Gość: jajacek IP: *.kabel.telenet.be 23.09.01, 20:23 AWS 4'7 Jak cie pocieszyc? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
civic_vtec Re: JOLA jak smakoje gorycz porazki !!!! 23.09.01, 20:32 Ile ma UW? Jajacku zakladasz klub nieutulonych w zalu po? Masz moj akces. vtec Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Jajacku - moj blad... 23.09.01, 21:12 ze sadzilem o Twojej przegranej. Sugestia z watku "Glosuje na..." - gdzie glos oddales na Scana, a Scan poprosil o przeniesienie na UW. W takim razie przyjmij gratulacje od przegranego vtec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: JOLA jak smakoje gorycz porazki !!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 20:44 Jestem Jajacku ! Być zwycięzonym a nie ulec. Sorry za opóżnienie. Tak szczerze to przykro mi - no ale cóż 40% frekwencja przy 44 % dla SLD- UP to jedynie 17% poparcia elektoratu to nie jest sytuacja zdrowa dla Polski. Nie traktuję tego wyniku wyborczego jako porażki ale jako jeszcze jedno doświadczenie życiowe więcej -chciałabym aby tak samo potraktowali ten wynik działacze AWSP. I to tyle.Czy masz do mnie jeszcze jakieś pytania - to proszę pytaj. To wyniki wstępne mogą być zmiany +/- 6 punktów procentowych. Gratuluję zwycięzcom i ich elektoratowi (czyli m.in. Tobie). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albert Re: JOLA jak smakoje gorycz porazki !!!! IP: 10.128.205.* / *.acn.pl 23.09.01, 21:01 Licząc powyzszą metodą dla AWS: 4.4% przy 40% frekwancji daje 1.8%. Po 4 latach rzadów to ......................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajacek Re: To juz szok 3.9 UW IP: *.kabel.telenet.be 23.09.01, 21:47 60% spoleczenstwa jest w glebokiej depresi -nie wzieli udzialu w wyborach. UW poza parlametem -nie moge skometowac zatkalo mie. 45%SLD-UP zadna niespodzianka. 9.9 Samoobrona - dzieki AWS -ludzie lakna prostych recept szczegolnie ta miej wyksztalcona czesc spoleczenstwa ktora najbardziej odczowa skutki polityki Wielkiego Skoku. 5.6% LRP-jak wyzej i dzieki poparciu KK i RM 9.2PSL ni tak ni siak i na lewo i na prawo i dzieki Samoobronie 12%PO-zadna niespodzianka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: JOLA jak smakoje gorycz porazki !!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 22:07 Własnie słucham jak L.Miller mówi, że otrzymał poparcie 44 % Polaków, mi wyżej wyszło ze ca 17 % - czyli znowu wraca "propaganda sukcesu" i tak ma być codziennie.? Mało o programie - dużo o poprzednikach - znowu negatywnie. Wstyd i beznadzieja. Ale muszę uważać teraz. Albert dobrze policzyłeś - dzięki Ci. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Ilu w Polsce jest Polakow wg LM? Procentowo. 23.09.01, 22:16 Gość portalu: jolka napisał(a): > Własnie słucham jak L.Miller mówi, że otrzymał poparcie 44 % Polaków, mi wyżej > wyszło ze ca 17 % - czyli znowu wraca "propaganda sukcesu" i tak ma być > codziennie.? Logicznie rozumujac ze slow LM-a wynika, ze ci co nie glosowali to nie sa Polacy. Wtedy rachunek sie zgadza. Calkiem duza mniejszosc narodowa (o nie to juz wiekszosc) nam urosla. Co o tym sadzicie? vtec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orange Re: Ilu w Polsce jest Polakow wg LM? Procentowo. IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 22:32 civic_vtec napisał(a): > Gość portalu: jolka napisał(a): > > > Własnie słucham jak L.Miller mówi, że otrzymał poparcie 44 % Polaków, mi w > yżej > > wyszło ze ca 17 % - czyli znowu wraca "propaganda sukcesu" i tak ma być > > codziennie.? > > Logicznie rozumujac ze slow LM-a wynika, ze ci co nie glosowali to nie sa Polac > y. > Wtedy rachunek sie zgadza. Calkiem duza mniejszosc narodowa (o nie to juz > wiekszosc) nam urosla. Co o tym sadzicie? > > vtec > Stworzymy Państwo Alternatywne! Pozdrowienia dla Wszystkich Rozczarowanych, Zadowolonych i Obojętnych, orange Odpowiedz Link Zgłoś
mama57 Re: 23.09.01, 22:40 Moi mili.Czytam te posty i z szacunkiem dla wszystkich,ale jednak pewne sprawy wymagają sprostowania.po co te wyliczenia,Jolu? Wynik wyborów jest bezsporny,a jeżeli spojrzeć na wyniki wyborów do senatu,to zwycięstwo SLD jest miażdżące.Tam obowiązuje ordynacja większościowa,gdyby miało to przełożenie na sejm,to jak wyglądałby wynik?? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Mamusiu ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 22:52 mama57 napisał(a): > Moi mili.Czytam te posty i z szacunkiem dla wszystkich,ale jednak pewne sprawy > wymagają sprostowania.po co te wyliczenia,Jolu? Wynik wyborów jest bezsporny,a > jeżeli spojrzeć na wyniki wyborów do senatu,to zwycięstwo SLD jest > miażdżące.Tam obowiązuje ordynacja większościowa,gdyby miało to przełożenie na > sejm,to jak wyglądałby wynik?? pzdr Sorry Mamusiu ! To wypaczenie zawodowe jam umysł ścisły. Zaliczkowe gratulacje Mamo dla Twoich faworytów i dla Ciebie jako elektoratu. Siedzę sobie własnie z Napoleonem Chevalierem. Mi chodzi o to aby wygrała Polska - a to także ja ! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama57 Re: Jolu! 23.09.01, 22:56 Gość portalu: jolka napisał(a): > Mi chodzi o to aby wygrała Polska - a to także ja ! > Chodzi nam o to samo.Na zdrowie i za dobre jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vivi do mamy IP: *.biaman.pl 25.09.01, 23:02 Chodzi o to że Miller nie ma poparcia 44% Polaków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Ilu w Polsce jest Polakow wg LM? Procentowo jest 266 % . IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 22:45 Gość portalu: orange napisał(a): > civic_vtec napisał(a): > > > Gość portalu: jolka napisał(a): > > > > > Własnie słucham jak L.Miller mówi, że otrzymał poparcie 44 % Polaków, > mi wyżej wyszło ze ca 17 % - czyli znowu wraca "propaganda sukcesu" i tak ma b > yć codziennie.? > > Logicznie rozumujac ze slow LM-a wynika, ze ci co nie glosowali to nie sa > Polacy. > > Wtedy rachunek sie zgadza. Calkiem duza mniejszosc narodowa (o nie to juz > > wiekszosc) nam urosla. Co o tym sadzicie? Dzieki Vtecu ! W międzyczasie TV 1 podała, że frekwencja wyniosła jednak 46,2% a nie jak poprzednio 39,7% - z minuty na minutę będą zmiany ; lepiej chyba poczekac naostateczne wyniki. Vtecku ta ocena frekwencji różniąca się o 6,5% to chyba trochę więcej niż błąd statystyczny ? Do Ciebie jako ekonomisty kieruję to pytanie. > > Stworzymy Państwo Alternatywne! Proponujesz emigrację wewnętrzną ? Znowu cholera ! we własnym (moim) kraju. Sorry, że się uniosłam. > > Pozdrowienia dla Wszystkich Rozczarowanych, Zadowolonych i Obojętnych, > Orange Obojętny ! Nie poczuwasz się trochę do winy ? Czy warto było ? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Ilu w Polsce jest Polakow wg LM? Procentowo jest 266 % . 23.09.01, 22:58 Gość portalu: jolka napisał(a): > W międzyczasie TV 1 podała, że frekwencja wyniosła jednak 46,2% > a nie jak poprzednio 39,7% - z minuty na minutę będą zmiany > lepiej chyba poczekac na ostateczne wyniki. > Vtecku ta ocena frekwencji różniąca się o 6,5% to chyba trochę więcej niż błąd > statystyczny ? Do Ciebie jako ekonomisty kieruję to pytanie. Czy dane z TV1 pochodza stale z tego samego zrodla? Moze zmieniaja ankieterow? Ponadto wystarczy, ze przeliczaja dane otrzymywane sukcesywnie z roznych regionow kraju - to mogloby tlumaczyc roznice. 6,5% to chyba rzeczywiscie za duzo jak na blad statystyczny - ale nie obiecuj sobie za wiele po mojej opinii bo ja inzynier a nie ekonomista i ze statystyka pozegnalem sie po studiach, (...) lat temu. Jeszcze drobiazg - latwiej bedzie pisac Witku a nie Vtecu Witek vel vtec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Do Witka jednego z 266 % . IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 23:05 civic_vtec napisał(a): > Gość portalu: jolka napisał(a): > > > W międzyczasie TV 1 podała, że frekwencja wyniosła jednak 46,2% > > a nie jak poprzednio 39,7% - z minuty na minutę będą zmiany > > lepiej chyba poczekac na ostateczne wyniki. > > Vtecku ta ocena frekwencji różniąca się o 6,5% to chyba trochę więcej niż > błąd statystyczny ? Do Ciebie jako ekonomisty kieruję to pytanie. > > Czy dane z TV1 pochodza stale z tego samego zrodla? Moze zmieniaja ankieterow? > Ponadto wystarczy, ze przeliczaja dane otrzymywane sukcesywnie z roznych region > ow kraju - to mogloby tlumaczyc roznice. 6,5% to chyba rzeczywiscie za duzo jak na blad statystyczny - ale nie obiecuj sobie za wiele po mojej opinii bo ja inzyni > er a nie ekonomista i ze statystyka pozegnalem sie po studiach, (...) lat temu. TVN podał o 20 - 43% frekwencję , TV1 - 39,7% z komentarzem że jest to dramatycznie niska frek. Wyniki głosowania nie ulegają zmianie. Jednak ta róznica 6,5% to pzry wynikach poszczególnych partii ok.10% sporo. Jestem przygotowana na wszystko. Dziękuję za obronę pzred atakiem JA. Pozdrawiam Cie Witku ! Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Do Joli od jednego z 266 % . 23.09.01, 23:11 Za obrone nie potrzebujesz dziekowac - czy takie JA mozna dopuscic do damy? Niedawno napisalas gdzies, ze jestesmy po roznych stronach. Jak widzisz niekoniecznie Pozdrawiam i ide sie wyspac - jutro musze godnie Polske reprezentowac Dobranoc Witek Odpowiedz Link Zgłoś
jajacek Re: Emigracja wewnetrzna ! 23.09.01, 23:07 Jolu czy demokracja polega na tym ze jak wygra moj faworyt to jest demokracja ,a jak przegra to schodze do podziemia ? To znaczy ze ta czastka spoleczenstwa jaka jestes bedziesz sabotowac legalny rzad? Te 60% nieobecnych -to tylko dowod na to jak ludzie stracili zaufanie do politykow ,a zaufanie to stracili dzieki -przykro mi to mowic -postawie politykow AWS. Nie chce cie ze tak powiem dobijac ale rozlicz ich i ty moze sama zacznij dzialac . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Emigracja wewnetrzna ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 23:23 jajacek napisał(a): > Jolu czy demokracja polega na tym ze jak wygra moj faworyt to jest > demokracja ,a jak przegra to schodze do podziemia ? Jajacku! Tu chodzi o to jaki faworyt ! Jakość się liczy nie ilość. Czekałam na wspaniałomyślne wystąpienie lidera zwycięskiego ugrupowania - zdawkowe chociażby podziekowanie dla przeciwników (pokonanych) wpatrywałam sie w złote usta L.M. i co i nic. Dowiedziałąm sie, że poparło do 44% Polaków. Patrzę na ręcę i słucham krytycznie i tyle. > To znaczy ze ta czastka spoleczenstwa jaka jestes bedziesz sabotowac legalny > rzad? Jajacku czy TY nie przeceniasz możliwości społeczeństwa ? > Te 60% nieobecnych -to tylko dowod na to jak ludzie stracili zaufanie do > politykow ,a zaufanie to stracili dzieki -przykro mi to mowic -postawie > politykow AWS. Nie - to przyczyna negatywnej kampanii wyborczej w wykonaniu SLD - mówił o tym szef UW -poczytaj W GW online jest. Nie chcę się powtarzać o roli SLD jako V kolumnie. > Nie chce cie ze tak powiem dobijac ale rozlicz ich i ty moze sama zacznij > dzialac . Nie jestem politykiem. Jestem profesjonalistą w swoim zawodzie i nie musze zajmować sie polityką. Dzięki Ci za radę. Historia kołem sie toczy. Być zwycięzonym a nie ulecto jest zwycięstwo - to Piłsudskiego. Pozdrawiam, chyba Cie polubię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokis Re: Emigracja wewnetrzna ! IP: *.pl 24.09.01, 01:08 > Gość portalu: jolka napisał(a): > > jajacek napisał(a): > > > Jolu czy demokracja polega na tym ze jak wygra moj faworyt to jest > > demokracja ,a jak przegra to schodze do podziemia ? > > Jajacku! Tu chodzi o to jaki faworyt ! Jakość się liczy nie ilość. Czekałam na > wspaniałomyślne wystąpienie lidera zwycięskiego ugrupowania - zdawkowe > chociażby podziekowanie dla przeciwników (pokonanych) wpatrywałam sie w złote > usta L.M. i co i nic. Dowiedziałąm sie, że poparło do 44% Polaków. Patrzę na > ręcę i słucham krytycznie i tyle. Jolu, odpowiedz wprost: jak z tym schodzeniem do podziemia będzie ? Nie wykręcaj Millera ogonem za to, że zmylił szyk wyrazów. Wszyscy, co mogli dziś udawać, że im wyszedł sukces, mówili o wielkości poparcia bez dzielenia jej przez 40%. Mam wrażenie, że wpatrujesz się w naszego Leszka Małego z chorobliwą fascynacją osoby nienawidzącej i kochającej zarazem. To nie jest "krytyczne słuchanie" ale raczej "słuch absolutny" - niezbędny u muzyka, szkodzi w polityce, która nie lubi wszelkiego absolutyzowania. > > To znaczy ze ta czastka spoleczenstwa jaka jestes bedziesz sabotowac > > legalny rzad? > > Jajacku czy TY nie przeceniasz możliwości społeczeństwa ? I znowu to samo: będziesz sabotować, czy jednak nie ? Być może nie oceniasz swych możliwości w tym zakresie zbyt wysoko, mnie jednak interesuje Twój stosunek do samej koncepcji, zgodnie z którą można starać się robić wszystko na przekór niekochanemu rządowi. > > Te 60% nieobecnych -to tylko dowod na to jak ludzie stracili zaufanie do > > politykow ,a zaufanie to stracili dzieki -przykro mi to mowic -postawie > > politykow AWS. > > Nie - to przyczyna negatywnej kampanii wyborczej w wykonaniu SLD - mówił o tym > szef UW -poczytaj W GW online jest. Nie chcę się powtarzać o roli SLD jako V > kolumnie. Jolu, czy Ty nie przeceniasz wpływu kampanii wyborczej na społeczną percepcję "dokonań" rządu Buzka ? Szef UW to niezaprzeczalny autorytet w dziedzinie mediewistyki, ale na polityce zna się malutko - chyba, że za domenę polityki uznamy działania skutkujące utratą władzy. Rolą SLD jako V kolumny strasz proszę potomstwo (o ile posiadasz). Nie dziw się, że na dorosłych ludzi jakoś to nie działa - zwrot "V kolumna", użyty przez Ciebie w publicznej dyskusji i w odniesieniu do legalnej opozycji, wygląda tak, jakbyś nie miała pojęcia ani o jego pochodzeniu, ani o znaczeniu. > > Nie chce cie ze tak powiem dobijac ale rozlicz ich i ty moze sama zacznij > > dzialac . > > Nie jestem politykiem. Jestem profesjonalistą w swoim zawodzie i nie musze > zajmować sie polityką. Dzięki Ci za radę. Historia kołem sie toczy. > Być zwycięzonym a nie ulecto jest zwycięstwo - to Piłsudskiego. > > Pozdrawiam, chyba Cie polubię. Nie wolno Ci ulegać, rzecz jasna. Jednak do następnych wyborów znajdź sobie innych faworytów, bo AWSP przestanie istnieć w ciągu pół roku. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jędrek Mylisz się jacku- JA, sięgnij głębiej pamięcią . IP: *.optimus.waw.pl 27.09.01, 23:40 jajacek napisał(a): > Te 60% nieobecnych -to tylko dowod na to jak ludzie stracili zaufanie do > politykow ,a zaufanie to stracili dzieki -przykro mi to mowic -postawie > politykow AWS. J : moja pamięć - w przeciwieństwie do amnezji wielu rodaków - sięga dalej niż do roku 1997 , i pamiętam również te wszystkie afery których bohaterem była koalicja SLD-PSL : przemycanie moskiewskich pieniędzy przez Millera , aferę Polisy , miliony strat z Agencją Rozwoju Przemysłu ( Buchacz i Podkański ) , olanie społeczeństwa w czasie powodzi przez Cimoszewicza i Millera , niewyjaśnioną aferę szpiegowską ( do dziś nie wiemy kim był "Olin" ) , nierozliczony majątek po b.PZPR , bezprawne zyski z najmu budynków przy Rozbrat i Grzybowskiej , nierozliczona afera FOZZ ( jeden z głównych oskarżonych Przywieczerski - znany sponsor lewicy i "trybuny" ) - to tylko kilka przykładów z lat 1993-97 , również dzięki którym politycy w narodzie uważani są za złodzieji , karierowiczów i oszustów . Ty zapewne dodasz listę grzeszków prawicy i z góry przyznam Ci rację , gdyż lewica nie ma monopolu na oszukiwanie narodu. To że uzyskała taki wynik to głównie zasługa zniechęcenia do ekipy Buzka i wprawnej socjotechniki + propagandy klęski lansowanej przez czerwone tvp i pr. Najlepszy wynik - 53 % partii PN ( partii niegłosujących czy też nieobecnych świadczy o zniechęceniu do WSZYSTKICH polityków , przekonaniu że nie ma na kogo głosować ) A co do klęski którą wytykasz Joli wyniki tych wyborów to wg mnie klęska dla całego narodu : wyłonił się cyrk w którym mamy z jednej strony silną w destrukcji lewicę ( mającą w swoich szeregach obok Belki i Borowskiego rownież różnej maści socjalistów z Unii Pracy i populistów z OPZZ) i silną reprezentację oszołomstwa a la Lepper , Wrzodak , Gertych itp. I z tym mamy wejść do Europy ? Zgroza !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Jak zawsze masz rację Jędrku ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 22:20 Dziękuję Ci Jędrku za wyczerpujący post. Znalazłam w końcu cały cytat J.Piłsudskiego : " Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach - to klęska." Pozdrawiam serdecznie. Jolka z mniejszości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Porter Re: Ilu w Polsce jest Polakow wg LM? Procentowo. IP: *.ppp.polbox.pl 24.09.01, 01:27 Wiec LM zabroni chudnac. "Brakuje cztery kilko" "Schudlem cztery kilko" "A gdyby tak kazdy - to byloby nas coraz mniej... Polakow!" "To co mam zrobic?" "63 zlote za kazdy brakujacy kilogram. A wyksztalcenie jakies macie?" "No, wyzsze" A, to przepraszam, 78" Bowiem kazdy kilogram Polaka z wyzszym wyksztalceniem, szczegolnym dobrem narodu. Mis wraca. A Ty - "KTORY MASZ NUMEREK?!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Ilu w Polsce jest Polakow wg LM? Do Portera IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 22:25 Zwalniam Cię za to co napisałeś z odszczekiwania w języku urzędowym. Nareszcie luz - niech SLD się martwi. Wstałem rano Jeść mi dano Chodzę sobie Nic nie robię Ludzie inni Bardzo czynni. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Guten tagen und Dziendoberen.. IP: *.net.bialystok.pl 23.09.01, 23:13 o czym plotkujecie?:> Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Guten tagen und Dziendoberen.. 23.09.01, 23:15 Hej Max! Guten machen kleine Sprechen... popatrz sobie wyzej. Kalkulatory w rekach, a jak kto nie ma to liczydla. Komputery do gadania. Ja juz spadam. Zycze milej zabawy )) vtec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Guten tagen und Dziendoberen.. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 23:32 Gość portalu: max napisał(a): > o czym plotkujecie?:> O nieobecnych Maxiu ! Trafiłeś na Polaków nocne rozmowy o tym co nas czeka jutro też . Co u Ciebie ? Liberte ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Guten tagen und Dziendoberen.. IP: *.net.bialystok.pl 23.09.01, 23:39 Gość portalu: jolka napisał(a): > Gość portalu: max napisał(a): > > > o czym plotkujecie?:> > > O nieobecnych Maxiu ! > Trafiłeś na Polaków nocne rozmowy o tym co nas czeka jutro też . Co u Ciebie > ? > Liberte ? > Pozdrawiam Liberte!!! %) pozdrawiam Joleczke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Guten tagen und Dziendoberen.. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 23:45 > > Gość portalu: max napisał(a): > > Liberte!!! %) > Max tylko 36%. Co u JKM i UPRęzystów ? okey hey hey > pozdrawiam Joleczke i vice versa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitan Re: Guten tagen und Dziendoberen..:debilne ifantylne bla bla bla IP: *.uc.nombres.ttd.es 24.09.01, 03:07 Gość portalu: jolka napisał(a): > > > > Gość portalu: max napisał(a): > > > > Liberte!!! %) > > > Max tylko 36%. Co u JKM i UPRęzystów ? okey hey hey > > > pozdrawiam Joleczke i vice versa. > Ha ha ha ha ha ha zarozumialosc ,naiwnosc-koniec,kleska ,nicosc!potwierdzenie oceny"durna cipa"zgadza sie pelna satysfakcja!Mialem racje!ha ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Emigracja wewnetrzna - niedoczekanie Twoje Lokis ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 04:23 Gość portalu: lokis napisał(a): > Jolu, odpowiedz wprost: jak z tym schodzeniem do podziemia będzie ? Nie wykręcaj > Millera ogonem za to, że zmylił szyk wyrazów. Wszyscy, co mogli dziś udawać, że > im wyszedł sukces, mówili o wielkości poparcia bez dzielenia jej przez 40%. Kreciku nt podziemia odpowiem Ci w środę. Skoro L.Miller myli szyk wyrazów - czy to przypadkiem nie przejaw dysleksji - to ja już nie muszę wykręcać ogonem ? Co Ty sugerujeszpzreciez ja go nie ruszałam.Nie mógłbyś być choć raz szarmancki wobec mnie. > > Mam wrażenie, że wpatrujesz się w naszego Leszka Małego z chorobliwą fascynacją > osoby nienawidzącej i kochającej zarazem. Jam zdrowa ogólnie i szczególnie. Staram się zmieniać kanały ale nieraz mnie rozbawia jego widok . Obca mi jest nienawiść do ludzi a jedynie nie lubię ich błędów. To nie jest "krytyczne słuchanie" ale raczej "słuch absolutny" - niezbędny u muzyka, szkodzi w polityce, która nie lubi wszelkiego absolutyzowania. > Ja jestem z pokolenia głuchych - to co napisałeś więc mnie nie dotyczy. > I znowu to samo: będziesz sabotować, czy jednak nie ? Być może nie oceniasz swych > możliwości w tym zakresie zbyt wysoko, mnie jednak interesuje Twój stosunek do > samej koncepcji, zgodnie z którą można starać się robić wszystko na przekór > niekochanemu rządowi. Uważam, że nieposłuszeństwo obywatelskie to też metoda i można ją stosować ale nie indywidualnie . Przecież Rząd ma możliwości sprawić, że go polubię. Przekora to oznaka niedojrzałości emocjonalnej - mnie nie dotyczy przynajmniej nie zawsze. > Nie - to przyczyna negatywnej kampanii wyborczej w wykonaniu SLD - mówił o tym > > szef UW -poczytaj W GW online jest. Nie chcę się powtarzać o roli SLD jak > o V kolumnie. > > Jolu, czy Ty nie przeceniasz wpływu kampanii wyborczej na społeczną > percepcję "dokonań" rządu Buzka ? Szef UW to niezaprzeczalny autorytet w > dziedzinie mediewistyki, ale na polityce zna się malutko - chyba, że za domenę > polityki uznamy działania skutkujące utratą władzy. Doceniam ten wpływ zapewniam Cię. Żartujesz chyba : były minister Spraw Zagranicznych - nie zna się na polityce - to kto się zna ? W polityce raz się władzę traci raz się u/odzyskuje. > Rolą SLD jako V kolumny strasz proszę potomstwo (o ile posiadasz). Nie dziw się > że na dorosłych ludzi jakoś to nie działa - zwrot "V kolumna", użyty przez Cieb > ie > w publicznej dyskusji i w odniesieniu do legalnej opozycji, wygląda tak, jakbyś > nie miała pojęcia ani o jego pochodzeniu, ani o znaczeniu. Takich jak ja jest więcej - senator Romaszewski też tak twierdził, na tym Forum pisałam już o tym wielokrotnie - nie chce mi się powtarzać. Ale może jak kiedyś grzecznie poprosisz to Ci ponownie wyłożę moją opinię na ten temat. > Nie chce cie ze tak powiem dobijac ale rozlicz ich i ty moze sama zac > znij > > > dzialac . > > > > Nie jestem politykiem. Jestem profesjonalistą w swoim zawodzie i nie musze > > Nie wolno Ci ulegać, rzecz jasna. Jednak do następnych wyborów znajdź sobie > innych faworytów, bo AWSP przestanie istnieć w ciągu pół roku. Pozdr. Źyć nie znaczy bawić się lecz walczyć zwyciężać lub klęski ponosić ale pozostawać wiernym raz obranym ideałom. Także pozdrowienia i gratulacje dla zwycięskiego elektoratu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Emigracja wewnetrzna - niedoczekanie Twoje Lokis ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 04:58 Gość portalu: jolka napisał(a): > Gość portalu: lokis napisał(a): > > > Jolu, odpowiedz wprost: jak z tym schodzeniem do podziemia będzie ? Nie wykręca > j > > Millera ogonem za to, że zmylił szyk wyrazów. Wszyscy, co mogli dziś udawa > ć, że > > im wyszedł sukces, mówili o wielkości poparcia bez dzielenia jej przez 40% > . > > Kreciku nt podziemia odpowiem Ci w środę. Skoro L.Miller myli szyk wyrazów - > czy to przypadkiem nie przejaw dysleksji - to ja już nie muszę wykręcać ogonem > ? > Co Ty sugerujeszpzreciez ja go nie ruszałam.Nie mógłbyś być choć raz szarmancki > > wobec mnie. > > > > Mam wrażenie, że wpatrujesz się w naszego Leszka Małego z chorobliwą fascy > nacją > > osoby nienawidzącej i kochającej zarazem. > > Jam zdrowa ogólnie i szczególnie. Staram się zmieniać kanały ale nieraz mnie > rozbawia jego widok . Obca mi jest nienawiść do ludzi a jedynie nie lubię ich > > błędów. > > To nie jest "krytyczne słuchanie" ale raczej "słuch absolutny" - niezbędny u > muzyka, szkodzi w polityce, która nie lubi wszelkiego absolutyzowania. > > > Ja jestem z pokolenia głuchych - to co napisałeś więc mnie nie dotyczy. > > > I znowu to samo: będziesz sabotować, czy jednak nie ? Być może nie oceniasz swy > ch > > możliwości w tym zakresie zbyt wysoko, mnie jednak interesuje Twój stosune > k do > > samej koncepcji, zgodnie z którą można starać się robić wszystko na przekó > r > > niekochanemu rządowi. > > Uważam, że nieposłuszeństwo obywatelskie to też metoda i można ją stosować ale > nie indywidualnie . Przecież Rząd ma możliwości sprawić, że go polubię. > Przekora to oznaka niedojrzałości emocjonalnej - mnie nie dotyczy przynajmniej > nie zawsze. > > > Nie - to przyczyna negatywnej kampanii wyborczej w wykonaniu SLD - mówił o > tym > > > szef UW -poczytaj W GW online jest. Nie chcę się powtarzać o roli SL > D jak > > o V kolumnie. > > > > Jolu, czy Ty nie przeceniasz wpływu kampanii wyborczej na społeczną > > percepcję "dokonań" rządu Buzka ? Szef UW to niezaprzeczalny autorytet w > > dziedzinie mediewistyki, ale na polityce zna się malutko - chyba, że za do > menę > > polityki uznamy działania skutkujące utratą władzy. > > Doceniam ten wpływ zapewniam Cię. Żartujesz chyba : były minister Spraw > Zagranicznych - nie zna się na polityce - to kto się zna ? W polityce raz się > władzę traci raz się u/odzyskuje. > > > Rolą SLD jako V kolumny strasz proszę potomstwo (o ile posiadasz). Nie dzi > w się > > że na dorosłych ludzi jakoś to nie działa - zwrot "V kolumna", użyty przez > Cieb > > ie > > w publicznej dyskusji i w odniesieniu do legalnej opozycji, wygląda tak, j > akbyś > > nie miała pojęcia ani o jego pochodzeniu, ani o znaczeniu. > > Takich jak ja jest więcej - senator Romaszewski też tak twierdził, na tym Forum > > pisałam już o tym wielokrotnie - nie chce mi się powtarzać. Ale może jak kiedyś > > grzecznie poprosisz to Ci ponownie wyłożę moją opinię na ten temat. > > > Nie chce cie ze tak powiem dobijac ale rozlicz ich i ty moze sama zac > > znij > > > > dzialac . > > > > > > Nie jestem politykiem. Jestem profesjonalistą w swoim zawodzie i nie > musze > > > > Nie wolno Ci ulegać, rzecz jasna. Jednak do następnych wyborów znajdź sobi > e > > innych faworytów, bo AWSP przestanie istnieć w ciągu pół roku. Pozdr. > > Źyć nie znaczy bawić się lecz walczyć zwyciężać lub klęski ponosić ale pozostaw > ać > wiernym raz obranym ideałom. > Także pozdrowienia i gratulacje dla zwycięskiego elektoratu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Dzień dobry ! Zastałem Jolkę ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 20:27 Jolka , Jolka , pamiętasz ? " AWSP - adieu , adieu , adieu ? " Kto miał rację ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Dzień dobry V.C. ! Jestem Jolka ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 21:15 Gość portalu: V.C. napisał(a): > Jolka , Jolka , pamiętasz ? " AWSP - adieu , adieu , adieu ? " Kto miał rację > ? V.C. jestem ale bez włosienicy. Tryumfujesz ? Gratuluję prawdopodobnego zwycięstwa twoich faworytów. "dane nam było slońca zaćmienie, następne będzie za parę lat" AWSP - opozycja pozaparlamentarna - czyli do zobaczenia a nie żegnaj. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Słowa pociechy IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 21:29 Jolu , pocieszę Cię , że przynajmniej w mojej dzielnicy , w Częstochowie , AWSP była na 4. miejscu , nawet przed Samoobroną . P.S. Nie mam na imię Wiktor ( ani Victor ). Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Za słowa pociechy dzieki - nawzajem slowa otuchy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 21:35 Gość portalu: V.C. napisał(a): > Jolu , pocieszę Cię , że przynajmniej w mojej dzielnicy , w Częstochowie , > AWSP była na 4. miejscu , nawet przed Samoobroną . > P.S. Nie mam na imię Wiktor ( ani Victor ). Pzdr V.C. ! Tego sie po ^Tobie nie spodziewałam zaczynasz mówić "ludzkim głosem" chociaż to nie Wigilia. Serdecznie dziękuję za te faktycznie napawające mnie optymizmem informacje. Polubiłam Czestochowę natychmiast - po Twoim poście. Pozdrawiam Victorze . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurek1 Do Joli IP: *.bukowe.sdi.tpnet.pl 26.09.01, 01:45 Jolu moje kondolencje z powodu miażdżących wyników bloku Senat 2001. No cóż stabilna większość będzie, ale inna. Swoją drogą w życiu bym nie pomyślał, że SLD weźmie w Senacie 75 miejsc. Ciekawi mnie jak skomentujesz 51% dla SLD w Szczecinie. Tylko błagam nie przeliczaj tego razy 40% frekwencję. Bo to, że była beznadziejna to wiemy wszyscy, ale niestety w demokracji nieobecni nie mają racji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Do Jurka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 02:30 Gość portalu: jurek1 napisał(a): > Jolu moje kondolencje z powodu miażdżących wyników bloku Senat 2001. No cóż > stabilna większość będzie, ale inna. Swoją drogą w życiu bym nie pomyślał, że > SLD weźmie w Senacie 75 miejsc. No widzisz - jednak nie tęgo u Ciebie z myśleniem . Ale u mnie za dużo hurra optymizmu było. Gratuluję Ci Jurku zwycięstwa Twoich faworytó ( o rany ilu Was tu jest na tym F.) To chyba zostawią Senat spoko ? No i dobrze. > > Ciekawi mnie jak skomentujesz 51% dla SLD w Szczecinie. > Tylko błagam nie przeliczaj tego razy 40% frekwencję. Bo to, że była > beznadziejna to wiemy wszyscy, ale niestety w demokracji nieobecni nie mają > racji. > Nieobecni - milcząca większość - przychyla się do zwycięzcy ; oczywiście teoretyczniie ; Kto będzie zwycięzcą ?? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurek1 Do Joli IP: *.bukowe.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 17:25 Wiesz Jolu, coraz bardzie Cie lubię. Ale dlaczego piszesz, że SLD to moi faworyci? To była trzeźwa ocena, a nie moja opcja polityczna. Pobożne życzenia nic tu nie pomogły i chwała Markowi Belce bo ten spadek z 48% do 41% to jego zasługa. Jak wzięli 75% w Senacie to nie powinni mieć większości w sejmie i na odwrót. Myślę, że teraz senatu nie ruszą, ale nie zdziwię się, jeżeli za dwa miesiące będziemy mieli nowe wybory. Pozdrawiam P.S. Cały czas zastanawiam się jakież to osiągnięcia ma druh poseł Jacek Piechota, że 54,000 głosów zebrał. Tylu harcerzy w mieście to nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: od Jolki do Jurka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 19:50 Gość portalu: jurek1 napisał(a): > Wiesz Jolu, coraz bardzie Cie lubię. Ale dlaczego piszesz, że SLD to moi > faworyci? > To była trzeźwa ocena, a nie moja opcja polityczna. Pobożne życzenia nic tu nie > pomogły i chwała Markowi Belce bo ten spadek z 48% do 41% to jego zasługa. Jak > wzięli 75% w Senacie to nie powinni mieć większości w sejmie i na odwrót. Takie robiłeś wrażeniee sympatyzujesz z SLD. Moim zdaniem, prof. Belka nie spowodował spadku notowań - one po prostu były zawyżane poprzednio; dobranie reprezentatywnej próby 1000 osób z 29 mln to zadanie niewykonalne. Nie wiem czy kiedyś uczestniczyłeś - odpowiadałeś takiemu ankieterowi - to są zupelnie losowe sprawy. Co do strukturalnej obsady Sejmu i Senatu - to pełna zgodność. > Myślę, że teraz senatu nie ruszą, ale nie zdziwię się, jeżeli za dwa miesiące > będziemy mieli nowe wybory. > Nowych wyborów nie będzie -natomiast cały czas będzie używany ten argument jako straszak, partie pragmatyczne takie jak PO i częściowo PIS nie będą sabotowały pracy Parlamentu ; tylko SLD będzie musiał modyfikować swoje działania w ten sposób aby były do zaakceptowania przez w/w partie - ale uważam, że to dobrze. > P.S. Cały czas zastanawiam się jakież to osiągnięcia ma druh poseł Jacek > Piechota, że 54,000 głosów zebrał. Tylu harcerzy w mieście to nie ma. Ja nie jestem jego fanką; zwłaszcza po ostatniej dyskusji kiedy bliżej poznałam jego (lub jego biura prasowego) opinie; ale ma cechę niezbędną dla polityka jest asertywny i znany w mieście. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokis Re: prędzej by mi serce pękło IP: *.pl 26.09.01, 02:29 Przepraszam za moje milczenie. Zapewniam najsolenniej, że nie było ono z rodzaju tych milczeń, co zwykle towarzyszą wzgardliwym machnięciom ręki albo obojętnym wzruszeniom ramion. Prędzej by mi serce pękło. Przez cały wczorajszy dzień wzrok mój nie chciał się dobrze zogniskować na literkach, moje ręce drżały, głowa pękała z bólu, a na czoło występował mi zimny pot. Twoja odpowiedź musiała paść ofiarą mojej niedyspozycji, skoro (dla zmyłki ?) podałaś ją w innej odnodze wątku. Wiem - okoliczności tego rodzju to żadna wymówka, ale mam nadzieję, że jednak mi wybaczysz, bo chyba umiesz wczuć się w sytuację osoby chwilowo... chorej ? A propos co do meritum, to wyjątkowo jakoś punkty sporne pomiędzy nami da się na palcach jednej ręki zliczyć. Po pierwsze, jest temat dysleksji Millera, ale niech Ci będzie - zachowam się szarmancko: co wolno pleść wszystkim innym politykom, to być może trudno wybaczyć jedynemu kandydatowi na premiera. Podczas swojej mowy powyborczej Miller był wyjątkowo spięty, zupełnie jakby wprost przed sobą ujrzał przepaść bez dna. Kultowy autor amerykańskiej SF - Phillip K. Dick - opisał w którejś z 60 swoich powieści (tytułu nie pamiętam) człowieka, który widział przyszłość, ale tylko na rok do przodu. Człowiek ten, korzystając ze swojego daru doszedł nawet do władzy, po czym zginął z rąk zamachowca. Chwilę swojej śmierci obserwował każdego dnia, przez cały poprzedzający ją rok... Czy właśnie tak czuł się L. Miller wieczorem 23.09 ? Podejrzewam, że tak właśnie się czuł, z jedną tylko różnicą: on widział nie na rok, ale na cztery lata do przodu. Po drugie - Geremek nieszczęsny. O tym, że był kiedyś ministrem od reprezentacji i reklamy słuchać już nie mogę, bo w polityce są to dzieje prehistoryczne, coś jak legenda o złym królu Popielu. Natomiast Geremka dzieje bieżące to - jak mawiał Grek Zorba - "taka piękna katastrofa"... ti-din, ti-da-din-din, ta-dan, ta-di-dan-dan... Po trzecie - wszystko co w związku z "V kolumną" raczył był wygadywać jeszcze-sentor Romaszewski kwituję jednym, prostym jak rozkaz do wymarszu i treściwym jak szczęk odbezpieczanego Nagana zwrotem obcojęzycznym: "no pasaran !" Nie wiem wprawdzie, co Ty na rzeczony temat pisałaś (tak, możesz to uznać za grzeczną prośbę), ale boję się, że nic mądrzejszego. Boję się, bo poza chwilami zaćmienia ideolo gadasz nie od rzeczy, tyle że tak łatwo dryfujesz na mielizny... A poza tym: Cieszę się, żeś zdrowa, niech Ci się nie pogarsza, szczególnie trzymaj formę tam, gdzie zdrowa jesteś szczególnie. Różnimy się co do ludzkich błędów, ale to bardziej w sferze semantyki niż intencji. Ja uważam, że ludzkie błedy występować muszą, bo gdyby nie występowały, to wszystkie nasze wysokie motywacje nie miałyby sensu. Ku gwiazdom dążyć nie przez ciernie ? A komu by się chciało... Nieposłuszeństwo obywatelskie ??? Jolu, póki co L. Miller wąsika nie zapuścił, Sejmu nie podpalił, masła nam nie odmówił. Może uznasz to za niepotrzebną dygresję, ale coż... Mianowicie śpieszę poinforować, że nieposłuszństwo obywatelskie wymyślili - a jakże - Chińczycy. W IV w. p.n.e. filozof chiński imieniem Mo-zi (u nas znany jako Mencjusz) rozwinął koncepcje etyczne Konfucjusza. Stwierdził on - między innymi - że władza pochodzi z umowy społecznej i że władca, który sprzeniewierza się swoim powinnościom, powinien być traktowany jak demon, istota godna pogardy. W takim, i tylko w takim przypadku jego poddani mają prawo do buntu. Uważam, że od czasów Mencjusza nic lepszego w tej dziedzinie nie wymyślono. Dlatego mam do Ciebie prośbę, która brzmi następująco: o ile Miller nie stanie się demonem - nie wymagaj, aby dawał się Tobie lubić. A w każdym razie postaraj się płacić podatki niezleżnie od tego, co czujesz znajdując go na jakimś kanale. I tym propaństwowym akcentem kończę już, bo zrobiło się późno. Nawet wilkołaki spać niekiedy muszą. Dziękuję za gratulacje, życzę (odrobinę) więcej szczęścia następnym razem i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: prędzej by mi serce pękło - to Lokisy mają serca ??? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 02:56 Gość portalu: lokis napisał(a): Przepraszam za moje milczenie. Zapewniam najsolenniej, że nie było ono z rodzaju > tych milczeń, co zwykle towarzyszą wzgardliwym machnięciom ręki albo obojętnym > wzruszeniom ramion. Prędzej by mi serce pękło. Drobiazg za to jakie wyczerpujące i piękne wypracowanie - prawdziwa uczta intelektualna. Już dawno nie byłam taka usatysfakcjonowana - naprawdę to wszystko do mnie i dla mnie ? Aż mi serce rośnie. Ojjjjjjej co my oboje tacy sercowi ? > Przez cały wczorajszy dzień wzrok mój nie chciał się dobrze zogniskować na literkach, moje ręce drżały, głowa pękała z bólu, a na czoło występował mi zimny > pot. Twoja odpowiedź musiała paść ofiarą mojej niedyspozycji, skoro (dla > zmyłki ?) podałaś ją w innej odnodze wątku. To zasługa Admina ! Nie pij już więcej to wszystko wróci do normy. Wiem - okoliczności tego rodzju to żadna wymówka, ale mam nadzieję, że jednak mi wybaczysz, bo chyba umiesz wczuć się w sytuację osoby chwilowo... chorej ? Ależ oczywiście, trochę tylko tęskniłam - ale wiedziałam, że wrócisz(intuicja). > A propos co do meritum, to wyjątkowo jakoś punkty sporne pomiędzy nami da się n > a palcach jednej ręki zliczyć. No widzisz ja przegrana (chwilowo tylko) spotulniałam; ty zwycięzca napawasz się uczuciem wspanialomyślności - ile palcow ma ręka ? > > Po pierwsze, jest temat dysleksji Millera, ale niech Ci będzie - zachowam się > szarmancko: co wolno pleść wszystkim innym politykom, to być może trudno wybacz > yć jedynemu kandydatowi na premiera. Podczas swojej mowy powyborczej Miller był > wyjątkowo spięty, zupełnie jakby wprost przed sobą ujrzał przepaść bez dna. Jaki tam spięty był po ludzku zadowolony - to już - już dawno go nie widziałam takiego rozradowanego. > Kultowy autor amerykańskiej SF - Phillip K. Dick - opisał w którejś z 60 swoich > powieści (tytułu nie pamiętam) człowieka, który widział przyszłość, ale tylko n > a rok do przodu. Człowiek ten, korzystając ze swojego daru doszedł nawet do władzy, po czym zginął z rąk zamachowca. Chwilę swojej śmierci obserwował każdego dnia,przez cały poprzedzający ją rok... > Czy właśnie tak czuł się L. Miller wieczorem 23.09 ? Podejrzewam, że tak właśni > e się czuł, z jedną tylko różnicą: on widział nie na rok, ale na cztery lata do > przodu. Wizjoner taaaak ??? A o programie nic nie powiedział - tylko o poprzednikach. > > Po drugie - Geremek nieszczęsny.O tym, że był kiedyś ministrem od reprezentacji > i reklamy słuchać już nie mogę, bo w polityce są to dzieje prehistoryczne, coś > jak legenda o złym królu Popielu. Natomiast Geremka dzieje bieżące to - jak > mawiał Grek Zorba - "taka piękna katastrofa"... ti-din, ti-da-din-din, ta-dan, > ta-di-dan-dan... Nie słuchaj. > Po trzecie - wszystko co w związku z "V kolumną" raczył był wygadywać > jeszcze-sentor Romaszewski kwituję jednym, prostym jak rozkaz do wymarszu i > treściwym jak szczęk odbezpieczanego Nagana zwrotem obcojęzycznym: "no pasaran > !" > Nie wiem wprawdzie, co Ty na rzeczony temat pisałaś (tak, możesz to uznać za > grzeczną prośbę), ale boję się, że nic mądrzejszego. Boję się, bo poza chwilami > zaćmienia ideolo gadasz nie od rzeczy, tyle że tak łatwo dryfujesz na mielizny. > .. A to jednak nie za bardzo grzeczna prośba - darujmy sobie po co psuć taką miłą atmosferę. > A poza tym: > > Cieszę się, żeś zdrowa, niech Ci się nie pogarsza, szczególnie trzymaj formę ta > m, gdzie zdrowa jesteś szczególnie. > Różnimy się co do ludzkich błędów, ale to bardziej w sferze semantyki niż > intencji. Ja uważam, że ludzkie błedy występować muszą, bo gdyby nie występował > y, to wszystkie nasze wysokie motywacje nie miałyby sensu. Ku gwiazdom dążyć nie przez ciernie ? A komu by się chciało... Nie trzeba tracic nadziei (Horacy). > Nieposłuszeństwo obywatelskie ??? Jolu, póki co L. Miller wąsika nie zapuścił, > Sejmu nie podpalił, masła nam nie odmówił. Może uznasz to za niepotrzebną > dygresję, ale coż... > Mianowicie śpieszę poinforować, że nieposłuszństwo obywatelskie wymyślili - a > jakże - Chińczycy. W IV w. p.n.e. filozof chiński imieniem Mo-zi (u nas znany > jako Mencjusz) rozwinął koncepcje etyczne Konfucjusza. Stwierdził on - między > innymi - że władza pochodzi z umowy społecznej i że władca, który sprzeniewierz > a się swoim powinnościom, powinien być traktowany jak demon, istota godna pogardy > W takim, i tylko w takim przypadku jego poddani mają prawo do buntu. > Uważam, że od czasów Mencjusza nic lepszego w tej dziedzinie nie wymyślono. > Dlatego mam do Ciebie prośbę, która brzmi następująco: o ile Miller nie stanie > się demonem - nie wymagaj, aby dawał się Tobie lubić. A w każdym razie postaraj > się płacić podatki niezleżnie od tego, co czujesz znajdując go na jakimś kanale Tak uprzejmej prośbie nie sposób odmówić. Spojnyś jużże.? > I tym propaństwowym akcentem kończę już, bo zrobiło się późno. Nawet wilkołaki > spać niekiedy muszą. Dziękuję za gratulacje, życzę (odrobinę) więcej szczęścia > następnym razem i pozdrawiam. Dziękuję za tak dużo czasu mi poświęconego. Również pozdrawiam. Życzę kolorowych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokis Re: a teraz z innej beczki (ale nie całkiem) IP: *.pl 28.09.01, 03:08 Witaj. Skoro już udało się w przybliżeniu ustalić, jak smakóje Ci gorycz porażki (niemal jak ambrozja, prawda ?), zaatakuję teraz wszystkie te personalno-formalne wątki poboczne, które zdążyły sobie narosnąć. Mam w tym względzie motywację, którą uznasz być może za niezbyt wyszukaną, ale przynajmniej nie ma ona nic wspólnego z ochotą do dalszego wałkowania tematów stricte politycznych. A tak w ogóle to bardzo się cieszę, że doznałaś satysfakcji, i to - jak piszesz - z rodzaju od dawna niespotykanego. Inna sprawa, czy to właśnie było moim celem, ale każde zamierzenie warte jest TAKIEJ klęski (i nie chodzi mi o Geremka). I tu spotykamy się z rafą #1. Być może zdawało Ci się, że znajduję upodobanie w pisaniu z nieprzyjaznym wobec Ciebie zamysłem. Stąd może się brać Twoja nazbyt pochlebna opinia co do jakości mojego ostatniego tekstu. Myślę, że to wszystko przez haftowanie. Intencja mojej rady odnośnie ręcznych robótek sprowadzała się do wskazania Ci innego sposobu na zajęcie palców oraz uwagi. Moje poglądy na temat roli kobiet w społeczeństwie można opisać wieloma różnymi przymiotnikami, ale na pewno nie są to poglądy przestarzałe. Nie chodziło mi o odsyłanie Cię do "damskich zajęć", lecz o sugestywne podkreślenie daremności Twych wysiłków. Przyznaję, że to mogło być aż nazbyt sugestywne podkreślenie. Ja z reguły staram się dzielić z dyskutantami tą bardziej wartościową częścią moich przemyśleń, więc nie doszukuj się proszę jakiejś przesadnej galanterii w tym, co do Ciebie teraz piszę. Oczywiście - przesada w drugą stronę także nie jest pożądana. Twoja satysfakcja to poniekąd i moja satysfakcja, a ja mam szczególną słabość do tego uczucia. Rafa #2 wyłania się przy Millerze-wizjonerze, ale chyba wezmę kurs na jej zawietrzną. Ty go widzisz w określony sposób, a ja też na niego patrzę po swojemu. I to jest piękne. Każdy, kto ma swój punkt widzenia zasługuje na prawo do jego obrony. Dlatego właśnie dłuższa dyskusja o Buzku była dla mnie raczej bezprzedmiotowa, podobnie rzecz się ma z Millerem. Bardziej od tych doraźnych, politycznych podziałów interesuje mnie zasadnicza wspólnota postaw wobec świata i życia w ogóle. Czy w rzeczy samej mamy pod tym względem tak wiele cech wspólnych, jak mi się wydaje ? Próbuję to właśnie ustalić. Tak więc - pomimo wszystkich powierzchownych różnic - uważam, że być może istnieje pomiędzy nami jakiś fundamentalny, ale przez to trudny do zwerbalizowania konsensus. I taka właśnie miała być wymowa rafy #3, czyli mojej uwagi o Twoim dryfowaniu na mielizny. W tej metaforze liczy się to, co nie zostało wprost nazwane - a mianowicie czysty, zachęcający do dalszej eksploracji akwen pomiędzy mieliznami. Akwen - być może ocean, na którym kilwatery naszych refleksji mogą bezkolizyjnie przeciąć się dowolną ilość razy. Jest jeszcze kilka raf, może nie tyle raf, co pojedyńczych skałek, których nie mogę teraz nanieść na mapy, bo - tak, tak - muszę już spać. Pozdrawiam bez krzty triumfalizmu w ochrypłym głosie. PS jeden raz to mogło tylko tak wyglądać, że my sercowi, więc teraz masz okazję, by zweryfikować swoje wrażenia czy dalej coś wydaje się być na rzeczy ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Na prawo beczki na lewo beczki idziemy dalej proszę wycieczki IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 17:22 L: Witaj. J: O cóż za miłe ponowne spotkanie ! Sorry za opóźnienie ale nie spodziewałam się już twego postu – ten poprzedni wątek tak nagle zakończyłeś jak prawdziwy rewolucjonista – do przodu bez oglądania się do tyłu. No ale myślę, że zbytnio się nie zamartwiałeś moim milczeniem bo: „Prawdziwa przyjaźń przychodzi wtedy, gdy milczenie dwóch osób ich nie niepokoi.” L: Skoro już udało się w przybliżeniu ustalić, jak smakuje Ci gorycz porażki (niemal jak ambrozja, prawda ?), J: Gorzki to chleb jest Polskość. L: zaatakuję teraz wszystkie te personalno-formalne wątki poboczne, które zdążyły sobie narosnąć. J: Nic nie kojarzę o co biega ? J L: Mam w tym względzie motywację, którą uznasz być może za niezbyt wyszukaną, ale przynajmniej nie ma ona nic wspólnego z ochotą do dalszego wałkowania tematów stricte politycznych. J: Zaniechajmy niewyszukanej tematyki politycznej ale jaką w zamian proponujesz ? L: A tak w ogóle to bardzo się cieszę, że doznałaś satysfakcji, i to - jak piszesz - z rodzaju od dawna niespotykanego. J: Satysfakcją to nazwałam (?) a jak mam określić swoje wrażenie po tym ostatnim (czyżby ostatnim ? poście – rozchwianie, oszołomienie, odurzenie, eksplozja próżności, zszokowanie, nieprzytomność ze szczęścia, zawrót głowy ( z błędnikiem wszystko ok.) brakuje mi właściwego słowa . Pisz do mnie jeszcze ... L: Inna sprawa, czy to właśnie było moim celem, ale każde zamierzenie warte jest TAKIEJ klęski (i nie chodzi mi o Geremka). J: O nie nadążam już się wyciszyłam. L:I tu spotykamy się z rafą #1. Być może zdawało Ci się, że znajduję upodobanie w pisaniu z nieprzyjaznym wobec Ciebie zamysłem. J: Ale skądże . L: Stąd może się brać Twoja nazbyt pochlebna opinia co do jakości mojego ostatniego tekstu. J: To był tylko żart. L: Myślę, że to wszystko przez haftowanie. Intencja mojej rady odnośnie ręcznych robótek sprowadzała się do wskazania Ci innego sposobu na zajęcie palców oraz uwagi. Moje poglądy na temat roli kobiet w społeczeństwie można opisać wieloma różnymi przymiotnikami, ale na pewno nie są to poglądy przestarzałe. Nie chodziło mi o odsyłanie Cię do "damskich zajęć", lecz o sugestywne podkreślenie daremności Twych wysiłków. Przyznaję, że to mogło być aż nazbyt sugestywne podkreślenie. J: Czy musimy mówić o rzeczach przykrych – kto się usprawiedliwia ten się oskarża. Zmusiłeś mnie do ponownego przejrzenia twoich postów , miejmy już to za sobą skoro chcesz .Tak nie sposób odmówić sugestywności twoim wypowiedziom, kilka perełek sobie wynotowałam : - agitator łac. czy włoskie już dawno nie słyszałam, - zakute łby ( rycerze ?J) - bez sensu zamiast merytorycznej dyskusji, - referat, - długie epistoły dla marnego efektu, - napuszone wywody, - mniemana elokwencja, - autorytatywne połajanki, - specyficzny stosunek do faktów obiektywnych, - dyskusja z ... adwersarzami nie leży w mojej naturze. Sorry naczytałam się niewłaściwej literatury – tyle tego leży nie przeczytanego w moim księgozbiorze – przeczytałam, że każda kucharka powinna nauczyć się rządzić Państwem i tak sobie pomyślałam popróbuję a tu daremny trud i zupa znowu przesolona. L:Ja z reguły staram się dzielić z dyskutantami tą bardziej wartościową częścią moich przemyśleń. J: Będę brała z Ciebie przykład od tego momentu. L: więc nie doszukuj się proszę jakiejś przesadnej galanterii w tym, co do Ciebie teraz piszę. Oczywiście - przesada w drugą stronę także nie jest pożądana. Twoja satysfakcja to poniekąd i moja satysfakcja, a ja mam szczególną słabość do tego uczucia. J: Tak. Tak nie przesadzajmy ani z galanterią ani z satysfakcją. L: Rafa #2 wyłania się przy Millerze - wizjonerze, ale chyba wezmę kurs na jej zawietrzną. Ty go widzisz w określony sposób, a ja też na niego patrzę po swojemu. I to jest piękne. Każdy, kto ma swój punkt widzenia zasługuje na prawo do jego obrony. Dlatego właśnie dłuższa dyskusja o Buzku była dla mnie raczej bezprzedmiotowa, podobnie rzecz się ma z Millerem. Bardziej od tych doraźnych, politycznych podziałów interesuje mnie zasadnicza wspólnota postaw wobec świata i życia w ogóle. Czy w rzeczy samej mamy pod tym względem tak wiele cech wspólnych, jak mi się wydaje ? Próbuję to właśnie ustalić. J: Tak dajmy spokój politykom – mają teraz tyle do załatwienia szczególnie Miller – a może to Ty Leszku we własnej osobie ? Nie, nie - wiem, że nie udawałbyś wilkołaka. Dlaczego od razu nie rzekłeś o tej bezprzedmiotowości ; bylibyśmy już dużo dalej. Sama nie wiem co lepsze czy wspólnota celów życiowych czy różnorodność ( materializm dialektyczny). Ustalaj ale na mnie nie licz, że ci ułatwię – zamierzam się dobrze bawić. L: Tak więc - pomimo wszystkich powierzchownych różnic - uważam, że być może istnieje pomiędzy nami jakiś fundamentalny, ale przez to trudny do zwerbalizowania konsensus. J: Tak coś takiego zaczęło się zarysowywać od momentu, gdy zaczęłam Ci przytakiwać. Konsensusy mają to do siebie, że są nieuchwytne (ulotne). Ale zamiast średniowiecznej werbalizacji może warto byłoby zastosować metody pragmatyczne. ? L: I taka właśnie miała być wymowa rafy #3, czyli mojej uwagi o Twoim dryfowaniu na mielizny. W tej metaforze liczy się to, co nie zostało wprost nazwane - a mianowicie czysty, zachęcający do dalszej eksploracji akwen pomiędzy mieliznami. Akwen - być może ocean, na którym kilwatery naszych refleksji mogą bezkolizyjnie przeciąć się dowolną ilość razy. J: Pasjonujesz się żeglarstwem ? L: Jest jeszcze kilka raf, może nie tyle raf, co pojedynczych skałek, których nie mogę teraz nanieść na mapy, bo - tak, tak - muszę już spać. J: Spij słodko, śnij przyjemnie - KapitanieJ. Mój ty rafale ! L: Pozdrawiam bez krzty triumfalizmu w ochrypłym głosie. J : Pozdrawiam także – ze łzami w oczach. (domyśl się czy ze śmiechu czy ze wzruszenia a może ze szczęścia). L: jeden raz to mogło tylko tak wyglądać, że my sercowi, więc teraz masz okazję, by zweryfikować swoje wrażenia czy dalej coś wydaje się być na rzeczy??? J: Coś zaczynam czuć ale nie wiem czy mi się tylko wydaje ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokis Re: auuuuuuu... IP: *.pl 04.10.01, 03:36 ... witam spod Księżyca czerwonego jak przysłowiowy ruski miesiąc. Bez dalszej gry wstępnej przystępuję do odszczekiwania (więc nie możesz mi wierzyć, ja nie umiem szczekać HAU-01. Słowa, słowa, słowa... niektóre brzmią fajnie, tylko potem koni żal... niektórych się nie wstydzę bynajmniej, ale pójdą w odstawkę, skoro znalazły się na liście ("zdradziliście, wyłudziliście, ale jesteście na liście")... a niektóre, ech... niektóre... (czy wyczuwasz to napięcie, ten przełom, który zaraz nastąpi ?), więc niektóre... z wyrażeń użytych przeze mnie kiedyś - dawno to było i nieprawda - być może, tfu, z pewnością mogłaś uznać za zbyt daleko idące, to znaczy nie uzasadnione charakterem wypowiedzi, te.. no.. wycieczki personalne... ZA CO PRZEPRASZAM WYCIEM ROZDZIERAJĄCYM AUUUUUU (a konkretnie to chodzi mi tu o "mniemaną elokwencję" - przymiotnik był użyty w złośliwym celu, bez żadnego związku ze stanem faktycznym). Reasumując: podziwiam Twoją determinację w niezłomnym dążeniu do rzucenia mnie na kolana i nie mam innego wyboru jak na te kolana upaść z głuchym jękiem... Człowiek nic już nie może chlapnąć beztrosko i bezmyślnie, jak za szczenięcych lat. Styl mój jest już - niestety - na kamień wykrystalizowany, ale dla Ciebie postaram się zrobić wyjątek, szczególnie, że wiesz jak wyciągnąć moje gafy z otchłani serwera (jak Ty to robisz, podróżujesz w czasie, czy co ?). HAU-02. HAFTOWANIE... nie... nie... nie chcę o tym pisać, nie chcę ale muszę. Ponieważ - jak sama zauważyłaś - w poprzednim moim poście to było samooskarżenie poprzez usprawiedliwienie, czyli nie wprost, teraz, dla zasady, oskarżam się oficjalnie i wprost. Oskarżam, oskarżam, oskarżam się. O stosowanie efekciarskich, odpustowych metod polemiki z osobą, której - ze względu na jej niebanalny intelekt - przysługuje odrobina subtelności na osłodę dowalania. O niebanalnym intelekcie wzmnianka jest szczera, choć boję się, jak na nią zareagujesz. Niektóre koleżanki na takie dictum się obrażają, bo myślą, że podziw dla niebanalnego intelektu to taki surogat zachwytu nad pięknym biustem. Mam nadzieję, że nie grozi nam podobne nieporozumienie. HAU-03. A na deser ten najgorszy odszczek: a więc zmuszam Cię do przytakiwania... jak nie przytakujesz - atakuję (bo zupa była za słona)... konsensus ze mną możliwy jest tylko na moich warunkach... tyran ze mnie i kanalia, chociaż - być może - urocza kanalia... Krucabomba. Chwilowo będziesz musiała z tym żyć, ale zapewniam, że pracuję nad sobą. Pierwszy krok został wykonany: wiem już, że nie zawsze musi być cacy, kiedy wygląda na to, że jest cacy. Niniejszym szczerze przepraszam za sprawianie wrażenia, jakoby Twoja kapitulacja była dla mnie warunkiem porozumienia. Chcę, aby było raczej na odwrót: dowalaj mi, gnęb mnie, pomiataj mną - kajdanki leżą obok sofy (oczywiście - wszystko to tylko jeżeli akurat masz ochotę). :) No, a tak poza protokołem, to sponiewierałaś mnie dużo mniej, niż to powyżej symuluję. Co nie zmienia obiektywnego faktu, iż powyższe meaculpy są szczere jak spowiedź skazańca. Udaję głównie po to, żeby Ci dostarczyć rozrywki, przez co mam nadzieję odwdzięczyć Ci się za bardzo sympatycznego posta. Dziękuję. Wybacz, że ta odpowiedź tyle się pisała. Obok zgryzot podczas rachunku sumienia opóźniały ją (tę odpowiedź) czynniki obiektywne z kategorii "kompletna pustka w głowie". I tak nie zdołam się teraz odnieść do wszystkich stu siedemdziesięciu siedmiu spraw, które poruszyłaś. Więc piszę jak leci, czyli nie wg kolejności, ale co mi pierwsze przyjdzie na myśl... NA MYŚL> Postulujesz metody pragmatyczne zamiast średniowiecznej werbalizacji... Hm... Bez wdawania się w dyskusję o metodzie nie jestem w stanie tego rozstrzygnąć rozumowo, ale moje przeczucie entuzjastycznie przytakuje Twojej sugestii. Przytakuje i chce - w duchu pragmatyzmu - natychmiast przejść do omawiania szczegółów praktycznych. NA MYŚL> Z ustalaniem wspólnoty celów życiowych mamy już spokój. Wiem, że zapewne nie o to Ci chodziło, ale właśnie dałaś mi jedyną niezbędną wskazówkę: "zamierzam się dobrze bawić"... A ja - cóż, podpisuję się obiema ręcami i nogami. Szkoda tylko, że coś nie za bardzo mi ta zabawa wychodzi. Czy to już jest starość ? NA MYŚL> "Pisz do mnie jeszcze"... Jeżeli sobie kpisz, to pożałujesz, bo będzie pisane i pisane, aż się morze słone zrobi. I podpowiadam słowo: ekstaza (w starym, niekaralnym znaczeniu). Wprawdzie wolę słowo "orgazm", ale zdaję sobie sprawę, że to by już było zbytnie z mojej strony zarozumialstwo... BTW, trochę mi łyso, bo u mnie wywołałaś tylko: spazm najgłębszej satysfakcji, dreszcz tajemnego niepokoju, sztorm euforycznego zapamiętania oraz odjazd tramwaju zwanego pożądaniem. Wybacz mi, proszę. Popracuję nad sobą i następny raz powinien być taki jak Twój (tylko zdradź mi, co wcześniej jadłaś / piłaś ?). NA MYŚL> Spróbuj ustalić, gdzie zaczynasz czuć to coś, co zaczynasz czuć. Czy to jest od pasa w górę, czy od pasa w dół ? Jakiego to jest kształtu ? Czy to jest zimnie, czy ciepłe ? Czy rośnie Ci od tego brzuch ? Czy to się nasila, czy raczej utrzymuje stabilny poziom ? Czy - w związku z tym - chciałabyś, aby autor ninejszego postu a) dał sobie tzw wafla, czyli wrzucił na luz b) Emanuel Olisadebe c) stosował dłuższą grę wstępną i mniej ględził w trakcie d) strzelił sobie w łeb z powodu nieszczęśliwej miłości do piętnastocalowego monitora e) wszystko to razem. Kończę, bo noc już bliska swego kresu. Nie wiem, jak dorównać Twoim doskonałym tekstom pożegnalnym, więc zdam się na komunikację ekstrasensoryczną, w pudełko z guzikami wrzucając tylko życzenie snów kolorowych, oby Ci się śniły także na jawie. I oczywiście - pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Tylko do Lokisa - Baw mnie ! :-) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.01, 16:31 Lokisie! Wybacz proszę, że nie odczekuję aż czterech dni o co wnioskowałeś i odpisuję wcześniej; hm zapewne domyślasz się dlaczego : - ) a jeśli nie to trudno. Oczywiście nie mam zamiaru pisać spod „czerwonego” (też ?) księżyca; wolę spod jaśniejącego słońca rozgrzanego aż do białości - tego koloru nadziei. :- ) Już dawno nikt nie dostarczył mi tyle rozrywki - uśmiałam się do łez – no i znowu taki długi post – tylko dla mnie i do mnie – ach ! .... niedomówienie. No ale do rzeczy – odszczekujesz, nie umiejąc szczekać ? chyba już jednak wolę gotowanie. Dziękuję Ci, że tak się do mnie zwracasz w prostych żołnierskich słowach, bo byłam trochę wystraszona jak przeczytałam, że w rozmowie z hodowcą świń używasz pojęć : rezonans, oscylacje, powiązania kapitałowe, synchronizacja cyklu produkcyjnego i kulminacja. :- ) Jak trudno zrozumieć mężczyznę. Jak już sobie odczytałam znaczenie wszystkich obco brzmiących słów ze słownika wyrazów obcych ( a Ty skąd bierzesz ?) zrozumiałam, że niczego jednak nie odwołujesz i to w Tobie cenię ; tak postępuje prawdziwy 1000% mężczyzna. Słowo się rzekło ... Nastąpiło tu pewne nieporozumienie – przytoczenie twoich słów – miało na celu zilustrowanie jedynie sugestywności twojego stylu, a ponieważ dużo ostatnio piszesz : - )pozwoliłam sobie zacytować pewne zwroty; żebyś nie musiał sam się fatygować nie oczekiwałam, że będziesz się z nich wycofywał – przecież miałeś absolutną rację i masz prawo do ich podtrzymania w całej rozciągłości ( w swoim mniemaniu). Tak że te kolana i kajdanki to jedynie wytwór twojej wyobraźni (pomarzyć ach pomarzyć)a dla mnie informacja o twoich preferencjach. Odnośnie niebanalnego intelektu w kontekście mniemanej elokwencji - to sądzę że te pojęcia się wzajemnie nie wykluczają; podziwiam twoją spostrzegawczość w tym względzie.: - ). Co do surogatów i koleżanek – to z kim Ty się zadajesz – nie dziwię się, że masz takie pojęcie o kobietach. Jak widzisz twój rachunek sumienia nie był przeze mnie oczekiwany i zabrał Ci chyba tak dużo czasu z uwagi na to, że zbyt sporadycznie go wykonujesz. : - ). Nie wiem czy dobrze zrozumiałam odnośnie metod preferujesz empiryzm ? Jestem niepocieszona odjazdem tramwaju czy się doczekam na bezludnym przystanku jego powrotu. Jak zapewne zauważyłeś mam problemy z wysławianiem się w odróżnieniu od Ciebie ; no ale cóż jeśli przez jakiś czas pisało się jedynie : proszę o rozmowę; to później takie są konsekwencje. Chciałabym Ci tyle powiedzieć zwłaszcza o „sercowości”, przeczuciach i odczuciach ale niech zrobi to poeta : „ Oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie, wargi się wilgocą, rozchylając bezwiednie” - no a dalej to już standard.: - ) Z uwagi na porę nie życzę Ci kolorowych snów (mógłbyś to potraktować jako złośliwostkę z mojej strony – (a tego bym nie chciała o nie) a jedynie przyjemnego popołudnia. No to chyba na tyle – już dawno tak dużo nie napisałam ale staram się Ci dorównać przynajmniej ilościowo, żebyś nie uznał mnie za niewdzięcznicę. BTW.1. Nie mogę się powstrzymać aby zadać to pytanie : „Co tam Panie w polityce ?” BTW.2. Dostrzegam i cenię twoją erudycję, szanuję i podziwiam twoją wiedzę i intuicję a także mam uznanie dla Twojej inteligencji – ale byłabym wdzięczna gdybyś pozwolił dorzucić mi także parę zdań na tematy polityczne w przyszłości. Pozdrawiam. j. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokis Re: Tylko do Joli :) - ale czy potrafię ??? [#1] IP: *.pl 07.10.01, 04:25 Jolu! Odpowiadam Ci w transie dopiero co spowodowanym lekturą Twojej słodko się czytającej prozy z domieszką poezji (i wszystko to tylko dla mnie ))))))))))) A ten trans w uszach szumi jak sosnowy bór, więc w tej chwili potrafię tylko sprintem przebiec tę trasę, którą zaraz jutro lub (wybacz, jeśli tak wypadnie) pojutrze wyeksploruję do ostatniego zakamarka. Oto, co po drodze napotykam: Piszesz: "Dziękuję Ci, że tak się do mnie zwracasz w prostych żołnierskich słowach, bo byłam trochę wystraszona jak przeczytałam, że w rozmowie z hodowcą świń używasz pojęć : rezonans, oscylacje, powiązania kapitałowe, synchronizacja cyklu produkcyjnego i kulminacja. :- )" Odpisuję: Jolu, to był ten drugi Jednak dodam na jego usprawiedliwienie, że pisząc do hodowcy czuł już w sobie poranek sobotniego kaca. Miał zamiast zwojów taką watę, że zużył cały swój zapas dziwnych słów na wyrażenie treści, którą ja - w tej chwili - załatwiam jednym zdaniem: "dlaczego wszystkie świnie idą pod nóż RÓWNOCZEŚNIE ?" Pamiętam, radziłaś mi, żeby już więcej nie pić, ale ten drugi nic o tym nie wiedział... Ten drugi odpisuje: Jolu, czasami "popełniam" taki tekst, a później długo myślę - po co ? Kaca prawie nie było, ten pierwszy trochę koloryzuje. Pisało mi się w nastroju takiej wnikliwości, jakiej nawet detektyw Marlowe nie miewał. Żeby wyrazić cały mój analityczny zamysł nie wystarczyło wystukać jedno czy dwa zdania. Tam się rysowały ciekawe aspekty, nie pamiętam już jakie. W każdym razie liczę na to, że - pewnie bardzo rzadko, ale jednak - Ty też dopiero czytając swój tekst na serwerze masz niekiedy ochotę cofnąć czas, albo przynajmniej się powiesić... Liczę na Twoje zrozumienie - ale nie na pobłażliwość. Trąb, alarmuj, gdy tylko natkniesz się na przerost pseudomądej formy w jakiejś rzeczy mojego autorstwa (oraz autorstwa tego pierwszego, rzecz jasna, też). Piszesz: "Wybacz proszę, że nie odczekuję aż czterech dni (...)" Odpisuję: Wcale się nie gniewam (zapewne domyślasz się dlaczego . Poza tym, chodziło mi o dzień czwarty października - najbliższy dzień parzysty. Ale z tymi dniami parzystymi i nieparzystymi to była z mojej strony tylko taka żartobliwa zaczepka, prolog do pierwszej części "auuu". Bo przecież wszystko zależy wyłącznie od tego, czy nasze pozytywne wibracje wpadną w rezonans Piszesz: "Jak zapewne zauważyłeś mam problemy z wysławianiem się w odróżnieniu od Ciebie ; no ale cóż jeśli przez jakiś czas pisało się jedynie : proszę o rozmowę; to później takie są konsekwencje." Odpisuję: Jak prawdziwa, 1000% kobieta wyznajesz mi, że Twoja słabość tam leży, gdzie ja widzę tylko atuty. Czy mogę nie zostać bez tchu na samą myśl o Twoich naprawdę mocnych stronach ? A skoro mnie tymi "problematycznymi" względami jednak obdarzasz, to rośnie we mnie nadzieja, że już nie musisz wypisywać tych obrzydłych próśb do głuchej instancji. Na razie tyle. Wiem, że może w tym wszystkim brakować trochę uczucia, co - zapewniam Cię - nie ma nic wspólnego ze stanem faktycznym Obiecuję poprawę, jednak w tym celu muszę się jeszcze ze sto razy wczytać w Twojego posta, bo czuję, że tylko tak znajdę słowa adekwatne do uczuć. A teraz - wieeeeeelki ekstrasensoryczny transfer pozytywnych wibracji na pożegnanie, oby Ci się słodko spało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Tylko do Lokisa - o konfuzji jolki ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.01, 16:31 Lokisie ! Odpowiadam Ci w transie dopiero co spowodowanym lekturą Twojej słodko się czytającej prozy z domieszką poezji (i wszystko to tylko dla mnie ))))))))))) J: Czyżbyś mnie przedrzeźniał ; czy to objaw echolalii ( a konkretniej echo echolalii zaobserwowanej u mnie ). A ja znowu jestem zadowolona po ludzku że mi odpowiedziałeś – jakiś zły duch nie pozwala mi zapomnieć o naszej sprzeczce i wciąż próbuję Cię zdenerwować - i nie udaje mi się. A wydawało mi się, że nie jestem osobą pamiętliwą – muszę nad tym popracować. Od razu wyjaśniam ten frywolnie brzmiący tytuł postu : Baw mnie – skojarzyło mi się z taką piosenką : „ Przytul i baw mnie” -oj czasie, czasie nieubłagany. A ten trans w uszach szumi jak sosnowy bór, więc w tej chwili potrafię tylko sprintem przebiec tę trasę, którą zaraz jutro lub (wybacz, jeśli tak wypadnie) pojutrze wyeksploruję do ostatniego zakamarka. Oto, co po drodze napotykam: Piszesz: "Dziękuję Ci, że tak się do mnie zwracasz w prostych żołnierskich słowach, bo byłam trochę wystraszona jak przeczytałam, że w rozmowie z hodowcą świń używasz pojęć : rezonans, oscylacje, powiązania kapitałowe, synchronizacja cyklu produkcyjnego i kulminacja. :- )" J: Przepraszam bardzo – bardzo się wstydzę za tę złośliwość, niezasłużoną przez Ciebie. : - ) Masz zupełną słuszność, że poświęcasz temu tak dużo miejsca. Odpisuję: Jolu, to był ten drugi Jednak dodam na jego usprawiedliwienie, że pisząc do hodowcy czuł już w sobie poranek sobotniego kaca. Miał zamiast zwojów taką watę, że zużył cały swój zapas dziwnych słów na wyrażenie treści, którą ja - w tej chwili - załatwiam jednym zdaniem: "dlaczego wszystkie świnie idą pod nóż RÓWNOCZEŚNIE ?" Pamiętam, radziłaś mi, żeby już więcej nie pić, ale ten drugi nic o tym nie wiedział... J: Nie lubisz sobót – tak wyczuwam intuicyjnie. Coś radziłam o piciu – no nie - jestem (znaczy byłam) okropna. Ten drugi odpisuje: Jolu, czasami "popełniam" taki tekst, a później długo myślę - po co ? Kaca prawie nie było, ten pierwszy trochę koloryzuje. Pisało mi się w nastroju takiej wnikliwości, jakiej nawet detektyw Marlowe nie miewał. Żeby wyrazić cały mój analityczny zamysł nie wystarczyło wystukać jedno czy dwa zdania. Tam się rysowały ciekawe aspekty, nie pamiętam już jakie. W każdym razie liczę na to, że - pewnie bardzo rzadko, ale jednak - Ty też dopiero czytając swój tekst na serwerze masz niekiedy ochotę cofnąć czas, albo przynajmniej się powiesić... J: Skąd Ty mnie tak dobrze znasz Lokisie ? Strzał w dziesiątkę. Wieszanie to raczej nie ale ten czas i ewentualna korekta – dlaczego tak nie można – może wiele tekstów po prostu by znikło w trybie autokorekty. Liczę na Twoje zrozumienie - ale nie na pobłażliwość. Trąb, alarmuj, gdy tylko natkniesz się na przerost pseudomądej formy w jakiejś rzeczy mojego autorstwa (oraz autorstwa tego pierwszego, rzecz jasna, też). J : Sorry nie będę komentować formy, bo to nie na poziomie. Muszę się podciągnąć a nie próbować zaniżać poziom innych nawet w dziedzinach mi obcych, albo nie komentować. Piszesz: "Wybacz proszę, że nie odczekuję aż czterech dni (...)" Odpisuję: Wcale się nie gniewam (zapewne domyślasz się dlaczego . Poza tym, chodziło mi o dzień czwarty października - najbliższy dzień parzysty. Ale z tymi dniami parzystymi i nieparzystymi to była z mojej strony tylko taka żartobliwa zaczepka, prolog do pierwszej części "auuu". Bo przecież wszystko zależy wyłącznie od tego, czy nasze pozytywne wibracje wpadną w rezonans . J: Oj to źle ze mną – brak zrozumienia tak prostego tekstu o 4 X. Dzisiaj mam chyba dzień refleksji nad sobą Lokisie ja nie będę Ci już dokuczać uznając twoje prawo do bycia mądrym (ale nie przemądrzałym) A Ty proszę nie stosuj pingpongowych (echolaliowych) zagrywek, bo czuję się przez to sponiewierana i jak bumerang wraca ta myśl o cofnięciu czasu. : - ). Odnośnie rezonansu uważam, że następuje zbliżenie amplitud drgań obu układów (forumiarzy). : - ) Piszesz: "Jak zapewne zauważyłeś mam problemy z wysławianiem się w odróżnieniu od Ciebie ; no ale cóż jeśli przez jakiś czas pisało się jedynie : proszę o rozmowę; to później takie są konsekwencje." Odpisuję: Jak prawdziwa, 1000% kobieta wyznajesz mi, że Twoja słabość tam leży, gdzie ja widzę tylko atuty. Czy mogę nie zostać bez tchu na samą myśl o Twoich naprawdę mocnych stronach ? A skoro mnie tymi "problematycznymi" względami jednak obdarzasz, to rośnie we mnie nadzieja, że już nie musisz wypisywać tych obrzydłych próśb do głuchej instancji. J : Widzę, że nie znamy tych samych dowcipów - Krążyła kiedyś taka anegdota, że za czasów stalinowskich dyrektorem był facet, który był analfabetą ( nie funkcjonalnym ale normalnym ) gdy to się wydało – pytano go jak sobie radził z korespondencją a on powiedział, że nauczył się pisać jedynie : „proszę o rozmowę” : - ). No a podpis – to nie musiał się uczyć – zygzak – parafa i już. Te tysiąc % - znowu echolalia a ja cała w pąsach. Na razie tyle. Wiem, że może w tym wszystkim brakować trochę uczucia, co - zapewniam Cię - nie ma nic wspólnego ze stanem faktycznym Obiecuję poprawę, jednak w tym celu muszę się jeszcze ze sto razy wczytać w Twojego posta, bo czuję, że tylko tak znajdę słowa adekwatne do uczuć. A teraz - wieeeeeelki ekstra sensoryczny transfer pozytywnych wibracji na pożegnanie, oby Ci się słodko spało. J: Wyczuwam wielkie uczucie ale nie powiem jakie. : - ) Posta odebrałam w dzień – ale poprawiło mi to humor w ciągu dnia, ale noc była prawie ze bezsenna bez twoich życzeń słodkich. Pozdrawiam przyjaźnie - jolka skonfundowana . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokis Re: Tylko do Joli - dość tej konfuzji ! IP: *.pl 08.10.01, 03:04 Jolu, odpowiadam szybko, więc z konieczności krótko, wolę tego jednak nie odkładać. Już niech to będzie blamaż, trzy akapitki na krzyż, byle tylko ta konfuzja Ci minęła jak najprędzej ! Bo widzisz, ja udaję echo nie dla czczej swawoli, nie po to, żebyś Ty na licu pąsowiała (choć miło jest to sobie wyobrazić...). Jak Twoją myśl powtarzam, to znaczy, że ona mi się bardzo podoba, i chcę Ci się właśnie tym odwzajemnić, co mi tak u Ciebie w oko wpadło Wiesz, takie zachowanie spotyka się u wszystkich Naczelnych. Osobnik, który pragnie wkraść się w łaski jakiegoś innego członka stada, będzie się starał okazać tej drugiej stronie swoje uwielbienie, m.in. poprzez naśladowanie gestów, mimiki i całych zestawów czynności. Cóż, gdy tylko minie księżycowy urok, z lokisa na powrót robi się zwyczajna @. Więc dość tej konfuzji !!! Jeżeli mi tego nie zakażesz, to dalej będę od Ciebie ściągać, ale Ty pamiętaj, że robię to z podziwu i sympatii, a nie dla drwiny. Pa ! Niech Ci się miło reszta nocy prześpi, a i dzień niech gorszy nie będzie. Utulam wirtualnie "Karol" )))) PS napisz coś do lokisa-małpy ;} Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Tylko do Lokisa - Zawsze z Tobą chciałabym być ... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 01:11 ...przez całe lato. Kochaj mnie za to.. właśnie leci ta piosenka „Ich troje” (czy Ich Trojga ?) Lokisie a właściwie Karolu ! Konfuzja przeszła „od ręki” po przeczytaniu twojego nadal (?) sympatycznego postu. Jak Ty umiesz ładnie układać wyrazy w zdania – budzi to mój niekłamany zachwyt (nie tylko w tym zakresie ale o tym sza ). Nie tylko bawisz ale i swawolisz a nawet wkradasz się w łaski i to coraz skuteczniej : - ). Przeczytałam (krytycznie) twojego mądrego posta o wojnie i nic nie mogłam napyskować na Ciebie Małpko :- ) – gratuluję. Daj szansę nie pilnuj się aż tak bardzo. : -). Utulona choć tylko wirtualnie ale z wyobraźnią nie mam kłopotów usnęłam a sen miałam ... .. po prostu przyjemny :- ). – dzień takoż jak mawia pewien znajomy. Z wyrazami przyjażni. Ewunia ( tak wtedy mówiłeś : - ). PS. Pamiętasz tę noc w Zakopanem. PS 1. Też krótko ale treściwie. : - ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stoik Kobieto, puchu marny... IP: *.toya.net.pl 09.10.01, 02:43 Niby o polityce, a tu już romansik sobie ucina. A ja z podziemia wylazłem, gdzie impertynencje Hiacynta czytałem na nasz temat. I jeszcze się niebezpiecznie blizko bolszewików znaleźliśmy! I ten Lokis! Wygarnął Ci to, co ja też chciałem, ale się bałem, że Cię stracę! (tylko proszę, bez opisu dokonań mojej ukochanej partii!) I w dodatku ten kunszt literacki. Pękam z zazdrości. Ale gdybym nie pękł do końca, to może skorzystam z faktu, że facet chodzi wcześniej spać (przynajmniej mam taką nadzieję). Co do puchu, to uwielbiam spać pod puchową kołdrą (wybaczysz ?!) Dziecko (tzn. piesek) już po spacerku! Uściski bardzo serdeczne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Kobieta, puch marny... wieczna ( a nie wietrzna o nie ) istota IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 02:58 Gość portalu: Stoik napisał(a): > Niby o polityce, a tu już romansik sobie ucina. A ja z podziemia wylazłem, > gdzie impertynencje Hiacynta czytałem na nasz temat. I jeszcze się > niebezpiecznie blisko bolszewików znaleźliśmy! To ja też poczytam - rozmawiam ze wszystkimi forumiarzami a ten Lokis to mi do złudzenia Ciebie przypomina - jego pióro - tylko wierszy nie pisze. Myślałam, że to Ty Stoiku - uwierz naprawdę. , albo Scan. H. to dla mnie toksyczny - ale zgodnie z Twoim manifestem lubię go i lubić nie przestanę. > I ten Lokis! Wygarnął Ci to, co ja też chciałem, ale się bałem, że Cię stracę! > (tylko proszę, bez opisu dokonań mojej ukochanej partii!) I w dodatku ten > kunszt literacki. Pękam z zazdrości. Ale gdybym nie pękł do końca, to może > skorzystam z faktu, że facet chodzi wcześniej spać (przynajmniej mam taką > nadzieję). Niestety jak się zorientowałam - On lubi księżyc i chyba nie ma psa. Zestawiam różnice do rankingu. > Co do puchu, to uwielbiam spać pod puchową kołdrą (wybaczysz ?!) Te subtelne skojarzenia - jak sobie pościelesz tak się wyśpisz, tzn czym się nakryjesz ...oj zaplątałam się. Sam wiesz co robić. > Dziecko (tzn. piesek) już po spacerku! > Uściski bardzo serdeczne Pozdrowienia dla pieska też oraz Stoikówny (żony nie ruszam). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stoik Re: Kobieta, puch marny... wieczna ( a nie wietrzna o nie ) istota IP: *.toya.net.pl 09.10.01, 03:10 Gość portalu: jolka napisał(a): > To ja też poczytam - rozmawiam ze wszystkimi forumiarzami a ten Lokis to mi do > złudzenia Ciebie przypomina - jego pióro - tylko wierszy nie pisze. Myślałam, ż > e > to Ty Stoiku - uwierz naprawdę. , albo Scan. > H. to dla mnie toksyczny - ale zgodnie z Twoim manifestem lubię go i lubić nie > przestanę. Niestety, jam nie Lokis. Co do H., to on mnie strasznie wkurza (i chyba o tym wie), ale go szanuję, bo dużo wie i głęboko wierzy w swoje racje. Ja mam, jak wiesz, całkiem inny stosunek do życia, dużo lżejszy, i ciężko mi się z nim dyskutuje, tym bardziej że zostałem na placu Boya całkiem sam. Ale pod manifestem (własnym) się podpisuję. > Pozdrowienia dla pieska też oraz Stoikówny (żony nie ruszam). To i dobrze, bo Stoikowa smacznie śpi (wiadomo, ktoś nie śpi, żeby spać mógł ktoś). Jolowego też nie pozdrawiam, chociaż mam nadzieję, że nie istnieje. Powoli, powoli, ale zawsze dla Joli bo Stoik od innych ją pań woli (bz) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Kobieta, puch marny... wieczna ( a nie wietrzna o nie ) istota IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 03:15 Stoiku ! Jesli jeszcze jesteś gdzie H. - pisał o Tobie ? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stoik Hiacynt o nas IP: *.toya.net.pl 09.10.01, 03:23 Tyś to wszystko, Jolu, widziała, bo on to pisał do Ciebie w Undergroundzie. Że niby wiedział z góry, że z naszego trójkąta nic nie będzie itp. I coś o walce z bolszewizmem. A przecież racji nie miał - zostały nam przeurocze wspomnienia i zostaliśmy my - zawsze gotowi do nowych potyczek. Nie wiem zresztą, czego się Kwiatuszek spodziewał - ślubu? Ciągle z Tobą nieśpiący Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Do Stoika o H! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 03:35 Gość portalu: Stoik napisał(a): > Tyś to wszystko, Jolu, widziała, bo on to pisał do Ciebie w Undergroundzie. Że > niby wiedział z góry, że z naszego trójkąta nic nie będzie itp. I coś o walce z > bolszewizmem. A przecież racji nie miał - zostały nam przeurocze wspomnienia i > zostaliśmy my - zawsze gotowi do nowych potyczek. Nie wiem zresztą, czego się > Kwiatuszek spodziewał - ślubu? > Ciągle z Tobą nieśpiący A to ! Myślałam, że coś nowego - on chyba sam nie za bardzo wiedział czego chce się dowiedzieć - lubi plotki. Jemu chodziło o Sąd nad - wiesz kim - ale to nie na moje nerwy. Szybko ripostowałam i zamknełam temat pozdrowieniami. Śpijmy nadal równocześnie Ty u siebie ja u siebie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stoik Do Joli o sądzie IP: *.toya.net.pl 09.10.01, 03:41 Ja też nie będę dyskutować z H. o wiemy kim, ale mogę Ci powiedzieć (w zaufaniu, żeby się nie wydało), że dane mi było poznać matkę JK (moja zaprzyjaźniona sąsiadka była jej przyjaciółką). Śpij słodko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Do Joli o sądzie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 03:47 Gość portalu: Stoik napisał(a): > Ja też nie będę dyskutować z H. o wiemy kim, ale mogę Ci powiedzieć (w > zaufaniu, żeby się nie wydało), że dane mi było poznać matkę JK (moja > zaprzyjaźniona sąsiadka była jej przyjaciółką). > Śpij słodko Nie zasnę jak sie nie dowiem kto to JK - chyba się nie rozumiemy ? Chodzi o nasze pierwsze spotkanie kiedy to ja ośmieliłam sie wesprzeć na Twoim ho ho męskim ramieniu. Obudzona nagle. j. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stoik Re: Do Joli o sądzie IP: *.toya.net.pl 09.10.01, 04:04 Chyba zaszło drobne nieporozumienie. Myślałem, że chodzi Ci o sąd H. nad Jerzym Kosińskim. O ramieniu oczywiście zawsze będę pamiętał i ciągle je mam, ale z żadnym sądem mi się ono nie kojarzy. Odezwij się jeszcze, bo teraz ja nie zasnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Do Joli o sądzie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 04:15 Gość portalu: Stoik napisał(a): > Chyba zaszło drobne nieporozumienie. Myślałem, że chodzi Ci o sąd H. nad Jerzym > Kosińskim. O ramieniu oczywiście zawsze będę pamiętał i ciągle je mam, ale z > żadnym sądem mi się ono nie kojarzy. > Odezwij się jeszcze, bo teraz ja nie zasnę. Chodziło o A.M. Już więcej nie mogę i nie chcę - chodzi mi o stare dzieje sierpień - zdaje się. Mieliśmy temat dalej wałkować - ale mnie mdliły argumenty H. i właczył się niejaki hasz #. Teraz już zaśnij. Pozdrawiam nocna j. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stoik Rzeczywiście IP: *.toya.net.pl 09.10.01, 04:22 Teraz już sobie przypominam. A. M. - ulubiony temat co poniektórych. Chyba rzeczywiście zasnę - jutro do pracy. Jeszcze słodszych snów ...i już lecę do łóżeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokis Re: Tylko do Joli :) - ale czy potrafię ??? [#2] IP: *.pl 10.10.01, 03:00 Jolu ! Tryb rozkazujący czasownika "bawić" pojawił się u Ciebie zaledwie trzy dni temu, a tyle się od tamtej chwili stało... Nie wiem, czy dopisując teraz mój chód do sprintu trafiam jeszcze w Twoje zapotrzebowanie ? Skoro ja to nie ja, to może i zabawa nie ta ? Ale cóż, choćbyś to i była pisała dla checy, Twój "1000% mężczyzna" działa na mnie mobilizująco. Sprawia, że chcę Ci okazać żelazną konsekwencję mojego postępowania oraz nieugiętą wolę, która stoi za moim słowem. Sprawia, że chcę zachować psychiczną twardość, chcę być jak sprężyna w tej nakręcanej lalce-godzilli, którą straszę moje koty... No, a tak poza wszystkim: moje zaległości sięgają już trzech postów wstecz, więc muszę żywić nadzieję, że zechcesz poczytać o tej prehistorii, bo nic innego dostarczyć nie śmiem. Skoro już się rzekło #1, to teraz się rzeknie #2. ( jest mi trochę łatwiej odpisać, bo teraz wiem, że niektóre aluzje nie były skierowane do mnie Piszesz: "taki długi post – tylko dla mnie i do mnie – ach ! ...." a mnie się morda cieszy jak do michy z kaszą. No co ja poradzę, że wrażliwość na słowo pisane mam bo lekturę periodyków uprawiam ? <- to był nieudany kalambur (tylko czy są udane ? ja się naprawdę czuję błogo, jak po pacnięcu gumową pałką w łeb, kiedy Ty napiszesz a ja przeczytam takie niby nic, a cieszy jak COŚ... Podziwiasz moją spostrzegawczość, i słusznie, bo wielu ludzi przez całe życie nie spostrzega ani jednej ze swoich gaf (piszę to jak sentencję, nie chodzi mi o Ciebie !). Pocieszam się, że nawet mogło być gorzej, gdyby mi wtedy wypadł orzełek: mniemany intelekt i niebanalna elokwencja Co do surogatów i koleżanek: nie wykluczam, że jest to ten jeden, jedyny raz, kiedy rozumiesz mnie troszeczkę na opak. Winę za taki stan rzeczy ponoszę tylko i wyłącznie ja, skoro nie potrafię napisać kilku sensownych zdań o intelekcie nie zahaczając przy tym o biusty. Otóż rekacje koleżanek wynikają z ich wyczulenia na moje fałszywe komplementy. One mnie znają i wiedzą, jakie ze mnie jest ziółko. Ale z Tobą będzie inaczej, bo zaczynam od szczerego podziwu i mam zamiar się tego trzymać. Rzeczywiście, chyba muszę potrenować sumienie, bo ten narząd coś mi ostatnio zanika Rozumiesz mnie doskonale również odnośnie metod. Emipryzmu. Preferuję. A Ty ? A tramwaj z TEGO bezludnego przystanku nigdy nie odjechał. Wręcz przeciwnie, stoi tam i przyczepiono do niego jeszcze trzydzieści sześć wagonów. Ale czy przystanek nadal jest bezludny ? Wprawdzie nigdy nie był CAŁKIEM bezludny, ale przecież tłumów nie gościł. A tramwaje bywają płochliwe jak drezyny... Chociaż niekiedy trafi się też istna lomokotywa (ta od Tumiwa). Jedno co wiem: pospędzam teraz sporo czasu w posrebrzonym światłem odległej latarni welurze mgły, na tych wszystkich bezludnych przystankach, gdzie się czeka :} Ze strof klasyka wydobywasz to coś, o czym sam klasyk nie wiedział, że tam jest... oczy, wargi, wilgoć, bezwiednie - domagam się ciągu dalszego, to nie może być "standard". Nie w Twoim wykonaniu. Ja niczym podobnym Ci nie odpowiem, bo nic podobnego nie przychodzi mi do głowy. Wiesz, mnie w pamięć zapadają tylko smutne teksty, w rodzaju "iluzje w listopadzie, polski deszcz". Nie chcę Ci nimi przytruwać. Ale Ty... Ty pisz do mnie jeszcze ! No i tak, będziemy już szli ku furtce. Zastanawiam się trochę, jakie by Ci tu pożegnanie napisać, ale chyba jest to bezprzedmiotowa rozterka. I tak potrafię tylko tak: posyłam pozytywne wibracje )) czule utulam )))) i życzę snów, tym razem dla odmiany ciekawych jak "Opisanie Świata" )))))))) lokis ("Karola" rozwinę za czas jakiś, Stoikiem nie jestem BTW: mam nadzieję, że jeszcze się o politykę posprzeczamy; ale najpierw niech się coś ciekawego wydarzy. PS a lokismałpa smutny siedzi, czy nikt do niego nie chce napisać ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Tylko do Lokisa :) - ale czy potrafisz ??? [#2] IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 00:18 Lokisie ! W pierwszych słowach mego postu pragnę Cię utwierdzić, że Ty to Ty. Zapewniam Cię, że zabawa jest przednia i chyba wzajemna.?: -) Odnośnie trybu rozkazującego rzeczonego czasownika to wyjaśniam, iż dopiero w momencie ukazania się komunikatu : „informacja została wysłana” opamiętałam się, że Lokis nie przywykł do tego tonu ; wyrwałam wtyczkę z gniazdka ale nic nie pomogło „i z w”- nie umiem cofnąć ani czasu ani postu. Bardzo to przeżywałam (cd konfuzji). Dopiero po otrzymaniu równie stanowczego (męskiego : ) rozkazu : Dość tej konfuzji przeszło. Doszłam do wniosku, ze nie będę wymyślać tytułów postów to za trudne i ryzykowne. Potrafię – nie potrafię - oto jest pytanie. (retoryczne ? : ). Lubisz koty ? Ja też jestem kot w chińskim horoskopie – czy to nie jest przeznaczenie ? : ) Pozwolę sobie utwierdzić Cię w przekonaniu, że tylko TY byłeś adresatem moich skromnych postów. : ) Nie masz się więc z czego cieszyć. Pomierzyłam wszystkie Twoje posty i ten ostatni jest najdłuższy ale pomimo, że tylko do mnie to teraz już wiem, że będzie czytany przez naszego wspólnego przyjaciela Mr S. (przy okazji buziaczki dla psa i ukłony dla właściciela). : ). Po tych pomiarach wzrósł mi poziom adrenaliny. Oprócz rzucania monetą dobre jest też wróżenie z fusów ale ja to wolę trochę pomyśleć przed podjęciem decyzji, taką mam wadę. : ). Ubolewam nad atrofią u Ciebie tak ważnego organu jak sumienie – to się wprost w głowie nie mieści jak mogłeś do tego dopuścić. : ). Co do empiryzmu wirtualnego to wybacz ale mam jeszcze za mało doświadczenia internetowego aby się w tym zakresie określić. Z tymi tramwajami coś czarujesz raz tak raz inaczej, a zasadniczo ja wolę samochody. Nie pamiętam dokładnie czy to był przystanek na żądanie czy tramwaj zwany pożądaniem, te szumy informacyjne. : ) Odnośnie standardu skoro się tak bezwzględnie domagasz napiszę Ci dokładnie wszystko po kolei : Oczy zamglone, mina smutna, buzia blada nie mogę jeść nie mogę spać – żyję marzeniem. [ ... ] pkt. 4 regulaminu forum gazeta. pl. No nareszcie to z siebie wyrzuciłam, czułam taką potrzebę ale się powstrzymywałam do momentu aż drugi raz poprosisz. Uff Teraz wszystko jasne ? Wibracje dotarły sympatyczne niesłychanie – odsyłam w trybie odwrotnym czy zwrotnym, Przytulam się wirtualnie i już śnię na jawie. Co do Karola doznałam olśnienia i zapisałam na mankiecie jak Poincare – to bohater filmu z piosenką „Przytul i baw mnie.” Tak - że jest jeden – jeden. Ciebie rozdrażnił mój mniemany (widzisz już używam twojej terminologii) rozkaz a ja nie zidentyfikowałam Karola. Życie to pasmo pomyłek – niestety. : ). Nie uważałam Cię za stoika po twojej spontanicznej i pełnej ekspresji wypowiedzi na temat robótek ręcznych – „aż taka głupia to ja już nie jestem”. : ). Natomiast nie wycofuję się ze stwierdzeń o podobieństwach piór ; przynajmniej co do pewnych hm obszarów ; otóż cechuje Was obu taki otwarty, luźny stosunek wobec tematów, które dla innych stanowią swoiste tabu – wprost – jesteście bezpruderyjni. : ) To odwieczny problem kto pisze a kto dyktuje. Znasz to : Nauczycielka pyta Jasia : Kto napisał „Pana Tadeusza” ..... Ad. PS – czy lokismałpa jest nie dopieszczony nie tylko, że piszę ale też drapię Lokisa za uchem (oczywiście wirtualnie – ale trochę wyobrażni). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stoik Moja Ty wieczna istoto IP: *.toya.net.pl 12.10.01, 01:08 Jolu Najukochańsza, oczywiście, że od momentu, kiedy stałaś się "moją istotą", to już na wieki wieków. Nie omyliłaś się, ja, stary zazdrośnik, muszę wiedzieć, co porabia moja ukochana. Za pozdrowienia ja i piesek bardzo dziękujemy. Ale serce boli, och jak boli. Co prawda lubię wpaść w samouwielbienie, ale nie jestem aż tak ślepy, żeby nie wiedzieć, kto z nas dwóch ma lepsze pióro. I dlatego Lokisa nie lubię (ale jeżeli czyta te słowa, to i tak pozdrawiam). A jeszcze bardziej go nie lubię za to, że obsypujesz go wirtualnymi pieszczotami! Wiesz, że Tobie muszę wybaczyć, ale jemu - nigdy. W Twoim poście zafascynował mnie mankiet Poincare - słyszałem o marginesie Fermata i serwetkach Banacha, a o mankiecie - nic. Jeśli możesz, to mnie oświeć. Piesek jeszcze przed spacerem, więc wszystko przed nami! Częściowo zrozpaczony i z rozchwianym stoicyzmem Twój na wieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokis Re: Stoiku, nie desperuj ! IP: *.dial.plusgsm.pl 12.10.01, 14:43 Jakze mam Ci uszczknac bodaj szczypte z owego dostatku wzgledow, na ktore u swojej wiecznej istoty mozesz jedynie Ty liczyc ? Przeciez im smielej skladam zdania, tym skromniej Jola na nie odpowiada - bywaja i takie chwile, gdy juz tylko odwraca wzrok i z calych sil probuje zblednac, a wtedy wszystko za nia mowi jej zaklopotane milczenie. I nawet jezeli ktoras avatare Joli uwazasz za postac wiarolomna, to Twoja wieczna istota z pewnoscia taka nie jest. Nie daj sie oszukac karmicznym przywidzeniom. Pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do stoickiej rownowagi. PS nie odpisuje na komplement o moim piorze, bo nie chce z Toba polemizowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stoik Tylko do Lokisa - Stoiku, nie desperuj ! IP: *.toya.net.pl 12.10.01, 16:16 Łatwo Ci powiedzieć! Pod moim wzrokiem (nie zawsze dyskretnym) rozgrywa się namiętny romans. Moja wieczna istota z litości czyni sympatyczne porównania i daje mi odczuć, że o mnie pamięta, ale jej serce się wyrywa w innym, niestety, kierunku. Co do polemiki, to też Ci serdecznie odradzam, bo po pierwsze jestem w nich upierdliwy (wybacz wulgarność), po drugie zawsze mam rację - Na wszelki wypadek i żeby lepiej wypaść przed Jolą, będę udawał, że Cię lubię. Desperostoik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Nie tylko do Lokisa ale i Stoika ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 15:00 Gość portalu: Stoik napisał(a): > Łatwo Ci powiedzieć! Pod moim wzrokiem (nie zawsze dyskretnym) rozgrywa się > namiętny romans. Moja wieczna istota z litości czyni sympatyczne porównania i > daje mi odczuć, że o mnie pamięta, ale jej serce się wyrywa w innym, niestety, > kierunku. Lokisie ! Bardzo Cię przepraszam, że Cię nie uprzedziłam odnośnie pewnej małej manii prześladowczej na którą cierpi Stoik - tak w ogóle poczciwy chłopina (Stoiku to w moim pojęciu największy dowód uznania kiedy kogoś tak nazywam).Otóż Stoik uważa, że jeśli pisze do siebie dwóch forumiarzy odmiennych płci to jest to romans a do tego śliczny; przez to wystraszył mi już kilku forumiarzy - wiesz te zobowiązania. > Co do polemiki, to też Ci serdecznie odradzam, bo po pierwsze jestem w nich > upierdliwy (wybacz wulgarność), po drugie zawsze mam rację - Ta niska samoocena wydaje mi się conajmniej nierzetelna - dlatego zgodnie z oczekiwaniem Stoika - pozwolę sobie stwierdzić, że całe przedpołudnie spędziłam na delektowaniu się kunsztem intelektualnym S. w wątku w którym stwierdził, m.in.że nie mam obsesji. Dziękuję i za to Stoiku. Co do polemiki, to z rozczarowaniem stwierdzam, że Lokis poprzestał swojej twórczości na Forum i pisuje jedynie do mnie - co mnie napawa obawą czy się nie uwsteczni zważywszy na wąskii profil zainteresowań w nin.wątku. > Na wszelki wypadek i żeby lepiej wypaść przed Jolą, będę udawał, że Cię lubię. > Desperostoik Lubcie się wzajemnie pod moim czujnym i czułym okiem. Pozdrawiam. Ps. I tak macie wiele wspólnego Stoiku Ty i Scan zaczynacie się na S a Lokis kończy (bez żdnych podtekstów o tym kończeniu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Ad.porozumień poziomych pomiędzy Stoikiem i Lokisem od Muzy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 14:24 Gość portalu: lokis napisał(a): > Jakze mam Ci uszczknac bodaj szczypte z owego dostatku wzgledow, na ktore u swo > jej wiecznej istoty mozesz jedynie Ty liczyc ? Przeciez im smielej skladam zdan > ia, tym skromniej Jola na nie odpowiada - bywaja i takie chwile, gdy juz tylko > odwraca wzrok i z calych sil probuje zblednac, a wtedy wszystko za nia mowi jej > zaklopotane milczenie. I nawet jezeli ktoras avatare Joli uwazasz za postac w > iarolomna, to Twoja wieczna istota z pewnoscia taka nie jest. Nie daj sie oszuk > ac karmicznym przywidzeniom. Pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do stoickiej > rownowagi. PS nie odpisuje na komplement o moim piorze, bo nie chce z Toba pole > mizowac Szanowni Panowie ze zdziwieniem stwierdzam, iż prowadzicie pomiędzy sobą jakiś dialog mający charakter negocjacji (?) bez uzyskania mojej uprzedniej zgody i podczas mojej chwilowej zresztą nieobecności. Nieładnie o niewierni. Lokisie - dziwię się iż mając tyle koleżanek jak się przechwalałeś w poprzednich postach - nie znasz kobiet. Otóż : "Gra miłosna (flirt) jest jak jazda samochodem : kobiety wolą objazdy, męzczyzni skróty" Jeanne Moreau A tak w ogóle to pozdrawiam obu Panów weekendowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Od wiecznej istoty - tylko do Stoika IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 14:13 Gość portalu: Stoik napisał(a): > Jolu Najukochańsza, > oczywiście, że od momentu, kiedy stałaś się "moją istotą", to już na wieki > wieków. Kochany Ogrodniku mający psa ! Nawet nie zauważyłam, kiedy to się stało. Muszę być bardziej uważną. Nie omyliłaś się, ja, stary zazdrośnik, muszę wiedzieć, co porabia moja > ukochana. Za pozdrowienia ja i piesek bardzo dziękujemy. Ale serce boli, och > jak boli. Co prawda lubię wpaść w samouwielbienie, ale nie jestem aż tak ślepy, > żeby nie wiedzieć, kto z nas dwóch ma lepsze pióro. I dlatego Lokisa nie lubię > (ale jeżeli czyta te słowa, to i tak pozdrawiam). A jeszcze bardziej go nie > lubię za to, że obsypujesz go wirtualnymi pieszczotami! Wiesz, że Tobie muszę > wybaczyć, ale jemu - nigdy. Stoiku! Ja podobnie jak Ty na wszystko się zgadzam ale uważam, że w tym miejscu należy się (jak psu kość) wyjaśnienie czytelnikom - o ile tacy są - parę postów wzwyż napisałeś że zostały nam jedynie wspomnienia a ty nagle ta eksplozja wyznań.Mogą być zdezorientowani co nieco - jeśli tu zbłądzą. Co do pieszczot rosam się prosił - wręcz wymógł je na mnie. > W Twoim poście zafascynował mnie mankiet Poincare - słyszałem o marginesie > Fermata i serwetkach Banacha, a o mankiecie - nic. Jeśli możesz, to mnie oświeć Co do fascynacji moim postem to śpieszę ci wyjaśnić, że chodzi tu o olśnienie nie w sensie fascynacji, urzeczenia czy oczarowania ale o tryb - przebieg- procesów myślowych. Podobno Henri Poincare doznał olśnienia w zakresie jakiegoś zagadnienia z zakresu fizyki (był też mat.,astr. i filozof) wsiadając do dorożki i zapisał je piórem na mankiecie. Dlatego ja noszę ze sobą pióro. > Piesek jeszcze przed spacerem, więc wszystko przed nami! > Częściowo zrozpaczony i z rozchwianym stoicyzmem > Twój na wieki Pozdrawiam - jeszcze nie Twoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokis Re: Tylko do Joli - drap mnie jeszcze :))) IP: *.dial.plusgsm.pl 12.10.01, 03:33 Jolu, to nie jest jeszcze odpowiedz, a zaledwie liscik pisany dla lepszego ukierunkowania pozytywnych wibracji Chce Ci w ten sposob podziekowac za urocze usmiechy i ciekawe przemyslenia, ktorymi tak szczodrze sie ze mna dzielisz. Ach, kiedyz wreszcie usiade do prawdziwego pisania, aby wsluchac sie w kolejna pogawedke naszych pokrewnych dusz ? Tu, gdzie teraz jestem, nie mam nawet kawalka porzadnej klawiatury, nie wspominajac juz o polskich znakach... Pozdrawiam Cie calym teskniacym sercem A Twoje drapanie za uchem to czysta rozkosz, ale lokis@ ma smutek, bo w skrzynce nadal pusto... Ot, co **) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Tylko do Lokisa od jolki - drapiącej jeszcze :))) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 14:38 Gość portalu: lokis napisał(a): > Jolu, to nie jest jeszcze odpowiedz, a zaledwie liscik pisany dla lepszego ukie > runkowania pozytywnych wibracji Chce Ci w ten sposob podziekowac za urocze u > smiechy i ciekawe przemyslenia, ktorymi tak szczodrze sie ze mna dzielisz. Ach, > kiedyz wreszcie usiade do prawdziwego pisania, aby wsluchac sie w kolejna poga > wedke naszych pokrewnych dusz ? Tu, gdzie teraz jestem, nie mam nawet kawalka > porzadnej klawiatury, nie wspominajac juz o polskich znakach... Pozdrawiam Cie > calym teskniacym sercem A Twoje drapanie za uchem to czysta rozkosz, ale lok > is@ ma smutek, bo w skrzynce nadal pusto... Ot, co **) Lokisie ! Odpowiadając na Twoją odpowiedz nie będącą jeszcze odpowiedzią - informuję Cię namiętnie, że się bardzo staram. Te moje uśmieszki może faktycznie nadmierne ale nie mają Ci one charaktery prześmiewczego - tak jakoś wyszło że na końcu każdego zdania wstawiam uśmiech jako zabezpieczenie, żeby nikt mnie nie mógł potem "wziąść czy złapać za słowo". Mimo braku klawiatury znowu zaimponowałeś mi tym razem szerokością postu - a może to dlatego, że mi się u Ciebie już wszystko zaczyna podobać. Sama nie wiem. Lokisie ! Niesprawdzaj skrzynki czy jest odp. na twoją odp. nie będącą odp.przed wysłaniem odp. nie będącej odp. - to stanowczo za wcześnie. Pozdrawiam - przesyłając kolejne pieszczoty (niedomówienie). Ps. Nie wysłali Cię czasem na wojnę - bo tak sobie podśpiewywałeś: Wojenko, wojenko.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stoik Do Joli, ale bez prawa wyłączności IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 13.10.01, 16:56 Jolu Niemoja, ale i tak Kochana, ostatnie Twoje posty tak mnie ubawiły i ucieszyły, że obiecałem sobie nie odstraszać Twoich adoratorów (ten Lokis wygląda nieźle, muszę przyznać). Ale od czasu do czasu się wtrącę, gdy moje stoickie nerwy tego nie wytrzymają. Tak więc pieść, kogo uznasz za stosowne (ale bez przesady!). StoikCiągleTwój Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Od Jolki wyłącznie do Stoika IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 22:51 Gość portalu: Stoik napisał(a): > Jolu Niemoja, ale i tak Kochana, > ostatnie Twoje posty tak mnie ubawiły i ucieszyły, że obiecałem sobie nie > odstraszać Twoich adoratorów (ten Lokis wygląda nieźle, muszę przyznać). Ale od > czasu do czasu się wtrącę, gdy moje stoickie nerwy tego nie wytrzymają. Tak > więc pieść, kogo uznasz za stosowne (ale bez przesady!). > StoikCiągleTwój Kochany Stoiku ! Śpieszę wyjaśnić moje zachowanie, które możesz uznać za zbyt chłodne wobec Twojej jakże bliskiej mojemu sercu osoby. Otóż obawiam się casusu Pani H., czytając ze wstrętem wiadomy art. - skojarzyłam, że i w twoim przypadku występują pewne analogie - chodzi mi o część dot. pisania erotyków dla pań nie będących żonami. Obawiam się, że W.Łysiak mógłby wykorzystać np. korespondencję z tego wątku przeciw Tobie a tego bym nie chciała. Czy czujesz tę grozę sytuacji ? Dziękuję za zgodę na pieszczenie Lokisa. Pozdrawiam przyjażnie. Oddana jolka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stoik Tylko dla Joli IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 14.10.01, 23:58 Jolu Droga, poraziła mnie Twa przezorność. Jedno, co mnie jednocześnie cieszy i martwi, to to, że nie będę nigdy panem H. (nie kwiatkiem, tylko tym od pana Cogito), więc niewielka jest szansa, że ktoś będzie robił wywiady z panią Stoikową. A już na pewno nic nie nagadam na AM Co do erotyków, to może rzeczywiście zrobię sobie przerwę, ale oczywiście - serce nie sługa... Cieplutko pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Tylko do Stoika IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.01, 00:13 Gość portalu: Stoik napisał(a): > Jolu Droga, > poraziła mnie Twa przezorność. Jedno, co mnie jednocześnie cieszy i martwi, to > to, że nie będę nigdy panem H. (nie kwiatkiem, tylko tym od pana Cogito), więc > niewielka jest szansa, że ktoś będzie robił wywiady z panią Stoikową. A już na > pewno nic nie nagadam na AM > Co do erotyków, to może rzeczywiście zrobię sobie przerwę, ale oczywiście - > serce nie sługa... > Cieplutko pozdrawiam Stoiku Bezcenny ! Pisz kochanie jak najwięcej ale tak aby Cię W.Łysiak nie zidentyfikował; masz przecież wiele muz na tut. Forum poza mną - dlatego życzliwie Cię uprzedziłam; gdybyś zaniechał pisania to by była niepowetowana strata dla naszej liryki ;bardzo proszę nie rób przerwy. Ja widzę, że Ty masz szansę na karierę w omawianym zakresie - nie bądż taki skromny. Pozdrawiam (pieska też). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokis Re: Tylko do Jolki - mmmrrruuu :))) IP: *.dial.plusgsm.pl 13.10.01, 20:08 Witaj, Jolu Nie wyslali mnie na wojne, bo komisja orzekla, ze takich idiotow nasze CK wojsko nie potrzebuje )) Wiec tulam sie po tym kraju ogrodowych krasnali, kraju barwy zwiedlej pelargonii i przekwitlej malwy. Do kontaktow ze swiatem pozamaterialnym sluzy mi urzadzenie zwane "Nokia Communicator", ktore - oprocz dziwnej klawiaturki - wkurza tez i tym, ze ucina posty dluzsze niz kilka zdan. Na szczescie koniec mej wloczegi juz blisko. Jutro rano odezwie sie do Ciebie (i nie tylko wezszy, ale za to duzo bardziej tresciwy lokis. Pozdrawaim, mruczac pozytywne wibracje jak maly agregacik **) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Tylko do Lokisa - ci... nie mrucz tak głośno mmmrrruuu :))) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 22:15 Gość portalu: lokis napisał(a): > Witaj, Jolu Nie wyslali mnie na wojne, bo komisja orzekla, ze takich idiotow > nasze CK wojsko nie potrzebuje )) Wiec tulam sie po tym kraju ogrodowych kra > snali, kraju barwy zwiedlej pelargonii i przekwitlej malwy. Do kontaktow ze swi > atem pozamaterialnym sluzy mi urzadzenie zwane "Nokia Communicator", ktore - op > rocz dziwnej klawiaturki - wkurza tez i tym, ze ucina posty dluzsze niz kilka z > dan. Na szczescie koniec mej wloczegi juz blisko. Jutro rano odezwie sie do Cie > bie (i nie tylko wezszy, ale za to duzo bardziej tresciwy lokis. Pozdrawaim, > mruczac pozytywne wibracje jak maly agregacik **) Ave Lokis ! Dobrze, że nie wysłano Cię na front. Zazdroszczę Ci zwiedzania urokliwych zakątków naszego kraju i tego nastroju poetycko - romantycznego. Przeszukałam całe Forum - i poczytałam twoją twórczość - bez uwag krytycznych póki co. Dziękuję za dobre słowo pod moim adresem. Wibracje odwzajemniam i przesyłam odwrotne. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokis Re: pssst... tylko do Joli rąk własnych ----<-@ IP: *.pl 16.10.01, 02:33 Jolu ! Piszę do Ciebie z podwiniętym ogonem i przymilnie wyszczerzoną mordą , bo nic innego mi nie pozostaje jak przyznać po męsku, że moja odpowiedź przychodzi troszeczkę spóźniona Przepraszam... I od razu wyjaśniam, że wyłącznie za sprawą przypadku moje milczenie zdarzyło się akurat wtedy, gdy uwaga forumowych wyjadaczy ponownie skupiła się na niniejszym wątku. To milczenie miało całkowicie endogenny charakter i wynikało z wewnętrznego pomieszania, zwanego też konfuzją (cóż, widocznie teraz przyszła moja kolej Przez całą niedzielę miotały mną rozterki, trapiła niepewność oraz dręczyły wątpliwości. Kociokwik ów wziął się u mnie stąd, że zagadnień, na które się ostatnio natknęliśmy, nie sposób już - przez ich liczbę, różnorodność i powabność - upchnąć do jednej, w miarę spójnej wypowiedzi. Konieczna jest selekcja tematów. Niestety, nawet podręczny katalog tych wszystkich spraw i sprawek okazał się być mało przydatny, chociaż na jego zestawianie poszedł mi kawał wolnego dnia (no, może nie kawał, ale zapewniam Cię - katalog w rzeczy samej powstał, co zresztą niewiele zmieniło). Cały zysk z tej pracy jest co najmniej wątpliwy, bo dzięki niej wiem – i to aż za dobrze – jedynie tyle, że przyszła kryska na matyska. Tutaj polegnę w nierównym boju przeciw tyraniom czasu i przestrzeni. Bo wyobraźmy sobie dla przykładu, że mam wybierać, czy odpiszę Ci na: "Oczy zamglone, mina smutna, buzia blada nie mogę jeść nie mogę spać – żyję marzeniem. [ ... ] pkt. 4 regulaminu forum gazeta. pl. No nareszcie to z siebie wyrzuciłam, czułam taką potrzebę ale się powstrzymywałam do momentu aż drugi raz poprosisz. Uff Teraz wszystko jasne ?" czy może raczej na: "Nie tylko bawisz ale i swawolisz a nawet wkradasz się w łaski i to coraz skuteczniej : - )." Prawda, że to horrendalny pomysł – zostawić tak bez jednej linijki komentarza któryś z tych błagających o dalsze drążenie wątków ? Więc ich nie zostawię. Ale na rozpatrzenie czekają jeszcze tuziny, o wszystkich napisać nie wydolę ! Sama widzisz, przed jaką amfiladą żłobów z owsem i sianem stawiasz głupiutkiego osiołka. Ale cóż, decyzja musiała w końcu zapaść. Więc przysiadam kolejno przy kilku stęsknionych biesiady stołach, co jednak nie znaczy, że cała reszta nie była warta mojego komentarza, tylko raczej na odwrót – to komentator nie był wart tego bogactwa, które mu ofiarowano )) 1. Najpierw o dowcipach. Ten o prominentnym analfabecie nie był mi znany, a szkoda, bo stosuje się on do życia jako takiego. Wyczuwam w tej historyjce pierwiastek autentycznego podziwu dla człowieka, który nigdy nie traci pewności siebie i przez to staje się bohaterem naszych czasów. Zupełnie jak Ryszard (wszystkie Ryśki to porządne chłopy) Ohucki, który przemierzał nieistniejący formalnie Londyn z pętem podwawelskiej (a może to była myśliwska ?) w kieszeni... O Jasiu i Panu Tadeuszu - hmm - też nie kojarzę, ale dowcip ten wydaje się pochodzić ze znanych mi rewirów estetyczno-tematycznych. Tym bardziej ciekawi mnie, co odpowiedział Jaś ? 2. O trybie rozkazującym, który mnie wcale nie rozdrażnił... "Baw mnie" – kiedy rozkaz ów padł z Twoich ust, nie powstała w mojej głowie ani jedna myśl o niesubordynacji. Jednak potem minęło kilka dni, sytuacja mogła się nieco zmienić, a ja nie lubię molestować (nawet wirtualnie) osób, które już sobie tego nie życzą. Tak więc cała retoryczna figura na temat trybu rozkazującego stanowiła tylko balon próbny, który miał wykryć oznaki zbliżającego się glacjału. Balon poszedł w odstawkę, gdy zamiast lodowca nastał gorący i wilgotny klimat tropików, a z naszych ustaleń wynikło ponad wszelką wątpliwość, że OBOJE chcemy się bawić aż do utraty tchu, lub nawet dłużej ;} 3. O kotach. Mam trzy sztuki, więc chyba je lubię. A Ty – jak piszesz – jesteś według chińskiego zodiaku kotem ?!?! Krucabomba. Masz rację, to MUSI być przeznaczenie ! I nic dziwnego, że - będąc kotem - wiesz doskonale, co i jak trzeba podrapać za uchem, żeby wywołać dreszcze zupełnie do niczego innego nieporównywalnej rozkoszy... Robisz to w tak natchniony sposób, że nawet u mnie – chińskiego dzika – wystarcza jednen ruch Twojego palca, aby niemal wszystkie moje mięśnie nabrały dziwnej wiotkości. 4. Co do empiryzmu: chodziło mi o stary, dobry empiryzm oparty na niezależnym świadectwie zmysłów ) A w tej domenie mieszczą się nie tylko te rzeczy, o których można przeczytać, ale także – przede wszystkim ! – te rzeczy, które można pomacać lub powąchać, które można posmakować lub nawet delikatnie ugryźć, które można unosić i kłaść, które mogą być ”pod” lub ”nad”... 5. Odnośnie gry miłosnej - wybacz, miła... Otóż uważam, że trochę sobie zaprzeczasz. Jednak nie będę dokładnie przytaczać, co, jak i gdzie, bo wolę za dobrą monetę wziąć sentencję J. Moreau. Z owej sentencji wyciągam następujący wniosek: każdy objazd może niekiedy prowadzić w kierunku przeciwnym do pożądanego, co jednak nie musi oznaczać, że kierując(y/a) zmienił(a) swe zamiary 6. Co do tematów traktowanych bez zbytniej pruderii: ich rozkwit jest również i Twoją zasługą. Piszę to bez żadnej intencji prześmiewczej. Pokładasz zaufanie w swoim intelekcie, ale nie zapominasz o swojej intuicji. Dzięki temu wiesz, jak - stosując niedopowiedzenia i aluzje - zmusić pierwotną siłę biologicznego ciążenia do pożytecznej pracy. W języku bardziej potocznym mówi się o tym, że dobrze jest "gonić króliczka", i że nie wolno go od razu chwytać. Sam pościg sprawia, że życie staje się ciekawsze, a i króliczek - gdy się go wreszcie złapie – dostarcza wyjątkowo miłych sensacji 7. Kilka słów o Twoich absolutnie niezrównanych komplementach... Dziękuję Ci za trafiające w samo sedno mej próżności wyznania, dziękuję, że mówisz do mnie tak, jakby się właśnie rozpoczynał maj. Pisząc moje odpowiedzi, próbuję Ci dorównać z całych sił. Nie wiem, jak to w Twoich oczach wypada, a właściwie to wiem... Och, dlaczego nie potrafię emocji równie namiętnych co Twoje wyrazić w formach równie co Twoje subtelnych ? Cóż, staram się, ale widać nie mam tego czegoś... W każdym razie na Twoje "Uff Teraz wszystko jasne ?" odpowiadam: TAK i dodaję: U MNIE TO SAMO... 8. I na koniec – coś o skrzynce. Rozumiem, że Ty nie jesteś z takich, przecież właściwie się jeszcze nie znamy )))) BTW, która to ma być odpowiedź - ta, czy następna ? A tak w ogóle, to przecież nie proponuję Ci (jeszcze) nic nieskromnego. Rozumiem – kolacja ze śniadaniem do łóżka, ale skrzynka ??? To przecież nie jest żaden grzech Wiem, Ty chcesz się ze mną trochę podroczyć, na tym wszak flirt polega. Będę zatem udawać, że zabiegam, że błagam, że tarzam się w pyle u stóp Twoich Bawmy się... Pozdrawiam Cię serdecznie, przytulam, pieszczoty (też niedomówienie) w całej rozciągłości odwzajemniam, oraz - jak zawsze – przesyłam pozytywne wibracje. Śpij dobrze, śnij kolorowo i słodko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: pssst... tylko do rąk własnych Lokisa ---- search @ IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.01, 03:56 Witaj Lokisie ! Nie zauważyłam żadnego opóźnienia – odpowiedź dotarła we właściwym terminie. No i co za treść delektowałam się nią i moja przerośnięta miłość własna – jak mówi jeden z naszych forumowych kolegów –nadal rosła. Napracowałeś się ale ta odpowiedź no, no : - ) Jak czytam przytoczone przez Ciebie cytaty to nie chce mi się wierzyć, że to ja napisałam. Ad.1. Jak każda niewiasta jestem w rozterce czy opowiadać anegdotę o Jasiu i „Panu Tadeuszu” czy nie. No ale spróbuję : Na pytanie „Kto napisał „Pana Tadeusza” Jaś odpowiedział : To nie ja . Wezwany ojciec, któremu nauczycielka przedstawiła powyższe zdarzenie wpadł jej w słowa: Prę Pani jeśli mój syn mówi, że to nie on to na pewno tego nie zrobił. Nauczycielka na takie dictum skończyła rozmowę z ojcem. Przypadkowo zrelacjonowała jej przebieg znajomemu z UB – który zadeklarował, że się włączy do sprawy. Po tygodniu przyszła informacja do szkoły, że się przyznali ojciec dyktował a syn pisał. Ad.2. Odnośnie zabawy aż do utraty tchu, to nie chciałabym Cię narażać na tego typu wrażenia, obawiam się o twoje wrażliwe serce, o którym wspomniałeś na wstępie naszego dialogu, że ma tendencje do pękania. Imponuje mi jednak twoja determinacja w tym względzie. Ad. 3. Pragnę podzielić się z Tobą refleksją, która nasunęła mi się odnośnie drapania. Otóż, okazuje się, że twoje pisarstwo jest faktycznie sugestywne, bo z tym drapaniem to mi się skojarzyło, że małpy i wilkołaki to lubią, a Ty przecież jesteś człowiekiem. Nawet nie wiem jak wybrnąć z tego tematu. Ad.4. W zakresie empiryzmu zaistniały pomiędzy nami różnice w zakresie, że tak powiem obszarów ty masz na myśli real a ja virtual. Hmm. Ad. 5. Ta sentencja J.M. faktycznie była nie na miejscu ale jej sens odebrałeś znakomicie. Ad. 6. Nie zgadzam się z twierdzeniem, ze moje nie dopowiedzenia mogły mieć wpływ na rozkwit bezpruderyjności niektórych tematów. Nawet Viola stwierdziła, że uważa mnie za konserwatystkę w tym zakresie i wyraziła współczucie w związku z molestowaniem. Tak że to tylko i wyłącznie „zasługa” twojej bujnej wyobraźni. Ad. 7. Komplementów Ci nie prawiłam tylko stwierdzałam fakty. Bardzo się ucieszyłam, że mamy jednakowe reakcje w pewnym zakresie. To bardzo miłe. Jesteś bezkonkurencyjny w zakresie pióra – ja coraz bardziej czuję się nieswojo – próbując Ci dorównać- no ale cóż „pisać każdy może”. Ad.8. Skrzynka albo małpa – otóż sprawa wygląda w ten sposób, że jak się zorientowałam na tym Forum istnieje obyczaj publikowania listów wymienianych pomiędzy poszczególnymi forumiarzami po pewnym czasie (casus Tyu via Perła) stąd moja wątpliwość czy warto ? Ponadto ta korespondencja jest także dostępna informatykom.: - ). A w ogóle to nie bądź taki wygodny; Luby Lokisie nie żądam od Ciebie krokodyla – spróbuj dotrzeć samodzielnie do mojej małpy skoro dotarłeś do połączonych posiłków. Wykaż się . (od razu zastrzegam, że nie jest to tryb rozkazujący – brak wykrzyknika – a jedynie zachęcający.). Starałam się nie wprowadzać nowych dygresji, żeby Cię nie doprowadzać do konfuzji. Pozdrawiam słodziutko i życzę skutecznych ustaleń a ja z małpą siedzimy sobie grzecznie i czekamy.: - ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerzy AWSP prawie 6%! IP: *.whitemouse.com.pl 26.09.01, 02:31 AWSP miała się zarejestrować jako partia. Niestety, nie zrobiła tego. Trzeba się cieszyć z 6% i do przodu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: AWSP prawie 6% - Do Jerzego IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 02:33 Gość portalu: jerzy napisał(a): > AWSP miała się zarejestrować jako partia. Niestety, nie zrobiła tego. Trzeba > się cieszyć z 6% i do przodu! Pewnie ja się cieszę ; czekamy teraz na owoce negatywnej kampanii wyborczej i krztusimy sie ze smiechu. Trzymaj się Jerzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajacek Re: AWSP prawie 6% - siostro!! elektrorowstrzasy !!! zapozno !!! IP: *.kabel.telenet.be 27.09.01, 06:48 Jola larum gra dla czegos czego za miesiac juz nie bedzie . A tak bardziej powaznie to z kim teraz bedziesz sympatyzowac? Ps. Cos tam szepcza AWSsiacy ze to juz fini. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bezrobot Re: AWSP prawie 6% - siostro!! elektrorowstrzasy !!! zapozno !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 12:35 tak wysoki wynik w zachodniopomorskim i ościennych to troche wynik tzw zagospodarowania ziem zachodnich lub wyzyskanych a kto je tak piknie zgospodarował żę w miasteczkach niet zakładów przemysłowych lepiej nie wspominac brrr rozpad AWS to oczywista sprawa przecież to akcja wyborcza natomiast dziwi mnie niezmiernie znikniecie bez potomne tej wspaniałej i przewodniej siły narodu i nie ma kto odpowiedziec za te wspaniałe osiagniecia z prawie pół wiecza sory to LM powiedział ze jest dumny z dokonań pzpr dobrze że chociaż na jego rzad trafia najwieksze raty długu zaciagnietego przez komu szkoda kończyc przeciez nimi nigdy nie byli to raczej organizacja skuteczna dobrze zorganizowana i majaca na celu swoich członków dobro obojetnie czyim kosztem {te spłaty to mnie nie ciesza bo to ja spłacam a nie towarzysze} Co do sukcesu wyborczego to jest on jakiś nie wyrażny nawet LM znikł jego cyniczny uśmieszek ja mimo wszystko rzycze temu powstajacemu rzadowi jak najlepiej bo niestety żyje w tym kraju i w pewnym nie wielkim co prawda zakresie mój los zależy od tego jak sie bedzie starał . A starac musi sie mocno wiec modle sie żeby nie zbrakło determinacji w SLD do przemian które sa konieczne choc raczej niepopularne ale to w jakiej jesteśmy sytuacji jest spora zasługa tzw lewicy wiec troche popularnosci mogli by stracic robiac cos dobrego dla kraju . niestety po poprzednich rzadach koalicji sld-psl nie moge miec wielkich nadzieji na powrót normalnosci ale demokracja dła wam jeszcze jedna szanse bo za 4 lata moze byc całkiem inaczej i mozemy zaczac od poczatku czyli dekomunizacji Uspiechow w rabotie towarzysze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: the-edge JAK SMAKUJE GORYCZ PORAZKI IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 27.09.01, 14:20 W MYSL ZASADY "GDZIE TRZECH POLAKOW TAM CZTERY ROZNE OPINIE" JA MAM W TEJ KWESTII"CZWARTA" OPINIE : JAK SMAKUJE GORYCZ PORAZKI ? TO PYTANIE ZADANE NA WSTEPIE NIE DAJE MI SPOKOJU ; AZ SIE CHCE POWIEDZIEC TOZ TO PYTANIE RETORYCZNE GORYCZ ZAWSZE JEST GORZKA ,PODOBNIE JAK SOL SLONA ETC. AUTOR PYTANIA NIE WIE NAJWYRAZNIEJ JAK SMAKUJE GORYCZ, ALE JEDNOCZESNIE ZDAJE SOBIE SPRAWE ZE JEST ONA PASKUDNA . JA Z ZASADY JESTEM OKROPNYM PIENIACZEM , ALE CZASEM MAM OCHOTE WYCIAGNAC DO KOGOS REKE , POMOC ,ZROZUMIEC SAMEMU I BYC ZROZUMIANYM ... DROGI PRZYJACIELU KTORY TAK CHELPISZ SIE ZWYCIESTWEM ADWERSAZY aws , GORYCZ TO JEST SMAK JAKI POCZUJESZ ZA MNIEJ NIZ 4 LATA ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: JAK SMAKUJE GORYCZ PORAZKI IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 14:39 Gość portalu: the-edge napisał(a): > W MYSL ZASADY "GDZIE TRZECH POLAKOW TAM CZTERY ROZNE OPINIE" > JA MAM W TEJ KWESTII"CZWARTA" OPINIE : > JAK SMAKUJE GORYCZ PORAZKI ? > TO PYTANIE ZADANE NA WSTEPIE NIE DAJE MI SPOKOJU ; AZ SIE CHCE POWIEDZIEC TOZ > TO PYTANIE RETORYCZNE GORYCZ ZAWSZE JEST GORZKA ,PODOBNIE JAK SOL SLONA ETC. > AUTOR PYTANIA NIE WIE NAJWYRAZNIEJ JAK SMAKUJE GORYCZ, ALE JEDNOCZESNIE ZDAJE > SOBIE SPRAWE ZE JEST ONA PASKUDNA . > JA Z ZASADY JESTEM OKROPNYM PIENIACZEM , ALE CZASEM MAM OCHOTE WYCIAGNAC DO > KOGOS REKE , POMOC ,ZROZUMIEC SAMEMU I BYC ZROZUMIANYM ... > DROGI PRZYJACIELU KTORY TAK CHELPISZ SIE ZWYCIESTWEM ADWERSAZY aws , GORYCZ TO > JEST SMAK JAKI POCZUJESZ ZA MNIEJ NIZ 4 LATA ... Przyjacielu The-Edge! Dziękuję Ci za tę wyciągniętą symbolicznie prawicę (rekę). Jam zwykła przegrywać z godnością bez urazy, zwyciężać bez pychy. Czasem wszystko jest uratowane wtedy, gdy się myśli, że już stracone.L.Tołtoj Podrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re:do Jajacka 27.09.01, 18:18 Jajacku,za wcześnie kpiłeś! AWSP dostała prawie 6 proc.! Gdyby pomyśleli,a nie kłócili się, więc dzisiaj ból głowy Twojego millerka byłby dużo większy!Pamiętaj o tym! Pożejemy , zobaczymy! Ciekaw jestem jak to wyjaśnisz,że LM wczoraj już mówił o wcześniejszych wyborach? pozdrawiam i ponoć chciałeś koniecznie wracać do "chałupy" czyli do Polski? Wracaj więc i pomóż swoim w pertraktacji z Leppriodą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajacek Re:Bykka IP: *.kabel.telenet.be 27.09.01, 21:19 Wiem i gratuloje 6%. Bykku przyjedz do mnie posiedz z rok i popatrz na Polske tak z perspektywy. W AWS kazdy darl ta kapote w swoja strone ,kapota krotka i sie podarla. Piekny program AWS zostal na papierze. Czy 16%bezrobocia to wina krasnali,a 90 miljardowa dziura? Niech rzadzi i dibel tylko nareszcie niech ludziom zyje sie lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bezrobot Re:JAJACKA IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 23:34 Z tym diabłem to przesadziłeś LM nie jest upadłym aniołem a co do rzadzenia to wybacz kiepsko oceniam i poprzednie 4 lata zastoju i wcześniejsze 45 cieżko to jakos sensownie nazwac . Zreszta jak ci żal tak bardzo biednych polaków to sprzedaj wszycho co masz wracaj do ojczyzny otwieraj biznes i daj ludziom prace beda robili za psie grosze tego na zachodzie niema tylko bedzie troche problemów z podatkami i zusem ale taki as wywiadu da rade czekamy emigranci wspomagajcie ojczyzne i rzad Milera a moze nie bedzi rzadu moze lepiej przejsc do opozycji ciekawe czy ten wariant jest w sld rozpatrywany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Gdyby nie ta dziura...Kasia by była...panną jesce! IP: *.whitemouse.com.pl 30.09.01, 02:05 Na terenach byłej NRD obecnie krasnale SPD namodziły 20% bezrobocie. Nawiasem mówić polscy krasnale byli zawsze gorsi od niemieckich. Dajcie też sobie siana z tą dziurą budżetową, która już jest zasypana przez panią minister i po problemie. Nie opowiadajcie o 90 mld, bo to fikcja kampanii wyborczej wiadomych komitetów. Towarzysze bierzcie się bystreje do wspólrządzenia z półtowarzyszami z dawnego ZSL-u, czy też z byłym towarzyszem członiem PZPR-u, panem! Andriejem Lepperem, bo inaczej czekają nas puste półki...i ogarnie pusty śmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: AWSP prawie 6% - siostro!! elektrowstrzasy !!! zapozno !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 22:43 Witaj Rodaku Lokalny bez pracy! Dzięki za udział w dyskusji. Pozdrawiam. j. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: AWSP prawie 6% - Jajacku lecz się sam ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 01:38 Gość portalu: jajacek napisał(a): > Jola larum gra dla czegos czego za miesiac juz nie bedzie . > A tak bardziej powaznie to z kim teraz bedziesz sympatyzowac? Jajacku! Sorry ale nie zauważyłam postu twojego autorstwa na temat tak ważny dla przyszłej sceny politycznej Naszego Kraju. Otóż tak; na tym etapie naszej znajomości mogę Cię jedynie poinformować iż serce mam po prawej stronie - to cecha dziedziczna mojego rodu - i co dalej domyśl się ? Co do twego pytania odnośnie sympatyzowania - to odpowiadam ODO (znasz ten skrót, jeśli nie to pytaj wyjaśnię). > Ps. > Cos tam szepcza AWSsiacy ze to juz fini. Nie wsłuchuj się w szepty - one od złych pochodzą Pozdrowionka nieustające. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stoik Do Joli IP: *.toya.net.pl 29.09.01, 01:55 Jolu Najukochańsza, a może by tak nowe wybory? Szansa jest. Co do tego wątku, to z całym szacunkiem dla Jajacka, z którym się fajnie robi jaja, trochę mnie już oczy rozbolały od słowa "smakoje". Do zobaczenia gdzie indziej, na przykład na bezludnej wyspie, gdzie ciągle czekam. Twój S. Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: Do Stoika 29.09.01, 10:18 Stoik,Ty mówisz jak niejaki LM? Może będziemy wybierać,aż wybierzemy jedynie słuszną demokrację? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stoik Re: Do Stoika IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 29.09.01, 10:39 bykk napisał(a): > Stoik,Ty mówisz jak niejaki LM? > Może będziemy wybierać,aż wybierzemy jedynie słuszną demokrację? > pozdrawiam Bykku, nie zrozumieliśmy się. Ja tylko opisuję rzeczywistość, mnie osobiście wystarczy kanapa, byleby w dobrym towarzystwie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Jolu, dość goryczy. Napisz jak smakuje słodycz sukcesu. 14.10.01, 19:05 Na pewno wiesz coś o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Jolu, dość goryczy. Napisz jak smakuje słodycz sukcesu. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 22:20 jacek#jw napisał(a): > Na pewno wiesz coś o tym. Witaj Jacku ! Trafiłeś w 10 - uważam się za człowieka sukcesu. I bardzo lubię zwyciężać. Pozdrawiam. Gratuluję animuszu ! Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: Jolu, dość goryczy. Napisz jak smakuje słodycz sukcesu. 14.10.01, 22:47 Nie było trudno. Pogoda ducha Cię zdradziła. Pozdr i życzę słodkich snów / Jacek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Jolu, dość goryczy. Napisz jak smakuje słodycz sukcesu. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 23:01 jacek#jw napisał(a): > Nie było trudno. Pogoda ducha Cię zdradziła. > Pozdr i życzę słodkich snów / Jacek. Podziwiam twoje dzisiejsze "wejścia smoka" do wielu watków m.in. "Chcemy być sobą" - domyślam się, że weekend pozwolił ci się zrelaksować. Kolorowych snów i samych sukcesów na jawie. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajacek Re: Jolu, dość goryczy. :) Flirciaro. IP: *.kabel.telenet.be 14.10.01, 22:50 No prosze . Wszyscy juz zapomnieli o AWS a pamietaja o Joli . Zeby to Buzek wiedzial to na pewno wziol by Jole do sztabu wyborczego! "Chlopcy" sie filcuja,przescigaja sie w poetycznych opisach(telefonow komukowych). Jola mruczy jak kotek i dalej chodzi wlasnymi drogami laskawie odpowiadajac na wyrazy sympati. Kobieta sukcesu jak sie okazuje,praca do przodu ,ma nadzieje ,ze nie po trupach pacjetow. Jak tylko bede w Polsce na zakupach,odrazu sie rozchoroje i bede szukal Dr.Joli A tym czasem serdecznie pozdrawiam,i do zobaczenia. PS. Mam nadzieje ,ze nie jestes urologiem ani okulisa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stoik Podziękowania dla Jajacka IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 14.10.01, 23:05 Jajacku, ten wątek stał się moim najulubieńszym, powodów nie muszę Ci chyba wyłuszczać. Dlatego kajam się jeszcze raz i dziękuję jak umiem najładniej. Życzę powodzenia u Pani Doktor. Do zobaczenia gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajacek Re: Podziękowania dla Jajacka/ Stoik IP: *.kabel.telenet.be 14.10.01, 23:09 Milo mi ze sprawilem ci przyjemnosc Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Od jolki do Jajacka - niedoszłego pocieszyciela ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 23:09 Gość portalu: jajacek napisał(a): > No prosze . > Wszyscy juz zapomnieli o AWS a pamietaja o Joli . > Zeby to Buzek wiedzial to na pewno wziol by Jole do sztabu wyborczego! > "Chlopcy" sie filcuja,przescigaja sie w poetycznych opisach(telefonow > komukowych). > Jola mruczy jak kotek i dalej chodzi wlasnymi drogami laskawie odpowiadajac na > wyrazy sympati. > Kobieta sukcesu jak sie okazuje,praca do przodu ,ma nadzieje ,ze nie po trupach pacjetow. > Jak tylko bede w Polsce na zakupach,odrazu sie rozchoroje i bede szukal Dr.Joli > A tym czasem serdecznie pozdrawiam,i do zobaczenia. > PS. > Mam nadzieje ,ze nie jestes urologiem ani okulisa. Witaj Jajacku! To twoja zasługa Ty podsunąłeś temat pocieszania mnie - vide- post inaugurujący niniejszy wątek. Ale nie miałeś koncepcji w jaki sposób to zrobić - to znależli się Panowie zorientowani w metodach jak pocieszać kobietę w takich sytuacjach i robią to skutecznie. Jajacek za mną nie trafisz lepiej nie ryzykuj bo się zgubisz. Pozdrawiam. PS. Chcesz zamknąć ten wątek jako nieaktualny ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajacek Re: Od jajacka do Joli niedoszlego pocieszyciela. IP: *.kabel.telenet.be 14.10.01, 23:33 Jolu ten watek zalozylem dla ciebie i jest twoj A ja nauczylem sie trafiac wszedzie PS. Co do niedoszlego -to moze nic straconego ,nie ma rzeczy niemozliwych ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Od jajacka do Joli niedoszlego pocieszyciela. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 23:41 Gość portalu: jajacek napisał(a): > Jolu ten watek zalozylem dla ciebie i jest twoj > A ja nauczylem sie trafiac wszedzie > PS. > Co do niedoszlego -to moze nic straconego ,nie ma rzeczy niemozliwych ))) Jajacku ! Jako założyciel masz u mnie prawo pierwszej (nie nie nocy) ale pierwszego postu. Dziękuję Ci za tę wspaniałomyślność. Miej nadzieję itd. Pozdrawiam obiecująco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajacek Re: Od jajacka do Joli niedoszlego pocieszyciela. IP: *.kabel.telenet.be 14.10.01, 23:47 Gość portalu: jolka napisał(a): > Gość portalu: jajacek napisał(a): > > > Jolu ten watek zalozylem dla ciebie i jest twoj > > A ja nauczylem sie trafiac wszedzie > > PS. > > Co do niedoszlego -to moze nic straconego ,nie ma rzeczy niemozliwych )) > ) > > Jajacku ! > Jako założyciel masz u mnie prawo pierwszej (nie nie nocy) ale pierwszego pos > tu. > Dziękuję Ci za tę wspaniałomyślność. > Miej nadzieję itd. > Pozdrawiam obiecująco. Kazdy post sie kiedys konczy "wielkim zarciem" Pozdrawiam z nadzieja )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Od Jolki do poszczącego Jajacka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.01, 00:01 Gość portalu: jajacek napisał(a): > > > > Jajacku ! > > Jako założyciel masz u mnie prawo pierwszej (nie nie nocy) ale pierwszeg > o postu. > > Dziękuję Ci za tę wspaniałomyślność. > > Miej nadzieję itd. > > Pozdrawiam obiecująco. > Kazdy post sie kiedys konczy "wielkim zarciem" > Pozdrawiam z nadzieja )) Wypada mi tylko życzyć Ci smacznego. Jesteś smakoszem w tytule wątku też uzywasz terminu : smakuje ? Pozdrawiam roześmiana. Odpowiedz Link Zgłoś