni i inni na
                                          nic sie nie zda.

                                          > Tokujesz, Reichsdeutschu, tokujesz.

                                          Robie to bo to takich jak Ty [xe]myslacych [xe]inaczej denerwuje. Prawda w oczy
                                          kole. A zaszczytu obywatelstwa jednego z krajow niemieckojezycznych jeszcze nie
                                          dostapilem. Nie staram sie nawet. Nie ma takiej potrzeby. Oni nie maja
                                          ksenofobicznych aberacji polaczkow.
                                          • xiazeluka Powiedz szczerze - Ty wciągasz czy wąchasz? 04.09.05, 13:54
                                            rycho7 napisał:

                                            > Poniewaz liberalowie pod roznymi kamuflujacymi nazwami rzadza i wprowadzaja
                                            > liberalne aberacje w zycie.

                                            Tak, już pisałeś - towarzysz Miller to zakamuflowany liberał, zgodnie z
                                            zasadami doktryny liberalnej podwyższał podatki, rozdymał socjał i wstrzymywał
                                            prywatyzację.
                                            To taka sama prawda jak to, że twórcą liberalizmu jest Karol Marks.

                                            > Zgodnie z Twoja grypsera komunisci tez nigdzie nie
                                            > rzadzili. Bo ci, ktorzy rzadzili nie byli prawdziwymi komunistami. Co mi po
                                            > takim slownym pieprzeniu w bambus?

                                            Komuniści nigdzie nie rządzili? Aaaa, towarzysz Stalin kiedyś, towarzysz
                                            Łukaszenka i Kim Il Cośtam obecnie to nie komuniści. Edek Gierek był
                                            miłośnikiem Adama Smitha, a Józek Oleksy jest członkiem SLD - Stanowczo
                                            Liberalnej Doktryny.

                                            > Poniewaz wprowadzanie w zycie urojen liberalow przynosi ogromne szkody. Widac
                                            to
                                            > na codzien. Udawanie, ze winni sa komunisci, zydzi, cyklisci, masoni i inni na
                                            > nic sie nie zda.

                                            Co widać i gdzie? Znowu bełkoczesz, choć mnie zarzucasz cośrobieniewbambus.
                                            Podaj przykłady, zamiast pluć sobie pod nogi.

                                            > Robie to bo to takich jak Ty [xe]myslacych [xe]inaczej denerwuje.

                                            Tokowanie mnie nie denerwuje, lubię ptaszki, nawet takie wyleniałe sępy
                                            sudańskie jak Ty, Rysiu.

                                            > Prawda w oczy kole.

                                            Przykład rysiowej prawdy pierwszy z brzegu:

                                            "Poniewaz wprowadzanie w zycie urojen liberalow przynosi ogromne szkody. Widac
                                            to na codzien".

                                            Co widać, gdzie i w jaki sposób - nie wiadomo, niemniej Richard z uporem
                                            twierdzi, że pisze "prawdę" i podaje "argumenty".

                                            > Oni nie maja ksenofobicznych aberacji polaczkow.

                                            "polaczkowie" to tacy jak Ty, dobrze zgaduję?
                                            • rycho7 spytaj o to wyborcow 04.09.05, 15:09
                                              xiazeluka napisała:

                                              > Tak, już pisałeś - towarzysz Miller to zakamuflowany liberał

                                              Sojusz "Lewicy" Chrzesciansko-Demokratycznej stracil elektoral za realizacje
                                              polityki liberalnej. Reklamacje zglaszaj do elektoratu a nie do mnie.

                                              > zgodnie z
                                              > zasadami doktryny liberalnej podwyższał podatki, rozdymał socjał i wstrzymywał
                                              > prywatyzację.

                                              Polityka to nie doktryna. Doktrynalnie to moze JKM sie sepukowal.

                                              > To taka sama prawda jak to, że twórcą liberalizmu jest Karol Marks.

                                              Wraz z biskupem Rzymu.

                                              > Komuniści nigdzie nie rządzili? Aaaa, towarzysz Stalin kiedyś, towarzysz
                                              > Łukaszenka i Kim Il Cośtam obecnie to nie komuniści. Edek Gierek był
                                              > miłośnikiem Adama Smitha, a Józek Oleksy jest członkiem SLD - Stanowczo
                                              > Liberalnej Doktryny.

                                              Zgodnie z grypsera to nie byli nie sa PRAWDZIWI komunisci. Tak jak nigdzie nie
                                              rzadza PRAWDZIWI doktrynalni niepolityczni libearlowie. Grasz slowami i nawet
                                              tego nie rozumiesz.

                                              > Co widać i gdzie? Znowu bełkoczesz, choć mnie zarzucasz cośrobieniewbambus.
                                              > Podaj przykłady, zamiast pluć sobie pod nogi.

                                              Podawalem na forum pare razy. Mogles zapamietac to co nazywasz bzdurami. Ja juz
                                              powiedzialem. We wlasciwym czasie przypomne: a nie mowilem. W miedzyczasie
                                              szkoda mi wysilku.

                                              > "Poniewaz wprowadzanie w zycie urojen liberalow przynosi ogromne szkody. Widac
                                              > to na codzien".

                                              Obnizenie optymizmu konsumentow skutkuje obnizeniem konsumpcji i recesja. Twoje
                                              zawodzenia nie zmienia faktow. Jaki jest kon kazdy widzi.
                                              • xiazeluka A skąd oni mają to wiedzieć? 04.09.05, 16:21
                                                rycho7 napisał:

                                                > Sojusz "Lewicy" Chrzesciansko-Demokratycznej stracil elektoral za realizacje
                                                > polityki liberalnej. Reklamacje zglaszaj do elektoratu a nie do mnie.

                                                Podaj konkrety tej "polityki liberalnej", szamanie. "Abrakadabra" to dla mnie
                                                nie jest argument.

                                                > Zgodnie z grypsera to nie byli nie sa PRAWDZIWI komunisci. Tak jak nigdzie nie
                                                > rzadza PRAWDZIWI doktrynalni niepolityczni libearlowie. Grasz slowami i nawet
                                                > tego nie rozumiesz.

                                                Obawiam się, że to majsterkujesz z pojęciami - co to za jedni ci PRAWDZIWI
                                                komuniści? I jeśli oni wszyscy są nieprawdziwi, to dlaczego bredzisz o
                                                liberałach, skoro nie są oni ci "prawdziwi"? Zapętliłeś się, kolego.

                                                > Podawalem na forum pare razy. Mogles zapamietac to co nazywasz bzdurami.

                                                Ponieważ zdanie "rząd SLD realizował politykę liberalną, kropka" to bzdura,
                                                ogólnik, trudny do umiejscowienia frazes. "Już ci powiedziałem" również niczego
                                                nie dowodzi.

                                                > Obnizenie optymizmu konsumentow skutkuje obnizeniem konsumpcji i recesja.

                                                Znowu niemożliwy do uchwycenia w czasie i przestrzeni ogólnik.
                                                • rycho7 ze szkalnej kuli 04.09.05, 16:43
                                                  xiazeluka napisała:

                                                  > Podaj konkrety tej "polityki liberalnej", szamanie.

                                                  Nie odczuwam potrzeby marnowac wysilku na [xe]przyglupa. Wyborcy wiedza, to Ty
                                                  wkladajac minimum wysilku tez bys mogl.

                                                  > "Abrakadabra" to dla mnie nie jest argument.

                                                  Wlasnie o to chodzi z przekonaniami wyborcow. Tak reaguja na JKM i innych
                                                  [xe]szalbierzy.

                                                  > Obawiam się, że to majsterkujesz z pojęciami - co to za jedni ci PRAWDZIWI
                                                  > komuniści?

                                                  Niebyt taki sam jak liberalowie PRAWDZIWI . Zawsze powiesz, ze rzadza
                                                  nieprawdziwi. Taka zabawa w ciuciubabke z zaslanianiem oczu 2-latka.

                                                  > I jeśli oni wszyscy są nieprawdziwi, to dlaczego bredzisz o
                                                  > liberałach, skoro nie są oni ci "prawdziwi"? Zapętliłeś się, kolego.

                                                  Zapetlenie dotyczy wyjasnienia Ci gry w jaka sie bawisz. Ponad Twoja
                                                  [xe]umyslkowosc.

                                                  > Ponieważ zdanie "rząd SLD realizował politykę liberalną, kropka" to bzdura,
                                                  > ogólnik, trudny do umiejscowienia frazes. "Już ci powiedziałem" również
                                                  > niczego nie dowodzi.

                                                  Nie intresuje mnie jak manipulujesz moimi wypowiedziami. Wystarczy, ze rozumieja
                                                  to wyborcy. Skresla liberalow z SLD. Mnie wystarczy. Twoje wycia sa bez
                                                  znaczenia. Liczy sie kartka wyborcza lub glosowanie nogami. No i zawartosc
                                                  mojego portfela. Za aferalow mi nie przybylo. Kropka.

                                                  > > Obnizenie optymizmu konsumentow skutkuje obnizeniem konsumpcji i recesja.
                                                  >
                                                  > Znowu niemożliwy do uchwycenia w czasie i przestrzeni ogólnik.

                                                  Mnie belkot o ogolniku nie interesuje. Nigdy nie mialej jeszcze tylu pieniedzy
                                                  na koncie. Zostawie na czarna godzinie. Nie wydam chocbys sie wyogolnikowal w
                                                  kosmos. Moje decyzje jako konsumenta sa konkretne. Tego nie zmieni Twoj
                                                  kontredans nazewniczy. Moga liberalowie rzucac szamanskie zaklecia tanczac przy
                                                  ognisku ogolnikow i [xe]szczegolikow. Rzadzi srednia decyzji konsumentow. Nawet
                                                  gdy [xe]zaklinacze nazywaja ich kretynami752 niepolakami-niekatloami.
                                                  • xiazeluka To precyzyjne określenie Twego łba? 04.09.05, 17:12
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Nie odczuwam potrzeby marnowac wysilku na [xe]przyglupa.

                                                    Niech będzie wola Twoja, Herr Richardzie, ale nie pisz potem, że przedstawiasz
                                                    fakty, argumenty i merytorykę.

                                                    > Wyborcy wiedza, to Ty
                                                    > wkladajac minimum wysilku tez bys mogl.

                                                    Co wiedzą? Wyborca statystyczny na ogół mało wie, jako że co wybory głosuje na
                                                    opozycję (pomijając ideowców). Czego bowiem domaga się przeciętny elektor? By
                                                    mu waaaadza dawała to i owo, zasady funkcjonujące owym rozdawnictwem i tak ma
                                                    głęboko w dupie.
                                                    Robisz z głupiej większości arbitra słuszności?

                                                    > Wlasnie o to chodzi z przekonaniami wyborcow. Tak reaguja na JKM i innych
                                                    > [xe]szalbierzy.

                                                    Wyborcy nie mają przekonań w swej masie, dlatego Twój Lepper ma 10-15%
                                                    poparcia, ponieważ kupują obiecanki, a nie konkrety.

                                                    > Niebyt taki sam jak liberalowie PRAWDZIWI . Zawsze powiesz, ze rzadza
                                                    > nieprawdziwi. Taka zabawa w ciuciubabke z zaslanianiem oczu 2-latka.

                                                    Prawdziwego liberała łatwo określić, trudniej wskazać, ale zawsze można go
                                                    przymierzyć do wzorca. Podobnie jak komucha/socjalistę. Nie w tym jednak rzecz,
                                                    wszak intuicyjnie wiemy, w co się bawimy - Ty jednak postanowiłeś piętrzyć
                                                    trudności i by dopasować swe wizje do słownictwa, tworzysz sztuczne
                                                    kryteria. "Liberał Miller" jest idiotyzmem trudnym do udowodnienia, "liberał
                                                    JKM" już nie.

                                                    > Zapetlenie dotyczy wyjasnienia Ci gry w jaka sie bawisz. Ponad Twoja
                                                    > [xe]umyslkowosc.

                                                    Ja uważam demaskowanie "prawdziwych" i "nieprawdziwych" za stratę czasu. Ważne
                                                    są ich konkretne poczynania, ogólny zamysł i idea. To lepszy papierek lakmusowy
                                                    od tropienia odchyłu od pionu.

                                                    > Nie intresuje mnie jak manipulujesz moimi wypowiedziami.

                                                    Jeszcze nie zacząłem nimi manipulować, ponieważ są bez treści.

                                                    > Wystarczy, ze rozumieja
                                                    > to wyborcy. Skresla liberalow z SLD.

                                                    Co rozumieją? Że benzyna podrożała albo roboty znaleźć od roku nie potrafią? To
                                                    nie ma nic wspólnego z oceną ideologiczną, zaś "liberałowie z SLD" to
                                                    absurdalne zaklęcie dobre dla osobowości prymitywnej; NEP w końcu czyim był
                                                    dziełem?

                                                    > Liczy sie kartka wyborcza lub glosowanie nogami. No i zawartosc
                                                    > mojego portfela. Za aferalow mi nie przybylo. Kropka.

                                                    A za kogo Ci przybyło? Co to w ogóle za kryterium? Od kiedy to głosowaniem
                                                    ustala się fakty? Mylisz dwie diametralnie różne rzeczy. Kiedy Balcerowicz
                                                    zaczynał rządy, to stał na ruinach państwa, uzdrowienie sytuacji siłą rzeczy
                                                    wiązało się z zubożeniem obywateli - ale winę za to ponosiło PZPR, które
                                                    doprowadziło kraj do bankructwa.
                                                    Prymityw z Ciebie.

                                                    > Mnie belkot o ogolniku nie interesuje.

                                                    Ciebie ic nie interesuje, chociaż mądrzysz się na każdy temat.

                                                    > Nigdy nie mialej jeszcze tylu pieniedzy
                                                    > na koncie. Zostawie na czarna godzinie.

                                                    Głosuj dalej na nieliberałów, to nawet to Ci z konta zniknie.

                                                    > Moje decyzje jako konsumenta sa konkretne. Tego nie zmieni Twoj
                                                    > kontredans nazewniczy. Moga liberalowie rzucac szamanskie zaklecia tanczac
                                                    przy
                                                    > ognisku ogolnikow i [xe]szczegolikow. Rzadzi srednia decyzji konsumentow.

                                                    Powyższe trele może nawet byłyby słuszne, gdyby nie to, że liberałów w Polsce u
                                                    władzy nie ma. A szamańskim zaklęciem się "liberał Miller", mój Ty cietrzewiu.

                                                  • rycho7 Głosuj dalej na nieliberałów, to nawet to z konta 04.09.05, 19:33
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > rycho7 napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie odczuwam potrzeby marnowac wysilku na [xe]przyglupa.
                                                    >
                                                    > Niech będzie wola Twoja, Herr Richardzie, ale nie pisz potem, że przedstawiasz
                                                    > fakty, argumenty i merytorykę.

                                                    Alez robie to ale nie pod Twoim przymusem. Czasami z wlasnej woli pisze cos nie
                                                    do Ciebie. A Ty bywa, ze sie przypaletasz. I brylujesz duperelami.

                                                    > Co wiedzą? Wyborca statystyczny na ogół mało wie, jako że co wybory głosuje na
                                                    > opozycję (pomijając ideowców). Czego bowiem domaga się przeciętny elektor? By
                                                    > mu waaaadza dawała to i owo, zasady funkcjonujące owym rozdawnictwem i tak ma
                                                    > głęboko w dupie.
                                                    > Robisz z głupiej większości arbitra słuszności?

                                                    Politycy roznia sie od dogmatykow takich jak Ty tym, ze bedac u wladzy wszyscy
                                                    robia to samo. Bo z pustego i salamon nie naleje. A ci ktorzy nie maja nic do
                                                    stracenia potrafia meble poprzestawiac. Nie ma potrzeby zamykac sie w stoczni.
                                                    Bezrobotnych z roboty nie wyrzuca. Skads tylko musza wziasc na bilet do warszawki.

                                                    > Wyborcy nie mają przekonań w swej masie, dlatego Twój Lepper ma 10-15%
                                                    > poparcia, ponieważ kupują obiecanki, a nie konkrety.

                                                    Partia to z definicji grupa ludzi, ktora chce dojsc do wladzy lub utrzymac sie u
                                                    wladzy. Liberalowie nie chca dojsc do wladzy. Nie sa wiec partia lecz sekta
                                                    skansenu intelektualnego. Czy liberalowie nie potrafia obiecac, ze bedzie
                                                    lepiej? Ze cala produkcje przeniosa do Chin i nikt w Polsce nie bedzie musial
                                                    pracowac.

                                                    > Prawdziwego liberała łatwo określić, trudniej wskazać, ale zawsze można go
                                                    > przymierzyć do wzorca. Podobnie jak komucha/socjalistę. Nie w tym jednak rzecz,
                                                    > wszak intuicyjnie wiemy, w co się bawimy

                                                    Wydaje Ci sie. Wspolczesnie w Polsce nazywanie kapitalistow komunistami nic nie
                                                    wyjasnia. Ja intuicyjnie wiem, ze chodzi o bolszewicka IV RP nacjonalizacje i
                                                    rozdanie wlasciwym swoim. Taki mam intuicyjnie o Twych bajeczkach o
                                                    liberalizmie. Liberal to pasozyt na panstwie.

                                                    > Ty jednak postanowiłeś piętrzyć trudności i by dopasować swe wizje do
                                                    > słownictwa, tworzysz sztuczne kryteria.

                                                    Slownictwo liberalow jest celowo ubogie. Nie widze potrzeby takiego
                                                    samoograniczania.

                                                    > "Liberał Miller" jest idiotyzmem trudnym do udowodnienia

                                                    Alez ja nigdy nie zamierzalem bronic Twoich urojen. Poczytaj sobie co pisalem,
                                                    nie bede sie powtarzal. Zjadasz swoj ogon.

                                                    > "liberał JKM" już nie.

                                                    Oryginal JKM zgoda. Monarchista nie musi byc koniecznie [xe]liberalem. Wazne
                                                    zeby byl katolikiem z przedmurka.

                                                    > Ja uważam demaskowanie "prawdziwych" i "nieprawdziwych" za stratę czasu.

                                                    Oczywiscie, zawsze beda nieprawdziwi. Jedynie sukces ma wielu ojcow. Liberalizm
                                                    nie ma zadnych szans na sukces.

                                                    > Ważne są ich konkretne poczynania, ogólny zamysł i idea. To lepszy papierek
                                                    > lakmusowy od tropienia odchyłu od pionu.

                                                    Ja pisze o liberalnej polityce a Ty beltasz o etykietkach. Nie oczekuje
                                                    porozumienia.

                                                    > Jeszcze nie zacząłem nimi manipulować, ponieważ są bez treści.

                                                    Beztresciowo zmuszaja Cie do ustosunkowania sie. Czy nie o to chodzi?

                                                    > > Wystarczy, ze rozumieja
                                                    > > to wyborcy. Skresla liberalow z SLD.
                                                    >
                                                    > Co rozumieją? Że benzyna podrożała albo roboty znaleźć od roku nie potrafią?

                                                    Ty nie watpie tego nie zrozumiesz.

                                                    > To nie ma nic wspólnego z oceną ideologiczną

                                                    Ideologia garnka nie napelnisz.

                                                    > zaś "liberałowie z SLD" to absurdalne zaklęcie dobre dla osobowości
                                                    > prymitywnej

                                                    Twoje zaklecia o prymitywizmie mnie nie interesuja. Byli czlonkowie PZPR weszli
                                                    w role kapitalistow, a SLD reprezentowalo interesy tych ktorzy ja finansowali. W
                                                    interesie finansujacych bylo pomnazanie ich pieniedzy. Na pewno nie wiesz jak to
                                                    zrobic.

                                                    > NEP w końcu czyim był dziełem?

                                                    I co niby mialoby z tego wynikac? NEP nie przezyl Lenina.

                                                    > > Liczy sie kartka wyborcza lub glosowanie nogami. No i zawartosc
                                                    > > mojego portfela. Za aferalow mi nie przybylo. Kropka.

                                                    > A za kogo Ci przybyło? Co to w ogóle za kryterium?

                                                    Wzialem w swoje rece i wyjechalem. Przybylo mi za "socjalisty" Schroedera. FDP
                                                    raczej mnie zubaza.

                                                    > Od kiedy to głosowaniem ustala się fakty?

                                                    Odpowiedz bylaby dla Ciebie za trudna. Sadzac po pytaniu.

                                                    > Mylisz dwie diametralnie różne rzeczy. Kiedy Balcerowicz
                                                    > zaczynał rządy, to stał na ruinach państwa

                                                    Tak twierdzil, bo bylo to wygodne dla okradajacych z "ruin". Wartosc ksiegowa i
                                                    rynkowa okazala sie w istotny sposob rozna od ceny sprzedazy.

                                                    > uzdrowienie sytuacji siłą rzeczy
                                                    > wiązało się z zubożeniem obywateli

                                                    Kradziez zazwyczaj wiaze sie ze zubozeniem okradanego. Znasz przypadki przeciwne?

                                                    > - ale winę za to ponosiło PZPR, które doprowadziło kraj do bankructwa.

                                                    Zgadzam sie, prawdziwy liberal wyslalby wojsko na ulice. Wtedy jednak czlonkowie
                                                    PZPR uznali, ze przekret lepiej powiedzie sie cichcem. I slowo stalo sie cialem.

                                                    > Prymityw z Ciebie.

                                                    Dziekuje za komplement. W ustach takiego [xe]"liberala" o wielka pochwala.

                                                    > Ciebie ic nie interesuje, chociaż mądrzysz się na każdy temat.

                                                    No i jeszcze uwazasz mnie za czlowieka renesansu. A ja uwazam sie za myszke pod
                                                    miotla.

                                                    > Głosuj dalej na nieliberałów, to nawet to Ci z konta zniknie.

                                                    Mam tego pelna swiadomosc. A moglbys mi podpowiedziec na kogo glosowac aby
                                                    przybylo? Czy zalozyc wytwornie nozy do sepuku?

                                                    > Powyższe trele może nawet byłyby słuszne, gdyby nie to, że liberałów w Polsce
                                                    > u władzy nie ma.

                                                    Obserwuje, ze staja na glowie aby nie byc u wladzy. Co ja moge na to poradzic?
                                                  • xiazeluka Re: Głosuj dalej na nieliberałów, to nawet to z k 04.09.05, 20:08
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Czasami z wlasnej woli pisze cos nie
                                                    > do Ciebie. A Ty bywa, ze sie przypaletasz. I brylujesz duperelami.

                                                    A Ty, osoba doświadczona i rozsądna, tracisz czas na odpowiadanie? Ejże, coś
                                                    słaba ta obrona. "Mój pogląd" jest taki - oni wiedzą, że kłamiesz.

                                                    > Politycy roznia sie od dogmatykow takich jak Ty tym, ze bedac u wladzy wszyscy
                                                    > robia to samo. Bo z pustego i salamon nie naleje.

                                                    Niezupełnie - politycy nie maja odwagi spojrzeć wyborcom głęboko w oczy i
                                                    powiedzieć szczerze: "nie stać nas na szaleństwa socjalne, bo za chwilę finanse
                                                    państwa runą z hukiem". To kwestia odwagi i przyjęcia do wiadomości faktów,
                                                    jednak cóż zrobić, skoro demotfukratyczny polityk bardziej troszczy się o swój
                                                    żłób niż o dobro państwa? Puste zatem już jest, tylko nie ma odważniaka, który
                                                    to powie głośno. A kiedy wszystko się rozleci, to salomon siłą rzeczy będzie
                                                    musiał się pojawić i zrobić to, co proponują już dziś liberałowie.
                                                    No, ale Twoi wyborcy wiedzą lepiej, która partia bardziej troszczy się o dobro
                                                    kraju...

                                                    > Partia to z definicji grupa ludzi, ktora chce dojsc do wladzy lub utrzymac
                                                    sie u wladzy.

                                                    To cel sam w sobie? W takim razie należy natychmiast zlikwidować demotfukrację,
                                                    ponieważ nie jest to nic innego jak folwark zdobywany co 4 lata przez
                                                    konkurencyjne bandy gangsterów, a namaszczanych kartką wyborczą przez Twoich
                                                    faworytów - elektorów.

                                                    > Liberalowie nie chca dojsc do wladzy.

                                                    Kto powiedział, że nie chcą? UPR i JKM startują w każdych wyborach.

                                                    > Czy liberalowie nie potrafia obiecac, ze bedzie
                                                    > lepiej? Ze cala produkcje przeniosa do Chin i nikt w Polsce nie bedzie musial
                                                    > pracowac.

                                                    Liberałowie nie obiecują, liberałowie stwarzają warunki. Obiecanki to
                                                    specjalność socjalistów.

                                                    > Wydaje Ci sie. Wspolczesnie w Polsce nazywanie kapitalistow komunistami nic
                                                    nie
                                                    > wyjasnia.

                                                    To raczej absurd - kapitalista z definicji nie jest antykomuchem. Często
                                                    monopoliści to najwięksi sojusznicy lewicy.

                                                    > Ja intuicyjnie wiem, ze chodzi o bolszewicka IV RP nacjonalizacje i
                                                    > rozdanie wlasciwym swoim. Taki mam intuicyjnie o Twych bajeczkach o
                                                    > liberalizmie. Liberal to pasozyt na panstwie.

                                                    Liberał nie pasożytuje na państwie, ponieważ pragnie je zmniejszyć, a nie
                                                    rozdąć biurokratycznie ponad miarę, by móc potem łowić ryby w mętnej wodzie.
                                                    Mylisz się zatem, fanatyku.

                                                    > Slownictwo liberalow jest celowo ubogie. Nie widze potrzeby takiego
                                                    > samoograniczania.

                                                    W takim razie samoograniczasz się mimowolnie. Złotoustym mówcą raczej nie
                                                    sposób Cię nazwać, bliżej Ci do tow. Blonga niż kol. Sceptyka czy piqa.

                                                    > Alez ja nigdy nie zamierzalem bronic Twoich urojen. Poczytaj sobie co pisalem,
                                                    > nie bede sie powtarzal. Zjadasz swoj ogon.

                                                    To Twoje urojenie - nazywanie socjalisty liberałem. Sprzeczność wewnętrzna. I
                                                    bronisz tego mirażu zajadle, jak głodny pies wygrzebanej w śmieciach kości.

                                                    > Oryginal JKM zgoda. Monarchista nie musi byc koniecznie [xe]liberalem. Wazne
                                                    > zeby byl katolikiem z przedmurka.

                                                    Nieważne. Katolicyzm nie ma nic do rzeczy.

                                                    > Oczywiscie, zawsze beda nieprawdziwi. Jedynie sukces ma wielu ojcow.

                                                    A co za różnica, skoro sam twierdzisz, że to Cię nie interesuje?

                                                    > Liberalizm
                                                    > nie ma zadnych szans na sukces.

                                                    niestety możesz mieć rację, aczkolwiek zawsze mnie zadziwia, dlaczego tacy
                                                    krytycy liberalizmu wolą gnić w socjalizmie w biedzie, zamiast spróbować stać
                                                    się bogatym w liberalizmie. Mentalność niewolnicza nie tłumaczy wszystkiego.

                                                    > Ja pisze o liberalnej polityce a Ty beltasz o etykietkach. Nie oczekuje
                                                    > porozumienia.

                                                    Piszesz o różnych rzeczach, najczęściej mieszając dwie kwestie w sąsiednich
                                                    zdaniach. Porozumienie jest trudne, niemniej usiłuję Cię doedukować.

                                                    > Beztresciowo zmuszaja Cie do ustosunkowania sie. Czy nie o to chodzi?

                                                    Nie - ustosunkować nie oznacza zmanipulować.

                                                    > Ty nie watpie tego nie zrozumiesz.

                                                    To mnie oświeć, mądralo.

                                                    > Twoje zaklecia o prymitywizmie mnie nie interesuja. Byli czlonkowie PZPR
                                                    weszli
                                                    > w role kapitalistow, a SLD reprezentowalo interesy tych ktorzy ja finansowali.

                                                    Co nie zmienia faktu, że nie są liberałami - po przekręcie towarzystwo
                                                    postubeckie nie było zainteresowane liberalizmem z oczywistych powodów:
                                                    pojawiłaby się konkurencja. Tak więc towarzysze kapitaliści to najlepsi (i
                                                    zamożni) sojusznicy millerków, a zatem millerki nie są liberałami - wolny rynek
                                                    mógłby negatywnie zweryfikować kolegów z PZPR zasiadających obecnie w zarządach
                                                    spółek.

                                                    > I co niby mialoby z tego wynikac? NEP nie przezyl Lenina.

                                                    A kto go wprowadził?

                                                    > Wzialem w swoje rece i wyjechalem. Przybylo mi za "socjalisty" Schroedera. FDP
                                                    > raczej mnie zubaza.

                                                    Pytam o Polskę.

                                                    > Odpowiedz bylaby dla Ciebie za trudna. Sadzac po pytaniu.

                                                    Opierasz się na działaniu stadnym kiepsko wyedukowanej tłuszczy - to Twój
                                                    autorytet. Głosują na Leppera? Ależ ja kochaam prostych ludzi, rzecze Rysio,
                                                    oni mają rację.

                                                    > Tak twierdzil, bo bylo to wygodne dla okradajacych z "ruin". Wartosc ksiegowa
                                                    i
                                                    > rynkowa okazala sie w istotny sposob rozna od ceny sprzedazy.

                                                    Ponieważ wartość towaru weryfikują nabywcy, nie ma czegoś takiego jak ta sama
                                                    wartość i cena dla wszystkich uczestników gry rynkowej. A oznaką ruiny
                                                    schyłkowej PRL było chociażby dokonanie przekrętu pod okrągłym stołem - komuchy
                                                    nie zwykły oddawać niczego za darmo.

                                                    > Kradziez zazwyczaj wiaze sie ze zubozeniem okradanego. Znasz przypadki
                                                    przeciwne?

                                                    Kradziejem był PRL, który nadrukował pseudozłotówek i porobił długi w czasach
                                                    Radosnego Edka. Kasy zabrakło, to ludzie dostali po łapach - jednak zwróć
                                                    uwagę, że dzięki PRL, a nie liberałom.

                                                    > Zgadzam sie, prawdziwy liberal wyslalby wojsko na ulice.

                                                    Balcerowicz posłał jakieś wojska na ulicę?

                                                    > No i jeszcze uwazasz mnie za czlowieka renesansu. A ja uwazam sie za myszke
                                                    pod miotla.

                                                    Raczej szczura z kanału ściekowego, ale niech tam.

                                                    > Mam tego pelna swiadomosc. A moglbys mi podpowiedziec na kogo glosowac aby
                                                    > przybylo? Czy zalozyc wytwornie nozy do sepuku?

                                                    Dobrze domniemujesz - na UPR, a w każdym razie na coś, co powstanie na gruzach
                                                    tej partii.

                                                    > Obserwuje, ze staja na glowie aby nie byc u wladzy. Co ja moge na to poradzic?

                                                    To przecież wola tych Twoich wyborców, mądrość ludu, vox populi i tak dalej.
                                                    Wolą być biedni i okradani, więc głosują na złodziei, dając kosza liberałom.
                                                  • rycho7 tonacy brzytwy sie chwyta 04.09.05, 20:59
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > A kiedy wszystko się rozleci, to salomon siłą rzeczy będzie
                                                    > musiał się pojawić i zrobić to, co proponują już dziś liberałowie.

                                                    W to nie watpie, wobec katastrofy wykorzysta sie nawet szamanstwo. Tonacy
                                                    brzytwy sie chwyta i wychodzi na tym jak Zablocki na mydle. Proponujesz
                                                    nawracanie sie na lozu smierci. Tanie i nie zaszkodzi. Popieram. Dopiero wtedy.

                                                    > No, ale Twoi wyborcy wiedzą lepiej, która partia bardziej troszczy się o dobro
                                                    > kraju...

                                                    O dobro kraju to niewatpliwie Kaczki. I o dalszy wyzszy rozwoj napelniania geby
                                                    wazelina.

                                                    > > Partia to z definicji grupa ludzi, ktora chce dojsc do wladzy lub utrzyma
                                                    > c
                                                    > sie u wladzy.
                                                    >
                                                    > To cel sam w sobie?

                                                    Ciekawe czy slyszales kiedys co to jest definicja. Sluszne sa jedynie
                                                    wartosciujace? Prawdziwy z ciebie Polak-katolik.

                                                    > W takim razie należy natychmiast zlikwidować demotfukrację,

                                                    Przynudzasz [xe]sepuku.

                                                    > ponieważ nie jest to nic innego jak folwark zdobywany co 4 lata przez
                                                    > konkurencyjne bandy gangsterów, a namaszczanych kartką wyborczą przez Twoich
                                                    > faworytów - elektorów.

                                                    Panstwo to zalegalizowana mafia. Elementarz anarchisty fatalisty.

                                                    > > Liberalowie nie chca dojsc do wladzy.
                                                    >
                                                    > Kto powiedział, że nie chcą? UPR i JKM startują w każdych wyborach.

                                                    Wyraznie widac, ze robia wszystko aby nie wygrac wyborow. Po Tobie takze.

                                                    > > Czy liberalowie nie potrafia obiecac, ze bedzie
                                                    > > lepiej? Ze cala produkcje przeniosa do Chin i nikt w Polsce nie bedzie mu
                                                    > sial
                                                    > > pracowac.
                                                    >
                                                    > Liberałowie nie obiecują, liberałowie stwarzają warunki. Obiecanki to
                                                    > specjalność socjalistów.

                                                    Piekna definicja klientyzmu politycznego. Nie musza sami rzadzic. Wystarczy
                                                    bodzcowac lapowkami.

                                                    > > Wydaje Ci sie. Wspolczesnie w Polsce nazywanie kapitalistow komunistami n
                                                    > ic
                                                    > nie
                                                    > > wyjasnia.
                                                    >
                                                    > To raczej absurd - kapitalista z definicji nie jest antykomuchem. Często
                                                    > monopoliści to najwięksi sojusznicy lewicy.

                                                    Liberalowie to najwieksi beneficjenici interwencjonizmu panstwowego. To samo
                                                    innymi slowami. A jednak potrafimy sie zgodzic. Zaraz zaczniesz wachlowac
                                                    etykietkami. Co zlego to nie my.

                                                    > Liberał nie pasożytuje na państwie, ponieważ pragnie je zmniejszyć, a nie
                                                    > rozdąć biurokratycznie ponad miarę, by móc potem łowić ryby w mętnej wodzie.
                                                    > Mylisz się zatem, fanatyku.

                                                    Myli sie empiria. Opisana w ksiazkach wypartych z Twej swiadomosci. Mnie to nie
                                                    szkodzi. Ja nie mam wewnetrznego zakazu czytania takiej literatury.

                                                    > To Twoje urojenie - nazywanie socjalisty liberałem.

                                                    Urojenie jest Twoje, ze nazywam socjaliste liberałem. Ja wyraznie pisze, ze
                                                    realizuje polityke liberalna. Jak Goebels monotonnie powtarzasz klamstwa mimo
                                                    moich wyjasnien. I tak od lat.

                                                    > Sprzeczność wewnętrzna.

                                                    Empiria. Rozliczana przez wyborcow. Zmien sobie wyborcow.

                                                    > > Oryginal JKM zgoda. Monarchista nie musi byc koniecznie [xe]liberalem. Wa
                                                    > zne
                                                    > > zeby byl katolikiem z przedmurka.
                                                    >
                                                    > Nieważne. Katolicyzm nie ma nic do rzeczy.

                                                    Ksiaze Twoja wladza nie pochodzi od Boga? Ale mnie masz za katolo-owieczka.

                                                    > > Liberalizm
                                                    > > nie ma zadnych szans na sukces.
                                                    >
                                                    > niestety możesz mieć rację, aczkolwiek zawsze mnie zadziwia, dlaczego tacy
                                                    > krytycy liberalizmu wolą gnić w socjalizmie w biedzie, zamiast spróbować stać
                                                    > się bogatym w liberalizmie. Mentalność niewolnicza nie tłumaczy wszystkiego.

                                                    Liberal pasozytuje na panstwie. Niech zyje Lukaszenko.

                                                    > > Twoje zaklecia o prymitywizmie mnie nie interesuja. Byli czlonkowie PZPR
                                                    > weszli
                                                    > > w role kapitalistow, a SLD reprezentowalo interesy tych ktorzy ja finanso
                                                    > wali.
                                                    >
                                                    > Co nie zmienia faktu, że nie są liberałami - po przekręcie towarzystwo
                                                    > postubeckie nie było zainteresowane liberalizmem z oczywistych powodów:
                                                    > pojawiłaby się konkurencja. Tak więc towarzysze kapitaliści to najlepsi (i
                                                    > zamożni) sojusznicy millerków, a zatem millerki nie są liberałami

                                                    Wrogosc liberalow wobec kapitalistow, JKM zawsze byl kabareciarzem ale w Twojej
                                                    wersji szykuje numer swego zycia.

                                                    > wolny rynek
                                                    > mógłby negatywnie zweryfikować kolegów z PZPR zasiadających obecnie w zarządach
                                                    > spółek.

                                                    Komunistyczny Enron najlepszym dowodem.

                                                    > > I co niby mialoby z tego wynikac? NEP nie przezyl Lenina.
                                                    >
                                                    > A kto go wprowadził?

                                                    Adam Smith? Zgadlem?

                                                    > Pytam o Polskę.

                                                    Wybacz ale nie mam arystokratycznych horyzontow. Ja jak to mieszczanie musze sie
                                                    tulac po Jedwabnym Szlaku.

                                                    > Opierasz się na działaniu stadnym kiepsko wyedukowanej tłuszczy - to Twój
                                                    > autorytet. Głosują na Leppera? Ależ ja kochaam prostych ludzi, rzecze Rysio,
                                                    > oni mają rację.

                                                    Demokracja to bardzo zly ustroj ale nie wymyslono lepszego. Ubiegam Twoja
                                                    monarchistyczna odpowiedz. Krolem musze byc ja. Pierwszy!!!

                                                    > Ponieważ wartość towaru weryfikują nabywcy, nie ma czegoś takiego jak ta sama
                                                    > wartość i cena dla wszystkich uczestników gry rynkowej.

                                                    Sprzedajesz samochod w dolku koniunktury, krzyczac wokol, ze musisz? Powstrzymaj
                                                    te swe liberalne zaklecia. Baba z targu lepiej sie na tym zna.

                                                    > A oznaką ruiny
                                                    > schyłkowej PRL było chociażby dokonanie przekrętu pod okrągłym stołem -
                                                    > komuchy nie zwykły oddawać niczego za darmo.

                                                    Natomiast liberalowie jedynie rozdaja. Chrytatywniki jakies.

                                                    > Kradziejem był PRL, który nadrukował pseudozłotówek i porobił długi w czasach
                                                    > Radosnego Edka. Kasy zabrakło, to ludzie dostali po łapach - jednak zwróć
                                                    > uwagę, że dzięki PRL, a nie liberałom.

                                                    He, he, he. Ceny ropy musialy sie odbic po "wojnie informacyjnej". Taki bajer to
                                                    na Grojec, ...

                                                    > > Zgadzam sie, prawdziwy liberal wyslalby wojsko na ulice.
                                                    >
                                                    > Balcerowicz posłał jakieś wojska na ulicę?

                                                    A byl prawdziwy?

                                                    > Raczej szczura z kanału ściekowego, ale niech tam.

                                                    Szczur to bardzo inteligentne zwierze. Kudy [xe]liberalom do szczura.

                                                    > Dobrze domniemujesz - na UPR, a w każdym razie na coś, co powstanie na gruzach
                                                    > tej partii.

                                                    To gruzow nie sprzedadza jak PRL?

                                                    > To przecież wola tych Twoich wyborców, mądrość ludu, vox populi i tak dalej.
                                                    > Wolą być biedni i okradani, więc głosują na złodziei, dając kosza liberałom.

                                                    Wola moich wyborcow jest to, ze nie potrafisz nic innego niz obrazac,
                                                    komplementowac szczurami, argumentowac, ze belkoce? Oni oddzialywuja na Ciebie
                                                    jak Kaszpirowski? Toczysz tu kampanie wyborcza. Ja przynajmniej juz dawno pisze,
                                                    ze "lewice" nalezy unicestwic. Milleryzm to zadna lewica. A Olejniczak to
                                                    chadecja. Kaczyzm to doskonale przygot
                                                  • xiazeluka ...płynąć do USA w Panamie 05.09.05, 13:03
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > W to nie watpie, wobec katastrofy wykorzysta sie nawet szamanstwo. Tonacy
                                                    > brzytwy sie chwyta i wychodzi na tym jak Zablocki na mydle. Proponujesz
                                                    > nawracanie sie na lozu smierci. Tanie i nie zaszkodzi. Popieram. Dopiero
                                                    wtedy.

                                                    Statek tonie, ludzie wskakują do łodzi ratunkowych, a Rysio patrzy z pogardą i
                                                    rzecze: "Szamańska wiara w łupiny. Ten statek jest większy. Nie mam zamiaru
                                                    skorzystać z liberalnej szalupy, wolę twarde oparcie na pokładzie parowca. Nie
                                                    zaszkodzi."

                                                    > Ciekawe czy slyszales kiedys co to jest definicja. Sluszne sa jedynie
                                                    > wartosciujace? Prawdziwy z ciebie Polak-katolik.

                                                    Słyszałem także o atlasach. Ty nie. Prawdziwy z Ciebie Niepolak-
                                                    fanatycznykatolik.

                                                    > Przynudzasz [xe]sepuku.

                                                    Sam przynudzasz, Reichsdeutschu.

                                                    > Panstwo to zalegalizowana mafia. Elementarz anarchisty fatalisty.

                                                    I to jest powód, by rozwój mafii popierać? Przewróciło się, niech leży, tak?

                                                    > Wyraznie widac, ze robia wszystko aby nie wygrac wyborow. Po Tobie takze.

                                                    Ponieważ nie obiecują gruszek na wierzbie, tylko mówią, jak jest. Tu się
                                                    pojawia Twoja druga pretensja, że to półprawdy. Zapętliłeś się w dziecinnym
                                                    oporze.

                                                    > Piekna definicja klientyzmu politycznego. Nie musza sami rzadzic. Wystarczy
                                                    > bodzcowac lapowkami.

                                                    Nie łapówkami, tępaku. Warunkami. Takiego słowa użyłem.

                                                    > Liberalowie to najwieksi beneficjenici interwencjonizmu panstwowego. To samo
                                                    > innymi slowami.

                                                    Kolejny absurdalny wniosek: liberałowie są wrogami interwencjonizmu, więc z
                                                    niego najbardziej korzystają. Gdzie tu sens?

                                                    > Myli sie empiria. Opisana w ksiazkach wypartych z Twej swiadomosci. Mnie to
                                                    nie
                                                    > szkodzi. Ja nie mam wewnetrznego zakazu czytania takiej literatury.

                                                    Szczególnie, że nigdy nie zweryfikowano tego w praktyce. Taka to rysiowa
                                                    empiria.

                                                    > Urojenie jest Twoje, ze nazywam socjaliste liberałem. Ja wyraznie pisze, ze
                                                    > realizuje polityke liberalna. Jak Goebels monotonnie powtarzasz klamstwa mimo
                                                    > moich wyjasnien. I tak od lat.

                                                    A ja się pytam po raz kolejny, gdzie zauważyłeś te liberalne posunięcia
                                                    polityczne. Ględzisz i nudzisz, ale konkretów nie piszesz, chociaż co akapit
                                                    zapewniasz, że już wszystko powiedziałeś, nawet kilka razy.
                                                    Bełkoczesz, mój drogi.

                                                    > Empiria. Rozliczana przez wyborcow. Zmien sobie wyborcow.

                                                    Wyborcy dowodzą słuszności... A, to już było. Leppera też uznasz za
                                                    niezłodzieja, bo wygra wybory.

                                                    > Ksiaze Twoja wladza nie pochodzi od Boga? Ale mnie masz za katolo-owieczka.

                                                    Nie. Moja władza nie pochodzi od Boga. Dostałem ja od wujka Stanisława pod
                                                    choinkę.

                                                    > Liberal pasozytuje na panstwie. Niech zyje Lukaszenko.

                                                    No, następny liberał został przez Rysia zdemaskowany.

                                                    > Wrogosc liberalow wobec kapitalistow

                                                    Złodziej, który ukradł fabrykę, nie jest kapitalistą. Jest przestępcą.

                                                    > Komunistyczny Enron najlepszym dowodem.

                                                    W liberalnym USA?

                                                    > Adam Smith? Zgadlem?

                                                    Nie. Ale nie dziwi mnie to. Odpowiedź: Łukaszenka. Sam go zdemaskowałeś jako
                                                    liberała.

                                                    > Demokracja to bardzo zly ustroj ale nie wymyslono lepszego. Ubiegam Twoja
                                                    > monarchistyczna odpowiedz. Krolem musze byc ja. Pierwszy!!!

                                                    Ty nie nadajesz się na króla. Masz problemy z identyfikacją przedmiotów
                                                    codziennego użytku.

                                                    > Sprzedajesz samochod w dolku koniunktury, krzyczac wokol, ze musisz?

                                                    Jeśli muszę, to sprzedaję. Ważniejsza jest kasa na teraz (jeśli to naprawdę
                                                    pilna potrzeba), a nie potencjalne zyski nie wiadomo kiedy.

                                                    > Baba z targu lepiej sie na tym zna.

                                                    Baba z targu bez trudu by Cię sprzedała jako gratis do worka ziemniaków.

                                                    > Natomiast liberalowie jedynie rozdaja. Chrytatywniki jakies.

                                                    Liberałowie niczego nie rozdają, ponieważ niczego nie mają. Rząd ma moje
                                                    pieniądze, a nie swoje.

                                                    > He, he, he. Ceny ropy musialy sie odbic po "wojnie informacyjnej". Taki bajer
                                                    to
                                                    > na Grojec, ...

                                                    Powtarzasz się. Zieeew...

                                                    > Szczur to bardzo inteligentne zwierze. Kudy [xe]liberalom do szczura.

                                                    Wolę bardziej jaśniepańskie salony od mokrych kanałów, co, zdaniem Herr
                                                    Richarda, dowodzi mojej głupoty.

                                                    > To gruzow nie sprzedadza jak PRL?

                                                    UPR handlowała peerelem?

                                                    > Wola moich wyborcow jest to, ze nie potrafisz nic innego niz obrazac,
                                                    > komplementowac szczurami, argumentowac, ze belkoce?

                                                    Jeśli lud wybiera Leppera to znak, że nie ma zielonego pojęcia o czymkolwiek.
                                                    To stwierdzenie faktu. Jeśli głosować mogą wszyscy, to także głupcy. Tobie się
                                                    wydaje, że każdy debil dostaje nad urną olsnienia?

                                                  • rycho7 popieram 05.09.05, 13:14
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Powtarzasz się. Zieeew...

                                                    popieram.
                      • alfalfa Re: a co tu ma do rzeczy USA??? 01.09.05, 16:49
                        w tej dyskusji? to:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=28453112&a=28464009
                        "Ponoc USA jest na dobrej drodze ku..."

                        ewentualnie to:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=28453112&a=28479277
                        > > Ponoc USA jest na dobrej drodze ku.
                        >
                        > Pisałeś, że neoliberałowie trzymają gdzieś władzę.

                        Pytales, cytuje "podaj mi adres jakiegoś neoliberalnego kraju, chetnie tam
                        zamieszkam". W pytaniu pominales grupe "trzymajaca gdzies wladze". Jak zwykle
                        dopiero po udzieleniu odpowiedzi dowiaduje sie od Ciebie jak zamierzales zadac
                        pytanie. Mozesz tego nie uwazac za aberacje. Ja moge cos innego.

                        > Proszę więc o adres takiego
                        > kraju, a nie słowa otuchy. Pochwal się merytoryką, skoro jest okazja.

                        Adres Ci podalem. Nie pytales o adres (pocztowy?) wiec wymienilem nazwe panstwa.
                        Poniewaz jak widze musze sie dostosowac do poziomu Twej inteligencji i
                        okrzesania wiec uzupelnie. Adres to jest poludniowa czesc kontynentu Polnocno
                        Amerykanskiego. Z Polski na zachod, po przejsciu pieszo do brzegu plyn wplaw
                        omijajac wyspy (Bahama?) az do duzego ladu."

                        babariba-babariba napisała:
                        > Pewne jest natomiast, że nigdzie nie zaszczepiano i nie zaszczepiono
                        skutecznie
                        > najlepszych, bo 'najwłasciwszych' systemów politycznych i gospodarczych.

                        To jest zazwyczaj pewne po kolapsie następnego. Doświadczenie, powiedzmy
                        podopowiada że tak jest ale szufladkowanie jakkolwiek pomaga to jednak często
                        całkiem mylnie opisuje sytuację. Ewolucja jest. Przykład Chin - czy to jest
                        jeszcze państwo komunistyczne a jeżeli tak, to porównując z np. Kubą co z tym
                        fantem, hę?

                        A.
                    • rycho7 przywrocic prasowki dla alfalfa 01.09.05, 16:48
                      alfalfa napisał:

                      > to się dziwię czy aby całkiem poważnie pisze, gdyć twierdzi w ten sposób że USA
                      > (jego przykład kraju neoliberalnego) "nie stać budżetowo na marsz w
                      > przyszłość". To kogo stać? Europę?

                      Faktycznie USA to panstwa a nie panstwo. United States - zjednoczyly sie dla
                      niepoznaki. Faktycznie te wszystkie panstwa sobie radza. Szczegolnie, ze nie
                      raza ich getta ... i tutaj dluga lista narodowosci. Powiniennem wiec zapewne
                      uzyc podwojnej liczby mnogiej (nieistniejacej) aby alalfa mogl zrozumiec role
                      liczby mnogiej w zdaniu.

                      Co do innych panstw to jak widac alalfa nie zauwazyl jaki to manewr neoliberalny
                      one wykonuja. Wycofuja sie z socjalu. Bo tak bedzie taniej dla budzetu. I ponoc
                      w ogole taniej. Zgoda przy zwiekszeniu zalesienia wywozenie na przednowku
                      starcow do lasu bedzie tansze. Element demograficzny ripostuje tez liberalnie,
                      nie prokreuje i nie ponosi kosztow odtworzeniowych przyszlych konsumentow. Jest
                      taniej i bedzie jeszcze taniej. Przedsiebiorcy nie poniosa zadnych kosztow
                      poprzez podatki na socjal dla zerowej ilosci konsumentow. Nastapi raj
                      kapitalizmu. Jak u krola Midasa.

                      > Albo, co to znaczy "marsz w przyszłość" w takim razie?

                      Kolaps demograficzny Europy. Jak tam pogoda na ksiezycu? Bo ziemi sie nie
                      trzymasz. Wszystko Ci trzeba wyjasniac.
                      • alfalfa Re: Ty się Rychu nie wykręcaj 01.09.05, 17:06
                        pogoda na Księżycu całkiem, całkiem. Życzę podobnej.

                        Mi tu nie pisz o States, chyba że se jaja robisz. Szkoła się zaczęła ale nie
                        baw się w nauczyciela, kochany.

                        Powiedz mi raczej jak to się ma do polityki neoliberalnej, podobno realizowanej
                        w Polsce także, do poziomu wydatków socjalnych? Czy zaraz się okażę, że np.
                        racjonalne wadawanie wspólnych pieniędzy to też neoliberalizm??

                        > Jest
                        > taniej i bedzie jeszcze taniej.

                        A o niedoszłym zeszłorocznym planie podniesienia zus dla tych najdrobniejszych
                        przedsiębiorców Rychu słyszałeś? Taniej k..na??

                        A.
                        • rycho7 ksiezycowa gospodarka 01.09.05, 20:18
                          alfalfa napisał:

                          > pogoda na Księżycu całkiem, całkiem. Życzę podobnej.
                          >
                          > Powiedz mi raczej jak to się ma do polityki neoliberalnej, podobno
                          realizowanej
                          > w Polsce także, do poziomu wydatków socjalnych? Czy zaraz się okażę, że np.
                          > racjonalne wadawanie wspólnych pieniędzy to też neoliberalizm??

                          > A o niedoszłym zeszłorocznym planie podniesienia zus dla tych
                          najdrobniejszych
                          > przedsiębiorców Rychu słyszałeś? Taniej k..na??

                          Polacy zostali przygotowani przez ostatnie 15 lat do roli dawcow organow. Na
                          ekoniomii medycyny sie nie znam.
                • rycho7 Samoprezentacje Ci zaliczam. Szczera do bolu. 01.09.05, 16:29
                  xiazeluka napisała:

                  > Urojenia. Przyczepiłem się do Ciebie personalnie, Herr Richardzie, nie odnosząc
                  > się do tytułu wątku.

                  Masz rychofobie. To widac. Z doswiadczenia domniemam, ze bierze sie ona z
                  nadmiernego wysilku wymaganego aby "liberalnie" merytorycznie odpowiedzec. Aby
                  oszczedzac Twego typu mocarzy nie zaczynam watkow mogacych Was narazic. Sami
                  sobie s.acie w cylindry.

                  > 1. Na czym polegają kłopoty z percepcją?

                  Na dostrzezeniu, ze ewolucyjny sukces ludzkosci wzial sie z tego, ze Homo
                  Sapiens jest drapieznikiem SPOLECZNYM. To, ze poslugujesz sie pismem wynika ze
                  spolecznosci czlowieka. W zachowaniach ludzi jest bardzo wiele czynnikow
                  prospolecznych. Liberalizm tego nie zmieni. Wiec liberalowie udaja, ze nie
                  dostrzegaja istoty. Typowy deficyt percepcji.

                  > 2. U których liberałów?

                  Wszelkich. A juz u czerpiacych ze "spolecznej nauki kosciola" szczegolnie.
                  Paranoja percepcyjna.

                  > 3. Przez kogo jest to widoczne?

                  Nie badalem. Ja to widze.

                  > 4. Do czego to odnosisz?

                  Do braku mozliwosci wyjasnienia forumowym szambo-liberalom czegokolwiek.

                  > Neoliberałowie trzymają zatem władzę w jakimś kraju nieliberalnym.

                  Slowko "zatem" jest tu kluczem. To Twoj wniosek zupelnie obok tego o co pytales
                  i na co ja odpowiadalem. W USA sitwa Debilju to ponoc neokons, czyli jak
                  domniemam jakies neoliberaly. Nie wnikam czy Debilju z ta sitwa trzyma tam
                  wladze. Ogolowi sie tak wydaje. Sa oni ludzmi, wiec ich idee nie wdrazaja sie
                  automadycznie po ich dojsciu do wladzy. Zajmuje to czas. Napisalem wiec wczesnie
                  o dazeniu. Przepraszam, ze zapewne uzylem slowa za trudnego dla Ciebie i
                  podobnych do Ciebie mocarzy umyslkowych.

                  > Bardzo
                  > ładnie, ale takie prymitywne wykręty dobre są w szympansim przedszkolu, jako
                  > zaś zasłona dymna osłaniająca rejteradę tylko żałosne - dobrze zrozumiałeś
                  > skrót myślowy, sądząc po tych rozpaczliwych wygibasach.

                  Ciesze sie. Nie zawiodles mnie - juz oglosiles zwyciestwo. Zastosowales jednak
                  filmowy suspens. Nie "zwyciezyles" w drugim poscie. A moze jednak, ale nie chce
                  mi sie liczyc.

                  > A skoro o aberracjach mowa, to tutaj masz przykład: nazwanie Busza
                  > Juniora "neoliberałem". Dlaczego? Ano dlatego, że państwowego obrońcę stalowni
                  > trudno nazwać "neoliberałem", biorąc pierwszy przykład z brzegu.

                  Wskaz paluszkiem gdzie Debilju nazwalem neoliberalem. Debilju dla niego jest
                  zupelnie wystarczajace. Pisalem i pisze o otaczajacej go sitwie. Etykietkuja ich
                  jako neokonserwatystow. Nie interesuje mnie czy slusznie i na jakie szczegolowe
                  frakcje dzieli sie Wase zboczenstwo.

                  > Mój poziom nie dorósł do zrozumienia tych koordynatów - jakie to państwo,
                  > rządzone w dodatku przez liberałów, znajduje się na południowej części
                  > kontynentu północnoamerykańskiego? Panama? To tam są ci neoliberałowie,
                  > trzymający władzę?

                  Pominmy ten fragment bo dywagacje o Ameryce Srodkowej wnacznie przerastaja
                  [xe]"inteligencje". Samoprezentacje Ci zaliczam. Szczera do bolu.
                  • xiazeluka Już Ci pisałem - ja nie kłamię 01.09.05, 17:04
                    rycho7 napisał:

                    > Masz rychofobie. To widac. Z doswiadczenia domniemam, ze bierze sie ona z
                    > nadmiernego wysilku wymaganego aby "liberalnie" merytorycznie odpowiedzec. Aby
                    > oszczedzac Twego typu mocarzy nie zaczynam watkow mogacych Was narazic. Sami
                    > sobie s.acie w cylindry.

                    Ależ ja błagam Cię, Herr Richardzie, o konkrety! Wielokrotnie Cię błagałem!
                    Chętnie bym się wziął za bary z Herra merytoryką, jednak ich reglamentację
                    wprowadziłeś bezwzględnie i bez wyjątków.
                    To nie rychofobia - co zresztą również Ci wyjaśniałem. Chciałbym Cię skłonić do
                    szczerej spowiedzi, otwarcia się, zrzucenia bagażu pijanej złości, aby Cię
                    pojąć, zrozumieć i zaprowadzić za rączkę na jasną stronę Mocy. Nie opieraj się,
                    odczujesz ulgę.

                    Sorry za te wygłupy, ale jako bakałarz merytoryki nie masz "doświadczenia",
                    choć bez żenady się nim reklamujesz.

                    > Na dostrzezeniu, ze ewolucyjny sukces ludzkosci wzial sie z tego, ze Homo
                    > Sapiens jest drapieznikiem SPOLECZNYM. To, ze poslugujesz sie pismem wynika ze
                    > spolecznosci czlowieka. W zachowaniach ludzi jest bardzo wiele czynnikow
                    > prospolecznych. Liberalizm tego nie zmieni. Wiec liberalowie udaja, ze nie
                    > dostrzegaja istoty. Typowy deficyt percepcji.

                    Zabrakło w tej próbie merytorycznej wypowiedzi klamry spinającej wywód - dowodu
                    na to, że liberałowie czegoś nie dostrzegają, w związku z tym są ułomni. Dowodu
                    raczej trudnego do wykazania, ponieważ liberalizm nie ma ambicji
                    przekształcania społeczeństwa, zmieniania jego zachowań, demolowania
                    uspołecznienia - przeciwnie, na ludzkiej współpracy liberalizm bazuje, nie ma
                    bowiem wolnego handlu bez współpracy dwóch i więcej stron takiego
                    przedsięwzięcia. Ludzie się - skoro, jak piszesz, są prospołeczni - chętnie
                    organizują, na poziomie państwowym, lokalnym, towarzyskim, sportowym i tak
                    dalej, zgoda; jednak skąd całkowicie niedorzeczny wniosek, że liberałom to
                    przeszkadza i chcieliby odizolować jednostki od siebie?

                    > Wszelkich. A juz u czerpiacych ze "spolecznej nauki kosciola" szczegolnie.
                    > Paranoja percepcyjna.

                    Odpowiedź dyskwalifikująca, szczególnie w kontekście czerpania z SNK. Wszyscy
                    liberałowie czerpią z tego barachła? Jeśli nie wszyscy - to odpowiedz "wszelcy"
                    jest do dupy.

                    > Nie badalem. Ja to widze.

                    Czyli piszesz o swoim subiektywnym odbiorze sygnałów. Jako dowód na cokolwiek
                    to jednak za mało. Jeśli zobaczysz jednorożca w pijanym widzie, to będziesz się
                    następnie upierał, że takie cudo galopuje stadami po świecie?

                    > Do braku mozliwosci wyjasnienia forumowym szambo-liberalom czegokolwiek.

                    Za mało się przykładasz - odpowiadanie monosylabami, kiepskim sarkazmem i w
                    ogóle nie na temat z pewnością do wyjaśnienia czegokolwiek nie prowadzi, lecz
                    zważ, że to jest wyłącznie Twoja wina - ja stoję i słucham, Ty odmawiasz
                    wykładu i masz jeszcze pretensję, że niczego nie rozumiem.

                    > Slowko "zatem" jest tu kluczem. To Twoj wniosek zupelnie obok tego o co
                    pytales
                    > i na co ja odpowiadalem.

                    To Ci przypomnę:
                    1. Twierdziłeś, że w kilku krajach co najmniej neoliberałowie trzymają władzę.
                    Wystękałeś potem z trudem, że chodzi Ci o USA, ale tak nie do końca, bo Stany
                    są dopiero w drodze. Kwestia pozostaje więc otwarta: gdzie na świecie
                    neoliberałowie trzymają władzę?
                    2. Różnica między "trzymaniem władzy" a "państwem liberalnym" to zwykłe
                    uproszczenie myślowe, które zresztą nie pojawiło się od razu.

                    > W USA sitwa Debilju to ponoc neokons, czyli jak
                    > domniemam jakies neoliberaly. Nie wnikam czy Debilju z ta sitwa trzyma tam
                    > wladze. Ogolowi sie tak wydaje.

                    Kolejne nonsensy:
                    1. "Ponoć". Czyli nie wiesz na pewno, ale powtarzasz plotki. Dlaczego w takim
                    razie upierasz się, że to fakty, skoro traktujesz to "ponoć" jako argument?
                    2. Nazywasz administrację Busza neoliberalną, wymiennie z neokonserwatywną, nie
                    zadając sobie trudu, by rzecz uściślić. Ględzisz więc od rzeczy, choć nie
                    przeszkadza Ci się czepiać innych, że piszą iemerytorycznie.
                    3. A na cholerę przywołujesz zdanie jakiegoś ogółu (to znaczy kogo?), jeśli
                    jednocześnie piszesz "JA to widzę", co ma czegośtam dowodzić. Zdecyduj się -
                    piszesz za siebie czy w imieniu "ogółu" - którego zdania nie znasz, bo niby
                    skąd?

                    > Napisalem wiec wczesnie o dazeniu.

                    Czyli: neoliberałowie trzymają władzę, ale nie zdążyli jeszcze wprowadzić
                    neoliberalizmu. Tę myśl można ocenić jako zborną, szkoda jedynie, że tak długo
                    się trudziłeś z uczynieniem jej zrozumiałą.

                    > Przepraszam, ze zapewne uzylem slowa za trudnego dla Ciebie i
                    > podobnych do Ciebie mocarzy umyslkowych.

                    Nie, Richardzie - piszesz chaotycznie i bezładnie, mieszając wnioski osobiste z
                    takimi, o których wyznawanie podejrzewasz innych. Nic więc dziwnego, że ten
                    groch z kapustą jest niestrawny. Pamiętaj, to na mówcy spoczywa obowiązek, by
                    być zrozumianym przez słuchaczy.

                    > Ciesze sie. Nie zawiodles mnie - juz oglosiles zwyciestwo.

                    Możesz być pewien, że sukces mnie nie cieszy - to nie ja wygrałem, tylko Ty sam
                    sobie strzeliłeś tuzin goli. Zero satysfakcji dla strony zwycięskiej.

                    > Wskaz paluszkiem gdzie Debilju nazwalem neoliberalem.

                    Pisałeś o neoliberałach trzymających władzę, a znajdujących się w USA. To Twoje
                    określenia. Czyżbyś znowu nie umiał sam ze sobą ustalić własnego stanowiska i
                    teraz dla odmiany piszesz, że szefem neoliberałów w państwie nieneoliberalnym
                    nie jest neoliberał?

                    > Nie interesuje mnie czy slusznie i na jakie szczegolowe
                    > frakcje dzieli sie Wase zboczenstwo.

                    Jeđli nie interesuje Cię stan faktyczny, to dlaczego się na jego temat
                    wypowiadasz? To tak, jakbyś chciał być przewodnikiem po Biskupinie deklarując
                    jednocześnie brak jakiegokolwiek zainteresowania historią.

                    > Pominmy ten fragment bo dywagacje o Ameryce Srodkowej wnacznie przerastaja
                    > [xe]"inteligencje".

                    Niestety, mój drogi encyklopedysto, znowu się poślizgnąłeś na własnej posadzce:
                    pisałeś o Ameryce Północnej jako kontynencie, który kończy się geograficznie na
                    Panamie - a Ameryka Środkowa to nie kontynent, to część Ameryki Północnej
                    właśnie.
                    Nie pisz więcej o inteligencji, dobrze Ci radzę.
                    • rycho7 nie kłamiesz, lecz rozmijasz sie z prawda 01.09.05, 19:24
                      xiazeluka napisała:

                      > Ależ ja błagam Cię, Herr Richardzie, o konkrety! Wielokrotnie Cię błagałem!

                      Udawane blaganie. Z odpowiedzi zaliczasz jedynie te, ktore sa zgodne z Twoim
                      wyznaniem "liberalizmu" oraz z Twoim rytualnym jezykiem. Odpowiedzi udzielilem
                      Ci dostatecznie duzo aby nie dawac sie nabierac na Twoj nastepnu przekret. W
                      koncu sam nazywasz sie libearlem, wiec w Twojej obecnosci rozsadnie jest uwazac
                      na portfel.

                      Konkretow napisalem w ciagu ostatnich godzin dosc. Mozesz sobie poczytac. Twoje
                      odpowiedzi obluzgujace mnie komuchami i kretynami nie robia na mnie wrazenia.
                      Kolaps demografiszny Europy trwa. Bluzgi szmbo-"liberalow" tego nie zmienia.
                      Rzeczywistosc puka do drzwi. Angela Merkel pochodzaca z bylego NRD najbardziej
                      sie boi przegranej w nowych landach z PDS - partii wyraznie nazywajacej sie
                      komunistyczna. W tym samym bylym NRD wspaniale rozkwita faszystowska NPS.
                      Liberalowie wiedza w co inwestowac.
                      • xiazeluka To Twoja wina 02.09.05, 10:05
                        rycho7 napisał:

                        > Udawane blaganie. Z odpowiedzi zaliczasz jedynie te, ktore sa zgodne z Twoim
                        > wyznaniem "liberalizmu" oraz z Twoim rytualnym jezykiem. Odpowiedzi
                        udzielilem
                        > Ci dostatecznie duzo aby nie dawac sie nabierac na Twoj nastepnu przekret.

                        A na czym ma niby polegać ten przekręt? Na osmieszeniu mnie
                        Twoimi "argumentami"? Jeśli nie chcesz ich użyć, to wytłumaczenie może być
                        tylko jedno - żadnych "argumentów" nie masz i nigdy nie miałeś, względnie są
                        tak żałosne, że boisz się nimi pochwalić. Przecież to bardzo proste - napisz
                        merytorycznie, drukowanymi literami i zbieraj oklaski od publiki za zwycięstwo
                        nad luką. Skąd więc ta bojaźń, Reichsdeutschu?

                        > W
                        > koncu sam nazywasz sie libearlem, wiec w Twojej obecnosci rozsadnie jest
                        uwazac na portfel.

                        Liberałowie kradną? Ciekawe. Ja mówię "obniżmy podatki", Ty dostajesz dzięki
                        temu większą płacę, a jednocześnie oskarżasz mnie o złodziejstwo. Zdaje się, że
                        to kolejny wniosek w stylu "Marks wieścił koniec socjalizmu", który bez żenady
                        zaprezentowałeś w jednym z wczorajszych postów.

                        > Konkretow napisalem w ciagu ostatnich godzin dosc. Mozesz sobie poczytac.

                        Tak, pamiętam:
                        1. Nowa wersja marksizmu (vide wyżej)
                        2. Nowa wersja geografii (kontynent Ameryka Środkowa)
                        3. Nowa wersja erudycji ("nie interesuje mnie to")

                        Przeczytałem, ale w obawie o swoje zdrowie psychiczne nie przyjąłem do
                        wiadomości.

                        > Kolaps demografiszny Europy trwa. Bluzgi szmbo-"liberalow" tego nie zmienia.

                        Bluzgi istotnie tego nie zmienią, ale to przecież nie wina liberałów, którzy
                        nigdzie nie mają władzy, co zresztą sam przyznałeś, towarzyszu.

                        > Angela Merkel pochodzaca z bylego NRD najbardziej
                        > sie boi przegranej w nowych landach z PDS - partii wyraznie nazywajacej sie
                        > komunistyczna. W tym samym bylym NRD wspaniale rozkwita faszystowska NPS.
                        > Liberalowie wiedza w co inwestowac.

                        Liberałowie inwestują w budowę partii lewicowych??? Potrafisz jakoś uzasadnić
                        tę cudaczną historyjkę?
                        • rycho7 do winy przyznaje sie bez bicia 02.09.05, 15:46
                          xiazeluka napisała:

                          > A na czym ma niby polegać ten przekręt?

                          Na udawaniu, ze odpowiedzi nie bylo. Ja trace czas, pisze wyczerpujace
                          wyjasnienie, po czym [xe]szambo-"liberal":
                          1. nabiera wody w usta udajac, ze nie widzi odpowiedzi;
                          2. twierdzi, ze to jakies bzdury;
                          3. bluzga obelgami;
                          4. robi wyklad o wyzszosci swiat Bozegonarodzenia nad swietami Wielkiej Nocy,
                          lub odwrotnie.

                          Jednym slowem trace czas bez sensu.

                          > Na osmieszeniu mnie Twoimi "argumentami"?

                          Niewykonalne. To co pisze nie ma znaczenia. Zauwazylbys jedynie pelne
                          bezwarunkowe poparcie.

                          > Jeśli nie chcesz ich użyć, to wytłumaczenie może być
                          > tylko jedno - żadnych "argumentów" nie masz i nigdy nie miałeś

                          Odpowiedz Ad 1.

                          > względnie są
                          > tak żałosne, że boisz się nimi pochwalić.

                          Odpowiedz Ad 2.

                          > Przecież to bardzo proste - napisz
                          > merytorycznie, drukowanymi literami i zbieraj oklaski od publiki za
                          zwycięstwo
                          > nad luką.

                          Zbieram co wybory. Mnie to wystarcza. Kiedys sam chcialem glosowac na JKM.
                          Przeszlo mi po paru publicznych bluzgach "w powietrze". Jak sie chce do
                          parlamentu to trzeba miec kindersztube. Oczywiscie mozna ewentualnie celowac w
                          niszowy elektorat spod budki z piwem. Ale to nie byl cel JKM.

                          > Skąd więc ta bojaźń, Reichsdeutschu?

                          Z Twojej imaginacji. Ja sie nie boje, ja nie widze sensu tracenia czasu.

                          > > W
                          > > koncu sam nazywasz sie libearlem, wiec w Twojej obecnosci rozsadnie jest
                          > uwazac na portfel.

                          Ja sie nazywam anarchista fatalista. Liberalem moze sie nazwalem w Twej
                          imaginacji. Ale to dla Ciebie jak mniemam nie do rozroznienia.

                          > Liberałowie kradną?

                          Oczywiscie. Jest to ich glowne zajecie. Oczywiscie mowia zupelnie cos innego.
                          Ze nie kradna i ze jest to pryncypianie sprzeczne z ich zasadami. Zupelnie tak
                          jak komunisci twierdzili, ze nie jest ich celem stalinowski terror. Mnie
                          interesuje to co widze, a nie to co mi chca wsaczyc do ucha. Aferalowie to
                          chyba dosc znane i popularne okreslenie. Zapewne nie wiesz kogo dotyczy.

                          > Ciekawe. Ja mówię "obniżmy podatki"

                          A ja odpowiadam krzywa Lefera. Sa po prostu trzy podstawowe problemy:
                          1. nie sa mozliwe zerowe podatki. Oszczedze dluzszego wywodu, bo to na inny
                          watek.
                          2. najwieksze zyski spoleczne nie sa przy zerowych podatkach;
                          3. najwieksze zyski panstwa nie sa przy maksymanych podatkach.
                          Istnieje cos takiego jak synergia oraz cos takiego jak efekt skali z funduszu
                          spozycia zbiorowego. Prywatyzacja armii, fiskusa, policji i dyplomacji nie
                          jest rozsadna. Aczkolwiek na krotka mete mogloby to byc tansze. Emerytury,
                          lecznictwo i edukacja sa bardziej dyskusyjne ale tez nie w sposob oczywisty
                          prywatyzowalne. Gdy sa od samego poczatku prywatne to da sie to utrzymac.
                          Natomiast ich denacjonalizacja jest zazwyczaj w praktyce zwyklym szwindlem.

                          > Ty dostajesz dzięki temu większą płacę

                          I wychodze jak Zablocki na mydle z USAnskimi ubezpieczeniami i czesnym. Gdybym
                          sie urodzil w USA to inaczej bym liczyl. Ja potrafie stosowac rachunek
                          ciagniony. Nieuznawany przez [xe]szambo-"liberalow".

                          > a jednocześnie oskarżasz mnie o złodziejstwo.

                          Oczywiscie wszelka praktyka pokazuje, ze najwiekszymi zlodziejami sa
                          liberalowie, zarabiaja oni najwiecej na zamowieniach publicznych i
                          interwencjonizmie panstwowym. Panstwo jest im niezbedne aby mogli twierdzic,
                          ze najwazniejsze jest maksymalne ograniczanie roli panstwa. Probiezem jest
                          strzelanie do robotnikow gdy wyjda na ulice.

                          > Zdaje się, że to kolejny wniosek w stylu "Marks wieścił koniec socjalizmu",
                          który bez żenady
                          > zaprezentowałeś w jednym z wczorajszych postów.

                          Nie twoz. lecz sprobuj przesylabizowac to co napisalem.

                          > > Konkretow napisalem w ciagu ostatnich godzin dosc. Mozesz sobie poczytac.
                          >
                          > Tak, pamiętam:
                          > 1. Nowa wersja marksizmu (vide wyżej)

                          Moze nowa marksizmu-leninizmu, ale krysztalowo zgodna z marksowskim
                          oryginalem.

                          > 2. Nowa wersja geografii (kontynent Ameryka Środkowa)

                          Jak dla ciebie nowa. Kontynent sam dodales. A Ameryka Środkowa jest pojeciem
                          geograficznym.

                          > 3. Nowa wersja erudycji ("nie interesuje mnie to")

                          Oczywiscie, nie podejmuje sie rzeczy niemozliwych. Nie zakladam mozliwosci
                          przekonania [xe]szambo-"liberala", wyznawcy skrzyzowania "spolecznej nauki
                          kosciola" (Polak-katolik) z liberalizmem. Zamiast przekonywania zalecilbym
                          leczenie, ale "nie interesuje mnie to". Zrozumiale?

                          > Przeczytałem, ale w obawie o swoje zdrowie psychiczne nie przyjąłem do
                          > wiadomości.

                          Monobog w Trojcy Jedyny zawierajacy ponadto Maryje Wiecznie Dziewice i
                          Nieomyolnego Papieza. Co mam przyjac do wiadomosci?

                          > Bluzgi istotnie tego nie zmienią, ale to przecież nie wina liberałów,
                          którzy
                          > nigdzie nie mają władzy, co zresztą sam przyznałeś, towarzyszu.

                          Przyznales Ty w swojej imaginacji. Towarzyszem to jestem pancernym ale nie
                          takich zakutych pal jak Ty.

                          > > Angela Merkel pochodzaca z bylego NRD najbardziej
                          > > sie boi przegranej w nowych landach z PDS - partii wyraznie nazywajacej s
                          > ie
                          > > komunistyczna. W tym samym bylym NRD wspaniale rozkwita faszystowska NPS.
                          >
                          > > Liberalowie wiedza w co inwestowac.
                          >
                          > Liberałowie inwestują w budowę partii lewicowych??? Potrafisz jakoś
                          uzasadnić
                          > tę cudaczną historyjkę?

                          Dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane. Liberalowie twierdza, ze inwestuja w
                          "racjonalizacje" wydatkow. No ale wychodzi im to co wychodzi. Tak jak w starym
                          kawale. Zyd twierdzi, ze bylby wytresowal kona aby ten nie zarl, no ale kon
                          wczesniej zdechl. Z materia spoleczna liberalowie sobie po prostu nie radza. i
                          nigdy nie poradza. Liberalowie sami do siebie popelniaja podstawowy blad.
                          Mowia prwde ale nie cala. Sadza, ze niedopowiedziane nie istnieje. Proby
                          "niezdyscyplinowanych" zbywaja: "to belkot".
                          • xiazeluka Re: do winy przyznaje sie bez bicia 02.09.05, 16:19
                            rycho7 napisał:

                            > Na udawaniu, ze odpowiedzi nie bylo. Ja trace czas, pisze wyczerpujace
                            > wyjasnienie, po czym [xe]szambo-"liberal":

                            Najczęściej serwujesz bełkot, tam, gdzie są ślady ludzkiej myśli, to zawsze
                            odpowiadam. Piszesz niechlujnie i chaotycznie, wplatając w swe wypowiedzi
                            własne urojenia i zasłyszane opinie, a wszystko razem podlewając ignorancją. A
                            zatem przyznaję, odpowiedzi były, aczkolwiek nie nadające się do skomentowania -
                            bo cóż ja mam niby zrobić z informacją, że istnieje kontynent Ameryka Środkowa?

                            > Ja sie nazywam anarchista fatalista. Liberalem moze sie nazwalem w Twej
                            > imaginacji. Ale to dla Ciebie jak mniemam nie do rozroznienia.

                            Ty jesteś Adolf Lepper, mój drogi. Podobna stylistyka, pomieszanie faktów i nie
                            zważanie na to, co się do Ciebie mówi. To Ty redagowałeś Przewodniczącemu te
                            bzdury, które cytowałem poniżej?

                            > Oczywiscie. Jest to ich glowne zajecie. Oczywiscie mowia zupelnie cos innego.
                            > Ze nie kradna i ze jest to pryncypianie sprzeczne z ich zasadami. Zupelnie
                            tak
                            > jak komunisci twierdzili, ze nie jest ich celem stalinowski terror. Mnie
                            > interesuje to co widze, a nie to co mi chca wsaczyc do ucha. Aferalowie to
                            > chyba dosc znane i popularne okreslenie. Zapewne nie wiesz kogo dotyczy.

                            Z powyższych "konkretów" można wyłowić z wielkim mozołem taką oto myśl na
                            poziomie szczotki do butów: KLD to liberałowie, umoczeni są w afery, wniosek -
                            złodzieje.
                            Problem w tym, że oni byli liberałami wyłącznie z nazwy, jakoś nie przypominam
                            sobie, by obniżali podatki, ograniczali aparat biurokratyczny czy coś w tym
                            stylu.

                            > A ja odpowiadam krzywa Lefera. Sa po prostu trzy podstawowe problemy:
                            > 1. nie sa mozliwe zerowe podatki. Oszczedze dluzszego wywodu, bo to na inny
                            > watek.
                            > 2. najwieksze zyski spoleczne nie sa przy zerowych podatkach;
                            > 3. najwieksze zyski panstwa nie sa przy maksymanych podatkach.

                            Dziękuję za kurs oczywistości, choć trudno uznać go za odpowiedź na mój
                            postulat "obniżyć podatki". W języku polskim oznaczo on coś innego niż "zerowe
                            podatki".

                            > Prywatyzacja armii, fiskusa, policji i dyplomacji nie
                            > jest rozsadna.

                            Mam prośbę - nie odpisuj na listy przy wyłączonym monitorze. Już Ci napisałem,
                            że liberałowie powyższych struktur nie mają zamiaru prywatyzować.

                            > Emerytury,
                            > lecznictwo i edukacja sa bardziej dyskusyjne ale tez nie w sposob oczywisty
                            > prywatyzowalne.

                            Są prywatyzowalne bez wątpienia. Składki na starość mają być forsą ludzi, a nie
                            państwa.

                            Gdybym
                            > sie urodzil w USA to inaczej bym liczyl. Ja potrafie stosowac rachunek
                            > ciagniony. Nieuznawany przez [xe]szambo-"liberalow".

                            O, w takim razie znaleźliśmy wspólnie coś, co umiesz robić. Gratulacje.

                            > Oczywiscie wszelka praktyka pokazuje, ze najwiekszymi zlodziejami sa
                            > liberalowie, zarabiaja oni najwiecej na zamowieniach publicznych i
                            > interwencjonizmie panstwowym.

                            Liberałowie zarabiający na interwencjonizmie państwowym... Jak to liberałowie
                            robią, skoro chcą ów interwencjonizm zlikwidować??? I co to za praktyka - znowu
                            Twoje mętne wizje?

                            > Panstwo jest im niezbedne aby mogli twierdzic,
                            > ze najwazniejsze jest maksymalne ograniczanie roli panstwa. Probiezem jest
                            > strzelanie do robotnikow gdy wyjda na ulice.

                            Robotnicy mieli w zwyczaju wychodzić na ulice państw socjalistycznych. PRL i
                            reszta sowieckiego baraku to, rzecze Richard, kraje rządzone przez liberałów.

                            Dobra, dość tych bzdur - zdefiniuj może kogo uważasz za "liberałów", ponieważ
                            na razie wymieniasz wszystkich po kolei, od Busza po Gierka.

                            > Nie twoz. lecz sprobuj przesylabizowac to co napisalem.

                            Napisałeś, że Marks wieści koniec socjalizmu. Chcesz cytat in extenso?

                            > Moze nowa marksizmu-leninizmu, ale krysztalowo zgodna z marksowskim
                            > oryginalem.

                            Tak - Marks wieścił koniec socjalizmu. Oczywiście.

                            > Jak dla ciebie nowa. Kontynent sam dodales. A Ameryka Środkowa jest pojeciem
                            > geograficznym.

                            Nie kłam na długości jednego wątku, to marna metoda:

                            "Adres to jest poludniowa czesc kontynentu Polnocno Amerykanskiego"

                            Przypomnę może, że chodziło Ci o USA.

                            > Oczywiscie, nie podejmuje sie rzeczy niemozliwych. Nie zakladam mozliwosci
                            > przekonania [xe]szambo-"liberala", wyznawcy skrzyzowania "spolecznej nauki
                            > kosciola" (Polak-katolik) z liberalizmem. Zamiast przekonywania zalecilbym
                            > leczenie, ale "nie interesuje mnie to". Zrozumiale?

                            Niestety niezrozumiałe, ale pewnie dlatego, że krew Ci zalała oczy i nie
                            doczytałeś, że liberał odrzuca brednie głoszone przez SNK. W Twoim sporze z
                            samym sobą na razie remis.

                            > Monobog w Trojcy Jedyny zawierajacy ponadto Maryje Wiecznie Dziewice i
                            > Nieomyolnego Papieza. Co mam przyjac do wiadomosci?

                            Nieomylnego w kwestiach wiary. Wiara to raczej niewłaściwa metoda ekonomiczna.

                            > Przyznales Ty w swojej imaginacji. Towarzyszem to jestem pancernym ale nie
                            > takich zakutych pal jak Ty.

                            Czyli - masz przeciwne zdanie. No to może wydukaj wreszcie, gdzie ci
                            liberałowie trzymają władzę, chełpliwie stwierdziłeś, że w "kilku krajach" - a
                            poza USA i bluzgi jakoś dalej wyjść nie możesz.

                            > Dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane. Liberalowie twierdza, ze inwestuja
                            w
                            > "racjonalizacje" wydatkow.

                            Czyli - jeśli ktoś naprawia rozbity przez czerwonego samochód, to jego wina, że
                            wyklepać karoserii nie sposób, ponieważ pojazd zawinął się na przydrożnym
                            drzewie? Widzicie, towarzyszu Richardzie, socjalistyczne rozdawnictwo nie może
                            trwać wiecznie i w końcu ktoś będzie musiał zapłacić rachunki i wyprostawać
                            zapisy księgowe, jednak nie będzie to jego winą, że proces ów będzie kosztowny.
                            W 1989 r. komuchy oddały zrujnowany kraj z galopującą inflacją, ludzie
                            potracili życiowe oszczędności - a winnych, podobnie jak Ty, nieuku, upatrują w
                            Balcerowiczu.

                            > Z materia spoleczna liberalowie sobie po prostu nie radza.

                            Nawet nie próbują. Zabawy z przekształcaniem społeczeństwa to domena Lewicy.
                            Chetnie używasz odniesień do gułagu, ale nie zauważasz, że to wymysł
                            antyliberalny. Społeczeństwo da sobie radę samo.

                            > Mowia prwde ale nie cala. Sadza, ze niedopowiedziane nie istnieje. Proby
                            > "niezdyscyplinowanych" zbywaja: "to belkot".

                            Odwrotnie - mówimy prawdę wprost: nie będzie wcześniejszych emeryturek i
                            rozdawnictwa socjalnego, ponieważ jesteśmy w zbyt biednym kraju, by bez jego
                            bankructwa mogło się to powieść. Kasy nie ma i nie będzie, czas się wziąć do
                            pracy.

                            Prędzej ślepa kura trafi w ziarno niż Herr Richard z repliką.
                            • rycho7 waz zjada swoj ogon 02.09.05, 16:38
                              Swa odpowiedzia upewniles mnie, ze trace swoj cenny czas. Najprosciej gdy
                              skieruje Twe wlasne slowa do Ciebie:
                              > Najczęściej serwujesz bełkot, tam, gdzie są ślady ludzkiej myśli, to zawsze
                              > odpowiadam.

                              Kanada jest drugim panstwem na swiecie pod wzgledem powierzchni. Zajmuje ona
                              polnocna czesc kontynentu polnocnoamerykanskiego. Wedlug Ciebie poludniowa
                              czesc tego kontynentu zajmuje Panama. I jest to wedlug Ciebie dowod na to, ze
                              ja pisze bzdury. Czy warto abym tracil czas na takie egzemplum jak Ty?

                              Reszta Twych odpowiedzi w podobnym stylu. Kieruj to do wyborcow. Mnie juz
                              przekonales aby przenigdy nie glosowac na liberalow. Bo jeszcze wyslesz mnie na
                              Magadan w Panamie. Ze wzgledu na zwiazki Inuitow z Czukczami.
                              • xiazeluka No to życzę Ci smacznego, pruska mambo 04.09.05, 12:56
                                rycho7 napisał:

                                > Swa odpowiedzia upewniles mnie, ze trace swoj cenny czas. Najprosciej gdy
                                > skieruje Twe wlasne slowa do Ciebie:

                                Nie ma tak łatwo, Kamerade. To ja tracę czas czekając na konkrety. Wijesz się
                                między skałami, zostawiasz rozmazany ślad i syczysz wściekle na wszystko i
                                wszystkich. Zimą jest Ci za zimno, latem za ciepło, a nocy masz za złe, że robi
                                się ciemno. To nie są argumenty, to jest utyskiwanie spod budki z piwem.

                                > Kanada jest drugim panstwem na swiecie pod wzgledem powierzchni. Zajmuje ona
                                > polnocna czesc kontynentu polnocnoamerykanskiego. Wedlug Ciebie poludniowa
                                > czesc tego kontynentu zajmuje Panama. I jest to wedlug Ciebie dowod na to, ze
                                > ja pisze bzdury. Czy warto abym tracil czas na takie egzemplum jak Ty?

                                Kontynet Ameryka Północna geograficznie kończy się na Panamie, mój drogi von
                                Geografie. Południową częścią tego kontynentu jest więc Panama właśnie. USA nie
                                leżą więc z południowej części AP, jeno w środkowej (małą literą). Kłócisz się
                                teraz nie ze mną, ale z nauką, wiedzą dostępną już w podstawówce.

                                > Reszta Twych odpowiedzi w podobnym stylu.

                                Który z nas nie wiedział, że kontynet Ameryka Północna kończy się na Panamie?
                                To jest właśnie Twój styl - arogancka ignorancja i nie przyjmowanie do
                                wiadomości, że popełniło się, mało istotną przecież, omyłkę.

                                > Mnie juz
                                > przekonales aby przenigdy nie glosowac na liberalow.

                                Bo lepiej znają się na geografii, mały człowieczku?

                                • rycho7 ale [xe]jaja 04.09.05, 13:35
                                  xiazeluka napisała:

                                  > Południową częścią tego kontynentu jest więc Panama właśnie. USA nie
                                  > leżą więc z południowej części AP, jeno w środkowej (małą literą).

                                  Przyjmuje do wiadomosci, ze [xe]USA lezy w Ameryce Srodkowej. [xe}gustow sie nie
                                  dyskutyje.

                                  > Który z nas nie wiedział, że kontynet Ameryka Północna kończy się na Panamie?

                                  Przepis dotyczyl Twego przeplywania Atlantyku. Zalecenie dotyczylo doplyniecia
                                  kontynentu - ominiecia ewentualnych wysp po drodze. Ujadanie odnoscnie
                                  szczegolow to Twoja aberacja. Aberacja detalisty "wielki" czlowieku od
                                  mikroskopijnych interesow. Twoje gmeranie w Twoim smietniku detali jest
                                  przezabawne. Prawie jak wyrywanie nozek muchom.

                                  > To jest właśnie Twój styl - arogancka ignorancja i nie przyjmowanie do
                                  > wiadomości, że popełniło się, mało istotną przecież, omyłkę.

                                  Istotna w Twej imaginacji. Doplynales juz do tego kontynentu na zachodzie czy
                                  stale jeszcze ujadasz?

                                  > > Mnie juz
                                  > > przekonales aby przenigdy nie glosowac na liberalow.
                                  >
                                  > Bo lepiej znają się na geografii, mały człowieczku?

                                  Bo nie szanuja nikogo poza swoim nadetym ego. Po co maja toto nadymac u wladzy
                                  moim kosztem?
                                  • xiazeluka Podglądacz, tfu 04.09.05, 13:45
                                    rycho7 napisał:

                                    > xiazeluka napisała:
                                    >
                                    > > Południową częścią tego kontynentu jest więc Panama właśnie. USA nie
                                    > > leżą więc z południowej części AP, jeno w środkowej (małą literą).
                                    >
                                    > Przyjmuje do wiadomosci, ze [xe]USA lezy w Ameryce Srodkowej. [xe}gustow sie
                                    nie dyskutyje.

                                    Zbyt wulgarna manipulacja, towarzyszu Richardzie. Nieroztropnie tak kłamać w
                                    drugim zdaniu. W dodatku przewidziałem Twoją reakcję i dlatego napisałem
                                    wyraźnie o małej literze... Środkowa część kontynentu a Ameryka Środkowa to nie
                                    jest to samo. To Ty cos tu pisałeś o czyjejś inteligencji?

                                    > Przepis dotyczyl Twego przeplywania Atlantyku. Zalecenie dotyczylo doplyniecia
                                    > kontynentu - ominiecia ewentualnych wysp po drodze.

                                    Zgadza się - kontynentu północnoamerykańskiego. Wysyłałeś mnie w
                                    jego "południową część", czyli do Panamy. Przy okazji - Panama to nie jest
                                    wyspa.

                                    > Ujadanie odnoscnie
                                    > szczegolow to Twoja aberacja.

                                    Nie kłam, Rysiu, proszę powtórnie.
                                    Powiedz no, moralisto, ładnie to tak zrzucać na kogoś winę za swój postępek?

                                    > Twoje gmeranie w Twoim smietniku detali jest
                                    > przezabawne. Prawie jak wyrywanie nozek muchom.

                                    Przezabawne jest to Twoje pójście w zaparte, znamionujące kryminalny sznyt.

                                    > Istotna w Twej imaginacji. Doplynales juz do tego kontynentu na zachodzie czy
                                    > stale jeszcze ujadasz?

                                    Dopłynąłem do południowej części Ameryki Północnej, do Panamy. Wyszedłem na
                                    brzeg i szukam neoliberałów. Nie wiesz może, dlaczego wszyscy tubylcy robią
                                    wielkie oczy?

                                    > Bo nie szanuja nikogo poza swoim nadetym ego. Po co maja toto nadymac u wladzy
                                    > moim kosztem?

                                    Ty nikogo nie szanujesz - strzykasz antykatolickim i antypolskim jadem,
                                    obnosisz się swoją niewiedzą i rynsztokowymi fobiami, robiąc jednocześnie za
                                    autorytet moralny. Z niesmakiem stwierdzam, że masz szujawatą osobowość, choć
                                    do dzisiaj wydawało mi się, że tak z Tobą źle nie jest.
                                    • rycho7 pasztet z zajaca 04.09.05, 14:32
                                      xiazeluka napisała:

                                      > W dodatku przewidziałem Twoją reakcję i dlatego napisałem
                                      > wyraźnie o małej literze...

                                      Przepis na pasztet z zajaca: wez jednego zajaca i jednego konia. [xe]gustow sie
                                      nie dyskutuje. Widocznie lubisz takie pieczyste: Panama + USA. Meritum dotyczylo
                                      istnienia kontynentu na zachod od Europy. Zgodnie z [xe]tradycja takowego nie ma.

                                      > Środkowa część kontynentu a Ameryka Środkowa to nie
                                      > jest to samo.

                                      Nie zauwazyles tego na samym poczatku. Na tym polega Twoja manipulacja. Ja
                                      pisalem co innego niz Ty Twierdzisz. Idziesz w zaparte od samego poczatku. To
                                      taka Twoja maniera dyskusyjna. Wygrywasz juz w drugim poscie przekrecajac. Po
                                      prostu na wiecej Cie nie stac. Widze ta Twoje ulomnosc. Inteligentnym inaczej
                                      tez trzeba dac zyc.

                                      > To Ty cos tu pisałeś o czyjejś inteligencji?

                                      Glownie o Twojej [xe]inteligencji jednoneuronowca. Zadziwiajaco wysoka przy
                                      takich podstawach.

                                      > Zgadza się - kontynentu północnoamerykańskiego. Wysyłałeś mnie w
                                      > jego "południową część", czyli do Panamy. Przy okazji - Panama to nie jest
                                      > wyspa.

                                      Nie jestem sadysta. Nie chcialem abys trafil do Zatoki Hudsona. To cos takiego
                                      na polnocy.

                                      > > Ujadanie odnoscnie
                                      > > szczegolow to Twoja aberacja.
                                      >
                                      > Nie kłam, Rysiu, proszę powtórnie.

                                      Ujawniam swa obserwacje.

                                      > Powiedz no, moralisto, ładnie to tak zrzucać na kogoś winę za swój postępek?

                                      Wysylalem Cie wplaw do panstwa liberalnego. Zachecalem do czynu zamias do
                                      ujadania. Na to Cie nie stac?

                                      > Przezabawne jest to Twoje pójście w zaparte, znamionujące kryminalny sznyt.

                                      Trzymam sie tego co pisalem. Jest to do sprawdzenia. Dryf Twoich urojen to
                                      fundament Twojej [xe]elokwencji. Ja nie buduje na ruchomych piaskach. Nie
                                      inwestuje w liberalne utopie.

                                      > Dopłynąłem do południowej części Ameryki Północnej, do Panamy.

                                      Nie zamoczyles ani paluszka. To Twoj caly [xe]liberalny uludokosmos.

                                      > Wyszedłem na
                                      > brzeg i szukam neoliberałów. Nie wiesz może, dlaczego wszyscy tubylcy robią
                                      > wielkie oczy?

                                      Obudz sie. Plywanie bez wstawania z lozka to zupelnie inna czynnosc niz
                                      zalecana. Xenna nie jest nasenna.

                                      > Ty nikogo nie szanujesz - strzykasz antykatolickim i antypolskim jadem,

                                      Jak ktos jest nikim to po co go szanowac? Szanuje nawet kilku Polakow ksiezy
                                      podleglych biskupowi Rzymu. Szanuje bo jest za co. Ty manipulancie na pewno na
                                      to nie zaslugujesz. Nie jestes wszyscy. Choc na pewno w to nie uwierzysz.

                                      > obnosisz się swoją niewiedzą i rynsztokowymi fobiami, robiąc jednocześnie za
                                      > autorytet moralny.

                                      Tylko bez impertynencji. Autorytet moralny to jedna z najgorszych obelg. Takich
                                      aspiracji nie mam i wypraszam sobie takiego obrazania. Fobie do [xe]rynsztokow
                                      staram sie ukrywac. Nikt nie jest perfekcyjny. Daje sie to zauwazyc.

                                      > Z niesmakiem stwierdzam, że masz szujawatą osobowość, choć
                                      > do dzisiaj wydawało mi się, że tak z Tobą źle nie jest.

                                      Serdecznie przepraszam, ze przebywajac z Toba az tak sie upodobnilem. Postaram
                                      sie odwrocic ten negatywny proces.
                                      • xiazeluka Sezon polowań na rysie zakończony 04.09.05, 15:52
                                        rycho7 napisał:

                                        > Meritum dotyczyl o
                                        > istnienia kontynentu na zachod od Europy. Zgodnie z [xe]tradycja takowego nie
                                        ma.

                                        Jest - Ameryka Północna. Południowa część AP to Panama. Dlaczego kłamiesz?
                                        Skończyły się pomysły na wykręty?

                                        > Nie zauwazyles tego na samym poczatku. Na tym polega Twoja manipulacja.

                                        Właśnie to zauważyłem - wydawało Ci się, nieuku, że AP kończy się na granicy
                                        USA z Meksykiem.

                                        > Ja
                                        > pisalem co innego niz Ty Twierdzisz. Idziesz w zaparte od samego poczatku. To
                                        > taka Twoja maniera dyskusyjna. Wygrywasz juz w drugim poscie przekrecajac.

                                        To przypomnę dosłowny cytat z Rysia:
                                        "Adres to jest poludniowa czesc kontynentu Polnocno Amerykanskiego."

                                        Ameryka Północna kończy się na Panamie. Gdzie tu jest nadinterpretacja, drobny
                                        krętaczu?

                                        > Po
                                        > prostu na wiecej Cie nie stac. Widze ta Twoje ulomnosc. Inteligentnym inaczej
                                        > tez trzeba dac zyc.

                                        Moja ułomność polega na tym, że lubię precyzję. Twoja zaleta natomiast to
                                        nieuctwo. Może być i tak.

                                        > Glownie o Twojej [xe]inteligencji jednoneuronowca. Zadziwiajaco wysoka przy
                                        > takich podstawach.

                                        Jednoneuronowiec Cię zagiął. Nie widzisz, że każdy taki epitet pod moim adresem
                                        uderza nie we mnie, a w Ciebie?

                                        > Nie jestem sadysta. Nie chcialem abys trafil do Zatoki Hudsona. To cos takiego
                                        > na polnocy.

                                        Na razie wysłałeś mnie do Panamy. Jak Ty sobie dajesz radę na przejściu dla
                                        pieszych?

                                        > Wysylalem Cie wplaw do panstwa liberalnego. Zachecalem do czynu zamias do
                                        > ujadania. Na to Cie nie stac?

                                        Wysłałeś mnie do Panamy. Nie stać Cię, aby przyznać się do pomyłki?

                                        > Trzymam sie tego co pisalem. Jest to do sprawdzenia.

                                        Sprawdziłem Twoje karty powyżej. Do jedynki z geografii dołączam pałę z
                                        uczciwości.

                                        > Nie zamoczyles ani paluszka. To Twoj caly [xe]liberalny uludokosmos.

                                        Jestem w południowej części kontynenty północnoamerykańskiego. Gdzie tu są
                                        neoliberałowie?

                                        > Jak ktos jest nikim to po co go szanowac? Szanuje nawet kilku Polakow ksiezy
                                        > podleglych biskupowi Rzymu. Szanuje bo jest za co. Ty manipulancie na pewno na
                                        > to nie zaslugujesz. Nie jestes wszyscy. Choc na pewno w to nie uwierzysz.

                                        Ty jesteś kłamcą, a nie ja. Siebie więc szanujesz?

                                        > Serdecznie przepraszam, ze przebywajac z Toba az tak sie upodobnilem. Postaram
                                        > sie odwrocic ten negatywny proces.

                                        To znaczy wykupisz sobie korepetycje z geografii?
                                        • rycho7 powiaz psy, sezon polowań na rysie zakończony 04.09.05, 17:49
                                          xiazeluka napisała:

                                          > Właśnie to zauważyłem - wydawało Ci się, nieuku, że AP kończy się na granicy
                                          > USA z Meksykiem.

                                          Jasniej, Tobie sie wydaje, ze mi sie wydawalo. A pisalem nie to co Ci sie
                                          wydaje. To jest wlasnie systematyczne zwyciestwo [xe]oseska w drugim poscie.
                                          Ciagniecie tego tematu to systematyczny chichot przez watek. Obserwowanie jak
                                          wydawaloby dorosly facet stosuje sztuczki 2-latka. Najzabawniejsze jest to, ze
                                          temat watku nie dotyczyl geografii Ameryki. [xe]erudyta wszedl na pewniejszy dla
                                          siebie teren bo na prawym rekawie ma przyszyta kokardke i sadzi, ze mu sie
                                          kierunki nie pomyla. Jak Ameryke podzielimy na dwie czesci to USA lezy w
                                          srodkowej. Pamietaj bij tak abys sie nie spocil.

                                          > To przypomnę dosłowny cytat z Rysia:
                                          > "Adres to jest poludniowa czesc kontynentu Polnocno Amerykanskiego."
                                          >
                                          > Ameryka Północna kończy się na Panamie. Gdzie tu jest nadinterpretacja, drobny
                                          > krętaczu?

                                          A gdzie ja pisalem, ze dziele na trzy czesci? To sobie zinterpretowales. Jak
                                          [xe]zwykle.

                                          > Moja ułomność polega na tym, że lubię precyzję.

                                          Raczej wyzywasz sie w duperelach. Poszlo o to, ze nie chciales przyjac do
                                          wiadomosci, ze USA prowadzi polityke liberalna. I nie chodzilo o to czy dosc
                                          liberalna dla Ciebie lecz liberalna w ogole i wedlug innych niz Ty.

                                          > Twoja zaleta natomiast to nieuctwo. Może być i tak.

                                          Mnie zupelnie nie przeszkadza, gdy nieukiem nazywa mnie ktos prezentujacy sie
                                          jak Ty. Ja nie jestem Besserwiserem, mam swiadomosc, ze wspolczesna wiedza jest
                                          nie do ogarniecia dla jednej osoby. Moge sie mylic w duperelach. A juz zupelnie
                                          nie interesuja mnie spory na ruchomych piaskach, uwielbiane przez Ciebie. Spory
                                          typu Kanada zajmuje ponad polowe powierzchni kontynentu Polnocniej Ameryki, lezy
                                          na polnocy tego kontynentu, gdzie lezy pozostala czesc tego kontynentu.
                                          Przeddzidzie, zadzidzie, sroddzidzie. Przod sroddzidzia, ... Miescisz sie w
                                          kategorii pana majora ze studium wojskowego. Tytulowany [xe]przymul.

                                          > Jednoneuronowiec Cię zagiął.

                                          W to nie watpie. Z punktu widzenia [xe]jednoneuronowca to jedyne dopuszczalne
                                          rozwiazanie. Taki bez [xe] nie jest w ten sposob ograniczony.

                                          > Na razie wysłałeś mnie do Panamy. Jak Ty sobie dajesz radę na przejściu dla
                                          > pieszych?

                                          Przez most kolo Niagary moglbys juz na piechote przejsc z tej panamy do Kanady.
                                          Mozesz miec nawet paname na glowie.

                                          > Wysłałeś mnie do Panamy. Nie stać Cię, aby przyznać się do pomyłki?

                                          Nie musze sie przyznawac. Dla Ciebie to pewnik. Tak to z 2-latkami bywa. Chcesz
                                          lizaka? To by bylo straszne gdybys zboczyl i trafil na Meksyk lub inne malenstwa
                                          nad zatoka.

                                          > Sprawdziłem Twoje karty powyżej. Do jedynki z geografii dołączam pałę z
                                          > uczciwości.

                                          Sedzia we wlasnej sprawie? [xe]normalne. Skutkuja jedynie metody Szeli.

                                          > Jestem w południowej części kontynenty północnoamerykańskiego. Gdzie tu są
                                          > neoliberałowie?

                                          W stolicy. W Waszyngtonie, DC. I na gieldzie wlascicieli w NY.

                                          > Ty jesteś kłamcą, a nie ja. Siebie więc szanujesz?

                                          Siebe tak, Twojego urojenia o mnie w Twojej glowie nie szanuje. Zanadto jest
                                          ubabrane w [xe]zidjoceniu.

                                          > To znaczy wykupisz sobie korepetycje z geografii?

                                          Jakby mi sie chcialo i bylo po co to nalalbym osilkow na Ciebie. Usgodniliby czy
                                          kolanka przestrzelic Ci tradycyjnie na dwie czesci, czy [xe]gustownie na trzy
                                          czesci. Nie oczekuje skutecznosci jakichkolwiek innych metod pedagogocznych. Ale
                                          nie ma potrzeby az tyle uwagi skupiac na pouczaniu psiarczyka.
                                          • xiazeluka ...ale trofeum takie sobie: Rysio kulawy 04.09.05, 18:19
                                            rycho7 napisał:

                                            > Jasniej, Tobie sie wydaje, ze mi sie wydawalo.

                                            Nic mi się nie wydawało, ocenianie rzeczywistości na podstawie swoich fobii i
                                            zdania nierozpoznawalnego ogółu to Twoja domena. Ja opieram się na faktach - a
                                            faktem jest, że pisałeś o "południowej części kontynentu".

                                            > Ciagniecie tego tematu to systematyczny chichot przez watek. Obserwowanie jak
                                            > wydawaloby dorosly facet stosuje sztuczki 2-latka. Najzabawniejsze jest to, ze
                                            > temat watku nie dotyczyl geografii Ameryki. [xe]erudyta wszedl na pewniejszy
                                            dla
                                            > siebie teren bo na prawym rekawie ma przyszyta kokardke i sadzi, ze mu sie
                                            > kierunki nie pomyla. Jak Ameryke podzielimy na dwie czesci to USA lezy w
                                            > srodkowej. Pamietaj bij tak abys sie nie spocil.

                                            Ble, ble, ble 1-latka. Pomylił się, ale tupie ze złości i za nic w świecie nie
                                            przyzna, że się pomylił, co mu nie przeszkadza udawać opanowanego. Temat wątku
                                            nie ma nic do rzeczy, sam zacząłeś wytyczać kierunek zachodni, nieudolny
                                            krętaczu.

                                            > A gdzie ja pisalem, ze dziele na trzy czesci? To sobie zinterpretowales. Jak
                                            > [xe]zwykle.

                                            Pisałeś o południowej części kontynentu Ameryka Północna sugerując, że na
                                            terenie Panamy leżą USA. Niczego tu dzielić nie trzeba.

                                            > Raczej wyzywasz sie w duperelach. Poszlo o to, ze nie chciales przyjac do
                                            > wiadomosci, ze USA prowadzi polityke liberalna.

                                            Nie kłam, towarzyszu Sorge. Pytałem, gdzie są kraje, w których władzę trzymają
                                            neoliberałowie. Wydakałeś z trudem, że w Panamie - i koniec. To, jaką politykę
                                            prowadzi USA, nie ma z tą konkretną kwestią niczego wspólnego.

                                            > I nie chodzilo o to czy dosc
                                            > liberalna dla Ciebie lecz liberalna w ogole i wedlug innych niz Ty.

                                            To teza, a gdzie dowód? Ja podałem kontrprzykład z przemysłem hutniczym, Twoje
                                            konkrety sprowadzają się do "wydaje mi się, że wszystkim się wydaje".

                                            > Mnie zupelnie nie przeszkadza, gdy nieukiem nazywa mnie ktos prezentujacy sie
                                            > jak Ty.

                                            Tobie zaiste niewiele przeszkadza, np. nie przejmujesz się wiedzą. Bardzo to
                                            wygodne, lecz z pewnością nie uprawnia do twierdzenia, że piszesz o faktach.

                                            > zupelnie
                                            > nie interesuja mnie spory na ruchomych piaskach, uwielbiane przez Ciebie.

                                            Oczywiście, według Ciebie skarbnicą wiedzy jest wola wyborców.

                                            > Spory
                                            > typu Kanada zajmuje ponad polowe powierzchni kontynentu Polnocniej Ameryki,
                                            lez
                                            > y
                                            > na polnocy tego kontynentu, gdzie lezy pozostala czesc tego kontynentu.
                                            > Przeddzidzie, zadzidzie, sroddzidzie. Przod sroddzidzia, ... Miescisz sie w
                                            > kategorii pana majora ze studium wojskowego. Tytulowany [xe]przymul.

                                            I kto tu robi za 2-latka, Rysiątko Ty moje urocze?

                                            > W to nie watpie. Z punktu widzenia [xe]jednoneuronowca to jedyne dopuszczalne
                                            > rozwiazanie. Taki bez [xe] nie jest w ten sposob ograniczony.

                                            Richardzie, to bardzo proste - zagnij mnie, a wtedy nie będą mógł ogłaszać
                                            zwycięstwa. Nie próbujesz ze strachu czy głupoty?

                                            > Nie musze sie przyznawac. Dla Ciebie to pewnik. Tak to z 2-latkami bywa.

                                            Pewnikiem jest, że mając na myśli USA wskazałeś Panamę. 2-latek nigdy nie
                                            przyzna, że się myli.

                                            > Sedzia we wlasnej sprawie? [xe]normalne. Skutkuja jedynie metody Szeli.

                                            Recenzent. Nie posyłam Cię w dyby za nieuctwo, jeno dobrodusznie sugeruję, że
                                            jesteś mniej mądry, niż to Ci się wydaje po zażyciu amfetaminy.

                                            > W stolicy. W Waszyngtonie, DC. I na gieldzie wlascicieli w NY.

                                            Stolicą Panamy nie jest Waszyngton. Sprawdź w atlasie, jeśli nie wierzysz mi na
                                            słowo.

                                            > Jakby mi sie chcialo i bylo po co to nalalbym osilkow na Ciebie. Usgodniliby
                                            cz
                                            > y
                                            > kolanka przestrzelic Ci tradycyjnie na dwie czesci, czy [xe]gustownie na trzy
                                            > czesci. Nie oczekuje skutecznosci jakichkolwiek innych metod pedagogocznych.
                                            Al
                                            > e
                                            > nie ma potrzeby az tyle uwagi skupiac na pouczaniu psiarczyka.

                                            Psiarczyk wykazał Ci głupotę. Skoro na Ciebie psiarczyka wystarczy, to kim Ty
                                            jesteś?
                                            • rycho7 Re: ...ale trofeum takie sobie: Rysio kulawy 04.09.05, 21:51
                                              xiazeluka napisała:

                                              > faktem jest, że pisałeś o "południowej części kontynentu".

                                              Dobrze zanudziles mnie poprawiam sie w "polnocnej czesci kontynentu".

                                              > Richardzie, to bardzo proste - zagnij mnie

                                              To niemozliwe. Bedziesz dzielil wlos na czworo az zanudzisz na smierc. Wykazesz,
                                              ze Radek zgwalcil krolowa Panamy jak to u komunistow w zwyczaju.

                                              , a wtedy nie będą mógł ogłaszać
                                              > zwycięstwa.

                                              Oglaszasz w drugim poscie. Gdy jeszcze nie udalo sie ustalic stanowisk.

                                              > Nie próbujesz ze strachu czy głupoty?

                                              Ze strachu przed Twoja glupota.

                                              > > W stolicy. W Waszyngtonie, DC. I na gieldzie wlascicieli w NY.
                                              >
                                              > Stolicą Panamy nie jest Waszyngton.

                                              Typowy [xe]manipulantyzm. Nie obchodzi mnie formalna stolica Panamy. Intresuje
                                              mnie gdzie zapadaja decyzje.

                                              > Sprawdź w atlasie

                                              Przyjmuje do wiadomosci, decyzje zapadaja w [xe]atlasie.

                                              > Psiarczyk wykazał Ci głupotę.

                                              Czy psiarczyki cokolwiek wiecej umieja?
                                              • xiazeluka Ciekawe, jaki plan miała Natura, tworząc Ciebie 05.09.05, 12:27
                                                rycho7 napisał:

                                                > Dobrze zanudziles mnie poprawiam sie w "polnocnej czesci kontynentu".

                                                USA leżą w północnej części kontynentu. Rysiofakt.

                                                > To niemozliwe.

                                                Cieszy mnie, że przyznajesz się do porażki, aczkolwiek nieco na opak.>

                                                > Oglaszasz w drugim poscie. Gdy jeszcze nie udalo sie ustalic stanowisk.

                                                A co tu jest do uzgadniania? Mogłeś się przyznać do pomyłki lub pójść w
                                                zaparte. Wybrałeś to drugie.

                                                > Ze strachu przed Twoja glupota.

                                                Strachliwy jesteś. Boisz się głupca? No sam jesteś jeszcze mniej mądry.

                                                > Typowy [xe]manipulantyzm. Nie obchodzi mnie formalna stolica Panamy. Intresuje
                                                > mnie gdzie zapadaja decyzje.

                                                Czyżbyś uwierzył w swoje zwidy i faktycznie lokalizował USA w Panamie?

                                                > Przyjmuje do wiadomosci, decyzje zapadaja w [xe]atlasie.

                                                To nie jest wielkoksiążęcy atlas. Wystarczy zwykły, z podstawówki.

                                                > Czy psiarczyki cokolwiek wiecej umieja?

                                                No, to nie było zbyt trudne zadanie.
                                                • rycho7 Aby zaden wyborca sie przypadkim nie pomylil 05.09.05, 13:08
                                                  xiazeluka napisała:

                                                  > USA leżą w północnej części kontynentu. Rysiofakt.

                                                  Przeoczyles, ze juz ustaliles, ze poludniowa lezy na poludnie od Rio Grande.
                                                  Dzielisz na trzy rowne polowki poprzez Rio Grande.

                                                  Wrogi sztab wyborczy nie wymyslilby lepszego koncertu [xe]"liberalom".
                                                  Prognostyk dla wyborcow czym konczy sie wchodzenie w spolki z libearlami. I nie
                                                  mow mi, ze UPR chcialoby kiedykolwiek rzadzisz. Ty stajesz na rzesach aby nie
                                                  rzadzic. Aby zaden wyborca sie przypadkim nie pomylil.
                                                  • xiazeluka "Manipulacja! Manipulacja! Biją słabszych" 05.09.05, 13:50
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Przeoczyles, ze juz ustaliles, ze poludniowa lezy na poludnie od Rio Grande.

                                                    Nie, mój drogi. Sam napisałeś, że na północy leży Kanada. Podtrzymujesz czy
                                                    będziesz upychał ja kolanem razem z USA?

                                                    > Dzielisz na trzy rowne polowki poprzez Rio Grande.

                                                    I ta środkowa "połówka" jest północna, tak?

                                                    > Prognostyk dla wyborcow czym konczy sie wchodzenie w spolki z libearlami.

                                                    Czym znaczy? Znowu dech Ci zaparło, kiedy do formułowania wniosku przyszło?

                                                    > I nie
                                                    > mow mi, ze UPR chcialoby kiedykolwiek rzadzisz. Ty stajesz na rzesach aby nie
                                                    > rzadzic. Aby zaden wyborca sie przypadkim nie pomylil.

                                                    Sam żeś bredził o "definicji partii", prawda? Teraz naginasz ją do swoich
                                                    urojeń.
                                                    Dlaczego UPR nie chce rządzić? Bo Rysio okazał się przygłupem, udowodniono mu
                                                    głopotę czy poszedł na ryby?
                                                  • rycho7 starczy 05.09.05, 14:09
                                                    Dzwonia do mnie ze sztabu wyborczego, ze niepotrzebnie trace czas i sily. Tego
                                                    kandydata nalezy po prostu zignorowac.
                                                  • xiazeluka Starczy jest uwiąd. 05.09.05, 14:31
                                                    Nieporadnie usiłowałeś napisać "wystarczy". Jakość Twojej polszczyzny odpowiada
                                                    jakości Twoich przemyśleń.
                                                  • rycho7 przyznaje sie do bledu 05.09.05, 17:08
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Nieporadnie usiłowałeś napisać "wystarczy". Jakość Twojej polszczyzny
                                                    > odpowiada jakości Twoich przemyśleń.

                                                    Nieslusznie dopuscilem sie niewykorzystania slownika wydaniego przez [xe]UPR.
                                                    Posluzylem sie niedopuszczalnym szmatlawcem: Slownik Jezyka Polskiego, PAN (a
                                                    fe!), Warszawa (a fe!), 1966, tom osmy, str. 708, kolumna 2, 22 wiersz od dolu.

                                                    Po dojsciu do wladzy [xe]liberalowie zalatwia nam nawet wolnosci jezykowe. Co
                                                    prezentuja juz bez dojscia do wladzy. Tak trzymaj [xe]propagandysto. Nie na
                                                    darmo przyslowie mowi aby bog uchowal od przyjaciol.
                                                  • xiazeluka Kwituję odbiór 05.09.05, 17:27
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Nieslusznie dopuscilem sie niewykorzystania slownika wydaniego przez [xe]UPR.

                                                    UPR zmieniło nazwę na PWN:
                                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=58665
                                                    > Po dojsciu do wladzy [xe]liberalowie zalatwia nam nawet wolnosci jezykowe. Co
                                                    > prezentuja juz bez dojscia do wladzy. Tak trzymaj [xe]propagandysto. Nie na
                                                    > darmo przyslowie mowi aby bog uchowal od przyjaciol.

                                                    Masz rację. Ja napisałem słownik języka polskiego PWN i pod groźbą kary śmierci
                                                    nakazuję jego stosowanie.
                                                  • rycho7 pieknie sie kompromitujesz autorytatywnoscia 05.09.05, 19:37
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > UPR zmieniło nazwę na PWN:
                                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=58665
                                                    Haselko jeden dalej.

                                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=58666
                                                    > Masz rację. Ja napisałem słownik języka polskiego PWN i pod groźbą kary
                                                    > śmierci nakazuję jego stosowanie.

                                                    Z duskusji z Toba czerpie sie taka wlasnie przyjemosc. Boh trojcu ljubit
                                                    rozpolawiajac. Oczywiscie [xe]boh w ksieciu jedyny.
                                                  • rycho7 poprawka: autorytarnoscia 05.09.05, 19:45
                                                    Efekt zubozenia slownictwa poprzez trzymanie sie wybiorczego slownika. Ctrl+c
                                                    dolujace.
                                                  • xiazeluka Rysiu, to jest właśnie ten wilczy dół... 06.09.05, 10:34
                                                    ...w którym chciałem Cię zobaczyć.

                                                    Na długości niemal setki postów kwestionowałeś zawartość encyklopedii i atlasów
                                                    w dziecinnym uporze, by nie przyznać się do popełnienia detalicznej omyłki.
                                                    Kiedy jednak spostrzegłeś, że wiatr dmie Ci w żagle, natychmiast porzuciłeś
                                                    antyleksykonową pozycję i rzuciłeś się z zapałem na wielotomowy słownik, by mi
                                                    wykazać brak precyzji. Teraz nagle zawartość słowników stała się
                                                    rozstrzygająca? No to może zdobędziesz się na odwagę i przyznasz, że się
                                                    pomyliłeś i za nic nie chciałeś przyjąć do wiadomości treści innych wydawnictw
                                                    encyklopoedycznych?

                                                    Okazuję Ci niniejszym wielkoksiążęcą łaskę - wykorzystaj swą szansę, a
                                                    unikniesz kompromitacji. Ty, a nie ja. Ja bowiem bez wahania przyznaję, że
                                                    miałeś prawo użyć słowa "starczy", nie stracę forumowej twarzy przyznając się
                                                    do omyłki. Ty, mój drogi Reichsdeutschu, pozujesz na Kubusia Fatalistę, jednak
                                                    swe ponure wizje kreujesz z urojeń, a nie znaków na niebie i ziemi.
                                                    u

                                                    PS. Odpowiedź o treści:

                                                    "Nie jestes w stanie mi niczego kazac. Twoje [xe]liberalne polprawdy nie
                                                    przekonaja nikogo. Nabijam sie z ciebie cały czas, osmieszając [xe]glupote. Ja
                                                    swoje juz powiedzialem, przedstawilem fakty, ktore nie klamia. Rzeczywistosc
                                                    jest twardsza od [xe]liberalnych rojen. Liberalizm to kradziez. Socjalizm to
                                                    liberalizm. Socjalizm to nie kradzież. To przeciez jasne dla wszystkich oprocz
                                                    [xe]glupca."

                                                    ...możesz czytelnikom oszczędzić. Słyszałem, że po lekturze tych bzdetów paru
                                                    osobom zaczęła się odklejać siatkówka.
                                                  • rycho7 jak zwykle [xe]fantazjujesz 06.09.05, 13:10
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Na długości niemal setki postów kwestionowałeś zawartość encyklopedii i
                                                    > atlasów

                                                    Mylisz sie. Pokazywalem Twoj kompletny brak umiejetnosci osiagania konsensusu.
                                                    Sprawa jest i byla banalnie prosta. Mozna cos podzielic na dwie lub trzy czesci.
                                                    Przy podziale na trzy beda czesci polnocna, srodkowa i poludniowa. Przy
                                                    podziale na dwe zgadnij. Encyklopedie i atlasy nie decyduja, czy dzieli sie na
                                                    dwie czy trzy czesci. Jezeli jest inaczej to wskaz dowod, ze uzgodniono taka
                                                    zasade i przyznam Ci racje. Ja takiej zasady dotychczas nie znalem. Pare
                                                    przykladow to nie dowod i nie trudz sie przykladami. Podsunalem Ci na samym
                                                    poczatku mozliwosc negocjowania czy dzielimy na dwie czy trzy czesci. Ale
                                                    [xe]"liberalowie" nie sa zdolni do negocjacji. Mozliwe jest jedynie wdrazanie
                                                    idealizmu liberalnego. Wszystko poza idealem to nie liberalizm.

                                                    > w dziecinnym uporze, by nie przyznać się do popełnienia detalicznej omyłki.

                                                    Nie przewodzialem jaka manipulacje zrobisz w Twoim nastepnym kroku. To, ze
                                                    zmanipulujesz wiem z doswiadczenia od lat. Zalosne doswiadczenie.

                                                    > Kiedy jednak spostrzegłeś, że wiatr dmie Ci w żagle, natychmiast porzuciłeś
                                                    > antyleksykonową pozycję i rzuciłeś się z zapałem na wielotomowy słownik, by mi
                                                    > wykazać brak precyzji.

                                                    Kliknalem na link, ktory podsunales. Z ciekawosci sprawdzilem, czy nie ma formy
                                                    ktora potwierdzal starszy slownik. Z reguly nie siegam do slownikow bo wole swoj
                                                    staly ograniczony niewatpliwie zasob slownictwa. Starczy mi nowosci w moim
                                                    zawodzie informatyka. To Ty zaczales dziecinna zabawe w wytykanie bledow. Ja Ci
                                                    jedynie odpowiadalem. W tym przy pomocy zrodla jakiego uzyles. Powyzsza Twoja
                                                    kwestja pokazuje jakie masz zapedy do kneblowania. Zle, ze Ci odpowiadam.

                                                    > Teraz nagle zawartość słowników stała się
                                                    > rozstrzygająca?

                                                    Beznadziejny jestes. Moja errate wytarles juz gumka myszka? Formy wlasciwej nie
                                                    znalazlem w slowniku. Moze jest ale nie chce mi sie dalej szukac. Dla takiego
                                                    [xe]cymbala nie warto.

                                                    > No to może zdobędziesz się na odwagę i przyznasz, że się
                                                    > pomyliłeś i za nic nie chciałeś przyjąć do wiadomości treści innych wydawnictw
                                                    > encyklopoedycznych?

                                                    Przyznaje sie, ze nie traktuje tego co piszesz za wydawnictwo encyklopedyczne. Z
                                                    najwyzszym brakiem zaufania czytam i bede czytal to co piszesz. Nie jest mi
                                                    znana encyklopedia narzucajaca wymog dzielenia na trzy a nie na dwa. Taki juz
                                                    jestem niedouczony. I calkiem mi z tym dobrze. Nie zamierzam poddac sie
                                                    [xe]praniu mozgu.

                                                    > Okazuję Ci niniejszym wielkoksiążęcą łaskę - wykorzystaj swą szansę, a
                                                    > unikniesz kompromitacji.

                                                    Wykorzystuje: Panama lezy na poludnie od Terytorium Yukon. Pomiedzy nimi jest
                                                    Polnocna Ameryka Srodkowa. [Xe]wynioslosc [xe]zadowolona? Muchy w nosie
                                                    odpowiednio brzecza?

                                                    > Ty, a nie ja. Ja bowiem bez wahania przyznaję, że
                                                    > miałeś prawo użyć słowa "starczy"

                                                    Chetnie bym podziekowal gdybym zdania Wasci nie mial gdzies gleboko.

                                                    > nie stracę forumowej twarzy przyznając się
                                                    > do omyłki.

                                                    Problem, polega na tym, ze nie rozumiesz nawet, ze sie nie pomyliles. Podales
                                                    poprawna forme jezykowa. Po prostu obie byly poprawne. Takze poprawne jest
                                                    zarownio dzielenie na trzy jak i dzielenie na dwa. Nic nie poradze na to, ze Cie
                                                    to przerasta.

                                                    > Ty, mój drogi Reichsdeutschu, pozujesz na Kubusia Fatalistę, jednak
                                                    > swe ponure wizje kreujesz z urojeń, a nie znaków na niebie i ziemi.

                                                    Einstein kreowal z urojen swoj fatalizm, uciekl przed Hitlerem okolo 1933 roku i
                                                    uratowal zycie. Wole swoje wlasne kreacje urojen fatalizmu niz poleganie na Twym
                                                    encyklopedyzmie. Dbam o siebie. Ty nie masz takiego obowiazku.

                                                    > PS. Odpowiedź o treści:
                                                    >
                                                    Tu nastepuje tekst wymyslony przez [xe]manipulatora. Nie widze potrzeby
                                                    odniesienia sie do manipulacji.
                                                    >
                                                    > ...możesz czytelnikom oszczędzić.

                                                    Ja tego nie stworzylem. Nie mam wiec wplywu na "oszczedzanie".

                                                    > Słyszałem, że po lekturze tych bzdetów paru
                                                    > osobom zaczęła się odklejać siatkówka.

                                                    Objaw zbyt dlugiej liberalnej diety. Starym sposobem biedoty jest isc do lasu na
                                                    jagodki.
                                                  • xiazeluka Ostatnia nadzieja? 06.09.05, 13:48
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Mylisz sie. Pokazywalem Twoj kompletny brak umiejetnosci osiagania konsensusu.
                                                    > Sprawa jest i byla banalnie prosta. Mozna cos podzielic na dwie lub trzy
                                                    czesci.

                                                    Nie mylę się. Kwestią nie był podział, a błędnie umiejscowienie przez Ciebie w
                                                    przestrzeni USA, ponieważ wydawało Ci się, że kontynet Ameryka Północna kończy
                                                    się na Rio Grande. To rzeczywiście banalnie proste i aż dziw bierze, że tak
                                                    zajadle nie chciałeś się przyznać do omyłki, wbrew deklaratywnej chęci szukania
                                                    konsensu - przy czym jesteś okazowym modelem osoby, która nigdy do porozumienia
                                                    nie dąży, ponieważ albo wszystko "wie", albo jej to "nie interesuje".

                                                    > Przy podziale na trzy beda czesci polnocna, srodkowa i poludniowa. Przy
                                                    > podziale na dwe zgadnij.

                                                    Czereśnię przed zjedzeniem również można podzielić na część południową i
                                                    północną, ale nikt normalny tego nie robi. Pisałeś o południu KONTYNENTU
                                                    amerykańskiego, a więc identyfikowalnego rejonu (Panama), nie zaś o potocznym
                                                    podziale - który zresztą również nie jest najzręczniejszy, ponieważ nie sposób
                                                    uznać, by USA leżały na jakimkolwiek południu, poza "na południe od Kanady".
                                                    Napisałbyś kiedyś, że Rwanda leży na południu Afryki?

                                                    > Encyklopedie i atlasy nie decyduja, czy dzieli sie na
                                                    > dwie czy trzy czesci.

                                                    Decydują, jeśli wspominasz o kontynencie. Nie napisałeś "południe AP",
                                                    tylko "południowa część kontynentu AP".

                                                    > Jezeli jest inaczej to wskaz dowod, ze uzgodniono taka
                                                    > zasade i przyznam Ci racje.

                                                    Wskazałem. Przyznaj mi rację.

                                                    > Ja takiej zasady dotychczas nie znalem. Pare
                                                    > przykladow to nie dowod i nie trudz sie przykladami.

                                                    Przykłady to właśnie najlepszy, poglądowy sposób dowodzenia swoich racji. Bieda
                                                    z Tobą polega na tym, że takich kontrprzykładów nie masz.

                                                    > Podsunalem Ci na samym
                                                    > poczatku mozliwosc negocjowania czy dzielimy na dwie czy trzy czesci.

                                                    Albo na cztery, pięć, dziesięć... Zawracanie głowy. Afryka ma bodajże 9 rejonów
                                                    geograficznych, średnio pasujących do umownego, potocznego podziału góra-dół,
                                                    względnie góra-środek-dół; popatrz na przykład z Rwandą - napisałbyś, że to
                                                    południe kontynentu?

                                                    > Ale
                                                    > [xe]"liberalowie" nie sa zdolni do negocjacji. Mozliwe jest jedynie wdrazanie
                                                    > idealizmu liberalnego. Wszystko poza idealem to nie liberalizm.

                                                    Liberalizm nie ma z kwestiami geograficznymi nic wspólnego. Zabrakło
                                                    najwyraźniej argumentów, skoro sięgasz po zaklęcia magiczne.

                                                    > Nie przewodzialem jaka manipulacje zrobisz w Twoim nastepnym kroku. To, ze
                                                    > zmanipulujesz wiem z doswiadczenia od lat. Zalosne doswiadczenie.

                                                    Brak precyzji u Ciebie to moja manipulacja. Jeśli napiszesz, że dziś mamy
                                                    sobotę, a ja skoryguję, to będzie to moja manipulacja. To rzeczywiście żałosne.

                                                    > Z reguly nie siegam do slownikow

                                                    ...i atlasów, co skromnie pominąłeś milczniem.

                                                    > To Ty zaczales dziecinna zabawe w wytykanie bledow.

                                                    Jak Ty możesz być programistą, skoro olewasz detale? A może masz sztancę, którą
                                                    jedynie kolorujesz co tydzień, żeby się wykazać jakimkolwiek postępem? Niezły
                                                    soft musi schodzić z Twoich rąk - użytkownik odpala aplikację, wyskakuje błąd,
                                                    składa więc reklamację i słyszy od programisty Richarda "dziecinna zabawa z
                                                    wytykaniem błędów. Zmuś się do konsensusu, idioto - ja zrobiłem zamówiony przez
                                                    Ciebie soft, Ty go sobie używaj".

                                                    > Powyzsza Twoja
                                                    > kwestja pokazuje jakie masz zapedy do kneblowania.

                                                    Mam zapędy do kneblowania, ponieważ żądam od Ciebie pełniejszej wypowiedzi?
                                                    Programista, a wnioski na poziomie szklanki do herbaty.

                                                    > Formy wlasciwej nie
                                                    > znalazlem w slowniku. Moze jest ale nie chce mi sie dalej szukac. Dla takiego
                                                    > [xe]cymbala nie warto.

                                                    Jest. A szukać warto dla siebie, od kogoś czerpiąc inspirację. Gnuśny jesteś,
                                                    programisto kart perforowanych.

                                                    > Przyznaje sie, ze nie traktuje tego co piszesz za wydawnictwo
                                                    encyklopedyczne.

                                                    Tłumaczenie z Rysiowego na polski: "Każdy atlas (słownik, encyklopedia) kłamie".

                                                    > Z
                                                    > najwyzszym brakiem zaufania czytam i bede czytal to co piszesz. Nie jest mi
                                                    > znana encyklopedia narzucajaca wymog dzielenia na trzy a nie na dwa. Taki juz
                                                    > jestem niedouczony.

                                                    Owszem, jesteś niedouczony - kontynent AP kończy się na Panamie, żadne podziały
                                                    geograficzne czy umowne tego nie zmieniają.
                                                    Wiedziałem, że stchórzysz.

                                                    > Problem, polega na tym, ze nie rozumiesz nawet, ze sie nie pomyliles. Podales
                                                    > poprawna forme jezykowa. Po prostu obie byly poprawne.

                                                    Pomyliłem się wykluczając alternatywę jako niepoprawną. I do tego się
                                                    przyznaję. Przyznałbym się do jeszcze jednej pomyłki, ale skoro gardzisz nauką,
                                                    to Ci jej nie wskażę.

                                                    > Einstein kreowal z urojen swoj fatalizm, uciekl przed Hitlerem okolo 1933
                                                    roku i uratowal zycie.

                                                    To akurat nie były urojenia - pewnie Albert przeczytał książkę Adolfa. Ty
                                                    jednak książek nie czytasz, wystarczy Ci do życia "Poradnik dla idiotów -
                                                    programowanie w Bejziku".

                                                    > Tu nastepuje tekst wymyslony przez [xe]manipulatora. Nie widze potrzeby
                                                    > odniesienia sie do manipulacji.

                                                    Jak coś wymyślonego może być manipulacją? Tylko wtedy, kiedy czerpie z
                                                    rzeczywistości, czyli Twojej twórczości. Cieszę się, że zauważasz marność
                                                    swojej pisaniny.

                                                    > Ja tego nie stworzylem. Nie mam wiec wplywu na "oszczedzanie".

                                                    Gdybyś miał zamiar stworzyć. Polska jenzyk mnóstwo trudna jezd.

                                                    > Objaw zbyt dlugiej liberalnej diety. Starym sposobem biedoty jest isc do lasu
                                                    na jagodki.

                                                    "biedota" to niby Ty?
                                                  • rycho7 Tobie sie wydaje, ze mi sie wydawalo 06.09.05, 14:55
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > ponieważ wydawało Ci się, że kontynet Ameryka Północna kończy
                                                    > się na Rio Grande.

                                                    Od poczatku to Tobie sie wydaje, ze mi sie wydawalo. Przynajmniej piszesz, ze mi
                                                    sie wydawalo. Ja nic na ten temat nie pisalem. Ani gdzie sie konczy, ani o Rio
                                                    Grande. Poludnowa polowa kontynentu obejmuje znacznie wiecej niz Paname. To jest
                                                    to czym Ty musisz manipulowac aby Twoje bylo na wierzchu. Poludnowa polowa nie
                                                    jest tozsama z najdalej na poludnie wysunietym cyplem lub skrawkiem ladu.
                                                    Terytorium Yukon jest powierzchniowo przeogromne. Przy dzieleniu powierzchnowo
                                                    mozliwe, ze samo bedzie polnocna polowa. Twoja Panama to egzemplifikacja bzdetow
                                                    jakie Cie podniecaja.

                                                    > Czereśnię przed zjedzeniem również można podzielić na część południową i
                                                    > północną, ale nikt normalny tego nie robi.

                                                    W odroznieniu od czeresni kontynenty sa trwalej przymocowane do kuli ziemskiej.
                                                    Maja wiec kierunki wyznaczane geograficznie.

                                                    > Pisałeś o południu KONTYNENTU
                                                    > amerykańskiego, a więc identyfikowalnego rejonu (Panama)

                                                    "A wiec" jest Twoja swobodna i niczym nie uzasadniona interpretacja. Wedlug mnie
                                                    Panama nie jest polowa Ameryki Polnocnej.

                                                    > nie zaś o potocznym
                                                    > podziale - który zresztą również nie jest najzręczniejszy, ponieważ nie sposób
                                                    > uznać, by USA leżały na jakimkolwiek południu, poza "na południe od Kanady".

                                                    Twoja opinia na temat kierunkow swiata nie ma dla mnie znaczenia. Na pewno sie
                                                    do nie nie dostosuje. Wole pojecia ogolnoludzkie.

                                                    > Decydują, jeśli wspominasz o kontynencie. Nie napisałeś "południe AP",
                                                    > tylko "południowa część kontynentu AP".

                                                    Moze Ty wiesz na czym polega roznica. Ja nie odczuwam takiej potrzeby.

                                                    > > Jezeli jest inaczej to wskaz dowod, ze uzgodniono taka
                                                    > > zasade i przyznam Ci racje.
                                                    >
                                                    > Wskazałem. Przyznaj mi rację.

                                                    Przyznaje Ci racje. Teraz prosze o dowod. Nigdzie nie wskazales.

                                                    > > Ja takiej zasady dotychczas nie znalem. Pare
                                                    > > przykladow to nie dowod i nie trudz sie przykladami.
                                                    >
                                                    > Przykłady to właśnie najlepszy, poglądowy sposób dowodzenia swoich racji.

                                                    Humanista z ciebie wylazl. Nie podejmuje sie Ci wyjasniac, ze nie dowodzi sie
                                                    przykladami. Aby zakonczyc dowod musisz podac WSZYSTKIE przyklady. W tym moje
                                                    zdanie, ktore jest przeciwne.

                                                    > Bieda
                                                    > z Tobą polega na tym, że takich kontrprzykładów nie masz.

                                                    Nie usiluje miec. Dla mnie dowodzenie to inny proces.

                                                    > > Podsunalem Ci na samym
                                                    > > poczatku mozliwosc negocjowania czy dzielimy na dwie czy trzy czesci.
                                                    >
                                                    > Albo na cztery, pięć, dziesięć...

                                                    Nie mam nic przeciwko aby bylo 5x poludnie 5x polnoc. [xe]logika komika.
                                                    Kryterium przeciwstawnych kierunkow dla [xe]erudyty nie istnieje.

                                                    > Zawracanie głowy. Afryka ma bodajże 9 rejonów
                                                    > geograficznych,

                                                    Po 4 co raz bardziej polnocne, po 4 co raz bardziej poludniowe i jeden zapasowy.

                                                    > średnio pasujących do umownego, potocznego podziału góra-dół,
                                                    > względnie góra-środek-dół; popatrz na przykład z Rwandą - napisałbyś, że to
                                                    > południe kontynentu?

                                                    Robisz z USA Rwande. Jak sadziesz ile ja mam lat? Wiecej niz 2 lata?

                                                    > Liberalizm nie ma z kwestiami geograficznymi nic wspólnego. Zabrakło
                                                    > najwyraźniej argumentów, skoro sięgasz po zaklęcia magiczne.

                                                    Ty nie jestes libaralizm. Ty propagujesz libaralizm w pokretny geograficzny
                                                    sposob. Ja mowie o praktyce wdrazania tu i teraz a nie o szczytnej teorii.

                                                    > Brak precyzji u Ciebie to moja manipulacja.

                                                    Nie odczuwam potrzeby byc takim duperelnym jak Ty. Czesc to jest czesc. Gdy
                                                    kryterium zaklada dwie przeciwstawnosci to moge domniemac, ze rozmowcy starczy
                                                    rozsadku i bedzie wiedzial, ze dziele na polowy. Takie dzielenie jest zupelnie
                                                    oboczne w stosunku do tematu. I rozwijanie tego jest aberacja. A Ty celujesz w
                                                    aberacji "precyzji".

                                                    > Jak Ty możesz być programistą, skoro olewasz detale?

                                                    Sa rozne etapy analizy, projektowania i kodowania. Zajmowanie sie jedynie
                                                    detalami prowadzi do katastrofy. Takiej jak rozmowa z Toba. Trzeba znac miare i
                                                    na kazdym etapie stosowac wlasciwy stopien abstrakcji.

                                                    > A może masz sztancę, którą
                                                    > jedynie kolorujesz co tydzień, żeby się wykazać jakimkolwiek postępem?

                                                    To jest stale ten sam egzemplarz Notatnika Agitatora z 1968 roku. Niezawodny,
                                                    pasuje do wszystkiego.

                                                    > Niezły
                                                    > soft musi schodzić z Twoich rąk - użytkownik odpala aplikację, wyskakuje błąd,
                                                    > składa więc reklamację i słyszy od programisty Richarda "dziecinna zabawa z
                                                    > wytykaniem błędów. Zmuś się do konsensusu, idioto - ja zrobiłem zamówiony przez
                                                    > Ciebie soft, Ty go sobie używaj".

                                                    Nie mam watpliwosci, ze z Toba tak by to wygladalo. Takich klientow omijam
                                                    szerokim lukiem. Wystarczy normalnych klientow, ktorzy dzialaja na roznych
                                                    poziomach abstrakcji, negocjuja i rozumieja to co wspolnie ustalamy.

                                                    > Mam zapędy do kneblowania, ponieważ żądam od Ciebie pełniejszej wypowiedzi?

                                                    Zadasz wypowiedzi pod Twoje kopyto. Ponadto nie masz prawa żądac pełniejszej
                                                    wypowiedzi. Ale tego nie pojmiesz.

                                                    > Programista, a wnioski na poziomie szklanki do herbaty.

                                                    Ciekawe, ze nawet to zdanie zmanipulowales. Detalizujesz, w sposob nieuprawniony
                                                    i bez sensu.

                                                    > programisto kart perforowanych.

                                                    To obelga? Czy popis braku pojmowania?

                                                    > Wiedziałem, że stchórzysz.

                                                    Ja tez wiedzialem, ze Ty bedziesz "wiedzial". Twoja wiedza wlasnie sklada sie z
                                                    takich "rewelacji".

                                                    > To akurat nie były urojenia - pewnie Albert przeczytał książkę Adolfa.

                                                    Ja tez czytam ksiazki. Te ktorych Ty z pogarda nie czytasz. Jak przykladowo Mein
                                                    Kampf.

                                                    > Jak coś wymyślonego może być manipulacją?

                                                    Poprzez przypisanie tego temu kto tego nie napisal. Dziecinniejesz.
                                                  • xiazeluka Kiedy Tobie się wydaje, to nazywasz to "faktem" 06.09.05, 15:28
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Ja nic na ten temat nie pisalem. Ani gdzie sie konczy, ani o Rio
                                                    > Grande. Poludnowa polowa kontynentu obejmuje znacznie wiecej niz Paname.

                                                    1. Jeżeli wskazywałeś na południową część kontynentu, to nie mogłeś mieć na
                                                    mysli USA. Jeśli miałeś na mysli USA, to granicę z Meksykiem uznałeś za granicę
                                                    AP.
                                                    2. Południowa część, a nie połowa, kłamczuchu - pisałeś o "części", więc teraz
                                                    nie ułatwiaj sobie sprawy łgarstwem o "połowie".

                                                    >To jest
                                                    > to czym Ty musisz manipulowac aby Twoje bylo na wierzchu. Poludnowa polowa nie
                                                    > jest tozsama z najdalej na poludnie wysunietym cyplem lub skrawkiem ladu.

                                                    Manipulujesz tym razem Ty - łżesz o "połowie".

                                                    > W odroznieniu od czeresni kontynenty sa trwalej przymocowane do kuli
                                                    ziemskiej.
                                                    > Maja wiec kierunki wyznaczane geograficznie.

                                                    Oraz swoje nazwy. Kontynenty Ameryka Środkowa jednak nie ma.

                                                    > "A wiec" jest Twoja swobodna i niczym nie uzasadniona interpretacja. Wedlug
                                                    mnie
                                                    > Panama nie jest polowa Ameryki Polnocnej.

                                                    "Południowa część", panie Zapominalski.

                                                    > Twoja opinia na temat kierunkow swiata nie ma dla mnie znaczenia. Na pewno sie
                                                    > do nie nie dostosuje. Wole pojecia ogolnoludzkie.

                                                    Takie na przykład: "USA leżą na południu Ameryki Północnej"? Z takim
                                                    przewodnikiem to zamiast do Paryża dotarłbym do Dakaru...

                                                    > Moze Ty wiesz na czym polega roznica. Ja nie odczuwam takiej potrzeby.

                                                    Oczywiście. Tak wygodniej kłamać.

                                                    > Przyznaje Ci racje. Teraz prosze o dowod. Nigdzie nie wskazales.

                                                    Wskazałem powyżej. Weź szkło powiększające, napij się nerwosolu i szukaj.

                                                    > Humanista z ciebie wylazl. Nie podejmuje sie Ci wyjasniac, ze nie dowodzi sie
                                                    > przykladami. Aby zakonczyc dowod musisz podac WSZYSTKIE przyklady. W tym moje
                                                    > zdanie, ktore jest przeciwne.

                                                    Twoje zdanie nie jest uprawdopodonione żadnym przykładem. Jest więc to zwykły
                                                    bełkot, niesprawdzalny, nieweryfikowalny i całkowicie dowolny.

                                                    > Nie usiluje miec. Dla mnie dowodzenie to inny proces.

                                                    Tak, wiem - "Mi się wydaje, że tak jest, więc tak jest. Koniec dowodu".

                                                    > Nie mam nic przeciwko aby bylo 5x poludnie 5x polnoc. [xe]logika komika.
                                                    > Kryterium przeciwstawnych kierunkow dla [xe]erudyty nie istnieje.

                                                    Gdybyś napisał "Owszem, niech ci będzie, przecież i tak się domysliłeś, o co
                                                    chodzi", to istotnie sprawy by nie było. Ty jednak, piewca konsensusu,
                                                    poszedłeś w zaparte.

                                                    > Po 4 co raz bardziej polnocne, po 4 co raz bardziej poludniowe i jeden
                                                    zapasowy.

                                                    Nie. Jest więcej stron świata niż trzy. pewnie nie uwierzysz mi na słowo...?

                                                    > Robisz z USA Rwande. Jak sadziesz ile ja mam lat? Wiecej niz 2 lata?

                                                    Daję Ci przykład. No i chyba rzeczywiście masz dwa lata, skoro boisz się
                                                    odpowiedzi lub Cię ona przerasta. ("Nie musze odpowiadac na żadne [xe]pytania.
                                                    Swoje wiem".)

                                                    > Ty nie jestes libaralizm. Ty propagujesz libaralizm w pokretny geograficzny
                                                    > sposob. Ja mowie o praktyce wdrazania tu i teraz a nie o szczytnej teorii.

                                                    No, rzeczywiście, zdanie "USA nie leżą na południu AP" to rzeczywiście bardzo
                                                    pokrętna logika. ("Na inną [xe] logikę cię nie stać. Typowe dla liberałów.
                                                    Bujaja w chmurach, a rzeczywistość puka do drzwi. Ja nie dam się oszwabić [xe]
                                                    liberałom")

                                                    > Nie odczuwam potrzeby byc takim duperelnym jak Ty.

                                                    Odczuwasz, skoro się namiętnie o to spierasz. Gdybyś rzeczywiście miał to
                                                    gdzieś, to byś napisał "niech ci będzie. [xe]geografowie zawsze wiedzą lepiej.
                                                    mnie to nie obchodzi".

                                                    > Gdy
                                                    > kryterium zaklada dwie przeciwstawnosci to moge domniemac, ze rozmowcy starczy
                                                    > rozsadku i bedzie wiedzial, ze dziele na polowy.

                                                    A gdzież w tamtej wypowiedzi była przeciwstawność? Panamę przeciwstawiałeś
                                                    Kanadzie? Od kiedy to informacja musi być przeciwstawna, zamiast nieść treść?

                                                    Turysta: Którędy na dworzec kolejowy?
                                                    Uczynny Richard: W przeciwną stronę niż lotnisko.

                                                    Normalny człowiek odpowiada: Prosto, do drugich świateł, potem na lewo i już
                                                    pan stację zobaczy.

                                                    > Takie dzielenie jest zupelnie
                                                    > oboczne w stosunku do tematu. I rozwijanie tego jest aberacja. A Ty celujesz w
                                                    > aberacji "precyzji".

                                                    Wiem, dlaczego unikasz konkretów - są sprzeczne z Twoimi urojeniami. Konkretna
                                                    informacja to wróg plotki.

                                                    > Sa rozne etapy analizy, projektowania i kodowania. Zajmowanie sie jedynie
                                                    > detalami prowadzi do katastrofy. Takiej jak rozmowa z Toba. Trzeba znac miare
                                                    i na kazdym etapie stosowac wlasciwy stopien abstrakcji.

                                                    Abstrakcja jest dobra przy projektowaniu, kiedy siadasz pisać kod, musisz
                                                    używać właściwych znaczników, a nie tych, które akurat przychodzą Ci do głowy.

                                                    > To jest stale ten sam egzemplarz Notatnika Agitatora z 1968 roku. Niezawodny,
                                                    > pasuje do wszystkiego.

                                                    Mój drogi, Ty nawet potrafisz słowa Marksa przekręcić, do Ciebie pasuje
                                                    wyłacznie "Podręczny leksykon trujących grzybów".

                                                    > Nie mam watpliwosci, ze z Toba tak by to wygladalo. Takich klientow omijam
                                                    > szerokim lukiem.

                                                    Znaczy - klientów z wymaganiami i sprawdzającymi wyprodukowany przez Ciebie
                                                    chłam? Nic dziwnego, że uciekłeś z Polski, tutaj nikt takiej niemoty by nie
                                                    zatrudnił. Hitlerowcy przyjęli Cię zapewne ze wstydu za Palmiry.

                                                    > Wystarczy normalnych klientow, ktorzy dzialaja na roznych
                                                    > poziomach abstrakcji, negocjuja i rozumieja to co wspolnie ustalamy.

                                                    KLIENT: Będzie soft działać.
                                                    RYSIO: Może.
                                                    KLIENT: Pycha! Biorę w ciemno.

                                                    > Zadasz wypowiedzi pod Twoje kopyto. Ponadto nie masz prawa żądac pełniejszej
                                                    > wypowiedzi. Ale tego nie pojmiesz.

                                                    Jeszcze raz uprzejmie powtórzę, że spierasz z atlasami i encyklopediami, a nie
                                                    ze mną.

                                                    > Ciekawe, ze nawet to zdanie zmanipulowales. Detalizujesz, w sposob
                                                    nieuprawniony i bez sensu.

                                                    "Zmanipulowałeś". Wyraźny znak, że Rysio nie zdołał wymyślić riposty.

                                                    > To obelga? Czy popis braku pojmowania?

                                                    Obelga. ("[xe]partacze nie są w stanie mnie obrazić. Nie ten poziom")

                                                    > Ja tez wiedzialem, ze Ty bedziesz "wiedzial". Twoja wiedza wlasnie sklada sie
                                                    z takich "rewelacji".

                                                    To nie wiedza, tylko czarno na białym wskazany fakt.

                                                    > Ja tez czytam ksiazki. Te ktorych Ty z pogarda nie czytasz. Jak przykladowo
                                                    Mein Kampf.

                                                    "Mein Kampf" traktuję z pogardą właśnie dlatego, że nudziarstwo to przeczytałem.

                                                    > Poprzez przypisanie tego temu kto tego nie napisal. Dziecinniejesz.

                                                    Słyszałeś kiedyś o "konspekcie"? Synteza Twojego bredzenia, pigułka
                                                    wczesnoporonna dla logiki. przy okazji - chełpisz się dawaniem do zrozumienia,
                                                    a ode mnie wymagasz literalnych cytatów, Rysiocentryku.
                                                  • rycho7 Przyznaje Ci racje, CBDO 06.09.05, 15:57
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > "Zmanipulowałeś". Wyraźny znak, że Rysio nie zdołał wymyślić riposty.

                                                    Ja pisalem, ze jestem informatykiem, nigdy nie pisalem, ze jestem programista.
                                                    Programiste sobie zmysliles. Tak manipulujesz. A ripostowac nie musze. Nie musze
                                                    ujawniac szczegolow o sobie. Na tym polega bezsens Twojej "dbalosci" o szczegoly.

                                                    Z podanych przeze mnie informacji nie wiadomo czy jestem programista. Moge nim
                                                    byc lub nie byc. Informatyk jest po prostu pojeciem ogolniejszym, na wyzszym
                                                    poziomie abstrakcji. [xe]duperelnik wszysko musi detalizowac. Taka precyzja nie
                                                    jest do niczego potrzebna poza dewiacyjnym czepialstwem. CBDO

                                                    Do kontynentu mogles doplynac przez Antarktyke. Twoj wola. Spacerowac tez mogles
                                                    do panstwa liberalnego z dowolnego miejsca ladowania. Przyznaje, ze nie ma tam
                                                    idealnego panstwa liberalnego. Takowego nie ma nigdzie i nigdy nie bedzie. I
                                                    bardzo dobrze.

                                                    Liberalizm jest objawem chorob psychicznych. Dowodem jest jedyny przyklad
                                                    ksiecialuki. Dla diagnozy wystarczy sam nick. Oddzial Napoleonow.
                                                  • xiazeluka Żywnościową? 06.09.05, 16:26
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Ja pisalem, ze jestem informatykiem, nigdy nie pisalem, ze jestem programista.
                                                    > Programiste sobie zmysliles. Tak manipulujesz.

                                                    Zdecyduj się: zmanipulowałem czy zmyśliłem? "Informatyk" to na tyle pojemne
                                                    pojęcie, że w zasadzie można je zastosować do każdego, kto siedzi przy
                                                    komputerze i używa Ofisa. Nawiasem piszą słowniki jeszcze nie zdołały wychwycić
                                                    współczesnego znaczenia obu pojęć, ponieważ odnoszą je do "maszyn
                                                    matematycznych"... W każdym razie jedną z dziedzin "informatyki" jest
                                                    także "programowanie", zatem równie dobrze mógłbyś mnie oskarżyć o manipulację,
                                                    gdybyś napisał "jestem żołnierzem", a ja bym Cię zaczął tytułować "starszym
                                                    kapralem", choć w rzeczywistości jesteś szeregowiec-kot.
                                                    A, czy to przypadkiem nie Ty szlochałeś przed chwilą, że czepiam się
                                                    niesitotnych szczegółów? Jesteś niekonsekwentny jak nastoletnia panienka.

                                                    > A ripostowac nie musze. Nie musze
                                                    > ujawniac szczegolow o sobie. Na tym polega bezsens Twojej "dbalosci" o
                                                    szczegoly.

                                                    Jeżeli więc nie chcesz (a kto nalega???), to co Ci robi za różnicę, czy stosuję
                                                    wobec Ciebie pojęcie węższe od "informatyka"? Ciesz się, że pomagam gmatwać
                                                    tropy, zamiast mówić o sobie nie chcąc mówić.

                                                    > [xe]duperelnik wszysko musi detalizowac. Taka precyzja nie
                                                    > jest do niczego potrzebna poza dewiacyjnym czepialstwem. CBDO

                                                    Bez trudu by mi przyszło czepianie się Ciebie jako "informatyka", na podobną
                                                    nutę. Sens jest jednak niezmienny, o ile nie jesteś oczywiście analitykiem, ale
                                                    to jest wykluczone, wnosząc po jakości Twojego bełkotu.

                                                    > Do kontynentu mogles doplynac przez Antarktyke.

                                                    Może i tak, ale pokazałeś palcem kierunek - na zachód. Manipulujesz?

                                                    > Przyznaje, ze nie ma tam
                                                    > idealnego panstwa liberalnego. Takowego nie ma nigdzie i nigdy nie bedzie. I
                                                    > bardzo dobrze.

                                                    Dlaczego dobrze, niewolniku? Idealne państwo liberalne wszak będzie z definicji
                                                    pozbawione wad, o które liberalne rozwiązania oskarżasz. Usiadłeś sobie na
                                                    ogonie, Rysiu.

                                                    > Liberalizm jest objawem chorob psychicznych. Dowodem jest jedyny przyklad
                                                    > ksiecialuki. Dla diagnozy wystarczy sam nick. Oddzial Napoleonow.

                                                    Jeśli jesteś jedynym na świecie, który widzi wokół siebie wariatów, to znak, że
                                                    lekarstwa przestały działać i nie ma dla Ciebie nadziei.
                                                  • rycho7 Taki z Ciebie cienias. Przyznaje Ci racje. 06.09.05, 17:37
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Zdecyduj się: zmanipulowałem czy zmyśliłem?

                                                    Poslugujac sie zmysleniem manipulujesz.

                                                    > "Informatyk" to na tyle pojemne
                                                    > pojęcie, że w zasadzie można je zastosować do każdego, kto siedzi przy
                                                    > komputerze i używa Ofisa.

                                                    Nareszcie zauwazyles.

                                                    > W każdym razie jedną z dziedzin "informatyki" jest
                                                    > także "programowanie"

                                                    Panama tez jest podzbiorem zbioru poludniowych.

                                                    > A, czy to przypadkiem nie Ty szlochałeś przed chwilą, że czepiam się
                                                    > niesitotnych szczegółów?

                                                    Jak widzisz nie przykladasz wagi do szczegolow, nie jestes pedantem, mowisz
                                                    tylko tak o sobie gdy jest Ci to wygodne, aby uciec w duperele. Gdy glownym
                                                    nurcie watku toniesz. Stale to robisz, czesto juz od drugiego postu. Taki z
                                                    Ciebie cienias.

                                                    > Jesteś niekonsekwentny jak nastoletnia panienka.

                                                    To nie ja sie deklaroawlem jako krysztal szczegolowosci. Pomylil Ci sie adres.
                                                    Kieruj do siebie.

                                                    > to co Ci robi za różnicę, czy stosuję
                                                    > wobec Ciebie pojęcie węższe od "informatyka"?

                                                    Odpowiadam za to co pisze a nie za to co Ty wymyslasz. Ty masz problemy z
                                                    rozroznieniem. To ponoc w encyklopediach opisuja jako paranoje.

                                                    > o ile nie jesteś oczywiście analitykiem

                                                    Nagle sie znasz na zawodach. A ja myslalem, ze manipulacja Ci wychodzi z
                                                    niewiedzy. A tu w pelni swiadomie. Oczywiscie nie wiesz kim jestem.

                                                    > Dlaczego dobrze, niewolniku? Idealne państwo liberalne wszak będzie z definicji
                                                    > pozbawione wad, o które liberalne rozwiązania oskarżasz.

                                                    Natomiast bedzie mialo wszystkie wady ustrojow chciejstw. Ludzkosc to juz
                                                    przerabiala i wyciagnela wnioski. Doskonale liberalne bezrobocie prowadzi do
                                                    kosztownego faszyzmu. Twoj ideal tego nie uwzglednia. Zaklada, ze bedzie tak
                                                    dobrze, ze nie bedzie bezrobocia.

                                                    > Usiadłeś sobie na ogonie, Rysiu.

                                                    W Twojej imaginacji.

                                                    > Jeśli jesteś jedynym na świecie, który widzi wokół siebie wariatów

                                                    To, ze uwazasz sie za wszystkich to tez objaw. Ja wyraznie napisalem o
                                                    jednostkowym przykladzie, w zwiazku z postulowana przez Ciebie forma dowodzenia
                                                    poprzez jeden przyklad.

                                                    > to znak, że lekarstwa przestały działać i nie ma dla Ciebie nadziei.

                                                    Swiat jest piekny. Zmieniam okienko i nie ma luki, odchodze od komputera i nie
                                                    ma luki. Moge sie nawet spotkac z autentycznym ksieciem. Aczkolwiek od 1918
                                                    uniewaznionym. I nawet nie jest on tak stuknietym aby choc raz zaznaczyc, ze
                                                    jest/byl ksieciem. Spotkanie nie jest na oddziale Napoleonow. Choc Napoleony
                                                    VSOP moga byc na lekarstwo.

                                                    Co do dyskusji z luka to nie ma nadziei na lekarstwo. Przyznaje Ci racje.
                                                  • xiazeluka Nie jestem głodny 07.09.05, 11:46
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Poslugujac sie zmysleniem manipulujesz.

                                                    Dwa w jednym, hedendszołders. Rzecz w tym, że nie zmyślam, lecz wymyślam i nie
                                                    manipuluję, a syntetyzuję.

                                                    > Nareszcie zauwazyles.

                                                    Ja z tym nie miałem problemu, programisto. Łapiesz?

                                                    > Panama tez jest podzbiorem zbioru poludniowych.

                                                    Południowych co? Państw? Kontynentów? Krajów rządzonych przez neoliberałów?

                                                    > Jak widzisz nie przykladasz wagi do szczegolow, nie jestes pedantem, mowisz
                                                    > tylko tak o sobie gdy jest Ci to wygodne, aby uciec w duperele. Gdy glownym
                                                    > nurcie watku toniesz. Stale to robisz, czesto juz od drugiego postu. Taki z
                                                    > Ciebie cienias.

                                                    Ten główny wątek to niby co? "Kilka krajów rządzonych przez neoliberałów",
                                                    których poza jednym wymienić nie potrafisz? Albo uzasadnić swych uprzedzeń
                                                    względem liberalizmu, który nigdzie nie jest u władzy (bo stosowanie rozwiązań
                                                    liberalnych przez socjalistów wprowadzaniem liberalizmu nie jest. To tak, jak z
                                                    wróżkami - zarabiają na stawianiu z fusów horoskopów, uczestniczą w grze
                                                    rynkowej, ale jakoś ich jasnowidzenie nie sprawia, że co tydzień mają szóstkę w
                                                    totka).
                                                    Tobie, sieroto lepperowska, wystarczy wiara we wróżki. Wizje wypatrzone w
                                                    szklanej kuli to Twoje "fakty". Nie napisałeś na razie niczego, co można
                                                    uznaćby za jakąś głębszą refleksję. Cieniasie.

                                                    > To nie ja sie deklaroawlem jako krysztal szczegolowosci. Pomylil Ci sie adres.
                                                    > Kieruj do siebie.

                                                    Nic mi się nie pomyliło. Nie trzeba mieć sokolego wzroku by skonstatować, że
                                                    jesteś na swoim ego bardziej drazliwy od Michnika.

                                                    > Odpowiadam za to co pisze a nie za to co Ty wymyslasz. Ty masz problemy z
                                                    > rozroznieniem. To ponoc w encyklopediach opisuja jako paranoje.

                                                    Odpowiadasz także za to, jak Twoje brednie są rozumiane przez czytelników.
                                                    Jeśli nazywasz Czerwonych liberałami to nie dziw się następnie, że publika
                                                    wyciąga odpowiednie, różne od Twoich, wnioski. Mój wniosek jest taki -
                                                    bełkoczesz. Ty nie jesteś nawet w stanie wyprodukować jakiejkolwiek zbornej
                                                    odpowiedzi na ten zarzut, ponieważ a) masz się za Tego, Co Pojął Zagadkę
                                                    Wszechświata, b) obrażasz się automatycznie jak pensjonarka przyłapana w
                                                    trakcie zmiany rajstop.

                                                    > Nagle sie znasz na zawodach. A ja myslalem, ze manipulacja Ci wychodzi z
                                                    > niewiedzy. A tu w pelni swiadomie. Oczywiscie nie wiesz kim jestem.

                                                    Oczywiście, że nie wiem. Mogę się domyślać. Hipotezy, rozważania, tezy to nie
                                                    są manipulacje. Wszystko, co tu stworzyłeś, podlega osądowi. Jeśli ukrywasz
                                                    dane o sobie to nie dziw się, że oceny te mogą odbiegać od rzeczywistości,
                                                    nadęty błaźnie.

                                                    > Natomiast bedzie mialo wszystkie wady ustrojow chciejstw. Ludzkosc to juz
                                                    > przerabiala i wyciagnela wnioski. Doskonale liberalne bezrobocie prowadzi do
                                                    > kosztownego faszyzmu. Twoj ideal tego nie uwzglednia. Zaklada, ze bedzie tak
                                                    > dobrze, ze nie bedzie bezrobocia.

                                                    Będzie bezrobocie, ponieważ jest to stan naturalny - jednym się nie chce robić,
                                                    inny są w trakcie poszukiwania pracy, kolejni zadowalają się penetracją
                                                    śmietników i tak dalej. 5% bezrobocia nie oznacza, że zawsze bez pracy jest ta
                                                    sama liczba osób.
                                                    Liberalizm nie jest ustrojem chciejstwa, ponieważ niczego nie narzuca. To
                                                    raczje od Twojego chciejstwa zależy Twój końcowy sukces/porażka. I zapewne
                                                    swoboda wyboru i odpowiedzialność samego za siebie jest właśnie tym co Cię tak
                                                    przeraża, postpegieerowski niewolniku. Nie masz nad sobą dziedzica, który
                                                    zagoni do roboty, nakarmi, zapewni dach nad łbem, a w soboty zezwoli na zabawę
                                                    w remizie. Tego się boisz. A skoro się boisz być kowalem własnego losu, to
                                                    stajesz się klientem faszystów, takich samych jak Ty przegranych facetów,
                                                    którym cwany firer naopowiadał głupot o pełnym zatrudnieniu i dożywotnim
                                                    zasiłku za nicnierobienie. Sukces gospodarki liberalnej, powstanie licznej
                                                    warstwy średniej, jest najlepszą metodą zapobieżenia zdobycia władzy przez
                                                    hitlerowców Twojego pokroju.
                                                    Powiedzmy sobie szczerze - z upadkiem PRL utraciłeś mentalne podstawy swej
                                                    egzystencji, masz pretensję do wszystkich dookoła, że nie zrobisz kariery
                                                    Szmaciaka, a wyłacznie do tego masz kwalifikacje, ciemniaku.

                                                    > To, ze uwazasz sie za wszystkich to tez objaw.

                                                    Znowu zdanie było za trudne? Ty uważasz wszystkich za swoich wrogów, w Twoim
                                                    świecie roi się od Polaków-Katolików, kleru, liberałów, socjalistów-liberałów,
                                                    Żydów, złodziei i Allah wie, kogo tam jeszcze. Siebie poczytujesz za latarnię
                                                    morską na samotnej wyspie, opierającej się atakom liberalnych bałwanów oceanu.

                                                    > Swiat jest piekny. Zmieniam okienko i nie ma luki, odchodze od komputera i nie
                                                    > ma luki.

                                                    To Ty jednak potrafisz zrobić coś samodzielnie???

                                                    > Moge sie nawet spotkac z autentycznym ksieciem. Aczkolwiek od 1918
                                                    > uniewaznionym.

                                                    Unieważnić możesz mi prawo jazdy, a nie tytuł. To tak samo jak z odejściem od
                                                    komputera - nie ma luki. Nie istnieje.

                                                    > I nawet nie jest on tak stuknietym aby choc raz zaznaczyc, ze
                                                    > jest/byl ksieciem.

                                                    Był? A jak to się robi? Ty również masz kompleks niższości? No, nic dziwnego -
                                                    dziecko PGR-u nie wyniosło z kołchozu niczego więcej niż złości wobec obcych.

                                                    > Co do dyskusji z luka to nie ma nadziei na lekarstwo. Przyznaje Ci racje.

                                                    Jest. Napij się cykuty, z pewnością Ci pomoże.
                  • xiazeluka Polska Partia Neoliberalna 02.09.05, 14:48
                    rycho7 napisał:

                    > > 2. U których liberałów?
                    >
                    > Wszelkich. A juz u czerpiacych ze "spolecznej nauki kosciola" szczegolnie.

                    "W sferze doktrynalnej program Konsensusu Waszyngtońskiego, którego skutki
                    celnie krytykuje Samoobrona, oparty jest na dogmatycznym neoliberalizmie i
                    monetaryzmie. Tymczasem założenia programowe Samoobrony wynikają z właściwego
                    dla krajów zachodnioeuropejskich rozumienia społecznej gospodarki rynkowej.
                    Partia wielokrotnie przypominała, że właśnie społeczna gospodarka rynkowa
                    stanowi konstytucyjną podstawę ustroju gospodarczego Polski. Inspiracje
                    doktrynalne widoczne w propozycjach Samoobrony wynikają także bezpośrednio z
                    katolickiej nauki społecznej, w tym z nauczania papieża Jana Pawła II. To
                    właśnie obecny papież zwrócił dobitnie uwagę, że "nie do przyjęcia jest teza,
                    iż po upadku socjalizmu jedyną alternatywą jest kapitalizm". Kierując się jego
                    przesłaniem, Samoobrona podkreśla potrzebę wprowadzenia w życie założeń
                    Trzeciej Drogi, będącej modelem łączącym wolność przedsiębiorczości ze
                    społeczną odpowiedzialnością państwa. U źródeł programu gospodarczego
                    Samoobrony odnajdziemy też założenia doktryny państwa dobrobytu, sformułowanej
                    przez Johna Kennetha Galbraitha, a także postulaty najwybitniejszych
                    współczesnych ekonomistów, m.in. laureata Nagrody Nobla prof. Josepha
                    Stiglitza."
                    www.samoobrona.pl/
                    Nauka społeczna Kościoła pod rękę z lewakiem Galbrajtem. Neoliberał Lepper.
                    Herr Richarda twarde lądowanie.
                    • rycho7 kpina za cienka? 02.09.05, 15:53
                      Widze, ze cos co uwazalem za ewidentna kpine Ty potraktowales powaznie.
                      Liberalizmu ze "spoleczna nauka kosciola nie da sie polaczyc. Totez polaczenie
                      Polak-katolik liberal jest ewidnentna kpina. Jak patrze na Ciebie to rze ze
                      smiechu. Jestes troche w ciazy.
                      • xiazeluka Zabolała koligacja? 02.09.05, 16:21
                        Ględzisz językiem Leppera, mój Ty marksistowski geografie. Ucieczka w kpinę
                        stanowczo spóźniona, no i niewiarygodna - musiałbyś wyrzec się całości swojej
                        twórczości forumowej, by uczynić ją prawdopodobną.
                        • rycho7 idz z Bogiem Polaku-katoliku liberale 02.09.05, 16:40
                          Koligacje z Lepperem mnie nie obrazaja. Prosci ludzie mnie nie raza.
                          • xiazeluka Ty nie jesteś Polak, to już wiem 04.09.05, 12:58
                            Do rozgarniętych również nie należysz. Czy ustaliłeś już, gdzie kończy się
                            kontynet Australia? Chętnie się dowiem jakiejś nowej rewelacji, Polaku-katolu
                            na przepustce.
                            • rycho7 kim jestem ustalam ja 04.09.05, 13:26
                              xiazeluka napisała:

                              > Ty nie jesteś Polak, to już wiem

                              Swoja tozsamosc ustalam ja. Twoje zdanie nie ma nic do rzeczy. Twoje pobekiwania
                              w tej dziedzinie mialyby sluzyc jedynie kneblowaniu. Przecwicz to na sobie.
                              Polskojezycznie bede gnebil takich jak Ty za bezdenna glupote. Jest szansa jak w
                              totolotku, ze zmadrzejecie.

                              > Do rozgarniętych również nie należysz.

                              Jakos przeciez musisz sie bronic przed obnazaniem Twej glupoty. Jestes wszak w
                              swym mniemaniu krysztalowy. Opinie wypowiadane w tym stanie traktuje jako Twa
                              samoobrone. Nie wymagam abys sie natychmiast zastrzelil z powodu utraty twarzy.

                              > Czy ustaliłeś już, gdzie kończy się
                              > kontynet Australia?

                              Na morzu Barentsa Twej bezdennej glupoty.

                              > Chętnie się dowiem jakiejś nowej rewelacji, Polaku-katolu
                              > na przepustce.

                              Od katolstwa dalem sobie przepustke w wieku 12 lat. Nie chce miec nic wspolnego
                              z tym stadem baranow. Nie obraza mnie sugerowanie katolstwa. To nie moje emocje.
                              Nie obrazisz mnie takze, ze w podstawowce mialem lekcje polskiego. Masz klopoty
                              ze swa samoidentyfikacja. Obelgi bierzesz zbyt do siebie.
                              • xiazeluka Zgadza się. 04.09.05, 13:36
                                rycho7 napisał:

                                > Swoja tozsamosc ustalam ja.

                                Owszem. No i skoro uważasz się za coś innego, lepszego od Polaków, to wyciągam
                                wniosek, że za takowego się nie masz. Może byś wreszcie pojął, że recenzji
                                podlegają nie tylko cudze wypowiedzi, ale także Twoje, Rajchsdojczu?

                                > Twoje pobekiwania
                                > w tej dziedzinie mialyby sluzyc jedynie kneblowaniu.

                                Kneblowaniu kogo/czego? Czy ja Ci zabraniam opowiadać głupoty, bo do tego
                                sprowadza się Twoja forumowa twórczość?

                                > Polskojezycznie bede gnebil takich jak Ty za bezdenna glupote. Jest szansa
                                jak w totolotku, ze zmadrzejecie.

                                Oświecając mnie informacją o istnieniu kontynentu Ameryka Środkowa albo
                                wieszczeniem przez Marksa upadku socjalizmu? Nie, Herr Richardzie, dziękuję,
                                nie potrzebuję, aby mi lano do głowy wapno gaszone.

                                > Jakos przeciez musisz sie bronic przed obnazaniem Twej glupoty.

                                Nie jestem doskonały, ale Tobie, mój drogi nadreński świstaku, jeszcze nigdy
                                nie udało się wykazać, żem głupi. Ja natomiast nie mam problemów z ośmieszaniem
                                Ciebie.

                                > Nie wymagam abys sie natychmiast zastrzelil z powodu utraty twarzy.

                                Ha, ha, a gdzie ja niby twarz straciłem? A, może chodzi Ci o to, że nie
                                powinienem znęcać się nad Rysiem dotkniętym atrofią inteligencji?

                                > Na morzu Barentsa Twej bezdennej glupoty.

                                Jak widzę zajrzałeś już do swoje 78-tomowej encyklopedii i sam ustaliłeś, że
                                palnąłeś głupstwo, choć w życiu się do tego nie przyznasz.

                                > To nie moje emocje.

                                Ciekawe kiedy zauważysz, że także nie moje.

                                > Masz klopoty
                                > ze swa samoidentyfikacja.

                                Nie mam. To tylko Tobie się wydaje, hitlerowska wersjo Leppera, że jeśli ktoś
                                pozostał nad Wisłą, to musi katolik.
                                • rycho7 [xe]schizofrenia 04.09.05, 14:09
                                  xiazeluka napisała:

                                  > rycho7 napisał:
                                  >
                                  > > Swoja tozsamosc ustalam ja.
                                  >
                                  > Owszem. No i skoro uważasz się za coś innego, lepszego od Polaków

                                  Tym kto uwaza sie za coś innego, lepszego od Polaków jest osobnik dodajacy sobie
                                  urojony tytul xiaze. Widac to codzien golym okiem.

                                  > to wyciągam
                                  > wniosek, że za takowego się nie masz.

                                  Sadzisz po sobie, ze jestem Sarmata? Masz o mnie za malo wiadomosci. Sarmaci to
                                  w moim przypadku za malo.

                                  > Może byś wreszcie pojął, że recenzji
                                  > podlegają nie tylko cudze wypowiedzi, ale także Twoje, Rajchsdojczu?

                                  Moja tozsamosc nie jest wypowiedzia. Ona jest nawet gdy milcze. To dla Sarmatow
                                  za trudne. Zauwazylismy to juz ze 3000 lat temu. Przymuly sie przegnalo aby nie
                                  wchodzily w szkode.

                                  > Kneblowaniu kogo/czego?

                                  Polskojezycznych Reichsdeutschow. Zapominasz o czym piszesz? Stwardnienie
                                  rozsiane Twego jedynego neuronu?

                                  > Czy ja Ci zabraniam opowiadać głupoty, bo do tego sprowadza się Twoja forumowa
                                  > twórczość?

                                  Skutecznie zabronic nie jestes w stanie. Zamiast pisac musialbys robic to do
                                  czego zostales stworzony, czyli przestawiac kubly na smieci. Zastepczo wiec
                                  "recenzujesz" bzdety nazywane przez Ciebie istotnymi detalami - mikroskopijnymi
                                  smiecami majacymi odwracac uwage od meritum.

                                  > Oświecając mnie informacją o istnieniu kontynentu Ameryka Środkowa

                                  Tak oswiecajac Cie, ze istnieje pojecie geograficznie Ameryka Środkowa oraz ze
                                  USA lezy w Ameryce Polnocnej.

                                  > albo
                                  > wieszczeniem przez Marksa upadku socjalizmu?

                                  Nie upadku socjalizmu lecz upadku kazdego ustroju, ktory wyczerpal swe ustrojowe
                                  mozliwosci. Ja nie Tworze urojen w Twoim jedynym neuronie. I nie obchodzi mnie
                                  co Ci tam sie klici. A co pisze mozna sprawdzic. To dla tych ktorzy maja wiecej
                                  niz jeden neuron.

                                  > Nie, Herr Richardzie, dziękuję,
                                  > nie potrzebuję, aby mi lano do głowy wapno gaszone.

                                  Nic Ci nie pomoze. Bede lal az Ci sie zlasuje.

                                  > Nie jestem doskonały, ale Tobie, mój drogi nadreński świstaku, jeszcze nigdy
                                  > nie udało się wykazać, żem głupi.

                                  Niesienie kaganica oswiaty nie jest po to aby udawadniac czyjas glupote. Jest po
                                  to aby oswiecic. Zazwyczaj oswiecanie to zajecie zmudne, prawie beznadziejne.
                                  Nie nalezy sie zrazac. Kaganiec niesie sie tam gdzie wczesniej stwierdono
                                  glupote. Jestesmy na innym etapie [xe]jednoneuronowcu.

                                  > Ja natomiast nie mam problemów z ośmieszaniem Ciebie.

                                  Mylisz sie, to co wydlubiesz z nosa to nie jest Twoj zjelczaly mozg. I nie jest
                                  to smieszne.

                                  > Ha, ha, a gdzie ja niby twarz straciłem?

                                  Przykladowo na wstepie, przedrostkiem [xe].

                                  > A, może chodzi Ci o to, że nie
                                  > powinienem znęcać się nad Rysiem dotkniętym atrofią inteligencji?

                                  Ale zajmuj sie. Aktywnosc uczniow na lekcjach jest wskazana.

                                  > > Na morzu Barentsa Twej bezdennej glupoty.
                                  >
                                  > Jak widzę zajrzałeś już do swoje 78-tomowej encyklopedii i sam ustaliłeś, że
                                  > palnąłeś głupstwo, choć w życiu się do tego nie przyznasz.

                                  Przyjmuje do [xe]wiadomoci, ze na zachod od brzegow Europy nie ma juz zadnego
                                  kontynentu. Wiem to taka [xe]tracycja przedkolumbijska.

                                  > Nie mam. To tylko Tobie się wydaje, hitlerowska wersjo Leppera, że jeśli ktoś
                                  > pozostał nad Wisłą, to musi katolik.

                                  Szwaby znad Wisly to byly bezbozniki. Chadzaly do ewangelickich zborow. Ty tez
                                  nie Polak-katolik? A moze Ty pod Patriarche Moskwy podlegasz? Tytul [xe] po
                                  Targowicy Ci zostal?
                                  • xiazeluka Niepolak-niekatolik R7 04.09.05, 14:31
                                    rycho7 napisał:

                                    > Tym kto uwaza sie za coś innego, lepszego od Polaków jest osobnik dodajacy
                                    sobie urojony tytul xiaze. Widac to codzien golym okiem.

                                    Kto się uważa za lepszego od innych wyjaśnia ten cytat:

                                    "podoba mi się brak poszanowania dla panstwa przez Polaczków"
                                    Autor: rycho7
                                    Data: 31.08.2005 22:42

                                    > Sadzisz po sobie, ze jestem Sarmata? Masz o mnie za malo wiadomosci. Sarmaci
                                    to w moim przypadku za malo.

                                    Jesteś zatem Piast Kołodziej po podpisaniu volkslisty?

                                    > Moja tozsamosc nie jest wypowiedzia.

                                    Ale wypowiedzi na jej temat owszem.

                                    > Zauwazylismy to juz ze 3000 lat temu.

                                    Jacy my? Kto tu coś pisze o schizofrenii?

                                    > Polskojezycznych Reichsdeutschow. Zapominasz o czym piszesz? Stwardnienie
                                    > rozsiane Twego jedynego neuronu?

                                    Nie muszę zapominać - nigdy kneblowania kretynów nie propagowałem, Kretyna52
                                    nie wyłączając. Zapomniałeś? Masz stwardnienie rozsiane pustej miski po
                                    neuronach? A może po prostu kłamiesz?

                                    > Skutecznie zabronic nie jestes w stanie.

                                    Ani nie jestem, ani nie chcę. Dociera?

                                    > Zamiast pisac musialbys robic to do
                                    > czego zostales stworzony, czyli przestawiac kubly na smieci.

                                    Czyli dzięki Twojemu istnieniu nie muszę przestawiać kubłów na śmieci.
                                    Łaskawca...! No, ale odwracając kwestię - Ty teżnie jesteś w stanie mi
                                    czegokolwiek zabronić. Coś z tego wynika, poczciwcze?

                                    > Zastepczo wiec
                                    > "recenzujesz" bzdety nazywane przez Ciebie istotnymi detalami -
                                    mikroskopijnymi
                                    > smiecami majacymi odwracac uwage od meritum.

                                    Meritum według towarzysza Rysia jest takie:
                                    1. W wielu krajach władzę trzymają neoliberałowie
                                    2. ...albo neokonserwatyści, ale tego Rysio nie wie, ponieważ go to nie
                                    interesuje
                                    3. Te "wiele krajów" to USA
                                    4. ...a prawdopodobnie także Korea Północna, w której przecież nie rządzą
                                    komuniści.
                                    I tak dalej w podobnej tonacji.

                                    > Tak oswiecajac Cie, ze istnieje pojecie geograficznie Ameryka Środkowa oraz ze
                                    > USA lezy w Ameryce Polnocnej.

                                    Nie kłam, bo to nieładnie - napisałeś samobójczo o południowej części
                                    KONTYNENTU Ameryka Północna, czyli o Panamie.

                                    > Nie upadku socjalizmu lecz upadku kazdego ustroju, ktory wyczerpal swe
                                    ustrojowe mozliwosci.

                                    I właśnie, dowodził naukowo Marks, komunizm jest takim ustrojem, który już nie
                                    upadnie, ponieważ nie będzie toczony sprzecznościami wewnetrznymi, które
                                    prowadzą w innym przypadku do rozsypania się innych ustrojów. No, ale może ja
                                    się mylę? To zacytuj, Herr Richardzie, jakąś wypowiedź Karolka od Kapitału, w
                                    której wieszczenie końca komunizmu/socjalizmu jest wprost wyrażone.

                                    > A co pisze mozna sprawdzic.

                                    Oto właśnie chodzi - podaj źródło swoich mądrości (np. Atlas Świata w Brajlu
                                    lub dzieło "Odlotowa Krytyka Marksizmu")

                                    > Nic Ci nie pomoze. Bede lal az Ci sie zlasuje.

                                    Nie uda Ci się sprzedać mi globusa Ameryki Środkowej.

                                    > Niesienie kaganica oswiaty nie jest po to aby udawadniac czyjas glupote.

                                    Niemniej niesie się go tam, gdzie panuje ciemnota. Na jedno więc wychodzi.

                                    > Zazwyczaj oswiecanie to zajecie zmudne, prawie beznadziejne.

                                    Wiem coś o tym - Twój przypadek jest wyjątkowo odporny na oświatę.

                                    > Mylisz sie, to co wydlubiesz z nosa to nie jest Twoj zjelczaly mozg. I nie
                                    jest to smieszne.

                                    Nie mylę się, koneserze glutów z nosa. I to jest rzeczywiście tragiczne.

                                    > Przykladowo na wstepie, przedrostkiem [xe].

                                    Znowu salwę uplasowałeś trzy kilometry od celu. Nawet jeden odłamek nie
                                    doleciał na moje stanowiska. Zresztą trudno by o niego było, skoro strzelasz
                                    ślepymi pociskami.

                                    > Przyjmuje do [xe]wiadomoci, ze na zachod od brzegow Europy nie ma juz zadnego
                                    > kontynentu. Wiem to taka [xe]tracycja przedkolumbijska.

                                    Nie zauważyłeś, że kilka razy pisałem o Ameryce Północnej? Ech, znowu głupio
                                    kłamiesz...

                                    > Ty tez
                                    > nie Polak-katolik? A moze Ty pod Patriarche Moskwy podlegasz? Tytul [xe] po
                                    > Targowicy Ci zostal?

                                    A nie przyszło Ci do głowy, że mogę nie podlegać nikomu?
                                    • rycho7 nie ksiaze ale luka w umysle 04.09.05, 14:59
                                      xiazeluka napisała:

                                      > Kto się uważa za lepszego od innych wyjaśnia ten cytat:
                                      >
                                      > "podoba mi się brak poszanowania dla panstwa przez Polaczków"
                                      > Autor: rycho7
                                      > Data: 31.08.2005 22:42

                                      Nie nazwalem sedziow Sadu Najwyzszego ani innych sprawiedliwych polaczkami. Nie
                                      twierdze, ze jestem im rowny. Atakujesz wiec goloslownie. Sa w Polsce poza
                                      autentycznymi elitami szanujacymi prawo takze polaczki prawa nie szanujace.
                                      Przepraszam Cie za ujawnianie tej skrupulatnie skrywaniej dolegliwosci narodowej.

                                      > Jesteś zatem Piast Kołodziej po podpisaniu volkslisty?

                                      Ale zes mnie ubawil. Pochodzaca z Licikawcow dynastja pierwszych krolow terenow
                                      podboju "marchii wschodnich" nie musiala podpisywac volkslisty. Jak i reszta
                                      ludnosci z okolic Magdeburga.

                                      > > Moja tozsamosc nie jest wypowiedzia.
                                      >
                                      > Ale wypowiedzi na jej temat owszem.

                                      Wypowiedzi na ten temat sa Twoje. Ja tego tematu unikam.

                                      > > Zauwazylismy to juz ze 3000 lat temu.
                                      >
                                      > Jacy my? Kto tu coś pisze o schizofrenii?

                                      Wydawalo mi sie, ze dajesz do zrozumienia kim jestem. Po co wiec mam Ci wyjasniac?

                                      > Ty teżnie jesteś w stanie mi
                                      > czegokolwiek zabronić. Coś z tego wynika, poczciwcze?

                                      Oczywiscie. Trzeba Cie denerwowac. Co i skutecznie robie.

                                      > Meritum według towarzysza Rysia jest takie:
                                      > 1. W wielu krajach władzę trzymają neoliberałowie

                                      Tak.

                                      > 2. ...albo neokonserwatyści, ale tego Rysio nie wie, ponieważ go to nie
                                      > interesuje

                                      Nie interesuje mnie roznica pomiedzy lineralem, libertarianinem,
                                      neokonserwatysta. I innymi odmianami prawicowej bolszewii.

                                      > 3. Te "wiele krajów" to USA

                                      G-7 to USA. Bank Swiatowy to USA. ... Ale szczerosc.

                                      > 4. ...a prawdopodobnie także Korea Północna, w której przecież nie rządzą
                                      > komuniści.

                                      Oczywiscie, bez manipulacji [xe]jednoneuronowiec nie portafi.

                                      > I tak dalej w podobnej tonacji.

                                      Wlasnie. Wspolczesnie realizowane sa koncepcje neoliberalow. Takie sa fakty.

                                      > Nie kłam, bo to nieładnie - napisałeś samobójczo o południowej części
                                      > KONTYNENTU Ameryka Północna, czyli o Panamie.

                                      Juz Ci cytatami wykazalem Twoje klamstwo. Przyjac do wiedomosci nie jestes w
                                      stanie. Nie bylbys [xe]kretynem.

                                      > > Nie upadku socjalizmu lecz upadku kazdego ustroju, ktory wyczerpal swe
                                      > ustrojowe mozliwosci.
                                      >
                                      > I właśnie, dowodził naukowo Marks, komunizm jest takim ustrojem, który już nie
                                      > upadnie, ponieważ nie będzie toczony sprzecznościami wewnetrznymi, które
                                      > prowadzą w innym przypadku do rozsypania się innych ustrojów.

                                      Marks nie twierdzil, ze to co stworzyl Lenino-Stalin to komunizm. Ten szczegol w
                                      moim wywodzie przeoczyles. [xe]aberacja.

                                      > No, ale może ja
                                      > się mylę? To zacytuj, Herr Richardzie, jakąś wypowiedź Karolka od Kapitału, w
                                      > której wieszczenie końca komunizmu/socjalizmu jest wprost wyrażone.

                                      Przeczytaj MOJ tekst. Moge bronic tego co napisalem a nie Twoich urojen. To dla
                                      Ciebie za trudne do odroznienia.

                                      > > A co pisze mozna sprawdzic.
                                      >
                                      > Oto właśnie chodzi - podaj źródło swoich mądrości (np. Atlas Świata w Brajlu
                                      > lub dzieło "Odlotowa Krytyka Marksizmu")

                                      Zrodlem mojego tekstu jest sam tekst. Nie musze w swych pogladach opierac sie na
                                      egzegezie swietych ksiag. Moge miec swoje wlasne poglady. Na przyklad taki, ze
                                      Rewolucja Pazdziernikowa zamienila na stolkach bialych na czerwonych feudalow. A
                                      Putin stara sie ponownie przywrocic feudalizm.

                                      > Nie uda Ci się sprzedać mi globusa Ameryki Środkowej.

                                      Idz do papierniczego i kup normalny globus. Na nim znajdziesz Ameryke Środkowa.
                                      Za bardzo sie nie dziw bo sie jeszcze spocisz.

                                      > Nie zauważyłeś, że kilka razy pisałem o Ameryce Północnej? Ech, znowu głupio
                                      > kłamiesz...

                                      Ty nie zauwazyles, ze ja pisalem abys plynal na zachod. Bez nazywania celu. W
                                      szambie nazwy celu Ty zaczales sie babrac.

                                      > A nie przyszło Ci do głowy, że mogę nie podlegać nikomu?

                                      Feudal oryginal. Rozumiem, z oddzialu Napoleonow. W realu nie jest mozliwy brak
                                      podleglosci feudalow. Nawet biskup Rzymu twierdzi, ze podlega Najwyzszemu.
                                      Najwyzszy tez podlega ale nie zdradza tej tajemnicy. Milkliwy jakis jest.
                                      • xiazeluka No popatrz, jestem w Twojej głowie 04.09.05, 16:14
                                        rycho7 napisał:

                                        > Sa w Polsce poza
                                        > autentycznymi elitami szanujacymi prawo takze polaczki prawa nie szanujace.

                                        Owszem, ale na razie ujawniłeś jedynie tych, którzy polaczkami nie są. To kim
                                        oni są?

                                        > Przepraszam Cie za ujawnianie tej skrupulatnie skrywaniej dolegliwosci
                                        narodowej.

                                        A teraz odkryłeś Amerykę. Może dzięki temu dowiesz się, jaki jest jej zasięg.

                                        > Pochodzaca z Licikawcow dynastja pierwszych krolow terenow
                                        > podboju "marchii wschodnich" nie musiala podpisywac volkslisty. Jak i reszta
                                        > ludnosci z okolic Magdeburga.

                                        Pisałeś, że wyjechałeś z Polszczy. Musiałeś się więc chyba jakoś
                                        uwiarygodnić...?

                                        > Wypowiedzi na ten temat sa Twoje. Ja tego tematu unikam.

                                        I co z tego? Ty unikasz, a ja nie. Chcesz mnie zakneblować?

                                        > Wydawalo mi sie, ze dajesz do zrozumienia kim jestem. Po co wiec mam Ci
                                        wyjasniac?

                                        No to unikasz tematu czy nie?

                                        > Oczywiscie. Trzeba Cie denerwowac. Co i skutecznie robie.

                                        Jeszcze nie zdarzyło mi się zdenerwować z powodu latającego mi dookoła głowy
                                        komara. Poszukaj pochlebców w swoim otoczeniu.

                                        > Tak.

                                        Nie. Nadal bowiem nie rozwinąłeś tego "kilka", poza wskazaniem Panamy.

                                        > Nie interesuje mnie roznica pomiedzy lineralem, libertarianinem,
                                        > neokonserwatysta. I innymi odmianami prawicowej bolszewii.

                                        Zgadza się. Tobie się przecież wydaje, że liberałem jest np. tow. Miller.
                                        Opłakane rezultaty niewiedzy.

                                        > G-7 to USA. Bank Swiatowy to USA. ... Ale szczerosc.

                                        Bank Światowy to państwo? G-7 także? Cóż za konsekwencja...

                                        > Oczywiscie, bez manipulacji [xe]jednoneuronowiec nie portafi.

                                        Gdzie tu jest manipulacja? Stwierdziłeś:
                                        1. Jest kilka państw rządzonych przez neoliberałów
                                        2. Takim państwem jest Panama albo USA (tutaj trudno Ci uzgodnić stanowisko z
                                        samym sobą).
                                        3. Komuniści nigdzie nie rządzili.

                                        Wymieniłeś więc jedno państwo, pozostałe z tych kilku to na razie Twoja
                                        skrywana głęboko tajemnica. Z powyższych przesłanek usiłuję zatem odgadnąć,
                                        jakie państwa miałeś na myśli i zaproponowałem Koreę Północną, spełniającą
                                        powyższe warunki.
                                        Takie są konsekwencje Twojego bredzenia, Rysiu.

                                        > Wlasnie. Wspolczesnie realizowane sa koncepcje neoliberalow. Takie sa fakty.

                                        Gdzie, jakie koncepcje? Nie nazywaj pustych ogólników "faktami".

                                        > Juz Ci cytatami wykazalem Twoje klamstwo. Przyjac do wiedomosci nie jestes w
                                        > stanie. Nie bylbys [xe]kretynem.

                                        Przeoczzyłeś ten cytat, gdzie podałeś koordynaty USA: "południowa część
                                        kontynentu północnoamerykańskiego".

                                        > Marks nie twierdzil, ze to co stworzyl Lenino-Stalin to komunizm. Ten
                                        szczegol w moim wywodzie przeoczyles. [xe]aberacja.

                                        Raczej byłoby Marksowi trudno zaprzeczać lub potwierdzać z przyczyn
                                        zasadniczych. Po drugie - nie dowiodłeś (ani nawet nie zacząłeś), że leninizm-
                                        stalinizm nie jest praktycznym wprowadzeniem w życie idei Karolka. Twoje wywody
                                        głównie składają się z takich dziur logicznych.

                                        > Przeczytaj MOJ tekst. Moge bronic tego co napisalem a nie Twoich urojen. To
                                        dla Ciebie za trudne do odroznienia.

                                        Twój przeczytałem, teraz czekam na potwierdzenie źródłowe. Ty dla mnie
                                        autorytetem nie jesteś. Umiesz się uwiarygodnić czy tradycyjnie podwiniesz ogon
                                        pod siebie zasłaniając się obelgami?

                                        > Zrodlem mojego tekstu jest sam tekst.

                                        Źródłem tekstu jest sam tekst. Kura i jajko w jednym. Spytam przystępniej: na
                                        jakiej podstawie (pomijając psychiatryczne uwarunkowania) sformułowałeś taki
                                        pogląd?

                                        > Nie musze w swych pogladach opierac sie na
                                        > egzegezie swietych ksiag. Moge miec swoje wlasne poglady.

                                        Poglądy wynikają z przemyśleń na określony temat. Poglądy wynikające z
                                        uprzedzeń to fanatyzm. Podpieranie poglądów autorytetem Marksa, którego się nie
                                        zna ("źródłem moich tekstów są moje teksty") to kliniczna, zacietrzewiona
                                        głupota.

                                        > Na przyklad taki, ze
                                        > Rewolucja Pazdziernikowa zamienila na stolkach bialych na czerwonych
                                        feudalow.

                                        Nie było czegos takiego jak Rewolucja Październikowa, niemniej wyraziłeś teraz
                                        pogląd, istotnie. Jakiś postęp już widzę.

                                        > Idz do papierniczego i kup normalny globus. Na nim znajdziesz Ameryke
                                        Środkowa.

                                        Nie znajdę - na globusach są nazwy kontynentów, a takiego kontynentu nie ma.

                                        > Ty nie zauwazyles, ze ja pisalem abys plynal na zachod. Bez nazywania celu. W
                                        > szambie nazwy celu Ty zaczales sie babrac.

                                        Na zachód od Europy przez Atlantyk leży Ameryka. Ty skonkretyzowałeś ją
                                        do "południowej części kontynentu", a zatem cel mniej więcej nazwałeś. Znowu
                                        niefachowo kłamiesz.

                                        > Feudal oryginal. Rozumiem, z oddzialu Napoleonow. W realu nie jest mozliwy
                                        brak
                                        > podleglosci feudalow. Nawet biskup Rzymu twierdzi, ze podlega Najwyzszemu.
                                        > Najwyzszy tez podlega ale nie zdradza tej tajemnicy. Milkliwy jakis jest.

                                        Nie płacę dziesięciny czy śpiętopietrza, w przeciwieństwie do Ciebie.
                                        • rycho7 Oddzial Adamow Smithow. 04.09.05, 18:47
                                          xiazeluka napisała:

                                          > Owszem, ale na razie ujawniłeś jedynie tych, którzy polaczkami nie są. To kim
                                          > oni są?

                                          Przesylabizuj to co napisalem. Dowiesz sie.

                                          > Pisałeś, że wyjechałeś z Polszczy. Musiałeś się więc chyba jakoś
                                          > uwiarygodnić...?

                                          Kwalifikacjami zawodowymi. nie jestem z zawodu polakiem-katolikiem. Jestem
                                          informatykiem. To [xe]podly zawod. Ale ja go z pokora wykonuje.

                                          > I co z tego? Ty unikasz, a ja nie. Chcesz mnie zakneblować?

                                          A po co? Fantazjujac na milimetr nie przyblizasz sie do wiedzy.

                                          > No to unikasz tematu czy nie?

                                          Bezinformacyjnie odpowiadam rozbawiony na Twe zaczepki.

                                          > Jeszcze nie zdarzyło mi się zdenerwować z powodu latającego mi dookoła głowy
                                          > komara. Poszukaj pochlebców w swoim otoczeniu.

                                          Pokazujesz dennosc swej idei i swych metod. Od Ciebie pochwal nie oczekuje i
                                          oczekiwac nie powiniennem. A pochwala sa dla mnie decyzje wyborcow. W
                                          miliardowej czesci promila z moja pomoca. Kropla drazy skale.

                                          > Nie. Nadal bowiem nie rozwinąłeś tego "kilka", poza wskazaniem Panamy.

                                          A po co mam Tobie rozwijac? Abys sie przyczepil dupereli i nie chcial uznac
                                          oczywistosci. Psychicznych nie nalezy zbyt brutalnie wyrywac ze swiata urojen. W
                                          koncu po wyborach mozesz narzekac na niewlasciwy narod. Masz dosc strategii
                                          obronnych.

                                          > Zgadza się. Tobie się przecież wydaje, że liberałem jest np. tow. Miller.
                                          > Opłakane rezultaty niewiedzy.

                                          Roznicy pomiedzy jest a realizuje polityke nie dostrzezesz. Po co sie mam wysilac?

                                          > Bank Światowy to państwo? G-7 także? Cóż za konsekwencja...

                                          Ze stanu 2-latka nie musze Cie wydobywac. Moze kiedys dojdziesz sam do roznicy
                                          pomiedzy jeden a grupa. Mnie wystarczy, ze w odpowiedzi dlaczego jeden pokazuje
                                          grupe. Aczkolwiek niewatpliwie pokazuje jeden bank i jedna grupe. Bylo jeden i
                                          pozostaje jeden. Taka juz ta [xe]logika. [xe]pokrecona.

                                          > Gdzie tu jest manipulacja? Stwierdziłeś:
                                          > 1. Jest kilka państw rządzonych przez neoliberałów
                                          > 2. Takim państwem jest Panama albo USA (tutaj trudno Ci uzgodnić stanowisko z
                                          > samym sobą).
                                          > 3. Komuniści nigdzie nie rządzili.

                                          Przesylabizuj co napisalem dokladnie. Moze dostrzezesz roznice z Twoim tekstem.

                                          > Wymieniłeś więc jedno państwo, pozostałe z tych kilku to na razie Twoja
                                          > skrywana głęboko tajemnica. Z powyższych przesłanek usiłuję zatem odgadnąć,
                                          > jakie państwa miałeś na myśli i zaproponowałem Koreę Północną, spełniającą
                                          > powyższe warunki.

                                          Kim Dzong Il jest oczywiscie prezesem Twojego banku Swiatowego i szefem G-7.
                                          Mnie tam wsio rowno.

                                          > Takie są konsekwencje Twojego bredzenia, Rysiu.

                                          Korzystne niewatpliwie dla Kim Dozong Ila. Co mi tam, moze mi cos odpali. Jakas
                                          rakiete Mysl Dzucze.

                                          > Gdzie, jakie koncepcje? Nie nazywaj pustych ogólników "faktami".

                                          Biedaczysko. Nie dorwal sie do koryta a juz przegrywa. Co za zalosc. Posepukuj
                                          sobie to moze Ci poprawi [xe]humor.

                                          > Przeoczzyłeś ten cytat, gdzie podałeś koordynaty USA: "południowa część
                                          > kontynentu północnoamerykańskiego".

                                          Polnocna zajmuje w ponad 50 % Kanada. To USA utonelo w jeziorze Ontario? Masz
                                          wybitny [xe]liberalny umysl.

                                          > Raczej byłoby Marksowi trudno zaprzeczać lub potwierdzać z przyczyn
                                          > zasadniczych.

                                          To w koncu zauwazyles. ze umarl zanim sie urodzil?

                                          > Po drugie - nie dowiodłeś (ani nawet nie zacząłeś), że leninizm-
                                          > stalinizm nie jest praktycznym wprowadzeniem w życie idei Karolka.

                                          Ja nie twierdziem, ze Lenin (antymarksistowsko) nie twierdzil tego co Ty. Ja
                                          jedynie twierdze, ze lancuch jak peknie w najslabszym ogniwie to trzeba go
                                          naprawic a nie wyrzucac. Jak przerdzewieje i popeka we wszystkich ogniwach to
                                          oddam go na zlom.

                                          > Twoje wywody
                                          > głównie składają się z takich dziur logicznych.

                                          Dziury logiczne sa oczywiste przy nieuwaznym czytaniu. A Ty nie potrafisz
                                          inaczej. To znam od lat. [xe]lukizm umyslowy. To faktycznie Twoja jedyna cecha
                                          arystokratyczna. Pietno chowu wsobnego.

                                          > Twój przeczytałem, teraz czekam na potwierdzenie źródłowe.

                                          Niedoczekanie Twoje. Nie jestes na sali wykladowej ani na posiedzeniu akademii.
                                          Dla palantow nie bede sie wysilal. Wystarczy troche zmyslu obserwacji aby
                                          zauwazyc, ze miedzy sekretarzami panowaly stosunki lenne. Bezwzgledna lojalnosc.
                                          Nawet w poczynaniach Stalina mozna doszukac sie wzorow z poczatkow panstwowosci
                                          czeskiej.

                                          > Ty dla mnie autorytetem nie jesteś.

                                          Powiem Ci wiecej. Nawet nie mam takich ambicji. Nie naleze do partii, nie
                                          zamierzam wstepowac do parti ani jakies zakladac. Mam swoje prywatne poglady i
                                          nie musze dbac o ich powszechnosc. Nie mam ambicji Stalina ani JKM. Z pozycji
                                          mojego swiatopogladu nasmiewam sie z Twoich aberacji i aberacji Tobie podobnych.
                                          Sam nie zakladam watkow. Zywie sie symbiotycznie cudza glupota.

                                          > Umiesz się uwiarygodnić czy tradycyjnie podwiniesz ogon

                                          Tradycyjnie to Ty powtarzasz powyzsza brednie. Dlaczego mialbym sie
                                          "uwiarygodnic"? Nie jestes w stanie uwierzyc, ze mam poglady? No to trudno, nie
                                          wierz. Nie wiem jak tam w Twoim [xe]srodowisku ale wsrod moich ogon zanikl ze 4
                                          miliony lat temu. Nie podwijam wiec niebytu.

                                          > pod siebie zasłaniając się obelgami?

                                          Przepraszam, 2-latki sa bardzo czule. Przesadzilem traktujac Cie jak doroslego
                                          faceta. [xe]mimozy powinny kapac sie same w swej blekitnej krwi. W towarzystwie
                                          Romanowow.

                                          > Źródłem tekstu jest sam tekst. Kura i jajko w jednym. Spytam przystępniej: na
                                          > jakiej podstawie (pomijając psychiatryczne uwarunkowania) sformułowałeś taki
                                          > pogląd?

                                          Na podstawie obserwacji rzeczywistosci. Nie wiem jak Ci to wytlumaczyc. Nie jest
                                          to niewatpliwie jeden ze swiatow rownoleglych z Twej glowy.

                                          > Poglądy wynikają z przemyśleń na określony temat. Poglądy wynikające z
                                          > uprzedzeń to fanatyzm.

                                          Z uprzedzen do komunizmu tez?

                                          > Podpieranie poglądów autorytetem Marksa, którego się nie
                                          > zna ("źródłem moich tekstów są moje teksty") to kliniczna, zacietrzewiona
                                          > głupota.

                                          Czyzbys znalazl u Marksa tekst o najslabszym ogniwie lancucha? Malo kogo
                                          interesujaca rewelacja.

                                          > > Na przyklad taki, ze
                                          > > Rewolucja Pazdziernikowa zamienila na stolkach bialych na czerwonych
                                          > feudalow.

                                          Czyzby pozostawila bialych? To taka rewelacja jak nieomylnosc biskupa Rzymu.
                                          Namawiasz mnie do ulegania propagandzie bolszewikow? Stalina wybral narod
                                          radziecki w demokratycznych wyborach. Prawie jak Krola Artura.

                                          > Nie było czegos takiego jak Rewolucja Październikowa, niemniej wyraziłeś teraz
                                          > pogląd, istotnie. Jakiś postęp już widzę.

                                          Ty miewasz jedynie rewolucje jelitowe. Przyjalem do wiadomosci.

                                          > Nie znajdę - na globusach są nazwy kontynentów, a takiego kontynentu nie ma.

                                          Kup odpowiednio duzy. Juz sobie wyobrazam [xe]wodza w chaplinowskiej roli.

                                          > Na zachód od Europy przez Atlantyk leży Ameryka. Ty skonkretyzowałeś ją
                                          > do "południowej części kontynentu", a zatem cel mniej więcej nazwałeś. Znowu
                                          > niefachowo kłamiesz.

                                          A plyn jak chcesz do Kanady. Wzorowy socjalizm.


                                          > Nie płacę dziesięciny czy śpiętopietrza, w przeciwieństwie do Ciebie.

                                          To nie placisz podatkow w Polsce? Czy jedynie udajesz, ze nie wiesz na co ida?
                                          Produkcja seminaryjna na rynek wewnetrzny. Prawdziwy z Ciebie Polak-katolik
                                          liberal. Oddzial Adamow Smithow.
                                          • xiazeluka Programista... To wiele tłumaczy 04.09.05, 19:18
                                            rycho7 napisał:

                                            > Przesylabizuj to co napisalem. Dowiesz sie.

                                            Przesylabizowałem. Nie dowiedziałem się. nie da się dowiedzieć wiele z truizmów.

                                            > A po co? Fantazjujac na milimetr nie przyblizasz sie do wiedzy.

                                            Nie wiem po co - mnie się o to samo pytałeś, więc chyba z jakiegoś powodu?

                                            > Bezinformacyjnie odpowiadam rozbawiony na Twe zaczepki.

                                            Czyli zawracasz głowę. To istotnie bezinformacyjne, ale co w tym jest zabawnego?

                                            > Pokazujesz dennosc swej idei i swych metod. Od Ciebie pochwal nie oczekuje i
                                            > oczekiwac nie powiniennem. A pochwala sa dla mnie decyzje wyborcow. W
                                            > miliardowej czesci promila z moja pomoca. Kropla drazy skale.

                                            Brednie. Jeśli wyborcom strzeli do łba dać władzę Lepperowi, to uznasz tym
                                            samym, że te nieskonsolidowane absurdy z programu Samoobrony będą bezkrytycznie
                                            godne oklasków? I odwrotnie - jeśli wybory wygra JKM to uznasz, że liberalizm
                                            jest cacy?

                                            > A po co mam Tobie rozwijac? Abys sie przyczepil dupereli i nie chcial uznac
                                            > oczywistosci. Psychicznych nie nalezy zbyt brutalnie wyrywac ze swiata
                                            urojen.

                                            Po to, by udowodnić, że się mylę. Na razie tylko potwierdzasz diagnozę: masz
                                            urojenia.

                                            > W
                                            > koncu po wyborach mozesz narzekac na niewlasciwy narod. Masz dosc strategii
                                            > obronnych.

                                            Odwrotnie, patrz wyżej - jeśli JKM wygra wybory, to Ty będziesz musiał skreślić
                                            naród. Albo przyznać, że pieprzyłeś bez sensu. Ja mam ten komfort, że nie
                                            uzależniam faktów od tej czy innej woli wyborów, a zatem nie muszę co 4 lata
                                            zmieniać zdania.

                                            > Roznicy pomiedzy jest a realizuje polityke nie dostrzezesz. Po co sie mam
                                            wysilac?

                                            Na przykład po to, by mi wyjaśnić, dlaczego liberał nie realizuje swojej
                                            polityki, tylko udaje socjalistę. Albo na odwrót, dla Ciebie to i tak wszystko
                                            jedno. No i oczywiście również po to, byś wreszcie ujawnił przykłady tej
                                            neoliberalnej polityki tow. Milera.
                                            Nie wymagam za wiele?

                                            > Ze stanu 2-latka nie musze Cie wydobywac. Moze kiedys dojdziesz sam do roznicy
                                            > pomiedzy jeden a grupa. Mnie wystarczy, ze w odpowiedzi dlaczego jeden
                                            pokazuje
                                            > grupe. Aczkolwiek niewatpliwie pokazuje jeden bank i jedna grupe. Bylo jeden i
                                            > pozostaje jeden. Taka juz ta [xe]logika. [xe]pokrecona.

                                            Rozumiem. Logiczną odpowiedzią na pytanie "jakie państwa są rządzone przez
                                            neoliberałów" jest "Bank Światowy". Od kiedy to państwo jest w ONZ?
                                            Alternatywna odpowiedź: G-7, czyli na przykład Francja, rządzona przez
                                            socjalistów, zasłużonych na polu wcielania liberalizmu w życie: dekretowania
                                            cudacznie krótkiego dnia pracy, związków pedalskich, tolerowania w rządzie
                                            komunistów, rozdawnictwa socjalnego w dzielnicach zamieszkałych przez nie
                                            mówiących po francusku smagłolicych Francuzach i tak dalej.

                                            > Przesylabizuj co napisalem dokladnie. Moze dostrzezesz roznice z Twoim
                                            tekstem.

                                            Przesylabizowałem. Jeśli coś się nie zgadza, to jest jeszcze jedna możliwość -
                                            piszesz byle jak, na wpół po polsku, bezładnie. To nie kompilator, to forum
                                            polskojęzyczne.

                                            > Kim Dzong Il jest oczywiscie prezesem Twojego banku Swiatowego i szefem G-7.
                                            > Mnie tam wsio rowno.

                                            A Panamą i Francją rządzą neoliberałowie. Tobie rzeczywiście jest wsio rowno.

                                            > Korzystne niewatpliwie dla Kim Dozong Ila. Co mi tam, moze mi cos odpali.
                                            Jakas
                                            > rakiete Mysl Dzucze.

                                            Jeśli to liberał, to co najwyżej Ci sprzeda.

                                            > Biedaczysko. Nie dorwal sie do koryta a juz przegrywa. Co za zalosc. Posepukuj
                                            > sobie to moze Ci poprawi [xe]humor.

                                            Celnie i na temat, znaczy merytorycznie i faktogfraficznie.

                                            > Polnocna zajmuje w ponad 50 % Kanada. To USA utonelo w jeziorze Ontario? Masz
                                            > wybitny [xe]liberalny umysl.

                                            Czyli nadal się upierasz, że Ameryka Północna kończy się na Rio Grande? No to
                                            się mylisz:
                                            encyklopedia.pwn.pl/2180_1.html
                                            > Dziury logiczne sa oczywiste przy nieuwaznym czytaniu. A Ty nie potrafisz
                                            > inaczej. To znam od lat. [xe]lukizm umyslowy. To faktycznie Twoja jedyna cecha
                                            > arystokratyczna. Pietno chowu wsobnego.

                                            Zieeew...

                                            > Niedoczekanie Twoje. Nie jestes na sali wykladowej ani na posiedzeniu
                                            akademii.

                                            Tchórz i głupek.

                                            > Nawet w poczynaniach Stalina mozna doszukac sie wzorow z poczatkow
                                            panstwowosci czeskiej.

                                            Czeskiej?

                                            > Z pozycji
                                            > mojego swiatopogladu nasmiewam sie z Twoich aberacji i aberacji Tobie
                                            podobnych

                                            Tak Ci się tylko wydaje, fanatyku. Zieeew...

                                            > Tradycyjnie to Ty powtarzasz powyzsza brednie. Dlaczego mialbym sie
                                            > "uwiarygodnic"? Nie jestes w stanie uwierzyc, ze mam poglady?

                                            Masz poglądy. Mnie interesuje ich źródło. Trybisz?

                                            > Na podstawie obserwacji rzeczywistosci. Nie wiem jak Ci to wytlumaczyc. Nie
                                            jest
                                            > to niewatpliwie jeden ze swiatow rownoleglych z Twej glowy.

                                            Przyjmujesz może do wiadomości okoliczność, iż możesz się mylić, a
                                            uzasadnienie "tak mi się wydaje" to słabe potwierdzenie Twoich obserwacji, 1-
                                            latku?

                                            > Z uprzedzen do komunizmu tez?

                                            Wystarczy go chłodno ocenić.

                                            > Czyzbys znalazl u Marksa tekst o najslabszym ogniwie lancucha? Malo kogo
                                            > interesujaca rewelacja.

                                            To było o Tobie, a nie o Karolku.

                                            > Ty miewasz jedynie rewolucje jelitowe. Przyjalem do wiadomosci.

                                            Odmawiasz przyjęcia wiedzy?

                                            > Kup odpowiednio duzy. Juz sobie wyobrazam [xe]wodza w chaplinowskiej roli.

                                            Nawet, gdyby miał wielkość Ziemi, to i tak nazwa ta się nie pojawi.

                                            • piq Luka, przeczytaj sobie to dzieło r7. Cudo!!! 04.09.05, 20:36
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=28453112&a=28534023
                                              • xiazeluka Cały Rysio to cudo. Natury. /nt 05.09.05, 13:51
                                            • rycho7 petla nieskonczona 04.09.05, 21:37
                                              xiazeluka napisała:

                                              > Przesylabizowałem.

                                              Te zagadnienia omawialismy w tym watku kilka razy. Bez skutku. Mozesz sie petlic
                                              dalej sam. Ja sobie poczekam z boku. Jak Cie sie znudzi zresetuje.
                                              • xiazeluka Ciemnota nieskończona 05.09.05, 12:21
                                                Urojenia to fakty, fakty to liberalne półprawdy. I tak w kółko, jak pies
                                                dookoła studni.
                                                • rycho7 chytasz? n/t 05.09.05, 13:09
    • indris Wersja z lat 60 tych 01.09.05, 09:37
      "Czy można budować socjalizm w jednym kraju? Można, ale mieszkać trzeba w
      innym".
      Różnica wersji dobrze oddaje różnicę między komunistami z lat 20-tych
      a "komunistami" z lat 60-tych
      • blackout.9491 IV RP czyli nareszcie komunizm w Polsce. 01.09.05, 14:56
        Towarzysze z Biura Politycznego partii i stronnictw sojuszniczych (PiS, PO,
        Samoobrona, LPR, NOP)wytępią wszelkie nieprawidłowości za pomącą Nadzwyczajnych
        Komisji (Czerezzwyczajek).
        Hurrrrra !
    • wikul Re: Do towarzysza babariby, v.ci i innych towarz 01.09.05, 23:00
      wikul napisał:

      > Jeden z czołowych sowieckich propagandystów Karol Radek (Sobelson), sekretarz
      > egzekutywy Międzynarodówki Komunistycz­nej do swych przyjaciół:
      >
      > "Czy można budować socjalizm w jednym kraju? Można, ale żal tego kraju".


      Rosyjski pisarz Iwan Bunin w 1918 r. (Bunin później przebywał na emigracji
      i został laureatem Nobla w 1933 r.):

      "Czyż liczni ludzie nie wiedzieli, że rewolucja to tylko krwawa gra w komórki
      do wynajęcia kończąca się zawsze tylko tym, że lud, nawet jeśli uda mu się
      przez pewien czas posiedzieć, pobuszować i poświętować na miejscu panów, zawsze
      koniec-końców wpada z deszczu pod rynnę".
      • blackout.9491 IV RP czyli nareszcie komunizm w Polsce. 02.09.05, 14:41
        Towarzysze z Biura Politycznego partii i stronnictw sojuszniczych (PiS, PO,
        Samoobrona, LPR, NOP)wytępią wszelkie nieprawidłowości za pomącą Nadzwyczajnych
        Komisji (Czerezzwyczajek).
        Hurrrrra !
      • rycho7 prawda liberalow 02.09.05, 16:22
        Libearlowie mowia prawde, ale nigdy cala.

        wikul napisał:

        > Rosyjski pisarz Iwan Bunin:
        > "Czyż liczni ludzie nie wiedzieli, że rewolucja to tylko krwawa gra w
        komórki
        > do wynajęcia kończąca się zawsze tylko tym, że lud, nawet jeśli uda mu się
        > przez pewien czas posiedzieć, pobuszować i poświętować na miejscu panów,
        zawsze
        > koniec-końców wpada z deszczu pod rynnę".

        Wszystko sie zgadza. Wikul jednak nie napisale togo czego najbardziej sie boi.
        Romanowowie nie wroca na tron. Dawna arystokracja i wlasciciele nie odzyskaja
        tego co utracili. A biednym i tak zawsze wiatr w oczy.
        • v.ci A czy "pololenie JP II" pamięta TE słowa papieża ? 02.09.05, 18:10
          "Również w socjalizmie było ziarno prawdy"

          JP II na Uniwersytecie Ryskim (1993)
        • piq towarzyszu Prawdziwy Polaczku,... 04.09.05, 20:32
          ...dziękuję za tak doskonałe potwierdzenie mierności towarzysza intelektu.

          Z lubością wkleję ten wasz zestaw kretynizmów jeszcze raz w całości:

          rycho7 napisał:

          > Libearlowie mowia prawde, ale nigdy cala.
          >
          > wikul napisał:
          >
          > > Rosyjski pisarz Iwan Bunin:
          > > "Czyż liczni ludzie nie wiedzieli, że rewolucja to tylko krwawa gra w
          > komórki
          > > do wynajęcia kończąca się zawsze tylko tym, że lud, nawet jeśli uda mu s
          > ię
          > > przez pewien czas posiedzieć, pobuszować i poświętować na miejscu panów,
          >
          > zawsze
          > > koniec-końców wpada z deszczu pod rynnę".
          >
          > Wszystko sie zgadza. Wikul jednak nie napisale togo czego najbardziej sie
          boi.
          > Romanowowie nie wroca na tron. Dawna arystokracja i wlasciciele nie odzyskaja
          > tego co utracili. A biednym i tak zawsze wiatr w oczy.

          Jeszcze raz się porozkoszuję:

          > Wszystko sie zgadza. Wikul jednak nie napisale togo czego najbardziej sie boi.

          A czegóż to się boi Wikul?
          Oto genialne odkrycie tow. Prawdziwego Polaczka:
          > Romanowowie nie wroca na tron. Dawna arystokracja i wlasciciele nie odzyskaja
          > tego co utracili.

          I na koniec teza godna Nobla:
          > A biednym i tak zawsze wiatr w oczy.

          A to wszystko w kontekście:
          > Libearlowie mowia prawde, ale nigdy cala.

          Och, dziękujemy ci, Najwyższy Rozumie Wśród Płazińców, Przenajprawdziwszy
          Polaczku, Herr Richardzie Czisło Sieben za wyjawienie tych ukrytych dotychczas
          przed óczmi naszemi tajni, bo dzięki temu możemy w pełni porozkoszować się w
          sposób nieco dekadencki obserwacją procesów rozkładu w móżdżku motylicy
          wątrobowej.

          Kurcze, z rozkoszą przeczytam twój, towarzyszu Prawdziwy Polaczku, tekst
          jeszcze raz...
          • rycho7 nie rob w gacie 04.09.05, 21:40
            piq napisał:

            > Kurcze, z rozkoszą przeczytam twój, towarzyszu Prawdziwy Polaczku, tekst
            > jeszcze raz...

            Golodupcem jestes i golodupcem zostaniesz.
            • piq to są waszym zdaniem, tow. Prawdziwy Polaczku,... 04.09.05, 23:19
              ...oczywiście fakty, a nie wasze fantasmagorie. Są to dla was fakty, ponieważ
              wyście je sobie właśnie przed chwilą wydumali. Taki macie osobliwie logiczny
              sposób rozumowania - ot, wyobrażacie sobie, że piq jest gołodupcem i gołodupcem
              zostanie. I staje się dla was faktem niepodważalnym, że piq gołodupcem jest i
              na pewno zostanie. Taka jest, tow. Prawdziwy Polaczku, rzeczywista wartość
              waszych argumentów. My, ze szczytu drabiny ewolucyjnej, nazywamy takie wasze
              argumenty wierutnymi bzdurami.

              rycho7 napisał:

              > Golodupcem jestes i golodupcem zostaniesz
              • rycho7 przygniotles mnie sila argumentow 05.09.05, 07:43
                piq napisał:

                > ...oczywiście fakty, a nie wasze fantasmagorie.

                A gdzie argumenty?
                • piq stosując się do twojego poziomu argumentacji:... 05.09.05, 09:12
                  Motylice wątrobowe są płazińcami. Napoleon był mały. Przed jedzeniem po
                  klozecie umyj rączki drogie dziecię. Bogatemu diabeł dzieci kołysze.
                  • rycho7 CBDO 05.09.05, 09:52
                    Nisza prawiczkow.
                    • piq Re: cztery litery 05.09.05, 12:39
                      jakże celne przedstawiłeś argumenty, wymieniłeś fakty i wyciągnąłeś wnioski!
                      Dwa posty, trzy argumenty!* Cztery litery! Uznaję się za pokonanego
                      _______________________________________________________________________
                      * argumenty oczywiście wg metody Richarda Siebena, Prawdziwego Polaczka,
                      geniusza mniemanego, emigranta do rajskiej krainy "Supermarket Aldi"
                      • rycho7 nawet tego nie potrafisz skrytykowac 05.09.05, 13:02
                        piq napisał:

                        > emigranta do rajskiej krainy "Supermarket Aldi"

                        Aldi poza tym, ze tani trzyma poziom niemieckiej jakosci. Zdziwilbys sie jakie
                        rzeczy musialem przywozic z Aldiego do Polski na usilne blagania przyjaciol.
                        Chcialbym miec w Polsce ta jakosc za te ceny. Niedoczekanie. Nie dla psa
                        kielbasa, ...

                        Sa tez inne sklepy i inne towary. Glowa mala co trzeba do Polski przywozic.
                        Pytalem sie nawet znajomych przedsiebiorcow czy nie daloby sie produkowac tak
                        prostych rzeczy w Polsce. Echo odpowiedzialo wzruszeniem ramion.
                        • wikul Re: nawet tego nie potrafisz skrytykowac 05.09.05, 13:33
                          rycho7 jak zwykle nakłamał:

                          > Aldi poza tym, ze tani trzyma poziom niemieckiej jakosci. Zdziwilbys sie jakie
                          > rzeczy musialem przywozic z Aldiego do Polski na usilne blagania przyjaciol.
                          > Chcialbym miec w Polsce ta jakosc za te ceny. Niedoczekanie. Nie dla psa
                          > kielbasa, ...
                          >
                          > Sa tez inne sklepy i inne towary. Glowa mala co trzeba do Polski przywozic.
                          > Pytalem sie nawet znajomych przedsiebiorcow czy nie daloby sie produkowac tak
                          > prostych rzeczy w Polsce. Echo odpowiedzialo wzruszeniem ramion.



                          Miałem się nie odzywać bo twój bełkot pseudointelektualny wywołują u mnie
                          silne odruchy wymiotne ale nie mogę nie zareagować na idiotyzmy które
                          powyżej wypaskudziłeś. Ty się nie pytaj znajomych, prawdopodobnie takich jak
                          ty "przedsiębiorców", ty zacznij mysleć, czytać i rozmawiać z Niemcami którzy
                          jeżdżą do Polski. Po co, za czym i dlaczego. Co kupują, po jakie usługi
                          przyjeżdżają, co leczą i gdzie, w jakich sanatoriach i przychodniach, oraz
                          czy są zadowoleni. Moze wtedy przestaniesz bełkotać o "wyższości" germańskiej
                          rasy nad niecywilizowanymi twoimi byłymi rodakami.
                          Mój syn od ponad ośmiu lat mieszka w Niemczech, więc znam te sprawy z autopsji.
                          Znam jakość przywożonych niemieckich wyrobów i wiem co syn i jego niemieccy
                          przyjaciele kupują i zabierają do Niemiec. Zejdź na ziemię, bo żyjąc w swoim
                          wirtualnym świecie narażasz się na śmieszność.
                          • rycho7 polprawdy 05.09.05, 13:55
                            wikul napisał:

                            > Znam jakość przywożonych niemieckich wyrobów i wiem co syn i jego niemieccy
                            > przyjaciele kupują i zabierają do Niemiec.

                            Ja tez woze do Niemiec i wiem co. Po prostu o tym nie pisalem. Akurat polskich
                            towarow konkretnie nie bede chwalil publicznie bo i tak sa rzadkim rarytasem.
                            Jak pochwale to nie dostane. Zupelnie jak z tym co najlepsze u Aldiego.

                            Rarytasami rynkow Europy sie nie podbije. Juz Rosjanie lepiej sobie z tym radza.
                            Bez wstepowania do UE. Ale nie bede Ci udzielal bezplatnych konsultacji bo wiesz
                            lepiej.
                        • piq O rany, rany, jaki ten aldi jest w pytę!!! 05.09.05, 13:48
                          rycho7 napisał:

                          > Aldi poza tym, ze tani trzyma poziom niemieckiej jakosci. Zdziwilbys sie jakie
                          > rzeczy musialem przywozic z Aldiego do Polski na usilne blagania przyjaciol.
                          > Chcialbym miec w Polsce ta jakosc za te ceny. Niedoczekanie. Nie dla psa
                          > kielbasa, ...

                          No i widzisz, jak sam mi potwierdzasz moje tezy. Ech, papierowy talerz z
                          kisielem to marny sparingpartner.
                          • rycho7 dobra samoocena 05.09.05, 13:59
                            piq napisał:

                            > Ech, papierowy talerz z kisielem to marny sparingpartner.
                          • rycho7 doskonaly tekst z kampanii wyborczej UPR n/t 05.09.05, 14:02
    • ben.huur bierzmy sie do pracy! 04.09.05, 21:02
      www.universityofthepoor.org/schools/artists/index.htm
    • leje-sie Ysiowi i Uce 06.09.05, 17:52
      Nozesz nie zdzierzylem:

      AP
      1. Grenlandia, Kanada, USA, Meksyk, kraje Am Centr, Indie Zachodnie, Saint-
      Pierre-et-Miquelon i Bewrmudy. Punkt dla Uki.

      2. Fizyczno-geograficzna poludniowa granica AP biegnie przez Tehuantepec w
      Meksyku. Nierozstrzygniete.

      3. Okreslenie AP uzywane jest rowniez jako synonim Ameryki anglojezycznej w
      przeciwienstwie do Ameryki Lacinskiej. Punkt dla Ysia.

      Kuzwa do jasnej cholery.
      • xiazeluka Knutowi Lejewingowi 07.09.05, 11:09
        leje-sie napisał:

        > 3. Okreslenie AP uzywane jest rowniez jako synonim Ameryki anglojezycznej w
        > przeciwienstwie do Ameryki Lacinskiej. Punkt dla Ysia.

        Mowa była o kontynencie, a nie regionie. Ameryka Łacińska to region obejmujący
        kraje obu Ameryk. Punkt dla mnie, tym bardziej, że Rysio tym razem był
        sprytniejszy od Ciebie i o AŁ w ogóle nie wspominał.
        • leje-sie A moglbys znalezc wpisik od ktorego sie zaczelo? 07.09.05, 11:17
          Nie uczestniczylem w dyskusji, zerknalem z boku, moja wytrzymalosc na dyrdymaly
          ma swoje granice.

          Wiem tylko, ze chodzilo o umiejscowienie USA?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka