Dodaj do ulubionych

Nie porównywać ataku na WTC do wybuchu II WŚ

11.09.02, 09:05
Polityka porównuje atak na WTC do wybuchu II Wojny Światowej - czy to nie
jest przegięcie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: enemy Re: Nie porównywać ataku na WTC do wybuchu II WŚ IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.02, 09:31
      Porownanie nie jest moze scisle, ale co nieco sensu ma.
      Ja bym porownal to raczej do wybuchu wojny koreanskiej, ktora rozpoczela etap
      ekspansji zbrojnej komunizmu.
      Obecne zwalczanie "terroryzmu" to manewr slowny.

      "Polityczna poprawnosc" oglupia. rzeczy nalezy nazywac po imieniu. Terroryzm
      jest tylko srodkiem walki, a nie celem samym w sobie, ani ideologia. Demokracje
      zachodnie maja nowego wroga, takiego jak przedtem komunizm, czy nazizm. Jest
      nim islam, ktory nie jest zadna religia, lecz totalitarna doktryna polityczna,
      w ktorej koran spelnia taka sama role jak "Mein Kampf" czy "Manifest
      Komunistyczny" i dziela Lenina.
      W przciwienstwie do tamtych ideologii, ktore byly naprawde grozne, islamisci sa
      raczej smieszni. W walce z nimi prawdziwym zagrozeniem jest bzdurny
      humanitaryzm, slepota polityczna uwarunkowana dominujacym w Europie
      socjalistycznym mysleniem, w ktorym wolnosc i sukces gospodarczy wywoluje
      paroksyzm zawisci i nienawisci, kierujacy sie przeciw krajowi, ktory jest tego
      sukcesu kwintesencja - USA.
      Dalsza walka z "terroryzmem" prowadzona tak jak dotychczas, na ograniczona
      skale i bez nazwania wroga po imieniu doprowadzi do tego, ze w koncu zdarzy sie
      cos znacznie gorszego niz rok temu, a mianowicie terrorystyczny atak nuklearny.
      dopiero wtedy zostana podjete wlasciwe srodki, czyli totalna pacyfikacja islamu.
      Podobnie jak ta holota, zachowywali sie Japonczycy w czasie II Wojny Swiatowej.
      A teraz produkuja Playstation i Toyoty, zamiast bombowcow i lotniskowcow. Co
      ich otrzezwilo, wiemy wszyscy. Ten sam srodek (czyli radioterapie) trzeba
      bedzie zastosowac wobec islamistow.
      No chyba ze chcemy wszyscy dobrowolnie zrezygnowac ze schabowego i c2h5oh,
      okutac nasze kobiety w szmaty i wyc do allaha.
      • sloggi Re: Nie porównywać ataku na WTC do wybuchu II WŚ 11.09.02, 10:03
        Chcesz powiedzieć, że Bin Laden jest współczesnym Hitlerem ?
        • refor_mator Re: Nie porównywać ataku na WTC do wybuchu II WŚ 11.09.02, 11:20
          Chyba nawet gorszy, niz Hitler.
          Tamten przynajmniej nie chował sie po dziurach.

          Co do porównania - jest w tym jakiś sens. Byc moze atak na WTC i Pentagon
          rozpoczął III WŚ. Podobnie jak zamach w Sarajewie pierwszą. To jeszcze się
          okaże. Moim zdaniem terroryści jeszcze dadzą o sobie znać i kolejny atak będzie
          dużo potęzniejszy (być może atomowy lub biologiczny). Uważam że jest to tylko
          kwestią czasu.
          Świat zachodni - chrześcijański nie jest w stanie obronić sie przed tym
          metodami demokratycznymi. Terroryzmu niestety nie zwalczy się stosując prawo.
          Ale nie zgadzam się z Enemy, że cały Islam jest wrogiem.
          Bin Laden i Talibowie mają się tak do Islamu, jak IRA do Chrzescijaństwa.
          I o tym należy pamiętać.
          • Gość: Terrorysta Re: I dochodzimy do sedna sprawy... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 11:39
            Bardzo słuszna uwaga że bliżej temu co się dziej do I wojny niż do drugiej. I
            nie jest to podobieństwo wynikające z zamachu w sarajewie (terrorystycznego).

            Popdobieństwa upatruje się gdzie indziej. Wszyscy ochoczo ruszali na I wojne bo
            tak naprawde nie wiedzieli jakie ofiary przyjdzie im złożyć. Nigdy wcześniej
            historia ludzkości nie odnotowała bitew w której gineło kilkadziesiąt tysiecy
            żołnierzy jednego dnia. To były w ówczesnym czasie niewyobrażalne straty.
            Analogiczność do dzisiejszych czasów jest oczywista, ludzkość sobie niewyobraża
            strat jakie może ponieść w III wojnie światowej. Tak jak wtedy przed laty.
            Pamiętajcie o zmianach politycznych jakie nastąpiły po I wojnie światowej, o
            powstaniu państw narodowych, o odzyskaniu przez polskę niepodległośći. Może
            wtedy też warto było dać serbom swoje królestwo, może te miliony by żyły. Idąc
            za ciosem mmoże zamiast rozpętać nową wojne światową należy stworzyć Państwo
            palestyńskie aby ostudzić atmosfere.
            • refor_mator Re: I dochodzimy do sedna sprawy... 11.09.02, 11:45
              Jestem za.
              Tylko wątpię, by to coś dało.
              Bin Ladenowi chodzi raczej o zniszczenie świata zachodniego, niż o Palestynę.
              • sloggi Re: I dochodzimy do sedna sprawy... 11.09.02, 11:47
                Czasami prostota myślenia i bezsens wytyczonego celu przez Al-Khaidę zwala mnie
                z nóg.
                No bo grupa ludzi uważa się za jedynie słuszną i chce aby wszystko co inne
                zniknęło z powierzchni ziemi.
                • refor_mator Re: I dochodzimy do sedna sprawy... 11.09.02, 12:05
                  Tak, jakoś nigdzie nie mówili, że ich celem jest powstanie Palestyny.
                  Za to zawsze mówili, że chcą zniszczyć świat chrześcijański i żydów.
                  I być może nieźle na tym jeszcze zarobić.
                  Ponoć Al-Kaida na ataku na WTC zarobiła milony manipulując wcześniej akcjami
                  firm lotniczych, turystycznych i jeszcze innych.
                  • mindo Re: I dochodzimy do sedna sprawy... 11.09.02, 12:13
                    Ameryka po części samo sobie jest winna temu co sie stało rok temu. Rozumiem,
                    jest to mocarstwo, ale żeby wpychać się w każdy problem miedzynarodowy to juz
                    przesada. USA zachowują sie jak żardarm, policjant do ochrony swiatowego
                    porządku. No i po co?
                    Kto lubi policjantów, chyba nikt. A czy rzeczywiście są jedynym mocarstwem, to
                    się jeszcze okaże. Są jeszcze ciche Chiny i ambitna Rosja. Ameryka może jeszcze
                    dobrze po uszach dostać od terrorystów. Boje sie że niedługo może nastąpić
                    następny atak ale już znacznie groźniejszy.
                    Do tego dochodzi jeszcze bezsensowne rozpoczęcie wojny z Irakiem w najbliższym
                    czasie. Nie bedzie wesoło. Czy ten Bush oszalał? Za kogo on sie uważa?
                    Widocznie ten atak na Irak bedzie potrzebny żeby opróżnić magazyny wojskowe ze
                    starej amunicji.
                    • refor_mator Re: I dochodzimy do sedna sprawy... 11.09.02, 12:20
                      Tak. Wyobaźmy sobie, że jest wiosna 1939. Hitler się zbroi, zajął już Austrię i
                      Czechy.
                      I jakis kraj mówi, że należy zaatakować III Rzeszę, bo Hitler zagraża światu.
                      A tu były umowy, dyplomacja, pakty o nieagresji, koalicje.

                      Jak to szybko zapomina się, co?

                      Husajn wodzi za nos ONZ i cały świat już kilkanaście lat.
                      Dyplomacja nic tu nie da. Jestem o tym przekonany. I umiem uczyć się na błędach
                      przodków.
                    • Gość: Terrorysta Re: I dochodzimy do sedna sprawy... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 12:39
                      mindo napisał:

                      > Ameryka po części samo sobie jest winna temu co sie stało rok temu.

                      Ameryka przez zały rok nie przeanalizowała przyczyn tego ataku. Mówiło się
                      jedynie o skutkach i odpowiedzi.

                      > Do tego dochodzi jeszcze bezsensowne rozpoczęcie wojny z Irakiem wnajbliższym
                      > czasie. Nie bedzie wesoło. Czy ten Bush oszalał? Za kogo on sie uważa?

                      No właśnie. Co jego tak ciągnie do tych wojen? Jednej nie zakończył a już drugą
                      wszczyna. Po zatym robi dokładnie to co chciał Osama udowodnić światu, że US to
                      nic innego jak zarozumiały awanturnik przeciwko któremu trzeba się zjednoczyć.
                      Po roku wojny z AlKaidą można przyznać punkt Osamie, żyje, knuje, jest o wiele
                      bogatszy. A stany dalej nie kumają.
                      • refor_mator Re: I dochodzimy do sedna sprawy... 11.09.02, 13:01
                        Ale ty kumasz.
                        To powiedz, co kumasz.

                        Należy zostawić Husajna i Bin Ladena w spokoju.
                        Jak Irak zajmie Kuwejt, to zrobić to samo co zrobiono po zajęciu Czech przez
                        III Rzeszę i ataku na Polskę - czyli nic.

                        USA nie powinny popierać Izraela.
                        Powinno powstać Państwo Palestyńskie.

                        Tylko może wtedy Żydzi rozbiją jakis samolot o jakiś wieżowiec w NY.
                        Będą przeciez mieć pretekst taki sam, jak obecni islamscy terroryści.

                        Człowieku - Al-Khaidzie i Husajnowi chodzi o zniszczenie świata zachodniego, bo
                        jest tu inna religia niz Islam. Jak skończą z Ameryką, to wezmą się za nas.

                        I jeszcze jedno - nie podoba mi się twój nick.
                        • mindo Re: I dochodzimy do sedna sprawy... 11.09.02, 13:17
                          Bin Laden tylko czeka na uderzenie Busha na Irak. To będzie dla niego doskonały
                          preteks i usprawiedliwienie żeby zaatakować miasta w Ameryce. A Husajn? Będzie
                          udawał niewinnego przed opinia miedzynarodową, no bo przeciez on tej wojny nie
                          chciał.
                          Husaj znalazł sobie doskonałego sojusznika - Al Khaida. Nieuchwytna, nieobecna
                          organizacja terrorystyczna. Z nimi nie można walczyć ani sądzić , trzeba ich
                          zniszczyć - i to jest problem tego świata. Ukryty wróg a nie konkretne
                          państwo.
                          • refor_mator Re: I dochodzimy do sedna sprawy... 11.09.02, 14:36
                            Czyli jesteś przekonany o tym, że jakby Husajna nie ruszać, to siedziałby cicho
                            w swoim pałacu i nie zbroił się.

                            Nie wiemy, czy rzeczywiście Irak dązy do zdobycia broni masowego rażenia (i ja
                            nie chciałbym nigdy sie o tym przekonać), lecz skoro nie dąży, to w czym
                            problem wpuścić inspektorów i to bez ograniczeń. Wojnie z Irakiem może tak na
                            prawdę zapobiec jeden człowiek - Husajn. Nikt by nie czepiał sie Iraku gdyby
                            nie atak na Kuwejt. Pamiętajmy o tym.
                            Ha, trzeba było zostawic Kuwejt Husajnowi. Co nas to obchodzi.

                            Zniszczyć Al-Khaidę? A jeśli jej członkowie finansowani i ukrywani są przez
                            państwa arabskie?
                            Taka organizacja bez pomocy ludzi typu Husajn i innych, nie przetrawłaby nawet
                            miesiąca. Na to trzeba wielkich funduszy, kryjówek, broni itp.
                            Nawet jeśli nie są oficjalnie finansowani przez rządy państw arabskich, to
                            działania tych państw w zwalczaniu Al-Khaidy są jak deklaracje Wałęsy o 100
                            milionach.

                            Zniszczyć terroryzmu nie da się stosując cywilizowane środki. Niestety.

                            Mozna siedzieć z załozonymi rękami i patrzeć jak giną ludzie na bałkanach.
                            Kurcze - wojna tam trwała prawie 10 lat i Europa tylko się przyglądała, a ONZ
                            apelował. USA zaatakowały Belgrad (za co dostały cięgi od tych wszystkich
                            pieprzonych "pacyfistów") i co - wojny w Jugosławi juz nie ma.

                            Żandarm świata? Owszem. USA nie jest święte.
                            Była Korea, Wietnam.
                            Ale Byli też Amerykanie w Europie podczas II WŚ. A nie musieli. Ich wojna była
                            z Japonią, nie z Rzeszą.
                            Taki kraj zawsze będzie krytykowany. Jak coś robi - za to że robi, jak nic nie
                            robi - za to, że się przygląda zamiast działać.


                            USA musi pozbyć się broni z magazynów, by napędzić swoją gospodarkę? Śmieszne.
                            Szwecja, Szwajcaria to kraje neutralne, nie prowadzące wojen. To ich gospodarka
                            widać leży na łopatkach.

                            Ludzie myślcie i uczcie się historii !!!
                            • Gość: Terrorysta Re: I dochodzimy do sedna sprawy... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 10:45
                              refor_mator napisał:
                              > Mozna siedzieć z załozonymi rękami i patrzeć jak giną ludzie na bałkanach.
                              > Kurcze - wojna tam trwała prawie 10 lat i Europa tylko się przyglądała, a ONZ
                              > apelował. USA zaatakowały Belgrad (za co dostały cięgi od tych wszystkich
                              > pieprzonych "pacyfistów") i co - wojny w Jugosławi juz nie ma.

                              No proszę. Jakie to proste. W palestynie wojna trwa 40 lat i co? Tak, Stany
                              będą krytykowane przez pacyfistów za wzięcie w obronę palestyńczyków, więc nie
                              interweniują. Chłopie czy ty nie widzisz że to stąd roznosi się terrorystyczny
                              fetor na cały świat. Dopóki USA nierozwiążą tego problemu nie ma mowy o
                              wykorzenianiu terroryzmu. Stany zajmuja się skutkami nie przyczynami
                              terroryzmu. Ben Laden chce pokazać światu muzułmańskiemu, i nie tylko
                              muzułmańskiemu, że Stany są narzędziem w rękach Izraela i trzeba mu przyznać
                              niesamowitą skuteczność.
                              Po pierwszym roku wojny punkt dla Osamy.

                              Nie podoba ci sie mój nick? Trudno. Popieram w tym poście palestyńskie dążenia
                              do niepodległośći więc inaczej napewno mnie określać nie będziesz
                              • refor_mator Re: I dochodzimy do sedna sprawy... 12.09.02, 13:06
                                Ja też popieram dążenie palestyńczyków do własnego państwa, ale nie przez
                                terroryzm.
                                Różnica między nami polega na tym, że ja czytam Wyborczą i Rzeczpospolitą, a ty
                                słuchasz Radia Rydzyka i kazań księdza, że antysemityzm jest grzechem.

                                Trochę przeceniasz rolę USA w tworzeniu Palestyny. Co - stany mówią NIET i juz.
                                Tak?
                                A Europa jak zwykle chowa głowę w piasek. Podobnie jak reszta cywilizowanego
                                świata. A gdzie był dawny ZSRR, wróg USA, więc sojusznik arabów?

                                Zapewne zaraz stwierdzisz, że w całym światem rządzą Żydzi i to oni nie
                                dopuszczają do powstania Palestyny.

                                Sytuacja jest tu bardziej złożona, a ty idziesz na uproszczenia. USA są
                                sojusznikiem Izraela i to cały problem dla terrorystów. Jakby nie były
                                sojusznikiem Izraela, to wtedy Żydzi by wysadzali samoloty w NY, że nie są.
                                Zresztą jakoś nigdzie nie usłyszałem z ust terrorystów Al-Khaidy, że walczą o
                                powstanie Palestyny. Im chodzi o zniszczenie świata chrześcijańskiego.
                                A ty najwyraźniej bierzesz ich stronę. Wstyd.

                                Punkt dla Usamy? Co to mecz jakiś? Kibicujesz mu?
                                Al-Khaida osłabiona lub nawet rozbita, Talibowie przegnani, USA i świat
                                chrześcijański jakoś aż tak bardzo nie podupadł po atakach - po roku wychodzi z
                                niewielkiej recesji, duch w narodzie się nie złamał. A ty przyznajesz punkt
                                Usamie i terrorystom?!?!?!?!?

                                Być moze Bin Laden żyje. Byc może nie. Ale walka z terroryzmem jeszcze się nie
                                skończyła.
                                A jeśli chcesz zwycięstwa terrorystów, to tylko zapłakać mozna nad tobą.
                                Zapewne rok temu tańczyłeś ze szczęścia.
                                A ja tam straciłem netowego przyjaciela.

                                I wybacz, bo nie mam już przyjemności dyskutować z tobą. Bo to jak rzucać perły
                                wieprzom.
                                • Gość: Terrorysta Re: I dochodzimy do sedna sprawy... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 14:05
                                  refor_mator napisał:
                                  Widze że srodze się rozgniewałeś. Niepotrzebnie.

                                  >ty słuchasz Radia Rydzyka i kazań księdza, że antysemityzm jest grzechem.

                                  Czytamy te same gazety, dodam wprost. Kazań rydzyka nigdy nie słyszałem, tak
                                  samo jak i jego radia. Przykro mi że nie pasuje do twojego szablonu

                                  > Trochę przeceniasz rolę USA w tworzeniu Palestyny. Co - stany mówią NIET i
                                  juz.
                                  > Tak?

                                  Nie dokładnie tak, ale uważam że w sprawę Jugosławi wielokrotnie bardziej się
                                  zaangażowały, tutaj oszczedzając się nadmiernie. Nie zarzucam im złej woli ale
                                  brak dobrej.

                                  > Zapewne zaraz stwierdzisz, że w całym światem rządzą Żydzi i to oni nie
                                  > dopuszczają do powstania Palestyny.

                                  Nie. Nie mam tutaj żadnych problemów. Nie próbuj okrzyknąć mnie antysemitą to
                                  wygodne ale w żadnym razie nie przyznaje ci automatycznie racji.

                                  > Zresztą jakoś nigdzie nie usłyszałem z ust terrorystów Al-Khaidy, że walczą o
                                  > powstanie Palestyny. Im chodzi o zniszczenie świata chrześcijańskiego.
                                  > A ty najwyraźniej bierzesz ich stronę. Wstyd.

                                  Nie biorę ich strony tak jak i ty nie bierzesz ich strony przyznając
                                  palestyńczykom prawa do niepodległości.

                                  > Punkt dla Usamy? Co to mecz jakiś? Kibicujesz mu?
                                  > Al-Khaida osłabiona lub nawet rozbita, Talibowie przegnani, USA i świat
                                  > chrześcijański jakoś aż tak bardzo nie podupadł po atakach - po roku wychodzi
                                  > zniewielkiej recesji, duch w narodzie się nie złamał. A ty przyznajesz punkt
                                  > Usamie i terrorystom?!?!?!?!?
                                  > Być moze Bin Laden żyje. Byc może nie.

                                  NIe kibicuje Osamie. Po prostu uważam że po roku brak jest postępów w walce z
                                  terroryzmem. Stany przyznają że Alkaida dalej ma pieniądze, Osama
                                  prawdopodobnie żyje. Media ukazują paniczny strach w Stanach. Zarówno sondaże
                                  jak i wyniki firm lotniczych i turystycznych to potwierdzają. Recesja jeszcze
                                  napewno nie jest za nami. Zgadza sie,talibowie są pokonani ale na ich miejscu
                                  powstał nowy reżim tylko w małym stopniu lepszy dla kobiet i zwykłych obywateli
                                  afganistanu o których tyle się mówiło tłumacząc interwencje.

                                  > A jeśli chcesz zwycięstwa terrorystów, to tylko zapłakać mozna nad tobą.

                                  Nie wiem na jakiej podstawie uważasz że chce zwyciestwa terrorystów. Studzę
                                  jedynie rozpalone głowy, nawołujące do rzezi świata Islamskiego.

                                  > Zapewne rok temu tańczyłeś ze szczęścia.
                                  > A ja tam straciłem netowego przyjaciela.

                                  Rok temu stałem pod ambasadą US ze świeczką w łapie. Z powodu przyjaciela ci
                                  wspólczuje.

                                  > I wybacz, bo nie mam już przyjemności dyskutować z tobą. Bo to jak rzucać
                                  > perły wieprzom.

                                  Mam jedynie nadzieje że twoja bezsilność związana jest z brakiem argumentów.

          • Gość: ADAMŁÓDŹ Re: JESTEŚCIE ŻAŁOŚNI(NIEKTÓRZY) IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.09.02, 13:29
            MAM WRAŻENIE ŻE CZYM BARDZIEJ JEST KTOŚ WYKSZTAŁCONY TYM BARDZIEJ JEST
            OCIEMNIAŁY. JAK MOŻNA PORÓWNYWAĆ TE DWIE RZECZY?!? ALE TO WSZYSTKO JEST
            KONSEKWENCJĄ PROPAGANDY MEDIALNEJ "ŻYDOAMAERYKAŃSKIEJ" I NIESTETY
            DUŻO "BEZMÓZGÓW " IM ULEGŁO...O TAKIM PORÓWNANIU NIKT BY NAWET NIE POMYŚLAŁ
            GDYBY TO NIE ZDARZYŁO SIĘ W STANACH...A TAK NA MARGINESIE TO CIEKAWE CZY
            AMERYKANIE OBCHODZĄ ROCZNICĘ NAJAZDU HITLEROWSKICH NIEMIEC NA POLSKĘ 1 WRZEŚNIA
            1939??? TO TYLKO W POLSCE JEST MOŻLIWE...NIESTETY...
            • Gość: cutup Re: JESTEŚCIE ŻAŁOŚNI(NIEKTÓRZY) IP: *.proxy.aol.com 11.09.02, 14:03
              Gość portalu: ADAMŁÓDŹ napisał(a):

              > MAM WRAŻENIE ŻE CZYM BARDZIEJ JEST KTOŚ WYKSZTAŁCONY TYM BARDZIEJ JEST
              > OCIEMNIAŁY. JAK MOŻNA PORÓWNYWAĆ TE DWIE RZECZY?!? ALE TO WSZYSTKO JEST
              > KONSEKWENCJĄ PROPAGANDY MEDIALNEJ "ŻYDOAMAERYKAŃSKIEJ" I NIESTETY
              > DUŻO "BEZMÓZGÓW " IM ULEGŁO...O TAKIM PORÓWNANIU NIKT BY NAWET NIE POMYŚLAŁ
              > GDYBY TO NIE ZDARZYŁO SIĘ W STANACH...A TAK NA MARGINESIE TO CIEKAWE CZY
              > AMERYKANIE OBCHODZĄ ROCZNICĘ NAJAZDU HITLEROWSKICH NIEMIEC NA POLSKĘ 1
              WRZEŚNIA
              >
              > 1939??? TO TYLKO W POLSCE JEST MOŻLIWE...NIESTETY...

              Przecietny aktualnie zyjacy amerykanin nie bardzo wie ze byla 2-ga wojna
              swiatowa nie mowiac juz o tym ze zaczela sie 1 wrzesnia 1939 roku najazdem
              niemcow na Polske.Dla nich liczy sie tylko USA, USA over all,gdyby 11 wrzesnia
              2001 roku samolot wbil sie w Palac Kultury i zginelo troche polakow dzis w np.
              amerykanskich mediach nikt by nie wspomial ze rok temu cos tak strasznego
              wydarzylo sie w Polsce.Amerykanie kochaja tylko USA i w tym jest ich
              wielkosc,ze nie wstdza sie byc amerykaninami.
              • refor_mator Re: JESTEŚCIE ŻAŁOŚNI(NIEKTÓRZY) 11.09.02, 14:41
                Amerykanie nie wiedzą też gdzie leży Polska. I co z tego?

                Porównanie WTC do 1939 roku jest symboliczne i żywe zapewne tylko w I rocznicę.
                Jeśli dalej będzie spokój, to zapewniam was, że o V rocznicy nikt nie będzie
                juz pamietał. A o 1 września tak.

                Ale co przyniesie historia, tegi nikt nie wie. Ja obawiam się, że WTC był tylko
                wstępem do czegoś większego. Wtedy to porównanie będzie jak najbardziej
                uzasadnione.
                • Gość: dorota Re: JESTEŚCIE ŻAŁOŚNI(NIEKTÓRZY) IP: *.man.bialystok.pl 12.09.02, 14:43
                  Niestety musze sie z Toba zgodzic, ale chcialabym nie miec racji, atak sprzed
                  roku byl poczatkiem terroru chciano pokazac swiatu ze nikt nie moze czuc sie
                  pewnie i bezpiecznie , teraz zalezy tylko od wielu panstw jakie podejmna kroki,
                  o 1 wrzesnia wszyscy beda zawsze pamietac, a na ataku na WCT zalezy czy byl to
                  poczatek wielkiej wojny czy tez panstwa pozwola sie podniesc terrorystom i beda
                  czekac nastepnych atakow.
          • Gość: Partyjniak Re: Nie porównywać ataku na WTC do wybuchu II WŚ IP: *.lublin.pl / *.szwajcarska.pl 11.09.02, 16:48
            A czy mozna porownywac atak na WTC do aborcji wykonywanej w klinice znajdujacej
            sie obok zniszczonych wiezowcow WTC? Tysiace istnien ludzkich, jeszcze nie
            narodzonych, wyrywanych jest przez fachowcow tzw. lekarzy i wyrzucanych do
            zlewu lub przeznaczonych do produkcji np. kremow.Dlaczego tym ofiarom
            cywilizacji smierci nie stawia sie pomnikow i nie urzadza akademii ku ich czci
            w obecnosci najwyzszych osobistosci panstwowych? Papiez nieustannie przypomina,
            że życie ludzkie jest najwyzsza wartoscia i nalezy je chronic od chwili
            poczecia do naturalnej smierci.
            A co jest zrodlem terroryzmu i gwaltow.W dniu 23 marca 2000 roku papiez Jan
            Pawel II, mowic o holokauscie przed sciana placzu, powiedzial: "Skadze u
            czlowieka mogla powstac tak straszna pogarda dla drugiego czlowieka? Poniewaz
            doszedl on do momentu pogardy dla Boga. Jedynie bezbozna ideologia mogla
            zaplanowac i przeprowadzic calkowite wyniszczenie narodu." I to jest
            najistotniejsza odpowiedz - skad ZLO.Bezbozne ideologie - czasami pod haslami
            GOT MIT UNS.
            • refor_mator Re: Nie porównywać ataku na WTC do aborcji 11.09.02, 17:41
              Trochę schodzisz z tematu.
              Jak chcesz to mozemy jeszcze wejść na wojny krzyżowe, palenie na stosie
              innowierców i mordowanie żydów i cyganów przez chrześcijan.

              Ameryka ma w swej historii wiele zakrętów. Ale jaki kraj ich nie ma.
              Oni mordowali indian, my żydów
              Oni stworzyli rezerwaty, my getta

              Ruscy napadli na nas 17 września, my zajeliśmy Czechom zaolzie razem z Hitlerem.
              Litwini uważają unię z Koroną jako I zabór Litwy.
              Podboje Sobieskiego i Polska od morza do morza wiązały się z cierpieniem
              Ukraińców i Tatarów.
              Takich przykładów jest wiele.

              Można oburzać się na aborcję i słusznie, ale co kościół katolicki zrobił
              Aborygenom i to nie tak dawno - 30-40 lat temu. Czym nieraz były tzw. misje
              wśród dzikich. Często chodziło tylko o bogactwa naturalne, na których łapę
              chciał połozyć Watykan.

              Każdy kraj, każdy naród, każde wyznanie ma cos na sumieniu.
              Amerykanie nie znają daty 1 września. Dla Czechów II WŚ zaczęła się wcześniej.
              Czy ktos zna tę datę? No słucham... A to tuz za miedzą.
              Jak nazywa się obecny Prezydent Węgier? Co? Nie wiemy? A to nasze bratanki.

              Amerykanie może nawet nie wiedzą kto jest Papieżem, i że wogóle jest takie
              stanowisko. A jak nazywa się głowa kościoła protestantów? Czy jest ktos taki?
              Jak nazywa się głowa kościoła prawosławnego? Co o nim wiemy? Niewiele, jeśli
              w ogole znamy jego imię.

              Nim skrytykujemy kogoś, to może spójrzmy na siebie.

              Ale zeszliśmy z tematu
      • Gość: J.K. Dokladnie tak... IP: *.scheins / 192.120.171.* 11.09.02, 12:59
        "Wyjales" mi ten tekst z ust.

        Juz dawno chcialem podobnie "wprost" to napisac ,
        ale nie bardzo mam czas na ewentualne polemiki, potem...
        Na pewno, w kazdym razie, pomoge...


        Pozdrawiam
      • Gość: Prezes Re: Nie porównywać ataku na WTC do wybuchu II WŚ IP: *.ces.clemson.edu 11.09.02, 17:15
        Gość portalu: enemy napisał(a):

        > Porownanie nie jest moze scisle, ale co nieco sensu ma.
        > Ja bym porownal to raczej do wybuchu wojny koreanskiej,
        ktora rozpoczela etap
        > ekspansji zbrojnej komunizmu.
        > Obecne zwalczanie "terroryzmu" to manewr slowny.
        >
        > "Polityczna poprawnosc" oglupia. rzeczy nalezy nazywac
        po imieniu. Terroryzm
        > jest tylko srodkiem walki, a nie celem samym w sobie,
        ani ideologia. Demokracje
        >
        > zachodnie maja nowego wroga, takiego jak przedtem
        komunizm, czy nazizm. Jest
        > nim islam, ktory nie jest zadna religia, lecz
        totalitarna doktryna polityczna,
        > w ktorej koran spelnia taka sama role jak "Mein Kampf"
        czy "Manifest
        > Komunistyczny" i dziela Lenina.
        > W przciwienstwie do tamtych ideologii, ktore byly
        naprawde grozne, islamisci sa
        >
        > raczej smieszni. W walce z nimi prawdziwym zagrozeniem
        jest bzdurny
        > humanitaryzm, slepota polityczna uwarunkowana
        dominujacym w Europie
        > socjalistycznym mysleniem, w ktorym wolnosc i sukces
        gospodarczy wywoluje
        > paroksyzm zawisci i nienawisci, kierujacy sie przeciw
        krajowi, ktory jest tego
        > sukcesu kwintesencja - USA.
        > Dalsza walka z "terroryzmem" prowadzona tak jak
        dotychczas, na ograniczona
        > skale i bez nazwania wroga po imieniu doprowadzi do
        tego, ze w koncu zdarzy sie
        >
        > cos znacznie gorszego niz rok temu, a mianowicie
        terrorystyczny atak nuklearny.
        >
        > dopiero wtedy zostana podjete wlasciwe srodki, czyli
        totalna pacyfikacja islamu
        > .
        > Podobnie jak ta holota, zachowywali sie Japonczycy w
        czasie II Wojny Swiatowej.
        >
        > A teraz produkuja Playstation i Toyoty, zamiast
        bombowcow i lotniskowcow. Co
        > ich otrzezwilo, wiemy wszyscy. Ten sam srodek (czyli
        radioterapie) trzeba
        > bedzie zastosowac wobec islamistow.

        Chetnie zastosuje ten srodek wobec ciebie
        ty skurwysynu



        > No chyba ze chcemy wszyscy dobrowolnie zrezygnowac ze
        schabowego i c2h5oh,
        > okutac nasze kobiety w szmaty i wyc do allaha.
        • refor_mator Panie Prezesie 11.09.02, 17:47
          Jeśli masz coś do dodania, to proszę. Ale z sensem i kulturą.

          Ja też w tej kwestii nie zgadzam się z "enemy", ale mogę z nim podyskutować, a
          nie obrażać.
          Nie jesteśmy na spotkaniu przedwyborczym Samoobrony.
          • Gość: enemy Re: Panie Prezesie IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.02, 22:55
            Uwazam, ze dyskusja na ten temat nie ma sensu. Dyskusja: Tak-Nie i obrzucanie
            sie wyzwiskami niczego nowego nie wniosa. Przyszlosc pokaze, ze mialem racje.
            Obym sie mylil.

            Co do natury islamu, porownanie z IRA i katolicyzmem nie ma sensu. Przyczyny
            tamtego konfliktu sa natury politycznej. Polnocni Irlandczycy chca byc
            Brytyjczykami a nie Irlandczykami, a tamci nie godza sie z oderwaniem czesci
            ich kraju.

            Islam jest ideologia o podbudowie religijnej, ktory nie moze istniec bez
            ekspansji (tak samo jak nie mogl istniec komunizm - niemal natychmiast po
            zatrzymaniu jego ekspansji terytorialnej upadl). Ta ekspansja dopinguje
            zwolennikow i przeslania syf, ktory oferuje swym poddanym (bo przeciez nie
            obywatelom) na codzien. Agresja jest dla muzulmanow jedynym sposobem poprawy
            (?!) warunkow zycia, bo ich dogmaty uniemozliwiaja normalne funkcjonowanie
            gospodarki (chyba ze ktos podpowie, jak ma funkcjonowac gospodarka na
            nieoprocentowanych kredytach i depozytach, albo przy wylaczeniu 50% ludnosci-
            kobiety, z aktywnego zycia). To samo bylo z komunizmem, ktory wyeliminowawszy
            dazenie do zysku, jako motyw napedzajacy gospodarke, spowodowal, ze nic juz jej
            nie napedzalo obrocz gulagu (dopoki istnial).

            Jesli ktos z was po przeczytaniu moich postow uwaza, ze palam nienawiscia do
            islamu, to przyznaje mu racje. Mam do niego taki stosunek jak w latach 80 do
            komunizmu, bo te dwie ideologie sa siebie warte. Roznica jest taka ze wtedy w
            PRL bylem po zlej stronie frontu, i robilem wszystko, zeby ten stan rzeczy
            zmienic. A jestem teraz po wlasciwej stronie, jako obywatel USA, aktualnie na
            kontrakcie w Niemczech.
            • vwdoka Re: Panie Prezesie 13.09.02, 16:07
              Typowo amerykański stosunek do świata. Totalne zadufanie.
              W tej chwili jest mi Ciebie żal.
      • Gość: yourfriend Re: Nie porównywać ataku na WTC do wybuchu II WŚ IP: *.tele2.pl 13.09.02, 11:16
        No właśnie, b.piękny, zwięzły wywód. Nie trzeba nic dodawać ani niczego ujmować.
      • vwdoka Re: Nie porównywać ataku na WTC do wybuchu II WŚ 13.09.02, 15:46
        Jesteś po prostu idiotą.
    • namonik Re: Nie porównywać ataku na WTC do wybuchu II WŚ 11.09.02, 16:21
      Nie. W mojej opinii Gazeta nie ma racji.
      Ja porownalbym 11 wrzesnia 2001 do zamachu w Sarajewie.
      28 czwrwca 1914 roku wraz z zabojstwem Arcyksiecia Ferdynanda zakonczyl sie
      XIX wiek. 11 wrzesnia 2001 zakonczylo XX wiek, wiek rywalizacji miedzy
      mocarstwami. Witam w XXI wieku. Czy bedzie to rzez niewinnych w imie chorej
      religijnosci?
      • vwdoka Re: Nie porównywać ataku na WTC do wybuchu II WŚ 13.09.02, 16:08
        namonik napisał:

        > Nie. W mojej opinii Gazeta nie ma racji.
        > Ja porownalbym 11 wrzesnia 2001 do zamachu w Sarajewie.
        > 28 czwrwca 1914 roku wraz z zabojstwem Arcyksiecia Ferdynanda zakonczyl sie
        > XIX wiek. 11 wrzesnia 2001 zakonczylo XX wiek, wiek rywalizacji miedzy
        > mocarstwami. Witam w XXI wieku. Czy bedzie to rzez niewinnych w imie chorej
        > religijnosci?
        To już było...
    • namonik Jestem glupi i wy tez 11.09.02, 16:29
      Adamlodz uwaza, ze wszyscy jestesmy idiotami poniewaz mamy zbyt wysokie
      wyksztalcenie. On widzi wszystko w dwoch kolorach.
      Oto filozoficzno infantylne pytanie adamalodz-i:
      "A TAK NA MARGINESIE TO CIEKAWE CZY
      AMERYKANIE OBCHODZĄ ROCZNICĘ NAJAZDU HITLEROWSKICH NIEMIEC NA POLSKĘ 1 WRZEŚNIA
      1939??? TO TYLKO W POLSCE JEST MOŻLIWE...NIESTETY..."
      Amerykanie nie obchodza tez 7 grudnia rocznicy ataku na Pearl Harbor podobnie
      jak rosjanie nie obchodza 22 czerwca.

      bezmozg namonik

      • sloggi Re: Jestem glupi i wy tez 11.09.02, 17:04
        Może i głupi, ale na pewno szczery i to się liczy.
        • Gość: dorota Re: Jestem glupi i wy tez IP: *.man.bialystok.pl 12.09.02, 14:58
          Uwazam ze nalezy stosowac i etykiete i konwenanse moze inaczej jak niektorzy,
          ale to jest niezmiernie wazne i nalezy do dobrego tonu.
      • Gość: dorota Re: Jestem glupi i wy tez IP: *.man.bialystok.pl 12.09.02, 14:54
        wiecie ale podoba mi sie to w naszej kulturze pamietanie o waznych wydarzeniach
        i w odpowiedni sposob uszanowanie pamieci naszych przodkow, czlowiek bez
        pamieci jest czlowiekiem pustym i niedoleznym, wszyscy tworzymy historie XXI
        wieku jak niegdys nasi przodkowie i nas ocenia jacy bylismy nasze dzieci wnuki
        i prawnuki, i starajmy sie tak zyc aby wspominano nas dobrze a nie jako
        spoleczenstwo analfabetow , nieukow i cwaniakow.
        Powinnismy byc ponad to i swoim przykladem wskazywac droge mlodszym pokoleniom.
        NIE BYLO NAS BYL LAS NIE BEDZIE NAS BEDZIE LAS.
    • Gość: Waldek Re: Nie porównywać ataku na WTC do wybuchu II WŚ IP: *.knurowski.net 11.09.02, 21:59
      To jest nie tylko przegięcie, ale też zwykła głupota i skleroza. Porównywać
      bolesne, ale w skali II WŚ drobne zdarzenie do totalnego zniszczenia Europy
      jest co najmniej nie na miejscu. Jak się to ma np. do zniszczonej w 1944 r.
      Warszawy? Dla USA zniszczenie WTC jest jak ukąszenie komara, bolesne ale
      powodujące tylko drobne dolegliwości. U nas na drogach rocznie ginie kilka razy
      więcej osób.
      Co do Husaina i zagrożenia jego dla świata to chyba nikt w to nie wierzy.
      Przecież nawet jakakolwiek drobna akcja z jego strony wiąże się z TOTALNYM
      zniszczeniem Iraku ( i dodam nie tylko) i skażeniem terenu Iraku na dziesiątki
      lat. Kto powstrzyma USA przed użyciem broni masowego rażenia? Bądźmy realistami-
      na dzień dzisiejszy na świecie nie ma siły która mogła by sie przeciwstawić
      USA, a tym bardziej USA+NATO. Chiny i Rosja? Może. Ale najszybciej za jakieś 20-
      30 lat lub nigdy. A Husain nie jest typem samobójcy i islamskiego fanatyka.
      Nawet jak zrobi, lub kupi od Ruskich, bombę atomową to jej nigdy nie
      wykorzysta. Nawet jak znacznie słabszy od USA Izrael zbombardował mu centrum
      badań jądrowych pod Bagdadem to cicho siedział i nie myślał o odwecie. A co do
      powiązań z Al-Khaidą to należało by zbombardować Arabię Saudyjską bo większość
      terrorystów, łącznie z Osamą pochodzi z Arabii Saudyjskiej i to właśnie ten
      kraj jest źródłem fanatyzmu islamskiego. Husain zaś, to dziwnie może brzmi, tak
      naprawdę sam zwalcza u siebie fanatycznych islamistów bo wyczuwa w nich
      zagrożenie dla swojej władzy. Właśnie dlatego go nie zlikwidowali Amerykanie w
      1991r.
      • Gość: J.K. Waldi. Prawidla polityki... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.09.02, 22:47
        Jestes w pol drogi...
        I dobrze.
        Pomysl chwile. Bedziesz dalej...

        Jasne, ze Saddam nie stanowi obecnie zagrozenia...
        Ale Arabia Saud. i owszem. Ale to twardy orzech...

        Zeby ich (Saudi) ugryzc, trzeba zajac Irak.
        WOT i cejala pravda...
        • Gość: zbalansowany Re: Waldi. Prawidla polityki... IP: *.mel.connect.com.au / *.dan.dialup.connect.net.au 12.09.02, 10:10
          Z przerazeniem sledze to co sie wypisuje na temat ataku z 11.9 2001. Niewielki
          procent respondentow jest w stanie dyskutowac ten temat z sensem.
          Oto przyklady zupelnego braku logiki:

          1.Atak na WTC byl dzielem "oblakancow","fanatykow islamskich" nienawidzacych
          NASZEJ, jedynej i najlepszej, nieslychanie demokratycznej cywilizacji. Wniosek
          jest tylko jeden - z wariatami nie ma co rozmawiac bo i tak ich nikt nie
          zeozumie, a jedynie wylapanie ich i unicestwienie ma sens.
          Tego typu "diagnoze" podaja na biezaco tzw publiczne media i to wcale nie
          dlatego ze ktorykolwiek z piszacych tak naprawde w to wierzy a jedynie dlatego
          ze jest to JEDYNA OFICJALNA WERSJA majaca na celu totalne oglupienie
          czytelnikow.
          Jest to polityka i to przez wielkie P bo i o wielka stawke tu idzie. Idzie tu
          o panowanie nad umyslami Amerykanow aby w odpowiednim momencie zdyskontowac to
          dla swoich celow.
          Dlaczego komus tak zalezy aby stworzyc wrazenie ze ten atak byl dzialaniem
          szalencow ?
          Odpowiedz jest dziecinnie prosta: bo wtedy nikt nie bedzie sie zajmowal
          motywami ich postepowania, przecietny szaraczek nie bedzie pytal "dlaczego".
          Bo gdyby szaraczki zaczely sie dopytywac to pewnie trzeba by im bylo conieco
          powiedziec prawdy a prawda jest malo koszerna.
          Tu zadam sobie kilka pytan i sam na nie odpowiem.
          -Czy historia zna przypadki oblakancow pragnacych cos dowiesc czy osiagnac i
          gotowych oddac za to zycie?
          -Tak, wiele osob dotknietych choroba umyslowa probowalo czy tez zdolalo
          popelnic czyny zupelnie niezrozumiale dla otoczenia a te czyny spowodowaly
          zarowno smierc ich samych jak i wielu innych osob.
          -Czy kiedykolwiek grupa umyslowo chorych zdolala sie zorganizowac i
          doprowadzic do wspolnej akcji tego typu?
          -Przyslowiowego konia z rzedem dla tego kto mi taki przyklad poda!
          -Czy istnieje przyklad wspolnej akcj ludzi normalnych, ktora to akcja z gory
          zakladala smierc w niej uczestniczacych?
          -Koronnym przykladem beda tu kamikadze ktorzy w samolotach czy torpedach
          atakowali Alianckie statki majac pelna swiadomosc ze z zyciem z tego nie wyjda.
          Chodzilo tu o mocarstwowe zapedy Japonii. To ze ta wojna to byla typowa
          imperialna agresja nie zmienia faktu ze Japonczykom sluzacym w formacjach
          kamikadze nie mozna nie przyznac odwagi, patriotyzmu i totalnego poswiecenia
          godnego lepszej sprawy.I jakos nikt nie okreslal i nie okresla ich
          mianem "wariatow" czy szalencow poniewaz jasne jest ze poswiecali swe zycie w
          imie moze zle pojetej niemniej "wyzszej sprawy".
          Wrocmy do sprawcow 11.9. Nie byla to grupa ludzi biednych, zacofanych, calymi
          dniami modlacych sie do Allaha fanatykow religijnych. A tak na marginesie to
          zupelnie nie pojmuje tej zbitki pojeciowej "fanatyk muzulmanski" Czy to ma
          znaczyc ze jesli ktos jest muzulmaninem to jest i fanatykiem, czy tez jak jest
          fanatykiem to jest muzulmaninem. Jest to typowe "doprawianie geby" wszystkim
          ktorych "my" nie lubimy. Sprawcy 11.9 w wiekszosci Saudyjczycy (wiec raczej
          ani biedni ani zacofani), znajacy i Europe i USA, czyli otrzaskani z
          Anglosaska cywilizacja zdecydowali sie na wspolna akcje ktorej rezultatem byla
          smierc zarowno ich wlasna jak i 3000 mieszkancow USA. Nie byl to odruch, byla
          to systematycznie zaplanowana i wykonana akcja do ktorej przygotowywali sie
          przez wiele miesiecy.Tu inna dygresja; gdyby rzeczywiscie byla to akcja grupy
          szalencow juz dawno byloby po sprawie i atmosfera w USA bylaby zupelnie inna.
          Problem w tym ze to nie fanatycy, nie umyslowo chorzy przeprowadzili ten
          zamach, a ze zostal on logistycznie i operacyjnie przeprowadzony przez ludzi
          walczacych o swoje (glownie) polityczne cele. I wlasnie stad ta panika i ten
          strach politycznych i Zydowskich elit ktore w przeciwienstwie do prostych
          zjadaczy chleba doskonale orientuja sie w motywach tej akcji. Wiecej, oni
          wiedza ze poniewaz sytuacja na linii Izrael-Palestynczycy dlugo jeszcze nie
          ulegnie zmianie, prawdopodobienstwo podobnego ataku jest niemalze pewne. I
          rownie pewne jest to, ze zamachowiec ktory z gory zaklada swoja smierc w
          czasie akcji jest nie do powstrzymania w normalnym miescie (Palestyna jako
          przyklad tu sie nie nadaje jako ze jest to obszar pod calkowita okupacja i
          warunki tamyejsze sa zupelnie inne niz w otwartym miescie Amerykanskim). Elity
          polityczne w USA to wiedza ale sytuacja jest nie do rozwiazania. Odkad
          prezydentem zostal Bush(man) interesy Izraela wziely gore nad interesami USA.
          Dziala to tez raczej prosto; koszernostra w mediach wmawia prostaczkom na
          przyklad ze Sadam H stanowi smiertelne zagrozenie dla Ameryki i ze USA musi
          tam zrzucic kilka milionow ton bomb, wymordowac pareset tysiecy Irakczykow a
          to wszystko w celu osiagniecia pokoju swiatowego. Takie bzdety czyta na
          codzien amerykanski przyglup i zdaje mu sie ze on juz wie. Prawda jest
          przeciez taka ze Sadam chocby nie wiem jak chcial to nie jest w stanie niczym
          zagrozic USA. Irackie dzieciaki umieraja tysiacami z powodu brakow lekarstw i
          zywnosci, kraj jest wyniszczony wojna, blokada gospodarcza i nie jest w stanie
          wyprodukowac podstawowych produktow dla potrzep wlasnego spoleczenstwa.
          Dlaczego wiec atak na Irak? Ano dlatego ze rzeczywiscie za powiedzmy lat 10
          czy 15 Irak zwlaszcza w koalicji z innymi krajami arabskimi POTENCJALNIE
          moglby stanowic pewne zagrozenie dla IZRAELA. Stad genialny w swej prostocie
          pomysl uzycia gluptaskow z USA aby wyciagneli z ognia kasztany za
          Izrael.Politycy europejscy sa za dobrzy zeby dac sie nabrac na taka hucpe ale
          Bush? z jego IQ wahajacym sie w okolicach temperatury pokojowej dal sie w to
          wplatac. No to bedzie wesolo.
          • Gość: J.K. W zasadzie tak... IP: *.scheins / 192.120.171.* 12.09.02, 11:03
            Twoja analiza jest w zasadzie poprawna, nie zgadzam sie tylko z jednym...
            Ze Ameryka robi to w Interesie Izraela.
            - Nie, robi to we wlasnym interesie.
            Stany Zjednoczone nie majac godnego przeciwnika, beda rozszerzac swoje wplywy
            na swiecie (niczym starozytny Rzym) do momentu w ktorym:

            a) znudzi im sie, to, czyli uznaja, ze panuja nad tym co trzeba

            lub

            b) pod wplywem zbyt szerokiej i dalekiej ekspansji zalamia sie wewnetrznie
            pod jej ciezarem (jak wczesniej imperium rosyjskie, czyli ZSRR)

            To co sie zatem dzieje, to jest zatem normalny i typowy proces historyczny
          • Gość: Terrorysta Re: Zbalansowany wracasz mi wiare... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 11:05
            w inteligencje ludzi. Mas zracje nic dodać nic ująć.
          • refor_mator Kto i kiedy powiedział, że Usama jest chory umysło 12.09.02, 11:38
            Twoje rozumowanie juz na początku zawiera pewien defekt, więc po przeczytaniu
            pierwszych zdań dałem sobie spokój z resztą.

            Jakos nie pamiętam, by ktos powiedział że Usama i członkowie Al-Khaidy są
            chorzy umysłowo (w dokładnym słów tego znaczeniu). Na pewno nie mówią tego
            szefowie państw koalicji antyterrorystycznej.

            Są to fanatycy, są ćwiczeni do okrucieństwa, przechodzą pranie mózgu - TAK
            Ale chorzy umysłowo - NIE.

            A że są to fanatycy i że są okrutni- to nawet największy wróg USA nie zaprzeczy.
            Kto zabija siebie by zabić tysiące niewinnych ludzi, jest fanatykiem, jest
            okrutny, zapewne przed zamachem przeszedł szkolenie i pranie mózgu.
            Normalny człowiek tak nie postępuje. I to "normalny" nie ma znaczenia choroby
            umysłowej.

            Cóż - fakty sa dla ciebie po to, by je naginać. Najwyraźniej.
            • Gość: Rewolucjonista Re: Kto i kiedy powiedział, że Usama jest chory u IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 11:45
              refor_mator napisał:

              > Jakos nie pamiętam, by ktos powiedział że Usama i członkowie Al-Khaidy są
              > chorzy umysłowo (w dokładnym słów tego znaczeniu
              > Są to fanatycy, są ćwiczeni do okrucieństwa, przechodzą pranie mózgu - TAK

              Tak apropos szkolenia. Przypominam. Osama był szkolony przez Amerykanów

              > Cóż - fakty sa dla ciebie po to, by je naginać. Najwyraźniej.

              Czy naginam powyższy fakt? Czy kłamię? Nazwij to po imieniu.
              • refor_mator Re: Kto i kiedy powiedział, że Usama jest chory u 12.09.02, 11:58
                Tak - zapewne amerykanie wyszkolili Usamę do ataku na WTC.
                Tak tu masz rację. To fakt.

                Amerykanie szkolili go w zupełnie innym celu.
                Amerykanie obecnie zapewne szkolą wielu ludzi z tzw. frontu północnego.
                Bo są to sojusznicy.
                Ale kurna nikt nie wie, co strzeli tym ludziom do glowy za 10-20 lat.

                Czyż to Amerykanie szkoląc Usamę uczyli go nienawiści do USA? Ha

                Jednak fakty są dla ciebie po to, by je naginać. Najwyraźniej
                • refor_mator Re: Kto i kiedy powiedział, że Usama jest chory u 12.09.02, 12:03
                  Ci co rozbili samoloty o WTC też uczyli się latać w USA.

                  Tak, to Ameryka wyszkoliła tych ludzi.

                  Myśleć ludzie, myśleć
                  • Gość: Terrorysta Re: Kto i kiedy .. do Reformatora IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 12:28
                    refor_mator napisał:

                    > Myśleć ludzie, myśleć

                    Widze że wiesz co masz robić, co prawda kiepsko ci idzie jak do tej pory ale
                    nie trac wiary.
                    Skoro zgadzamy się że to Stany wyszkoliły Osame odnosisz pierwsze sukcesy w
                    samodzielnym mysleniu. Teraz cos trudniejszego. Piszesz że nie szkoliły go w
                    nienawiści do USA. Kolejny sukces w mysleniu. Zgadza sie nie "do USA". Do kogoś
                    innego. Szkoliły go w działalności partyzanckiej i dywersyjnej. Szkoliły go jak
                    zadawać wrogowi jak najboleśniejsze i największe straty z nienacka i ukrycia.
                    Jak nie dać się wytropić i ująć. A teraz zastanów się głęboko i odpowiedz sobie
                    na pytanie. Czy został dobrze wyszkolony? Jeśli odpowiesz "tak" za dobrze
                    zorganizowany atak możesz podziękować w pewnym stopniu CIA która dała Ben
                    Ladenowi zdrowe podstawy do jego rozwoju.
                    Życze ci samych sukcesów w dziedzinie myślenia.
            • refor_mator Re: Kto i kiedy powiedział, że Usama jest chory u 12.09.02, 11:48
              Taaak - do tego jeszcze ta analiza zwrotu "fanatyk muzułmański", to boki zrywać.
              Jak muzułmanin to od razu fanatyk, jak fanaty to muzułmanin - ha ha ha
              To chyba tylko ty tak rozumujesz. I być może nigdy nie słyszałes
              okresleń "fanatyk chrześcijański" lub "fanatyk z IRA" lub "fanatyk Żydowski"?

              Gówno warta ta twoja analiza, bo w fundamentach się juz wali.
            • Gość: zbalansowany Re: Kto i kiedy powiedział, że Usama jest chory u IP: *.mel.connect.com.au / *.dan.dialup.connect.net.au 12.09.02, 12:04
              Do refor-matora

              1) Jezeli chcesz zbijac moje argumenty to prosze przeczytaj caly moj post.

              2)Nie wiem jakie pranie mozgu przeszli uczestnicy ataku na WTC. O ile wiem
              mieszkali przez szereg lat w tzw cywilizowanych krajach. Skoro jest to forum
              dyskusyjne chetnie przeczytam gdzie, kiedy, u kogo to pranie mozgu przeszli
              w/wymienieni (nie zapomnij ze w tym sezonie najmodniejszy jest Husain i Iraq).

              Co do prania mozgu to niestety patrzac na sprawe obiektywnie musze opuscic
              pole walki - calkowicie i absolutnie oddaje Ci palme pierwszenstwa, to nie
              moja dziedzina.
              3) Twierdzisz ze naginam fakty. Chociaz jeden przyklad?
              4) Czy moglbys (chociaz skrotowo) przedstawic twoja wersje tzn DLACZEGO
              kilkunastu stracencow zrobilo to co zrobilo ?

              Zbalansowany
              • refor_mator Re: Kto i kiedy powiedział, że Usama jest chory u 12.09.02, 13:16
                Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                > 3) Twierdzisz ze naginam fakty. Chociaz jeden przyklad?

                Przykłady juz dałem
                To twierdzenie, że mówi sie o tych od WTC, i Bin Ladenie, że są chorzy
                psychicznie. Zę uważamymy, że jak fanatyk to muzułmanin i na odwrót.
                To kompletna bzdura.

                > 4) Czy moglbys (chociaz skrotowo) przedstawic twoja wersje tzn DLACZEGO
                > kilkunastu stracencow zrobilo to co zrobilo ?
                >

                Ty zapewne wiesz.
                Też już odpowiadałem na to: fanatyzm, nienawiść, pranie mózgu
                dodam jeszcze - złe pojmowanie religii islamu.
                Zresztą posłuchaj wczorajszych wypowiedzi Papieża na ten temat.
                Może on będzie dla ciebie autorytetem (chociaz wątpie).
                • refor_mator Myślcie ludzie, myślcie 12.09.02, 14:31
                  i więcej zrozumienia dla ludzkiej tragedii.

                  Nic nie usprawiedliwia zamordowania tysięcy niewinnych ludzi. To są słowa
                  Papieża. I oczywiście odnosi się to do wszystkich niewinnie pomordowanych z
                  jednej i drugiej strony.

                  Wasze rozumowanie upraszcza wszystko.
                  Ot powstało by państwo Palestyńskie i nie byłoby terrorystów islamskich.
                  To USA jest powodem, że tego państwa nie ma.
                  To USA wyszkoliło Bin Ladena, więc mogą miec pretensję do samych siebie.
                  (nawiasem - Polska też szkoli jednostki specjalne, jakby któryś z byłych
                  Gromowców za 10 lat wysadził PKIN to oczywiście nasza wina).

                  Większych bzdur juz dawno nie czytałem.

                  Zdaję sobie sprawę z tego, że USA nie są ideałem, nie ma takiego kraju.
                  Nie biorę strony Ameryki bezkrytycznie. Też nie lubię hamburgerów i
                  hollywoodzkich szmir. Ale tam gdzie jest niesprawiedliwość i zwykłe morderstwa,
                  nie myszę się wysilać, by stwierdzić gdzie jest zło.
                  Dyskutujemy tu o atakach na WTC. To było zło i branie strony zła nie miesci mi
                  sie w głowie.

                  Żydzi nie mieli własnego państwa w zasadzie nigdy. I co? Mordowali kogoś, by je
                  mieć?
                  Palestyna juz dawno by powstała, gdyby nie terroryzm. To właśnie terroryzm może
                  doprowadzić do tego, że świat nigdy nie zgodzi się na powstanie tego państwa.

                  Myślicie, że będzie Palestyna i skończą się zamachy w Izraelu?
                  A Bin Ladenowi chodzi o Palestynę?
                  Sprawa jest zbyt skomplikowana, by ją tak upraszczać

                  Tu pomijamy chyba najważniejszy aspekt - forsa. Al-Khaida nieźle się przy
                  okazji ataków na WTC wzbogaciła. I mam wrażenie, że to był jeden z głównych
                  powodów ataku. Drugim z głównych była nienawiść do świata chrześcijańskiego z
                  samej natury "innowierców". Oni są jak chrześcijanie 500 lat temu - wojny
                  krzyżowe których celem było "krzewienie" chrześcijaństwa i przy okazji
                  zdobywanie majątku.
                  Ale powodów terroryzmu jest o wiele więcej, by je tu analizować.

                  Panie i Panowie. Rok temu zginęło naraz ponad 3000 niewinnych ludzi i mówienie,
                  że "należało im się" lub branie strony morderców jest nie godne chrześcijanina,
                  Polaka, człowieka.

                  To tyle. Nie przekonam ja was, ani wy mnie. Więc dalsza dyskusja nie ma sensu.
                  Tylko wstyd mi za was.
                  • Gość: ... Re: Myślcie ludzie, myślcie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 15:06
                    refor_mator napisał:

                    > i więcej zrozumienia dla ludzkiej tragedii.

                    > Żydzi nie mieli własnego państwa w zasadzie nigdy. I co? Mordowali kogoś, by
                    > je mieć?

                    No tak 3 miliony zabitych palestyńczyków to ofiary wypadków drogowych.
                    • refor_mator Re: Myślcie ludzie, myślcie 12.09.02, 15:49
                      No nie wytrzymałem znowu.

                      Takie jednostronne myślenie po prosyu doprowadza mnie do kresu.

                      Na bliskim wschodzie trwa wojna. Ludzie gina po jednej i drugiej stronie.
                      Nie tylko palestyńczycy.
                      Zauważ to gościu.

                      Mnie chodziło o to, ze Żydzi nigdy nie mieli swojego państwa i z tego powodu,
                      że nie mieli, nie prowadzili terroru w Europie, USA, czy w Iraku i Malezji.

                      Izrael powstał po II WŚ jako zadośćuczynienie milionom ofiar żydowskich podczas
                      II WŚ. Wrócili żydzi na biblijne swe ziemie. I tu się zaczęło.
                      Sprawa jest na prawdę zbyt skomplikowana, by ją widzieć tak jednostronnie.
                      Trochę więcej obiektywizmu i mniej antysemityzmu.

                      Ja bym się nie podjął oceny, która ze stron ma rację. Może obie, może żadna.
                      Obie strony wyrządziły sobie wiele złego.
                      Ale takie uproszczone myslenie (ci podli Żydzi, ci biedni Palestyńczycy) nie
                      doprowadzi do niczego dobrego.

                      Gościu ... powiedz mi, co musi byc spełnione na Bliskim Wschodzie, by był tam
                      pokój i to stabilny.
                      Z tego co wiem, to Dżihad wyraźnie mówi, że będzie mordował Żydów dopóki będą
                      żyć u ich boku. To samo inne organizacje terrorystyczne.
                      Powstanie Palestyny nie doprowadzi do pokoju, bo są tacy co zawsze będa
                      podkładac bomby pod szkolne autobusy.

                      Ja nie jestem wrogiem ani islamu, ani Iraku, ani Palestyny.
                      Jestem wrogiem terroryzmu. I każdy, kto tłumaczy i gloryfikuje terrorystów,
                      jest dla mnie obiektem, za który trzeba tylko płakac i się wstydzić.

                      Myslec ludzie, myśleć.
                      • Gość: J.K. Po co sie uzerac, stary... IP: *.scheins / 192.120.171.* 12.09.02, 16:25
                        Ja tez nie jestem wrogiem Arabow, ale Islamu i owszem.
                        Znam go od wielu lat z codziennego kontaktu...

                        Po co sie uzerasz z ludzmi...

                        Im sie po prostu nie podoba, ze Ameryka chce rzadzic Swiatem...
                        i nie robi to dla Israela, tylko dla siebie.
                        A ze Israel przy tym tez skorzysta, to osobna sprawa...
                        - Dla mnie istotne jest, czy lezy lezy to w interesie Polski.
                        Uwarzam, ze tak. Bedziemy miec spokoj z Niemcami i Rosjanami...
                        (w interesie USA po prostu nie lezy, aby jakiekolwiek inne panstwo
                        wzroslo w sile...)
                      • Gość: ... Re: Myślcie ludzie, myślcie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 14:33
                        Na temat twojego ciągłego i uporczywego odcinania się Izraela od terroryzmu.

                        Begin Menachem (1913-1992), polityk izraelski, działacz syjonistyczny.

                        Jako zwolennik terroryzmu był odpowiedzialny za krwawe akcje dokonane przez
                        Irgun. Do największych należał zamach bombowy dokonany 26 VII 1946 na Hotel
                        Króla Dawida, w wyniku którego zginęło 26 Brytyjczyków, 41 Arabów, 17 Żydów i 5
                        osób innych narodowości. M. Begin po tej akcji wyraził jedynie żal z powodu
                        zabicia Żydów.

                        W latach 1949-1967 i 1969-1977 przywódca opozycji w parlamencie (Knesecie).
                        Przywódca bloku partii prawicowych Likud w latach 1973-1983. W okresie 1977-
                        1983 pełnił urząd premiera.

                        1978 podpisał porozumienie z Egiptem w Camp David, za co otrzymał pokojową
                        Nagrodę Nobla. Zwolennik agresji izraelskiej na Liban w 1982. Wobec stanowiska
                        społeczeństwa przeciwko wojnie izraelsko-libańskiej podał się do dymisji we
                        wrześniu 1983.

                        Irgun (z hebrajskiego Irgun Cwai Leumi - Narodowa Organizacja Zbrojna, zwana
                        też Etzel), podziemne syjonistyczne ugrupowanie terrorystyczne wyłonione z
                        Hagany, które działało w latach 1937-1948 na terenie Palestyny. Występowało
                        zarówno przeciw Palestyńczykom, jak i Brytyjczykom.

                        Od grudnia 1943 na jej czele stanął, pochodzący z Brześcia Litewskiego, M.
                        Begin (późniejszy laureat pokojowej Nagrody Nobla). Jako zwolennik terroryzmu
                        był odpowiedzialny za krwawe akcje dokonane przez Irgun. Do największych
                        należał zamach bombowy dokonany 26 VII 1946 na Hotel Króla Dawida, w wyniku
                        którego zginęło 26 Brytyjczyków, 41 Arabów, 17 Żydów i 5 osób innych
                        narodowości. M. Begin po tej akcji wyraził jedynie żal z powodu zabicia Żydów.

                        W czasie wojny 1947-1948 Irgun dokonała masakry wsi arabskiej Deir Jassin (9 IV
                        1948), w wyniku której zginęło 250 osób. Innym aktem bestialstwa była
                        egzekucja, porwanych wcześniej, dwóch żołnierzy brytyjskich, których na rozkaz
                        Begina wysadzono w powietrze (27 IV 1947). Wydarzenie to było przyczyną
                        wystąpień antyżydowskich w Wielkiej Brytanii, m.in. spalono synagogę w Derby.

                        Warunki trwałego pokoju?
                        1 Likwidacja osiedli żydowskich - postulat podstawowy stary jak konflikt.
                        Wysuwany przez palestyńczyków przy każdych rozmowach pokojowych. Nie dość że
                        nie ma mowy o likwidacji osiedli, ciągle powstają nowe i plany noiwych osiedli.
                        Przyznasz że ma się to nijak do ciągłych obietnic gotowości do zawarcia pokoju.
                        • refor_mator Re: Myślcie ludzie, myślcie 13.09.02, 15:34
                          A przedstawic ci listę zamachów terrorystycznych islamistów i pakistańczyków?
                          Zajęła by ze 100 razy więcej miejsca.

                          Choćby niedawno mineła 30 rocznica zamachu podczas igrzysk w Monachium.
                          Zrozum - podczas igrzysk olimpijskich.

                          To co się obecnie dzieje w "Pakistanie" to koszmar. Nie wiadomo kto rządzi.
                          Arafat swoje, terroryści swoje.
                          Odpowiedz mi na pytanie: co musi być spełnione, by był spokój na bliskim
                          wschodzie.

                          Życzę więcej obiektywizmu i zdrowego (nie Rydzykowego) rozsądku.
                          • refor_mator Re: Myślcie ludzie, myślcie 13.09.02, 15:39
                            Co musi byc spełnione, bo likwidacja osiedli Izraelskich, nie powstrzyma
                            Dzihadu. Jeśli nie znasz wypowiedzi terrorystów pakistańskich, to znaczy, że
                            byc może nieodpowiedniego radia słuchasz.
    • Gość: ... Re: Tak w temacie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 14:39
      Cytaty pochodzą z Amerykańskich gazet:

      Oba dzienniki ("Washington Post" "New York Times") zgodnie podkreślają, że Bush
      nie przedstawił żadnych dowodów, że Saddam Husajn kiedykolwiek współpracował z
      terrorystami, dostarczając im na przykład broń masowego rażenia. W żaden sposób
      nie uzasadnił też podejrzeń, iż Bagdad miał jakiś związek z zamachami z 11
      września. Nie podzielił się danymi wywiadowczymi, które dowiodłyby, że Irak
      usiłuje zbudować arsenał nuklearny, chemiczny, albo biologiczny.
      Za onet.pl
      info.onet.pl/553055,12,item.html
      Tak piszą amerykanie. Czy to też są bezmyślni antyamerykańscy antysemici?
      • refor_mator Re: Tak w temacie... 13.09.02, 15:51
        Może wyemigrujesz do Iraku? Tam przecież samo dobro i do tego wspaniały kochany
        przywódca.

        Zastanów się "trzy kropki" - jeden człowiek może zapobiec wojnie.
        Kto?

        Jeśli nie ma broni masowego rażenia, to czemu nie wpóści bezwarunkowo
        inspektorów rozbrojeniowych, czemu nie przestrzega rezolucji ONZ?

        100% dowody na to co piszesz trudno jest zdobyć, nie inspektując zakładów
        zbrojeniowych.
        A jeśli chcesz mieć 100% dowodów, to poczekaj, aż Waszyngton i Londyn wylecą w
        powietrze lub cała Europa zachoruje na czarną ospę. Chociaż wtedy też nie
        uwieżysz.
        Przypomnij sobie historię i lata 30 XX wieku.

        I skoro jesteś taka mądra, to odpowiedz jeszcze na pytanie: czemu Sadsam nie
        chce wpóścic inspektorów?

        Zreszta poczekajmy na decyzję rady bezpieczeństwa ONZ.
        Ameryka i ONZ nie czepiają sie Husajna, bo mają taki kaprys. Jakby nie zajęcie
        Kuwejtu 12 lat temu i dyktatorskie rządy podszyte nienawiścią do wszystkiego co
        nie islamskie, to miałby teraz spokój.
        • refor_mator trzy kropki 13.09.02, 15:58
          Skoro masz taką wiedzę, to wyszukaj i opisz tylko główniejsze zamachy dokonane
          przez Palestyńczyków oraz życiorys Arrafata i innych przywódców arabskich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka